Czy dziewczyny z Polski czesto szukaja mezow tam gdzie wyjezdzaja? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » EMIGRACJA I ŻYCIE ZA GRANICĄ » Czy dziewczyny z Polski czesto szukaja mezow tam gdzie wyjezdzaja?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 39 ]

1 Ostatnio edytowany przez Bullinka (2015-02-23 00:13:51)

Temat: Czy dziewczyny z Polski czesto szukaja mezow tam gdzie wyjezdzaja?

Mieszkam teraz w Holandii i spotkalam sie wiele razy z teza, ze polskie kobiety wyjezdzaja z kraju tylko po to by za granica "zlapac" meza. Dosc czesto zderzam sie tutaj z taka opinia.

Obserwujac wiele Polek-szczegolnie pracujacych sezonowo w Holandii-naprawde zauwazylam owa tendencje. Opinie o Polkach tak pracujacych w wiekszosci sa jednakowe-"to puszczalskie laski szukajace jelenia"

Czy naprawde to tak jest, ze duza czesc Polek tak postepuje psujac przy okazji opinie mniejszej czesci?
Czy tam, gdzie teraz mieszkacie tez zetknaliscie sie ze zla opinia na temat polskich kobiet?

Ja na szczescie pracuje w miejscu, gdzie takie sprawy nie maja miejsca-moze dlatego, ze jestem tam jedyna Polka, wiec jaki wizerunek sobie wykreuje-taki bede miala smile

I'm so lonely, broken angel... Polamano mi skrzydla i odebrano z klawiatury polskie znaki diakrytyczne...
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Czy dziewczyny z Polski czesto szukaja mezow tam gdzie wyjezdzaja?
Bullinka napisał/a:

Czy naprawde to tak jest, ze duza czesc Polek tak postepuje psujac przy okazji opinie mniejszej czesci?
Czy tam, gdzie teraz mieszkacie tez zetknaliscie sie ze zla opinia na temat polskich kobiet?

Nigdy niczego podobnego nie slyszalam tu od zadnego tubylca. Tu sie Polakow i Polki szanuje za pracowitosc i inteligencje (w tym spryt, ktorego czasem innym jakos brak - nie mylic z kombinowaniem i oszukiwaniem).

Z takimi opiniami, o jakich tu piszesz zetknelam sie natomiast w odniesieniu do innych przyjezdzajacych tu "za mezem" nacji. Moze z racji tego, ze czesto sa to jasno wytyczone i okreslone cele tych pan - maz i wiza.

Ale wiesz co, to zwykle inne kobiety takie latki doczepiaja, a jesli chodzi o Holandie..coz ponoc tam nawet te laciate mucki uroda przewyzszaja swoje gospodynie wiec co sie ich frustracji dziwic;)) Gospodyn, nie laciatych.

Ten najwiecej mowi o przeszlosci, kto nie ma planow na przyszlosc

3

Odp: Czy dziewczyny z Polski czesto szukaja mezow tam gdzie wyjezdzaja?

Wsrod kobiet, ktore znam rzadkoscia sa te, ktore wola zwiazki z tubylcami niz z rodakami, a co jeszcze ciekawsze te, ktore sa w zwiazkach z obcokrajowcami zwykle wiaza sie emigrantami z innych krajow (m.in. z Wegrem, Albanczykiem, Portugalczykiem oraz z Wlochem czy Hiszpanem) Malzenstwa lub dlugie zwiazki z Anglikiem znam tylko Trzy ze swojego otoczenia.

4

Odp: Czy dziewczyny z Polski czesto szukaja mezow tam gdzie wyjezdzaja?

Ja również będąc dwa razy na konferencji w tym malowniczym kraju raczej słyszałam komplementy odnośnie Polek. Chyba to zależy od tego co osoby tak mówiące Sobą reprezentują (czy bazują na plotkach; nie mają niczego innego do roboty; może któraś Go rzuciła i oczywiście on święty nie był w ogóle temu winny, więc chciała Go na pewno wykorzystać) i co przeżyły tongue. Fakt niektórym Polkom i niektórym Polakom "odbija" za granicą - ale u WSZYSTKICH OBCOKRAJOWCÓW tak jest. Radzę zobaczyć jak zachowują się niektórzy Brytyjczycy na wakacjach w Polsce! Ale czy uważam, że w UK są tylko tego typu osoby - nie. Mam ciekawsze rzeczy do roboty.
No ale tak samo w Polsce panuje przekonanie, że Rosjanki i Ukrainki szukają tylko wizy w Polsce. Zapewniam, że nie wszystkie.

Dlatego tego typu rzeczy wpadają mi jednym uchem, a wypadają drugim tongue.

5

Odp: Czy dziewczyny z Polski czesto szukaja mezow tam gdzie wyjezdzaja?

Zgadzam się z Nektarynką. Wszystkim obcokrajowcom odbija za granicą, bo czują że są jakby zwolnieni z niektórych norm obowiązujących w ich krajach. Chcą się bawić, itd. Brytyjczycy wszędzie chyba zachowują się jak świnie, jedynie u siebie w kraju posiadają pewne hamulce moralności (no ok, nie zawsze).

Mieszkam teraz w UK, no i jak Polki są tutaj odbierane? Ile ludzi, chyba tyle opinii. Zależy kto się w jakim środowisku obraca. MOIM zdaniem, tlenione blondynki które potrafią po angielsku maxymalnie się przywitać lub zapytać o kolor fluidu w Saversie- opinii raczej dobrej nie będą miały. Są atrakcją dla pewnych nacji no i zdarzają się między nimi przygody. Ale nie moja to sprawa, mam to szczerze powiedziawszy gdzieś. Przeraża mnie natomiast ilość ludzi pobierająca benefity, ale to zupełnie inny temat, nie na tą dyskusję.

Druga strona medalu- w moim miejscu pracy Polek jest kilka, w tym ja. WSZYSTKIE mamy wyższe wykształcenie, pniemy się do góry, mamy ambicje i chce nam się sięgać po więcej. Jedna z nas właśnie zmienia pracę, ma zostać głową zespołu badawczego (ma 28 lat!). Jeśli chodzi o łapanie męża- nie, raczej takich rzeczy nie słyszałam. Większość koleżanek/ znajomych ma partnerów Polaków. 1 koleżanka ma męża Brytyjczyka, ale poznała go lata temu.

