netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Jak to jest z tymi facetami? Zależy mu czy nie?

54 odpowiedzi11 188 wyświetleńzałożony przez amelia1992, 12.02.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Jak to jest z tymi facetami? Zależy mu czy nie?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 55 ]

1

Temat: Jak to jest z tymi facetami? Zależy mu czy nie?

Witam Was drogie kobietki i mężczyźni tez smile

Mam takie pytanie do obu płći.

Czy facet któremu zależy potrafi nie odzywać się przez dzień czy dwa?- chodzi mi tutaj nawet o krótkie wiadomości typu dzień dobry, dobranoc..

Mieszkamy daleko od siebie, jak się spotykamy to jest cudownie, no bardziej kochanego faceta nie widziałam, ale jak już jesteśmy osobno, to on już nie jest taki czuły, mało pisze, chociaż ja wiem że w tym momencie akurat nie ma nic do roboty, no ale on twierdzi że ma dużo pracy, jest zmęczony, śpi...

I takie pytanie z mojej strony. Czy to ja wyolbrzymiam, że on ma dla mnie tak mało czasu i mu nie zależy, czy po prostu faceci tak mają, że nie piszą gdy im zależy, chociaż jednak mają trochę wolnego czasu...

2

Odp: Jak to jest z tymi facetami? Zależy mu czy nie?

A jak bardzo zażyła jest wasza relacja?
Długo się znacie?

3

Odp: Jak to jest z tymi facetami? Zależy mu czy nie?
Mały_Książe napisał/a:

A jak bardzo zażyła jest wasza relacja?
Długo się znacie?

Znamy się ponad rok, rzadko się widujemy, ale jak juz się spotykamy to potrafimy nie spać nawet przez 2 noce żeby tylko ze sobą rozmawiać albo spędzać czas. Niby jesteśmy w związku ale raczej jest on taki luźny przez te odległości.

4 Ostatnio edytowany przez Mały_Książe (2015-02-12 18:51:10)

Odp: Jak to jest z tymi facetami? Zależy mu czy nie?
amelia1992 napisał/a:
Mały_Książe napisał/a:

A jak bardzo zażyła jest wasza relacja?
Długo się znacie?

Znamy się ponad rok, rzadko się widujemy, ale jak juz się spotykamy to potrafimy nie spać nawet przez 2 noce żeby tylko ze sobą rozmawiać albo spędzać czas. Niby jesteśmy w związku ale raczej jest on taki luźny przez te odległości.

A jesteś pewna, że on tam u siebie nikogo nie ma?

Równie dobrze może CI,ę traktować jako swego rodzaju odskocznie. Jak jest z Tobą to się wkręza, ale jak wraca do siebie to żyje już swoim życiem.

5

Odp: Jak to jest z tymi facetami? Zależy mu czy nie?

Wydaje mi się że nikogo tam nie ma, nie wiem czy jestem jego jakąś odskocznią, ale przyjeżdżałby specjalnie dla mnie tyle km, wydawał tyle pieniędzy? sama już nie wiem...tylko strasznie to boli, że nawet nie ma chwili by napisać cokolwiek, gdzie zajęłoby mu to max 30 sekund sad

6

Odp: Jak to jest z tymi facetami? Zależy mu czy nie?

Może kogoś mieć. Spróbuj sprawdzić.

7

Odp: Jak to jest z tymi facetami? Zależy mu czy nie?
emilab87 napisał/a:

Może kogoś mieć. Spróbuj sprawdzić.

Przypuśćmy, że kogoś ma, to na pewno nie mieszka z tą dziewczyną to wiem, tylko w takim razie do czego jestem potrzebna mu ja? Jak jestesmy razem to na głowie staje, dba o mnie, nawet nieraz łzy mu lecą jak się zegnamy, a jak jest już u siebie to całkiem inny człowiek. Dlatego tu do Was piszę, bo nie moge rozgryźć tego człowieka.

8

Odp: Jak to jest z tymi facetami? Zależy mu czy nie?

Czy to ja wyolbrzymiam, że on ma dla mnie tak mało czasu i mu nie zależy, czy po prostu faceci tak mają, że nie piszą gdy im zależy, chociaż jednak mają trochę wolnego czasu...

Nie wyolbrzymiasz, jesteś czasoumilaczem.
niech zgadnę - spotykacie się głównie z jego inicjatywy i dopasowujesz termin pod niego? smile

9

Odp: Jak to jest z tymi facetami? Zależy mu czy nie?

