Vian napisał/a:Co Ty piszesz, kogo ona niby szklanką pobiła...
Od kiedy chluśnięcie w kogoś odrobiną wody to "pobicie z użyciem niebezpiecznego narzędzia".
.
To musisz obejrzeć film z tego "wydarzenia". Rzuciła w niego szklanką z wodą i słychać doskonale jak ta szklanka obija się "po", gdzieś po podłodze.
Vian napisał/a:Też szklanką?
.
Nie, normalnie używając rąk, kilkukrotnie.
Vian napisał/a:Jakby Rafalala poczekała X czasu ze spoliczkowaniem tamtego kolesia od mieszkania i zrobiła to w dogodnym medialnie momencie, najlepiej przy wielu świadkach, a potem się nadęła, że przecież nie miała wyboru, musiała bronić honoru, to też bym ją wyśmiała. Jak mnie ktoś obraża, to od razu działam, a nie czekam tatka latka na wygodną chwilę.
Sprawy honoru się nie przedawniają
Zresztą chodziło o prosty fakt, że Boni wyzywał Korwina-Mikke od oszołomów z tytułu chęci wprowadzenia lustracji. Wtedy to jeszcze było może mało obraźliwe, stało się kiedy Boni, kiedy nie udałoby się tego już dłużej ukrywać, przyznał się, że był donosicielem. Stało się jasne, że wcześniej to donosiciel wyzywał pomysłodawców lustracji od oszołomów za to, że chcieli ustalić kto był donosicielem. Tylko, że wtedy pan Janusz nie był już posłem więc co, miał czatować pod domem Boniego, pod parlamentem żeby mu w mordę dać? Został wybrany europosłem i powiedział, że jak spotka go w końcu osobiście, to mu da w pysk, za to, że on donosiciel nazwał go kiedyś oszołomem za szukanie donosicieli. Jak powiedział, tak zrobił, a Boni tylko potwierdził swój poziom donosząc o tym publicznie. Mentalność kapusia zostaje w człowieku na zawsze...
I jeszcze nawiązując do postu Pitagorasa, przecież pan Zawisza użył słów "to coś" jak wytrycha do awantury. Uciechę miał chłop, bo jak się ma naprzeciw kogoś niezrównoważonego, kto w reakcji na jakieś wyrażenie używa przemocy, to cóż trzeba więcej? Chłop zapunktował w swoim elektoracie, jak zresztą Korwin-Mikke po akcji z Bonim. Zresztą drogie Panie, takich akcji będzie więcej, bo prawica zwiera szeregi, trzeba się wykazywać
I przykro mi to pisać ale między innymi dzięki takim akcjom kopną Platformę solidnym kopniakiem w zadek, a szkoda, bo pomijając takie przypadki jak Boni i parę innych, to mogliby jeszcze porządzić.