netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Pocałunek

119 odpowiedzi14 876 wyświetleńzałożony przez króliczek15, 25.05.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 120 ]

1

Temat: Pocałunek

Witajcie  smile Ponad miesiąc temu poznałam pewnego chłopaka. Codziennie ze sobą piszemy i spotkaliśmy się 3 razy.(4 z dniem w którym się poznaliśmy). Z racji tego, że nigdy nie miałam chłopaka nie wiem jak się przy nim zachowywać. Na 2 spotkaniu on zaczął mnie całować. I to były bardzo namiętne pocałunki. A ja nie wiedziałam jak się zachować, co robić. Wczoraj znów się całowaliśmy ale ja ciągle to przerywałam, mówiłam mu żeby przestał. Poza tym mam wyrzuty sumienia wobec siebie, że już na 2 spotkaniu się z nim całowałam. On tego nie rozumie dla niego wszystko jest ok, a ja nie wiem jak się zachować, co robić.

2

Odp: Pocałunek

Badz po prostu sobą :0 Tak jest najlepiej smile a pocałunkiem się nie przejmuj . Jeśli zaiskrzy to często się tak zdarza smile i to o niczym złym nie świadczy, ale trzeba uważać, ja nie znam chłopaka, może i jest jakimś zboczeńcem, więc miej się na baczności, w samym pocałunku nie widzę nic złego, gorzej gdyby Ci proponował jakieś niemoralne rzeczy na 2 spotkaniu itd wink
Pomyśl co Ty czujesz do tego chłopaka? czy Mu ufasz i czy potrafisz przy nim być sobą ? smile

3 Ostatnio edytowany przez Cleopatra (2015-05-25 19:39:24)

Odp: Pocałunek

Powiedz mu otwarcie, zanim przejdzie do czynów na następnym spotkaniu, że dla Ciebie to za szybko, że Ty masz potrzebę lepiej go poznać zanim zdecydujesz się na pocałunki. Że jak będziesz miała na to ochotę to dasz mu znać, a jak będzie czujny i empatyczny to sam się domyśli, kiedy będziesz szczerze tego chciała. Teraz natomiast Ciebie powinno martwić albo chociaż zastanowić to, że on w taki desperacki sposób szuka bliskości cielesnej, zanim zbudował jakąkolwiek bliskość emocjonalną. To źle wróży, bo chłopak nie czuje granic i/albo ma na celu tylko szybkie zaciągnięcie Cię do łóżka.

4

Odp: Pocałunek
Cleopatra napisał/a:

Powiedz mu otwarcie, zanim przejdzie do czynów na następnym spotkaniu, że dla Ciebie to za szybko, że Ty masz potrzebę lepiej go poznać zanim zdecydujesz się na pocałunki. Że jak będziesz miała na to ochotę to dasz mu znać, a jak będzie czujny i empatyczny to sam się domyśli, kiedy będziesz szczerze tego chciała. Teraz natomiast Ciebie powinno martwić albo chociaż zastanowić to, że on w taki desperacki sposób szuka bliskości cielesnej, zanim zbudował jakąkolwiek bliskość emocjonalną. To źle wróży, bo chłopak nie czuje granic i/albo ma na celu tylko szybkie zaciągnięcie Cię do łóżka.

Martwi mnie to. Mówiłam mu, że dla mnie to za szybko idzie ale on powiedział, że nie chce mnie wykorzystać. Lubię z nim spędzać czas, rozmawiać. Tylko to całowanie mi nie odpowiada. Ja bym chciała, żeby następowało to powoli, delikatnie. A on jest nachalny pod tym względem - co zresztą mu powiedziałam ale dla niego to normalne co robi.

5

Odp: Pocałunek

To może spróbuj na razie umawiać się z nim tylko w miejscach pubicznych. Możesz go też uświadomić dlaczego tak robisz. Ewentualnie ochłodzić wasze relacje. A jak to nie dotrze do niego, to sobie odpuść, bo to trąci kompletną niedojrzałością.

6

Odp: Pocałunek

Podoba Ci się ten chłopak?
Widzisz, że jemu na Tobie zależy?
Twierdzisz, że zarówno z Twojej jak i jego strony te pocałunki to jest coś zobowiązującego a nie "przelizanie"?
Traktujesz go tak, że widzisz Was jako para?
Sama z siebie masz ochotę na te pocałunki? (pomijając to że się obawiasz, że za wczesnie)
Oboje jesteście wolni??


Jeśli na wszystkie pytania odpowiedziałaś "TAK" to angażuj się w tą znajomość, nie unikaj pocałunków... To na prawdę nic złego. No chyba, że  byś na drugim spotkaniu wskoczyła do łóżka to ok mogłabyś mieć złe odczucia. Lub gdyby on dążył do łóżka... To co innego smile a Tak, pocałunek to nic złego.

Przecież nie LIŻESZ się z każdym, tylko CALUJESZ z tym, z którym chcesz być a on z Tobą

7

Odp: Pocałunek

Chyba faktycznie trochę odsunę go od siebie. Na za dużo sobie pozwala. Jeśli chodzi o mnie pocałunek to coś pięknego, wiążącego. A on zachowuje się jak napaleniec. Całuje mnie tak jakbym miała zaraz zniknąć a on nie miałby z kim się całować przez najbliższe 10 lat. Znamy się zaledwie miesiąc dla mnie to mało w kwestii bliskości dla niego nie stanowi to przeszkody. Jeszcze gdybym przed nim miała chłopaka to chociaż mogłabym porównać to jak faceci zachowują się w stosunku do swoich dziewczyn a tak to nie mam porównania.

8 Ostatnio edytowany przez Cleopatra (2015-05-26 18:24:23)

Odp: Pocałunek
króliczek15 napisał/a:

Chyba faktycznie trochę odsunę go od siebie. Na za dużo sobie pozwala. Jeśli chodzi o mnie pocałunek to coś pięknego, wiążącego. A on zachowuje się jak napaleniec. Całuje mnie tak jakbym miała zaraz zniknąć a on nie miałby z kim się całować przez najbliższe 10 lat. Znamy się zaledwie miesiąc dla mnie to mało w kwestii bliskości dla niego nie stanowi to przeszkody. Jeszcze gdybym przed nim miała chłopaka to chociaż mogłabym porównać to jak faceci zachowują się w stosunku do swoich dziewczyn a tak to nie mam porównania.

Daj znać, co z tego wyniknie, ale skoro go już upominałaś i bez skutku, to nie wróży nic dobrego. Tak jak piszesz, jego zachowanie trąci straszną desperacją.

9

Odp: Pocałunek

Po twoim poście, wnioskuje,że na pewno mu się podobasz, powiedz mu otwarcie,że chcesz na razie go poznać , zanim przejdziecie do pocałunków.

10

Odp: Pocałunek
Sysia01 napisał/a:

Po twoim poście, wnioskuje,że na pewno mu się podobasz, powiedz mu otwarcie,że chcesz na razie go poznać , zanim przejdziecie do pocałunków.

Tylko, że ja mu ostatnio to powiedziałam. Zapytałam czy nie możemy się spotkać i po prostu tylko porozmawiać a on na to, że teraz już nie.

11

Odp: Pocałunek
Cleopatra napisał/a:
króliczek15 napisał/a:

Chyba faktycznie trochę odsunę go od siebie. Na za dużo sobie pozwala. Jeśli chodzi o mnie pocałunek to coś pięknego, wiążącego. A on zachowuje się jak napaleniec. Całuje mnie tak jakbym miała zaraz zniknąć a on nie miałby z kim się całować przez najbliższe 10 lat. Znamy się zaledwie miesiąc dla mnie to mało w kwestii bliskości dla niego nie stanowi to przeszkody. Jeszcze gdybym przed nim miała chłopaka to chociaż mogłabym porównać to jak faceci zachowują się w stosunku do swoich dziewczyn a tak to nie mam porównania.

Daj znać, co z tego wyniknie, ale skoro go już upominałaś i bez skutku, to nie wróży nic dobrego. Tak jak piszesz, jego zachowanie trąci straszną desperacją.

Dam znać smile O ile się do mnie jeszcze odezwie. Bo na każdym spotkaniu mu mówiłam, że boję się, że chce mnie wykorzystać i dąży tylko do jednego i ostatnio się obraził. Stwierdził, że nie będzie drążył tego tematu i że bezpodstawnie go oskarżam. Nie chciłam, żeby tak wyszło. Przeprosiłam i on niby przyjął te przeprosiny ale nie odzywa się jak na razie.

12

Odp: Pocałunek
króliczek15 napisał/a:
Cleopatra napisał/a:
króliczek15 napisał/a:

Chyba faktycznie trochę odsunę go od siebie. Na za dużo sobie pozwala. Jeśli chodzi o mnie pocałunek to coś pięknego, wiążącego. A on zachowuje się jak napaleniec. Całuje mnie tak jakbym miała zaraz zniknąć a on nie miałby z kim się całować przez najbliższe 10 lat. Znamy się zaledwie miesiąc dla mnie to mało w kwestii bliskości dla niego nie stanowi to przeszkody. Jeszcze gdybym przed nim miała chłopaka to chociaż mogłabym porównać to jak faceci zachowują się w stosunku do swoich dziewczyn a tak to nie mam porównania.

Daj znać, co z tego wyniknie, ale skoro go już upominałaś i bez skutku, to nie wróży nic dobrego. Tak jak piszesz, jego zachowanie trąci straszną desperacją.

Dam znać smile O ile się do mnie jeszcze odezwie. Bo na każdym spotkaniu mu mówiłam, że boję się, że chce mnie wykorzystać i dąży tylko do jednego i ostatnio się obraził. Stwierdził, że nie będzie drążył tego tematu i że bezpodstawnie go oskarżam. Nie chciłam, żeby tak wyszło. Przeprosiłam i on niby przyjął te przeprosiny ale nie odzywa się jak na razie.

ale za co Ty go przeprosiłaś?

powiem Ci, że wygląda mi to na to, że on próbuje wzbudzić w Tobie poczucie winy i niestety się z Tobą bawi, a wygraną jesteś Ty- oczywiście chodzi o seks z Tobą.

Tak się nie zachowuje zakochany mężczyzna. Tak się zachowuje facet, któremu - jak się domyślam - zachciało się dziewicy
Kręcisz go - ale tylko jako obiekt seksualny. O B I E K T

daj sobie z nim spokój, zanim się w nim zadurzysz na dobre i zaczniesz tłumaczyć jego zamiary na jego korzyść, a wbrew swoim zasadom.

Jeśli się kogoś kocha, akceptuje się go takim jakim jest, a nie oczekuje zmian.
Ty chcesz przystopować, a on ma to w głębokim poważaniu.
Wątpię, by Cię kochał.

Całowanie to nie grzech, ale czytając Ciebie - nie chodzi tu o całowanie i miłość - ale osiągnięcie celu.
Pozdrawiam

13

Odp: Pocałunek
króliczek15 napisał/a:

Witajcie  smile Ponad miesiąc temu poznałam pewnego chłopaka. Codziennie ze sobą piszemy i spotkaliśmy się 3 razy.(4 z dniem w którym się poznaliśmy). Z racji tego, że nigdy nie miałam chłopaka nie wiem jak się przy nim zachowywać. Na 2 spotkaniu on zaczął mnie całować. I to były bardzo namiętne pocałunki. A ja nie wiedziałam jak się zachować, co robić. Wczoraj znów się całowaliśmy ale ja ciągle to przerywałam, mówiłam mu żeby przestał. Poza tym mam wyrzuty sumienia wobec siebie, że już na 2 spotkaniu się z nim całowałam. On tego nie rozumie dla niego wszystko jest ok, a ja nie wiem jak się zachować, co robić.

Znamy się już 3 miesiące jednak ciągle jako kolega koleżanka. Wszystko między nami było super( jeszcze przed ubiegłą niedzielą mówił mi że jestem jego najlepszą koleżanka i że będę kimś więcej) aż do tamtej soboty. Codziennie dzwonił rano i wieczorem, pisał smsy. W tamtą sobotę rozmawiając z nim przez telefon powiedział mi że sam nie wie czego chce. W niedziele odpisał mi tylko na 2 smsy. Od poniedziałku dzwonił już tylko wieczorem na chwilę. Wczoraj mieliśmy się spotkać ale nie odezwał się w ogóle. Napisałam mu wieczorem smsa co się stało. Odpisał że potrzebuje więcej czasu żeby sobie wszystko przemyśleć, że coś się u niego chyba zmieniło, że nie wie czego chce i że go to wszystko zaskoczyło. Zapytałam go czy kogoś ma? Odpisał że to nie tak że nie oszukiwał mnie, nie oszukuje i nie będzie oszukiwał. Prosił o czas do jutra.
Czy on ze mną zerwie? Co ja mam zrobić? Wie że mi na nim zależy. Czy jutro jak się spotkamy powiedzieć mu że się w nim zakochałam i że nie chcę go stracić? Boję się że się rozpłacze przy nim i zabraknie mi odwagi by mu powiedzieć że chcę z nim być.

14

Odp: Pocałunek
króliczek15 napisał/a:
króliczek15 napisał/a:

Witajcie  smile Ponad miesiąc temu poznałam pewnego chłopaka. Codziennie ze sobą piszemy i spotkaliśmy się 3 razy.(4 z dniem w którym się poznaliśmy). Z racji tego, że nigdy nie miałam chłopaka nie wiem jak się przy nim zachowywać. Na 2 spotkaniu on zaczął mnie całować. I to były bardzo namiętne pocałunki. A ja nie wiedziałam jak się zachować, co robić. Wczoraj znów się całowaliśmy ale ja ciągle to przerywałam, mówiłam mu żeby przestał. Poza tym mam wyrzuty sumienia wobec siebie, że już na 2 spotkaniu się z nim całowałam. On tego nie rozumie dla niego wszystko jest ok, a ja nie wiem jak się zachować, co robić.

Znamy się już 3 miesiące jednak ciągle jako kolega koleżanka. Wszystko między nami było super( jeszcze przed ubiegłą niedzielą mówił mi że jestem jego najlepszą koleżanka i że będę kimś więcej) aż do tamtej soboty. Codziennie dzwonił rano i wieczorem, pisał smsy. W tamtą sobotę rozmawiając z nim przez telefon powiedział mi że sam nie wie czego chce. W niedziele odpisał mi tylko na 2 smsy. Od poniedziałku dzwonił już tylko wieczorem na chwilę. Wczoraj mieliśmy się spotkać ale nie odezwał się w ogóle. Napisałam mu wieczorem smsa co się stało. Odpisał że potrzebuje więcej czasu żeby sobie wszystko przemyśleć, że coś się u niego chyba zmieniło, że nie wie czego chce i że go to wszystko zaskoczyło. Zapytałam go czy kogoś ma? Odpisał że to nie tak że nie oszukiwał mnie, nie oszukuje i nie będzie oszukiwał. Prosił o czas do jutra.
Czy on ze mną zerwie? Co ja mam zrobić? Wie że mi na nim zależy. Czy jutro jak się spotkamy powiedzieć mu że się w nim zakochałam i że nie chcę go stracić? Boję się że się rozpłacze przy nim i zabraknie mi odwagi by mu powiedzieć że chcę z nim być.

Oh my gosh.. . Znacie się trzy miesiące jako koleżanka/ kolega, on Ci mówi, że nie wie czego chce gdy znajomość w chwili pocałowania się w zasadzie przeskoczyła na kolejny poziom?. To co on robi wygląda mi na wycofywanie się rakiem z relacji. I króliczku na litość boską wasza relacja jest bardzo luźna..,tu nie ma związku.. . Masz prawo czuć się niepewnie co do jego intencji skoro tak nachalnie Cię dosyć całował o czym niejednokrotnie mu mówiłaś.. .
"Odpisał że potrzebuje więcej czasu żeby sobie wszystko przemyśleć" : przemyśleć, czy mu na Tobie zależy?. Wtf?. Albo z kimś chce się być, albo nie..na co to myślenie mu?. Zastanawiać się na początku (zaledwie 3 miesiące znajomości) czy z kimś chce się być?. A co on zrobi po n latach?. Wtedy też potrzebować będzie przerwy?. Jak to czytam to ręce opadają.. .
Kolejna rzecz i tu padłam centralnie.." Wczoraj mieliśmy się spotkać ale nie odezwał się w ogóle. Napisałam mu wieczorem smsa co się stało" : On zawalił sprawę a Ty zapytałaś co jest grane?. A on?. Królewicz?. Jego obowiązkiem było odwołać spotkanie jak się umawia, tak się nie robi. To brak szacunku.. . Totalny. Ile on ma lat?. Też 25?. Powiedz, że ma mniej, to jeszcze to zrozumiem..
"Czy on ze mną zerwie? " : On z Tobą w związku nie jest na ten moment, więc co najwyżej może zamknąć z Tobą kontakt, ale nie zerwać.
"Czy jutro jak się spotkamy powiedzieć mu że się w nim zakochałam i że nie chcę go stracić? Boję się że się rozpłacze przy nim i zabraknie mi odwagi by mu powiedzieć że chcę z nim być." : Jeżeli dojdzie do spotkania to przede wszystkim daj mu się wytłumaczyć, bo jest Ci winien wyjaśnienia dlaczego tak się zachowuje.. . Nie mów o swoich uczuciach dopóki nie dowiesz się co w jego sercu gra..I broń boże nie płacz przy nim.. . To ma być rozmowa dwojga dorosłych ludzi a nie niezręczna atmosfera spowodowana płaczem. Musisz wytrzymać i nie płakać. Postaraj się dowiedzieć się od niego dlaczego tak nagle zaczął się wycofywać. Ale powtarzam..musisz być opanowana, inaczej może wcale Ci nie powiedzieć, jak zobaczy, że zaraz się mu rozpłaczesz.. . Daj znać czy w ogóle odezwie się z zaproponowaniem terminu na rozmowę. ON chciał czasu, więc od niego wychodzi termin i chęć spotkania i tylko od niego..i o tym pamiętaj.

15

Odp: Pocałunek
Grażyna0 napisał/a:
króliczek15 napisał/a:
króliczek15 napisał/a:

Witajcie  smile Ponad miesiąc temu poznałam pewnego chłopaka. Codziennie ze sobą piszemy i spotkaliśmy się 3 razy.(4 z dniem w którym się poznaliśmy). Z racji tego, że nigdy nie miałam chłopaka nie wiem jak się przy nim zachowywać. Na 2 spotkaniu on zaczął mnie całować. I to były bardzo namiętne pocałunki. A ja nie wiedziałam jak się zachować, co robić. Wczoraj znów się całowaliśmy ale ja ciągle to przerywałam, mówiłam mu żeby przestał. Poza tym mam wyrzuty sumienia wobec siebie, że już na 2 spotkaniu się z nim całowałam. On tego nie rozumie dla niego wszystko jest ok, a ja nie wiem jak się zachować, co robić.

Znamy się już 3 miesiące jednak ciągle jako kolega koleżanka. Wszystko między nami było super( jeszcze przed ubiegłą niedzielą mówił mi że jestem jego najlepszą koleżanka i że będę kimś więcej) aż do tamtej soboty. Codziennie dzwonił rano i wieczorem, pisał smsy. W tamtą sobotę rozmawiając z nim przez telefon powiedział mi że sam nie wie czego chce. W niedziele odpisał mi tylko na 2 smsy. Od poniedziałku dzwonił już tylko wieczorem na chwilę. Wczoraj mieliśmy się spotkać ale nie odezwał się w ogóle. Napisałam mu wieczorem smsa co się stało. Odpisał że potrzebuje więcej czasu żeby sobie wszystko przemyśleć, że coś się u niego chyba zmieniło, że nie wie czego chce i że go to wszystko zaskoczyło. Zapytałam go czy kogoś ma? Odpisał że to nie tak że nie oszukiwał mnie, nie oszukuje i nie będzie oszukiwał. Prosił o czas do jutra.
Czy on ze mną zerwie? Co ja mam zrobić? Wie że mi na nim zależy. Czy jutro jak się spotkamy powiedzieć mu że się w nim zakochałam i że nie chcę go stracić? Boję się że się rozpłacze przy nim i zabraknie mi odwagi by mu powiedzieć że chcę z nim być.

