przeczytalem 2 strony i musze zrobić sobie przerwę ,ale wrócę pozniej z dlugim postem w ktorym beda zawarte wnioski i przyklady byc moze rozwiazanie waszego problemu czemu jestescie ak traktowane wedlug mnie jest to proste;]
ps.pzdrawiam panne truskaweczkę za jej mega dlugasne posty w ktorych jest duzo prawdy;p
Podobne tematy
132 2014-04-29 07:40:37 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-04-29 07:42:03)
Snuje tutaj kilka hipotez. Byc moze to niskie poczucie wartosci, a moze po prostu w ten sposob wiążą się osoby nieszcześliwe. Albo po prostu zaburzone jakoś psychicznie - tylko wtedy wychodzi, że masa osób jest chora i nieuleczalna.
Rżnie kozaka, bo moze jest kozakiem? Moze nauczył się tego? Akurat jesli mezczyzna udaje, to będzie przetestowany, by wyszlo, czy ma ten silny charakter, czy to tylko pozór. Kiedys i tak sie złamie, jesli jest słaby. Czar prysnie.
Nie wiem czy jakakolwiek kobieta powie, że imponuje jej cham-dres. Predzej powie, że nie wie czemu sie zakochała. Nie planowała tego.
A przed zakochaniem powiedziałaby, że w zyciu by na niego uwagi nie zwrocila...
Snuje tutaj kilka hipotez. Byc moze to niskie poczucie wartosci, a moze po prostu w ten sposob wiążą się osoby nieszcześliwe. Albo po prostu zaburzone jakoś psychicznie - tylko wtedy wychodzi, że masa osób jest chora i nieuleczalna.
Rżnie kozaka, bo moze jest kozakiem? Moze nauczył się tego? Akurat jesli mezczyzna udaje, to będzie przetestowany, by wyszlo, czy ma ten silny charakter, czy to tylko pozór. Kiedys i tak sie złamie, jesli jest słaby. Czar prysnie.
Nie wiem czy jakakolwiek kobieta powie, że imponuje jej cham-dres. Predzej powie, że nie wie czemu sie zakochała. Nie planowała tego.
A przed zakochaniem powiedziałaby, że w zyciu by na niego uwagi nie zwrocila...
Thepass, ale mnie jeszcze nigdy zaden manipulant nie uwiodl, a mam swoje lata, zdarzalo mi sie roznych poznac....
Snuje tutaj kilka hipotez. Byc moze to niskie poczucie wartosci, a moze po prostu w ten sposob wiążą się osoby nieszcześliwe. Albo po prostu zaburzone jakoś psychicznie - tylko wtedy wychodzi, że masa osób jest chora i nieuleczalna.
A czemu nieuleczalna? Uleczalna, ale faktycznie masa osób jest zaburzona. Jak ojciec w domu matke traktował jak popychadło, a ona się z tym godziła bez sprzeciwu, to jest poważna szansa, że córka pod wpływem wzorca uzna to za normę i też się będzie godzić bez sprzeciwu. I tak się to toczy.
Rżnie kozaka, bo moze jest kozakiem? Moze nauczył się tego? Akurat jesli mezczyzna udaje, to będzie przetestowany, by wyszlo, czy ma ten silny charakter, czy to tylko pozór. Kiedys i tak sie złamie, jesli jest słaby. Czar prysnie.
Umówmy się - silny mężczyzna nie musi nikogo rżnąć ani udawać, bo jest silny, ma tego doskonałą świadomość i tyle. Silny mężczyzna przede wszystkim nie trzęsie się na każdym kroku, że ktoś go uzna za niemęskiego czy słabego, bo wie, że taki nie jest. Ci co rżną i się popisują, to wcale silni nie są i właśnie dlatego tak zawzięcie chcą za takich uchodzić - bo w środku są słabi.
Mówiąc szczerze od takich to już wolę chyba tych, co się przyznają, że są słabi, bo oni się jeszcze mogą zmienić i stać silniejsi, a jak ktoś przed wszystkimi udaje, to nie ma za wielkich szans na prawdziwą zmianę.
135 2014-04-29 08:03:58 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-04-29 08:04:44)
Nie, jak powie, że jest słaby to się użala, marudzi, wywiera negatywne emocje. Chociaz jak juz ktos wspomniał, moze i w byciu ofiarą i nalitość też jest metoda na uzyskanie seksu. Nie mylic z rozkochaniem.
Thepass, ale mnie jeszcze nigdy zaden manipulant nie uwiodl, a mam swoje lata, zdarzalo mi sie roznych poznac....
Bardzo mnie więc ciekawi czemu jesteś sama.
Nie, jak powie, że jest słaby to się użala, marudzi, wywiera negatywne emocje. Chociaz jak juz ktos wspomniał, moze i w byciu ofiarą i nalitość też jest metoda na uzyskanie seksu. Nie mylic z rozkochaniem.
oldorando napisał/a:Thepass, ale mnie jeszcze nigdy zaden manipulant nie uwiodl, a mam swoje lata, zdarzalo mi sie roznych poznac....
Bardzo mnie więc ciekawi czemu jesteś sama.
Bo nie jestem z manipulantem, chamem, desperatem, , po prostu nie jestem z kims " z braku laku", wole byc sama niz byle kim:-) ...zadowalajaca odpowiedz?
thepass napisał/a:Nie, jak powie, że jest słaby to się użala, marudzi, wywiera negatywne emocje. Chociaz jak juz ktos wspomniał, moze i w byciu ofiarą i nalitość też jest metoda na uzyskanie seksu. Nie mylic z rozkochaniem.
oldorando napisał/a:Thepass, ale mnie jeszcze nigdy zaden manipulant nie uwiodl, a mam swoje lata, zdarzalo mi sie roznych poznac....
Bardzo mnie więc ciekawi czemu jesteś sama.
Bo nie jestem z manipulantem, chamem, desperatem, , po prostu nie jestem z kims " z braku laku", wole byc sama niz byle kim:-) ...zadowalajaca odpowiedz?
Moje pytanie: czy tobie chodzi o " uzyskanie seksu" czy o rozkochanie?
