Jak kobieta ,ktora czasami od jakis facetow slyszy(albo pozna faceta,niby kolega ,a pozniej on jej dokucza ,czasami mowi niby zartem ,ze jest brzydka ) , .. i jak ona ma czuc sie pewna siebie ?
1 2014-05-01 03:46:05 Ostatnio edytowany przez calkiem samotna kobieta (2014-05-01 03:47:17)
Pewność siebie nie zależy tylko od wyglądu. Poza tym nie ma możliwości, by podobać się wszystkim. Najważniejsze podobać się sobie i najczęściej tem jedynemu. A kolega? Jeśli mówi Ci takie rzeczy, zwracasz mu uwagę, a on dalej to robi, to prezentuje niski poziom.
Wybierasz sama sobie znajomych. Ty decydujesz o swoim życiu. Niektórzy faceci drwią tak, bo tak pokazują... zainteresowanie.
A jesli chcesz miec kolegów, którzy tak sie zachowują wobec Ciebie to już Twój problem.
Tak, jesteś samotna wnioskując po nicku więc godzisz się na wszystko, byle kogoś i coś mieć. Najgorsze postępowanie z możliwych.
Ludzie nie mogą spychać Cie na dno, nie mogą być toksyczni. Tylko nie myśl, że na takich zasługujesz. Zasługujesz na to co sobie wymarzysz. Tylko to jest prawdą.
3 2014-05-01 04:11:23 Ostatnio edytowany przez calkiem samotna kobieta (2014-05-01 04:13:17)
Wybierasz sama sobie znajomych. Ty decydujesz o swoim życiu. Niektórzy faceci drwią tak, bo tak pokazują... zainteresowanie. .
Pokazuje zainteresowanie??,mowiac kobiecie niby w zartach"ze jest brzydka "... a mi sie zawsze wydawalo ,ze jesli kobieta podoba sie facetowi pociaga go,to on mowi jej komplementy,ze jest ladna itp ??
Dziekuje za mile slowa otuchy wsparcia,ale nie jest mi latwo
niestety ,jesli np facet ktory zabiega o moje wzgledy,czasami powie mi niby w zartach tekst typu "brzydka jestes"... i to juz pare razy sie zdarzylo..wiec jak mam sie czuc pewnie siebie,skoro slysze takie cos,nie da sie..tym bardziej ze jestem samotna i nikt nie doda otuchy ..
Tak wiem powinnam sie sama pokochac,ale jak? o czym myslec wmawiac sobie ,zeby pokochac sie taka jaka jestem ,macie jakas rade sposob ?
4 2014-05-01 04:17:21 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-05-01 04:18:37)
Sama sobie musisz dodać otuchy zmieniając swoje życie i znajomych. Lepiej być samą niż z kimś kto rani. To sobie zapamiętaj do grobowej deski, bo wpadniesz w związek w którym Twoje poczucie wartości będzie tylko i wyłącznie pogarszane.
Niektórzy mężczyźni są mało inteligentni, rozgarnięci i kulturalni, więc w ten sposób też komunikują zainteresowanie. Zazwyczaj jednak zdarza się to w młodszym wieku, gdy nie są nauczeni ogłady. Mężczyźni wiele razy skrzywdzeni mają też takie podejscie do kobiet i teraz sie na nich wyżywają (i to jest lekko powiedziane). Być może na takich trafiasz. Nie ma co sie nimi przejmować, bo tak sie zachowując nie trafią na nic dobrego i wartościowego w życiu.
Pare razy sie zdarzyła taka sytuacja tzn wielu facetów tak Ci mówi, czy jeden mówi często?
Jak pokochać siebie? Robić rzeczy które Cie uszczęśliwiają. Musisz wiedzieć co to jest, do czego dążysz w życiu, jakie masz oczekiwania ,marzenia. Spełniać to po prostu. Najlepiej też wiedzieć w czym jesteś dobra, jakie masz dobre cechy. Mozesz sobie to zapisać na kartce i czytać co kazdy dzien. Wady zaś starać sie eliminować.
