beatka87 napisał/a:Po pierwsze. Córka powinna pomagać w domu. Nie rób nic za nią bo jest na tyle duża żeby choć pomagać. Ja rozumiem że priorytetem jest nauka ale obowiązki w tym wieku np. pomycie naczyń albo posprzątanie swojego pokoju to nic wielkiego. No chyba że na te dobre oceny uczy się cały czas to może niech faktycznie zajmie się nauką.
Po drugie Twój mąż jest sorry za wyrażenie jakiś chory! z powodu "bałaganiarstwa" córki robić takie akcje...
Ustalcie jakiś grafik. Powieście na lodówce.
polecam bardziej ten plan, na pewno mniej nerwow 
wiórka.ck napisał/a:Niebieska karta...jest policjantem.
Rozmowa już była nie raz, nie dwa i nawet się raz popłakał że musi coś z tym zrobić.
Rodzina- teściowa chyba widzi problem ale go lekceważy, moja mama mówi że stresująca praca..
Fakt nie mieszkają z nami, na co dzień nie widzą problemu, choć nawet w towarzystwie brak dobrego
kontaktu między nimi jest bardzo widoczny.
Jeśli ty byłeś z drugiej strony, powiedz co kieruje taką osobą?
ja dopiero dojzalem do tego żeby zrozumieć co jest problem, byłem ale nie wyszedłem za krotki czas,
jak mozg się tak zaprogramuje na takie działania, to jest z mojej strony to tak
z prostego stwierdzającego zdania potrafie dojść do tezy na jakiś inny problem ze to z jej winy
ciężko jest mi to wytluamczyc na przykładzie, bo przeważnie to sa kilku kilkunasto minutowe proby takiej manipulacji
ona jest celowa może być nie swiadoma gorzej jeśli swiadoma
polaczona z alkoholem robi niezły bałagan w rodzinie
powiem ci ze gdzy zona mi mowila ze probuje jej powiedzieć ze "biale jest czarne a czarne jest biale" przełóż to na co chcesz i
chyba jest to najlepszym określeniem
doprowadzałem zone do tego ze robila za mnie więcej przy dzieciach, wiecel się angazowala,
czasem dochodze do wniosku ze nie miałem sumienia, poza tym jeśli znasz ludzi temu powiesz wersje swoich zdarzeń trochę zmieniona, drugiej grupie powiesz w inna strone te same zdarzenia, kalmiesz wprowadzasz zamet, zaeby zyskac grupe wsparcia
takich nie swiadomych np. zle nastawiasz ich na kogos
potem probujac ponizyc zone np. braniac swoje dziwne wyczyny, alkohol, gdy zona ci zakazuje
masz kilka osob które mysla ale ta zona glupia on taki biedny orobil się to przecież może się napic
to jest taki trochę nie logiczny zrzut tego w jaki sposób to dziś widze
efekt niebieska karta, wstyd, bo jeśli się to zrozumie to już wiem czemu ludzie się rozchodzą,
dwie rodziny sklócone, problemy finansowe, problemy ze samym sobą
to ze mam male mniemanie o sobie, niska samoocenę, wiem skad nabyłem z rodziny gdzie to samo robil ojciec
mam nadzieje ze może to ze jednak naleze do grupy ludzi którzy chcą cos w zyciu, nie tylko piwko meczyk w tv, obiad od zonki, taki model,
bo miałem chec siasc pomyslec nad problemem, ktoś mi ksiazke jakas podsunal o motywowaniu się, przeczytałem cos drgnelo, ale stare przyzwyczajenia się ciężko zmienia, cos drgnelo al. eto był 1 krok
ale to mowie to jest od jakiego 1,5 roku dopiero, wcześniej były awantury, wyprowadzanie się bo zona nie dobra, ciagle z siebie robilem publicznie ofiare, a tak niebylo
kilka misiecy temu po kolejnej akcji gdy byłem trochę bardziej zorientowany, zaczelem się zastanawiać co ja kurde robie
co ja robie
był psycholog
kobieta kase wziela, polecila mi ograniczyć alkohol, sprawdzając pytaniem mnie czy uważam ze mam problem
jak sobie to teraz przypominam
