netkobietyWszystkie działy
Samotność

Poczucie zmarnowanego życia

1 532 odpowiedzi94 421 wyświetleńzałożony przez milka76, 10.10.2016

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Poczucie zmarnowanego życia

Strony Poprzednia 1 … 10 11 12 13 14 … 24 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 716 do 780 z 1 533 ]

716

Odp: Poczucie zmarnowanego życia
Kaja74 napisał/a:
rh72 napisał/a:
Kaja74 napisał/a:

Nie jestem wierząca, ale zawsze myślałam, że skoro ktoś bardzo wierzy w Boga, to nigdy nie będzie czuł samotności, pustki, braku czegoś..?
Tak postrzegałam osoby, które są bardzo oddane Bogu (nie na pokaz, ale prawdziwie)i po cichu nawet im tego zazdrościłam..

Kaja, i mądra kobieta... więc wiara powinna pomóc i nie trzeba Eucharystii big_smile Coś mi tutaj teraz nie pasuje sad Milka może jednak wytłumacz teraz? sad

Wytłumaczę, ale co smile ??

Nie  Ty, Ciebie pochwalił... smile

717

Odp: Poczucie zmarnowanego życia

Nie jestem typem samotnika.  Ale też nie jestem.osobą mega towarzyska. Uważam że w życiu ważna jest równowaga. Fajnie czasami pobyć w samotności wyciszyć się ale na dłuższą metę jest to męczące. Ważne jest aby mieć u boku druga bliską  osobę.

718

Odp: Poczucie zmarnowanego życia

Wiesz co? Z jednym się zgodzę pewnie... Prościej w większym mieście. Rośnie szansa na spotkanie kogoś i więcej rozrywek.. to prawda smile

719 Ostatnio edytowany przez ananasowa (2017-05-26 21:05:11)

Odp: Poczucie zmarnowanego życia
rh72 napisał/a:

Wiesz co? Z jednym się zgodzę pewnie... Prościej w większym mieście. Rośnie szansa na spotkanie kogoś i więcej rozrywek.. to prawda smile

niby w wiekszym miescie wiecej szans, ale i wieksza konkurencja. w duzym miescie, duza anonimowosc w malym wiadomo mniejsza.wszedzie sa plusy i minusy.
najwieszkym problemem jest to, ze samotnej osobie trudniej jest sie utrzymac w duzym miecie.

720

Odp: Poczucie zmarnowanego życia
milka76 napisał/a:

Nie jestem typem samotnika.  Ale też nie jestem.osobą mega towarzyska. Uważam że w życiu ważna jest równowaga. Fajnie czasami pobyć w samotności wyciszyć się ale na dłuższą metę jest to męczące. Ważne jest aby mieć u boku druga bliską  osobę.

Droga Milko, musisz... nie to złe słowo... powinnaś nauczyć się czerpać radość z tego co masz, tęsknota za czymś co być może nigdy się nie zdarzy przynosi Ci tylko ból nic więcej. Świat wbrew pozorom to piękne miejsce, tylko trzeba umieć dostrzegać to piękno w prozie dnia codziennego. Zapach kwitnącego bzu, śpiew ptaków, poranna kawa, nieudolny podryw rh big_smile. Życie składa się z takich małych momentów i to nimi trzeba się cieszyć, a nie czekać na te wielkie, przełomowe chwilę, bo one nigdy mogą nie nadejść. A kiedy odnajdziesz wewnętrzny spokój, pogodzisz się sama ze sobą to kto wie? Może wtedy pojawi się ktoś wyczekany?

721

Odp: Poczucie zmarnowanego życia

Spora część kobiet wychodzi z założenia i ślepo w to wierzy, że facet zaspokoi jej wszystkie braki emocjonalne, deficyty  z dzieciństwa itp. Sprawi, że w końcu poczuje się poukładana i spokojna wewnętrznie. BZDURA.
I to co pisze mój przedmówca- najpierw warto poukładać się sama ze sobą. Bardzo fajnie pisze o tym Kasia Miller- polecam Jej książki i artykuły.
Mieszkając w małej mieścinie, gdzie nie mam ani przyjaciół ani szans na poznanie kogoś -pomyślałabym o wyprowadzce do większego miasta.
Raz, że miałabym cel, który dodałby mi wiary i chęci do działania (szukanie pracy, znajomości, mieszkania), a dwa- co miałabym do stracenia ?? Przecież gorzej być nie może.

722

Odp: Poczucie zmarnowanego życia

To nie jest tak ze ja czekam na wielką miłość i nie ciesze się codziennymi chwilami.
Wbrew pozorom jakie tutaj stwarzam(np.pisze bez emotek co zostało mi zarzucono.  Otóż nie umiem ich wstawiać. ) jestem osobą dość radosną, wiele rzeczy mnie cieszy,w ciągu dnia naprawdę sporo się smieje. Nie mam deficytow z dzieciństwa. Ale nie zmienia to faktu ze odczuwam brak bliskiej osoby.taka wewnętrzna pustkę i tęsknotę. Tym bardziej ze widze w koło osoby w dobrych związkach koleżanki rodzą dzieci. Owszem mają swoje problemy i troski  ale większość jest zadowolna i nie zmieniła by swojego życia w rodzinie na samotność.
Praca to duży problem jak jest się samemu
Nie można sobie pozwolić na wielkie ryzyko rzucania obecnej pracy i szukania innej bo muszę liczyć tylko i wyłącznie na siebie. W razie bezrobocia jestem sama.kto mi pomoże? ?? Pracowałam w duzym mieście ale zarobki i tak nie pozwalały mi na utrzymanie się samej. .w małym jest to łatwiejsze.

723

Odp: Poczucie zmarnowanego życia

Milka... Facet jestem, więc mnie sprowokowałaś do facećkiego zachowania. Więc tak... Jak chcesz wstawić smile to dajesz kolejno: spację potem : potem ) i na koniec spacja, jak chcesz big_smile to kolejno spacja : D i spacja, teraz sad to spacja : ( spacja.. jak chcesz zobaczyć więcej możliwości to podczas pisania odpowiedzi w górnym prawym rogu jest taka opcja Emotikonki i tam zobacz jakie są opcje- zwykle są to 2 znaki pisane razem oddzielone spacjami od reszty tekstu ale może być to wpis ':mad:' - jakbym dał bez cudzysłowu i ze spacjami byłoby mad Tak facet chyba powinien zareagować na wypowiedź o życiu big_smile

724 Ostatnio edytowany przez rh72 (2017-05-27 10:38:06)

Odp: Poczucie zmarnowanego życia

Och, tylko napisałem, że pewnie opcji jest więcej w większym mieście, że się zgadzam a nie żeby migrować smile Samotnej osobie jest trudno z ryzykiem życiowym - to pewne...

725

Odp: Poczucie zmarnowanego życia
milka76 napisał/a:

To nie jest tak ze ja czekam na wielką miłość i nie ciesze się codziennymi chwilami.
Wbrew pozorom jakie tutaj stwarzam(np.pisze bez emotek co zostało mi zarzucono.  Otóż nie umiem ich wstawiać. ) jestem osobą dość radosną, wiele rzeczy mnie cieszy,w ciągu dnia naprawdę sporo się smieje. Nie mam deficytow z dzieciństwa. Ale nie zmienia to faktu ze odczuwam brak bliskiej osoby.taka wewnętrzna pustkę i tęsknotę. Tym bardziej ze widze w koło osoby w dobrych związkach koleżanki rodzą dzieci. Owszem mają swoje problemy i troski  ale większość jest zadowolna i nie zmieniła by swojego życia w rodzinie na samotność.
Praca to duży problem jak jest się samemu
Nie można sobie pozwolić na wielkie ryzyko rzucania obecnej pracy i szukania innej bo muszę liczyć tylko i wyłącznie na siebie. W razie bezrobocia jestem sama.kto mi pomoże? ?? Pracowałam w duzym mieście ale zarobki i tak nie pozwalały mi na utrzymanie się samej. .w małym jest to łatwiejsze.

Wybacz, ale wspominanie w co drugim prawie zdaniu o poczuciu samotności i pustki, których jak sama piszesz NIC nie jest w stanie ukoić- świadczy bardzo wyraźnie o deficytach w tym obszarze..nie trzeba być psychologiem, by to zauważyć.
Mając pracę też można szukać innej, wiesz smile ?
Widzimy tylko to co chcemy widzieć. Gdy nie możesz urodzić dziecka na każdym kroku  szczęśliwe mamy, ciężarne i małe dzieci...To samo jest z innymi brakami. Zakładam, że rozumiesz co chcę powiedzieć.
Wybacz, ale pogoda ducha to ostatnia cecha, jaką bym przypisała Tobie na podstawie tego co tu czytam.