Tak, on przyjeżdża kiedy może, bo pracuje, ale też wiadomo że rzadko dostaje te wolne. Ale skoro on tam kogoś ma no to dlaczego mnie traktuje jak swoją kobietę i do czego w takim razie jestem mu potrzebna, skoro tam ma na miejscu wszystko...

10

Odp: Jak to jest z tymi facetami? Zależy mu czy nie?
amelia1992 napisał/a:

Tak, on przyjeżdża kiedy może, bo pracuje, ale też wiadomo że rzadko dostaje te wolne. Ale skoro on tam kogoś ma no to dlaczego mnie traktuje jak swoją kobietę i do czego w takim razie jestem mu potrzebna, skoro tam ma na miejscu wszystko...

Niektórzy tak mają, że przy jednym partnerze nie wyżyją...

11

Odp: Jak to jest z tymi facetami? Zależy mu czy nie?
amelia1992 napisał/a:

Tak, on przyjeżdża kiedy może, bo pracuje, ale też wiadomo że rzadko dostaje te wolne. Ale skoro on tam kogoś ma no to dlaczego mnie traktuje jak swoją kobietę i do czego w takim razie jestem mu potrzebna, skoro tam ma na miejscu wszystko...

Pompujesz mu ego swoim zaangażowaniem oraz: zawsze lepiej mieć co najmniej 2 sroczki, kiedy nie w głowie Ci stabilizacja, bo wtedy mniejsze ryzyko, że sam się zaangażujesz mimochodem w którąś i przede wszystkim - jest większy luzik w razie gdyby coś poszło z jedna nie tak, czyli mniejsza presja i ciśnienie, bo rozłożone na 2 lub więcej smile

12

Odp: Jak to jest z tymi facetami? Zależy mu czy nie?

2 dni to nic, moj potrafi miesiac sie nie odzywac big_smile

13 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2015-02-12 21:00:46)

Odp: Jak to jest z tymi facetami? Zależy mu czy nie?
NinaLafairy napisał/a:

2 dni to nic, moj potrafi miesiac sie nie odzywac big_smile

I Ty to związkiem nazywasz? smile

No, chyba, że to marynarz i wypływa na połów kraba na Alaskę, wtedy inna bania..

14

Odp: Jak to jest z tymi facetami? Zależy mu czy nie?

Z własnego doświadczenia Ci  powiem, że nawet jak facet dzwoni codziennie, nawet kilka razy to nie musi to oznaczać, że mu zależy. Częstotliwość kontaktów nie jest jakimś wyznacznikiem czy zależy czy nie, nie każdy lubi kontakt przez smsy, telefony.

15

Odp: Jak to jest z tymi facetami? Zależy mu czy nie?
kalinka86 napisał/a:

Z własnego doświadczenia Ci  powiem, że nawet jak facet dzwoni codziennie, nawet kilka razy to nie musi to oznaczać, że mu zależy. Częstotliwość kontaktów nie jest jakimś wyznacznikiem czy zależy czy nie, nie każdy lubi kontakt przez smsy, telefony.

Jasne- telepatia wink po co ze sobą rozmawiać.
A tak całkiem poważnie - jeśli myślami jestem przy kimś i v-ce versa , jeśli jesteśmy blisko nie tylko podczas spotkań, na których oglądamy film i się "gzimy", to czymś zupełnie naturalnym jest zapytać co porabiasz, co u ciebie słychać, jak się czujesz etc.
Kto twierdzi, że jest inaczej jest albo w związku z wygody i rozsądku i nie do końca dopasowany ze swoim partnerem emocjonalnie/mentalnie, albo uwierzył w tłumaczenia partnera, który tego kontaktu rzekomo nie potrzebuje lub potrzebuje zadziwiająco mało.
Tak czy inaczej w takim związku brakuje bliskości i nie ma co się oszukiwać.

16

Odp: Jak to jest z tymi facetami? Zależy mu czy nie?

Mój też nie lubi rozmawiać, nie okazuje czułości choć prosiłam go tyle razy choć o zwykłe objęcie bym sie czuła kobieco!!! Nie licząc momentów gdy chce sie ze mną kochać czuje sie traktowana jako koleżanka.. ale i wtedy nawet mnie nie całuje, nie dotyka. Jest prawie zawsze dla mnie dostępny, niedawno pomógł mi znaleźć pracę, ale widujemy sie raz na dwa miesiące z powodu odległości. Po czym poznać że mu zalezy? Jak go sprawdzić?

17

Odp: Jak to jest z tymi facetami? Zależy mu czy nie?

Uważam że jak komuś zależy to powinien conajmniej raz dziennie napisać, mi w obecnej sytuacji naprawdę wystarczyłoby głupie dobranoc, dużo od niego nie wymagam. A, że sie zakochałam jak głupia to bardzo to przeżywam..

