netkobietyWszystkie działy
Nieśmiałość, niska samoocena, kompleksy

Mam 22 lata i dalej jestem dziewicą.

366 odpowiedzi57 719 wyświetleńzałożony przez kwiatek1992, 30.04.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » Mam 22 lata i dalej jestem dziewicą.

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 130 z 367 ]

66 Ostatnio edytowany przez kwiatek1992 (2014-05-02 10:11:12)

Odp: Mam 22 lata i dalej jestem dziewicą.
Abizer napisał/a:

No właśnie- bo mi się wydaje, że autorka z tego co pisała to chce to dziewictwo stracić, ale tak, żeby facet został.

W tym zdaniu jest wszystko co bym chciała. Nie nadaję się do tego aby przespać się z pierwszym lepszym facetem. Chciałabym dzielić z kimś życie. Chce miłości, która jeszcze niestety mnie nie spotkała. Czuje się samotna mimo iż mam znajomych. Zazdroszczę koleżankom tych szczęśliwych związków. Chciałabym mieć po prostu faceta ,który będzie koło mnie i ze mną. Powie kocham Cię i przytuli. I po seksie zostanie ze mną. A trochę  jest to dobijające ,że dalej go nie ma. A na siłę nie będę z facetem ,który ani trochę nie pociąga mnie fizycznie. Bo jak dla mnie to jest bezsensu. Po co ranić drugą osobę i siebie przy okazji mecząc się.


truskaweczka19
Dziękuje za rady. Przeczytałam do końca;) Mam nadzieję ,że ja też kiedyś się zmienię. Najbardziej nieśmiała jestem na początku. Z czasem to mi przechodzi. Tylko po prostu potrzebuje więcej czasu. Zdarzało mi się też ,że miałam jakieś problemy w szkole. Dzieci potrafią naprawdę ranić. Ale mimo wszystko ktoś zawsze ze mną był. To raczej też nie to wpłynęło na moją nieśmiałość. Pamiętam ,że jak byłam mała to zawsze wszyscy do mnie mówili " no nie wstydź się", "no jaka nieśmiała dziewczynka". I wydaje mi się ,że to bardzo wpłynęło na moje dalsze życie. I to jaka jestem. Od małego wszyscy wytykali mi ,że taka nieśmiała jestem. To taka się stało. Teraz to mnie zawsze wnerwia jak ktoś tak do dziecka mówi. Bo wcale to mu w niczym nie pomoże. A tylko pogorszy jego nieśmiałość do ludzi i świata.

67

Odp: Mam 22 lata i dalej jestem dziewicą.
kwiatek1992 napisał/a:

Pamiętam ,że jak byłam mała to zawsze wszyscy do mnie mówili " no nie wstydź się", "no jaka nieśmiała dziewczynka". I wydaje mi się ,że to bardzo wpłynęło na moje dalsze życie. I to jaka jestem.

Możesz to zmienić.

Jedyny sposób, to przy następnej okazji rozmowy z jakimś mężczyzną, zachować się w śmiały, otwarty sposób. Musisz sama zobaczyć, że to potrafisz.
Zmiany mentalności nie da się dokonać za pomocą czytania, myślenia oraz introspekcji.
Musisz się kilka razy zachować inaczej i potem pójdzie z górki.

Np. tremę da się przełamać wyłącznie na scenie. Nawet jeżeli muzyka wspiera radą jakiś specjalista, prawdziwa zmiana dokona się na scenie, a nie na kozetce.

68

Odp: Mam 22 lata i dalej jestem dziewicą.
kwiatek1992 napisał/a:

truskaweczka19
Dziękuje za rady. Przeczytałam do końca;) Mam nadzieję ,że ja też kiedyś się zmienię. Najbardziej nieśmiała jestem na początku. Z czasem to mi przechodzi. Tylko po prostu potrzebuje więcej czasu. Zdarzało mi się też ,że miałam jakieś problemy w szkole. Dzieci potrafią naprawdę ranić. Ale mimo wszystko ktoś zawsze ze mną był. To raczej też nie to wpłynęło na moją nieśmiałość. Pamiętam ,że jak byłam mała to zawsze wszyscy do mnie mówili " no nie wstydź się", "no jaka nieśmiała dziewczynka". I wydaje mi się ,że to bardzo wpłynęło na moje dalsze życie. I to jaka jestem. Od małego wszyscy wytykali mi ,że taka nieśmiała jestem. To taka się stało. Teraz to mnie zawsze wnerwia jak ktoś tak do dziecka mówi. Bo wcale to mu w niczym nie pomoże. A tylko pogorszy jego nieśmiałość do ludzi i świata.

Zgadzam się z Tobą, rodzice w tym nie pomagają dzieciom. No i często namawiają, żeby koniecznie całowały daleką ciotką, którą ledwo znają i widać przecież, że nie ma ochoty. Moim czasem nie zdawali sobie sprawy, że to nie jest dobre i też czasem to robili, zgroza tongue No albo też niektórzy mówili jak byłam mała, co taka nieśmiała, a ja po prostu jak kogoś mało znałam to nie chciałam się z tą osobą spoufalać, a niektórzy chyba błędnie myślą, że dziecko nie powinno się wstydzić i z każdym chętnie witać, jakby go znało od zawsze. A przecież dziecko tutaj podobnie jak dorosły może nie mieć ochoty z każdym mieć jakiś kontakt większy, zwłaszcza jak słabo zna. A zmuszanie, namawianie na siłę, to bez sensu

69 Ostatnio edytowany przez Grants (2014-05-05 22:10:34)

Odp: Mam 22 lata i dalej jestem dziewicą.

Autorko, jeśli wolno mi coś jeszcze do tego mojego krótkiego stwierdzenia dodać, to to, że ja miałem jako chłopak wątpliwe szczęście natrafić na młodszą dziewczynę, która w "tym temacie" była dużo bardziej doświadczona niż ja. Dużo, dużo bardziej. Nigdy więcej. Naprawdę, wielu z moich rówieśników może tego nie doceniać, ale ja chciałbym mieć dziewczynę, która byłaby dziewicą. Nie chodzi o to, że dziewczyny z doświadczeniem w "tym" są "zużyte" lub "jakieś be". Nie. Tylko, że wiele z nich porównuje partnerów.Dziewictwo odstraszy nielicznych, a nadmierne doświadczenie odstraszy licznych, w tym wielu powiedzmy sobie- porządniejszych smile Nie oznacza to, że jak kogoś pokochasz i znajdziecie się w odpowiednim miejscu i odpowiednim czasie, to masz go trzymać na dystans za wszelką cenę, bo to nie o to chodzi. Jednak w żadnym wypadku nie powinnaś się tego wstydzić. smile

70

Odp: Mam 22 lata i dalej jestem dziewicą.

Nie przejmuj się , ja mam 32 lata i jestem prawiczkiem. Potraktuj to jako przeznaczenie i pogódź się z samotnością.  Szkoda zdrowia na złe emocje.

71

Odp: Mam 22 lata i dalej jestem dziewicą.

samotny32
Nie! Nie ma mowy ja się nie pogodzę z samotnością. Ja chce coś z tym zrobić. Nie nadaję się do samotnego życia bez faceta. Oj nie to nie dla mnie. Ja nie chce nic na siłę. Nie chce być z byle jakim facetem ,który się nawinie dlatego ja poczekam.

72

Odp: Mam 22 lata i dalej jestem dziewicą.

Ja mam 20 lat i nie miałam jeszcze pierwszego razu i się tym nie przejmuje. smile uważam, ze mam na to czas i się nie spieszę. Również doskwiera mi samotność ale moje hobby pozwala mi skupić myśli na czymś innym niż szukania chłopaka na siłę.
Pozdrawiam. smile

73 Ostatnio edytowany przez Revenn (2014-05-05 19:43:03)

Odp: Mam 22 lata i dalej jestem dziewicą.

Piszecie tutaj o samotności a nie znacie co tak naprawdę znaczy. Przecież macie rodzinę, znajomych, sądziadów i bliskich z którymi rozmawiacie na co dzień. Samotność jest wtedy jak się jest kompletnie sam, nikt nie potrafi ciebie zrozumieć, nawet rodzina. Nie jesteście samotne tylko potrzebujecie kut.. a to jest różnica, czujecie się gorsze bo inni mają dziewczyny, chłopaków, żony i kochanki, mężów a my dalej nie. Jak by 90 % osób była singlami na tym świecie nie przeszkadzało by nam to tak, problem w tym że nie mając drugiej "połówki" zazdrościmy tego innym i zamęczamy się myślami jak by to było. Więc jak czytam że ktoś jest samotny pomimo życzliwej rodziny, znajomych to trochę mnie to denerwuje.

74

Odp: Mam 22 lata i dalej jestem dziewicą.

Tak, to bardziej trzeba nazywać "jestem singlem/singielką", a nie samotnym/ą.