726

Odp: Poczucie zmarnowanego życia

smile smile smile
Chyba nie należy zawrać Bogu głowy modlitwą zanim nie wykorzystamy wszystkich innych możliwości...

Dziecko po 40 - toż to dopiero zmiana, no to trzeba na to werwy niemało wink - Milka, chyba jest na tyle rozważna, że tego nie bierze pod uwagę.
Cieszenie się z małych rzeczy, chyba jednak Milka umie bo dokładnie tyle od zycia otrzmymuje wink.

Ale to nie tak, chyba...
Mila, prawdopodobnie więcej chcesz niż leży w zakresie Twoich możliwości wywalczenia. Bo o jakość życia się stara i walczy.
Zmieniłaś tyle ile było w Twoim 'zasięgu' a żeby było inaczej - to trzeba sie twardo podrywać. Należy nie mieć takich dylematów - pewnie dlatego ktoś psychologa polecał - bo to na ile Cie stać i w zależności od tego na ile to rozumiesz ma wyznaczyć Twoje działania - jeśli tego nie ogarniasz - to mamy dysonans pomiędzy : chciałabym a mogę i pozostają : marzenia, marzenia ... i żale, żale... tyle.

wink  Hm...,
A co Ty czytać lubisz ?
A gdzie być pojechała ?

727

Odp: Poczucie zmarnowanego życia

Kaja wybacz ale psychologiem nie jesteś żeby komuś diagnozy stawiać
To normalne że człowiek tęsknię za bliskością drugiego człowieka. I tej pustki nie  wypełni praca kariera hobby.
W dzieciństwie dla człowieka najważniejsi są rodzice rodzeństwo. Rodzice dali mi dużo miłości wsparcia. Ale przychodzi moment ze dziecko dorasta poznaje innych ludzi. Ma znajomych zawiera przyjaźnie. Ale nadchodzi w życiu taki czas ze człowiek pragnie założyć własną rodzinę mieć dzieci .i jeśli to mu się nie uda to czuje pustkę tęsknotę. Niezaspokojony instynkt macierzyński.
Mając prace ciężko się szuka nowej bo ciężko chodzić na rozmowy kwalfikacyjne zwłaszcza ze trzeba na nie dojechać.urlopu mi nie starczy.. W obecnej pracy wiąże mnie 3 miesięczny okres wypowiedzenia i obecna dyrekcja nie chce iść na ustępstwa i go skrócić. A rzadko kiedy nowy pracodawca będzie czekał 3 miesiące. Wiec nie jest to takie proste jak się niektórym wydaje. Ja nie mogę sobie pozwolić na odejście z pracy nie mając pewnej innej pracy i to nie takiej ze po okresie probnym czy zastępstwie mi podziekuja.

728

Odp: Poczucie zmarnowanego życia

Nie mam ulubionego autora. Lubię książki oparte na prawdziwych historiach ale nie tylko.
Ostatnio czytałam historie matki i córki które spotkały się po 77 latach.Polecam.
Aktualnie marzy mi się kilka dni nad morzem. Ale nie lubię leżeć plackiem na plaży.  Lubię spacery brzegiem morza.

729

Odp: Poczucie zmarnowanego życia

smile
No to na przykład może Ci się spodobać :

Biografia Diane Arbus - Patricii Bosworth, albo
Najtrudniej jest spotkać Lilit, Anki Grupińskiej.

A nad morze to rozumiem wink, działaj...

wink Hm..., tak mi się pomyślało, skoro stała praca jest nie do ruszenia - może powinnas pomysleć o jakimś dodatkowym a płatnym zajęciu ? może w taki sposób by coś odmienić ?

730

Odp: Poczucie zmarnowanego życia

Tylko ciężko znaleźć towarzystwo do tego wyjazdu nad morze. A samotnych mam zwyczajnie dość.

731 Ostatnio edytowany przez rh72 (2017-05-28 12:23:07)

Odp: Poczucie zmarnowanego życia

Milka, a powiedz mi, szukając klucza do tego wszystkiego, czy Ty masz sporo czasu? Czy masz lub byś przyjęła jakieś zainteresowanie lub hobby, które wiązać się może ze spotkaniami jakiś grup osób się czymś pasjonujących? Jakieś zloty fanów? Brzmi naiwnie i pretensjonalnie jednak ludzie którzy w to weszli nie wyobrażają sobie życia bez takich spotkań. Nie trzeba być fanem czy pasjonatem ale coś polubić i się udzielać swoją osobą... Zjazdy się ciekawe... Ja chciałem zawsze pojechać i nie miałem czasu na jakiś zjazd fanów fantastyki... Są różne fandomy... Tam jest ogrom fajnych ludzi i nie tylko wirtualnych smile I nie piszę tylko o fantastyce ale o czymkolwiek...co może Ciebie zainteresować, nie wiem nawet spotkania literackie smile

732

Odp: Poczucie zmarnowanego życia

Nie mam takich zainteresowań które by się wiązały z jakimiś zjazdami zlotami. W mojej okolicy nic się ciekawego nie dzieje.raczej wszystko dla rodzin typu piknik rodzinny , rajd rodzinny ,biegi rodzinne. Jednym słowem kult rodziny.
Weekendy  mam wolne .w tygodniu raczej mam mało czasu ze względu na pracę

733

Odp: Poczucie zmarnowanego życia
milka76 napisał/a:

Nie mam takich zainteresowań które by się wiązały z jakimiś zjazdami zlotami. W mojej okolicy nic się ciekawego nie dzieje.raczej wszystko dla rodzin typu piknik rodzinny , rajd rodzinny ,biegi rodzinne. Jednym słowem kult rodziny.
Weekendy  mam wolne .w tygodniu raczej mam mało czasu ze względu na pracę

Przecież nie musisz ograniczać się do swojego miejsca zamieszkania. Wiem, że w parze byłoby lepiej itd itd. Ale skoro nie masz tej pary to musisz to robić sama i tyle. Ja sama chodzę do kina i do teatru. Sama chodzę na spacery i na rower. I żyję

734 Ostatnio edytowany przez rh72 (2017-05-28 13:35:45)

Odp: Poczucie zmarnowanego życia

Właśnie nie chodziło mi o okolicę... Poszukaj na internecie tematów, które mogą mieć dla Ciebie potencjał zainteresowania... Zloty są 'z celem' więc nie tracisz nic i zwykle w wolnych dniach. Pojechać trzeba, ale teraz ładna pogoda się szykuje. Trzeba z raz spróbować aby stwierdzić, że to nie dla Ciebie. Zwykle jak napiszesz na forum tematycznym to Ciebie wprowadzą, jak swojego, zaproszą i będą próbowali zarazić bakcylem smile Nie masz ochoty spróbować?

735

Odp: Poczucie zmarnowanego życia

Han_na -chodzę na samotne spacery jeżdżę rowerem. Ale uwierz mam już dość robienia tego wszystkiego w pojedynkę.
Do kina teatru mam daleko i nie chce mi się samej jeździć i po seansie samotnie wieczorami wracać bo to nawet niebezpieczne jest jeździć PKP samotnie wieczorem.

736 Ostatnio edytowany przez Han_Na (2017-05-28 14:51:42)

Odp: Poczucie zmarnowanego życia
milka76 napisał/a:

Han_na -chodzę na samotne spacery jeżdżę rowerem. Ale uwierz mam już dość robienia tego wszystkiego w pojedynkę.
Do kina teatru mam daleko i nie chce mi się samej jeździć i po seansie samotnie wieczorami wracać bo to nawet niebezpieczne jest jeździć PKP samotnie wieczorem.

A powiedz jakie masz inne wyjście? Bo ja widzę dwa - albo zaakceptujesz swoją sytuacje taka jaka ona jest i będziesz robiła wszytko to, co robią pary, tylko że w pojedynkę, albo zamkniesz się w domu i będziesz płakać nad sobą.
Dla mnie też sytuacja w jakieś się obecnie znajduje nie jest szczytem marzeń. Ale wolę iść sama na ten cholerny rower mimo, że wokół są same pary, niż siedzieć w domu i wylewać swoje żale na forum, tak jak miało to miejsce wczoraj, rh i Wolf są świadkami.

