Złoty środek? Hmm... może po prostu próbować poznac dobrze wnętrze i dopiero pozniej skupić się na wyglądzie. Tak wiem, ze wygląd tez jest ważny, ale przecież kiedyś on przemija. Patrz na oczy. Są zwierciadlem duszy i nigdy się nie zmienią. ![]()
Podobne tematy
Złoty środek? Hmm... może po prostu próbować poznac dobrze wnętrze i dopiero pozniej skupić się na wyglądzie. Tak wiem, ze wygląd tez jest ważny, ale przecież kiedyś on przemija. Patrz na oczy. Są zwierciadlem duszy i nigdy się nie zmienią.
Ale ja nie patrzę co będzie kiedyś , a to co mam dziś. Nie chodzi o wygląd bo to decyduje na początku , potem już poznaje charakter przecież
a oczy patrzę głęboko , ogólnie lubię oczy można powiedzieć że mam na tym punkcie słabość ![]()
Wygląd. Prawda, decyduje na samym początku, bo wiadomo ze jakis niezadbany flejtuch od razu by do siebie zrazil ;D Mimo wszystko nadal uwazam ze najlepsze znajomosci sa te nieplanowane i nieoczekiwane. Co do oczu, ja sama zawsze zwracam szczególną uwagę na nie. ![]()
No nie jest to fajna sprawa bo i mi również nie jest fajnie stąd te moje z góry śkreślanie niektórych , ale bez poznawania chyba faktycznie nie ma szans... Chyba nie ma innej możliwości tego dokonywać... Chyba że macie jakiś złoty środek na to ?
Nie ma złotego środka. Gdyby był, to wszyscy wokoło byliby szczęśliwi ze swoimi drugimi połówkami, a tak nie jest. Jak poznasz właściwą osobę to złoty środek nie będzie Ci potrzebny. Na razie wszystko co mogę doradzić to- odwiedzaj różne miejsca, nie ograniczaj się tylko do swoich ulubionych knajpek, klubów czy miejsc, w których zwykle bywasz. Może spróbuj jakiejś nowej pasji (sport, taniec,...), poznasz przy tym masę nowych ludzi. W sumie od biedy to nawet można kogoś poznać stojąc w kolejce w sklepie;)
Wygląd. Prawda, decyduje na samym początku, bo wiadomo ze jakis niezadbany flejtuch od razu by do siebie zrazil ;D Mimo wszystko nadal uwazam ze najlepsze znajomosci sa te nieplanowane i nieoczekiwane. Co do oczu, ja sama zawsze zwracam szczególną uwagę na nie.
Hehe to mamy coś wspólnego
Ciekawi mnie jedno , czemu jesteś uczulona na to "coś" ? No właśnie... Gdy spojrzenia się stykają , serca w rytmie razem grają ![]()
alienekpl napisał/a:No nie jest to fajna sprawa bo i mi również nie jest fajnie stąd te moje z góry śkreślanie niektórych , ale bez poznawania chyba faktycznie nie ma szans... Chyba nie ma innej możliwości tego dokonywać... Chyba że macie jakiś złoty środek na to ?
Nie ma złotego środka. Gdyby był, to wszyscy wokoło byliby szczęśliwi ze swoimi drugimi połówkami, a tak nie jest. Jak poznasz właściwą osobę to złoty środek nie będzie Ci potrzebny. Na razie wszystko co mogę doradzić to- odwiedzaj różne miejsca, nie ograniczaj się tylko do swoich ulubionych knajpek, klubów czy miejsc, w których zwykle bywasz. Może spróbuj jakiejś nowej pasji (sport, taniec,...), poznasz przy tym masę nowych ludzi. W sumie od biedy to nawet można kogoś poznać stojąc w kolejce w sklepie;)
Ależ uprawiam sport , tańczę również... Generalnie wcześniej gdzieś wypisywałem swoje pasje. Miejsca staram się zmieniać
Owszem można i nie tylko w sklepie i poznaje nacodzień praktycznie , niemniej niczego to nie zmienia
moje serce nie bije w rytmie ![]()
Jeszcze będzie biło, prędzej czy później. Sama dopiero co sobie nie radzilam i stąd moje uczulenie na słowa `to chyba nie to`. Moją historyjkę całkiem świeżą tu opisywalam. Ale powoli już godze się z losem, zastanawiam się tylko, co takiego przyniesie w przyszłości. Ale mimo to zajmuje się już sobą i staram się nie myśleć o przykrosciach. Jak samemu się będzie szczesliwym, to z kimś wartosciowym tymbardziej. Dlatego też nie szukaj takich dziewczyn, znajdzie się sama przypadkiem, w odpowiednim momencie.
Ależ uprawiam sport , tańczę również... Generalnie wcześniej gdzieś wypisywałem swoje pasje. Miejsca staram się zmieniać smile Owszem można i nie tylko w sklepie i poznaje nacodzień praktycznie , niemniej niczego to nie zmienia tongue moje serce nie bije w rytmie sad
To może przestań szukać i nie skupiaj się na poznaniu tej osoby, dla której serce zabije Ci w rytm;) Fajnie, że masz pasje, bo ciekawy człowiek przyciąga ciekawych ludzi i masz większe pole do poznawania osób. Wszystko w życiu ma swój czas, widocznie to nie Twój na znalezienie tej jedynej. Doświadczenia z kobietami masz, mniej więcej wiesz czego szukasz pod względem charakteru i wyglądu. A propos wyglądu- myślę, że on jest ważny, ale tylko wtedy, gdy idzie w parze z charakterem, który nam odpowiada. Nie wyobrażam sobie być z Adonisem o mentalności Ferdka Kiepskiego:P
333 2014-02-02 14:29:52 Ostatnio edytowany przez martaaaaaaaa90 (2014-02-02 14:34:11)
normalnie jakbym czytala wypowiedzi swojego byłego. Identyczny tok myślenia. o tym z pasjami, z wyglądem , z tym, że szuka az go piorun uderzy i poczuje to cos, z tym jak mówisz o wyglądzie. No aż się zastanawiałam czy to nie mój były
no i sam sposób formułowania zdań. Naprawdę jakbym jego wypowiedz czytała. No ale nie o tym. Zgadzam się z osobami powyżej które daja Ci konstruktywną krytykę, przed ktorą Ty tak uciekasz, cały czas mowisz że Cie nie rozumieja podczas kiedy zwyczajnie nie zastanowisz sie nad tym co piszą Ci inni. Bo maja zupełną rację, jakkolwiek teraz sie nie wybronisz, z doświadczenia z moim bylym miałam takie same wnioski o nim, z takim człowiekiem który ma tak w głowie nie da sie żyć. Mówisz ze to ze masz pasje jest wow ponad przecietnosc, moj byly tez mial pasje, mase pasji tez tanczyl, i tez myslalam ze te cechy cos znacza, ze musi być poukladany to w zwiazku tez bedzie, no ale życie mi pokazalo jak to jest byc z takim czlowiekim, ktory ma tak w głowie ogolnie ZERO NORMALNOSCI w zwiazku, moglabym przykladami opisywac mase rzeczy, ale szkoda czasu , ogolnie chcialam tylko napisac, ze nie polecam takiego faceta z takim sposobem myslenia. Z doswiadczenia
zwyczajnie, no i pamietaj ze to nie tylko o te uderzenia piorunem chodzi, poza tym to ze chcesz poczuc konkretne uczucia spoko, ale skup sie na czyms jeszcze, to jest naprawde maly szczegol przy w ogole szukaniu partnerki. Ma sie wrazenie ze tylko tego szukasz, ( moj byly tez tylko o tym mówił:) ) wspominasz cos tam by nie bylo ze wiadomo ze musi byc wartosciowa bla bla bla, wiec znajac zycie nikogo nie posluchasz tylko bedziesz sie rozgladal za tym konkretnym odczuciem w koncu tego czegos, co tak naprawde moze byc czyms zludnym , jakbys sie zaglebil troche co dla ludzi jest "tym czyms" czytalam kiedys ze kobieta odczula to cos przy faceci ktory okazal sie potem dokladnie taki jak jej ojciec mianowicie alkoholik , a oboje poczuli ze do siebie naleza, no ale to juz bajka psychologiczna, jak ludzie podswiadomie wybieraja sie przez swoje wzorce. i oogolnie na sam koniec powiem CI tak , wyglad, zainteresowania , pasje, sukcesy, osiagniecia, to wszystko jest niczym kiedy odczujesz na sobie charakter drugiej osoby, ktory nie od razu widac, pamietaj ze to z charakterem zostajesz na codzien i to charakter odczujesz do kosci, i nic tu wtedy czy ta osoba ma pasje czy nie, czy ladna czy nie, liczy sie czy ktos szanuje Twoje uczucia, czy umie wysluchac czy rozumie, czy jest empatyczny itd itd, moj byly widzial tylko siebie no a jesli chodzi o szanowanie innych uczuc to powinien jeszcze ukonczyc szkole pod tym wzgledem bo za grosz tego nie mial
takze akurat jego pasje nic tutaj w tym nie pomogly bo jako facet byl oschly, tylko czasami cudowny jak inni byli z boku by sie popisac jaki to on nie jest super dla swojej kobiety
a moze poznam CIe z moim bylym , takie samo myslenie, zrozumiecie sie !:) i tez mial slabosc na punkcie oczu, tzn podkreslal to zawsze ze ma:) takze..:) who knows
Jeszcze będzie biło, prędzej czy później. Sama dopiero co sobie nie radzilam i stąd moje uczulenie na słowa `to chyba nie to`. Moją historyjkę całkiem świeżą tu opisywalam. Ale powoli już godze się z losem, zastanawiam się tylko, co takiego przyniesie w przyszłości. Ale mimo to zajmuje się już sobą i staram się nie myśleć o przykrosciach. Jak samemu się będzie szczesliwym, to z kimś wartosciowym tymbardziej. Dlatego też nie szukaj takich dziewczyn, znajdzie się sama przypadkiem, w odpowiednim momencie.
Ja robię podobnie i generalnie jestem chyba szcześliwy , ale brakuje mi jeszcze tego
Czy znajdzie się sama no nie wiem. Jeśli będę sam nic nie robił to raczej chyba nie sądze by się znalazła , takie podejście możesz mięc Ty , ja niestety nie chodź napewno wygodniejsze.
