netkobietyWszystkie działy
Styl życia i społeczeństwo kobiecym okiem

Dobro człowieka ponad dobro zwierzęcia - tak czy nie?

145 odpowiedzi11 442 wyświetleniazałożony przez Olinka, 27.11.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » Dobro człowieka ponad dobro zwierzęcia - tak czy nie?

Strony Poprzednia 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 130 z 146 ]

66

Odp: Dobro człowieka ponad dobro zwierzęcia - tak czy nie?

No właśnie są sytuacje gdy o wybór ciężko, ale są i takie gdzie wybór mamy, a nikt nie chce z tego korzystać. Uważam że mniejszym złem jest zjedzenie świnki która sobie żyła w normalnych warunkach niż to co dzieje się w hodowlach przemysłowych, to jest po prostu straszne i mało tego niezdrowe dla nas- ludzi, sami prowokujemy sytuacje w których potrzebujemy coraz to więcej leków.

67

Odp: Dobro człowieka ponad dobro zwierzęcia - tak czy nie?

in_ka
jestes zwierzeciem, ssakiem, kregowcem, piata malpa.

68 Ostatnio edytowany przez kicur (2014-11-29 01:40:32)

Odp: Dobro człowieka ponad dobro zwierzęcia - tak czy nie?
Małpa69 napisał/a:

Ty chyba nie czytasz dokładnie i mylisz posty jednych osób z postami drugich osób. Argumenty żadne? Poszłaś i przeczytałaś? Nie.

Kiciur Nina nie je mięsa.
Kobiety nie żyją dłużej bo używają kosmetyków, kobiety żyją dłużej ze względu na ich charakter co już dawno zbadano i wyciągnięto wnioski. Ot zwykła odżywka z formaldehydem, którego szkodliwość już dawno udowodniono, czemu nie został zakazany? Jak mówiłam każdego dnia od najmłodszych lat jesteśmy bombardowani szkodliwymi substancjami, ja się pytam dlaczego skoro według inki tak wiele jest robione aby zapobiegać nowotworom? To skoro tak wiele jest robione to czemu nie zrobiono tak oczywistych rzeczy jak ograniczenie tych świństw w jedzeniu, kosmetykach skoro wiele z nich ma potwierdzone działanie chorobtwórcze, wiele z nich jest zakazanych w innych krajach.

Kiciur mówisz że Nina korzysta z dóbr cywilizacji a tak broni zwierząt. Popatrz ty korzystasz ze zdobyczy drugiej wojny światowej, wynalazków które pochłonęły miliony ludzkich istnień idąc Twoim tokiem myślenia powinniśmy Cię nazwać faszystą.

Ja mówię tu o lekach. Ja nie chodzę na marsze niepodległości nie jestem przeciwnikiem cywilizacji ale pewnych idée fixe big_smile

69

Odp: Dobro człowieka ponad dobro zwierzęcia - tak czy nie?
Małpa69 napisał/a:

Kreatywność? Pooglądaj sobie gawrony co potrafią wymyśleć żeby rozłupać orzeszki, są zdolne do używania narzędzi, ależ to "głupie ptaszydła".

No właśnie kosmiczny świetnie powiedziane.

Już o tym raz pisałem. Umieją korzystać z tego co jest i to nie wszystkie. Pojedyncze okazy w świecie zwierząt liczącym miliony gatunków. Same nic nie tworzą i tego nie potrafią zrobić. To jest ta różnica. A to jest zasadnicza różnica. To, że mają podobne geny, budowę tkankową nie oznacza, że są takie same. Tak samo jak ludzie nie są tacy sami. Nie twórzmy absurdalnych teorii. Pies zostawiony sam sobie jak właściciel umrze gdzieś na wygwizdowie umrze, bo sam sobie jeść nie zrobi. Sam nic nie wytworzy. A człowiek tak. I to jest różnica. Ogromna. Wystarczy drobna różnica w dna żeby jedno stworzenie było gawronem już wspomnianym, a inne wróblem.

70

Odp: Dobro człowieka ponad dobro zwierzęcia - tak czy nie?
Marcjano napisał/a:
Małpa69 napisał/a:

Kreatywność? Pooglądaj sobie gawrony co potrafią wymyśleć żeby rozłupać orzeszki, są zdolne do używania narzędzi, ależ to "głupie ptaszydła".

No właśnie kosmiczny świetnie powiedziane.

Już o tym raz pisałem. Umieją korzystać z tego co jest i to nie wszystkie. Pojedyncze okazy w świecie zwierząt liczącym miliony gatunków. Same nic nie tworzą i tego nie potrafią zrobić. To jest ta różnica. A to jest zasadnicza różnica. To, że mają podobne geny, budowę tkankową nie oznacza, że są takie same. Tak samo jak ludzie nie są tacy sami. Nie twórzmy absurdalnych teorii. Pies zostawiony sam sobie jak właściciel umrze gdzieś na wygwizdowie umrze, bo sam sobie jeść nie zrobi. Sam nic nie wytworzy. A człowiek tak. I to jest różnica. Ogromna. Wystarczy drobna różnica w dna żeby jedno stworzenie było gawronem już wspomnianym, a inne wróblem.

Odejdę na chwilkę od tematu, prosząc o wybaczenie. Czy zwierzęta nic nie tworzą? Ciekawe zagadnienie... Malujące szympansy, słonie, delfiny przeczą tej tezie. Tworzą obrazy zwierzęce z własnej/nieprzymuszonej woli. Po prostu lubią to robić.

71

Odp: Dobro człowieka ponad dobro zwierzęcia - tak czy nie?
Wielbiciel Lidiji Bacic napisał/a:

Malujące szympansy, słonie, delfiny przeczą tej tezie. Tworzą obrazy zwierzęce z własnej/nieprzymuszonej woli. Po prostu lubią to robić.

Robią to też w warunkach naturalnych? wink
Czy tylko wtedy kiedy człowiek da im odpowiednie przedmioty?

72 Ostatnio edytowany przez Małpa69 (2014-11-29 12:15:21)

Odp: Dobro człowieka ponad dobro zwierzęcia - tak czy nie?

Ja to się zastanawiam czy niektózy to mają klapki na oczach czy co? Ja sobie nie wymyślam, wystarczy usiąść i poczytać by dowiedzieć się że taki kruk czy gawron, zdolne są do abstrakcyjnego myślenia, uczą się i z nabytej wiedzy korzystają to jest fakt naukowy, mają świetnie rozwinięty fragment mózgu odpowiedzialny za abstrakcyjne myślenie i kojarzenie faktów.

Gawrony i kruki nie tylko korzystają z tego co znajdą potrafią WYTWARZAĆ NARZĘDZIA.

Były badania które potwierdziły umiejętność abstrakcyjnego u wielu innych zwierząt w tym także u psów.

Nawet pająki potrafią zapamiętać jak otwiera się terrarium i co większe gatunki potrafią je sobie otworzyć, żeby wyjść.

Badania wykazały że psy potrafią zrozumieć nawet 3 tysiące słów, nie odpowiedzą nam, ale rozumieją nie tylko ton, ale i słowa, o ile oczywiście pies ma okazję je poznać, a nie wisi na łańcuchu.

Więc Kiciur raz jeszcze odsyłam do książek, zwierzęta potrafią tworzyć i myśleć abstrakcyjnie jest to fakt naukowy, a nie nasze wymysły. Luc wspomniane już gawrony nie potrzebują ludzkich narzędzi wytwarzają własne.

Tak w ramach ciekawostki. Niektórzy z Was wiedzą że mam ptaszniki, miewam też również karaluchy madagaskarskie bo pająki muszą coś jeść, a niestety sałaty nie jedzą. Co zrobiły moje karaluszki? Otóż aby nie wyłaziły, pojemnik w którym siedzą smaruje się wazeliną, wtedy nie są w stanie wejść do góry, jednocześnie aby miały dużo miejsca wkłada się wypraski od jajek, moje cudne karaluszki współpracując ze sobą, podniosły sobie te wypraski i zaczęły uciekać, sama byłam w szoku bo niby to tylko karaluch, a tu proszę jakie cwaniaki.

