netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Gdzie te wartościowe dziewczyny...

380 odpowiedzi49 537 wyświetleńzałożony przez alienekpl, 02.01.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Gdzie te wartościowe dziewczyny...

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 196 do 260 z 381 ]

196 Ostatnio edytowany przez Metyl (2014-01-05 20:58:07)

Odp: Gdzie te wartościowe dziewczyny...

Chłopie, ja nie odpowiadam za Twoje kompleksy, problemy z psychiką czy nie rozumieniem przez Ciebie słowa pisanego. Widzisz coś czego nie ma ... to chyba nie wymaga komentarza. Ja nie muszę się na nikim wyżywać ale pieprzenie banialuk przez Ciebie jest doprawdy 'wybitne'. big_smile

I nie mam nic do k8k, zwykła dziewczyna. Po co ją mieszać w to? Chyba tylko Ty to wiesz ... a może i nie.

edit: dla Ciebie to na pewno jest nowość. big_smile

197

Odp: Gdzie te wartościowe dziewczyny...

alienpl myślę, że nie do końca zrozumiałeś wypowiedź k8k. Przecież ona nigdzie nie napisała, że wygląd jest dla niej bez znaczenia ale co innego jest zaakceptować wygląd kogoś kto obiektywnie patrząc wygląda dobrze, normalnie itp., a zmuszać się do bycia z kimś kto nas zdecydowanie odstręcza.

Z Twoich wypowiedzi wynika, że mało, która dziewczyna Ci się podoba. Mało, która Cię pociaga. Co według mnie jest dziwne, bo ogólnie jest dużo atrakcyjnych dziewczyn. To tak jakbyś szukal dziewczyny z wyglądem angelina jolie, czy Aniston, a nie zauważał ładnych dziewczyn wokół siebie, bo sorry ale na codzień nikt nie chodzi ubrany jak gwiazdy z filmów w całej swojej otoczce. Nikt przecietny nie ma nawet tyle kasy aby móc zadabać aż tak o swój wygląd. Ty szukasz bustwa, a nie ładnej dziewczyny.

Z drugiej strony skoro uważasz, że masz prawo do bycia z tą, która Ci się podoba, pociaga Cię to tym bardziej powinieneś zrozumieć dziewczyny, które odrzucają facetów, którzy według nich są okropni.

Kolejna kwestia mam świadomość, że aby facet się mną zainteresował to muszę być dla niego ładna, atrakcyjna, pociagać go fizycznie ale jednak chciałabym aby facet przede wszystkim zainteresował się mną ze względu na to jaka jestem. Aby chciał być ze mną w związku gdyż  uwielbia mnie jako osobę, moje poczucie humoru, mój uśmiech, nawet to jak się irytuję. Chciał ze mną przebywać, lubił słuchać moich opowieści, wypowiedzi. Kochał we mnie to jaka jestem, moją osobowość, charakter, a nie jedynie wygląd. Abym podobała mu się także z grypą, spuchnietym nosem, czerwonymi oczami bez makojażu. Tak jest jak się kocha.

Osobiście wolałabym usłyszeć komplement, że fajnie się facetowi ze mną rozmawia, że go intryguje niż, że mam piekne oczy, ciało itp.

Zresztą chemia, zakochanie ma to do siebie, że często zakochujemy się w osobach, które mają mało wspólnego z naszym stworzonym w głowie ideałem. Nie mam założeń, że facet musi mieć to, czy tamto... Ma być zadbany, czysty, inteligentny, na pozimie... Po prostu musi mieć to coś bliżej nieokreślone, które jest postrzegane bardziej na poziomie emocji niż fizyczności. Na atrakcyjnośc faceta jak dla mnie składa się wiele elementów, wygląd w pierwszym spojrzeniu, a zaraz z wyglądem w parze idzie to jak się porusza, zachowuje, jak mówi, co mówi, co ma do przekazania itp. To wszystko stanowi atrakcyjnośc badż jej brak. Jeśłi facet jest fizycznie śliczny, a zachowuje się jak wół, który glośno pokrzukuje "no", "no", ma jakieś cwaniackie gesty od razu jest nieatrakcyjny. To tylko przykład mało atrakcyjnego zachowania, czasem są to bardziej subtelne gesty, a mimo to zniechęcają.

Jedyne z czym się nie zgodzę z k&k to stwierdzenie, że nieładna kobieta nie może mieć super przystojnego faceta i odwrotnie, dlatego, że postrzeganie piekna jest bardzo różne. Są rózne gusty i guściki. Nie raz na mieście widzę pary on super przystojny, a ona jakaś taka nijaka. Czy piekna dziewczyna u boku niższego, nieciekawego z wyglądu faceta. Postrzeganie piękna to kwestia względna. Zresztą nawet ten mniej ładny, mniej przystojny  facet jak o siebie zadba i w dodatku ma super charakter może być atrakcyjnym facetem, podobnie patrząc z drugiej strony. Ona zadbana, z super charakterem może być tą jedyną dla jakiegoś calkiem niezłego faceta.

nbm dobrze, że sprostowałeś swoją wypowiedż wink

Dla mnie alien raczej przypomina kupca na targu, a nie faceta otwartego na znajomość z kobietami. Podchodzi do tych kobiet jakoś tak na sucho, bez emocji... Ważne aby reprezentowała "model" z wyższej póki, jeśli spełnia kryteria to ewentualnie się zainteresuje tym kim ona w ogóle jest.

198

Odp: Gdzie te wartościowe dziewczyny...

alien
nigdy nie nazwalam sie piękna:/ masz problemy z czytaniem....  Wiesz ludzie się rozchodzą, takie jest zycie, zawsze na początku jest pieknie, to że sie rozstalismy nie oznacza, ze nie przezylismy pieknych chwil. A nasze rozstanie nie miało nic wspólnego z wyglądem... nie rozstalismy sie dlatego ze jedna z nas zbrzydlo czy przytylo, a Ty bys sie rozstal z tego powodu...

199 Ostatnio edytowany przez alienpl (2014-01-05 21:03:18)

Odp: Gdzie te wartościowe dziewczyny...
k8k napisał/a:

aaa i wytlumaczę Ci jeszcze różnicę miedzy brzydkim, a podobaniem się bo widzę że masz z tym problemy. Kiedyś w moim typie byli wysocy, opaleni, dobrze zbudowani lub lekko przy kosci zielonoocy bruneci. To był mój typ. Ale to nie oznacza, że kazdy niebieskooki blondyn jest dla mnie brzydki. Mimo, że moim typem faceta był zielonooki brunet.... to jednak byłam w związkach z 2 blondynami, ktorzy nie byli bogami, ale jednak mi sie podobali bo byli przystojni ogółem. Rozumiesz? nie dyskwalifikowałam ich ze wzgledu na kolor oczy, włosów, wage czy cokolwiek. Swoje braki nadrabiali charakterem:) Także jesli dziewczyna ma jakies wady, ale ogolnie jest atrakcyjna to przeciez moze sie podobac prawda? Podobac nam sie moze mnostwo osob.... ale jezeli Tobie tak rzadko ktos sie podoba to chyba z Toba cos nie tak.... bez obrazy oczywiscie, bo piszemy sobie szczerze.

A gdzie ja dyskwalifikuje dziewczyny ze względu na kolor oczu czy kolor włosów? No widzisz moim typem dziewczyny jest blondynka najlepiej niebieskooka , ale wyobraź sobie że takiej nie spotkałem smile wszystkie nieco się różniły , a mimo to nie przekreślałem dziewczyn. Ale jeśli od razu wiem że nic z tego nie będzie to nie robię komuś złudzeń etc tylko daje znać delikatnie że możemy się po prostu kolegować.

Być może coś ze mną nie tak lub po prostu nie trafiłem , trafiałem na zajęte. Tego faktu już nie dopuszczasz jak widzę.

Ale krew mnie zalewa jak ktoś wchodzi i buduje swoje internetowe ego , a w realu zupełnie odwrotnie... Znam tylu fałszywych ludzi że mi ręce opadały wielokrotnie do czego człowiek jest zdolny...

A metyl entyl pentyl jest tego przykładem...

200 Ostatnio edytowany przez k8k (2014-01-05 21:09:19)

Odp: Gdzie te wartościowe dziewczyny...

enya
Zostalam przez Ciebie zle zrozumiana. Nie mialam na mysli ze brzyda kobieta nie moze miec przystojnego i na odwrot. bardziej chodzilo mi o to, ze nie podoba mi sie jak brzydka kobieta odrzuca zwyklych facetow na swoim poziomie a wzdycha do tego z nie swojej ligii ktoryjej nie chce i sie użala. Jasne, ze pojecie piekna jest wzgledne. Wkurzaja mnie osoby, ktore nie wiele soba prezentuja a wymagania maja z kosmosu i oczekują Bog wie czego - to miałam na myśli
Swoją drogą bardzo mądrze piszesz i podpisuje się pod tym wszystkim.

201

Odp: Gdzie te wartościowe dziewczyny...
k8k napisał/a:

alien
nigdy nie nazwalam sie piękna:/ masz problemy z czytaniem....  Wiesz ludzie się rozchodzą, takie jest zycie, zawsze na początku jest pieknie, to że sie rozstalismy nie oznacza, ze nie przezylismy pieknych chwil. A nasze rozstanie nie miało nic wspólnego z wyglądem... nie rozstalismy sie dlatego ze jedna z nas zbrzydlo czy przytylo, a Ty bys sie rozstal z tego powodu...

No tak przekręciłem chodź niewiele.

Jestem ładną dziewczyną, a zdaniem innych nawet bardzo ładną ( rzecz gustu) i mimo, że nie przybyłam się tutaj tym pochwalić to jednak ma to istotne znaczenie w moim życiu i w tym właśnie wątku

Określiłaś się za ładną , a skąd to wiesz?

Ja też się nie rozstałem z powodu wyglądu... Ale wygląd ma dla mnie znaczenie w przypadku poznawania tak? Nie robię z siebie gościa który twierdzi że wygląd nie ma znaczenia , liczy się charakter etc. etc. a faktycznie wybiera sobie ładną... Hipokryci tylko tak robią a takich jest naprawdę wielu...

202

Odp: Gdzie te wartościowe dziewczyny...

alienpl
no jak skad wiem? mam duzo luster w domu i umiem realnie siebie ocenic.

203

Odp: Gdzie te wartościowe dziewczyny...
enya napisał/a:

alienpl myślę, że nie do końca zrozumiałeś wypowiedź k8k. Przecież ona nigdzie nie napisała, że wygląd jest dla niej bez znaczenia ale co innego jest zaakceptować wygląd kogoś kto obiektywnie patrząc wygląda dobrze, normalnie itp., a zmuszać się do bycia z kimś kto nas zdecydowanie odstręcza.

Z Twoich wypowiedzi wynika, że mało, która dziewczyna Ci się podoba. Mało, która Cię pociaga. Co według mnie jest dziwne, bo ogólnie jest dużo atrakcyjnych dziewczyn. To tak jakbyś szukal dziewczyny z wyglądem angelina jolie, czy Aniston, a nie zauważał ładnych dziewczyn wokół siebie, bo sorry ale na codzień nikt nie chodzi ubrany jak gwiazdy z filmów w całej swojej otoczce. Nikt przecietny nie ma nawet tyle kasy aby móc zadabać aż tak o swój wygląd. Ty szukasz bustwa, a nie ładnej dziewczyny.