737

Odp: Poczucie zmarnowanego życia
Han_Na napisał/a:
milka76 napisał/a:

Han_na -chodzę na samotne spacery jeżdżę rowerem. Ale uwierz mam już dość robienia tego wszystkiego w pojedynkę.
Do kina teatru mam daleko i nie chce mi się samej jeździć i po seansie samotnie wieczorami wracać bo to nawet niebezpieczne jest jeździć PKP samotnie wieczorem.

A powiedz jakie masz inne wyjście? Bo ja widzę dwa - albo zaakceptujesz swoją sytuacje taka jaka ona jest i będziesz robiła wszytko to, co robią pary, tylko że w pojedynkę, albo zamkniesz się w domu i będziesz płakać nad sobą.
Dla mnie też sytuacja w jakieś się obecnie znajduje nie szczytem marzeń. Ale wolę iść sama na ten cholerny rower mimo, że wokół są same pary, niż siedzieć w domu i wylewać swoje żale na forum, tak jak miało to miejsce wczoraj, rh i Wolf są świadkami.

Wolf też jeździ sam na rowerze. wink

738 Ostatnio edytowany przez rh72 (2017-05-28 14:41:25)

Odp: Poczucie zmarnowanego życia
Han_Na napisał/a:

Ale wolę iść sama na ten cholerny rower mimo, że wokół są same pary, niż siedzieć w domu i wylewać swoje żale na forum, tak jak miało to miejsce wczoraj, rh i Wolf są świadkami.

Jestem! Robiła TO przy nas! Jak bum cyk cyk!!! big_smile Czekam na powtórkę smile

Ale Milko, właśnie z Tobą rozmawiamy. Myślisz, że nie znajdziesz gdzie indziej bratniej duszy...? Skąd jesteś? Wielkość miasteczka typu malutkie do 1000 osób czy już coś więcej? Opisz ciut jednak warunki... Praca w budżecie? Taka bezpieczniejsza? Zapytam się jeszcze Ciebie, bez podtekstu o sprawy atrakcyjności... Jak siebie oceniasz? Jaki typ sylwetki? Twarz? Jak za daleko, bo to forum to odpisz, że nie chcesz o tym gadać jednak to może mieć też znaczenie przy znajomościach dalszych w odległości - i Ty przy własnej ocenie też możesz stracić jak za surowo. Nie wydajesz się wycofana a to jednak najważniejsze... Kobieta może dla niektórych być do pokazywania się ale w większości przypadków mężczyźni marzą o tej do 'pożycia' smile
Wiesz, o co kaman facetowi po ciężkim dniu? Taaa.... nie tylko seks i seks, co jest fajne i wyjścia wspólne i rozrabianie ale...

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

739

Odp: Poczucie zmarnowanego życia
rh72 napisał/a:
Han_Na napisał/a:

Ale wolę iść sama na ten cholerny rower mimo, że wokół są same pary, niż siedzieć w domu i wylewać swoje żale na forum, tak jak miało to miejsce wczoraj, rh i Wolf są świadkami.

Jestem! Robiła TO przy nas! Jak bum cyk cyk!!! big_smile Czekam na powtórkę smile

Ale Milko, właśnie z Tobą rozmawiamy. Myślisz, że nie znajdziesz gdzie indziej bratniej duszy...? Skąd jesteś? Wielkość miasteczka typu malutkie do 1000 osób czy już coś więcej? Opisz ciut jednak warunki... Praca w budżecie? Taka bezpieczniejsza? Zapytam się jeszcze Ciebie, bez podtekstu o sprawy atrakcyjności... Jak siebie oceniasz? Jaki typ sylwetki? Twarz? Jak za daleko, bo to forum to odpisz, że nie chcesz o tym gadać jednak to może mieć też znaczenie przy znajomościach dalszych w odległości - i Ty przy własnej ocenie też możesz stracić jak za surowo. Nie wydajesz się wycofana a to jednak najważniejsze... Kobieta może dla niektórych być do pokazywania się ale w większości przypadków mężczyźni marzą o tej do 'pożycia' smile
Wiesz, o co kaman facetowi po ciężkim dniu? Taaa.... nie tylko seks i seks, co jest fajne i wyjścia wspólne i rozrabianie ale...

Obrazek dodany przez użytkowniczkę

A ja myślałam, że chodzi o dobre żarcie big_smile

740 Ostatnio edytowany przez rh72 (2017-05-28 15:00:41)

Odp: Poczucie zmarnowanego życia
Han_Na napisał/a:

A ja myślałam, że chodzi o dobre żarcie big_smile

Wcześniej pojadł na 100% i może się seksili... smile Nie wiem... daję najlepsieszą część! big_smile

EDIT: a to już wiem, albo taka kreska albo się seksili - popatrz na plecy faceta! tongue

741

Odp: Poczucie zmarnowanego życia

Han_na Ty przecież jesteś jakieś 20 lat ode mnie młodsza.  Jak byłam w Twoim wieku to nie martwiły mnie samotne spacery  czy wycieczki rowerowe  bo jeździłam na nie raczej z wyboru.jeśli tylko chciałam towarzystwa np żeby gdzieś pojechać na wakacje to zawsze znalazł się ktoś znajomy. Bo jeśli ma się te 20 parę lat  to ma się jeszcze znajomych singli. Ale latka lecą  i znajomi się wykruszaja,  zakładają rodziny rodzą się dzieci. A jak się ma tyle lat co ja to mam się takich znajomych co to się już obawiają ze lada moment zostaną dziadkami : -))
Nie chciałabym tu za dużo pisać na forum szczegółów o sobie.  Miasteczko małe ok. 7000 mieszkancow.ale większość to ludzie starsi emeryci albo rodziny z małymi dziećmi. Duzo młodych powyjezdzalo za granicę albo po studiach nie wróciło juz do rodzinnego miasteczka. O pracę tu ciężko.
Nie mnie oceniać swoją atrakcyjność bo to rzecz gustu.wyglądam  na pewno młodziej niż wskazuje metryka.

742

Odp: Poczucie zmarnowanego życia
milka76 napisał/a:

Nie chciałabym tu za dużo pisać na forum szczegółów o sobie.  Miasteczko małe ok. 7000 mieszkancow.ale większość to ludzie starsi emeryci albo rodziny z małymi dziećmi. Duzo młodych powyjezdzalo za granicę albo po studiach nie wróciło juz do rodzinnego miasteczka. O pracę tu ciężko.
Nie mnie oceniać swoją atrakcyjność bo to rzecz gustu.wyglądam  na pewno młodziej niż wskazuje metryka.

A to 'masz mnie' big_smile Chwyciła przynęta smile Jeszcze z 10 stron i adres wyciągnę... Nie wiem o co common ale nikt tu adresów nie daje tongue Zdjęcia to te 2 gołąbki co Ci piszą o pozytywach życia już sobie przesłali smile Ale ja wiem...? Atrakcyjne kobiety rzeczywiście teraz często same i bardziej tęsknią za związkiem. Facet tutaj może mieć lepiej - tylko potem, jak go upolują to się szybko nim nudzą bo spodziewają się superhero i to zwykle, nie odbieraj źle, osoby, które nie miały stałego partnera smile

BTW> znam swoje miejsce w Twoim szeregu smile Nie byłoby kościelnego, więc... smile

743

Odp: Poczucie zmarnowanego życia

15 nie 20 to po pierwsze, a po drugie tych singli wcale nie ma tak strasznie wielu tongue
Rh chodzi i tylko zdjęcia wyciąga. A co on z nimi potem robi zboczuch jeden? tongue Tak, zaprosimy Cię na ślub, nie musisz pytać

744

Odp: Poczucie zmarnowanego życia
Han_Na napisał/a:

15 nie 20 to po pierwsze, a po drugie tych singli wcale nie ma tak strasznie wielu tongue
Rh chodzi i tylko zdjęcia wyciąga. A co on z nimi potem robi zboczuch jeden? tongue Tak, zaprosimy Cię na ślub, nie musisz pytać

Co ja poradzę, że staram się po swojemu zrozumieć do czego to forum zrobili? big_smile Han_na a sama tak wysłała, tak? tongue Nie przeszkadzaj, jak u Ciebie się pojawiła konkurencja to nie zawsze trzeba innych odstraszać... Mam plan... Na lodówce powieszę tongue

745

Odp: Poczucie zmarnowanego życia

Han_na jak ja byłam w Twoim wieku to wokół mnie bylo sporo singli.  Większość moich znajomych poznała kogoś ok. 30 stki.ale byli tacy co zaraz po studiach ślubowali.
Znowu facet dał mi odczuć ze nie ma sensu wchodzić ze mną w jakąś znajomość bo jestem dla niego za stara a on chce jeszcze dzieci mieć :-(

746

Odp: Poczucie zmarnowanego życia

Skoro między 20 a 35 lat nie starałaś się działać w organizacjach, poznawać ludzi, nawiązywać kontakty towarzyskie, to znaczy że jesteś zamknięta w sobie. Trudno się więc dziwić że do tego doszło. Zawsze mówię dziewczynom: spróbujmy chodzić na próbę przez kilka miesięcy bez seksu, to nie chcą. Potem wpadają na matołów którzy je krzywdzą albo zostają same.