alienekpl napisał/a:Ależ uprawiam sport , tańczę również... Generalnie wcześniej gdzieś wypisywałem swoje pasje. Miejsca staram się zmieniać smile Owszem można i nie tylko w sklepie i poznaje nacodzień praktycznie , niemniej niczego to nie zmienia tongue moje serce nie bije w rytmie sad
To może przestań szukać i nie skupiaj się na poznaniu tej osoby, dla której serce zabije Ci w rytm;) Fajnie, że masz pasje, bo ciekawy człowiek przyciąga ciekawych ludzi i masz większe pole do poznawania osób. Wszystko w życiu ma swój czas, widocznie to nie Twój na znalezienie tej jedynej. Doświadczenia z kobietami masz, mniej więcej wiesz czego szukasz pod względem charakteru i wyglądu. A propos wyglądu- myślę, że on jest ważny, ale tylko wtedy, gdy idzie w parze z charakterem, który nam odpowiada. Nie wyobrażam sobie być z Adonisem o mentalności Ferdka Kiepskiego:P
To co mam czekać ? ![]()
normalnie jakbym czytala wypowiedzi swojego byłego. Identyczny tok myślenia. o tym z pasjami, z wyglądem , z tym, że szuka az go piorun uderzy i poczuje to cos, z tym jak mówisz o wyglądzie. No aż się zastanawiałam czy to nie mój były
no i sam sposób formułowania zdań. Naprawdę jakbym jego wypowiedz czytała. No ale nie o tym. Zgadzam się z osobami powyżej które daja Ci konstruktywną krytykę, przed ktorą Ty tak uciekasz, cały czas mowisz że Cie nie rozumieja podczas kiedy zwyczajnie nie zastanowisz sie nad tym co piszą Ci inni. Bo maja zupełną rację, jakkolwiek teraz sie nie wybronisz, z doświadczenia z moim bylym miałam takie same wnioski o nim, z takim człowiekiem który ma tak w głowie nie da sie żyć. Mówisz ze to ze masz pasje jest wow ponad przecietnosc, moj byly tez mial pasje, mase pasji tez tanczyl, i tez myslalam ze te cechy cos znacza, ze musi być poukladany to w zwiazku tez bedzie, no ale życie mi pokazalo jak to jest byc z takim czlowiekim, ktory ma tak w głowie ogolnie ZERO NORMALNOSCI w zwiazku, moglabym przykladami opisywac mase rzeczy, ale szkoda czasu , ogolnie chcialam tylko napisac, ze nie polecam takiego faceta z takim sposobem myslenia. Z doswiadczenia
zwyczajnie, no i pamietaj ze to nie tylko o te uderzenia piorunem chodzi, poza tym to ze chcesz poczuc konkretne uczucia spoko, ale skup sie na czyms jeszcze, to jest naprawde maly szczegol przy w ogole szukaniu partnerki. Ma sie wrazenie ze tylko tego szukasz, ( moj byly tez tylko o tym mówił:) ) wspominasz cos tam by nie bylo ze wiadomo ze musi byc wartosciowa bla bla bla, wiec znajac zycie nikogo nie posluchasz tylko bedziesz sie rozgladal za tym konkretnym odczuciem w koncu tego czegos, co tak naprawde moze byc czyms zludnym , jakbys sie zaglebil troche co dla ludzi jest "tym czyms" czytalam kiedys ze kobieta odczula to cos przy faceci ktory okazal sie potem dokladnie taki jak jej ojciec mianowicie alkoholik , a oboje poczuli ze do siebie naleza, no ale to juz bajka psychologiczna, jak ludzie podswiadomie wybieraja sie przez swoje wzorce. i oogolnie na sam koniec powiem CI tak , wyglad, zainteresowania , pasje, sukcesy, osiagniecia, to wszystko jest niczym kiedy odczujesz na sobie charakter drugiej osoby, ktory nie od razu widac, pamietaj ze to z charakterem zostajesz na codzien i to charakter odczujesz do kosci, i nic tu wtedy czy ta osoba ma pasje czy nie, czy ladna czy nie, liczy sie czy ktos szanuje Twoje uczucia, czy umie wysluchac czy rozumie, czy jest empatyczny itd itd, moj byly widzial tylko siebie no a jesli chodzi o szanowanie innych uczuc to powinien jeszcze ukonczyc szkole pod tym wzgledem bo za grosz tego nie mial
takze akurat jego pasje nic tutaj w tym nie pomogly bo jako facet byl oschly, tylko czasami cudowny jak inni byli z boku by sie popisac jaki to on nie jest super dla swojej kobiety
a moze poznam CIe z moim bylym , takie samo myslenie, zrozumiecie sie !:) i tez mial slabosc na punkcie oczu, tzn podkreslal to zawsze ze ma:) takze..:) who knows
Musiał Cię zranić dlatego tak piszesz , prawda jest taka że do końca tak nie jest jak to oceniłaś. No właśnie w moim przypadku wygląd jest istotny ale tylko na początku , potem poznaje właśnie ten charakter o którym tyle piszesz , podejście kobiecość inaczej mówiąc , np nigdy w życiu bym nie pomyślał żeby dziewczyna miała mi wejśc na głowę... Trochę jednak myślę się różnie od tej osoby którą opisujesz a mianowicie nie liczy się dla mnie tylko wygląd , nie jestem oschły wręcz daje z siebie tyle ile mogę i naprawdę potrafię się zaangażować. Niemniej jeśli czuję że dziewczyna to jednak nie to , to się wycofuje i tyle...
więc myślę że się trochę od niego różnię...
To co mam czekać ?
A wolisz szukać na siłę? Nie doradzam, żebyś biernie czekał aż księżniczka sama się zjawi pod Twoimi drzwiami, ale takie skupianie się na tym nic nie da. Pewne sprawy muszą się toczyć swoim biegiem. Skoro wychodzisz i spotykasz różnych ludzi to jest szansa, że w końcu spotkasz jakąś dziewczynę, która zainteresuje Cię na dłużej. Nikt przecież nie da Ci jasnej odpowiedzi typu "tutaj znajdziesz wartościową dziewczynę, której szukasz". Każdy by tak chciał:P
martaaaaaaaa90- popieram aliena, patrzysz trochę przez pryzmat swojego byłego. Ludzie są różni, nie mierzmy wszystkich jednakową miarą. Jest dużo prawdy w tym co piszesz, z niektórymi rzeczami się na pewno zgodzę, natomiast z tymi pasjami nie bardzo. Czy pasje wykluczają, że ktoś może mieć również dobry charakter? Można mieć to i to:) Charakter wiadomo jest najważniejszy, ale chyba przyznasz mi rację, że z facetem, którego jedyną pasją jest siedzenie przed tv ciężko byłoby wytrzymać;)
Wartosciowa nie zawsze znaczy brzydka ... W sumie mi mowia ze jestem ladna i mam powodzenie u chlopakow i podobno mam poukladane w glowie i super charakter ale co z tego jak trafiam na samych debili . W klubach to raczej nie poznasz porzadna, zdarzaja sie wyjatki ale tam raczej chodza ludzie by zaszalec . Probuj moze kino albo jakis portal randkowy .
Ja też:( trafiam na samych dupków:( Też pytam gdzie są Ci wartościowi faceci? co mają poukładane w głowach eh
Unikalny napisał/a:Analizowanie Ci się na wiele nie zda, bo to "coś" w dodatku nieokreślone wątpię, że jest logiczne czy nawet antylogiczne. Poprzez pisanie tego czegoś nie znajdziesz, nie potrzebujesz więcej wiedzy, potrzebujesz więcej działania. Gdybyś naprawdę poznawał wiele kobiet miałbyś którą wybrać, gdybyś miał tak świetne życie to te same "coś" by do Ciebie przyszło bo byś się obracał to tu to tam i tu się kogoś pozna, tam się kogoś pozna tu się zagada etc.
Niestety to tak nie działa... Tak Ci się tylko wydaje że jak poznajesz sporo kobiet to masz w czym wybierać, owszem masz... ale jeśli szukasz tego czegoś to niestety tak nie jest.
Świetne życie to jedno , znaleść to coś to drugie. Jedno z drugim nie ma nic w wspólnego , możesz być z wieloma a jednak nie być szczęśliwym... Możesz mieć wszystko a jednak tego czegoś brakuje , widzisz ja jestem w takiej dziwnej sytuacji. Może dla Ciebie nie jest to do przyjęcia jak można poznawać , być i nie znaleść tego czegoś ale tak jest.
Nie mam problemów z kobietami , problem mam z tym że poznaje jest coś więcej a ja czuje że to nie to... I potem znowu , poznaje , jestem bliżej i jest coś więcej i gdy czuje że to nie to chłodzę relacje delikatnie się oddalając. Więc to nie jest tak jak myślisz , z częścią udaje mi się zostać na stopie przyjaźni , inne no wolą zerwać kontakt. I tak w kółko...
Masz racje przez pisanie nic nie wskóram , bardziej traktuje to jak hmm odskocznie czuje się lepiej wyrzucając to z siebie i jednocześnie będąc anonimowym...
Zakładając jednocześnie że może dowiem się czegoś , czego nie wiem...
Wiesz,może to głupio zabrzmi,ale nie szukaj to znajdziesz
to coś"ta strzała amora" przychodzi w najmniej spodziewanym momencie:) wiem coś o tym
Ja jestem wartościową kobietą,mam poukładane w głowie a zakochuję się i poznaje samych idiotów eh:(
To prawda że oczy są odbiciem duszy
ja mam zielone.
alienekpl napisał/a:To co mam czekać ?
A wolisz szukać na siłę? Nie doradzam, żebyś biernie czekał aż księżniczka sama się zjawi pod Twoimi drzwiami, ale takie skupianie się na tym nic nie da. Pewne sprawy muszą się toczyć swoim biegiem. Skoro wychodzisz i spotykasz różnych ludzi to jest szansa, że w końcu spotkasz jakąś dziewczynę, która zainteresuje Cię na dłużej. Nikt przecież nie da Ci jasnej odpowiedzi typu "tutaj znajdziesz wartościową dziewczynę, której szukasz". Każdy by tak chciał:P
martaaaaaaaa90- popieram aliena, patrzysz trochę przez pryzmat swojego byłego. Ludzie są różni, nie mierzmy wszystkich jednakową miarą. Jest dużo prawdy w tym co piszesz, z niektórymi rzeczami się na pewno zgodzę, natomiast z tymi pasjami nie bardzo. Czy pasje wykluczają, że ktoś może mieć również dobry charakter? Można mieć to i to:) Charakter wiadomo jest najważniejszy, ale chyba przyznasz mi rację, że z facetem, którego jedyną pasją jest siedzenie przed tv ciężko byłoby wytrzymać;)
Hehehe
no miło by było
Ale niestety tak pięknie nie ma...
Iga65 napisał/a:Wartosciowa nie zawsze znaczy brzydka ... W sumie mi mowia ze jestem ladna i mam powodzenie u chlopakow i podobno mam poukladane w glowie i super charakter ale co z tego jak trafiam na samych debili . W klubach to raczej nie poznasz porzadna, zdarzaja sie wyjatki ale tam raczej chodza ludzie by zaszalec . Probuj moze kino albo jakis portal randkowy .
Ja też:( trafiam na samych dupków:( Też pytam gdzie są Ci wartościowi faceci? co mają poukładane w głowach eh
Tu jestem ![]()
alienekpl napisał/a:Unikalny napisał/a:Analizowanie Ci się na wiele nie zda, bo to "coś" w dodatku nieokreślone wątpię, że jest logiczne czy nawet antylogiczne. Poprzez pisanie tego czegoś nie znajdziesz, nie potrzebujesz więcej wiedzy, potrzebujesz więcej działania. Gdybyś naprawdę poznawał wiele kobiet miałbyś którą wybrać, gdybyś miał tak świetne życie to te same "coś" by do Ciebie przyszło bo byś się obracał to tu to tam i tu się kogoś pozna, tam się kogoś pozna tu się zagada etc.
Niestety to tak nie działa... Tak Ci się tylko wydaje że jak poznajesz sporo kobiet to masz w czym wybierać, owszem masz... ale jeśli szukasz tego czegoś to niestety tak nie jest.
Świetne życie to jedno , znaleść to coś to drugie. Jedno z drugim nie ma nic w wspólnego , możesz być z wieloma a jednak nie być szczęśliwym... Możesz mieć wszystko a jednak tego czegoś brakuje , widzisz ja jestem w takiej dziwnej sytuacji. Może dla Ciebie nie jest to do przyjęcia jak można poznawać , być i nie znaleść tego czegoś ale tak jest.
Nie mam problemów z kobietami , problem mam z tym że poznaje jest coś więcej a ja czuje że to nie to... I potem znowu , poznaje , jestem bliżej i jest coś więcej i gdy czuje że to nie to chłodzę relacje delikatnie się oddalając. Więc to nie jest tak jak myślisz , z częścią udaje mi się zostać na stopie przyjaźni , inne no wolą zerwać kontakt. I tak w kółko...
Masz racje przez pisanie nic nie wskóram , bardziej traktuje to jak hmm odskocznie czuje się lepiej wyrzucając to z siebie i jednocześnie będąc anonimowym...
Zakładając jednocześnie że może dowiem się czegoś , czego nie wiem...
Wiesz,może to głupio zabrzmi,ale nie szukaj to znajdziesz
to coś"ta strzała amora" przychodzi w najmniej spodziewanym momencie:) wiem coś o tym
Ja jestem wartościową kobietą,mam poukładane w głowie a zakochuję się i poznaje samych idiotów eh:(
To prawda że oczy są odbiciem duszyja mam zielone.
A czemu idotów? Bo oni się nie zakochują? Co prawda są tacy którzy hmm lecą na jedno , ale myślę że nie wszyscy. Ja też jak nic nie czuję to się wycofuje bo nie ma sensu. Tzn że jestem idiotą ? ![]()
lady_x napisał/a:alienekpl napisał/a:To co mam czekać ?