Z drugiej strony skoro uważasz, że masz prawo do bycia z tą, która Ci się podoba, pociaga Cię to tym bardziej powinieneś zrozumieć dziewczyny, które odrzucają facetów, którzy według nich są okropni.

Kolejna kwestia mam świadomość, że aby facet się mną zainteresował to muszę być dla niego ładna, atrakcyjna, pociagać go fizycznie ale jednak chciałabym aby facet przede wszystkim zainteresował się mną ze względu na to jaka jestem. Aby chciał być ze mną w związku gdyż  uwielbia mnie jako osobę, moje poczucie humoru, mój uśmiech, nawet to jak się irytuję. Chciał ze mną przebywać, lubił słuchać moich opowieści, wypowiedzi. Kochał we mnie to jaka jestem, moją osobowość, charakter, a nie jedynie wygląd. Abym podobała mu się także z grypą, spuchnietym nosem, czerwonymi oczami bez makojażu. Tak jest jak się kocha.

Osobiście wolałabym usłyszeć komplement, że fajnie się facetowi ze mną rozmawia, że go intryguje niż, że mam piekne oczy, ciało itp.

Zresztą chemia, zakochanie ma to do siebie, że często zakochujemy się w osobach, które mają mało wspólnego z naszym stworzonym w głowie ideałem. Nie mam założeń, że facet musi mieć to, czy tamto... Ma być zadbany, czysty, inteligentny, na pozimie... Po prostu musi mieć to coś bliżej nieokreślone, które jest postrzegane bardziej na poziomie emocji niż fizyczności. Na atrakcyjnośc faceta jak dla mnie składa się wiele elementów, wygląd w pierwszym spojrzeniu, a zaraz z wyglądem w parze idzie to jak się porusza, zachowuje, jak mówi, co mówi, co ma do przekazania itp. To wszystko stanowi atrakcyjnośc badż jej brak. Jeśłi facet jest fizycznie śliczny, a zachowuje się jak wół, który glośno pokrzukuje "no", "no", ma jakieś cwaniackie gesty od razu jest nieatrakcyjny. To tylko przykład mało atrakcyjnego zachowania, czasem są to bardziej subtelne gesty, a mimo to zniechęcają.

Jedyne z czym się nie zgodzę z k&k to stwierdzenie, że nieładna kobieta nie może mieć super przystojnego faceta i odwrotnie, dlatego, że postrzeganie piekna jest bardzo różne. Są rózne gusty i guściki. Nie raz na mieście widzę pary on super przystojny, a ona jakaś taka nijaka. Czy piekna dziewczyna u boku niższego, nieciekawego z wyglądu faceta. Postrzeganie piękna to kwestia względna. Zresztą nawet ten mniej ładny, mniej przystojny  facet jak o siebie zadba i w dodatku ma super charakter może być atrakcyjnym facetem, podobnie patrząc z drugiej strony. Ona zadbana, z super charakterem może być tą jedyną dla jakiegoś calkiem niezłego faceta.

nbm dobrze, że sprostowałeś swoją wypowiedż wink

Dla mnie alien raczej przypomina kupca na targu, a nie faceta otwartego na znajomość z kobietami. Podchodzi do tych kobiet jakoś tak na sucho, bez emocji... Ważne aby reprezentowała "model" z wyższej póki, jeśli spełnia kryteria to ewentualnie się zainteresuje tym kim ona w ogóle jest.

To żyjesz w świecie marzeń , żaden ale to żaden mniej przystojniejszy , więcej... Nie będzie z Tobą tylko i wyłacznie z charakter , ba nawet go nie pozna. Wystarczy że wcielisz się w dziewczynę nie obdarzoną urodą , one mają naprawdę problem...

Natomiast te ładne , atrakcyjne wręcz przeciwnie mogą mieć prawie każdego. Widzisz różnice? Ja jestem realistą nie marzycielem , nie robię z siebie kogoś kim nie jestem i nie będę udawać przed dziewczyną że wygląd dla mnie nie ma znaczenia by tylko ją zaciągnąć do łóżka , rozkochać etc.

Wolę tą drugą opcję tak jak nie robić jej nadzieji i z góry określić słuchaj nic z tego nie będzie w niedosłownym znaczeniu.

Mam wiele koleżanek i lepiej się dogaduje z dziewczynami niż z facetami , chodź mam też i kumpli przyjaciół.

Może nie mogę znaleść dziewczyny bo szukam czegoś więcej? Bo miałem wiele ładnych i gdyby mi zależało na tym by być po prostu z ładną to bym był nawet jeśli okazałaby się pusta...

204

Odp: Gdzie te wartościowe dziewczyny...

Alien, a dlaczego założyłeś, że metyl kłamie i buduje fałszywy obraz swojej osoby tak aby przypodobać nam się dziewczyną? Skąd takie założenie? Jako facet powinien myśleć tak jak TY?

Myslę, że postrzeganie fizyczności drugiego człowieka w kontekście związków rózni się wraz z dojrzałoscią.

Tak trudno uwierzyć, że facet może uważać, iż wygląd nie jest najważniejszy? Jest istotny ale nie jest najważniejszy. Nigdzie metyl nie napisał, że wygląd nie ma znaczenia, jak nigdzie nie napisał, że związałby się z dziewczyną, która by go totalnie nie pociągała.

Jednak on dostrzega coś jeszcze, czego Ty nie możesz pojać pomimo takiej rozległej dyskusji.

Myslę, że przemawia przez Ciebie zawiść i niestety kompleksy. Z pewnością łatwiej znieść pstryczka w nos od dziewczyny niż innego faceta.

Sorry ale z tego co napisałeś wciąż potwierdzasz, że zwracasz uwagę przede wszystkim na wygląd!!! Zastanawiające jest też to, że tak mało dziewczyn Ci się podoba! Tak mało dziewczyn Cię pociaga. Naprawdę jestem ciekawa jak powinna wyglądać dziewczyna, która by Ci się podobała. Może jednak wrzuć tu dla przykładu jakąś fotę!

205

Odp: Gdzie te wartościowe dziewczyny...

to powiem Wam, ze ja wlasnie chciałabym miec chlopaka, ktory nie leci tylko na wyglad, bo wiem ze za kilka lat przytyje i troche zbrzydne, po prostu to wiem, bo taka kolej rzeczy ;/ i jak tu teraz to pogodzic skoro alienpl ma takie zdanie o facetach? że brzydsze maja gorzej itp Chociaz nie przeciez mam tą swoją kolezanke pulchniejsza i jest bardzo szczesliwa, wiec alien Ty masz chyba złe towarzystwo i niedojrzałych kolegów.... tak mi sie cos wydaje.

206

Odp: Gdzie te wartościowe dziewczyny...
enya napisał/a:

Alien, a dlaczego założyłeś, że metyl kłamie i buduje fałszywy obraz swojej osoby tak aby przypodobać nam się dziewczyną? Skąd takie założenie? Jako facet powinien myśleć tak jak TY?

Myslę, że postrzeganie fizyczności drugiego człowieka w kontekście związków rózni się wraz z dojrzałoscią.

Tak trudno uwierzyć, że facet może uważać, iż wygląd nie jest najważniejszy? Jest istotny ale nie jest najważniejszy. Nigdzie metyl nie napisał, że wygląd nie ma znaczenia, jak nigdzie nie napisał, że związałby się z dziewczyną, która by go totalnie nie pociągała.

Jednak on dostrzega coś jeszcze, czego Ty nie możesz pojać pomimo takiej rozległej dyskusji.

Myslę, że przemawia przez Ciebie zawiść i niestety kompleksy. Z pewnością łatwiej znieść pstryczka w nos od dziewczyny niż innego faceta.

Sorry ale z tego co napisałeś wciąż potwierdzasz, że zwracasz uwagę przede wszystkim na wygląd!!! Zastanawiające jest też to, że tak mało dziewczyn Ci się podoba! Tak mało dziewczyn Cię pociaga. Naprawdę jestem ciekawa jak powinna wyglądać dziewczyna, która by Ci się podobała. Może jednak wrzuć tu dla przykładu jakąś fotę!

Zrozum , jestem facetem i mam styczności z różnymi kumplami zalotnikami wobec kobiet. Sam wiem co stosować by kobieta była w niebo wzięta.

Tak więc umiem rozróżnić kiedy facet chce się przypodobać , a kiedy jest sobą.
Masz tu odpowiedź na wszystkie Twoje pytania odnośnie Pana metyla , kobiety są naiwne i problem w tym że ciężko Wam rozróżnić szczerość.

Co potwierdza to o czym myślałem , trzeba niektóre sprawy ukrywać świat kobiet do tego zmusza. Taki świat doceniacie , takich facetów macie...

207

Odp: Gdzie te wartościowe dziewczyny...

enya
no alienpl ma naprawde duze wymagania wzgledem wygladu. Przeslalam mu zdjecia mojej wg mnie bardzo ladnej kolezanki a ona i tak nadal nie jest w jego typie;p nie pozostaje mi nic innego jak życzyć zeby w koncu trafił na swój typ, a najlepiej zeby obnizyl wymagania, bo bedzie nieszczesliwy w innym wypadku...

208 Ostatnio edytowany przez Metyl (2014-01-05 21:35:59)

Odp: Gdzie te wartościowe dziewczyny...

alien, ja naprawdę zdaję sobie sprawę z tego, że ostatnio w każdym poście musisz 'udowadniać' że Ty jesteś taki a taki, zupełnie inny niż my próbujemy Ci to przedstawić, że to Cię nie dotyczy, że ja jestem 'be' bo coś tam, żem hipokryta, prostak, cham, obłudnik i inne cuda wianki ...  że masz takie a takie poglądy ale weźże spójrz na to z boku.

Robisz z siebie pewnego rodzaju męczennika co to jednocześnie 'jest ok' ale jednocześnie ma wymagania wobec partnerki ale też rzuca bardzo niewybredne uwagi na ostrą ale konstruktywną krytykę, na wszystko co Cię tyczy ale w negatywnym sensie reagujesz agresją, odwracasz kota ogonem ... no wrażenia miłego i sympatycznego człowieka, otwartego na dyskusję i nie mającego klapek na oczach to nie wyglądasz. No i te zagrywki z 'cichym' dowalaniem się do mnie, z przekręcaniem nicka, z pisaniem go z małej litery ... no litości. To nie piaskownica.