18

Odp: Jak to jest z tymi facetami? Zależy mu czy nie?

A jak się widzicie to dba o Ciebie, Twoje potrzeby, przyjemność? Czy jest egoistą i wszystko musi być tak jak on chce? Dla mnie najważniejsze jest jak mnie traktuje. Może on taki jest co nie znaczy że nie zależy mu.. trzymam kciuki.

19

Odp: Jak to jest z tymi facetami? Zależy mu czy nie?

Wielu ludziom w żaden sposób nie odpowiadają esemesowe protezy kontaku.
To, że się nie odzywa w takiej formie nie świadczy o niczym, a już na pewno o zależeniu bądź nie.Wysnuwanie z tego tezy, że ma kogoś na boku jest debilizmem.
Akurat właśnie, gdy się ma kogoś na boku, to człowiek pilnuje, by oszukiwana strona nie czuła się zaniedbana i nie zaczęła węszyć...
Przerabiałem związek na odległość ładnych kilka lat i kilkudniowy brak kontaktu był jak najbardziej normalny.

20

Odp: Jak to jest z tymi facetami? Zależy mu czy nie?

Dlatego piszę tu do Was żeby się dowiedzieć czy to normalne czy nie.. Jak się spotykamy to jest kochany, cudowny i same najlepsze cechy, a jak już wyjedzie to zmiana o 180 stopni, tzn. pisze że tęskni, że nie może sie doczekać aż sie zobaczymy i juz nawet planuje te spotkania ale nie zależy mu żeby się ze mną zobaczyć na skype itd.

21

Odp: Jak to jest z tymi facetami? Zależy mu czy nie?
pitagoras napisał/a:

Wielu ludziom w żaden sposób nie odpowiadają esemesowe protezy kontaku.
To, że się nie odzywa w takiej formie nie świadczy o niczym, a już na pewno o zależeniu bądź nie.Wysnuwanie z tego tezy, że ma kogoś na boku jest debilizmem.
Akurat właśnie, gdy się ma kogoś na boku, to człowiek pilnuje, by oszukiwana strona nie czuła się zaniedbana i nie zaczęła węszyć...
Przerabiałem związek na odległość ładnych kilka lat i kilkudniowy brak kontaktu był jak najbardziej normalny.

Zgadzam sie tutaj z Toba, ja tez nie kontaktuje sie sama w taki sposob i nie lubie tego. Nie rozmawiam z moja babcia przez telefon, a kocham ja nad zycie i widuje moze dwa razy w roku.

22

Odp: Jak to jest z tymi facetami? Zależy mu czy nie?
Elle88 napisał/a:

Pompujesz mu ego swoim zaangażowaniem oraz: zawsze lepiej mieć co najmniej 2 sroczki, kiedy nie w głowie Ci stabilizacja, bo wtedy mniejsze ryzyko, że sam się zaangażujesz mimochodem w którąś i przede wszystkim - jest większy luzik w razie gdyby coś poszło z jedna nie tak, czyli mniejsza presja i ciśnienie, bo rozłożone na 2 lub więcej smile

Tzn. uważasz, że można się powstrzymać przed zaangażowaniem poprzez granie na dwa fronty? Na pewno łatwiej udawać wtedy brak zaangażowania, ale chyba jak czujesz, że się zakochujesz, to już chyba za późno, żeby takie gierki coś pomogły.

23

Odp: Jak to jest z tymi facetami? Zależy mu czy nie?
Elle88 napisał/a:
NinaLafairy napisał/a:

2 dni to nic, moj potrafi miesiac sie nie odzywac big_smile

I Ty to związkiem nazywasz? smile

No, chyba, że to marynarz i wypływa na połów kraba na Alaskę, wtedy inna bania..

Juz raczej kryminalista, a nie marynarz big_smile
A jak ja to nazywam zalezy od tego z kim rozmawiam

24

Odp: Jak to jest z tymi facetami? Zależy mu czy nie?

Tzn. uważasz, że można się powstrzymać przed zaangażowaniem poprzez granie na dwa fronty? Na pewno łatwiej udawać wtedy brak zaangażowania, ale chyba jak czujesz, że się zakochujesz, to już chyba za późno, żeby takie gierki coś pomogły.