Jak chodzi o małżeństwa wizowe: mam kilka takich w moim otoczeniu. Wszyscy o tym wiedzą smile I podśmiewają się na boku. Dosyć przykre.

6

Odp: Czy dziewczyny z Polski czesto szukaja mezow tam gdzie wyjezdzaja?
noname12_34 napisał/a:

Wszystkim obcokrajowcom odbija za granicą, bo czują że są jakby zwolnieni z niektórych norm obowiązujących w ich krajach. Chcą się bawić, itd.

Wszystkim? Naprawdę?
Ja jestem Polką mieszkającą w Anglii od wielu lat i jakoś mi nie dobiło. Męża też nie szukałam, sam sie znalazł wink

Zresztą, gdziekolwiek by to schować, i tak wypłynie, bo to, co zabagnione, nie daje się unicestwić, bo wszelkie niepowodzenie jest niezniszczalne.
Tove Jansson

7

Odp: Czy dziewczyny z Polski czesto szukaja mezow tam gdzie wyjezdzaja?
MamaMamusia napisał/a:
noname12_34 napisał/a:

Wszystkim obcokrajowcom odbija za granicą, bo czują że są jakby zwolnieni z niektórych norm obowiązujących w ich krajach. Chcą się bawić, itd.

Wszystkim? Naprawdę?
Ja jestem Polką mieszkającą w Anglii od wielu lat i jakoś mi nie dobiło. Męża też nie szukałam, sam sie znalazł wink

Wszystkim w znaczeniu wszystkim nacjom, a nie kazdej osobie. To chyba nie bylo takie trudne do zrozumienia?... ;P

8

Odp: Czy dziewczyny z Polski czesto szukaja mezow tam gdzie wyjezdzaja?
Iceni napisał/a:

Wszystkim w znaczeniu wszystkim nacjom, a nie każdej osobie. To chyba nie bylo takie trudne do zrozumienia?... ;P

Autorka nie użyła słowa nacja...ale dobrze napiszę "poprawnie" - nie zauważyłam, aby za granicą odbiło nacji , z której sie wywodzę ani mnie osobiście smile Nie uważam też aby ktokolwiek w moim otoczeniu (a otaczam sie również członkami swojej nacji) czuł sie zwolniony z obowiązujących norm.

Zresztą, gdziekolwiek by to schować, i tak wypłynie, bo to, co zabagnione, nie daje się unicestwić, bo wszelkie niepowodzenie jest niezniszczalne.
Tove Jansson

9

Odp: Czy dziewczyny z Polski czesto szukaja mezow tam gdzie wyjezdzaja?

Nie spotkalam sie jeszcze z taka opinia choc sama mam meza Holendra. Przeprowadzilam sie gdy bylismy juz para  ale mysle ze nawet gdyby bylo inaczej to takiej 'oceny' bym nie uslyszala. Moze to zalezy od miejsca i tam gdzie jest duzo obcokrajowcow to inaczej na to patrza. Ja miesKam w typowo nieturystycznej miejscowosci.

Hugo 18-01-2013
Felix  29-12-2014

10

Odp: Czy dziewczyny z Polski czesto szukaja mezow tam gdzie wyjezdzaja?
MamaMamusia napisał/a:
Iceni napisał/a:

Wszystkim w znaczeniu wszystkim nacjom, a nie każdej osobie. To chyba nie bylo takie trudne do zrozumienia?... ;P

Autorka nie użyła słowa nacja...ale dobrze napiszę "poprawnie" - nie zauważyłam, aby za granicą odbiło nacji , z której sie wywodzę ani mnie osobiście smile Nie uważam też aby ktokolwiek w moim otoczeniu (a otaczam sie również członkami swojej nacji) czuł sie zwolniony z obowiązujących norm.

A ja to widze. Zwlaszcza, ze mieszkam w multikulturowym miescie. Wiele osob, ktore przyjezdzaja tu na krotko, na kontrakty, dorobic na wakacjach itd. zachowuja sie w sposob dosc hm... kontrowersyjny. Nagle znajduja sie w swiecie gdzie nikt ich nie zna, nie ma kontroli, nie ma ryzyka "ze sie wyda". I zaczyna sie praca od switu do zmierzchu a w weekendy alkohol i seks. Byle wiecej i byle glosniej. A potem takie grzeczne dziewczynki i chlopcy otrzepuja ubranka i wracaja do swoich miasteczek, dziewczyn, rodzicow jak gdyby nigdy nic..

11

Odp: Czy dziewczyny z Polski czesto szukaja mezow tam gdzie wyjezdzaja?
Iceni napisał/a:

A ja to widze. Zwlaszcza, ze mieszkam w multikulturowym miescie. Wiele osob, ktore przyjezdzaja tu na krotko, na kontrakty, dorobic na wakacjach itd. zachowuja sie w sposob dosc hm... kontrowersyjny.

Ja też mieszkam w multikulturowym mieście...może jesteśmy sąsiadkami smile
Kontrowersyjne zachowania , o których mówisz dostrzegam , ale nie wiąże ich z przebywaniem za granica. w Polsce też takie postawy występują. Wszystko zależy od tego z kim mamy do czynienia. Moczymorda-pieniacz będzie moczymordą-pieniaczem i w Polsce i za granicą. Podobnie jest z grzecznymi dziewczynkami, które otrzepują ubranka i wracają do mamusi (zresztą wakacyjne szaleństwo w Polsce też jest możliwe). Nie wydaje mi się , aby po przekroczeniu granic ziemi ojczystej jakiś demon w nas wstępował. Ja czegoś takiego nie obserwuję.

Zresztą, gdziekolwiek by to schować, i tak wypłynie, bo to, co zabagnione, nie daje się unicestwić, bo wszelkie niepowodzenie jest niezniszczalne.
Tove Jansson

12

Odp: Czy dziewczyny z Polski czesto szukaja mezow tam gdzie wyjezdzaja?

Moze po prostu nie chcesz tego dostrzegac big_smile

13

Odp: Czy dziewczyny z Polski czesto szukaja mezow tam gdzie wyjezdzaja?
Iceni napisał/a:

Moze po prostu nie chcesz tego dostrzegac big_smile

Niby dlaczego miałabym nie chcieć?
Widze paskudne zachowania i w Polsce i tutaj. Nie zauważam, aby rodacy moi w ojczyźnie byli zawsze poukładani i spokojni , a na obczyźnie jedynie dziczeli. Wszystko zależy od tego z jakim człowiekiem mamy do czynienia.