Zastanawiałeś się w ogóle chociaż przez moment że to może w TOBIE jest coś co dziewczyny odrzuca? Że patrzą na Ciebie w różnymi sensie ale nigdy nie biorą koniec końców jako poważnego partnera?

edit:

Padłem. yikes

Znasz zalotników i ich teksty i dzięki temu wiesz kiedy facet chce się przypodobać a kiedy jest sobą? Litości. Ty nie masz 25 lat. Na pewno nie mentalnie. Trzymajcie mnie. yikes

209

Odp: Gdzie te wartościowe dziewczyny...

alienpl
mylisz sie, bo gdyby wyglad byl najwazniejszy to brzydkie i przecietne kobiety nigdy nie stworzylyby zwiazkow. A z tego co obserwuje to samotni sa przewazni Ci ktorzy maja zbyt wygorowane wymagania, laseczki ktore czekaja na ksiecia z bajki i takie wlasnie chlopak jak Ty z wymaganiami nie z tej ziemi. To ludzie chyba byliby idealni, bo rozmnazaliby sie tylko najpiekniesi.... a jednak predzej czy pozniej kazda zmora znajdzie swojego amatora czy tam adroatora.

210

Odp: Gdzie te wartościowe dziewczyny...

Alien, Ty nie czytasz ze zrozumieniem! Przeczytaj na spokojnie z trzy razy to co napisałam wyżej. Twoje komentarze w ogóle mają się nijak do mojej wypowiedzi, to tak jakbyś zobaczył tam coś czego nie ma i odwrotnie.

Moja wcześniejsza wypowiedź:
"Kolejna kwestia mam świadomość, że aby facet się mną zainteresował to muszę być dla niego ładna, atrakcyjna, pociagać go fizycznie ale jednak chciałabym aby facet przede wszystkim zainteresował się mną ze względu na to jaka jestem. Aby chciał być ze mną w związku gdyż  uwielbia mnie jako osobę, moje poczucie humoru, mój uśmiech, nawet to jak się irytuję. Chciał ze mną przebywać, lubił słuchać moich opowieści, wypowiedzi. Kochał we mnie to jaka jestem, moją osobowość, charakter, a nie jedynie wygląd. Abym podobała mu się także z grypą, spuchnietym nosem, czerwonymi oczami bez makojażu. Tak jest jak się kocha."

Wiadomo, że pierwszą uwagę przyciąga wygląd, ale wraz z poznaniem drugiej osoby nie tyle to pierwsze wrażenia ma znaczenie co cała osoba, to kim jest, jaka jest. Czy masz świadomość, że widząc kobietę po raz np. trzeci możesz się zdziwić jej wyglądem, jak może Cię sobą zauroczyć. Często jest to kwestia zwrócenia na siebie uwagi poprzez bardziej podkreślone oko, czy sukienkę.

Jeżeli Ty widzisz normalna dziewczynę i nawet nie znając jej, ją dyskwalifikujesz to odbierasz sobie możliwość poznania kogoś atrakcyjnego. Co ta normalna dziewczyna ma w sobie takiego okropnego, że nawet nie chce Ci się z nią pogadać? Szukasz przeciętnej? To chyba normalna dziewczyna jak najbardziej mieści się w kryteriach bycia przecietnej? Wygląda na to, że masz pecha i poznajesz tylko brzydkie dziewczyny, z którymi nawet nie chce Ci się zaminić słowa! Albo masz jakieś wybujale wymagania co do wyglądu.

Zrób eksperyment i poznaj dziewczynę przez internet ale taką bez zdjęcia. Pogadaj z nią trochę, poznaj ją, a potem dopiero się z nią umów!

211

Odp: Gdzie te wartościowe dziewczyny...
Metyl napisał/a:

alien, ja naprawdę zdaję sobie sprawę z tego, że ostatnio w każdym poście musisz 'udowadniać' że Ty jesteś taki a taki, zupełnie inny niż my próbujemy Ci to przedstawić, że to Cię nie dotyczy, że ja jestem 'be' bo coś tam, żem hipokryta, prostak, cham, obłudnik i inne cuda wianki ...  że masz takie a takie poglądy ale weźże spójrz na to z boku.

Robisz z siebie pewnego rodzaju męczennika co to jednocześnie 'jest ok' ale jednocześnie ma wymagania wobec partnerki ale też rzuca bardzo niewybredne uwagi na ostrą ale konstruktywną krytykę, na wszystko co Cię tyczy ale w negatywnym sensie reagujesz agresją, odwracasz kota ogonem ... no wrażenia miłego i sympatycznego człowieka, otwartego na dyskusję i nie mającego klapek na oczach to nie wyglądasz. No i te zagrywki z 'cichym' dowalaniem się do mnie, z przekręcaniem nicka, z pisaniem go z małej litery ... no litości. To nie piaskownica.

Zastanawiałeś się w ogóle chociaż przez moment że to może w TOBIE jest coś co dziewczyny odrzuca? Że patrzą na Ciebie w różnymi sensie ale nigdy nie biorą koniec końców jako poważnego partnera?

edit:

Padłem. yikes

Znasz zalotników i ich teksty i dzięki temu wiesz kiedy facet chce się przypodobać a kiedy jest sobą? Litości. Ty nie masz 25 lat. Na pewno nie mentalnie. Trzymajcie mnie. yikes

Cieszę się razem z Tobą , niemniej daruj już sobie te komentarze , bo nie ja wcinam się w Twój temat , tylko Ty w mój... Czego pewnie nie zauważyłeś. Nic dobrego nie wniosłeś poza krzywymi komentarzami...

212

Odp: Gdzie te wartościowe dziewczyny...
enya napisał/a:

Alien, Ty nie czytasz ze zrozumieniem! Przeczytaj na spokojnie z trzy razy to co napisałam wyżej. Twoje komentarze w ogóle mają się nijak do mojej wypowiedzi, to tak jakbyś zobaczył tam coś czego nie ma i odwrotnie.

Moja wcześniejsza wypowiedź:
"Kolejna kwestia mam świadomość, że aby facet się mną zainteresował to muszę być dla niego ładna, atrakcyjna, pociagać go fizycznie ale jednak chciałabym aby facet przede wszystkim zainteresował się mną ze względu na to jaka jestem. Aby chciał być ze mną w związku gdyż  uwielbia mnie jako osobę, moje poczucie humoru, mój uśmiech, nawet to jak się irytuję. Chciał ze mną przebywać, lubił słuchać moich opowieści, wypowiedzi. Kochał we mnie to jaka jestem, moją osobowość, charakter, a nie jedynie wygląd. Abym podobała mu się także z grypą, spuchnietym nosem, czerwonymi oczami bez makojażu. Tak jest jak się kocha."

Wiadomo, że pierwszą uwagę przyciąga wygląd, ale wraz z poznaniem drugiej osoby nie tyle to pierwsze wrażenia ma znaczenie co cała osoba, to kim jest, jaka jest. Czy masz świadomość, że widząc kobietę po raz np. trzeci możesz się zdziwić jej wyglądem, jak może Cię sobą zauroczyć. Często jest to kwestia zwrócenia na siebie uwagi poprzez bardziej podkreślone oko, czy sukienkę.

Jeżeli Ty widzisz normalna dziewczynę i nawet nie znając jej, ją dyskwalifikujesz to odbierasz sobie możliwość poznania kogoś atrakcyjnego. Co ta normalna dziewczyna ma w sobie takiego okropnego, że nawet nie chce Ci się z nią pogadać? Szukasz przeciętnej? To chyba normalna dziewczyna jak najbardziej mieści się w kryteriach bycia przecietnej? Wygląda na to, że masz pecha i poznajesz tylko brzydkie dziewczyny, z którymi nawet nie chce Ci się zaminić słowa! Albo masz jakieś wybujale wymagania co do wyglądu.

Zrób eksperyment i poznaj dziewczynę przez internet ale taką bez zdjęcia. Pogadaj z nią trochę, poznaj ją, a potem dopiero się z nią umów!

Dzięki ale nie skorzystam z eksperymentu , może sama z niego skorzystaj tongue Pogadaj z nim poznaj a potem się spotkaj okaże się dużo niższy etc , jestem ciekawy jak się zachowasz ? smile Zostaniesz na stopniu koleżeńskim? ale dlaczego skoro tak świetnie załóżmy się z nim dogadywałaś. Dlaczego faceci niskiego wzrostu nie mają powodzenia u dziewczyn ? mimo że nadrabiają charakterem?

Otwórz oczy... Przykładów jest wiele chodźby Ci co mają problemy w innych działach , daleko szukać nie musisz. Mają problemy i zdają sobie sprawę z tego...

Postaw się chociaż raz sama w takiej sytuacji i wtedy oceniaj. Bo oceniać z boku jest łatwo ja wiem.

Nie każdą odrzucam ehh..

213

Odp: Gdzie te wartościowe dziewczyny...

hmmm skoro tak mało dziewczyn pociąga alien'apl to może jest gejem? proszę sie nie obrazać i przemyslec to, bo mam kolezanke ktorej byly chlopak po roku zwiazku stwierdzil ze kobiety jednak go nie kręcą i powiedzial ze ma kogos na boku ( kolege).... szokujące, ale prawdziwe. Alienpl od razu przepraszam jesli Cie to uraziło, a wiem ze moglo.

214

Odp: Gdzie te wartościowe dziewczyny...
k8k napisał/a:

hmmm skoro tak mało dziewczyn pociąga alien'apl to może jest gejem? proszę sie nie obrazać i przemyslec to, bo mam kolezanke ktorej byly chlopak po roku zwiazku stwierdzil ze kobiety jednak go nie kręcą i powiedzial ze ma kogos na boku ( kolege).... szokujące, ale prawdziwe. Alienpl od razu przepraszam jesli Cie to uraziło, a wiem ze moglo.

heh... Nie , nie mam pociągu do facetów jeśli to Cię zadowoli smile

215 Ostatnio edytowany przez k8k (2014-01-05 21:57:21)

Odp: Gdzie te wartościowe dziewczyny...

no to wszystko z Tobą ok, ale jednak wymagania masz duże i nie mów, ze szukasz przecietnej bo to klamstwo;p i nie jestem zawistna ani nie mam sie o co mscic, tak na marginesie

216 Ostatnio edytowany przez enya (2014-01-05 22:02:12)

Odp: Gdzie te wartościowe dziewczyny...

Alien napisałeś:"Co potwierdza to o czym myślałem , trzeba niektóre sprawy ukrywać świat kobiet do tego zmusza. Taki świat doceniacie , takich facetów macie..."

A może właśnie nie tolerujemy takich facetów, którzy kobiety traktują przedmiotowo, oceniają tylko wygląd kobiety, jak gdyby kupowali towar na targowisku? Co innego jest zwracać uwagę na wygląd czego nie kwestionuję, a co innego oceniać "przydatność" kobiety jedynie ze względu na jej idaleny wygląd, czy brak tego idealnego wyglądu. Może zwyczajnie nam to nie odpowiada. Może według Ciebie jestem nawina ale wierzę, że normalni faceci jednak wciąż istnieją na tym świecie.

Jak dla mnie zachowujesz się jak jakiś nastolatek żyjący w świecie marzen, że bedzie miał dziewczynę jak "gwiazdę filmową", która będzie go uwodziła i wzdychała z jakim to super facetem jest. Twoje podejście do kobiet wciąż jest na etapie tych młodych cwaniaczkowatych facetów co to wyrywają laski na jedną noc. Prezentujesz postawę macho, playboya. Sprawiasz wrażenie strasznie próżnego. Szukasz gwiazdy porno, która ma Ci się kojarzyć tylko z jednym i wtedy jest piekna? Nie rozumiem!?

