skoro to forum psychologiczne, to zacznę tak:
- artykuły naukowe mówiące o powodzeniu drani są znane, znana jest wam zapewne literatura w stylu "nice guy vs bad boy", znany jest taki artykuł jak Amok Miłości, znane są artykuły w stylu Głupi kocha lepiej itd.
- znane są zapewne problemy facetów co nie piją, nie palą, dobrze się uczyli, są grzeczni, mili i odrzucani przez większość dziewczyn, a na pewno przez te atrakcyjne co wolą dresa, przez którego potem cierpią (te wszystkie toksyczne związki opisywane tu, te bite samotne matki itd)
więc rozumiem, że tej problematyki przedstawiać nie trzeba,
ale pytanie jest takie, gdzie znaleźć kobiety co nie patrzą na wygląd, mięśnie, maczo i kase w dużym mieście ?
Warszawa, 2 miliony mieszkańców, milion kobiet... spędziłem 5 lat na kilku portalach szukając dziewczyny, to co tam mnie spotkało woła o pomste do nieba, notoryczne pytania o zarobki, wyśmiewanie, że nie piję alkoholu itd.
pytanie moje brzmi - do psychologów - czy to wina kapitalizmu ? czy co ? czemu kobiety u nas się zachowują jakby nie wyszły z poziomu jaskiń (szukanie samca alfa), czemu deklarują, że szukają uczciwego, szczerego, porządnego, bez nałogów, a gdy taki sie zjawia, to mówią mu, że jest niski, że nie ma kasy (a wcześniej wogóle nie mówiły, że ważna jest dla nich sylwetka, postura i zarobki),
czy to może domena dużych miast ? (Wawa, Krk, Pzn, Gd) ?
po kilku latach przebywania na paru portalach zwątpiłem w to, że da sie znaleźć kobietę, która ceni charakter uczciwość i brak nałogów, a nie jedynie wygląd i kase (pomijam te co kłamią, bo są np. grube i z dzieckiem i na bezrobociu i brzytwy się łapią czyli facetów nie-alpha),
co zrobić i gdzie znaleźć taką, co jest atrakcyjna i jednocześnie ze znanego psychologom zjawiska "nice guy vs bad boy" wybierze nice guya (a nie bad boya) w czasach "wyzwolenia" i braku społecznego napiętnowania religijnego (kiedyś było inaczej bo rodziny wybierały kandydata i wówczas lokalny dres nie był "ciachem, ma to coś, motylki, iskrzenie" ?
o ile ten nie poprawny politycznie post przejdzie moderację
czy istnieją kobiety którym "iskrzy, ma to coś, motylki" na facetów co nie piją, są spokojni, mili , gentelmeńscy itd.
a nie kobietę co będzie zaprzeczała faktom (jak zwykle)
bo co czytam od ciebie ? czytam, że bad boye was zniechęcają , taak ?? taaak ?
to dlaczego przeciętny dres przeleci 30 panienek (czyli trzydziestu kobietom sie spodobał), czemu aktor szpanujący kasą zaliczy 100 kobiet, a tzw. kujon, spokojny niepijący chłopak co miał stypendia naukowe na studiach może być np. prawiczkiem w wieku lat 30 ?
czemu typ po zawodówce co pije ale spędza kupę czasu na siłowni co rusz ma nową dziewczynę, a typ co nie pije a czas spędza np. w muzeum czy czytając literaturę techniczną nie ma żadnej ?
czemu połowa panien pisze, że facet poniżej 180 cm wzrostu to nie facet ?
zaprzeczania faktom sie już od was nasłuchaliśmy, teraz czekamy na wypowiedzi tych co zrobili doktorat na zachowaniach ludzkich, by się dowiedzieć czy są takie dziewczyny ?
bo to, że kasa dla was priorytet to wiemy, a gdzie moralność chrześcijańska, gdzie nie kradnij, nie kłam, nie zabijaj itd. ? gdzie ?