oj to mi wstyd, bo powiedziałem zwalając na rodzine ze spozywam tak jak wszyscy w tej rodzinie, al. enikt nie ma problemu jak ja
rozumisz
jeśli psycholog z iluletnim stażem tak się pyta po rozmowie z toba i ty myślisz ze jak mu opowiesz co się dzieje to się nie kapnie
teraz matko boska jak na to patrze, to nie wierze jak można samemu sie oklamywac
ostatnie było coraz lepiej, skonczylo się ze nie dzieje się to co miesiąc
tylko już drugi raz co trzy nastapilo
odbierałem to ostatnio no kurde przecież super jestem nie pije 3 miechy
sukces trzeba się napic
hurraa
ale jednak cos we mnie zaczelo mowic, wiesz co ostatnio się dzialo chcesz tego, i na kilka dni się powstrzymałem
wiec organizm bo ktoz inny albo druga swiadomosc
wykrecilo klotnie o taki bzdetny teskt ze klotnia zaognila zapłonu dostala
i jak się skonczyla
uwalilem się do spodu
obrazajac przy tym zone
i zona mi powinna dziekowac wtedy, bo uwazalem jeszcze kilka dni temu, ze przecież mniej ja opierdalalaalallem
dostałem olśnienia wiesz kiedy, jak przeczytałem rozporządzenie odnośnie NK, jak przeczytałem wszystkie formularze poszkodowanego i przemocowca
apropos, wydrukuj sobie ten formularz zloszeniowy
poloz przez mezem i powiedz zby przeczytal i zakreslil odpowiednia rubrykę,
masz tam FORMY PRZEMOCY W RODZINIE i masz : bicie, kopanie
szarpanie, popychanie,
policzkowanie
Inne ? jakie ?
bicie, kopanie
szarpanie, popychanie,
policzkowanie
Inne ? jakie ?
czy ktoras z tych nia nie jest zastanow się - to do koleżanki z problemem
a wracając do sedna, wiesz po co to szukałem po to żeby wiedzieć co mi grozi, na co mogę sobie pozwolić, i jakie mi zadza pytania, żeby wiesz co mogl si eprzygotowac na obrone siebie, czy robienie czego poniazania kolejny raz zony
ale na szczęście oczy się otworzyly,klapki opadly, i cos stuklo w pusty mozg
stary ty zrobiles zle, ty jesteś problemem nie zona, od razu decyzja terapia na która się już zapisałem, i czekam na komisje ale wiem co stwierdza jeśli powiem dokładnie to co wam,
tylko ja nie uciekam bo chce dalej o kobiete walczyc, i wiem ze kare musze ponieść, i wiem ze bez kary jakiejś nie mam szans u niej
ale nie usprawiedliwiam się już tym ze mniej pije, ze ona zla, a ja dobry
jaj zalapalem jakim gnojem byłem
tylko ze kocham ja tak czy siak, pewnie z tej całej komisji czy cos wysla mnie na terapie odnośnie alko, ciesze się, ale psychologa wolalem prywatnie, to jest mój problem i musze go najlepiej zalatwic
takie krótkie strzeszczenie, mam nadzieje ze zrozumiale, ale szczere także mnie nie odrzucajcie bo się odkryłem ze wszystkim co miałem
i bijac do końca, wlasnie oczyszczenie się jest jedynym chyba lekarstwem oraz w pierwszej kolejności zony oczywiście
i tu jest ten szkopol na którym się lapie ciagle jeszcze stawiam ja za mna
czyli kogo potrzeby sa ważniejsze
to jest wstep do tego problemu
EGOZIM 
"Czasem myślę że on musi mieć jakiś powód dla usprawiedliwienia swoich czynów,
np. jej "bałaganiarstwo", to dla niego dobry pretekst. Zawsze usprawiedliwia swoje czyny-
że ona go do tego doprowadziła, dlatego ją wyzywa..."
chcesz żeby corka swoim dzieciom to przekazala ??!!!!!
i chyba najważniejsze co mnie pcha do przodu, zalapalem dobrze teraz zrobić tak żeby do tego nie wrocic
ja nie jestem praktukujacym katolikiem nudzi mnie polityka, ale chyba zaczne się udzielać, bo koszmar jest wszędzie, w jednym miejscu mniejszy w drugim większy
czy teraz można powiedzieć ze jestem uświadomionym ?? mysle skromnie ze tak
pozdr