Oh my gosh.. . Znacie się trzy miesiące jako koleżanka/ kolega, on Ci mówi, że nie wie czego chce gdy znajomość w chwili pocałowania się w zasadzie przeskoczyła na kolejny poziom?. To co on robi wygląda mi na wycofywanie się rakiem z relacji. I króliczku na litość boską wasza relacja jest bardzo luźna..,tu nie ma związku.. . Masz prawo czuć się niepewnie co do jego intencji skoro tak nachalnie Cię dosyć całował o czym niejednokrotnie mu mówiłaś.. .
"Odpisał że potrzebuje więcej czasu żeby sobie wszystko przemyśleć" : przemyśleć, czy mu na Tobie zależy?. Wtf?. Albo z kimś chce się być, albo nie..na co to myślenie mu?. Zastanawiać się na początku (zaledwie 3 miesiące znajomości) czy z kimś chce się być?. A co on zrobi po n latach?. Wtedy też potrzebować będzie przerwy?. Jak to czytam to ręce opadają.. .
Kolejna rzecz i tu padłam centralnie.." Wczoraj mieliśmy się spotkać ale nie odezwał się w ogóle. Napisałam mu wieczorem smsa co się stało" : On zawalił sprawę a Ty zapytałaś co jest grane?. A on?. Królewicz?. Jego obowiązkiem było odwołać spotkanie jak się umawia, tak się nie robi. To brak szacunku.. . Totalny. Ile on ma lat?. Też 25?. Powiedz, że ma mniej, to jeszcze to zrozumiem..
"Czy on ze mną zerwie? " : On z Tobą w związku nie jest na ten moment, więc co najwyżej może zamknąć z Tobą kontakt, ale nie zerwać.
"Czy jutro jak się spotkamy powiedzieć mu że się w nim zakochałam i że nie chcę go stracić? Boję się że się rozpłacze przy nim i zabraknie mi odwagi by mu powiedzieć że chcę z nim być." : Jeżeli dojdzie do spotkania to przede wszystkim daj mu się wytłumaczyć, bo jest Ci winien wyjaśnienia dlaczego tak się zachowuje.. . Nie mów o swoich uczuciach dopóki nie dowiesz się co w jego sercu gra..I broń boże nie płacz przy nim.. . To ma być rozmowa dwojga dorosłych ludzi a nie niezręczna atmosfera spowodowana płaczem. Musisz wytrzymać i nie płakać. Postaraj się dowiedzieć się od niego dlaczego tak nagle zaczął się wycofywać. Ale powtarzam..musisz być opanowana, inaczej może wcale Ci nie powiedzieć, jak zobaczy, że zaraz się mu rozpłaczesz.. . Daj znać czy w ogóle odezwie się z zaproponowaniem terminu na rozmowę. ON chciał czasu, więc od niego wychodzi termin i chęć spotkania i tylko od niego..i o tym pamiętaj.

jak tylko przeczytam od niego wczorajszego smsa to łzy same mi lecą sad Planowałam, że jako pierwsza powiem mu co do niego czuje. Ale może faktycznie lepiej żeby to on mówił. Tak on też ma 25 lat. Nie mogę w to uwierzyć że zaledwie tydzień wystarczył by coś się zmieniło - a najgorsze, że nie wiem czemu. Nie rozumiem jeszcze tego, że skoro musi sobie wszystko poukładać bo coś u niego się zmieniło to po co do mnie w ostatnim tygodniu dzwonił i rozmawiał jak gdyby nigdy nic. Tak bym chciała żeby jutro mi powiedział, że też mu na mnie zależy. Żeby nie kończył tej znajomości.

16

Odp: Pocałunek
króliczek15 napisał/a:

jak tylko przeczytam od niego wczorajszego smsa to łzy same mi lecą sad Planowałam, że jako pierwsza powiem mu co do niego czuje. Ale może faktycznie lepiej żeby to on mówił. Tak on też ma 25 lat. Nie mogę w to uwierzyć że zaledwie tydzień wystarczył by coś się zmieniło - a najgorsze, że nie wiem czemu. Nie rozumiem jeszcze tego, że skoro musi sobie wszystko poukładać bo coś u niego się zmieniło to po co do mnie w ostatnim tygodniu dzwonił i rozmawiał jak gdyby nigdy nic. Tak bym chciała żeby jutro mi powiedział, że też mu na mnie zależy. Żeby nie kończył tej znajomości.

Boże dziewczyno..nie katuj się tym smsem, bo dostaniesz świra.. . W tej sytuacji ja odradzam Ci pierwszej mówić mu co czujesz, chyba, że z jego tłumaczenia wyniknie, że zależy mu w głębi na Tobie..inaczej nic nie mów.
Matko, nie..25 latek i potrzebuje czasu, bo nie wie czy po 3 miesiącach chce być z kimś?. To aż boję się co będzie jakbyście się pokłócili też by zwiał zamiast porozmawiać i wyłożyć kawę na ławę co mu nie pasuje?. Masakra.. .
Zobacz czy jest słowny, skoro powiedział, że potrzebuje czasu do jutra, daj mu ten czas, ale pierwsza nie odzywaj się by porozmawiać.. . Jeśli traktuje Cię choć trochę poważnie ( ten ostatni wybryk co prawda pokazał co innego) to zrehabilituje się.. .
Bo część mężczyzn woli udać się do swoich "skorup" zamiast wyłożyć co nie gra i czy coś robimy w związku z tym, czy też nie.. . A my czekamy i czekamy i martwimy się pół wieku a może i dłużej.
Na to pytanie co się zmieniło odpowiedź zna tylko on, ja na Twoim miejscu czekałabym na jego inicjatywę odnośnie wyjaśnienia, nie pisz do niego, nie dzwoń, nie pytaj. On zawalił, więc niech on to naprawia. Mam nadzieję, że jutro dowiesz co o co biega:).

17

Odp: Pocałunek

Spotkaliśmy się wczoraj. Powiedział, że jestem jego najlepszą koleżanką, lubi ze mną spędzać czas, wie że może mi o wszystkim powiedzieć, że dobrze się przy mnie czuje ale nie ma z jego strony tego czegoś. Powiedział, że jesteśmy na takim etapie że albo powinniśmy pójść do przodu albo to zakończyć i że dla mnie będzie lepiej jak to się skończy. Mówił dużo sprzecznych rzeczy. Że pewnie znajdę sobie innego, lepszego od niego a za chwilę, że ma nadzieję że zrozumie że popełnia błąd zakańczając tą znajomość i że będziemy jeszcze razem. Powiedział że nic mi nigdy nie obiecywał ale dla mnie codzienne telefony, rozmowy, smsy to już była nadzieja, że będziemy razem. Rozmawialiśmy około 1,5 h. Powiedział, że miał już w życiu kilka takich rozmów ale ta jest dla niego najtrudniejsza bo ma dużo wątpliwości. Stwierdził, że jego pierwsza dziewczyna postawiła wysoko poprzeczkę. Tak jak się spodziewałam poznał kogoś - jakieś 2 tygodnie temu. Ale mówi, że nic z tego nie będzie i nie będzie się z nią spotykał. Spotkał się z nią dwa razy i to mu uświadomiło, że nie zależy mu tak na prawdę na mnie bo gdyby mu zależało to by nie chciał jej poznać. Z jednej strony widziałam, że ma wątpliwości a z drugiej sama nie wiem. Zapytałam go na koniec czy mogę się do niego ostatni raz przytulić a on odpowiedział, że tak i że ma nadzieję, że to nie będzie ostatni raz. A za chwilę on zapytał czy może mnie ostatni raz pocałować by później stwierdzić, że nie powinniśmy tego robić bo obydwojgu nam będzie przez to ciężej. Powiedziałam mu, żeby się jeszcze zastanowił, chwyciłam go za rękę ale on nie zareagował a za chwilkę sam zaczął trzymać mnie za rękę. Powiedział mi też, że jakby był we mnie zakochany to miałabym z nim jak w raju a tak nie jest, nie umie dla mnie poświęcić chociażby spotkań z kolegami.  Dziś też wyślę mu smsa żeby to wszystko jeszcze raz przemyślał.
Nie umiem sobie z tym poradzić. Nie śpię, nie mogę jeść i ciągle płaczę. Tęsknie za nim.

18

Odp: Pocałunek

Dał ci do zrozumienia, że nic nie poczuł, spotykał się za plecami z innymi, a teraz kończy znajomość, ale zostawia sobie ciebie w zapasie, jakby z inną mu nie wyszło. Przestań pisać do niego, odetnij się. Nie widzisz jak podle cię potraktował?

19

Odp: Pocałunek
Susane napisał/a:

Dał ci do zrozumienia, że nic nie poczuł, spotykał się za plecami z innymi, a teraz kończy znajomość, ale zostawia sobie ciebie w zapasie, jakby z inną mu nie wyszło. Przestań pisać do niego, odetnij się. Nie widzisz jak podle cię potraktował?

Ja wiem, że na początku mu zależało. Zmieniło się dopiero tydzień temu mimo, że on twierdzi, że jakieś 3 tygodnie temu już zaczął mieć wątpliwości ja wiem, że wtedy wszystko było ok. Może to ta dziewczyna mu się spodobała - ale mówi, że wie że z nią nic nie będzie i nie będzie się z nią spotykał. Nie mogę tego zrozumieć czemu się wycofał. Raz mi wczoraj mówił, że jestem jego najlepszą koleżanką a za chwilę że jestem jedną z lepszych rzeczy jaka go w życiu spotkała, że bardzo mnie szanuje i że jestem lepsza od większości dziewczyn z którymi się spotykał a nawet od tej z którą ostatnio chodził na poważnie. Powiedział też, że jestem idealnym materiałem na żonę ale wie że on by mnie tylko skrzywdził bo zna siebie.

20

Odp: Pocałunek
króliczek15 napisał/a:

Spotkaliśmy się wczoraj. Powiedział, że jestem jego najlepszą koleżanką, lubi ze mną spędzać czas, wie że może mi o wszystkim powiedzieć, że dobrze się przy mnie czuje ale nie ma z jego strony tego czegoś. Powiedział, że jesteśmy na takim etapie że albo powinniśmy pójść do przodu albo to zakończyć i że dla mnie będzie lepiej jak to się skończy. Mówił dużo sprzecznych rzeczy. Że pewnie znajdę sobie innego, lepszego od niego a za chwilę, że ma nadzieję że zrozumie że popełnia błąd zakańczając tą znajomość i że będziemy jeszcze razem. Powiedział że nic mi nigdy nie obiecywał ale dla mnie codzienne telefony, rozmowy, smsy to już była nadzieja, że będziemy razem. Rozmawialiśmy około 1,5 h. Powiedział, że miał już w życiu kilka takich rozmów ale ta jest dla niego najtrudniejsza bo ma dużo wątpliwości. Stwierdził, że jego pierwsza dziewczyna postawiła wysoko poprzeczkę. Tak jak się spodziewałam poznał kogoś - jakieś 2 tygodnie temu. Ale mówi, że nic z tego nie będzie i nie będzie się z nią spotykał. Spotkał się z nią dwa razy i to mu uświadomiło, że nie zależy mu tak na prawdę na mnie bo gdyby mu zależało to by nie chciał jej poznać. Z jednej strony widziałam, że ma wątpliwości a z drugiej sama nie wiem. Zapytałam go na koniec czy mogę się do niego ostatni raz przytulić a on odpowiedział, że tak i że ma nadzieję, że to nie będzie ostatni raz. A za chwilę on zapytał czy może mnie ostatni raz pocałować by później stwierdzić, że nie powinniśmy tego robić bo obydwojgu nam będzie przez to ciężej. Powiedziałam mu, żeby się jeszcze zastanowił, chwyciłam go za rękę ale on nie zareagował a za chwilkę sam zaczął trzymać mnie za rękę. Powiedział mi też, że jakby był we mnie zakochany to miałabym z nim jak w raju a tak nie jest, nie umie dla mnie poświęcić chociażby spotkań z kolegami.  Dziś też wyślę mu smsa żeby to wszystko jeszcze raz przemyślał.
Nie umiem sobie z tym poradzić. Nie śpię, nie mogę jeść i ciągle płaczę. Tęsknie za nim.

Nie mogę na to patrzeć..

" Powiedział, że jestem jego najlepszą koleżanką, lubi ze mną spędzać czas, wie że może mi o wszystkim powiedzieć, że dobrze się przy mnie czuje ale nie ma z jego strony tego czegoś." : Czyli dał Ci do zrozumienia, że Cię nie kocha..szkoda, że w czasie gdy całował się z Tobą tego nie wiedział..
"Że pewnie znajdę sobie innego, lepszego od niego a za chwilę, że ma nadzieję że zrozumie że popełnia błąd zakańczając tą znajomość i że będziemy jeszcze razem." : Czyli co?. Traktuje Cię jak koło zapasowe..jest on poważny w ogóle?. Bo to brzmi jak jakiś kiepski żart..
I za ten tekst powinnaś go kopnąć w tyłek.."Powiedział że nic mi nigdy nie obiecywał ale dla mnie codzienne telefony, rozmowy, smsy to już była nadzieja, że będziemy razem. " : Ten tekst daje Ci jawną sytuację jak on odbierał te rozmowy..po prostu nudziło mu się to pisał..
"Tak jak się spodziewałam poznał kogoś - jakieś 2 tygodnie temu. Ale mówi, że nic z tego nie będzie i nie będzie się z nią spotykał." : W co Ty wierzysz dziewczyno?. Ocknij się..
" Zapytałam go na koniec czy mogę się do niego ostatni raz przytulić a on odpowiedział, że tak i że ma nadzieję, że to nie będzie ostatni raz." : Chciałaś przytulić się do kogoś kto Cię chce mieć w rezerwie?. Trochę szacunku do siebie króliczku..proszę..
"A za chwilę on zapytał czy może mnie ostatni raz pocałować by później stwierdzić, że nie powinniśmy tego robić bo obydwojgu nam będzie przez to ciężej. " : To już nazywa się hipokryzja..nie chce być z Tobą ale całować Cię tak?. Masakra.. . Ale na uczuciach Twoich gra..kopnij go w tyłek, niech idzie i bawi się uczuciami kogoś innego a Ciebie niech zostawi w spokoju..
" Powiedział mi też, że jakby był we mnie zakochany to miałabym z nim jak w raju a tak nie jest, nie umie dla mnie poświęcić chociażby spotkań z kolegami." : Chyba raczej nie potrafi zrezygnować z innych panienek..ale frazes Ci sprzedał..
" Dziś też wyślę mu smsa żeby to wszystko jeszcze raz przemyślał. " : Boże dziewczyno, nie proś go o miłość..to upokarzające.. . Nie pisz do niego, ani nic..miej choć trochę szacunku do siebie samej..
"Nie śpię, nie mogę jeść i ciągle płaczę. Tęsknie za nim." : Tęsknisz za kimś kto się zabawił Tobą i równocześnie spotykał się z innymi?. Wtf?. Ogarnij się i ciesz się, że teraz to tak się skończyło a nie po n latach gdzie dopiero byś płakała.

21

Odp: Pocałunek
króliczek15 napisał/a:
Susane napisał/a:

Dał ci do zrozumienia, że nic nie poczuł, spotykał się za plecami z innymi, a teraz kończy znajomość, ale zostawia sobie ciebie w zapasie, jakby z inną mu nie wyszło. Przestań pisać do niego, odetnij się. Nie widzisz jak podle cię potraktował?

Ja wiem, że na początku mu zależało. Zmieniło się dopiero tydzień temu mimo, że on twierdzi, że jakieś 3 tygodnie temu już zaczął mieć wątpliwości ja wiem, że wtedy wszystko było ok. Może to ta dziewczyna mu się spodobała - ale mówi, że wie że z nią nic nie będzie i nie będzie się z nią spotykał. Nie mogę tego zrozumieć czemu się wycofał. Raz mi wczoraj mówił, że jestem jego najlepszą koleżanką a za chwilę że jestem jedną z lepszych rzeczy jaka go w życiu spotkała, że bardzo mnie szanuje i że jestem lepsza od większości dziewczyn z którymi się spotykał a nawet od tej z którą ostatnio chodził na poważnie. Powiedział też, że jestem idealnym materiałem na żonę ale wie że on by mnie tylko skrzywdził bo zna siebie.

"Ja wiem, że na początku mu zależało." : Widocznie to tylko Ty odbierałaś tak to co robił..dla niego było to zapełnienie czasu..i tylko tyle.
"Zmieniło się dopiero tydzień temu mimo, że on twierdzi, że jakieś 3 tygodnie temu już zaczął mieć wątpliwości ja wiem, że wtedy wszystko było ok. " : Najwidoczniej nie zauważyłaś oznak, zakochana kobieta jest ślepa niestety..
"Może to ta dziewczyna mu się spodobała - ale mówi, że wie że z nią nic nie będzie i nie będzie się z nią spotykał." : Co za bajka..oczywiście, że będzie się spotykać, dlaczego nie miałby tego robić?. Nic go z Tobą nie wiąże..jest wolny, więc co go powstrzymuje?. NIC..
"Nie mogę tego zrozumieć czemu się wycofał. " : Wycofał się bo zwyczajnie nie byłaś jedyna w tym czasie z którą się spotykał i wybrał co wybrał..
"Raz mi wczoraj mówił, że jestem jego najlepszą koleżanką a za chwilę że jestem jedną z lepszych rzeczy jaka go w życiu spotkała, że bardzo mnie szanuje i że jestem lepsza od większości dziewczyn z którymi się spotykał a nawet od tej z którą ostatnio chodził na poważnie." : Jesteś tak lepsza od tej z którą chodził na poważnie, ale to z nią chodził, z Tobą nie chce..kolejne puste słowa i frazes..
"Powiedział też, że jestem idealnym materiałem na żonę ale wie że on by mnie tylko skrzywdził bo zna siebie." : Jak ktoś nie chce być z kimś to zawsze wymówkę znajdzie..

Wniosek : Odpuść go sobie i nie pozwalaj by traktował Cię jak koło zapasowe, trochę szacunku do siebie i godności..Pozdrawiam.

22

Odp: Pocałunek

Grażyna to (niestety) idealnie podsumowała.

23

Odp: Pocałunek
Susane napisał/a:

Grażyna to (niestety) idealnie podsumowała.

Jest mi niezmiernie miło za docenienie:). Aczkolwiek wolałabym móc inaczej napisać..niestety..fakty są jakie są.

24

Odp: Pocałunek

Macie racje. Dziś napisałam do niego ostatniego smsa odpisał, że myśli o tym wszystkim ale na ten moment nie jest gotów na coś więcej. Potrzebuje czasu i że nie wie co będzie za tydzień czy miesiąc.. Analizując nasze wczorajsze spotkanie widzę, że mimo iż przyznał, że to jego wina to chciał też się jakoś obronić żeby nie wyjść na zwykłego dupka. Teraz jakby się kiedyś odezwał to powiem mu żeby się dobrze zastanowił co robi. On ma świadomość, że mnie zranił mówił mi wczoraj że tego nie chciał, a najbardziej boli mnie to, że wiem że to co mi wcześniej mówił było prawdą  tylko nie wiem czemu wczoraj temu zaprzeczał i mówił że traktował mnie jak koleżankę. Powiedział też że na początku chciał żeby coś z tego wyszło - i to prawda bo się starał. Ale później coś się w nim zmieniło.
Dziękuję Wam dziewczyny za pomoc...

25 Ostatnio edytowany przez Grażyna0 (2015-07-21 09:02:44)

Odp: Pocałunek
króliczek15 napisał/a:

Macie racje. Dziś napisałam do niego ostatniego smsa odpisał, że myśli o tym wszystkim ale na ten moment nie jest gotów na coś więcej. Potrzebuje czasu i że nie wie co będzie za tydzień czy miesiąc.. Analizując nasze wczorajsze spotkanie widzę, że mimo iż przyznał, że to jego wina to chciał też się jakoś obronić żeby nie wyjść na zwykłego dupka. Teraz jakby się kiedyś odezwał to powiem mu żeby się dobrze zastanowił co robi. On ma świadomość, że mnie zranił mówił mi wczoraj że tego nie chciał, a najbardziej boli mnie to, że wiem że to co mi wcześniej mówił było prawdą  tylko nie wiem czemu wczoraj temu zaprzeczał i mówił że traktował mnie jak koleżankę. Powiedział też że na początku chciał żeby coś z tego wyszło - i to prawda bo się starał. Ale później coś się w nim zmieniło.
Dziękuję Wam dziewczyny za pomoc...

Króliczku powiedz mi..po co do niego napisałaś?. Przecież on Ci powiedział jak Cię traktuje, na dodatek próbuje zrobić sobie z Ciebie koło zapasowe..
"odpisał, że myśli o tym wszystkim ale na ten moment nie jest gotów na coś więcej." : Tak myśli o tym wszystkim, że woli zabawę z innymi dziewczynami..
"Potrzebuje czasu i że nie wie co będzie za tydzień czy miesiąc.. " : Jakiego znowu czasu?. Na co?. Aż wybawi się a potem jak każda go kopnie prosto w tyłek może po latach mu się przypomni o Tobie, więc Ty masz wiernie czekać w kolejce..To jakaś czysta kpina..Czas miał..,tylko widzisz króliczku, czasu potrzebują Ci, którzy chcą się z danej relacji wycofać.. . Ktoś kto chce z kimś być to wie o tym i z nim po prostu jest. On owszem..,chętnie by Cię zaliczył z tego całego zachowania co zrobił, ale związku nie chce nakładać na to. Skoro taka ekstra byłaś to co mu nie gra?. On wpierw musi wybadać inne opcje (dziewczyny), a Ty masz marnować swoje życie nie układając go z nikim..nie czujesz tutaj hipokryzji?. Bo ja bardzo..
"Analizując nasze wczorajsze spotkanie widzę, że mimo iż przyznał, że to jego wina to chciał też się jakoś obronić żeby nie wyjść na zwykłego dupka. " : I to zdanie jest prawdziwe, choć nie wyszło mu to w momencie jak wiedząc, że dla Ciebie pocałunek będzie czymś więcej pocałował Cię..chłopak z klasą nawet jak ma ochotę a nie czuje nic do kobiety nie godzi się na to!
"Teraz jakby się kiedyś odezwał to powiem mu żeby się dobrze zastanowił co robi. " : Jak się odezwie kiedyś to poślij go tam gdzie był do tej pory..NIE zgadzaj się NA TAKIE TRAKTOWANIE!!!!!. JAK on CIĘ potraktował?. Jak kogoś kto uczuć nie ma?. Myślisz, że gdyby był pomiędzy wami związek inaczej zachowywałby się?. Otóż nie.. . OSOBA która kocha nie trzyma nigdy kogoś w REZERWIE, bo JEŚLI kocha to CHCE z daną osobą być.
"On ma świadomość, że mnie zranił mówił mi wczoraj że tego nie chciał, a najbardziej boli mnie to, że wiem że to co mi wcześniej mówił było prawdą " : Pewnie, że tego nie chciał, nie wiedział w tym wieku, że dla kobiety pocałunek może oznaczać "chce z Tobą spróbować?" WTF?. Króliczku..proszę..To co wcześniej mówił też prawdą NIE BYŁO..Nazwał Cię materiałem na żonę, ale nie chciał z Tobą być hehe..Wniosek : ON szuka przelotności i zabawy..Ogarnij się króliczku, bo Cię kopnę zaraz:P
"tylko nie wiem czemu wczoraj temu zaprzeczał i mówił że traktował mnie jak koleżankę." : Króliczku, niech do Ciebie dotrze, że ON nie traktował Cię od początku POWAŻNIE..CHCIAŁ się ZABAWIĆ!!!!!. Rozumiesz?. Który mężczyzna jak kocha tak się zachowuje?. ŻADEN!. Czas by rozeznać,że kogoś się kocha?. Albo się kogoś KOCHA albo NIE i to się WIE..NIE potrzeba CZASU!.
"Powiedział też że na początku chciał żeby coś z tego wyszło - i to prawda bo się starał. " : Tak się starał, że rozkochał Cię i zostawił..króliczku, jedna sprawa : NIE usprawiedliwiaj GO!.
" Ale później coś się w nim zmieniło. " : Po prostu, zaczęłaś się za mocno angażować, a on miał ochotę na coś niezobowiązującego, a że przy okazji spotykał się z innymi to wybrał zabawę. Tak trudno Ci to zrozumieć króliczku?.
"Dziękuję Wam dziewczyny za pomoc..." : Królik, ogarnij się !!!!!. I OTWÓRZ OCZY!!!!!!. ON wybiera ZABAWĘ, Ty masz czekać na Jaśnie Wielmożnego Królewicza, który jak się wybawi to może będzie miał ochotę na związek, choć nie wiadomo bo może i wtedy nie..CHCESZ całe życie CZEKAĆ aż mu się może odmieni?. ZACZNIJ się SZANOWAĆ do choineczki!. ON robiąc Tobie coś takiego NIE SZANUJE CIĘ.. . OTRZYJ ŁZY i dla własnego dobra, zapomnij o nim, zlikwiduj go jak trzeba z portali jak go masz..BO inaczej będziesz cały czas żyła w ILUZJI : a a może mu się odmieni, ON zaś będzie się ŚWIETNIE bawić z innymi pannami całkowicie będąc ŚWIADOMYM, że to CIĘ RANI!. Czy króliczku to nazywasz MIŁOŚCIĄ?. TAKIE ZACHOWANIE?.
Spójrz na chmury, one symbolizują biegnący czas..NIE cofniesz już CZASU, a jak się w porę NIE OGARNIESZ to może WYPUŚCISZ z rąk prawdziwą miłość, może ktoś jest obok Ciebie a Ty skupiając się na nim tego nie dostrzegasz..WARTO?. Przemyśl to sobie..
Pozdrawiam:)

26

Odp: Pocałunek
Grażyna0 napisał/a:
króliczek15 napisał/a:

.