75

Odp: Mam 22 lata i dalej jestem dziewicą.
Revenn napisał/a:

Piszecie tutaj o samotności a nie znacie co tak naprawdę znaczy. Przecież macie rodzinę, znajomych, sądziadów i bliskich z którymi rozmawiacie na co dzień. Samotność jest wtedy jak się jest kompletnie sam, nikt nie potrafi ciebie zrozumieć, nawet rodzina. Nie jesteście samotne tylko potrzebujecie kut.. a to jest różnica, czujecie się gorsze bo inni mają dziewczyny, chłopaków, żony i kochanki, mężów a my dalej nie. Jak by 90 % osób była singlami na tym świecie nie przeszkadzało by nam to tak, problem w tym że nie mając drugiej "połówki" zazdrościmy tego innym i zamęczamy się myślami jak by to było. Więc jak czytam że ktoś jest samotny pomimo życzliwej rodziny, znajomych to trochę mnie to denerwuje.

Dokładnie!
Też mnie to drażni, w wielu tematach ludzie piszą jacy to samotni, ale nie zauważają tego że mają rodzinę i przyjaciół, oni myślą że jak nie mają drugiej połówki to są już osobami samotnymi ale to guzik prawda, brakuje im uczucia i to powoduje że rośnie w nich frustracja ale samotni nie są tylko nie spełnieni związkowo.

76

Odp: Mam 22 lata i dalej jestem dziewicą.

To nie do końca prawda z tymi bardziej i mniej urodziwymi. Wszystko jest kwestią indywidualną. Znam dziewczyny, które mimo iż ładne nie są(co ukrywają pod makijażem, ubraniami etc.) potrafią mieć szalenie wygórowane oczekiwania, do tego są chamskie etc etc. Są również mądre, ładne i miłe dziewczyny do których nie podchodzą nawet średnio atrakcyjni i nie grzeszący inteligencją ludzie(pomijając jakieś chamskie podrywy i tym podobne). Naprawdę różnie bywa.

thepass napisał/a:

Może te mniej ładne dziewczyny po prostu wiedzą, że nie ugrają nic wyglądem i wdziękiem, więc stawiają na mądrość, lojalność? Też gdzieś czytałem, że faceci uważają mniej urodziwe kobiety za lepszy materiał na żonę, bo np nie będą zdradzały i szukały pokus, emocji.

Nie wiem czy to prawda ale jeśli tak, to martwi mnie to

Autorko nic na siłę. Nie warto ulegać presji otoczenia, później można tego bardzo żałować. Seks to bardzo delikatna sfera i pierwszy raz powinien być wspaniałym momentem, z osobą do której mamy zaufanie, nie z kimś przypadkowym. Zwłaszcza jeśli chcesz zrobić to z miłości. Nie radzę też szukania na siłę, byle się zakochać i to zrobić. Cierpliwości, a z czasem poznasz kogoś przy kim poczujesz się bezpiecznie i kochana smile Powodzenia!
Pozdrawiam

77

Odp: Mam 22 lata i dalej jestem dziewicą.

Może tu chodzi o jakąś aure, feromony i te sprawy.

78

Odp: Mam 22 lata i dalej jestem dziewicą.
thepass napisał/a:

Może te mniej ładne dziewczyny po prostu wiedzą, że nie ugrają nic wyglądem i wdziękiem, więc stawiają na mądrość, lojalność? Też gdzieś czytałem, że faceci uważają mniej urodziwe kobiety za lepszy materiał na żonę, bo np nie będą zdradzały i szukały pokus, emocji.

Też uważam że mniej urodziwe kobiety to lepszy materiał na żonę i nie zdradzą choćby z tego względu że nie będą się cieszyć dużym powodzeniem ale nie zgadzam się z tym że nie będą szukać pokus i nowych emocji u innego, to też kobieta a jak będzie się miało za sobą kilkanaście lat małżeństwa to emocje i chemia opadną, wkradnie się monotonia i nuda i wówczas kobieta będzie szukać okazji do zdrady, często nie zdając sobie z tego sprawy, no ale skoro będzie mniej atrakcyjna to szanse że zdradzi znacznie się zmniejszają, dlatego gorzej mają ładne dziewczyny bo je się traktuje jako panny na nockę i jeśli chodzi o mnie to nie chciałbym aby moja żona była miss polonią bo wielu facetów by do niej lgnęło jak muchy do kupy więc w tym przypadku szanse zdrady po x latach małżeństwa są spore.
Reasumując lepiej wybrać mniej urodziwą żonę, przynajmniej mniejsza szansa ze skrzywdzi.

79

Odp: Mam 22 lata i dalej jestem dziewicą.

A gdzie Twój temat? Coś cisza. Co z tamtymi co poznałeś? A może nowe jakieś doszły?

80

Odp: Mam 22 lata i dalej jestem dziewicą.

Trochę się u mnie zmieniło, poznałem trochę dziewczyn ale jestem ciągle tam gdzie byłem, trafiam na same puste lale, no cóż życie.
I nie chcę już pisać o tym w moim temacie, po co nabijać kolejne kilkanaście stron i przy tym irytować innych użytkowników? big_smile

81

Odp: Mam 22 lata i dalej jestem dziewicą.

Co to znaczy puste lale? A co do wątku, to nie wiem kto sie irytuje. Moze jakieś pojedyncze jednostki, ale nie ma co sie tym przejmować. Trzeba sie z tym zmierzyć big_smile

82

Odp: Mam 22 lata i dalej jestem dziewicą.

Pustymi lalami są kobiety które same nie wiedzą czego chcą, mają pustkę w głowie, zero zainteresowań i pasji itd.
Dużo by tu wymieniać, tak czy siak ja na takie trafiałem, a to jedna krytykowała moje pasje a sama żadnych nie miała, druga po kliku rozmowach mówi że jestem za młody choć dobrze wiedziała ile mam lat więc po pisała, trzecia popełniała byki w każdym zdaniu, i tak dalej i tak dalej, nie ma sensu abym wymieniał wszystkie przypadki bo nie o tym jest wątek.

83

Odp: Mam 22 lata i dalej jestem dziewicą.
Tom94 napisał/a:

Też uważam że mniej urodziwe kobiety to lepszy materiał na żonę i nie zdradzą choćby z tego względu że nie będą się cieszyć dużym powodzeniem

Faktycznie- ożenek z kimś, kto się nie podoba to genialny pomysł.
Obustronne szczęście gwarantowane:p

84

Odp: Mam 22 lata i dalej jestem dziewicą.

Jak ładnie zachowałeś się tutaj pitagorasie. Jak kobieta, wciskając znaczenie słów, które nie zostały wypowiedziane big_smile
Przecież mniej urodziwa, nie znaczy że jemu nie będzie sie podobała. A może będzie wiedział, że jest mniej urodziwa dla 99% społeczeństwa, a dla niego będzie najpiękniejsza.

85

Odp: Mam 22 lata i dalej jestem dziewicą.
pitagoras napisał/a:
Tom94 napisał/a:

Też uważam że mniej urodziwe kobiety to lepszy materiał na żonę i nie zdradzą choćby z tego względu że nie będą się cieszyć dużym powodzeniem

Faktycznie- ożenek z kimś, kto się nie podoba to genialny pomysł.
Obustronne szczęście gwarantowane:p

O tak nie zdradza, bo brzydka to ma mniejsze potrzeby seksualne! Na pewno. Przygruchajcie sobie te brzydkie żonki i jak się znajdzie jakiś cwaniak, który taka skomplementuję, połechta i zobaczymy czy wygląd zewnętrzny będzie miał przełożenie na wierność.

Partner może być brzydki dla reszty świata, może być garbaty, niedowidzący i mieć jedną krótszą nogę ale dla nas powinien być atrakcyjny.

86

Odp: Mam 22 lata i dalej jestem dziewicą.
kwiatek1992 napisał/a:
Abizer napisał/a:

No właśnie- bo mi się wydaje, że autorka z tego co pisała to chce to dziewictwo stracić, ale tak, żeby facet został.

W tym zdaniu jest wszystko co bym chciała. Nie nadaję się do tego aby przespać się z pierwszym lepszym facetem. Chciałabym dzielić z kimś życie. Chce miłości, która jeszcze niestety mnie nie spotkała. Czuje się samotna mimo iż mam znajomych. Zazdroszczę koleżankom tych szczęśliwych związków. Chciałabym mieć po prostu faceta ,który będzie koło mnie i ze mną. Powie kocham Cię i przytuli. I po seksie zostanie ze mną. A trochę  jest to dobijające ,że dalej go nie ma. A na siłę nie będę z facetem ,który ani trochę nie pociąga mnie fizycznie. Bo jak dla mnie to jest bezsensu. Po co ranić drugą osobę i siebie przy okazji mecząc się.

No właśnie.
Widzisz- tobie nie chodzi o to, że masz 22 lata i jesteś dziewicą, tylko że masz 22 lata i nie masz przy boku swojego jedynego. Na to przyjdzie czas. Nie patrz na siebie z takiej perspektywy jak to ujęłaś w temacie, bo to nic dobrego nie daje.

87

Odp: Mam 22 lata i dalej jestem dziewicą.
Tom94 napisał/a:
thepass napisał/a:

Może te mniej ładne dziewczyny po prostu wiedzą, że nie ugrają nic wyglądem i wdziękiem, więc stawiają na mądrość, lojalność? Też gdzieś czytałem, że faceci uważają mniej urodziwe kobiety za lepszy materiał na żonę, bo np nie będą zdradzały i szukały pokus, emocji.

Też uważam że mniej urodziwe kobiety to lepszy materiał na żonę i nie zdradzą choćby z tego względu że nie będą się cieszyć dużym powodzeniem ale nie zgadzam się z tym że nie będą szukać pokus i nowych emocji u innego, to też kobieta a jak będzie się miało za sobą kilkanaście lat małżeństwa to emocje i chemia opadną, wkradnie się monotonia i nuda i wówczas kobieta będzie szukać okazji do zdrady, często nie zdając sobie z tego sprawy, no ale skoro będzie mniej atrakcyjna to szanse że zdradzi znacznie się zmniejszają, dlatego gorzej mają ładne dziewczyny bo je się traktuje jako panny na nockę i jeśli chodzi o mnie to nie chciałbym aby moja żona była miss polonią bo wielu facetów by do niej lgnęło jak muchy do kupy więc w tym przypadku szanse zdrady po x latach małżeństwa są spore.
Reasumując lepiej wybrać mniej urodziwą żonę, przynajmniej mniejsza szansa ze skrzywdzi.

Zdziwiłbyś się smile
Z jednej strony masz rację, kobieta to kobieta i bez względu czy jest ładna czy brzydka, ma pewne potrzeby. Z drugiej strony nie zgadzam się z Tobą co do opinii o mniej urodziwych kobietach. Wygląd o niczym nie świadczy i zarówno ładna, brzydka czy przeciętna mogą mieć paskudny charakter i kompletnie nie nadawać się do stworzenia trwałego związku. Może być też odwrotnie.
To może prawda - nie jestem facetem więc nie wiem jak myślicie, że mężczyźni częściej wybierają na towarzyszki życia przeciętne kobiety, myśląc, że takie są lepszym materiałem. Pomijając poznanie tej osoby, jej charakteru etc jest to bardzo krzywdzące podejście.
Reasumując, lepiej nie oceniać z góry, że jak ładna to na pewno zadufana w sobie i będzie marudzić nie mając powodu.
Właśnie dlatego wiele kobiet jest samych, bo albo są traktowane jak panny na jedną nockę, albo jak ktoś nie do zdobycia albo z góry się zakłada, że będą wybrzydzać bez powodu. Nie każda ładna dziewczyna ma też masę adoratorów.
Pozdrawiam

88

Odp: Mam 22 lata i dalej jestem dziewicą.
pitagoras napisał/a:
Tom94 napisał/a:

Też uważam że mniej urodziwe kobiety to lepszy materiał na żonę i nie zdradzą choćby z tego względu że nie będą się cieszyć dużym powodzeniem

Faktycznie- ożenek z kimś, kto się nie podoba to genialny pomysł.
Obustronne szczęście gwarantowane:p

A czy ja napisałem że moja przyszła żona będzie osobą która kompletnie nie będzie mi się podobać? tongue
Otóż nie, kobieta musi mi się podobać przynajmniej w stopniu akceptowalnym, dla mnie będzie ok ale dla reszty społeczeństwa przeciętna o to mi chodziło, i szansa zdrady po x latach będzie mniejsza.

89

Odp: Mam 22 lata i dalej jestem dziewicą.
mysterious_chocolate napisał/a:
Tom94 napisał/a:
thepass napisał/a:

Może te mniej ładne dziewczyny po prostu wiedzą, że nie ugrają nic wyglądem i wdziękiem, więc stawiają na mądrość, lojalność? Też gdzieś czytałem, że faceci uważają mniej urodziwe kobiety za lepszy materiał na żonę, bo np nie będą zdradzały i szukały pokus, emocji.

Też uważam że mniej urodziwe kobiety to lepszy materiał na żonę i nie zdradzą choćby z tego względu że nie będą się cieszyć dużym powodzeniem ale nie zgadzam się z tym że nie będą szukać pokus i nowych emocji u innego, to też kobieta a jak będzie się miało za sobą kilkanaście lat małżeństwa to emocje i chemia opadną, wkradnie się monotonia i nuda i wówczas kobieta będzie szukać okazji do zdrady, często nie zdając sobie z tego sprawy, no ale skoro będzie mniej atrakcyjna to szanse że zdradzi znacznie się zmniejszają, dlatego gorzej mają ładne dziewczyny bo je się traktuje jako panny na nockę i jeśli chodzi o mnie to nie chciałbym aby moja żona była miss polonią bo wielu facetów by do niej lgnęło jak muchy do kupy więc w tym przypadku szanse zdrady po x latach małżeństwa są spore.
Reasumując lepiej wybrać mniej urodziwą żonę, przynajmniej mniejsza szansa ze skrzywdzi.

Zdziwiłbyś się smile
Z jednej strony masz rację, kobieta to kobieta i bez względu czy jest ładna czy brzydka, ma pewne potrzeby. Z drugiej strony nie zgadzam się z Tobą co do opinii o mniej urodziwych kobietach. Wygląd o niczym nie świadczy i zarówno ładna, brzydka czy przeciętna mogą mieć paskudny charakter i kompletnie nie nadawać się do stworzenia trwałego związku. Może być też odwrotnie.
To może prawda - nie jestem facetem więc nie wiem jak myślicie, że mężczyźni częściej wybierają na towarzyszki życia przeciętne kobiety, myśląc, że takie są lepszym materiałem. Pomijając poznanie tej osoby, jej charakteru etc jest to bardzo krzywdzące podejście.
Reasumując, lepiej nie oceniać z góry, że jak ładna to na pewno zadufana w sobie i będzie marudzić nie mając powodu.
Właśnie dlatego wiele kobiet jest samych, bo albo są traktowane jak panny na jedną nockę, albo jak ktoś nie do zdobycia albo z góry się zakłada, że będą wybrzydzać bez powodu. Nie każda ładna dziewczyna ma też masę adoratorów.
Pozdrawiam

Nie zrozumiałaś mnie.
Ja doskonale wiem że ładna dziewczyna może mieć lepszy charakter niż ta przeciętna i na odwrót, ja się skupiam na prawdopodobnej zdradzie po x latach małżeństwa,  a u ładnej dziewczyny będzie większe prawdopodobieństwa że zdradzi, będzie mieć dużo adoratorów i wśród nich może być ten jeden który ją uwiedzie, spójrzcie np. na małżeństwa, w prawie każdym z nich była choć raz zdrada, jak się jest ze sobą np. 10 lat to emocje, chemia i motylki w brzuchu opadają, a zamiast nich wkrada się nuda, monotonia i przyzwyczajenie, nawet jak facet się stara to nie da się aby wywoływać nadal te same iskry co kiedyś, no po prostu się nie da, i najlepsze jest to że wy nawet sobie nie zdajecie sprawy że chciałybyście nawiązać krótki romans, każda mężatka będzie szukać nowych emocji po kliku latach małżeństwa i często będzie tego nieświadoma.

90

Odp: Mam 22 lata i dalej jestem dziewicą.
Tom94 napisał/a:
mysterious_chocolate napisał/a:
Tom94 napisał/a:

Też uważam że mniej urodziwe kobiety to lepszy materiał na żonę i nie zdradzą choćby z tego względu że nie będą się cieszyć dużym powodzeniem ale nie zgadzam się z tym że nie będą szukać pokus i nowych emocji u innego, to też kobieta a jak będzie się miało za sobą kilkanaście lat małżeństwa to emocje i chemia opadną, wkradnie się monotonia i nuda i wówczas kobieta będzie szukać okazji do zdrady, często nie zdając sobie z tego sprawy, no ale skoro będzie mniej atrakcyjna to szanse że zdradzi znacznie się zmniejszają, dlatego gorzej mają ładne dziewczyny bo je się traktuje jako panny na nockę i jeśli chodzi o mnie to nie chciałbym aby moja żona była miss polonią bo wielu facetów by do niej lgnęło jak muchy do kupy więc w tym przypadku szanse zdrady po x latach małżeństwa są spore.
Reasumując lepiej wybrać mniej urodziwą żonę, przynajmniej mniejsza szansa ze skrzywdzi.