Nie no, użala sie i marudzi, jak jęczy, że jest słaby i nic z tym nie robi. Jęczących to mało kto lubi i wszystko jedno, na jaki temat jęczą. Ale jak powie, że jest słaby i chce nad sobą pracować to ok. Też miałam okres, że byłam słaba. ![]()
139 2014-04-29 08:18:24 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-04-29 08:18:46)
A jak powie: jestem słaby i nie zmienie tego, bo taki być lubie. Jestem słaby i akceptujesz mnie albo... wypad?
oldorando to są zwodnicze wypowiedzi. Akurat masz tyle lat, że na pewno kilka związków za sobą, pewnie rozczarowań, pewnie zapomnianych miłości. A co sie działo takiego? Nie wierze, że wszyscy nie spełnili oczekiwan. Nie wierze, bo kobiety maja straszny pęd do związków w pewnym wieku, gdy juz zaczynaja sie szybciej starzeć, a jednoczesnie nie są zbyt wartosciowe, ale też chcą mieć dzieci.
I z moich doświadczeń wynika, że facet aby mnie poderwać to albo musi być niezwykle pewny siebie, albo głupi.
drugi typ, którego określiłam nieładnie głupkiem- to taki facet.. o którym się myśli ,,nie ta liga chłopie, z czym do lasu, nie dla psa kiełbasa itp."
Czyli po prostu widać nasze rozbieżności czy to w wyglądzie czy w inteligencji. Ale taki "głupek" niczym się nie przejmuje, co mu zależy poderwie, zagada. Mimo że wiadome jest, że z tego nic nie będzie..
I to jest klasyczny przykład idiotki, która da sie wykorzystać. Głupiego zestawia na równo w parze z "rozbieżnym wyglądem do niej".
Nie dla psa kielbasa to takie bufonowate "jestem zajebista, patrze na ciebie z góry - ale próbuj". Za to polece na casanove, bo to on powie "bierz kiełbase i to ja patrze na ciebie z gory - próbuj, a potem i tak cie zostawie bo jesteś głupia".
140 2014-04-29 08:22:42 Ostatnio edytowany przez Vian (2014-04-29 08:23:37)
A jak powie: jestem słaby i nie zmienie tego, bo taki być lubie. Jestem słaby i akceptujesz mnie albo... wypad?
No to zrobię wypad, bo ja akurat słabego nie szukam, ale są kobiety, które chcą takiego, który pozwoli się sobą opiekować i będzie miśkiem - pieszczochem, mogą mieć bardzo udany związek. ![]()
Nie wierze, że wszyscy nie spełnili oczekiwan. Nie wierze, bo kobiety maja straszny pęd do związków w pewnym wieku, gdy juz zaczynaja sie szybciej starzeć, a jednoczesnie nie są zbyt wartosciowe, ale też chcą mieć dzieci.
Wniosek z tego, że oldorando jest bardzo wartościowa lub/i nie chce dzieci. ![]()
Co do Wild Rose - pozostawię to bez komentarza. ;-)
Powiedzmy nie w moim typie.
Inna sprawa, że ona robi dokładnie to, co Ci faceci zgrywający olewczych, niedostępnych twardzieli. No to niech gonią króliczka. ![]()
A jak powie: jestem słaby i nie zmienie tego, bo taki być lubie. Jestem słaby i akceptujesz mnie albo... wypad?
oldorando to są zwodnicze wypowiedzi. Akurat masz tyle lat, że na pewno kilka związków za sobą, pewnie rozczarowań, pewnie zapomnianych miłości. A co sie działo takiego? Nie wierze, że wszyscy nie spełnili oczekiwan. Nie wierze, bo kobiety maja straszny pęd do związków w pewnym wieku, gdy juz zaczynaja sie szybciej starzeć, a jednoczesnie nie są zbyt wartosciowe, ale też chcą mieć dzieci.Wild_Rose napisał/a:I z moich doświadczeń wynika, że facet aby mnie poderwać to albo musi być niezwykle pewny siebie, albo głupi.
drugi typ, którego określiłam nieładnie głupkiem- to taki facet.. o którym się myśli ,,nie ta liga chłopie, z czym do lasu, nie dla psa kiełbasa itp."
Czyli po prostu widać nasze rozbieżności czy to w wyglądzie czy w inteligencji. Ale taki "głupek" niczym się nie przejmuje, co mu zależy poderwie, zagada. Mimo że wiadome jest, że z tego nic nie będzie..I to jest klasyczny przykład idiotki, która da sie wykorzystać. Głupiego zestawia na równo w parze z "rozbieżnym wyglądem do niej".
Nie dla psa kielbasa to takie bufonowate "jestem zajebista, patrze na ciebie z góry - ale próbuj". Za to polece na casanove, bo to on powie "bierz kiełbase i to ja patrze na ciebie z gory - próbuj, a potem i tak cie zostawie bo jesteś głupia".
Alez ja dzieci juz miec nie zamierzam, i nie mam pedu do zwiazku....raczej przeciwnie, dosc trudno mnie przekonac, ze warto byc w zwiazku...
Faceci, nie obawiajcie się pięknych kobiet, bo jak tak dalej będzie, to piękności wyginą i nie będzie komu mieć problemów z d... wziętych i tworzyć tego typu uroczych tematów na forum.
143 2014-04-29 08:29:52 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-04-29 08:31:31)
oldorando odpowiadasz tylko na wygodne dla Ciebie zagadnienia. Dalej stoimy w miejscu.
Vian po części wniosek słuszny. Juz nie chce mieć dzieci, ale moze kiedys chciała? Czas minął. Trzeba było zrewidować swoje priorytety. A może jest wartościowa? Staram się m.in to wydobyć pytaniami, na które odpowiedzi nie ma lub są wymijające.
WildRose jest toksyczna i przyciąga ten sam typ faceta dlatego. A jak doświadczony, mądrzejszy to uzna za głupią. I tylko ci głupi (w jej pojęciu) jej pozostaną, gdy już będzie wykorzystana setki razy.
A jak powie: jestem słaby i nie zmienie tego, bo taki być lubie. Jestem słaby i akceptujesz mnie albo... wypad?
No to zrobię wypad, bo ja akurat słabego nie szukam, ale są kobiety, które chcą takiego, który pozwoli się sobą opiekować i będzie miśkiem - pieszczochem, mogą mieć bardzo udany związek.