Króliczku powiedz mi..po co do niego napisałaś?. Przecież on Ci powiedział jak Cię traktuje, na dodatek próbuje zrobić sobie z Ciebie koło zapasowe.. - Napisałam do niego bo jestem w nim zakochana, bo chce z nim być, bo liczę, że w końcu zrozumie jaki błąd popełnił i będzie chciał być ze mną. Bo było mi z nim dobrze.

Czas miał..,tylko widzisz króliczku, czasu potrzebują Ci, którzy chcą się z danej relacji wycofać. - Wiem, a najbardziej mnie boli, że on ten czas może poświęca innej.

"Teraz jakby się kiedyś odezwał to powiem mu żeby się dobrze zastanowił co robi. " : Jak się odezwie kiedyś to poślij go tam gdzie był do tej pory..NIE zgadzaj się NA TAKIE TRAKTOWANIE!!!!!. JAK on CIĘ potraktował?. Jak kogoś kto uczuć nie ma?. Myślisz, że gdyby był pomiędzy wami związek inaczej zachowywałby się?. Otóż nie.. . OSOBA która kocha nie trzyma nigdy kogoś w REZERWIE, bo JEŚLI kocha to CHCE z daną osobą być. - Masz rację. Mam ochotę znów do niego napisać i powiedzieć mu, że czuję się oszukana, że mnie bardzo boli to jak mnie potraktował, że powiedział, że nic mi nie obiecywał, a najbardziej mam żal o tą dziewczynę o to że spotykał się z nią 2 razy( a może mnie oszukał, może więcej razy się z nią spotkał) a później jak gdyby nigdy nic dzwonił do mnie. I o to, że w niedzielę dał mi nadzieje swoim zachowaniem - tym, że mnie pocałował, tym, że trzymał mnie za rękę, tym, że nie powiedział mi że to koniec tylko bardzo długo ze mną rozmawiał, tłumaczył, patrzył na mnie milcząc i tym, że powiedział, że nie jest pewien czy dobrze robi. Ale nie zrobię tego nie napisze, nie będę się odzywała. Jednak jeśli byłaby kiedyś taka okazja, że byśmy się spotkali to mu to wszystko powiem, jak mnie zranił. W niedzielę byłam zbyt zrozpaczona,  żeby mieć do niego jakiekolwiek pretensje, próbowałam go zrozumieć, przekonać, słuchałam go ale nie krzyczałam, nie robiłam mu wyrzutów, nie chciałam przy nim płakać dlatego nie zadawałam zbyt dużo pytań. Gdyby ta rozmowa miała miejsce teraz na pewno zapytałabym go o dużo więcej spraw i przypomniała co mi mówił. Zapytałabym go też, że skoro jestem jego koleżanką to po co się ze mną całował na każdym spotkaniu? Chyba nie robi się tego z każdą koleżanką.
Tak się starał, że rozkochał Cię i zostawił..króliczku, jedna sprawa : NIE usprawiedliwiaj GO!. - kiedyś mi powiedział, że jestem dla niego wyzwaniem a on lubi wyzwania. Na początku traktowałam go z dystansem i wtedy on się starał, później jak zaczęło mi zależeć a mu tego nie powiedziałam, on mi powiedział, że wie że się w nim zakochałam było między nami dobrze a gdy powiedziałam mu, że mi na nim zależy po jakimś czasie zaczęło się psuć. Dlaczego go usprawiedliwiam? Bo był pierwszym chłopakiem, który się o mnie starał, który do mnie przyjeżdżał, z którym chodziłam na spacer, który trzymał mnie za rękę, przytulał i z którym się całowałam. Pierwszym, który mówił mi komplementy, przy którym zobaczyłam jak to jest być z kimś, co się czuje gdy ktoś codziennie dzwoni czy wysyła miłe smsy. Był pierwszym, który dużo mi o sobie mówił, o tym jak mu minął dzień i o swoich planach na przyszłość. Bardzo dobrze czułam się w jego towarzystwie i wiem, że on w moim też. Dzięki niemu miałam możliwość poczucia jak to jest być szczęśliwym.

ZACZNIJ się SZANOWAĆ do choineczki!. ON robiąc Tobie coś takiego NIE SZANUJE CIĘ.. . OTRZYJ ŁZY i dla własnego dobra, zapomnij o nim, zlikwiduj go jak trzeba z portali jak go masz..BO inaczej będziesz cały czas żyła w ILUZJI : a a może mu się odmieni, ON zaś będzie się ŚWIETNIE bawić z innymi pannami całkowicie będąc ŚWIADOMYM, że to CIĘ RANI!. Czy króliczku to nazywasz MIŁOŚCIĄ?. TAKIE ZACHOWANIE?. On powiedział, że bardzo mnie szanuje i dlatego kończy tą znajomość bo wie, że mnie zrani, bo wie że jakby mu na mnie zależało to nie  spotykałby się z inną i że gdyby był we mnie zakochany to miałabym z nim jak w raju a widocznie nie jest bo mnie tak nie traktuje.
Spójrz na chmury, one symbolizują biegnący czas..NIE cofniesz już CZASU, a jak się w porę NIE OGARNIESZ to może WYPUŚCISZ z rąk prawdziwą miłość, może ktoś jest obok Ciebie a Ty skupiając się na nim tego nie dostrzegasz..WARTO?. Przemyśl to sobie..
Pozdrawiam:) - nie ma nikogo obok mnie. I pewnie nie będzie. mam 25 lat i nie miałam nigdy chłopaka. Nigdy nikt się mną nie interesuje, nie jestem brzydka a nie mam powodzenia u facetów. Nie mam gdzie kogo poznać, mieszkam na wsi, wychodzę tylko czasem w soboty na dyskotekę z rodzeństwem bo nie mam z kim. Boję się, że straciłam go a z nim moją jedyną szanse na związek i szczęście. Na portalu społecznościowym go mam i często sprawdzam czy jest dostępny a jak jest przez dłuższy czas i to jest najgorsze to wydaje mi się, że dzwoni do "tamtej", że z nią pisze i nie mogę się z tym pogodzić. Ciągle oglądam jego zdjęcia. Budzę się o 4 rano nie mogę spać bo ciągle o tym rozmyślam. Najgorzej jest gdy wiem, że on jedzie do pracy lub z niej wraca i wieczorem bo wtedy zawsze do mnie dzwonił. A teraz w tych godzinach ciągle rozmyślam czy on dzwoni do niej. Z jednej strony cieszę się, że dzięki niemu poczułam jak to jest podobać się mężczyźnie i choć przez chwilę był mój.

27

Odp: Pocałunek
króliczek15 napisał/a:
Grażyna0 napisał/a:

].
nie ma nikogo obok mnie. I pewnie nie będzie. mam 25 lat i nie miałam nigdy chłopaka. Nigdy nikt się mną nie interesuje, nie jestem brzydka a nie mam powodzenia u facetów. Nie mam gdzie kogo poznać, mieszkam na wsi, wychodzę tylko czasem w soboty na dyskotekę z rodzeństwem bo nie mam z kim. Boję się, że straciłam go a z nim moją jedyną szanse na związek i szczęście. Na portalu społecznościowym go mam i często sprawdzam czy jest dostępny a jak jest przez dłuższy czas i to jest najgorsze to wydaje mi się, że dzwoni do "tamtej", że z nią pisze i nie mogę się z tym pogodzić. Ciągle oglądam jego zdjęcia. Budzę się o 4 rano nie mogę spać bo ciągle o tym rozmyślam. Najgorzej jest gdy wiem, że on jedzie do pracy lub z niej wraca i wieczorem bo wtedy zawsze do mnie dzwonił. A teraz w tych godzinach ciągle rozmyślam czy on dzwoni do niej. Z jednej strony cieszę się, że dzięki niemu poczułam jak to jest podobać się mężczyźnie i choć przez chwilę był mój.

Króliczku, no jak nie ma nikogo obok..nie wierzę..nie będziesz się w stanie jednak otworzyć na innego mężczyznę jak nadal myślami będziesz przy nim..
"I pewnie nie będzie." : Jasne..,jak odbudujesz swoje poczucie godności to zdziwisz się..,nie łam się..
"mam 25 lat i nie miałam nigdy chłopaka. " : To nie jest żadnym wyznacznikiem..,lepiej być samej niż z osobą która Cię ŚWIADOMIE RANI!!!.
" Nigdy nikt się mną nie interesuje, nie jestem brzydka a nie mam powodzenia u facetów." : Jest takie mądre powiedzenie, które mówi, jak nie będziesz się szanować, to i mężczyzna nie będzie..to idzie w dwie strony. Zacznij odbudowywać poczucie własnej wartości a w chwili w której nie spodziewasz się odpowiednia osoba się znajdzie.. . Mężczyźni wyczuwają tak jak i my desperację, chęć miłości za wszelką cenę itd.. . Musisz nauczyć się asertywności i stawiać granice..pamiętaj, że każdy mężczyzna bez wahania przetestuje je, jeśli są chwiejne a mężczyzna nie jest honorowy (jak np. mężczyzna z opowiadań Twoich) to wykorzysta to.. .
" Nie mam gdzie kogo poznać, mieszkam na wsi," : Od kiedy to pochodzenie jest przeszkodą?. Zawsze możesz wybrać się "do miasta", są portale, masa możliwości jest.. . Problem u Ciebie jest jeden..Ty jesteś zamknięta na każdą inną znajomość przez niego..a chcąc nie chcąc każdy mężczyzna wyczuje to.. .
"wychodzę tylko czasem w soboty na dyskotekę z rodzeństwem bo nie mam z kim." : Nie widzę nic złego w pójściu na imprezę z rodzeństwem. A co z przyjaciółmi?. Przecież na wsi wszyscy się znają, czyż nie?.
" Boję się, że straciłam go a z nim moją jedyną szanse na związek i szczęście. " : To najlepsze co mogłoby Cię spotkać..,on się Tobą ZABAWIŁ a Ty zapewne płaczesz w poduchę..Zlituj się nad sobą.. . ON nie jest JEDYNYM mężczyzną na całej KULI ZIEMSKIEJ!. On NIE JEST wyznacznikiem TWOJEGO Szczęścia..ROZUMIESZ?. Chciałabyś by Cię zaliczył i sobie poszedł?. Pomyśl..wtedy dopiero byś płakała..bo byś związała się z nim emocjonalnie.. . CHRZAŃ GO i KRZYŻYK mu na drogę..!
" Na portalu społecznościowym go mam i często sprawdzam czy jest dostępny" : Matko..nie..ZABLOKUJ GO!. Słyszysz?. W ŻADNYM RAZIE NIE ŚLEDŹ GO!!!!. Przecież on to widzi i wie, że jak kiwnie palcem to Ty polecisz, co Ty sobie dziewczyno FUNDUJESZ?!
"wydaje mi się, że dzwoni do "tamtej", że z nią pisze i nie mogę się z tym pogodzić. Ciągle oglądam jego zdjęcia." : Sama się katujesz i dopóki tego nie przerwiesz to będziesz tkwić w czymś co nawet NIE BYŁO ZWIĄZKIEM, a BYŁO CHĘCIĄ POBAWIENIA SIĘ TOBĄ!!!.
A niech robi co chce, NIE JEST WART TWOJEJ UWAGI. Zamknij jego rozdział raz a dobrze i NIE OGLĄDAJ SIĘ ZA SIEBIE!
" Budzę się o 4 rano nie mogę spać bo ciągle o tym rozmyślam." : Tak na dłuższą metę się nie da..a masz wsparcie u rodzeństwa?. Rodzeństwo Twoje wie o tym co ten hipokryta Tobie zrobił?.
"Najgorzej jest gdy wiem, że on jedzie do pracy lub z niej wraca i wieczorem bo wtedy zawsze do mnie dzwonił." : Wolałabyś by dzwonił z braku laku, a nie dlatego, że kocha i byś była oszukiwana?. A to, że on nie zablokował Cię to prosta jest na to odpowiedź : koła zapasowego nie blokuje się..sama musisz odciąć się od NIEGO i NIE POZWOLIĆ MU na TAKIE traktowanie..może nie masz ekstra doświadczenia z mężczyznami, ale POKAŻ MU, że w odróżnieniu od NIEGO masz KLASĘ I GODNOŚĆ!. CHCE KRZYWDZIĆ? NIECH SPADA!!.
"Z jednej strony cieszę się, że dzięki niemu poczułam jak to jest podobać się mężczyźnie i choć przez chwilę był mój." : Nie był Twój, skoro równolegle spotykał się z innymi..,zamiast dołować się totalnym hipokrytą zadbaj o SIEBIE..JAK MA CIĘ RANIĆ TO NIECH...ZAPAMIĘTAŁAŚ?. Powtarzaj to jak mantrę aż nie wkujesz sobie to do głowy : NIKT I NIC NIE BĘDZIE CIĘ W TAKI SPOSÓB TRAKTOWAĆ!!!. Zastosuj się do tych słów a zobaczysz jak poczucie własnej wartości Ci podskoczy. TACY HIPOKRYCI Nie będą w stanie się ZBLIŻYĆ do CIEBIE..Znajdziesz PRAWDZIWĄ MIŁOŚĆ a NIE ochłapy..!. ODWAGI!!!! smile

28 Ostatnio edytowany przez Grażyna0 (2015-07-21 19:02:48)

Odp: Pocałunek
króliczek15 napisał/a:
Grażyna0 napisał/a:
króliczek15 napisał/a:

.

Króliczku powiedz mi..po co do niego napisałaś?. Przecież on Ci powiedział jak Cię traktuje, na dodatek próbuje zrobić sobie z Ciebie koło zapasowe.. - Napisałam do niego bo jestem w nim zakochana, bo chce z nim być, bo liczę, że w końcu zrozumie jaki błąd popełnił i będzie chciał być ze mną. Bo było mi z nim dobrze.

Czas miał..,tylko widzisz króliczku, czasu potrzebują Ci, którzy chcą się z danej relacji wycofać. - Wiem, a najbardziej mnie boli, że on ten czas może poświęca innej.

"Teraz jakby się kiedyś odezwał to powiem mu żeby się dobrze zastanowił co robi. " : Jak się odezwie kiedyś to poślij go tam gdzie był do tej pory..NIE zgadzaj się NA TAKIE TRAKTOWANIE!!!!!. JAK on CIĘ potraktował?. Jak kogoś kto uczuć nie ma?. Myślisz, że gdyby był pomiędzy wami związek inaczej zachowywałby się?. Otóż nie.. . OSOBA która kocha nie trzyma nigdy kogoś w REZERWIE, bo JEŚLI kocha to CHCE z daną osobą być. - Masz rację. Mam ochotę znów do niego napisać i powiedzieć mu, że czuję się oszukana, że mnie bardzo boli to jak mnie potraktował, że powiedział, że nic mi nie obiecywał, a najbardziej mam żal o tą dziewczynę o to że spotykał się z nią 2 razy( a może mnie oszukał, może więcej razy się z nią spotkał) a później jak gdyby nigdy nic dzwonił do mnie. I o to, że w niedzielę dał mi nadzieje swoim zachowaniem - tym, że mnie pocałował, tym, że trzymał mnie za rękę, tym, że nie powiedział mi że to koniec tylko bardzo długo ze mną rozmawiał, tłumaczył, patrzył na mnie milcząc i tym, że powiedział, że nie jest pewien czy dobrze robi. Ale nie zrobię tego nie napisze, nie będę się odzywała. Jednak jeśli byłaby kiedyś taka okazja, że byśmy się spotkali to mu to wszystko powiem, jak mnie zranił. W niedzielę byłam zbyt zrozpaczona,  żeby mieć do niego jakiekolwiek pretensje, próbowałam go zrozumieć, przekonać, słuchałam go ale nie krzyczałam, nie robiłam mu wyrzutów, nie chciałam przy nim płakać dlatego nie zadawałam zbyt dużo pytań. Gdyby ta rozmowa miała miejsce teraz na pewno zapytałabym go o dużo więcej spraw i przypomniała co mi mówił. Zapytałabym go też, że skoro jestem jego koleżanką to po co się ze mną całował na każdym spotkaniu? Chyba nie robi się tego z każdą koleżanką.
Tak się starał, że rozkochał Cię i zostawił..króliczku, jedna sprawa : NIE usprawiedliwiaj GO!. - kiedyś mi powiedział, że jestem dla niego wyzwaniem a on lubi wyzwania. Na początku traktowałam go z dystansem i wtedy on się starał, później jak zaczęło mi zależeć a mu tego nie powiedziałam, on mi powiedział, że wie że się w nim zakochałam było między nami dobrze a gdy powiedziałam mu, że mi na nim zależy po jakimś czasie zaczęło się psuć. Dlaczego go usprawiedliwiam? Bo był pierwszym chłopakiem, który się o mnie starał, który do mnie przyjeżdżał, z którym chodziłam na spacer, który trzymał mnie za rękę, przytulał i z którym się całowałam. Pierwszym, który mówił mi komplementy, przy którym zobaczyłam jak to jest być z kimś, co się czuje gdy ktoś codziennie dzwoni czy wysyła miłe smsy. Był pierwszym, który dużo mi o sobie mówił, o tym jak mu minął dzień i o swoich planach na przyszłość. Bardzo dobrze czułam się w jego towarzystwie i wiem, że on w moim też. Dzięki niemu miałam możliwość poczucia jak to jest być szczęśliwym.