Zresztą, gdziekolwiek by to schować, i tak wypłynie, bo to, co zabagnione, nie daje się unicestwić, bo wszelkie niepowodzenie jest niezniszczalne.
Tove Jansson

14

Odp: Czy dziewczyny z Polski czesto szukaja mezow tam gdzie wyjezdzaja?

No wiec ja to zauwazylam, ty nie.

15

Odp: Czy dziewczyny z Polski czesto szukaja mezow tam gdzie wyjezdzaja?

Gdziekolwiek nie podróżuję (a widziałam ładny kawałek Europy)- turyści zawsze zachowywali się bardziej "otwarcie" niż u siebie w kraju. Żyją wyjazdem, rozluźnioną atmosferą, "korzystaniem z okazji". Wiem, trochę zboczyłam z tematu. Jak chodzi o dłuższą emigrację- Iceni ma rację- może zwyczajnie nie dostrzegasz pewnych spraw. Może to dlatego, jak sama powiedziałaś, od środowiska w jakim się obracasz. Jeśli każdy jest ułożony, ma plany, ambicje, itd- pogratulować. No ale nie wszystko jest ładne i takie jakie powinno.

Często ludzie wyjeżdzają samotnie za pracą, itd. Znajdują jakiś tam znajomych, ale nie mają rodziny. Powszechnym jest alkohol, przypadkowe spotkania. Może silnie prsychicznie jednostki nie potrzebują takich rozluźniaczy, ale cała rzesza ludzi tak ma. Praca, dom, praca, zakupy nie zastępują prawdziwych kontaktów z bliskimi ludźmi. Łapanie męża może też się zdarza, kto w końcu chce być samotny?

16

Odp: Czy dziewczyny z Polski czesto szukaja mezow tam gdzie wyjezdzaja?
noname12_34 napisał/a:

Powszechnym jest alkohol, przypadkowe spotkania. Może silnie prsychicznie jednostki nie potrzebują takich rozluźniaczy, ale cała rzesza ludzi tak ma. Praca, dom, praca, zakupy nie zastępują prawdziwych kontaktów z bliskimi ludźmi. Łapanie męża może też się zdarza, kto w końcu chce być samotny?

A w Polsce tak nie jest? Nie mówię, że tu wszyscy zachowują sie odpowiednio. Widuje tu Polaków, którzy zapici stoją pod murami i sikają pod siebie, widze dziewczyny, które sypiają z  Anglikami za kasę albo poluja na bogatego, egzotycznego męża. Tylko, ze teraz próbujecie mnie przekonac, że to jest cecha charakterystyczna ludzi wyjeżdżających z kraju i że w Polsce rzekomo te same osoby zachowywałyby się z wielką klasą. Otóz ja w to nie wierzę i tyle.

Zresztą, gdziekolwiek by to schować, i tak wypłynie, bo to, co zabagnione, nie daje się unicestwić, bo wszelkie niepowodzenie jest niezniszczalne.
Tove Jansson

17

Odp: Czy dziewczyny z Polski czesto szukaja mezow tam gdzie wyjezdzaja?

Otoz ja mam przyklady z dosc bliskiego otoczenia, ze tak jest.

Mozesz w to niewierzyc, ale wielu osobom odbija palma kiedy poczuja zbyt wiele wolnosci i mozliwosci.

18

Odp: Czy dziewczyny z Polski czesto szukaja mezow tam gdzie wyjezdzaja?
Iceni napisał/a:

Otoz ja mam przyklady z dosc bliskiego otoczenia, ze tak jest.

Mozesz w to niewierzyc, ale wielu osobom odbija palma kiedy poczuja zbyt wiele wolnosci i mozliwosci.

Czasami mi się wydaje, że niektórzy wyjeżdżając do innego kraju czują się jakby opuszczali Ziemię i lecieli na w ogóle inną planetę.

19

Odp: Czy dziewczyny z Polski czesto szukaja mezow tam gdzie wyjezdzaja?

A Ja zauwazylam ze takie gadanie o rzekomym rozluźnieniu obyczajów na obczyźnie zdarza sie tylko wsród Polaków. Anglicy jakoś tego nie komentują. Bo co tu komentować? Polska jest w Unii, wizy do Anglii nam nie sa potrzebne.
Wsród moich znajomych nie zauważyłam żadnego "zdziczenia" po wyjezdzie za granice. Musi to zależeć od tego z jakimi ludźmi ma sie do czynienia. U mnie to głownie pary pracujące, oboje z Polski i nie zachowujące sie jak wypuszczone z klatki zwierzęta.
Mój maź sie sam napatoczył....szukać na sile go nie szukałam. Anglik, Hiszpan czy inny Europejczyk....to wszystko faceci. Wszędzie znajda sie zarówno konowały jak i absolutne skarby.
Nie zauważyłam zeby Polki na sile szukały mężów za granica.

20 Ostatnio edytowany przez Bullinka (2015-02-23 21:16:54)

Odp: Czy dziewczyny z Polski czesto szukaja mezow tam gdzie wyjezdzaja?

Ja takze mieszkam w wielokulturowym miescie.
Moze dlatego, ze w sezonie jest tu wielu moich rodakow musze przyznac, ze mnie osobiscie przerazil ogrom zjawiska, o ktorym napisalam w pierwszym poscie.
Pracownicy sezonowi pracownicy ktorych np spotykalam w sklepie powodowali, ze natychmiast uzywalam tylko angielskiego...:
faceci: brudni, prosto z pracy, "skrzynka piwa" i zanim wyszli ze sklepu-po jednym juz bylo spokojnie...
kobiety: brudne, prosto z pracy, jakis winiacz i po drodze "pifko", gadanie, "gdzie by tu zlapac jakiegos idiote na dluzej ( niewazne: turek, holender, czarnoskory )"...
WSZYSCY uzywajacy przeklenstw jako przecinkow, kropek, wyrazania emocji...

Teraz juz wiem, ze w wiekszosci sa to ludzie po podstawowkach, czasami po zawodowkach.
Ci, ktorzy tez tak pracuja, ale maja nieco wiecej wyksztalcenia malo kiedy tak sie zachowuja.

Moi znajomi, poznani tutaj Polacy, mieszkajacy ponad 5 lat w Holandii przyznali, ze w sezonie jest zalew ludzi, ktorzy wyrwali sie "na chwile" z PL i "wyrownujac" sobie ciezka prace zachowuja sie tak jak sie zachowuja. Oni takze przyznali, ze pokusa mowienia o czym sie chce " bo i tak nie rozumieja" jest naprawde duza.

