netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Pocałunek

119 odpowiedzi14 877 wyświetleńzałożony przez króliczek15, 25.05.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 120 z 120 ]

66

Odp: Pocałunek
feniks35 napisał/a:

Nie no nie "wytrzymie". Kroliczek serio czy Ty aby przypadkiem nie konczysz gimbazy? Nie chodzi mi juz o fakt ze sie nie calowalas tylko o cala reszte. ...Grazyna pisze do Ciebie niemalze drukowanymi literami a Ty wkolko dlaczego on tak zrobil dlaczego sie tak zachowal? Jestes nie dosc ze rozmemlana to jeszce chyba ...tepa niestety hmm A moze jak się do Ciebie pisze delikatnie to nie dociera?
No to ja Ci napisze dosadnie.... wiesz czemu tak zrobil ? Tylko i wylacznie dla swej wygody!! Jestes  jego zapasowka ktora woli trzymac w razie gdyby mial kaprys sie jeszcze troche pobawic. Ciezko miec dyspozycyjna zapasowke gdy ona ma chlopaka wiec zadbal o to bys tego chlopaka w osobie tego goscia z imprezy nie miala. Co wiecej ..chcial sobie udowodnic ze jestes wciaz pod tak silnym jego wplywem ze wystarczy ze pstryknie palcem a Ty leeeeecisz spowrotem do niego w podskokach. No i dostal to co chcial a jeszcze swoimi smsami go w tym utwierdzilas. On juz terez wie " ze ta laska za nim sika i wystarczy ze rzuci jej jakis ochlap a ona bedzie miec za przeproszeniem mokro w majtkach". Dlatego nie musi robic nic absolutnie nic by sie starac o Ciebie bo Ty i tak czekasz jak wierna sunia przed sklepem na pana. To nie ma nic wspolnego z tym  ze mu zalezy ...tylko dowartosciowaniem się kosztem Twojej osoby. Serio masz takie niskie mniemanie o sobie ze sie godzisz na takie zachowanie??? Piszesz ze jak się odezwie to z nim bedziesz rozmawiac. Helloo dziewczyno ! On ma Cie w dupie odpisuje tylko gdy mu wygodnie a Ty bedziesz rozmawiac.... powinnas zabic go smiechem i przejsc na druga strone ulicy.
Z jednym nie zgodze sie z Grazyna ... to jest Twoja wina ze nie umiesz utrzymac faceta. Bo jestes niemilosiernie miauczaca bez ikry  i charakteru. Normalny fajny facet poznajac dziewczyne szuka w niej jakiejs charyzmy, charakteru,  czegos co go zainteresuje wzbudzi szacunek i sprawi ze bedzie chcial poznac ja blizej. Kobieta ma byc dla mezczyzny troche wyzwaniem a nie ciepla klucha ktora poleci tam gdzie sie ja popchnie. Taki typ dziewczyny to moze zainteresowac conajwyzej przemocowca bo latwo sie taka zmanipuluje. Przylozy sie nawet takiej a ona jeszcze przeprosi i bedzie dumac co zle zrobila i jak tu sie poprawic.
Moze przykro Ci sie zrobi czytajac to, moze nawet sobie pochlipiesz w kaciku.... bardzo dobrze bo moze wraz za tym pojdzie zlosc ..zlosc na niego na sama siebie ze tak sie zachowujesz i impuls do zmiany. Tego Ci zyczę.

Dotarło do mnie. I żałuję, że po tym jak zerwał pisałam do niego. A najbardziej to wczorajszego smsa i tego, że napisałam mu w nim że jest dla mnie ważny i że ten chłopak z imprezy nic nie znaczy. Widzę teraz jaka jestem głupia. Ale czasu nie cofnę. Teraz już definitywnie kończę to. Nie będę do niego pisała chociaż już pewnie i tak skompromitowałam się w jego oczach.  Nie mogę już tego odkręcić. Jak mu pokazać, że umiem żyć bez niego?  Co mam robić jak go spotkam?
Wiem, że nie mam charakteru i że przez to nie będę nikogo miałą. Nie umiem się kłócić, idę na kompromisy, jestem zbyt poukładana. Ale ciężko jest się zmienić. Ciężko z grzecznej dziewczyny stać się nagle zołzą.

67

Odp: Pocałunek
Grażyna0 napisał/a:
króliczek15 napisał/a:

Przez te 2 tygodnie odkąd się rozstaliśmy napisałam do niego 6 smsów przez 3 dni. To chyba jeszcze nie tak dużo by uznać mnie za desperatkę. Chciałam żeby wiedział, że mi na nim zależy. Liczyłam że może coś się zmieni jak będę do niego pisać. Zawsze jak do niego pisałam i postawiłam wykrzyknik to mówił nie krzycz na mnie, dziś on mi odpisał i właśnie po słowie cześć i w zdaniu że na razie musi pozostać tak jak jest postawił właśnie wykrzyknik. Może to głupie i nic nie znaczące ale dał mi tym do zrozumienia żebym do niego nie pisała. Zapytał też co u mnie słychać. Odpisałam mu i zapytałam co u niego ale już nie odpisał. Nie wiem czemu (oczywiście od razu zaczęłam się zastanawiać czy doszedł mu sms, ale niby czemu miał nie dojść? pewnie nie chciał mi odpisać). Już na pewno do niego nie napiszę. Jak go spotkam gdzieś powiem cześć, jak zagada odpowiem ale nie napiszę pierwsza, nie będę za nim latała. Dużo o tym wszystkim myślę, szukam też winy u siebie, analizuję co by było gdybym inaczej się zachowała, może byśmy byli razem (mimo, że on powiedział, że to nie moja wina). Myślę też ciągle o jego niedzielnym zachowaniu. Czemu on zachowywał się jakby mu zależało, czemu zadzwonił i mówił, że tamten na mnie nie zasługuje a później znów się nie odzywał jakby  mnie olewał. Ja po prostu chyba nie umiem zachować przy sobie faceta. Niby mam łagodny charakter, zawsze umiem się dogadać nie kłócę się a jednak czegoś mi brakuje, że nikt ze mną nie chce być.  Muszę się z tym pogodzić i zamknąć ten rozdział. Ale na pewno dużo czasu minie zanim będę chciała kogoś poznać. Bo teraz wiem, że muszę być sama.


"Przez te 2 tygodnie odkąd się rozstaliśmy napisałam do niego 6 smsów przez 3 dni. To chyba jeszcze nie tak dużo by uznać mnie za desperatkę. " : To wystarczająco, by pomyśleć, że narzucasz się..relacja nie może być jednostronna..
" Chciałam żeby wiedział, że mi na nim zależy. Liczyłam że może coś się zmieni jak będę do niego pisać. " : Jak widzisz nie zmieniło się.., bo takim zachowaniem pokazujesz, że on nic nie musi w tej relacji robić, może sobie usiąść na zielonej trawce i pić browara a Ty jeszcze przepraszać go będziesz, że kupiłaś nie takie..rozumiesz analogię?. Dwie osoby muszą kontaktu chcieć. DWIE..NIE jedna.. .
" Zawsze jak do niego pisałam i postawiłam wykrzyknik to mówił nie krzycz na mnie, dziś on mi odpisał i właśnie po słowie cześć i w zdaniu że na razie musi pozostać tak jak jest postawił właśnie wykrzyknik. " : Skoro dla niego wykrzyknik to krzyk to powinien sam nie używać go.. . Proste.
"Może to głupie i nic nie znaczące ale dał mi tym do zrozumienia żebym do niego nie pisała. Zapytał też co u mnie słychać. Odpisałam mu i zapytałam co u niego ale już nie odpisał. " : a co miał Ci napisać skoro wiesz już, że imprezuje i żyje..,że bawi się z innymi pannami w najlepsze?
"oczywiście od razu zaczęłam się zastanawiać czy doszedł mu sms" : Z pewnością wszystko doszło..
"pewnie nie chciał mi odpisać" : Otóż to..mężczyzna jak chce to działa, jak nie chce ma zlew..proste.
" Jak go spotkam gdzieś powiem cześć, jak zagada odpowiem ale nie napiszę pierwsza, nie będę za nim latała. " : Przede wszystkim daj mu się wykazać i nie odzywaj się, zobacz, czy sam Ci "cześć" powie, czy też oleje..
"Dużo o tym wszystkim myślę, szukam też winy u siebie, analizuję co by było gdybym inaczej się zachowała, może byśmy byli razem" : Jak ktoś chce się bawić to choćbyś stanęła na głowie i robiła fikołki nic by nie pomogło. To on musi chcieć..on..i tylko on..
"Czemu on zachowywał się jakby mu zależało, czemu zadzwonił i mówił, że tamten na mnie nie zasługuje a później znów się nie odzywał jakby  mnie olewał. " : Bo chciał dalej mieć koło zapasowe to raz, a dwa przy okazji chciał pokazać, że nie jest takim dupkiem na jakiego wygląda, choć bijatyka to najgorsza z opcji jaką wybrał..Pomieszał Ci w głowie, Ty o nim rozmyślasz, on zaciera ręce, bo nadal ma w Tobie "koło zapasowe", o to chodziło, więc teraz może dalej olewać..
" Ja po prostu chyba nie umiem zachować przy sobie faceta. " : Nieprawda, po prostu musisz nauczyć się, że mężczyźni zawsze będą sprawdzać na ile sobie mogą pozwolić i wierz mi..bezlitośnie będą chcieli ugrać jak największą marchewkę dla siebie.. . Człowiek z natury jest egoistą..
"Niby mam łagodny charakter, zawsze umiem się dogadać nie kłócę się a jednak czegoś mi brakuje, że nikt ze mną nie chce być. " : A nie pomyślałaś, że właśnie ta łagodność ciągnie mężczyzn do Ciebie?. Z tymże ta łagodność musi mieć jakieś granice..wyobraź sobie sytuacje, gdzie dziecko może robić co chce, nie zna granic, jak sądzisz co zrobi dziecko?. Wejdzie Ci na głowę bezlitośnie..tak samo zrobi mężczyzna, czy nasza płeć.. . Łagodność musi iść w parze z asertywnością, inaczej mężczyzna przeciągnie większą część marchewki na swoją stronę a wtedy..zrobi się nieciekawie. Marchewką dzielicie się po połowie i koniec. Mężczyzna tak będzie Cię traktować jak na to pozwalać będziesz..pamiętaj.
" Muszę się z tym pogodzić i zamknąć ten rozdział. Ale na pewno dużo czasu minie zanim będę chciała kogoś poznać. Bo teraz wiem, że muszę być sama" : Zawsze potrzebny jest czas..jestem pewna, że ani nie obejrzysz się a w chwili w której nie spodziewasz się poznasz kogoś, zobaczysz:).

Dzięki Grażyna, że mi pomagasz. Cieszę się, że jestem na tym forum i że są ludzie którzy chcą mi pomóc. Czasu już nie cofnę, tego że napisałam mu co do niego czuję, że jest dla mnie ważny. Chyba nie da się tego już odkręcić i wyjść z tego z twarzą. Jak mu pokazać, że nie czekam już na niego i go nie chcę?

68

Odp: Pocałunek
króliczek15 napisał/a:
Grażyna0 napisał/a:
króliczek15 napisał/a:

Przez te 2 tygodnie odkąd się rozstaliśmy napisałam do niego 6 smsów przez 3 dni. To chyba jeszcze nie tak dużo by uznać mnie za desperatkę. Chciałam żeby wiedział, że mi na nim zależy. Liczyłam że może coś się zmieni jak będę do niego pisać. Zawsze jak do niego pisałam i postawiłam wykrzyknik to mówił nie krzycz na mnie, dziś on mi odpisał i właśnie po słowie cześć i w zdaniu że na razie musi pozostać tak jak jest postawił właśnie wykrzyknik. Może to głupie i nic nie znaczące ale dał mi tym do zrozumienia żebym do niego nie pisała. Zapytał też co u mnie słychać. Odpisałam mu i zapytałam co u niego ale już nie odpisał. Nie wiem czemu (oczywiście od razu zaczęłam się zastanawiać czy doszedł mu sms, ale niby czemu miał nie dojść? pewnie nie chciał mi odpisać). Już na pewno do niego nie napiszę. Jak go spotkam gdzieś powiem cześć, jak zagada odpowiem ale nie napiszę pierwsza, nie będę za nim latała. Dużo o tym wszystkim myślę, szukam też winy u siebie, analizuję co by było gdybym inaczej się zachowała, może byśmy byli razem (mimo, że on powiedział, że to nie moja wina). Myślę też ciągle o jego niedzielnym zachowaniu. Czemu on zachowywał się jakby mu zależało, czemu zadzwonił i mówił, że tamten na mnie nie zasługuje a później znów się nie odzywał jakby  mnie olewał. Ja po prostu chyba nie umiem zachować przy sobie faceta. Niby mam łagodny charakter, zawsze umiem się dogadać nie kłócę się a jednak czegoś mi brakuje, że nikt ze mną nie chce być.  Muszę się z tym pogodzić i zamknąć ten rozdział. Ale na pewno dużo czasu minie zanim będę chciała kogoś poznać. Bo teraz wiem, że muszę być sama.