Bardzo chciałabym się dowiedzieć jaką kobietę z wyglądu uznałbyś za taką w Twoim guście? Czy taka w ogóle istnieje poza tymi ex?

Ty i Twoi koledzy jesteście chyba niedojrzałymi bywalcami klubów. Może jednak trzymaj się tych dziewczyn, których trzymałeś się do tej pory bo to Twój target pisząc nieco chamsko!

Jakoś nie wierzę Ci, że szukasz przecietnej dziewczyny i najważniejsze aby miała coś w głowie, była wartościowa.

Zachowujesz się jak były model, którego ambicją jest umawiać się tylko z modelkami. Na niższy poziom nie schodzisz.

Przepraszam jeśłi Cię obraziłam ale z Twoich wypowiedzi takie odniosłam wrażenie.

Edit:
W tym eksperymencie nie chodziło mi o to, że teraz na siłę masz się związać z poznaną w ten sposób dziewczyną ale może to spowodowałoby, że zmieniłbyś podejście do ludzi.

217

Odp: Gdzie te wartościowe dziewczyny...
k8k napisał/a:

no to wszystko z Tobą ok, ale jednak wygórowanie masz duże i nie mów, ze szukasz przecietnej bo to klamstwo;p i nie jestem zawistna ani nie mam sie o co mscic, tak na marginesie

Hmm może i tak , niemniej przecież nie powiedziałem że dziewczyna którą mi pokazałaś nie była ładna , wręcz odwrotnie. Zatem są dziewczyny w moim guście. A widuje je również czasem , ale za to o charakterze już nie mogłem za dużo dobrego powiedzieć , niemniej prędzej czy później mam nadzieję że trafię smile

218

Odp: Gdzie te wartościowe dziewczyny...

enya trafilas w sedno!   on ma naprawde ogromne wymagania. Nie wiem jaka dziewczyna jest w jego typie albo jaka nazwałby piękną.... chyba tylko jakąś miss, albo aniolka victoria's secret. Bo on zapewne przecietne odbiera jako brzydkie, ładne jako przecietne, a piekne jako ładne... nie wiem czy znajdzie sie taka, ktora go powali na kolana... Ciężki przypadek.

219 Ostatnio edytowany przez enya (2014-01-05 22:21:46)

Odp: Gdzie te wartościowe dziewczyny...

A swoją drogą Alien też poznałam parę osób przez internet nie znając wyglądu kogoś. I wiesz co mniejsze było rozczarowanie jak kogoś w ogóle nie widziałam, niż kiedy wysyłali zdjęcia, bo zazwyczaj wysyłali zdjęcia w takich ujęciach, że wyglądali na wysokich, takie najlepsze z albumu jakie mieli, a później okazywało się, że przychodził na spotkanie ktoś zupełnie inny.

Kiedy kogoś lubisz to z pewnością łatwiej Ci zaakceptować mankamenty wyglądu. I ci faceci, którzy z wyglądu byli tacy sobie, czyli normalnie gdybym poznała ich na ulicy  byliby zupełnie przeze mnie nie zauważeni, nie wzięłabym ich pod uwagę po wstępnym pozaniu poprzez rozmowy na internecie zyskali moją sympatię co później powodowało, że w realu odbierałam ich z wyglądu za całkiem niczego sobie.

Tak też taki eksperyment by Ci się przydał....

Edit:
Poznawanie ludzi, to nic złego. Tylko też tu nie chodzi o to abyś teraz te dziewczyny z netu miał wykorzystać czysto do eksperymentu, czyli traktować instrumentalnie.

220

Odp: Gdzie te wartościowe dziewczyny...

Alienpl
Mogę Ci jedynie napisać, że będzie Ci ciężko w życiu z takim podejściem, bo piękne dziewczyny też mają swoje wymagania, humorki, nie zawsze mają dobre dni i chęci żeby super wyglądać, tak samo uwielbiają słodycze, bywają leniwe itp. Wiek i ciąża również robi swoje.... pewnie będziesz zmieniał kobiety jak rękawiczki jak tylko obecna partnerka zbrzydnie, przestanie o siebie dbac, bo np wpadnie w depresje lub bedzie miała stres w pracy.... Cieżkie życie będzie miała Twoja wybranka. Wieczne zastanawiania się czy nadal Ci sie podoba, czy moze pomalowala sie nieodpowiednia szminką itp a jeszcze gorzej dla Ciebie kiedy zorientuje sie, że tylko wygląd Cie przy niej trzyma. Jesli bedzie znala swoja wartosc i miala  charakter to zrobi Ci z życia pieklo. Znam rózne kobietki, wredne i mściwe:))

221 Ostatnio edytowany przez alienpl (2014-01-05 22:27:04)

Odp: Gdzie te wartościowe dziewczyny...
enya napisał/a:

Alien napisałeś:"Co potwierdza to o czym myślałem , trzeba niektóre sprawy ukrywać świat kobiet do tego zmusza. Taki świat doceniacie , takich facetów macie..."

A może właśnie nie tolerujemy takich facetów, którzy kobiety traktują przedmiotowo, oceniają tylko wygląd kobiety, jak gdyby kupowali towar na targowisku? Co innego jest zwracać uwagę na wygląd czego nie kwestionuję, a co innego oceniać "przydatność" kobiety jedynie ze względu na jej idaleny wygląd, czy brak tego idealnego wyglądu. Może zwyczajnie nam to nie odpowiada. Może według Ciebie jestem nawina ale wierzę, że normalni faceci jednak wciąż istnieją na tym świecie.

Jak dla mnie zachowujesz się jak jakiś nastolatek żyjący w świecie marzen, że bedzie miał dziewczynę jak "gwiazdę filmową", która będzie go uwodziła i wzdychała z jakim to super facetem jest. Twoje podejście do kobiet wciąż jest na etapie tych młodych cwaniaczkowatych facetów co to wyrywają laski na jedną noc. Prezentujesz postawę macho, playboya. Sprawiasz wrażenie strasznie próżnego. Szukasz gwiazdy porno, która ma Ci się kojarzyć tylko z jednym i wtedy jest piekna? Nie rozumiem!?

Bardzo chciałabym się dowiedzieć jaką kobietę z wyglądu uznałbyś za taką w Twoim guście? Czy taka w ogóle istnieje poza tymi ex?

Ty i Twoi koledzy jesteście chyba niedojrzałymi bywalcami klubów. Może jednak trzymaj się tych dziewczyn, których trzymałeś się do tej pory bo to Twój target pisząc nieco chamsko!

Jakoś nie wierzę Ci, że szukasz przecietnej dziewczyny i najważniejsze aby miała coś w głowie, była wartościowa.

Zachowujesz się jak były model, którego ambicją jest umawiać się tylko z modelkami. Na niższy poziom nie schodzisz.

Przepraszam jeśłi Cię obraziłam ale z Twoich wypowiedzi takie odniosłam wrażenie.

Edit:
W tym eksperymencie nie chodziło mi o to, że teraz na siłę masz się związać z poznaną w ten sposób dziewczyną ale może to spowodowałoby, że zmieniłbyś podejście do ludzi.

Masz prawo napisać , dlaczego wybrałem forum? Bo tu jestem anonimowy , bo mogę napisać i dostać odpowiedzi na pytanie na które ich mi brakuje. Bo mogę poczytać co macie do powiedzenia itp. Nie oczekuje tu żadnego poparcia i nie zależy mi na nim.

Nie traktuje kobiet przedmiotowo , nie wiem czemu tak to odbierasz , czasami może faktycznie mogę napisać coś dosadnie , przesadzić z doborem słów , ale nie podrywam Was... Tak jak każdy mogę kogoś obrazić niechcący , mogę dobrać niewłaściwe słowa... Niemniej bardziej liczyłem na zrozumienie niż na łapanie za słowo i wciskanie jaki to pusty jestem bo wygląd ma dla mnie znaczenie...

Jesteś naiwna wierząc że facet podchodzi do kobiety która mu się nie podoba , to absurd... Kobieta może mieć wady , może nie być zgodna z jego ideałem , ale musi się podobać.

A skąd wiesz? A może to ja będę wzdychał z jaką to super kobietą jestem smile tego nie wiesz... Na forum mogę uwolnić swoje myśli , mogę napisać to co myślę. Wyobraź sobie że nikt ale to nikt nie mówi wszystkiego by nie zostać odebranym źle.
Jak już mówiłem jestem realistą a nie marzycielem. Podobają mi się kobiety byłem z nimi , spotykam się i poznaje nowe. Są też w moim guście zatem ze mną jest widać wszystko ok.

Nie jestem macho bo gdybym nim był lub też bawił się w playboya to umawiałbym się na spotkania według terminarzu jak to niektórzy robią. Dziewczyny nie są lepsze , tak tak wygląda świat nocny...

Poza tym nie uważam się za jakiegoś super przystojnego niczym Brad Pitt , jak to Panie potrafią wymieniać jako przykład. Chodź muszę przyznać uroda potrafi przewrócić w głowie potrafi to fakt , ale wierz mi nawet Ci co mają urodę mają problem ze znalezieniem szczerego uczucia , może nie mają problemu z seksem ale z uczuciem tak bo wiele osób jest po prostu fałszywych.

Dbam o siebie i rozwijam siebie , jako że najlepszą inwestycją jesteśmy my sami.

A zdziwiłabyś się bo ostatnia moja ex nie była jakoś wybitnie ładna tongue Na początku znajomości chciałem to skończyć , tak chciałem , ale po paru miesiącach obróciło się wszystko i o smile wyszło co wyszło i to ona w sumie zrobiła pierwszy krok a nie ja... zaangażowałem się mimo że dziewczynę miałem dosyć szybko. Zaraz powiesz że się nie szanowała , nieprawda bardzo ułożona dziewczyna , chodziła na studia na zarządzanie i naprawdę imponowała mi , nie samym wyglądem oj nie. Imponowała mi swoimi ambicjami to jak potrafiła się rozwijać , osiągać cele... Lubię bardzo kobiety mądre... Stać mnie na więcej niż myślisz i mnie oceniasz.

Problem w tym że te w klubie mimo że w miarę ładne mają pstro w głowie , a ja lubię mądre kobiety. Żeby tam pojawiła się mądra to myślę że by mi w 100% wystarczyła smile

No cóż nie jestem modelem jeśli to Cie pocieszy , nigdy nie startowałem jako ten model bo mnie to nie interesowało...

222 Ostatnio edytowany przez k8k (2014-01-05 22:33:04)

Odp: Gdzie te wartościowe dziewczyny...