5 2014-05-01 04:36:55 Ostatnio edytowany przez calkiem samotna kobieta (2014-05-01 04:50:53)
Wczesniej,pare lat temu bylam z facetem ,ktory co i rusz zwracal mi uwage,odnosnie mojego wygladu,czasami mowil ze wygladam brzydko,a to ze wlosy nie takie,,a to przytylam troche ,ze skora..-mam problemy ze skora tradzik,blizny,dbam o nia niestety to nie takie latwe do pokonania,mecze sie od wielu lat
czesto zwracal mi uwage troche dogryzal .. ,bardzo to bolalo
bo przeciez nie jest to moja wina ,ze mam problem ze skora ,a tym bardziej ze dbam walcze z tym,ale niestety niewiele pomaga.. Sadze,ze widzial czul ,ze mnie to boli ,wie ze mam z tego tytulu kompleksy,tym bardziej mi dokuczal.
Dodam jeszcze,ze za czasow szkoly podstawowej,liceum bylam bardzo wysmiewana i do tej pory ,moze to sie wydac dziwne smieszne,ale gdy siedze w autobusie lub jestes gdzies wsrod ludzi,zastanawiam co oni sadza o mnie,czy jestem ladna,czy sadza ,ze brzydka..taka panika..mnie ogarnia wrecz w tym momencie,co oni sadza o mnie ,meczace to bardzo i znow boje sie ,ze kto powie mi ze jestem brzydka,ze znow to uslysze ...:(
6 2014-05-01 04:56:08 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-05-01 04:56:58)
To juz jest obsesja na punkcie wlasnego wygladu. Sama sobie pewnie z tym nie pomozesz...
A faceta sobie wybralas slabego
Zamiast wspierać to dołował.
7 2014-05-01 05:00:51 Ostatnio edytowany przez calkiem samotna kobieta (2014-05-01 05:03:50)
Niby lubie siebie,podobam,ale zawsze znajdzie sie ktos ,kto mi uswiadomi ,dokuczy...zepsuje to uczucie,mowiac ze jestem brzydka ..sprawi ,ze znow musze myslec "czy oby na pewno jest ok ?Chyba wiesz co mam na mysli ? Lubie sie ,podobam sie sobie,ale ktos mi zawsze probuje to zburzyc,dajac niepewnosc,czy oby naprawde jestem fajna,a moze beznadziejna brzydka,skoro ktos tak powiedzial ..
Zamiast wspierać to dołował.
Niestety ![]()
9 2014-05-01 05:06:51 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-05-01 05:08:43)
Wiem o co chodzi. Ludzie i najpiękniejszemu dokuczą, tylko nie ma czym się przejmowac. Najwazniejsze jest co widzisz w lustrze. Mozesz sie usmiechnac do siebie i powiedziec : patrzcie jakie cudo zaraz wychodzi na miasto!
A co inni powiedzą? Opinia innych sie nie liczy, to trzeba sobie wbić do głowy. Twoje zycie, Twoja sprawa i nikt nie ma prawa tego oceniać. A jesli ma prawo, to Ty tez ocen kogos i zobacz, ze idealny nie jest. Bo nikt nie jest. Nie mozna budowac swojej opinii na podstawie tego co ktos powie i szukac akceptacji. Jak tak dalej pojdzie,to spławisz mezczyzne ktory powie Ci komplement bo mu w niego nie uwierzysz... i znowu bedziesz miała pretensje do siebie. Ciesz sie tym jaka jestes, a jak nie to sprobuj cos w sobie ulepszyc.
Wiesz jak ludzie gadają. Jestes piekna, to powiedzą że na pewno głupia. Jesteś bogata, to powiedzą że pewnie po rodzicach i leżysz teraz na kasie jak ksiezniczka, a na pewno jestes gburowata. Masz dobrą pracę to powiedzą, że po znajomości.
Tak ludzie gadają. Tego nie zmienisz. Natomiast mozesz zmienic myslenie o sobie. Ty znasz całą prawdę.
10 2014-05-01 05:12:58 Ostatnio edytowany przez calkiem samotna kobieta (2014-05-01 05:17:08)
Tak wiesz ,ale gdy znow uslysze od jakiegos faceta ze jestem brzydka to to bardzoo boli ,zaczynam plakac i watpic,no bo skoro ktos cie w czyms uswiadamia tak jak za dawnych szkolnych lat gdy mi dokuczano bardzoo
...ze jestem czyms gorszym..:( to jak mam sie wtedy czuc ,byc pewna siebie ?
