netkobietyWszystkie działy
Samotność

Poczucie zmarnowanego życia

1 532 odpowiedzi94 420 wyświetleńzałożony przez milka76, 10.10.2016

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Poczucie zmarnowanego życia

Strony Poprzednia 1 … 11 12 13 14 15 … 24 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 781 do 845 z 1 533 ]

781

Odp: Poczucie zmarnowanego życia
rh72 napisał/a:
Han_Na napisał/a:

No i widzisz, właśnie sam napisałeś co tak naprawdę się liczy dla faceta tongue
Po 40 idzie zajść w ciąże tylko pan powinien nieco poszerzyć horyzonty. Najstarsza kobieta ktora urodziła dziecko dzięki zdobyczom medycyny była gdzieś pod 70 (to jest ekstremum którego nie popieram, ale jak widać - da się) Ale ja Cię rozumiem bo potrzeba miłości, szeroko pojętej prokreacji leży u podstawy piramidy potrzeb.

Han_na, nic mi się nie popaprało... Są i tacy i tacy, zawsze pisałem... Jednak ten głupszy zwróci uwagę tylko na wygląd. A kto nie zwraca uwagi na wygląd? Ma patrzały to patrzy... Powtarzam jednak, że wygląd, jak nie odstrasza (a jakoś wydaje mi się, że zadbanie jest podstawą) to można obejść naprawdę banalnie - przykładowo im częściej kogoś widzisz tym bardziej akceptujesz i podoba Ci się ten wygląd. Dopasowanie jakiś generalnych atrybutów, co Wy, kobiety chemią nazywacie - miałem już o tym dyskusję... - pewnie musi być smile
Z rodzeniem dzieci w wieku 40 lat? A rozumiem, jednak nie wykluczam, jak to warunek - czytałem gdzieś, że i facet starszy to i on nie ma tej jakości spermy, więc i dziecko starszego faceta nie jest doskonałe.
Znowu ta piramida potrzeb, wręcz jak piramida żywienia. Co raz się zmienia. U podstaw podobno leży bezpieczeństwo, potem idzie jakaś potrzeba przynależności jednak tam nigdzie o miłości chyba nie ma słowa tongue Do prokreacji nie trzeba zaraz miłości. Właśnie słyszałem w TOKFM, że w Polsce ponad 1 mln dzieci nie dostaje wsparcia alimentacyjnego od głównie ojców. Więc rozróżnijmy.
Kobieta atrakcyjniejsza wcale u normalnego faceta nie ma lepiej. Jeśli jest atrakcyjniejsza i na równi fajowa z tą mniej atrakcyjną (fajowa znaczy dużo, w tym też rozumna) to ta druga ma rzeczywiście gorzej ale może spoko nadrabiać osobowością... I nie pisz mi o byciu kochanką bo stanę się zgryźliwy. A jak coś mi jeszcze takiego napiszesz to i stetryczały i będziesz miała mnie na sumieniu... tongue

A no właśnie. Tylko, że osobowością może nadrobić facet. Znam od choelry par, gdzie laska jest piękna jak obrazek jej facet hmm.... mniej piękny, ale jak się odezwie to okazuje się że gada z sensem, pożartuje, generalnie facet na poziomie. Żeby coś takiego funkcjonowało w drugą stronę to jeszcze się nie spotkałam.

Ja marudzę tylko wtedy jak już jest totalnie do dupy i znowu mi coś nie wyjdzie.A teraz nie wychodzi mi po prostu wybitnie.   Do tego wolę pojęczeć tutaj na forum a w realu być taaaaka zadowolona ze swojego życia. Super 100% mozliwości przede mną, sky is the limit bla bla bla. Możecie sobie gadać o tym czasie który rzekomo posiadam, ale prawda jest taka, że on po prostu się skończył. Koniec studiów - koniec czasu. Game over.
W pewnym wieku po prostu pojawia sie potrzeba miłości romantycznej to wszystko. To jest normalny etap rozwojowy.
Ani u mnie ani u Milki nie została ona zaspokojona.

782

Odp: Poczucie zmarnowanego życia
milka76 napisał/a:

Potrzeba miłości spełnienia  (czyli np potrzeba posiadania dzieci) to najważniejsze ludzie potrzeby. Jaki jest sens samotnego bezdzietnego życia?

Życie?

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

PS> Han_na, błagam, tylko nie Kobus! Please! tongue

783

Odp: Poczucie zmarnowanego życia
milka76 napisał/a:

Taaa.....na tych mszach dla singli i spotkaniach po nich to można tylko doła złapać. Bo faceci katolicy bardzo są nastawieni na rodzinę z potomstwem i kobiety dobiegajace 40 nie mówiąc już o tych po 40 nie mają wzięcia na takich spotkaniach.
Potrzeba miłości spełnienia  (czyli np potrzeba posiadania dzieci) to najważniejsze ludzie potrzeby. Jaki jest sens samotnego bezdzietnego życia?

Akurat dzieci nie mogą być sensem czyjegoś życia bo można im zrobić im tym bardzo wielkie kuku. Z resztą się zgadzam. Można udawać, że jest się ponad to, że Ciebie to nie dotyczy, ale do czasu. W końcu tama się przelewa i się leje i leje i leje

784 Ostatnio edytowany przez rh72 (2017-06-03 20:12:58)

Odp: Poczucie zmarnowanego życia

Właśnie Milka, a tknęło mnie... Ty też, jak Han_na, w życiu się inaczej prowadzisz? Znaczy się inaczej niż na forum...?

785

Odp: Poczucie zmarnowanego życia
Han_Na napisał/a:

W końcu tama się przelewa i się leje i leje i leje

Ale co się leje...? Bo się sporo ulało... tongue

786

Odp: Poczucie zmarnowanego życia
rh72 napisał/a:

Właśnie Milka, a tknęło mnie... Ty też, jak Han_na, w życiu się inaczej prowadzisz? Znaczy się inaczej niż na forum...?

Jeśli jest tak insynuujesz to u Milki jest to kwestia światopoglądu. U mnie - braku chętnego smile A im jestem starsza tym trudniej będzie nie tylko znaleźć chętnego ale nawet w ogóle zacząć.

