alienpl myślę, że nie do końca zrozumiałeś wypowiedź k8k. Przecież ona nigdzie nie napisała, że wygląd jest dla niej bez znaczenia ale co innego jest zaakceptować wygląd kogoś kto obiektywnie patrząc wygląda dobrze, normalnie itp., a zmuszać się do bycia z kimś kto nas zdecydowanie odstręcza.
Z Twoich wypowiedzi wynika, że mało, która dziewczyna Ci się podoba. Mało, która Cię pociaga. Co według mnie jest dziwne, bo ogólnie jest dużo atrakcyjnych dziewczyn. To tak jakbyś szukal dziewczyny z wyglądem angelina jolie, czy Aniston, a nie zauważał ładnych dziewczyn wokół siebie, bo sorry ale na codzień nikt nie chodzi ubrany jak gwiazdy z filmów w całej swojej otoczce. Nikt przecietny nie ma nawet tyle kasy aby móc zadabać aż tak o swój wygląd. Ty szukasz bustwa, a nie ładnej dziewczyny.
Z drugiej strony skoro uważasz, że masz prawo do bycia z tą, która Ci się podoba, pociaga Cię to tym bardziej powinieneś zrozumieć dziewczyny, które odrzucają facetów, którzy według nich są okropni.
Kolejna kwestia mam świadomość, że aby facet się mną zainteresował to muszę być dla niego ładna, atrakcyjna, pociagać go fizycznie ale jednak chciałabym aby facet przede wszystkim zainteresował się mną ze względu na to jaka jestem. Aby chciał być ze mną w związku gdyż uwielbia mnie jako osobę, moje poczucie humoru, mój uśmiech, nawet to jak się irytuję. Chciał ze mną przebywać, lubił słuchać moich opowieści, wypowiedzi. Kochał we mnie to jaka jestem, moją osobowość, charakter, a nie jedynie wygląd. Abym podobała mu się także z grypą, spuchnietym nosem, czerwonymi oczami bez makojażu. Tak jest jak się kocha.
Osobiście wolałabym usłyszeć komplement, że fajnie się facetowi ze mną rozmawia, że go intryguje niż, że mam piekne oczy, ciało itp.
Zresztą chemia, zakochanie ma to do siebie, że często zakochujemy się w osobach, które mają mało wspólnego z naszym stworzonym w głowie ideałem. Nie mam założeń, że facet musi mieć to, czy tamto... Ma być zadbany, czysty, inteligentny, na pozimie... Po prostu musi mieć to coś bliżej nieokreślone, które jest postrzegane bardziej na poziomie emocji niż fizyczności. Na atrakcyjnośc faceta jak dla mnie składa się wiele elementów, wygląd w pierwszym spojrzeniu, a zaraz z wyglądem w parze idzie to jak się porusza, zachowuje, jak mówi, co mówi, co ma do przekazania itp. To wszystko stanowi atrakcyjnośc badż jej brak. Jeśłi facet jest fizycznie śliczny, a zachowuje się jak wół, który glośno pokrzukuje "no", "no", ma jakieś cwaniackie gesty od razu jest nieatrakcyjny. To tylko przykład mało atrakcyjnego zachowania, czasem są to bardziej subtelne gesty, a mimo to zniechęcają.
Jedyne z czym się nie zgodzę z k&k to stwierdzenie, że nieładna kobieta nie może mieć super przystojnego faceta i odwrotnie, dlatego, że postrzeganie piekna jest bardzo różne. Są rózne gusty i guściki. Nie raz na mieście widzę pary on super przystojny, a ona jakaś taka nijaka. Czy piekna dziewczyna u boku niższego, nieciekawego z wyglądu faceta. Postrzeganie piękna to kwestia względna. Zresztą nawet ten mniej ładny, mniej przystojny facet jak o siebie zadba i w dodatku ma super charakter może być atrakcyjnym facetem, podobnie patrząc z drugiej strony. Ona zadbana, z super charakterem może być tą jedyną dla jakiegoś calkiem niezłego faceta.
nbm dobrze, że sprostowałeś swoją wypowiedż 
Dla mnie alien raczej przypomina kupca na targu, a nie faceta otwartego na znajomość z kobietami. Podchodzi do tych kobiet jakoś tak na sucho, bez emocji... Ważne aby reprezentowała "model" z wyższej póki, jeśli spełnia kryteria to ewentualnie się zainteresuje tym kim ona w ogóle jest.