panny piszą, że np. facet w wieku 30 lat ma mieć już mieszkanie i samochód, pytam jak na to uczciwie zarobić w ciągu paru lat od studiów ?
gdzie miejsce dla np. niskich, średnio zarabiających ?
ilość panienek zaliczonych przez bad-boi świadczy właśnie o waszych preferencjach, a ja pytam psychologów gdzie znaleźć atrakcyjne kobiety o innych preferencjach i czy takie kobiety istnieją,
bo faceci co nie piją, nie palą, są uczciwi, porządni istnieją, ale głównie są odrzucani latami i żadna sie z nimi nie chce umówić, bo np. są mało atrakcyjni fizycznie (a kobiety piszą, że liczy się charakter),
dla mnie jako dla inżyniera to wyglądać powinno tak :
jeśli mówię, że dla mnie liczy się czynnik X i czynnik Z jest najważniejszy, to ktoś kto ma tylko czynnik Y mnie nie interesuje, logiczne ?
a u kobiet?
pisze kobieta "szukam wrażliwego, uczciwego, porządnego, bez nałogów", jestem taki więc do niej zagaduję, a ona na to "ale jesteś niski" albo "ile zarabiasz? jaki masz samochód?"
przecież pisała, że "najważniejszy jest charakter" ? to co wzrost czy stan majątkowy ma wspólnego z charakterem, uczciwością, wrażliwością o których pisały ??? NIC
i o to NIC mi chodzi,
chce wiedzieć gdzie i czy są kobiety, dla których liczy się "dobre serce, uczciwość, brak nałogów, porządność" (czyli to o czym w sferze werbalnej piszą)
a nie "błąd atrybucji" , że "przystojny = dobry, nieprzystojny = zły" bo pojęcie błędu atrybucji jest mi znane, skazywano przystojnych przestępców na dużo niższe kary niż przestępców o wadach wyglądu, znam to ,
na sympatii, randki o2 , randki 24, i paru innych portalach spędziłem 5 lat bezskutecznie zaczepiając setki profili,
po tych 5 latach zwątpiłem czy są inne kobiety czy dla wszystkich liczy się tylko "samiec alfa" (wysoki, napakowany, kasiasty, bezczelny, butny, pewny siebie dupek bez wyrzutów sumienia)
> A ja się pytam gdzie szukać normalnych mężczyn o ile
> jeszcze istnieją? Wiem że istnieją ale jest to gatunek
> zagrożony, niestety.
nie dziwne, że zagrożony, skoro "nie alpha male" to instynkt podpowiada wam "zniszczyć bo słabsze geny" czyli dokładnie jak w czasach jaskiń, czy jak u prymitywnych ptaków, gdzie słabsze pisklę sie wyrzuca z gniazda , podczas gdy np. w chrześcijaństwie się mówi, że człowieczeństwo to stosunek do ubogich i słabych (JP2) , to ja się pytam o wasze człowieczeństwo ?
bo czyta się tutaj na tym forum (jak i na wielu innych forach) o np. związkach toksycznych, o kobietach bitych przez alkoholika itd.
ja się pytam, czemu te kobiety odrzuciły tych co nie piją ?
jak ja kobietom mówiłem, że nie piję nawet piwa, to słyszałem "ale musisz być nudny", "facet co nie pije to nie facet", "to z takim nie da się bawić" itd.
potem takie idiotki narzekają na alkoholizm i bicie, a wcześniej np. kilkanaście razy odrzuciły starania faceta "bo był nijaki, nudny, niemęski" itd.
