pitagoras napisał/a:Jakkolwiek trudno mi się zgodzić z którymkolwiek postem kol. Snake,bo są one- podobnie jak posty adwersarek- przepełnione ideologicznym zacietrzewieniem, to z tym trafił bezbłędnie:
Snake napisał/a:i więcej takich imprez, więcej takich Rafalal i ciekawe kto na tym lepiej wyjdzie
.
Podtrzymywanie tematu takich agresywnych, pozbawionych jakiejkolwiek przyzwoitości osób jak rzeczona Rafalala, niesamowicie szkodzi całej społeczności homo.
W reszcie społeczeństwa mimowolnie koduje się, że homo są właśnie tacy...
Jak komuś rzeczywiście zależy na ''prawach mniejszości seksualnych'' to powinien wspominać o ''normalnych'' homoseksualistach, którzy mają jakiś dorobek, coś sobą reprezentują, a odmienni seksualnie są ''przy okazji'' i nie oczekują za to poklasku.
Na myśl przychodzi mi T.Raczek, który jakoś nie musi bić nikogo po mordzie ani oblewać wodą, a obecność w mediach zawdzięcza temu, że jest ciekawym dziennikarzem.
Zgadzam się. Zdecydowanie warto, by wspominać o zwykłych ludziach, którzy nie robią takich scen. Wtedy oczywiście wiele osób być może i (mam nadzieję) inaczej by spojrzało na homoseksualistów, nie jak na agresywnych tylko zwykłych ludzi, którymi są. A niektórzy niestety widząc takie obrazy myślą stereotypowo. Wiem, to nie jest wina homoseksualnych, w żadnej mierze, ale jednak takie obrazy zostają w głowie i czasem ciężko to zmienić. Jest też wielu homoseksualistów na pewno, którzy do tego się nie przyznali, np wśród sławnych ludzi. Najgorzej mają chyba Ci atrakcyjni aktorzy itp, za którymi ogląda się wiele osób. No bo pewnie jeśli oni np są homoseksualni, to jednak Ci "z góry" mówią im, żeby nie mówili tego, bo stracą fanki, fanów, które się za nimi uganiają, napędzają oglądalność filmów, w których grają. To nie jest dobre, ale pewnie nie raz tak jest. Wiele innych sławnych przyznaje się np po latach, inni przyznają się bez większego wstydu i słusznie, to też może coś daje.
Takie pokazanie, że aktor, którego lubimy może być homoseksualny i nie jest odmieńcem, jak niektórzy sobie wyobrażają. A człowiek musi się z tym skonfrontować i być może jego wyobrażenia nieco ulegną zmianie. Do tego właśnie lepiej generalnie postrzega się lesbijki niż gejów i fajnie jakby to choć trochę się zmieniło. Ja widziałam kiedyś jak faceci z jakiejś innej kultury całowali się w policzki, bo taka kultura u nich, a tu jacyś chłopaki wyśmiewali się, szydzili. To co dopiero co innego. Tutaj jest niedobrze moim zdaniem. A nie jest dobre moim zdaniem też podejście jak pisałam, że ktoś niby toleruje homoseksualnych, byle tylko w domu, a gdzie indziej nie obnosili się. No czyli jego zdaniem pewnie mają ukrywać orientację, może wręcz oszukiwać, nie chodzić za rękę, bo nie chce tego ta osoba widzieć. No, ale to nie jest moim zdaniem w żadnej mierze tolerancja. Wtedy nie ma równości, jeśli mają chować się po kątach. Skoro mogą się kochać, to tak samo i po ulicy iść razem. Takie jest moje zdanie. A jak ktoś nie może powstrzymać się przed obelgą czy czymś, bo dla niego to obrzydliwe, że 2 facetów idzie za rękę to dla mnie jest to kiepskie. Przecież nie musi mu się podobać. No, ale im się podoba, są razem, więc jaki problem? Jego estetyka kształtuje co ludzie mają robić? Niefajnie.