Nie boj sie thepass nie wroci taka, jest za madra na to by sie w cos wpakowac.
Podobne tematy
A może to z tymi dziewczynami to tak jest, że związały się ze zwykłymi facetami, było super, tylko po jakimś czasie facetom coś zaczęło nie grać i zrezygnowali. A kobiety sobie wtedy zaczęły wmawiać, że tym facetom chodziło tylko o seks. Jeśli o mnie chodzi,to nigdy nie kręcił mnie sam seks dla seksu, jedynie z osobą, do której coś czułem. A mimo to zdarzyło mi się nie raz słyszeć, że "chodzi mi tylko seks". Rozstałem się kiedyś po pół roku z dziewczyną, która była zwyczajnie nie do zniesienia, a na koniec usłyszałem, że mi chodziło tylko o seks. Szczerze powiedziawszy to pod koniec to ja nawet na ten seks nie miałem ochoty.
Ostatnio widuję taką ładną 3 razy w tygodniu w tym samym miejscu. Załatwia sprawy. Widać, że ma duzo znajomych bo z każdym pogada w oczekiwaniu na załatwienie sprawy.
Mówi, ze ma chłopaka, ale ja w to wątpię, myślę, ze ta ładna dziewczyna nie chce być podrywana "na wygląd". Tylko po co tak się wystylizowała ?
Nie. Te niby piękne mają problem, bo są głupie, a brzydkie mają problem bo są brzydkie i czy głupie czy nie - nie ma to znaczenia. Większe kolejny raz jak brzydka zakocha sie w adonisie, bo na opcji nie ma, a on tak. Taka cecha atrakcyjnych ludzi, że mają wiele okazji. To nie ich "wina". Winą jest głupota, czy brak zasad ale jeśli człowiek jest towarem, przedmiotem i zabawką którą sie zmienia, bo za rogiem nowa zabawka jest w czymś lepsza, to czemu by nie korzystać? Atrakcyjność bardzo ułatwia życia, jak sie umie z niej korzystać.
Brzydkie i piękne to też uogólnienie, bo coś pomiędzy też jest, najwięcej ludzi raczej jest tak pomiędzy
Brzydka czy piękna to już rzadziej chyba, częściej jest coś w rodzaju przeciętności, która jak najbardziej moim zdaniem może się podobać, ale nie ma też tyle problemów co piękna, bo owszem, wiadomo, mogą pewnie mieć więcej. Muszą filtrować staranniej tych facetów.
460 2014-05-21 18:47:10 Ostatnio edytowany przez average (2014-05-21 18:47:56)
Skoro jest takie zainteresowanie tym tematem , to pozwolę sb go skomentować.
( Nie chwaląc się ) jestem dziewczyną która ma powodzenie u chłopaków, moim zdaniem tu nie chodzi tylko o wygląd CHODZI TEŻ O OSOBOWOŚĆ I CHARAKTER! chociaż mężczyźni przy pierwszym spotkaniu zwracają w większej mierze uwagę na wygląd, to i tak ( nawet gdy nie jesteś jakaś tam piękne, nie wiadomo co.. ) ważny jest też twój charakter, takie dziewczyny np. o przeciętnej urodzie też mają dosyć duże powodzenie, wystarczy czymś zabłysnąć ( czytać: swoim intelektem, charakterem ) , wystarczy się w miarę ładnie ubierać, mieć swój styl , być zadbaną ( nie koniecznie chodzić z cyckami na wieszku ), takie dziewczyny na pewno znajdą wartościowego faceta. Należy się szanować- nie odsłaniać za dużo , fakt faktem że faceci to wzrokowcy , co od razu nie znaczy że musisz być w połowie rozebrana- może takie dziewczyny mają dużo facetów ale na pewno większosć z nich patrzy tylko na ich tyłki.... .
PIĘKNO TO NIE TYLKO CYCKI I D**A na wierzchu ! TO TEŻ TO CO MAMY W ŚRODKU WIĘŹ JAKA ŁĄCZY NAS Z DRÓGIM CZŁOWIEKIEM I PRZEDE WSZYSTKIM SZACUNEK DO SAMEJ SIEBIE ![]()
( Skoro facet patrzy tylko na twój wygląd to nie jest ciebie wart! )
Nie takie rzeczy spotykaja ludzi walczacych o wartosci i krytykujacych cos, od dawna filozofow w Grecji, naukowcow w sredniowieczu czy prorokow mordowano dopiero poniewczasie ich rehabilitujac.
Jestem zahartowany i nie tylko byle forum ktore bywa zbiera najgorsze jednostki jakie chca sie w nim wybielic, to ze takie sa swiadcza ich wypowiedzi w ktory ani razu nie pzryznaja sie do zadnej wady i bledu. Ja robie to dosc czesto, nie koloryzuje ale tacy dzis sa niepopoularni, nieprzypadkowo przeciez pusci i goloslowni ale rozgadani, swietnie ubrani dostaja glosy naiwnych niezawodnie potem roczarowaujac wyborcow - dokladnie to samo jest tu.
Nie takie rzeczy spotykaja ludzi walczacych o wartosci i krytykujacych cos, od dawna filozofow w Grecji, naukowcow w sredniowieczu czy prorokow mordowano dopiero poniewczasie ich rehabilitujac.
Jestem zahartowany i nie tylko byle forum ktore bywa zbiera najgorsze jednostki jakie chca sie w nim wybielic, to ze takie sa swiadcza ich wypowiedzi w ktory ani razu nie pzryznaja sie do zadnej wady i bledu. Ja robie to dosc czesto, nie koloryzuje ale tacy dzis sa niepopoularni, nieprzypadkowo przeciez pusci i goloslowni ale rozgadani, swietnie ubrani dostaja glosy naiwnych niezawodnie potem roczarowaujac wyborcow - dokladnie to samo jest tu.