73

Odp: Dobro człowieka ponad dobro zwierzęcia - tak czy nie?
Małpa69 napisał/a:

Luc wspomniane już gawrony nie potrzebują ludzkich narzędzi wytwarzają własne.

Odnosiłam się wyłącznie do malowania wink

Nie neguję pewnych zdolności u zwierząt (swoiście rozumianej inteligencji, pewnej kreatywności nawet). Zresztą nieraz już o tym z Wielbicielem rozmawialiśmy.

74 Ostatnio edytowany przez Averyl (2014-11-29 12:24:56)

Odp: Dobro człowieka ponad dobro zwierzęcia - tak czy nie?

Dlaczego wyznacznikiem wyższość powinna być kreatywność i dlaczego kreatywność "ludzka"?

Zwierzęta potrafią budować np. termitiery. Potrafią tworzyć społeczności np. szczury tworzą szczepionkę na truciznę, jeden się poświęca zjada truciznę, a potem reszta zjada jego ciało i w ten sposób uodparnia się na trutkę.. Delfiny potrafią cieszyć się seksem, potrafią nawet, tak jak ludzie, zgwałcić samice. Potrafią kraść sobie jedzenie. Potrafią zabijać dzieci... itd
Zwierzęta mają dużo bardziej rozwinięte zmysły, które są ważniejsze dla adaptacji środowiskowej. Potrafią dostosować się do otoczenia - człowiek jak przeprowadza się do dużego miasta, mimo iż ma wszystko, długo aklimatyzuje się, pies jeśli się zgubi, potrafi sobie znaleźć jedzenie, bezpieczne miejsce. Potrafią się świetnie zorganizować, ludzie latami ćwiczą, by tak precyzyjnie, w tym samym momencie wykonać sekwencję ruchu, a orki robią to z łatwością orki (http).
Potrafią służyć człowiekowi za jedzenie, za opiekę, nie wykorzystują człowieka, nie znęcają się nad nim, w tym układzie są bardziej sprawiedliwe niż człowiek.
Często potrafią nawet zadbać o człowieka (np. pies przewodnik).

Tych przykładów można mnożyć, tylko po co. Co człowiek robi ze swoją inteligencją? Są wybitne jednostki, ale większość to średniacy albo idioci. Gdyby zastosować to samo kryterium do ludzi, to zostałaby garstka tych kreatywnych, tych co potrafią coś stworzyć - prawie każdy ma telefon, ale nie każdy umiałby zrobić telefon, nawet pewnie wiele osób nie umiałaby wytłumaczyć proste zasad fizyki, które sprawiają, że taki telefon działa.

75

Odp: Dobro człowieka ponad dobro zwierzęcia - tak czy nie?

Dokładnie, gdyby człowiekowi zabrać to co już zdobył, to żeby się z tego pozbierać potrzebowałby kilkusetek lat i mało kto potrafił by przeżyć w totalnej dziczy i wszystko sobie od nowa zrobić.

76

Odp: Dobro człowieka ponad dobro zwierzęcia - tak czy nie?

A ja nie rozumiem Waszego toku rozumowania. Kazda istota ma coś, jakąś cechę, umiejetność, której u innych brak. Czy to powoduje, że jest ...lepsza? To tak jakby porównywać żyrafę z delfinem: żyrafa ma długą szyję i z duzej wysokosci moze pobierać żywność. Czyli jest lepsza od delfina? A może to, ze on potrafi nurkować na długi czas i na spore głebokosci (a zyrafa nie) - daje nam podstawy twierdzić, że jest od zyrafy lepszy? Tak samo z porównywaniem ludzi i zwierząt. W swej zarozumiałosci uważamy (my - ludzie), że jestesmy lepsi, bo: mamy wyobraźnię, intelekt, mówimy, tworzymy. I odbieramy prawo do posiadania podobnych umiejetnosci (a moze dla nas niedostrzegalnych?) u innych istot. W swoim ograniczeniu wszystko klasyfikujemy podług siebie i na tego podstawie - jak tu widzimy - większość uważa sie za wyższych pod wzgledem rozwoju. To, ze potrafimy coś nie znaczy, że jesteśmy lepsi, bo nie potrafimy bardzo wielu rzeczy... Taka mrówka chocby jest od nas lepsza, bo potrafi udźwignąć ciężar kilkaset razy cięższy od niej samej. Jest lepsza? Gołąb potrafi bez ,,,nawigacji" ( smile ) wrócić tysiace kilometrów. Jest lepszy? Takie termity budują swoje kopce i zadziwiają majstersztykiem architektów. Są lepsze?
Drażniąco działaja mnie takie wykazywania wyższosci... Bo to bezpodstawne wywyższanie sie...
Tak na marginesie:

Marcjano napisał/a:

...Wystarczy drobna różnica w dna żeby jedno stworzenie było gawronem już wspomnianym, a inne wróblem.

Coś w tym jest smile
Czasami słuchając czy czytając niektórych mam wrażenie, że własnie tylko jakaś drobna róznica w DNA spowodowała, ze zachowują się i wyglądają jak ludzie, ale bliżej im wrażliwością do ukwiałów smile

77

Odp: Dobro człowieka ponad dobro zwierzęcia - tak czy nie?
Averyl napisał/a:

Dlaczego wyznacznikiem wyższość powinna być kreatywność i dlaczego kreatywność "ludzka"?

A dlaczego nie?

78

Odp: Dobro człowieka ponad dobro zwierzęcia - tak czy nie?
Iceni napisał/a:
Averyl napisał/a:

Dlaczego wyznacznikiem wyższość powinna być kreatywność i dlaczego kreatywność "ludzka"?

A dlaczego nie?

Dlatego, ze to bezpodstawne uzurpowanie sobie posiadania jedynego własciwego szablonu, podług którego ocenia sie innych.
Moze to bedzie bardzo uproszczone i karkołomne porównanie - i tu pojadę po bandzie - ale na takiej samej zasadzie "terroryści" z aktualnie panoszącego sie tzw. Państwa Islamskiego mają swój szablon według którego decydują kto jest lepszy, kto ma prawo zyć. I tych gorszych unicestwiają. A ich "szablon" został stworzony tylko na swój własny obraz i dla własnej korzysci. I według tego innowiercy - jako gorsi - zasługują od razu na smierć, nie ważne jakimi sa ludźmi i co robili w swoim zyciu. Nie budzi to Twojego sprzeciwu?
Tak samo jest z tym tutaj wyznacznikiem...

79 Ostatnio edytowany przez Averyl (2014-11-29 12:56:40)

Odp: Dobro człowieka ponad dobro zwierzęcia - tak czy nie?
Iceni napisał/a:
Averyl napisał/a:

Dlaczego wyznacznikiem wyższość powinna być kreatywność i dlaczego kreatywność "ludzka"?

A dlaczego nie?

Przeczytaj resztę mojej wypowiedzi i ostatnie zdanie Kosmicznego nicka o różnicach w DNA big_smile.

80 Ostatnio edytowany przez Iceni (2014-11-29 13:02:31)

Odp: Dobro człowieka ponad dobro zwierzęcia - tak czy nie?

Ale gdzie w tym sie przejawia to, ze zwierzęta są gorsze?
Idąc tym tropem powinniśmy pozbyć się wszystkich zwierząt domowych, bo to był największy eksperyment na zwierzetach.

Jedyną i słuszną drogą byłoby polowanie na dzikie zwierzęta.

A jeżeli ludzie i zwierzęta mają równe prawa, to za kotlet mielony powinniśmy odsiadywać 25lat.