Żale się leją rh. Żale. Nad zmarnowana młodością

787

Odp: Poczucie zmarnowanego życia

Han_na, jedynie co mogę dobrej rady Tobie udzielić to Ty musisz być ostrożna teraz... wiesz? Już gdzieś pisałem, że możesz być łatwą zwierzyną. Obyś dobrego myśliwego spotkała smile

788

Odp: Poczucie zmarnowanego życia
rh72 napisał/a:

Han_na, jedynie co mogę dobrej rady Tobie udzielić to Ty musisz być ostrożna teraz... wiesz? Już gdzieś pisałem, że możesz być łatwą zwierzyną. Obyś dobrego myśliwego spotkała smile

Ja jestem paranoicznie wręcz ostrożna. Na moje wdzięki nie ma chętnego i nie będzie. Wiec nic mi nie grozi

789

Odp: Poczucie zmarnowanego życia

Han_na jestem w takim wieku ze chętnych brak nawet owych rozwodnikow których nie akceptuje jak na razie czysto teoretycznie bi w rzeczywistości jeszcze się mną żaden rozwodnik nie interesowałam.
Dzieci są sensem życia ale nie w tym sensie ze wypełniaja pustkę w życiu tylko fajnie jest wychowywać taka istotę patrzeć  a jej rozwój uczyć ja poznawać świat mieć na starość świadomość że jak umrzemy to na tym  świecie pozostanie jakąś cząstka nas.

790 Ostatnio edytowany przez rh72 (2017-06-03 20:32:52)

Odp: Poczucie zmarnowanego życia
Han_Na napisał/a:

Żale się leją rh. Żale. Nad zmarnowana młodością
Ja jestem paranoicznie wręcz ostrożna. Na moje wdzięki nie ma chętnego i nie będzie. Wiec nic mi nie grozi

Bo faceta teraz nie ma! sad Idź na tego Kobusa jednak! tongue I to poniżej dedykuję Tobie nie z powodu miłości ale wkurzenia! tongue Delikatnego bo jednak z uśmiechem piszę, ale wkurzasz jak drzazga tongue

Nigdy przedtem nie znałem dziewczyny takiej jak Ty
Teraz tak jak w piosenkach z zamierzchłej przeszłości
Przychodzisz i pukasz do moich drzwi
A ja nigdy przedtem nie spotkałem takiej dziewczyny jak Ty

Dałaś mi tylko posmakować, więc chcę więcej
Teraz moje ręce krwawią a kolana bolą
Bo właśnie mnie zdobyłaś
Więc czołgam, czołgam się po podłodze
A ja nigdy przedtem nie znałem takiej dziewczyny jak Ty

Sprawiłaś że wstąpił we mnie diabeł
Mam szczerą nadzieję, że mówię metaforycznie
Nadzieję, że mówię alegorycznie
Wiem, że mówię to co czuję

A ja nigdy przedtem nie znałem takiej dziewczyny jak Ty
Nigdy, nigdy, nigdy, nigdy
Nigdy przedtem nie znałem dziewczyny takiej jak Ty

Te stare miasta tak bardzo się zmieniły
czuję że już do nich nie pasuję
Za dużo zbuntowanych artystów za mało buntowniczych piosenek
A teraz Ty się pojawiasz, tak, Ty się pojawiasz
A ja nigdy przedtem nie spotkałem takiej dziewczyny jak Ty

Tak, wszystko w porządku
Tak, wszystko w porządku...

791

Odp: Poczucie zmarnowanego życia
milka76 napisał/a:

Han_na jestem w takim wieku ze chętnych brak nawet owych rozwodnikow których nie akceptuje jak na razie czysto teoretycznie bi w rzeczywistości jeszcze się mną żaden rozwodnik nie interesowałam.
Dzieci są sensem życia ale nie w tym sensie ze wypełniaja pustkę w życiu tylko fajnie jest wychowywać taka istotę patrzeć  a jej rozwój uczyć ja poznawać świat mieć na starość świadomość że jak umrzemy to na tym  świecie pozostanie jakąś cząstka nas.

Milka, brutalnie zapytam:

1. czy w życiu też tak się zachowujesz jak na forum? czy tylko tutaj bo chodzi mi o to, że może to trochę przepłasza...
2. czy jest dla Ciebie akceptowalne, że się z kimś prześpisz i sobie sprawisz dziecko? bo może inni nie zaakceptują Twojego wyboru? że będzie ciężko? tak, jednak co ciężej...
3. czy ktoś się zainteresował? mi się wydawało, że miałaś jakieś opcje? pogubiłem się znowu...

792

Odp: Poczucie zmarnowanego życia

To nie jest tylko kwestia braku chłopa Rh. To jest też kwestia wykluczenia. Bo jakby nie patrzeć to jestem ta biedna koleżanka która nie wiadomo czy zapraszać na imprezy czy nie bo jak nie zaprosimy to się obrazi a jak zaprosimy to będzie się czula jak 5 kolo u wozu. To jest też kwestia tego, że życia to ja nie użyłam bo siedziałam w książkach. Bo chciałam osiągnąć 'cel'. No to osiągnęłam. Tylko nagle okazało się  że osiągnęli ten sam cel co ja przy okazji układając sobie życie osobiste. A ja jak zwykle zostalam na lodzie. I mam do wyboru albo się totalnie odizolować albo robić za 5 kolo u wozu.
Co mi radzisz RH o źródło mądrości wszelakiej

793 Ostatnio edytowany przez rh72 (2017-06-03 21:01:06)

Odp: Poczucie zmarnowanego życia

Znaleźć sobie przyjaciela... Chodzić gdzie Ciebie chcą... Marzyć, nie mżyć... Kobusa odpuścić tongue RH słuchać... Pomóc mi koszule wybrać bo muszę garderobę odświeżyć! tongue A masz, niedobra za to ostatnie 'Wspaniałe życie'! Magic jest wszędzie tongue I już nie będę youtubować bo się może znudzić, więc sam link https://www.youtube.com/watch?v=u1ZoHfJZACA

794

Odp: Poczucie zmarnowanego życia
rh72 napisał/a:

Znaleźć sobie przyjaciela... Chodzić gdzie Ciebie chcą... Marzyć, nie mżyć... Kobusa odpuścić tongue RH słuchać... Pomóc mi koszulę wybrać bo muszę garderobę odświeżyć! tongue A masz, niedobra za to ostatnie 'Wspaniałe życie'! Magic jest wszędzie tongue I już nie będę youtubować bo się może znudzić, więc sam link https://www.youtube.com/watch?v=u1ZoHfJZACA

1. Znaleźć przyjaciela - gdzie?
2. Chodzić gdzie Ciebie chcą - czyli nigdzie
3. Marzyć - o czym
4. Kobusa odpuścić - wodę na swój młyn? Zwariowales?
5. A koszule wybierz sobie sam