Nie DZIS sa niepopularni, tylko nigdy nie byli. Ameryki tym nie odkryles, ze ludzi zawsze bedzie ciagnelo do jednostek silnych, pozytywnie nastawionych, odwaznych, ladnie sie prezentujacych choc wcale niekoniecznie do konca szczerych czy zlotego serca. Tak jest i w polityce, tak jest i w kazdej innej dziedzinie zycia. Przyznawanie sie do bledow i wad tez powinno miec swoje granice, zeby nie stalo sie zwyklym narzekaniem na los, swiat i stworce, ktory nam tego czy owego poskapil. Madry i cwany czlowiek, nawet przyznajac sie do jakiegos bledu potrafi zrobic z tego pozytek i zamienic na atut. Zwykle pitu pitu, jaki jestem biedny, brzydki, nieporadny, niewygadany, niedzisiejszy itp. to sposob na wieczna samotnosc i niepowodzenia, w zyciu, w pracy, wsrod zanjomych, w rodzinie, w polityce, wszedzie.
To tak ogolnie w odniesieniu do tych pustych i goloslownych a jednak popularnych.
Czy to nie daje do myślenia, że najgłośniej krzyczą najpiękniejsze kobiety, które osiągnęły wspaniały sukces... tak wspaniały, że wykrzykiwaniem swojego szczęścia muszą dzielić się ze wszystkim na forum?
mussuko.. ale to jest forum dla każdego i każdy ma prawo wypowiedzieć swoje zdanie.
Na świecie żyją także ludzie, którzy nie tryskają humorem i nie wylewa się z nich szczęście. Chyba każdy ma prawo żyć jak chce.
Pewne poglądy i sposób bycia uwarunkowany jest wieloma czynnikami - nie można skreślać człowieka tylko dlatego, że sytuacje życiowe spowodowały, ze jest taki a nie inny. Znam charakter wypowiedzi peetera... ale często nie można odmówić mu racji.
464 2014-05-22 09:40:13 Ostatnio edytowany przez peeter (2014-05-22 09:51:42)
Dzieki choc jedna osoba mnie rozumie a glownie ma odwage pokazac ze pisze nie o swoich fantazjach ale faktach, nie wszystko dzieje sie ciagle oraz kazdemu ale niebezpieczny trend istnieje i o tym trzeba mowic nim stanie sie norma myslenie takie jak pani o "dzikiej naturze". Mozliwe ze przesadzam z zbyt realnym (przesadzonym) swoim image ale nawet grama tego brakuje innym co uwazam robi z nich sztucznych ludzi, wykreowanych dla sieci tak jak obrazek w avatarze ktory moze wygladac swietnie ale nijak nie oddaje charakteru ani czyjegos wygladu, jestem daleki od tego bo (za) uczciwy na to.
W wyborach nie startuje ani nie oglaszam sie matrymonialnie, to jednak trzeba czesto powtarzac rowniez tym co sadza ze czytaja ze zrozumieniem
..
Mam 1001 powodow by pisac jak pisze zarowno o sobie ze mam pecha jak i innych ze do tego przylozyli sie, nauczylem sie tu tylko tego ze lepiej nie mowic juz duzo o sobie bo to ktos wykorzysta a w jakiej sytuacji jestem teraz prywatnie tez mi pokazuje jasno ze nie wyciagam wnioskow z porazek dajac niepotrzebnie innym szanse na ktora niezmiennie nie zasluguja. Sam ich jednak nie dostaje, taka dziwna norma w moim przypadku. Kazdy jest w wiekszej potrzebie niz ja, jest lepszy, madrzejszy i ma styl nawet jak wokolo smieja sie ze go nie ma, bo co jest pieknego w ogladaniu na kims stosu kosmetykow pod ktorym ukrywa sie dopiero prawdziwe cialo? Tak samo piekne nicki, slowka to zaslona dymna w ktora rozsadny nie wierzy.
Na świecie żyją także ludzie, którzy nie tryskają humorem i nie wylewa się z nich szczęście. Chyba każdy ma prawo żyć jak chce.
Pewne poglądy i sposób bycia uwarunkowany jest wieloma czynnikami - nie można skreślać człowieka tylko dlatego, że sytuacje życiowe spowodowały, ze jest taki a nie inny.
Ja tak ogólnie się wypowiem, bo dyskusja mnie zniechęca częstymi najazdami personalnymi na siebie obu stron.
Jasne, każdy może żyć jak chce póki nie krzywdzi innych, ale mnie się nie każdy styl bycia musi podobać i muszę go akceptować czy chcieć z takimi osobami przebywać. Jeśli ktoś - przykładowo - jest wiecznym malkontentem, stale się nad sobą użala, ma przerost ego, jakiś agresywny styl bycia, nie pasuje mi intelektualnie czy światopoglądowo, ok, niech sobie taki będzie skoro chce, ale mnie nie odpowiada i nie chcę takich osób w bliższych relacjach.
Mussuko, sama lepiej bym tego nie ujęła. Czapki z głów.
Vian, ja rozumiem, że każdy może mieć w życiu lepszy lub gorszy okres, że ktoś może chcieć się wyżalić I że ja sama czasami używam ostrych (być może zbyt ostrych) słów, ale jeśli ktoś napisał ponad tysiąc postów, z czego niemalże każdy jest smarkaniem w rękaw lub próbą obrażania kobiet, to budzi się we mnie sprzeciw. Bo jeśli ani pełne zrozumienia słowa innych kobiet, ani nasze potrząsanie nie przynosi efektu, to już jest sprawa dla specjalisty. Gość notorycznie próbuje obrażać piękne (I nie tylko, bo o tych mniej pięknych też negatywnie się wypowiadał) kobiety, a ja nie zamierzam na to pozwolić, bo ten przykład doskonale ilustruje zasadę, że problemów z płcią przeciwną nie mają ani ludzie ładni, ani ludzie brzydcy - mają je tylko ludzie głupi.