Zdziwiłbyś się smile
Z jednej strony masz rację, kobieta to kobieta i bez względu czy jest ładna czy brzydka, ma pewne potrzeby. Z drugiej strony nie zgadzam się z Tobą co do opinii o mniej urodziwych kobietach. Wygląd o niczym nie świadczy i zarówno ładna, brzydka czy przeciętna mogą mieć paskudny charakter i kompletnie nie nadawać się do stworzenia trwałego związku. Może być też odwrotnie.
To może prawda - nie jestem facetem więc nie wiem jak myślicie, że mężczyźni częściej wybierają na towarzyszki życia przeciętne kobiety, myśląc, że takie są lepszym materiałem. Pomijając poznanie tej osoby, jej charakteru etc jest to bardzo krzywdzące podejście.
Reasumując, lepiej nie oceniać z góry, że jak ładna to na pewno zadufana w sobie i będzie marudzić nie mając powodu.
Właśnie dlatego wiele kobiet jest samych, bo albo są traktowane jak panny na jedną nockę, albo jak ktoś nie do zdobycia albo z góry się zakłada, że będą wybrzydzać bez powodu. Nie każda ładna dziewczyna ma też masę adoratorów.
Pozdrawiam

Nie zrozumiałaś mnie.
Ja doskonale wiem że ładna dziewczyna może mieć lepszy charakter niż ta przeciętna i na odwrót, ja się skupiam na prawdopodobnej zdradzie po x latach małżeństwa,  a u ładnej dziewczyny będzie większe prawdopodobieństwa że zdradzi, będzie mieć dużo adoratorów i wśród nich może być ten jeden który ją uwiedzie, spójrzcie np. na małżeństwa, w prawie każdym z nich była choć raz zdrada, jak się jest ze sobą np. 10 lat to emocje, chemia i motylki w brzuchu opadają, a zamiast nich wkrada się nuda, monotonia i przyzwyczajenie, nawet jak facet się stara to nie da się aby wywoływać nadal te same iskry co kiedyś, no po prostu się nie da, i najlepsze jest to że wy nawet sobie nie zdajecie sprawy że chciałybyście nawiązać krótki romans, każda mężatka będzie szukać nowych emocji po kliku latach małżeństwa i często będzie tego nieświadoma.

Rozumiem o co Ci chodzi, ale to czy kobieta po x latach zacznie szukać wrażeń, czy coś nie zależy od tego czy jest ładna czy brzydka. Przynajmniej takie jest moje zdanie. Poza tym jest jeszcze(całe szczęście) takie coś jak wartości moralne, które ma dużo kobiet bez względu na to czy są urodziwe czy nie. To nie jest kwestia urody czy tam jej braku a tego jakim się jest człowiekiem.
Emocji każdy poszukuje, niektóre są dobre, ale jeśli chodzi Ci konkretnie o romans to nie uważam, by każda mężatka tego potrzebowała.

91

Odp: Mam 22 lata i dalej jestem dziewicą.

Ja nie przeczę że mniej atrakcyjna kobieta będzie po jakimś czasie szukać przygód ale ze względu na jej przeciętną urodę to adoratorów będzie mniej, a co do wartości moralnych to żadna kobieta nie przyzna się otwarcie że będzie poszukiwać nowych doznań, każda powie "ja nigdy nie zdradzę" " nie jestem szm.." itd. i w takich pubach będzie adoratorów pewnie spławiać, ale jak ktoś jest mistrzem podrywu to omota i zmanipuluje tak tę kobietę że ona zdradzi, bo u was przede wszystkim liczą się emocje, ten kto umie umiejętnie wykorzystywać te emocje ten kto będzie umiał rozpalić te pozytywne emocje to zdobędzie prawie każdą, kobiety da się uwieść, nawet mężatki.

92

Odp: Mam 22 lata i dalej jestem dziewicą.
agnik napisał/a:
pitagoras napisał/a:
Tom94 napisał/a:

Też uważam że mniej urodziwe kobiety to lepszy materiał na żonę i nie zdradzą choćby z tego względu że nie będą się cieszyć dużym powodzeniem

Faktycznie- ożenek z kimś, kto się nie podoba to genialny pomysł.
Obustronne szczęście gwarantowane:p

O tak nie zdradza, bo brzydka to ma mniejsze potrzeby seksualne! Na pewno. Przygruchajcie sobie te brzydkie żonki i jak się znajdzie jakiś cwaniak, który taka skomplementuję, połechta i zobaczymy czy wygląd zewnętrzny będzie miał przełożenie na wierność.

Partner może być brzydki dla reszty świata, może być garbaty, niedowidzący i mieć jedną krótszą nogę ale dla nas powinien być atrakcyjny.

Tak samo może być z ładną tongue
Widzicie, moim zdaniem to nie jest kwestia wyglądu, tlyko zasad. Przyznaję, nie jestem zbyt ładna, wielu facetów zanim miałam obecnego faceta tak stwierdzało i np odrzucało mnie po jednym zdjęciu. Nie miałam nigdy powodzenia, nie byłam proszona o numer, jak często zdarza się, że ładna dziewczyna choć raz w życiu jest poproszona- ja nigdy. Nie przejmuję się już jednak tak tym, bo na wygląd tak wpływu do końca nie mamy, mogę go poprawić i to się staram, ale pewnych rzeczy nie przeskoczę, więc nigdy pewnie olśniewać nie będę, może będę przeciętna i tyle. No, ale to nic, to nie jest teraz dla mnie najważniejsze, skoro taka się urodziłam, taka jestem i taką siebie zaakceptowałam. Jakby było, jakbym zaczęła mieć nagle powodzenie? To by było miłe, ale wiem, że wtedy też bym była wierna. Dlatego owszem, nie mam okazji do zdrady pod tym kątem, nie jestem podrywana, raczej nie podobam się wielu facetom, ale kocham swojego, on mnie, zobaczył we mnie fajne cechy, a wielu się nie podobam, ale jemu się spodobałam- wiadomo, każdy ma inny gust, więc mimo że jestem niezbyt ładna, to czasem, choć rzadziej , mogę się spodobać.

No i nie mam okazji takich jak ładne osoby do zdrady, ale nie zdradzam, bo nie mam okazji, ale dlatego, że takie mam zasady, więc uważam, że gdybym miała większe powodzenie, to by tego nie zmieniło. Popatrzcie, wiele brzydszych ludzi zdradza, ja też bym mogła, kto chce, to znajdzie okazję, nawet na siłę, sam będzie szukał, ale znajdzie. Ja nie chcę, nie zdradzam, więc to moim zdaniem bardziej kwestia zasad. Jakbym jakiś cudem stała się super ładna, to naprawdę to co w głowie, by zostało, więc ja po prostu bym nadal miała te zasady i komplementy, by tego nie zmieniły. Zdradza ten kto chce zdradzić, a nie tylko ten kto ładny, brzydsi, przeciętni też, jak ktoś jest świnią, zdradza, to jak pisałam okazję sam znajdzie, może nie będzie miał ich tyle co ładna czy piękna osoba, ale też znajdzie. A ja nie potrzebuję, nie szukam, nie zdradzam, ale nie jest to zasługa, że nie jestem zbyt ładna i nie mam powodzenia, tylko charakteru właśnie. No bo jak też pisałam, gdyby powodzenie było, to byłoby tak samo. Ładne osoby też mogą być wierne, jest wiele takich. No więc wiem, że ja wtedy też taka bym była jak teraz smile

Jestem z moim chłopakiem 5 i pół roku, nie mieszkamy jeszcze razem, więc nie mogę jeszcze powiedzieć jak u nas będzie jak zamieszkamy razem, po 10 latach bycia razem np. Jednak, to co najważniejsze dla mnie wiem i oczywiście to co opisujesz Tom94, czyli mężatki, które zdradzają we mnie też budzi sprzeciw i tego nie rozumiem. Oczywiście w związkach są problemy, czasem można chcieć to wszystko rzucić, ale jednak to kto jest dla nas najważniejszy powinno być w tym wyżej. Ja codziennie pielęgnuję więź z moim chłopakiem, zamierzam dalej to robić, nikt z nas nie może być niczego pewny, ale jedno wiem: on jest dla mnie najważniejszy i będę starała się by był zawsze, nie przestanę wraz z moim facetem pracować nad naszym związkiem. Myślę, że mam rozsądne podejście, więc nawet już dlatego dla mnie bez sensu byłoby niszczyć relację, która trwa od dawna. No bo dla mnie nie ma nic ważniejszego niż relacja z facetem czy też z przyjaciółmi, która trwa już długo, jesteśmy dla siebie bardzo ważni- ja z przyjaciółką też i dla mnie lojalność jest bardzo ważna. Dlatego uważam, że mam dużą szansę, by dzięki temu rozsądkowi i lojalnemu podejściu nadal być wierną, cokolwiek by się działo, niezależnie od tego czy bym miała powodzenie czy nie smile Taka już jestem i staram się każdego dnia być jeszcze lepszą.

Pozdrawiam smile

93

Odp: Mam 22 lata i dalej jestem dziewicą.