795 Ostatnio edytowany przez rh72 (2017-06-03 21:21:48)

Odp: Poczucie zmarnowanego życia
Han_Na napisał/a:
rh72 napisał/a:

Znaleźć sobie przyjaciela... Chodzić gdzie Ciebie chcą... Marzyć, nie mżyć... Kobusa odpuścić tongue RH słuchać... Pomóc mi koszulę wybrać bo muszę garderobę odświeżyć! tongue A masz, niedobra za to ostatnie 'Wspaniałe życie'! Magic jest wszędzie tongue I już nie będę youtubować bo się może znudzić, więc sam link https://www.youtube.com/watch?v=u1ZoHfJZACA

1. Znaleźć przyjaciela - gdzie?
2. Chodzić gdzie Ciebie chcą - czyli nigdzie
3. Marzyć - o czym
4. Kobusa odpuścić - wodę na swój młyn? Zwariowales?
5. A koszule wybierz sobie sam

To co się o moje mądrości dopytujesz? big_smile Przyjaciela w realu bo można też sobie wymyśleć - nie polecam jednak tongue 'Nigdzie' też ładnie się nazywa ale można pójść i na kółko różańcowe, marzyć o pogodzie następnego dnia, cholerka... Kobusa już nie tykam, widać druga miłość oprócz Chrisa... I sobie wybrałem i krytyki nie przyjmę tongue

A znalazłem dobry motywator dla Was:

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

796

Odp: Poczucie zmarnowanego życia
milka76 napisał/a:

Taaa.....na tych mszach dla singli i spotkaniach po nich to można tylko doła złapać. Bo faceci katolicy bardzo są nastawieni na rodzinę z potomstwem i kobiety dobiegajace 40 nie mówiąc już o tych po 40 nie mają wzięcia na takich spotkaniach.

Hm…, nie miałam pojęcia, wydawało mi się, zbyt prosto myśląc jak widać, że to miejsce gdzie zbiega się dla Ciebie : kościół, singiel  i założenie rodziny – ale na posiadanie dziecka ZA późno nie jest, to tylko/aż kwestia decyzji


milka76 napisał/a:

Potrzeba miłości spełnienia  (czyli np potrzeba posiadania dzieci) to najważniejsze ludzie potrzeby. Jaki jest sens samotnego bezdzietnego życia?

Stwierdzenie, że tylko dzieci nadają życiu sens to na pewno pomyłka, potrzeba miłości do ? hm… ? kogo na pierwszym miejscu stawiasz ?


milka76 napisał/a:

Dzieci są sensem życia ale nie w tym sensie ze wypełniaja pustkę w życiu tylko fajnie jest wychowywać taka istotę patrzeć  a jej rozwój uczyć ja poznawać świat mieć na starość świadomość że jak umrzemy to na tym  świecie pozostanie jakąś cząstka nas.

Fajnie patrzeć … czasem … w tym to się uczestniczy ‘pełną parą’ Mila, również siedząc w szpitalu gdy ze zmęczenia jest Ci obojętnie czy siedzisz na krześle czy siadasz w końcu na posadzce, zasypiasz siedząc i bez odruchu obronnego osłaniającego walisz głową w podłogę gdy zsuwasz się śpiąca
Ciekawe czy Han_na potwierdzi, czy do młodych matek mówi się jeszcze w trzeciej osobie : Mama wie… (a na pewno nie wie wink wink wink )

No ok, nie odbieram sensu w żadnym razie, pozostanie cząstka wink i zanim pozostanie to czasem można się zastanowić czy aby nie za szybko przybędzie wink wnuków wink

wink Mila, następne co napiszesz : pozytywne ma być, no ja Cię prooooszę…

797

Odp: Poczucie zmarnowanego życia

Ale co mam.napisać pozytywnego skoro mam doła nie widzę sensu samotnego życia. Umrę i nic nie zostanie po mnie na tym świecie.
Człowiek ma potrzebę miłości najpierw chce być kochany w rodzinie w której się wychowuje chce obdarować miłością rodziców rodzeństwo. Ale z czasem człowiek dojrzewa wychodzi poza rodzinę pochodzenia potrzebuje miłości w kontekście damsko-męskim bliskiej osoby chce  zrealizować się w macierzynstwie

798 Ostatnio edytowany przez rh72 (2017-06-03 23:02:24)

Odp: Poczucie zmarnowanego życia

A to wiesz, Milka, że nikt chyba nie poradzi na Twój ból, bo to trzeba by mądrego co by czas cofnął... Wiesz, też tak bardzo chciałem. Problem aby zachować swoje doświadczenia, swoje przemyślenia. Aby się pamięć nie zresetowała. Wiesz, że jak głębiej pogrzebiesz w myśli o pozostawianiu czegoś po sobie to też bez sensu bo gdzieś będzie ten koniec... więc po co? Przecież i tak tego nie zabierzesz ze sobą. To mi przypomina myślenie, że jak bliski odchodzi to się mamy cieszyć, bo trafi do lepszego miejsca... sad Jeśli już pesymistycznie to po całemu... Więc cieszyć się, czy rozpaczać, ze jego już nie ma? Stoisz coś przed takimi myślami i wydaje się, że wybierasz żałobę. Żebyś Ty jeszcze zdesperowana była? Nawet nie wiem, czy to wyczuwam. Jest u Ciebie jeszcze o co walczyć? Znaczy się odpowiadać tutaj? Coś Ci pomaga?

799

Odp: Poczucie zmarnowanego życia

Nic mi nie pomaga. Czuję pustkę w sercu i tęsknotę za niezrealizowanymi pragnieniami.

800

Odp: Poczucie zmarnowanego życia

Milka... no jednak ciut zdołowałaś... sad Ale 'poważniejszych myśli' nie masz? Tylko tyle... uspokój...

801

Odp: Poczucie zmarnowanego życia
milka76 napisał/a:

Nic mi nie pomaga. Czuję pustkę w sercu i tęsknotę za niezrealizowanymi pragnieniami.

No ale sa banki nasienia:) adoptowac tez mozesz tylko ze byloby to starsze dziecko.rodzina zastepcza tez chyba mozesz byc...

