nienawidzę dzieci - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 34 ]

1

Temat: nienawidzę dzieci

Nie wiem czy umieściłam temat w odpowiedniej kategorii, ale mniejsza.
Sprawa wygląda tak.
Czuję najszczerszą nienawiść w stosunku do tych małych ludzkich pasożytów.
Bardzo szanuję kobiety, które zdecydowały się na wychowanie takowego.
Nie wiem czym konkretnie jest to spowodowane.
Może tym, że w wieku 14 lat (teraz mam 20) zostałam zgwałcona, po czym przeraźliwie bałam się czy nie zaszłam w ciąże.
Jestem zwolenniczką aborcji w każdym wypadku.
Obrzydza mnie kiedy ludzie mówią, że nie powinno się usuwać bachorów z gwałtu, bo przecież to takie same dziecko, też powinno się je kochać. Powiedzcie to 14-latce... Powiedzcie jeszcze, żeby rzuciła szkołę, cierpiała z powodu bólu ciąży, zmarnowała 9 miesięcy i zajęła się takim dzieckiem.
Szczęśliwie wydarzenie to nie wpłynęło to na mój stosunek do seksu - który bardzo lubię. Bardziej przerażała mnie ta cała otoczka, przesłuchania, ciągłe powtarzanie tej samej historii, kontrola. To sprawiło, że zaczęłam się buntować, uciekać z domu.
W każdym razie.
Dajmy tutaj jak wyglądają skutki zdecydowania się na macierzyństwo. Moja matka, gruba, wiecznie zmęczona, bez jakichkolwiek zainteresowań czy pasji, dla której jedyną radością jest lampka wina wieczorem. Zmarnowała tyle lat na zmienianie pieluch i znoszenie dziecięcych wrzasków. A mogła podróżować, jeździć na koncerty, bawić się, cieszyć się życiem...
No przepraszam, ale jak dla mnie życie jest by je jak najbardziej je wykorzystać, rozwijać pasje, a nie myśleć o ocenach swego bachora.
Seks traktuje jako przyjemność - nie coś związanego z tak wielką tragedią jak ciąża
Ale nie! Sorry! Jesteśmy w Polsce!
Muszę się obawiać, że gdyby antykoncepcja zawiodła to papa życie, witaj horrorze.
Wszyscy mówią o życiu płodów.
A o zdrowiu psychicznym kobiet to już nikt. Ciąża to w końcu nie jest taka drobnostka. 9 miesięcy bólu.
Osobiście jakiegokolwiek instynktu macierzyńskiego nie czuje. Co nie oznacza, iż jestem nieempatycznym, niezdolnym do miłości potworem. Po prostu nie umiem kochać płodu. Nie chcę marnować życia.
Życie jest w końcu aby jak najwięcej z niego wyłapać, jest tylko jedno. A po nim nic, pustka... Pomyśleć, że wykorzystałyśmy je na takim cierpieniu...
Jakie jest wasze zdanie na ten temat? Jesteście za czy przeciwko aborcji? Jestem skora do dyskusji.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: nienawidzę dzieci

Ciąża jest potencjalną konsekwencją seksu.
Więc jak uprawiasz seks to musisz się z tym liczyć. Zawsze masz tabletki po jakby coś się stało.

A co do Twojej matki, to wybacz, ale to są jej wybory, co zrobiła ze swoim życiem po ciąży.
Jak kobieta ma swoje zainteresowania, to i z dzieckiem będzie te zainteresowania dalej kontynuować. Jak nie ma żadnych to nie ma. Dziecko nie zabiera magicznie całej pasji do życia. A pieluch się wcale tak długo nie zmienia wink

Nie chcesz mieć dzieci to ich nie miej wink ale przyjmij do wiadomości, że niektórzy chcą i nie masz po co marnować energii na to, żeby ich przekonać, że czarne jest białe, a kot jest psem.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

3 Ostatnio edytowany przez ciri_ (2019-05-18 17:50:23)

Odp: nienawidzę dzieci
Lady Loka napisał/a:

Ciąża jest potencjalną konsekwencją seksu.
Więc jak uprawiasz seks to musisz się z tym liczyć. Zawsze masz tabletki po jakby coś się stało.

A co do Twojej matki, to wybacz, ale to są jej wybory, co zrobiła ze swoim życiem po ciąży.
Jak kobieta ma swoje zainteresowania, to i z dzieckiem będzie te zainteresowania dalej kontynuować. Jak nie ma żadnych to nie ma. Dziecko nie zabiera magicznie całej pasji do życia. A pieluch się wcale tak długo nie zmienia wink

Nie chcesz mieć dzieci to ich nie miej wink ale przyjmij do wiadomości, że niektórzy chcą i nie masz po co marnować energii na to, żeby ich przekonać, że czarne jest białe, a kot jest psem.