"Napisałam do niego bo jestem w nim zakochana, bo chce z nim być, bo liczę, że w końcu zrozumie jaki błąd popełnił i będzie chciał być ze mną. Bo było mi z nim dobrze." : Króliczku, wiem, że ciężko Ci to pojąć, ale zrozum, że ON wiedział CO ROBI!!. On nie ma 14 lat, gdzie można powiedzieć "nie wie, biedne dziecko i w ogóle" , to 25 letni mężczyzna, który jak każdy inny dokładnie wie jak podchodzi do kobiety z jaką intencją, czy pobawienia się czy też nie..
Pisząc do niego pokazujesz JAK bardzo DESPERACYJNA jesteś i go umacniasz w tym, że dobrze zrobił oddalając się od Ciebie.. . ON nie postrzegał znajomości z Tobą poważnie.. . Chciał się POBAWIĆ, dlatego tak ŁATWO POSZŁO MU pójście do innej..
BŁAGANIE o powrót to najgorsza z możliwych opcji!. Wiesz gdzie jest problem?. Wskażę Ci..Tobie na nim zależy, JEMU ZAŚ NIE..Gdy jedna osoba chce a druga nie nic nie będzie z tego.. . Chcesz być z kimś kto byłby z Tobą tylko z braku laku a nie z miłości?. Nie piszesz poważnie króliczku..
"Masz rację. Mam ochotę znów do niego napisać i powiedzieć mu, że czuję się oszukana, że mnie bardzo boli to jak mnie potraktował, że powiedział, że nic mi nie obiecywał, a najbardziej mam żal o tą dziewczynę o to że spotykał się z nią 2 razy( a może mnie oszukał, może więcej razy się z nią spotkał) a później jak gdyby nigdy nic dzwonił do mnie." : Nic mu absolutnie nie pisz..ZABRANIAM!. SŁYSZYSZ?. Nie szukaj pretekstu, by móc napisać do niego, wiem jak się czujesz i wiem do czego zakochana kobieta jest zdolna.. . Ale..nawet jak mu wygarniesz on sobie nic z tego nie zrobi..wiesz dlaczego?. BO NIE KOCHA..DLATEGO..
"I o to, że w niedzielę dał mi nadzieje swoim zachowaniem - tym, że mnie pocałował, tym, że trzymał mnie za rękę " : Chciał byś go pragnęła i byś broń boże nie szukała nikogo, bo gdzie on znajdzie drugą taką naiwną..INNA wiesz co by zrobiła?. DAŁABY MU W TWARZ i by sobie POSZŁA..Zachował się jak ostatni hipokryta, więc po raz kolejny powtarzam..PO CO CI ON?. NIECH SPADA..
"tym, że nie powiedział mi że to koniec tylko bardzo długo ze mną rozmawiał, tłumaczył, patrzył na mnie milcząc i tym, że powiedział, że nie jest pewien czy dobrze robi. " : Chciał się wybielić, więc czego się spodziewałaś?. SZCZEROŚCI? Naucz się króliczku, że jak ktoś KRĘCI to nie powie Ci PRAWDY W OCZY!. BO zwyczajnie GO NIE STAĆ NA TO!.
" Ale nie zrobię tego nie napisze, nie będę się odzywała" : Mądra dziewczyna! smile
"Gdyby ta rozmowa miała miejsce teraz na pewno zapytałabym go o dużo więcej spraw i przypomniała co mi mówił. Zapytałabym go też, że skoro jestem jego koleżanką to po co się ze mną całował na każdym spotkaniu? " : Bo zwyczajnie zabawił się..wątpię, czy by powiedział to Tobie w twarz, pewnie zrobiłby to co zawsze, spuścił głowę i milczał..
"Jednak jeśli byłaby kiedyś taka okazja, że byśmy się spotkali to mu to wszystko powiem, jak mnie zranił. " : Do tego czasu wierzę, że będziesz szczęśliwa z innym mężczyzną a jego olejesz:)
"kiedyś mi powiedział, że jestem dla niego wyzwaniem a on lubi wyzwania." : No to już wiem z kim miałaś do czynienia, z kimś kto Cię traktował jak target..W szkole podrywów uczą jak wyrwać kobiety na seks m.in..Naucz się obrony przed takimi osobnikami, bo nieraz pewnie natkniesz się na nich..
"Na początku traktowałam go z dystansem i wtedy on się starał, później jak zaczęło mi zależeć a mu tego nie powiedziałam, on mi powiedział, że wie że się w nim zakochałam " : Wpadłaś w jego ramę więc nie musiał już nic robić, widać na kilometr zakochaną osobę..
"Bo był pierwszym chłopakiem, który się o mnie starał, który do mnie przyjeżdżał, z którym chodziłam na spacer, który trzymał mnie za rękę, przytulał i z którym się całowałam. Pierwszym, który mówił mi komplementy, przy którym zobaczyłam jak to jest być z kimś, co się czuje gdy ktoś codziennie dzwoni czy wysyła miłe smsy" : Rozumiem to, ale uwierz, że gdybyś mu zaczęła wymieniać książki podrywackie z pewnością zdziwiłaby Cię jego mina..po tym co napisałaś nie mam wątpliwości jak traktuje kobiety..Jak TARGETY..a komplementy itd..to początki podrywów, wtedy możesz nawciskać wszystko jak mężczyzna chce kobiety w jednym celu..po czasie widzisz jego prawdziwą twarz jak przywdziewał maskę..
"Dzięki niemu miałam możliwość poczucia jak to jest być szczęśliwym. " : I doświadczysz tego..ale z ODPOWIEDNIĄ osobą, a nie z kimś KTO BAWI SIĘ drugą stroną.. . ON NIE JEST jedyny..Tego kwiatu..pół światu:).

29

Odp: Pocałunek

Grażyna dziękuję Ci bardzo :* Jesteś bardzo mądra. Dzięki Tobie jest mi łatwiej i dużo zrozumiałam. Nie napiszę do niego i żałuję, że wczoraj napisałam. Żałuję też że dużo dla niego zrobiłam: napisałam mu kilka prac na studia, na początku tego nie chciałam ale on prosił a później sama mu pomagałam - nie umiałam mu odmówić. Faktycznie pewnie inna dała by mu w twarz a ja się jeszcze do niego przytuliłam- sam stwierdził, że jestem dobra a dla niego za dobra. W niedzielę powiedziałam mu, że jestem naiwna że mu wierzyłam a on odpowiedział, że nie. Nie potrzebnie zgodziłam się na ten pocałunek w niedzielę.Nie potrzebnie go przekonywałam żeby to jeszcze przemyślał i że chcę z nim być. Myślisz, że uznał mnie za desperatkę? Powiedział mi, żebym tylko nie płakała bo jego dziewczyna bardzo płakała jak z nią zerwał. Na szczęście udało mi się przy nim nie ryczeć. Już na pewno nie napiszę do niego. Niech robi sobie co chce. A tamtej dziewczynie współczuję bo skoro z nią się spotyka to też nie traktuje jej poważnie bo całował się ze mną. Moje rodzeństwo wie o tym. Brat wie że już się z nim nie spotykam - widział w jakim stanie w niedzielę wróciłam. Siostra wie więcej bo mówiłam jej trochę. Tez mówi, że on zachowuje się jak gówniarz i że sam nie wie czego chce i żebym dała sobie z nim spokój.
Proszę Cię Grażyna zaglądaj czasem tutaj bo mogę jeszcze potrzebować Twojej pomocy...

30

Odp: Pocałunek
króliczek15 napisał/a:

Grażyna dziękuję Ci bardzo :* Jesteś bardzo mądra. Dzięki Tobie jest mi łatwiej i dużo zrozumiałam. Nie napiszę do niego i żałuję, że wczoraj napisałam. Żałuję też że dużo dla niego zrobiłam: napisałam mu kilka prac na studia, na początku tego nie chciałam ale on prosił a później sama mu pomagałam - nie umiałam mu odmówić. Faktycznie pewnie inna dała by mu w twarz a ja się jeszcze do niego przytuliłam- sam stwierdził, że jestem dobra a dla niego za dobra. W niedzielę powiedziałam mu, że jestem naiwna że mu wierzyłam a on odpowiedział, że nie. Nie potrzebnie zgodziłam się na ten pocałunek w niedzielę.Nie potrzebnie go przekonywałam żeby to jeszcze przemyślał i że chcę z nim być. Myślisz, że uznał mnie za desperatkę? Powiedział mi, żebym tylko nie płakała bo jego dziewczyna bardzo płakała jak z nią zerwał. Na szczęście udało mi się przy nim nie ryczeć. Już na pewno nie napiszę do niego. Niech robi sobie co chce. A tamtej dziewczynie współczuję bo skoro z nią się spotyka to też nie traktuje jej poważnie bo całował się ze mną. Moje rodzeństwo wie o tym. Brat wie że już się z nim nie spotykam - widział w jakim stanie w niedzielę wróciłam. Siostra wie więcej bo mówiłam jej trochę. Tez mówi, że on zachowuje się jak gówniarz i że sam nie wie czego chce i żebym dała sobie z nim spokój.
Proszę Cię Grażyna zaglądaj czasem tutaj bo mogę jeszcze potrzebować Twojej pomocy...

Króliczek nie ma za co..jestem tutaj i nie zostawię Cię z tym samą, bez obaw:).
"Jesteś bardzo mądra." : Czy ja mam się tu zacząć rumienić?:D. Ty również jesteś mądrą dziewczyną, zagubioną, ale niewątpliwie inteligentną:)
" Dzięki Tobie jest mi łatwiej i dużo zrozumiałam." : I druga część jest najważniejsza dla mnie smile
"Nie napiszę do niego i żałuję, że wczoraj napisałam" : Mądra decyzja, teraz tylko trzymaj się tego postanowienia..
"Żałuję też że dużo dla niego zrobiłam: napisałam mu kilka prac na studia, na początku tego nie chciałam ale on prosił a później sama mu pomagałam - nie umiałam mu odmówić. " : Jeśli z dobroci serca pomagałaś to nie masz czego żałować, jeśli ktoś nie umie tego docenić mówi się trudno i idzie się dalej przez życie..
" Faktycznie pewnie inna dała by mu w twarz a ja się jeszcze do niego przytuliłam- sam stwierdził, że jestem dobra a dla niego za dobra." : Inna dawno posłałaby go do wszystkich diabłów..masz dobre serce i szkoda je marnować na kogoś kto nie umie tego docenić.
Dobre serce przyciąga..ale według starego powiedzenia, kto ma miękkie serce musi mieć twardy tyłek..i to jest prawdziwe zdanie.
Przytulając się do niego w zasadzie dałaś mu do zrozumienia, że zgadzasz się na to co on robi..To musi się ZMIENIĆ. ZAPAMIĘTAJ NA CAŁE ŻYCIE : OSOBA, KTÓRA KOCHA NIGDY NIE ZRANI !.  MIŁOŚĆ A KRZYWDA TO DWA RÓŻNE SŁOWA, NIGDY POMIĘDZY NIMI NIE BĘDZIE ZNAKU RÓWNOŚCI!.
"W niedzielę powiedziałam mu, że jestem naiwna że mu wierzyłam a on odpowiedział, że nie." : Zastanawiał się chwilę nad odpowiedzią, bo jeśli tak to odpowiedź jest kłamstwem..cóż innego miał Ci powiedzieć, gdzie taką drugą znalazłby, która kocha go pomimo faktu, że on ją traktuje jak zero?. No właśnie..
"Nie potrzebnie zgodziłam się na ten pocałunek w niedzielę." : To akurat prawda, zrobiłaś błąd, bo teraz o nim myślisz przez ten pocałunek..gdyby go nie było szybko stałby się obojętny w Twoich oczach..a tak..sama bigos sobie zgotowałaś..i zanim go zdążysz zjeść to troszkę minie..wierzę jednak, że HIPOKRYZJA Z DOBRYM SERCEM NIE MA SZANS więc..NIE ZAWIEDŹ MNIE..ZROZUMIANO?. NO! smile
"Nie potrzebnie go przekonywałam żeby to jeszcze przemyślał i że chcę z nim być." : To też prawda, jak ktoś kocha to chce być z tą osobą, jak ktoś nie kocha i chce się bawić to kombinuje..tak jak tego doświadczyłaś..
"Myślisz, że uznał mnie za desperatkę?" : Uznał Cię za koło zapasowe i pisząc do niego łechtasz jego ego jaki on jest cudny a pokazujesz jak niskie masz własne poczucie godności, że zgadzasz się na takie traktowanie.. . Za osobę o niskim poczuciu własnej wartości przy okazji też..Która dziewczyna z wysokim poczuciem własnej wartości godzi się na OCHŁAPY..Zasługujesz na mężczyznę który odwzajemni to co dajesz mu od siebie..nie na jakieś OCHŁAPY!.
"Powiedział mi, żebym tylko nie płakała bo jego dziewczyna bardzo płakała jak z nią zerwał. " : Dziwisz się?. Zabrał jej lata i jeszcze z pewnością nakłamał jak Tobie, jaka to ona cudna, ale nie może z nią być, nic więc dziwnego, że emocje wzięły górę..długo byli razem tak a propo tematu?.
"Na szczęście udało mi się przy nim nie ryczeć." : Brawo!.
"Już na pewno nie napiszę do niego. Niech robi sobie co chce. " : Dokładnie tak..Pamiętaj..,że NA CZYJEŚ KRZYWDZIE SZCZĘŚCIA SIĘ NIE ZBUDUJE !!!
" A tamtej dziewczynie współczuję bo skoro z nią się spotyka to też nie traktuje jej poważnie bo całował się ze mną." : Niestety, ale masz rację..,on żadnej z Was nie traktował i nie traktuje poważnie..
" Brat wie że już się z nim nie spotykam - widział w jakim stanie w niedzielę wróciłam." : I jak to przyjął?. Nie chciał mu w buźkę dać po tym jak widział jak potraktował ktoś jego siostrę?. To go podziwiam..
"Siostra wie więcej bo mówiłam jej trochę. Tez mówi, że on zachowuje się jak gówniarz i że sam nie wie czego chce i żebym dała sobie z nim spokój. " : I bardzo dobrze Ci radzi..NIE JEST CIEBIE WART. Powtarzaj to jak MANTRĘ!!! smile
"Proszę Cię Grażyna zaglądaj czasem tutaj bo mogę jeszcze potrzebować Twojej pomocy..." : Będę zaglądać, nie martw się..Nie zostaniesz sama:). Gdy będziesz chciała porozmawiać o czymś nie koniecznie by było to widoczne na forum to daj znać, coś się wymyśli:).
P.S. Nie pozwolę mu Cię zniszczyć:D. Po moim trupie!!!:).

31

Odp: Pocałunek

Króliczek nie ma za co..jestem tutaj i nie zostawię Cię z tym samą, bez obaw:).

"W niedzielę powiedziałam mu, że jestem naiwna że mu wierzyłam a on odpowiedział, że nie." : Zastanawiał się chwilę nad odpowiedzią, bo jeśli tak to odpowiedź jest kłamstwem..cóż innego miał Ci powiedzieć, gdzie taką drugą znalazłby, która kocha go pomimo faktu, że on ją traktuje jak zero?. No właśnie.. Nie zastanawiał się. Ja mu powiedziałam, żeby nie rozpowiadał jaka byłam naiwna swoim kolejnym dziewczyną a on spojrzał i powiedział bez zastanowienia z poważną miną, że nie jestem naiwna i że mnie może im za wzór stawiać. Chcę wierzyć, że on na prawdę tak o mnie myśli - że jestem mądrą i wspaniałą dziewczyną jak powiedział.
"Nie potrzebnie zgodziłam się na ten pocałunek w niedzielę." : To akurat prawda, zrobiłaś błąd, bo teraz o nim myślisz przez ten pocałunek..gdyby go nie było szybko stałby się obojętny w Twoich oczach..a tak..sama bigos sobie zgotowałaś..i zanim go zdążysz zjeść to troszkę minie..wierzę jednak, że HIPOKRYZJA Z DOBRYM SERCEM NIE MA SZANS więc..NIE ZAWIEDŹ MNIE..ZROZUMIANO?. NO! smile - Mam nadzieję, że nie zawiodę smile

"Powiedział mi, żebym tylko nie płakała bo jego dziewczyna bardzo płakała jak z nią zerwał. " : Dziwisz się?. Zabrał jej lata i jeszcze z pewnością nakłamał jak Tobie, jaka to ona cudna, ale nie może z nią być, nic więc dziwnego, że emocje wzięły górę..długo byli razem tak a propo tematu?. Z tego co wiem to 8 miesięcy. Ale on ciągle wspominał swoją pierwszą dziewczynę i nie pytałam ale wydaje mi się że to ona go rzuciła. Jak sam powiedział ta pierwsza postawiła wysoko poprzeczkę a mi powiedział, że jestem lepsza od tej drugiej. Wiem, że on nie jest zły i chyba naprawdę na razie się bawi ale jak znajdzie odpowiednią będzie ją szanował. Wiem bo widziałam jak mówił o swojej mamie siostrze ciotkach i kuzynkach. Był zawsze na każde zawołanie siostry i rodziny i mówił o nich zawsze z szacunkiem, nigdy nic złego. Dlatego mi tak szkoda, że to nie ja jestem tą jego JEDYNĄ.
"Na szczęście udało mi się przy nim nie ryczeć." : Brawo!.
"Już na pewno nie napiszę do niego. Niech robi sobie co chce. " : Dokładnie tak..Pamiętaj..,że NA CZYJEŚ KRZYWDZIE SZCZĘŚCIA SIĘ NIE ZBUDUJE !!!

" Brat wie że już się z nim nie spotykam - widział w jakim stanie w niedzielę wróciłam." : I jak to przyjął?. Nie chciał mu w buźkę dać po tym jak widział jak potraktował ktoś jego siostrę?. To go podziwiam.. - siostra powiedziała, że brat niby w żartach powiedział, że trzeba się chyba przejechać do niego.

Miał iść ze mną na weselę w sierpniu. Jeszcze w poniedziałek rano przez telefon rozmawialiśmy o tym weselu i mówił, że ze mną pójdzie i pytał kto będzie itp. A w piątek mu się pozmieniało. Tak nagle. Nie rozumiem tego dlaczego do ostatniej chwili mnie zwodził... A teraz nie wiem czy pójdę. Sama nie chce i chyba nie wypada żeby 25 letnia dziewczyna była sama.

"Proszę Cię Grażyna zaglądaj czasem tutaj bo mogę jeszcze potrzebować Twojej pomocy..." : Będę zaglądać, nie martw się..Nie zostaniesz sama:). Gdy będziesz chciała porozmawiać o czymś nie koniecznie by było to widoczne na forum to daj znać, coś się wymyśli:).
P.S. Nie pozwolę mu Cię zniszczyć:D. Po moim trupie!!!:).
Dziękuję smile Na pewno będę chciała z Tobą porozmawiać smile

32

Odp: Pocałunek
króliczek15 napisał/a:

Króliczek nie ma za co..jestem tutaj i nie zostawię Cię z tym samą, bez obaw:).

"W niedzielę powiedziałam mu, że jestem naiwna że mu wierzyłam a on odpowiedział, że nie." : Zastanawiał się chwilę nad odpowiedzią, bo jeśli tak to odpowiedź jest kłamstwem..cóż innego miał Ci powiedzieć, gdzie taką drugą znalazłby, która kocha go pomimo faktu, że on ją traktuje jak zero?. No właśnie.. Nie zastanawiał się. Ja mu powiedziałam, żeby nie rozpowiadał jaka byłam naiwna swoim kolejnym dziewczyną a on spojrzał i powiedział bez zastanowienia z poważną miną, że nie jestem naiwna i że mnie może im za wzór stawiać. Chcę wierzyć, że on na prawdę tak o mnie myśli - że jestem mądrą i wspaniałą dziewczyną jak powiedział.
"Nie potrzebnie zgodziłam się na ten pocałunek w niedzielę." : To akurat prawda, zrobiłaś błąd, bo teraz o nim myślisz przez ten pocałunek..gdyby go nie było szybko stałby się obojętny w Twoich oczach..a tak..sama bigos sobie zgotowałaś..i zanim go zdążysz zjeść to troszkę minie..wierzę jednak, że HIPOKRYZJA Z DOBRYM SERCEM NIE MA SZANS więc..NIE ZAWIEDŹ MNIE..ZROZUMIANO?. NO! smile - Mam nadzieję, że nie zawiodę smile

"Powiedział mi, żebym tylko nie płakała bo jego dziewczyna bardzo płakała jak z nią zerwał. " : Dziwisz się?. Zabrał jej lata i jeszcze z pewnością nakłamał jak Tobie, jaka to ona cudna, ale nie może z nią być, nic więc dziwnego, że emocje wzięły górę..długo byli razem tak a propo tematu?. Z tego co wiem to 8 miesięcy. Ale on ciągle wspominał swoją pierwszą dziewczynę i nie pytałam ale wydaje mi się że to ona go rzuciła. Jak sam powiedział ta pierwsza postawiła wysoko poprzeczkę a mi powiedział, że jestem lepsza od tej drugiej. Wiem, że on nie jest zły i chyba naprawdę na razie się bawi ale jak znajdzie odpowiednią będzie ją szanował. Wiem bo widziałam jak mówił o swojej mamie siostrze ciotkach i kuzynkach. Był zawsze na każde zawołanie siostry i rodziny i mówił o nich zawsze z szacunkiem, nigdy nic złego. Dlatego mi tak szkoda, że to nie ja jestem tą jego JEDYNĄ.
"Na szczęście udało mi się przy nim nie ryczeć." : Brawo!.
"Już na pewno nie napiszę do niego. Niech robi sobie co chce. " : Dokładnie tak..Pamiętaj..,że NA CZYJEŚ KRZYWDZIE SZCZĘŚCIA SIĘ NIE ZBUDUJE !!!

" Brat wie że już się z nim nie spotykam - widział w jakim stanie w niedzielę wróciłam." : I jak to przyjął?. Nie chciał mu w buźkę dać po tym jak widział jak potraktował ktoś jego siostrę?. To go podziwiam.. - siostra powiedziała, że brat niby w żartach powiedział, że trzeba się chyba przejechać do niego.

Miał iść ze mną na weselę w sierpniu. Jeszcze w poniedziałek rano przez telefon rozmawialiśmy o tym weselu i mówił, że ze mną pójdzie i pytał kto będzie itp. A w piątek mu się pozmieniało. Tak nagle. Nie rozumiem tego dlaczego do ostatniej chwili mnie zwodził... A teraz nie wiem czy pójdę. Sama nie chce i chyba nie wypada żeby 25 letnia dziewczyna była sama.