802

Odp: Poczucie zmarnowanego życia

Ananasowa  nie chce dziecka wychowywać w pojedynkę zwłaszcza ze juz najmlodsza nie jestem.
Poza tym wiadomo im kobieta starsza tym większe ryzyko urodzenia chorego dziecka
Wiec myślę że w tej kwestii mój czas minął i to mnie strasznie boli.....
Poza tym taki bank nasienia co powiesz dziecku kim jest jego ojciec?
Adopcja-samotnej kobiecie tak hop siup nie dadzą dziecka.i tu też w grę wchodzi samotne wychowywanie które jest często trudniejsze bo wiadomo takie starsze dziecko ma sporo obciążenia związane z własną patologiczne rodzina domem dziecka.wiec taki trudny wychowania to raczej z kimś a nie samej.

803

Odp: Poczucie zmarnowanego życia

Milka, daje Ci jakąś ulgę pisanie tutaj ?? Rad żadnych nie chcesz, znajomych tutaj nie szukasz,  pomocy też nie, bo uważasz, że na ZMIANY jest za późno. Z nadmiaru czasu tu przebywasz ?? Po co ?? żeby wszystkim wokół udowodnić, że nie da się ? Z Twoim podejściem, mega pesymizmem i sztywnymi oczekiwaniami- szans praktycznie nie masz.

804

Odp: Poczucie zmarnowanego życia

Kaja a po co zagladasz na forum na tematy  o samotności jak tak świetne sobie radzisz z samotnością?  Pisałaś gdzieś ze chodziłas na terapię i tak Ci pomogła.
Znajomości szukam gdzieś indziej na pewno nie na forum.

805

Odp: Poczucie zmarnowanego życia

Poza tym samotność to jedna sprawa a nie zrealizowanie się w życiu tęsknota za rodzina to drugie
Moge mieć wokół dużo znajomych a i tak nie zmniejsza to mego cierpienia z tego powodu że nie mam dziecka męża.

806

Odp: Poczucie zmarnowanego życia

Tak na zmiany na których mi zależy jest za późno.

807

Odp: Poczucie zmarnowanego życia

Zaglądam, bo temat jest mi bardzo bliski. Nie wiem czy świetnie sobie radzę, ale staram się dobrze żyć mimo braków i deficytów w kilku dziedzinach. Tylko, że ja włożyłam w to co mam teraz kilka lat pracy. Ty nie chcesz, bo skoro psycholog nie wyczaruje Ci męża to po co smile
Twoje przekonania, myślenie to prosta droga do prawdziwej depresji, kwestia czasu, kiedy pewnego dnia zabraknie Ci motywacji, by podnieść się z łóżka. I to jest smutne.

808

Odp: Poczucie zmarnowanego życia

Co powiesz dziecku?to juz ty powinnas wiedziec.
Ja biore pod uwage taka wersje zdarzen.
Ty zas jestes ciagle na nie. Sorry,ale czasami sie z toba zgadzalam a teraz juz nie mam sil.skoro na macierzynstwo nie chcesz!miec szans to przynajmnjej o tym przestan jeczec bo to nic nie da.sama wiesz,ze nie masz juz 20lat i jak dotad nic ci z nieba nie spadlo to dalej nie spadnie. Jest taka zarabista maksyma:

"Głupotą jest ciągle robić to samo i oczekiwać za każdym razem innego wyniku.”

Dlatego uwazam,ze powinnismy dac sobie juz spokoj z tym watkiem, bo to jest nuuudne.

809 Ostatnio edytowany przez Aga30 (2017-06-04 10:17:39)

Odp: Poczucie zmarnowanego życia

Milka chciałaby, by zrealizował się jej idealny scenariusz na życie.  Dlatego Wasze rady są na nic, bo one nie prowadzą do spełnienia tego marzenia w całości. I koło się zamyka...
Każdy ma idealny plan na życie, niestety nie każdemu się udaje to zrealizować.  Dlatego w trakcie życia modyfikujemy te plany, dostosowujemy je do realiów,  do pewnych ograniczeń. Milka tej "umiejętności " czy instynktu samozachowawczego jest pozbawiona. Dlatego wprowadzanie zmian jej nie interesuje, bo żadna zmiana nie doprowadzi do tego, by spełniła się cała bajka. Efekt jest taki, że nie będzie nawet kawałka bajki...

810

Odp: Poczucie zmarnowanego życia

Aga masz dziecko zralizowalas się jako matka wiec nie pitol mi tutaj o tym jaki mam scenariusz na życie.  Akurat Ty w tej kwesti w której ja  czuje się niespełniona W ogóle mnie nie jesteś w stanie zrozumieć.

Ananasowa korzystaj z tego banku spermy  pokis młoda.

811

Odp: Poczucie zmarnowanego życia

Ok, nie będę więcej pitolić.

812

Odp: Poczucie zmarnowanego życia

Syty głodnego nie zrozumie.taka prawda.

813 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2017-06-04 11:34:38)

Odp: Poczucie zmarnowanego życia

Milka, a Ty chcesz pomocy i konstruktywnych sugestii czy po prostu kochasz być nieszcześliwa i wzbudzać współczucie?
Ja, owszem, mam dziecko i na pewno wypełnia to moje bardzo ważne potrzeby, ale brakuje mi wielu innych rzeczy - takich zupełnie dla wielu banalnych i dostępnych.
I co? Mam się powiesić?
Biorę z życia, to, co mogę wziąć i tym się cieszę. Nad brakami czasem pobiadolę, ale krótko i szczerze mówiąc, odkąd wzięłam się w garść - coraz rzadziej.

814

Odp: Poczucie zmarnowanego życia

A może zacznij od zmian co do wymagań swoich? Zaakceptuj do grona kandydatów, którzy są po rozwodzie. Weź pod uwagę również młodszych facetów.  I przestań naciskać na ten ślub kościelny -po co Ci on?  Nie mogłabyś żyć z facetem bez ślubu?

815

Odp: Poczucie zmarnowanego życia
Margz napisał/a:

A może zacznij od zmian co do wymagań swoich? Zaakceptuj do grona kandydatów, którzy są po rozwodzie. Weź pod uwagę również młodszych facetów.  I przestań naciskać na ten ślub kościelny -po co Ci on?  Nie mogłabyś żyć z facetem bez ślubu?

Milka mówiła że żaden rozwodnik się nią nie zainteresował a młodsi od niej uciekają jak dowiedzą ile ma lat.