Kurde Alien piszesz takie bzdury, że az mi Cie szkoda:( uwierz mi często imprezuje i znam wiele ładnych mądrych dziewczyn, które równiez imprezują, bo są młode i mają na to czas. I coraz bardziej zaczynam uważać ze to nie te poznawane przez Ciebie dziewczyny są puste tylko Ty.... Cały czas piszesz, że wygląd tez sie dla Ciebie liczy. To jest klamstwo. Dla Ciebie wyglad jest NAJWAŻNIEJSZY. Napisz to wprost, bo tak to omijasz, ze wczesniej pomyslalam sobie o Tobie jak o sierocie, a teraz widze ze Tyś się z choinki zerwał. Nie wiem czego szukasz, ale na pewno nie miłości i w ten sposób jej nie znajdziesz. Masz jakies ogromne ukryte kompleksy i chcesz sie dowartościowac piękną dziewczyną. Mój eks własnie tak miał, sam był bardzo zakompleksiony a mnie głodził mimo, że ważyłam 48 kg.... dopiero jak zeszłam do 45 to było ok.... wtedy juz sie nie żalił na wage, ale zaczął sie żalic na to, że biust mi zmalał... takiemu nie dogodzisz....   Pokochaj najpierw siebie i pobądz sam. Coś czuje, że los Cie tak doświadczy, że kiedys bedziesz chcial byc z kimkolwiek a wtedy kazdy bedzie odrzucal Ciebie jak teraz robisz to Ty...
Ciagle tylko dbanie o siebie ci w głowie. Dbania o siebie do garnków nie wsadzisz, a i rachunków nie opłacisz. Życie to nie bajka i nie polega tylko na dbaniu o wygląd, to jest pustostan i próżność nie majaca z miłością nic wspólnego.

223 Ostatnio edytowany przez alienpl (2014-01-05 22:38:55)

Odp: Gdzie te wartościowe dziewczyny...
k8k napisał/a:

Kurde Alien piszesz takie bzdury, że az mi Cie szkoda:( uwierz mi często imprezuje i znam wiele ładnych mądrych dziewczyn, które równiez imprezują, bo są młode i mają na to czas. I coraz bardziej zaczynam uważać ze to nie te poznawane przez Ciebie dziewczyny są puste tylko Ty.... Cały czas piszesz, że wygląd tez sie dla Ciebie liczy. To jest klamstwo. Dla Ciebie wyglad jest NAJWAŻNIEJSZY. Napisz to wprost, bo tak to omijasz, ze wczesniej pomyslalam sobie o Tobie jak o sierocie, a teraz widze ze Tyś się z choinki zerwał. Nie wiem czego szukasz, ale na pewno nie miłości i w ten sposób jej nie znajdziesz. Masz jakies ogromne ukryte kompleksy i chcesz sie dowartościowac piękną dziewczyną. Mój eks własnie tak miał, sam był bardzo zakompleksiony a mnie głodził mimo, że ważyłam 48 kg.... dopiero jak zeszłam do 45 to było ok.... wtedy juz sie nie żalił na wage, ale zaczął sie żalic na to, że biust mi zmalał... takiemu nie dogodzisz....   Pokochaj najpierw siebie i pobądz sam. Coś czuje, że los Cie tak doświadczy, że kiedys bedziesz chcial byc z kimkolwiek a wtedy kazdy bedzie odrzucal Ciebie jak teraz robisz to Ty...
Ciagle tylko dbanie o siebie ci w głowie. Dbania o siebie do garnków nie wsadzisz, a i rachunków nie opłacisz. Życie to nie bajka i nie polega tylko na dbaniu o wygląd, to jest pustostan i próżność nie majaca z miłością nic wspólnego.

Skoro tak uważasz to widocznie źle odbierasz to co piszę smile bo ja się dobrze czuję ze sobą ale cóż.

Dziewczyno nie wiem czy czytałaś poprzednie posty ale wnioskując z niego chyba nie chciało Ci się , w skrócie mam wszystko.

Dom , prace , samochód , pasje , zainteresowania i też dbanie o siebie. Brakuje mi do pełnego spełnienia się tylko kobiety i dzieci.

PS

i nie mam kompleksów...

224

Odp: Gdzie te wartościowe dziewczyny...

ta nie masz komleksow... hehe każdy ma:) taka nasza natura, że zawsze znajdujemy w sobie to co chetnie bysmy ulepszyli:) a podbno im kobieta ładniejsza tym wiecej ma kompleksów, tak gdzies czytalam:) bo odczywa ogromna presje otoczenia itp

225

Odp: Gdzie te wartościowe dziewczyny...
k8k napisał/a:

ta nie masz komleksow... hehe każdy ma:) taka nasza natura, że zawsze znajdujemy w sobie to co chetnie bysmy ulepszyli:) a podbno im kobieta ładniejsza tym wiecej ma kompleksów, tak gdzies czytalam:) bo odczywa ogromna presje otoczenia itp

Masz moje słowo nie mam kompleksów... Poprostu wszystko co mogę to ulepszam a nie się użalam nad sobą...

226 Ostatnio edytowany przez k8k (2014-01-05 22:44:27)

Odp: Gdzie te wartościowe dziewczyny...

to zacznij od ulepszania swojego podejscia do kobiet na mniej przedmiotowy.... wiesz nie wszystko da sie ulepszyc. Koloru oczu czy włosow na stałe nie zmienisz, karnacji rownież,  w majtkach tez sobie nie dodasz, jak jestes szczuply to jakis dobrze zbudowany tez nie bedziesz, bo genetyki nie oszukasz no chyba, że nażresz sie koksów....

227

Odp: Gdzie te wartościowe dziewczyny...

Alien napiasałeś: "Jesteś naiwna wierząc że facet podchodzi do kobiety która mu się nie podoba , to absurd... Kobieta może mieć wady , może nie być zgodna z jego ideałem , ale musi się podobać."

Przecież nigdzie nie napisałam, że facet zainteresuje się kobietą, która nie podoba mu się fizycznie, nie pociąga go!!!! Gdzie niby coś takiego napisałam? Gdzie?

To jest oczywiste, że kobieta musi się podobać facetowi, pociągać go.!!!! Ale wygląd nie jest sam w sobie najważniejszy!

Natomiast TY nie podchodzisz do żadnej kobiety, która nie spełnia Twoich wymagań. A wygląda na to, że prawie żadna nie spełnia Twoich wymagań? Z tego co piszesz wynika, że aby spotkać ładną dziewczynę to graniczy z cudem,  a w dodatku jeszcze taką wartościową to już nierealne.

Normalnie facet np. patrzy i widzi dziewczynę przykładowo: 58 kg, 168 cm wzrostu, brunetka, oczy zielone, ubrana w dzinsy, bluskę  i zakiet. Z twarzy sympatyczna, włosy uczesane w koński ogon, ma okulary. Taki facet  pomyślałby:  "całkiem nizła, ciekawe jaka jest, pogadam z nią. Może okaze się być fajna"

Natomiast Ty mam wrażenie, że byś spojrzał i powiedział bądż pomyślał: "hmmm nie w moim guście. Ojej ona mnie zaprasza na imprezę. Ech odmówię, nie bedę jej robił nadziei.
I mam wrażenie, że każdą dziewczynę tak oceniasz! Piszesz, że te trzy ktore Cię zaczepiły były normalne, skoro były normalne to co miały takiego w swoim wyglądzie, że na starcie je skreśliłeś, nawet nie chciałeś ich poznać?

228

Odp: Gdzie te wartościowe dziewczyny...
alienpl napisał/a:
enya napisał/a:

Alien napisałeś:"Co potwierdza to o czym myślałem , trzeba niektóre sprawy ukrywać świat kobiet do tego zmusza. Taki świat doceniacie , takich facetów macie..."

A może właśnie nie tolerujemy takich facetów, którzy kobiety traktują przedmiotowo, oceniają tylko wygląd kobiety, jak gdyby kupowali towar na targowisku? Co innego jest zwracać uwagę na wygląd czego nie kwestionuję, a co innego oceniać "przydatność" kobiety jedynie ze względu na jej idaleny wygląd, czy brak tego idealnego wyglądu. Może zwyczajnie nam to nie odpowiada. Może według Ciebie jestem nawina ale wierzę, że normalni faceci jednak wciąż istnieją na tym świecie.

Jak dla mnie zachowujesz się jak jakiś nastolatek żyjący w świecie marzen, że bedzie miał dziewczynę jak "gwiazdę filmową", która będzie go uwodziła i wzdychała z jakim to super facetem jest. Twoje podejście do kobiet wciąż jest na etapie tych młodych cwaniaczkowatych facetów co to wyrywają laski na jedną noc. Prezentujesz postawę macho, playboya. Sprawiasz wrażenie strasznie próżnego. Szukasz gwiazdy porno, która ma Ci się kojarzyć tylko z jednym i wtedy jest piekna? Nie rozumiem!?

Bardzo chciałabym się dowiedzieć jaką kobietę z wyglądu uznałbyś za taką w Twoim guście? Czy taka w ogóle istnieje poza tymi ex?

Ty i Twoi koledzy jesteście chyba niedojrzałymi bywalcami klubów. Może jednak trzymaj się tych dziewczyn, których trzymałeś się do tej pory bo to Twój target pisząc nieco chamsko!

Jakoś nie wierzę Ci, że szukasz przecietnej dziewczyny i najważniejsze aby miała coś w głowie, była wartościowa.

Zachowujesz się jak były model, którego ambicją jest umawiać się tylko z modelkami. Na niższy poziom nie schodzisz.

Przepraszam jeśłi Cię obraziłam ale z Twoich wypowiedzi takie odniosłam wrażenie.

Edit:
W tym eksperymencie nie chodziło mi o to, że teraz na siłę masz się związać z poznaną w ten sposób dziewczyną ale może to spowodowałoby, że zmieniłbyś podejście do ludzi.

Masz prawo napisać , dlaczego wybrałem forum? Bo tu jestem anonimowy , bo mogę napisać i dostać odpowiedzi na pytanie na które ich mi brakuje. Bo mogę poczytać co macie do powiedzenia itp. Nie oczekuje tu żadnego poparcia i nie zależy mi na nim.

Nie traktuje kobiet przedmiotowo , nie wiem czemu tak to odbierasz , czasami może faktycznie mogę napisać coś dosadnie , przesadzić z doborem słów , ale nie podrywam Was... Tak jak każdy mogę kogoś obrazić niechcący , mogę dobrać niewłaściwe słowa... Niemniej bardziej liczyłem na zrozumienie niż na łapanie za słowo i wciskanie jaki to pusty jestem bo wygląd ma dla mnie znaczenie...

Jesteś naiwna wierząc że facet podchodzi do kobiety która mu się nie podoba , to absurd... Kobieta może mieć wady , może nie być zgodna z jego ideałem , ale musi się podobać.

A skąd wiesz? A może to ja będę wzdychał z jaką to super kobietą jestem smile tego nie wiesz... Na forum mogę uwolnić swoje myśli , mogę napisać to co myślę. Wyobraź sobie że nikt ale to nikt nie mówi wszystkiego by nie zostać odebranym źle.
Jak już mówiłem jestem realistą a nie marzycielem. Podobają mi się kobiety byłem z nimi , spotykam się i poznaje nowe. Są też w moim guście zatem ze mną jest widać wszystko ok.

Nie jestem macho bo gdybym nim był lub też bawił się w playboya to umawiałbym się na spotkania według terminarzu jak to niektórzy robią. Dziewczyny nie są lepsze , tak tak wygląda świat nocny...