"Przez te 2 tygodnie odkąd się rozstaliśmy napisałam do niego 6 smsów przez 3 dni. To chyba jeszcze nie tak dużo by uznać mnie za desperatkę. " : To wystarczająco, by pomyśleć, że narzucasz się..relacja nie może być jednostronna..
" Chciałam żeby wiedział, że mi na nim zależy. Liczyłam że może coś się zmieni jak będę do niego pisać. " : Jak widzisz nie zmieniło się.., bo takim zachowaniem pokazujesz, że on nic nie musi w tej relacji robić, może sobie usiąść na zielonej trawce i pić browara a Ty jeszcze przepraszać go będziesz, że kupiłaś nie takie..rozumiesz analogię?. Dwie osoby muszą kontaktu chcieć. DWIE..NIE jedna.. .
" Zawsze jak do niego pisałam i postawiłam wykrzyknik to mówił nie krzycz na mnie, dziś on mi odpisał i właśnie po słowie cześć i w zdaniu że na razie musi pozostać tak jak jest postawił właśnie wykrzyknik. " : Skoro dla niego wykrzyknik to krzyk to powinien sam nie używać go.. . Proste.
"Może to głupie i nic nie znaczące ale dał mi tym do zrozumienia żebym do niego nie pisała. Zapytał też co u mnie słychać. Odpisałam mu i zapytałam co u niego ale już nie odpisał. " : a co miał Ci napisać skoro wiesz już, że imprezuje i żyje..,że bawi się z innymi pannami w najlepsze?
"oczywiście od razu zaczęłam się zastanawiać czy doszedł mu sms" : Z pewnością wszystko doszło..
"pewnie nie chciał mi odpisać" : Otóż to..mężczyzna jak chce to działa, jak nie chce ma zlew..proste.
" Jak go spotkam gdzieś powiem cześć, jak zagada odpowiem ale nie napiszę pierwsza, nie będę za nim latała. " : Przede wszystkim daj mu się wykazać i nie odzywaj się, zobacz, czy sam Ci "cześć" powie, czy też oleje..
"Dużo o tym wszystkim myślę, szukam też winy u siebie, analizuję co by było gdybym inaczej się zachowała, może byśmy byli razem" : Jak ktoś chce się bawić to choćbyś stanęła na głowie i robiła fikołki nic by nie pomogło. To on musi chcieć..on..i tylko on..
"Czemu on zachowywał się jakby mu zależało, czemu zadzwonił i mówił, że tamten na mnie nie zasługuje a później znów się nie odzywał jakby  mnie olewał. " : Bo chciał dalej mieć koło zapasowe to raz, a dwa przy okazji chciał pokazać, że nie jest takim dupkiem na jakiego wygląda, choć bijatyka to najgorsza z opcji jaką wybrał..Pomieszał Ci w głowie, Ty o nim rozmyślasz, on zaciera ręce, bo nadal ma w Tobie "koło zapasowe", o to chodziło, więc teraz może dalej olewać..
" Ja po prostu chyba nie umiem zachować przy sobie faceta. " : Nieprawda, po prostu musisz nauczyć się, że mężczyźni zawsze będą sprawdzać na ile sobie mogą pozwolić i wierz mi..bezlitośnie będą chcieli ugrać jak największą marchewkę dla siebie.. . Człowiek z natury jest egoistą..
"Niby mam łagodny charakter, zawsze umiem się dogadać nie kłócę się a jednak czegoś mi brakuje, że nikt ze mną nie chce być. " : A nie pomyślałaś, że właśnie ta łagodność ciągnie mężczyzn do Ciebie?. Z tymże ta łagodność musi mieć jakieś granice..wyobraź sobie sytuacje, gdzie dziecko może robić co chce, nie zna granic, jak sądzisz co zrobi dziecko?. Wejdzie Ci na głowę bezlitośnie..tak samo zrobi mężczyzna, czy nasza płeć.. . Łagodność musi iść w parze z asertywnością, inaczej mężczyzna przeciągnie większą część marchewki na swoją stronę a wtedy..zrobi się nieciekawie. Marchewką dzielicie się po połowie i koniec. Mężczyzna tak będzie Cię traktować jak na to pozwalać będziesz..pamiętaj.
" Muszę się z tym pogodzić i zamknąć ten rozdział. Ale na pewno dużo czasu minie zanim będę chciała kogoś poznać. Bo teraz wiem, że muszę być sama" : Zawsze potrzebny jest czas..jestem pewna, że ani nie obejrzysz się a w chwili w której nie spodziewasz się poznasz kogoś, zobaczysz:).

Dzięki Grażyna, że mi pomagasz. Cieszę się, że jestem na tym forum i że są ludzie którzy chcą mi pomóc. Czasu już nie cofnę, tego że napisałam mu co do niego czuję, że jest dla mnie ważny. Chyba nie da się tego już odkręcić i wyjść z tego z twarzą. Jak mu pokazać, że nie czekam już na niego i go nie chcę?

Nie kontaktując się,  nie widując.  Żyjąc normalnie.

69 Ostatnio edytowany przez feniks35 (2015-08-05 16:55:59)

Odp: Pocałunek

Co zrobic gdy go spotkasz? Nic ..tzn gdy powie czesc odpowiedziec grzecznie czesc z usmiechem i isc w swoja stronę a gdy bedzie probowal zagadywac powiedziec ze przepraszasz ale nie masz czasu na pogawedki i oddalic się. Absolutnie nic mu nie demonstrowac nie smutac ze Ci przykro ze tak wyszlo bo tylko bardziej napompujesz jego ego. Ma widziec pogodna usmiechnieta dziewczyne ktora ma do niego totalnie obojetny stosunek
Co do tego ze nikogo nie poznasz.... poznasz ale musisz zmienic myslenie. Nie w tym rzecz bys stala sie zolza ale bys miala swoje zdanie i charakter. No i nie traktuj kazdej znajomosci jako jedynej szansy na zwiazek ktorej trzeba sie kurczowo chwycic bo innej na pewno nie bedzie. Bedzie jeszcze niejedna zaufaj mi wszystko w swoim czasie.  : ) A wiazac sie z bylekim ze strachu przed samotnoscia naprawdę nie warto.

70

Odp: Pocałunek
feniks35 napisał/a:

Co zrobic gdy go spotkasz? Nic ..tzn gdy powie czesc odpowiedziec grzecznie czesc z usmiechem i isc w swoja stronę a gdy bedzie probowal zagadywac powiedziec ze przepraszasz ale nie masz czasu na pogawedki i oddalic się. Absolutnie nic mu nie demonstrowac nie smutac ze Ci przykro ze tak wyszlo bo tylko bardziej napompujesz jego ego. Ma widziec pogodna usmiechnieta dziewczyne ktora ma do niego totalnie obojetny stosunek
Co do tego ze nikogo nie poznasz.... poznasz ale musisz zmienic myslenie. Nie w tym rzecz bys stala sie zolza ale bys miala swoje zdanie i charakter. No i nie traktuj kazdej znajomosci jako jedynej szansy na zwiazek ktorej trzeba sie kurczowo chwycic bo innej na pewno nie bedzie. Bedzie jeszcze niejedna zaufaj mi wszystko w swoim czasie.  : ) A wiazac sie z bylekim ze strachu przed samotnoscia naprawdę nie warto.

Dziękuję... Ciężko mi z tym wszystkim ale muszę jakoś sobie poradzić. Wiem, że tutaj czas będzie moim sprzymierzeńcem. Na pewno już nie będę zabiegać o jego uczucia, nie będę jego zabawką. Nie wiem czy się gdzieś kiedyś spotkamy ale wiem że muszę wybić go sobie z głowy. Chyba to tak bardzo boli dlatego, że był pierwszym w którym na poważnie się zakochałam i spotykałam i który pokazał mi jak to jest być z kimś.

71

Odp: Pocałunek

Eh... a ja się tak rozpisałam. Cóż chciałam pomóc.

Tak pisanie po rozstaniu to desperacja.

72

Odp: Pocałunek
króliczek15 napisał/a:

Jak mu pokazać, że umiem żyć bez niego?  Co mam robić jak go spotkam?

Zmień tok rozumowania, dlaczego miałabyś mu cokolwiek pokazywać, czy udowadniać? Już wiesz, że zauroczyłaś się w napalonym prostaku, który Cię nie szanuje i nawet mu specjalnie na Tobie nie zależy. Grażyna wyłożyła Ci kawę na ławę.
Ignoruj typa, nie kontaktuj się z nim, a gdy go spotkasz, po prostu odpowiesz "cześć' (o ile on Ci się ukłoni).
Piszesz, że nie masz doświadczenia, ok, no to już masz, pierwsze koty za płoty, tylko wysnuj wnioski.

73

Odp: Pocałunek
króliczek15 napisał/a:
Grażyna0 napisał/a:

Dzięki Grażyna, że mi pomagasz. Cieszę się, że jestem na tym forum i że są ludzie którzy chcą mi pomóc. Czasu już nie cofnę, tego że napisałam mu co do niego czuję, że jest dla mnie ważny. Chyba nie da się tego już odkręcić i wyjść z tego z twarzą. Jak mu pokazać, że nie czekam już na niego i go nie chcę?

"Dzięki Grażyna, że mi pomagasz." : Króliczek obiecałam wszakże, że Cię samej nie zostawię:).
" Cieszę się, że jestem na tym forum i że są ludzie którzy chcą mi pomóc. " : Czasem dobrze jest dać spojrzeć komuś na coś z boku.. . Każdy przeżył miłosne niepowodzenia, naprawdę nie jesteś sama.
"Czasu już nie cofnę, tego że napisałam mu co do niego czuję, że jest dla mnie ważny. " : Napisałaś niestety w tym smsie wszystko co chciał wiedzieć, pisząc, że jest ważny a tamten nie upewniłaś go "nadal jestem zabawką, którą możesz kopnąć".. . Owszem, nie cofniesz, ale..możesz pokazać mu, że masz dosyć, przegiął..
"Chyba nie da się tego już odkręcić i wyjść z tego z twarzą." : Da się, tylko przede wszystkim nie pisz, nie odzywaj się, on będzie sprawdzać, czy aby na pewno jest to u Ciebie prawdziwe co do czego przyjdzie i jak się spotkacie "przez przypadek" na to bądź gotowa..nie wolno Ci wtedy wymięknąć..bo będzie klapa..
"Jak mu pokazać, że nie czekam już na niego i go nie chcę?" : Nie pisz do niego, nie interesuj się co on robi i z kim, gdy najdzie Cię myśl o nim napisz tutaj, zamiast wysyłać mu cokolwiek. Życie jest przewrotne, że w najmniej spodziewanym momencie spotykasz pewne osoby..wiem co mówię..wierz mi..spodziewaj się wtedy testowania prawdziwości Twojego zachowania..żeby zrozumiał, że nie będziesz jego kołem zapasowym czyny Twoje muszą iść w parze ze słowami "nie" to nie, a nie "tak"..Dasz radę:)

74 Ostatnio edytowany przez Grażyna0 (2015-08-05 20:25:03)

Odp: Pocałunek
króliczek15 napisał/a:

Na pewno już nie będę zabiegać o jego uczucia, nie będę jego zabawką. Nie wiem czy się gdzieś kiedyś spotkamy ale wiem że muszę wybić go sobie z głowy. Chyba to tak bardzo boli dlatego, że był pierwszym w którym na poważnie się zakochałam i spotykałam i który pokazał mi jak to jest być z kimś.


"Na pewno już nie będę zabiegać o jego uczucia, nie będę jego zabawką." : Czas na czyny..,bez nich Ci nie uwierzy on..wierz mi.. . A będzie testować..miałaś przykład, zrobi to raz jeszcze, więc bądź gotowa by tym razem nie dać się zmanipulować..
" Nie wiem czy się gdzieś kiedyś spotkamy ale wiem że muszę wybić go sobie z głowy." : Spotkacie się, takie jest życie..ja sama spotykam osoby..byłam nawet zaskoczona, że mężczyzna, którego kiedyś odrzuciłam powiedział mi "cześć" po kilku latach nie widzenia się, a szedł z kimś, nie wiem, czy to dziewczyna, czy nie (za rękę nie szli co prawda), ale to nie ważne.. . Spotkałam go w najmniej spodziewanym momencie i zdziwiona byłam, że poznał mnie, dziewczyna próbowała zagadać go na śmierć, on zaś nic nie odpowiadał na jej teksty tylko widząc moją osobę od razu przywitanie rzucił hehe:D. Miło mi się zrobiło, że pamiętał o mojej osobie pomimo tylu lat.. . Jak widzisz..można spotkać wszystkich..Nastaw się więc, że to, że go spotkasz jest więcej niż pewne..pytanie jak się zachowasz wtedy..
"Chyba to tak bardzo boli dlatego, że był pierwszym w którym na poważnie się zakochałam i spotykałam i który pokazał mi jak to jest być z kimś." : Zawsze zaboli jak się kogoś kochało/kocha.. . Czy to będzie pierwszy raz czy też nie.. . Co Cię nie zabije to Cię wzmocni. Pamiętaj:)

75

Odp: Pocałunek
króliczek15 napisał/a:

Wydaje mi się, że to że z nikim się nie całowałam wynika z tego że od gimnazjum miałam obniżone poczucie własnej wartości, nie lubiłam się, uważałam, że jestem brzydka, wstydziłam się chłopaków. Teraz jeszcze czasem (choć rzadko) zdarzy mi się pomyśleć, że jestem brzydka i że na nikogo nie zasługuje.


"Wydaje mi się, że to że z nikim się nie całowałam wynika z tego że od gimnazjum miałam obniżone poczucie własnej wartości, nie lubiłam się, uważałam, że jestem brzydka, wstydziłam się chłopaków. " : To źle, że miałaś obniżone poczucie wartości, jesteś wartościową kobietą..Twoja łagodność najprawdopodobniej przyciąga..ale..tak jak pisałam, ta cecha zawsze jest testowana przez mężczyzn.. . Z pewnością nie jesteś brzydka, tylko żeby ktoś pokochał Cię to wpierw musisz pokochać sama siebie, zaakceptować się.. .
"Teraz jeszcze czasem (choć rzadko) zdarzy mi się pomyśleć, że jestem brzydka i że na nikogo nie zasługuje." : Kurczę króliczku, bo się zezłoszczę i za chwilę poproszę o wysłanie zdjęcia jak jeszcze raz powiesz o sobie, że jesteś "Brzydka".. . Jak tak będziesz myśleć, to tak Cię będą odbierać.. . Nie wszystko złoto co się świeci.. . Jest piękne powiedzenie, które sama uwielbiam..przyciągnij wyglądem, ZATRZYMAJ charakterem... .  Zasługujesz na miłość..tylko wpierw w to uwierz.. . Uwierz, że jesteś wartościowa, gdy będziesz pełna pozytywnych emocji i energii zobaczysz jak lgnąć do Ciebie będą ludzie.. . Ludzie wyczuwają pozytywną energię u osób.. .

76

Odp: Pocałunek
Susane napisał/a:

Eh... a ja się tak rozpisałam. Cóż chciałam pomóc.

Tak pisanie po rozstaniu to desperacja.

Susane Ty też mi dużo pomogłaś. Dziś nawet myślałam o jego wadach i faktycznie je ma. O tym co mi nie pasowało w naszych kontaktach i czym mnie wkurzał. Nie oglądam już jego zdjęć na fb - powstrzymuję się. Pisać też nie napiszę, a gdy mi się będzie przypominał będę robiła tak jak radzisz - przypominała sobie jego złe strony i mówiła, że zasługuje na lepszego, na takiego który będzie miał dla mnie czas i który będzie mnie szanował.
Dziękuję :*

77

Odp: Pocałunek
josz napisał/a:
króliczek15 napisał/a:

Jak mu pokazać, że umiem żyć bez niego?  Co mam robić jak go spotkam?

Zmień tok rozumowania, dlaczego miałabyś mu cokolwiek pokazywać, czy udowadniać? Już wiesz, że zauroczyłaś się w napalonym prostaku, który Cię nie szanuje i nawet mu specjalnie na Tobie nie zależy. Grażyna wyłożyła Ci kawę na ławę.
Ignoruj typa, nie kontaktuj się z nim, a gdy go spotkasz, po prostu odpowiesz "cześć' (o ile on Ci się ukłoni).
Piszesz, że nie masz doświadczenia, ok, no to już masz, pierwsze koty za płoty, tylko wysnuj wnioski.