Koncem pazdziernika, gdy sezonowi wyjechali zrobilo sie cicho, milo, spokojnie. Nikomu nie przeszkadza stojace na parkingu auto na polskich blachach...
Ja takze mam auto na PL blachach, jednak legalnie jezdze po NL-place wszystko co trzeba i mam spokoj.
O ile w sezonie zdarzalo sie, ze ludzie ( polacy, holendrzy i inni ) radzili mi odjechac szybko, bo za rogiem stoi policja teraz nikt nie dziwi sie, ze mam "parkenbeheer", biale blachy i stoje np na "kopercie"...

Byc moze w Holandii lub w miescie, w ktorym teraz mieszkam owo zjawisko jest szczegolnie widoczne. W sezonie mieszka tu dobre kilka tysiecy "sezonowych" Polakow...

I'm so lonely, broken angel... Polamano mi skrzydla i odebrano z klawiatury polskie znaki diakrytyczne...

21

Odp: Czy dziewczyny z Polski czesto szukaja mezow tam gdzie wyjezdzaja?

Wiesz Bullinka, problem nie jest w Polkach ale w wykształceniu i obyciu tych Polek.

Jestem w UK od wielu lat i nie spotkałam takich egzemplarzy jak opisujesz wcale. Tylko, że ja przyjechałam tu na studia, zamieszkałam w prestiżowym ośrodku akademickim i każda Polka jaką spotkałam była bardziej zainteresowana zdobyciem dyplomu i prospektem pracy w City niż łapaniem jakiegoś łosia. One miały perspektywy, własny akumen, ambicje.

Kobiety o których piszesz są zdesperowane. Wyjeżdżają za granicę ponieważ nie mogą znaleźć pracy w Polsce, są niewykształcone, mają ciasne małowiejskie horyzonty- dla nich "mąż z Jukeju" to paszport do łatwego, w miarę dostatniego życia. Nie jest to zbyt eleganckie, ale rozumiem takie panny.

22

Odp: Czy dziewczyny z Polski czesto szukaja mezow tam gdzie wyjezdzaja?

Ja tez w pewien sposob je rozumiem.
Jednak tu, gdzie teraz mieszkam znacznie wiecej razy musialam pokazywac, ze nie jestem zainteresowana zadnym ukladem. Mam juz swoje lata i nieco doswiadczenia na koncie...
Przyjechalam tu dla dobrej pracy, tu dopiero moge realizowac moje marzenia z PL...
Moja corka jest tu szczesliwsza, moje zwierzeta tez jakos lepiej tutaj zyja...

I'm so lonely, broken angel... Polamano mi skrzydla i odebrano z klawiatury polskie znaki diakrytyczne...

23

Odp: Czy dziewczyny z Polski czesto szukaja mezow tam gdzie wyjezdzaja?

Wiesz, ja jestem z Anglikiem, mój były mąż był Anglikiem, jak i z paru chłopaków miałam z tej nacji, ale ja tak nie planowałam, na serio było mi obojętne jakiej facet jest narodowości.

Jakoś ci mężczyźni, których spotkałam nie mieli wyobrażeń o Polkach, że "łatwe", albo, że polują na obcokrajowca. Jedyne co było stałe to zachwyt nad egzotycznością kobiety ze wschodniej Europy, typem urody, doświadczeniami z PRL-u (nie ściemniam). Tylko jak wspomniałam, to było środowisko akademickie, więc pewnie stereotypy nie ujrzały światła ze względu na kulturę i ogładę tych osobników.

24 Ostatnio edytowany przez Bullinka (2015-02-23 23:22:07)

Odp: Czy dziewczyny z Polski czesto szukaja mezow tam gdzie wyjezdzaja?

To mialas duzo szczescia smile

Ja w pracy nie zetknelam sie z zadnym stereotypem. Moj szef jest strasznie wyczulony na slowa: dyskryminacja i molestowanie. Mamy na ta "okazje" specjalne dokumenty...

Jest bardzo dobrym czlowiekiem, wielu osobom z firmy pomogl. Ma tez zasade: najpierw poznaj-pozniej ocen, na poczatek daj szanse. Stad taka mieszana ma kadre-caly swiat i jeszcze troche smile

Z jednym turkiem mialam tylko maly problem ( w jego rodzinie jest duzo polek-raptem po podstawowce )-jednak po kilku miesiacach wspolnej pracy-na przeciwko siebie-takze okazuje mi szacunek i pomoc. To moje male zwyciestwo smile

Jednak poza praca stykam sie niemal codziennie z "latka" przypinana polkom. Mnie juz jednak znaja, wiedza co wolno a co nie i nawet w tureckich sklepach, gdzie polka to nic dobrego okazuja mi szacunek i traktuja jak nalezy.

I'm so lonely, broken angel... Polamano mi skrzydla i odebrano z klawiatury polskie znaki diakrytyczne...

25

Odp: Czy dziewczyny z Polski czesto szukaja mezow tam gdzie wyjezdzaja?
Iceni napisał/a:

Mozesz w to niewierzyc, ale wielu osobom odbija palma kiedy poczuja zbyt wiele wolnosci i mozliwosci.

Uważam dokładnie tak samo.
Albo tworzysz sobie we mnie przeciwnika o wyimaginowanych poglądach, albo nie rozumiesz o czym mówie. Tak więc najkonkretniej jak sie da - moim zdaniem na zachowanie człowieka wiekszy wpływ niż kraj w którym przebywa ma jego konstrukcja psychiczna, osobowość. I tak - jeden Anglik przyjedzie do Krakowa i będzie pijany sikał na Mickiewicza, a drugi pójdzie na Wawel albo będzie spacerował nad Wisłą z dama swojego serca. Podobnie - jeden Polak przybędzie ochoczo do pracy w Anglii ale gdy zobaczy tygodniówkę, ruszy w tango i tyle go widzieli, a drugi zrobi karierę i będzie  sobie spokojnie żył w tym pięknym kraju nie wadząc nikomu. Wszytsko zależy od człowieka, nie od państwa.