Na tym forum w jednym temacie (starym zresztą bo z 2012 roku) wyczytałam bardzo fajne zadnie. Do samotności (w sensie bycia "bez związku") potrzebna jest decyzja jednej osoby. Żeby z tej samotności wyjść potrzeba decyzji dwóch osób.
Jedyne co może zrobić Milka, co mogę zrobić ja i całe rzesze osób "bez związku" (celowo używam tego określenia, bo to, że ktoś jest sam, to nie znaczy że jest samotny) to bywać wśród ludzi i dawać się poznać. Nic więcej zrobić nie możemy.

816 Ostatnio edytowany przez rh72 (2017-06-04 12:44:32)

Odp: Poczucie zmarnowanego życia

A to Milko chyba ostatni mój post, bo widzę, że wiadomo już o co chodzi... sad Tam jest napisane, że 'to możliwe, że celem twojego życia jest tylko bycie ostrzeżeniem dla innych' i tytuł 'błędy' - zastanów się, czy chcesz być tak traktowana...? sad Wsio... A potraktują pewnie tak, jak Ty siebie...

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

817

Odp: Poczucie zmarnowanego życia
rh72 napisał/a:

A to Milko chyba ostatni mój post, bo widzę, że wiadomo już o co chodzi... sad Tam jest napisane, że 'to możliwe, że celem twojego życia jest tylko bycie ostrzeżeniem dla innych' i tytuł 'błędy' - zastanów się, czy chcesz być tak traktowana...? sad Wsio... A potraktują pewnie tak, jak Ty siebie...

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

Wiesz coś w tym jest. Mojemu młodszemu bratu powtarzam żeby się umawiał z dziewczynami bo potem skończy tak jak ja lol

818

Odp: Poczucie zmarnowanego życia

Forum jest po to żeby sobie pisać co się chce. Dopóki nie robie krzywdy nikomu tym.pisaniem to nie widzę w tym nic złego.
Teksty po co Ci ślub są nie na miejscu tym bardziej ze pisałam już po co. Ja nie krytykuje tych co ślubu nie mają, tych co mają ślub tylko dlatego ze taka tradycja.to ich wybór. Ja mam swoje wartości.
Piegowata oczywiście ze nigdy nie jest tak w życiu ze wszystko mamy.każdy odczuwa jakieś tam braki.tylko chodzi o to jakie to sa  te niezaspokojone potrzeby. Są potrzeby ważniejsze i mniej ważne. Ty realizujesz się jako matka (mimo tego że dziecko nie jest na stałe przy Tobie obdarzasz je miłością troszczyć się o nie masz poczucie ze to cząstka Ciebie ze wychowuje je dla świata ze jesteś za nie odpowiedzialna.....)ja tej jednej z najważniejszych dla kobiety potrzeb nie zrealizowała i z racji wieku nie zrealizuje. Bliskiej osoby nie mam przy sobie więc już druga najważniejsza potrzeba nie zrealizowana.przy tym moje inne niezrealizowane  potrzeby blakna  (mam jeszcze kilka niezaspokojony potrzeb ale mają one mniejsze znaczenie dla mnie ).

819

Odp: Poczucie zmarnowanego życia

cieszcie się, że zdrowie wam życia nie zrujnowało

820

Odp: Poczucie zmarnowanego życia

Życie może zruinowac brak zdrowia.
Niestety wraz z wiekiem człowiekowi zaczyna się sypać zdrowie.
Dzisiaj znowu dano mi odczuć ze jestem za stara... :-(

821

Odp: Poczucie zmarnowanego życia

Znam kobietę, która w wieku 42 lat urodziła syna. Wyrósł na zdrowego, silnego mężczyznę. Jest nim mój partner :] zupełnie nie widać wieku po niej, wygląda na o wiele młodszą, może to ciąża ją tak rozpromieniła i odmłodziła wink jasne, że to nie reguła. Ale da się? Jasne, że się da.

822

Odp: Poczucie zmarnowanego życia

Owszem takie sytuacje tez się zdarzają..nie często.  Tylko ja mam skończone 41 lat partnera nie mam w ciąży nie jestem więc sama widzisz....
Poza tym czym innym.jest kolejna ciąża w późnym wieku a czym innym pierwsza.
Ale chyba decydujący jest tu brak partnera ktory chciałby mieć ze mną dziecko.
Niestety dzisiaj po raz kolejny dano mi do zrozumienia ze za stara jestem żeby się ze mną wiązać jeśli chce się mieć dziecko

823

Odp: Poczucie zmarnowanego życia

Milka, coś Ty robiła jak byłaś młoda i nie "za stara" ?  wink  Co wtedy stało Ci na przeszkodzie , żeby ułożyć sobie życie w sposób jaki sobie wymyśliłaś ? Jakimi tekstami spławiali Cię wtedy adoratorzy ?

824

Odp: Poczucie zmarnowanego życia

Volver juz chyba w tym wątku pisałam ze tak mi się ułożyło ze trafiłam na nieodpowiednich facetów.

825

Odp: Poczucie zmarnowanego życia
milka76 napisał/a:

Życie może zruinowac brak zdrowia.
Niestety wraz z wiekiem człowiekowi zaczyna się sypać zdrowie.
Dzisiaj znowu dano mi odczuć ze jestem za stara... :-(

Oj, dziewczyno, dziewczyno...
Pewnie, choroby ograniczają, ale aż tak schorowana chyba nie jesteś? Chodzisz? Widzissz? Słyszysz? To się z tego ciesz, bo niektórym nie tylko nie dane mieć dzieci, ale nawet postawić samodzielny krok.
Mój Tato też był bardzo późnym dzieckiem swoich rodziców. Bacia była już sporo po czterdziestce. A lata były pięćdziesiąte, możliwości medycyny nie takie jak dziś.

826

Odp: Poczucie zmarnowanego życia

Naprawdę ciąża i dziecko w takim wieku to wcale nie coś tak unikalnego, jak się wydaje. Nawet przy okazji tak smutnego wydarzenia można przeczytać, że...

Atak miał miejsce w sobotę, w Arnschwang w Bawarii. 31-letni Afgańczyk zadźgał 5-letniego chłopca, a jego matka, 47-letnia Rosjanka...

827

Odp: Poczucie zmarnowanego życia

Milka, jakoś mnie zastanowiło… W końcu te 40+ jakoś do logiki postępowania powinno zobowiązywać…

Jak Ty na co dzień funkcjonujesz z  takim poczuciem beznadziejności ? Bo jeśli w real tak masz to coś z tym na serio chyba powinnaś zrobić…

Czy tylko tutaj programowo z każdym wpisem doła prezentujesz i ciągniesz temat na siłę ?