A wolisz szukać na siłę? Nie doradzam, żebyś biernie czekał aż księżniczka sama się zjawi pod Twoimi drzwiami, ale takie skupianie się na tym nic nie da. Pewne sprawy muszą się toczyć swoim biegiem. Skoro wychodzisz i spotykasz różnych ludzi to jest szansa, że w końcu spotkasz jakąś dziewczynę, która zainteresuje Cię na dłużej. Nikt przecież nie da Ci jasnej odpowiedzi typu "tutaj znajdziesz wartościową dziewczynę, której szukasz". Każdy by tak chciał:P
martaaaaaaaa90- popieram aliena, patrzysz trochę przez pryzmat swojego byłego. Ludzie są różni, nie mierzmy wszystkich jednakową miarą. Jest dużo prawdy w tym co piszesz, z niektórymi rzeczami się na pewno zgodzę, natomiast z tymi pasjami nie bardzo. Czy pasje wykluczają, że ktoś może mieć również dobry charakter? Można mieć to i to:) Charakter wiadomo jest najważniejszy, ale chyba przyznasz mi rację, że z facetem, którego jedyną pasją jest siedzenie przed tv ciężko byłoby wytrzymać;)
Hehehe
no miło by było
Ale niestety tak pięknie nie ma...
fight napisał/a:Iga65 napisał/a:Wartosciowa nie zawsze znaczy brzydka ... W sumie mi mowia ze jestem ladna i mam powodzenie u chlopakow i podobno mam poukladane w glowie i super charakter ale co z tego jak trafiam na samych debili . W klubach to raczej nie poznasz porzadna, zdarzaja sie wyjatki ale tam raczej chodza ludzie by zaszalec . Probuj moze kino albo jakis portal randkowy .
Ja też:( trafiam na samych dupków:( Też pytam gdzie są Ci wartościowi faceci? co mają poukładane w głowach eh
Tu jestem
fight napisał/a:alienekpl napisał/a:Niestety to tak nie działa... Tak Ci się tylko wydaje że jak poznajesz sporo kobiet to masz w czym wybierać, owszem masz... ale jeśli szukasz tego czegoś to niestety tak nie jest.
Świetne życie to jedno , znaleść to coś to drugie. Jedno z drugim nie ma nic w wspólnego , możesz być z wieloma a jednak nie być szczęśliwym... Możesz mieć wszystko a jednak tego czegoś brakuje , widzisz ja jestem w takiej dziwnej sytuacji. Może dla Ciebie nie jest to do przyjęcia jak można poznawać , być i nie znaleść tego czegoś ale tak jest.
Nie mam problemów z kobietami , problem mam z tym że poznaje jest coś więcej a ja czuje że to nie to... I potem znowu , poznaje , jestem bliżej i jest coś więcej i gdy czuje że to nie to chłodzę relacje delikatnie się oddalając. Więc to nie jest tak jak myślisz , z częścią udaje mi się zostać na stopie przyjaźni , inne no wolą zerwać kontakt. I tak w kółko...
Masz racje przez pisanie nic nie wskóram , bardziej traktuje to jak hmm odskocznie czuje się lepiej wyrzucając to z siebie i jednocześnie będąc anonimowym...
Zakładając jednocześnie że może dowiem się czegoś , czego nie wiem...
Wiesz,może to głupio zabrzmi,ale nie szukaj to znajdziesz
to coś"ta strzała amora" przychodzi w najmniej spodziewanym momencie:) wiem coś o tym
Ja jestem wartościową kobietą,mam poukładane w głowie a zakochuję się i poznaje samych idiotów eh:(
To prawda że oczy są odbiciem duszyja mam zielone.
A czemu idotów? Bo oni się nie zakochują? Co prawda są tacy którzy hmm lecą na jedno , ale myślę że nie wszyscy. Ja też jak nic nie czuję to się wycofuje bo nie ma sensu. Tzn że jestem idiotą ?
heh nie,to nie znaczy że jesteś idiotą:) ,mówię o swoich przeżyciach i doświadczeniach eh po prostu ja zakochuję się w niewłaściwych facetach którzy wykorzystują moją dobroć,to że jestem zakochana:( bo kobieta zakochana jest jak nielot.
Co do tego wycofywania się gdy widzi się że to nie ma sensu,że nic z tego nie będzie,to też tak robię,bo po co być z kimś na siłę ranić jego i siebie?bez sensu..Czy nie wszyscy faceci myślą o jednym?? hm..zależy jaki przedział wiekowy,wiadomo że ci w wieku dojrzewania tak w 90% myślą o jednym,a te 10% to kumple,granie na kompie,imprezy itd..ci co już siedli na tyłku czyli około 30,a nawet czasem i młodsi już mniej otym myslą bo inne wartości są też dla nich ważne,ważniejsze jak założenie rodziny,dobra praca,bezpieczeństwo,miłość,stałośc w uczuciach itd..jest prosta teoria facet myśli tylko o jednym,a przynajmniej 90% populacji mężczyzn,a sztuka polega na tym by znaleźć tego wymarzonego w 10%:)
heh nie,to nie znaczy że jesteś idiotą:) ,mówię o swoich przeżyciach i doświadczeniach eh po prostu ja zakochuję się w niewłaściwych facetach którzy wykorzystują moją dobroć,to że jestem zakochana:( bo kobieta zakochana jest jak nielot.
Co do tego wycofywania się gdy widzi się że to nie ma sensu,że nic z tego nie będzie,to też tak robię,bo po co być z kimś na siłę ranić jego i siebie?bez sensu..Czy nie wszyscy faceci myślą o jednym?? hm..zależy jaki przedział wiekowy,wiadomo że ci w wieku dojrzewania tak w 90% myślą o jednym,a te 10% to kumple,granie na kompie,imprezy itd..ci co już siedli na tyłku czyli około 30,a nawet czasem i młodsi już mniej otym myslą bo inne wartości są też dla nich ważne,ważniejsze jak założenie rodziny,dobra praca,bezpieczeństwo,miłość,stałośc w uczuciach itd..jest prosta teoria facet myśli tylko o jednym,a przynajmniej 90% populacji mężczyzn,a sztuka polega na tym by znaleźć tego wymarzonego w 10%smile
Bo w życiu tak jest, że fajne dziewczyny trafiają na dupków, a fajni faceci na zołzy;) Przykładów z życia trochę znam, żeby nie było, że słowa bez pokrycia, więc coś w tym musi być. Gdyby tak jedna fajna na drugiego fajnego trafiła to byłoby idealnie:D a tak to się ludzie jakoś dziwnie dobierają czasami, a potem żale, że są nieszczęśliwi, bo im ktoś serce złamał:/
ostro najeżdzacie na Aliena, a tak naprawdę nie dotykacie nawet sedna tematu.
Dziewczyn i kobiet wartościowych jest dużo, ale w dzisiejszych czasach bardzo ciężko je znaleźć w tłumie prostactwa i pustoty. A jak już się jakaś trafi, to na 99,99% obstawiona. Mówię z autopsji, bo też szukałem bardzo długo partnerki i szukam dalej. Nie wiem jak to jest u Aliena, bo nie chce mi się czytać dokładnie tylu postów, ale ja nie oczekuje wielkich gór- miła , czuła, uśmiechnięta i inteligentna. I wbrew pozorom znaleźć taką osobę, która odwzajemni zainteresowanie to jak wygrać w totka.
Cały czas w naszym kraju promowane jest pustactwo, lans, brak odpowiedzialności za cokolwiek i niestety coraz większa część kobiecej populacji tak się zachowuje. Skromność, nie szlajanie się po klubach co dwa dni do 5 rano, a przy okazji umiejętność inteligentego komunikowania się w moim mieście zanikła kompletnie. Jeśli chcesz pogadać o iphonie, o tym że warsaw shore jest ciekawe , a studia są be bo raz na pół roku trzeba się pouczyć- jak najbardziej znajdziesz rozmówczynię. Ale kogoś ambitnego , mającego cel w życiu i pasję, poważnie podchodzącego do drugiej osoby, szczerego i nie zwodzącego - sorry frajerze, nie te czasy.
I taka jest smutna prawda.
Jestem singlem od półtorej roku, spotykałem się z wieloma kobietami przez ten czas . "Wyselekcjonowałem" może kilka z nich, z którymi mógłbym być szczęsliwy , te z kolei jednak nie chciały mnie. Swój największy ideał o dziwo poznałem w klubie, ale i tak nic z tego nie wyjdzie. Więc szansa na to, że pozna się swój ideał, a ten odwzajemni uczucie - jeden do 10000.
ostro najeżdzacie na Aliena, a tak naprawdę nie dotykacie nawet sedna tematu.
Dziewczyn i kobiet wartościowych jest dużo, ale w dzisiejszych czasach bardzo ciężko je znaleźć w tłumie prostactwa i pustoty. A jak już się jakaś trafi, to na 99,99% obstawiona. Mówię z autopsji, bo też szukałem bardzo długo partnerki i szukam dalej. Nie wiem jak to jest u Aliena, bo nie chce mi się czytać dokładnie tylu postów, ale ja nie oczekuje wielkich gór- miła , czuła, uśmiechnięta i inteligentna. I wbrew pozorom znaleźć taką osobę, która odwzajemni zainteresowanie to jak wygrać w totka.
Cały czas w naszym kraju promowane jest pustactwo, lans, brak odpowiedzialności za cokolwiek i niestety coraz większa część kobiecej populacji tak się zachowuje. Skromność, nie szlajanie się po klubach co dwa dni do 5 rano, a przy okazji umiejętność inteligentego komunikowania się w moim mieście zanikła kompletnie. Jeśli chcesz pogadać o iphonie, o tym że warsaw shore jest ciekawe , a studia są be bo raz na pół roku trzeba się pouczyć- jak najbardziej znajdziesz rozmówczynię. Ale kogoś ambitnego , mającego cel w życiu i pasję, poważnie podchodzącego do drugiej osoby, szczerego i nie zwodzącego - sorry frajerze, nie te czasy.
I taka jest smutna prawda.
Jestem singlem od półtorej roku, spotykałem się z wieloma kobietami przez ten czas . "Wyselekcjonowałem" może kilka z nich, z którymi mógłbym być szczęsliwy , te z kolei jednak nie chciały mnie. Swój największy ideał o dziwo poznałem w klubie, ale i tak nic z tego nie wyjdzie. Więc szansa na to, że pozna się swój ideał, a ten odwzajemni uczucie - jeden do 10000.
eh widzisz ja mam też tak że ktoś mi się spodoba wręcz ideał,eh a tu patrz mieszka np.w Warszawie a ja nad morzem:(
heh widzisz spełniam wymogi ![]()
Odległość to często nie jest problem nie do przeskoczenia.
ostro najeżdzacie na Aliena, a tak naprawdę nie dotykacie nawet sedna tematu.
Dziewczyn i kobiet wartościowych jest dużo, ale w dzisiejszych czasach bardzo ciężko je znaleźć w tłumie prostactwa i pustoty. A jak już się jakaś trafi, to na 99,99% obstawiona. Mówię z autopsji, bo też szukałem bardzo długo partnerki i szukam dalej. Nie wiem jak to jest u Aliena, bo nie chce mi się czytać dokładnie tylu postów, ale ja nie oczekuje wielkich gór- miła , czuła, uśmiechnięta i inteligentna. I wbrew pozorom znaleźć taką osobę, która odwzajemni zainteresowanie to jak wygrać w totka.
Cały czas w naszym kraju promowane jest pustactwo, lans, brak odpowiedzialności za cokolwiek i niestety coraz większa część kobiecej populacji tak się zachowuje. Skromność, nie szlajanie się po klubach co dwa dni do 5 rano, a przy okazji umiejętność inteligentego komunikowania się w moim mieście zanikła kompletnie. Jeśli chcesz pogadać o iphonie, o tym że warsaw shore jest ciekawe , a studia są be bo raz na pół roku trzeba się pouczyć- jak najbardziej znajdziesz rozmówczynię. Ale kogoś ambitnego , mającego cel w życiu i pasję, poważnie podchodzącego do drugiej osoby, szczerego i nie zwodzącego - sorry frajerze, nie te czasy.
I taka jest smutna prawda.