Spokojnie. Rozumiem, że niektórzy mogą posiadać ten instynkt, szanuje to. Po prostu denerwuje mnie niesamowicie denerwuje mi, że polskie prawo zabrania mi decydowania o sobie...
Co do pasji - dziecko może zdecydowanie rozwijanie ich utrudnić, zniechęcić

4

Odp: nienawidzę dzieci
ciri_ napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Ciąża jest potencjalną konsekwencją seksu.
Więc jak uprawiasz seks to musisz się z tym liczyć. Zawsze masz tabletki po jakby coś się stało.

A co do Twojej matki, to wybacz, ale to są jej wybory, co zrobiła ze swoim życiem po ciąży.
Jak kobieta ma swoje zainteresowania, to i z dzieckiem będzie te zainteresowania dalej kontynuować. Jak nie ma żadnych to nie ma. Dziecko nie zabiera magicznie całej pasji do życia. A pieluch się wcale tak długo nie zmienia wink

Nie chcesz mieć dzieci to ich nie miej wink ale przyjmij do wiadomości, że niektórzy chcą i nie masz po co marnować energii na to, żeby ich przekonać, że czarne jest białe, a kot jest psem.

Spokojnie. Rozumiem, że niektórzy mogą posiadać ten instynkt, szanuje to. Po prostu denerwuje mnie niesamowicie denerwuje mi, że polskie prawo zabrania mi decydowania o sobie...
Co do pasji - dziecko może zdecydowanie rozwijanie ich utrudnić, zniechęcić

Powiedz mi, jakie pasje dziecko utrudnia i do jakich pasji zniechęca?
Podróżujesz? Można razem z dzieckiem.
Muzyka? Można razem z dzieckiem
Wszelkiego rodzaju nauka? Można razem z dzieckiem
Sport? Można dziecko zostawić z ojcem, babcią, ciotką na 2h w ciągu dnia. Ewentualnie część rzeczy można z dzieckiem.
Taniec? Można z dzieckiem.
Więc jakie są te pasje? Jak się chce i coś jest dla nas ważne to można to spokojnie ze sobą pogodzić.

Polskie prawo niczego Ci nie zabrania, bo dostęp do antykoncepcji masz. Aborcja nie jest metodą antykoncepcji, powinna być awaryjna, a nie ogólnodostępna i wykorzystywana, bo facetowi się nie chce zakładać gumek. Moim zdaniem obecny kompromis i aborcja dozwolona w 3 przypadkach, jest najlepszym rozwiązaniem, bo balansuje między wszystkimi opiniami.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

5

Odp: nienawidzę dzieci
Lady Loka napisał/a:
ciri_ napisał/a:
Lady Loka napisał/a:

Ciąża jest potencjalną konsekwencją seksu.
Więc jak uprawiasz seks to musisz się z tym liczyć. Zawsze masz tabletki po jakby coś się stało.

A co do Twojej matki, to wybacz, ale to są jej wybory, co zrobiła ze swoim życiem po ciąży.
Jak kobieta ma swoje zainteresowania, to i z dzieckiem będzie te zainteresowania dalej kontynuować. Jak nie ma żadnych to nie ma. Dziecko nie zabiera magicznie całej pasji do życia. A pieluch się wcale tak długo nie zmienia wink

Nie chcesz mieć dzieci to ich nie miej wink ale przyjmij do wiadomości, że niektórzy chcą i nie masz po co marnować energii na to, żeby ich przekonać, że czarne jest białe, a kot jest psem.

Spokojnie. Rozumiem, że niektórzy mogą posiadać ten instynkt, szanuje to. Po prostu denerwuje mnie niesamowicie denerwuje mi, że polskie prawo zabrania mi decydowania o sobie...
Co do pasji - dziecko może zdecydowanie rozwijanie ich utrudnić, zniechęcić

Powiedz mi, jakie pasje dziecko utrudnia i do jakich pasji zniechęca?
Podróżujesz? Można razem z dzieckiem.
Muzyka? Można razem z dzieckiem
Wszelkiego rodzaju nauka? Można razem z dzieckiem
Sport? Można dziecko zostawić z ojcem, babcią, ciotką na 2h w ciągu dnia. Ewentualnie część rzeczy można z dzieckiem.
Taniec? Można z dzieckiem.
Więc jakie są te pasje? Jak się chce i coś jest dla nas ważne to można to spokojnie ze sobą pogodzić.

Polskie prawo niczego Ci nie zabrania, bo dostęp do antykoncepcji masz. Aborcja nie jest metodą antykoncepcji, powinna być awaryjna, a nie ogólnodostępna i wykorzystywana, bo facetowi się nie chce zakładać gumek. Moim zdaniem obecny kompromis i aborcja dozwolona w 3 przypadkach, jest najlepszym rozwiązaniem, bo balansuje między wszystkimi opiniami.