467 2014-05-22 10:33:34 Ostatnio edytowany przez Vian (2014-05-22 10:35:07)
@Wild Honey
Nie no, ja Ciebie rozumiem, bo mnie też tacy ludzie... nie tyle drażnią, co po prostu mam wrażenie, jakby mi energię odbierali. Każda rozmowa, każdy kontakt to litania ich niekończących się żali, jaki świat jest dla nich niesprawiedliwy. No ale dlatego staram się takich unikać. Chcą być wiecznymi malkontentami, niech sobie będą, siłą ich nie zmuszę, żeby byli inni, ale źle na mnie wpływają, nie podoba mi się ich podejście do życia, więc nie chcę ich w swoim najbliższym otoczeniu.
A co do gorszego OKRESU - jasne, każdy może mieć gorszy okres i wtedy staram sie jakoś pomóc, pogadać, wesprzeć. Ale jak ktoś ma i ma ten gorszy okres, a na dokładkę nic nie robi, żeby poprawić swoje życie, no to hej... ^^'
Ale ogólnie w tym temacie trochę popłynęliście z obrzucaniem się i wierz mi - jak ja to mówię, to o czymś świadczy. ![]()
468 2014-05-22 10:38:53 Ostatnio edytowany przez Mussuka (2014-05-22 10:44:57)
Czy to nie daje do myślenia, że najgłośniej krzyczą najpiękniejsze kobiety, które osiągnęły wspaniały sukces... tak wspaniały, że wykrzykiwaniem swojego szczęścia muszą dzielić się ze wszystkim na forum?
mussuko.. ale to jest forum dla każdego i każdy ma prawo wypowiedzieć swoje zdanie.
Na świecie żyją także ludzie, którzy nie tryskają humorem i nie wylewa się z nich szczęście. Chyba każdy ma prawo żyć jak chce.
Pewne poglądy i sposób bycia uwarunkowany jest wieloma czynnikami - nie można skreślać człowieka tylko dlatego, że sytuacje życiowe spowodowały, ze jest taki a nie inny. Znam charakter wypowiedzi peetera... ale często nie można odmówić mu racji.
Nie wiem czy najpiekniejsze kobiety krzycza najglosniej, nie widze zadnego zwiazku miedzy uroda a krzykactwem.
Natomiast odnosnie drugiej czesci wypowiedzi - tak na swiecie sa i tacy i tacy ludzie i zyc kazdy moze po swojemu. Ale niech kazdy zdaje sobie tez sprawe z konsekwencji takiego zycia i takiego stylu a nie zwala wine na "caloksztalt" albo potem dziwi sie, ze go szerokim lukiem omijaja. Jesli jestem nalogowym palaczem, to licze sie z tym, ze ludzie na przystankach, w autobusie, na imprezach beda sie krzywic i odsuwac ode mnie. Moge przestac palic albo moge palic dalej i zyc w lekkiej izolacji. Podobnie (i nie jest to niczyja wina poza natura) dziala pesymizm. Odstrecza, odpycha, budzi niechec.
Wiec pozwolilam sobie jedynie zauwazyc, ze do wesolych, gladkolicych i tryskajacych optymizmem (choc moze byc z palca wyssany) lgnie o wiele wiecej osob, niz do tych zamknietych w sobie badz wiecznie narzekajacych. Niesprawiedliwe? Trudno, pretensje do Pana Boga prosze wysylac. Zreszta chodzilo mi tu bardziej o tych zawiedzionych wyborcow i goloslownych politykow:) Juz sobie wyobrazam tlumy walace do wiecznie skrzywionego i nic nie obiecujacego polityka:) Bo wiarygodnego, nie wierzacego w sukces. A wiara w sukces, to polowa sukcesu, dawno tego dowiedziono.
Ponadto ciekawe jest, ze nie powinno sie krytykowac malkontentow, oni natomiast wszedzie i glosno narzekaja na tych z przeciwnego bieguna. Ludzie piekni, ludzie sukcesu, ludzie zadbani, umiejacy brylowac w towarzystwie TEZ maja prawo do istnienia i zachowywania sie tak jak im jest dobrze.
Osobiste wycieczki i słowne przepychanki proszę przenieść na grunt pozaforumowy. Usunięcie agresywnego off-topu zajęło mi sporo czasu. Uprzejmie informuję, że następnym razem będę likwidowała przyczyny, nie skutki.
Wątek nie jest o (bez)nadziejności i przystosowaniu do życia poszczególnych użytkowników!
470 2014-05-22 10:57:21 Ostatnio edytowany przez vinnga (2014-05-22 11:59:01)
Chwila moment, nigdzie nie zauwazylam przynajmniej swoich osobistych wycieczek. Wszystko sformulowalam ogolnie, bo do ogolnego komentarza peetera sie odnioslam, o tym, ze ludzie wierza tym co ladnie mowia i ladnie wygladaja i dzis jest to taki trend. Napisalam jedynie, ze to nie dzisiejszy trend a odwieczny i niezmienny. Nie wiem, co w tym jest obrazliwego dla kogokolwiek.
A, ze jest to off-top, to taka juz czesto bywa, ze tematy sie rozlaza troche na boki
Ja natomiast nigdzie nie zauważyłam, żebym pisała o Tobie, Mussuko. Moja uwaga skierowana była do tych, którzy personalne wycieczki stosowali. Jeśli masz jeszcze jakieś wątpliwości - zapraszam do mailowego wyjaśnienia. Vinnga
Jasne, każdy może żyć jak chce póki nie krzywdzi innych, ale mnie się nie każdy styl bycia musi podobać i muszę go akceptować czy chcieć z takimi osobami przebywać. Jeśli ktoś - przykładowo - jest wiecznym malkontentem, stale się nad sobą użala, ma przerost ego, jakiś agresywny styl bycia, nie pasuje mi intelektualnie czy światopoglądowo, ok, niech sobie taki będzie skoro chce, ale mnie nie odpowiada i nie chcę takich osób w bliższych relacjach.