Jestem singlem od półtorej roku, spotykałem się z wieloma kobietami przez ten czas . "Wyselekcjonowałem" może kilka z nich, z którymi mógłbym być szczęsliwy , te z kolei jednak nie chciały mnie. Swój największy ideał o dziwo poznałem w klubie, ale i tak nic z tego nie wyjdzie. Więc szansa na to, że pozna się swój ideał, a ten odwzajemni uczucie - jeden do 10000.
O to samo mogłabym zapytać Ciebie. Gdzie znaleźć inteligentnego, wartościowego faceta, który sobą coś reprezentuje i nie chce przygód, a poważnego związku? Piszesz, że kobiety wykazują się chamstwem i prostactwem, ale zauważ, że takie kobiety zazwyczaj są mocno oblegane przez męską płeć. Czasami inteligentny, wykształcony facet potrafi latać za takim typem kobiety, bo zazwyczaj one doskonale wiedzą jak go sobie owinąć wokół palca. Nie sądzę, że wszystkie wartościowe dziewczyny są na 99,99% obstawione, ja widzę co innego w swoim otoczeniu. To właśnie te niegrzeszące intelektem mają facetów, często bardzo fajnych, a pozostałe fajne babki mają z tym duży problem. Nad tym zjawiskiem się już bardzo wiele razy zastanawiałam i nie wiem w czym tkwi problem. Skoro Wy Panowie chcecie takich porządnych, miłych, czułych i inteligentnych, to czemu jest tak, że jak już na taką trafiacie to jej nie potraficie docenić, wiecznie szukając nie wiadomo czego? Dlatego nie bluzgać na kobiety, tylko zastanowić się nad swoim postępowaniem, bo nie wierzę, że tam gdzie mieszkasz są same pustaki, no way.
To właśnie te niegrzeszące intelektem mają facetów, często bardzo fajnych, a pozostałe fajne babki mają z tym duży problem. Nad tym zjawiskiem się już bardzo wiele razy zastanawiałam i nie wiem w czym tkwi problem. Skoro Wy Panowie chcecie takich porządnych, miłych, czułych i inteligentnych, to czemu jest tak, że jak już na taką trafiacie to jej nie potraficie docenić, wiecznie szukając nie wiadomo czego? Dlatego nie bluzgać na kobiety, tylko zastanowić się nad swoim postępowaniem, bo nie wierzę, że tam gdzie mieszkasz są same pustaki, no way.
No cóż ... przyczyn może chyba co najmniej kilka.
- Ci inteligentni etc są tylko tacy z pozoru i zależy im tylko na seksie i / lub ładnej partnerce tudzież poczuciu bycia w związku, nie samemu bo to wstyd i tak dalej ( lans )
- te dziewczyny są z nimi z rozsądku / dla wygodnego życia / by móc się z takim gościem pokazać i nie być samotną 15/25/35 letnią dziewczyną
- owijają ich sobie wokół palca bo to lubią / bawi je to / lubią 'korzystać z życia'
I tak można jeszcze trochę wymieniać.
A gdzie są Ci fajni faceci?
To ja zapytam - gdzie są kobiety takie? Ktoś wie?
Wy szukacie nas a my was ... i tak to się kręci, stety niestety.
Lady x - to temat gdzie są wartościowe dziewczyny , a nie faceci
a tak na serio- jesli facet leci na pustostan to nie jestem przekonany, że można powiedzieć o nim że jest wartościowy. Wielu facetów wychodzi z założenia, że lepiej mieć kogoś ładnego, albo wyzywającego, acz średnio inteligentnego tylko w celu by pochwalić się zdobyczą wśród znajomych. Koleś, który leci na pijana dziewczynę w klubie nigdy w moich oczach nie bedzie wartościowy.
Ale mimo wszystko sądzę, że na porządnego faceta, szukającego trwałego związku opartego na zaufaniu i innych tego typu rzeczach wpaść nieco łatwiej, niż na taką kobietę.
No cóż ... przyczyn może chyba co najmniej kilka.
- Ci inteligentni etc są tylko tacy z pozoru i zależy im tylko na seksie i / lub ładnej partnerce tudzież poczuciu bycia w związku, nie samemu bo to wstyd i tak dalej ( lans )
- te dziewczyny są z nimi z rozsądku / dla wygodnego życia / by móc się z takim gościem pokazać i nie być samotną 15/25/35 letnią dziewczyną
- owijają ich sobie wokół palca bo to lubią / bawi je to / lubią 'korzystać z życia'I tak można jeszcze trochę wymieniać.
A gdzie są Ci fajni faceci?
To ja zapytam - gdzie są kobiety takie? Ktoś wie? wink Wy szukacie nas a my was ... i tak to się kręci, stety niestety.
Ja doskonale wiem co kieruje takimi kobietami, ale nie do końca wiem, co kieruje facetami uganiającymi się za takimi. Naprawdę szkoda mi porządnych i fajnych gości marnujących się dla jakichś piękności, które tylko żerują na ich kasę/pozycję/etc. Ale z drugiej strony kogo to wina? Sami mają oczy, potrafią ocenić sytuację, widocznie im to odpowiada. Tylko nie lubię jak potem ktoś piszę, że "ja taki dobry byłem, a ona tak mnie potraktowała, kobiety są be, nie ma wartościowych". A tak naprawdę wartościowych jest mnóstwo, codziennie idąc ulicą mijasz kilka jak nie kilkanaście.
Co do Twojego pytania, gdzie są wartościowi faceci...szczerze to nie wiem. Chciałabym wierzyć, że tacy prawdziwie wartościowi się jeszcze gdzieś ostali, ale powoli już tracę nadzieję.
Lady x - to temat gdzie są wartościowe dziewczyny , a nie faceci wink
a tak na serio- jesli facet leci na pustostan to nie jestem przekonany, że można powiedzieć o nim że jest wartościowy. Wielu facetów wychodzi z założenia, że lepiej mieć kogoś ładnego, albo wyzywającego, acz średnio inteligentnego tylko w celu by pochwalić się zdobyczą wśród znajomych. Koleś, który leci na pijana dziewczynę w klubie nigdy w moich oczach nie bedzie wartościowy.
Ale mimo wszystko sądzę, że na porządnego faceta, szukającego trwałego związku opartego na zaufaniu i innych tego typu rzeczach wpaść nieco łatwiej, niż na taką kobietę.
Ale czy jedno wyklucza drugie? Nie można mieć kogoś atrakcyjnego i inteligentnego? Może racja, te pustostany się bardziej wyróżniają, bo i potrafią się wyzywająco ubrać, odpowiednio pobajerować...ale to nie zmienia faktu, że dużo jest pięknych kobiet, które głupie nie są. Chwalić to się można rzeczą, a nie partnerką czy partnerem.
Teraz to chyba żartujesz z tym trwałym związkiem;) Oczywiście, że zarówno kobiety jak i mężczyźni mają problemy z zaangażowaniem się i obie płcie lubią czasem przelotne przygody, ale chyba jednak panów jest więcej. Kobiety są z natury monogamiczne i wierniejsze, dążą do założenia rodziny, etc. Wyjątki potwierdzają regułę. Widocznie Ty na te wyjątki trafiłeś;)
Oczywiście, że nie wyklucza jedno drugiego, ale takie kobiety są rzadkością. A gdy w dodatku jest singielką- to już całkiem biały kruk.
Mi się z kolei wydaje, że faceci szybciej są gotowi się zaangażować, kobiety (przynajmniej te w moim wieku) tak naprawdę wciąż nie wiedzą czego chcą. Być może potem się proporcja zmienia, albo ja mam takie szczęście do kobiet, że zawsze poznaje nie te co powinienem
Oczywiście, że nie wyklucza jedno drugiego, ale takie kobiety są rzadkością. A gdy w dodatku jest singielką- to już całkiem biały kruk.
Mi się z kolei wydaje, że faceci szybciej są gotowi się zaangażować, kobiety (przynajmniej te w moim wieku) tak naprawdę wciąż nie wiedzą czego chcą. Być może potem się proporcja zmienia, albo ja mam takie szczęście do kobiet, że zawsze poznaje nie te co powinienem
Nie wiem jak to jest z białymi krukami, tak jak już pisałam wcześniej, znam parę inteligentnych i atrakcyjnych dziewczyn, które nikogo nie mają i nie potrafią sobie ułożyć życia osobistego. Po prostu faceci zmieniają je na inne "bardziej rozrywkowe modele".
Ty chyba nie możesz pogodzić się z faktem, że nie masz szczęścia do kobiet. To akurat jestem w stanie zrozumieć.
Co do angażowania się to dalej obstaję przy tym, że to faceci mają z tym większy problem. Ty masz swoje zdanie, ja mogę mieć swoje.
Metyl napisał/a:No cóż ... przyczyn może chyba co najmniej kilka.
- Ci inteligentni etc są tylko tacy z pozoru i zależy im tylko na seksie i / lub ładnej partnerce tudzież poczuciu bycia w związku, nie samemu bo to wstyd i tak dalej ( lans )
- te dziewczyny są z nimi z rozsądku / dla wygodnego życia / by móc się z takim gościem pokazać i nie być samotną 15/25/35 letnią dziewczyną
- owijają ich sobie wokół palca bo to lubią / bawi je to / lubią 'korzystać z życia'I tak można jeszcze trochę wymieniać.
A gdzie są Ci fajni faceci?
To ja zapytam - gdzie są kobiety takie? Ktoś wie? wink Wy szukacie nas a my was ... i tak to się kręci, stety niestety.
Ja doskonale wiem co kieruje takimi kobietami, ale nie do końca wiem, co kieruje facetami uganiającymi się za takimi. Naprawdę szkoda mi porządnych i fajnych gości marnujących się dla jakichś piękności, które tylko żerują na ich kasę/pozycję/etc. Ale z drugiej strony kogo to wina? Sami mają oczy, potrafią ocenić sytuację, widocznie im to odpowiada. Tylko nie lubię jak potem ktoś piszę, że "ja taki dobry byłem, a ona tak mnie potraktowała, kobiety są be, nie ma wartościowych". A tak naprawdę wartościowych jest mnóstwo, codziennie idąc ulicą mijasz kilka jak nie kilkanaście.
Co do Twojego pytania, gdzie są wartościowi faceci...szczerze to nie wiem. Chciałabym wierzyć, że tacy prawdziwie wartościowi się jeszcze gdzieś ostali, ale powoli już tracę nadzieję.
przemek1234 napisał/a:Lady x - to temat gdzie są wartościowe dziewczyny , a nie faceci wink
a tak na serio- jesli facet leci na pustostan to nie jestem przekonany, że można powiedzieć o nim że jest wartościowy. Wielu facetów wychodzi z założenia, że lepiej mieć kogoś ładnego, albo wyzywającego, acz średnio inteligentnego tylko w celu by pochwalić się zdobyczą wśród znajomych. Koleś, który leci na pijana dziewczynę w klubie nigdy w moich oczach nie bedzie wartościowy.
Ale mimo wszystko sądzę, że na porządnego faceta, szukającego trwałego związku opartego na zaufaniu i innych tego typu rzeczach wpaść nieco łatwiej, niż na taką kobietę.Ale czy jedno wyklucza drugie? Nie można mieć kogoś atrakcyjnego i inteligentnego? Może racja, te pustostany się bardziej wyróżniają, bo i potrafią się wyzywająco ubrać, odpowiednio pobajerować...ale to nie zmienia faktu, że dużo jest pięknych kobiet, które głupie nie są. Chwalić to się można rzeczą, a nie partnerką czy partnerem.
Teraz to chyba żartujesz z tym trwałym związkiem;) Oczywiście, że zarówno kobiety jak i mężczyźni mają problemy z zaangażowaniem się i obie płcie lubią czasem przelotne przygody, ale chyba jednak panów jest więcej. Kobiety są z natury monogamiczne i wierniejsze, dążą do założenia rodziny, etc. Wyjątki potwierdzają regułę. Widocznie Ty na te wyjątki trafiłeś;)
Lady tutaj jesteśmy pisz
Dokładnie kobiet jest coraz mniej myślących poważnie , generalnie chyba motto obecnie jest stawiane na zabawę a nie na wiązanie się zobowiązująco.
Przemek współczuje , uodpornisz się i zostanie Ci tylko zmienianie kobiet jak rękawiczki.