747

Odp: Poczucie zmarnowanego życia

MrSpock a skąd takie wnioski?  Skąd wiesz co ja robiłam w wieku 20-35 lat?
Żyłam wśród ludzi nimi się otaczalam, byłam tez w związkach.

748

Odp: Poczucie zmarnowanego życia
milka76 napisał/a:

MrSpock a skąd takie wnioski?  Skąd wiesz co ja robiłam w wieku 20-35 lat?
Żyłam wśród ludzi nimi się otaczalam, byłam tez w związkach.

Z moich znajomych to większość jest albo po ślubie, albo po zaręczynach albo w długoletnich związkach. Tak naprawdę oprócz mnie uchowały się może ze 2 dziewczyny i 2 facetów.

Rozumiem, że związki się porozpadały.

Każdy ma jakieś wymagania. Ty też masz, więc nie dziw się, że inni je mają. Bardziej liberalne podejście być może coś zmieniłoby w Twojej sytuacji, ale skoro nie chcesz no to miej pretensji o to do nikogo

749

Odp: Poczucie zmarnowanego życia
milka76 napisał/a:

Żyłam wśród ludzi nimi się otaczalam, byłam tez w związkach.

wink
Mrok na schodach. Pustka w domu
Nie pomoże nikt nikomu.
Żal się... ... zawieruszył.

Milka, zadanie dla Ciebie, napisz coś pozytywnego... u licha, proszę wink

750

Odp: Poczucie zmarnowanego życia

Zeby napisac cos pozytywnego to trzeba miec powod ku temu. Ma napisac tak po prostu bo ja o to poprosiles? Czy osoba samotna, ktora czuje na codzien samotnosc moze pisac o rzeczach pozytywnych?

751

Odp: Poczucie zmarnowanego życia
Margz napisał/a:

Zeby napisac cos pozytywnego to trzeba miec powod ku temu. Ma napisac tak po prostu bo ja o to poprosiles? Czy osoba samotna, ktora czuje na codzien samotnosc moze pisac o rzeczach pozytywnych?

smile Dokładnie, ma napisać bo poprosiłam (pokornie wink )  - nad wyraz dobry powód - lepszego nie znajdę wink
Ma pisać o rzeczach pozytywnych...

wink wink wink
czytaj powoli i wspomnij
jak uśmiech Twój niegdyś rozkwital
.....
... jak wielu....
uśmiech łagodny i jasny
.... szczerze lub złudnie - czar
co radość Twą zdobił

752

Odp: Poczucie zmarnowanego życia
random.further napisał/a:
Margz napisał/a:

Zeby napisac cos pozytywnego to trzeba miec powod ku temu. Ma napisac tak po prostu bo ja o to poprosiles? Czy osoba samotna, ktora czuje na codzien samotnosc moze pisac o rzeczach pozytywnych?

smile Dokładnie, ma napisać bo poprosiłam (pokornie wink )  - nad wyraz dobry powód - lepszego nie znajdę wink
Ma pisać o rzeczach pozytywnych...

wink wink wink
czytaj powoli i wspomnij
jak uśmiech Twój niegdyś rozkwital
.....
... jak wielu....
uśmiech łagodny i jasny
.... szczerze lub złudnie - czar
co radość Twą zdobił

Jednak sie nie mylilem. Na tego typu forach sa ludzie, ktorzy maja problem ze soba. I jest to spora grupa. Moja rada - zamiast sie udzielac tutaj lepiej udajcie sie do specjalisty.

753

Odp: Poczucie zmarnowanego życia

smile
mylimy się... udzielamy się ... udajemy się ... wink szybko wink

754

Odp: Poczucie zmarnowanego życia

Na tego typu forach ludziom często brak odwagi, chęci, gotowości, by zajrzeć w głąb siebie, zadać sobie pytanie "dlaczego jest tak jak jest, dlaczego "trafiam na takich a nie innych facetów ", brak samoświadomości. Nic się nie dzieje bez przyczyny, nie bez powodu spotykamy takich, a nie innych ludzi, wchodzimy w takie, a nie inne relacje. Szukają prostych odpowiedzi, prostych recept, ma być szybko, bez bólu i najlepiej z dożywotnią gwarancją.

755

Odp: Poczucie zmarnowanego życia

Na tego typu forach ludzie się dowiadują wielu rzeczy i się uczą od siebie... smile A to jest moje przemyślenie. Jest wielu trolujących bo chcą wsadzić kij w mrowisko i zobaczyć jak mrówki sobie poradzą bo oni się czują 'wielki eksperymentator'. Nie do Ciebie, Perełka, spokojnie... Ale fajnie jest pogadać, przemyśleć, nauczyć się... podzielić się... czasami posłuchać gorzko na swój temat a czasami odlecieć bo chwalą. A jak kto coś w życiu wykorzysta, to miód-malina. A gwarancji dożywotniej nie szukam, jak niektórzy, co napisała Kaja. big_smile Mam ją z definicji, bo żyć będę do śmierci i tam mi się gwarancja skończy.

756

Odp: Poczucie zmarnowanego życia
rh72 napisał/a:

Na tego typu forach ludzie się dowiadują wielu rzeczy i się uczą od siebie... smile A to jest moje przemyślenie. Jest wielu trolujących bo chcą wsadzić kij w mrowisko i zobaczyć jak mrówki sobie poradzą bo oni się czują 'wielki eksperymentator'. Nie do Ciebie, Perełka, spokojnie... Ale fajnie jest pogadać, przemyśleć, nauczyć się... podzielić się... czasami posłuchać gorzko na swój temat a czasami odlecieć bo chwalą. A jak kto coś w życiu wykorzysta, to miód-malina. A gwarancji dożywotniej nie szukam, jak niektórzy, co napisała Kaja. big_smile Mam ją z definicji, bo żyć będę do śmierci i tam mi się gwarancja skończy.

Rh, to jest temat Milki...........
za duży harem Ci się zrobił i przestałeś chłopie ogarniać

Miałam iść wieczorem na miasto z dziewczynami. Ale każda idzie z miłością swego życia więc już wiem, że nigdzie nie pójdę smile więc widzisz Milka, to że jestem od Ciebie sporo młodsza to nie znaczy, że nie mam tego samego problemu. Rzeczywistość mi uciekła tongue i pędzi do przodu. Niedługo zaczną się wesela i będę musiala wspiąć się na wyżyny kreatywności w wymyślaniu powodów dla których nie przyjdę - nawet nie mam z kim

757

Odp: Poczucie zmarnowanego życia

Han_na  ale różni nas to że przed Tobą duże szanse na zmianę tego stanu rzeczy. Możesz jeszcze kogoś poznać urodzić dzieci. Mozesz poznac kogos sensownego bez przeszlosci typu eks zona dzieci.Oczywiście jeśli będziesz chciała.
U mniie 41 latki juz po wszystkim.mój czas minął.
Na portalach randkowych mnóstwo sensownych facetów 25-30 lat.
Ja w Twoim wieku nie miałam dostępu do netu nie było tyle możliwości.  Owszem większość związków tworzy się na studiach. Ale wiele  moich znajomych poznalo kogoś przez neta. Ale są mlodsze i miały z pośród  kogo wybierać.

758

Odp: Poczucie zmarnowanego życia
milka76 napisał/a:

Han_na  ale różni nas to że przed Tobą duże szanse na zmianę tego stanu rzeczy. Możesz jeszcze kogoś poznać urodzić dzieci. Mozesz poznac kogos sensownego bez przeszlosci typu eks zona dzieci.Oczywiście jeśli będziesz chciała.
U mniie 41 latki juz po wszystkim.mój czas minął.
Na portalach randkowych mnóstwo sensownych facetów 25-30 lat.
Ja w Twoim wieku nie miałam dostępu do netu nie było tyle możliwości.  Owszem większość związków tworzy się na studiach. Ale wiele  moich znajomych poznalo kogoś przez neta. Ale są mlodsze i miały z pośród  kogo wybierać.