"Proszę Cię Grażyna zaglądaj czasem tutaj bo mogę jeszcze potrzebować Twojej pomocy..." : Będę zaglądać, nie martw się..Nie zostaniesz sama:). Gdy będziesz chciała porozmawiać o czymś nie koniecznie by było to widoczne na forum to daj znać, coś się wymyśli:).
P.S. Nie pozwolę mu Cię zniszczyć:D. Po moim trupie!!!:).
Dziękuję smile Na pewno będę chciała z Tobą porozmawiać smile

-------
"Nie zastanawiał się. Ja mu powiedziałam, żeby nie rozpowiadał jaka byłam naiwna swoim kolejnym dziewczyną a on spojrzał i powiedział bez zastanowienia z poważną miną, że nie jestem naiwna i że mnie może im za wzór stawiać. " : Jaki on słodki, popatrz, może Cię za wzór stawiać..takim jesteś wzorem dla niego, że aż nie chce z Tobą być..hipokryzja bije go po prostu..
"Chcę wierzyć, że on na prawdę tak o mnie myśli - że jestem mądrą i wspaniałą dziewczyną jak powiedział." : I bez jego zapewnień jesteś i będziesz wartościową kobietą! smile
"Mam nadzieję, że nie zawiodę smile" : Oby, bo jeśli to zrobisz to marny Twój los!!! big_smile
"Z tego co wiem to 8 miesięcy. Ale on ciągle wspominał swoją pierwszą dziewczynę i nie pytałam ale wydaje mi się że to ona go rzuciła." : To by wyjaśniało to co robi, mści się na pannach, bo tamta go rzuciła..hmm..beznadziejne podejście do sprawy, powinno mu to uwłaczać jako mężczyźnie..NIKT ANI NIC nie usprawiedliwia tego co robi!!!
"Jak sam powiedział ta pierwsza postawiła wysoko poprzeczkę a mi powiedział, że jestem lepsza od tej drugiej. " : Za to on jest totalnym hipokrytą i kretynem..skoro tak porównuje panny do siebie..
"Wiem, że on nie jest zły i chyba naprawdę na razie się bawi ale jak znajdzie odpowiednią będzie ją szanował. " : Pytanie, czy on nie chce aby tej dziewczyny, która go "rzuciła"..
"Był zawsze na każde zawołanie siostry i rodziny i mówił o nich zawsze z szacunkiem, nigdy nic złego. " : dziwne jakby chciał własne rodzeństwo wkopać..
" Dlatego mi tak szkoda, że to nie ja jestem tą jego JEDYNĄ." : Ciesz się, że nie doszło do czegoś poważniejszego, bo wtedy to dopiero byś lała te łzy strumieniami..Nie masz czego żałować skoro się zabawił Tobą..
"siostra powiedziała, że brat niby w żartach powiedział, że trzeba się chyba przejechać do niego. " : I może powinien to był zrobić, może coś by go nauczył..chociażby kultury do kobiet..
"Miał iść ze mną na weselę w sierpniu. Jeszcze w poniedziałek rano przez telefon rozmawialiśmy o tym weselu i mówił, że ze mną pójdzie i pytał kto będzie itp. A w piątek mu się pozmieniało. Tak nagle. Nie rozumiem tego dlaczego do ostatniej chwili mnie zwodził..." : Bo jest totalnym kretynem..a że nie chciał byś z kimś poszła to wymyślił sobie plan "powiem jej w ostatnim momencie, nie zdąży sobie znaleźć nikogo.." Tu aż kipi hipokryzją.. .
" A teraz nie wiem czy pójdę. Sama nie chce i chyba nie wypada żeby 25 letnia dziewczyna była sama." : No chyba żartujesz..masz nie pójść przez niego?. Oczywiście, że pójdziesz tam i będziesz się świetnie bawić.. . Co z tego, że sama?. Kto wie kogo tam poznasz..z pewnością też single będą..zawsze są:).
"Dziękuję smile Na pewno będę chciała z Tobą porozmawiać smile" : I vice versa:).

33

Odp: Pocałunek

Nie mogę przestać o nim myśleć. Śnił mi się w nocy. Od samego rana chodzi mi po głowie. Przeczytałam dzisiaj wszystkie smsy od niego i znów oglądałam jego zdjęcia. Znowu płakałam. Tak bardzo za nim tęsknie. Ciągle myślę o naszych spotkaniach i o tej niedzielnej rozmowie. Chciałabym wiedzieć co robi i żeby się odezwał... Nie umiem sobie z tym poradzić.

34

Odp: Pocałunek
króliczek15 napisał/a:

Nie mogę przestać o nim myśleć. Śnił mi się w nocy. Od samego rana chodzi mi po głowie. Przeczytałam dzisiaj wszystkie smsy od niego i znów oglądałam jego zdjęcia. Znowu płakałam. Tak bardzo za nim tęsknie. Ciągle myślę o naszych spotkaniach i o tej niedzielnej rozmowie. Chciałabym wiedzieć co robi i żeby się odezwał... Nie umiem sobie z tym poradzić.

"Nie mogę przestać o nim myśleć." : Nie możesz przestać myśleć, bo w głowie masz ten pocałunek zapewne. Ale musisz zrozumieć, że z jego strony to nie było PRAWDZIWE..I na tej podstawie nie powinnaś o nim myśleć, zajmij się czymś, by o nim nie myśleć, może jakimś nowym hobby, albo wręcz przeciwnie tym które powinno być "odkurzone" bo nie miałaś na niego czasu..
"Śnił mi się w nocy." : Często śni nam się osoba, która nie jest nam obojętna. Ty masz leczyć rany a nie je pogłębiać..zablokowałaś go na portalu by go nie śledzić?.
"Od samego rana chodzi mi po głowie." : Katujesz się sama takimi myślami, on ma już następną i o TOBIE NIE MYŚLI!!!. Warto być w żałobie za kimś kto MA CIĘ TOTALNIE GDZIEŚ?. KTO CAŁUJE CIĘ MÓWIĄC, ŻE TO DLA "TESTU" BY WIEDZIEĆ, ŻE NIE POWINNIŚCIE TEGO ROBIĆ?. Zastanów się.. Poza tym..jedna rzecz ode mnie..jeśli tak martwisz się o niego, to powiem Ci z doświadczenia : JEMU NIC NIE JEST..DOBRZE SIĘ MA, MAŁO TEGO TY JESTEŚ W ŻAŁOBIE ON NATOMIAST ROZKWITA BAWIĄC SIĘ W NAJLEPSZE..TY ZA TO PŁACZESZ..ZAŁOŻĘ SIĘ, ŻE JAKBYŚ GO ZOBACZYŁA TO ZDZIWIŁABYŚ SIĘ JAK CAŁY PROMIENIEJE.. . Więc króliczku..zlituj się nad sobą i podkreśl to co było CZERWONĄ LINIĄ..Jak sobie byś wyobrażała z nim związek?. Miałby Cię tak traktować?!!!!. Pozwoliłabyś na to mu?!. Tak według Ciebie wygląda Miłość?. Miłość NIE POLEGA na krzywdzeniu i PONIŻANIU drugiej osoby.. Miłość NIE POZWALA na krzywdę.. .
"Przeczytałam dzisiaj wszystkie smsy od niego i znów oglądałam jego zdjęcia." : Najlepiej skasuj wszystkie smsy od niego a zdjęcia jeśli nie są z portalu zapakuj w pudełko i niech sobie tam leżą..
"Ciągle myślę o naszych spotkaniach i o tej niedzielnej rozmowie. " : Wiesz co jest w tym najlepsze i zarazem najbardziej smutne?. To, że TY myślisz, ON natomiast nie tylko NIE MYŚLI o tym, wręcz..JEST MU DOBRZE JAK JEST!. A Ty naprawdę nie potrzebujesz OCHŁAPÓW..Wierz mi..
"Chciałabym wiedzieć co robi i żeby się odezwał... " : Ja Ci powiem co robi..BAWI się w najlepsze, podczas gdy Ty płaczesz.. NAPRAWDĘ chciałabyś by ktoś kto miał CIĘ gdzieś odezwał się?. PRZECIEŻ BY CIĘ NIGDY NIE SZANOWAŁ !!!! NIGDY!!!. Skoro po takim czasie pokazał to co pokazał, to ja nie winszowałabym szczęśliwego z nim związku..płakałabyś i to nie raz..
" Nie umiem sobie z tym poradzić." : Dasz sobie radę, jesteś SILNA..NIE pokażesz mu, że cierpisz.. . Musisz króliczku zrozumieć jedną rzecz..ON CHCE ZABAWY, NIE CHCE ZOBOWIĄZAŃ..A JAK NIC CIĘ Z KIMŚ NIE WIĄŻĘ TAK JAK JEGO Z TOBĄ TO BEZ NICZEGO SKRZYWDZI SIĘ DANĄ OSOBĘ..GDYBY NAPRAWDĘ CIĘ KOCHAŁ TO BY TAKICH SZOPEK NIE ODSTAWIAŁ..NIE JEST CIEBIE WART!!

35

Odp: Pocałunek

Ale piękny najazd na Bogu ducha winnego chłopaka...

Żeby narodziła się miłość - zazwyczaj potrzebne jest zakochanie. A zakochanie to taki stan, w którym hormony szaleją i emocje sięgają zenitu. Tutaj autorka (25-letnia, nie połochliwa nastolatka) sprowadza biedaka na ziemię i każe mu konwersacje przez 3 miesiące prowadzić z odległości metra... Wszystkie hormony, które mu szalały przy pierwszych pocałunkach - zdechły. Chciałaś się z nim spotykać jak z kolegą - no to masz układ koleżeński. Na początku on chciał więcej - Ty udowadniałaś mu, że niekoniecznie. Ty teraz byś chciała więcej - on już nie.
Zakatrupiłaś te wszystkie fajne emocje, charakterystyczne dla początku znajomości. Dałaś się poznać jako sztywna, niepewna, przestraszona bidusia, niechętna fizyczności. Z którą trzeba się obchodzić jak z jajeczkiem, zapewniać o swoich zacnych intencjach i oswajać jak dzikiego króliczka. Skąd Ci przyszło do głowy, żeby mu tłumaczyć takie idiotyczne obawy jak "boję się, że mnie wykorzystasz"? Przecież Ty nawet nie miałaś chłopaka, więc tak od razu, na starcie, zaczynać z pozycji obronnej?

Nie mówię, że masz mu wskakiwać od razu do łóżka. Ale zwróć uwagę, że 25-letni faceci zazwyczaj będą mieli inne potrzeby i spojrzenie na rozwój relacji niż Ty. Warto się trochę dostosować. A przede wszystkim warto potrenować dojrzałą komunikację, umiejętność posiadania własnego zdania i nie kierować jakimiś wyuczonymi stereotypami...

36

Odp: Pocałunek
vinnga napisał/a:

Ale piękny najazd na Bogu ducha winnego chłopaka...

Żeby narodziła się miłość - zazwyczaj potrzebne jest zakochanie. A zakochanie to taki stan, w którym hormony szaleją i emocje sięgają zenitu. Tutaj autorka (25-letnia, nie połochliwa nastolatka) sprowadza biedaka na ziemię i każe mu konwersacje przez 3 miesiące prowadzić z odległości metra... Wszystkie hormony, które mu szalały przy pierwszych pocałunkach - zdechły. Chciałaś się z nim spotykać jak z kolegą - no to masz układ koleżeński. Na początku on chciał więcej - Ty udowadniałaś mu, że niekoniecznie. Ty teraz byś chciała więcej - on już nie.
Zakatrupiłaś te wszystkie fajne emocje, charakterystyczne dla początku znajomości. Dałaś się poznać jako sztywna, niepewna, przestraszona bidusia, niechętna fizyczności. Z którą trzeba się obchodzić jak z jajeczkiem, zapewniać o swoich zacnych intencjach i oswajać jak dzikiego króliczka. Skąd Ci przyszło do głowy, żeby mu tłumaczyć takie idiotyczne obawy jak "boję się, że mnie wykorzystasz"? Przecież Ty nawet nie miałaś chłopaka, więc tak od razu, na starcie, zaczynać z pozycji obronnej?

Nie mówię, że masz mu wskakiwać od razu do łóżka. Ale zwróć uwagę, że 25-letni faceci zazwyczaj będą mieli inne potrzeby i spojrzenie na rozwój relacji niż Ty. Warto się trochę dostosować. A przede wszystkim warto potrenować dojrzałą komunikację, umiejętność posiadania własnego zdania i nie kierować jakimiś wyuczonymi stereotypami...

Bingo. Jakbym był starszym bratem tego chłopaka, to bym mu radził, żeby od takiej cnotki niewy... niedotykalskiej trzymał się z daleka. Same kwasy tylko z takimi, kupczenie tyłkiem. Trzeba szukać dziewczyn, które lubią seks, dotyk, bliskość dla nich samych a nie w zamian.

37 Ostatnio edytowany przez króliczek15 (2015-07-22 20:21:24)

Odp: Pocałunek
vinnga napisał/a:

Ale piękny najazd na Bogu ducha winnego chłopaka...

Żeby narodziła się miłość - zazwyczaj potrzebne jest zakochanie. A zakochanie to taki stan, w którym hormony szaleją i emocje sięgają zenitu. Tutaj autorka (25-letnia, nie połochliwa nastolatka) sprowadza biedaka na ziemię i każe mu konwersacje przez 3 miesiące prowadzić z odległości metra... Wszystkie hormony, które mu szalały przy pierwszych pocałunkach - zdechły. Chciałaś się z nim spotykać jak z kolegą - no to masz układ koleżeński. Na początku on chciał więcej - Ty udowadniałaś mu, że niekoniecznie. Ty teraz byś chciała więcej - on już nie.
Zakatrupiłaś te wszystkie fajne emocje, charakterystyczne dla początku znajomości. Dałaś się poznać jako sztywna, niepewna, przestraszona bidusia, niechętna fizyczności. Z którą trzeba się obchodzić jak z jajeczkiem, zapewniać o swoich zacnych intencjach i oswajać jak dzikiego króliczka. Skąd Ci przyszło do głowy, żeby mu tłumaczyć takie idiotyczne obawy jak "boję się, że mnie wykorzystasz"? Przecież Ty nawet nie miałaś chłopaka, więc tak od razu, na starcie, zaczynać z pozycji obronnej?

Nie mówię, że masz mu wskakiwać od razu do łóżka. Ale zwróć uwagę, że 25-letni faceci zazwyczaj będą mieli inne potrzeby i spojrzenie na rozwój relacji niż Ty. Warto się trochę dostosować. A przede wszystkim warto potrenować dojrzałą komunikację, umiejętność posiadania własnego zdania i nie kierować jakimiś wyuczonymi stereotypami...

To nie było tak że trzymałam go z dala od siebie. Na każdym spotkaniu się przytulaliśmy i całowaliśmy. I gdyby to dłużej trwało i widziałabym, że jest we mnie zakochany a ja w nim to pewnie doszłoby do czegoś więcej. Wiem, że on chciałby czegoś więcej ale gdyby mu na mnie zależało to by poczekał. Dlaczego powiedziałam mu, że boję się, że mnie wykorzysta? Bo 2 dnia naszej znajomości znajoma powiedziała mi że go zna i że spotkał się z nią w jednym celu a że mu ona się nie zgodziła to przestał się odzywać. Dlatego od razu po tym powiedziałam mu, że ze mną nie ma co liczyć na łatwy seks bo nie należę do takich dziewczyn i że nie chce się z nim spotykać. Ale on był uparty twierdził, że nie chodzi mu o to, że szuka stałego związku a nie przelotnej znajomości i że wydaje mu się że jestem osobą którą warto poznać i zobaczyć czy może z tego wyniknąć coś więcej. To jest powodem dla którego na początku traktowałam go z dystansem. On wiedział na co może sobie pozwolić ze mną. Co Twoim zdaniem miałam robić? Całowałam się z nim było przyjemnie, przytulaliśmy się co miałam robić jak rzadko się spotykaliśmy? Przez te 3 miesiące widzieliśmy się około 10 razy... Twoim zdaniem każda dziewczyna która spotyka się z chłopakiem 3 miesiące powinna iść z nim do łóżka?

38 Ostatnio edytowany przez Grażyna0 (2015-07-22 20:24:22)

Odp: Pocałunek

Ja w całej okazałości podtrzymuję to wszystko co napisałam na temat jego zachowania..osobiście znam osoby, które odgrywają się na dziewczynach bo coś tam..
"Wiem, że on chciałby czegoś więcej ale gdyby mu na mnie zależało to by poczekał. " : I to jest prawda..jeśli mu tylko na seksie zależy to jakbyś mu się oddała bez nałożenia ram związku no to efekt byłby jeden - odsunąłby się, bo mężczyźni nie chcą być z łatwymi kobietami, nie szanują ich, owszem, można się nimi pobawić, ale nie być na dłuższą metę.. .
" Bo 2 dnia naszej znajomości znajoma powiedziała mi że go zna i że spotkał się z nią w jednym celu a że mu ona się nie zgodziła to przestał się odzywać." : A u Ciebie co było jak zobaczył, że się zaangażowałaś?. On chciał zabawy (seksu bez zobowiązań)..
"Ale on był uparty twierdził, że nie chodzi mu o to, że szuka stałego związku " : takiego stałego związku szukał, że aż spotykał się równocześnie i z Tobą i z inną..hipokryzja..szkoda to komentować nawet, bo nawet nie jest honorowy..

39

Odp: Pocałunek
Grażyna0 napisał/a:

Ja w całej okazałości podtrzymuję to wszystko co napisałam na temat jego zachowania..osobiście znam osoby, które odgrywają się na dziewczynach bo coś tam..
"Wiem, że on chciałby czegoś więcej ale gdyby mu na mnie zależało to by poczekał. " : I to jest prawda..jeśli mu tylko na seksie zależy to jakbyś mu się oddała bez nałożenia ram związku no to efekt byłby jeden - odsunąłby się, bo mężczyźni nie chcą być z łatwymi kobietami, nie szanują ich, owszem, można się nimi pobawić, ale nie być na dłuższą metę.. .
" Bo 2 dnia naszej znajomości znajoma powiedziała mi że go zna i że spotkał się z nią w jednym celu a że mu ona się nie zgodziła to przestał się odzywać." : A u Ciebie co było jak zobaczył, że się zaangażowałaś?. On chciał zabawy (seksu bez zobowiązań)..
"Ale on był uparty twierdził, że nie chodzi mu o to, że szuka stałego związku " : takiego stałego związku szukał, że aż spotykał się równocześnie i z Tobą i z inną..hipokryzja..szkoda to komentować nawet, bo nawet nie jest honorowy..

Ty też uważasz, że na początku powinnam pozwolić mu na więcej - nie chodzi mi o seks ale o dotyk, całowanie? Może na pierwszych spotkaniach przerywałam te pocałunki bo nie byłam na nie gotowa. Ale pod koniec wszystko było dobrze. Może i jestem dziwna i nietykalska ale nie miałam nigdy chłopaka, nie wiem jak się zachować. Ja chciałam żeby to szło powoli, żebyśmy się lepiej poznali zanim dojdzie do czegoś więcej. Zresztą on sam mówił, że gardzi puszczalskimi dziewczynami.

40

Odp: Pocałunek
króliczek15 napisał/a:
Grażyna0 napisał/a:

Ja w całej okazałości podtrzymuję to wszystko co napisałam na temat jego zachowania..osobiście znam osoby, które odgrywają się na dziewczynach bo coś tam..
"Wiem, że on chciałby czegoś więcej ale gdyby mu na mnie zależało to by poczekał. " : I to jest prawda..jeśli mu tylko na seksie zależy to jakbyś mu się oddała bez nałożenia ram związku no to efekt byłby jeden - odsunąłby się, bo mężczyźni nie chcą być z łatwymi kobietami, nie szanują ich, owszem, można się nimi pobawić, ale nie być na dłuższą metę.. .
" Bo 2 dnia naszej znajomości znajoma powiedziała mi że go zna i że spotkał się z nią w jednym celu a że mu ona się nie zgodziła to przestał się odzywać." : A u Ciebie co było jak zobaczył, że się zaangażowałaś?. On chciał zabawy (seksu bez zobowiązań)..
"Ale on był uparty twierdził, że nie chodzi mu o to, że szuka stałego związku " : takiego stałego związku szukał, że aż spotykał się równocześnie i z Tobą i z inną..hipokryzja..szkoda to komentować nawet, bo nawet nie jest honorowy..

Ty też uważasz, że na początku powinnam pozwolić mu na więcej - nie chodzi mi o seks ale o dotyk, całowanie? Może na pierwszych spotkaniach przerywałam te pocałunki bo nie byłam na nie gotowa. Ale pod koniec wszystko było dobrze. Może i jestem dziwna i nietykalska ale nie miałam nigdy chłopaka, nie wiem jak się zachować. Ja chciałam żeby to szło powoli, żebyśmy się lepiej poznali zanim dojdzie do czegoś więcej. Zresztą on sam mówił, że gardzi puszczalskimi dziewczynami.

"Ty też uważasz, że na początku powinnam pozwolić mu na więcej - nie chodzi mi o seks ale o dotyk, całowanie?" : Absolutnie nie uważam tak..to TY na to musisz być GOTOWA..Co to za chore pomysły, by robić coś WBREW sobie?.
"Może na pierwszych spotkaniach przerywałam te pocałunki bo nie byłam na nie gotowa. Ale pod koniec wszystko było dobrze." : Pocałowałaś się w pełni kiedy byłaś gotowa i ja nie widzę w tym nic dziwnego. Śmieszy mnie by robić coś wbrew sobie a potem żałować, bo ktoś sądzi, że tak można mężczyznę zatrzymać..Naiwne jest to bardzo myślenie..
"Może i jestem dziwna i nietykalska ale nie miałam nigdy chłopaka, nie wiem jak się zachować." : Nie obwiniaj się..,prawda jest taka, że to on ZAWALIŁ..Nie traktował Cię od początku poważnie..Spotykał się z Tobą i inną..KTÓRY HONOROWY mężczyzna TAK ROBI?. On chciał zabawy dlatego też nie pasowało mu to, że zaczęłaś się angażować..i nie słuchaj tych komentarzy, że jesteś cnotka i tak dalej..bo dziwnym trafem mężczyźni chcą z takimi właśnie "cnotkami" się żenić, jakoś nie chcą tych wyzwolonych kobiet na żony..hipokryzja?..
"Ja chciałam żeby to szło powoli, żebyśmy się lepiej poznali zanim dojdzie do czegoś więcej. " : Prawidłowo..w innym przypadku byłby sam seks i nara..
"Zresztą on sam mówił, że gardzi puszczalskimi dziewczynami " : Jak mówię..nie chcą mężczyźni takie kobiety na żony..i tu masz potwierdzenie, z tymże..on szukał akurat łatwej panny, bo go interesowała zabawa..prosta kalkulacja..