Żeby znaleść zarówno odpowiadającą gustowi i do tego inteligentną trzeba wygrać w totka. Jak widać nie tylko ja mam z tym problem , niemniej tutaj wiele wypowiedzi drogie Panie nie znajdziecie bo w końcu to forum kobiece ![]()
Co prawda Poznałem kilka ładnych i inteligentnych niemniej te już są zajęte. A jak inteligentna i sobie życie układa to nie myśli o zdradzie i fakt są ułożone , ale to jest dosłownie szukanie ziarna w stogu siana...
Jakbym miał się uodpornić to myślę, że już bym to zrobił
kiedyś , w czasach liceum, myślałem, że zmienianie kobiet jak rekawiczki to sens życia;). Wiedza jednak przyszła z czasem
Lady tutaj jesteśmy pisz big_smile tongue Dokładnie kobiet jest coraz mniej myślących poważnie , generalnie chyba motto obecnie jest stawiane na zabawę a nie na wiązanie się zobowiązująco.
Przemek współczuje , uodpornisz się i zostanie Ci tylko zmienianie kobiet jak rękawiczki. smile Żeby znaleść zarówno odpowiadającą gustowi i do tego inteligentną trzeba wygrać w totka. Jak widać nie tylko ja mam z tym problem , niemniej tutaj wiele wypowiedzi drogie Panie nie znajdziecie bo w końcu to forum kobiece smile
Co prawda Poznałem kilka ładnych i inteligentnych niemniej te już są zajęte. A jak inteligentna i sobie życie układa to nie myśli o zdradzie i fakt są ułożone , ale to jest dosłownie szukanie ziarna w stogu siana...
To różnie z tym myśleniem u kobiet jest. Wiadomo- niektóre się lubią jeszcze zabawić, zwłaszcza te młodsze, a inne już całkiem poważnie myślą o zakładaniu rodzin albo chociaż o stworzeniu fajnego, trwałego związku. Ile ludzi, tyle zachowań;)
Zmienianie kobiet jak rękawiczki szczęścia nikomu nie da, czy się mylę?;) Można mieć owszem, co noc to inna, ale po co? Nie lepiej stworzyć coś pięknego, opartego na wzajemnym szacunku i miłości? Jasne, że lepiej, tyle, że trudniej:P Z tym ziarnem (bądź igłą?) w stogu siana to przesadzasz. Widocznie ta inteligentna i samotna piękność się jeszcze nie ujawniła Tobie, wszystko w swoim czasie.
No to ja Wam Panowie od siebie życzę, abyście trafili na te cudowne i wartościowe kobiety!
353 2014-02-04 23:16:05 Ostatnio edytowany przez alienekpl (2014-02-04 23:21:14)
alienekpl napisał/a:Lady tutaj jesteśmy pisz big_smile tongue Dokładnie kobiet jest coraz mniej myślących poważnie , generalnie chyba motto obecnie jest stawiane na zabawę a nie na wiązanie się zobowiązująco.
Przemek współczuje , uodpornisz się i zostanie Ci tylko zmienianie kobiet jak rękawiczki. smile Żeby znaleść zarówno odpowiadającą gustowi i do tego inteligentną trzeba wygrać w totka. Jak widać nie tylko ja mam z tym problem , niemniej tutaj wiele wypowiedzi drogie Panie nie znajdziecie bo w końcu to forum kobiece smile
Co prawda Poznałem kilka ładnych i inteligentnych niemniej te już są zajęte. A jak inteligentna i sobie życie układa to nie myśli o zdradzie i fakt są ułożone , ale to jest dosłownie szukanie ziarna w stogu siana...To różnie z tym myśleniem u kobiet jest. Wiadomo- niektóre się lubią jeszcze zabawić, zwłaszcza te młodsze, a inne już całkiem poważnie myślą o zakładaniu rodzin albo chociaż o stworzeniu fajnego, trwałego związku. Ile ludzi, tyle zachowań;)
Zmienianie kobiet jak rękawiczki szczęścia nikomu nie da, czy się mylę?;) Można mieć owszem, co noc to inna, ale po co? Nie lepiej stworzyć coś pięknego, opartego na wzajemnym szacunku i miłości? Jasne, że lepiej, tyle, że trudniej:P Z tym ziarnem (bądź igłą?) w stogu siana to przesadzasz. Widocznie ta inteligentna i samotna piękność się jeszcze nie ujawniła Tobie, wszystko w swoim czasie.No to ja Wam Panowie od siebie życzę, abyście trafili na te cudowne i wartościowe kobiety!
O zakładaniu rodzinki etc myślą te starsze kiedy to już 30 dopadnie. Owszem wtedy odwraca się kijek i te starsze zaczynają desperacko szukać faceta by nie zostać samej... Zmienia się podejście i nie szukają tak zwanego tego czegoś tylko partnera do życia. Tak pięknie... Tylko nie na tym to polega a przynajmniej ja tak uważam. A zmienianie facetów i zabawa w wykonaniu kobiet ma sens? Bo przecież facet to świnia jak to z jego ręki to zmienianie kobiet jest i wtedy to sensu nie ma. Prawda jest taka że kobieta czuje się zakochana jak zostaje odepchnięta , wykorzystana potraktowana odpowiednio , a tych porządnych facetów nie doceniają... Przykre. Doceniają w wieku średnim + kiedy to facet przeważnie ma w D , zmienia podejście bo ma dość etc... Jedni to szybciej dostrzegają uodparniają się i zaczynają zdobywać kobiety tylko dla jednego inni później gdy dostaną porządnego kopa w dupę i się podniosą zmienią podejście albo załamią i zamkną w sobie.
Postać rzeczy zmienia się kiedy jest wpadka i pojawia się dziecko , wtedy taka kobieta jest jakby uwiązana bo odpowiedzialna za dziecko , bardziej niż facet bo dziecko niezależni od tego jak się potoczy jest z matką. Takie związki przetrwają lub nie , czasem wychodzi że nie pasują i po 5-7 latach musu bycia razem rozchodzą się lub też na siłę żyją razem ,a raczej obok siebie...
Tych wspaniałych kobiet które mają w głowie poukładane i jednocześnie się podobają jest tak naprawdę bardzo niewiele , reszta przesiąknięta "modą" "byciem na topie" ma nasrane we łbie i tyle. Promowane jest dosłownie seks ,związki bez zobowiązań i zabawa , imprezy. I tak też nasze wspaniałe społeczeństwo przesiąknięte jest tym.
I potem zdziwienie że nie ma normalnych facetów , bo normalni duża większość jest raniona za czasów młodości i zmienia podejście , inni natomiast obserwując widzą co się dzieje i unikają przykrości , zaangażowania robiąc swoje i tyle , są Ci którzy wpadają i zakładają rodziny oraz Ci nieliczni którym się udaje trafić na tę poukładaną , pozostają jeszcze Ci co nie chcą...
Imponują mi związki które są całe życie od lat młodych czyli około dwudziestki , oczywiście z własnego wyboru a nie wynikającego z wpadki dzieciaka. Tak to można nazwać miłością , ale takich związków jest niewiele.
O zakładaniu rodzinki etc myślą te starsze kiedy to już 30 dopadnie. Owszem wtedy odwraca się kijek i te starsze zaczynają desperacko szukać faceta by nie zostać samej... Zmienia się podejście i nie szukają tak zwanego tego czegoś tylko partnera do życia. Tak pięknie... Tylko nie na tym to polega a przynajmniej ja tak uważam. A zmienianie facetów i zabawa w wykonaniu kobiet ma sens? Bo przecież facet to świnia jak to z jego ręki to zmienianie kobiet jest i wtedy to sensu nie ma. Prawda jest taka że kobieta czuje się zakochana jak zostaje odepchnięta , wykorzystana potraktowana odpowiednio , a tych porządnych facetów nie doceniają... Przykre. Doceniają w wieku średnim + kiedy to facet przeważnie ma w D , zmienia podejście bo ma dość etc... Jedni to szybciej dostrzegają uodparniają się i zaczynają zdobywać kobiety tylko dla jednego inni później gdy dostaną porządnego kopa w dupę i się podniosą zmienią podejście albo załamią i zamkną w sobie.
Postać rzeczy zmienia się kiedy jest wpadka i pojawia się dziecko , wtedy taka kobieta jest jakby uwiązana bo odpowiedzialna za dziecko , bardziej niż facet bo dziecko niezależni od tego jak się potoczy jest z matką. Takie związki przetrwają lub nie , czasem wychodzi że nie pasują i po 5-7 latach musu bycia razem rozchodzą się lub też na siłę żyją razem ,a raczej obok siebie...
Tych wspaniałych kobiet które mają w głowie poukładane i jednocześnie się podobają jest tak naprawdę bardzo niewiele , reszta przesiąknięta "modą" "byciem na topie" ma nasrane we łbie i tyle. Promowane jest dosłownie seks ,związki bez zobowiązań i zabawa , imprezy. I tak też nasze wspaniałe społeczeństwo przesiąknięte jest tym.
I potem zdziwienie że nie ma normalnych facetów , bo normalni duża większość jest raniona za czasów młodości i zmienia podejście , inni natomiast obserwując widzą co się dzieje i unikają przykrości , zaangażowania robiąc swoje i tyle , są Ci którzy wpadają i zakładają rodziny oraz Ci nieliczni którym się udaje trafić na tę poukładaną , pozostają jeszcze Ci co nie chcą...
Imponują mi związki które są całe życie od lat młodych czyli około dwudziestki , oczywiście z własnego wyboru a nie wynikającego z wpadki dzieciaka. Tak to można nazwać miłością , ale takich związków jest niewiele.
Różne kobiety w różnym czasie dojrzewają do myśli o założeniu rodziny. Mamy przecież kobiety, które zakładają rodziny bardzo wcześnie, po 20-stce mają już dzieci, męża. Inne myślą bardziej praktycznie, że jak skończą studia albo znajdą pracę to wtedy pomyślą, inne właśnie koło tej 30-stki, a jeszcze inne nie chcą w ogóle zakładać rodziny. Nie można tak wszystkiego uogólniać.
Określ swoje priorytety w życiu i szukaj takiej kobiety, która będzie miała takie same. W tym tkwi chyba cały sekret- żeby się dobrać pod względem potrzeb i oczekiwań. No i wiadomo, że bez miłości ani rusz;)
A co to niektórzy faceci zdesperowani nie są? Nie zapominaj, że jeśli ktoś całe życie wybrzydzał i zmieniał partnerki, to w pewnym wieku budzi się z ręką w nocniku, bo już wszystkie wartościowe zamężne. I wtedy też chyba już im duży wybór nie zostaje, więc mają szczęście jak się jakaś wartościowa cudem ostanie.
Ale o jakich Ty kobietach piszesz? Przecież są samotne i wartościowe, które nigdy nikogo nie skrzywdziły, a to faceci je zmieniają na lepsze modele. I tutaj mam wrażenie, że im człowieku jesteś lepszy dla kogoś i im się więcej starasz, żeby komuś było dobrze, to tym bardziej on Cię ma w d....postaw się więc też na miejscu takich kobiet.
W większości porządni faceci są już zajęci, taka prawda.
Ale dlaczego nasze społeczeństwo przesiąknięte jest tym brakiem wszelkich wartości? Widocznie takie nastały czasy, że teraz inne rzeczy są w cenie. Nie oznacza to, że nie ma wartościowych osób. Siedząc na tym forum uświadamiam sobie, że jest ich mnóstwo, tylko większość z nich jakoś nie ma szczęścia w życiu.
Nie tylko faceci są ranieni, kobiety też. I potem równie ciężko jest im zaufać i wejść w relację z innym mężczyzną, gdyż obawiają się, że ponownie sytuacja się powtórzy.
