Witam Panie.
Podpowiedźcie, gdzie szukacie facetów, męzów? Ja szukam dziewczyny,żony,ale może nie w tych miejscach co trzeba
. Mam 34 lata.
Pozdr.
Podobne tematy
Hm.... wiesz, jakoś sami się znajdują, tak po prostu:)
Ja też nie uważam, żeby "szukanie męża" to było coś co zajmuje każdą kobietę
To powinno dziać się spontanicznie, a nie za sprawą wyławiania z tłumu potencjalnych kandydatów i rozpatrywania ich szans na stanie sie mężem. Miłość nadchodzi czasem w najmniej oczekiwanej chwili, "szukanie" jej na siłe może przynieśc odwrotny skutek.
Ja znalazłam w internecie...
mój sam się znalazł;) zupełnym przypadkiem.
Nie ma miejsc gwarantujących znalezienie dobrego partnera. Jedyne co mogę doradzić to żeby nie szukać na siłę;)
Zazwyczaj sie znajduja jak sie ich nie szuka.
Gdzie? Wszedzie. ![]()
Nie znam takich co szukaja, to nie odpowiem. Moj sie znalazl sam ![]()
Niby wszędzie ale pewnie najłatwiej poznać kogoś, szkoła, studia ewentualnie praca albo jakaś impreza.
Podobno pojawia się ktos niespodziewanie i już zostaeje ciekawe...
Mój też się sam znalazł.... gdy przestałam szukać
Bardzo ciekawe pytanie ![]()
ja mam 36 lat i szukam na portalach randkowych
No właśnie, obecnie znam mnóstwo par, również małżeństw, które poznały się przez internet. O ile 7-10 lat temu była to rzadkość i było to dziwne, teraz stało się normą.
Jeśli chodzi o Internet to może nie tylko wiesz na portalach randkowych , ale też na forach tematycznych - udzielasz się na forum, które jest Twoją pasją, hobby, bądź też jakiś problem - i tam już masz jakieś wspólne odniesienie i większa szanse na relację.
Tak. może napiszemy kto gdzie poznał swoje aktualne połówki jak i też byłych chłopaków?:D
Zaczynam :
- pub (do którego często chodziłam i on też)
- impreza urodzinowa (on był solenizantem , a ja przyszłam z przyjaciółką jako osoba towarzysząca)
- mecz (on grał w piłkę)
- praca
Czyli jednak dość popularnie zapoznałam ich..;)
Hmmm...gdzie poznalam meza czy wszystkich moich eks-partnerow wlacznie z mezem?
Bo to roznica.
Meza poznalam w pubie (najgorszymw edlug mnie miejscem gdzie mozna spotkac partnera zyciowego
)
Ja swojego męża poznałam przez internet. Umówiliśmy się na randkę, potem na kolejne.
Najważniejsze, że ja wcale nie nastawiałam się na coś poważnego. Ot miałam ochotę na nawiązanie nowych znajomości i rozrywkę z facetami. Kto by przypuszczał, że ta rozrywka skończy się po spotkaniu z jednym facetem (na resztę już nie miałam ochoty) i będzie miała finał przy ołtarzu ![]()
Pierwszy partner - przed pubem, zaczepiłyśmy z koleżankami przechodzących ulicą chłopaków, żeby nam pomogli otworzyć szampana
Drugi partner - w pracy.
Trzeci partner - przez internet, byłam akurat u koleżanki w innym mieście, ona szła się kąpać i włączyła GG ("Masz, pogadaj z moim kumplem, żebyś się nie nudziła") ![]()
Mąż - internet, forum zawodowe.
a ja na targach handlowych za granica. I nie ja jego szukalam tylko on mnie..bo to Czech z dziada pradziada;)
A ja chciałabym w końcu poznać kogoś ale już nie wiem gdzie ... Poznałam pewnego faceta
narazie piszemy tylko SMSy i czasami zadzwoni do mnie . Ale dla mnie szukanie w internecie to wielka nie wiadoma...
Pierwszy partner - chłopak z sasiedztwa,
Drugi - kolega ze szkoły
Trzeci - mąż - znajomy znajomego znajomej
Pierwsze spotkanie na imprezie urodzinowej przyjaciółki:)
Szczerze powiedziawszy, to ja się cieszę, że swojego faceta znalazlam 6 lat temu, bo te co szukają obecnie mają cholernie cieżki orzech do zgryzienia
Przedtem jak się szlo do pubu - klubu - dyskoteki - to przy drzwiach/ barze/ pod ścianą stal wianuszek panów i lustrował "lasencje", teraz sytuacja jest odwrotna - cały klub kobietek, a facetów jak na lekarstwo,a i większość z nich z grzywką a'la Justin Biber
Powodzenia dla szukających ![]()
Facetfacet jak znalazlam swojego partnera na portalu randkowym i jestem juz z nim 2,5 roku i nie zaluje ze go tam poznalam.Niestety raczej nie moge napisac dokladnie gdzie bo pewnie regulamin na to nie pozwala.Ale zycze szczescia i wytrwalosci by trafic na odpowiednia dziewczyne .:)
Ja swojego ostatniego chłopaka znalazłam na forum.;)
A wcześniejsi:
Przez koleżanki, przez fotke pl, przez szkole.;)
Męża jeszcze nie mam.:p
Ja poznałam byłego narzeczonego... w sklepie:) On był sprzedawcą, a ja klientką. Także każde miejsce jest dobre, kiedy się spotka kogoś, kto nas przyciąga.