Aż musiałem się zalogować aby ci odpowiedzieć wink
Truskaweczko fajnie się ciebie czyta i głęboko wierzę że ty byś tak haniebnego czynu nie popełniła.
Ale, rozumiem że z twoim chłopakiem nadal jest gorące uczucie, oczywiście nie twierdzę że kiedyś ono wyparuje ale jak będziecie razem mieszkać i za wami będzie kilkanaście lat związku to wkradnie się nuda, monotonia i emocje nie będą takie jak wówczas kiedy się spotykaliście, chce cię uczulić przed tym.
I masz błędne myślenie że jak facet chce poderwać mężatkę czy zajęta dziewczynę to będzie strzelać komplementami jak z karabinu, dajmy na to jest jakaś mężatka w pubie sama, koleżanki ją wystawiły i podchodzi jeden gość, komplementuje ją i ona go spławia, prawidłowa reakcja ponieważ od razu w jej głowie zapaliła się czerwona lampka, ale gdy podejdzie doświadczony podrywacz to wpierw się przedstawi, ona powie że ma męża a on na to że chce tylko pogadać, ona go nie odrzuci bo on się nie narzuca, chwile do niej gada, ona mu tylko przytakuje, po chwili alkohol robi swoje, ona się otwiera zaczynają swobodnie gadać, w międzyczasie on ją gdzieś przypadkowo dotknie, i po chwili zaczynają żartować i swobodnie gadać, później po jakimś czasie on mówi jej że chce jej pokazać np.: zdjęcia z wakacji i czy ona nie wpadnie na chwile, ona pomyśli fajnie mi się z nim gada to czemu nie do niczego nie doszło i gdy już są u niego on ją zaczyna całować ona się pyta co robisz? On mówi coś w stylu " nie wiem to chemia" , ona milczącym głosem mówi "ale mam męża" a on " nie martw się nikt się nie dowie" i tu mamy kulminacyjny moment, ona zdaje sobie sprawę że nikt się nie dowie, i zdradzi.
Ehh trochę poniosła mnie wyobraźnia ale pije do tego że komplementy na nic się zdadzą, inaczej podrywa się singielke a inaczej mężatkę, jednym słowem MANIPULACJA, ten kto umie manipulować i uderzać w psychikę kobiet i grać na emocjach ten poderwie prawie każda a taka mężatka wcale nie musi być zła, ona zostanie po prostu perfekcyjne uwiedziona.
Tak więc Truskaweczko nigdy nie mów że na pewno nie zdradzisz, nikt nie ma tej pewności, jak ktoś cię perfekcyjnie uwiedzie i zagra na twych emocjach to możliwe że dasz się skusisz ale wierzę że masz bardzo mocną psychikę bo tylko osoby o takiej psychice i o silnych wartościach moralnych nie zdradzą.
Pozdrawiam

94

Odp: Mam 22 lata i dalej jestem dziewicą.
Tom94 napisał/a:

Aż musiałem się zalogować aby ci odpowiedzieć wink
Truskaweczko fajnie się ciebie czyta i głęboko wierzę że ty byś tak haniebnego czynu nie popełniła.
Ale, rozumiem że z twoim chłopakiem nadal jest gorące uczucie, oczywiście nie twierdzę że kiedyś ono wyparuje ale jak będziecie razem mieszkać i za wami będzie kilkanaście lat związku to wkradnie się nuda, monotonia i emocje nie będą takie jak wówczas kiedy się spotykaliście, chce cię uczulić przed tym.
I masz błędne myślenie że jak facet chce poderwać mężatkę czy zajęta dziewczynę to będzie strzelać komplementami jak z karabinu, dajmy na to jest jakaś mężatka w pubie sama, koleżanki ją wystawiły i podchodzi jeden gość, komplementuje ją i ona go spławia, prawidłowa reakcja ponieważ od razu w jej głowie zapaliła się czerwona lampka, ale gdy podejdzie doświadczony podrywacz to wpierw się przedstawi, ona powie że ma męża a on na to że chce tylko pogadać, ona go nie odrzuci bo on się nie narzuca, chwile do niej gada, ona mu tylko przytakuje, po chwili alkohol robi swoje, ona się otwiera zaczynają swobodnie gadać, w międzyczasie on ją gdzieś przypadkowo dotknie, i po chwili zaczynają żartować i swobodnie gadać, później po jakimś czasie on mówi jej że chce jej pokazać np.: zdjęcia z wakacji i czy ona nie wpadnie na chwile, ona pomyśli fajnie mi się z nim gada to czemu nie do niczego nie doszło i gdy już są u niego on ją zaczyna całować ona się pyta co robisz? On mówi coś w stylu " nie wiem to chemia" , ona milczącym głosem mówi "ale mam męża" a on " nie martw się nikt się nie dowie" i tu mamy kulminacyjny moment, ona zdaje sobie sprawę że nikt się nie dowie, i zdradzi.
Ehh trochę poniosła mnie wyobraźnia ale pije do tego że komplementy na nic się zdadzą, inaczej podrywa się singielke a inaczej mężatkę, jednym słowem MANIPULACJA, ten kto umie manipulować i uderzać w psychikę kobiet i grać na emocjach ten poderwie prawie każda a taka mężatka wcale nie musi być zła, ona zostanie po prostu perfekcyjne uwiedziona.
Tak więc Truskaweczko nigdy nie mów że na pewno nie zdradzisz, nikt nie ma tej pewności, jak ktoś cię perfekcyjnie uwiedzie i zagra na twych emocjach to możliwe że dasz się skusisz ale wierzę że masz bardzo mocną psychikę bo tylko osoby o takiej psychice i o silnych wartościach moralnych nie zdradzą.
Pozdrawiam

Wiem, dlatego napisałam, że po prostu się staram, ale wiem też, że nie nigdy nic nie jest pewne, żebyście nie pomyśleli, że jestem przemądrzała, bo doskonale zdaję sobie sprawę, że jeszcze to nie jest 10 lat i mieszkanie razem.
Te komplementy to był skrót myślowy, wiadomo, że może być to tak jak piszesz, ale i rozsądna kobieta może moim zdaniem takiemu facetowi odmówić, nie ma reguły. Mnie by się po prostu od razu włączyła czerwona lampka i od razu niespecjalnie wierzyłabym, że facet podchodzi i tak, chce tylko rozmowy, gdy mówimy o barze czy takim miejscu, gdzie raczej od razu wchodzi w grę wygląd. Chwilę pogadać można, ale do obcego gościa, bym nie poszła. Co z tego, że fajnie się gada, skoro go nie znasz, a może zgwałcić? To jest trochę inny przykład, ale jako 13 latkę poznałam koleżankę, gadamy, gadamy, bawimy się fajnie i ona tego pierwszego dnia poznania się chciała mnie zaprosić do siebie. Odmówiłam, bo już wtedy wiedziałam, że pójście do nieznajomej osoby może skończyć się źle. To niby była tylko rówieśniczka, ale sam rozumiesz, i tak wolałam dmuchać na zimne. Potem kolegowałyśmy się jeszcze sporo lat, ale widzisz, ja tutaj też od zawsze miałam takie rozsądne podejście. A co dopiero iść do obcego faceta yikes: Może miło się gadać, ale obcy to obcy dla mnie.

Tak samo jak randkowałam, to nie chodziłam tak do domu na tym samym początku, chociaż akurat w większości trafiałam na takich, co by nawet tego nie proponowali. Sama też te pierwsze randki nie zapraszałam do domu, wiadomo, najpierw lepiej poznać się na neutralnym gruncie, a ja gościa nie znam, to dziwnie bym się czuła wręcz zapraszając go do domu, mimo że często są moi rodzice, więc teoretycznie pewnie nawet jakby chciał, to by nic mi nie zrobił. No, ale i tak nie zapraszałam na początku. Ostrożność w tej kwestii nie zaszkodzi, a po co miałabym czuć się skrępowana, że ledwo się znamy, a on u mnie w domu i słabo go znam, więc względy ostrożności wtedy tak samo jak pisałam. Co do tego, że się nie wyda, to widzisz na mnie by to nie działało, bo jestem osobą, która nie potrafi takich rzeczy zatajać, już w mniejszym rzeczach nie potrafię kłamać, a co dopiero w takich. Mnie wtedy od razu je sumienie, dlatego od małego nie potrafię kłamać nawet rodzicom smile To myślę kolejny punkt, który świadczy, że można mi ufać. Po prostu taka jestem, a nawet jakbym jednak nie była, to nawet jakby miało się nie wydać, a nie byłabym aż taka szczera jak jestem, to i tak nie, bo to nielojalność wobec partnera, a chcę i chciałabym i tak być fair, bo go kocham i dla mnie to oczywiste. Czy ja pisałam, że nigdy? Piszę tylko, że jestem taka, że myślę, że będzie łatwiej mi, ale nie mówię, że nigdy. Nie chcę być przemądrzała i tak pisać. Wierzę, że nigdy i będę się starała, po prostu. Teraz nie muszę się starać w tym względzie, to dla mnie oczywiste, taka jestem, więc przychodzi mi to łatwiej, ale jak będzie trudniej, to będę się bardziej starać, bo po prostu mój facet jest dla mnie najważniejszy, więc ogólnie dbam, by być w porządku. Rozumiem, że wiele kobiet zostaje zmanipulowanych, dlatego trzeba uważać, pamiętać o swoich granicach. Nie mówię Ci nigdy, mówię Ci po prostu, że to zależy od charakteru, nie wyglądu jak wcześniej pisałam i że pewności takiej nie mam owszem, ale, że mam pewne podstawy, które mogą mi pomóc później też mi być wierną.