Nie wierze, że wszyscy nie spełnili oczekiwan. Nie wierze, bo kobiety maja straszny pęd do związków w pewnym wieku, gdy juz zaczynaja sie szybciej starzeć, a jednoczesnie nie są zbyt wartosciowe, ale też chcą mieć dzieci.
Wniosek z tego, że oldorando jest bardzo wartościowa lub/i nie chce dzieci.
Co do Wild Rose - pozostawię to bez komentarza. ;-)
Powiedzmy nie w moim typie.Inna sprawa, że ona robi dokładnie to, co Ci faceci zgrywający olewczych, niedostępnych twardzieli. No to niech gonią króliczka.
1- a skad domniemanie, ze nie mam dzieci? Mam, dla wyjasnienia( to chyba nic dziwnego w moim wieku)
2 - ja nikogo nie uwodze, zawsze zaznaczam, ze najpierw szukam przyjazni, potem sie zobaczy, w koncu dopuszczam mozliwosc bycia z kims- jesli bedzie warto, ( znaczy, jesli bede sie czula z tym kims tak dobrze, zeby chciec tego na codzien)
3 odrxucam propozycje zostania czyjas gosposia, sponsorka, itp. - slowem nic na sile, nie jestem desperatka- nie mam " pedu" , bo to do nikad nie prowadzi,jakos jestem sama i nie jest tsk zle....
4 owszem , mam za soba dlugie zwiazki, z przerwami...i troche doswiadczen elasnych, i tych obserwowanych...
145 2014-04-29 08:41:27 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-04-29 08:45:21)
Miałem właśnie napisać, że pewnie już masz, ale jakoś sie powstrzymałem. A gdzie jest/są ojcowie tych dzieci? Czyżby jednak skrzywdzili, tak jak wszystkie te piękne i naiwne? Po tylu doświadczeniach dopiero wiesz czego szukasz. W ogóle sie nie dziwie. Z resztą w tym wieku to urody juz coraz mniej i nie ma co sie dziwic, ze wygląd znaczy mniej, bo nie ma (pewnie) pędu na seks.
Każdą kobietę da sie poderwać, tylko nie każda chce z nimi gadać.
Piekne dziewczyny maja problemy z facetami tylko wtedy, kiedy nie potrafią z nim umiejetnie postepowac.
Uroda to atut, - jeśli nie umie się go wykorzystac, no to sory...
Piekne dziewczyny maja problemy z facetami tylko wtedy, kiedy nie potrafią z nim umiejetnie postepowac.
Uroda to atut, - jeśli nie umie się go wykorzystac, no to sory...
A, nie, dziekuje, na brak propozycji nie narzekam, zwlaszcza seksualnych;-)
oldorando, nie pisałam do Ciebie, odpowiadalam na pytanie w tytule, - nie przeczytałam całego watku, tylko przeleciałam ![]()
oldorando, nie pisałam do Ciebie, odpowiadalam na pytanie w tytule, - nie przeczytałam całego watku, tylko przeleciałam
To do thepass bylo, sory, zajeta jestem, pomylka...
kobiety atrakcyjne mają wielu adoratorów to fakt nie zaprzeczalny no z malymi wyjatkami,ale kobiety atrakcyjne czesto zwracaja uwage na cos innego u facetow niz te nie atrakcyjne pozniej podam na kilku przykladach
mam kilka przyjaciólek bardzo atrakcyjnych no ale ze tak powiem moze i są nie glupie jesli chodzi o studia itp. ale wybieraja tak dziwnie facetow ze ja nie wiem czemu z 10 facetow wybieraja tego ktoremu zalezt tylko zeby zaliczyc a pozniej placza a dlaczego? bo jak facetowi zalezy na czym wiecej to pierwsze co nie mówi komplementu fajna dupa albo fajne cycki tylko powie komplement ładne oczy ,albo usta itp. a koleś który chce zaliczyć tylko odrazu wysyla sygnal co go interesuje ,jest pewny siebie a czemu? bo mial juz kilka takich "latwych "na sex nic wiecej ,po co mu poznawac twoj charakter wazne jest dla niego zaliczyc i nara , kolejny cel i taktyka sie nie zmienia
mozecie mówic ze to pech ale wedlug mnie nie pech tylko to ze pociągają was pewne cechy takich osobników no i ich wygląd
podam przyklad , mam 4 dobrych kumpli i kiedys wyszlo tak ze im 4 podobala sie ta sama dziewczyna no i co jak myslicie ktorzy zdobyli tą dziewczyne Ci ktorym zalezalo zeby ja tylko zaliczyc czy chcieli czegos wiecej" zwiazku" rozwiniecia sie jakies relacji?
2 ma taktyke zeby zaliczyc no i co zaliczyli a co drudzy zostali splacieni juz na samym poczatku jeden po 1 spotkaniu a drugi po 3 i dostal w pysk ze powiedzil ze ma ładna figurę i oczy ,a ona nie uznawala takich komplementow
2 dwaj ktory stawiaja zeby tylko sobie zaliczyc ciagle zmieniaja laski bo kobietami ich nie nazwę ,a ci drudzy próbują znależć normalna dziewczynę co sie konczy najczesciej tym ze zostają splawieni po raz ENTY przez kolejne kobiety ,bo zawsze znajdzie sie jakis ktory wyrwie ją na glupie mydlenie oczu a pozniej dostanie to czego chcial i one same wracaja zeby odnowic kontakty bo zostaly tak bardzo skrzywdzone a dlaczego? bo tak wybralyscie atrakcyjne kobiety
co najlepsze jest ze wy te takie mega atrakcyjne potraficie pokazac same facetowi ze chcecie sexu ,nawet wam nie przeszkadza ze chlopak ma inna dziewczyne , podoba wam się to mu dacie ,a inny bedzie chcial z wami zwiazku czy jakies blizszej relacji to albo bedziecie grac w nim w rózne gierki albo odprawcie go z kwitkiem
a nieatrakcyjne kobiety które jak mowicie niektore w tym temacie maja mezow na ktorych bys wogole nie spojrzala,zauwaz sama mowisz bys nie spojrzala dla ciebie nie jest atrakcyjny umieja jakos wybrac sobie facetów ktory ich nie krzywdza a dlaczego bo wiedza na jakie cechy zwracac uwagę a nie tylko ze musi byc atrakcyjny wygladem , dla nich liczy sie nie tylko wyglad ale jacy oni sa ,jaki maja charakter jak sie zachowuja ,traktuja innych jak je traktują
pamietaj jak sie szanujesz swoim zachowaniem nie chodzi o sam ubior juz tylko o to jak sie zachowujesz np. podczas randki na co pozwalasz, a pozniej konczy sie randka w łozku no to cos chyba jest nie tak??
moze atrakcyjne kobiety czas zaczac zwracac uwage u facetow niz tylko czy jest super atrakcyjny albo czy jezdzi merolem ,albo stawia Ci ciagle
Piekne dziewczyny maja problemy z facetami tylko wtedy, kiedy nie potrafią z nim umiejetnie postepowac.