Nie wiem moze sa jakies sposoby by byc czuc sie w pelni pewna siebie ,ale znow jak cos niemilego sie uslyszy..?i w kolko..
Ja Ci nie powiem jak, bo na to nie ma sposobu. Musisz zmienić myslenie i nie wspominac sobie szkolnych czasów. Jak ktos tak powie to musisz wiedzieć, że jest to ktos po prostu głupi i niegodny w ogóle słuchania. Traktuj ludzi z góry tak samo jak oni Ciebie. Tylko Ty masz powód (sami ubliżają), oni nie (jakieś mają niedostatki emocjonalne).
Przejmujesz się menelami jakimiś? Oni do wszystkich mówią często np "ty suko". I co, uwierzysz menelowi, że jesteś suką? Nie sądze.
12 2014-05-01 05:23:25 Ostatnio edytowany przez calkiem samotna kobieta (2014-05-01 05:24:59)
Wiesz ,ale jak to mowi jakis kolega,badz facet ktory niby za toba zabiega.. a moze i tylko chce sex,a mysli sobie ,e brzydka jest..:( to jest przykre...
Ja nigdy nikogo nie oceniam po wygladzie ,nie wysmiewam nie wytykam im wad..
Przejmujesz się menelami jakimiś? Oni do wszystkich mówią często np "ty suko". I co, uwierzysz menelowi, że jesteś suką? Nie sądze.
Wiesz ,ale jak po raz ktorys slyszysz ze jestes brzydka ...
14 2014-05-01 05:31:46 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-05-01 05:32:18)
I w kółko jedno i to samo będziesz powtarzać, a nawet nie odpowiadasz na wszystkie pytania ![]()
Przeczytaj sobie jeszcze raz, bo sam nie chce sie powtarzać. Ty sie jakoś tam wyżalisz, ale to jest gorsze niż sam wygląd. Usmiechnij sie, troche pozytywnego nastawienia do swiata i ludzi
a jak mowia brzydkie rzeczy, to sami sa brzydcy, przede wszystkim w swoim wnętrzu.
Nie wysmiewasz, nie wytykasz wad tzn ze jestes kims lepszym. Ciesz się swoimi zaletami.
15 2014-05-01 05:34:39 Ostatnio edytowany przez Vian (2014-05-01 05:38:49)
Mnie kiedyś w głębokiej podstawówce dogryzali, że jestem brzydka. Ponieważ nie chciałam ich ani bić, ani się załamać i płakać, wypracowałam dystans do siebie, poczucie autoironii i humoru. Teraz już od wielu wielu lat nikt mi nie dogryza, że jestem brzydka, ale dystans i autoironia została. Często można ode mnie usłyszeć, że wyglądam jak ten fałdziasty pies, albo nie pójdę na basen, bo jak skoczę, to się cała woda wychlapie, albo że jak pójdę zatańczyć to ludzie wezwą pogotowie myśląc, że mam atak, albo jak śpiewam to sąsiedzi wzywają TOZ, bo brzmię jak krowa chora na wzdęcie. Ma to ten dodatkowy plus, że jak czasem dosadniej skomentuję kogoś ze znajomych w jakiejś kwestii, to nikt sie nie obraża tylko wszyscy się śmieją, bo każdy wie, że po prostu taki mam styl i samą siebie skomentowałabym jeszcze dosadniej. ;-)
Jak następnym razem Cię skomentuje, to najpierw sama się z siebie zaśmiej, a potem wyśmiej jakąś jego cechę. ;-) Zobaczmy jak im będzie zabawnie, kiedy to oni staną się obiektem kpin. Jeśli nie jesteś typem wymyślającym cięte riposty na poczekaniu, poczytaj choćby te w necie. Co z tego, że nie Twoje, jak celnie użyte są tak samo śmieszne.
thepass napisał/a:Przejmujesz się menelami jakimiś? Oni do wszystkich mówią często np "ty suko". I co, uwierzysz menelowi, że jesteś suką? Nie sądze.
Wiesz ,ale jak po raz ktorys slyszysz ze jestes brzydka ...