Piszesz, że tylko o mocnej psychice nie zdradzą, widzisz, w tym względzie raczej mam, ale czy tylko z mocną psychiką? Wiadomo, zdrad mało też nie jest, ale jest też sporo osób co nie zdradza, a nie sądzę, by każda z nich miała silną psychikę. Mogą mieć po prostu poukładane priorytety, a odrzucenie pokus nie sprawia im jakiejś większej trudności. Może to być raczej też oznaka silnej psychiki, ale wtedy by wyszło, że sporo osób ma silną psychikę, a pewnie nie tak dużo. No więc ja myślę, że z tych osób co nie zdradzają, to nie każdy ma silną psychikę, po prostu są tutaj inne czynniki jak ogólny rozsądek, umiejętność wyznaczenia granic itp- czy liważne, by ogólnie ta osoba była rozsądna, umiała wyznaczyć granice, myślę, że już te cechy nawet bez silnej psychiki mogą sprawić, że np ta osoba możliwe, że nie zdradzi. Tak że nie wiem czy to nie jest tutaj przecenione, nie wydaje mi się, że Ci co nie zdradzają muszą mieć silną psychikę, wydaje mi się, że wcale nie muszą.

95

Odp: Mam 22 lata i dalej jestem dziewicą.

Ja szczerze powiedziawszy nie rozumiem przekonania, że brzydka kobieta = wierna, nie posiadająca potrzeb seksualnych I nie szukająca wrażeń. To mit. Wiernym albo się jest z powodu własnych przekonań, albo się nie jest I uroda nie ma tutaj nic do rzeczy. Podobnie, wbrew pozorom, jest z powodzeniem u płci przeciwnej. Ponoć wygląd decyduje o nim jedynie w dwudziestu procentach, reszta to tak zwany seksapil, który nie ma związku z urodą. Dla przykładu ja pomimo... mocno dyskusyjnej urody nigdy nie miałam problemów z powodzeniem u mężczyzn (a I u kobiet również), za to moja koleżanka o ślicznej buzi I urodzie modelki zaproszenia na randki dostaje od wielkiego święta, jest sama I na powodzenie bynajmniej nie narzeka.

96

Odp: Mam 22 lata i dalej jestem dziewicą.
Tom94 napisał/a:

Ja nie przeczę że mniej atrakcyjna kobieta będzie po jakimś czasie szukać przygód ale ze względu na jej przeciętną urodę to adoratorów będzie mniej, a co do wartości moralnych to żadna kobieta nie przyzna się otwarcie że będzie poszukiwać nowych doznań, każda powie "ja nigdy nie zdradzę" " nie jestem szm.." itd. i w takich pubach będzie adoratorów pewnie spławiać, ale jak ktoś jest mistrzem podrywu to omota i zmanipuluje tak tę kobietę że ona zdradzi, bo u was przede wszystkim liczą się emocje, ten kto umie umiejętnie wykorzystywać te emocje ten kto będzie umiał rozpalić te pozytywne emocje to zdobędzie prawie każdą, kobiety da się uwieść, nawet mężatki.

Myślę, że jesteś w błędzie
Jeśli kobieta kocha swojego męża i ma mocny kręgosłup moralny, nie da się uwieść, takie jest moje zdanie

WildHoney napisał/a:

Ja szczerze powiedziawszy nie rozumiem przekonania, że brzydka kobieta = wierna, nie posiadająca potrzeb seksualnych I nie szukająca wrażeń. To mit. Wiernym albo się jest z powodu własnych przekonań, albo się nie jest I uroda nie ma tutaj nic do rzeczy. Podobnie, wbrew pozorom, jest z powodzeniem u płci przeciwnej. Ponoć wygląd decyduje o nim jedynie w dwudziestu procentach, reszta to tak zwany seksapil, który nie ma związku z urodą. Dla przykładu ja pomimo... mocno dyskusyjnej urody nigdy nie miałam problemów z powodzeniem u mężczyzn (a I u kobiet również), za to moja koleżanka o ślicznej buzi I urodzie modelki zaproszenia na randki dostaje od wielkiego święta, jest sama I na powodzenie bynajmniej nie narzeka.

Dlatego właśnie uważam, że generalizowanie nie jest dobre, uroda to nie reguła do tego czy tamtego bo wszystko jest zależne. I to nie tylko od nas, ale też od ludzi jakich w życiu spotykamy. Są tacy, co po prostu nie potrafią nas docenić(trudno się mówi). Różnie się dzieje.
Podpisuję się pod słowami Twoimi i truskaweczki smile

97

Odp: Mam 22 lata i dalej jestem dziewicą.
mysterious_chocolate napisał/a:

Myślę, że jesteś w błędzie
Jeśli kobieta kocha swojego męża i ma mocny kręgosłup moralny, nie da się uwieść, takie jest moje zdanie

To po pierwsze, i to nie ma nic wspólnego z urodą bądź brakiem takowej. Po drugie jeśli kobieta jest szczęśliwa (i nie mam tu na myśli motylków ani gorącego uczucia) i spełniona w związku to nawet największy bajerant jej w głowie nie na miesza do spółki ze sporą ilością alkoholu.
Jak ktoś ma skłonności ku zdradzie to potem zwali odpowiedzialność na alkohol albo umiejętności podrywacza.

Ale cóż Tom żyje w złym świecie gdzie kobiety są nieprzychylne prawiczką, a w dodatku jeśli zdobędzie się taka powszechnie uważaną za atrakcyjną to i tak pewnie znajdzie się ktoś kto biedaczce w głowie namiesza i do łóżka zaciągnie...

98 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-05-07 19:11:25)

Odp: Mam 22 lata i dalej jestem dziewicą.

Która kobieta jest szczęśliwa? Zawsze znajdą się chwile wątpliwości, a taki bajerant potrafi taki dzien wyhaczyć. Ba! Potrafi nagromadzic jej wątpliwosci co do jej związku, bo "pokaże" jak winno traktowac sie kobiete, co jej zapewniac. Bedzie czula sie bezpieczenie, wiec sie nie wystraszy, tylko szybko zaufa. Same nie znacie swojej psychiki chyba... spelnienie w zwiazku i szczesliwosc? Po okresie motylkow? Im dluzszy staz zwiazkowy tym czesciej moze miec złe dni, chocby po kłótni, ale tez samo zycie przysparza problemów. Taki bajerant pokazuje "lepsze zycie" - fakt, że na chwile, ale wlasnie tacy szukaja kochanek i wiedza jak je podejść. Ale rzeczywiscie, zdrada to kwestia charakteru. Jak ktos umie i chce sie oprzeć, to utnie to bardzo szybko, mimo że poczuje poczatkowe dreszcze.

Tak to jest być prawiczką.

99

Odp: Mam 22 lata i dalej jestem dziewicą.
thepass napisał/a:

Która kobieta jest szczęśliwa? Zawsze znajdą się chwile wątpliwości, a taki bajerant potrafi taki dzien wyhaczyć. Ba! Potrafi nagromadzic jej wątpliwosci co do jej związku, bo "pokaże" jak winno traktowac sie kobiete, co jej zapewniac. Bedzie czula sie bezpieczenie, wiec sie nie wystraszy, tylko szybko zaufa. Same nie znacie swojej psychiki chyba... spelnienie w zwiazku i szczesliwosc? Po okresie motylkow? Im dluzszy staz zwiazkowy tym czesciej moze miec złe dni, chocby po kłótni, ale tez samo zycie przysparza problemów. Taki bajerant pokazuje "lepsze zycie" - fakt, że na chwile, ale wlasnie tacy szukaja kochanek i wiedza jak je podejść. Ale rzeczywiscie, zdrada to kwestia charakteru. Jak ktos umie i chce sie oprzeć, to utnie to bardzo szybko, mimo że poczuje poczatkowe dreszcze.

Tak to jest być prawiczką.

O tak, tak bo kobieta to nie używa mózgu, głowę ma w celach dekoracyjnych a świat postrzega przy użyciu samych emocji.

100

Odp: Mam 22 lata i dalej jestem dziewicą.

Dokładnie, nie ma takiej opcji żeby przez kilkanaście lat być cały czas ze sobą szczęśliwi, na pewno będzie taki dzień kiedy kobieta będzie czuć się źle, i tak jak mówił Thepass, taki bajerant nagromadzi jej wątpliwości.
Mówiłem już, wy nie zdajecie sobie z tego sprawy, ten kto zna waszą psychikę i umie uderzyć w wasz czuły punkt ten wyrwie prawie każda, możecie mieć silne przekonania i zasady ale jak ktoś was umiejętnie zmanipuluje to zdradzicie, tylko jedna na dziesięć się oprze a reszta poleci, nawet byście nie zauważyły, kiedy się znalazłyście w łóżku innego kolesia.
Podstawowa rada dla chłopaków którzy mają dziewczyny lub żony- nigdy nie ufajcie w 100%, pewna doza nie ufności musi być.

101 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-05-07 20:00:08)

Odp: Mam 22 lata i dalej jestem dziewicą.
agnik napisał/a:

O tak, tak bo kobieta to nie używa mózgu, głowę ma w celach dekoracyjnych a świat postrzega przy użyciu samych emocji.