U mnie też już jest pozamiatane. Mówiłam to już wielokrotnie, bo zarzucano mi, że mam "wymagania" i powinnam zmienić target - daję szansę każdemu tylko nikt nie chce dać szansy mnie. Moje relacje z facetami można podsumować jednym zdaniem "dobrze żarło i zdechło". Jest fajnie a potem nagle finito. Chce, pewnie, że chce. Tylko powoli przestaje mi się chcieć smile

759

Odp: Poczucie zmarnowanego życia
Han_Na napisał/a:
rh72 napisał/a:

Na tego typu forach ludzie się dowiadują wielu rzeczy i się uczą od siebie... smile A to jest moje przemyślenie. Jest wielu trolujących bo chcą wsadzić kij w mrowisko i zobaczyć jak mrówki sobie poradzą bo oni się czują 'wielki eksperymentator'. Nie do Ciebie, Perełka, spokojnie... Ale fajnie jest pogadać, przemyśleć, nauczyć się... podzielić się... czasami posłuchać gorzko na swój temat a czasami odlecieć bo chwalą. A jak kto coś w życiu wykorzysta, to miód-malina. A gwarancji dożywotniej nie szukam, jak niektórzy, co napisała Kaja. big_smile Mam ją z definicji, bo żyć będę do śmierci i tam mi się gwarancja skończy.

Rh, to jest temat Milki...........
za duży harem Ci się zrobił i przestałeś chłopie ogarniać

Miałam iść wieczorem na miasto z dziewczynami. Ale każda idzie z miłością swego życia więc już wiem, że nigdzie nie pójdę smile więc widzisz Milka, to że jestem od Ciebie sporo młodsza to nie znaczy, że nie mam tego samego problemu. Rzeczywistość mi uciekła tongue i pędzi do przodu. Niedługo zaczną się wesela i będę musiala wspiąć się na wyżyny kreatywności w wymyślaniu powodów dla których nie przyjdę - nawet nie mam z kim

Sorki, miało być Milka... Sorki... Ale resztę podtrzymuję, co mnie Kaja natchnęła do wypowiedzi... smile

760

Odp: Poczucie zmarnowanego życia
Han_Na napisał/a:
milka76 napisał/a:

Han_na  ale różni nas to że przed Tobą duże szanse na zmianę tego stanu rzeczy. Możesz jeszcze kogoś poznać urodzić dzieci. Mozesz poznac kogos sensownego bez przeszlosci typu eks zona dzieci.Oczywiście jeśli będziesz chciała.
U mniie 41 latki juz po wszystkim.mój czas minął.
Na portalach randkowych mnóstwo sensownych facetów 25-30 lat.
Ja w Twoim wieku nie miałam dostępu do netu nie było tyle możliwości.  Owszem większość związków tworzy się na studiach. Ale wiele  moich znajomych poznalo kogoś przez neta. Ale są mlodsze i miały z pośród  kogo wybierać.

U mnie też już jest pozamiatane. Mówiłam to już wielokrotnie, bo zarzucano mi, że mam "wymagania" i powinnam zmienić target - daję szansę każdemu tylko nikt nie chce dać szansy mnie. Moje relacje z facetami można podsumować jednym zdaniem "dobrze żarło i zdechło". Jest fajnie a potem nagle finito. Chce, pewnie, że chce. Tylko powoli przestaje mi się chcieć smile

Han_na, zaczynasz się przyłączać... sad Milka sama napisała, że wielu sensownych jest facetów 25-36 lat... Działaj kobieto. Co z tego, że coś nie wypala. Czasami tak jest. A kto Ci da gwarancję, że wypali i będzie do końca fajnie. Właśnie nie będzie. Zdobyć to połowa sukcesu - utrzymać to druga połowa i nie wiadomo, która ta połowa większa. I nie można się samemu starać ale oboje... Nie wiem ale zaczynam Wam wierzyć, że naprawdę macie trudno ze znalezieniem sensownego faceta. Tylko czy ta definicja nie jest Wasza? Może inne inaczej definiują sensowność? No wyjdzie, że to już wałkowałyście a ja znowu się czepiam. I napiszecie 'wierz mi...' Małe miasteczko, wiek po 40 niby przekonuje... Jeśli atrakcyjna to już mniej wiarygodnie... Wiek 26 lat w ogóle mnie nie przekonuje i nie obraź się Han_n ale z wyglądem to pewnie przeginasz więc pogadaj z Milką za 15 lat... Większość moich kumpli ze studiów nie miała partnerek na studiach - przyszło im potem, w pracy, w spotkaniach - jak już chcieli rodziny zakładać. Prorok jaki czy co (tłumacz), ale jeszcze wielu facetów w wieku 25-30 lat nie chcą zakładać rodziny i szukają chłopy dziewczyn bardziej zabawowych. Będziesz cenna, jak zaczną szukać kogoś 'na stałe' - wytną Ci niektórych wcześniej co oznacza, że najfajniejsi zostaną! Zostaną i ofermy ale i takiego, jak sensowny, da się wychować tongue

761

Odp: Poczucie zmarnowanego życia
rh72 napisał/a:
Han_Na napisał/a:
milka76 napisał/a:

Han_na  ale różni nas to że przed Tobą duże szanse na zmianę tego stanu rzeczy. Możesz jeszcze kogoś poznać urodzić dzieci. Mozesz poznac kogos sensownego bez przeszlosci typu eks zona dzieci.Oczywiście jeśli będziesz chciała.
U mniie 41 latki juz po wszystkim.mój czas minął.
Na portalach randkowych mnóstwo sensownych facetów 25-30 lat.
Ja w Twoim wieku nie miałam dostępu do netu nie było tyle możliwości.  Owszem większość związków tworzy się na studiach. Ale wiele  moich znajomych poznalo kogoś przez neta. Ale są mlodsze i miały z pośród  kogo wybierać.

U mnie też już jest pozamiatane. Mówiłam to już wielokrotnie, bo zarzucano mi, że mam "wymagania" i powinnam zmienić target - daję szansę każdemu tylko nikt nie chce dać szansy mnie. Moje relacje z facetami można podsumować jednym zdaniem "dobrze żarło i zdechło". Jest fajnie a potem nagle finito. Chce, pewnie, że chce. Tylko powoli przestaje mi się chcieć smile

Han_na, zaczynasz się przyłączać... sad Milka sama napisała, że wielu sensownych jest facetów 25-36 lat... Działaj kobieto. Co z tego, że coś nie wypala. Czasami tak jest. A kto Ci da gwarancję, że wypali i będzie do końca fajnie. Właśnie nie będzie. Zdobyć to połowa sukcesu - utrzymać to druga połowa i nie wiadomo, która ta połowa większa. I nie można się samemu starać ale oboje... Nie wiem ale zaczynam Wam wierzyć, że naprawdę macie trudno ze znalezieniem sensownego faceta. Tylko czy ta definicja nie jest Wasza? Może inne inaczej definiują sensowność? No wyjdzie, że to już wałkowałyście a ja znowu się czepiam. I napiszecie 'wierz mi...' Małe miasteczko, wiek po 40 niby przekonuje... Jeśli atrakcyjna to już mniej wiarygodnie... Wiek 26 lat w ogóle mnie nie przekonuje i nie obraź się Han_n ale z wyglądem to pewnie przeginasz więc pogadaj z Milką za 15 lat... Większość moich kumpli ze studiów nie miała partnerek na studiach - przyszło im potem, w pracy, w spotkaniach - jak już chcieli rodziny zakładać. Prorok jaki czy co (tłumacz), ale jeszcze wielu facetów w wieku 25-30 lat nie chcą zakładać rodziny i szukają chłopy dziewczyn bardziej zabawowych. Będziesz cenna, jak zaczną szukać kogoś 'na stałe' - wytną Ci niektórych wcześniej co oznacza, że najfajniejsi zostaną! Zostaną i ofermy ale i takiego, jak sensowny, da się wychować tongue

Skończyłam studia, siedze na dupie w książkach i nawet nie mam z kim iśc na miasto. Tak, mogę sama i pewnie tak właśnie zrobię ale to nie o to chodzi.
Mnie "zdobywanie" nawet nie wychodzi, o "utrzymaniu" to już nawet nie ma mowy.
Rh moja teoria jest taka jaka jest, jeszcze nikt jej nie obalił więc uważam że jest słuszna. Koleżanki się nie liczą, rodzina też się nie liczy.
W moim środowisku to wygląda trochę inaczej. Najfajniejsi już dawno są zajęci - patrz Pan 15/10. Zostały same pierdoły, z którymi nawet pogadać nie bardzo jest o czym.
chętnie przybije Milce 5 za te 15 lat. Nie ma sprawy.