Uroda to atut, - jeśli nie umie się go wykorzystac, no to sory...
własnie o to chodzi:) nie umie się odczytac tego co komunikuje facet ale fajna dupeczka mowi no to wiadomo o co juz chodzi ,ale juz o patrz jaka fajna kobieta niby to samo ale inne okreslenie ale duzo zmienia ,dla niektorych atrakcyjnych kobiet okreslenie ale z ciebie fajna dupeczka to komplement a dla tych mniej atrakcyjnych to obraz i potrafia dac po ryju i powinny dac;p
Znam dwie kobiety wyglądające jak z okładki playboya, tylko one tak wyglądają naprawdę bez użycia fotoszopa.
U progu dorosłego życia- powiedzmy wieku maturalnym- różniły się bardzo charakterologicznie.Pomijając walory wizualne, to były najnormalniejsze dziewczyny, marzące o domku na przedmieściach, kochającym mężu i dwójce dzieci.
Oczywiście stale otoczone mężczyznami: starszymi i kasiastymi.
Niestety wkraczająca w dorosłe życie dziewczyna nie ma szans w zderzeniu z doświadczonym facetem.
Love story kończyły się po kilku miesiącach albo i tygodniach, a dziewuchy uświadamiały sobie swoją rolę już po fakcie.
Dziś obie są po trzydziestce; wciąż oszałamiają wyglądem.Ale to zimne suki przekonane o tym, że każdy facet jest zły i chce wykorzystać.Takim podejściem odstraszają w miarę normalnych mężczyzn, przyciągając cwaniaków napalonych na szybki numerek.Ale doświadczenie robi swoje i manipulują facetami jak chcą.
Miały dobrych nauczycieli. Na to nic się nie poradzi. Ale nie oszukujmy się, gdyby się szanowały to nie byłoby pewnie problemu. Bo by potencjalnego kochanka odstraszyły ![]()
Miały dobrych nauczycieli. Na to nic się nie poradzi. Ale nie oszukujmy się, gdyby się szanowały to nie byłoby pewnie problemu. Bo by potencjalnego kochanka odstraszyły
zawarlem to w swoim poscie ze jak by sie szanowaly to by nie mialy problemow z tym ze nie mialy by facetow tylko na sex ,tylko na zwiazek itp ,ale jak sie daje po godzinie znajomosci czy po jednym spotkaniu to do czego nadaje sie taka kobieta?
do zwiazku napewno nie a dlaczego? bo ktos inny na pierwszym spotkaniu moze nam taka kobiete odbic i po zwiazku...
''się szanowanie'' to bardzo względne pojęcie.I trudno wymagać od młodej dziewczyny, że będzie z drewna.Jak buja się parę miesięcy z facetem, który robi wszystko by ją uszczęśliwić, nadto obiecuje złote góry, śluby, cuda na kiju, to każda uzna, że to ten jedyny, książę z bajki.
Krytycyzmu nabiera się z czasem i kolejnymi zawodami.
Tak jakby brzydkie kobiety nie miały problemów z facetami ![]()
Zresztą każdy niech wybiera sobie kogo chce i co wam do tego? Kobieta sama najlepiej wie kto jej pasuje tym bardziej ładna, która zawsze będzie miała w kim wybierać i przebierać. Przecież to nie są bezwolne istoty nieświadome swoich decyzji. Niech sobie żyją jak im się podoba, nich się spotykają z kim im się podoba i niech śpią z kim chcą ![]()
Tak, tylko istotą tego tematu jest to, że one nie umieją wybierać, zostaną skrzywdzone, a później zwalają winę na cały gatunek męski.
Tak, tylko istotą tego tematu jest to, że one nie umieją wybierać, zostaną skrzywdzone, a później zwalają winę na cały gatunek męski.
Nic nowego mężczyźni też często za swoje niepowodzenia zwalają winę na cały gatunek kobiecy. Czy to znaczy, że nie umieją wybierać?
Być może i tych kobiet i tych mężczyzn nikt nie nauczył samodzielności i nie pozwolił dorosnąć poczynając od rodziców, a na rówieśnikach kończąc?
A z innej beczki z kim pięknym dziewczyną byłoby najlepiej?
BabaOsiadła napisał/a:Myślenie, co i jak będzie za parę lat, jest bez sensu. Partner-rówieśnik też może zachorować/zginąć, tak samo Tobie może się coś stać/spaść libido/cokolwiek tam jeszcze Cię przeraża i to ten starszy mężczyzna będzie miał "problem". Jeśli się kochacie, wiek nie ma znaczenia.
Masz rację, jednakże pisząc "co będzie za 5 lat" miałam na myśli bardziej coś typu, założenie rodziny, w tym roku On skończy 30lat, więc za np. rok będzie mógł chcieć dziecka i to jest całkiem normalne przecież, bo ja w jego wieku również bym chciała już się w pewien sposób ustatkować, ta myśl mnie chyba jednak przeraża...
Ustatkowanie sie nie oznacza ,że od razu trzeba chcieć dzieci. Ja mam 33 lata i preferuje dziewczyny nawet 13 lat młodsze. Wiek metrykalny nie ma nic wspólnego z tym na ile lat się czujemy.
thepass napisał/a:Snuje tutaj kilka hipotez. Byc moze to niskie poczucie wartosci, a moze po prostu w ten sposob wiążą się osoby nieszcześliwe. Albo po prostu zaburzone jakoś psychicznie - tylko wtedy wychodzi, że masa osób jest chora i nieuleczalna.