Ale nikt nie każe nawiązywać bliższych relacji z kimś, kto nam nie odpowiada - i nigdzie do tego nie zachęcam. Cała dyskusja po prostu skończyła się skakaniem sobie do gardeł zupełnie niepotrzebnie - nikt ani nic nie zmieni pewnych poglądów a na siłę przekonywanie do własnych raczej do niczego dobrego nie prowadzi. Wzajemne atakowanie uważam za niepotrzebne. Pozwoliłam sobie jedynie zauważyć (jak się okazało w obronie peetera), że niektórym jego wypowiedziom nie można odmówić racji. Co do sposobu wypowiedzi... nie tylko jego wypowiedzi można zaliczyć do mało przyjemnych
Chcą być wiecznymi malkontentami, niech sobie będą, siłą ich nie zmuszę, żeby byli inni, ale źle na mnie wpływają, nie podoba mi się ich podejście do życia, więc nie chcę ich w swoim najbliższym otoczeniu.
Najlepszy sposób - ale nie potępiam ich - przecież styl bycia i charakter innej osoby nie musi mi się podobać, to w końcu ich życie
Nie wiem czy najpiekniejsze kobiety krzycza najglosniej, nie widze zadnego zwiazku miedzy uroda a krzykactwem.
to była ironia
Natomiast odnosnie drugiej czesci wypowiedzi - tak na swiecie sa i tacy i tacy ludzie i zyc kazdy moze po swojemu. Ale niech kazdy zdaje sobie tez sprawe z konsekwencji takiego zycia i takiego stylu a nie zwala wine na "caloksztalt" albo potem dziwi sie, ze go szerokim lukiem omijaja. Jesli jestem nalogowym palaczem, to licze sie z tym, ze ludzie na przystankach, w autobusie, na imprezach beda sie krzywic i odsuwac ode mnie. Moge przestac palic albo moge palic dalej i zyc w lekkiej izolacji. Podobnie (i nie jest to niczyja wina poza natura) dziala pesymizm. Odstrecza, odpycha, budzi niechec.
Wiec pozwolilam sobie jedynie zauwazyc, ze do wesolych, gladkolicych i tryskajacych optymizmem (choc moze byc z palca wyssany) lgnie o wiele wiecej osob, niz do tych zamknietych w sobie badz wiecznie narzekajacych. Niesprawiedliwe? Trudno, pretensje do Pana Boga prosze wysylac. Zreszta chodzilo mi tu bardziej o tych zawiedzionych wyborcow i goloslownych politykow:) Juz sobie wyobrazam tlumy walace do wiecznie skrzywionego i nic nie obiecujacego polityka:)Ponadto ciekawe jest, ze nie powinno sie krytykowac malkontentow, oni natomiast wszedzie i glosno narzekaja na tych z przeciwnego bieguna. Ludzie piekni, ludzie sukcesu, ludzie zadbani, umiejacy brylowac w towarzystwie TEZ maja prawo do istnienia i zachowywania sie tak jak im jest dobrze.
mussuko... ja nie staram się atakować tylko zwrócić uwagę na to, co i Ty napisałaś. Każdy ma prawo żyć po swojemu i tyle. Nie jestem obrońcą jedynie zauważyłam, że w tej awanturze żadna ze stron nie była bez winy
nie ma tu żadnych osobistych wycieczek ![]()
473 2014-05-22 11:13:34 Ostatnio edytowany przez peeter (2014-05-22 11:39:48)
Piekne kobiety nie sa wyjatkiem z wadami ktore opisuje a zlosliwosci pokazuja ze celnie mozna trafic piszac ogolnie.
Jestem szczery w tym co pisze a jesli ktos ma sie wstydzic to na pewno nie ja. Prawdziwa klase pokazali co niektorzy, brawo.
Wiele mozna napisac o nich jak i tych przecietnych ale to bylo w innych watkach, znam te i inne jednak az tak nie roznia sie, sama uroda to sztuczny podzial. Temat sie cokolwiek wyczerpal to ludzie chca sie dowartosciowac atakujac jednego ktory zna prawde, typowe.
Jedyna odwazna to _Nina_ i dziekuje za to bo jest madra to rozumie ze nie opisuje kazdej ale niektore typy ludzi.
Faktycznie temat mowi swieta prawde, one maja klopoty z nimi i to ogromne..
Jestem szczery w tym co pisze a jesli ktos ma sie wstydzic to na pewno nie ja.
Prawdziwa klase pokazali co niektorzy, brawo.
ludzie chca sie dowartosciowac atakujac jednego ktory zna prawde, typowe.
Jedyna odwazna to _Nina_ i dziekuje za to bo jest na tyle madra ze rozumie i ze nie opisuje kazdej ale niektore typy ludzi.
Ot i masz Nino - to jest swietny przyklad na rownosc podejscia i to, ze kazdy ma prawo zyc po swojemu. Po swojemu byle w pelnej zgodnosci z pogladami peteera. A kto nie z nami ten nasz wrog.
Wiec nie dziw sie, ze takie podejscie irytuje nawet najspokojniejsze jednostki.
Aha - zeby wrocic do tematu, piekne dziewczyny NIE maja klopotow z facetami.
