netkobietyWszystkie działy
Samotność

Dobijająca samotność...

22 odpowiedzi7 596 wyświetleńzałożony przez Jagoda46, 20.02.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Dobijająca samotność...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 23 ]

1

Temat: Dobijająca samotność...

Jestem bardzo samotna i ciągle nie mogę znaleźć żadnych przyjaciół w moim wieku (30+). Większość moich starych znajomych wyjechało za pracą do Anglii i Irlandii. Ja nie, bo tu mieszkam i pracuję. Przychodzę po pracy i jestem sama. Wychodzę na gimnastykę, staram się rozmawiać z ludźmi, ale po gimnastyce znów pozostaję sama. Mija dzień za dniem, pracuję, a po pracy jestem bardzo samotna. Nadchodzi weekend, w którym chodzę najczęściej do rodziców, bo czuję tylko dobijającą samotność. Mieszkam w małym mieście, ludzie w moim wieku mają już rodziny i spotykają się w gronie najbliższych znajomych. Nie chodzę na imprezy, bo nie lubię. Gdzie znaleźć innych samotnych ludzi, jak wychodzić do ludzi i gdzie iść, co robić ze sobą, by nie czuć dobijającej samotności? Kończy mi się nadzieja, że może być inaczej...

2

Odp: Dobijająca samotność...

Na początek propnuje abyś zajrzała do netkafejek smile
Na forum jest bardzo dużo miłych, uroczych kobiet które z pewnością miło Cię przyjmą smile

3

Odp: Dobijająca samotność...

No to chyba jest podobnie ze mną.  Nie wiem co poradzić, bo sama sobie nie radzę i jak czytam, to co napisałaś, to jakbym czytała o sobie. Jakaś taka bezsilność, mimo, że jest wola walki. Trzymaj się!

4

Odp: Dobijająca samotność...

Przestańcie dziewczyny!!! Jak tak można się użalać. Pomyślcie, że samotność też jest piękna! Czasem warto jest mieć ten swój świat. Wtedy nikt Wam niczego nie zarzuci! A poza tym nadzieja nigdy nie umiera a przyjaciele są tylko na chwile

5

Odp: Dobijająca samotność...
Sarenka napisał/a:

Przestańcie dziewczyny!!! Jak tak można się użalać. Pomyślcie, że samotność też jest piękna! Czasem warto jest mieć ten swój świat. Wtedy nikt Wam niczego nie zarzuci! A poza tym nadzieja nigdy nie umiera a przyjaciele są tylko na chwile

Nieprawda ze samotnosc jest piekna!!!! Nikt mi tego nie powie!! Samotnosc jest jak zmora!! Nie ma nic gorszego!!!!PRZECIEZ NIKT NIE CHCE BYC SAM!

6 Ostatnio edytowany przez Vera (2011-01-04 18:37:50)

Odp: Dobijająca samotność...

yyyyyyyyyy

7

Odp: Dobijająca samotność...

Jagodo 46 jeśli masz ochotę na poznanie wspaniałych dziewczyn w Twoim wieku lub i nie...- zapraszam w swoim imieniu  i myślę że one też Cię zapraszają do kafejki 30+. Spróbuj-może choć w części wypełnisz tę lukę-przyjaciół i znajomych. Ja także maiłam okres że czułam się bardzo samotna....tam spotkałam fantastyczne dziewczyny. Wejdź i napisz kilka słów o sobie ..reszta sama "pójdzie".
Polecam i pozdrawiam
Obrazek dodany przez użytkowniczkę

8

Odp: Dobijająca samotność...

Brawo Vera wyjęłaś mi to z ust..
"Samotność sprawia, że stajemy się bardziej surowi dla siebie samych a łagodniejsi dla innych: i jedno, i drugie czyni nasz charakter lepszym."
? Fryderyk Nietzsche