41

Odp: Pocałunek

Dziś znów jest gorzej. Tęsknię za nim. Kusi mnie żeby do niego napisać. Z jednej strony chciałabym go prosić o spotkanie żeby spokojnie jeszcze raz porozmawiać. Z drugiej napisałabym mu jak się czuję, jak mnie oszukał i zawiódł. Ale nie wiem czy to coś da. Boję się, że jak napiszę to mi nawet nie odpisze. Że uzna mnie za desperatkę. Nie wiem co robić. Czuję straszną pustkę. Tak bardzo chciałbym żeby się odezwał i powiedział, że popełnił błąd ale nie wiem czy ja bym mogła od nowa mu zaufać.

42

Odp: Pocałunek
króliczek15 napisał/a:

Dziś znów jest gorzej. Tęsknię za nim. Kusi mnie żeby do niego napisać. Z jednej strony chciałabym go prosić o spotkanie żeby spokojnie jeszcze raz porozmawiać. Z drugiej napisałabym mu jak się czuję, jak mnie oszukał i zawiódł. Ale nie wiem czy to coś da. Boję się, że jak napiszę to mi nawet nie odpisze. Że uzna mnie za desperatkę. Nie wiem co robić. Czuję straszną pustkę. Tak bardzo chciałbym żeby się odezwał i powiedział, że popełnił błąd ale nie wiem czy ja bym mogła od nowa mu zaufać.

"Dziś znów jest gorzej. Tęsknię za nim. " : Nie raz będą momenty w których będziesz o nim myśleć, najlepiej wtedy zająć się jakąś pasją zamiast popadać w zamyślenia.. . Sama tak szczerze sobie odpowiedz..za kim tęsknisz?. Za osobą, która najzwyczajniej w świecie się zabawiła Tobą?. Za BRAKIEM szacunku tęsknisz??
"Kusi mnie żeby do niego napisać" : Nie wolno Ci tego pod żadnym pozorem zrobić..wystarczająco pokazał jak jemu na "Tobie zależy", tak mocno, że aż jednocześnie miał inną w zanadrzu.. . Gdybyś do niego napisała pokazałabyś, że akceptujesz to co robi..a takie zachowanie JEST NIE DO POMYŚLENIA!!! Nie wolno zgadzać się na BRAK szacunku!!!. Pamiętaj..
"Z jednej strony chciałabym go prosić o spotkanie żeby spokojnie jeszcze raz porozmawiać. " : Ty miałabyś prosić..a on w najlepsze idzie w tango z innymi.. . On nie odzywa się bo zwyczajnie dobrze mu jak jest, na pewno mu nic nie grozi, o to bądź spokojna..
"Z drugiej napisałabym mu jak się czuję, jak mnie oszukał i zawiódł." : On wie co zrobił, był całkowicie świadomy swojej decyzji i swoich czynów, nie jest 6 latkiem, który nie wie co robi.. . Nawet gdybyś napisała mu to, to nic by sobie z tego nie zrobił..wiesz kto zrobiłby sobie coś z tego?. Tylko osoba która kocha..
"Ale nie wiem czy to coś da." : Nic to nie da, skoro on ma gdzieś to, że Cię jego zachowanie rani..
"Boję się, że jak napiszę to mi nawet nie odpisze." : Prawdopodobna wizja, szczególnie jeśli z kimś będzie, albo stwierdzi "zatęskniła?. Ależ jestem boss..mogę nią manipulować jak chce". On powiedział Ci jak to widzi i teraz Twoja decyzja, czy będziesz wegetować przez n lat aż Szanowny Panicz nabawi się i może raczy spojrzeć na Ciebie, a może i nie ,bo stwierdzi, że on takiej co nie szanuje się nie chce..
" Że uzna mnie za desperatkę. Nie wiem co robić. " : Gdybyś napisała to by Cię uznał za osobę, która nie ma godności i szacunku do samej siebie.. . Jak to nie wiesz co robić..nie pisać i starać się zająć czymkolwiek innym. Poblokowałaś go?.
"Czuję straszną pustkę. " : Z biegiem czasu wszystko wróci na właściwe tory..
"Tak bardzo chciałbym żeby się odezwał i powiedział, że popełnił błąd ale nie wiem czy ja bym mogła od nowa mu zaufać." : Sprawa podstawowa, on musiałby o to zaufanie zabiegać..on tego nie chce. A gdy jedna osoba chce coś za dwie zrobić to kończy się to fiaskiem..

43 Ostatnio edytowany przez króliczek15 (2015-07-24 21:30:43)

Odp: Pocałunek

Nie zablokowałam go bo jeszcze nie jestem na to gotowa. Dzisiaj jest piątek a zawsze w piątek się widzieliśmy. Teraz zastanawiam się czy on nie jest w tym momencie z tamtą. A może jak mówił skończył z nią... Nie mogę zrozumieć dlaczego to właśnie mnie spotkało. Boję się że znów będę sama. Mimo, że nigdy nikogo nie miałam to powinnam być przyzwyczajona do samotności ale teraz ze świadomością tego jak to jest być z drugą osobą jest mi bardzo ciężko. Boję się, że już nigdy nikogo nie znajdę. Nie widzę sensu życia. Ciągle mi smutno, mało się odzywam, nawet w pracy unikam kontaktu z ludźmi...
W poniedziałek napisałam mu ostatniego smsa - prosiłam żeby to wszystko przemyślał, że zależy mi na nim i że może jest dla nas szansa. Teraz tak myślę jak on to mógł odebrać. Czy na prawdę o tym myśli czy tylko tak odpisał. Chciałabym, żeby naprawdę o tym pomyślał i napisał mi sam z siebie ostateczną decyzję bo w niedzielę niby zakończył znajomość ale nadzieje mi dał. Zabawił się moimi uczuciami.

44

Odp: Pocałunek
króliczek15 napisał/a:

Nie zablokowałam go bo jeszcze nie jestem na to gotowa. Dzisiaj jest piątek a zawsze w piątek się widzieliśmy. Teraz zastanawiam się czy on nie jest w tym momencie z tamtą. A może jak mówił skończył z nią... Nie mogę zrozumieć dlaczego to właśnie mnie spotkało. Boję się że znów będę sama. Mimo, że nigdy nikogo nie miałam to powinnam być przyzwyczajona do samotności ale teraz ze świadomością tego jak to jest być z drugą osobą jest mi bardzo ciężko. Boję się, że już nigdy nikogo nie znajdę. Nie widzę sensu życia. Ciągle mi smutno, mało się odzywam, nawet w pracy unikam kontaktu z ludźmi...

"Nie zablokowałam go bo jeszcze nie jestem na to gotowa." : Samym tym pokazujesz, że w razie czego "ma do Ciebie dostęp", Ty go śledzisz, on to widzisz i nadal robi swoje..po co się katować?
"Teraz zastanawiam się czy on nie jest w tym momencie z tamtą. A może jak mówił skończył z nią... " : Niech będzie i z 15 paniami, to świadczy tylko o nim..a raczej o jego niedowartościowaniu.. . Nie powinnaś zadręczać się czy z kimś jest, czy nie..na pewno sam nie spędza czasu, a frazes, że skończył z nią jest śmieszny, gdyby taki honorowy był to nie traktowałby Cię jak koło zapasowe..
" Nie mogę zrozumieć dlaczego to właśnie mnie spotkało." : może byś wzmocniła własny charakter i nauczyła się, że żaden mężczyzna nie ma prawa pomiatać drugim człowiekiem?
"Boję się że znów będę sama. " : Jak weźmiesz się za siebie to akurat to jest ostatnią rzeczą która Ci grozi..
"Mimo, że nigdy nikogo nie miałam to powinnam być przyzwyczajona do samotności ale teraz ze świadomością tego jak to jest być z drugą osobą jest mi bardzo ciężko. " : Lepiej być samej niż z kimś kto nawet nie ma szacunku do Ciebie..
"Boję się, że już nigdy nikogo nie znajdę." : Znajdziesz, znajdziesz..tylko wpierw przeszłość zostaw w przeszłości, bo jak tego nie zrobisz to będziesz mieć kłopot by otworzyć się na innego mężczyznę..a jak mężczyzna zorientuje się, że nie zamknęłaś przeszłości to sam może się oddalić..
"Nie widzę sensu życia. " : Znajdź je w pasjach, nie wiem..w rysowaniu, językach..tyle możliwości..
"Ciągle mi smutno, mało się odzywam, nawet w pracy unikam kontaktu z ludźmi..." : I będzie Ci przez jakiś czas smutno, ale zrozum..,że Ty nic zrobić nie możesz..on podjął decyzję..wiedział jakie konsekwencje tego będą.. . Naprawdę warto smucić się z powodu kogoś kto nawet nie czuje potrzeby by walczyć, skoro takim ideałem byłaś?. Warto wegetować?. Nie lepiej wziąć się za siebie?. Będzie ciężko..i to bardzo..ale..dasz sobie radę..

45

Odp: Pocałunek
króliczek15 napisał/a:

W poniedziałek napisałam mu ostatniego smsa - prosiłam żeby to wszystko przemyślał, że zależy mi na nim i że może jest dla nas szansa. Teraz tak myślę jak on to mógł odebrać. Czy na prawdę o tym myśli czy tylko tak odpisał. Chciałabym, żeby naprawdę o tym pomyślał i napisał mi sam z siebie ostateczną decyzję bo w niedzielę niby zakończył znajomość ale nadzieje mi dał. Zabawił się moimi uczuciami.

"W poniedziałek napisałam mu ostatniego smsa - prosiłam żeby to wszystko przemyślał, że zależy mi na nim i że może jest dla nas szansa." : On dokładnie powiedział Ci w twarz co na temat tej znajomości myśli..,jesteś dobrym kołem zapasowym, ale nie kwalifikujesz się (pomimo faktu, że nazwał Cię ideałem) na partnerkę w jego oczach, nad czym tu myśleć?
"Teraz tak myślę jak on to mógł odebrać. Czy na prawdę o tym myśli czy tylko tak odpisał. " : Chociażby mógł odebrać to tak, że zamęczasz go ale żeby nie spalić sobie mostów napisał dwuznacznie..zmanipulował.. . Mężczyzna nie myśli, a działa..jeśli oczywiście chce,nie będzie czekać bezczynnie i skrobać marchewkę.. . Kobieta bardziej jest tą badającą teren..
"Chciałabym, żeby naprawdę o tym pomyślał i napisał mi sam z siebie ostateczną decyzję bo w niedzielę niby zakończył znajomość ale nadzieje mi dał." : Ta "nadzieja" jak ją nazywasz to celowe zrobienie z Ciebie koła zapasowego jak za jakiś czas, albo za n lat "nie wyjdzie"..
"Zabawił się moimi uczuciami." : I to jest prawda..wiedział jak odbierasz pocałunek, a jednak pocałował Cię by stwierdzić za chwilę, że nie powinniście tego robić..

46 Ostatnio edytowany przez króliczek15 (2015-07-24 22:21:47)

Odp: Pocałunek

Najbardziej nie mogę sobie poradzić ze świadomością, że jest ta dziewczyna. Chyba podświadomie ją o to wszystko obwiniam. Jestem na nią zła za to, że nie jesteśmy razem i dlatego nie chce żeby im się udało! Nie wiem co zrobię jak go kiedyś gdzieś zobaczę. A to prawdopodobne bo mieszkamy w odległości ok 10 km od siebie. Czy jak go gdzieś zobaczę to powiedzieć mu coś? Czy odwrócić głowę na jego widok? Nie wiem jak się zachowam w takiej sytuacji.

Widzieć on nie widzi jak oglądam jego zdjęcia na portalu społecznościowym bo nie ma na nim takiej opcji.

47

Odp: Pocałunek
króliczek15 napisał/a:

Najbardziej nie mogę sobie poradzić ze świadomością, że jest ta dziewczyna. Chyba podświadomie ją o to wszystko obwiniam. Jestem na nią zła za to, że nie jesteśmy razem i dlatego nie chce żeby im się udało! Nie wiem co zrobię jak go kiedyś gdzieś zobaczę. A to prawdopodobne bo mieszkamy w odległości ok 10 km od siebie. Czy jak go gdzieś zobaczę to powiedzieć mu coś? Czy odwrócić głowę na jego widok? Nie wiem jak się zachowam w takiej sytuacji.

Widzieć on nie widzi jak oglądam jego zdjęcia na portalu społecznościowym bo nie ma na nim takiej opcji.

"Najbardziej nie mogę sobie poradzić ze świadomością, że jest ta dziewczyna." : Znikąd ta dziewczyna się nie pojawiła..,ktoś musiał o nią zabiegać..nie jest tylko winna ona, a on święty..
"Jestem na nią zła za to, że nie jesteśmy razem i dlatego nie chce żeby im się udało! " : Gdy ktoś chce zabawy to to, czy się "uda" czy nie schodzi na dalszy plan, bo w grę nie wchodzi związek a układ.. . A według układu, jak nie łączy nic głębszego dwie osoby "jak nie ta, to inna"..
"Nie wiem co zrobię jak go kiedyś gdzieś zobaczę." : Jak to co zrobisz?. Zachowasz się z klasą i przejdziesz obok jakby nigdy nic..
"A to prawdopodobne bo mieszkamy w odległości ok 10 km od siebie. Czy jak go gdzieś zobaczę to powiedzieć mu coś?" : Absolutnie nie odzywać się, przejść i tyle..żadnych wojen na ulicy.. .
"Nie wiem jak się zachowam w takiej sytuacji." : Nie wolno Ci robić mu wyrzutów, ale też nie możesz głaskać go za brak szacunku.. . Przechodzisz jakby nigdy nic..nie nagradzasz go spojrzeniem, tylko przechodzisz patrząc przed siebie.. .
"Widzieć on nie widzi jak oglądam jego zdjęcia na portalu społecznościowym bo nie ma na nim takiej opcji." : Na pewno wie, że go śledzisz i obserwujesz, na tyle zdążył Cię poznać zapewne.. .

48

Odp: Pocałunek

Widziałam się z nim wczoraj. Byłam na  imprezie i on tam był. Na początku powiedział tylko cześć i się patrzył. Później udawał, że mnie olewa ale ja wiedziałam że co chwila spogląda. Po pewnym czasie podszedł do mnie jakiś chłopak i zaczął ze mną tańczyć. Nagle mój X cały czas niby przypadkiem kręcił się obok nas. Po pewnym czasie X szturchnął tego chłopaka z którym tańczyłam. Później ten chłopak zapytał o mój nr tel i gdy go zapisywał X mnie złapał i zaczął ze mną tańczyć. Zaczął mi mówić żebym dała sobie spokój z tym chłopakiem bo on na mnie nie zasługuje itp i powiedział że będzie się z nim bił. I jak powiedział tak zrobił ale ochrona go wyprowadziła. W między czasie zapytałam X czy coś się między nami zmieniło ale odpowiedział że nie wie. Powiedziałam mu też że on już miał swoją szansę ale jej nie wykorzystał a on mi odpowiedział, że to nie była żadna szansa. Nie wiem o co mu chodzi. W nocy zadzwonił do mnie. Znów wypytywał o tego chłopaka, mówił żebym się z nim nie spotykała i że on to robi dla mojego dobra. Tak bardzo mi go brakuje i tak bardzo nie rozumiem jego zachowania.

49

Odp: Pocałunek
króliczek15 napisał/a:

Widziałam się z nim wczoraj. Byłam na  imprezie i on tam był. Na początku powiedział tylko cześć i się patrzył. Później udawał, że mnie olewa ale ja wiedziałam że co chwila spogląda. Po pewnym czasie podszedł do mnie jakiś chłopak i zaczął ze mną tańczyć. Nagle mój X cały czas niby przypadkiem kręcił się obok nas. Po pewnym czasie X szturchnął tego chłopaka z którym tańczyłam. Później ten chłopak zapytał o mój nr tel i gdy go zapisywał X mnie złapał i zaczął ze mną tańczyć. Zaczął mi mówić żebym dała sobie spokój z tym chłopakiem bo on na mnie nie zasługuje itp i powiedział że będzie się z nim bił. I jak powiedział tak zrobił ale ochrona go wyprowadziła. W między czasie zapytałam X czy coś się między nami zmieniło ale odpowiedział że nie wie. Powiedziałam mu też że on już miał swoją szansę ale jej nie wykorzystał a on mi odpowiedział, że to nie była żadna szansa. Nie wiem o co mu chodzi. W nocy zadzwonił do mnie. Znów wypytywał o tego chłopaka, mówił żebym się z nim nie spotykała i że on to robi dla mojego dobra. Tak bardzo mi go brakuje i tak bardzo nie rozumiem jego zachowania.

"Widziałam się z nim wczoraj." : to akurat nie dziwi mnie, będzie nie raz zapewne taka sytuacja, gdzie go spotkasz..
" Byłam na  imprezie i on tam był." : Znakomicie się bawi, jakżeby inaczej, to też nie dziwi mnie ani trochę
"Na początku powiedział tylko cześć i się patrzył. Później udawał, że mnie olewa ale ja wiedziałam że co chwila spogląda." : Musiałaś być odstrzelona, że zwrócił uwagę, przyznaj się big_smile. Często jest tak, że gdy ktoś zerka, czy też spogląda w naszym kierunku to to wyczuwamy chcąc nie chcąc.
"Po pewnym czasie podszedł do mnie jakiś chłopak i zaczął ze mną tańczyć. Nagle mój X cały czas niby przypadkiem kręcił się obok nas." : Nie kręcił się przypadkiem, to było celowe działanie z jego strony, za wszelką cenę chciał Ci popsuć taniec z tym chłopakiem i chyba nie mylę się czytając dalej co się działo..
" Po pewnym czasie X szturchnął tego chłopaka z którym tańczyłam." : Od kiedy to jest on bossem Twoim i decyduje z kim możesz a z kim nie tańczyć?.
"Później ten chłopak zapytał o mój nr tel i gdy go zapisywał X mnie złapał i zaczął ze mną tańczyć." : Zdążył zapisać tamten chłopak cały numer, czy udało się jemu zapobiec?
"Zaczął mi mówić żebym dała sobie spokój z tym chłopakiem bo on na mnie nie zasługuje itp" : Hehe, niech zgadnę..on zasługuje, tamten chłopak nie..a skąd on przepraszam to wie?. Zna go?. Rozmawiał z nim?. Czy to jest jego osąd nie poparty niczym poza spekulacjami?.
" powiedział że będzie się z nim bił. I jak powiedział tak zrobił ale ochrona go wyprowadziła." : Gdyby tamten chłopak Cię uderzył a on stanął w Twojej obronie to rozumiem..ale w sytuacji gdy nie jesteście razem i nic nie działo się niepokojącego z tamtym chłopakiem jego bijatyka kompletnie była nie na miejscu..
"W między czasie zapytałam X czy coś się między nami zmieniło ale odpowiedział że nie wie. " : Nie wie, ale uzurpuje sobie prawo do atakowania wszystkich którzy są wokół Ciebie..to przypomina mi postawę jak to niektórzy określają "psa ogrodnika", sam nie chce, ale nikomu innemu nie chce dać.. . Trzeba było powiedzieć, że skoro nie wie to po co w ogóle zawraca Ci gitarę.
"Powiedziałam mu też że on już miał swoją szansę ale jej nie wykorzystał a on mi odpowiedział, że to nie była żadna szansa. " : A jakiej szansy innej on oczekiwał?. Nie wystarczy, że zabawił się Twoim uczuciem?. Mało mu?. Czy może miałaś się znowu zgodzić na pocałunek, żeby Szanowny Niewiedzący Czego Chce Królewicz mógł oświadczyć Ci, że nie powinniście tego robić?. Niech się on zastanowi co plecie..A tak w ogóle czy gdyby nie ta impreza on by sam z siebie przemówił do Twojej osoby?. Oto jest pytanie..z tego w jakim miejscu się znajdywał szczerze powątpiewam..
"Nie wiem o co mu chodzi. W nocy zadzwonił do mnie.  Znów wypytywał o tego chłopaka, mówił żebym się z nim nie spotykała i że on to robi dla mojego dobra. Tak bardzo mi go brakuje i tak bardzo nie rozumiem jego zachowania" : No to ja Ci powiem..chłopak zorientował się, że wymykasz się mu na dobre, a jak się wymkniesz to i koło zapasowe szlag trafi.. . Stąd też wypytywał Cię o tego chłopaka..mówienie, że to dla Twojego dobra? hehe..żarty sobie stroi?. Tu nie chodzi o Ciebie a o niego, no mógłby przestać chociaż ściemniać.. . W chwili gdy "wyrwiesz" się z jego "macek" (o dziwo skojarzyło mi się to z ośmiornicą) przestaniesz być kołem zapasowym, a jemu to nie odpowiada, bo gdzie znalazłby taką następną. Niektórzy nazywają to działaniem "psa ogrodnika", który nie chce Cię nikomu oddać, ale jednocześnie trzyma Cię na dystans.. .
Wiem, że Ci brakuje go, ale popatrz na to chłodno i odpowiedz sobie sama..czy gdyby nie ta "impreza" on przemówiłby?. Osoba która zawala sprawę a zależy jej na kimś to zawsze wróci i postąpi z klasą starając się naprawić i wyjaśnić to czy owo.. . Z tego co napisałaś on nie miał zamiaru odzywać się, był na imprezie, dobrze się bawił, przypadkowo natrafił na Ciebie..ot cała historia..gdyby Cię nie zobaczył to nadal byłoby jak było. Jeśli komuś na kimś naprawdę zależy to zaryzykuje wszystkim co ma by zdobyć tą osobę, czym on oprócz spekulacji jaki jest tamten koleś według niego się wykazał?. Czy chociaż usłyszałaś słowo "przepraszam", że zabawiłem się Twoim uczuciem?. Że pocałowałem Cię choć wiedziałem, że Ty coś czujesz do mnie a ja mam to w nosie?. Uniósł się z tamtym kolesiem takim honorem a o czymś tak prozaicznym zapomniał?. Proszę Cię.. . Zamiast się pojedynkować z tym kolesiem to powinien zacząć od przeprosin za swoje zachowanie względem Ciebie..