Nie, przed zakochaniem - jeśli już na to się zanosi "uchronić" się nie można, tzn. nie dopóki się w to brnie wink natomiast chodziło mi o coś trochę innego. Załóżmy, że facet spotyka się z kobietą, która NAPRAWDĘ mu się podoba i ocho (!) zaczął pomału wyczuwać u siebie oznaki zaangażowania, tęsknotę, itp., ALE uwaga: bez wzajemności, ona tego nie chce.
Co wtedy zwykle robi słaby psychicznie facet? Ano szuka sobie kogoś, kto mu pomoże "odwrócić uwagę" od obiektu nr 1, czyli klina. A że myślami jest przy tamtej..to ta 2-ga ma ciągle wrażenie, że jest obecny, ale tylko ciałem i tylko jak się widzą (bo tez i ileż można stale grać zaangażowanie, gdy go nie ma -no musi kiedyś facet odpocząć wink) Więc taka chwile wytchnienia i prawdziwości ma, gdy się nie widza i może robić to co czuje czyli -mieć w d... smile

Ale być może to nie ten przypadek. Po prostu bądź czujna. Jakkolwiek brak kontaktu, przy założeniu, że to nie żaden związek na odległość, a po prostu facet ma ciekawsze zajęcia niż Ty, mimo, że jest na miejscu -o niczym dobrym nie świadczy. No, chyba że jesteście małżeństwem z 40-letnim stażem, albo kolega i koleżanką na wstępnym etapie poznawania się. albo on Ciebie traktuje jak koleżankę, a Ty żyć bez niego nie możesz. I tą właśnie opcje obstawiam wink

25

Odp: Jak to jest z tymi facetami? Zależy mu czy nie?

Ciężko to dokładnie rozważyć, ale zgadzam się, że dobrze zachować czujność.
Każdy jest inny i niby te smsy to taki zły wymysł współczesości, ale są i wszystcy z nich korzystają. To brzmi raczej jak kiepska wymówka, bo owszem też mi się czasem wydaje, że zbyt często się ich użwa do spraw innych niż umówienie się i konkrety, ale jak już są i tęsknisz za kimś, to po prostu piszesz. I cieszysz się, że ten wynalazek powstał.
Spotykacie się ponad rok, to jeszcze nie tak długo, żeby on nie miał ochoty co kilka dni usłyszeć Twój głos.


Przykład z babcią jest nietrafiony. Trochę to inna jednak miłość do babci chyba co? wink O babci chyba się nie myśli przed zaśnięciem wink.

26 Ostatnio edytowany przez NinaLafairy (2015-02-12 23:17:01)

Odp: Jak to jest z tymi facetami? Zależy mu czy nie?
cb napisał/a:

Ciężko to dokładnie rozważyć, ale zgadzam się, że dobrze zachować czujność.
Każdy jest inny i niby te smsy to taki zły wymysł współczesości, ale są i wszystcy z nich korzystają. To brzmi raczej jak kiepska wymówka, bo owszem też mi się czasem wydaje, że zbyt często się ich użwa do spraw innych niż umówienie się i konkrety, ale jak już są i tęsknisz za kimś, to po prostu piszesz. I cieszysz się, że ten wynalazek powstał.
Spotykacie się ponad rok, to jeszcze nie tak długo, żeby on nie miał ochoty co kilka dni usłyszeć Twój głos.


Przykład z babcią jest nietrafiony. Trochę to inna jednak miłość do babci chyba co? wink O babci chyba się nie myśli przed zaśnięciem wink.

Ja mysle o mojej babci przed zasnieciem.
Czyli babcie mozna kochac, i nie rozmawiac z nia przez rok? Babcia schorowana staruszka to jest ryzyko, ze kazda rozmowa jest ostatnia. A facet jak zdrowy i mlody to nie ma pospiechu big_smile

Zreszta myslenie o kims nie rowna sie kontaktowaniu sie z ta osoba.

27

Odp: Jak to jest z tymi facetami? Zależy mu czy nie?

ale jak już są i tęsknisz za kimś, to po prostu piszesz. I cieszysz się, że ten wynalazek powstał.
Spotykacie się ponad rok, to jeszcze nie tak długo, żeby on nie miał ochoty co kilka dni usłyszeć Twój głos.

I o to chodzi. O brak ochoty , a nie o rodzaj medium, które się wybiera by kontakt jakiś był.


Nina, czasem jak czytam twoje wpisy to mam wrażenie, że albo jesteś na rauszu albo jakaś przyćpana wink

28

Odp: Jak to jest z tymi facetami? Zależy mu czy nie?
Elle88 napisał/a:

ale jak już są i tęsknisz za kimś, to po prostu piszesz. I cieszysz się, że ten wynalazek powstał.
Spotykacie się ponad rok, to jeszcze nie tak długo, żeby on nie miał ochoty co kilka dni usłyszeć Twój głos.