Dziewczyny, czy naprawdę zjawiska, o których tu piszemy zdarzają sie tylko za granicą? Nie mówcie mi prosze, że nie zdajecie sobie sprawy z tego jakie ilości alkoholu leją sie na polskich budowach, albo że nie słyszałyscie o łowczyniach mężów na rodzimym gruncie. Dlaczego w Polsce aż tak nas to nie razi? A no bo Polska to nasze podwórko, może być zafajdane, ale nikt obcy nas tam nie widzi i nie ocenia. Na zachód zaś trzeba pokzać piękną twarz, niech nie myślą żesmy dziady. Niestety, sami karmimy te stereotypy, na które tak narzekamy. Dlaczego tak bardzo nie lubimy tej  Polki poszukującej bogatego męża za granicą? Bo boimy się, że jakiś Anglik lub Niemiec nas z nia zidentyfikuję, że pomyśli o nas przez jej pryzmat. Przeraża nas fakt, że ktoś obcy może nas zaszufladkować, ale sami siebie szufladkujemy wręcz perfekcyjnie.

Beyondblackie, ja też nigdy nie doświadczyłam w Anglii  dyskryminacji ze wzgledu na swoje pochodzenie. Żaden Anglik nie dał mi odczuć, że jestem tylko głupią, czy też łatwą Polka. Nigdy. Za to Polacy...no różnie bywało...Dlatego stwierdzam z ogromną przykrością, że ci którzy krytykują i obrażają Polaków za granicą sa przeważnie...również Polakami ;(

Zresztą, gdziekolwiek by to schować, i tak wypłynie, bo to, co zabagnione, nie daje się unicestwić, bo wszelkie niepowodzenie jest niezniszczalne.
Tove Jansson

26 Ostatnio edytowany przez Bullinka (2015-02-24 00:18:23)

Odp: Czy dziewczyny z Polski czesto szukaja mezow tam gdzie wyjezdzaja?

Cytat iceni popieram w calosci.

Z druga czescia sie nie zgodze, niestety.
W Pl zmuszona bylam jezdzic po calym kraju. Zdarzalo sie, ze jakas pannica szukala "jelenia". Tam tez mi sie to nie podobalo. Nie bylo jednak stereotypu, ze "kazda laska z Polski jest latwa i szuka idioty". Byla pojedyncza kretynka szukajaca losia.
Tutaj stykam sie z tym codziennie.

I tak-masz racje. Nie chcialabym aby mnie ktos tak postrzegal-przez pryzmat "polki-latwej laski szukajacej pajaca". Nie dlatego, ze czuje sie kims lepszym. Dlatego, ze takiej "latki" nie jest latwo sie pozbyc i utrudnia ona zycie. Wystarczajaco ciezkim doswiadczeniem jest zaaklimatyzowanie sie w nowym kraju i przebrniecie przez wszystkie formalno-prawne aspekty danego kraju. Dlaczego mam jeszcze ponosic odpowiedzialnosc i za "latwe panny"?
Wole sama pracowac na swoja opinie i nie byc stygmatyzowana juz na starcie.

Woda leje sie na budowach w PL-owszem. Jednak nie moge sobie przypomniec czy kiedykolwiek widzialam Polaka czekajacego na wydanie reszty i juz przy kasie pijacego piwo. A zanim wyjdzie ze sklepu-konczacego drugie...
Tutaj w sezonie widywalam to codziennie...

I'm so lonely, broken angel... Polamano mi skrzydla i odebrano z klawiatury polskie znaki diakrytyczne...

27

Odp: Czy dziewczyny z Polski czesto szukaja mezow tam gdzie wyjezdzaja?
Bullinka napisał/a:

Jednak nie moge sobie przypomniec czy kiedykolwiek widzialam Polaka czekajacego na wydanie reszty i juz przy kasie pijacego piwo. A zanim wyjdzie ze sklepu-konczacego drugie...

A ja owszem, choć rzadko bywam w Polsce.

Sama pracujesz na swoja oipnię i tego sie trzymaj, ale nie oczekuj od rodaków, że coś ci tu załatwią w tej sprawie. Każda puszczalska Polka ma prawo byc puszczalską Polką i tobie nic do tego. W jaki sposób ciebie to dotyka i obraża? Jesli ktoś cie postrzega przez pryzmat stereotypów, to jego problem. Mamy mały wpływ na to jak widza i oceniają nas inni.
Polscy mężczyźni to podobno  zlodzieje i alkoholicy. Ich też masz ochote nawracać, aby o twoim partnerze (jesli jest Polakiem) nikt tak nie pomyslał ? Życze powodzenia, choć bardzo w nie wątpię...

Zresztą, gdziekolwiek by to schować, i tak wypłynie, bo to, co zabagnione, nie daje się unicestwić, bo wszelkie niepowodzenie jest niezniszczalne.
Tove Jansson

28 Ostatnio edytowany przez Mussuka (2015-02-24 10:49:39)

Odp: Czy dziewczyny z Polski czesto szukaja mezow tam gdzie wyjezdzaja?
MamaMamusia napisał/a:

Polscy mężczyźni to podobno  zlodzieje i alkoholicy.

Bzdura. Znam Polakow mieszkajacych w Finlandii od lat i tych rowniez, ktorzy przyjezdzaja tu do prac np. na budowach. Z jedna ekipa mialam dlugi i czesty kontakt, bo pomagalam im jako tlumacz. Finowie niezwykle ich cenili za pracowitosc i umiejetnosc myslenia, tam, gdzie im samym pomyslow brakowalo. Fin stal i krecil glowa, ze nie da rady czegos tam, a Polak szedl i robil to.
Po pracy czesto do mnie wpadali, zeby im cos w pismach przetlumaczyc, mojego syna nawet na ryby ze soba brali i nigdy nie wspomnial, zeby jakis alkohol sie lal strumieniami.
Kiedys za pomoc przy wypadku jednego (opilek wpadl mu do oka i pojechalam z nim i kolega do szpitala jako tlumacz) facet przywiozl mi z Polski z wesela corki, na ktore wyskoczyl na pare dni, wielka torbe wlasnych wedlin, jedna - JEDNA flaszke wlasnego wyrobu nalewki, ksiazeczki i malowanki dla moich dzieci. Wypil herbate, pogadal i poszedl. Moj maz, Fin, bardzo lubil sie spotykac z moimi znajomymi Polakami, rowniez na wspolnych imprezach i w zyciu nie padlo ani z jego ust, ani w jego rodzinie, ani wsrod jego kolegow obrazliwe okreslenie pod adresem Polakow. A znalismy i studentow i studentki i sezonowych pracownikow i tych osiadlych juz dawno. W Polsce bywalismy co roku i tez nie narzekal na jakies obrzydliwe zachowania czy pijanstwo.