Albo patrząc z tej "lepszej", zwierzęcej strony - powinniśmy móc mordować bezkarnie ludzi - bo przecież zwierzęta się nie karzą za to, że zabijają - ani przedstawicieli swojego gatunku, ani obcych.

Jednak  j a k i e s różnice pomiędzy nami są.

81

Odp: Dobro człowieka ponad dobro zwierzęcia - tak czy nie?

Problem Iceni polega na tym, że ludzie w całej swojej pazerności i zaślepieniu sami sobie grób kopią. Bo gdyby człowiek nie żarł za przeproszeniem ponad normę mięsa do każdego dosłownie posiłku, gdyby nie marnował żywności to być może zwierzęta hodowane byłyby w mniej przemysłowych warunkach, a jedząc mięso z takich hodowli ludzie sami robią sobie krzywdę bo jest ono nie tylko mniej wartościowe od mięsa zwierząt żyjących w lepszych warunkach, ale też bywa wręcz szkodliwe.

Człowiek nie ma umiaru, chce więcej, więcej i więcej, więcej niż ta planeta może mu dać.

82

Odp: Dobro człowieka ponad dobro zwierzęcia - tak czy nie?
Małpa69 napisał/a:

Człowiek nie ma umiaru, chce więcej, więcej i więcej, więcej niż ta planeta może mu dać.

może i dobrze, że nie ma umiaru wink
bo dzięki temu powstają wynalazki  i następuje rozwój cywilizacji
gdyby ten umiar miał pewno nadal siedzielibyśmy w ... jaskiniach albo na drzewach
a co do planety daje radę - bez paniki

83 Ostatnio edytowany przez Iceni (2014-11-29 14:19:17)

Odp: Dobro człowieka ponad dobro zwierzęcia - tak czy nie?

Ale ten problem sam się w końcu rozwiąże - jak zrobimy jeden krok za daleko to system się załamie. Natura potrafi się doskonale samoregulować.

Oczywiście lepiej by było, gdybyśmy zwierząt nie musieli wykorzystywać.. ale powiedz to milionom cukrzyków, którzy zawdzięczają dzisiejsze swoje życie tysiącom zwierząt uśmierconych podczas badań i milionom, których trzustki były uzywane do produkcji insuliny.

A dzisiejsze świńskie zastawki serca?

A pompa-proteza serca pomysłu Religi?  Jak wyobrażasz sobie dzieło Religi BEZ udziału zwierząt?

Ilu ludzi byłabyś w stanie ZABIC eksperymentami by uratować życie tysiącom innych, chorych ludzi?


Ładnie jest wierzyć w ideały, tyle że w życiu to się nie sprawdza...

84 Ostatnio edytowany przez Małpa69 (2014-11-29 14:25:27)

Odp: Dobro człowieka ponad dobro zwierzęcia - tak czy nie?

Iceni to wszystko prawda, tylko wiesz gdyby ktoś postawił mi przed nosem psa i powiedział "jesli go zabijesz, dostaniesz cudowny lek na coś tam co ci dolega" to nie zrobiłabym tego i piszę to mając odpowiednie doświadczenie w dziale życia zwanym choroba, nie uważam aby moje życie było warte więcej niż życie takiego psa.

Nie zabiłabym nikogo po to by ratować innych. Jak mówiłam wcześniej nie czuje się na siłach by wartościować które życie warte jest więcej.

Powiem jeszcze coś, nie czuje się również dość wielka by powiedzieć koniec z tymi eksperymentami, byłoby niezwykle trudnym by tak się stało, ale my jako istotny podobno rozumne, powinniśmy robić wszystko by jeśli już korzystamy ze zwierząt, zadawać im możliwie jak najmniej bólu i niepotrzebnego cierpienia, a to jak wiemy kuleje.

To samo tyczy się mięsa, człowiek zwykle musi je jeść, by zachować zdrowie, tylko jest zasadnicza różnica między zabiciem zwierzaka które dorastało sobie w normalnych warunkach, a tym co dzieje się w wielu hodowlach.

85

Odp: Dobro człowieka ponad dobro zwierzęcia - tak czy nie?
Małpa69 napisał/a:

Iceni to wszystko prawda, tylko wiesz gdyby ktoś postawił mi przed nosem psa i powiedział "jesli go zabijesz, dostaniesz cudowny lek na coś tam co ci dolega" to nie zrobiłabym tego i piszę to mając odpowiednie doświadczenie w dziale życia zwanym choroba, nie uważam aby moje życie było warte więcej niż życie takiego psa.

Nie zabiłabym nikogo po to by ratować innych. Jak mówiłam wcześniej nie czuje się na siłach by wartościować które życie warte jest więcej.

A gdyby ten lek miał uratować zycie twojeco męża/chłopaka/dziecka?
Serio, wybrałabyś teraz swojego psa za zycie swojego faceta?

86 Ostatnio edytowany przez kicur (2014-11-29 14:26:31)

Odp: Dobro człowieka ponad dobro zwierzęcia - tak czy nie?

O dobre podsumowanie inko smile
A teraz ciekawostka pewien paradoks zgodnie z prawem natury zwierzęta robią wszystko by przetrwać nie bacząc na konsekwencję człowiek robi to samo bo jest zwierzęciem. Np dinozaury na jakiś czas zmonopolizowały ziemię. Jak już wspomniała iceni gatunki mocniejsze wyparły słabsze. Ewolucja trwa. Teraz pytanie po co ratować gatunki które i tak by wyginęły bez nas(np misie koala, słownie już nie). Jeśli to robimy automatycznie udowadniamy tym samym swą wyższość. Tak samo ratując planetę przed zagładą np meteorytu.
Nas jest już ponad 7 miliardów a że małpko większość jednak nie żyje ponad stan a żywności pomimo to brakuje to znaczy że wcale tak dużo nie konsumujemy, Ja widzę inny problem mianowicie mianowicie  CO konsumujemy
Polacy np najwięcej jedzą wieprzowiny , ziemniaków a np. ryb, drobiu, ryżu  raczej unikają nie mówiąc już o np owocach morza. Których jednak trochę mamy. Pewien znany profesor stwierdził że lekarstwem na głód, a co za tym idzie zabiciem mniejszej ilości zwierząt, jest jedzenie robaków które są podobno nawet smaczne i zdrowe. A że natura chciała inaczej stąd wydają nam się obrzydliwe i tu jest pies pogrzebany czyli kolejny paradoks.
Ratując zwierzęta kosztem łamania praw natury znów udowadniamy swą wyższość wobec nich.

87

Odp: Dobro człowieka ponad dobro zwierzęcia - tak czy nie?

Iceni - uchwyciłaś częściowo moją myśl, chociaż nie wiem, czy tak samo interpretujemy to.

Zwierzęta nie są ani lepsze, ani gorszę, są po prostu inne, są różne między sobą, ale uważam, że każda forma życia ma prawo do swojego istnienia, że pojawiła się z istotnego powodu dla całego ekosystemu. Zwierzęta raczej nie robią masakry na wielką skalę, ludzie wymyślili i stosowali eugenikę.
Dyskutujemy o "mitycznej" inteligencji ludzkości, ale jeśli spojrzysz w statystyki, to większość ludzi żyje w ubóstwie (Azja, Afryka, Ameryka Południowa), nie ma dostępu do nauki, żyje w miejscu, gdzie prawo ustanawiają silniejsi (np. mafie narkotykowe, sytuacja w Korei Północnej), walczą o przetrwanie. Można byłoby powiedzieć jak zwierzęta, ale niestety oceniając to przez pryzmat ludzkich norm, gorzej niż zwierzęta (zwierzęta walczą głównie o przetrwanie, ludzi o dominację i zniszczenie).
Większość zwierząt, gdy są niekorzystne warunki organiczna rozmnażanie, człowiek dokładnie na odwrót - tam gdzie bieda, tam najwięcej dzieciaków, których nie da się wyżywić, nie można się nimi zaopiekować i często stają się ofiarami lub przestępcami w bardzo młodym wieku, nie rozwijają swojego intelektu. Gdzie w tym jakaś mądrość? Co z tego, że ludzie latają w kosmos, skoro nie można rozwiązać problemu głodu.
Nie chodzi to o klasyfikowanie, czy w takiej sytuacji człowiek, czy zwierze jest mądrzejsze, tylko o uznanie faktu, że zwierzęta też mają prawo do życia.