I o to chodzi. O brak ochoty , a nie o rodzaj medium, które się wybiera by kontakt jakiś był.


Nina, czasem jak czytam twoje wpisy to mam wrażenie, że albo jesteś na rauszu albo jakaś przyćpana wink

Dlaczego?

29

Odp: Jak to jest z tymi facetami? Zależy mu czy nie?

A pytałaś się go o to. dlaczego Wasz kontakt na odległość jest taki słaby? Może on uważa, że kontakt elektroniczny jest "niepełny" ? wink Napisz mu sama smsa z dzień dobry! Nie warto od razu tak pesymistycznie podchodzić, że kogoś ma, tylko porozmawiać.

30

Odp: Jak to jest z tymi facetami? Zależy mu czy nie?
JednaRoża napisał/a:

A pytałaś się go o to. dlaczego Wasz kontakt na odległość jest taki słaby? Może on uważa, że kontakt elektroniczny jest "niepełny" ? wink Napisz mu sama smsa z dzień dobry! Nie warto od razu tak pesymistycznie podchodzić, że kogoś ma, tylko porozmawiać.

No wlasnie.
Czy on ignoruje wiadomosci czy po prostu sam nie pisze?

31

Odp: Jak to jest z tymi facetami? Zależy mu czy nie?

Dlaczego?

Wątek dotyczy problemu, który powstaje gdy jedna strona wydaje się być mniej zaangażowana i mniej z siebie dawać niż druga potrzebuje - przy czym nie są to wymagania z kosmosu dla pary z rocznym (nie 40-letnim, jak wspomniałam) stażem. To powinna być obopólna przyjemność i potrzeba wiedzieć co robi ukochany czy ukochana. Nikt nie mówi o wiszeniu na słuchawkach godzinne dziennie, ale napisać nawet kilka smsów to aż taki problem?

Dla mnie to oznaka mocno luźnego podejścia do relacji, bo związkiem bym tego czegoś nie nazwała, gdy partnera nie interesuje czy jego kobieta w ogóle żyje pomiędzy tymi spotkaniami, czy jej czegoś nie trzeba, itp.


A ty podałaś przykład babci <załamka>

32

Odp: Jak to jest z tymi facetami? Zależy mu czy nie?
NinaLafairy napisał/a:

Ja mysle o mojej babci przed zasnieciem.
Czyli babcie mozna kochac, i nie rozmawiac z nia przez rok? Babcia schorowana staruszka to jest ryzyko, ze kazda rozmowa jest ostatnia. A facet jak zdrowy i mlody to nie ma pospiechu big_smile

Zreszta myslenie o kims nie rowna sie kontaktowaniu sie z ta osoba.

A to sorry. Nie mam babci to nie wiem jak to jest. Ale o mamie jakoś nie myślę przed zasnięciem. Hmmm...

Miałam taki przypadek, że ktoś się przestał kontaktować, aby się nie zaangażować (tak podejrzewam). Udało mu się. Albo po prostu nie był nigdy blisko.
Teraz jest z kimś innym i nie sądzę, aby ze swoją nową kobietą unikał kontaktu.

Dla każdego to optymalne natężenie kontaktu jest inne i na pewno zmienia się w trakcie związku. Jednak Autorka ma sama wątpliwości, czy nazwać to związkiem, pisze "niby jesteśmy w związku". Może tylko ona jest... Nie wiem, ale warto to wziąć pod uwagę, chociaż już jest zakochana, więc w razie czego i tak zaboli.

33 Ostatnio edytowany przez NinaLafairy (2015-02-12 23:37:44)

Odp: Jak to jest z tymi facetami? Zależy mu czy nie?
cb napisał/a:
NinaLafairy napisał/a:

Ja mysle o mojej babci przed zasnieciem.
Czyli babcie mozna kochac, i nie rozmawiac z nia przez rok? Babcia schorowana staruszka to jest ryzyko, ze kazda rozmowa jest ostatnia. A facet jak zdrowy i mlody to nie ma pospiechu big_smile

Zreszta myslenie o kims nie rowna sie kontaktowaniu sie z ta osoba.

A to sorry. Nie mam babci to nie wiem jak to jest. Ale o mamie jakoś nie myślę przed zasnięciem. Hmmm...

Miałam taki przypadek, że ktoś się przestał kontaktować, aby się nie zaangażować (tak podejrzewam). Udało mu się. Albo po prostu nie był nigdy blisko.
Teraz jest z kimś innym i nie sądzę, aby ze swoją nową kobietą unikał kontaktu.