Na pewno wysnuję wnioski. Człowiek uczy się na błędach. Dostałam od życia niezłą lekcje i nie mogę być już taka naiwna.

78 Ostatnio edytowany przez króliczek15 (2015-08-05 21:31:36)

Odp: Pocałunek
Grażyna0 napisał/a:
króliczek15 napisał/a:
Grażyna0 napisał/a:

"Chyba nie da się tego już odkręcić i wyjść z tego z twarzą." : Da się, tylko przede wszystkim nie pisz, nie odzywaj się, on będzie sprawdzać, czy aby na pewno jest to u Ciebie prawdziwe co do czego przyjdzie i jak się spotkacie "przez przypadek" na to bądź gotowa..nie wolno Ci wtedy wymięknąć..bo będzie klapa..
Nie wiem czy będzie to sprawdzał bo skoro wczoraj mnie olał i nie odpisał to raczej jednoznaczne z tym, że nie zależy mu na kontakcie. Ja pisać nie będę, nawet jak zachce mu się mnie testować czy mówić mi że ktoś na mnie nie zasługuje. Już na pewno nie powiem mu, że mi na nim zależy.
"Jak mu pokazać, że nie czekam już na niego i go nie chcę?" : Nie pisz do niego, nie interesuj się co on robi i z kim, gdy najdzie Cię myśl o nim napisz tutaj, zamiast wysyłać mu cokolwiek. Życie jest przewrotne, że w najmniej spodziewanym momencie spotykasz pewne osoby..wiem co mówię..wierz mi..spodziewaj się wtedy testowania prawdziwości Twojego zachowania..żeby zrozumiał, że nie będziesz jego kołem zapasowym czyny Twoje muszą iść w parze ze słowami "nie" to nie, a nie "tak"..Dasz radę:) - właśnie ja nie jestem stanowcza ale muszę się taką stać. Skoro już sobie myśli, że mnie ma to testować raczej mnie nie będzie.

79

Odp: Pocałunek
Grażyna0 napisał/a:
króliczek15 napisał/a:

Wydaje mi się, że to że z nikim się nie całowałam wynika z tego że od gimnazjum miałam obniżone poczucie własnej wartości, nie lubiłam się, uważałam, że jestem brzydka, wstydziłam się chłopaków. Teraz jeszcze czasem (choć rzadko) zdarzy mi się pomyśleć, że jestem brzydka i że na nikogo nie zasługuje.


"Wydaje mi się, że to że z nikim się nie całowałam wynika z tego że od gimnazjum miałam obniżone poczucie własnej wartości, nie lubiłam się, uważałam, że jestem brzydka, wstydziłam się chłopaków. " : To źle, że miałaś obniżone poczucie wartości, jesteś wartościową kobietą..Twoja łagodność najprawdopodobniej przyciąga..ale..tak jak pisałam, ta cecha zawsze jest testowana przez mężczyzn.. . Z pewnością nie jesteś brzydka, tylko żeby ktoś pokochał Cię to wpierw musisz pokochać sama siebie, zaakceptować się.. .
"Teraz jeszcze czasem (choć rzadko) zdarzy mi się pomyśleć, że jestem brzydka i że na nikogo nie zasługuje." : Kurczę króliczku, bo się zezłoszczę i za chwilę poproszę o wysłanie zdjęcia jak jeszcze raz powiesz o sobie, że jesteś "Brzydka".. . Jak tak będziesz myśleć, to tak Cię będą odbierać.. . Nie wszystko złoto co się świeci.. . Jest piękne powiedzenie, które sama uwielbiam..przyciągnij wyglądem, ZATRZYMAJ charakterem... .  Zasługujesz na miłość..tylko wpierw w to uwierz.. . Uwierz, że jesteś wartościowa, gdy będziesz pełna pozytywnych emocji i energii zobaczysz jak lgnąć do Ciebie będą ludzie.. . Ludzie wyczuwają pozytywną energię u osób.. .

Przyciągnij wyglądem, ZATRZYMAJ charakterem...  nie znałam tego ale bardzo mi się podoba to powiedzenie. Jak mężczyźni mogą testować łagodność? Po co?

80

Odp: Pocałunek

Dziś obudziłam się bardzo wcześnie rano i nie mogę sobie poradzić z tym, że tak się przed nim upokorzyłam. Po co ja do niego to wszystko pisałam. To jest teraz dla mnie gorsze niż to że mnie zostawił. Ciągle o tym myślę, a przecież każdy z Was tutaj mi pisał, żebym się do niego nie odzywała. Jestem idiotką.

81

Odp: Pocałunek

Nie jestes idotką ale zlosc na siebie w tej sytuacji to zdrowy objaw. Moze ta zlosc Cię odpowiednio zahartuje w traktowaniu X odpowiednio czyli z totalnym dystansem.

82

Odp: Pocałunek
króliczek15 napisał/a:
Grażyna0 napisał/a:
króliczek15 napisał/a:

"Chyba nie da się tego już odkręcić i wyjść z tego z twarzą." : Da się, tylko przede wszystkim nie pisz, nie odzywaj się, on będzie sprawdzać, czy aby na pewno jest to u Ciebie prawdziwe co do czego przyjdzie i jak się spotkacie "przez przypadek" na to bądź gotowa..nie wolno Ci wtedy wymięknąć..bo będzie klapa..
Nie wiem czy będzie to sprawdzał bo skoro wczoraj mnie olał i nie odpisał to raczej jednoznaczne z tym, że nie zależy mu na kontakcie. Ja pisać nie będę, nawet jak zachce mu się mnie testować czy mówić mi że ktoś na mnie nie zasługuje. Już na pewno nie powiem mu, że mi na nim zależy.
"Jak mu pokazać, że nie czekam już na niego i go nie chcę?" : Nie pisz do niego, nie interesuj się co on robi i z kim, gdy najdzie Cię myśl o nim napisz tutaj, zamiast wysyłać mu cokolwiek. Życie jest przewrotne, że w najmniej spodziewanym momencie spotykasz pewne osoby..wiem co mówię..wierz mi..spodziewaj się wtedy testowania prawdziwości Twojego zachowania..żeby zrozumiał, że nie będziesz jego kołem zapasowym czyny Twoje muszą iść w parze ze słowami "nie" to nie, a nie "tak"..Dasz radę:) - właśnie ja nie jestem stanowcza ale muszę się taką stać. Skoro już sobie myśli, że mnie ma to testować raczej mnie nie będzie.


"Nie wiem czy będzie to sprawdzał bo skoro wczoraj mnie olał i nie odpisał to raczej jednoznaczne z tym, że nie zależy mu na kontakcie. " : Jak się spotkacie "przypadkiem" a Ty z kimś znowu będziesz to sprawdzi to bezlitośnie, o to nie martw się..Raz Ci pokazał, że sprawdzi..,następnym razem zrobi tak samo..
"Ja pisać nie będę, nawet jak zachce mu się mnie testować czy mówić mi że ktoś na mnie nie zasługuje. Już na pewno nie powiem mu, że mi na nim zależy." : Przede wszystkim jakby jeszcze raz coś takiego powiedział, to mu powiedz, że nie jest to jego biznes i żeby lepiej skupił się nad swoimi sprawami zamiast wtykać nochal swój tam gdzie nie proszą go i odwróć się, uśmiechnij i idź przed siebie smile.
"właśnie ja nie jestem stanowcza ale muszę się taką stać. Skoro już sobie myśli, że mnie ma to testować raczej mnie nie będzie." : Jesteś ciepłą osobą a jak się jest taką osobą, to niestety..ale trzeba mieć twardy tyłek.. . Teraz nie będzie, ale gdy znów z kimś Cię ujrzy spodziewaj się powtórki z rozrywki.. .

83

Odp: Pocałunek
króliczek15 napisał/a:
Grażyna0 napisał/a:

Przyciągnij wyglądem, ZATRZYMAJ charakterem...  nie znałam tego ale bardzo mi się podoba to powiedzenie. Jak mężczyźni mogą testować łagodność? Po co?

No to teraz znasz, mężczyźni podobną strategię stosują.. . Łagodność łączy się z ciepłym charakterem. Może np. zacząć przeginać, obrażać, kłócić się, czy też nie szanować..i będzie obserwować co kobieta na to..wpierw wybada kobietę..im cieplejszy ma charakter ona tym mocniej będzie sprawdzona granica przy której ona powie "dość". A po co testują?. Po to by po pierwsze zobaczyć na ile sobie mogą pozwolić z taką kobietą, czy nawet mogą ją zdradzać a ona i tak nic nie powie..w głowie ich rodzi się też pytanie, że skoro jest ona tak łagodna, to łatwo ktoś ją odbije.. . Poza tym, mężczyźni mają tendencje ( jak każdy) do kontrolowania sytuacji i raczej niechętnie oddają prowadzenie jak już zdobędą większą część marchewki.. . Dlatego też tak ważna jest równowaga.. .
Jedno jest pewne..ciepły charakter zawsze jest przetestowany, wiem z doświadczenia:).

84

Odp: Pocałunek
króliczek15 napisał/a:

Dziś obudziłam się bardzo wcześnie rano i nie mogę sobie poradzić z tym, że tak się przed nim upokorzyłam. Po co ja do niego to wszystko pisałam. To jest teraz dla mnie gorsze niż to że mnie zostawił. Ciągle o tym myślę, a przecież każdy z Was tutaj mi pisał, żebym się do niego nie odzywała. Jestem idiotką.


"Dziś obudziłam się bardzo wcześnie rano i nie mogę sobie poradzić z tym, że tak się przed nim upokorzyłam." : Co się stało to się nie odstanie. Wydawało Ci się, że on chce być z Tobą po czym przekonałaś się, że nie do końca tak jest.. . Upokorzyłaś się, ale też i zyskałaś jedną ważną rzecz "zrobiłaś maksa w tej sprawie, nawet za dużo, dzięki czemu łatwiej Ci będzie przyjąć, że skoro ktoś pluje na serce jak ktoś daje mu je daje to należy zwinąć żagle i powiedzieć sobie "dość" i iść przez życie z uśmiechniętą miną.
"Po co ja do niego to wszystko pisałam. " : Bo jak kobieta kocha to robi wszystko by mężczyznę zatrzymać.. Jest takie powiedzenie "Jeśli kogoś kochasz daj mu odejść, jak wróci jest Twój, jak nie..nigdy nie był".
"To jest teraz dla mnie gorsze niż to że mnie zostawił " : Obdarcie z godności tak Cię boli..ale wierz mi..odbudujesz je..
"Ciągle o tym myślę, a przecież każdy z Was tutaj mi pisał, żebym się do niego nie odzywała. " : Potraktuj to jako lekcję na przyszłość, nie pozwalaj by równowaga była zaburzona inaczej..stanie się to przez co już przechodzisz..on ma większą część marchewki, jaki jest efekt?. Sama widzisz..
"Jestem idiotką." : Nieprawda, po prostu zakochałaś się w nim, a miłość jest ślepa. Jesteś wartościową kobietą, staniesz na nogi, tylko..zamiast wyrzucać sobie jaka to nie jesteś zacznij pracę nad wzmocnieniem charakteru:)

85

Odp: Pocałunek

A jakbym tak jeszcze za jakieś 2 tygodnie do niego napisała, że wszystko przemyślałam i że możemy się kolegować ale nic więcej z tego nie będzie? Może tak pokazałabym mu, że już mi przeszło i nikim więcej niż kolegą już dla mnie nie będzie.

86

Odp: Pocałunek

Widze że jednak do Ciebie nie dociera. Za malo Cię upokorzył potrzebujesz wiecej. Dziewczyno puknij się w łepetyne !!! On Cię ma w dupie i Twoje deklarację co do przyjaźni też. A Ty skamlesz i szukasz pretekstu do kontaktu. Chcesz mu pokazać że go olewasz to go poprostu  olej a nie wypisuj SMS-y. No i przyznaj się że masz 15 a nie 25 lat bo serio rozumujesz jak dziecko.

87

Odp: Pocałunek

Boże widzisz, a nie grzmisz ;/

88

Odp: Pocałunek
feniks35 napisał/a:

Widze że jednak do Ciebie nie dociera. Za malo Cię upokorzył potrzebujesz wiecej. Dziewczyno puknij się w łepetyne !!! On Cię ma w dupie i Twoje deklarację co do przyjaźni też. A Ty skamlesz i szukasz pretekstu do kontaktu. Chcesz mu pokazać że go olewasz to go poprostu  olej a nie wypisuj SMS-y. No i przyznaj się że masz 15 a nie 25 lat bo serio rozumujesz jak dziecko.

Zrozumiałam. Tak myślałam, że to głupi pomysł. Ja po prostu boję się odrzucenia i bycia samej. Jak pomyślę, że znów nie będę nikogo miała, nie będę czuła, że jest ktoś kto codziennie o mnie myśli to płakać mi się chce sad Nie umiem postępować z facetami. Myślałam, że skoro on mi mówił, że lubi spędzać ze mną czas i rozmawiać to jestem w miarę ok. A okazało się, że mam 25 lat i jestem naiwna i łatwowierna jak małe dziecko sad

89 Ostatnio edytowany przez feniks35 (2015-08-06 19:05:46)

Odp: Pocałunek

Ale dlaczego akurat on ma byc miernikiem Twojej wartosci? Nie jestes zupą pomidorową by Cię kazdy lubil czy kochal. To ze on nie docenil nie znaczy ze ktos inny nie doceni. Tyle ze serio skonczysz zle z jakims dupkiem i damskim bokserem jesli nie zmienisz sposobu myslenia. Twoja desperacja zeby byc w zwiazku bylejakim ale byle istnial doprowadzi Cię do takiego goscia. Co Ty jestes mala  dziewczynka ze sie boisz spac sama czy jak? Warto poczekac nawet do 35 roku zycia  i dluzej na kogos odpowiedniego a Ty sie zadawalasz byle gownem i dlatego byle  gowno dostajesz .... sama na wlasne zyczenie. Jak dla mnie dobrze ze jestes sama bo emocjonalnie to jestes na poziomie16latki i dalabys sie elegancko manipulowac kazdemu facetowi. Nawet nick masz infantylny ....dorosnij i dopiero wtedy szukaj mezczyzny ....mezczyzny nie chlopaczka.
P. S. Poza tym przeczysz sama sobie. Piszesz ze boisz się odrzucenia a skamlesz do chlopaka ktory juz dwa razy Cię olał chyba tylko po to by olal Cię kolejny raz. To jak to jest boisz się czy jednak lubisz ten stan ?

