Od roku spotykałam się z pewnym chłopakiem. Byliśmy ze sobą 4 miesiące. Zanim zaczęliśmy ze sobą kręcić, on miał dziewczynę. Zerwał z nią jak już poznał się ze mną. Głupio wyszło, miałam trochę wyrzuty sumienia, że zepsułam im związek. Ale nie powiem, że ten chłopak mi się nie podobał. Ostatnio dowiedziałam się od znajomych, że X chce wrócić do swojej dziewczyny. Pytałam go czy to prawda, ale zaprzeczał. Rozmawiałam też z jego najlepszym przyjacielem, który powiedział mi, że to nie pierwszy raz tak się stało, że X poznał jakąś dziewczynę, zerwał z obecną, zrobił sobie taki 'skok w bok' i później chcial wrócić do tej, z którą zerwał. Oczywiście X zaprzeczał. Tydzień temu byliśmy na urodzinach naszego wspólnego znajomego i była tam była dziewczyna X. Oczywiście za moimi plecami padły wyzwiska od takich i owakich- w moim kierunku. Podeszłam do niej i grzecznie ją poprosiłam, aby nie robiła mi takich scen, bo jak poznałam X, to nie miał napisane na czole, że jest zajęty, a poza tym to on pierwszy podal mi rękę. Dziewcyznie zrobiło się głupio, przeprosiła mnie. I teraz 'najlepsze'... Zbliża się koniec imprezy, już chcę wychodzić i nie mogę znaleźć X. Pytam znajomych, czy go nigdzie nie widzieli i co się dowiaduje ? Wyszedł z imprezy ze swoją byłą... Najgorsze jest to, że wrócili do siebie... Zostawił mnie. Boże, jak ja się strasznie czuje... A ja mu wierzyłam, wierzyłam że jest wobec mnie w porządku, myslałam, ze to wszystko co o nim słyszałam, to zwykłe plotki... Boli mnie to, boli, bo poczułam się tak cholernie wykorzystana... Byłam tylko zabawką... Skokiem w bok... Do dziś X mnie przeprasza, ale nie mogę mu wybaczyć... Nigdy mu tego nie wybaczę, że spędził z nią wtedy upojną noc, wrócił do niej z dnia na dzień, całkowicie mnie olewając
Jego przyjaciel powiedział mi też, że gdy byłam z X to on też się spotykał z nią ;/ Po prostu super... Tylko czemu nie wiedziałam o tym wcześniej ? Najgorsze jest to, że ja ciągle go kocham, ale nie jestem mu w stanie wybaczyć tego co mi robił za moimi plecami... Kocham tego drania... Czuje się strasznie... Musiałam się tu wyżalić...
A wy ? Co o tym sądzicie i co byście zrobili na moim miejscu ? Ja mu napewno nie wybaczę... Serce mi pęka, jak sobie myślę, że on jest teraz z nią, ale mimo wszystko kocham tego idiotę, ale zarazem go nienawidzę i tak bardzo bym chciała cofnąć czas, byśmy nie poszli na te urodziny i wszystko byłoby ok..........:(