> Większość z nich ma gdzieś nauke, są zapisani do
> zawodówek do których i tak przeważne nie chodzą, piją
> po klatkach schodowach,chodzą po klubach i myślą że
> mogą mieć każdą na tekst " Hej laska, fajna dupa, fajne
i zazwyczaj mają każdą,
a my porządni faceci nie mamy żadnej , z nimi idziecie do wyra, im robicie loda a nam proponujecie "zostańmy przyjaciółmi, fajnie się rozmawia, ale nie iskrzy, nie masz tego czegoś, nie czuje motylków, zostańmy przyjaciółmi"
my też chcemy bliskości, seksu, a nie "rozmów" i słuchania żali "bo mój misio znowu mnie ignoruje, bo misio jest niesłowny, bo mój znowu sie upił i zarzygał pokój a potem kazał sprzątać, a mój misio kase wydał na szlugi i wóde i nie mamy na meble" ,
za przyjaźń bardzo niedziekuję,
moje pytanie było raczej o nature ludzką, ile w samicach homo sapiens jest człowieka a ile samicy zwierząt (wybrać najsilniejsze z pozoru geny)
bardzo :
pierwsze panny poznawałem na studiach, chciały "przyjaźni" a jak co do czego to było "wiesz jesteś za niski na faceta chociaż gada sie wspaniale ale nie ma tego czegoś", panny szły z kumplami do łóżka a ze mną czy moim przyjacielem chciały tylko "rozmawiać",
ponieważ dużo się uczyłem (stypendia naukowe, politechnika zero kobiet) nie miałem czasu na imprezy itd. całe studia ostra nauka, po studiach siadłem do portali i netu
i tu się zaczyna opowieść :
np. poznałem panne jedną co na początku pyta mnie o pensje, więc jej dla ściemy mówie "pracuje w straży miejskiej" a ona "haha, 1500 zł, wróć jak zaczniesz zarabiać PIENIĄDZE a nie pieniążki" i mi faka pokazała,
6 panien ze mną korespondowało a jak sie umówiły na randke to po minucie uciekły "bo one nie myślały, że jestem niski, na zdjęciach wyglądałem normalnie czyli na wysokiego",
wyobrażasz sobie jakie to uczucie jak przychodzi kobieta, patrzy i odbiega ?
ja to przeżyłem 6 razy, bo panny co mają 162 cm chcą faceta 185 wzwyż "bo obcasy, szpilki" itd.
wiele razy dostawałem pytania o samochód, mieszkanie, stan konta itd.
kilka razy byłem wyśmiany jak mówiłem, że nie piję alkoholu, panny notorycznie pisały, że facet niepijący to facet nudny,
wg. wielu panien wyjście do muzeum to nuuuda, za to na dyskoteke nie,
ja wole ruszać mózgiem a nie biodrami , wole film ambitny z przesłaniem a nie Taniec z gwiazdami, MTV itd.
panny mówią, że chcą faceta inteligentnego ? mi w testach wychodziło prawie 130 ajkju i co ? i nic ?
politechnikę skończyłem ze stypendiami jako jeden z lepszych na roku i co ? dopiero jak zacząłem zarabiać to się zaczęły jakieś umawiać
a czy ktoś zarabia 1400 czy 2500 na rękę to przecież jego duszy , uczciwości itd. nie zmienia ,
tak byłem rzucony raz
byłem z grubaską 2 lata, przy mnie zaczęła biegać, wydźwignąłem ją z kompleksów , schudła 10 kilo i wiesz co zrobiła ?
związek polegał na marudzeniu "kup mi bluzeczke, kup mi perfumy" , seks był kiepski i rzadko, unikała go, ale ja wtedy byłem jeszcze naiwny i wierzyłem w brednie o miłości,
im bardziej chudła tym bardziej robiła sie "różowa" , np. chciała imprez i tańca, chlała tam i rzygała, towarzystwo piło na umór, ja jedyny nie piłem, do mnie miała pretensje "bo ty sie nie umiesz bawić", ale na propozycje pójścia do muzeum lub do parku reagować zaczęła "nuudy" , mimo, że wcześniej podobno to lubiła,
zaprosiła mnie na mój koszt do pizzeri, powiedziała mi cytuję (a pamięć mam dobrą) "nie zależy mi już na nas, mam kogoś, on jest wysoki i umięśniony, dziękuję że byłeś ze mną kiedy nikt mnie nie chciał, jesteś fajny, ale to nie to, nie iskrzy mi do ciebie, on jest brunetem i ma takie silne ramiona"
krótko mówiąc była ze mną bo miała nadwage, jak schudła poleciała do kulturysty solarium i chleją razem,
to jedna,
dwie inne mi powiedziały, że za mało zarabiam "by mieć własne mieszkanie" (kiedy miałem 26 lat skąd niby miałem mieć mieszkanie w Warszawie ?) druga miała pretensje, że na moim stanowisku łapówek nie biorę "masz taką funkcję to już dawno mógłbyś mieć dom z ogródkiem" - powiedziała mi to panna lat 32 , dwa lata starsza ode mnie, sama miała średnie i pracowała jako obsługa w banku,
kolejne panny mnie olewały "bo mówisz za spokojnie" itd.