50

Odp: Pocałunek

Ja wiem, że on mi się cały czas przyglądał. Nawet jak cześć mi mówił to nie zrobił tego normalnie tylko stał wpatrzony jak w obrazek. Jak skończyliśmy tańczyć to powiedział mi "co złego to nie ja", popatrzył na mnie i poszedł do tego kolesia. Racje miał z tym, że tamten nie jest dla mnie bo dowidziałam się że ma dziewczynę. Mój  raczej go nie zna. Jak do mnie dzwonił to pierw tłumaczył mi żebym się z nim nie zadawała, że on na mnie nie zasługuje a później zmienił zeznania że chce mu przyłożyć za to że tamten zawinił coś jakiejś jego koleżance. Ale to raczej nie prawda bo przecież od razu by do niego podszedł a nie pierw mnie od niego odciągał. I powiedział, że ta koleżanka rozpoznała tego kolesia jak zaczęła ich rozdzielać. Więc skoro powiedziała mu że to ten w trakcie rozdzielania to skąd X miał wcześniej wiedzieć, że to ten. Chyba to jednak o mnie mu chodziło w tej bójce. Dziś znowu nic się nie odzywał. Zapytałam go też wczoraj czy spotyka się z tamtą - powiedział że nie. Ja też żałuje, że dałam nr temu drugiemu bo gdybym tego nie zrobiła to może by do tej bójki nie doszło. Wczorajszą naszą rozmowę coś przerwało. Napisałam mu smsa że nie może się tak zachowywać i że będzie pewnie tego żałował następnego dnia ale nic nie odpisał.

51

Odp: Pocałunek
króliczek15 napisał/a:

Ja wiem, że on mi się cały czas przyglądał. Nawet jak cześć mi mówił to nie zrobił tego normalnie tylko stał wpatrzony jak w obrazek. Jak skończyliśmy tańczyć to powiedział mi "co złego to nie ja", popatrzył na mnie i poszedł do tego kolesia. Racje miał z tym, że tamten nie jest dla mnie bo dowidziałam się że ma dziewczynę. Mój  raczej go nie zna. Jak do mnie dzwonił to pierw tłumaczył mi żebym się z nim nie zadawała, że on na mnie nie zasługuje a później zmienił zeznania że chce mu przyłożyć za to że tamten zawinił coś jakiejś jego koleżance. Ale to raczej nie prawda bo przecież od razu by do niego podszedł a nie pierw mnie od niego odciągał. I powiedział, że ta koleżanka rozpoznała tego kolesia jak zaczęła ich rozdzielać. Więc skoro powiedziała mu że to ten w trakcie rozdzielania to skąd X miał wcześniej wiedzieć, że to ten. Chyba to jednak o mnie mu chodziło w tej bójce. Dziś znowu nic się nie odzywał. Zapytałam go też wczoraj czy spotyka się z tamtą - powiedział że nie. Ja też żałuje, że dałam nr temu drugiemu bo gdybym tego nie zrobiła to może by do tej bójki nie doszło. Wczorajszą naszą rozmowę coś przerwało. Napisałam mu smsa że nie może się tak zachowywać i że będzie pewnie tego żałował następnego dnia ale nic nie odpisał.


"Ja wiem, że on mi się cały czas przyglądał. Nawet jak cześć mi mówił to nie zrobił tego normalnie tylko stał wpatrzony jak w obrazek." : A nie było to tak, że idąc na tą imprezę odstrzeliłaś się ( fryzura, strój, podkreśliłaś aspekty fizyczne), on widząc Cię zaniemówił z wrażenia?:). Miał rozszerzone źrenice jak patrzał na Ciebie?.  Jak długo trwało to spojrzenie?.
"Jak skończyliśmy tańczyć to powiedział mi "co złego to nie ja", popatrzył na mnie i poszedł do tego kolesia. " : Czyli dał Ci "znak", że za chwilę rozkwasi tamtemu co najmniej nos.. . A to usprawiedliwienie trochę słabe..
" Racje miał z tym, że tamten nie jest dla mnie bo dowidziałam się że ma dziewczynę." : Akurat udało mu się "trafić", a jakby był czysty ten koleś?. To co wtedy?. Bijatyka nie jest żadnym rozwiązaniem, choć mężczyźni wolą sobie dać w dziub i pójść na browara zamiast pogadać..tym różnimy się od nich i żeby tylko tym hehe:)
" Mój  raczej go nie zna. Jak do mnie dzwonił to pierw tłumaczył mi żebym się z nim nie zadawała, że on na mnie nie zasługuje a później zmienił zeznania że chce mu przyłożyć za to że tamten zawinił coś jakiejś jego koleżance. " : Na Twoim miejscu powiedziałabym, żeby zdecydował się na jedną wersję, bo coś kręci, a Ty kręcenia masz po dziurki w nosie i czekała co on w tej sprawie będzie miał do powiedzenia. Według mnie przyłożył mu, bo poczuł, że możesz mu się wymknąć i szlag go trafił..koło zapasowe jest dobre dopóki nie wymyka się..
"Ale to raczej nie prawda bo przecież od razu by do niego podszedł a nie pierw mnie od niego odciągał." : Kilka wersji oznacza, że dana osoba kłamie.. . Z pewnością jedno uczucie poczuł, złość, że ktoś może mu Cię sprzed nosa "sprzątnąć". Musiał się jakoś "usprawiedliwić" przed Tobą, dziwisz się zatem, że wpierw rzucił Ci tym tekstem?. Bo ja nie.. .
"I powiedział, że ta koleżanka rozpoznała tego kolesia jak zaczęła ich rozdzielać. " : To dlaczego nie pogadała sobie z nim, skoro go rozpoznała?.
"Więc skoro powiedziała mu że to ten w trakcie rozdzielania to skąd X miał wcześniej wiedzieć, że to ten." : A mało to jest przypadków "ustawianych" by zaimponować komuś?
" Dziś znowu nic się nie odzywał. Zapytałam go też wczoraj czy spotyka się z tamtą - powiedział że nie." : Skoro nie spotyka się jak twierdzi, to co robił na imprezie zamiast odezwać się do Ciebie?. Nie wierzę, że ot tak przestał się spotykać..czy gdyby nie ta "impreza" odezwałby się?. No właśnie..
"Ja też żałuje, że dałam nr temu drugiemu bo gdybym tego nie zrobiła to może by do tej bójki nie doszło. " : Nie widzę powodu dla którego Ty miałabyś być winna, on wiedział co robi. Ty masz prawo dać numer komu tylko chcesz, nie jesteś niewolnicą..
"Wczorajszą naszą rozmowę coś przerwało. Napisałam mu smsa że nie może się tak zachowywać i że będzie pewnie tego żałował następnego dnia ale nic nie odpisał." : Coś tzn co?. Sądzisz, że żałuje on, że tamtemu przywalił?. Idę w zaparte, że nie żałuje on tego.. . Udało mu się akurat "trafić", że koleś miał kogoś już, więc usprawiedliwienie już ma.. . A nie odzywa się, bo nie żałuje tego..a jak ktoś czegoś nie żałuje to nie ma potrzeby przepraszać.. proste.

52

Odp: Pocałunek

Czuję się jakbym  czytała scenariusz kiepskiej komedii romantycznej dla młodzieży w dodatku hmm

Autorko...Grażyna0 tłumaczy ci wszystko jak krowie na rowie, a ty desperacko skomlisz jak pies pod płotem o chwile zainteresowania ze strony jakiegoś chłopaczka. Wiem czemu. Bo to pierwsze poważniejsze doświadczenie z facetem i myślisz, że złapałaś Pana Boga za nogi.Miej do siebie trochę szacunku, przestań się kompromitować w jego oczach, choć myślę, że na to już za późno i bądź kobieta, o która chce się zawalczyć. Pewną siebie, która wie czego chce. Uśmiechniętą i szczęśliwą. Odpuść sobie już tego chłopaka.

53

Odp: Pocałunek
Grażyna0 napisał/a:

"Ja wiem, że on mi się cały czas przyglądał. Nawet jak cześć mi mówił to nie zrobił tego normalnie tylko stał wpatrzony jak w obrazek." : A nie było to tak, że idąc na tą imprezę odstrzeliłaś się ( fryzura, strój, podkreśliłaś aspekty fizyczne), on widząc Cię zaniemówił z wrażenia?:). Miał rozszerzone źrenice jak patrzał na Ciebie?.  Jak długo trwało to spojrzenie?.
Faktycznie dobrze wyglądałam ale tu chyba nie o to chodzi. Spojrzał na mnie powiedział cześć i nadal z uśmiechem na ustach się patrzył. Wkońcu zapytałąm go co? A on odpowiedział - nic i wtedy dopiero się odwrócił.

"Wczorajszą naszą rozmowę coś przerwało. Napisałam mu smsa że nie może się tak zachowywać i że będzie pewnie tego żałował następnego dnia ale nic nie odpisał." : Coś tzn co?. Sądzisz, że żałuje on, że tamtemu przywalił?. Idę w zaparte, że nie żałuje on tego.. . Udało mu się akurat "trafić", że koleś miał kogoś już, więc usprawiedliwienie już ma.. . A nie odzywa się, bo nie żałuje tego..a jak ktoś czegoś nie żałuje to nie ma potrzeby przepraszać.. proste.
Rozmowę przerwało to że nie miałam zasięgu. Nic nie słyszałam co on mi na końcu mówił i w końcu się rozłączyło.
Napisałam do niego dzisiaj. Odpisał znów to samo, że jest za wcześnie na cokolwiek, że nie może mi na razie jasno powiedzieć w jakim kierunku to zmierza i że póki co musi pozostać tak jak jest. Dla mnie to jest jednoznaczne z tym, że nie będziemy razem. On nie ma zamiaru być ze mną. Tylko nie wiem czemu nie napisze tego konkretnie. Byłoby mi o wiele łatwiej.

54

Odp: Pocałunek
followme!12 napisał/a:

Czuję się jakbym  czytała scenariusz kiepskiej komedii romantycznej dla młodzieży w dodatku hmm

Autorko...Grażyna0 tłumaczy ci wszystko jak krowie na rowie, a ty desperacko skomlisz jak pies pod płotem o chwile zainteresowania ze strony jakiegoś chłopaczka. Wiem czemu. Bo to pierwsze poważniejsze doświadczenie z facetem i myślisz, że złapałaś Pana Boga za nogi.Miej do siebie trochę szacunku, przestań się kompromitować w jego oczach, choć myślę, że na to już za późno i bądź kobieta, o która chce się zawalczyć. Pewną siebie, która wie czego chce. Uśmiechniętą i szczęśliwą. Odpuść sobie już tego chłopaka.

Wiem, że nie powinnam tego robić, nie powinnam prosić go o miłość. Tak, przy nim czułam się lepiej, nabrałam większej pewności siebie i zrozumiałam, że jest ktoś przy kim mogę czuć się wyjątkowa, faktycznie czułam się jakbym złapała Pana Boga za nogi. A wszystkie moje smsy do niego już po zakończeniu pisałam z nadzieją że jestem dla niego ważna i że wróci. Wszystko to robiłam po to żeby później nie mieć do siebie pretensji, że nie zrobiłam wszystkiego żeby z nim być. Teraz już wiem, że nie będziemy razem. Ale też cieszę się, że choć przez chwilę mogłam być szczęśliwa bo to już nie zdarzy mi się zbyt prędko.

55

Odp: Pocałunek

Musisz spróbować przestać o nim myśleć. ON CIĘ NIE CHCE. A teraz jeszcze dodatkowo jak ciągle do niego piszesz, pewnie odbiera cię jako DESPERATKĘ.

Jeszcze do tego pies ogrodnika. CIEBIE NIE CHCE, ale nie możesz mieć innego, bo on wielce zazdrosny.

On bije kogoś kogo poznałaś, równie dobrze mógł być to kandydat na chłopaka, ten ci go bije i pewnie odstrasza, a ty JESZCZE SIĘ PYTASZ CZY COŚ SIĘ MIĘDZY WAMI ZMIENIŁO.

SZANUJ SIĘ. Wiem, że zakończenie tego nie jest takie łatwe.

Wiesz jak to wygląda? Wymyślę obrazującą historyjkę. Mąż wyrzuca żonę na próg domu. Mówi, że już jej nie chce, woli inną. A ta żona bez przerwy  siedzi na wycieraczce i ryczy. Gdy on tylko wychodzi z domu, klęka przed nim i pyta się go, czy może wrócić. On jej mówi, że nie. Ale ona nie odpuszcza, non stop dzwoni dzwonkiem.


Serio uważasz się za tak beznadziejną, że chcesz być z kimś kto CIĘ NIE CHCE? Jestem pewna, że zasługujesz na coś innego. Na to, aby facet się o ciebie starał i żebyś była w jego oczach najlepszą kobietą na świecie.

Teraz zadania dla ciebie:
1. Blokujesz go na fb i usuwasz numer telefonu
2. Usuwasz jego zdjęcia, pamiątki (ewentualnie chowasz głęboko bez dostępu)
Musisz usunąć wszystko co ci go przypomina.

3. Znajdujesz sobie/odświeżasz hobby. Zacznij biegać, czytaj książki, zajmij sobie cały wolny czas. Może poucz się obcego języka?

4. Wypisz wszystkie jego wady. Wszystkie. Szukaj i szukaj. Zapisz co zrobił nie tak.
Widzisz? On wcale nie jest dla ciebie.

5. Stajesz przed lustrem i znajdujesz jak najwięcej pięknych rzeczy w sobie. Zarówno jeżeli chodzi o wygląd jak i wnętrze. Powtarzaj sobie swoje największe zalety, mów że ''jesteś silna i dasz sobie radę bez niego, on nie jest ciebie wart''. Uśmiechnij się do lustra. Jak o nim zapomnisz czeka na ciebie jakiś facet, który będzie CIĘ CHCIAŁ.

6. Pójdź na imprezę, gdzie jest małe prawdopodobieństwo, że on będzie. Odwal się i pomyśl jak świetnie wyglądasz. Spróbuj uśmiechem zwrócić na siebie uwagę jakiś facetów. To dodaje pewności siebie. Nie mówię, abyś zaraz szukała następcy, ale daj się poderwać, poznaj kogoś. Imprezowych znajomości się zazwyczaj i tak nie kontynuuje, a ty zobaczysz, że są fajni faceci i że są faceci, którzy się tobą interesują.

Zaczynasz o nim myśleć? Powtórz sobie, że on nie jest dla ciebie. Powtórz jego wady. Pomyśl o swoich zaletach. Za każdym razem jak będzie w twojej głowie, pomyśl chociażby "co za idiota, nie chce mnie, a nie daje mi spokoju. zasługuję na kogoś lepszego. nie będę już desperatką."

56

Odp: Pocałunek
followme!12 napisał/a:

Autorko...Grażyna0 tłumaczy ci wszystko jak krowie na rowie, a ty desperacko skomlisz jak pies pod płotem o chwile zainteresowania ze strony jakiegoś chłopaczka.

Dziękuję za docenienie mojej osoby:). No niestety wolałabym inaczej napisać autorce..ale fakty mówią same za siebie..

57 Ostatnio edytowany przez Grażyna0 (2015-08-04 20:02:49)

Odp: Pocałunek
króliczek15 napisał/a:
Grażyna0 napisał/a:

"Ja wiem, że on mi się cały czas przyglądał. Nawet jak cześć mi mówił to nie zrobił tego normalnie tylko stał wpatrzony jak w obrazek." : A nie było to tak, że idąc na tą imprezę odstrzeliłaś się ( fryzura, strój, podkreśliłaś aspekty fizyczne), on widząc Cię zaniemówił z wrażenia?:). Miał rozszerzone źrenice jak patrzał na Ciebie?.  Jak długo trwało to spojrzenie?.
Faktycznie dobrze wyglądałam ale tu chyba nie o to chodzi. Spojrzał na mnie powiedział cześć i nadal z uśmiechem na ustach się patrzył. Wkońcu zapytałąm go co? A on odpowiedział - nic i wtedy dopiero się odwrócił.

"Wczorajszą naszą rozmowę coś przerwało. Napisałam mu smsa że nie może się tak zachowywać i że będzie pewnie tego żałował następnego dnia ale nic nie odpisał." : Coś tzn co?. Sądzisz, że żałuje on, że tamtemu przywalił?. Idę w zaparte, że nie żałuje on tego.. . Udało mu się akurat "trafić", że koleś miał kogoś już, więc usprawiedliwienie już ma.. . A nie odzywa się, bo nie żałuje tego..a jak ktoś czegoś nie żałuje to nie ma potrzeby przepraszać.. proste.
Rozmowę przerwało to że nie miałam zasięgu. Nic nie słyszałam co on mi na końcu mówił i w końcu się rozłączyło.
Napisałam do niego dzisiaj. Odpisał znów to samo, że jest za wcześnie na cokolwiek, że nie może mi na razie jasno powiedzieć w jakim kierunku to zmierza i że póki co musi pozostać tak jak jest. Dla mnie to jest jednoznaczne z tym, że nie będziemy razem. On nie ma zamiaru być ze mną. Tylko nie wiem czemu nie napisze tego konkretnie. Byłoby mi o wiele łatwiej.


"Faktycznie dobrze wyglądałam ale tu chyba nie o to chodzi. " : Mylisz się..dokładnie o to chodzi..mężczyźni to wzrokowcy i jeśli przykujesz ich uwagę to podejdą. Proste.
" Spojrzał na mnie powiedział cześć i nadal z uśmiechem na ustach się patrzył. W końcu zapytałąm go co? A on odpowiedział - nic i wtedy dopiero się odwrócił." : Wiesz co sądzę?. Musiał zauważyć, że podoba Ci się, jak miałaś rozszerzone źrenice, a nad tym nie panuje się, więc on wiedział już wszystko. Stąd może ten uśmiech jego..zauważył pewnie jak oczy Twoje na niego reagują. Oczu nie da się oszukać..to dlatego mówi się, że oczy to zwierciadła duszy.. . A jako mężczyzna na pewno wie o tym, że jeśli chcesz zobaczyć prawdę czy podobasz się kobiecie patrz się jej w oczy. Podobnie jest z mężczyzną.. .
"Napisałam do niego dzisiaj. Odpisał znów to samo, że jest za wcześnie na cokolwiek, że nie może mi na razie jasno powiedzieć w jakim kierunku to zmierza i że póki co musi pozostać tak jak jest. " : No sama widzisz, że nadal zgrywa się, że "nie wie" i każe Ci czekać wieki..toż to śmieszne jest.. . Ewidentnie to zrobienie z Ciebie koła zapasowego, chciał pomieszać, udało mu się, zrobił Ci kocioł emocjonalny. Niepotrzebnie pisałaś do niego, on zawalił, on powinien to naprawiać a nie Ty..
". Dla mnie to jest jednoznaczne z tym, że nie będziemy razem. On nie ma zamiaru być ze mną. Tylko nie wiem czemu nie napisze tego konkretnie. Byłoby mi o wiele łatwiej." : Króliczku, osłabiasz mnie..wiesz dlaczego nie powie Ci konkretnie, że nie chce?. Bo zgadnij kim dla niego jesteś.. . Brawo..KOŁEM ZAPASOWYM.. . Dlaczego miałby pozbywać się koła zapasowego?. Nie bez powodu nim jesteś.. . Jak wszystko zawiedzie to Królewicz pomyśli i werdykt Ci napisze na piśmie..nie czujesz tu braku szacunku do Twojej osoby?. Bo ja bardzo.. .
Prawda króliczku jest taka, że Ty wypisujesz do niego, jakbyś to Ty była z 10 mężczyznami..a nie on z 10 pannami.. . Kto tu zawinił do choineczki??. TY?. Kto tu powinien się starać??. No chyba on, nie sądzisz?. A jeśli otwarcie pisze Ci, że on "nie wie" to Ty takim zachowaniem utwierdzasz go w tym, że tak może robić..Takie zachowanie jest NIEDOPUSZCZALNE..Rozumiesz?. Zacznij się szanować i skoro Szanowny Panicz i Królewicz "nie wie" czego chce i woli się "bawić" to życz mu powodzenia i idź innym szlakiem niż on. Wasze drogi muszą się rozejść, chyba, że chcesz pozwolić na brak szacunku, bo Panicz "nie wie". "Nie wie" jednoznacznie oznacza "nie chce" tylko nie jest to powiedziane wprost, bo mężczyzna będzie chciał jak najwięcej marchewki dla siebie uzyskać, to Twoja marchewka..i albo naprawia to co schrzanił albo niech idzie do panienek z którymi dalej pewnie się widuje.. . Bo gdyby nie widywał się odezwałby się do Ciebie i zaryzykował..mało się napracował..a jak mężczyzna mało się napracuje to nie docenia tego..taka smutna prawda.