Dla każdego to optymalne natężenie kontaktu jest inne i na pewno zmienia się w trakcie związku. Jednak Autorka ma sama wątpliwości, czy nazwać to związkiem, pisze "niby jesteśmy w związku". Może tylko ona jest... Nie wiem, ale warto to wziąć pod uwagę, chociaż już jest zakochana, więc w razie czego i tak zaboli.

Ona mowi o  dwoch dniach, czy jednym dniu. Co to jest dwa dni? Nic.
Rozumiem gdyby tydzien, dwa tygodnie cicho byl.
Nie ogarniam tego calego pisania 'dobranoc ' 'dzien dobry' w zyciu tego nie robilam, moze dla tego faceta to tez jest bez sensu i smieszne.

34 Ostatnio edytowany przez amelia1992 (2015-02-12 23:51:06)

Odp: Jak to jest z tymi facetami? Zależy mu czy nie?

Jesteśmy, tylko tak jakby ja sobie robię co chce i on też, ale mimo wszystko jesteśmy sobie wierni, tak przynajmniej uważam. Nie wiem co jest grane, zawsze taki był ale teraz jeszcze bardziej.

35 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2015-02-12 23:51:23)

Odp: Jak to jest z tymi facetami? Zależy mu czy nie?

Myślę, że tu nie chodzi jednak o ten 1 czy 2 dni tylko tak jak napisała cb - różne oczekiwania i potrzeby w kwestii bliskości i jej okazywania i tu się problem zaczyna i powoduje, że nikt z tego związku nie będzie miał pełnej satysfakcji.

Poza tym, zazwyczaj można się bardzo zdziwić, że dana osoba potrafi i chce, wręcz sama dąży do czestszego kontaktu jeśli potem trafi -lub wcześniej była w relacji z kimś z kim była naprawdę zaangażowana. Bo tutaj jak dla mnie to takie "zaangażowanie" na pół gwizdka.

36

Odp: Jak to jest z tymi facetami? Zależy mu czy nie?
Elle88 napisał/a:

Myślę, że tu nie chodzi jednak o ten 1 czy 2 dni tylko tak jak napisała cb - różne oczekiwania i potrzeby w kwestii bliskości i jej okazywania i tu się problem zaczyna i powoduje, że nikt z tego związku nie będzie miał pełnej satysfakcji.

No tutaj sie zgadzam.

Ale czy jego zachowanie znaczy, ze mu nie zalezy? Moze znaczyc, ale nie musi.

37 Ostatnio edytowany przez cb (2015-02-12 23:54:56)

Odp: Jak to jest z tymi facetami? Zależy mu czy nie?

W związku, w którym nie ma wątpliwości co do zaangażowania (wiesz, że jesteś najukochanszą wnusią babci i nic tego nie zmieni) obu stron dzien czy dwa to faktycznie brzmi jak nic, szczególnie jeśli byłyby to dwa bardzo napięte i pełne trudnych obowiązków dni. Ale wtedy i tak chyba w tej chwili wytchnienia, chciałoby się skontaktować, choćby na chwilkę?

Pytanie skąd biorą się te wątpliwości:
1) Są uzadadnione słusznym przeczuciem, tzw. intuicją.
2) Autorka ma, nazwijmy to - specyficzne potrzeby emocjonalne i nie przeżyje dnia bez słodkiego Dzien dobry robaczku i Dobranoc mróweczko, czy coś tam.

Z tym odpisywaniem to różnie. Pan o którym wspomianałam zawsze kulturalnie mi odpisywał. Tylko jakoś nie tak od razu, a dnia następnego. I sam też się nie kwapił, żeby pisać.

Pytanie też, czy faktycznie on wie, że ten brak kontaktu jest problemem?

38

Odp: Jak to jest z tymi facetami? Zależy mu czy nie?

Tak kilka dni temu napisałam mu co o tym myśle, to chyba z 10 razy mnie przepraszał i zapewniał o tym że jest ciągle zajety bo ma teraz dużo pracy itd. Dzisiaj do mnie zadzwnił tylko raz na chwilę, ja musiałam niestety skończyć tą rozmowę bo byłam na uczelni, ale jak zadzwonił to żartem powiedział że dzwoni żebym się nie czepiała.

39

Odp: Jak to jest z tymi facetami? Zależy mu czy nie?

jak zadzwonił to żartem powiedział że dzwoni żebym się nie czepiała.

To faktycznie zrozumiał co mu chciałaś przekazać..
A tobie sprawia satysfakcje taki wymuszony kontakt?

40 Ostatnio edytowany przez Lars van Bergen (2015-02-13 00:07:54)

Odp: Jak to jest z tymi facetami? Zależy mu czy nie?
amelia1992 napisał/a:

Jesteśmy, tylko tak jakby ja sobie robię co chce i on też, ale mimo wszystko jesteśmy sobie wierni, tak przynajmniej uważam. Nie wiem co jest grane, zawsze taki był ale teraz jeszcze bardziej.

Z tego wynika, że macie luźny związek, bez zobowiązań, a jednocześnie masz pretensje o jego luźne zachowanie. Powinniście to sformalizować lub skończyć. Nie ma między wami zażyłości.

Po ile macie lat i czy on wie, że jest w związku?

41

Odp: Jak to jest z tymi facetami? Zależy mu czy nie?
cb napisał/a:

W związku, w którym nie ma wątpliwości co do zaangażowania (wiesz, że jesteś najukochanszą wnusią babci i nic tego nie zmieni) obu stron dzien czy dwa to faktycznie brzmi jak nic, szczególnie jeśli byłyby to dwa bardzo napięte i pełne trudnych obowiązków dni. Ale wtedy i tak chyba w tej chwili wytchnienia, chciałoby się skontaktować, choćby na chwilkę?

Pytanie skąd biorą się te wątpliwości:
1) Są uzadadnione słusznym przeczuciem, tzw. intuicją.
2) Autorka ma, nazwijmy to - specyficzne potrzeby emocjonalne i nie przeżyje dnia bez słodkiego Dzien dobry robaczku i Dobranoc mróweczko, czy coś tam.

Z tym odpisywaniem to różnie. Pan o którym wspomianałam zawsze kulturalnie mi odpisywał. Tylko jakoś nie tak od razu, a dnia następnego. I sam też się nie kwapił, żeby pisać.

Pytanie też, czy faktycznie on wie, że ten brak kontaktu jest problemem?

Niektorzy ludzie nie maja takiej potrzeby ciaglego kontaktu smsowego, nawet jak im zalezy.
Inni maja potrzebe kontaktu tysiac razy dziennie.
Trzeba sie tylko dobrac w tym.
.

42

Odp: Jak to jest z tymi facetami? Zależy mu czy nie?
amelia1992 napisał/a:

Witam Was drogie kobietki i mężczyźni tez smile

Mam takie pytanie do obu płći.

Czy facet któremu zależy potrafi nie odzywać się przez dzień czy dwa?- chodzi mi tutaj nawet o krótkie wiadomości typu dzień dobry, dobranoc..

Mieszkamy daleko od siebie, jak się spotykamy to jest cudownie, no bardziej kochanego faceta nie widziałam, ale jak już jesteśmy osobno, to on już nie jest taki czuły, mało pisze, chociaż ja wiem że w tym momencie akurat nie ma nic do roboty, no ale on twierdzi że ma dużo pracy, jest zmęczony, śpi...

I takie pytanie z mojej strony. Czy to ja wyolbrzymiam, że on ma dla mnie tak mało czasu i mu nie zależy, czy po prostu faceci tak mają, że nie piszą gdy im zależy, chociaż jednak mają trochę wolnego czasu...

Potrafi, bo ja mam tak samo, ciężko mi przełamać barierę, łatwiej na żywo, możesz mu trochę pomóc ciągnąc rozmowę gdy on już się odezwie (zadawaj pytania), taka psycha smile

43

Odp: Jak to jest z tymi facetami? Zależy mu czy nie?

Może być tak, że tak bardzo potrzebujesz tych smsów, bo czujesz, że czegoś innego brak. Może tego, o czym pisze Lars.

44 Ostatnio edytowany przez amelia1992 (2015-02-13 00:18:36)

Odp: Jak to jest z tymi facetami? Zależy mu czy nie?

Tak on wie to że jest w związku też. Dzisiaj powiedział mi przez tel że wieczorem się zobaczymy (online), ale dostałam tylko wiadomość dobranoc, ehhh ale dobre i to..

45

Odp: Jak to jest z tymi facetami? Zależy mu czy nie?

Haha, tak, "dobre i to". Desperatka

46

Odp: Jak to jest z tymi facetami? Zależy mu czy nie?
Elle88 napisał/a:

Haha, tak, "dobre i to". Desperatka

Tak wiem, najpierw pisze że to mi wystarczy a teraz dobre i to, tylko to taka wyjątkowa sytuacja bo obiecał że się zobaczymy. Ale chyba go ruszyło sumienie bo zadzwonił, ale pewnie to było raczej z litości, albo żebym nie marudziła.

47

Odp: Jak to jest z tymi facetami? Zależy mu czy nie?