A czemu nieuleczalna? Uleczalna, ale faktycznie masa osób jest zaburzona. Jak ojciec w domu matke traktował jak popychadło, a ona się z tym godziła bez sprzeciwu, to jest poważna szansa, że córka pod wpływem wzorca uzna to za normę i też się będzie godzić bez sprzeciwu. I tak się to toczy.
Uzna to za normę jeśli nie grzeszy intelektem albo ma ograniczony kontakt z otoczeniem. Człowiek jest istotą społeczną, wielu rzeczy uczy sie od innych. Grunt to spostrzegawczośc, umiejeętne wyciąganie wniosków i analizowanie ale do tego potrzebny jest odpowiedni intelekt.
A jak powie: jestem słaby i nie zmienie tego, bo taki być lubie. Jestem słaby i akceptujesz mnie albo... wypad?
Tak może powiedzieć tylko osoba cierpiąca na depresję. ....zamiast związku proponuję wizytę u psychiatry.
Uzna to za normę jeśli nie grzeszy intelektem albo ma ograniczony kontakt z otoczeniem.
Niestety to tak nie działa, nie w przypadku dzieci i ich zdolności intelektualne nie mają tu nic do rzeczy. Cechy osobowości owszem, aczkolwiek tzw. "żelazne dzieci z rodzin dysfunkcyjnych", czyli osoby, które wychowywały się pod wpływem dysfunkcyjnych (o ile nie patologicznych) wzorców, a mimo to je przełamały i samodzielnie potrafiły sobie ułożyć zdrowe relacje, to raczej rzadkość.
Zaobserwowalam taka zaleznosc jak w tytule. To co widze jest przerazajace i smutne. Znam pewna ilosc pieknych dziewczyn, dobrych madrych i milych, ktorych uroda jest podziwiana publicznie, i kazda facet wykorzystal, zostawil, a nawet zgwalcil jako ''partner''. Kazda trafila na chama. Zadna nie byla prawdziwie kochana, a wiem to, bo znam liczne sprawozdania. Przeciez wydawaloby sie, ze takiej kobiecie latwiej zdobyc czyjes serce, wiem, ze liczy sie charakter najbardziej, ale mowie o etapie takim poczatkowym zwiazku, kiedy nie ma jeszcze czasu na klotnie i wychodzenie powaznych wad, kiedy porownamy historie pieknej dziewczyny z historia dziewczyny mniej obdarowanej przez matke nature, a ktora nigdy nie miala takiej smutnej historii...Lubiane, dobre wartosciowe i do tego piekne, ale nie utrzymaly przy sobie faceta, bo dany osobik okazal sie chamem, a co najwazniejsze w tym temacie - zaden sie nie zakochal, zaden nie kochal prawidziwie, a na miejscu numer jeden stawial zwierzecy...SEKS. Uzyc jak zabawke. I wierzcie mi, ze te dziewczyny mialy na prawde dobry charakter, a dobroc jednej z nich byla niby tym czyms w czym dany czubek sie zakochal. Macie podobne obesrwacje z wlasnego otoczenia? Dlaczego tak sie dzieje?
Postaram się odpowiedzieć na to zagadnienie, ale to tylko moja teoria. Nie wiem czy jest prawdziwa. Ja jako facet, mężczyzna chłopak, czy jak tam zwał określam to, czy dana dziewczyna jest dla mnie atrakcyjna, a jeśli jest, to czy jest też OSIĄGALNA. Z oczywistych względów nie będę nawet próbował "zdobywać" takiej, którą z wyglądu zakwalifikuję jako nieatrakcyjną (gdybym próbował to byłaby zabawa jej uczuciami), ani takiej, która wydaje się dla mnie za ładna, po prostu "za wysokie progi na moje nogi". Tak myśli pewnie niejeden mnie podobny. Jeśli w tym drugim przypadku ten chłopak i ta ładna dziewczyna nie nawiążą kontaktu i nie znajdą wspólnego języka, to nic z tego nie wyjdzie.
A dlaczego takie ładne panny trafiają na nieodpowiednich facetów? Tu trzeba pomyśleć o pewności siebie takich jak ich określiłaś "osobników". Jak myślisz, czy ów "cham" będzie miewał takie rozterki jak chłopak opisany wyżej? Nie będzie miał ani problemów aby podejść i zagadać, ani (i tu jest gorsza sprawa niestety) oporów moralnych przed wykorzystaniem dziewczyny.
162 2014-05-01 08:16:50 Ostatnio edytowany przez Raul Endymion (2014-05-01 08:23:13)
Mój znajomy poznał niedawno taką dziewczynę jak z bajki. Śliczna, elokwentna, zabawna, inteligentna. Do tego baaaaardzo bogata, jej rodzice obracają milionami. To juz naprawdę odstrasza!! Poczwórnie. No bo jakie wrażenie może wywrzeć szarak na takiej kobiecie? Okazało się, że szarak zaimponował jej i wiecie co mu zaproponowała? Niee, nie związek
chciała się rżnąć bez zobowiązań! Dziki seks kiedy tylko by ją zaswędziało, on miał ją zadowalać. (i podkreślam ze to nie jakaś zdzirka czy plastik z tandetnej dyskoteki -nic z tych rzeczy) Wiecie co zrobił szarak? Podziękował jej uprzejmie- i nie myślcie , że on nieśmiały albo nie wie do czego służy pałka! Tylko po prostu szuka kobiety już na stałe a nie k*rewki . 90 % z nas poszłoby w tango w takiej sytuacji, a on odmówił. Także pytam Was kobiety czego Wy chcecie?:) poważnych związków? miłości? co jest najzabawniejsze:D koleś zdobywa(w pewnym sensie) , wywiera wrażenie na kobiecie, która jest poza jego zasięgiem. Historia jak z filmów, jak z bajki i co sie okazuje? Ona chce się tylko J***Ć
:D Madness!:D
I co jeszcze,kobiety myślą że tylko one są krzywdzone, że faceci nie mają żadnych uczuć, że nam tylko na bara -bara(może trochę tak
) zależy. Ta sytuacja powyżej doprowadziłaby do tego, że szarak prędzej czy później zakochałby się w tej kobiecie. A ona by go wykorzystała (tak! dobrze widzicie:D ,kobiety też to robią) i jakby sie znudził porzuciła jak śmiecia. Myślicie, że to nie odbiłoby się na psychice? Dlatego gość dobrze zrobił i pogonił durne babsko.