58

Odp: Pocałunek
króliczek15 napisał/a:

Wiem, że nie powinnam tego robić, nie powinnam prosić go o miłość. Tak, przy nim czułam się lepiej, nabrałam większej pewności siebie i zrozumiałam, że jest ktoś przy kim mogę czuć się wyjątkowa, faktycznie czułam się jakbym złapała Pana Boga za nogi. A wszystkie moje smsy do niego już po zakończeniu pisałam z nadzieją że jestem dla niego ważna i że wróci. Wszystko to robiłam po to żeby później nie mieć do siebie pretensji, że nie zrobiłam wszystkiego żeby z nim być. Teraz już wiem, że nie będziemy razem. Ale też cieszę się, że choć przez chwilę mogłam być szczęśliwa bo to już nie zdarzy mi się zbyt prędko.


"Wiem, że nie powinnam tego robić, nie powinnam prosić go o miłość. " : Wiesz, ale łamiesz się, on to wykorzystuje..dopóki nie powiesz "NIE" i to stanowcze, a gwarantuje Ci, że będzie patrzeć, czy jest to "zagrane" czy "prawdziwe" to nie uzyskasz szacunku..Miłość to przede wszystkim szacunek, ciepło, zaufanie, wspieranie się, ciągnięcie się do góry i nigdy nie podcinanie skrzydeł.. O miłość nie można błagać, miłość albo jest albo jej nie ma. Jak jest..chcesz ją dawać..jak nie ma..masz daną osobę daleko w pompie..ot cała prawda.
" Tak, przy nim czułam się lepiej, nabrałam większej pewności siebie i zrozumiałam, że jest ktoś przy kim mogę czuć się wyjątkowa, faktycznie czułam się jakbym złapała Pana Boga za nogi. " : I bez tego jesteś wyjątkowa, to co on teraz robi to nic innego jak tłamszenie Ciebie, jak pokazywanie Ci zupełnie czegoś przeciwnego do Miłości..Miłość to same pozytywy, nie ma tam miejsca na KRZYWDĘ..Rozumiesz?. Jeśli jest..to nie jest to miłość..Po czym poznać, że ktoś kocha?. Ano po tym, że ta osoba nie będzie w stanie Cię skrzywdzić.. . Dlatego..,że miłość to uniemożliwia, hamuje, największy twardziel nie będzie w stanie zaatakować, może być rozdarcie, ale w efekcie wygra uczucie..Im silniejsze tym mocniej hamuje gdy pojawia się chęć krzywdy... U niego wygrywa krzywda za każdym razem, o jakiej miłości tu mowa?. Sama sobie odpowiedz..
"A wszystkie moje smsy do niego już po zakończeniu pisałam z nadzieją że jestem dla niego ważna i że wróci." : Nawet gdybyś mu się oddała to też nic byś nie wskórała..nie można nikogo do miłości zmusić. Jest takie powiedzenie, że jeśli zastanawiasz się, czy kocha to znaczy, że nie kocha, bo to się czuje..miłość prawdziwa zawsze będzie miała odzwierciedlenie w czynach..mężczyzna, który kocha..bez wahania Ci to pokaże..może nie powiedzieć (jeśli coś go blokuje np.), ale  po jego czynach będziesz wiedzieć, bo o to on się postara, byś czuła miłość, która od niego bije.. . Jest jeszcze coś, mężczyzna, który prawdziwie kocha nigdy nie powie Ci "nie wiem".. .
"Wszystko to robiłam po to żeby później nie mieć do siebie pretensji, że nie zrobiłam wszystkiego żeby z nim być. Teraz już wiem, że nie będziemy razem." : Rozumiem Cię, i wierz mi..Ty zrobiłaś maks..jakikolwiek sms więcej od Ciebie to już pójdzie w kierunku braku szacunku do swojej osoby..Ty serce cały czas wyciągałaś..albo ktoś je przyjmuje albo je niszczy. Wybór jest po stronie decydującego.. . On nie po raz pierwszy powiedział Ci jak odbiera to wszystko.. . Jego czyny też to pokazują..pokazują chęć zrobienia z Ciebie koła zapasowego, a to..nie jest miłość.. . Zrobiłaś wszystko co mogłaś, nic sobie nie wyrzucisz..możesz iść śmiało przez życie dalej bacznie obserwując, bo nigdy nie wiadomo kiedy strzała amorka dopadnie:)
"Ale też cieszę się, że choć przez chwilę mogłam być szczęśliwa bo to już nie zdarzy mi się zbyt prędko." : Zostaw przeszłość w przeszłości..jak to zrobisz to czas będzie działał na Twoją korzyść. Jesteś wartościową kobietą, ostatni rozdział nie został jeszcze napisany o Tobie.. . Dasz sobie radę..ja to wiem:).

59

Odp: Pocałunek

Przez te 2 tygodnie odkąd się rozstaliśmy napisałam do niego 6 smsów przez 3 dni. To chyba jeszcze nie tak dużo by uznać mnie za desperatkę. Chciałam żeby wiedział, że mi na nim zależy. Liczyłam że może coś się zmieni jak będę do niego pisać. Zawsze jak do niego pisałam i postawiłam wykrzyknik to mówił nie krzycz na mnie, dziś on mi odpisał i właśnie po słowie cześć i w zdaniu że na razie musi pozostać tak jak jest postawił właśnie wykrzyknik. Może to głupie i nic nie znaczące ale dał mi tym do zrozumienia żebym do niego nie pisała. Zapytał też co u mnie słychać. Odpisałam mu i zapytałam co u niego ale już nie odpisał. Nie wiem czemu (oczywiście od razu zaczęłam się zastanawiać czy doszedł mu sms, ale niby czemu miał nie dojść? pewnie nie chciał mi odpisać). Już na pewno do niego nie napiszę. Jak go spotkam gdzieś powiem cześć, jak zagada odpowiem ale nie napiszę pierwsza, nie będę za nim latała. Dużo o tym wszystkim myślę, szukam też winy u siebie, analizuję co by było gdybym inaczej się zachowała, może byśmy byli razem (mimo, że on powiedział, że to nie moja wina). Myślę też ciągle o jego niedzielnym zachowaniu. Czemu on zachowywał się jakby mu zależało, czemu zadzwonił i mówił, że tamten na mnie nie zasługuje a później znów się nie odzywał jakby  mnie olewał. Ja po prostu chyba nie umiem zachować przy sobie faceta. Niby mam łagodny charakter, zawsze umiem się dogadać nie kłócę się a jednak czegoś mi brakuje, że nikt ze mną nie chce być.  Muszę się z tym pogodzić i zamknąć ten rozdział. Ale na pewno dużo czasu minie zanim będę chciała kogoś poznać. Bo teraz wiem, że muszę być sama.

60

Odp: Pocałunek
króliczek15 napisał/a:

Przez te 2 tygodnie odkąd się rozstaliśmy napisałam do niego 6 smsów przez 3 dni. To chyba jeszcze nie tak dużo by uznać mnie za desperatkę. Chciałam żeby wiedział, że mi na nim zależy. Liczyłam że może coś się zmieni jak będę do niego pisać. Zawsze jak do niego pisałam i postawiłam wykrzyknik to mówił nie krzycz na mnie, dziś on mi odpisał i właśnie po słowie cześć i w zdaniu że na razie musi pozostać tak jak jest postawił właśnie wykrzyknik. Może to głupie i nic nie znaczące ale dał mi tym do zrozumienia żebym do niego nie pisała. Zapytał też co u mnie słychać. Odpisałam mu i zapytałam co u niego ale już nie odpisał. Nie wiem czemu (oczywiście od razu zaczęłam się zastanawiać czy doszedł mu sms, ale niby czemu miał nie dojść? pewnie nie chciał mi odpisać). Już na pewno do niego nie napiszę. Jak go spotkam gdzieś powiem cześć, jak zagada odpowiem ale nie napiszę pierwsza, nie będę za nim latała. Dużo o tym wszystkim myślę, szukam też winy u siebie, analizuję co by było gdybym inaczej się zachowała, może byśmy byli razem (mimo, że on powiedział, że to nie moja wina). Myślę też ciągle o jego niedzielnym zachowaniu. Czemu on zachowywał się jakby mu zależało, czemu zadzwonił i mówił, że tamten na mnie nie zasługuje a później znów się nie odzywał jakby  mnie olewał. Ja po prostu chyba nie umiem zachować przy sobie faceta. Niby mam łagodny charakter, zawsze umiem się dogadać nie kłócę się a jednak czegoś mi brakuje, że nikt ze mną nie chce być.  Muszę się z tym pogodzić i zamknąć ten rozdział. Ale na pewno dużo czasu minie zanim będę chciała kogoś poznać. Bo teraz wiem, że muszę być sama.


"Przez te 2 tygodnie odkąd się rozstaliśmy napisałam do niego 6 smsów przez 3 dni. To chyba jeszcze nie tak dużo by uznać mnie za desperatkę. " : To wystarczająco, by pomyśleć, że narzucasz się..relacja nie może być jednostronna..
" Chciałam żeby wiedział, że mi na nim zależy. Liczyłam że może coś się zmieni jak będę do niego pisać. " : Jak widzisz nie zmieniło się.., bo takim zachowaniem pokazujesz, że on nic nie musi w tej relacji robić, może sobie usiąść na zielonej trawce i pić browara a Ty jeszcze przepraszać go będziesz, że kupiłaś nie takie..rozumiesz analogię?. Dwie osoby muszą kontaktu chcieć. DWIE..NIE jedna.. .
" Zawsze jak do niego pisałam i postawiłam wykrzyknik to mówił nie krzycz na mnie, dziś on mi odpisał i właśnie po słowie cześć i w zdaniu że na razie musi pozostać tak jak jest postawił właśnie wykrzyknik. " : Skoro dla niego wykrzyknik to krzyk to powinien sam nie używać go.. . Proste.
"Może to głupie i nic nie znaczące ale dał mi tym do zrozumienia żebym do niego nie pisała. Zapytał też co u mnie słychać. Odpisałam mu i zapytałam co u niego ale już nie odpisał. " : a co miał Ci napisać skoro wiesz już, że imprezuje i żyje..,że bawi się z innymi pannami w najlepsze?
"oczywiście od razu zaczęłam się zastanawiać czy doszedł mu sms" : Z pewnością wszystko doszło..
"pewnie nie chciał mi odpisać" : Otóż to..mężczyzna jak chce to działa, jak nie chce ma zlew..proste.
" Jak go spotkam gdzieś powiem cześć, jak zagada odpowiem ale nie napiszę pierwsza, nie będę za nim latała. " : Przede wszystkim daj mu się wykazać i nie odzywaj się, zobacz, czy sam Ci "cześć" powie, czy też oleje..
"Dużo o tym wszystkim myślę, szukam też winy u siebie, analizuję co by było gdybym inaczej się zachowała, może byśmy byli razem" : Jak ktoś chce się bawić to choćbyś stanęła na głowie i robiła fikołki nic by nie pomogło. To on musi chcieć..on..i tylko on..
"Czemu on zachowywał się jakby mu zależało, czemu zadzwonił i mówił, że tamten na mnie nie zasługuje a później znów się nie odzywał jakby  mnie olewał. " : Bo chciał dalej mieć koło zapasowe to raz, a dwa przy okazji chciał pokazać, że nie jest takim dupkiem na jakiego wygląda, choć bijatyka to najgorsza z opcji jaką wybrał..Pomieszał Ci w głowie, Ty o nim rozmyślasz, on zaciera ręce, bo nadal ma w Tobie "koło zapasowe", o to chodziło, więc teraz może dalej olewać..
" Ja po prostu chyba nie umiem zachować przy sobie faceta. " : Nieprawda, po prostu musisz nauczyć się, że mężczyźni zawsze będą sprawdzać na ile sobie mogą pozwolić i wierz mi..bezlitośnie będą chcieli ugrać jak największą marchewkę dla siebie.. . Człowiek z natury jest egoistą..
"Niby mam łagodny charakter, zawsze umiem się dogadać nie kłócę się a jednak czegoś mi brakuje, że nikt ze mną nie chce być. " : A nie pomyślałaś, że właśnie ta łagodność ciągnie mężczyzn do Ciebie?. Z tymże ta łagodność musi mieć jakieś granice..wyobraź sobie sytuacje, gdzie dziecko może robić co chce, nie zna granic, jak sądzisz co zrobi dziecko?. Wejdzie Ci na głowę bezlitośnie..tak samo zrobi mężczyzna, czy nasza płeć.. . Łagodność musi iść w parze z asertywnością, inaczej mężczyzna przeciągnie większą część marchewki na swoją stronę a wtedy..zrobi się nieciekawie. Marchewką dzielicie się po połowie i koniec. Mężczyzna tak będzie Cię traktować jak na to pozwalać będziesz..pamiętaj.
" Muszę się z tym pogodzić i zamknąć ten rozdział. Ale na pewno dużo czasu minie zanim będę chciała kogoś poznać. Bo teraz wiem, że muszę być sama" : Zawsze potrzebny jest czas..jestem pewna, że ani nie obejrzysz się a w chwili w której nie spodziewasz się poznasz kogoś, zobaczysz:).

61

Odp: Pocałunek

Aż trudno uwierzyć, że Króliczek ma 25 lat i skończone studia, ewentualnie studiuje.
Gdzieś Ty się dziewczyno uchowała, że do tej pory nie całowałaś się z nikim, co robiłaś w liceum, na studiach?
Twoje dylematy, styl pisania, sugerują raczej, że mamy do czynienia z gimnazjalistką.

62

Odp: Pocałunek

"Niby mam łagodny charakter, zawsze umiem się dogadać nie kłócę się a jednak czegoś mi brakuje, że nikt ze mną nie chce być"

króliczek15 charakter to ty dopiero musisz sobie wyrobić, facet chce kobiety-partnerki równej sobie, a nie dziewczyny 25-letniej, która chce wejść z kimś w relacje, ale co rusz wytyka mu, że chce ją wykorzystać ;/

"Wiesz jak to wygląda? Wymyślę obrazującą historyjkę. Mąż wyrzuca żonę na próg domu. Mówi, że już jej nie chce, woli inną. A ta żona bez przerwy  siedzi na wycieraczce i ryczy. Gdy on tylko wychodzi z domu, klęka przed nim i pyta się go, czy może wrócić. On jej mówi, że nie. Ale ona nie odpuszcza, non stop dzwoni dzwonkiem."

No genialne ;D ja bym zmieniła tekst "klęka przed nim i pyta się go, czy może wrócić." na "klęka przed nim i pyta się go, czy coś się między nimi zmieniło" to w stylu króliczek15 wink

Dziewczyno ogarnij się już!

63

Odp: Pocałunek

Nie no nie "wytrzymie". Kroliczek serio czy Ty aby przypadkiem nie konczysz gimbazy? Nie chodzi mi juz o fakt ze sie nie calowalas tylko o cala reszte. ...Grazyna pisze do Ciebie niemalze drukowanymi literami a Ty wkolko dlaczego on tak zrobil dlaczego sie tak zachowal? Jestes nie dosc ze rozmemlana to jeszce chyba ...tepa niestety hmm A moze jak się do Ciebie pisze delikatnie to nie dociera?
No to ja Ci napisze dosadnie.... wiesz czemu tak zrobil ? Tylko i wylacznie dla swej wygody!! Jestes  jego zapasowka ktora woli trzymac w razie gdyby mial kaprys sie jeszcze troche pobawic. Ciezko miec dyspozycyjna zapasowke gdy ona ma chlopaka wiec zadbal o to bys tego chlopaka w osobie tego goscia z imprezy nie miala. Co wiecej ..chcial sobie udowodnic ze jestes wciaz pod tak silnym jego wplywem ze wystarczy ze pstryknie palcem a Ty leeeeecisz spowrotem do niego w podskokach. No i dostal to co chcial a jeszcze swoimi smsami go w tym utwierdzilas. On juz terez wie " ze ta laska za nim sika i wystarczy ze rzuci jej jakis ochlap a ona bedzie miec za przeproszeniem mokro w majtkach". Dlatego nie musi robic nic absolutnie nic by sie starac o Ciebie bo Ty i tak czekasz jak wierna sunia przed sklepem na pana. To nie ma nic wspolnego z tym  ze mu zalezy ...tylko dowartosciowaniem się kosztem Twojej osoby. Serio masz takie niskie mniemanie o sobie ze sie godzisz na takie zachowanie??? Piszesz ze jak się odezwie to z nim bedziesz rozmawiac. Helloo dziewczyno ! On ma Cie w dupie odpisuje tylko gdy mu wygodnie a Ty bedziesz rozmawiac.... powinnas zabic go smiechem i przejsc na druga strone ulicy.
Z jednym nie zgodze sie z Grazyna ... to jest Twoja wina ze nie umiesz utrzymac faceta. Bo jestes niemilosiernie miauczaca bez ikry  i charakteru. Normalny fajny facet poznajac dziewczyne szuka w niej jakiejs charyzmy, charakteru,  czegos co go zainteresuje wzbudzi szacunek i sprawi ze bedzie chcial poznac ja blizej. Kobieta ma byc dla mezczyzny troche wyzwaniem a nie ciepla klucha ktora poleci tam gdzie sie ja popchnie. Taki typ dziewczyny to moze zainteresowac conajwyzej przemocowca bo latwo sie taka zmanipuluje. Przylozy sie nawet takiej a ona jeszcze przeprosi i bedzie dumac co zle zrobila i jak tu sie poprawic.
Moze przykro Ci sie zrobi czytajac to, moze nawet sobie pochlipiesz w kaciku.... bardzo dobrze bo moze wraz za tym pojdzie zlosc ..zlosc na niego na sama siebie ze tak sie zachowujesz i impuls do zmiany. Tego Ci zyczę.

64

Odp: Pocałunek
feniks35 napisał/a:

Nie no nie "wytrzymie". Kroliczek serio czy Ty aby przypadkiem nie konczysz gimbazy? Nie chodzi mi juz o fakt ze sie nie calowalas tylko o cala reszte. ...Grazyna pisze do Ciebie niemalze drukowanymi literami a Ty wkolko dlaczego on tak zrobil dlaczego sie tak zachowal? Jestes nie dosc ze rozmemlana to jeszce chyba ...tepa niestety hmm A moze jak się do Ciebie pisze delikatnie to nie dociera?
No to ja Ci napisze dosadnie.... wiesz czemu tak zrobil ? Tylko i wylacznie dla swej wygody!! Jestes  jego zapasowka ktora woli trzymac w razie gdyby mial kaprys sie jeszcze troche pobawic. Ciezko miec dyspozycyjna zapasowke gdy ona ma chlopaka wiec zadbal o to bys tego chlopaka w osobie tego goscia z imprezy nie miala. Co wiecej ..chcial sobie udowodnic ze jestes wciaz pod tak silnym jego wplywem ze wystarczy ze pstryknie palcem a Ty leeeeecisz spowrotem do niego w podskokach. No i dostal to co chcial a jeszcze swoimi smsami go w tym utwierdzilas. On juz terez wie " ze ta laska za nim sika i wystarczy ze rzuci jej jakis ochlap a ona bedzie miec za przeproszeniem mokro w majtkach". Dlatego nie musi robic nic absolutnie nic by sie starac o Ciebie bo Ty i tak czekasz jak wierna sunia przed sklepem na pana. To nie ma nic wspolnego z tym  ze mu zalezy ...tylko dowartosciowaniem się kosztem Twojej osoby. Serio masz takie niskie mniemanie o sobie ze sie godzisz na takie zachowanie??? Piszesz ze jak się odezwie to z nim bedziesz rozmawiac. Helloo dziewczyno ! On ma Cie w dupie odpisuje tylko gdy mu wygodnie a Ty bedziesz rozmawiac.... powinnas zabic go smiechem i przejsc na druga strone ulicy.
Z jednym nie zgodze sie z Grazyna ... to jest Twoja wina ze nie umiesz utrzymac faceta. Bo jestes niemilosiernie miauczaca bez ikry  i charakteru. Normalny fajny facet poznajac dziewczyne szuka w niej jakiejs charyzmy, charakteru,  czegos co go zainteresuje wzbudzi szacunek i sprawi ze bedzie chcial poznac ja blizej. Kobieta ma byc dla mezczyzny troche wyzwaniem a nie ciepla klucha ktora poleci tam gdzie sie ja popchnie. Taki typ dziewczyny to moze zainteresowac conajwyzej przemocowca bo latwo sie taka zmanipuluje. Przylozy sie nawet takiej a ona jeszcze przeprosi i bedzie dumac co zle zrobila i jak tu sie poprawic.
Moze przykro Ci sie zrobi czytajac to, moze nawet sobie pochlipiesz w kaciku.... bardzo dobrze bo moze wraz za tym pojdzie zlosc ..zlosc na niego na sama siebie ze tak sie zachowujesz i impuls do zmiany. Tego Ci zyczę.


Lepiej bym tego nie ujęła wink

65

Odp: Pocałunek
josz napisał/a:

Aż trudno uwierzyć, że Króliczek ma 25 lat i skończone studia, ewentualnie studiuje.
Gdzieś Ty się dziewczyno uchowała, że do tej pory nie całowałaś się z nikim, co robiłaś w liceum, na studiach?
Twoje dylematy, styl pisania, sugerują raczej, że mamy do czynienia z gimnazjalistką.

Wydaje mi się, że to że z nikim się nie całowałam wynika z tego że od gimnazjum miałam obniżone poczucie własnej wartości, nie lubiłam się, uważałam, że jestem brzydka, wstydziłam się chłopaków. Uważałam, że nikomu się nie spodobam. Dopiero na studiach (3 rok) zrozumiałam, że nie jestem taka brzydka ale długo mi zeszło z zaakceptowaniem siebie. Teraz jeszcze czasem (choć rzadko) zdarzy mi się pomyśleć, że jestem brzydka i że na nikogo nie zasługuje.

Posty [ 1 do 65 z 120 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026