A ja Cię rozumiem. Pewność siebie nie bierze się znikąd. Porady "zacznij być pewna siebie" są - bez urazy - idiotyczne. Zwyczajnie brakuje w twoim życiu czegoś, co podnosiłoby to twoją samoocenę, kogoś, kto by cię docenił. Leczenie objawów jest mało skuteczne - lepiej wyleczyć przyczynę. Uważasz, że jesteś brzydka. Ale co masz brzydkie? Twarz, figurę, nogi, zęby? Wszystko można podrasować - fryzurą, strojem, makijażem. Popracuj nad tym i zaczną pojawiać się takie chwile, w których powiesz sobie - łał, teraz wyglądam świetnie. Sama się sobie spodobasz i to pierwszy krok do tej pewności siebie.
Rzecz druga - potrzeba ci też sukcesów na innym polu. Poszukaj jakichś zainteresowań, może znajdziesz coś, w czym jesteś dobra i gdy ktoś to doceni, to podniesie twoją samoocenę także.
calkiem samotna kobieta napisał/a:thepass napisał/a:Przejmujesz się menelami jakimiś? Oni do wszystkich mówią często np "ty suko". I co, uwierzysz menelowi, że jesteś suką? Nie sądze.
Wiesz ,ale jak po raz ktorys slyszysz ze jestes brzydka ...
A ja Cię rozumiem. Pewność siebie nie bierze się znikąd. Porady "zacznij być pewna siebie" są - bez urazy - idiotyczne. Zwyczajnie brakuje w twoim życiu czegoś, co podnosiłoby to twoją samoocenę, kogoś, kto by cię docenił. Leczenie objawów jest mało skuteczne - lepiej wyleczyć przyczynę. Uważasz, że jesteś brzydka. Ale co masz brzydkie? Twarz, figurę, nogi, zęby? Wszystko można podrasować - fryzurą, strojem, makijażem. Popracuj nad tym i zaczną pojawiać się takie chwile, w których powiesz sobie - łał, teraz wyglądam świetnie. Sama się sobie spodobasz i to pierwszy krok do tej pewności siebie.
Rzecz druga - potrzeba ci też sukcesów na innym polu. Poszukaj jakichś zainteresowań, może znajdziesz coś, w czym jesteś dobra i gdy ktoś to doceni, to podniesie twoją samoocenę także.
Autorko, z Twoich postów wynika, że przeżyłaś traumę, która nie pozwala Tobie na wyzwolenie, tym samym być może kierujesz się nadinterpretacją sygnałów płynących z otoczenia. Zafiksowałaś na tym punkcie. Jedyna dobra i sensowna rada dla Ciebie, aby odrodzić się z popiołów do szybka wizyta u psychologa, który fachowo umożliwi Tobie stanąć na nogi.
Myślę , źe Ty myślisz sama o sobie w ten sposób a kolega jak megafon nadaje twój sygnał - no czy jakoś tak...
Przeprowadz eksperyment - nie ,źeby koleśiowi coś udowodnić - tylko sobie...
chodzi o nastawienie- zrób sobie ,"oko",ułóź.włosy,makijaź twarzy wykończ uśmiechem i powiedz do pdbicia w lustrze :
"Czuję się dobrze i tak teź wyglądam:
a,i piersi do przodu,plecy wyprostowane , brzuch..wciągnięty.....
To naleźy sobie wypracowač .Z czasem uwagi tego typu spłyną po Tobie - bo będziesz wiedzieć źe jesteś wartościowa a kolesiowi zostaje tylko współczuć.
Nie jesteś juź dzieckiem ani nastolatką. - ten okres przeminął .Dziś jesteś dorosłą kobietą - moźesz teź powiedzieć spokojnie i asertywnie : przestań .
Niestety w polsce nie ma zbyt dobrych psychologów i terapetów, no i kosztuje to bardzo dużo pieniędzy.
Hej kochana, posłuchaj ja rozumiem co to znaczy jak ktoś Ci potrafi ostro dopiec. Wiesz.... ja mialam problemy z włosami. Zawsze w podostawóce mówli do mnie"gdzie szczotka i grzebień???" "Wooow, uczesłaaś się nie wierzę!;dhahah" Mam lokowane włosy i im myślałam, że jestem nieuczesana, że te moje włosy są takie kołtuniaste, cały czas je rwałam szczotką... I wiesz co ? Było coraz gorzej, aż pewnego dnia powiedziałam sobie, że te włosy są świetne, że nikt takich nie ma, rozpuściłam je i cieszyłam sie nimi! Teraz często słyszę z ich powodu komplementy, w sumie najwięcej właśnie z powodu włosów, a wiesz ile nocy przepłakałam z ich powodu, że siano, że się ze mnie śmieją. Miałam ochotę ogolić się na łyso.