762

Odp: Poczucie zmarnowanego życia

No to znalazły sobie gościa do bicia... czyli mnie tongue Wiem, wiem, nie o to chodzi, nawet nie wtrącaj się, ciekawe sobie dywagacje prowadzimy. Tobie, Han_na, nie wierzę... Właśnie wychodzę na miasto, sam ale aby się z kolegą spotkać. Ale ja mam swoje lata więc mi już wypada, prawda?
Obie się samoograniczacie i marudzicie. Milka musi mieć faceta sensownego, przyzwoitego, co się jeszcze nie chajtnął... Milka ale dlaczego sobie młodszego nie weźmiesz? Really... Trafisz pewnie nie na rozwodnika a młodszy wcale nie znaczy, gorszy, czy że się w Tobie nie zakocha - napisz anons, odpowiedz na któryś. Jak napiszesz mi, że o dzieci trudno to nieprawda a w razie konieczności sobie ustalicie, że adaptujecie. O seksie już nie próbuję się wtrącać ale jeśli nie ma z tym problemu. Naprawdę masz problem z tym ślubem kościelnym. A wchodzi w to opcja, że gościu wystara się o kościelny rozwód? Może to jakaś opcja - nie znam formalizmów ale coś wiem, że można...
Tobie Han_na to bym pojechał (to z mniejszą przyjemnością) i w dupę przyłożył naprawdę już paskiem (nie piszę ręką bo będziesz podejrzewała o moje żarty - to z większą przyjemnością) abym to nie tylko fajne dla mnie było ale aby się u Ciebie ciut naprawiło. To wszystko jeśli chodzi o przykładanie z mną piątek.

763

Odp: Poczucie zmarnowanego życia

Ja się samoograniczam? Ciekawe w jaki sposób. Skoro tak czy siak i tak robię wszystko na co mam ochotę tylko SAMA. Na rolę 5 koła u wozu raczej nie mam ochoty.
Rozmowy jakie prowadzę wyglądają tak
JA: Zamówiłam sobie wczoraj pizze
Koleżanka: A mnie Misiaczek zaprosił wczoraj na kolacje w he ha restauracji a potem podziwialismy zachod słońca na starowce a on mi się oświadczył. To pierścionek
Ja: Gratuluję. (Nie zapraszaj mnie na ślub bo i tak nie przyjdę)

764

Odp: Poczucie zmarnowanego życia

Była też taka opowieść - 'Szłam sobie ulica. Nagle zaczepil mnie chłopak i zapytał o droge. Wyjasnilam ze powinien iść tedy a potem tamtędy. Poszlam w swoją stronę a za minutę ten sam chłopak podbiega do mnie mówi ze zakochał się od pierwszego wejrzenia i zaprasza mnie na kawę. Musiałam mu odmówić bo mam  narzeczonego. '
Mnie takie historie się nie zdarzają. Mnie się zdarzyl żonaty poza moim zasięgiem i moge sobie conajwyzej pomarzyc co by bylo gdyby ale pewnie nic by nie bylo bo by mnie nie chcial. Ewentualnie komplementy od pana Stacha i pana Zdzicha naprutych w trzy dupy.

765

Odp: Poczucie zmarnowanego życia

Jejć.. Napiszę później ale na pierwszy rzut oka pomyślałem o zmianie koleżanek... Chyba że też innych nie ma... To już wiem dlaczego kobiety wolą męskie towarzystwo... tongue

766

Odp: Poczucie zmarnowanego życia

Rh72 a skąd ja mam wziąść tego młodszego? 
Miałam sytuacje ze wpadłam w oko młodszemu (wyglądam młodziej ) i jak się biedaczek dowiedział ze jestem starsza to zwiewal.

Han-na naprawdę marudzisz. Nie możesz poznać nikogo w realu załóż profil na jakiś serwisie randkowym.80 procent moich znajomych rówieśników poznalo kogoś w wieku 28-35 lat. Dzisiaj mają rodziny dzieci w wieku przedszkolnym i wczesnoszkolnym. Obecni 40 latkowie to nie tak jak nasi rodzice którzy w większości w wieku 40 lat mieli już prawie pełnoletnie dzieci.
Ale wiadomo natury się nie oszuka. Po 40stce to już z różnych powodów za późno na dziecko.

767

Odp: Poczucie zmarnowanego życia

Han_na moje niektóre  znajome tez miały takie powodzenie u facetów. I powiem Ci ze one akurat o dziwio są w najmniej szczęśliwych małżeństwach. Lepiej trafiły te które dłużej czekały na miłość miały mniejsze powodzenie.

768

Odp: Poczucie zmarnowanego życia
milka76 napisał/a:

Rh72 a skąd ja mam wziąść tego młodszego? 
Miałam sytuacje ze wpadłam w oko młodszemu (wyglądam młodziej ) i jak się biedaczek dowiedział ze jestem starsza to zwiewal.

Han-na naprawdę marudzisz. Nie możesz poznać nikogo w realu załóż profil na jakiś serwisie randkowym.80 procent moich znajomych rówieśników poznalo kogoś w wieku 28-35 lat. Dzisiaj mają rodziny dzieci w wieku przedszkolnym i wczesnoszkolnym. Obecni 40 latkowie to nie tak jak nasi rodzice którzy w większości w wieku 40 lat mieli już prawie pełnoletnie dzieci.
Ale wiadomo natury się nie oszuka. Po 40stce to już z różnych powodów za późno na dziecko.

To tak jak Ty tongue

Przerobiłam już wszystkie portale randkowe. Poziom niektórych panów jest w okolicach 0 bezwzględnego a ci z byli "w miarę" po prostu mnie zlali. To też już mówiłam - zrobiłam wszystko, co mogłam żeby zmienić swoje zycie ale nic to nie dało.

Sama mówisz, że jesteś atrakcyjna i jak widać rzeczywiście tak jest.  Gdybyś jednak poszerzyła "target" o rozwodników to Twój problem bardzo szybko by się rozwiązał.
I to jest jedna z tych rzeczy które nas od siebie odróżnia, oprócz wieku atrakcyjność vs jej brak.
A koleżanki które maja powodzenie mają też wybór - jak nie ten to tamten, a może inny. A że tkwią teraz w złych małżeństwach to tylko i wyłącznie ich wybór bo same sobie takich męzów wzięły.
A te które "długo czekały" wzieły tego co się akurat napatoczył i są zadowolone z samego faktu, że ktoś je chciał.
Tak to moim zdaniem działa. Proszę obalić moją teorię.

769

Odp: Poczucie zmarnowanego życia

Akurat te które dłużej czekały na miłość mają fajnych sensownych rodzinnych facetów a nie byle kogo.
Nigdzie nie pisałam ze jestem jakas super atrakcyjna.jestem normalna. Wiele moich koleżanek mniej atrakcyjnych jest dawno w związkach.
Co do tych rozwodnikow to na razie czysta teoria bo żaden się mną nie zainteresował.

770

Odp: Poczucie zmarnowanego życia

Idac tym tropem to ty tez dlugo czekasz wiec moze...

771

Odp: Poczucie zmarnowanego życia

Ananasowa ale ja jestem po 40stce. One znalazły między 30 a 35 wiec teraz mają mężów dzieci.
Mnie to wszystko ominęło i jakoś ciężko mi się z tym żyje. ...

772 Ostatnio edytowany przez rh72 (2017-06-03 18:38:23)

Odp: Poczucie zmarnowanego życia

No to więc ja Wam napiszę co się dzisiaj dowiedziałem... Nie dokończę opowieści bo końcówka naprawdę powala i nie jest tu dobrze widziana - to nawet ja sam wiem. Dzisiaj kolega mi opowiadał, że na studiach pracował u faceta, który miał niewiele ponad 40 lat. I ten facet po prostu przepadał za kobietami po 70 roku życia. Był podobno tego sobie, ale dla niego kobieta tylko o około 30 lat starsza - jest takie perversum ale pierwszy raz usłyszałem w życiu, że może się facet tym nawet dzielić z innym... Do tego ta kobieta po 70 nie mogła być szczupła... A to ostatnie, co sobie zachowam, szokunia była, a po co tutaj siać konsternację tongue
Więc, babki, nie narzekać... Poszukać. Dalej szukać. Akurat, Milka, pisały tu czy na innym forum Panie, że facet po 40stce myśli głównie o stabilności, kobiecie u boku a nie na boku, więc może masz większe szanse teraz niż Han_na, gdzie biedactwo już się chwyta zera bezwzględnego... sad Han_na, ale z Twoją atrakcyjnością jest ok, delikatnie zapytam, bo mówisz bardzo otwarcie to wyczułem, że mogę? Tylko się facet nie może znaleźć u Ciebie, czy co...? Nie mogę zrozumieć, really... Jaki Twój problem, raz piszesz, że ładniejszej jest prosto, raz, że nie odstraszasz. Pogubiłem się.
A na portalach randkowych to z autopsji nie napiszę ale z doświadczeń innych co się tutaj wypowiadali, że generalnie dziwne ludzie wchodzą i często publikują sztuczne zdjęcia aby ofert pozbierać i trzeba jakoś strasznie dogadzać aby ktoś odpisał. Do tego stali bywalcy co nie odpisują, nie spotykają się, ego sobie czymś tam dmuchają. Więc najlepsze portale to podobno płatne bo się nikt nie będzie z pieniądze aż tak bawił, po drugie z testami nawet najprostszymi aby odsiać niepotrzebne oferty. Tyle się nauczyłem tutaj smile

EDIT: Milka przykro, że ominęło? Czy przykro, że teraz nie masz nikogo? Czy to i to? Ach i dlaczego ominęło, bo chyba tego nie pisałaś a jak gadasz to ja zawsze wścibski, jak facet... smile

773

Odp: Poczucie zmarnowanego życia

Przykro mi ze ominęło mnie macierzynstwo. 
Dla wielu facetów moich rówieśników a jest ich jeszxze troche wolnych jestem wybrakowana bo oni chca dzieci. Więc i małżeństwa nie doświadcze. Ominęło mnie wszystko to co w życiu najważniejsze.

774

Odp: Poczucie zmarnowanego życia
milka76 napisał/a:

Przykro mi ze ominęło mnie macierzynstwo. 
Dla wielu facetów moich rówieśników a jest ich jeszxze troche wolnych jestem wybrakowana bo oni chca dzieci. Więc i małżeństwa nie doświadcze. Ominęło mnie wszystko to co w życiu najważniejsze.

Hejka, sorrryyyy... Jak jesteś atrakcyjna bo wielu to oleje. Po drugie nie wiesz z tym dzieckiem - je można zrobić jednak i w tym wieku - jak piszesz, że atrakcyjna to będą chętni. Po trzecie to adopcja jest ok! Po czwarte brakuje Ci argumentów powoli...

775

Odp: Poczucie zmarnowanego życia
rh72 napisał/a:

No to więc ja Wam napiszę co się dzisiaj dowiedziałem... Nie dokończę opowieści bo końcówka naprawdę powala i nie jest tu dobrze widziana - to nawet ja sam wiem. Dzisiaj kolega mi opowiadał, że na studiach pracował u faceta, który miał niewiele ponad 40 lat. I ten facet po prostu przepadał za kobietami po 70 roku życia. Był podobno tego sobie, ale dla niego kobieta tylko o około 30 lat starsza - jest takie perversum ale pierwszy raz usłyszałem w życiu, że może się facet tym nawet dzielić z innym... Do tego ta kobieta po 70 nie mogła być szczupła... A to ostatnie, co sobie zachowam, szokunia była, a po co tutaj siać konsternację tongue
Więc, babki, nie narzekać... Poszukać. Dalej szukać. Akurat, Milka, pisały tu czy na innym forum Panie, że facet po 40stce myśli głównie o stabilności, kobiecie u boku a nie na boku, więc może masz większe szanse teraz niż Han_na, gdzie biedactwo już się chwyta zera bezwzględnego... sad Han_na, ale z Twoją atrakcyjnością jest ok, delikatnie zapytam, bo mówisz bardzo otwarcie to wyczułem, że mogę? Tylko się facet nie może znaleźć u Ciebie, czy co...? Nie mogę zrozumieć, really... Jaki Twój problem, raz piszesz, że ładniejszej jest prosto, raz, że nie odstraszasz. Pogubiłem się.
A na portalach randkowych to z autopsji nie napiszę ale z doświadczeń innych co się tutaj wypowiadali, że generalnie dziwne ludzie wchodzą i często publikują sztuczne zdjęcia aby ofert pozbierać i trzeba jakoś strasznie dogadzać aby ktoś odpisał. Do tego stali bywalcy co nie odpisują, nie spotykają się, ego sobie czymś tam dmuchają. Więc najlepsze portale to podobno płatne bo się nikt nie będzie z pieniądze aż tak bawił, po drugie z testami nawet najprostszymi aby odsiać niepotrzebne oferty. Tyle się nauczyłem tutaj smile

EDIT: Milka przykro, że ominęło? Czy przykro, że teraz nie masz nikogo? Czy to i to?

Wiesz jaka jest najczęstsza choroba facetów po 40? Dupa na boku. W tym momencie jestem potencjalną kandydatką na takową. Zdaje sobie z tego sprawę, bo panowie w kryzysie wieku średniego mają właśnie taki target. Bo mało to jest postów na różnych forach czy grupach na fb, które praktycznie niczym się nie różnią "mam lat dwadzieścia parę, mój facet jest 2x starszy ode mnie, ma żonę która jest dla niego niedobra, ale nie może się z nią rozwieść bo dzieci, bo firma, bo cośtam ale NIC ich nie łączy" Więc to myślenie o stabilizacji wśród panów po 40 to brałabym w głęboki nawias.
Wilka się możesz zapytać co on sądzi na temat tego jak wyglądam, bo ja nie jestem obiektywna w tym temacie. Już to pisałam - koleżanki mówią "że jestem ładna, fajna i w ogóle zajebista" Pan 15/10 powiedział, że jestem "ogarnęta" i w to akurat wierzę. Tylko po co komu ogarnięta?
"Faceci kochają ulegać iluzji - latają za na pozór pięknymi kobietami. Chcą postrzegać kobiece piękno przez pryzmat dobrze dobranych ciuchów, fajnej figury, perfekcyjnie gładkich włosów i perfekcyjnego makijażu. I poświęcają wszystko, aby zdobyć te najpiękniejsze - z którymi na dłuższa metę nie potrafią wytrzymać."
Dzisiejszy Kobus.
Potem następuje apel do facetów żeby się ogarnęli i do kobiet żeby też się ogarnęły.
Reasumując - jestem "podobno" ładna. Wyczytałąm gdzieś w internetach, że nie ma czegoś takiego jak "podobno ładna" tudzież "podobno przystojny". Albo jesteś atrakcyjny, albo nie. A o tym się wie bo miarą jest atencja jaką otrzymuje się od płci przeciwnej. U mnie oscyluje w okolicach 0 więc możesz sobie dopowiedzieć reszte

776 Ostatnio edytowany przez rh72 (2017-06-03 19:01:46)

Odp: Poczucie zmarnowanego życia

Dopowiem Wam obu... broń wyboru! tongue Ach i jest Pan po 40stce tongue

Tłumaczenie dla nieznających angielskiego ale też i ogólnie... big_smile Teledysk fajowy to też coś da... tongue

Fatboy Slim - Weapon Of Choice = "Broń Wyboru"

Nie bądź zszokowana tonem mojego głosu
Sprawdź moją nową broń, broń wyboru

Nie bądź zszokowana tonem mojego głosu
Sprawdź moją nową broń, broń wyboru

Słuchaj brzmienia mego głosu
Możesz sprawdzić wszystko, to jest broń wyboru

Nie bądź zszokowana tonem mojego głosu
To jest nowa broń, broń wyboru

[2x Refren:]
Możesz iść tędy,
Lub możesz iść tamtędy,
Możesz iść tędy,
Lub możesz iść tamtędy,
Możesz iść tędy,
Lub możesz iść tamtędy,
Lub możesz rzucić się z (nami) [tylko pierwszy raz]

Spacer poza rytmem
To nie zwabi robaka

Spaceruj poza rytmem
a nie zwabisz robaka

Spaceruj poza rytmem
a nie zwabisz robaka

Jeśli spacerujesz poza rytmem
ach, nigdy się nie nauczysz

Nie bądź zszokowana tonem mojego głosu
Sprawdź moją nową broń, broń wyboru

Nie bądź zszokowana tonem mojego głosu
Sprawdź moją nową broń, broń wyboru

Uważaj, nie znamy ich
Uważaj, nie znamy ich
Uważaj, nie znamy ich

[2x Refren]

Organicznie urosłem, półkulę przemierzam
Zbyt wielka miłość do aniołów światła
Tak, a moja dziewczyna

Ona po prostu nie rozumie
Wyszła poza bycie człowiekiem

Kiedy odpływam w sen w nocy, uciekam
Ona jest skautem bez wątpienia
Ale będę utrzymywać nerwy na wodzy
Z powodu prostych zasad

Tak, więc ruszaj się skarbie, tak

W połowie drogi między rynną a gwiazdami, tak
W połowie drogi między rynną a gwiazdami, tak

[2x Refren]

777 Ostatnio edytowany przez Han_Na (2017-06-03 19:09:40)

Odp: Poczucie zmarnowanego życia
rh72 napisał/a:
milka76 napisał/a:

Przykro mi ze ominęło mnie macierzynstwo. 
Dla wielu facetów moich rówieśników a jest ich jeszxze troche wolnych jestem wybrakowana bo oni chca dzieci. Więc i małżeństwa nie doświadcze. Ominęło mnie wszystko to co w życiu najważniejsze.

