Witam Was! Tyle tu widzę wiadomości na temat tego, jak kogoś oszukuje mąż/ chłopak... Wiele razy zastanawiałam się co w tym jest i czemu niektóre opowiadania przypominają mój związek z NIM..
Nie wypiszę tu wszystkiego co ON mi zrobił, w jakich sprawach mnie oszukał bo myślę, że to co było wcześniej nie ma znaczenia... gorzej jak coś się powtarza. I w tym problem.
Wiem że to nie na miejscu sprawdzać prywatne wiadomości jakie chłopak pisze z kimś ale parę razy mnie podkusiło... i tak raz się sparzyłam i to bardzo bo się nie spodziewałam pewnych rzeczy. Od tamtej pory sprawdzam jego wiadomości co jakiś czas.
I tak ostatnio jak sprawdziłam wiadomości przykuły moją uwagę wiadomości które pisze ze swoją dawną przyjaciółką i jej byłym. Jej ex prosił o jakąś informacje co do jej pobytu gdzieś (nie pamiętam dokładnie chyba chodziło o jakiś adres) a z nią pisał o dość normalnych sprawach (między innymi jak poszła sesja) więc nic nie mówiłam ani o nic nie pytałam.
Zaniepokoiło mnie jednak to, że jakiś tydzień, może dwa po tym sprawdziłam jeszcze raz i okazało się ze wszystkie wiadomości które pisał z nią znikły!! pousuwał co do jednej! A co najlepsze domyślam się że było ich więcej ponieważ jak sprawdzałam poprzednim razem ich rozmowa była niedokończona... I to nie pierwszy raz tak zrobił... tyle że zazwyczaj nie wiem z kim pisał a on odpowiada najczęściej że z kumplem.
Na dodatek teraz nie mam komórki więc nasz kontakt ogranicza się do naszych spotkań i przez gg a jemu i tak od przedwczoraj się zapełniła skrzynka i usuwał również wszystkie ostatnie połączenia!
Boję się, nie podoba mi się że usuwa wiadomości, bo w końcu w takim razie może usuwać wybrane smsy jak i również archiwum z daną osobą na gg.. jednak jak mu coś takiego udowodnić!?
Kocham go jednak takie coś mnie bardzo denerwuje... nie wiem jak on sobie wyobraża nasze wspólne zamieszkanie skoro usuwa jakieś głupie wiadomości ! W końcu w związku nie powinno się mieć żadnych tajemnic...
No ale co mu powiedzieć skoro ja bez jego wiedzy sprawdzałam te PW...
Na dodatek nie mam siły żeby się kłócić o to i boję się cokolwiek powiedzieć bo ostatnio i tak mam bardzo zły humor i o wszystko się jego czepiam.
Podobne tematy
nie wiem jak on sobie wyobraża nasze wspólne zamieszkanie skoro usuwa jakieś głupie wiadomości ! W końcu w związku nie powinno się mieć żadnych tajemnic...
A ja nie wyobrażam sobie mieszkania razem jak jedna strona sprawdza prywatne rozmowy drugiej strony.
Z jednej strony to może być podejrzane, bo gdyby nie miał nic na sumieniu, to by nie usuwał żadnych połączeń ani wiadomości. Ale może być tak, ze on wie, że jesteś zazdrosna i możesz sprawdzać go i robić awantury o to i dlatego woli wcześniej wszystko usunąć żeby nie było powodu do kłótni.
Podstawą związku jest zaufanie. Jeżeli nie dał Ci powodu żeby podejrzewać go o jakieś romanse, to czemu wciąż go uparcie sprawdzasz? Daleko tak nie zajedziecie. Gdyby mnie tak ukochany sprawdzał, to nie wiem czy zdecydowałabym się z nim być.
Masz rację! nie powinnam go sprawdzać, postępuję bardzo głupio i to jest mój największy błąd, z którym nie czuję się najlepiej.
Zapewne sama się na to nakręcam. Jednak myślę że gdyby chciał żebym się nie przejmowała to po prostu sam by mi o czymś wspominał, czy tam mówił wprost, a nie ukrywał przede mną a co gorsza usuwał wszystko. Moim zdaniem to nie jest sposób.