"-przytyłaś hehe , grubasie" , możesz odpowiedzieć z wyosko podniesioną głową " wolę mieć trochę ciałka bo jestem taka mieciutka i lubie to, a jak Ty nie lubisz masz problem "
"ale jesteś pryszczata" "są gorsze pryszcze niż ja mam, poza tym spojrz na siebie, cczy Ty jesteś taki idealny"
Afirmuj życie ! ![]()
Pozdrawiam trzymaj się ciepło mam nadzieje, że sobie jakoś poradzisz i zaczniejsz czerpać przyjemność z życia..., że zaczniesz patrzeć na to co lubisz w sobie ...
Mam do Ciebie pytaniem, aco lubisz w sobie choć odrobine? :>
Pozdrawiam i powodzenia! : *:)
Jeśli nie jesteś typem wymyślającym cięte riposty na poczekaniu, poczytaj choćby te w necie. Co z tego, że nie Twoje, jak celnie użyte są tak samo śmieszne.
podoba mi się ta rada, jest to też celna uwaga
Plus dla Ciebie!
22 2014-05-05 11:48:30 Ostatnio edytowany przez mysterious_chocolate (2014-05-05 12:08:11)
Autorko, coś Ci powiem. Mimo iż do brzydkich nie należę, słyszałam wiele różnych złośliwych komentarzy na temat swojego wyglądu. Tak było praktycznie od dzieciństwa. A jak wiadomo umysł dziecka chłonie jak gąbka, łatwo takiemu wmówić coś co nijak się ma do prawdy. Bardzo mnie bolały te docinki i nawet nie podkopały...one zakopały moją wiarę w siebie. Przez długi okres swojego życia myślałam, że faktycznie jestem brzydka i ogólnie beznadziejna, co przekładało się na moje relacje z innymi ludźmi. Bardzo się tutaj sprawdza powiedzenie ''miej wyrąbane, a będzie Ci dane''. Głupie odzywki skończyły się w momencie gdy przestało mnie to obchodzić.
thepass napisał/a:Przejmujesz się menelami jakimiś? Oni do wszystkich mówią często np "ty suko". I co, uwierzysz menelowi, że jesteś suką? Nie sądze.
Wiesz ,ale jak po raz ktorys slyszysz ze jestes brzydka ...
Słyszałam to tyle razy, że faktycznie w to uwierzyłam. Mój błąd
Magdalena007 - miałam dokładnie to samo, zawsze dokuczano mi z powodu włosów. W pewnym momencie dotarło do mnie, że to kwestia zazdrości. Więc tym bardziej podkreślałam swoje kręcone włosy, by zrobić na złość wszystkim zazdrośnicom ![]()
Autorko, nie przejmuj się
Pewne rzeczy po prostu trzeba traktować z przymrużeniem oka ![]()
23 2015-07-03 23:52:14 Ostatnio edytowany przez ZrezygnowanaSky (2015-07-03 23:53:54)
Pewność siebie nie zależy tylko od wyglądu. Poza tym nie ma możliwości, by podobać się wszystkim. Najważniejsze podobać się sobie i najczęściej tem jedynemu. A kolega? Jeśli mówi Ci takie rzeczy, zwracasz mu uwagę, a on dalej to robi, to prezentuje niski poziom.
Wybierasz sama sobie znajomych. Ty decydujesz o swoim życiu. Niektórzy faceci drwią tak, bo tak pokazują... zainteresowanie.
A jesli chcesz miec kolegów, którzy tak sie zachowują wobec Ciebie to już Twój problem.
Tak, jesteś samotna wnioskując po nicku więc godzisz się na wszystko, byle kogoś i coś mieć. Najgorsze postępowanie z możliwych.
Ludzie nie mogą spychać Cie na dno, nie mogą być toksyczni. Tylko nie myśl, że na takich zasługujesz. Zasługujesz na to co sobie wymarzysz. Tylko to jest prawdą.
dokladnie