Postaram się odpowiedzieć na to zagadnienie, ale to tylko moja teoria. Nie wiem czy jest prawdziwa. Ja jako facet, mężczyzna chłopak, czy jak tam zwał określam to, czy dana dziewczyna jest dla mnie atrakcyjna, a jeśli jest, to czy jest też OSIĄGALNA. Z oczywistych względów nie będę nawet próbował "zdobywać" takiej, którą z wyglądu zakwalifikuję jako nieatrakcyjną (gdybym próbował to byłaby zabawa jej uczuciami), ani takiej, która wydaje się dla mnie za ładna, po prostu "za wysokie progi na moje nogi". Tak myśli pewnie niejeden mnie podobny. Jeśli w tym drugim przypadku ten chłopak i ta ładna dziewczyna nie nawiążą kontaktu i nie znajdą wspólnego języka, to nic z tego nie wyjdzie.
Jest pewna prawidłowość psychologiczna, w którą wpisuje się Twoja wypowiedź. Mężczyźni dobierają swoje partnerki przez eliminację cech negatywnych np. za atrakcyjna. Kobiety poszukują w mężczyznach cech pozytywnych np. drań ale wiadomo dla niej się zmieni. A potem jest tak, jak tu napisała nam autorka - jest zawód.
..
Oczywiście stale otoczone mężczyznami: starszymi i kasiastymi.
Niestety wkraczająca w dorosłe życie dziewczyna nie ma szans w zderzeniu z doświadczonym facetem.
Love story kończyły się po kilku miesiącach albo i tygodniach, a dziewuchy uświadamiały sobie swoją rolę już po fakcie.
Dziś obie są po trzydziestce; wciąż oszałamiają wyglądem.Ale to zimne suki przekonane o tym, że każdy facet jest zły i chce wykorzystać.Takim podejściem odstraszają w miarę normalnych mężczyzn, przyciągając cwaniaków napalonych na szybki numerek.Ale doświadczenie robi swoje i manipulują facetami jak chcą.
Wiesz, to niepopularne, co napiszę, ale dużo zależy od wychowania i od tego, co dziewczyna wyniesie z domu, - zauwazylam, ze rola rodzicow w tym względzie często jest wysmiewana i umniejszana. Ze niby co rodzice mogą. Mogą bardzo dużo - przede wszystkim dac przykład swoim zyciem, - dobrej relacji - innymi slowy zależy, czy dziewczyna ma matkę, która od małego będzie z nia szczera i będzie umiala z nia rozmawiać o seksualności i jej potrzebach w tym względzie, oraz o tym, czego mogą chcieć od niej starsi panowie, czy raczej bedzie ją wychowywać w duchu bajki o Kopciuszku albo "Pritty Woman". Bo to ze będzie nimi (kasiastymi facetami) otoczona, nie oznacza, ze musi z adoracji takich mężczyzn korzystać. Duzo zależy tez od ojca, który powinien uswiadamiac dziewczyne, jakie sygnaly wysyla i co to może prowokować. Tylko taki tatuś tez musi być stanac na wysokosci zadania i rozmawiać z corką, ze zachowując się tak a nie inaczej, prowokuje określone zachowania mężczyzn. Tylko niestety mało ktory tatuś ma odwage uswiadamiac corce, ze mężczyzn ( w tym również jego) pociagaja seksualnie atrakcyjne kobiety, tak jak mało która zona jest w stanie tego sluchac i jednocześnie nie łapac za wałek do ciasta
Kiedy seks i seksualność w domu rodzinnym nie jest tematem tabu, a w związku rodzicow jest cieplo i szacunek, dziewczyna ma szanse wejść w dorosle zycie przygotowana i wiedzieć, czego oczekiwać od mężczyzn, oraz jacy mezczyzni sa w stanie z nia taki związek stworzyć. A manipulowanie? - niestety z moich obserwacji wynika, ze zawsze należy się liczyc z reakcja zwrotną - manipulant obrywa na rowni z manipulowanym, na dodatek dosyć często zamieniają się rolami..
Mój znajomy poznał niedawno taką dziewczynę jak z bajki.
Przypomniało mi to historię, którą jakiś czas temu podsłuchałem u dwóch kolesi. Znajomy jednego z nich poznał kobietę, która mu się spodobała. Spotykali się, był przy tym bardzo udany seks. Pewnego dnia kobieta mówi mu - w przyszłym tygodniu nie będziemy się mogli spotykać, bo mój mąż wraca.![]()
antykobieto, musisz w kazdym temacie na forum pokazywac, jak bardzo nienawidzisz kobiet, bo nie rozkladaja przed Toba nog?
167 2014-05-09 19:20:33 Ostatnio edytowany przez antykobieta (2014-05-09 19:22:26)
Skąd ten pomysł, że nienawidzę kobiet??? Raczej drwię czasem. Mój stosunek do różnych ludzi zależy od indywidualnej osoby, nie generalizuję tutaj ze względu na płeć. Choć jako facet naturalną siła rzeczy "trzymam stronę" fecetów.
A z tymi nogami, to jedne rozkładają, inne nie, zwykle im bardziej je olewam, tym szerzej. W pewien sposób mnie to bawi ![]()
To idźże skorzystać z tych rozłożonych nóg, a nie wylewaj żale na forum, bo robisz to w każdym temacie, w jakim się udzielasz.
A to akurat nie był żal, tylko zabawna opowieść ![]()
Która miała dowieść, że piękne kobiety zdradzają. I swoich mężów, I kochanków.
Serio? A może jeszcze wiesz, co zjem dziś na kolację?
Faktem jednak jest, że pięknej kobiecie o wiele łatwiej o zdradę, niż mniej pięknej. Nie wynika to jednak z jej charakteru, ale z warunków fizycznych.
Ty chyba sobie jaja robisz, sądząc, że brzydkie kobiety nie mają z kim zdradzać, jeśli chcą
.
