Tzn. uważasz, że można się powstrzymać przed zaangażowaniem poprzez granie na dwa fronty? Na pewno łatwiej udawać wtedy brak zaangażowania, ale chyba jak czujesz, że się zakochujesz, to już chyba za późno, żeby takie gierki coś pomogły.
Nie, przed zakochaniem - jeśli już na to się zanosi "uchronić" się nie można, tzn. nie dopóki się w to brnie
natomiast chodziło mi o coś trochę innego. Załóżmy, że facet spotyka się z kobietą, która NAPRAWDĘ mu się podoba i ocho (!) zaczął pomału wyczuwać u siebie oznaki zaangażowania, tęsknotę, itp., ALE uwaga: bez wzajemności, ona tego nie chce.
Co wtedy zwykle robi słaby psychicznie facet? Ano szuka sobie kogoś, kto mu pomoże "odwrócić uwagę" od obiektu nr 1, czyli klina. A że myślami jest przy tamtej..to ta 2-ga ma ciągle wrażenie, że jest obecny, ale tylko ciałem i tylko jak się widzą (bo tez i ileż można stale grać zaangażowanie, gdy go nie ma -no musi kiedyś facet odpocząć
) Więc taka chwile wytchnienia i prawdziwości ma, gdy się nie widza i może robić to co czuje czyli -mieć w d... 
Ale być może to nie ten przypadek. Po prostu bądź czujna. Jakkolwiek brak kontaktu, przy założeniu, że to nie żaden związek na odległość, a po prostu facet ma ciekawsze zajęcia niż Ty, mimo, że jest na miejscu -o niczym dobrym nie świadczy. No, chyba że jesteście małżeństwem z 40-letnim stażem, albo kolega i koleżanką na wstępnym etapie poznawania się. albo on Ciebie traktuje jak koleżankę, a Ty żyć bez niego nie możesz. I tą właśnie opcje obstawiam 