828

Odp: Poczucie zmarnowanego życia
random.further napisał/a:

Milka, jakoś mnie zastanowiło… W końcu te 40+ jakoś do logiki postępowania powinno zobowiązywać…

Jak Ty na co dzień funkcjonujesz z  takim poczuciem beznadziejności ? Bo jeśli w real tak masz to coś z tym na serio chyba powinnaś zrobić…

Czy tylko tutaj programowo z każdym wpisem doła prezentujesz i ciągniesz temat na siłę ?

Kiedyś pisała, że jest żywą osoba na codzień (chyba że ja sobie to ubzdurałam). To jest dobra forma terapii - wyżalisz się i potem brylujesz wśród znajomych jako ten który z życia zawsze jest zadowolony. Ja tak robię tongue Tutaj klnę na czym świat stoi i użalam się nad sobą ale jak mam się podpisać swoim imieniem i nazwiskiem to mam gadkę - jest zajefajnie, I love my life lol inna sprawa że im więcej gadam, że jest mi dobrze tak jak jest tym bardziej w to wierze. Dopóki mi nie odbije tongue Ach te babskie hormony

829

Odp: Poczucie zmarnowanego życia

Osobiście jestem przekonana w 95 %, że te rożne usposobienia Milki w realu i w necie, to tylko jej pobożne życzenie. Stąd dla panów z netu jest za stara, a jej  koleżanki cierpią na chroniczny brak czasu,bo mają rodziny. Myślę, że dość wyraźnie widać, iż  Milka należy do osób, które histerycznie bronią się przed  konfrontacją  z samym sobą. Zdecydowanie łatwiej jest obwinić za swoje niepowodzenia  otaczającą rzeczywistość niż własne nastawienie do życia i ludzi. W końcu przy takim stanie rzeczy można sobie spokojnie siedzieć na czterech literach... użalać się nad sobą... bo przecież wszystkiemu winien jest zły los, małe miasteczko, starość... ufo i cykliści.

830

Odp: Poczucie zmarnowanego życia
Volver napisał/a:

Osobiście jestem przekonana w 95 %, że te rożne usposobienia Milki w realu i w necie, to tylko jej pobożne życzenie. Stąd dla panów z netu jest za stara, a jej  koleżanki cierpią na chroniczny brak czasu,bo mają rodziny. Myślę, że dość wyraźnie widać, iż  Milka należy do osób, które histerycznie bronią się przed  konfrontacją  z samym sobą. Zdecydowanie łatwiej jest obwinić za swoje niepowodzenia  otaczającą rzeczywistość niż własne nastawienie do życia i ludzi. W końcu przy takim stanie rzeczy można sobie spokojnie siedzieć na czterech literach... użalać się nad sobą... bo przecież wszystkiemu winien jest zły los, małe miasteczko, starość... ufo i cykliści.

...Żydzi i masoni big_smile

831 Ostatnio edytowany przez rh72 (2017-06-05 13:39:06)

Odp: Poczucie zmarnowanego życia
Piegowata'76 napisał/a:
Volver napisał/a:

Osobiście jestem przekonana w 95 %, że te rożne usposobienia Milki w realu i w necie, to tylko jej pobożne życzenie. Stąd dla panów z netu jest za stara, a jej  koleżanki cierpią na chroniczny brak czasu,bo mają rodziny. Myślę, że dość wyraźnie widać, iż  Milka należy do osób, które histerycznie bronią się przed  konfrontacją  z samym sobą. Zdecydowanie łatwiej jest obwinić za swoje niepowodzenia  otaczającą rzeczywistość niż własne nastawienie do życia i ludzi. W końcu przy takim stanie rzeczy można sobie spokojnie siedzieć na czterech literach... użalać się nad sobą... bo przecież wszystkiemu winien jest zły los, małe miasteczko, starość... ufo i cykliści.

...Żydzi i masoni big_smile

Miałem milczeć ale sprowokowałyście... A nie faceci? tongue

832

Odp: Poczucie zmarnowanego życia

Ale jedziecie wink.....
Czytam ten temat od poczatku bardzo uważnie. Milka, napiszę Ci z własnego doświadczenia, że jeszcze możesz zmienić wszystko. Dziecko (pierwsze i jedyne) urodziłam w wieku 44 lat. I przy okazji zostałam samotną matką. Zmieniło się całe moje życie, ale teraz wiem, że ŻYJĘ. Oczywiście nici z welonu, białej sukni etc. smile. No i uprzedzam ewentualny hejt - dziecko było PLANOWANE. Więc da się urodzić po czterdziestce.
Natomiast jeżeli nie jesteś wystarczająco silna, żeby spróbować, to do końca życia będziesz siedzieć i użalać się, że nie zostałaś matką.
Inna sprawa, że na tym forum brak trochę konsekwencji w ocenianiu postaw. W tym wątku ja Ci polecam samotne macierzyństwo, a za chwilę w innym wątku mogę zostać zlinczowana za bycie samotną matką. Ale to szczegół.
Jeśli mieszkasz w małym miasteczku/miejscowości to gwarantuję Ci, że nie znajdziesz tam już męża wink W takich miejscowościach "polowanie: trzeba zacząć będąc nastolatką, w wieku 16 lat dobrze by było mieć zaklepanego kandydata smile

833 Ostatnio edytowany przez Chomikowa (2017-06-05 17:02:07)

Odp: Poczucie zmarnowanego życia

Inna sprawa, że na tym forum brak trochę konsekwencji w ocenianiu postaw. W tym wątku ja Ci polecam samotne macierzyństwo, a za chwilę w innym wątku mogę zostać zlinczowana za bycie samotną matką. Ale to szczegół.

Gratulacje dla Ciebie, że Ci się udało smile Masz chłopca czy dziewczynkę?