Wtrącę parę słów od siebie, tym razem na spokojnie. Po pierwsze chcę przeprosić moderację, a konkretnie mod. Vinngę, za zmarnowany czas, poświęcony na usunięcie off-topu, z moim udziałem. Fakt, poniosło mnie, nie zaprzeczam, przyznaję się. Forum nie jest od roztrząsania prywatnych sporów. Nie mam natomiast zamiaru przepraszać Peetera. Prawdę mówiąc, to za sprawą jego stereotypów i uogólnień, dotyczących kobiet, wyniknęła powyższa kłótnia. Abstrahuję już tutaj od wszelkich personalnych potyczek. Żadna, powtarzam żadna szanująca się kobieta, nie pozwoli na to, by ktoś, kto tak naprawdę nie zna drugiej osoby, wieszał na niej psy. A to wszystko za sprawą tego, bądź aż tego,że jest kobietą, że należy do płci, która kiedyś w sposób bądź świadomy, bądź niezamierzony skrzywdziła poruszanego użytkownika. Ewidentnie prowadzi on batalię, przeciw kobietom. Starczy. Ja nie zamierzam mieć styczności z panem, który widzi sens jedynie w malkontenctwie, on również niech nie wchodzi mi w drogę. Raz jeszcze moderacjo przepraszam, uczynić to powinien również "on".
Jestem ofiara nagonki za swoje sluszne poglady i wnikliwe obserwacje oraz przykre wnioski, generalnie nie lubie powtarzac tego samego, bardzo dobrze niech winni sie tlumacza i przepraszaja.
Tyle w temacie
Przepraszają owszem, za zamieszanie na forum, które nie temu ma służyć. Przepraszają moderatorkę, która zmarnowała swój czas. Nie ciebie przepraszają.Z tobą nie zamierzam mieć więcej styczności, emanujesz złą energią, a ja nie zamierzam psuć sobie humoru. Koniec.
Mussuko, brzydkie też nie mają problem, jeśli potrafią uświadomić sobie, że istnieje świat poza urodą I zgrabną pupcią. Jak widać nawet niektórzy w temacie mają z tym problem.
Ja również przepraszam moderatorkę za konieczność czytania I usuwania naszych postów, ale swojej opinii nie zmienię - jeśli ktoś jest samotny, to jest samotny z powodu własnej głupoty, a nie braku urody.
Moze głupoty to za duze uproszczenie (i jednak krzywdzące) - moze tez przez choroby (najczesciej psychiczne). Chociaz czy głupota nie moze byc nazwana chorobą? ![]()
thepass, pomijając ciężkie choroby psychiczne, które widać gołym okiem... Bo osobiście znam osobę z depresją I schizophrenia, która jest najbardziej rozchwytywanym człowiekiem jakiego znam.
Tak, jasne, znam jedna staruszke ktora ma wiecej adoratorow niz Natalia Siwiec, gadacie od rzeczy ludzie i to pokazuje na caly forum. To od waszego niemyslenia ludzie sa niesczesliwi, od waszej hipokryzji, regulek jest masa niesprawiedliwosci a najlepsze ze jeszcze wierzycie w zaswiaty ktore jak na ironie gdyby istnialy powinno sie tam podobnym porzadnie dostac za swoje zycie...
Kto boi sie krytyki i prawdy ma duzy problem, widac go golym okiem
peeter, akurat bycie adoratorem Natalii Siwiec to coś, do czego wstyd się przyznawać.
Nie musisz wierzyć. Ja wiem, ile osób szaleje za tą osobą, ponieważ jest moim bliskim przyjacielem. To mężczyzna I nigdy nie ma problemów z kobietami, co najwyżej z ich nadmiarem. Bo jest bardzo przystojny, utalentowany I nawet największą cnotkę potrafi zbajerować tak, że świata nie będzie poza nim widziała.
483 2014-05-23 09:04:18 Ostatnio edytowany przez Mussuka (2014-05-23 09:10:23)
Chwila moment, nigdzie nie zauwazylam przynajmniej swoich osobistych wycieczek. Wszystko sformulowalam ogolnie, bo do ogolnego komentarza peetera sie odnioslam, o tym, ze ludzie wierza tym co ladnie mowia i ladnie wygladaja i dzis jest to taki trend. Napisalam jedynie, ze to nie dzisiejszy trend a odwieczny i niezmienny. Nie wiem, co w tym jest obrazliwego dla kogokolwiek.
A, ze jest to off-top, to taka juz czesto bywa, ze tematy sie rozlaza troche na boki
Ja natomiast nigdzie nie zauważyłam, żebym pisała o Tobie, Mussuko. Moja uwaga skierowana była do tych, którzy personalne wycieczki stosowali. Jeśli masz jeszcze jakieś wątpliwości - zapraszam do mailowego wyjaśnienia. Vinnga
Ouki douki, Twoj komentarz pojawil sie bezposrednio po moim wpisie i tak jakos wzielam go do siebie:)) Alles klar:)
Mussuko, brzydkie też nie mają problem, jeśli potrafią uświadomić sobie, że istnieje świat poza urodą I zgrabną pupcią. Jak widać nawet niektórzy w temacie mają z tym problem.
Piszac, ze piekne dziewczyny NIE maja problemu z facetami, zrobilam to z premedytacja. Nie napisalam, ze dziewczyny z ladna buzia czy figura boskiej Wenus nie maja tego problemu, tylko piekne. Bo piekno to nie tylko powloka cielesna. Najzgrabniejsza i o najbardziej regularnych rysach kobieta moze miec jednoczesnie tak brzydkie wnetrze, ze to zniweluje jej urode skutecznie. I przeciwnie, piekna osobowosc odbija sie jak sloneczne refleksy na twarzy nawet z pozoru nieciekawej dziewczyny i nagle ludzie nie widza jej krzywego nosa, malych zebow, mysich wloskow czy 20 kilo nadwagi. Nagle taka dziewczyna staje sie piekna dla innych. Znam oba przypadki w paru wydaniach i wierze, w to co napisalam.
Ja też. Miałam kiedyś koleżankę o mocno dyskusyjnej urodzie, raczej brzydką niż ładną, a facetów wyrywać umiała pierwszorzędnie - bo miała charakterek, którego nawet ja mogłam pozazdrościć. Znam też ładne, którym zaraqz stuknie trzydziestka, bo nikt ich nie chciał na dłuższą metę I po bliższym poznaniu uciekał.
peeter, akurat bycie adoratorem Natalii Siwiec to coś, do czego wstyd się przyznawać.
Nie musisz wierzyć. Ja wiem, ile osób szaleje za tą osobą, ponieważ jest moim bliskim przyjacielem. To mężczyzna I nigdy nie ma problemów z kobietami, co najwyżej z ich nadmiarem. Bo jest bardzo przystojny, utalentowany I nawet największą cnotkę potrafi zbajerować tak, że świata nie będzie poza nim widziała.
Nie sadze ze to jakis wstyd a o gustach radza nie dyskutowac, rzucilem przyklad jako popularnej pozadanej kobiety a ze ktos ma kompleksy i zawisc nie dziwie sie wcale, kobiety tak maja
Nikt mi nie bedzie dyktowal co i kogo mam lubic.
Moge mimo tego ja krytykowac wg tematu choc jest atrakcyjna.
Ta uwaga to jeden z przykladow jak stronnicze sa pewne opinie i nie wynikaja tu z sedna sprawy - w tym przypadku co moze komu sie podobac. To nie od popularnosci przybylo jej urody jak chcialyby te niepozorne...
Masz odpowiedz czemu tak bajerowal bo byl przystojny i tylko tyle wystarczy by gosc cieszyl sie zyciem niz sluchac glupich rad oraz ironii tych co maja powodzenie, do klamstw ktore sie podobaja maja szczegolny "talent" rozni umyslowi, to fakt ale nie nazwalbym tego az tak szumnie ![]()
Jakie składniki wg was zawiera w sobie piekna osobowość a jakie brzydka a raczej jakie cechy charakteru? ciekawi mnie wasza opinia w tej sprawie:)
peeter, był przystojny w taki sposób, w jaki może być przystojny każdy facet. Zadbane włosy I zarost, odpowiednio dobrane do figury ubrania miły uśmiech I ogólnie pojęta zgrabność. Tę "przystojność" każdy facet może opanować
.
A co do Natalii Siwiec... Może I jest ładna, ale co z tego, skoro głupia jak but? To tak, jakbym ja rozpływała się nad takim Jacykowem - może I wg pewnych standardów jest przystojny (mi tam się nie podoba), ale co z tego, skoro jest ostatnim chamem I burakiem? Dla mnie, podobnie jak dla Mussuki, piękno to całokształt. I dla mnie takim pięknym facetem był np. świętej pamięci Peter Steele - nie dość, że diabelnie przystojny, to jeszcze mądry.
Tyle to kazdy robi dla siebie i zaden wyznacznik atrakcyjnosci, kobiety na kazdego umytego i ubranego nie reaguja zachwytem, na usmiech zle u nas reaguja, nie wierzysz przeczytaj rozne watki ktore teraz juz leza odlogiem..
Nie bez powodu jest tyle singli wobec nieufnosci, znanych mitow nt mezczyzn, poszukiwania luksusu a uczucia i wartosci o ktorych sie klepie najmniej znacza i zadna religia nie jest juz tez w stanie zmienic priorytetow u ludzi, mowi sie o materializmie i "wygladyzmie" z pogarda a po cichu, prywatnie na to glownie stawia.
O jej madrosci nic nie mowilem celowo, pociag fizyczny kieruje sie przede wszystkim wygladem.
Kobiety mowia ze maja dodatkowe upodobania tylko sie cieszyc ale nie widze by to bylo zbyt powszechne
.
peeter, ja nie wierzę, by pewny siebie facet o wysokiej samoocenie I fajnym charakterze (tj. nie zapatrzony w siebie, ale też nie siedzący jak trusia) a przy tym zadbanym wyglądzie (ubrany, uczesany, umyty itp.) miał problem ze znalezieniem sobie fajnej kobiety. Po prostu nie wierzę. No chyba, że ma wymagania co do kobiet z Kosmosu. Znam takiego jednego, facet fajny I przystojny, ale Basia dla niego o 3 kg za gruba, Kasia o 3 kg za lekka, Wandzia ma nieodpowiedni odcień blondu, Zdzisia pare centymetrów za niska, Ania ma nie taki kształt tyłeczka, a Monika nie takie dołki w policzkach jak się uśmiecha. Latka lecą I facet prawdopodobnie zostanie starym kawalerem, a szkoda.
peeter, ja nie wierzę, by pewny siebie facet o wysokiej samoocenie I fajnym charakterze (tj. nie zapatrzony w siebie, ale też nie siedzący jak trusia) a przy tym zadbanym wyglądzie (ubrany, uczesany, umyty itp.) miał problem ze znalezieniem sobie fajnej kobiety. Po prostu nie wierzę. No chyba, że ma wymagania co do kobiet z Kosmosu. Znam takiego jednego, facet fajny I przystojny, ale Basia dla niego o 3 kg za gruba, Kasia o 3 kg za lekka, Wandzia ma nieodpowiedni odcień blondu, Zdzisia pare centymetrów za niska, Ania ma nie taki kształt tyłeczka, a Monika nie takie dołki w policzkach jak się uśmiecha. Latka lecą I facet prawdopodobnie zostanie starym kawalerem, a szkoda.