173 2014-05-09 19:43:09 Ostatnio edytowany przez antykobieta (2014-05-09 19:44:46)
Pewnie, że mają, ale mają mniej okazji. Z resztą, zdesperowanych facetów nie brakuje. Proszę, nie nakłaniaj mnie do dyskusji, w której będziesz twierdzić, że atrakcyjne kobiety są tak samo atrakcyjne jak te nie atrakcyjne ![]()
No dobra - ale tak wracając do tematu przewodniego - jak, twoim zdaniem, się to dzieje, że ładne kobiety zwykle (tak twierdzi autorka wątku) trafiają na facetów, którzy ich nie szanują?
antykobieto, zapomniałeś o fetyszystach. Są miejsca, w których brzydkie kobiety mają rzesze adoratorów I są traktowane jak boginie
.
Co do Twojego pytania, to gdzieś już o tym pisałam - dla sporej części takich kobiet ich wygląd jest ich jedyną zaletą, która ma za zadanie przyciągnąć I zatrzymać faceta. Taka siłą rzeczy nie natrafi na miłego, dojrzałego intelektualistę, bo zwyczajnie nie będzie miała o czym z nim gadać. Spójrz na to, jakie dziewczyny przychodzą na wiejskie dyskoteki, a jakie na wieczorki poetyckie.
To co napisałaś, nijak odnosi się do posta autorki wątku. Ten post nie jest długi, przeczytanie go to pół minuty, a sprawiasz wrażenie,jakbyś przeczytała tylko tytuł wątku. Ona wyraźnie pisze, że są to kobiety "dobre, mądre i miłe", "lubiane, dobre, wartościowe", "miały na prawdę dobry charakter" - podkreśla to kilkakrotnie tymi właśnie słowami.
antykobieto, a ja Ci piszę, że nie wierzę w taka zależność. Też mam ładną, fajną I miłą koleżankę o urodzie modelki, ale posiada ona tyle pomniejszych wad, że do tej pory żaden facet z nią długo nie wytrzymał.
Czyli jak dziewczyna jest ładna to już nie może być sympatyczna i inteligentna?
Może, ale wtedy nie ma problemów w kontaktach z płcią przeciwną.
Pewnie, że mają, ale mają mniej okazji. Z resztą, zdesperowanych facetów nie brakuje. Proszę, nie nakłaniaj mnie do dyskusji, w której będziesz twierdzić, że atrakcyjne kobiety są tak samo atrakcyjne jak te nie atrakcyjne
No dobra - ale tak wracając do tematu przewodniego - jak, twoim zdaniem, się to dzieje, że ładne kobiety zwykle (tak twierdzi autorka wątku) trafiają na facetów, którzy ich nie szanują?
Już pisałem w tym wątku, ale parę stron dalej... i znów odczuwam silną potrzebę wypowiedzenia się ![]()
Nie rozumiem dlaczego - po raz kolejny - czytam jakoby dziewczyny TRAFIAŁY. Co to jest, totolotek? Czy faceta się wygrywa na loterii? A gdzie wybór? Przecież Ona go wybrała, dała mu szansę. On ją też. Razem się wybrali.
Pytanie tak naprawdę powinno być sformuowane:
Dlaczego piękne dziewczyny WYBIERAJĄ takich blee facetów? Uroda i atrakcyjność bardzo przyciąga, wiem od niektórych kobiet że są codziennie adorowane przez przypadkowych facetów. Codziennie kilku zaczepia, ot tak na ulicy, w sklepie, wszędzie, prawi komplementy, chce się umawiać i takie tam. Nie mówiąc o jakiejś imprezie... Wybór ogromny, non stop! No więc dlaczego takich wybierają?
Może autorka wątku nam odpowie jak wyglądał początek znajomości bo to może być ciekawsze i trochę rozjaśnić sprawę.
180 2014-05-09 21:24:57 Ostatnio edytowany przez mysterious_chocolate (2014-05-09 21:25:13)
Może, ale wtedy nie ma problemów w kontaktach z płcią przeciwną.
Są. Ile ludzi, tyle przypadków
Może, ale wtedy nie ma problemów w kontaktach z płcią przeciwną.
Po czesci sie zgadzam. Jak kobieta byłaby taka inteligentna, to by nie zwalała winy na kogoś, tylko na swój wybór.
Tak samo uczyłaby się szybko na błędach, a nie powielała je w każdej kolejnej znajomości - później generalizując , ze tacy są wszyscy faceci.
Tylko ten problem wydaje mi się jest też jednak problemem natury. Ta piękna czuje sie tak słaba w środku, że podnieca ją każdy silny odruch mężczyzny. A ci "problemowi" nie mają z tym problemu i na każdym kroku tą siłe jej i innym pokażą.
Kobiety wybierają blee facetów, a faceci czasami wybierają blee dziewczyny. Powód jest jeden, jakże prozaiczny - miłość. W naturze nie zawsze działa zasada dobierania się w pary na zasadzie poziomu atrakcyjności.
Czekoladko, to wytłumacz mi, DLACZEGO piękna, inteligentna, mądra, posiadająca ciekawą osobowość I będąca ideałem cnów wszelakich kobieta ma problem w znalezieniu sobie chłopa? Przecież codziennie adorują ją również ci wartościowi mężczyźni, w których może przebierać I wybierać. Więc? Bo moim zdaniem, jeśli przeszkodą nie jest uroda ani character, to winę można zwalać tylko na fatum. Tylko, że jakimś trafem każda atrakcyjna samotna kobieta woli nim tłumaczyć swoje niepowodzenia I odgrażać się na innych ("Jak on mogł zostawić mnie dla brzydszej!"), zamiast poszukać winy w sobie.
Ty chyba sobie jaja robisz, sądząc, że brzydkie kobiety nie mają z kim zdradzać, jeśli chcą
.
Zgadzam się. Jak ktoś chce, to zdradzi, czy ładny czy brzydki, znajdzie okazję, wiadomo, może być mniej, ale znajdzie. Dla mnie to zależy dużo bardziej od charakteru.