Ja tam zawsze i wszędzie popieram macierzyństwo choćby i samotne (choć oczywiście samotne macierzyństwo to jak dla mnie ostateczność, bo uważam, że dziecko powinno mieć oboje rodziców - no ale pewnych rzeczy się nie przeskoczy, są rzeczy ważne i ważniejsze), bo żyć z piętnem niespełnienia macierzyńskiego (pomijam tu kobiety, które nie chcą mieć dzieci z wyboru/braku instynktu macierzyńskiego, bo to zupełnie inna historia i jasne, że też mają pełne prawo do życia jak chcą) to największy koszmar, którego nie życzę nikomu smile wydaje mi się, że to nie zależy od wątku, tylko od osoby właśnie - każdy ma jakieś poglądy, jeden czyta ten wątek, inny drugi i tak w różnych miejscach mogą się pojawić różne poglądy tongue

Dlatego tak się wciągnęłam w historię milki, bo przecież wcale nie jest dla niej za późno na szczęście macierzyństwa, niech tylko czym prędzej porzuci swoje myślowe klapki i uprzedzenia yikes

834

Odp: Poczucie zmarnowanego życia

Jakie uprzedzenia?
Myślisz ze wokół mnie tabuny  facetów  chcących mieć ze mną dziecko?  Tak jak pisałam kawalerowie szukają młodszych bo większą szansa na dziecko
A co do rozwodnikow to tez nie widzę zbyt interesowali sie wolnymi bezdzietnych kobietami
Wola rozwodka z dzieckiem albo pannę z dzieckiem bo jak mają już swoje dzieci z była żona to niekoniecznie chcą wchodzić w pieluchy po raz drugi.znajoma byla w takim związku i się rozstała bo facet W ogóle nie chciał  słyszeć o dziecku,bo przecież on już ma.ale nie pomyślał że ona nie ma i by chciała mieć. Ale związek z nią był mu na rękę łatwiej mu się żyło we dwoje finansowo.w pojedynkę  bylo mu ciężej zwłaszcza ze płacił spore alimenty.

835

Odp: Poczucie zmarnowanego życia

Milka, ale zastanów się: dziecko czy związek? Bo z tym pierwszym to bym nie był takim pesymistą! smile

836

Odp: Poczucie zmarnowanego życia
rh72 napisał/a:

Milka, ale zastanów się: dziecko czy związek? Bo z tym pierwszym to bym nie był takim pesymistą! smile

Na robienie dzieci chętnych nie brakuje. Rh widzę, że zgłasza swą kandydaturę tongue
No chyba, że nie dopuszczasz seksu pozamałżeńskiego

837

Odp: Poczucie zmarnowanego życia
Han_Na napisał/a:
rh72 napisał/a:

Milka, ale zastanów się: dziecko czy związek? Bo z tym pierwszym to bym nie był takim pesymistą! smile

Na robienie dzieci chętnych nie brakuje. Rh widzę, że zgłasza swą kandydaturę tongue
No chyba, że nie dopuszczasz seksu pozamałżeńskiego

No nie wiem tylko kogo się pytasz o ten seks! tongue A tabuny na to pewnie znajdą się i bez rh... smile

838

Odp: Poczucie zmarnowanego życia

Ciebie Rh. Wiesz dobrze, że mam niecne zamiary big_smile

839

Odp: Poczucie zmarnowanego życia

Taaaaa... Tak samo sobie gadacie z Milką i tak samo macie niecne zamiary... Taaaaa... roll

840

Odp: Poczucie zmarnowanego życia
Volver napisał/a:

… Milka należy do osób, które histerycznie bronią się przed  konfrontacją  z samym sobą. Zdecydowanie łatwiej jest obwinić za swoje niepowodzenia  otaczającą rzeczywistość niż własne nastawienie do życia i ludzi. W końcu przy takim stanie rzeczy można sobie spokojnie siedzieć na czterech literach... użalać się nad sobą...

Mila, możliwe, że sobie nie uświadamiasz ale to o czym Volver pisze może przez Ciebie przebijać albo ujawniać się w dłuższym kontakcie … może stąd niepowodzenia …


Han_Na napisał/a:

To jest dobra forma terapii - wyżalisz się i potem brylujesz wśród znajomych jako ten który z życia zawsze jest zadowolony.

wink Hm…, to chyba doraźne działanie, raczej nie terapia, a jeśli już to, hm…, dla 40+ pewnie nie bardzo się sprawdzi wink


Kathy08 napisał/a:

Dziecko (pierwsze i jedyne) urodziłam w wieku 44 lat. I przy okazji zostałam samotną matką.

Chylę czoła, na równi z powodu podjętej i zrealizowanej decyzji jak i jej udźwignięcia. Napisz jeśli możesz coś więcej, proszę… wink


Chomikowa napisał/a:

…niech tylko czym prędzej porzuci swoje myślowe klapki i uprzedzenia…

Prawda ? Chomikowa ma rację.
Mila, nie pozwalaj sobie na takie szybkie odpiski na : NIE, tylko dlatego że na każdy wpis MOŻESZ odpowiedzieć wiarygodnie na NIE. Nie można w Tobie rozpoznać tego do czego zdolna jesteś wink, znaczy co tak naprawdę jesteś w stanie zrealizować. Mila, spróbuj napisać w innym tonie, daj się poznać alternatywnie, pokaż coś innego co w Tobie siedzi niż to co już wszyscy tu ustaliliśmy (bo może wszyscy za łatwo ulegamy pośpiesznym negatywnym wpisom a do tego za miło Ci pewnie nie jest), może wtedy da się coś wykombinować…

841

Odp: Poczucie zmarnowanego życia

Chomikowa i random.further - miło mi, że tak pozytywnie się odniosłyście do mojego komentarza smile
Urodziłam dziewczynkę, o którą walczyłam jak lew, także z lekarzami, ponieważ drugą połowę ciązy znosiłam raczej źle. Ale byłam mocno zdeterminowana, żeby donosić ciążę tak długo, jak się da. Cały czas żartuję, że mogłabym rodzić dzieci, gdyby nie ta ciąża, bo sam poród był lekki , łatwy i przyjemny.
Potem okazało się, że zostaję samotną matką. OK- wzięłam to na klatę. Reszta wyglądała chyba tak samo jak u innych kobiet. To znaczy 5 miesięcy macierzyńskiego (bo się nie załapałam jeszcze na cały rok), a potem prawie roczny bezpłatny urlop wychowawczy (zmora pracodawców a kysz, a kysz....), następnie poszukiwanie niani, powrót do pracy i tyle. 
Ten podstępny instynkt macierzyński włączył mi się raczej późno tj. po trzydziestce, rozstałam się z ówczesnym partnerem, bo nie chciał dziecka, a koło 40-tki poznałam następnego. Po 4 latach znajomości zdecydowaliśmy się na dziecko. Chociaż jak się poźniej okazało jednak on chyba nie do końca przemyślał sprawę.
No i przed zajściem w ciążę byłam u ginekologa, żeby zrobić stosowne badania czy w ogóle mogę mieć jeszcze dziecko.
Milka powinna rzeczywiście przemyśleć te wszystkie komentarze, które tu czyta.