Czyli co? Czekasz grzecznie jak piesio na to co pan postanowi i w zasadzie problemu nie ma? smile

48

Odp: Jak to jest z tymi facetami? Zależy mu czy nie?
Elle88 napisał/a:

Czyli co? Czekasz grzecznie jak piesio na to co pan postanowi i w zasadzie problemu nie ma? smile

Wiesz co wcześniej nie zwracałam na to uwagi bo jakiś kontakt był codziennie, czasami jak miał dużo pracy to pisał chociaż tego jednego głupiego smsa że pamięta o mnie itd. Odkąd kontakt się rozluźnił to tak ja jestem mu podporządkowana, ale powiedziałam mu że mnie to boli no i właśnie dzisiaj po tym napisał tego smsa na dobranoc a później zadzwonił. Niby po problemie, bo przecież tego mi brakowało, ale teraz nie wiem czy on zrozumiał cokolwiek, czy robi to z litości czy też żebym się nie czepiała więcej.

49 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2015-02-13 02:18:11)

Odp: Jak to jest z tymi facetami? Zależy mu czy nie?

To poczekaj na rozwój sytuacji i obserwuj siebie, jak TY się z tym czujesz, bo to najważniejsze. Nie co jemu pasuje, tylko czy TOBIE jest przy nim dobrze.
Uwierz mi, że jak facetowi zależy i kobieta go o coś poprosi to on "podejmie wyzwanie", a jeśli nie to to tez jest czytelny komunikat, tylko trzeba chcieć go odczytać.

Skoro narazie facet spełnił Twoja prośbę, to przyglądaj się czy sytuacja faktycznie zaczyna się zmieniać czy to jego jednorazowy 'dzień dobroci' i tyle.

Tak czy tak zawsze sobie poradzisz, pamiętaj o tym.

50

Odp: Jak to jest z tymi facetami? Zależy mu czy nie?

Amelko, Ty nie masz problemu ze zbyt rzadkimi esami.Tobie już nie pasuje związek na odległość i będziesz szukała dziury w całym, aby go uwalić.
Nawet jak będą esy co dwie godziny, to okaże się że zbyt nieczułe, albo bez przecinków i też będzie źle.
Twoja psycha już jedzie na autopilocie, by zerwać, a winę za to przypisać facetowi.

51

Odp: Jak to jest z tymi facetami? Zależy mu czy nie?

Pasuje mi taki związek na odległość, to pierwszy mój taki i pierwszy raz chyba tak bardzo kogoś pokochałam. Narazie się cieszę że coś ruszyło po tym jak mu napisałam co o tym myśle, ale zobaczymy na jak długo..i czy to naprawdę może oznaczać że mu jednak troche zależy?

52

Odp: Jak to jest z tymi facetami? Zależy mu czy nie?

Powiem Ci żebyś pomyślała poważnie nad sensem tej Waszej znajomości ... "facet" z którym byłam przez siedem meisięcy właśnie urwał ze mną kontakt ... od tygodnia się już nie odzywa,ja do niego też ... Głupio mu ufałam,byłam pewna ze nikogo nie ma ale dziś wiem ze on ma kogoś inaczej nie zrobiłby mi takiej przykrosci.

53

Odp: Jak to jest z tymi facetami? Zależy mu czy nie?
amelia1992 napisał/a:

Pasuje mi taki związek na odległość, to pierwszy mój taki i pierwszy raz chyba tak bardzo kogoś pokochałam. Narazie się cieszę że coś ruszyło po tym jak mu napisałam co o tym myśle, ale zobaczymy na jak długo..i czy to naprawdę może oznaczać że mu jednak troche zależy?

Te \chyba\ wiele tłumaczy. Widzę tu tylko dwie opcje. Albo wejdziecie na wyższy poziom albo sie rozstaniecie i to z twojej inicjatywy.

54 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2015-02-13 17:35:09)

Odp: Jak to jest z tymi facetami? Zależy mu czy nie?

Ale co to za związek, gdzie ona nawet nie wie, bo nie czuje, że mu zależy? smile
Powiedzieć, napisać można wszystko, ale co z tego jeśli się tego NIE CZUJE?

W byciu razem chodzi o więź i emocje z tym związane, a ja tu więzi nie widzę, tylko zakochaną w wyobrażeniu o swoim pierwszym chłopaku dziewczynę i jego, który na pewno nie oszalał na jej punkcie, choć coś tam czuje.
Pytanie czy jej wystarczy taki letni związek. Jest zakochana, więc sądzę, że tak. Nocami będzie płakała w poduszkę, ale pociągnie to ile się da, tj. dopóki on będzie chciał.

Posty [ 55 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Jak to jest z tymi facetami? Zależy mu czy nie?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026