Czasy się zmieniły, kiedyś łatwiej było o kochającego i wiernego partnera, teraz jak sam trafnie zauważyłeś- wartości upadają. Też mnie bardzo wzruszają ludzie, którzy potrafili być ze sobą całe życie, nie zdradzić się i starać się pokonywać problemy, a nie od nich uciekać. Teraz dlaczego jest tyle rozwodów? Raz, że zbyt pochopnie wybieramy partnerów życiowych, a potem, że niby "niezgodność charakterów", więc najłatwiej się rozwieść, a drugi raz, że teraz to nic złego rozwodzić się po 2, 3 razy. Patrz zresztą jaki obraz wierności media kreują- co chwila jakieś rozwody, romanse, zdrady. No to sorry, ale jak mam tak żyć, to wolę być sama.
alienekpl napisał/a:O zakładaniu rodzinki etc myślą te starsze kiedy to już 30 dopadnie. Owszem wtedy odwraca się kijek i te starsze zaczynają desperacko szukać faceta by nie zostać samej... Zmienia się podejście i nie szukają tak zwanego tego czegoś tylko partnera do życia. Tak pięknie... Tylko nie na tym to polega a przynajmniej ja tak uważam. A zmienianie facetów i zabawa w wykonaniu kobiet ma sens? Bo przecież facet to świnia jak to z jego ręki to zmienianie kobiet jest i wtedy to sensu nie ma. Prawda jest taka że kobieta czuje się zakochana jak zostaje odepchnięta , wykorzystana potraktowana odpowiednio , a tych porządnych facetów nie doceniają... Przykre. Doceniają w wieku średnim + kiedy to facet przeważnie ma w D , zmienia podejście bo ma dość etc... Jedni to szybciej dostrzegają uodparniają się i zaczynają zdobywać kobiety tylko dla jednego inni później gdy dostaną porządnego kopa w dupę i się podniosą zmienią podejście albo załamią i zamkną w sobie.
Postać rzeczy zmienia się kiedy jest wpadka i pojawia się dziecko , wtedy taka kobieta jest jakby uwiązana bo odpowiedzialna za dziecko , bardziej niż facet bo dziecko niezależni od tego jak się potoczy jest z matką. Takie związki przetrwają lub nie , czasem wychodzi że nie pasują i po 5-7 latach musu bycia razem rozchodzą się lub też na siłę żyją razem ,a raczej obok siebie...
Tych wspaniałych kobiet które mają w głowie poukładane i jednocześnie się podobają jest tak naprawdę bardzo niewiele , reszta przesiąknięta "modą" "byciem na topie" ma nasrane we łbie i tyle. Promowane jest dosłownie seks ,związki bez zobowiązań i zabawa , imprezy. I tak też nasze wspaniałe społeczeństwo przesiąknięte jest tym.
I potem zdziwienie że nie ma normalnych facetów , bo normalni duża większość jest raniona za czasów młodości i zmienia podejście , inni natomiast obserwując widzą co się dzieje i unikają przykrości , zaangażowania robiąc swoje i tyle , są Ci którzy wpadają i zakładają rodziny oraz Ci nieliczni którym się udaje trafić na tę poukładaną , pozostają jeszcze Ci co nie chcą...
Imponują mi związki które są całe życie od lat młodych czyli około dwudziestki , oczywiście z własnego wyboru a nie wynikającego z wpadki dzieciaka. Tak to można nazwać miłością , ale takich związków jest niewiele.
Różne kobiety w różnym czasie dojrzewają do myśli o założeniu rodziny. Mamy przecież kobiety, które zakładają rodziny bardzo wcześnie, po 20-stce mają już dzieci, męża. Inne myślą bardziej praktycznie, że jak skończą studia albo znajdą pracę to wtedy pomyślą, inne właśnie koło tej 30-stki, a jeszcze inne nie chcą w ogóle zakładać rodziny. Nie można tak wszystkiego uogólniać.
Określ swoje priorytety w życiu i szukaj takiej kobiety, która będzie miała takie same. W tym tkwi chyba cały sekret- żeby się dobrać pod względem potrzeb i oczekiwań. No i wiadomo, że bez miłości ani rusz;)
A co to niektórzy faceci zdesperowani nie są? Nie zapominaj, że jeśli ktoś całe życie wybrzydzał i zmieniał partnerki, to w pewnym wieku budzi się z ręką w nocniku, bo już wszystkie wartościowe zamężne. I wtedy też chyba już im duży wybór nie zostaje, więc mają szczęście jak się jakaś wartościowa cudem ostanie.
Ale o jakich Ty kobietach piszesz? Przecież są samotne i wartościowe, które nigdy nikogo nie skrzywdziły, a to faceci je zmieniają na lepsze modele. I tutaj mam wrażenie, że im człowieku jesteś lepszy dla kogoś i im się więcej starasz, żeby komuś było dobrze, to tym bardziej on Cię ma w d....postaw się więc też na miejscu takich kobiet.
W większości porządni faceci są już zajęci, taka prawda.Ale dlaczego nasze społeczeństwo przesiąknięte jest tym brakiem wszelkich wartości? Widocznie takie nastały czasy, że teraz inne rzeczy są w cenie. Nie oznacza to, że nie ma wartościowych osób. Siedząc na tym forum uświadamiam sobie, że jest ich mnóstwo, tylko większość z nich jakoś nie ma szczęścia w życiu.
Nie tylko faceci są ranieni, kobiety też. I potem równie ciężko jest im zaufać i wejść w relację z innym mężczyzną, gdyż obawiają się, że ponownie sytuacja się powtórzy.
Owszem po dwudziestce Panie Tworzą związek , wychodzą z wyboru... Po trzydziestce no już jest to wybór desperacki i taka jest różnica , nie chciałbym i nie podjąłbym się związku z powodu desperacji , to już wolę być sam...
Otóż właśnie z roku na rok też odczuwam coraz większą potrzebę , ale nie lecę do pierwszej lepszej by założyć rodzinę i nie chcę tego... Niestety brakuje mi trochę szczęścia by dobrać tę właściwą dla której bym przewrócił świat do góry nogami. No zakładają że jak skończą studia to wtedy pomyślą , bo przecież już wiek nie ten i pora zakończyć zabawę w zmianę chłopaków , zegar biologiczny w końcu bije...
Zgadzam się z Tobą tutaj , im się więcej starasz tym dostajesz mniej lub jesteś olewana... To jest niestety prawda , a nie powinno tak być , co zrobić. Dlatego ja mimo wszystko daje z siebie , ale dopiero wtedy gdy już wiem że jest tego warta i nie wycofam się wcześniej bo coś... Trzeba ukrywać siebie by nie zostać zranionym bo inaczej właśnie tak to wychodzi. To działa w obie strony...
Czasy się zmieniły, kiedyś łatwiej było o kochającego i wiernego partnera, teraz jak sam trafnie zauważyłeś- wartości upadają. Też mnie bardzo wzruszają ludzie, którzy potrafili być ze sobą całe życie, nie zdradzić się i starać się pokonywać problemy, a nie od nich uciekać. Teraz dlaczego jest tyle rozwodów? Raz, że zbyt pochopnie wybieramy partnerów życiowych, a potem, że niby "niezgodność charakterów", więc najłatwiej się rozwieść, a drugi raz, że teraz to nic złego rozwodzić się po 2, 3 razy. Patrz zresztą jaki obraz wierności media kreują- co chwila jakieś rozwody, romanse, zdrady. No to sorry, ale jak mam tak żyć, to wolę być sama.
No zmieniły się , kiedyś łatwiej było o kochającą , ale z czego to wynika jak myślisz ? dziewczyny w młodych latach ranią naiwnych facetów którzy latają i odwrotnie faceci ranią dziewczyny , a potem jest ciężko. Pośpiech nakręcany mediami , naoglądają się warsaw store i myslą że to jest fajne , wcześniej były inne świństwa. A potem świństwa na wzór się robi przy czym czując się wylansowanym...
W większości kobiety warte uwagi też są już zajęte ![]()
356 2014-02-06 20:49:49 Ostatnio edytowany przez lady_x (2014-02-06 20:51:39)
Owszem po dwudziestce Panie Tworzą związek , wychodzą z wyboru... Po trzydziestce no już jest to wybór desperacki i taka jest różnica , nie chciałbym i nie podjąłbym się związku z powodu desperacji , to już wolę być sam...
Otóż właśnie z roku na rok też odczuwam coraz większą potrzebę , ale nie lecę do pierwszej lepszej by założyć rodzinę i nie chcę tego... Niestety brakuje mi trochę szczęścia by dobrać tę właściwą dla której bym przewrócił świat do góry nogami. No zakładają że jak skończą studia to wtedy pomyślą , bo przecież już wiek nie ten i pora zakończyć zabawę w zmianę chłopaków , zegar biologiczny w końcu bije...
Zgadzam się z Tobą tutaj , im się więcej starasz tym dostajesz mniej lub jesteś olewana... To jest niestety prawda , a nie powinno tak być , co zrobić. Dlatego ja mimo wszystko daje z siebie , ale dopiero wtedy gdy już wiem że jest tego warta i nie wycofam się wcześniej bo coś... Trzeba ukrywać siebie by nie zostać zranionym bo inaczej właśnie tak to wychodzi. To działa w obie strony...
Nie zawsze z wyboru- a jak zaliczą wpadkę?;) Nie przesadzaj z tą desperacją, nie wszystkie samotne Panie powyżej 30-stki to desperatki, większość z nich naprawdę by sobie poradziła bez faceta- zaradne, wykształcone i często atrakcyjne...
Każdy odczuwa mniejszą lub większą potrzebę bliskości, stworzenia stałego związku. Tylko, że do takich spraw to trzeba też dojrzeć, wiedzieć czego się chce, czego oczekuje od drugiej osoby i co samemu można dać. Miłość jest w tym wszystkim najważniejsza, bez niej nie da się niczego budować. Ja też czekam aż mnie zwali z nóg, ale jak się nie doczekam to cóż, też przeżyję;)
Dlatego prosta rada: nie dawaj z siebie wszystkiego, pozwól tej drugiej osobie na to, żeby postarała się o Ciebie. Ale też nie bądź bierny, okazuj zainteresowanie i zachęcaj do tego, by miała się po co starać.
No zmieniły się , kiedyś łatwiej było o kochającą , ale z czego to wynika jak myślisz ? dziewczyny w młodych latach ranią naiwnych facetów którzy latają i odwrotnie faceci ranią dziewczyny , a potem jest ciężko. Pośpiech nakręcany mediami , naoglądają się warsaw store i myslą że to jest fajne , wcześniej były inne świństwa. A potem świństwa na wzór się robi przy czym czując się wylansowanym...
W większości kobiety warte uwagi też są już zajęte big_smile
Wiadomo, że kiedyś ludzie cenili sobie pewne wartości bardziej, co zresztą widać po starszych ludziach, którzy przeżyli ze sobą całe życie i nie przyszły im nawet do głowy jakieś rozwody. To, co się dzieje w mediach, to nawet szkoda o tym gadać...i jak ta młodzież ma się edukować jak takie wzorce im się daje?:/
Dużo fajnych i wartościowych kobiet jest wolnych, ale też szukają tych wartościowych mężczyzn, których jest coraz mniej:(
alienekpl napisał/a:Owszem po dwudziestce Panie Tworzą związek , wychodzą z wyboru... Po trzydziestce no już jest to wybór desperacki i taka jest różnica , nie chciałbym i nie podjąłbym się związku z powodu desperacji , to już wolę być sam...
Otóż właśnie z roku na rok też odczuwam coraz większą potrzebę , ale nie lecę do pierwszej lepszej by założyć rodzinę i nie chcę tego... Niestety brakuje mi trochę szczęścia by dobrać tę właściwą dla której bym przewrócił świat do góry nogami. No zakładają że jak skończą studia to wtedy pomyślą , bo przecież już wiek nie ten i pora zakończyć zabawę w zmianę chłopaków , zegar biologiczny w końcu bije...
Zgadzam się z Tobą tutaj , im się więcej starasz tym dostajesz mniej lub jesteś olewana... To jest niestety prawda , a nie powinno tak być , co zrobić. Dlatego ja mimo wszystko daje z siebie , ale dopiero wtedy gdy już wiem że jest tego warta i nie wycofam się wcześniej bo coś... Trzeba ukrywać siebie by nie zostać zranionym bo inaczej właśnie tak to wychodzi. To działa w obie strony...
Nie zawsze z wyboru- a jak zaliczą wpadkę?;) Nie przesadzaj z tą desperacją, nie wszystkie samotne Panie powyżej 30-stki to desperatki, większość z nich naprawdę by sobie poradziła bez faceta- zaradne, wykształcone i często atrakcyjne...