90

Odp: Pocałunek
króliczek15 napisał/a:

A jakbym tak jeszcze za jakieś 2 tygodnie do niego napisała, że wszystko przemyślałam i że możemy się kolegować ale nic więcej z tego nie będzie? Może tak pokazałabym mu, że już mi przeszło i nikim więcej niż kolegą już dla mnie nie będzie.

Niestety zgadzam się z feniks35..to fatalny pomysł. W taki sposób pokażesz mu, że nadal ma w Tobie koło zapasowe. Bądź szczera sama ze sobą..dobrze wiesz, że Ty nie potrafiłabyś się z nim TYLKO kolegować, bo Ci na nim zależy..a gdy jednej osobie zależy a drugiej nie, nie ma mowy o koleżeństwie, czy przyjaźni.. . To działanie stricte masochistyczne.. . Pokażesz mu, że Ci przeszło jak zrobisz tak jak on, czyli nie będziesz się z nim kontaktować. Zrozum, że on nie kontaktuje się z Tobą bo nie chce, nie wegetuj za nim, bo może się okazać, że stracisz lata a on nadal będzie wolał być wolnym strzelcem bawiąc się co rusz z inną..warto wegetować?

91

Odp: Pocałunek
króliczek15 napisał/a:

Zrozumiałam. Tak myślałam, że to głupi pomysł. Ja po prostu boję się odrzucenia i bycia samej. Jak pomyślę, że znów nie będę nikogo miała, nie będę czuła, że jest ktoś kto codziennie o mnie myśli to płakać mi się chce sad Nie umiem postępować z facetami. Myślałam, że skoro on mi mówił, że lubi spędzać ze mną czas i rozmawiać to jestem w miarę ok. A okazało się, że mam 25 lat i jestem naiwna i łatwowierna jak małe dziecko sad

"Ja po prostu boję się odrzucenia i bycia samej. " : Boisz się odrzucenia, ale króliczku Ty pchasz się wręcz w to odrzucenie sama.. . Myślisz, że na taką piękną pogodę on rzuci inne i poleci do Ciebie?. A niby dlaczego miałby to zrobić?.
"Jak pomyślę, że znów nie będę nikogo miała, nie będę czuła, że jest ktoś kto codziennie o mnie myśli to płakać mi się chce sad " : Lepiej być samej niż z kimś kto Cię świadomie rani.. . Żeby ktoś Ciebie pokochał, wpierw musisz pokochać życie sama ze sobą, czyli singielstwo, tylko wtedy spotkasz kogoś wartościowego jak nie będziesz desperacyjnie chwytała się byle jakiego faceta byle tylko by był.. . A mężczyźni wyczuwają desperację kobiet na kilometr i zgadnij co..zwiewają przeważnie od takich..tak jak i my jeśli chodzi o mężczyzn.. .
" Nie umiem postępować z facetami. Myślałam, że skoro on mi mówił, że lubi spędzać ze mną czas i rozmawiać to jestem w miarę ok." : On mógł lubić spędzać z Tobą czas, tylko, że on szukał czegoś innego niż Ty..Twoje potrzeby a jego się rozminęły i tyle.. . Mężczyzna, który będzie chciał seksu od Ciebie powie Ci nawet, że Cię kocha, to Ty musisz sprawdzić, czy nie blefuje on.. . Gdy się chce osiągnąć cel to wszystkie chwyty dozwolone..pamiętaj.. .
"A okazało się, że mam 25 lat i jestem naiwna i łatwowierna jak małe dziecko sad " : To teraz taka nie bądź..bądź kobietą o którą trzeba się będzie postarać. Wymagaj od mężczyzny..przede wszystkim szacunku do swojej osoby. Nie wiek jest miarą dojrzałości, a decyzje.. . Masz piękny wiek, więc stań wreszcie na nogi i zdobywaj doświadczenia z mężczyznami, rozmawiaj z nimi, poznawaj ich, nie zakładaj od razu, że to ten na całe życie, niech czas pokaże, czy tak będzie, czy nie. Dasz radę:)

92

Odp: Pocałunek
feniks35 napisał/a:

Ale dlaczego akurat on ma byc miernikiem Twojej wartosci? Nie jestes zupą pomidorową by Cię kazdy lubil czy kochal. To ze on nie docenil nie znaczy ze ktos inny nie doceni. Tyle ze serio skonczysz zle z jakims dupkiem i damskim bokserem jesli nie zmienisz sposobu myslenia. Twoja desperacja zeby byc w zwiazku bylejakim ale byle istnial doprowadzi Cię do takiego goscia. Co Ty jestes mala  dziewczynka ze sie boisz spac sama czy jak? Warto poczekac nawet do 35 roku zycia  i dluzej na kogos odpowiedniego a Ty sie zadawalasz byle gownem i dlatego byle  gowno dostajesz .... sama na wlasne zyczenie. Jak dla mnie dobrze ze jestes sama bo emocjonalnie to jestes na poziomie16latki i dalabys sie elegancko manipulowac kazdemu facetowi. Nawet nick masz infantylny ....dorosnij i dopiero wtedy szukaj mezczyzny ....mezczyzny nie chlopaczka.
P. S. Poza tym przeczysz sama sobie. Piszesz ze boisz się odrzucenia a skamlesz do chlopaka ktory juz dwa razy Cię olał chyba tylko po to by olal Cię kolejny raz. To jak to jest boisz się czy jednak lubisz ten stan ?

To mam nie wierzyć w żadne słowo usłyszane od mężczyzn? Mam na nic się nie zgadzać? Wtedy nie będą mną manipulowali?Boję się odrzucenia i dlatego też uważam że powinnam być sama.

93

Odp: Pocałunek
Grażyna0 napisał/a:
króliczek15 napisał/a:

"Jak pomyślę, że znów nie będę nikogo miała, nie będę czuła, że jest ktoś kto codziennie o mnie myśli to płakać mi się chce sad " : Lepiej być samej niż z kimś kto Cię świadomie rani.. . Żeby ktoś Ciebie pokochał, wpierw musisz pokochać życie sama ze sobą, czyli singielstwo, tylko wtedy spotkasz kogoś wartościowego jak nie będziesz desperacyjnie chwytała się byle jakiego faceta byle tylko by był.. . A mężczyźni wyczuwają desperację kobiet na kilometr i zgadnij co..zwiewają przeważnie od takich..tak jak i my jeśli chodzi o mężczyzn.. .  -  Dopóki go nie poznałam byłam przyzwyczajona do samotności. Nawet byłam z tym pogodzona i nie przeszkadzała mi.
" Nie umiem postępować z facetami. Myślałam, że skoro on mi mówił, że lubi spędzać ze mną czas i rozmawiać to jestem w miarę ok." : On mógł lubić spędzać z Tobą czas, tylko, że on szukał czegoś innego niż Ty..Twoje potrzeby a jego się rozminęły i tyle.. . Mężczyzna, który będzie chciał seksu od Ciebie powie Ci nawet, że Cię kocha, to Ty musisz sprawdzić, czy nie blefuje on.. . Gdy się chce osiągnąć cel to wszystkie chwyty dozwolone..pamiętaj.. . - Zapamiętam, tylko jak poznać że ktoś blefuje?
"A okazało się, że mam 25 lat i jestem naiwna i łatwowierna jak małe dziecko sad " : To teraz taka nie bądź..bądź kobietą o którą trzeba się będzie postarać. Wymagaj od mężczyzny..przede wszystkim szacunku do swojej osoby. Nie wiek jest miarą dojrzałości, a decyzje.. . Masz piękny wiek, więc stań wreszcie na nogi i zdobywaj doświadczenia z mężczyznami, rozmawiaj z nimi, poznawaj ich, nie zakładaj od razu, że to ten na całe życie, niech czas pokaże, czy tak będzie, czy nie. Dasz radę:) - postaram się tak robić i będę wymagająca wobec mężczyzn.

94

Odp: Pocałunek

Nie o to mi chodzilo że masz nie wierzyć...tylko podchodzić do każdej znajomości że zdrowym dystansem. Poznawać i dać się poznać ale nie pokazywać od razu całej d... jak to mówi moja mama. Nie chodzi mi o sens dosłowny tylko o nie odkrywanie się od razu przed facetem ze swymi uczuciami nie nadskakiwanie mu i przede wszystkim nie godzenie się na chamskie zagrywy z jego strony byłe go nie stracić.Najbardziej doceniamy to co przychodzi z trudem a Ty chcesz od razu emocjonalnie dać z siebie wszystko i to osobie niekoniecznie tego wartej. Jak facet będzie mądry to doceni że trafiła mu się fajną wartościową dziewczyna na która warto poczekać i o która warto dbać.

95

Odp: Pocałunek
króliczek15 napisał/a:
Grażyna0 napisał/a:
króliczek15 napisał/a:

"Jak pomyślę, że znów nie będę nikogo miała, nie będę czuła, że jest ktoś kto codziennie o mnie myśli to płakać mi się chce sad " : Lepiej być samej niż z kimś kto Cię świadomie rani.. . Żeby ktoś Ciebie pokochał, wpierw musisz pokochać życie sama ze sobą, czyli singielstwo, tylko wtedy spotkasz kogoś wartościowego jak nie będziesz desperacyjnie chwytała się byle jakiego faceta byle tylko by był.. . A mężczyźni wyczuwają desperację kobiet na kilometr i zgadnij co..zwiewają przeważnie od takich..tak jak i my jeśli chodzi o mężczyzn.. .  -  Dopóki go nie poznałam byłam przyzwyczajona do samotności. Nawet byłam z tym pogodzona i nie przeszkadzała mi.
" Nie umiem postępować z facetami. Myślałam, że skoro on mi mówił, że lubi spędzać ze mną czas i rozmawiać to jestem w miarę ok." : On mógł lubić spędzać z Tobą czas, tylko, że on szukał czegoś innego niż Ty..Twoje potrzeby a jego się rozminęły i tyle.. . Mężczyzna, który będzie chciał seksu od Ciebie powie Ci nawet, że Cię kocha, to Ty musisz sprawdzić, czy nie blefuje on.. . Gdy się chce osiągnąć cel to wszystkie chwyty dozwolone..pamiętaj.. . - Zapamiętam, tylko jak poznać że ktoś blefuje?
"A okazało się, że mam 25 lat i jestem naiwna i łatwowierna jak małe dziecko sad " : To teraz taka nie bądź..bądź kobietą o którą trzeba się będzie postarać. Wymagaj od mężczyzny..przede wszystkim szacunku do swojej osoby. Nie wiek jest miarą dojrzałości, a decyzje.. . Masz piękny wiek, więc stań wreszcie na nogi i zdobywaj doświadczenia z mężczyznami, rozmawiaj z nimi, poznawaj ich, nie zakładaj od razu, że to ten na całe życie, niech czas pokaże, czy tak będzie, czy nie. Dasz radę:) - postaram się tak robić i będę wymagająca wobec mężczyzn.


"Dopóki go nie poznałam byłam przyzwyczajona do samotności. Nawet byłam z tym pogodzona i nie przeszkadzała mi." : Teraz poznałaś smaczek jak może być z mężczyzną, więc nie rozpaczaj..poradziłaś sobie jak go nie było to poradzisz sobie i teraz. Zawsze tak jest, że jak poznaje się kogoś, ten ktoś wypełnia w jakiś sposób pustkę.. .
"Zapamiętam, tylko jak poznać że ktoś blefuje?" : Po prostu musisz nauczyć się obserwować danego mężczyznę, czy czyny pokrywają się z tym co mówi, jak podchodzi do spraw stricte intymnych, na luzie, byle z kim i byle gdzie, czy ma więcej oleju w głowie i zależy mu na czymś dogłębniejszym z partnerką. Mężczyzna, który myśli o Tobie poważnie zacznie Cię przedstawiać rodzinie, przyjaciołom, najbliższym w swoim kręgu, jeśli tego nie czyni to pierwsza oznaka, że nie myśli o Tobie poważnie..oczywiście nie chodzi o to, by przedstawiał Cię rodzinie po miesiącu, ale z przyjaciółmi swoimi jak najbardziej chociaż będzie próbować. Mężczyzna, który myśli poważnie o kobiecie nie będzie naciskać na seks, poczeka na nią, nie będzie chciał schrzanić niczego więc nie wystrzeli z pytaniami intymnymi od razu, jeśli znajomość za szybko idzie w stronę seksu to już powinnaś być czujna, bo nie jest dobrze wtedy..
"postaram się tak robić i będę wymagająca wobec mężczyzn." : Wychodź z założenia przy poznawaniu mężczyzn, że jak coś wyjdzie to fajnie, jak nie to też dobrze..tym bardziej jak dopiero poznajesz danego delikwenta.. . Będzie dobrze:)

96

Odp: Pocałunek
feniks35 napisał/a:

Nie o to mi chodzilo że masz nie wierzyć...tylko podchodzić do każdej znajomości że zdrowym dystansem. Poznawać i dać się poznać ale nie pokazywać od razu całej d... jak to mówi moja mama. Nie chodzi mi o sens dosłowny tylko o nie odkrywanie się od razu przed facetem ze swymi uczuciami nie nadskakiwanie mu i przede wszystkim nie godzenie się na chamskie zagrywy z jego strony byłe go nie stracić.Najbardziej doceniamy to co przychodzi z trudem a Ty chcesz od razu emocjonalnie dać z siebie wszystko i to osobie niekoniecznie tego wartej. Jak facet będzie mądry to doceni że trafiła mu się fajną wartościową dziewczyna na która warto poczekać i o która warto dbać.

Na początku tej znajomości tak było, przez pierwsze 2 miesiące podchodziłam do tego z dystansem. Nie mówiłam mu o swoich uczuciach, wręcz to on zawsze pytał czy go lubię. Później gdy ja jeszcze tego nie byłam pewna powiedział mi, że wie że się w nim zakochałam. Dopiero gdy byłam pewna tego co do niego czuję powiedziałam mu, że mi na nim zależy.
Z pewnością to co mi tu napisałaś będzie dla mnie wskazówką na przyszłość.