Edit: Raul Endymion, przesadą jest, że wnioski wyciągasz chyba na podstawie jednego przykładu. Tamta dziewczyna chciała seksu bo zobowiązań, bo widocznie tego chciała, no i tyle. To nie ma nic wspólnego z wyglądem, ale nie wiem, charakterem, oczekiwaniami. On chce związku, więc niech takiej szuka, ale niech nie psioczy na kobiety, bo jedna akurat nie chciała związku tylko seksu bez zobowiązań. Ludzie mają różne oczekiwania i to osoby obu płci
Niech się pogodzi, że odrzuciła, a nie tworzy już pewnie teorie spiskowe, że pewnie odrzuciła, bo ładne, a ładne pewnie chcą tylko seksu bez zobowiązań
Nie sądzę, jak pisałam zależy raczej od charakteru.
Kobiety wybierają blee facetów, a faceci czasami wybierają blee dziewczyny. Powód jest jeden, jakże prozaiczny - miłość. W naturze nie zawsze działa zasada dobierania się w pary na zasadzie poziomu atrakcyjności.
Serio? Wybieramy kogoś kto jest dla nas nieatrakcyjny? Poza tym milosc moze byc wypełnianiem niedostatków emocjonalnych. Druga osoba daje nam coś czego sami nie mamy w sobie. I tak jest zazwyczaj.
the pass, chodziło mi o obecnie panujące w naszej kulturze kanony piękna. Dla przystojnego faceta obiektywnie brzydka kobieta może być ósmym cudem świata.
Dla przystojnego faceta obiektywnie brzydka kobieta może być ósmym cudem świata.
Wmawiaj sobie, wmawiaj....
Nie muszę. Wierz mi, nie muszę
.
Myślę, że w przyjaźni wygląd zewnętrzny nie ma raczej większego znaczenia. Choć wiadomo, że większe szanse na przerodzenie się przyjaźni w miłość mają mężczyźni atrakcyjni.
Bo z reguły jest tak, że te piękne kobiety wiążą się z tzw "skurwielami". Po prostu je do nich ciągnie. Nie wszystkie rzecz jasna, ale widzę mnóstwo ładnych dziewczyn które prowadzają się z dresiarzami, pakerami itp. A tacy faceci ze szmalem to prędzej czy później je porzucą najprawdopodobniej. Inna kwestia jest taka, że mniej atrakcyjni mężczyźni do takich kobiet rzadko podchodzą, bo się boją odrzucenia. To samo jest w drugą stronę - piękna laseczka prędzej zostawi faceta niż ta mniej atrakcyjna. Ideałem jest kiedy kobieta jest i piękna i inteligentna, szczera, patrząca tylko na charakter partnera, ale takich jest mały odsetek.
Bo z reguły jest tak, że te piękne kobiety wiążą się z tzw "skurwielami". Po prostu je do nich ciągnie. Nie wszystkie rzecz jasna, ale widzę mnóstwo ładnych dziewczyn które prowadzają się z dresiarzami, pakerami itp. A tacy faceci ze szmalem
To się zdecyduj.Dresiarz to facet ze szmalem, tak?
czy paker jest z założenia skurwielem?
Bo kurde nie rozumiem motywu przewodniego...
Czy po prostu każdy wobec kogo masz kompleksy jest ''be''?
pitagoras, ja jednak zakładam te kompleksy. To takie podejście na zasadzie: "Nie mogę mieć ładnej, więc ładne kobiety są głupie, wolą skurwieli, pakerów, dresiarzy itp. Głupie pipy nie widzą, że ja jestem lepszy od nich". Co najzabawniejsze, nigdy nie słyszałam, by brzydka kobieta mówiła tak o facetach, u których nie miała szans. Co najwyżej słyszałam żal: "Taki to może mieć każdą, nie zwróci na mnie uwagi".
Piękne dziewczyny maja problemy z facetami? Wydaje mi się, że prędzej mają problemy ze sobą i, jak już nie raz ktoś w tym temacie wspomniał, ze swoimi wyborami. Bardzo atrakcyjnym kobietom faktycznie może być trochę trudniej znaleźć kogoś na prawdę wartościowego w tłumie zaczepiających je, napalonych facetów (chyba, że są zjawiskowo piękne i faceci boją się nawet podejść
). Ale z drugiej strony, mają też więcej dostępnych opcji co przekłada się na większe możliwości selekcji. Pozostaje więc kwestia odpowiedniego wyboru, sprawdzenia czego delikwent oczekuje i ewentualnego spuszczenia na drzewo jeśli coś nie pasuje. Jeżeli to jest problemem to ja już nie wiem. O ile da się zrozumieć młodziutkie dziewczyny, które nie raz nie potrafią odróżnić normalnego, ogarniętego faceta od zwykłego jełopa, o tyle w przypadku tych starszych i bardziej doświadczonych taki dylemat wydaje się co najmniej śmieszny ![]()
Dziwi mnie też oburzenie niektórych facetów, że piękne kobiety wiążą się ze "skurwielami", dresiarzami, pakerami, kasiastymi i bóg wie kim jeszcze. Cóż, życie. Jeżeli tak was to razi, miejcie jaja żeby podejść, zainteresować sobą i pokazać tym biednym, zagubionym dziewczętom co tracą marnując sobie życie z bezwartościowym dupkiem. W ten sposób może skończą się dylematy dlaczego kobiety wybierają skurwieli a piękne dziewczyny mają problemy z facetami ![]()
Co najzabawniejsze, nigdy nie słyszałam, by brzydka kobieta mówiła tak o facetach, u których nie miała szans.
Ale o pięknych kobietach to już mówią jak najgorzej. Jak widzą seksownie ubraną kobietę, to tamta od razu na pewno jest pustą, głupią i dziwką.
Kiedyś siedziałem w ogródku pewnej knajpy w niewielkiej mieścinie z dziewczyną. Przeszła obok nas parka, dziewczyna miała krótką spódniczkę z jakichś falbanek i koronek - nic wyzywającego, takie młodzieżowe, boi to była jakaś młodziutka dziewczyna. No i ta moja spytała się mnie, co sądzę o takiej spódniczce. Ja na to, że spódniczka jak spódniczka, podoba mi się. Na to usłyszałem - no wiesz, przecież ona jest wieśniacka! Po tym tekście, to pomyślałem sobie, że wieśniacka to jest ta moja dziewczyna...