Teraz pracuje w firmie finskiej od 7 lat, szef zna Polakow i Polki (pracowali w czasie wakacji kiedy mamy full roboty) i tez sa bardzo zyczliwie oceniani. Jedna z tych dziewczyn poznala przy pracy mlodego Fina, zakochali sie i teraz ona z nim mieszka i tu studiuje. Latwa czy po prostu mloda i zakochana? Reszta wrocila do siebie i co roku sa chetnie zapraszani ponownie. Moi koledzy z oddzialu w Polsce maja opinie bardzo inteligentnych i odpowiedzialnych pracownikow. Mialam grupy Polakow na szkoleniach - wlacznie z programem rozrywkowym wieczorami. Nikt sie nie spil, nie urzadzil awantury czy orgii.

Tyle z Finlandii. Wczesniej mieszkalam 5 lat w Londynie i pracowalam tez z Polkami i w pubach i w hotelach - w zyciu nikt nas nie potraktowal jak latwe lale szukajace wrazen i meza. Polki ceniono za ich pracowitosc i chwalono urode. A wyjatkowa "otwartoscia" wykazywaly sie np. co piatek i sobote, spite do nieprzytomnosci Brytyjki i ich kolezanki z sasiedniej zielonej wyspy. Oj, naogladalam sie przez prawie 3 lata zza baru. Mnie jakos zaden klient za tylek nie oblapywal ani nie proponowal seksu w toalecie.

Zgadzam sie z opinia MamyMamusi, ze opinie najczesciej wyrabiamy sobie sami - i zachowaniem i takimi opowiadaniami.

Ten najwiecej mowi o przeszlosci, kto nie ma planow na przyszlosc

29 Ostatnio edytowany przez Sienna (2015-02-24 11:34:40)

Odp: Czy dziewczyny z Polski czesto szukaja mezow tam gdzie wyjezdzaja?

Podpisuje sie pod postami Mamymamusi, zreszta zauwazylam, ze tego typy wnioski lub tematy wysuwane sa glownie przez Polakow, ktorzy zaledwie chwile sa zagranica. Polonia ktora dlugie lata (minimum 10- 15 lat) zamieszkuje inny kraj jest bardziej zintegrowana z miejscowymi ludzmi i nie generalizuje rodakow. Jak w kazdym kraju, ludzie sa roznie a pracowac to my tylko mozemy na wlasna opinie.
Stereotypy byly i beda ale po jakims czasie i to sie rozmywa. Przeciez nawet bedac w Polsce dobieramy sobie krag znajomych wedlug wlasnych kryteriow. Nie musimy na sile obracac sie wsrod ludzi ktorych zachowan nie tolerujemy, tylko dlatego, ze sa Polakami.

30 Ostatnio edytowany przez MamaMamusia (2015-02-24 11:58:26)

Odp: Czy dziewczyny z Polski czesto szukaja mezow tam gdzie wyjezdzaja?
Sienna napisał/a:

Polonia ktora dlugie lata (minimum 10- 15 lat) zamieszkuje inny kraj jest bardziej zintegrowana i nie generalizuje rodakow. Jak w kazdym kraju, ludzie sa roznie a pracowac to my tylko mozemy na wlasna opinie.
Stereotypy byly i beda ale po jakims czasie i to sie rozmywa.

co porawda to prawda ... Polacy, którzy co dopiero wyjechali czesto stanowią dla siebie coś w rodzaju konkurencji. Chca super wypaść, ale jednocześnie sami mają w głowie ten nienajlepszy obraz Polaka i drżą przed tą wizją. Dlatego tak sie złoszczą gdy zdarzy się osobnik niesubordynowany, no bo ktoś taki psuje im przeciez opinię. Ja tam nie boję się ani puszczalskiej panienki, ani poszukiwaczki egzotycznego partnera, ani polaczka - pijaczka. Takie postawy mi osobiśćie w żaden sposób nie zagrazają i ani mnie to grzeje ani ziębi gdzie kto szuka męża. Na dodatek z moich obserwacji wynika, że są to zachowania raczej rzadkie, marginalne wręcz.

Mussuka, oczywiście że to bzdura. Angielskie firmy również bardzo chetnie zatrudniaja Polaków i cenia ich pracowitość. Znam tuatj mnóstwo polskich rodzin, w tórych nie wystepuję problem alkoholizmu tatusia - budowlańca. Owszem sa i takie , w ktorych jest na odwrót, ale nie wiąże tego akurat z pobytem za granicą. Na dodatek z tutejszej budowy można naprawdę z wielkim hukiem wylecieć za picie i nie ważne jakiej sie jest narodowości. Za to w Polsce...wiadomo, przymróżymy oczko, zdarzyło się i tyle.

Znam również kilka Polek, które maja mężów Anglików ablo czarnych, albo nawet hindusów. Są szczęśliwe w swoich związkach z majętnymi panami wink  No jak one mogły wam to zrobić, materialistki jedne, tak wam oipnie zniszczyły

Zresztą, gdziekolwiek by to schować, i tak wypłynie, bo to, co zabagnione, nie daje się unicestwić, bo wszelkie niepowodzenie jest niezniszczalne.
Tove Jansson

31 Ostatnio edytowany przez Bullinka (2015-02-28 01:02:39)

Odp: Czy dziewczyny z Polski czesto szukaja mezow tam gdzie wyjezdzaja?

Oj, widze, ze niektore z Was nie rozumieja tak do konca smile

Otoz nie jestem swiezynka w byciu za granica... Bywalo sie tu i tam... Takie wlasnie marne kilkanascie latek... moze bardziej -dziescia... smile Tak sadze, ze mam jakies malusie porownania...

W zadnym kraju, w ktorym zylam nie mialam najmniejszych problemow z traktowaniem polek jako "fatwizny". Nie zetknelam sie z tym ani pracujac w firmie niemieckiej, ani angielskiej czy wloskiej.

Tym bardziej dziwi mnie fakt, ze w Holandii Polki sa postrzegane wlasnie przez pryzmat, jak to niektorzy mowia "sezonowych, latwych lal". Byc  moze nie jest to nawet kwestia samej holandii a raczej miejsca, gdzie obecnie mieszkam. Rdzennych mieszkancow jest tu tyle, co mieszkajacych w sezonie polakow, a moze i polakow jest wiecej...