Każdy odczuwa mniejszą lub większą potrzebę bliskości, stworzenia stałego związku. Tylko, że do takich spraw to trzeba też dojrzeć, wiedzieć czego się chce, czego oczekuje od drugiej osoby i co samemu można dać. Miłość jest w tym wszystkim najważniejsza, bez niej nie da się niczego budować. Ja też czekam aż mnie zwali z nóg, ale jak się nie doczekam to cóż, też przeżyję;)
Dlatego prosta rada: nie dawaj z siebie wszystkiego, pozwól tej drugiej osobie na to, żeby postarała się o Ciebie. Ale też nie bądź bierny, okazuj zainteresowanie i zachęcaj do tego, by miała się po co starać.
alienekpl napisał/a:No zmieniły się , kiedyś łatwiej było o kochającą , ale z czego to wynika jak myślisz ? dziewczyny w młodych latach ranią naiwnych facetów którzy latają i odwrotnie faceci ranią dziewczyny , a potem jest ciężko. Pośpiech nakręcany mediami , naoglądają się warsaw store i myslą że to jest fajne , wcześniej były inne świństwa. A potem świństwa na wzór się robi przy czym czując się wylansowanym...
W większości kobiety warte uwagi też są już zajęte big_smile
Wiadomo, że kiedyś ludzie cenili sobie pewne wartości bardziej, co zresztą widać po starszych ludziach, którzy przeżyli ze sobą całe życie i nie przyszły im nawet do głowy jakieś rozwody. To, co się dzieje w mediach, to nawet szkoda o tym gadać...i jak ta młodzież ma się edukować jak takie wzorce im się daje?:/
Dużo fajnych i wartościowych kobiet jest wolnych, ale też szukają tych wartościowych mężczyzn, których jest coraz mniej:(
Obyś miała rację bo mnie tu pomału trzydziecha dopada
Mam nadzieję że przed trójką znajdę tę ![]()
Hej to ja hej ne widzisz mnie hej no tu jestem:-) uuuu uuuu to ja ta WARTOSCIOWA :-)
A tak serio to straszne jest to ze nie mozna trafic na kogos normalnego na kogosc kto ceni sobie pewne wartosci u drugiego czlowieka.
Smieje sie czasem sama do siebie ze tacy ludzie jak ja juz dawno wygineli.
Mam 28 lat potrafie sie dostosowac,jesli jest zabawa to sie bawie jesli ide do teatru jestem powazna i zrelaksowana,lubie muzyke klasyczna ale odnajduje sie na dyskotekach:-) potrafie smiac sie z byle czego ale umiem zachowac riwniez powage gdy trzeba. Jestem normalna istota ktora nie jest glupia i ma jakies pasje,pytanie tylko dlaczego nikt sie mna nie interesuje? Zaczynam watpic ze znajde tego normalnego jedynego i tylko mojego mezczyzne....
Lady x - to temat gdzie są wartościowe dziewczyny , a nie faceci
![]()
a tak na serio- jesli facet leci na pustostan to nie jestem przekonany, że można powiedzieć o nim że jest wartościowy. Wielu facetów wychodzi z założenia, że lepiej mieć kogoś ładnego, albo wyzywającego, acz średnio inteligentnego tylko w celu by pochwalić się zdobyczą wśród znajomych. Koleś, który leci na pijana dziewczynę w klubie nigdy w moich oczach nie bedzie wartościowy.
Ale mimo wszystko sądzę, że na porządnego faceta, szukającego trwałego związku opartego na zaufaniu i innych tego typu rzeczach wpaść nieco łatwiej, niż na taką kobietę.
W dzisiejszych czasach jest tyle zepsucia wartosci i swawolka sexualna i brak poszanowania uczuc z obu stron uwazam , ze ciezko jest trafic na kogos z wartosciami , na ktorych mozna by bylo zbudowac zwiazek. Co nie znaczy, ze takich ludzi nie ma-sa tylko ciazej ich spotkac.
360 2014-02-07 09:47:28 Ostatnio edytowany przez Czarna Kotka (2014-02-07 09:47:47)
A gdzie szukasz? W klubach?
Jeśli szukasz ciekawszych ludzi, pomyśl o miejscach, gdzie ludzie robią ciekawe rzeczy.
Kluby - ale fantastyki, dyskusyjne książki albo filmu etc.
Konwenty, Targi Książki, flash moby, oaza, jeśli jesteś w tych klimatach, w dużym mieście tego wszystkiego nie brakuje.
A gdzie szukasz? W klubach?
Jeśli szukasz ciekawszych ludzi, pomyśl o miejscach, gdzie ludzie robią ciekawe rzeczy.
Kluby - ale fantastyki, dyskusyjne książki albo filmu etc.Konwenty, Targi Książki, flash moby, oaza, jeśli jesteś w tych klimatach, w dużym mieście tego wszystkiego nie brakuje.
Tak szukałem w klubach ale myliłem się
Chociaż moje byłe partnerki poznałem totalnie przypadkowo i nie miało to nic wspólnego z klubami. Niemniej poznawanie partnerki też trochę zajmuje dlatego powinno być miejsce do którego się po prostu wraca , bywa w nim.
Otóż pojawił się pewien dylemat ![]()
Mianowicie poprawiły się moje relacje z jedną z EX dziewczyn , parę lat temu rozstaliśmy się ze względu na różne podejście do życia , nie dogadywaliśmy się. Wytrzymałem wtedy z nią 6 miesięcy , teraz zaczyna mnie zastanawiać czy warto jest wrócić do takiej relacji? Czy warto spróbować ponownie?
Generalnie fajnie mi się z nią rozmawia i chyba znowu mnie kręci. A może po prostu mam chęć odnowić to co było wcześniej na krótszy okres? Sam nie wiem. Jest sens wchodzić do tej samej rzeki? Czy może być tak że się zmieniła? Ma obecnie 24 lata , wcześniej natomiast miała ich raptem 18.
Czy po prostu łudzę się że jednak coś ?
Co myślicie dziewczyny , jak to z Waszego punktu by wyglądało?
A ona chce?
Ja do jednego byłego wracałam 4 razy i nie żałuję ani razu (to na plus) ale się w końcu rozstaliśmy
(to na minus).
A ona chce?
Ja do jednego byłego wracałam 4 razy i nie żałuję ani razu (to na plus) ale się w końcu rozstaliśmy
(to na minus).
Ona chce , ale ja mam dylemat. No właśnie 4 razy
Chyba nie warto tracić czas na coś co było w przeszłości... Sam nie wiem ![]()
Nie znaczy że jeżeli dziewczyna idzie na zabawę to jest taka na jedną noc.. każdy czasem potrzebuję się w pewien sposób odstresować, odreagować. Ja chodzę na dyskoteki< nie co weekend> sporadycznie jeżeli tego potrzebuję.
Zawsze trafiałam na facetów ,,drani'' którym zazwyczaj chodzi tylko o sex, żeby się dobrze zabawić albo spotykałam też takich którzy wprost mi mówili że mam świetny charakter ale jak bym była brzydka to by ze mną nie byli.. < widocznie chodziło im tylko o mój wygląd charakter był na drugim miejscu > Ja jestem po układaną i bardzo porządną dziewczyną < sama o tym wiem i mówiło mi to bardzo dużo osób> Mam 21 lat i nadal nie współżyłam z żadnym mężczyzną czekam na tego jedynego... Jestem miła i zabawna ale jak każdy nie jestem idealna mam swoje wady.. I nadal nie mogę trafić na tego porządnego poukładanego faceta... Co ze mną jest nie tak? tego nie wiem
366 2014-03-02 21:59:09 Ostatnio edytowany przez alienekpl (2014-03-02 22:14:15)
Nie znaczy że jeżeli dziewczyna idzie na zabawę to jest taka na jedną noc.. każdy czasem potrzebuję się w pewien sposób odstresować, odreagować. Ja chodzę na dyskoteki< nie co weekend> sporadycznie jeżeli tego potrzebuję.
Zawsze trafiałam na facetów ,,drani'' którym zazwyczaj chodzi tylko o sex, żeby się dobrze zabawić albo spotykałam też takich którzy wprost mi mówili że mam świetny charakter ale jak bym była brzydka to by ze mną nie byli.. < widocznie chodziło im tylko o mój wygląd charakter był na drugim miejscu > Ja jestem po układaną i bardzo porządną dziewczyną < sama o tym wiem i mówiło mi to bardzo dużo osób> Mam 21 lat i nadal nie współżyłam z żadnym mężczyzną czekam na tego jedynego... Jestem miła i zabawna ale jak każdy nie jestem idealna mam swoje wady.. I nadal nie mogę trafić na tego porządnego poukładanego faceta... Co ze mną jest nie tak? tego nie wiem
Wszystko jest z Tobą w porządku , bardziej bym się martwił że możesz nie trafić na odpowiedniego a wtedy , hmm wszystko to co cenisz upadnie... No i co wtedy? No właśnie. Mało jest facetów którzy są naprawdę z siebie wierni etc , że Cię nie zdradzą chodź inna będzie rozkładać przed nimi nogi. Ja powiem Ci że sam jestem nieco rozczarowany kobietami bo w sumie czego innego się spodziewałem , a co innego kobiety sobą reprezentują...
Wszystko zmierza w jednym kierunku , seks , kochanki i tyle... Czasami sam się zastanawiam i pewnie w końcu będę miał dość szukania wartościowej , zmienię podejście i będę brał co się da nie patrząc na uczucia. Bo też nie mam zamiaru całego życie zmarnować szukając kobiety która w sumie nie istnieje a jak nie istnieje to trzeba się zadowolić tym co jest...
Dla mnie to jest duży plus , pod warunkiem że i w głowie masz poukładane i wiesz co się liczy. Nie korzystasz z każdej Ci okazji i sama potrafisz cenić wartości których oczekujesz od drugiej osoby.
367 2014-03-05 13:59:13 Ostatnio edytowany przez wera19 (2014-03-05 13:59:55)
alienekpl mówisz że będziesz miał dość szukania wartościowej dziewczyny i będziesz brał co się da.. ale na dłuższą metę nie da się żyć z taką osobą po pewny czasie stanie się ona obojętna, nie będziesz miał ochoty się do niej przytulać a co wtedy? wstręt? jak można być z kimś tylko po to żeby nie być samemu? będąc z osobą której się nie kocha żyje się w kłamstwie a to gorsze niż bycie samemu..
alienekpl mówisz że będziesz miał dość szukania wartościowej dziewczyny i będziesz brał co się da.. ale na dłuższą metę nie da się żyć z taką osobą po pewny czasie stanie się ona obojętna, nie będziesz miał ochoty się do niej przytulać a co wtedy? wstręt? jak można być z kimś tylko po to żeby nie być samemu? będąc z osobą której się nie kocha żyje się w kłamstwie a to gorsze niż bycie samemu..
Chyba ta teoria się nie sprawdzi bo właśnie poznałem kogoś wartościowego
Co z tego wyniknie , zobaczymy ![]()
Jeśli chodzi o tą teorie gdybym nie trafił jeszcze w ciągu 4 lat na tę właściwą , to brałbym co popadnie ale tylko do jednego , zatem nie zobowiażał się i korzystał z zabawy jak robi to duża ilość facetów. Dla mnie od początku byłaby obojętna. Chodź może się to nie spełnić. Zobaczymy na razie moja relacja kwitnie i wszystko wskazuje na to że będzie ok
Dziewczyna ma głowie poukładane.
to miejmy nadzieję że to odpowiednia dziewczyna dla Ciebie
i cóż tu powiedzieć życzę powodzenia ![]()
370 2014-03-05 14:34:29 Ostatnio edytowany przez alienekpl (2014-03-05 14:36:46)
to miejmy nadzieję że to odpowiednia dziewczyna dla Ciebie
i cóż tu powiedzieć życzę powodzenia
Tobie też życzę i nie wątp w to. Trafisz na odpowiedniego faceta , a wtedy będziesz szczęśliwa , nie wybieraj byle kogo bo można się tylko rozczarować. Szczęścia Tobie życzę , pewnie w tym temacie jeszcze coś napiszę ![]()
Gdzie te wartosciowe dziewczyny?
Hmmm...ciezka sprawa.
Wiesz jest taka madrosc zyciowa....ciagnie swoj do swego.