Chyba nie szkoda tylko na szczescie. Zwlaszcza dla tych, przez niego zdyskwalifikowanych, kobiet:)
Tym bardziej, że ja byłam jedną z tych zdyskwalifikowanych
. Na szczęście szybko się opamiętałam I ostatecznie lepiej na tym wyszłam. A napisałam, że szkoda, bo gdyby nie to kręcenie nosem (dla niego to I Miss Wenezueli byłaby za brzydka), to naprawdę byłby fajnym facetem, bo I niebrzydki, I niegłupi, po prostu wybredny jak szatan.
Nie znam osobiscie takich ani nie spowiadaja mi, mozliwe ze wybredny bo widzi jakie ma atuty i nie inaczej mysla te piekne z tematu, inne sa realistkami i maja poukladane w glowie. Nie zdziwie sie tez jesli tlumacza swe gusty czyms nieistotnym ukrywajac wlasciwy powod czemu tak naprawde nie wybiora danej osoby.
To normalne ze nie rozumiesz jak wyglada zycie mezczyzn do tego ponizej pewnych oczekiwan wizualnych. Rozmownosc, pasje, humor to nie sa cechy ktore ratuja tego zadbanego przed samotnoscia. Czasem nie mam zadnej kandydatki na horyzoncie a bywa ze pojawiaja sie same nie pasujace i nie z takimi smiesznymi "wadami" ktore dla mnie nimi nie sa.
No ale moje zdanie jest malo wazne, w koncu jestem tylko desperatem i beznadziejnym gosciem...
peeter, ja nie znam ANI JEDNEGO sympatycznego, fajnego z charakteru faceta (nawet niekoniecznie przystojnego), który by miał problemy z kobietami. No chyba, że jest wybredny jak pan powyżej. I akurat co do jego wybredności jestem pewna, bo przyjaźnimy się od wielu lat I zawsze mówił mi, że to jest jego problem, że najmniejsza wada u kobiety ją dyskwalifikuje. I może teraz sam jest przystojny, ale latka lecą, uroda przeminie I obudzi się z ręką w nocniku. Żaden normalny facet nie ma takich wymagań, niezależnie od swojej urody.
494 2014-05-23 12:14:14 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-05-23 12:14:40)
Jakie składniki wg was zawiera w sobie piekna osobowość a jakie brzydka a raczej jakie cechy charakteru? ciekawi mnie wasza opinia w tej sprawie:)
Pomysl o wszystkich swoich negatywnych cechach. Te są brzydkie. Przede wszystkim te które zaburzają dobry kontakt z większością ludzi.
Bo piękne dziewczyny zazwyczaj myślą ze brzydkie, a te mniej urodzie na odwrót...
Czyli każda jest chora jakby nie patrzeć ![]()
Bo piękne dziewczyny zazwyczaj myślą ze brzydkie, a te mniej urodzie na odwrót...
Pierwsze słyszę ![]()
luc
jeszcze wiele rzeczy usłyszysz pierwszy raz
![]()
luc
jeszcze wiele rzeczy usłyszysz pierwszy raz
![]()
A myślałam, że w moim wieku już mnie nic nie zaskoczy ![]()
no taka natura kobiety, ze lubi (i musi) być zaskakiwana
![]()
ps. jaki wiek... no co Ty ![]()
Moja babcia ma 92 lata i mowi, ze codziennie ją zaskakuje. Nie zna drugiego takiego przypadku jak ja ![]()
Kobiety...
no tak, Ty przecież jedyny w swoim rodzaju przypadek ![]()
no taka natura kobiety, ze lubi (i musi) być zaskakiwana
![]()
ps. jaki wiek... no co Ty
Cos w tym jest:) Hmm kojarzy mi sie to z piosenka gdzie niejaka Honey spiewa o tym jak ja to kreci, szkoda ze ta zbieznosc dotyczy pewnej osoby tutaj.
Tamtej pani nie miesci sie w glowie ze mozna miec wiele cech pozadanych i byc jednak samotny oraz miec problem znalezc kogos choc minimalnie w jego guscie. Mniej zalet niz Adonisowe typy, tak mocno poszukiwane, daje spodziewany wynik a ze ktos nieidealny to nie moze zrezygnowac z oczekiwan ktore go w kims uszczesliwia niz byc smutny z kimkolwiek "z brak laku"..
Peeter ![]()
jest boska pogoda, weekend nadchodzi wieelkimi krokami....
uśmiechnij się wreszcie
![]()
haloo
słyszysz mnie
![]()
505 2014-05-23 14:33:02 Ostatnio edytowany przez peeter (2014-05-23 14:36:13)
Do Ciebie zawsze
W realu tez tylko nie widac tego ![]()
Prywatnie malo kto mnie zna a zartowac umiem, nie ma w tym przechwalek
Mam zadanie do zrobienia w te dni wiec po nim bede jeszcze bardziej mial powod mam nadzieje
...
jakoś nigdy nie wątpiłam, ze umiesz
jakie tam przechwałki
![]()
peeter, no niestety. Jak dla mnie zdecydowanie NIE jesteś dowodem na to, że można mieć fajny character I nie mieć powodzenia u płci przeciwnej. Jesteś raczej potwierdzeniem moich słów I Mussuki. Bo nawet nie wiesz, ile znam par, w których facet nie grzeszy urodą, a mimo to ma fajną kobietę.
A z tym stwierdzenie, że ładne myślą że są brzydkie, a brzydkie że są ładne, to ktoś nieźle pojechał po bandzie.
508 2014-05-23 14:57:52 Ostatnio edytowany przez peeter (2014-05-23 15:32:32)
Jestes nieobiektywna, emocje sa zlym doradca, po to by sie komus przypodobac i nie mowic o ogromnych wadach musialbym byc nieszczery i podlizywac.
Piekne kobiety maja problemy choc nie powinny bo maja wazny wabik, urodziwi faceci tylko jesli sa wybredni.