                                                 Ale

"Samotność jest przyjemnością dla tych, którzy jej pragną i męką dla tych, co są do niej zmuszeni."
? Władysław Tatarkiewicz
Wniosek :  to bardzo dużo zależy od tego jak do tego podejdziemy,oczywiście są ciężkie chwile ale trzeba walczyć,trzeba poświęcić się swoim celom cokolwiek by to nie było...
Ja miałem dużo przyjaciół,kolegów ,koleżanek, bywałem w wielu miejscach praktycznie cały czas w tłumie
Po służbie wojskowej przeprowadziłem się na wieś na odludzie.Dziś wiem że miarą odległości od miejsca zamieszkania tego "tłumu" można mierzyć przyjaźń,ponieważ na palcach jednej ręki mógłbym policzyć ludzi którzy mnie odwiedzili po przeprowadzce..
Jednak nigdy nie żałowałem decyzji o przeniesieniu na pustelnie.. Na początku nie było łatwo ale wytrwałem i było mi z samotnością dobrze..
Kwestia podejścia i wytrwałości, akceptacji zaistniałej sytuacji, im bardziej z tym walczymy tym bardziej nas to rani.
Ważne by zachować pogodę ducha ,optymizm, może za rogiem czeka miłość ona nie lubi marności....

9

Odp: Dobijająca samotność...

Dzięki za pomoc, ale niestety codzienna krótka modlitwa nie działa, afirmacje też nie, ale ostatnio wymyśliłam, że będę 5 razy w tygodniu chodzić na gimnastykę i może kogoś poznam, a przy tym schudnę i coś ze sobą zrobię, a wśród ludzi nie będę się czuła samotna, bo na razie brak mi pomysłów na siebie. Każdy, który się pojawia, wydaje się być zbyt szalony jak dla mnie.

10

Odp: Dobijająca samotność...

Witajcie ja też czuję się bardzo samotna, brakuje mi koleżanek.

11

Odp: Dobijająca samotność...

nie uważam zeby samotność byla czyms w rodzaju poznania siebie bo ILEZ MOZNA SIE POZNAWAC, nie ma sie do kogo przytulic, z kim sie pokochac nawet o glupoty poklocic, powiem Wam ze ja swojego chlopaka poznalam przez internet jestesmy juz ponad 2 lata i jest suuper smile nie zebym zachecala wszystkie samotne dziewczyny do szukania kogos przez neta ale moze niektorym z Was sie uda w taki sposób, i poznaja kogos wartosciowego :)a jesli chodzi o kolezanki to dzisiaj sa jutro ich nie ma, im sie jest starszym tym bardziej zanikaja wiezi kolezenskie, pozdrawiam

12

Odp: Dobijająca samotność...

Myślę, że fajnym sposobem na samotność jest zapisanie się do jakiegoś stowarzyszenia...u mnie w mieście jest ich wiele, ludzie ciekawie organizują sobie czas np. wycieczki, zajęcia plastyczne, chór, spotkania towarzyskie itd w zależności oczywiście od zainteresowań, można też działać jako wolontariuszka smile spotkania są kilka razy w tygodniu, czasami tylko w weekendy lub kiedy kto może przyjść. Znam nawet małżeństwo, które poznało się działając na rzecz osób niepełnoprawnych. Inny pomysł to szkoła, kursy dla dorosłych, często płatne to może stanowić barierę. Można też odezwać się do dawnych znajomych, może uda się odnowić dzięki temu przyjaźń.  Tak na dobrą sprawę dookoła nas jest pełno samotnych ludzi, czasem wystarczy uśmiech, przywitanie się, temat "o pogodzie" i zawieramy nową znajomość, trzeba pozytywnie myśleć. Pozdrawiam

13 Ostatnio edytowany przez Vegeta (2010-04-03 16:00:20)

Odp: Dobijająca samotność...

Wiem co czujesz też parę lat byłem samotny o mało nie popadłem w alkoholizm z tego powodu bo chciałem zapić ten ból który narastał kazdego dnia i nie umiałem sobie z nim poradzić . Mi pomogła zmiana towarzystwa moją obecną dziewczynę poznałem na impezie w innym miescie przez  nowo poznanych znajomych jakoś się tak złożyło poprostu . Może wychodź częśniej na imprezy jedź czasami do większego miasta jeżeli uważasz że nikogo u Ciebie już nie ma. Mozesz także otworzyć profil na jakimś portalu randkowym poznać kogoś przez internet z Twojej okolicy Przeciez jest tylu mężczyzn z Twoiej okolicy którzy by chcieli Cię poznać:) Jak sie zamkniesz w domu to skad będą mieli wiedzieć że istniejesz ?? Daj sobie szansę!! Pozdrawiam tulę gorąco i życzę powodzenia smile

14

Odp: Dobijająca samotność...