Jesli w twoim zyciu nie ma wartosciowych kobiet to stosujac ta powyzsza logike mozna sobie odpowiedziec dlaczego tak sie dzieje ![]()
wera19 napisał/a:alienekpl mówisz że będziesz miał dość szukania wartościowej dziewczyny i będziesz brał co się da.. ale na dłuższą metę nie da się żyć z taką osobą po pewny czasie stanie się ona obojętna, nie będziesz miał ochoty się do niej przytulać a co wtedy? wstręt? jak można być z kimś tylko po to żeby nie być samemu? będąc z osobą której się nie kocha żyje się w kłamstwie a to gorsze niż bycie samemu..
Chyba ta teoria się nie sprawdzi bo właśnie poznałem kogoś wartościowego
Co z tego wyniknie , zobaczymy
Jeśli chodzi o tą teorie gdybym nie trafił jeszcze w ciągu 4 lat na tę właściwą , to brałbym co popadnie ale tylko do jednego , zatem nie zobowiażał się i korzystał z zabawy jak robi to duża ilość facetów. Dla mnie od początku byłaby obojętna. Chodź może się to nie spełnić. Zobaczymy na razie moja relacja kwitnie i wszystko wskazuje na to że będzie ok
Dziewczyna ma głowie poukładane.
Moim zdaniem takie zachowanie jest nieetyczne, chyba że druga strona dokładnie zna Twoje podejście i plany wobec niej. W innym przypadku jest to po prostu zabawa ludzkimi uczuciami, co jest dość podłe. Chyba nie chciałbyś, aby ktoś tak robił wobec Ciebie. A niby szukasz wartościowej dziewczyny... Może one potrafią wyczuć w Tobie ten "zły pierwiastek".
moim skromnym zdaniem, (jestem w podobnym wieku jak Ty) wszystkie wartościowe kobiety (no dobra większość) już mają swoich wartościowych mężczyzn ![]()
Gdzie te wartosciowe dziewczyny?
Hmmm...ciezka sprawa.
Wiesz jest taka madrosc zyciowa....ciagnie swoj do swego.
Jesli w twoim zyciu nie ma wartosciowych kobiet to stosujac ta powyzsza logike mozna sobie odpowiedziec dlaczego tak sie dzieje
hehe to jakas aluzja ? ;P istnieja ale bardzo ciezko takiej trafic ;P
alienekpl napisał/a:wera19 napisał/a:alienekpl mówisz że będziesz miał dość szukania wartościowej dziewczyny i będziesz brał co się da.. ale na dłuższą metę nie da się żyć z taką osobą po pewny czasie stanie się ona obojętna, nie będziesz miał ochoty się do niej przytulać a co wtedy? wstręt? jak można być z kimś tylko po to żeby nie być samemu? będąc z osobą której się nie kocha żyje się w kłamstwie a to gorsze niż bycie samemu..
Chyba ta teoria się nie sprawdzi bo właśnie poznałem kogoś wartościowego
Co z tego wyniknie , zobaczymy
Jeśli chodzi o tą teorie gdybym nie trafił jeszcze w ciągu 4 lat na tę właściwą , to brałbym co popadnie ale tylko do jednego , zatem nie zobowiażał się i korzystał z zabawy jak robi to duża ilość facetów. Dla mnie od początku byłaby obojętna. Chodź może się to nie spełnić. Zobaczymy na razie moja relacja kwitnie i wszystko wskazuje na to że będzie ok
Dziewczyna ma głowie poukładane.
Moim zdaniem takie zachowanie jest nieetyczne, chyba że druga strona dokładnie zna Twoje podejście i plany wobec niej. W innym przypadku jest to po prostu zabawa ludzkimi uczuciami, co jest dość podłe. Chyba nie chciałbyś, aby ktoś tak robił wobec Ciebie. A niby szukasz wartościowej dziewczyny... Może one potrafią wyczuć w Tobie ten "zły pierwiastek".
Tego pierwiastka nie da sie wyczuc , pozatym nie wiem czy doczytales sie napisalem jesli mi nie wyjdzie to zaczne szalec ;P Ale to juz ostatecznosc bo cos z zycia trzeba miec ![]()
Ale poznalem kogos wkoncu kogo moge nazwac ze jest wartosciowa i jedno i drugie w jednym czyli to czego cale zycie szukam.
moim skromnym zdaniem, (jestem w podobnym wieku jak Ty) wszystkie wartościowe kobiety (no dobra większość) już mają swoich wartościowych mężczyzn
No wlasnie wiekszosc , Ale nadal sa jezzcze takie samotne i wartosciowe ktore rowniez szukaja szczescia i na takie poluje/polowalem. Taka wlasnie poznalem sliczna i inteligentna a zarazem ma w glowie poukladane i wartosci na miejscu czego chciec wiecej ? no wlasnie niczego ![]()
a mi sie wydaje, ze Ty masz po prostu jakis ogromny zal do kobiet- moze w przeszlosci Cie jakas zranila? Wyglada na to, ze chcesz sie mscic na wszystkich kobietach, za to, ze pewnie jakas dala Ci najzwyczajniej w swiecie kosza
wyluzuj troche- szukasz idealu, a sam jestes strasznie zakompleksiony i tak na prawde, szukasz kobiety ale nie wiesz jakiej, a to ze przy okazji gnoisz wszystkie dziewczyny po kolei to nie zaslugujesz na zadna, prawdziwy facet tak sie nie zachowuje jak rozkapryszone dziecko (a takie sprawiasz wrazenie) a jak juz tak bardzo chcesz dopiec kobietom to zrob to np na miescie- na zywo a nie wymyslasz dziewczynom tutaj w NetKobiety- widze jak po wszystkich jezdzisz, jestem ciekawa czy taki madry jestes w rzeczywistosci (daje uciac glowe ze nie! ) znalazl sie wielki psycholog na forum haha strasznie mnie takie cos irytuje!
Ogarnij sie jak przystalo na faceta! powodzenia ![]()
Dlatego prosta rada: nie dawaj z siebie wszystkiego, pozwól tej drugiej osobie na to, żeby postarała się o Ciebie. Ale też nie bądź bierny, okazuj zainteresowanie i zachęcaj do tego, by miała się po co starać.
muszę zacząć stosować tą rade bo za bardzo okazuje czasem zainteresowanie co sie chyba nie oplaca;/ poznalem z 5 kobiet i z tych 5 , 4 juz byly zranione ,a jedna byla zainteresowana niby ,a poznala kogos innego ,moze nie jestem doswiadczonym facetem mam dopiero 20 lat , no i nie wspólzylem z zadna co gorszę nawet sie nie całowałem;/
a mi sie wydaje, ze Ty masz po prostu jakis ogromny zal do kobiet- moze w przeszlosci Cie jakas zranila? Wyglada na to, ze chcesz sie mscic na wszystkich kobietach, za to, ze pewnie jakas dala Ci najzwyczajniej w swiecie kosza
wyluzuj troche- szukasz idealu, a sam jestes strasznie zakompleksiony i tak na prawde, szukasz kobiety ale nie wiesz jakiej, a to ze przy okazji gnoisz wszystkie dziewczyny po kolei to nie zaslugujesz na zadna, prawdziwy facet tak sie nie zachowuje jak rozkapryszone dziecko (a takie sprawiasz wrazenie) a jak juz tak bardzo chcesz dopiec kobietom to zrob to np na miescie- na zywo a nie wymyslasz dziewczynom tutaj w NetKobiety- widze jak po wszystkich jezdzisz, jestem ciekawa czy taki madry jestes w rzeczywistosci (daje uciac glowe ze nie! ) znalazl sie wielki psycholog na forum haha strasznie mnie takie cos irytuje!
Ogarnij sie jak przystalo na faceta! powodzenia
O boziu ![]()
Czy Ty widzisz bym miał jakieś kompleksy ? bo ja nie widzę. Jak już mówiłem jedna laska nadaje się tylko do dymania inna do kochania. Czy to tak trudno pojąć ? ![]()
Nie , żadna mi nie dała kosza. Oczywiście prawdziwy facet tylko dyma!
A potem on mnie traktuje jak obiekt seksualny
przykład , Twój temat... I tak źle i tak nie dobrze
Albo gdzie Ci faceci? No nie ma , skoro seks najważniejszy to tak jesteś traktowana. Nie , gnoje tylko te które robią głupoty a potem twierdzą że wszystko ok , usprawiedliwiając chodź mają wątpliwości czy jednak ok bo niezgodne ze swoim ja. Jeśli ma się podejście tylko do seksu jako do seksu to nie pisze się bzdur na forum czy dobrze robię...
Mnie jest po prostu szkoda bo zamiast rozwijać się to się cofamy
feministki , wyzwolone babki
Ale chociaż jeden plus dla tych co chcą sobie pobzykać. Nie muszą się męczyć w zdobywanie bo chętnych nie brakuje ![]()
Oczywiście że w realu nie powiem tego
wręcz po prostu unikam/olewam takie przypadki
ale spokojnie życie jeszcze przede mną jak mi nie wyjdzie to zdążę sobie pozmieniać.
Ja jestem wartościową dziewczyną z zasadami i nie mogłam nigdy trafić na wartościowego chłopaka. Wszyscy tylko "spodniami myśleli". Jak mówiłam, że nie pójdę do łóżka, bo się szanuję, to słyszałam: "wypie*dalaj do Średniowiecza", "spadaj do muzułmanów", "jest XXI wiek, a Ty nadal siedzisz w jaskini"... Przykre to, no to jak to jest, że często wartościowi mężczyźni trafiają na pustaki, a wartościowe kobiety trafiają na napaleńców?
Ja jestem wartościową dziewczyną z zasadami i nie mogłam nigdy trafić na wartościowego chłopaka. Wszyscy tylko "spodniami myśleli". Jak mówiłam, że nie pójdę do łóżka, bo się szanuję, to słyszałam: "wypie*dalaj do Średniowiecza", "spadaj do muzułmanów", "jest XXI wiek, a Ty nadal siedzisz w jaskini"... Przykre to, no to jak to jest, że często wartościowi mężczyźni trafiają na pustaki, a wartościowe kobiety trafiają na napaleńców?
Bo takim tekstem jest właśnie najlepiej sprowadzić dziewczynę , potem myślą co ze mną nie tak. No i często się poddają. Dlatego to jest przykre bo obecnie społeczeństwo sprowadza na taką drogę jaką sprowadza , trzeba być naprawdę psychicznie silnym by nie iść z prądem.
Mamy 21 wiek więc trzeba się bzykać na prawo i lewo
Cóż mogę powiedzieć , są wartościowi mężczyźni niemniej większość to Ci co myślą spodniami.
A potem się dziwić że dziewczyna używając sobie na prawo i lewo twierdzi że jest ok
Nie trać wiary.
Witajcie,
Piszę pewnie z problemem jak i większość chłopaków , nie wiem czy to nastały czasy gorsze czy jak , pytanie brzmi gdzie te wartościowe dziewczyny? Nie interesują mnie laski z klubów , bo w 90% puste tam zaglądają , poszukuję dziewczyny wartościowej i w miarę w ładnej , nie oczekuje bóg wie czego. Niemniek każdą którą poznałem okazała się pusta , czy to nastały czasy kiedy dziewczyny nie mają żadnych zainteresowań , ambicji , poukładane w głowie? Tylko kluby , seks itp ?
Sam osobiście myślę że raczej mam poukładane w głowie , jestem stabilny pracuje , utrzymuje dom , jestem osobą uczuciową i szczerą , z urodą też nie jest nie jest źle tak myślę bo jednak się interesują , niemniej kurcze to nie ma chyba tych wartościowych.
Mnie natomiast nie interesuje dziewczyna na jedną dwie noce czy na luźny związek szukam czegoś poważniejszego i nie mogę znaleść w co zaczynam już wątpić? Może ja obecnie nie pasuje? Może znacie jakiś złoty środek o którym nie wiem? Z kontaktami też nie mam problemów mimo to nie mogę strzelić w dziesiątkę już od jakiegoś czasu
Gdzie te porządne dziewczyny się ukrywają ?
Ale,zdaje się,to nie jest forum matrymonialne ![]()
Może i nie jest ale parę par tu się poznało. ![]()