97

Odp: Pocałunek

"Dopóki go nie poznałam byłam przyzwyczajona do samotności. Nawet byłam z tym pogodzona i nie przeszkadzała mi." : Teraz poznałaś smaczek jak może być z mężczyzną, więc nie rozpaczaj..poradziłaś sobie jak go nie było to poradzisz sobie i teraz. Zawsze tak jest, że jak poznaje się kogoś, ten ktoś wypełnia w jakiś sposób pustkę.. .                               Tak on wypełnił tą pustkę ale teraz przez niego odczuwam ją jeszcze bardziej.
"Zapamiętam, tylko jak poznać że ktoś blefuje?" : Po prostu musisz nauczyć się obserwować danego mężczyznę, czy czyny pokrywają się z tym co mówi, jak podchodzi do spraw stricte intymnych, na luzie, byle z kim i byle gdzie, czy ma więcej oleju w głowie i zależy mu na czymś dogłębniejszym z partnerką. Mężczyzna, który myśli o Tobie poważnie zacznie Cię przedstawiać rodzinie, przyjaciołom, najbliższym w swoim kręgu, jeśli tego nie czyni to pierwsza oznaka, że nie myśli o Tobie poważnie..oczywiście nie chodzi o to, by przedstawiał Cię rodzinie po miesiącu, ale z przyjaciółmi swoimi jak najbardziej chociaż będzie próbować. Mężczyzna, który myśli poważnie o kobiecie nie będzie naciskać na seks, poczeka na nią, nie będzie chciał schrzanić niczego więc nie wystrzeli z pytaniami intymnymi od razu, jeśli znajomość za szybko idzie w stronę seksu to już powinnaś być czujna, bo nie jest dobrze wtedy..     Przedstawił mnie swoim kolegą, jednak siostrze która była w tym samym miejscu co my już nie, podszedł do niej sam pogadał i później przyszedł do mnie.
"postaram się tak robić i będę wymagająca wobec mężczyzn." : Wychodź z założenia przy poznawaniu mężczyzn, że jak coś wyjdzie to fajnie, jak nie to też dobrze..tym bardziej jak dopiero poznajesz danego delikwenta.. . Będzie dobrze:)
Musi być dobrze smile Za dużo w życiu miałam upadków i niepowodzeń. Czas by los się do mnie uśmiechnął smile I chyba najważniejsze to jak wcześniej radziłyście zmiana toku myślenia. Nie mogę się użalać nad sobą a być pewna siebie i znająca swoją wartość.
No ale w razie dołka będę szukać pomocy tutaj...

98

Odp: Pocałunek
króliczek15 napisał/a:

"Dopóki go nie poznałam byłam przyzwyczajona do samotności. Nawet byłam z tym pogodzona i nie przeszkadzała mi." : Teraz poznałaś smaczek jak może być z mężczyzną, więc nie rozpaczaj..poradziłaś sobie jak go nie było to poradzisz sobie i teraz. Zawsze tak jest, że jak poznaje się kogoś, ten ktoś wypełnia w jakiś sposób pustkę.. .                               Tak on wypełnił tą pustkę ale teraz przez niego odczuwam ją jeszcze bardziej.
"Zapamiętam, tylko jak poznać że ktoś blefuje?" : Po prostu musisz nauczyć się obserwować danego mężczyznę, czy czyny pokrywają się z tym co mówi, jak podchodzi do spraw stricte intymnych, na luzie, byle z kim i byle gdzie, czy ma więcej oleju w głowie i zależy mu na czymś dogłębniejszym z partnerką. Mężczyzna, który myśli o Tobie poważnie zacznie Cię przedstawiać rodzinie, przyjaciołom, najbliższym w swoim kręgu, jeśli tego nie czyni to pierwsza oznaka, że nie myśli o Tobie poważnie..oczywiście nie chodzi o to, by przedstawiał Cię rodzinie po miesiącu, ale z przyjaciółmi swoimi jak najbardziej chociaż będzie próbować. Mężczyzna, który myśli poważnie o kobiecie nie będzie naciskać na seks, poczeka na nią, nie będzie chciał schrzanić niczego więc nie wystrzeli z pytaniami intymnymi od razu, jeśli znajomość za szybko idzie w stronę seksu to już powinnaś być czujna, bo nie jest dobrze wtedy..     Przedstawił mnie swoim kolegą, jednak siostrze która była w tym samym miejscu co my już nie, podszedł do niej sam pogadał i później przyszedł do mnie.
"postaram się tak robić i będę wymagająca wobec mężczyzn." : Wychodź z założenia przy poznawaniu mężczyzn, że jak coś wyjdzie to fajnie, jak nie to też dobrze..tym bardziej jak dopiero poznajesz danego delikwenta.. . Będzie dobrze:)
Musi być dobrze smile Za dużo w życiu miałam upadków i niepowodzeń. Czas by los się do mnie uśmiechnął smile I chyba najważniejsze to jak wcześniej radziłyście zmiana toku myślenia. Nie mogę się użalać nad sobą a być pewna siebie i znająca swoją wartość.
No ale w razie dołka będę szukać pomocy tutaj...


" Tak on wypełnił tą pustkę ale teraz przez niego odczuwam ją jeszcze bardziej" : Dobrze wiem o czym piszesz, staraj się przebywać wśród ludzi, zajmij się pasjami, może "odkurz" te, które "poświęcałaś" dla niego?. Ta "pustka" w końcu stanie się dla Ciebie neutralna..ale do tego potrzeba czasu. Może wyjdź na jakiś spacer ze znajomymi, rodzeństwem?. Wierz mi, że po kilku latach jeszcze mocniej byś odczuwała ją, od Ciebie zależy jednak czy "przebudzisz" się do życia, czy też nadal będziesz żyła przeszłością, nad czym nie miałaś i nie będziesz miała kontroli?. To jego decyzja była. Nie pozostaje Ci nic innego jak uszanowanie i pójście przez życie dalej..w końcu natrafisz na takiego mężczyznę, który doceni to co ma:).
"Przedstawił mnie swoim kolegą, jednak siostrze która była w tym samym miejscu co my już nie, podszedł do niej sam pogadał i później przyszedł do mnie. " : No to głupio zrobił, bo jednak byłaś przy nim..nie przedstawił Cię siostrze, bo nie wiązał z Tobą poważniejszych planów. A czasem nawet i przedstawienie nie wystarcza, by osoba myślała o Tobie poważnie, wszystko zależy od osoby.. . Na pewno fakt, że nie przedstawił Cię siostrze powinien dać Ci do myślenia. Do mnie podszedł na ulicy np. amant mojego rodzeństwa kiedyś wraz z bratem i przedstawił nas sobie, kim jestem itd. Wiedziałam po tym, że jemu zależy na moim rodzeństwie. I w sumie, gdyby nie fakt, że wówczas on startował do mojego rodzeństwa to sama bym do niego miała start.. . Nieziemsko przystojny, a i widać było, że poukładany z niego mężczyzna, wiedział czego chce.  Jak widzisz..jak się chce, to można.. . Jak jednak ktoś chce się bawić to nawet jak siostra stoi dosłownie przy kimś to nie przedstawi, bo po co, skoro ta osoba jest "przystankiem"?.
"Musi być dobrze smile Za dużo w życiu miałam upadków i niepowodzeń. Czas by los się do mnie uśmiechnął smile" : Jestem pewna, że będzie dobrze. Jesteś bogata w doświadczenia, teraz..coś z nimi zrób.. .
"I chyba najważniejsze to jak wcześniej radziłyście zmiana toku myślenia. Nie mogę się użalać nad sobą a być pewna siebie i znająca swoją wartość." : Powiedz..mało to łez wylałaś?. ILE możesz?. Jeśli ktoś na wyciągnięcie serca reaguje "odrzuceniem" to należy zdystansować się, tym bardziej jak ta osoba wie, że się ją kocha. Stań się kobietą pewną siebie, która może mieć ale nie musi mieć nikogo..głowa patrzy przed siebie, postura wyprostowana, biust do przodu i maszerujesz..,zobaczysz jak sama postawa zacznie "przyciągać" osoby.. . Zaczną Cię bardziej zauważać niż osobę, która "chowa" się i garbi np...Spróbuj..
"No ale w razie dołka będę szukać pomocy tutaj..." : Warto się wygadać czasem, pomaga to..Wierzę, że pomimo faktu, że ciepłą osobą jesteś masz w sobie wiele siły, wykorzystaj ową siłę do stworzenia muru obronnego, gdzie jak ktoś będzie chciał Cię skrzywdzić to odbije się mu to czkawką i zaatakuje jego samego.. . ODWAGI!!!:)

99 Ostatnio edytowany przez króliczek15 (2015-08-13 22:09:05)

Odp: Pocałunek

Minęły już prawie cztery tygodnie od kiedy się rozstaliśmy. Nadal za nim tęsknie z tym, że już wiem że nie będziemy razem. Jest już troszkę lepiej niż wcześniej. Znów zaczynam normalnie rozmawiać z ludźmi, śmiać się. On już nie śni mi się tak często w nocy ale pierwsze o czym myślę zasypiając i po przebudzeniu to jeszcze on. Nie oglądam już tak często jego zdjęć na fb, nie czytam  smsów, widzę jego wady. Niestety jeszcze mi z nim nie przeszło...
Najgorsze w tym wszystkim jest to, że nic mi się nie chce, nie mam żadnego bodźca który by mnie mobilizował, nic mnie nie cieszy, najchętniej to położyłabym się spać i obudziła za rok. Nie umiem cieszyć się życiem. I co najgorsze ja nie mam własnego życia. Zauważyłam to spotykając się z nim. Zanim go poznałam żyłam życiem innych, lubiłam oglądać seriale bo żyłam tym co się w nich dzieje chyba dlatego, że u mnie się nic nie działo. Dopiero gdy zaczęłam się z nim umawiać zrozumiałam jak to jest mieć swój świat, nie interesowało mnie co dzieje się u innych, ich życie, przestałam oglądać tv. Teraz boję się, że znów to wróci, wieczory przed tv, słuchanie o ciekawym życiu znajomych. Nie chcę tego.

100

Odp: Pocałunek

A czy potrafisz powiedzieć - nie chcę go, zasługuję na kogoś lepszego?

Twoje życie też może być ciekawe. Zapisz się na kurs języka, aerobic, wyjedź na spontaniczną wycieczkę, rozwijaj się. smile

101

Odp: Pocałunek
króliczek15 napisał/a:

Minęły już prawie cztery tygodnie od kiedy się rozstaliśmy. Nadal za nim tęsknie z tym, że już wiem że nie będziemy razem. Jest już troszkę lepiej niż wcześniej. Znów zaczynam normalnie rozmawiać z ludźmi, śmiać się. On już nie śni mi się tak często w nocy ale pierwsze o czym myślę zasypiając i po przebudzeniu to jeszcze on. Nie oglądam już tak często jego zdjęć na fb, nie czytam  smsów, widzę jego wady. Niestety jeszcze mi z nim nie przeszło...
Najgorsze w tym wszystkim jest to, że nic mi się nie chce, nie mam żadnego bodźca który by mnie mobilizował, nic mnie nie cieszy, najchętniej to położyłabym się spać i obudziła za rok. Nie umiem cieszyć się życiem. I co najgorsze ja nie mam własnego życia. Zauważyłam to spotykając się z nim. Zanim go poznałam żyłam życiem innych, lubiłam oglądać seriale bo żyłam tym co się w nich dzieje chyba dlatego, że u mnie się nic nie działo. Dopiero gdy zaczęłam się z nim umawiać zrozumiałam jak to jest mieć swój świat, nie interesowało mnie co dzieje się u innych, ich życie, przestałam oglądać tv. Teraz boję się, że znów to wróci, wieczory przed tv, słuchanie o ciekawym życiu znajomych. Nie chcę tego.

"Minęły już prawie cztery tygodnie od kiedy się rozstaliśmy. Nadal za nim tęsknie z tym, że już wiem że nie będziemy razem." : Z biegiem czasu będzie Ci coraz lżej, tęsknić jeszcze będziesz, ale z każdym dniem będziesz na to wszystko patrzeć z dystansu aż pewnego dnia staniesz na nogi i poznasz kogoś, zobaczysz:).
" Znów zaczynam normalnie rozmawiać z ludźmi, śmiać się. " : O to właśnie chodzi..poradziłaś sobie przed jego poznaniem poradzisz i teraz.. . Cieszę się, że przestałaś wegetować i pojawia się uśmiech na Twojej twarzy:).
" On już nie śni mi się tak często w nocy ale pierwsze o czym myślę zasypiając i po przebudzeniu to jeszcze on. " : Bo budzi on w Tobie jeszcze silne emocje, to normalne.
" Nie oglądam już tak często jego zdjęć na fb, nie czytam  smsów, widzę jego wady. Niestety jeszcze mi z nim nie przeszło... " : I dobrze, że go nie obserwujesz, nic to nie zmieni, a Ty musisz w końcu pomyśleć o sobie. Nikt nie jest ideałem, z dystansu dopiero widzi się wady, gdy jest się emocjonalnie zaangażowanym to patrzy się przez różowe okulary na drugą osobę.. . Nie zapomina się o kimś ot tak. Daj sobie czas, już widzisz poprawę, rozmawiasz z innymi, śmiejesz się, emocje z nim w końcu opadną a wtedy będziesz otwarta na innych mężczyzn:).
"Najgorsze w tym wszystkim jest to, że nic mi się nie chce, nie mam żadnego bodźca który by mnie mobilizował, nic mnie nie cieszy, najchętniej to położyłabym się spać i obudziła za rok. " : To normalne, że masz w sobie ogromnego leniucha, gdy był on to wypełniał Ci czas, teraz Ty musisz o swój czas się zatroszczyć.. . Pomyśl..za rok o tej porze Ty będziesz rozkwitać, a może i ktoś na Twojej drodze się do tego czasu pojawi?:P.
"Zanim go poznałam żyłam życiem innych, lubiłam oglądać seriale bo żyłam tym co się w nich dzieje chyba dlatego, że u mnie się nic nie działo. Dopiero gdy zaczęłam się z nim umawiać zrozumiałam jak to jest mieć swój świat, nie interesowało mnie co dzieje się u innych, ich życie, przestałam oglądać tv." : Zacznij szukać pasji, poznaj siebie dogłębnie, co Cię interesuje..i nad tym się skup.. .
"Teraz boję się, że znów to wróci, wieczory przed tv, słuchanie o ciekawym życiu znajomych. Nie chcę tego." : Jeśli znajdziesz to co Cię interesuje i tego się chwycisz to będziesz mieć bardzo ciekawe życie:). Pamiętaj, że dużo osób koloryzuje, więc ja bym była ostrożna w tym jak bardzo ciekawe życie ktoś ma hehe:).

102

Odp: Pocałunek
Adellaa napisał/a:

A czy potrafisz powiedzieć - nie chcę go, zasługuję na kogoś lepszego?

Twoje życie też może być ciekawe. Zapisz się na kurs języka, aerobic, wyjedź na spontaniczną wycieczkę, rozwijaj się. smile

Chyba tego jeszcze nie potrafię powiedzieć... 
Mi brakuje kontaktu z ludźmi. Niby mam znajomych ale jak przyjdzie co do czego to nie ma z kim wyjść bo każdy jest już sparowany. A dla siebie już wiem co zrobię... Zacznę ćwiczyć. Planuję zamówić sobie płytę z ćwiczeniami pewnej znanej trenerki. Tylko żeby starczyło mi motywacji.