Poza tym nie uważam się za jakiegoś super przystojnego niczym Brad Pitt , jak to Panie potrafią wymieniać jako przykład. Chodź muszę przyznać uroda potrafi przewrócić w głowie potrafi to fakt , ale wierz mi nawet Ci co mają urodę mają problem ze znalezieniem szczerego uczucia , może nie mają problemu z seksem ale z uczuciem tak bo wiele osób jest po prostu fałszywych.

Dbam o siebie i rozwijam siebie , jako że najlepszą inwestycją jesteśmy my sami.

A zdziwiłabyś się bo ostatnia moja ex nie była jakoś wybitnie ładna tongue Na początku znajomości chciałem to skończyć , tak chciałem , ale po paru miesiącach obróciło się wszystko i o smile wyszło co wyszło i to ona w sumie zrobiła pierwszy krok a nie ja... zaangażowałem się mimo że dziewczynę miałem dosyć szybko. Zaraz powiesz że się nie szanowała , nieprawda bardzo ułożona dziewczyna , chodziła na studia na zarządzanie i naprawdę imponowała mi , nie samym wyglądem oj nie. Imponowała mi swoimi ambicjami to jak potrafiła się rozwijać , osiągać cele... Lubię bardzo kobiety mądre... Stać mnie na więcej niż myślisz i mnie oceniasz.

Problem w tym że te w klubie mimo że w miarę ładne mają pstro w głowie , a ja lubię mądre kobiety. Żeby tam pojawiła się mądra to myślę że by mi w 100% wystarczyła smile

No cóż nie jestem modelem jeśli to Cie pocieszy , nigdy nie startowałem jako ten model bo mnie to nie interesowało...

229

Odp: Gdzie te wartościowe dziewczyny...
k8k napisał/a:

to zacznij od ulepszania swojego podejscia do kobiet na mniej przedmiotowy.... wiesz nie wszystko da sie ulepszyc. Koloru oczu czy włosow na stałe nie zmienisz, karnacji rownież,  w majtkach tez sobie nie dodasz, jak jestes szczuply to jakis dobrze zbudowany tez nie bedziesz, bo genetyki nie oszukasz no chyba, że nażresz sie koksów....

heh... Nie mam przedmiotowego podejścia do kobiet.
Kolor oczu mam niebieski. Włosy blond. Opalać się zawsze mogę smile co do rozmiaru na dole , dziewczyny są zadowolone więc chyba nie mam na co narzekać. Jestem zbudowany.

Co chcesz jeszcze usłyszeć na temat wyglądu ? Co mogę to ulepszam i tyle , nie mam powodów do kompleksów. Mam wrażenie że coś chcesz mi wmówić , ale ja doskonale siebie widzę w lustrze i wiem co mogę zrobić czego nie.

230

Odp: Gdzie te wartościowe dziewczyny...

dziewczyny? to ile juz zaliczyles dziewczyn? jaka masz pewnosc, że kolejna bedzie zadowolona? wiesz karnacja a sztuczna opalenizna to co innego....

231

Odp: Gdzie te wartościowe dziewczyny...

Nie udało mi się wklepić tego co chciałam....

Alien napisałeś: "A zdziwiłabyś się bo ostatnia moja ex nie była jakoś wybitnie ładna  Na początku znajomości chciałem to skończyć , tak chciałem , ale po paru miesiącach obróciło się wszystko i o  wyszło co wyszło i to ona w sumie zrobiła pierwszy krok a nie ja... zaangażowałem się mimo że dziewczynę miałem dosyć szybko. Zaraz powiesz że się nie szanowała , nieprawda bardzo ułożona dziewczyna , chodziła na studia na zarządzanie i naprawdę imponowała mi , nie samym wyglądem oj nie. Imponowała mi swoimi ambicjami to jak potrafiła się rozwijać , osiągać cele... Lubię bardzo kobiety mądre... Stać mnie na więcej niż myślisz i mnie oceniasz."

Teraz napisałeś coś w miarę strawnego. Może nie tyle błednie Cię oceniami, co żle komunikujesz to co chcesz przekazać.

232

Odp: Gdzie te wartościowe dziewczyny...

alienpl-my chyba naprawdę Ci nie pomożemy...

233

Odp: Gdzie te wartościowe dziewczyny...

Wiecie co jest mocno zastanawiające w tym całym wątku?

Jest tu sobie jakiś gość który rzekomo uważa się za inteligentnego, zadbanego, przystojnego, konkretnego, 'przyszłościowego', ambitnego faceta. Rzekomo nie siedzi w domu, chodzi na imprezy, wychodzi tu i tam, ma jakieś zajęcie. Jednocześnie ten samo gość rzekomo zna swoją 'cenę', szuka urodziwej, inteligentniej, czułej, kochającej dziewczyny z poczuciem humoru. Ba - on nawet wie jak i kiedy oraz w jaki sposób podrywać, jak zagadywać ( w końcu ma kolegów zalotników więc WIE ) - no po prostu chodząca świetna partia ale ... jednocześnie jest sam i nie wiem w czym pies pogrzebany ...

Tylko dla mnie to się wydaje lekko dziwne?

Tak często podkreślałem słowo 'rzekomo' bo ja już nie wierzę w ani jedne słowo bohatera tego tematu, opieram się tylko na tym co tu mówi więc patrząc na tę dyskusję ciężko uwierzyć w to wszystko ...

Jednocześnie ten samo gość ma alergię na krytykę swej osoby, reaguje agresją na wszelkie próby powiedzenia mu w czym rzecz, nie potrafi się inteligentnie ani obronić ani dyskutować. Już którąś stronę jest ta sama śpiewka - chciałby ALE w wersja przeróżnistych.

Naprawdę ciężki przypadek choć zabawny.

234

Odp: Gdzie te wartościowe dziewczyny...
enya napisał/a:

Alien napiasałeś: "Jesteś naiwna wierząc że facet podchodzi do kobiety która mu się nie podoba , to absurd... Kobieta może mieć wady , może nie być zgodna z jego ideałem , ale musi się podobać."

Przecież nigdzie nie napisałam, że facet zainteresuje się kobietą, która nie podoba mu się fizycznie, nie pociąga go!!!! Gdzie niby coś takiego napisałam? Gdzie?

To jest oczywiste, że kobieta musi się podobać facetowi, pociągać go.!!!! Ale wygląd nie jest sam w sobie najważniejszy!

Natomiast TY nie podchodzisz do żadnej kobiety, która nie spełnia Twoich wymagań. A wygląda na to, że prawie żadna nie spełnia Twoich wymagań? Z tego co piszesz wynika, że aby spotkać ładną dziewczynę to graniczy z cudem,  a w dodatku jeszcze taką wartościową to już nierealne.

Normalnie facet np. patrzy i widzi dziewczynę przykładowo: 58 kg, 168 cm wzrostu, brunetka, oczy zielone, ubrana w dzinsy, bluskę  i zakiet. Z twarzy sympatyczna, włosy uczesane w koński ogon, ma okulary. Taki facet  pomyślałby:  "całkiem nizła, ciekawe jaka jest, pogadam z nią. Może okaze się być fajna"

Natomiast Ty mam wrażenie, że byś spojrzał i powiedział bądż pomyślał: "hmmm nie w moim guście. Ojej ona mnie zaprasza na imprezę. Ech odmówię, nie bedę jej robił nadziei.
I mam wrażenie, że każdą dziewczynę tak oceniasz! Piszesz, że te trzy ktore Cię zaczepiły były normalne, skoro były normalne to co miały takiego w swoim wyglądzie, że na starcie je skreśliłeś, nawet nie chciałeś ich poznać?

Przecież cały wątek idzie o to że nie patrzę na charakter , tak jak Wy smile nie rozumiem , nagle przyznajesz że wygląd ma znaczenie? że musi go pociągać. Ty się pogubiłaś czy ja ?

Podchodzę do wielu kobiet , ja tęż mogę nie spełniać wymagań nie każda lubi blondynów smile na tym to polega że spotykamy się z tym który/która nam się podoba. To są gusta a o gustach się nie rozmawia bo każdy ma je różne tak.

To zależy od tego jakby to wyglądało fizycznie bo można przytoczyć kilka kobiet z takim opisem a jednak się będą różniły od siebie. Próbuje Ci powiedzieć że na gust nie ma się wpływu. Po prostu czujesz to że się podoba lub nie.

Ktoś mi kiedyś powiedział:


nie próbuj zrozumieć kobiet bo zwariujesz , je trzeba po prostu kochać

Chyba ma rację tongue

235 Ostatnio edytowany przez alienpl (2014-01-05 23:04:06)

Odp: Gdzie te wartościowe dziewczyny...
enya napisał/a:

Nie udało mi się wklepić tego co chciałam....

Alien napisałeś: "A zdziwiłabyś się bo ostatnia moja ex nie była jakoś wybitnie ładna  Na początku znajomości chciałem to skończyć , tak chciałem , ale po paru miesiącach obróciło się wszystko i o  wyszło co wyszło i to ona w sumie zrobiła pierwszy krok a nie ja... zaangażowałem się mimo że dziewczynę miałem dosyć szybko. Zaraz powiesz że się nie szanowała , nieprawda bardzo ułożona dziewczyna , chodziła na studia na zarządzanie i naprawdę imponowała mi , nie samym wyglądem oj nie. Imponowała mi swoimi ambicjami to jak potrafiła się rozwijać , osiągać cele... Lubię bardzo kobiety mądre... Stać mnie na więcej niż myślisz i mnie oceniasz."

Teraz napisałeś coś w miarę strawnego. Może nie tyle błednie Cię oceniami, co żle komunikujesz to co chcesz przekazać.

No widzisz pozory często mylą...

Metyl napisał/a:

Wiecie co jest mocno zastanawiające w tym całym wątku?

Jest tu sobie jakiś gość który rzekomo uważa się za inteligentnego, zadbanego, przystojnego, konkretnego, 'przyszłościowego', ambitnego faceta. Rzekomo nie siedzi w domu, chodzi na imprezy, wychodzi tu i tam, ma jakieś zajęcie. Jednocześnie ten samo gość rzekomo zna swoją 'cenę', szuka urodziwej, inteligentniej, czułej, kochającej dziewczyny z poczuciem humoru. Ba - on nawet wie jak i kiedy oraz w jaki sposób podrywać, jak zagadywać ( w końcu ma kolegów zalotników więc WIE ) - no po prostu chodząca świetna partia ale ... jednocześnie jest sam i nie wiem w czym pies pogrzebany ...

Tylko dla mnie to się wydaje lekko dziwne?

Tak często podkreślałem słowo 'rzekomo' bo ja już nie wierzę w ani jedne słowo bohatera tego tematu, opieram się tylko na tym co tu mówi więc patrząc na tę dyskusję ciężko uwierzyć w to wszystko ...

Jednocześnie ten samo gość ma alergię na krytykę swej osoby, reaguje agresją na wszelkie próby powiedzenia mu w czym rzecz, nie potrafi się inteligentnie ani obronić ani dyskutować. Już którąś stronę jest ta sama śpiewka - chciałby ALE w wersja przeróżnistych.