Hejka, sorrryyyy... Jak jesteś atrakcyjna bo wielu to oleje. Po drugie nie wiesz z tym dzieckiem - je można zrobić jednak i w tym wieku - jak piszesz, że atrakcyjna to będą chętni. Po trzecie to adopcja jest ok! Po czwarte brakuje Ci argumentów powoli...

No i widzisz, właśnie sam napisałeś co tak naprawdę się liczy dla faceta tongue
Po 40 idzie zajść w ciąże tylko pan powinien nieco poszerzyć horyzonty. Najstarsza kobieta ktora urodziła dziecko dzięki zdobyczom medycyny była gdzieś pod 70 (to jest ekstremum którego nie popieram, ale jak widać - da się) Ale ja Cię rozumiem bo potrzeba miłości, szeroko pojętej prokreacji leży u podstawy piramidy potrzeb.

778 Ostatnio edytowany przez rh72 (2017-06-03 19:30:27)

Odp: Poczucie zmarnowanego życia
Han_Na napisał/a:

No i widzisz, właśnie sam napisałeś co tak naprawdę się liczy dla faceta tongue
Po 40 idzie zajść w ciąże tylko pan powinien nieco poszerzyć horyzonty. Najstarsza kobieta ktora urodziła dziecko dzięki zdobyczom medycyny była gdzieś pod 70 (to jest ekstremum którego nie popieram, ale jak widać - da się) Ale ja Cię rozumiem bo potrzeba miłości, szeroko pojętej prokreacji leży u podstawy piramidy potrzeb.

Han_na, nic mi się nie popaprało... Są i tacy i tacy, zawsze pisałem... Jednak ten głupszy zwróci uwagę tylko na wygląd. A kto nie zwraca uwagi na wygląd? Ma patrzały to patrzy... Powtarzam jednak, że wygląd, jak nie odstrasza (a jakoś wydaje mi się, że zadbanie jest podstawą) to można obejść naprawdę banalnie - przykładowo im częściej kogoś widzisz tym bardziej akceptujesz i podoba Ci się ten wygląd. Dopasowanie jakiś generalnych atrybutów, co Wy, kobiety chemią nazywacie - miałem już o tym dyskusję... - pewnie musi być smile
Z rodzeniem dzieci w wieku 40 lat? A rozumiem, jednak nie wykluczam, jak to warunek - czytałem gdzieś, że i facet starszy to i on nie ma tej jakości spermy, więc i dziecko starszego faceta nie jest doskonałe.
Znowu ta piramida potrzeb, wręcz jak piramida żywienia. Co raz się zmienia. U podstaw podobno leży bezpieczeństwo, potem idzie jakaś potrzeba przynależności jednak tam nigdzie o miłości chyba nie ma słowa tongue Do prokreacji nie trzeba zaraz miłości. Właśnie słyszałem w TOKFM, że w Polsce ponad 1 mln dzieci nie dostaje wsparcia alimentacyjnego od głównie ojców. Więc rozróżnijmy.
Kobieta atrakcyjniejsza wcale u normalnego faceta nie ma lepiej. Jeśli jest atrakcyjniejsza i na równi fajowa z tą mniej atrakcyjną (fajowa znaczy dużo, w tym też rozumna) to ta druga ma rzeczywiście gorzej ale może spoko nadrabiać osobowością... I nie pisz mi o byciu kochanką bo stanę się zgryźliwy. A jak coś mi jeszcze takiego napiszesz to i stetryczały i będziesz miała mnie na sumieniu... tongue

779

Odp: Poczucie zmarnowanego życia

wink
Mila, przecież prawdopodobnie Twoje własne a niepodjęte przez Ciebie decyzje spowodowały, że w takim a nie innym punkcie jesteś. Jeśli chcesz odmiany to ruszże coś w swoim życiu wink i decyduj :
- wyjazdowe msze dla singli (no rany nie wierzę że to napisałam)
- bierz się za rozwodnika (no rany teraz to już w ogóle nie wierzę że to napisałam ale widzę przecież wink wink wink ), nie mam pojęcia o portalach randkowych więc nie umiem polecić wink

Jeśli niczego nie zmienisz to tak będziesz porównywać swoje życie do każdego innego życia, które masz na widoku (pewnie na niekorzyść oceny własnej Ci wychodzi) przez następne lata. Przede wszystkim nie wiem na ile jesteś w stanie ocenić prawidłowo czyjeś życie więc może lepiej nie zestawiać w ten sposób – niezbyt to zdrowe się wydaje.

Mila, niektórzy mają gorzej a niektórzy lepiej, z reguły gwiazdka z nieba nie spada, Twoje lata to nie koniec życia – dbaj o nie tu i teraz – dzień obecny ma być ok a następny sensowniejszy, no i tak cały czas do przodu. Możliwe, że były u Ciebie (każdy tak ma) takie momenty w przeszłości, że inne decyzje doprowadziłyby Cię do innego kształtu życia. Teraz jest : tu i TERAZ – decyduj więc lepiej TERAZ.

Mila, to nie tak – z tym to naprawdę ostrożnie – nie należy pozwalać sobie na myśli o utraconym macierzyństwie, nie tak, proszę tak nie myśleć. Jeśli posiadanie dziecka jest istotne – rozumiem do spodu – prawdopodobnie możesz to zmienić jeszcze ale czy na pewno takiej zmiany priorytetu potrzebujesz na najbliższe lata ?

Jedna młoda marudzi (Han_na), druga mniej młoda marudzi (Milka) – może w tym problem, że obie marudzić potrafią i nie walczą z marudzeniem ? Hm… ?

A ta teoria do podważenia to : masz to na co godzisz się – czy źle zrozumiałam ? wink Obalają ją teorie kształtowanej tożsamości – wielu się tym zajmowało…. (znaczy jest zadaniem do wykonania, zadaniem, przed jakim nie ma ucieczki choćby tak wink )

Uskuteczniam kształtowanie osobowości przez ostatnie 20 lat na dwóch żywych organizmach i końca nie widzę wink, z tego to wynikać może, że przez cały czas należy coś kształtować : czy siebie, czy innych, czy warunki, czy cokolwiek i najprostsze z możliwych : samo się nie zrobi u licha wink w tym wykombinowanie jak i co należy zmieniać aby się zmiany doczekać i do tego być z niej zadowolonym – ja już kombinuję te ostatnie 20 lat na użytek społeczny i cząstkowo mój jak postrzegam – męczące czasem wink bo nie pozwala na zbytnie żale tylko zagania do działania na co dzień, bo zmilczeć czasem nie sposób wink choćby się świętego spokoju chciało wink. Chyba nie jestem biegła w temacie : poczucia marnowania życia, na które nie mogę sobie pozwolić po prostu…

Życzę owocnego kombinowania wink. Czy forum pomoże ? jeśli sami sobie nie pomożemy ?  wink.

780

Odp: Poczucie zmarnowanego życia

Taaa.....na tych mszach dla singli i spotkaniach po nich to można tylko doła złapać. Bo faceci katolicy bardzo są nastawieni na rodzinę z potomstwem i kobiety dobiegajace 40 nie mówiąc już o tych po 40 nie mają wzięcia na takich spotkaniach.
Potrzeba miłości spełnienia  (czyli np potrzeba posiadania dzieci) to najważniejsze ludzie potrzeby. Jaki jest sens samotnego bezdzietnego życia?

Posty [ 716 do 780 z 1 533 ]

Strony Poprzednia 1 … 10 11 12 13 14 … 24 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Poczucie zmarnowanego życia

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026