103 Ostatnio edytowany przez króliczek15 (2015-08-14 20:07:06)

Odp: Pocałunek
Grażyna0 napisał/a:
króliczek15 napisał/a:

Minęły już prawie cztery tygodnie od kiedy się rozstaliśmy. Nadal za nim tęsknie z tym, że już wiem że nie będziemy razem. Jest już troszkę lepiej niż wcześniej. Znów zaczynam normalnie rozmawiać z ludźmi, śmiać się. On już nie śni mi się tak często w nocy ale pierwsze o czym myślę zasypiając i po przebudzeniu to jeszcze on. Nie oglądam już tak często jego zdjęć na fb, nie czytam  smsów, widzę jego wady. Niestety jeszcze mi z nim nie przeszło...
Najgorsze w tym wszystkim jest to, że nic mi się nie chce, nie mam żadnego bodźca który by mnie mobilizował, nic mnie nie cieszy, najchętniej to położyłabym się spać i obudziła za rok. Nie umiem cieszyć się życiem. I co najgorsze ja nie mam własnego życia. Zauważyłam to spotykając się z nim. Zanim go poznałam żyłam życiem innych, lubiłam oglądać seriale bo żyłam tym co się w nich dzieje chyba dlatego, że u mnie się nic nie działo. Dopiero gdy zaczęłam się z nim umawiać zrozumiałam jak to jest mieć swój świat, nie interesowało mnie co dzieje się u innych, ich życie, przestałam oglądać tv. Teraz boję się, że znów to wróci, wieczory przed tv, słuchanie o ciekawym życiu znajomych. Nie chcę tego.

"Minęły już prawie cztery tygodnie od kiedy się rozstaliśmy. Nadal za nim tęsknie z tym, że już wiem że nie będziemy razem." : Z biegiem czasu będzie Ci coraz lżej, tęsknić jeszcze będziesz, ale z każdym dniem będziesz na to wszystko patrzeć z dystansu aż pewnego dnia staniesz na nogi i poznasz kogoś, zobaczysz:).
" Znów zaczynam normalnie rozmawiać z ludźmi, śmiać się. " : O to właśnie chodzi..poradziłaś sobie przed jego poznaniem poradzisz i teraz.. . Cieszę się, że przestałaś wegetować i pojawia się uśmiech na Twojej twarzy:).
" On już nie śni mi się tak często w nocy ale pierwsze o czym myślę zasypiając i po przebudzeniu to jeszcze on. " : Bo budzi on w Tobie jeszcze silne emocje, to normalne.
" Nie oglądam już tak często jego zdjęć na fb, nie czytam  smsów, widzę jego wady. Niestety jeszcze mi z nim nie przeszło... " : I dobrze, że go nie obserwujesz, nic to nie zmieni, a Ty musisz w końcu pomyśleć o sobie. Nikt nie jest ideałem, z dystansu dopiero widzi się wady, gdy jest się emocjonalnie zaangażowanym to patrzy się przez różowe okulary na drugą osobę.. . Nie zapomina się o kimś ot tak. Daj sobie czas, już widzisz poprawę, rozmawiasz z innymi, śmiejesz się, emocje z nim w końcu opadną a wtedy będziesz otwarta na innych mężczyzn:).
"Najgorsze w tym wszystkim jest to, że nic mi się nie chce, nie mam żadnego bodźca który by mnie mobilizował, nic mnie nie cieszy, najchętniej to położyłabym się spać i obudziła za rok. " : To normalne, że masz w sobie ogromnego leniucha, gdy był on to wypełniał Ci czas, teraz Ty musisz o swój czas się zatroszczyć.. . Pomyśl..za rok o tej porze Ty będziesz rozkwitać, a może i ktoś na Twojej drodze się do tego czasu pojawi?:P.
"Zanim go poznałam żyłam życiem innych, lubiłam oglądać seriale bo żyłam tym co się w nich dzieje chyba dlatego, że u mnie się nic nie działo. Dopiero gdy zaczęłam się z nim umawiać zrozumiałam jak to jest mieć swój świat, nie interesowało mnie co dzieje się u innych, ich życie, przestałam oglądać tv." : Zacznij szukać pasji, poznaj siebie dogłębnie, co Cię interesuje..i nad tym się skup.. .
"Teraz boję się, że znów to wróci, wieczory przed tv, słuchanie o ciekawym życiu znajomych. Nie chcę tego." : Jeśli znajdziesz to co Cię interesuje i tego się chwycisz to będziesz mieć bardzo ciekawe życie:). Pamiętaj, że dużo osób koloryzuje, więc ja bym była ostrożna w tym jak bardzo ciekawe życie ktoś ma hehe:).

Najgorsze jest to, że często zastanawiam się czy on kogoś ma, czy się z kimś spotyka. Nie wiem czemu to mi tak siedzi w głowie i nie daje spokoju.
Do tego wszystkiego dostałam zaproszenie na wesele na jutro i on miał ze mną na nie iść. A teraz nie mam z kim i mam duży  problem bo wiem że każdy będzie w parze tylko ja sama. ( mój brat też sam idzie ale nie będziemy się ciągle razem bawić). Kupiłam sukienkę buty a teraz nie wiem czy iść bo wiem, że nie będę miała co robić.

104

Odp: Pocałunek
króliczek15 napisał/a:
Grażyna0 napisał/a:

Najgorsze jest to, że często zastanawiam się czy on kogoś ma, czy się z kimś spotyka. Nie wiem czemu to mi tak siedzi w głowie i nie daje spokoju.
Do tego wszystkiego dostałam zaproszenie na wesele na jutro i on miał ze mną na nie iść. A teraz nie mam z kim i mam duży  problem bo wiem że każdy będzie w parze tylko ja sama. ( mój brat też sam idzie ale nie będziemy się ciągle razem bawić). Kupiłam sukienkę buty a teraz nie wiem czy iść bo wiem, że nie będę miała co robić.

"Najgorsze jest to, że często zastanawiam się czy on kogoś ma, czy się z kimś spotyka." : Na pewno nie próżnuje, o to akurat bądź spokojna, jak również o to, że nic mu nie jest.
" Nie wiem czemu to mi tak siedzi w głowie i nie daje spokoju." : Bo jeszcze u Ciebie powoduje on silne emocje dlatego też zastanawiasz się z kim jest, co robi itd.. . Był również pierwszym mężczyzną, który tak Ci w głowie zawrócił to też nie spływa kobietom jak po kaczce..
"Do tego wszystkiego dostałam zaproszenie na wesele na jutro i on miał ze mną na nie iść. " : Sam zdecydował..jego wybór, nikogo nie można do niczego zmusić, pamiętaj.
"A teraz nie mam z kim i mam duży  problem bo wiem że każdy będzie w parze tylko ja sama. " : Nigdy tak nie jest, że wszyscy goście są sparowani:P.
" Kupiłam sukienkę buty a teraz nie wiem czy iść bo wiem, że nie będę miała co robić." : Oczywiście, że pójdziesz i masz się dobrze bawić. Jestem pewna, że brat nie zostawi Cię i nie pozwoli byś czuła się niekomfortowo.. . Nigdy nie wiadomo kogo poznasz na zabawie:P. To będzie znakomity sprawdzian dla Ciebie, naucz się bawić dobrze sama ze sobą:).

105 Ostatnio edytowany przez króliczek15 (2015-08-17 16:25:53)

Odp: Pocałunek

Byłam na weselu. Nie było tak źle. Chociaż pewnie jakbym miała osobę towarzyszącą u boku byłoby lepiej. Za miesiąc kolejne wesele i pewnie też pójdę sama.
Wczoraj po poprawinach pojechałam ze znajomymi na festyn i oczywiście spotkałam X. Myślałam, że już mi trochę z nim przeszło ale gdy go tylko zobaczyłam nogi się pode mną ugięły a serce zaczęło szybciej bić. Powiedział mi cześć. Widziałam, że ciągle z kimś pisze więc pewnie nie cierpi z powodu samotności. Ja idąc za Waszą radą olewałam go. Starałam się na niego nie patrzeć, rozmawiałam ze znajomymi, śmiałam się. On ze swoimi kolegami stał blisko nas. Po pewnym czasie X podszedł do mnie zapytał co słychać, jak po weselu i jak tam w pracy. Wymieniliśmy parę zdań, życzył mi udanego wieczoru i odszedł. Z jednej strony jestem z siebie dumna że się nie wyłamałam i traktowałam go dosyć chłodno, nie wracałam do tego co było. A z drugiej strony źle mi bo znów wszystko wróciło. Ucieszyłam się, że do mnie podszedł i było mi przykro jak widziałam, że ciągle pisze z kimś smsy. Wiem, że on się wczoraj co jakiś czas na mnie spoglądał, wydaje mi się, że nawet to że stanął obok nie było przypadkowe. I znów dziś cały dzień o nim myślę sad

106

Odp: Pocałunek
króliczek15 napisał/a:

Byłam na weselu. Nie było tak źle. Chociaż pewnie jakbym miała osobę towarzyszącą u boku byłoby lepiej. Za miesiąc kolejne wesele i pewnie też pójdę sama.
Wczoraj po poprawinach pojechałam ze znajomymi na festyn i oczywiście spotkałam X. Myślałam, że już mi trochę z nim przeszło ale gdy go tylko zobaczyłam nogi się pode mną ugięły a serce zaczęło szybciej bić. Powiedział mi cześć. Widziałam, że ciągle z kimś pisze więc pewnie nie cierpi z powodu samotności. Ja idąc za Waszą radą olewałam go. Starałam się na niego nie patrzeć, rozmawiałam ze znajomymi, śmiałam się. On ze swoimi kolegami stał blisko nas. Po pewnym czasie X podszedł do mnie zapytał co słychać, jak po weselu i jak tam w pracy. Wymieniliśmy parę zdań, życzył mi udanego wieczoru i odszedł. Z jednej strony jestem z siebie dumna że się nie wyłamałam i traktowałam go dosyć chłodno, nie wracałam do tego co było. A z drugiej strony źle mi bo znów wszystko wróciło. Ucieszyłam się, że do mnie podszedł i było mi przykro jak widziałam, że ciągle pisze z kimś smsy. Wiem, że on się wczoraj co jakiś czas na mnie spoglądał, wydaje mi się, że nawet to że stanął obok nie było przypadkowe. I znów dziś cały dzień o nim myślę sad


"Byłam na weselu. Nie było tak źle." : A widzisz, mówiłam, że warto pójść:)
"Chociaż pewnie jakbym miała osobę towarzyszącą u boku byłoby lepiej. Za miesiąc kolejne wesele i pewnie też pójdę sama." : No i co z tego:). Wszyscy byli sparowani na tym co byłaś?
"Wczoraj po poprawinach pojechałam ze znajomymi na festyn i oczywiście spotkałam X. Myślałam, że już mi trochę z nim przeszło ale gdy go tylko zobaczyłam nogi się pode mną ugięły a serce zaczęło szybciej bić." : To, że tak zareagowałaś jest to normalne, wzbudza on silne emocje u Ciebie póki co. A fakt spotkania go..cóż..nie mieszkacie na odległych biegunach, mówi się góra z górą się nie zejdzie, ale człowiek z człowiekiem tak, coś w tym jest:)
"Powiedział mi cześć. Widziałam, że ciągle z kimś pisze więc pewnie nie cierpi z powodu samotności. " : Przemówił?. Coś podobnego:D. A fakt, że z kimś pisał, pewnie lawirował już następną pannę, by za nim tęskniła. Nie powinno Cię to w sumie obchodzić. Na pewno nie jest smutny i nie płacze oraz nie narzeka na brak kontaktu z Twoją osobą, skoro sam z siebie nic nie napisał do tej pory. Tego możesz być więcej niż pewna. Jak widzisz..sam potrafi o siebie zadbać. Ma się dobrze i nic mu nie jest:). Czyli..standard:).
"Ja idąc za Waszą radą olewałam go. Starałam się na niego nie patrzeć, rozmawiałam ze znajomymi, śmiałam się. " : No i bardzo dobrze zrobiłaś, on nie jest jedynym mężczyzną na świecie, nikt nie będzie wieczność czekać aż ktoś raczy się ogarnąć:).
" On ze swoimi kolegami stał blisko nas." : Nie dziwi mnie to, mężczyźni są bardziej ciekawscy niż my:D. Przy okazji pewnie sprawdzał, czy jesteś prawdziwa, czy tylko grasz, jak zobaczył, że prawdziwa to był ciekawy o czym gadacie, prosta zagrywka:D.
" Po pewnym czasie X podszedł do mnie zapytał co słychać, jak po weselu i jak tam w pracy. " : No proszę, co za troska się odezwała hehe:D. A tak na poważnie, zapytał o wesele, bo chciał znać detale:D. Mam nadzieję, że powiedziałaś mu, że nie mogło być lepiej:D.
"Wymieniliśmy parę zdań, życzył mi udanego wieczoru i odszedł. " : No proszę, proszę, co za kultura przemówiła przez niego hehe:D. Widzisz..jak chce to potrafi:D. Pewnie fakt, że na tym festynie byłaś odstrzelona zmotywował go do podejścia, tym bardziej, że mężczyźni to wzrokowcy:).
" Z jednej strony jestem z siebie dumna że się nie wyłamałam i traktowałam go dosyć chłodno, nie wracałam do tego co było." : Jak chłodno..traktowałaś go tak jak traktuje się kolegę/ znajomego, czyli neutralnie. Sam chciał by tak się stało, więc ponosi teraz konsekwencje swoich czynów. Proste. Wracanie do przeszłości byłoby błędem, po co miałabyś to przeżywać raz jeszcze, a i on nic w sumie więcej by nie powiedział w tej kwestii. Bez sensu było wspominać o tym.
" A z drugiej strony źle mi bo znów wszystko wróciło. " : Ale z tą różnicą, że zobaczyłaś, że jesteś w stanie go z dystansu potraktować. Każdy kolejny raz będzie łatwiejszy. Uwierz:).
"Ucieszyłam się, że do mnie podszedł i było mi przykro jak widziałam, że ciągle pisze z kimś smsy. " : Jest wolnym człowiekiem, może z całą armią pisać. Wiem, że Ci się smutno zrobiło, ale chciałabyś raz jeszcze przeżywać to co Ci zaserwował?. Chyba nie, co?:P.
"Wiem, że on się wczoraj co jakiś czas na mnie spoglądał, wydaje mi się, że nawet to że stanął obok nie było przypadkowe. " : Zapewne zrobiłaś na nim wrażenie pod kątem wizualnym, to się patrzał. A stanie obok nie było przypadkowe, chciał wybadać o czym tak rozprawiałaś ze znajomymi:).
"I znów dziś cały dzień o nim myślę sad " : Powinnaś uśmiechać się jak nawet on przyjdzie Ci w myślach, bo postąpiłaś z klasą, pokazałaś mu, że Ty masz dosyć. Z czasem emocje te silniejsze zejdą i ani się obejrzysz jak za którymś razem jak ktoś spotkasz to stanie się on jednym z wielu:P.