Milka - moim zdaniem w swoim otoczeniu nikogo nie znajdziesz (chyba, że jakiś facet szczęśliwie owdowieje). Dlatego powinnaś zmienić miejsce zamieszkania i pracę.

Pytanie: gdzie widzisz się np. za 20 lat? I czy ta praca i to mieszkanie , i ta mała stabilizacja jest dla Ciebie tak ważna, że nie możesz podjąć żadnych kroków celem spełnienia marzeń? Co masz do stracenia?

842

Odp: Poczucie zmarnowanego życia

Kathy 08  jestem na portalach randkowych i jakoś nie widzę zainteresowania swoją osobą  mimo że piszę ze mogę w przyszłości zmienić miejsce zamieszkania.  Właśnie mogę ale nie sama bo ciężko byłoby mi się samej utrzymać w dużym mieście. Pracy szukam juz kawał czasu i nie trafiło mi się nic na tyle dobrego żebym mogła rzucić obecna prace. Mogę liczyć tylko na siebie wiec bezrobocie wykluczone. Musze podejmować w tej kwestii rozważnie decyzję.

843

Odp: Poczucie zmarnowanego życia
Kathy08 napisał/a:

Chomikowa i random.further - miło mi, że tak pozytywnie się odniosłyście do mojego komentarza smile
Urodziłam dziewczynkę, o którą walczyłam jak lew, także z lekarzami, ponieważ drugą połowę ciązy znosiłam raczej źle. Ale byłam mocno zdeterminowana, żeby donosić ciążę tak długo, jak się da. Cały czas żartuję, że mogłabym rodzić dzieci, gdyby nie ta ciąża, bo sam poród był lekki , łatwy i przyjemny.
Potem okazało się, że zostaję samotną matką. OK- wzięłam to na klatę. Reszta wyglądała chyba tak samo jak u innych kobiet. To znaczy 5 miesięcy macierzyńskiego (bo się nie załapałam jeszcze na cały rok), a potem prawie roczny bezpłatny urlop wychowawczy (zmora pracodawców a kysz, a kysz....), następnie poszukiwanie niani, powrót do pracy i tyle. 
Ten podstępny instynkt macierzyński włączył mi się raczej późno tj. po trzydziestce, rozstałam się z ówczesnym partnerem, bo nie chciał dziecka, a koło 40-tki poznałam następnego. Po 4 latach znajomości zdecydowaliśmy się na dziecko. Chociaż jak się poźniej okazało jednak on chyba nie do końca przemyślał sprawę.
No i przed zajściem w ciążę byłam u ginekologa, żeby zrobić stosowne badania czy w ogóle mogę mieć jeszcze dziecko.
Milka powinna rzeczywiście przemyśleć te wszystkie komentarze, które tu czyta.

Milka - moim zdaniem w swoim otoczeniu nikogo nie znajdziesz (chyba, że jakiś facet szczęśliwie owdowieje). Dlatego powinnaś zmienić miejsce zamieszkania i pracę.

Pytanie: gdzie widzisz się np. za 20 lat? I czy ta praca i to mieszkanie , i ta mała stabilizacja jest dla Ciebie tak ważna, że nie możesz podjąć żadnych kroków celem spełnienia marzeń? Co masz do stracenia?

smile Samograjka Ci życzę powodującego, że wszystko idzie składnie bez dodatkowych obciążeń wink
Szczerze podziwiam wiedząc, że taka decyzja, AŻ taka decyzja byłaby poza moim zasięgiem jak mi sie wydaje...

Mila - da się ? DA, żywy przykład dziewczyny, że jak chce i ma łeb na karku - to się zrobi - choć nieraz na pewno zatykało z obawy.
Trzeba tylko wiedzieć, że TEGO chcesz i czuć do spodu, że na pewno tego (jeśli chodzi o dziecko, bo facet to już mniej mysleć wystarczy wink wink wink )

844

Odp: Poczucie zmarnowanego życia

: Samograjka Ci życzę powodującego, że wszystko idzie składnie bez dodatkowych obciążeń wink
Szczerze podziwiam wiedząc, że taka decyzja, AŻ taka decyzja byłaby poza moim zasięgiem jak mi sie wydaje...

Mila - da się ? DA, żywy przykład dziewczyny, że jak chce i ma łeb na karku - to się zrobi - choć nieraz na pewno zatykało z obawy.
Trzeba tylko wiedzieć, że TEGO chcesz i czuć do spodu, że na pewno tego (jeśli chodzi o dziecko, bo facet to już mniej mysleć wystarczy wink wink wink )

random.further - wszystko idzie jak idzie wink nawet z dodatkowymi obciążeniami (niestety). A z obawy zatyka i będzie zatykać, ale wiem, że muszę sobie radzić, bo podjęłam decyzję o macierzyństwie licząć się z jej wszystkimi konsekwencjami. Na pewno też nie miałam nierealistycznego słodkiego wyobrażenia o byciu Mamą. Jestem realistką aż do bółu, dlatego może jest mi łatwiej.

Milka, ja NAPRAWDĘ przeczytałam te 23 strony Twojego tematu i dlatego zadałam Ci pytania, na które nie odpowiedziałaś. Z własnego doświadczenia wiem jak wygląda życie samotnej osoby. Wiem, że trzeba się utrzymać samemu, że nie można na nikogo liczyć, że są wydatki itd.
Ale czasami w życiu trzeba podjąc DECYZJĘ. Albo rybki albo akwarium tj.albo mała stabilizacja, którą masz, albo ryzyko jej utraty, ale szansa na spełnienie marzeń. Znam osoby, które rzuciły wszystko i wyjechały za granicę. Też można.

Więć jak i gdzie się widzisz za te 20 lat?

845

Odp: Poczucie zmarnowanego życia

Cathy nie odpowiedziałam Ci na to pytanie ponieważ nie wiem jak będzie wyglądało moje życie za 20 lat.
Poznałam smak bezrobocia i nie chciałabym drugi raz przechodzić przez to piekło.
W tym wieku wyjazd za granicę to może i dobry pomysł ale jak się ma konkretny plan zna bardzo dobrze język. Znając słabo język co mnie czeka za granicą głównie praca fizyczna. Mam.już swoje lata i jakoś nie widzę siebie teraz w jakiejś fabryce ,gdzieś przy garach.

Posty [ 781 do 845 z 1 533 ]

Strony Poprzednia 1 … 11 12 13 14 15 … 24 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Poczucie zmarnowanego życia

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026