Naprawdę ciężki przypadek choć zabawny.

A Ty się nie możesz powstrzymać od komentarzy , tak Cię to boli widzę ehh...

k8k napisał/a:

dziewczyny? to ile juz zaliczyles dziewczyn? jaka masz pewnosc, że kolejna bedzie zadowolona? wiesz karnacja a sztuczna opalenizna to co innego....

Czy to ważne ile dziewczyn zaliczyłem , nie wiem to jakieś statystyki. Nie liczyłem wybacz...

236

Odp: Gdzie te wartościowe dziewczyny...

alienpl
to moze teraz niech dziewczyny pozaliczaja Ciebie, a ty sie łudz ze moze cos z tego bedzie wiecej;/ moze to karma? moze zbyt wiele dziewczyn zraniles tym zaliczaniem? i teraz nadeszla kara za to?

237

Odp: Gdzie te wartościowe dziewczyny...
k8k napisał/a:

alienpl
to moze teraz niech dziewczyny pozaliczaja Ciebie, a ty sie łudz ze moze cos z tego bedzie wiecej;/ moze to karma? moze zbyt wiele dziewczyn zraniles tym zaliczaniem? i teraz nadeszla kara za to?

Heh , to Cię uraziło? Ok to powiem Ci tak , często to dziewczyny mnie zaliczały a nie ja je. W sensie co rozumiesz przez zaliczenie? seks? Przecież nie wychodzi to z jednej strony nie uważasz?

238

Odp: Gdzie te wartościowe dziewczyny...

A kto, gdzie i kiedy napisał, że wygląd nie ma zadnego znaczenia?

Ty się pogubiłeś i to bardzo. Chyba w ogóle nie czytałes tych postów tylko widziałeś w nich to co chciałeś widzieć!!! Nie potrafisz czytać ze zrozumieniem?

Problem nie polega na tym, że patrzysz na wygląd tylko, że dla Ciebie wygląd jest NAJWAŻNIEJSZY, jak to już wcześniej napisała k&k:
" Cały czas piszesz, że wygląd tez sie dla Ciebie liczy. To jest klamstwo. Dla Ciebie wyglad jest NAJWAŻNIEJSZY. Napisz to wprost, bo tak to omijasz, ze wczesniej pomyslalam sobie o Tobie jak o sierocie, a teraz widze ze Tyś się z choinki zerwał."

Skoro na gust nie masz wpływu, to stwierdzam, że bardzo niewiele kobiet Ci się podoba. Niewiele kobiet Cię pociaga. Może Ty faktycznie wolisz chłopców? Czytając Ciebie, poodbnie jak K&k przyszło mi coś takiego do glowy...

Wciąż nie odpowiedziałeś na pytanie, co w tych trzech dziewczynach było takie nie ciekawe, że nawet nie chciałeś przyjąć od nich zaproszenia?

Mówię poważnie może wklej tu fotę jakiejś panny co to jest w Twoim guście, bo jestem bardzo ciekawa jakie to dziewczyny Cię kręcą?

239

Odp: Gdzie te wartościowe dziewczyny...

alienpl
nic mnie nie urazilo, wbrew pozorom nie jestes w stanie mnie urazic bo mnie nie znasz. Napiszesz mi ze jestem tepa i myslisz, ze sie obraze? nie, bo nie jestem tepa. Tak samo jakbys napisal, że rude dziewczyny są puste, nie urazi mnie to bo nie jestem ruda:)

240

Odp: Gdzie te wartościowe dziewczyny...
enya napisał/a:

A kto, gdzie i kiedy napisał, że wygląd nie ma zadnego znaczenia?

Ty się pogubiłeś i to bardzo. Chyba w ogóle nie czytałes tych postów tylko widziałeś w nich to co chciałeś widzieć!!! Nie potrafisz czytać ze zrozumieniem?

Problem nie polega na tym, że patrzysz na wygląd tylko, że dla Ciebie wygląd jest NAJWAŻNIEJSZY, jak to już wcześniej napisała k&k:
" Cały czas piszesz, że wygląd tez sie dla Ciebie liczy. To jest klamstwo. Dla Ciebie wyglad jest NAJWAŻNIEJSZY. Napisz to wprost, bo tak to omijasz, ze wczesniej pomyslalam sobie o Tobie jak o sierocie, a teraz widze ze Tyś się z choinki zerwał."

Skoro na gust nie masz wpływu, to stwierdzam, że bardzo niewiele kobiet Ci się podoba. Niewiele kobiet Cię pociaga. Może Ty faktycznie wolisz chłopców? Czytając Ciebie, poodbnie jak K&k przyszło mi coś takiego do glowy...

Wciąż nie odpowiedziałeś na pytanie, co w tych trzech dziewczynach było takie nie ciekawe, że nawet nie chciałeś przyjąć od nich zaproszenia?

Mówię poważnie może wklej tu fotę jakiejś panny co to jest w Twoim guście, bo jestem bardzo ciekawa jakie to dziewczyny Cię kręcą?

A gdzie ja napisałem że wygląd jest dla mnie najważniejszy ? smile osądzasz mnie ale sama oceniasz po czymś czego nie napisałem... Nie wiem skąd to wziełaś.

Na szczeście jak mówiłem jest sporo kobiet które mi się podobają , problem polega w tym że nadają się na kochankę a nie na partnerkę specjalnie pogrubiłem bo od kilku postów tego nie zauważyłaś.

W tych trzech dziewczynach nie podobało mi się podejście , to w jaki sposób się wypowiadały. Sama inicjatywa była fajna , ale tylko tyle.

k8k niech wklei jak chcę , pokazywała mi i z taką kobietą bym poznał się bliżej.

241

Odp: Gdzie te wartościowe dziewczyny...

alienpl
ale tamta kobieta by sie nie spotkala z Toba, bo ma inne wartosci w głowie.... dla niej wyglad nie jest najwazniejszy:)

242 Ostatnio edytowany przez alienpl (2014-01-05 23:19:44)

Odp: Gdzie te wartościowe dziewczyny...
k8k napisał/a:

alienpl
nic mnie nie urazilo, wbrew pozorom nie jestes w stanie mnie urazic bo mnie nie znasz. Napiszesz mi ze jestem tepa i myslisz, ze sie obraze? nie, bo nie jestem tepa. Tak samo jakbys napisal, że rude dziewczyny są puste, nie urazi mnie to bo nie jestem ruda:)

Ale nadal nie odpowiedziałaś ? tongue A szkoda , nie powiedziałem że jesteś tępa i nie mogę ocenić tego po kilku postach tongue

k8k napisał/a:

alienpl
ale tamta kobieta by sie nie spotkala z Toba, bo ma inne wartosci w głowie.... dla niej wyglad nie jest najwazniejszy:)

Tego nigdy nie wiesz smile Ty mnie osądzasz widzisz to jest ta różnica , mimo że nie znasz wiesz jakie są moje wartości bosko tongue

243

Odp: Gdzie te wartościowe dziewczyny...

alienpl nie odpowiedzialam, bo nie to jest tutaj najważniejsze co kto rozumie przez zaliczenie. Sam seks bez milosci to juz jest w jakis sposob zaliczenie moim zdaniem, bo jednak seks powiien byc tylko dla ludzi, ktorzy sie kochają i sa razem.

244

Odp: Gdzie te wartościowe dziewczyny...
k8k napisał/a:

alienpl nie odpowiedzialam, bo nie to jest tutaj najważniejsze co kto rozumie przez zaliczenie. Sam seks bez milosci to juz jest w jakis sposob zaliczenie moim zdaniem, bo jednak seks powiien byc tylko dla ludzi, ktorzy sie kochają i sa razem.

Zgadzam się , seks bez miłości i z uczuciem troszkę inaczej wygląda i jest odbierany. Bez miłości jest to tylko rozładowanie potrzeb , niemniej każdy je ma. Mam je ja i masz je Ty. Z czasem u kobiet one rosną , z wiekiem to kobiety są bardziej zdolne do wyskoku niż facet z powodu potrzeb , myśli etc. tongue podobno smile

Niemniej zobaczymy co czas pokaże...

245

Odp: Gdzie te wartościowe dziewczyny...

Owszem nigdzie nie napisałeś, że wygląd jest dla Ciebie najważniejszy! Gdyż mam wrażenie, że oszukujesz sam siebie i sam przed sobą nie chcesz się do tego przyznać. Natomiast z Twoich wypowiedzi wynika, że jednak przede wszystkim liczy się dla Ciebie wygląd!!!

W każdej Twojej wypowiedzi kwestia wyglądu wchodzi na plan pierwszy!

"W tych trzech dziewczynach nie podobało mi się podejście , to w jaki sposób się wypowiadały. Sama inicjatywa była fajna , ale tylko tyle." - super, pierwszy raz napisałeś coś konkretnego, coś sensownego. Teraz zaznaczyłeś, że nie podobało Ci się ich podejście. Natomiast wcześniej pisałeś, że nie były w Twoim guście, że Ci się nie podobały. Sorry ale tego typu określenia odnoszą się do wygladu zatem może wypowiadaj się bardzej precyzyjnie abyś byś dobrze rozumiany.

Przytoczę nazwiska kilku młodych aktorek naszych polskich, powiedź kierując się tylko ich wyglądem, do której z nich w codziennym Twoim życiu gdyby były zwykłymi dziewczynami z ulicy byś podszedł, chciał nawiązać kontakt. Olga Jankowska, Agnieszka Sienkiewicz, Karolina Gorczyca, Anna Kaczmarczyk, Agnieszka Więdłocha. Jeśłi nie wiesz, które to, to je sobie  wygoogluj! Bardzo interesuje mnie jaka kobieta jest w twoim guście!!!

246

Odp: Gdzie te wartościowe dziewczyny...
enya napisał/a:

Owszem nigdzie nie napisałeś, że wygląd jest dla Ciebie najważniejszy! Gdyż mam wrażenie, że oszukujesz sam siebie i sam przed sobą nie chcesz się do tego przyznać. Natomiast z Twoich wypowiedzi wynika, że jednak przede wszystkim liczy się dla Ciebie wygląd!!!

W każdej Twojej wypowiedzi kwestia wyglądu wchodzi na plan pierwszy!

"W tych trzech dziewczynach nie podobało mi się podejście , to w jaki sposób się wypowiadały. Sama inicjatywa była fajna , ale tylko tyle." - super, pierwszy raz napisałeś coś konkretnego, coś sensownego. Teraz zaznaczyłeś, że nie podobało Ci się ich podejście. Natomiast wcześniej pisałeś, że nie były w Twoim guście, że Ci się nie podobały. Sorry ale tego typu określenia odnoszą się do wygladu zatem może wypowiadaj się bardzej precyzyjnie abyś byś dobrze rozumiany.