88

Odp: Dobro człowieka ponad dobro zwierzęcia - tak czy nie?
Iceni napisał/a:
Małpa69 napisał/a:

Iceni to wszystko prawda, tylko wiesz gdyby ktoś postawił mi przed nosem psa i powiedział "jesli go zabijesz, dostaniesz cudowny lek na coś tam co ci dolega" to nie zrobiłabym tego i piszę to mając odpowiednie doświadczenie w dziale życia zwanym choroba, nie uważam aby moje życie było warte więcej niż życie takiego psa.

Nie zabiłabym nikogo po to by ratować innych. Jak mówiłam wcześniej nie czuje się na siłach by wartościować które życie warte jest więcej.

A gdyby ten lek miał uratować zycie twojeco męża/chłopaka/dziecka?
Serio, wybrałabyś teraz swojego psa za zycie swojego faceta?

Nie mówiłam o moim psie bo to mógłby być dowolny pies, gdybym miała tego psa zabić swoim rękami to nie zrobiłabym tego nawet za cene życia mojego chłopaka. Nikogo i niczego w życiu nie zabiłam i nie zamierzam świadomie tego robić.

89

Odp: Dobro człowieka ponad dobro zwierzęcia - tak czy nie?
Averyl napisał/a:

Nie chodzi to o klasyfikowanie, czy w takiej sytuacji człowiek, czy zwierze jest mądrzejsze, tylko o uznanie faktu, że zwierzęta też mają prawo do życia.

OK, to powtórzę pytanie z postu wyżej - gdyby Twoja matka/siostra/córka/ zachorowała na serce i j e d y n y m ratunkiem byłoby wszczepienie zastawki świnskiej i to TY musiałabyś podjąć decyzję: wszczepić czy nie - to jaka byłaby twoja decyzja - zabijamy świnię, by uratować życie bliskiej ci osobie, czy pozwalamy jej umrzeć, by uratować zycie swini?

90 Ostatnio edytowany przez Iceni (2014-11-29 14:37:42)

Odp: Dobro człowieka ponad dobro zwierzęcia - tak czy nie?
Małpa69 napisał/a:
Iceni napisał/a:
Małpa69 napisał/a:

Iceni to wszystko prawda, tylko wiesz gdyby ktoś postawił mi przed nosem psa i powiedział "jesli go zabijesz, dostaniesz cudowny lek na coś tam co ci dolega" to nie zrobiłabym tego i piszę to mając odpowiednie doświadczenie w dziale życia zwanym choroba, nie uważam aby moje życie było warte więcej niż życie takiego psa.

Nie zabiłabym nikogo po to by ratować innych. Jak mówiłam wcześniej nie czuje się na siłach by wartościować które życie warte jest więcej.

A gdyby ten lek miał uratować zycie twojeco męża/chłopaka/dziecka?
Serio, wybrałabyś teraz swojego psa za zycie swojego faceta?

Nie mówiłam o moim psie bo to mógłby być dowolny pies, gdybym miała tego psa zabić swoim rękami to nie zrobiłabym tego nawet za cene życia mojego chłopaka. Nikogo i niczego w życiu nie zabiłam i nie zamierzam świadomie tego robić.

mięsa też nie jesz? Skórzanych butów nie nosisz? Bandycie też pozwolisz chłopaka zabić, by świadomie nikomu smierci nie zadać?

To nie wiem, czy cię podziwiać, czy uważać za dziwaczke, bo gdyby chodziło o zycie na przykład  mojej córki to w jej obronie zabiłabym nawet jesli miałabym zagryźć kogos własnymi zębami.


Osobiście nie wyobrażam sobie jak stajesz przy łóżku swojej chorej matki i mówisz jej, ze jak straci przytomnośc to się na wszczepienie wspomnianej zastawki nie zgodzisz w jej imieniu, bo żadna swinia nie straci życia dla twojej matki, bo to niezgodne z twoim sumieniem...

Dla mnie to jakiś absurd.

91 Ostatnio edytowany przez Małpa69 (2014-11-29 14:39:31)

Odp: Dobro człowieka ponad dobro zwierzęcia - tak czy nie?

Iceni codziennie zabija się tysiące świń więc taka decyzja to czysta abstrakcja bo zastawkę można wziąć ze świni która i tak zostałaby zabita.

Gdybym miała zabić konkretne zwierze po to by ratować człowieka nie zrobiłabym tego. Gdyby była wojna i nie byłoby co jeść i jedynym ratunkiem dla mnie i mojej rodziny byłoby zjedzenie naszego psa to również bym tego nie zrobiła. Nie wartościuje życia na lepsze i gorsze i nie zamierzam tego robić, życie to życie.

I tak jak mówiłam jeśli człowiek ma zabijać zwierzęta, jeśli ma na nich zdobywać wiedzę to po prostu niech przynajmniej robi to w sposób jak najbardziej humanitarny, bez powodowania zbędnego bólu i cierpienia. Za tym właśnie jestem- nie powodować bólu i cierpienia którego można uniknąć, a wiele można zachowując nadal hodowlę mięsa czy tworzenie leków.

Iceni bandyta to bandyta on atakuje moją rodzine a co zrobił mi pies? Co Ty wymyślasz? Jakie jest porównanie do zabicia w obronie własnej a zabicie kogoś kto Ci nic nie zrobił?

92 Ostatnio edytowany przez Iceni (2014-11-29 14:45:34)

Odp: Dobro człowieka ponad dobro zwierzęcia - tak czy nie?

A co to za argument, że codziennie zabija się tysiące świń? Znaczy, ze jak giną ich miliony, to jedna dodatkowa nie gra roli?


A czy byś swojego psa z głodu nie zjadła... wiesz, póki jesteś najedzona, to twoje przekonanie nie jest do końca wiarygodne ;P


Nie ma różnicy o tyle, że i w tym, i w tym przypadku chodzi o ratowanie swojego zycia. Może TY jesteś w stanie oddać SWOJE zycieza zycie swojego psa, może dla ciebie ono ma większe znaczenie niż zycie twoich bliskich.

Dla mnie nie.  I nie pozwolę sobie odebrać prawa do ochrony życia i zdrowia moich bliskich dla jakichś ideałów. Ja będę zabijąc jeżeli przyjdzie taka konieczność - bez róznicy czy będą to ludzie czy zwierzęta.

93 Ostatnio edytowany przez Małpa69 (2014-11-29 14:43:10)

Odp: Dobro człowieka ponad dobro zwierzęcia - tak czy nie?

Wyobraź sobie, że wiem co to głód i jakoś nikogo nie zjadłam mimo że miałam zwierzaki pod ręką, ba dla zwierzaków na jedzenie było, ja mogłam nie jeść.

Iceni nie mam wpływu na los tych świń.

94

Odp: Dobro człowieka ponad dobro zwierzęcia - tak czy nie?
Małpa69 napisał/a:

Iceni codziennie zabija się tysiące świń więc taka decyzja to czysta abstrakcja bo zastawkę można wziąć ze świni która i tak zostałaby zabita.

wygodne podejście...