Nie ma stuprocentowo działającej metody antykoncepcji. I tak wiem - wiele rzeczy można. Problem w tym czy się z nim chce. Musze przyznać, że szczerze tych pasożytów nie znoszę, samo spędzanie z nimi czasu doprowadza mnie do szału. Straciłabym przyjemność z wszystkiego

6

Odp: nienawidzę dzieci
ciri_ napisał/a:

Nie ma stuprocentowo działającej metody antykoncepcji. I tak wiem - wiele rzeczy można. Problem w tym czy się z nim chce. Musze przyznać, że szczerze tych pasożytów nie znoszę, samo spędzanie z nimi czasu doprowadza mnie do szału. Straciłabym przyjemność z wszystkiego

Nie ma nakazu, wg którego każdy musi mieć dzieci. Nie chcesz - nie miej.

A jeżeli Twoje doświadczenia wynikają z gwałtu, to moim zdaniem powinnaś odwiedzić psychologa.
Można nie lubić dzieci, ale mówienie pasożyty to przesada. Zwłaszcza, że też kiedyś takim pasożytem byłaś.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

7

Odp: nienawidzę dzieci
Lady Loka napisał/a:
ciri_ napisał/a:

Nie ma stuprocentowo działającej metody antykoncepcji. I tak wiem - wiele rzeczy można. Problem w tym czy się z nim chce. Musze przyznać, że szczerze tych pasożytów nie znoszę, samo spędzanie z nimi czasu doprowadza mnie do szału. Straciłabym przyjemność z wszystkiego

Nie ma nakazu, wg którego każdy musi mieć dzieci. Nie chcesz - nie miej.

A jeżeli Twoje doświadczenia wynikają z gwałtu, to moim zdaniem powinnaś odwiedzić psychologa.
Można nie lubić dzieci, ale mówienie pasożyty to przesada. Zwłaszcza, że też kiedyś takim pasożytem byłaś.

Wybacz może troszkę z tą nazwą przesadziłam, ale piszę w emocjach. No i chodzi mi o obrzydliwe polskie prawo aborcyjne, które właśnie nakazuje

8

Odp: nienawidzę dzieci

Witaj, współczuję traumatycznych przeżyć z przyszłości. W wielu kwestiach zgadzam się, m.in. tu

ciri_ napisał/a:

Bardzo szanuję kobiety, które zdecydowały się na wychowanie takowego

ciri_ napisał/a:

Zmarnowała tyle lat na zmienianie pieluch i znoszenie dziecięcych wrzasków. A mogła podróżować, jeździć na koncerty, bawić się, cieszyć się życiem...
No przepraszam, ale jak dla mnie życie jest by je jak najbardziej je wykorzystać, rozwijać pasje, a nie myśleć o ocenach swego bachora.
Seks traktuje jako przyjemność - nie coś związanego z tak wielką tragedią jak ciąża

To są jedne z moich głównych argumentów dla których nie chcę zmieniać swojej aktualnej świetnej sytuacji, lubię ten cytat z jakiejś piosenki "niech żyje wolność i swoboda":) podróże, zabawa, pasje, to tylko przykłady rzeczy które można robić w wolnym czasie. Dlatego świadomie unikam jakichkolwiek sytuacji, które mogłyby prowadzić do ciąży w przyszłości, a mój światopogląd jasno wyrażałem mając znajomości z dziewczynami. Tylko że to jest moja perspektywa, dla kogoś innego duża rodzina może być marzeniem, i odbieranie tych marzeń poprzez niewłaściwe dobranie się w związku nie uważałbym za nic dobrego. Łatwo jest mi powiedzieć "nie lubię dzieci" jeśli takich nie mam, jednakże dla rodziców często dzieci są jednymi z najważniejszych osób w życiu, i z ich perspektywy wygląda to już zupełnie inaczej. Nie znam się na antykoncepcjach, invitrach itp. jednakże ze znanych mi informacji wynika, że można z dużym prawdopodobieństwem zapobiegać ciąży, słyszałem np. o tabletkach dzień przed albo dzień po (nie pamiętam nazwy), z takich tabletek nigdy nie korzystałem i tutaj nie będę rozwijać wypowiedzi w temacie o którym nie mam pojęcia, ale powinny istnieć różne możliwości.

ciri_ napisał/a:

Jakie jest wasze zdanie na ten temat? Jesteście za czy przeciwko aborcji? Jestem skora do dyskusji.

temat popularny w debacie politycznej, wiele osób znających się lepiej ode mnie potrafi wypowiedzieć się w tej sprawie, z mojej strony wykazuję zrozumienie dla takich spraw jak wyżej podane czyli wpływ ciąży na późniejsze życie jeśli chodzi np. o karierę albo czas wolny.

9 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2019-05-18 18:35:08)

Odp: nienawidzę dzieci

Moim zdaniem Twoja nienawiść wynika z nieprzepracowanej traumy.
Zrób coś z tym, dla siebie.

Co do aborcji - jestem za aborcją farmakologiczną.