Przytoczę nazwiska kilku młodych aktorek naszych polskich, powiedź kierując się tylko ich wyglądem, do której z nich w codziennym Twoim życiu gdyby były zwykłymi dziewczynami z ulicy byś podszedł, chciał nawiązać kontakt. Olga Jankowska, Agnieszka Sienkiewicz, Karolina Gorczyca, Anna Kaczmarczyk, Agnieszka Więdłocha. Jeśłi nie wiesz, które to, to je sobie  wygoogluj! Bardzo interesuje mnie jaka kobieta jest w twoim guście!!!

Heh... Skoro już tak męczysz to.. Do wszystkich oprócz pierwszej...

247

Odp: Gdzie te wartościowe dziewczyny...

a mnie sie one wszystkie podobają ale blondynka karczmarczyk najmniej;p

248

Odp: Gdzie te wartościowe dziewczyny...

Tylko wiadomo, że na fotach, w telewizi są one odpowiednio zrobione, swiatło, makijaż itp., ciekawe czy bez tych wszytskich dodaktów, gdyby wyszły tak zwyczajnie rano po bułki do sklepu to czy tez by się jemu podobały?

Jak dla mnie kazda  z nich jest ładna, choć każd ma inna urode

249

Odp: Gdzie te wartościowe dziewczyny...

no to wtedy by na pewno nie zwrócił na nie uwagi.... ehh ten męski świat. http://demotywatory.pl/3083970/Dziewczyny-zakochuja-sie-przez-to-co-slysza

250

Odp: Gdzie te wartościowe dziewczyny...
enya napisał/a:

Tylko wiadomo, że na fotach, w telewizi są one odpowiednio zrobione, swiatło, makijaż itp., ciekawe czy bez tych wszytskich dodaktów, gdyby wyszły tak zwyczajnie rano po bułki do sklepu to czy tez by się jemu podobały?

Jak dla mnie kazda  z nich jest ładna, choć każd ma inna urode

Oczywiście żeby mi się podobały. Tu nie chodzi o makijaż czy też światło , od razu widać że kobieta jest ładna czy nałoży makijaż czy bez niego będzie. Malowanie poprawia trochę wygląd ale go nim nie zmienisz. Dziewczyna dla chłopaka jest atrakcyjna albo i nie.

251 Ostatnio edytowany przez alienpl (2014-01-05 23:49:18)

Odp: Gdzie te wartościowe dziewczyny...
k8k napisał/a:

no to wtedy by na pewno nie zwrócił na nie uwagi.... ehh ten męski świat. http://demotywatory.pl/3083970/Dziewczyny-zakochuja-sie-przez-to-co-slysza

Dokładnie , a co przez ten cały wątek wałkuje , kobiety lubią kłamstwa ,trzeba mówić to co chcą usłyszeć by je rozkochać , a faceci są wzrokowcami... Ale mnie o to posądzacie...

A z tego całego wątku tylko w tym mnie uświadamiacie , niemniej wierzę w miłość i mam nadzieję że mnie w końcu piorun strzeli w pozytywnym znaczeniu smile

No więc jestem wybredny coś ze mną nie tak czy nie ? smile

252

Odp: Gdzie te wartościowe dziewczyny...

Alienpl w pewnym sensie Cie rozumiem. Szukasz dziewczyny do tańca i różańca....Mi się wydaję że najpierw musisz się ułożyć ze sobą i zadać sobie pytanie "Kim jestem w tym świecie", "Kiedy ostatni raz , wszystko było ok w moim życiu", "Czy chce wrócić to tych chwil"......jeżeli czujesz, że musisz zmienić swoje życie..wiedzieć jak...najłatwiej jest zmienić miejsce zamieszkania.....pracę.....wiem co czujesz, pewnie czujesz sie wyobcowany, samotny...

253

Odp: Gdzie te wartościowe dziewczyny...
czasymira napisał/a:

Alienpl w pewnym sensie Cie rozumiem. Szukasz dziewczyny do tańca i różańca....Mi się wydaję że najpierw musisz się ułożyć ze sobą i zadać sobie pytanie "Kim jestem w tym świecie", "Kiedy ostatni raz , wszystko było ok w moim życiu", "Czy chce wrócić to tych chwil"......jeżeli czujesz, że musisz zmienić swoje życie..wiedzieć jak...najłatwiej jest zmienić miejsce zamieszkania.....pracę.....wiem co czujesz, pewnie czujesz sie wyobcowany, samotny...

Trudne pytania , nawet nie wiem co sobie na nie odpowiedzieć tongue Generalnie w moim życiu jest wszystko ok , niemniej tak masz racje tak właśnie się czuję , mimo że mam z kim rozmawiać , wyjść bawić się , to w środku czuje właśnie się tak jak mówisz. Dokładnie szukam do tańca i różańca...

Czy to się kiedyś zmieni to nie wiem...

254

Odp: Gdzie te wartościowe dziewczyny...

Jeśli chcesz bym Ci jakoś pomogła napisz do mnie maila, albo podaj tutaj to odpiszę do Ciebie.

255

Odp: Gdzie te wartościowe dziewczyny...
czasymira napisał/a:

Jeśli chcesz bym Ci jakoś pomogła napisz do mnie maila, albo podaj tutaj to odpiszę do Ciebie.

maila masz u mnie w profilu , tylko nie wiem jak mi możesz pomóc. Generalnie mój problem polega na tym że nie ma zarówno ładnej i mądrej chyba dziewczyny , a na to wychodzi że szukam siódmego cudu świata. Heh...

256

Odp: Gdzie te wartościowe dziewczyny...
alienpl napisał/a:

Generalnie mój problem polega na tym że nie ma zarówno ładnej i mądrej chyba dziewczyny , a na to wychodzi że szukam siódmego cudu świata. Heh...

Mam znajomą, ładna i nie tylko mądra, ale wręcz genialna humanistka, iq na teście takie, że w mensie by ją kwiatami powitali. Ma również chorobę afektywną dwubiegunową i zaburzenie borderline, jesteś zainteresowany?

257

Odp: Gdzie te wartościowe dziewczyny...
Vian napisał/a:
alienpl napisał/a:

Generalnie mój problem polega na tym że nie ma zarówno ładnej i mądrej chyba dziewczyny , a na to wychodzi że szukam siódmego cudu świata. Heh...

Mam znajomą, ładna i nie tylko mądra, ale wręcz genialna humanistka, iq na teście takie, że w mensie by ją kwiatami powitali. Ma również chorobę afektywną dwubiegunową i zaburzenie borderline, jesteś zainteresowany?

Hehe , a skąd mam wiedzieć nie znam jej tongue

258

Odp: Gdzie te wartościowe dziewczyny...

Nie ma ideałów !!!
Vian zgodzisz się z tym? ---> http://www.temysli.pl/33614/Jezeli_ci_na_kims_zalezy_to_akceptujesz.html

alien jak już wcześniej pisałem nie szukaj na siłę bo wtedy Twoje oczekiwania są cholernie wysokie odpuść sobie bierz to wszystko na lajcie żeby nie powiedzieć olej kobiety tongue Jak idziesz na imprezę to nie nastawiaj się "dziś szukam tej jedynej" sam wiem po sobie pisałem tam hen wyżej moją historię.
Rozumiem Cię doskonale, każdy chciałby mieć kogoś u swego boku ale niestety trzeba być cierpliwym.

Co do ładnych i inteligentnych dziewczyn to podam przykład smile
Na początku grudnia widziałem dziewczynę cud miód orzeszki jak to się mówi u nas "dynamit nie kobieta" śliczna buzia wysoka kształtna szpilki 12 lub więcej rajstopy z hmmm.. naciągaczmi nie wiem jak to nazwać xD sukienka z delikatnym dekoltem... wiesz o czym mówię hehe...:D Wokół niej stado facetów ze ślinotokiem- zabawnie to wyglądało xD
Tą samą dziewczynę widziałem w sobotę tym razem bluzka taka workowata ( uwielbiam takie! Panie wiedzą dlaczego faceci to lubią hahah) jeansy i kozaki na płaskim obcasie taka szara myszka i co najważniejsze nie było tylu facetów wokół niej więc spokojnie mogłem podejść i porozmawiać i co? Studentka uniwersytetu- kierunek inżynierski tak jak mój- dwa stypendia. I co? pozory potrafią mylić? big_smile

259

Odp: Gdzie te wartościowe dziewczyny...
Borysek napisał/a:

Nie ma ideałów !!!
Vian zgodzisz się z tym? ---> http://www.temysli.pl/33614/Jezeli_ci_na_kims_zalezy_to_akceptujesz.html

alien jak już wcześniej pisałem nie szukaj na siłę bo wtedy Twoje oczekiwania są cholernie wysokie odpuść sobie bierz to wszystko na lajcie żeby nie powiedzieć olej kobiety tongue Jak idziesz na imprezę to nie nastawiaj się "dziś szukam tej jedynej" sam wiem po sobie pisałem tam hen wyżej moją historię.
Rozumiem Cię doskonale, każdy chciałby mieć kogoś u swego boku ale niestety trzeba być cierpliwym.

Co do ładnych i inteligentnych dziewczyn to podam przykład smile
Na początku grudnia widziałem dziewczynę cud miód orzeszki jak to się mówi u nas "dynamit nie kobieta" śliczna buzia wysoka kształtna szpilki 12 lub więcej rajstopy z hmmm.. naciągaczmi nie wiem jak to nazwać xD sukienka z delikatnym dekoltem... wiesz o czym mówię hehe...:D Wokół niej stado facetów ze ślinotokiem- zabawnie to wyglądało xD
Tą samą dziewczynę widziałem w sobotę tym razem bluzka taka workowata ( uwielbiam takie! Panie wiedzą dlaczego faceci to lubią hahah) jeansy i kozaki na płaskim obcasie taka szara myszka i co najważniejsze nie było tylu facetów wokół niej więc spokojnie mogłem podejść i porozmawiać i co? Studentka uniwersytetu- kierunek inżynierski tak jak mój- dwa stypendia. I co? pozory potrafią mylić? big_smile

To tylko pogratulować tongue Nie szukam na siłe , napisałem na tym forum by się przekonać czy opłaca się być szczerym tongue niestety , tylko gry z kobietami są dobre , mówiąc gry odpowiednie zachowania.

Obecnie wracam do poznawania wszystkich kobiet i zobaczę co z tego wyjdzie , w końcu się trafi ta jedyna a resztę będę traktował jak koleżanki tongue

Powiem Ci jedno z doświadczenia , poznałem wiele ładnych kobiet i naprawdę z miejsca można by powiedzieć działały zarąbiście , niemniej charakter może okazać się ... nie ten teges smile Po prostu może nie odpowiadać z charakteru tj możesz się nie dogadywać , nie mieć wspólnych zainteresowań czy też inne podejście bo i na takie trafiałem smile

Wkońcu Carpe Diem smile

260

Odp: Gdzie te wartościowe dziewczyny...

Oj tak to że kobiety uwielbiają ja się za nimi biega to już dal mnie norma.... biegaj męcz się wysilaj miej milion pomysłów, sprawiaj żeby się nie nudziła żeby cały czas coś się działo aż pewnego dnia " to nie to" smile
Powodzenia życzę alien i do usłyszenia smile

Posty [ 196 do 260 z 381 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Gdzie te wartościowe dziewczyny...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026