Z racji pracy bywam czasami w innych czesciach tego kraju i musze przyznac, ze poza miejscem mojego zamieszkania nie spotkalam sie z niczym podobnym do tego, co opisuje.
Zaczynam sadzic, ze jest to jakas lokalna sprawa.

I tak, nie chce by mnie ktos ocenial tylko po tym ze jakas polka szlaja sie z kim popadnie a jakis polak zachowuje sie jak wypuszczony z klatki pawian...

Wasze wpisy tylko potwierdzaja moje wnioski, ze trafilam na miejscowa opinie. Malo przyjemna, bo trzeba bylo sobie nieco "ustawic" tego czy owego, ale coz... zycie smile

I'm so lonely, broken angel... Polamano mi skrzydla i odebrano z klawiatury polskie znaki diakrytyczne...

32

Odp: Czy dziewczyny z Polski czesto szukaja mezow tam gdzie wyjezdzaja?
MamaMamusia napisał/a:
Iceni napisał/a:

Mozesz w to niewierzyc, ale wielu osobom odbija palma kiedy poczuja zbyt wiele wolnosci i mozliwosci.

Uważam dokładnie tak samo.
Albo tworzysz sobie we mnie przeciwnika o wyimaginowanych poglądach, albo nie rozumiesz o czym mówie. Tak więc najkonkretniej jak sie da - moim zdaniem na zachowanie człowieka wiekszy wpływ niż kraj w którym przebywa ma jego konstrukcja psychiczna, osobowość. I tak - jeden Anglik przyjedzie do Krakowa i będzie pijany sikał na Mickiewicza, a drugi pójdzie na Wawel albo będzie spacerował nad Wisłą z dama swojego serca. Podobnie - jeden Polak przybędzie ochoczo do pracy w Anglii ale gdy zobaczy tygodniówkę, ruszy w tango i tyle go widzieli, a drugi zrobi karierę i będzie  sobie spokojnie żył w tym pięknym kraju nie wadząc nikomu. Wszytsko zależy od człowieka, nie od państwa.

Dziewczyny, czy naprawdę zjawiska, o których tu piszemy zdarzają sie tylko za granicą? Nie mówcie mi prosze, że nie zdajecie sobie sprawy z tego jakie ilości alkoholu leją sie na polskich budowach, albo że nie słyszałyscie o łowczyniach mężów na rodzimym gruncie. ;(

Widzisz, ja piszę o tym, że takie zjawiska za granicą zdarzają się c z ę ś c i e j, bo jest łatwiej a nie, że tylko za granicą. Jeżeli wyjedziesz sobie w PL do innego miasta, to zazwyczaj na studia, a za pracą to już trochę później, zwykle, gdy już trochę tej wolności się zasmakuje. Więc jednak ludzie się trochę pilnują. A za granicą całkowita anonimowość - nie ma tego ryzyka, że ktoś coś rodzicom, chłopakowi czy znajomym doniesie.

A poza tym to nie dzieje się tylko wśród Polaków - to jest wszechobecne we wszystkich nacjach.

I nie oszukujmy się - osób, które wyjeżdżają za granicę na studia jest znaczna mniejszość - ogromna liczba osób, bardzo przeważająca, to jednak zwykli pracownicy fizyczni.

33

Odp: Czy dziewczyny z Polski czesto szukaja mezow tam gdzie wyjezdzaja?

Słyszałam o takiej opinii o Polkach, tyle, że głównie od Polaków... Żaden obcokrajowiec nigdy z czymś takim nie wyskoczył. Sama też niczego takiego nie obserwuję...

34

Odp: Czy dziewczyny z Polski czesto szukaja mezow tam gdzie wyjezdzaja?

Może i mężów nie szukają... ;P
Ja spotykałam się z Polkami wyjeżdżającymi na wakacje. No nie, Polacy też byli, ale nie o nich temat wink.
Nie powiem, że wszystkie, bo to nieprawda, ale wiele naszych rodaczek zachowuje się jak zwykła latawica i w krajach ogólnie uznawanych przez nas za "wakacyjne"- Polki nie mają dobrej opinii. ALe ten sam, który mówi, że jesteśmy łatwe, powie też że i piękne, i mądre, i... takie ble ble.
Nie jest jednak tak źle, bo i Angielki, Niemki uprawiają seksturystykę... Rosjanki też.
Mój kolega z pracy z kraju arabskiego powiedział kiedyś w biurze: lubię Polki, bo są ambitne. Taaak, pytam? Taaak- żeby z nią pójść na seks trzeba jej postawić drinka, powiedzieć jaka jest piękna... a Rosjanki tego nie potrzebują, one od razu wiedzą czy chcą czy nie, nawet gadać nie muszę... Fakt, jakaś pociecha jest big_smile.

Wspominam też koleżankę, która przyjeżdżała do mnie na wakacje kilka razy w sezonie. Stać ją. Poznała mojego współpracownika i wyglądało na to, że coś się kroi. Wszystko powoli, romantycznie, on nie narzucał się jej z jakimiś niestosownymi acz oczekiwanymi zapewne propozycjami. Nawet komentowała jego wstrzemięźliwość i wątpiła czy aby na pewno jest dla niego atrakcyjna.
Flirt, no bo jeszcze nie romans, ciągnął się już drugi rok. Wtedy koleżanka przywiozła ze sobą z Polski niby psiapsiółkę. W ciągu jednego wieczora psiapsiółka zdążyła faceta jej odbić, przelecieć i jeszcze dziwić się dlaczego tamta płacze i jest w szoku. I wszyscy świadkowie wokół.
Kim był czy raczej nie był ten facet, wybranek serca koleżanki- nieważne, może lubił konkretne kobiety, nie moja sprawa. Ale kim była psiapsiółka i jak się zachowała , to już raczej mnie interesowało.