przykładów mogę mnożyć, bo przez 5 lat spotkałem na randkę około 25-30 kobiet
zauważ jedną rzecz :
to wy mówicie i piszecie "najważniejszy jest charakter, ważne by był uczciwy, lojalny, inteligentny, wygląd nie gra roli" - więc od was tego oczekuję, my faceci tak nie mówimy to raz,
prosty przykład jak nie rozumiesz:
- chcesz kupić żarówke, pytasz gdzie można kupić żarówke, ktoś mówi w sklepie elektrycznym- idziesz do sklepu elektrycznego,
- chcesz kupić marchewkę, pytasz gdzie można kupić marchewke, ktoś mówi w warzywniaku, więc tam idziesz,
nikt normalny nie idzie do warzywniaka po żarówke ani do elektrycznego po marchewkę,
logika mówi, że jeśli panna deklaruje , że najważniejsza jest inteligencja, to wysoki wynik testu na iq powinien powodować, że sie zakochuje i rozkłada nogi, nie ? dla mnie to logiczne, bo skoro coś jest najważniejsze, to znaczy, że jest najważniejsze, definicja ze słownika języka polskiego słowa "najważniejsze" sie kłania, w angielskim w przypadku naj występuje nawet przedrostek "the biggest, the tallest, the sharpest" itd.
wy tymczasem piszecie w profilach "wygląd jest nie ważny, najważniejsze by miał dobre serce" , piszecie "musi być szczery i lojalny" a potem jest zong bo rzucacie tekstem "no tak, ale nie masz 180 cm, no tak, ale nie jesteś brunetem, a ile zarabiasz ? jaki masz samochód ? masz swoje mieszkanie ? "
my nie piszemy , że najważniejsze jest wasze wnętrze, zaczepiamy po zdjęciach te co nam sie podobają ,
jestem niskim rudym blondynem o bardzo jasnej karnacji co sie nie opala, i co mam ku** zrobić, co ? nie urosne do 180 czy chociaż do 172, nie zmienię karnacji,
znam przypadki gdzie kobiety w pracy nalegały na koleżankę by zostawiła faceta "bo za niski i szkoda życia na takiego", moja znajoma obecna w pracy ma 9 kobiet w pokoju, jej koleżanka ma niskiego faceta i te jej koleżanki sie nad nią pastwią "a co u twojego krasnala, kupiłaś mu czapeczkę czerwoną, hahaha", moja znajoma boi sie ze mną spotkać w okolicach pracy "bo jak mnie z tobą zobaczą, to nie będę miała życia tam i będa się mnie czepiały" ,
a te koleżanki z pracy mają "fajnych facetów", jedna ma gościa co pije i bije, druga ma żonatego (jest kochanką), trzecia ma ... gościa od kebabów (turka chyba) , czwarta ma dresa,
ale znęcają się w zespole nad inną dziewczyną, która już ma dość pracy i chce odejść z pracy bo tak się koleżanki nabijają z jej narzeczonego (jej wzrostu jest, gra w kapeli rockowej, ma koncerty, odnosi sukcesy, ale dla koleżanek z jej pracy jest tylko "zarośniętym krasnalem"),
poczytajcie sobie co inne kobiety piszą, że motylki tylko najważniejsze 
jeśli to pustactwo to ile jest pustaczek ? 70% ? 80% ? ile % ?