Mówi mi że nie pisze z żadną dziewczyną, przy czym nigdy mu nie zabraniałam pisać z jego dawnymi znajomymi czy tam koleżankami ze studiów itp. ponieważ ja sama utrzymuję kontakt z moimi znajomymi i on o tym doskonale wie! No ale on uważa że z nikim nie pisze a jak przychodzi co do czego to wszystko usuwa, po co? Żebym się nie martwiła...? Nie wiem jak ja mam mu to wytłumaczyć.
Jestem zazdrosna ale nigdy mu nie robiłam awantury o coś o czym mi powiedział, gorzej jak mi o czymś nie powiedział tylko dowiedziałam się od osoby trzeciej, co dla mnie też jest niezrozumiałe bo ja mu staram się mówić wszystko a on nie zawsze, "żebym się nie martwiła", moim zdaniem troszkę naiwne wytłumaczenie, ponieważ gdybym ja dowiadywała się o czymś od niego a nie np. od jego kolegi czy koleżanki to na pewno nie byłoby sprawy.
Czy on na prawdę mógłby ukrywać coś przede mną tylko dlatego, żeby nie było powodu do kłótni? Jak dla mnie takie coś jest trochę nie na miejscu
nie lubię takiego tłumaczenia, ponieważ z reguły wychodzi wszystko po czasie ![]()
Wiesz, gdyby wiedział, ze nie zrobisz mu awantury o to, ze z kimś gada, to by ci mówił. A skoro się boi, to woli nic nie mówić i ukrywać.
Mój ukochany bez skrępowania mówi mi, że pisał do tej albo tamta do niego pisała i o tym czy o tamtym rozmawiali (często nawet daje mi do przeczytania te wiadomości), a przecież nie proszę go o to. Ale on nie boi się mi o tym mówić, więc sam z siebie to robi. Równocześnie też co jakiś czas robi porządki w archiwum gg i komórce i kasuje wszystko jak leci. Nie nie względu na to, że ma coś do ukrycia, tylko zajmuje to trochę miejsca i po prostu trzeba "posprzątać".
Powinniście szczerze i SPOKOJNIE porozmawiać. Najlepiej wybrać taki dzień/moment, gdy obydwoje macie dobry humor, by ta rozmowa doszła do jakichś konstruktywnych rozwiązań. Tylko miej świadomość tego, że jak powiesz mu o czytaniu wiadomości, to może mu się to bardzo nie spodobać. Ale skoro miałaś odwagę go szpiegować, to teraz powinnaś mieć odwagę spojrzeć mu w oczy i przyznać się do tego i przeprosić za podejrzenia.
Człowiek jest tylko chce, to wszystkiego się dopatrzy.
5 2010-02-15 20:35:50 Ostatnio edytowany przez Pauliii (2010-02-15 20:39:00)
Problem w tym, że ja mu o tym przypominam co jakiś czas jak np. napisze do niego koleżanka a on jej nie odpisuje. Pytam się czemu on jej nie odpisze, przecież wie że nie jestem zła o takie coś tym bardziej że sama z moimi znajomymi utrzymuję kontakt, a ten i tak swoje, tak jakby chciał pokazać że jak mówi że nie pisze to nie pisze...
Rozmawiałam z nim ostatnio na ten temat bo byliśmy u mojej znajomej i ona się skarżyła że ON jej nie odpisuje oczywiście wszystko na żarty, jednaj jak już wracaliśmy zapytałam o to to uznał, że on nawet nie wie o czym ona chce z nim rozmawiać, a jak przychodzi co do czego to kasuje wiadomości.
Wiem oczywiście nie będzie problemu o tym porozmawiać jednak niepokoi mnie to że pomimo tego że już nie raz o tym z nim rozmawiałam będzie tak samo.
Jeśli chodzi o mnie to ja mu tak samo bez skrępowania mówię o wszystkim kto pisał itp.
Mimo wszystko dziękuję Ci za pomoc ![]()
Postaram się z im porozmawiać jak tylko nadarzy się taka okazja. Mam nadzieję, że dowiem się co nim kieruje, że robi tak a nie inaczej.