10

Odp: nienawidzę dzieci

Przeciez nie musisz mieć dzieci, wielu ludzi nie ma.
Lepiej nie decydować się na dziecko, jeśli nie chce się go stu procentowo, bo takie dzieci potem cierpią.
Piszesz tak, jakby ktoś tego od Ciebie wymagal.

A traumę czy emocje i tak warto przepracować.

11

Odp: nienawidzę dzieci

ciri

piszesz:
"Bardzo szanuję kobiety, które zdecydowały się na wychowanie takowego."

a równocześnie:

"Moja matka, gruba, wiecznie zmęczona, bez jakichkolwiek zainteresowań czy pasji, dla której jedyną radością jest lampka wina wieczorem. Zmarnowała tyle lat na zmienianie pieluch i znoszenie dziecięcych wrzasków. A mogła podróżować, jeździć na koncerty, bawić się, cieszyć się życiem..."

Co robisz na co dzień, aby Twoja mama nie była tak zmęczona? Pomagasz jej, by sobie mogła wyjść na ten koncert albo zapisać się np. na ćwiczenia na basenie? Twoja mama musi być wciąż młodą kobietą, skoro masz zaledwie 20 lat.

12

Odp: nienawidzę dzieci
mallwusia napisał/a:

ciri

piszesz:
"Bardzo szanuję kobiety, które zdecydowały się na wychowanie takowego."

a równocześnie:

"Moja matka, gruba, wiecznie zmęczona, bez jakichkolwiek zainteresowań czy pasji, dla której jedyną radością jest lampka wina wieczorem. Zmarnowała tyle lat na zmienianie pieluch i znoszenie dziecięcych wrzasków. A mogła podróżować, jeździć na koncerty, bawić się, cieszyć się życiem..."

Co robisz na co dzień, aby Twoja mama nie była tak zmęczona? Pomagasz jej, by sobie mogła wyjść na ten koncert albo zapisać się np. na ćwiczenia na basenie? Twoja mama musi być wciąż młodą kobietą, skoro masz zaledwie 20 lat.

Aktualnie jestem od mej kochanej rodziny całkowicie odcięta. Nigdy nie łączyła mnie z rodzicami jakakolwiek więź emocjonalna. Wyprowadziłam się w wieku 18 lat.

13

Odp: nienawidzę dzieci

może przesadziłam z tym "nienawidze dzieci". mam młodszego kuzyna, którego bardzo lubię, przekochany dzieciak. wydaje mi sie, ze to od macierzyństwa najbardziej mnie odpycha

14

Odp: nienawidzę dzieci

Ciri, moim zdaniem powinnaś spotkać się z psychologiem/terapeutą.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

15

Odp: nienawidzę dzieci

Ja ciebie rozumiem my też nie chcemy mieć dzieci. U ans akurat nienawiść to zbyt mocne słowo. Kobieta w ciąży i po ciąży mówiąc poprawnie zmienia priorytety mówiąc nie poprawnie głupieje traci zainteresowania czymkolwiek poza dzieckiem. I jest tak do 50-tki.

"Księża będą zawsze wykorzystywać ciemnotę i przesądy ludu. Będą posługiwać się religią jak maską, pod którą kryje się obłuda i zbrodniczość ich poczynań"
Tadeusz Kościuszko
"Religia jest dla ludzi bez rozumu"
Józef Piłsudski

16

Odp: nienawidzę dzieci

Współczuję traumatycznych przeżyć jednak zalecam terapię. Skoro nie chcesz mieć dzieci to nie wiem skąd ta agresja, ten jad?

@authority chodzi Ci o pieluszkowe zapalenie mózgu ?

"Jesteśmy marionetkami tańczącymi na sznurkach tych, którzy żyli przed nami, a pewnego dnia nasze dzieci przejmą po nas sznurki i będą tańczyły zamiast nas."
Odp: nienawidzę dzieci

A kto ci każe mieć dzieci. W Niemczech możesz sobie jajniki podwiązać i nie masz problemu.

18

Odp: nienawidzę dzieci

Powinnaś iść na terapię, bo sama możesz sobie nie poradzić z traumą wynikającą z gwałtu. Widać, że jej nie przepracowałaś. Poszukaj pomocy, to nie jest wstyd.

Nie masz obowiązku mieć dzieci. Nawet, jeśli niechęć do macierzyństwa to nie efekt traumy, a po prostu tak masz. Żyjemy w XXI wieku.

Jest antykoncepcja, można połączyć metody, żeby prawdopodobieństwo ciąży było naprawdę znikome, trzecie liczby po przecinku za zerem... No wiem, że to nie jest wygodne, ale aborcja nie jest środkiem antykoncepcyjnym, tylko ostatecznością w sytuacjach skrajnych. Uprawiając seks musisz się liczyć z tym, że zawsze są 'jakieś' szanse, że zajdziesz w ciążę. Jeśli chcesz mieć 0% prawdopodobieństwa, to musisz z niego zrezygnować.