107

Odp: Pocałunek

Byłam jedyną dziewczyną na tym weselu bez pary. No i kilku facetów było samych ale nie bawiłam się z nimi tylko ze swoimi znajomymi bo tamci byli bardziej skupieni na piciu alkoholu tongue
"Powiedział mi cześć. Widziałam, że ciągle z kimś pisze więc pewnie nie cierpi z powodu samotności. " : Przemówił?. Coś podobnego:D. A fakt, że z kimś pisał, pewnie lawirował już następną pannę, by za nim tęskniła. Nie powinno Cię to w sumie obchodzić.     - Wiem, że nie powinno mnie to obchodzić ale jednak mnie obchodzi, chyba jestem po prostu zazdrosna.
"Wymieniliśmy parę zdań, życzył mi udanego wieczoru i odszedł. " : No proszę, proszę, co za kultura przemówiła przez niego hehe:D. Widzisz..jak chce to potrafi:D. Pewnie fakt, że na tym festynie byłaś odstrzelona zmotywował go do podejścia, tym bardziej, że mężczyźni to wzrokowcy:). - Nie powiedziałabym, że byłam odstrzelona raczej niewyspana i zmęczona po weselu smile.
"Ucieszyłam się, że do mnie podszedł i było mi przykro jak widziałam, że ciągle pisze z kimś smsy. " : Jest wolnym człowiekiem, może z całą armią pisać. Wiem, że Ci się smutno zrobiło, ale chciałabyś raz jeszcze przeżywać to co Ci zaserwował?. Chyba nie, co?:P. Nie chciałabym. Ale chciałabym z nim pogadać dłużej nie wracając do przeszłości chociażby o jakichś głupotach, pośmiać się z nim.
"Wiem, że on się wczoraj co jakiś czas na mnie spoglądał, wydaje mi się, że nawet to że stanął obok nie było przypadkowe. " : Zapewne zrobiłaś na nim wrażenie pod kątem wizualnym, to się patrzał. A stanie obok nie było przypadkowe, chciał wybadać o czym tak rozprawiałaś ze znajomymi:). - Wśród moich znajomych był mój brat cioteczny, który zna X i jego kolegów ale nie wie, że spotykałam się z X. Brat, że był " wstawiony" ( też był na weselu) to ciągle podchodził do X i jego kolegów pogadać z nimi. W sumie to też jego zasługa, że nie myślałam o X na tym festynie bo on nas rozśmieszał, brał do tańca, zaczepiał. Było z im śmiesznie i X to widział.
"I znów dziś cały dzień o nim myślę " : Powinnaś uśmiechać się jak nawet on przyjdzie Ci w myślach, bo postąpiłaś z klasą, pokazałaś mu, że Ty masz dosyć. Z czasem emocje te silniejsze zejdą i ani się obejrzysz jak za którymś razem jak ktoś spotkasz to stanie się on jednym z wielu:P.  - Raczej nigdy nie będzie on dla mnie jednym z wielu chociażby dlatego, że był pierwszym który  się mną tak naprawdę zainteresował i któremu zaufałam. Tęsknię za nim mimo, że już minął prawie miesiąc od naszego rozstania.

108

Odp: Pocałunek
króliczek15 napisał/a:

Byłam jedyną dziewczyną na tym weselu bez pary. No i kilku facetów było samych ale nie bawiłam się z nimi tylko ze swoimi znajomymi bo tamci byli bardziej skupieni na piciu alkoholu tongue
"Powiedział mi cześć. Widziałam, że ciągle z kimś pisze więc pewnie nie cierpi z powodu samotności. " : Przemówił?. Coś podobnego:D. A fakt, że z kimś pisał, pewnie lawirował już następną pannę, by za nim tęskniła. Nie powinno Cię to w sumie obchodzić.     - Wiem, że nie powinno mnie to obchodzić ale jednak mnie obchodzi, chyba jestem po prostu zazdrosna.
"Wymieniliśmy parę zdań, życzył mi udanego wieczoru i odszedł. " : No proszę, proszę, co za kultura przemówiła przez niego hehe:D. Widzisz..jak chce to potrafi:D. Pewnie fakt, że na tym festynie byłaś odstrzelona zmotywował go do podejścia, tym bardziej, że mężczyźni to wzrokowcy:). - Nie powiedziałabym, że byłam odstrzelona raczej niewyspana i zmęczona po weselu smile.
"Ucieszyłam się, że do mnie podszedł i było mi przykro jak widziałam, że ciągle pisze z kimś smsy. " : Jest wolnym człowiekiem, może z całą armią pisać. Wiem, że Ci się smutno zrobiło, ale chciałabyś raz jeszcze przeżywać to co Ci zaserwował?. Chyba nie, co?:P. Nie chciałabym. Ale chciałabym z nim pogadać dłużej nie wracając do przeszłości chociażby o jakichś głupotach, pośmiać się z nim.
"Wiem, że on się wczoraj co jakiś czas na mnie spoglądał, wydaje mi się, że nawet to że stanął obok nie było przypadkowe. " : Zapewne zrobiłaś na nim wrażenie pod kątem wizualnym, to się patrzał. A stanie obok nie było przypadkowe, chciał wybadać o czym tak rozprawiałaś ze znajomymi:). - Wśród moich znajomych był mój brat cioteczny, który zna X i jego kolegów ale nie wie, że spotykałam się z X. Brat, że był " wstawiony" ( też był na weselu) to ciągle podchodził do X i jego kolegów pogadać z nimi. W sumie to też jego zasługa, że nie myślałam o X na tym festynie bo on nas rozśmieszał, brał do tańca, zaczepiał. Było z im śmiesznie i X to widział.
"I znów dziś cały dzień o nim myślę " : Powinnaś uśmiechać się jak nawet on przyjdzie Ci w myślach, bo postąpiłaś z klasą, pokazałaś mu, że Ty masz dosyć. Z czasem emocje te silniejsze zejdą i ani się obejrzysz jak za którymś razem jak ktoś spotkasz to stanie się on jednym z wielu:P.  - Raczej nigdy nie będzie on dla mnie jednym z wielu chociażby dlatego, że był pierwszym który  się mną tak naprawdę zainteresował i któremu zaufałam. Tęsknię za nim mimo, że już minął prawie miesiąc od naszego rozstania.

"Byłam jedyną dziewczyną na tym weselu bez pary. No i kilku facetów było samych ale nie bawiłam się z nimi tylko ze swoimi znajomymi bo tamci byli bardziej skupieni na piciu alkoholu tongue" : Ale nie byłaś jedyną osobą bez pary:P. Nie patrz na dziewczyny, raczej patrz pod kątem panów:D. Przyszli się spić?. W sumie, to żadna nowość hehe:D.
"Wiem, że nie powinno mnie to obchodzić ale jednak mnie obchodzi, chyba jestem po prostu zazdrosna. " : Gdy kogoś poznasz wszystko przewróci Ci się o 360 stopni. I owa zazdrość o niego przestanie mieć znaczenie, zobaczysz:).
" Nie powiedziałabym, że byłam odstrzelona raczej niewyspana i zmęczona po weselu smile." : Ty to akurat wiesz, że nie byłaś odstrzelona:P. Skoro podszedł to musiałaś zrobić na nim wrażenie:P.
" Nie chciałabym. Ale chciałabym z nim pogadać dłużej nie wracając do przeszłości chociażby o jakichś głupotach, pośmiać się z nim. " : Żeby odżyły w Tobie uczucia i żeby znów Ci powiedział, że on "nie wie"?. Dwie strony muszą chcieć tego samego, nie jedna. Jemu jak widać jest dobrze jak jest, gdyby chciał tego samego co Ty to szukałby kontaktu z Tobą, próbowałby się z Tobą skontaktować, a tego nie czyni.
" Brat, że był " wstawiony" ( też był na weselu) to ciągle podchodził do X i jego kolegów pogadać z nimi. W sumie to też jego zasługa, że nie myślałam o X na tym festynie bo on nas rozśmieszał, brał do tańca, zaczepiał. Było z im śmiesznie i X to widział.  " : Na pewno miło, że ktoś bliski próbował Cię rozweselić:). Może X sądził, że to Twój adorator hehe:D
"Raczej nigdy nie będzie on dla mnie jednym z wielu chociażby dlatego, że był pierwszym który  się mną tak naprawdę zainteresował i któremu zaufałam. " : Jak kogoś poznasz to zdziwisz się:P. Nie będzie on wtedy tak działał na Twoje emocje bo ktoś inny zadba o tenże fakt hehe:P.
"Tęsknię za nim mimo, że już minął prawie miesiąc od naszego rozstania." : I tęsknić jeszcze będziesz, ale z czasem coraz mniej będziesz o nim myśleć.

109

Odp: Pocałunek

"Wiem, że nie powinno mnie to obchodzić ale jednak mnie obchodzi, chyba jestem po prostu zazdrosna. " : Gdy kogoś poznasz wszystko przewróci Ci się o 360 stopni. I owa zazdrość o niego przestanie mieć znaczenie, zobaczysz:). - Marze o tym by kogoś poznać i przestać myśleć o X.
" Nie powiedziałabym, że byłam odstrzelona raczej niewyspana i zmęczona po weselu" : Ty to akurat wiesz, że nie byłaś odstrzelona:P. Skoro podszedł to musiałaś zrobić na nim wrażenie:P. - Dla mnie to że podszedł oznacza, że kiedyś nie byłam mu obojętna i może to wynika z jakiegoś szacunku do mnie, że nie olał mnie tylko przywitał się i zagadał.
" Nie chciałabym. Ale chciałabym z nim pogadać dłużej nie wracając do przeszłości chociażby o jakichś głupotach, pośmiać się z nim. " : Żeby odżyły w Tobie uczucia i żeby znów Ci powiedział, że on "nie wie"?. Dwie strony muszą chcieć tego samego, nie jedna. Jemu jak widać jest dobrze jak jest, gdyby chciał tego samego co Ty to szukałby kontaktu z Tobą, próbowałby się z Tobą skontaktować, a tego nie czyni. - To prawda nie kontaktuje się ze mną poza tymi przypadkowymi spotkaniami. Może i faktycznie racja z tym, że gdybym z nim dłużej gadała to wszystko by we mnie znów odżyło i jeszcze bardziej bym cierpiała.
" Brat, że był " wstawiony" ( też był na weselu) to ciągle podchodził do X i jego kolegów pogadać z nimi. W sumie to też jego zasługa, że nie myślałam o X na tym festynie bo on nas rozśmieszał, brał do tańca, zaczepiał. Było z im śmiesznie i X to widział.  " : Na pewno miło, że ktoś bliski próbował Cię rozweselić:). Może X sądził, że to Twój adorator hehe:D - Nie akurat X wie, że to mój brat smile
"Raczej nigdy nie będzie on dla mnie jednym z wielu chociażby dlatego, że był pierwszym który  się mną tak naprawdę zainteresował i któremu zaufałam. " : Jak kogoś poznasz to zdziwisz się:P. Nie będzie on wtedy tak działał na Twoje emocje bo ktoś inny zadba o tenże fakt hehe:P. - Na prawdę chciałabym się zdziwić tongue

Grażyna nie wiem jak mam Ci się odwdzięczyć za to, że mnie tak wspierasz? Cieszę się, że na Ciebie trafiłam big_smile Nie znam Cię a mimo to bardzo Cię polubiłam smile Dziękuję, że jesteś na tym forum :*

110

Odp: Pocałunek
króliczek15 napisał/a:

"Wiem, że nie powinno mnie to obchodzić ale jednak mnie obchodzi, chyba jestem po prostu zazdrosna. " : Gdy kogoś poznasz wszystko przewróci Ci się o 360 stopni. I owa zazdrość o niego przestanie mieć znaczenie, zobaczysz:). - Marze o tym by kogoś poznać i przestać myśleć o X.
" Nie powiedziałabym, że byłam odstrzelona raczej niewyspana i zmęczona po weselu" : Ty to akurat wiesz, że nie byłaś odstrzelona:P. Skoro podszedł to musiałaś zrobić na nim wrażenie:P. - Dla mnie to że podszedł oznacza, że kiedyś nie byłam mu obojętna i może to wynika z jakiegoś szacunku do mnie, że nie olał mnie tylko przywitał się i zagadał.
" Nie chciałabym. Ale chciałabym z nim pogadać dłużej nie wracając do przeszłości chociażby o jakichś głupotach, pośmiać się z nim. " : Żeby odżyły w Tobie uczucia i żeby znów Ci powiedział, że on "nie wie"?. Dwie strony muszą chcieć tego samego, nie jedna. Jemu jak widać jest dobrze jak jest, gdyby chciał tego samego co Ty to szukałby kontaktu z Tobą, próbowałby się z Tobą skontaktować, a tego nie czyni. - To prawda nie kontaktuje się ze mną poza tymi przypadkowymi spotkaniami. Może i faktycznie racja z tym, że gdybym z nim dłużej gadała to wszystko by we mnie znów odżyło i jeszcze bardziej bym cierpiała.
" Brat, że był " wstawiony" ( też był na weselu) to ciągle podchodził do X i jego kolegów pogadać z nimi. W sumie to też jego zasługa, że nie myślałam o X na tym festynie bo on nas rozśmieszał, brał do tańca, zaczepiał. Było z im śmiesznie i X to widział.  " : Na pewno miło, że ktoś bliski próbował Cię rozweselić:). Może X sądził, że to Twój adorator hehe:D - Nie akurat X wie, że to mój brat smile
"Raczej nigdy nie będzie on dla mnie jednym z wielu chociażby dlatego, że był pierwszym który  się mną tak naprawdę zainteresował i któremu zaufałam. " : Jak kogoś poznasz to zdziwisz się:P. Nie będzie on wtedy tak działał na Twoje emocje bo ktoś inny zadba o tenże fakt hehe:P. - Na prawdę chciałabym się zdziwić tongue

Grażyna nie wiem jak mam Ci się odwdzięczyć za to, że mnie tak wspierasz? Cieszę się, że na Ciebie trafiłam big_smile Nie znam Cię a mimo to bardzo Cię polubiłam smile Dziękuję, że jesteś na tym forum :*