Pewna pani pod 70-tkę, wdowa. Pół wyjazdu chodziła nabzdyczona, nic jej nie odpowiadało, reszta grupy miała jej dość i żądała nawet pozostawienia jej w hotelu. wink Kolega przewodnik zaproponował mi rozwiązanie. W umówionym miejscu do marudnej pani podszedł przystojny młodzian ( kolega kolegi wink ) i wyraził zachwyt nad jej urodą i klasą. Wsadził ją w samochód i powiózł ( nie opierała się, oj nie) do pięknej restauracji ( żarcie tam było kiepskie, ale co za widoki... ;P ) i ... oświadczył się jej. Gotowa była wyjść za niego już jutro, ale on ( jako ten gentelman) radził jej powrócić do domu, zastanowić się i wrócić do niego za miesiąc. Od tego wieczora pani maruda zmieniła się jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, była pogodna, radosna i wiecznie się uśmiechała. Nie wiem czy wróciła za miesiąc do tegoż naszego dobrodzieja, ale mam nadzieję że jest szcześliwa nadal, choćby tylko z powodu wspomnień. smile

Kobitki, jest tak- czujemy się atrakcyjne i piękne, kiedy wiemy że jest ktoś... choćby miał fizjonomię diabła. Jedne robią za diablice, inne... no cóż, takie życie. smile

35

Odp: Czy dziewczyny z Polski czesto szukaja mezow tam gdzie wyjezdzaja?

Ta historia zasługuje na osobny wpis, bo i temat jakby o małżeństwie. wink
Niestety, znowu z "turystycznego podwórka", ale chyba na temat.

Bohaterką jest córka mojego znajomego z liceum jeszcze, dziewczę lat 17. Otóż panna (wychowana przez samotnego ojca, który wydawał pieniądze na potomkinię bez opamiętania, spełniając każdą jej zachciankę) postanowiła wyjechać z koleżankami na wakacje do Turcji.
Zdziwiłam się, kiedy jej tatuś do mnie zadzwonił. Pracowałam właśnie tam, gdzie kilka tygodni temu... zaginęła jego latorośl. Koleżanki wróciły do Polski, ale dziewczę nie. Otóż zakomunikowała tatusiowi kilka dni przed terminem powrotu, że... zakochała się w instruktorze surfingu i zostaje. Tatuś powiedział skąd jej i jemu nogi powyrywa i że ma natychmiast wracać. I tu się kontakt urwał.
Udało się ustalić kim jest Romeo i gdzie zapodziała się Julia- dzielnie pomagała ukochanemu w obsłudze turystów, mieszkając wraz z nim w baraku dla obsługi.
Na szczęście kasa jej się kończyła a ukochany zarabiał za mało, dużo za mało w stosunku do jej potrzeb. Na szczęście także sezon się kończył. Ukochany zgodził się przyjechać do Polski wraz z narzeczoną, zamiast jechać do  rodzinnej wioski pod syryjską granicą. Fakt, tatusia małolaty trzeba było mocno uspokajać, prosić o zaufanie i namówić na eleganckie traktowanie potencjalnego zięcia, choć wolałby raczej obić mu oblicze. wink
W Polsce amant poczuł się księciem w pałacu teścia tak bardzo, że zaczął pokrzykiwać a nawet popychać narzeczoną. Otóż żądał obsługi od księżniczki, której do tej pory inni udzielali wszelkiej pomocy. Julia zaczęła się nadymać, przecież ukochany miał spełniać każde jej życzenie...
Tatuś był gotów zięcia posłać precz, ale namówiony dał się przekonać, że jeśli stanie między nimi- straci córkę. Kazałam mu naciskać na ślub, w końcu panna zaraz skończy osiemnastkę a na kocią łapę jakoś nie wypada... smile

Julia szukała ślubnej kiecki po najdroższych sklepach, kiedy Romeo przywalił jej w twarz po raz pierwszy, bo... nie podała mu skarpet. Tatuś, na szczeście, zachował zimną krew i nie znokautował chłopaka. Jeszcze mocniej dociskał o ... ślub. Julia zaczynała mięknąć, aż wreszcie pozwoliła ukochanemu na krótki urlop u rodziny. W końcu wkrótce znowu lato i ślub...
Hehhe, nie muszę chyba mówić, że kawaler już więcej nie postawił stopy w domostwie znajomego, a pannie chęć wyjścia za mąż odeszła jak ręką odjął... No i tata nie przeszkodził, nawet był za... a kawaler zdążył na nowy sezon i na pewno na nową miłość. smile. Julia maturę zdała za rok.

36

Odp: Czy dziewczyny z Polski czesto szukaja mezow tam gdzie wyjezdzaja?

Uwazam ze jada tam tylko po to zeby zmienic swoje cale zycie tzn 'podkolorowac'.

Ale z drugiej strony ja znalazlam sobie milosc w niemczech. 100% made in Germany:) i jestem szczesliwa.

37

Odp: Czy dziewczyny z Polski czesto szukaja mezow tam gdzie wyjezdzaja?

Szukalas milosci, a nie jelenia... To znaczna roznica smile

Te dziewczyny, o ktorych mowie szukaja jelenia, idioty czy sponsora w postaci meza-takie okreslenia tu slyszalam...

I'm so lonely, broken angel... Polamano mi skrzydla i odebrano z klawiatury polskie znaki diakrytyczne...

38

Odp: Czy dziewczyny z Polski czesto szukaja mezow tam gdzie wyjezdzaja?

męża nie szukałam.

skoro jestem tu na stałe, to dla mnie znaczenia nie ma czy jestem z kims innej narodowości niz Polska.
Niestety ale 95% facetów z PL których tu poznałam pali trawę, pracuje 24/7 lub ma rodzinę w Polsce i udaje singla a tu szuka panienki do towarzystwa... Oczywiście mówię o tych 'wolnych' nie mówię o zajętych. Nie będę z kimś kto mi nie odpowiada tylko dlatego że jest z Polski, no ludzie.

39

Odp: Czy dziewczyny z Polski czesto szukaja mezow tam gdzie wyjezdzaja?

Stad wlasnie temat Ciebie nie dotyczy. Nie szukalas "na sile", aby zostac i miec utrzymanie.

Co do opisu Polakow-zgadzam sie w 100%. Pelno takich i tutaj.
Raptem spotkalam jednego, z ktorym utrzymuje kontakt. Czasami gdzies pojdziemy, cos pomoze mi w domu, ja przekazuje mu to co bylo na kursie jezykowym lub pomagam w innych sprawach.
Oby sie to nie zmienilo...

I'm so lonely, broken angel... Polamano mi skrzydla i odebrano z klawiatury polskie znaki diakrytyczne...

Posty [ 39 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » EMIGRACJA I ŻYCIE ZA GRANICĄ » Czy dziewczyny z Polski czesto szukaja mezow tam gdzie wyjezdzaja?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018