Małpa69 napisał/a:

Gdybym miała zabić konkretne zwierze po to by ratować człowieka nie zrobiłabym tego. Gdyby była wojna i nie byłoby co jeść i jedynym ratunkiem dla mnie i mojej rodziny byłoby zjedzenie naszego psa to również bym tego nie zrobiła. Nie wartościuje życia na lepsze i gorsze i nie zamierzam tego robić, życie to życie.

no to już smutne jest ...

Małpa69 napisał/a:

I tak jak mówiłam jeśli człowiek ma zabijać zwierzęta, jeśli ma na nich zdobywać wiedzę to po prostu niech przynajmniej robi to w sposób jak najbardziej humanitarny, bez powodowania zbędnego bólu i cierpienia. Za tym właśnie jestem- nie powodować bólu i cierpienia którego można uniknąć, a wiele można zachowując nadal hodowlę mięsa czy tworzenie leków.

a tutaj zgadzam się

Małpa69 napisał/a:

Iceni bandyta to bandyta on atakuje moją rodzine a co zrobił mi pies? Co Ty wymyślasz? Jakie jest porównanie do zabicia w obronie własnej a zabicie kogoś kto Ci nic nie zrobił?

i znowu jednak - rozczarowanie

95

Odp: Dobro człowieka ponad dobro zwierzęcia - tak czy nie?
Iceni napisał/a:

I nie pozwolę sobie odebrać prawa do ochrony życia i zdrowia moich bliskich dla jakichś ideałów. Ja będę zabijąc jeżeli przyjdzie taka konieczność - bez róznicy czy będą to ludzie czy zwierzęta.

Iceni, nie jesteś osamotniona wink

96 Ostatnio edytowany przez Małpa69 (2014-11-29 14:51:06)

Odp: Dobro człowieka ponad dobro zwierzęcia - tak czy nie?

Inko nie widzisz różnicy w zabiciu kogoś kto Cię atakuje, a zabiciu psa który nic Ci nie zrobił? To jest dopiero smutne.

Przecież mój pies je mięso, Mój je mięso, różnica jest taka że ja kupuję dla nich kurczaka który chodził sobie po podwórku i jadł robale, a miliony ludzi kupują takiego który siedział ściśnięty w klatce i się męczył. Kiedy można wybrać mniejsze zło to warto to zrobić i nikt mi nie wmówi że nie.

Iceni ja swojej rodziny również będę bronić tak samo jak zwierze broniłoby swojej. Mi chodzi TYLKO O TO BY UNIKAĆ TEGO CO NIEPOTRZEBNE, NIEPOTRZEBNEGO BÓLU I CIERPIENIA. A swojego psa nie zabije by nakarmić rodzinę, bo to przyjaciel członek stada, gdyby moje dziecko było głodne, a w pobliżu chodziłby jakiś zwierzak, tak zabiłabym, zwierze zrobiłoby to samo, ale tak aby ciepriało mozliwie jak najmniej i by nic się nie zmarnowało, to taka mała subtelna różnica.

97

Odp: Dobro człowieka ponad dobro zwierzęcia - tak czy nie?

Małpo... ty wiesz co to głód... musiałaś przebijać się miesiąc przez zimowa tundrę? Przeżyłaś głód wojenny?
W naszej rzeczywistości nie da się być TAK głodnym (przynajmniej jeszcze [lub już]) by jeść psy. Ale ciekawe czy tak samo byłabyś skłonna oszczędzić życie kurczaka. 

Umrzeć z głodu na kurzej fermie to głupota a nie wyczyn big_smile

98 Ostatnio edytowany przez Małpa69 (2014-11-29 14:55:30)

Odp: Dobro człowieka ponad dobro zwierzęcia - tak czy nie?

Przeczytaj Iceni to co napisałam wyżej

Dodam jeszcze, żem oje dziecko będzie jadło mięso i do 18 roku życia nawet gdyby nie chciało to będzie je jeść przymusowo, bo jest potrzebne, tak jak niektóre zwierzęta muszą jeść mięso tak i ludzie. Tylko ponownie kupię kurczaka czy prosiaka u gospodarza który ma trochę kurczaków i trochę prosiaków, takiego który żył w normalnych warunkach. Po prostu jeśli masz zabić, zabij, w końcu dla zdrowia człowiek mięso jeść powinien, ale bez znęcania się, a hodowle przemysłowe tym właśnie są.

Masz tworzyć leki, twórz, ale tak aby te zwierzęta cierpiały możliwie jak najmniej.

99 Ostatnio edytowany przez in_ka (2014-11-29 15:01:00)

Odp: Dobro człowieka ponad dobro zwierzęcia - tak czy nie?
Małpa69 napisał/a:

Inko nie widzisz różnicy w zabiciu kogoś kto Cię atakuje, a zabiciu psa który nic Ci nie zrobił? To jest dopiero smutne.

Małpa 69 napisał/a:

Gdybym miała zabić konkretne zwierze po to by ratować człowieka nie zrobiłabym tego. Gdyby była wojna i nie byłoby co jeść i jedynym ratunkiem dla mnie i mojej rodziny byłoby zjedzenie naszego psa to również bym tego nie zrobiła. Nie wartościuje życia na lepsze i gorsze i nie zamierzam tego robić, życie to życie.

smutne bardzo

Małpo coś ci się miesza - tylko co? i po co?

twoje wypowiedzi są mało logiczne

tutaj bym nie zabiła - tutaj jednak zjem
ale jak kupię u gospodarza to już dobrze a jak gdzie indziej, to źle
jest takie powiedzenie - nie można być trochę w ciąży a u ciebie widzę, taką potrzebę

100

Odp: Dobro człowieka ponad dobro zwierzęcia - tak czy nie?

Małpo, ja już gdzieś na samym początku, na pierwszej stronie tej dyskusji napisałam, ze dopuszczam eksperymenty na zwierzętach, ale w uzasadnionych przypadkach i dla dobra tzw nauki, a nie by obnizyć koszty produkcji.

Ponadto ja nie widzę róznicy pomiędzy zabiciem kurczaka na obiad a zabiciem psa bo kurczaka zabrakło tongue

Przepraszam, ze napiszę to może brutalnie, ale to żadna chwała, ze nie zjadłabyś psa nawet z drastycznego głodu w momencie kiedy bez zadnych oporów rzucasz na patelnie kolejną pierś z kurczaka tłumaczac się tym, ze one sobie żyły w szczęściu jedzac robaczki i skubiąc trawke. To jest czysta hipokryzja! Tym samym tokiem rozumowania ja mogę napisać, ze mam prawo zjesc psa sąsiadki bo całe zycie spędził wesoło hasając po ogródku, jedzac najlepsza szynkę i bawiąc się piłką - robie mniejsze zło, bo zjadam "szczęsliwego psa" niż gdybym zjadła psa żyjącego na łancuchy?

101

Odp: Dobro człowieka ponad dobro zwierzęcia - tak czy nie?

Iceni, popadasz w skrajności.

Ja podałam przykład na to by unikać bezsensownego cierpienia, co ma do tego pies na łańcuchu, to mało prawdopodobne żebyśmy musieli zjadać psy, czy swoje, czy sąsiadów.

Mi chodzi tylko o ty by nie robić krzywdy i nie sprawiać bólu gdy nie jest to konieczne, nie jest konieczne hodowanie zwierząt w bestialskich warunkach.

102

Odp: Dobro człowieka ponad dobro zwierzęcia - tak czy nie?
Iceni napisał/a:

To jest czysta hipokryzja!

o dzięki Iceni - właśnie o to słowo mi chodziło

103 Ostatnio edytowany przez Małpa69 (2014-11-29 15:08:43)

Odp: Dobro człowieka ponad dobro zwierzęcia - tak czy nie?

Inko nie jem mięsa tak dla Twojej wiadomości, robię je jedynie dla swojej rodziny.

Nie zabiję swojego psa, chomika i czego tam jeszcze. Obcego dla rodziny tak gdybym na prawdę musiała, dla rodziny, dla siebie nie.

104

Odp: Dobro człowieka ponad dobro zwierzęcia - tak czy nie?
Małpa69 napisał/a:

Inko nie jem mięsa tak dla Twojej wiadomości, robię je jedynie dla swojej rodziny.

Nie zabiję swojego psa, chomika i czego tam jeszcze. Obcego dla rodziny tak gdybym na prawdę musiała, dla rodziny, dla siebie nie.

to, że nie jesz mięsa jest dla mnie zupełnie normalne - taki twój wybór

jednak zabiłabyś ... hmm no to jednak, zmiana w poglądach
czyli dajesz sobie prawo zabicia
a innym odmawiasz?

105 Ostatnio edytowany przez Małpa69 (2014-11-29 15:17:53)

Odp: Dobro człowieka ponad dobro zwierzęcia - tak czy nie?

Inko czy jak komuś czegoś odmawiam? Czy ja gdzieś napisałam żeby tych leków nie testować albo nie jeść mięsa? NIE

Ale jednocześnie uważam że możemy robić wszystko by zwierzęta cierpiały jak najmniej. Ludzie potrzebują leków i mięsa, to nie ulega wątpliwości, możemy jednak minimalizować ból jaki sprawiamy. I tylko o to mi chodzi. O to by patrząc na świnie nie widzieć tylko bekonu.

106

Odp: Dobro człowieka ponad dobro zwierzęcia - tak czy nie?
Małpa69 napisał/a:

Ale jednocześnie uważam że możemy robić wszystko by zwierzęta cierpiały jak najmniej. Ludzie potrzebują leków i mięsa, to nie ulega wątpliwości, możemy jednak minimalizować ból jaki sprawiamy. I tylko o to mi chodzi.

ok, ja też uważam, że należy szanować zwierzęta i tam gdzie można oszczędzać im cierpienia

107 Ostatnio edytowany przez Małpa69 (2014-11-29 15:24:34)

Odp: Dobro człowieka ponad dobro zwierzęcia - tak czy nie?

No i Inko tylko o to mi chodziło o nic więcej, nie wiem po co była ta cała dyskusja.

Ja jestem tego zdania że jedzmy i leczmy, ale unikajmy niepotrzebnego cierpienia i nie patrzmy na zwierzęta tylko jak na potencjalne źródło jedzenia i materiału do badań, bo dla mnie są czymś więcej, czują, myślą, sprawianie im bólu tam gdzie można go uniknąć to zwykłe bestialstwo. Gdzie nie można, cóż życie.

Czasami życie wymaga od nas poświęceń, również zwierząt, jednak wciąż w wielu miejscach zabija się niepotrzebnie lub zabija się okrutnie, a tego możnaby uniknąć.

108

Odp: Dobro człowieka ponad dobro zwierzęcia - tak czy nie?
Małpa69 napisał/a:

No i Inko tylko o to mi chodziło o nic więcej, nie wiem po co była ta cała dyskusja.

może żeby dojść do tego miejsca, przedstawiając swoje poglądy w wątku
Dobro człowieka ponad dobro zwierzęcia - tak czy nie?

109

Odp: Dobro człowieka ponad dobro zwierzęcia - tak czy nie?

Myśle że można było do tego dojść dobrą stronę wcześniej tongue

110 Ostatnio edytowany przez Iceni (2014-11-29 15:35:58)

Odp: Dobro człowieka ponad dobro zwierzęcia - tak czy nie?

No ja napisałam coś takiego na pierwszej stronie "Postęp wymaga ofiar, ważne by było ich jak najmniej" i tego się będę trzymać.

Problem może w tym, że każdy może sobie pewne wypowiedzi interpretować na swój sposób, nie da się wszystkiego zamknąc w dwóch zdaniach - stąd dyskusja toczy się róznymi torami wink

111

Odp: Dobro człowieka ponad dobro zwierzęcia - tak czy nie?
Iceni napisał/a:
Averyl napisał/a:

Nie chodzi to o klasyfikowanie, czy w takiej sytuacji człowiek, czy zwierze jest mądrzejsze, tylko o uznanie faktu, że zwierzęta też mają prawo do życia.

OK, to powtórzę pytanie z postu wyżej - gdyby Twoja matka/siostra/córka/ zachorowała na serce i j e d y n y m ratunkiem byłoby wszczepienie zastawki świnskiej i to TY musiałabyś podjąć decyzję: wszczepić czy nie - to jaka byłaby twoja decyzja - zabijamy świnię, by uratować życie bliskiej ci osobie, czy pozwalamy jej umrzeć, by uratować zycie swini?

Iceni - prawdziwą odpowiedź poznałabym, gdybym stanęła przed takim dylematem. Tego typu wybory mieli ludzie np. w czasie wojny, napisano już wiele o moralności, o wyborach osobistych.
Mogę Ci przedstawić moje poglądy- opowiadam się za pokojem na świecie, nie wierzę w Boga, ale chce, by w moim życiu były wartości wyższe, nie chciałabym poświęcać cudzego życia (ani człowieka, ani zwierzęcia) dla siebie. Moje dziecko ma już 14 lat i już ma pewne swoje poglądy, myślę, że w takiej sytuacji brałabym po uwagę zdanie dziecka, ojca, rodziny; dorośli ludzie sami mają prawo decydować o sobie, więc respektowałabym ich wolę.
To nie jest tak, że żyje w świecie zupełnie bez zabijania, nawet jeśli nie jem mięsa, to nie jestem w stanie wyeliminować wszystkich produktów zwierzęcy, czy testowanych na zwierzętach, czy nie szkodzić innym zwierzętom i właśnie dlatego uważam, że świat powinien rozwijać się szanując przyrodę, tam gdzie się da powinno się eliminować niepotrzebne cierpienie, przesadną eksploatację środowiska. Jeśli mam wybór, podejmuje decyzję zgodne z moim światopoglądem, jeśli nie mam wyboru - to pozostaje mi świadomość, że coś jest złe, że trzeba szukać lepszych rozwiązań, nie pozostaje obojętna.

Iceni - stojąc przed półką w sklepie zastanawiasz się nad tym który produkt wybrać, jesteś skłonna zrezygnować z jakieś przyjemności, poświęcić coś ze swojego prawa/przywileju na rzecz jakieś idei/czy realnego cierpienia?

112

Odp: Dobro człowieka ponad dobro zwierzęcia - tak czy nie?

Cóż to prawda są tematy w których ciężko powiedzieć po prostu tak lub nie i nie dodać żadnego ale.

Ja nadal uważam, że zwierzęta są wartościowe, zdolne do uczuć, bo przecież one tak jak i my bronią młodych za wszelką cenę. Lecząc się i jedząc mięso walczymy po prostu o przetrwanie tak jak robią to zwierzęta, ważne jest jednak to by robić to tylko wtedy gdy jest to konieczne, nie zabijać i nie dostarczać cierpień które nie mają nic na celu, a same zapewne wiecie ile jest przypadków gdy człowiek zabił bo tak, po prostu... tego nie powinno być, zabić bo zabić, to zwykły idiotyzm, a jeśli ma to nakarmić lub ratować to już jest inna sytuacja, to po prostu nasza walka o byt, ale nie musimy przy tej walce w pogoni za zyskiem (a to robią pewne firmy) być okrutni, tak samo jest zresztą na relacji człowiek- człowiek, dla zysku wielu ludzi jest gotowych zrobić wszystko, a życie ma za nic i to zwierzęce jak i to ludzkie, przykre.

113 Ostatnio edytowany przez kosmiczny nick (2014-11-29 15:44:43)

Odp: Dobro człowieka ponad dobro zwierzęcia - tak czy nie?
Iceni napisał/a:

No ja napisałam coś takiego na pierwszej stronie "Postęp wymaga ofiar, ważne by było ich jak najmniej" i tego się będę trzymać.

Problem może w tym, że każdy może sobie pewne wypowiedzi interpretować na swój sposób, nie da się wszystkiego zamknąc w dwóch zdaniach - stąd dyskusja toczy się róznymi torami wink

Różnymi torami i - jak widzimy - często prowadzącymi "na czołówkę" smile
Nie ma co sie tu zwalczać... Są zawsze sytuacje ekstremalne, w których sami weryfikujemy dotychczasowe prawdy i przyjmujemy odmienne niz dotychczas stanowisko. W zasadzie w naszych pokręconych czasach - póki co - takie skrajne momenty nie występują.
Tak czy tak, dobrze miec jakieś w miarę wyklarowane spojrzenie na to zagadnienie. Motywy, które nami kierują i uzasadnienia za czy przeciw są - jak tu widać - często bardzo rózne i czasami nawet nieporównywalne...
Nie wdajac sie w polemikę powtórzę wiec swoje stanowisko, odpowiedź na pytanie w tytule wątku: nie.

114

Odp: Dobro człowieka ponad dobro zwierzęcia - tak czy nie?
Averyl napisał/a:
Iceni napisał/a:
Averyl napisał/a:

Nie chodzi to o klasyfikowanie, czy w takiej sytuacji człowiek, czy zwierze jest mądrzejsze, tylko o uznanie faktu, że zwierzęta też mają prawo do życia.

OK, to powtórzę pytanie z postu wyżej - gdyby Twoja matka/siostra/córka/ zachorowała na serce i j e d y n y m ratunkiem byłoby wszczepienie zastawki świnskiej i to TY musiałabyś podjąć decyzję: wszczepić czy nie - to jaka byłaby twoja decyzja - zabijamy świnię, by uratować życie bliskiej ci osobie, czy pozwalamy jej umrzeć, by uratować zycie swini?

Iceni - prawdziwą odpowiedź poznałabym, gdybym stanęła przed takim dylematem. Tego typu wybory mieli ludzie np. w czasie wojny, napisano już wiele o moralności, o wyborach osobistych.
Mogę Ci przedstawić moje poglądy- opowiadam się za pokojem na świecie, nie wierzę w Boga, ale chce, by w moim życiu były wartości wyższe, nie chciałabym poświęcać cudzego życia (ani człowieka, ani zwierzęcia) dla siebie. Moje dziecko ma już 14 lat i już ma pewne swoje poglądy, myślę, że w takiej sytuacji brałabym po uwagę zdanie dziecka, ojca, rodziny; dorośli ludzie sami mają prawo decydować o sobie, więc respektowałabym ich wolę.
To nie jest tak, że żyje w świecie zupełnie bez zabijania, nawet jeśli nie jem mięsa, to nie jestem w stanie wyeliminować wszystkich produktów zwierzęcy, czy testowanych na zwierzętach, czy nie szkodzić innym zwierzętom i właśnie dlatego uważam, że świat powinien rozwijać się szanując przyrodę, tam gdzie się da powinno się eliminować niepotrzebne cierpienie, przesadną eksploatację środowiska. Jeśli mam wybór, podejmuje decyzję zgodne z moim światopoglądem, jeśli nie mam wyboru - to pozostaje mi świadomość, że coś jest złe, że trzeba szukać lepszych rozwiązań, nie pozostaje obojętna.

Iceni - stojąc przed półką w sklepie zastanawiasz się nad tym który produkt wybrać, jesteś skłonna zrezygnować z jakieś przyjemności, poświęcić coś ze swojego prawa/przywileju na rzecz jakieś idei/czy realnego cierpienia?

Oczywiście, że jestem w stanie z pewnych rzeczy zrezygnować, bardziej świadomiedokonywać wyborów czy dokładać się w jakis sposób do ratowania zwierzat, przyrody etc.

Nie mam jedynie zamiaru z tego powodu popadać w skrajności. Jestem człowiekiem - dlatego kieruję się ludzkimi prawami, a nie moralnością krowy czy łabędzia.

Przez chyba siedem lat byłam wegetarianką - własnie ze względów moralnych - ale nie było to dobre dla mojego zdrowia i odpuściłam.

115

Odp: Dobro człowieka ponad dobro zwierzęcia - tak czy nie?
kosmiczny nick napisał/a:

odpowiedź na pytanie w tytule wątku: nie.

no dla mnie - tak, bo jeżeli wybieram ratowanie życia własnego, dopuszczam rozwój medycyny, to odpowiedź - nie, byłaby hipokryzją

116

Odp: Dobro człowieka ponad dobro zwierzęcia - tak czy nie?
in_ka napisał/a:
kosmiczny nick napisał/a:

odpowiedź na pytanie w tytule wątku: nie.

no dla mnie - tak, bo jeżeli wybieram ratowanie życia własnego, dopuszczam rozwój medycyny, to odpowiedź - nie, byłaby hipokryzją

Gdyby tak przeanalizować to zagadnienie, to w zasadzie kazdy współczesnie zyjacy "cywilizowany" człowiek jest hipokrytą smile

117

Odp: Dobro człowieka ponad dobro zwierzęcia - tak czy nie?

No dla mnie też TAK, bo np prowadząc samochód i widzac na drodze człowieka i kozę, to jednak w krytycznym momencie wolałabym walnąć w kozę niż w człowieka...

118 Ostatnio edytowany przez Małpa69 (2014-11-29 16:32:31)

Odp: Dobro człowieka ponad dobro zwierzęcia - tak czy nie?

Iceni to mało prawdopodobne, że trafisz na taką sytuację, straszne jest jednak to że niektórzy dodają gazu widząc zwierze na drodze...

Mało tego są miejscami ograniczenia prędkości i znaki ostrzegawcze pod nimi- zwierzęta na drodze. Ja zwalniam, ludzie jadą po 150... to że zabiją zwierze to jedno, prawdopodobnie zabiją też siebie bo uderzenie w jelenia z taką prędkością, to śmierć dla wszystkich...

Dalej sytuacja z mojego życia.

Wracałam z Moim od znajomych naszym samochodzikiem. Jedziemy, ja patrzę a tu cała droga w zającach, w życiu tylu w jendym miejscu nie widziałam, mała droga dojazdowa do wsi. Zwolniłam i spokojnie jadę czekając aż będę miała wolne miejsce, a tu z tyłu jakiś debil, mnie wyprzedza i jedzie na wariata potrącając zwierzaki. Kilka zabił, jednego poturbował, zabrałam go, uratowany, choć stracił jedną łapkę. Zadzwoniłam też na policję. Co to mu dało? Dojechałby kilka minut szybciej do domu? I o tym właśnie mówię o takim debilnym zachowaniu, zabijaniu bo tak, bo wygodnie, bo mi się śpieszy, albo bo wręcz to lubię (a są i tacy)

119 Ostatnio edytowany przez in_ka (2014-11-29 16:30:27)

Odp: Dobro człowieka ponad dobro zwierzęcia - tak czy nie?
kosmiczny nick napisał/a:

Gdyby tak przeanalizować to zagadnienie, to w zasadzie kazdy współczesnie zyjacy "cywilizowany" człowiek jest hipokrytą smile

zwykłe uogólnienie
nie lubię argumentów - każdy, zawsze, nigdy, wszyscy

ty napisałeś - Nie
taki jest twój wybór i rozumiem konsekwencje tego wyboru ...

120

Odp: Dobro człowieka ponad dobro zwierzęcia - tak czy nie?
Małpa69 napisał/a:

Iceni to mało prawdopodobne, że trafisz na taką sytuację, straszne jest jednak to że niektórzy dodają gazu widząc zwierze na drodze...

Tym mniej mało prawdopodobne, ze nie mam prawa jazdy ;P

To miał być przykład na zasadę podejmowania decyzji: człowiek czy zwierzę. Komuś kto wyrzuca psa z 4 piętra dla zabawy sama bym z chęcią złamała nogę w 3 miejscach, gdyby mi za to odpowiedzialnośc prawna nie groziła tongue

121

Odp: Dobro człowieka ponad dobro zwierzęcia - tak czy nie?

No ja mam prawo jazdy i niestety byłam świadkiem takich sytuacji gdy ktoś wręcz specjalnie zabił zwierzaka, po co? Jaki w tym sens?

122

Odp: Dobro człowieka ponad dobro zwierzęcia - tak czy nie?

A jaki jest sens jeżeli ktoś katuje swoje dziecko?
Jaki jest sens w tym, kiedy suka zagryza swoje młode?

Wszędzie zdarzają się jednostki zwyrodniałe - nie oceniajmy całego gatunku na podstawie anomalii ;P

123

Odp: Dobro człowieka ponad dobro zwierzęcia - tak czy nie?

są tacy, co znęcają się nad zwierzętami ale co to ma do rzeczy?
rozmawiamy o świadomym wyborze - dobro człowieka ponad dobro zwierzęcia

i już może bez przykładów jak, to ktoś psa przejechał
albo muszce nóżki wyrywał

124

Odp: Dobro człowieka ponad dobro zwierzęcia - tak czy nie?
Małpa69 napisał/a:

Ja nadal uważam, że zwierzęta są wartościowe, zdolne do uczuć, bo przecież one tak jak i my bronią młodych za wszelką cenę.

A niektóre swoje młode zabijają i zjadają:P
Strasznie dużo tutaj uogólnień. Ja nigdzie nie stwierdziłem, że zwierzęta są gorsze. W moich wypowiedziach nigdzie nie pojawiło się takie słowo. Zwierzęta są po prostu niżej intelektualnie i temu nikt nie zaprzeczy. A czy to oznacza, że są gorsze? W pewnych rzeczach pewnie i są, ale i ludzie w pewnych są gorsze od nich. Nie popieram, nienawidzę znęcania się nad zwierzętami. Lubię zwierzęta i je dokarmiam np., ale nie jestem hipokrytą. Z całą odpowiedzialnością piszę, że jeśli miałbym wybierać życie kogoś z mojej rodziny a zwierzęcia to wybrałbym życie członka rodziny.

125

Odp: Dobro człowieka ponad dobro zwierzęcia - tak czy nie?

Zwierzeta zjadaja mlode w obliczu zagrozenia. Oczywiscie te, u ktorych jest to mozliwe, np, drapiezne czy gryzonie. Krowa raczej cielaka nie zje. Jest to odzyskanie zainwestowanego bialka. Mlodego nie da sie uratowac, wiec chociaz matka ma pozywienie. na farmach lisow kazde zaklocenie skutkuje masowym zjadaniem szczeniat. Stresem moze byc np, opoznienie pociagu na farmie ktora jest polozona blisko torow. Tak mi mowili lata temu, ale teraz opznienie to chyba norma.
Bezdomne suki ktore nie sa w stanie wykarmic miotu zostawiaja jedno lub dwa. Reszte najczesciej odsuwaja i pozwalaja by same padly. Suki chyba wybieraja najsilniejsze szczenieta.
To wszystko nie ma nic wspolnego z okrucienstwem, to sa twarde reguly przezycia.
Zabijanie "bez powodu" tez sie zdarza, zwlaszcza u ras ktore maja przez hodowcow utrwalone zaburzenia w poziomie neuroprzekaznikow.  Wlasciciel najczesciej mowi, ze suka nagle zaczela szczenieta zagryzac. Czasem, ze czynnikiem wyzwalajacym byl pisk szczeniecia.
Hodowcy o tym nie mowia, ale sa suki ktore do szczeniat dopuszczane sa tylko na czas karmienia i w kagancu.
Prawdopodobnie wysoki dzwiek wyzwala agresje, i podobnie jest w wypadku ataku na dzieci. Psy ras niebezpiecznych najczeciej atakuja dzieci ponizej dwoch lat.
Tutaj tez trudno winic psy, raczej hodowcow ktorzy selekcjonuja psy na agresje. W naturze taki zaburzony szczeniak by dlugo nie pozyl. Gdy szczenieta wychodza z gniazda (ok 3 tyg)  ojciec zagryza te, ktore zachowuja sie nienormalnie. Zwlaszcza te, ktore nie potrafia okazac uleglosci. Regula zycia w stadzie.

126

Odp: Dobro człowieka ponad dobro zwierzęcia - tak czy nie?

Marcjano ludzie też zabijają swoje dzieci, różnica polega na tym, że zwierzęta bardzo rzadko robią to bo tak, zwykle mają powod jak choćby bociany kiedy wyrzucają młode z gniazda, wiedzą że nie wykarmią wszystkich więc robią wszystko by wykarmić ile się da, to samo z chorymi osobnikami, kiedy zwierze źle rokuje zostaje zabite, bo dzikich zwierząt nie stać na to by marnować zapasy. My mamy medycyne, instytucje socjalne, zwierzęta tego nie mają, mają swój własny sposób by sobie radzić, są po prostu inne, ale nie uważam aby były warte mniej czy więcej.

Co do intelektu to Marcjano, mieszkam w małym miasteczku i kiedy patrzę na wielu z moich sąsiadów, a są to rodziny patologiczne, rodziny w których kradzież jest sposobem na zarobek to wiesz ja nie widzę tu intelektu, wręcz czasem mam wrażenie że patrzę na jakieś małpopodobne stworzenia z ludźmi mającymi niewiele wspólnego. Ludzie i wcale nie pojedynczy, potrafią być bardziej durni od wspomnianego już wcześniej ukwiała.

Logiczną zaś rzeczą jest że wybrałbyś życie członka rodziny, członka rodziny znasz, kochasz i jest dla Ciebie jako jednostki warte więcej niż inne życie, ale czy jest warte więcej dla świata? Raczej nie. Tak samo jak dla mnie moja rodzina jest ważniejsza niż obcy mi ludzie czy zwierzęta, ale to nie oznacza, że ogólnie ich życie jest warte więcej od innych, dla mnie tak, dla świata i innych ludzi już nie.

127

Odp: Dobro człowieka ponad dobro zwierzęcia - tak czy nie?
luc napisał/a:
Wielbiciel Lidiji Bacic napisał/a:

Malujące szympansy, słonie, delfiny przeczą tej tezie. Tworzą obrazy zwierzęce z własnej/nieprzymuszonej woli. Po prostu lubią to robić.

Robią to też w warunkach naturalnych? wink
Czy tylko wtedy kiedy człowiek da im odpowiednie przedmioty?

Nie słyszałem o takim ich zachowaniu w naturalnych warunkach. Malują po otrzymaniu odpowiednich narzędzi.

128

Odp: Dobro człowieka ponad dobro zwierzęcia - tak czy nie?
femte napisał/a:

Gdy szczenieta wychodza z gniazda (ok 3 tyg)  ojciec zagryza te, ktore zachowuja sie nienormalnie. Zwlaszcza te, ktore nie potrafia okazac uleglosci. Regula zycia w stadzie.

ludzie jednak nie zagryzają tych szczeniąt, które zachowują się nienormalnie ... mamy inne reguły życia w stadzie
gdzieś jednak te nasze zasady ludzia czy człowieka, dużo bardziej lajtowe są wink

129

Odp: Dobro człowieka ponad dobro zwierzęcia - tak czy nie?

Ludzie zabijaja tych ktorzy nie pasuja, niemowleta tez.

130

Odp: Dobro człowieka ponad dobro zwierzęcia - tak czy nie?

Wychodzi na to, że Bóg zrobił kawał dobrej roboty, a na koniec odwalił na swój obraz i podobieństwo taki bubel, że głowa boli...

Posty [ 66 do 130 z 146 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » Dobro człowieka ponad dobro zwierzęcia - tak czy nie?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026