"[...]po raz kolejny upewniłem się w od dawna nurtującej mnie idei, iż życie składać się też może z kilku zdań. Kilka zdań może krążyć wokół ciebie przez całe życie. Od czasu do czasu będą ci je przypominali najzupełniej przypadkowi rozmówcy. Przeczytasz je w codziennej gazecie, w przypadkowo otwartej powieści. Reszta zaś - wszystko, co powiesz i usłyszysz - będą to wariacje na ich temat."

19

Odp: nienawidzę dzieci
authority napisał/a:

Kobieta w ciąży i po ciąży mówiąc poprawnie zmienia priorytety mówiąc nie poprawnie głupieje traci zainteresowania czymkolwiek poza dzieckiem. I jest tak do 50-tki.

To zdecydowanie zależy od kobiety, dlatego nie generalizujmy. U mnie nic takiego nie wystąpiło, mam - podobnie zresztą jak wiele innych matek - zdrowe podejście do macierzyństwa i jego miejsca w moim życiu. Dziecko (dziś dorosły, młody człowiek) wiele zmieniło, zawsze było i oczywiście wciąż jest ogromnie ważne, ale nie było pępkiem mojego świata i niczego mi nie odebrało. W zasadzie robiłam wszystko co do tej pory, jedynie musiałam nauczyć się inaczej to organizować.

Ciri_, zgadzam się z przedmówcami, że masz poważny problem i nie chodzi tu o sam stosunek do dzieci, ale o uraz, który pozostał po gwałcie. Zresztą jedno z drugim przypuszczalnie silnie się łączy. Oczywiście bardzo Ci tego przeżycia współczuję, ale czasu nie cofniesz, za to dobrze (!) poprowadzona psychoterapia pozwoli Ci ten problem przepracować. Przy czym nie chodzi o to, abyś nagle zaczęła kochać i pragnąć posiadać własne dzieci, w końcu nie wszyscy muszą, ale żebyś mogła iść przez życie bez tego balastu, który wywołało to traumatyczne, a wyraźnie wciąż odciskające swoje piętno przeżycie.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)

20 Ostatnio edytowany przez Benita72 (2019-05-19 11:42:23)

Odp: nienawidzę dzieci
authority napisał/a:

Ja ciebie rozumiem my też nie chcemy mieć dzieci. U ans akurat nienawiść to zbyt mocne słowo. Kobieta w ciąży i po ciąży mówiąc poprawnie zmienia priorytety mówiąc nie poprawnie głupieje traci zainteresowania czymkolwiek poza dzieckiem. I jest tak do 50-tki.

Masz jakies błędne obserwacje, albo zle doświadczenia zyciowe. To oczywiste, ze ciaza czy posiadanie dziecka zmienia priorytety, ale to nie znaczy, ze na gorsze, albo ze kobieta wtedy się uwstecznia (bo tak zrozumiałam Twoją wypowiedz). W dużej mierze zależy to i od kobiety, jak sobie poradzi z obowiązkami i poswiecaniem uwagi dziecku, tak by mieć czas i energie na inne sprawy, ale tez od jej partnera i jego wkładu w wychowanie i opieke.
Jak dla mnie ta wypowiedz jest tez przejawem braku kultury wobec (wszystkich) kobiet, nie tylko tych dzieciatych.

21

Odp: nienawidzę dzieci

Szanuję wybór osób , które chcą być bezdzietne. Nie każdy do dzieci się nadaje i nie każdy dzieci chce, ważne żeby mieć tego świadomość i odwagę. Natomiast nienawiść do małego człowieka (jakiegokolwiek) tak silna jak u Ciebie nie jest dla mnie normalna. Przeżyłaś traumę, której nie przepracowałaś i która wpływa teraz na Twoje życie. Czas chyba rozprawić się z przeszłością i zamiast szukać obiektu nienawiści, z pomocą psychoterapeuty pokochać siebie i przepracować tą krzywdę jakiej doznałaś. Powodzenia

Natura dała nam dwoje oczu, dwoje uszu, ale tylko jeden język - po to, abyśmy więcej patrzyli i słuchali, niż mówili.

22

Odp: nienawidzę dzieci

Trochę to wszytko u autorki dziwne. Została zgwałcona a mimo to uwielbia seks. Jednak nie znosi dzieci.
Gwałt mocno zmienia psychikę kobiety, zwłaszcza u tak młodej jeszcze nie w pełni rozwiniętej. Umiera wtedy jakaś część duszy. To totalne upokorzenie i zeszmacenie a autorka martwiła się tylko, żeby nie zajść w ciążę bo seks uwielbia. Mało która kobieta po gwałcie ot tak sobie przechodzi do porządku dziennego. Pomimo upływu lat i terapii.

"Jesteśmy marionetkami tańczącymi na sznurkach tych, którzy żyli przed nami, a pewnego dnia nasze dzieci przejmą po nas sznurki i będą tańczyły zamiast nas."

