A ja będę stała na stanowisku, które zresztą udowodnione jest i każdy specjalista to powie, że seks jest potrzebą FIZJOLOGICZNĄ. i dla kobiet, i dla mężczyzn. Kobiety dorabiają do tego ideologię.
No to się zgadzamy, tylko akurat właśnie tą "dorobioną ideologię" nazywam miłością (ew. zakochaniem).
Ale czy to znaczy ze caly seks musi byc w atmosferze milosci? Ja tam wole uprawiac seks dla zabawy. Milosc okazuje sie przez codziennosc i czyny, a nie wielkie kocham cie przy kazdym cukierkowo-serduszkowym stosunku.
Nie MUSI, ale MOŻE, jeśli ktoś tak woli, bo taką ma wrażliwość i preferencje, Ty wolisz tak i OK, ktoś inny inaczej. Po to są różne możliwości, żeby każdy miał co mu pasuje - ważne tylko, żeby się w miarę dobrać i np. romantyczka chcąca "słodkiego" seksu nie wylądowała z facetem, dla którego bez perwersji to nie seks (albo odwrotnie
)
Jesli potrzeby seksualne bylyby tylko i wylacznie wyznacznikiem uczuc wyzszych to nie czulibysmy ich nie bedac zauroczeni/zakochani. A jakos czujemy. Nie realizujemy, ale odczuwamy fizyczna potrzebe.
Czyli to tu jest pies pogrzebany... Nie będę już szukac dokładnych słów autorki, ale napisała, ze właśnie NIE, nie czuje tych potrzeb, jeśli nie jest zakochana seks może dla niej nie istnieć, nie myśli o nim, nie potrzebuje. I mam tak samo, więc wiem o co chodzi - dla takich osób seks bez uczuciowej otoczki jest rownie atrakcyjny, jak z przedmiotem
I dla mnie to nie jest kwestia żadnej "porządnosci", siły ani nawet rozsądku, to nie jest żadna zasługa, że czuję tak a nie inaczej, bo inaczej nie potrafię i już. Dlatego nawet z oboma panami się po części zgadzam, bo wniosek mamy wszyscy ten sam: "propozycja" musi być atrakcyjna. Po prostu to, jaka jest dla kogo atrakcyjna i jakie są kryteria, określamy sami.
Facet jak uprawia seks to mysli o seksie.
Jak oglada mecz to mysli o meczu.
Jak mysli ze kocha to wtedy odczuwa uczucie.
Proste.
Zreszta kobiety niektore maja podobnie (wiem po sobie).
No i tu tez zgoda - bo niektóre mają, a niektóre nie
I dlatego te, które mają inaczej, mają tez inne podejście do seksu.