Niee, tak 90% to emocje. 10% to ten facet obok, ten czy tamten big_smile

Podrywacze robią tak - sami prowadzą do zdrady, do łóżka itd (bo trzeba prowadzić) ale takie emocje wytworzą, że to kobieta sama będzie chciała to zrobić i nie będzie wiedziała czemu. Tak, bo tego logicznie nie wytłumaczy. Tak działa klasowy podryw i prawie każdy, który miał w życiu kilka kobiet w związkach, czy też w łóżku to juz potrafi. Wystarczy by osobniczka spodobała mu się wizualnie. Życze znalezienia sie w takiej sytuacji, a pozniej przypomnienia sobie tego forum big_smile (nie zdarza się to u kobiet bez zycia towarzyskiego - domatorek, introwertyczek, panikujących przy kontakcie z kimkolwiek obcym big_smile strefa komfortu to dom, a w domu podrywu nie będzie zazwyczaj big_smile).

Chociaz... te domatorki to też siedzą w internecie i wtedy mozna zbudowac komfort i zaufanie... na każdą znajdzie sie metoda big_smile
Zaufa, opowie o wszystkim co dobre, złe. A ten przekalibruje te obrazy na swoja korzysc, pocieszy, naobiecuje, zmanipuluje by odeszła od obecnego. Tak to działa, niestety. Wiem, bo tak robiłem big_smile

102

Odp: Mam 22 lata i dalej jestem dziewicą.

Tomku, kobietom wystarczy bajerant, który wspomoże je w chwilach kryzysu, a mężczyznom ładna dupa. Nie wychodź z założenia, że męski gatunek to taki święty, a kobiety wredne zołzy zdradzają, żeby zrobić na złość. Choć ja osobiście wychodzę z założenia, że jeśli ktoś nie będzie chciał zdradzić, to nie zdradzi, niezależnie od płci.

103 Ostatnio edytowany przez Tom94 (2014-05-07 20:07:55)

Odp: Mam 22 lata i dalej jestem dziewicą.
WildHoney napisał/a:

Tomku, kobietom wystarczy bajerant, który wspomoże je w chwilach kryzysu, a mężczyznom ładna dupa. Nie wychodź z założenia, że męski gatunek to taki święty, a kobiety wredne zołzy zdradzają, żeby zrobić na złość. Choć ja osobiście wychodzę z założenia, że jeśli ktoś nie będzie chciał zdradzić, to nie zdradzi, niezależnie od płci.

Ale ja nie bronię facetów, owszem oni też zdradzają ale według najnowszych statystyk to kobiety częściej zdradzają, facet jak ma silne przekonania że nie zdradzi to nie zdradzi ponieważ żadna kobieta raczej nie będzie za wszelką cenę go podrywać, a na wieść że on ma żonę to odpuści. Inaczej ima się sytuacja z drugiej strony, kobieta też może mówić że nie nigdy nie zdradzi ale jak dany podrywacz jest świetny w swym fachu to znajdzie na nią sposób, zawsze jakaś cecha męża nie będzie się podobać żonie i taki bajerant to spostrzeże i jej to da, a ona nim się obejrzy i już z nim spędzi upojną noc, i nawet nie będzie wiedzieć jak to się stało, zresztą zauważ, najczęstsze tłumaczenia kobiet które zdradziły są " nie wiem co we mnie wstąpiło", " zapomniałam się" , "byłam pijana" itp. Są kobiety wierne przez całe życie ale albo mają naprawdę mocne zasady i mocną psychikę lub ( co jest bardziej prawdopodobne) taki amant się jej nie trafił i nie miała okazji by zdradzić.

104

Odp: Mam 22 lata i dalej jestem dziewicą.

Tomku, statystycznie ja I mój kot mamy po trzy kończyny dolne. Nie wierz tak bardzo statystykom, bo one badają tylko część, a nie całe społeczeństwo.

105

Odp: Mam 22 lata i dalej jestem dziewicą.

Ja nie wierzę tylko statystykom, ale w moim otoczeniu i wśród osób mi najbliższych doszło do zdrady, i tylko w jednym przypadku zdradził facet, więc wiesz, nie można ślepo ufać że ta dana dziewczyna jest inna i ona nigdy tego nie zrobi, bo gdy facet wówczas się dowie o tym że jego wybranka dopuściła się tego czynu to może się nawet zabić a ja mam swój rozum, wiem jak działa psychika kobiet i zawsze będę ostrożny.

106

Odp: Mam 22 lata i dalej jestem dziewicą.

Tomku, a ja mam przewrotná naturę i jakby mój chłop mi nie ufał i bał się, że go zdradzę, to bym go zdradziła w imię samospełniającej się przepowiedni.

107

Odp: Mam 22 lata i dalej jestem dziewicą.
WildHoney napisał/a:

Ja szczerze powiedziawszy nie rozumiem przekonania, że brzydka kobieta = wierna, nie posiadająca potrzeb seksualnych I nie szukająca wrażeń. To mit. Wiernym albo się jest z powodu własnych przekonań, albo się nie jest I uroda nie ma tutaj nic do rzeczy. Podobnie, wbrew pozorom, jest z powodzeniem u płci przeciwnej. Ponoć wygląd decyduje o nim jedynie w dwudziestu procentach, reszta to tak zwany seksapil, który nie ma związku z urodą. Dla przykładu ja pomimo... mocno dyskusyjnej urody nigdy nie miałam problemów z powodzeniem u mężczyzn (a I u kobiet również), za to moja koleżanka o ślicznej buzi I urodzie modelki zaproszenia na randki dostaje od wielkiego święta, jest sama I na powodzenie bynajmniej nie narzeka.

Dokładnie. To właśnie to co pisałam i chciałam przekazać. Tak samo u facetów- często wygląd nie ma tu wiele do rzeczy.

108

Odp: Mam 22 lata i dalej jestem dziewicą.

Aha, czyli nawet jeśli twój chłopak byłby zazdrosny ( no bo każdy kto kocha jest zazdrosny) i bał się że cię ktoś porwie to umyślnie byś tym bardziej to zrobiła?! Fajnie, widzie że już masz jakąś wymówkę na wypadek gdyby chłopak był zazdrosny.
Jeśli chodzi o mnie to ja bym miał po prostu zawsze  na oku dziewczynę, a u ciebie to za x lat jak nie będzie już tak jak na początku to znajdziesz wymówkę aby zdradzić, no bo skoro teraz już znalazłaś wymówkę to znajdziesz i innym razem.

109

Odp: Mam 22 lata i dalej jestem dziewicą.

Paradoksalnie:
zdradzę - może zauważy, że mnie traci
zdradzę - bo sam mnie to tego wypycha nieufnością

Wytłumaczenia wszędzie.

110

Odp: Mam 22 lata i dalej jestem dziewicą.

Tomku, moj facet jest zadrośnikiem strasznym, ale dla mnie jest różnica między zazdrością, a między nieufnością do drugiej osoby I potrzebą kontrolowania jej na każdym kroku. Mój chłop pomimo zazdrości tego nie robi.

111

Odp: Mam 22 lata i dalej jestem dziewicą.

No właśnie Thepass, kobieta ZAWSZE znajdzie powód dla którego zdradzi.

WildHoney- a skąd wiesz czy ciebie nie kontroluje? Każdy robi to na swój sposób i często faceci sprawiają że kobiety nawet nie zauważają ich kontroli, np.: może czytać twoje sms-y lub maile i tego nie zauważysz, skoro jest zazdrosny to w jakiś sposób na pewno cię sprawdza.

112

Odp: Mam 22 lata i dalej jestem dziewicą.

Tomku, SMS-ów mi nie czyta, poniewaz nie używam telefonu komórkowego. Maili też nie, ponieważ nie zna języka polskiego.

113

Odp: Mam 22 lata i dalej jestem dziewicą.

Aaa czyli to obcokrajowiec? Bo jeśli nie to chyba spał na lekcjach z polskiego big_smile

Ale tak czy owak to każda osoba która jest zazdrosna to zawsze będzie w pewien sposób kontrolować, niektórzy będą kontrolować w niewinny sposób a inny wręcz w chamski, ale na pewno ma na ciebie oko.

114

Odp: Mam 22 lata i dalej jestem dziewicą.

Tak, obcokrajowiec. I szczerze? Nie zauważyłam, żeby kontrolował mnie w jakikolwiek sposób. Gdy siedzę przy nim z włączonym laptopem to widzi, że gadam na Facebooku z innymi facetami I mu to nie przeszkadza. Nie ukrywam tego przed nim, bo nie mam nic na sumieniu. Przychodzą do mnie różne listy, paczki, nie zauważyłam, żeby były ruszane czy sprawdzane.

115

Odp: Mam 22 lata i dalej jestem dziewicą.
Tom94 napisał/a:

Ja nie wierzę tylko statystykom, ale w moim otoczeniu i wśród osób mi najbliższych doszło do zdrady, i tylko w jednym przypadku zdradził facet, więc wiesz, nie można ślepo ufać że ta dana dziewczyna jest inna i ona nigdy tego nie zrobi, bo gdy facet wówczas się dowie o tym że jego wybranka dopuściła się tego czynu to może się nawet zabić a ja mam swój rozum, wiem jak działa psychika kobiet i zawsze będę ostrożny.