22 2012-11-04 18:03:02 Ostatnio edytowany przez flores18261 (2012-11-04 18:08:51)
Mówi się , że nie zna się dnia i godziny... Ja kiedyś poznałam faceta nawet w kościele ale żonaty. Każdy ma swoje przeznaczenie ![]()
Przez internet także, ale nie na portalach randkowych, bo tam nie idzie.
Przez pójście z nudów do pubu i z nudów gapienie się na dziewczynę,
Przez kurs dokształcający i uporczywe patrzenie na czyjeś kobiece nogi,
Przez to forum również idzie kogoś poznać,
Przez chodzenie do biblioteki codziennie o 8 rano, bo ona tam zawsze była,
Tak mniej więcej.
Chcesz się pojawiać w miejscach gdzie kobiety szukają mężów dlatego pytasz?
Zalezy jaka kobieta z charakteru itd ma być Twoją żoną.Taka która lubi imprezki,spotkania towarzyskie to w dyskotekach i tak mozna wymieniać bo to praktycznie wszedzie.A jak to w zyciu bywa to zazwyczaj w najmniej oczekiwanym momencie-tzw.przeznaczenie czyli nic na siłę.
PS.A gdzie mozna spotkać normalnego,faceta z hobby ,ambitnego ...nie istnieją.
25 2012-11-04 19:11:02 Ostatnio edytowany przez Sandra77 (2012-11-04 19:13:17)
Myślę,że nie będę oryginalna jak ci napiszę,że szukanie na siłę drugiej połowy przynosi odwrotny skutek.Czasem czeka się na coś i nic się nie dzieje a czasem całkiem przypadkiem Bumm! I jest. Ja swojego męża poznałam chyba najoryginalniej ze wszystkich opisanych tu historii, bo przez czat ale na komórkach. Było to dawno temu i powiem wam,że to był hardcore
Żadne z nas nie widziało drugiego wcześniej na oczy tylko rozmawialiśmy ze sobą przez telefon.
p.s.-k.ines mój ma hobby i nie jest to picie ![]()
facet kobiety nie szukają mężów oni po prostu się zjawiają.
Tak prawdziwi faceci nie istnieja albo maja juz drugą połówkę :-)
27 2012-11-04 19:37:17 Ostatnio edytowany przez smutna123 (2012-11-04 19:50:44)
Ja nie szukałam. Sam się znalazł. Stwierdziłam, co mi tam- przygarnę go
<hehe>
Ciekawe pytanie, bo nie wiedziałam, że mogą istnieć określone miejsca na szukanie kandydatów na męża ![]()
mojego przyszlego meza znalazlam, znaczy sie on mnie znalazl na naszaklasa.pl
Tak prawdziwi faceci nie istnieja albo maja juz drugą połówkę :-)
Twierdzisz to na podstawie swoich doświadczeń i uogólniasz do miliardów mężczyzn. Super ![]()
Inna powie - są prawdziwi faceci, ambitni itp. i to będzie znaczyło, że każdy taki jest ![]()
k.iness napisał/a:Tak prawdziwi faceci nie istnieja albo maja juz drugą połówkę :-)
Twierdzisz to na podstawie swoich doświadczeń i uogólniasz do miliardów mężczyzn. Super
Inna powie - są prawdziwi faceci, ambitni itp. i to będzie znaczyło, że każdy taki jest
Yhy Remi tak sobie tłumacz :-)
k.iness napisał/a:Tak prawdziwi faceci nie istnieja albo maja juz drugą połówkę :-)
Twierdzisz to na podstawie swoich doświadczeń i uogólniasz do miliardów mężczyzn. Super
Inna powie - są prawdziwi faceci, ambitni itp. i to będzie znaczyło, że każdy taki jest
Nie ma prawdziwych facetów Remi, to gorzka , brutalna prawda ( poza nielicznymi wyjatkami na tym forum
) )
Ale, tak na serio; to chyba dzieje sie samo, oczywiscie temu "by działo sie" trzeba troche pomóc i tylko tyle mozemy - pomóc losowi, bo w kwestiach matrymonialnych bardzo malutko zalezy od nas samych. Nauka, praca, kariera na to mamy jakis wpływ ale na uczucia i zwiazki żadnego lub prawie żadnego. Moja ciotka męża spotkała na ulicy (małzeństwem są takim sobie), mama na potańcówce (tak mówiło sie kiedyś) i tata oswiadczył sie jej w tego samego wieczora , choć mama sądziła ze jest podchmielony i bredzi a slub wzieli po 7 mca znajomosci (ale małżeństwem są takim sobie- ale w sumie może być), dziadek był kuzynem babci ( małżeństwem byli mniej niż takim sobie), kolezanka pozanła męza bo źle wystukała numer w komórce ( nie wiem jaki są małżeństwem )