Malo znam par gdzie on wyglada jak poltora niesczescia, jakis Quasimodo a ma partnerke i to niezwykla,
tak jak i ze ma jakakolwiek bo ma problem ktorymi mecza na roznych wlasnych tematach faceci w tym dziale czy Samotnosc.
Sam charakter, humor robi z kogos dobrego kolege i nikogo wiecej, nie mam zludzen bo sprawdzone i potwierdzone przez wielu jakich znam czy czytam tutaj. Publicznie graja chojrakow, optymistow a prywatnie wypytac to nos na kwinte i wiem ze im nie pomoge bo znam ich sytuacje od podszewki.
Co do wygladu faceta nigdy nie zgodze sie z nikim jak malo wazny bo jest a inne zalety nie ratuja go wcale.
Nie od dzis widze i pamietam od dziecka jak mnie za bladosc czy szczuplosc w bloku przesladowali a co mowic o innych z duzymi mankamentami czy otylymi ktorych praktycznie zadna nie chce chyba ze jej "misio" wczesniej byl "gibki jak brzoza".
Ludzie sa na punkcie wygladu uczuleni i to fakt naukowy co tu klamac i szerzyc bzdury ze wstydu?
Ktos nie odpowiada to sie go automatycznie splawia, unika i to fakt znany nie od dzis, przkladow moglbym dac wiele.
Nie ma zadnych szans ani wyrozumialosci, to jak wojna bez brania jencow.
Polecam wychodzic wiecej na zewnatrz bo jak tylko czaisz sie co ktos napisze o tobie to widze ze zyjesz iluzja a te setki "przyjaciol" sa na Fb itp ![]()
Gadaj sobie do woli. Prawda jest taka ze nikt kto ma dobrze nie zrozumie tego w biedzie, tak bylo, jest i bedzie............
peeter, ale po co od razu zestawienia "brzydki facet I piękna kobieta"? Takie pary też się wprawdzie zdarzają, ale najczęśćiej na ulicach widać pary typu "on przeciętny/poniżej przeciętnej I ona ładna/przeciętna/poniżej przeciętnej". I takie związki też są bardzo szczęśliwe I trwałe.
Muszę jednak stwierdzić, że facetów najbardziej w pięknych kobietach pociąga ich wnętrze. I dlatego właśnie każdy chce w nie wejść ![]()
ale najczęśćiej na ulicach widać pary typu "on przeciętny/poniżej przeciętnej I ona ładna/przeciętna/poniżej przeciętnej". I takie związki też są bardzo szczęśliwe I trwałe.
Hahaha!
A skąd wiesz, że te pary są szczęśliwe i trwałe, skoro widujesz je tylko przelotnie na ulicach???
Co sie dogadywac tu z jakimis jesli sa same przemadrzale i nie znaja zycia ![]()
Bogaty tatus albo facet i sobie moga szastac kasa oraz zgrywac "ludzi sukcesu" ![]()
Jak jeszcze do tego jest uroda to nie podchodz do damy bo cie wzrokiem zabije, poza szejkiem i aktorem z Hollywood innych traktuje jakby byli bezdomnymi czy brudnymi pijakami.
Kazdy zna takie i tak samo nimi pogardza jak i ja.
Wartosc czyjas licza tylko w walucie a atrakcyjnosc w ilosci "zaliczen".
Uwodzic nie musi bo nie jest mezczyzna ani nie jest desperatka bo pociag fizyczny robi swoje - odbiera samcom zdolnosc myslenia i wezma kazda taka byle nie byla oporna ![]()
Gucio wie taka o tym jak trudno przychodza innym wszystko, jak zdobywa sie kogos i jak wyglada ciemniejsza strona zycia - nie uslana jak u nich platkami roz.
Maja swoje kolorowe magazyny, metki i sa w swoim bezpiecznym, pozbawionym wiedzy "zyciu", dobrze poki tak im sie wiedzie bo tracac to wszystko przez bankructwo, wypadek, odejscie hojnego goscia moglyby sie zalamac
.
Szczęśliwe pary nie wychodzą na miasto, tylko grzmocą się 24/24 i są dla otoczenia na "niewidocznym".
Szczęśliwe pary nie wychodzą na miasto, tylko grzmocą się 24/24 i są dla otoczenia na "niewidocznym".
Dobra dziewczyny, to która chce założyć szczęśliwy związek ??
:D:D
Zadna, duzo gadaja a NIC nie robia (poza balaganem i wydatkami) taka ich dewiza zyciowa, tego ich nauczono.
W temacie kolejne dowody do worka co dolega tytulowym paniom bo jeden obraz to > niz 1000 slow:

Moim zdaniem gdy kobieta ma za sobą 2 chamów to potem normalnemu łatwiej ją utrzymać, wiem co mówię .
Gdy spotkałem moją Kobietę to ....kobieta nie chodząca w mojej lidze , Przepiękna , wysportowana , inteligenta a ten uśmiech ....
A tu nagle zakochana we mnie. I wystarczy być sobą , raz na jakiś czas kino, kwiat, kolacja przy świecach , wspólna kąpiel , łóżko w płatkach róż (uwierzcie mi mało kto to robi. 2 ex mojej tego nie zrobiło nawet jej mahoniowy, o których marzy każda polka na forum
).
Moim zdaniem gdy kobieta ma za sobą 2 chamów to potem normalnemu łatwiej ją utrzymać, wiem co mówię
Spotkałem kiedyś kobietę, która była z jakimś mundurowym, płakała mi na ramieniu, jak to nią manipulował i że się go boi. A po tygodniu już mi mówiła, że jej "nie kręcę". Ale to na pewno dlatego, że miała wcześniej takiego jednego, a nie dwóch ![]()