W życiu! Jesteś taka urocza, że wiesz... na pewno napiszę! Jeszcze dziś albo jutro.
I tak to zostawmy, ok? ![]()
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
Strony Poprzednia 1 … 96 97 98 99 100 … 129 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
W życiu! Jesteś taka urocza, że wiesz... na pewno napiszę! Jeszcze dziś albo jutro.
I tak to zostawmy, ok? ![]()
GOSTY napisał/a:W życiu! Jesteś taka urocza, że wiesz... na pewno napiszę! Jeszcze dziś albo jutro.
I tak to zostawmy, ok?
Jak tam chcesz, ale jest jeden mały warunek.
Pisać tu nie będziesz.
Pieniądze są OK, ale bez przesady. W sumie do pieniędzy trzeba mieć rozum. I tego wymagam od kobiety!
GOSTY napisał/a:Oj Ty biedna... chciałbym Ci jakoś pomóc, ale bez pieniędzy. Masz swoje, zarabiasz... tu chodzi o stan umysłu, nie o pieniądze, biedna nie jesteś itd.
O matko ! Następny
Tylko proszę, nie pisz do mnie na maila
Nie oferuj ani siebie ani swojej pomocy
okręt jest supernowoczesny
Na łajbie jest już psycholog bo to Psycholog
jednocześnie dowódca okrętowej artylerii
zawołać ?
No, to przynajmniej jedna kandydatka już jest zajęta.. ![]()
W sumie na bocianim gnieździe są fajne widoki, zatem mogę tam zostać ![]()
Pisać tu nie będziesz.
Zasalutował. Odmaszerował ![]()
No, to przynajmniej jedna kandydatka już jest zajęta..
W sumie na bocianim gnieździe są fajne widoki, zatem mogę tam zostać
Będę miała do Ciebie ptasią prywatę, tylko nie wiem czy mogę? ![]()
okręt jest supernowoczesny
Na łajbie jest już psycholog bo to Psycholog
jednocześnie dowódca okrętowej artyleriizawołać ?
Nie, bo się znowu będziecie okładać po gębach ![]()
paslawek napisał/a:okręt jest supernowoczesny
Na łajbie jest już psycholog bo to Psycholog
jednocześnie dowódca okrętowej artyleriizawołać ?
Nie, bo się znowu będziecie okładać po gębach
Myyyy ? ależ skąd
kieeedyyy to było ,wiele się zmieniło odparowało etc ![]()
no i obiecaliśmy że nie i nigdy więcej ![]()
honorowa sprawa
Evergreen napisał/a:bagienni_k napisał/a:Taa, zacznijcie szyfreć rozmawiać, to będzie większe wyzwanie..
Evergreen Jak już wejdziesz na łajbę, to zostaniesz kapitanem od ręki
![]()
Albo załóż konkurenycjny wątek, zobaczymy, gdzie będzie więcej załogi..
Kapitanem jest Koralina słyszałam, nawigatorem Deep, reszta nie wiem. A Ty i Pasławek jakie macie stanowiska? Wiesz, nie chce wchodzić Wam w paradę i wywalać ze stołków
Nawigator DAB mianowała mnie bossmanem,
Bagiennik jest na bocianim gnieździe,
NO PRZECIEŻ
:D
, jakże by inaczej
No tępota starcza mnie dopada
![]()
ale jest sporo etatów do obsadzenia także spoko.
ochmistrz,kuchmistrz,kapelan(uciekł),kwatermistrz,mechanik etc lista jest dłuuuuga.
Hmmmm, kapelan raczej nie.... kuchmistrz może być... mechanik - nie, nie będę niczego naprawiać. Dobra, może samo wyjdzie w praniu. A ten co rzuca koło ratunkowe, to pewnie majtek jakiś? Też jakoś tak, za stara jestem na majtka.
Aleście nallepali postów:o
A nie było mnie jedno popołudnie, dopiero wróciłam.
Jakieś dziwne głosy tu są.
Co do mnie, to zamierzam być przechodzona do oporu. Skoro 30 ki są przechodzone i zdesperowane, to zdecydowanie muszę nadrobić ten czas.
Wakacje idą, będzie się działo. Czas zakończyć ten wątek z przytupem. big_smile
Ross przebacz, nawet ja tu już nie ogarniam tych tematów, kto co i od kogo, a Ty pewnie patrzysz i myślisz sobie, że banda dzikusów na wyspę Ci wlazła i teraz ognisko pali, drzewa ścina i na bębnach trzepie
. Dlatego te półprzenosiny dokonam, bo to nieładnie taką prywatę urządzać na czyimś terenie. I cieszę się, że masz nową mantrę
Jak tylko jakiś gołąbek się pojawi to tutaj proszę bazgrać, ku pokrzepieniu serc!
Jestem tu dla Ciebie, Kochana, bo wierzę, że masz tę mooooc ![]()
GOSTY napisał/a:Pisać tu nie będziesz.
Zasalutował. Odmaszerował
To daj trochę mięsa, bo te jakieś tryglicoryty, to bardzo głodne bestie. ![]()
Tuj, try glo, gly? Nie będę nawet sprawdzał. ![]()
To daj trochę mięsa, bo te jakieś tryglicoryty, to bardzo głodne bestie.
Tuj, try glo, gly? