Rozumiem, że można nie lubić dzieci, nie chcieć ich mieć, ale uczucie nienawiści na widok dziecka nie jest chyba do końca normalne. Bo idąc tym tokiem rozumowania, ktoś może nienawidzić, dorosłych, starców, murzynów, rudych, bladych, opalonych... Co innego gdy jest jakieś konkretne dziecko, które wzbudza nienawiść bo np. wydziera się, nie słucha etc. A co innego gdy każde napotkane dziecko wzbudza nienawiść i to wrzeszczące i to co grzecznie idzie za rękę.
Uważam, że to nie jest normalne gdy jakiś człowiek nie ważne czy dziecko czy dorosły bez wyraźniej przyczyny wzbudza w nas nienawiść. Może wzbudzać niechęć, obrzydzenie, ale nie nienawiść. Z nienawiści do drugiego człowieka rodzą się najgorsze zbrodnie.
Podobne tematy
Również nigdy nie darzyłam dzieci zbyt wielką uwagą, akceptowałam tylko te moich siostr, zawsze twierdziłam, że ja dzieci mieć nie będę, bo ich po prostu nie lubię, powodem jest pewnie również moje dzieciństwo i to, że zawsze tych dzieci wokół mnie było za dużo. Z musu opiekowałam się przez jakiś czas potomstwem mojego rodzeństwa i chyba stąd wyrosła we mnie ta straszna niechęć. Do dzisiaj tak mam, ale jednak coś się we mnie zmieniło. Kiedy? Kiedy poznałam mojego narzeczonego. Narasta we mnie coś co nazwałabym chęć 'dopełnienia szczęścia'. Coś zakiełkowało w tym temacie, ale nadal twardo stoję na nogach, chciałabym mieć dziecko, ale jeszcze nie teraz i pod pewnymi warunkami. Nie chcę poświęcić dla niego całego mojego życia, w sensie gdy się urodzi obydwoje mamy się nim zajmować 50/50, chcę pracować, wychodzić ze znajomymi, urodzić w taki sposób by było to dla mnie pozytywne, nie wymuszone przeżycie, naturalnie wobec tego odpada. Chcę by inni uszanowali moje decyzje, bo to ja nikt inny będę w 100% odpowiedzialna za tą mała istotę i nie chcę by żadna kwestia była podejmowana na siłę i wbrew moim przekonaniom. Mówisz, że jesteś dziewicą...daj sobie czas, mimo, iż jak twierdzisz nieniawidzisz tych małych stworów, to może kiedyś za 10 lat gdy poznasz właściwą osobę, nieco zmienisz swoje nastawienie lub przynajmniej zaczniesz o tym mówić i być bardziej otwarta rozważając ten temat z twoją drugą połówką.
Ja też nienawidzę dzieci.