statystyczne kobiety mówią JEDNO a robią DRUGIE i o to mam pretensje, bo całe życie kłamią, jako matki kłamią, że "synu nie pij alkoholu, ucz sie dobrze, jak będziesz się uczył i pomagał innych i przestrzegał przykazań to miłość sie znajdzie" a potem kobiety odrzucają takiego bo "siedział nad książkami zamiast na siłowni, a jak nie pije to hahahaha",
ale zanim go odrzucą to założą profil w jakim napiszą "najważniejsze jest dobre serce, zainteresowania, inteligencja",
wy chrzanicie o miłości do grobowej deski, jak ta miłość ma się do faktów , że :
- znani muzycy rockowi zaliczyli 1000, 2000, 3000 panienek ?
- znani aktorzy hollywoodzcy zaliczyli 300, 400, 400, 1000 panienek (np. Charlie Sheen, Jack Nickolson, Slash z Guns and Roses, Axel z Guns and Roses, kolesie w stylu George Clooney itd. czy temperamentem różnią się ode mnie ? też bym chciał 2 razy dziennie ) ,
jak wasza "miłość" ma się do tych faktów, że Simon Mol zaraził hivem ileśdziesiąt osób ???? jak ??? gdzie są wasze zasady gdy w akademikach jest arab lub murzyn i przez jego łóżko przewija sie 3 panny co no, gdzie są wasze zasady o których mówicie, gdy jedziecie do Egiptu (dokument Darlin Aj Lowe Ju oraz licznie wspomnienia znajomych ludzi o seks-wakacjach z "śniadymi przystojniakami bo Polacy są bladzi i nijacy i nie przystojni" ) ?
gdzie jest "wierność" której od nas wymagacie wzdychając do Johna Deepa , który przecież MA ŻONĘ i powinien być aseksualny dla was bo ma OBRĄCZKĘ i coś ŚLUBOWAŁ !!! ? ale nie gadacie ciągle o Deepach (kiedyś na randce usłyszałem, że "ach na zdjęciu miałeś oczy jak Deep, ale masz inne, sory" - autentyk, inna też mnie zmyła a potem od koleżanek jej się dowiedziałem, że ta 26 latka ma całe mieszkanie Deepem oplakatowane, wy macie jakąś obsesję na tle tego aktorzyny )
czy my wzdychamy do aktorek ? nie, my oglądamy się za realnymi pannami na ulicy a nie za plakatami,
a wina mi nie radźcie bo alkohol to zguba ludzkości, jak widać posty tych co narzekają, że są bite przez alkoholika was nic nie uczą,
ja nie potrzebuje waszych porad, ja potrzebuje fajną zgrabną dziewczynę co ze mną będzie spała chętnie co no i kiedyś zostanie moją żoną, chce mieć fajną namiętną dziewczynę (i odrobić stracony czas) która będzie razem za to co DEKLARUJE czyli za "charakter" a nie odrzuci "bo niski, bo nie pije, bo rudy blondyn" , chce mieć dziewczynę namiętną co chce seksu a nie "przyjaźni bo nie iskrzy", tyle lat szukam i mam dość tego szukania i niepowodzeń i słuchania o wysokich brunetach, słuchania o tancerzykach maczo, słuchania, że abstynenci są nudni, czemu wzorem nie jest "niepijący gentleman co się interesuje ambitnymi rzeczami" ?
do psychologa wyślij te setki panien, które uważają, że "facet co nie pije jest niemęski", wyślij te setki panien co mówią "facet niski to nie facet", wyślij panny co pytają o zarobki, wyślij panny co mówią, że "jak nie ma awantur to są nudy w związku", wyślij te panny, a wtedy porządnym facetom będzie łatwo podrywać i mieć dziewczyny