Jagoda46 nawet nie wiesz jak bardzo Ciebie rozumiem , mam 33 lata , rozwód za sobą .... Niby mam znajomych ,ale tak naprawdę jestem sama , każdy zabiegany nie ma tyle czasu już co kiedyś , heh nie lubię byc sama

15

Odp: Dobijająca samotność...

jest ktos z okolic torunia?
prosze o kontakt.

16

Odp: Dobijająca samotność...

samotnosc jest straszna,niema zkim porozmawiac przytulic sie mam meza ale on jest taki nieprzychylny do rozmuw na temat tego co ja czuje slysze odpowiedz masz depresje!!!!!!

17

Odp: Dobijająca samotność...

czy jest ktos aktywny w tym poscie

18

Odp: Dobijająca samotność...

Witam,mam na imię marta jestem samotną czterdziestoletnią kobietą,Czytając wypowiedzi zamieszczone na tym forum przyznam szczerze jestem trochę zniesmaczona.Dziewczyny.więcej optymizmu.Dość tego użalania się nad sobą,zacznijmy wreszcie żyć,bądżmy wesołe i naturalne,cieszmy się ,bierzmy życie jakie jest.Jestem sama od dwunastu lat.Mój były mąż zostawił mnie wkrótce po narodzinach córeczki.przyznam szczerze było ciężko ale nie żałuję.Owszem brakuje mi mężczyzny,to fakt,ale przy odrobinie fantazji,i wyobrażni jakoś radzę sobie z tym.Mam pracę,ukochaną córeczke,grono przyjaciółek.Wydaje mi się że moja sytuacja nie jest najgorsza,czego i wam serdecznie życzę

19

Odp: Dobijająca samotność...

Tak, samotnosc jest przykra i czlowiek niechetnie sie na nia godzi , bo jest stworzeniem stadnym, czyli kocha ludzi. Ale niestety w zyciu bywa roznie . Niekoniecznie tak jak bysmy chcieli .Jesli zle ja znosimy to szukajmy przyjaciol ktorzy wniosa w nasze zycie odrobine ruchu i ozywienia przepedzajac samotnosc.

20

Odp: Dobijająca samotność...

Samotnosc nie przeszkadza dopoki nie uswiadomimy sobie, ze wszystkie kolezanki i koledzy kogos maja... Wtedy zaczyna nam brakowac i drugiej polowki i kolezanki i wszystkiego co bylo przed "ustatkowaniem" znajomych...
Dopoki sa imprezy, jest szalenstwo to i czlowiek samotny nie jest...

21

Odp: Dobijająca samotność...

Tak sie składa, że spora cześć moich znajomych ma już swoje rodziny, ale sa też single.
Ja w chwili obecneij jestem singielka ( lubie to słowo) i przyznam szczerze , że ma to swoje dobre strony, nawet na jednym z wątków chciałam byśmy wypisały plusy bycia singlem- ale widocznie niewiele osób uważa, że ten stan na swoje dodatnie strony.
Jednocześnie szukam partnera za pomocą b. tradycyjnej dziś drogi- netu, bo szczerze powiedziawszy nie mam pojęcia gdzie można poza siecią spotkać wolnych facetów.
Mówiąc któtko staram sie być zadowoloną z życia singielki ( bo użalanie sie , płakania itp prowadzi jedynie do depresji- wiem to z autopsji) ale szukam też swojej tzw. drugiej połówki.

22

Odp: Dobijająca samotność...

NiobeXXX - wiadome, ze uzalanie sie nad soba nie prowadzi do niczego dobrego, tylko do dołka a nawet i depresji... ale wlasnie jak przestac sie uzalac? Ja pozornie jestem szczesliwa, mam duzo znajomych i zawsze jestem wszedzie mile widziana itd. Ale nie mam nikogo... i wtedy wlasnie przychodzi taki wieczor, ze nie pozostaje nic innego jak pouzalac sie nad soba - nie lubie siebie za to, co jeszcze bardziej poglebia moje kompleksy... i takie zamkniete kolo...

Posty [ 23 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Dobijająca samotność...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026