"Marze o tym by kogoś poznać i przestać myśleć o X. " : Jestem pewna, że ani się obejrzysz a ktoś stanie na Twojej drodze. Zawsze jest tak, że w chwili gdy się nie spodziewamy ktoś pojawia się obok nas:P.
" Dla mnie to że podszedł oznacza, że kiedyś nie byłam mu obojętna i może to wynika z jakiegoś szacunku do mnie, że nie olał mnie tylko przywitał się i zagadał. " : Może liczył, że powiesz mu, czy z kimś się spotykasz:P. Choinka wie:D.
" To prawda nie kontaktuje się ze mną poza tymi przypadkowymi spotkaniami. " : No właśnie..nie szuka Cię, nie próbuje nawet, gdybyś wyjechała na drugi koniec bieguna sądzisz, że ruszyłby za Tobą?. Nie..,bo nadal by mówił, że "nie wie".
"Może i faktycznie racja z tym, że gdybym z nim dłużej gadała to wszystko by we mnie znów odżyło i jeszcze bardziej bym cierpiała." : Odżyłoby chociażby dlatego, bo jeszcze powoduje on w Tobie silne emocje. Po co się męczyć skoro on po ostatniej akcji powtórzył Ci swój tekst że "nie wie"?. Warto?. Sama rozważ:).
" Nie akurat X wie, że to mój brat smile" : No chyba, że tak:).
"Na prawdę chciałabym się zdziwić tongue" : Cierpliwości:).
"Grażyna nie wiem jak mam Ci się odwdzięczyć za to, że mnie tak wspierasz?" : Nie zarejestrowałam się tutaj po to by zbierać gloryfikacje pod swoim adresem:P. Ale jeśli tak bardzo pragniesz się mi odwdzięczyć to zrób jedną rzecz..stań wreszcie na nogi:). To będzie dla mnie wystarczające podziękowanie:).
"Cieszę się, że na Ciebie trafiłam big_smile Nie znam Cię a mimo to bardzo Cię polubiłam smile " : Ja również cieszę się, że trafiłam na Twój wątek:). Nie tylko Ty polubiłaś..bo ja też zdążyłam Cię polubić:).
"Dziękuję, że jesteś na tym forum :*" : Obiecałam wszakże, że Cię nie zostawię samej, pamiętasz?:). Miło mi niezmiernie, że pisanie ze mną Ci pomaga:).  Nie masz za co dziękować, naprawdę:).

111

Odp: Pocałunek

Jestem pewna, że ani się obejrzysz a ktoś stanie na Twojej drodze. Zawsze jest tak, że w chwili gdy się nie spodziewamy ktoś pojawia się obok nas

Zawsze mnie zastanawia wyjątkowa, choć wątpliwa, popularność tego "prawa dziejowego". Przecież to bujda dla porzuconych i zranionych. Ale po co ich oszukiwać przy ich stanie psychicznym. To niehumanitarne. Niestety, ale społeczeństwa ludzkie tak nie działają, można być latami lub do śmierci samemu, choć się starasz. Nie szerzmy ciemnoty, choćby miłej dla ucha.

112

Odp: Pocałunek
Grażyna0 napisał/a:

" Dla mnie to że podszedł oznacza, że kiedyś nie byłam mu obojętna i może to wynika z jakiegoś szacunku do mnie, że nie olał mnie tylko przywitał się i zagadał. " : Może liczył, że powiesz mu, czy z kimś się spotykasz:P. Choinka wie:D.  - Jeszcze  jak na złość gdy rozmawiałam z X podszedł do mnie znajomy mojej koleżanki ( młody bo ma dopiero 18 lat tongue), ja znam go w sumie tylko z widzenia raz zamieniałam z nim parę zdań i zaczął mnie przy X przytulać i wołać do tańca( troszkę był wstawiony). Powiedziałam, że później przyjdę i odszedł. A X zapytał kto to. Odpowiedziałam, że znajomy a on na to, że chyba bardzo dobry znajomy.

"Na prawdę chciałabym się zdziwić tongue" : Cierpliwości:).
"Grażyna nie wiem jak mam Ci się odwdzięczyć za to, że mnie tak wspierasz?" : Nie zarejestrowałam się tutaj po to by zbierać gloryfikacje pod swoim adresem:P. Ale jeśli tak bardzo pragniesz się mi odwdzięczyć to zrób jedną rzecz..stań wreszcie na nogi:). = Powiem Ci, że powoli mi się to udaje. Najgorzej jest gdy go gdzieś spotkam bo wtedy znów o nim myślę. No i wieczorami też zazwyczaj siedzi mi w głowie. Ale już powoli pojawiają się myśli, że chciałabym kogoś poznać i pójść na randkę. A na początku tej "sytuacji" myślenie o kimś innym było niedopuszczalne - więc robię postępy.
"Cieszę się, że na Ciebie trafiłam big_smile Nie znam Cię a mimo to bardzo Cię polubiłam smile " : Ja również cieszę się, że trafiłam na Twój wątek:). Nie tylko Ty polubiłaś..bo ja też zdążyłam Cię polubić:). - Miło mi big_smile
"Dziękuję, że jesteś na tym forum :*" : Obiecałam wszakże, że Cię nie zostawię samej, pamiętasz?:) Pamiętam i jestem bardzo szczęśliwa i wdzięczna za to smile. Miło mi niezmiernie, że pisanie ze mną Ci pomaga:) - Bardzo pomaga smile smile.  Nie masz za co dziękować, naprawdę:).

113

Odp: Pocałunek
Truhijo01 napisał/a:

Jestem pewna, że ani się obejrzysz a ktoś stanie na Twojej drodze. Zawsze jest tak, że w chwili gdy się nie spodziewamy ktoś pojawia się obok nas

Zawsze mnie zastanawia wyjątkowa, choć wątpliwa, popularność tego "prawa dziejowego". Przecież to bujda dla porzuconych i zranionych. Ale po co ich oszukiwać przy ich stanie psychicznym. To niehumanitarne. Niestety, ale społeczeństwa ludzkie tak nie działają, można być latami lub do śmierci samemu, choć się starasz. Nie szerzmy ciemnoty, choćby miłej dla ucha.

Tylko od czego to jest uzależnione? Czemu ktoś kto chce kogoś mieć, stara się nie może nikogo sobie znaleźć? A niektórzy zmieniają dziewczyny/chłopaków jak rękawiczki.

114

Odp: Pocałunek
króliczek15 napisał/a:

Tylko od czego to jest uzależnione? Czemu ktoś kto chce kogoś mieć, stara się nie może nikogo sobie znaleźć? A niektórzy zmieniają dziewczyny/chłopaków jak rękawiczki.

Jest to uzależnione od atrakcyjności.

115

Odp: Pocałunek

Po prostu niektórzy są kochliwi, albo mają małe wymagania.

116

Odp: Pocałunek
wont napisał/a:

Jest to uzależnione od atrakcyjności.

Po części racja. Ale jest wiele mało atrakcyjnych osób, które nie dbają o siebie a i tak mają powodzenie u płci przeciwnej.

117

Odp: Pocałunek

No właśnie, atrakcyjność coś mało tutaj tłumaczy.

118

Odp: Pocałunek

Dla kogoś dana osoba może być atrakcyjna dla innego nie. Nie ma tutaj reguły. Może po prostu trzeba mieć to coś. Ja niestety albo tego czegoś nie mam albo nikt jeszcze tego nie odkrył tongue

119

Odp: Pocałunek
króliczek15 napisał/a:
Grażyna0 napisał/a:

" Dla mnie to że podszedł oznacza, że kiedyś nie byłam mu obojętna i może to wynika z jakiegoś szacunku do mnie, że nie olał mnie tylko przywitał się i zagadał. " : Może liczył, że powiesz mu, czy z kimś się spotykasz:P. Choinka wie:D.  - Jeszcze  jak na złość gdy rozmawiałam z X podszedł do mnie znajomy mojej koleżanki ( młody bo ma dopiero 18 lat tongue), ja znam go w sumie tylko z widzenia raz zamieniałam z nim parę zdań i zaczął mnie przy X przytulać i wołać do tańca( troszkę był wstawiony). Powiedziałam, że później przyjdę i odszedł. A X zapytał kto to. Odpowiedziałam, że znajomy a on na to, że chyba bardzo dobry znajomy.

"Na prawdę chciałabym się zdziwić tongue" : Cierpliwości:).
"Grażyna nie wiem jak mam Ci się odwdzięczyć za to, że mnie tak wspierasz?" : Nie zarejestrowałam się tutaj po to by zbierać gloryfikacje pod swoim adresem:P. Ale jeśli tak bardzo pragniesz się mi odwdzięczyć to zrób jedną rzecz..stań wreszcie na nogi:). = Powiem Ci, że powoli mi się to udaje. Najgorzej jest gdy go gdzieś spotkam bo wtedy znów o nim myślę. No i wieczorami też zazwyczaj siedzi mi w głowie. Ale już powoli pojawiają się myśli, że chciałabym kogoś poznać i pójść na randkę. A na początku tej "sytuacji" myślenie o kimś innym było niedopuszczalne - więc robię postępy.
"Cieszę się, że na Ciebie trafiłam big_smile Nie znam Cię a mimo to bardzo Cię polubiłam smile " : Ja również cieszę się, że trafiłam na Twój wątek:). Nie tylko Ty polubiłaś..bo ja też zdążyłam Cię polubić:). - Miło mi big_smile
"Dziękuję, że jesteś na tym forum :*" : Obiecałam wszakże, że Cię nie zostawię samej, pamiętasz?:) Pamiętam i jestem bardzo szczęśliwa i wdzięczna za to smile. Miło mi niezmiernie, że pisanie ze mną Ci pomaga:) - Bardzo pomaga smile smile.  Nie masz za co dziękować, naprawdę:).


"Jeszcze  jak na złość gdy rozmawiałam z X podszedł do mnie znajomy mojej koleżanki ( młody bo ma dopiero 18 lat tongue), ja znam go w sumie tylko z widzenia raz zamieniałam z nim parę zdań i zaczął mnie przy X przytulać i wołać do tańca( troszkę był wstawiony)." : No proszę, czyli byłaś ładnie rozchwytywana:). Przeważnie pod wpływem alkoholu co poniektórym puszczają hamulce, więc nie dziwię się, że 18 latek był tak bardzo odważny hehe.
" Powiedziałam, że później przyjdę i odszedł. A X zapytał kto to. Odpowiedziałam, że znajomy a on na to, że chyba bardzo dobry znajomy." : Trzeba było na to powiedzieć, żeby pilnował swojego nosa i że dlaczego go ta sprawa tak mocno interesuje:).
"Powiem Ci, że powoli mi się to udaje. Najgorzej jest gdy go gdzieś spotkam bo wtedy znów o nim myślę." : To normalne, masz z nim wspomnienia różne itd.. . Z biegiem czasu nauczysz się funkcjonować gdy on będzie blisko i nawet jakby z kimś był. Do wszystkiego jest potrzebny czas..gdy będziesz miała taki moment, że znów przyjdzie Ci na myśl powiedz sobie jedno zdanie : Koło zapasowe?. Stać mnie na dużo więcej. Jak ktoś "nie wie" to jego strata. Możesz mnie nie lubić, ale masz mnie SZANOWAĆ !!!! smile. Szacunek jest podstawą, a to co on wyprawiał nie było szacunkiem, to był żart w czystej postaci, całowanie Cię by zaraz stwierdzić, że nie powinniście tego robić..bez komentarza:). Tak oto Cię szanował:). Pamiętaj..jeśli chcesz by Cię mężczyzna szanował, szanuj siebie.. . To tyczy się również mężczyzn:). Jeśli oni nie szanują się to jak mogą chcieć szacunku od nas?. smile.
"No i wieczorami też zazwyczaj siedzi mi w głowie. Ale już powoli pojawiają się myśli, że chciałabym kogoś poznać i pójść na randkę." : Skoro już pojawiają Ci się myśli o randce to jest dobrze:P. Jeszcze trochę i wyjdziesz z tego o wiele silniejsza niż sądzisz:).
"A na początku tej "sytuacji" myślenie o kimś innym było niedopuszczalne - więc robię postępy. " : Tego jestem akurat pewna. Jesteś mądrą dziewczyną, to doświadczenie nie ma Cię złamać ale wzmocnić..i wzmacnia Cię jak widzę:).
" Miło mi big_smile" : Mi bardziej:D
"Pamiętam i jestem bardzo szczęśliwa i wdzięczna za to smile. " : Cieszę się, że jesteś szczęśliwa:)
" Bardzo pomaga smile smile " Cieszy mnie to niezmiernie:)

120

Odp: Pocałunek
Truhijo01 napisał/a:

Jestem pewna, że ani się obejrzysz a ktoś stanie na Twojej drodze. Zawsze jest tak, że w chwili gdy się nie spodziewamy ktoś pojawia się obok nas

Zawsze mnie zastanawia wyjątkowa, choć wątpliwa, popularność tego "prawa dziejowego". Przecież to bujda dla porzuconych i zranionych. Ale po co ich oszukiwać przy ich stanie psychicznym. To niehumanitarne. Niestety, ale społeczeństwa ludzkie tak nie działają, można być latami lub do śmierci samemu, choć się starasz. Nie szerzmy ciemnoty, choćby miłej dla ucha.


Czy bujda nie zgodzę się.. . Pytanie jak wygląda owe staranie, czy to rzeczywiście staranie się czy może desperacja przemawia przez tą osobę?. Jeśli to drugie to 99,9% zwieje. Tak jak mężczyźni wyczuwają ową desperację tak i my (kobiety). Wtedy rzeczywiście można być latami samemu. Po Twoim wpisie wnioskuję, że jesteś mężczyzną.
Autorka musi wpierw odzyskać wiarę w siebie. Bez niej choćby nie wiem jak się starała to większość panów odsunie się, bo wiać będzie desperacją.
A teksty "można być wieki samemu" to nic innego jak wymówki by nad sobą nie pracować, by usprawiedliwić fakt, że nie mam wiary w siebie ale lepiej ponarzekać na swój los zamiast wziąć się do pracy nad sobą. Gdyby tak każdy patrzał jak opisałeś to wtedy nie warto nic robić, bo po co, nie warto zębów myć bo i tak brudne będą po jedzeniu.. . Usprawiedliwia się tylko jedną cechę w taki sposób..lenistwo:).
Także nie wiem, czy ciemnotą są moje słowa, czy też usprawiedliwianie lenistwa by nie pracować nad sobą. Każdy już sam powinien to rozważyć:).

Posty [ 66 do 120 z 120 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026