23

Odp: nienawidzę dzieci

Ciri, wiesz co, ja też nie lubię dzieci, nigdy nie lubiłam i nawet się z Tobą w zarysie zgadzam - dziecko przeszkadza, moja matka jest podobna - wiecznie umęczona, sfrustrowana, nigdy z dzieci - a już na pewno nie za mnie - zadowolona. Od niemal zawsze wiedziałam, że nie chcę mieć dzieci. Też popieram  aborcję na życzenie.

Z drugiej strony wyczuwam w Twoim poście złość. Zastanawiam sie na co. Są w Polsce środki antykoncepcyjne - legalne - JESZCZE. Nikt Ci dzieci mieć nie każe. Ja mieszam w UK, zawsze możesz się przenieść jeśli tak bardzo boisz się niechcianej ciąży. Nikt nie każe Ci spędzać czasu z dziećmi. Serio, nie rozumiem o co bijesz pianę. Chya wynika to z Twojej traumy - warto to przepracować.

24 Ostatnio edytowany przez niepodobna (2019-05-19 13:38:33)

Odp: nienawidzę dzieci
Mordimer napisał/a:

Trochę to wszytko u autorki dziwne. Została zgwałcona a mimo to uwielbia seks. Jednak nie znosi dzieci.
Gwałt mocno zmienia psychikę kobiety, zwłaszcza u tak młodej jeszcze nie w pełni rozwiniętej. Umiera wtedy jakaś część duszy. To totalne upokorzenie i zeszmacenie a autorka martwiła się tylko, żeby nie zajść w ciążę bo seks uwielbia. Mało która kobieta po gwałcie ot tak sobie przechodzi do porządku dziennego. Pomimo upływu lat i terapii.

Ona nie napisała, że tylko o to się martwiła. Może po prostu nie chciała pisać o przeżyciach, a może część emocji związanych z gwałtem została wyparta, autorka odcięła się od nich. Bywa, że takie odcięcie trwa wiele lat.

Poza tym ofiary nie reagują tak samo. Nie zawsze efektem jest totalny wstręt do seksu i unikanie go. Czasem reagują paradoksalnie. Skutkiem wykorzystania może być np. kompulsywna masturbacja albo podejmowanie wielu przygodnych kontaktów seksualnych bez emocji, oddzielenie seksu od sfery uczuć; jest to pewnego rodzaju zacieranie w świadomości faktu bycia ofiarą, choć zewnętrznie wygląda na powtarzanie sytuacji związanej z traumą. Oczywiście takie zachowanie nie ma nic wspólnego z tym, że "widocznie jej się podobało"...Powtarzana jest tylko czynność, ale w okolicznościach, w których była ofiara kontroluje sytuację i ofiarą już nie jest.
Bywa nawet, że ofiary gwałtów zostają prostytutkami. Nie z przymusu. To nie jest częste, ale się zdarza.

Jak słusznie napisałeś, gwałt czy molestowanie to zdarzenie, w wyniku którego jakaś część duszy umiera. A przynajmniej wyłącza się. Taka osoba może nawet z tej martwoty nie zdawać sobie sprawy, wydaje jej się, że po prostu lubi seks (nie wiem, czy to przypadek autorki).

Psychika osoby bardzo skrzywdzonej działa czasami pokrętnie z punktu widzenia zewnętrznego obserwatora, który nie rozumie tych mechanizmów. Zresztą nawet  ona sama może nie rozumieć.

"[...]po raz kolejny upewniłem się w od dawna nurtującej mnie idei, iż życie składać się też może z kilku zdań. Kilka zdań może krążyć wokół ciebie przez całe życie. Od czasu do czasu będą ci je przypominali najzupełniej przypadkowi rozmówcy. Przeczytasz je w codziennej gazecie, w przypadkowo otwartej powieści. Reszta zaś - wszystko, co powiesz i usłyszysz - będą to wariacje na ich temat."

25

Odp: nienawidzę dzieci
Mordimer napisał/a:

Współczuję traumatycznych przeżyć jednak zalecam terapię. Skoro nie chcesz mieć dzieci to nie wiem skąd ta agresja, ten jad?

@authority chodzi Ci o pieluszkowe zapalenie mózgu ?

Przyczyną zmiany priorytetów jest wydzielanie się kortyzolu hormonu który uodparnia kobiety na krzyk dziecka a jednocześnie jakby to ująć ogłupia mózg. Kobiety które go nie wydzielają mogą nawet zabić dziecko jak będzie się za bardzo darło. Wielu ojców szczelnie pod wpływem alkoholu było do tego zdolnych  już na pewno mężczyzn opiekunów nawet jak byli to znajomi przykład ostatnio coś takiego się wydarzyło .

"Księża będą zawsze wykorzystywać ciemnotę i przesądy ludu. Będą posługiwać się religią jak maską, pod którą kryje się obłuda i zbrodniczość ich poczynań"
Tadeusz Kościuszko
"Religia jest dla ludzi bez rozumu"
Józef Piłsudski

26

Odp: nienawidzę dzieci
authority napisał/a:
Mordimer napisał/a:

Współczuję traumatycznych przeżyć jednak zalecam terapię. Skoro nie chcesz mieć dzieci to nie wiem skąd ta agresja, ten jad?