Im bardziej czytam Twoje posty tym bardziej jestem pewna, że nic Ci nie grozi.

Jak kiedykolwiek uda Ci się być w związku to szczerze życzę szczęścia z tym niecałkowitym zaufaniem i zestawem uprzedzeń, które masz w głowie.

Prawisz tu mądrości odnośnie związków, jakbyś miał ich wiele za sobą, podczas gdy wiemy, że takowego doświadczenia nie posiadasz, to dopiero paradoks.

116

Odp: Mam 22 lata i dalej jestem dziewicą.
agnik napisał/a:

Im bardziej czytam Twoje posty tym bardziej jestem pewna, że nic Ci nie grozi.

Zgadzam się z agnik Tom, z taką mentalnością, równie dobrze mógłbyś stracić obie nogi i pół twarzy po wpadnięciu pod tramwaj i wskazówka na liczniku poziomu twojej atrakcyjności dla kobiet by nawet nie drgnęła.

Otrząśnij się chłopaku, otrząśnij się, otrząśnij się big_smile

117

Odp: Mam 22 lata i dalej jestem dziewicą.

Powtarzając za ZaubererDE: Tom, otrząśnij się, otrząśnij się, otrząśnij się! big_smile
Moja dobra rada - oducz się generalizowania, bo ono naprawdę potrafi zrobić mnóstwo krzywdy.

118

Odp: Mam 22 lata i dalej jestem dziewicą.
ZaubererDE napisał/a:
agnik napisał/a:

Im bardziej czytam Twoje posty tym bardziej jestem pewna, że nic Ci nie grozi.

Zgadzam się z agnik Tom, z taką mentalnością, równie dobrze mógłbyś stracić obie nogi i pół twarzy po wpadnięciu pod tramwaj i wskazówka na liczniku poziomu twojej atrakcyjności dla kobiet by nawet nie drgnęła.

Otrząśnij się chłopaku, otrząśnij się, otrząśnij się big_smile

Padłam ze śmiechu, podpisuje się "ręcyma" i nogami pod tym tramwajem.

119

Odp: Mam 22 lata i dalej jestem dziewicą.
Tom94 napisał/a:

Dokładnie, nie ma takiej opcji żeby przez kilkanaście lat być cały czas ze sobą szczęśliwi, na pewno będzie taki dzień kiedy kobieta będzie czuć się źle, i tak jak mówił Thepass, taki bajerant nagromadzi jej wątpliwości.
Mówiłem już, wy nie zdajecie sobie z tego sprawy, ten kto zna waszą psychikę i umie uderzyć w wasz czuły punkt ten wyrwie prawie każda, możecie mieć silne przekonania i zasady ale jak ktoś was umiejętnie zmanipuluje to zdradzicie, tylko jedna na dziesięć się oprze a reszta poleci, nawet byście nie zauważyły, kiedy się znalazłyście w łóżku innego kolesia.
Podstawowa rada dla chłopaków którzy mają dziewczyny lub żony- nigdy nie ufajcie w 100%, pewna doza nie ufności musi być.

[cenzura] o Szopenie...
To taka sama śmieszna sytuacja jak ksiądz rozprawiający o kobiecym orgazmie big_smile
Ot, wyznacznik się znalazł wink

120

Odp: Mam 22 lata i dalej jestem dziewicą.

Haha big_smile
Normalnie to mi was żal, nie musicie się bać o moje powodzenie bo już poczyniłem pewne postępy o których głośno nie mówię i lada moment będę wyrywać bo już wiem co działa na kobiety, techniki uwodzenia które się uczyłem przynoszą efekty.

Żyjcie sobie z przekonaniem że świat jest taki kolorowy i cudowny tylko uważajcie aby życie wam przypadkiem nie zmieniło tych poglądów.
A z tym tramwajem to chyba wiem kogo on przejechał, was.

121

Odp: Mam 22 lata i dalej jestem dziewicą.

Tomku, czyżbyś mówił o NLP, że stałeś się tak pewny siebie?

122

Odp: Mam 22 lata i dalej jestem dziewicą.
Tom94 napisał/a:

Haha big_smile
Normalnie to mi was żal, nie musicie się bać o moje powodzenie bo już poczyniłem pewne postępy o których głośno nie mówię i lada moment będę wyrywać bo już wiem co działa na kobiety, techniki uwodzenia które się uczyłem przynoszą efekty.

Żyjcie sobie z przekonaniem że świat jest taki kolorowy i cudowny tylko uważajcie aby życie wam przypadkiem nie zmieniło tych poglądów.
A z tym tramwajem to chyba wiem kogo on przejechał, was.

Żal a to czemu?

123

Odp: Mam 22 lata i dalej jestem dziewicą.

Tom- nawet jakbyś nie miał wieku wpisanego, to więcej niż 20 bym Ci nie dał po tym co piszesz i jak piszesz.

124

Odp: Mam 22 lata i dalej jestem dziewicą.

Nawet nie wiesz jak bym chciał, aby moja dziewczyna była dziewicą zanim się poznaliśmy, a tak zawsze będę tym drugim...

125

Odp: Mam 22 lata i dalej jestem dziewicą.

tube8lala, a jaką to robi różnicę? Jesteś w związku z dziewczyną, czy z tęsknotą za błoną między jej nogami?

126

Odp: Mam 22 lata i dalej jestem dziewicą.
Tom94 napisał/a:

Haha big_smile
Normalnie to mi was żal, nie musicie się bać o moje powodzenie bo już poczyniłem pewne postępy o których głośno nie mówię i lada moment będę wyrywać bo już wiem co działa na kobiety, techniki uwodzenia które się uczyłem przynoszą efekty.

Żyjcie sobie z przekonaniem że świat jest taki kolorowy i cudowny tylko uważajcie aby życie wam przypadkiem nie zmieniło tych poglądów.
A z tym tramwajem to chyba wiem kogo on przejechał, was.

Tom, lubiłam Twoje posty, ale teraz zacząłeś pisać inaczej i nie jest to miłe co piszesz. To co piszemy to nie jest bajkowe, tylko wskazujemy na to, że można się temu oprzeć, że nie jest to niemożliwe. Nie piszemy przecież, że wszystkie kobiety są wierne, tylko, że nie każda zdradza i że nie zawsze kobiety postępują jak piszesz, nawet przy kimś kto umie uwodzić.  A Ty piszesz jakbyś naczytał teraz się o technikach uwodzenia, na których wielu gości zbija kasę i wmawia takie coś, że jak do nich przyjdziesz do poderwiesz każdą i takie.

127

Odp: Mam 22 lata i dalej jestem dziewicą.
WildHoney napisał/a:

tube8lala, a jaką to robi różnicę? Jesteś w związku z dziewczyną, czy z tęsknotą za błoną między jej nogami?

Trochę robi...

128

Odp: Mam 22 lata i dalej jestem dziewicą.

Bo Twoje ego na tym cierpi?

129

Odp: Mam 22 lata i dalej jestem dziewicą.
tube8lala napisał/a:
WildHoney napisał/a:

tube8lala, a jaką to robi różnicę? Jesteś w związku z dziewczyną, czy z tęsknotą za błoną między jej nogami?

Trochę robi...

W związku pomiędzy dwojgiem ludzi liczą się zupełnie inne wartości. Zaufanie, szacunek, empatia, altruizm, wierność.

130

Odp: Mam 22 lata i dalej jestem dziewicą.
truskaweczka19 napisał/a:
Tom94 napisał/a:

Haha big_smile
Normalnie to mi was żal, nie musicie się bać o moje powodzenie bo już poczyniłem pewne postępy o których głośno nie mówię i lada moment będę wyrywać bo już wiem co działa na kobiety, techniki uwodzenia które się uczyłem przynoszą efekty.

Żyjcie sobie z przekonaniem że świat jest taki kolorowy i cudowny tylko uważajcie aby życie wam przypadkiem nie zmieniło tych poglądów.
A z tym tramwajem to chyba wiem kogo on przejechał, was.

Tom, lubiłam Twoje posty, ale teraz zacząłeś pisać inaczej i nie jest to miłe co piszesz. To co piszemy to nie jest bajkowe, tylko wskazujemy na to, że można się temu oprzeć, że nie jest to niemożliwe. Nie piszemy przecież, że wszystkie kobiety są wierne, tylko, że nie każda zdradza i że nie zawsze kobiety postępują jak piszesz, nawet przy kimś kto umie uwodzić.  A Ty piszesz jakbyś naczytał teraz się o technikach uwodzenia, na których wielu gości zbija kasę i wmawia takie coś, że jak do nich przyjdziesz do poderwiesz każdą i takie.

Spoko, spoko, Tom się naczytał, że trzeba być chamem, bo kobiety na takich lecą i się wdraża:p
Wprawdzie tam było jeszcze coś drobnym druczkiem pod spodem, ale tego przecież nikt już nie czyta he he

Posty [ 66 do 130 z 367 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NIEŚMIAŁOŚĆ, NISKA SAMOOCENA, KOMPLEKSY » Mam 22 lata i dalej jestem dziewicą.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026