@authority chodzi Ci o pieluszkowe zapalenie mózgu ?

Przyczyną zmiany priorytetów jest wydzielanie się kortyzolu hormonu który uodparnia kobiety na krzyk dziecka a jednocześnie jakby to ująć ogłupia mózg. Kobiety które go nie wydzielają mogą nawet zabić dziecko jak będzie się za bardzo darło. Wielu ojców szczelnie pod wpływem alkoholu było do tego zdolnych  już na pewno mężczyzn opiekunów nawet jak byli to znajomi przykład ostatnio coś takiego się wydarzyło .

Kortyzol jest hormonem stresu. Poczytaj o skutkach nadmiernej produkcji kortyzolu. Raczej nie będzie to opiekuńczość.

"[...]po raz kolejny upewniłem się w od dawna nurtującej mnie idei, iż życie składać się też może z kilku zdań. Kilka zdań może krążyć wokół ciebie przez całe życie. Od czasu do czasu będą ci je przypominali najzupełniej przypadkowi rozmówcy. Przeczytasz je w codziennej gazecie, w przypadkowo otwartej powieści. Reszta zaś - wszystko, co powiesz i usłyszysz - będą to wariacje na ich temat."

27

Odp: nienawidzę dzieci

Tak, to raczej o oksytocynę chodziło.

-

28

Odp: nienawidzę dzieci

Zarejestrowałam się specjalnie, żeby to napisać - tez nienawidzę dzieci ! Nie jesteś sama i jeśli ktoś jeszcze to czyta - nie daj sobie wmówić, ze z Twoja psychika jest coś nie tak! Nawet zwierzeta nienawidzą cudzych dzieci - konie kopią, psy i koty czasem zagryzają albo unikają i tak dalej. A my to nadal zwierzęta. To nadal instynkt.
Niestety w mojej głowie dziewczyny posiadające dzieci i „ oh, żal mi każdej minuty, żeby nie spędzić z X bo on jest najważniejszy, ja się w ogóle nie liczę” - są żałosne. Nic dziwnego ze faceci tracą nimi zainteresowanie, a dzieci mają skrzywione psychy, bo czuja się jak pępki świata. To żałosne matki wychowują żałosne dzieci, które potem są egocentrycznymi żałosnymi dorosłymi - a jest ich masa.
Matki, które chcą żyć - szanuje i podziwiam, co nie zmienia faktu, ze dzieci są koszmarem. Miałam 2 młodszego rodzeństwa - może to trauma, może nie, ale nawet nie mogę patrzeć na larwy bo mnie nosi

29

Odp: nienawidzę dzieci

No to nie patrz na dzieci tongue nie widzę sensu tego postu Vainill. Jak nie lubisz jeść wątróbki to założysz temat "nienawidzę wątróbki!!!"?

Dzieci nikt nie każe mieć, antykoncepcja jest bardzo różnorodna, każdy znajdzie coś dla siebie. A najlepiej mieć partnera, który podziela pogląd i np podda się podwiązaniu nasieniowodów.

30 Ostatnio edytowany przez Ajko (2020-03-04 22:14:13)

Odp: nienawidzę dzieci

Już tak nie czuję, ale długi czas tak czułam. Wiem dlaczego.
To nie była moja nienawiść, to była nienawiść mojej matki. A jej nienawiść była nienawiścią babci, jej rodzeństwa i tak dalej i tak dalej. Obecnie szanuję dzieci, widzę w nich ludzi, a nie małe dziwolągi, które kiedyś dla wielu, dopiero po 18 stają się pełnowartościowym człowiekiem.

31 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2020-03-04 23:40:40)

Odp: nienawidzę dzieci

[Post usunięty z powodu naruszenia punktu 6 postanowień szczególnych Regulaminu Netkobiet.]

Odp: nienawidzę dzieci
Vainilla napisał/a:

Zarejestrowałam się specjalnie, żeby to napisać - tez nienawidzę dzieci ! Nie jesteś sama i jeśli ktoś jeszcze to czyta - nie daj sobie wmówić, ze z Twoja psychika jest coś nie tak! Nawet zwierzeta nienawidzą cudzych dzieci - konie kopią, psy i koty czasem zagryzają albo unikają i tak dalej. A my to nadal zwierzęta. To nadal instynkt.
Niestety w mojej głowie dziewczyny posiadające dzieci i „ oh, żal mi każdej minuty, żeby nie spędzić z X bo on jest najważniejszy, ja się w ogóle nie liczę” - są żałosne. Nic dziwnego ze faceci tracą nimi zainteresowanie, a dzieci mają skrzywione psychy, bo czuja się jak pępki świata. To żałosne matki wychowują żałosne dzieci, które potem są egocentrycznymi żałosnymi dorosłymi - a jest ich masa.
Matki, które chcą żyć - szanuje i podziwiam, co nie zmienia faktu, ze dzieci są koszmarem. Miałam 2 młodszego rodzeństwa - może to trauma, może nie, ale nawet nie mogę patrzeć na larwy bo mnie nosi

Też byłaś larwą moja droga i jakoś cię rodzeństwo nie zagryzło... Proponuję wizytę u specjalisty, bo z twoją psychiką nie jest najlepiej...

33 Ostatnio edytowany przez nokiaaa (2020-03-09 22:28:12)

Odp: nienawidzę dzieci

chyba na twoja wizję dzieci widzę ze wplynela twoja mama, wygladala jakby macierzynstwo zmarnowalo jej zycie.
ja mysle, ze zycie na tym polega i jest piekne ze jeden dzieci chce a inny nie, ja chcialam jedno i je mamy, przy drugim ciagle nie wychodzi, ale maly tak potrafi dokuczyc ze w sumie moze to i lepiej.
nie musisz miec dzieci, ale nie wiem co ci doradzic jesli chodzi o ewentualna wpadkę, bo macierzysntwa nei chcesz, i masz prawo nie chciec.
dzieci to nie tylko pasozyty, uwielbialam nasze spacery z wozkiem po sklepach, chodzenie po miescie,wyprawy po mleko, dawanie kocyka przed snem i jak mi machal jak wychodzilam a on ciagnal smoka, swietnie bylo, taki byl fajny, jak gadalismy, jak pokazywal mi księzyc jak mial poltora roku przez okno a na drugi dzien wstal rano i lecial do okna i pytal gdzie "toto " jest bo mowil na wszystko toto, jak szlismy do lumpeksu a on co chwilę mnie wolal jak bylam w przymierzalni a ja mowilam ze mierze bluzkę, a caly sklep rył ze smiechu, albo nasze wyprawy do rosmana na promocje 50procent, a najlepsze bylo jak szlismy do chinczyka i schowal sie w sukienki i zrobil w majtki, jak wyszedl to mial taką minę ze do tej pory mnie to smieszy.
siedzialam z nim 4 lata, to byl fajny czas, dzisiaj tez potrafimy jakos sobie zorganizowac zycie, ale juz wiekszy,moge go zostawic na 2 godziny i wyjsc z domu, ma 8 lat.
dzieci to nie cięzar, ale muszą byc chciane i wyczekiwane.
bywaja cholernie trudne momenty, np jak mial ospę w styczniu i siedzielismy w domu, taki byl męczący i ta zima..ale ukladalismy puzle i jakos zlecialo.
czy masz kogos? mezczyzna moze zechce dzieci co wtedy powiesz, zrobisz? nic na sile,pamietaj. niech szuka takiej ktora dzieci chce.
do tej pory marzą mi się czasy gdy wracalismy ze spaceru, on szedl spac a ja ten sam tekst ze ide robic obiad, a tak naprawde szlam sie polozyc, wtedy odpoczywalismy od siebie.

'Netkobiety są kompasem w moim życiu'

"mam czas dla każdego absurdu"

34

Odp: nienawidzę dzieci
Vainilla napisał/a:

Zarejestrowałam się specjalnie, żeby to napisać - tez nienawidzę dzieci ! Nie jesteś sama i jeśli ktoś jeszcze to czyta - nie daj sobie wmówić, ze z Twoja psychika jest coś nie tak! Nawet zwierzeta nienawidzą cudzych dzieci - konie kopią, psy i koty czasem zagryzają albo unikają i tak dalej. A my to nadal zwierzęta. To nadal instynkt.
Niestety w mojej głowie dziewczyny posiadające dzieci i „ oh, żal mi każdej minuty, żeby nie spędzić z X bo on jest najważniejszy, ja się w ogóle nie liczę” - są żałosne. Nic dziwnego ze faceci tracą nimi zainteresowanie, a dzieci mają skrzywione psychy, bo czuja się jak pępki świata. To żałosne matki wychowują żałosne dzieci, które potem są egocentrycznymi żałosnymi dorosłymi - a jest ich masa.
Matki, które chcą żyć - szanuje i podziwiam, co nie zmienia faktu, ze dzieci są koszmarem. Miałam 2 młodszego rodzeństwa - może to trauma, może nie, ale nawet nie mogę patrzeć na larwy bo mnie nosi

Zwierzeta czesto wychowuja male od nawet innych gatunkow, nawet samce to robia. Takze to wcale nie jest tak, ze zwierzeta nienawidza cudzych dzieci.

Swoja droga tez nie lubie towarzystwa dzieci i ciesze sie, ze moge miec aborcje i na 100% nie bede miala dzieci.
Z kolei samych w sobie dzieciakow nie nienawidze, bo i dlaczego? Zwyczajnie mnie nie interesuja.

'To go back, you must go through yourself, and that way no man can show another.'

Posty [ 34 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018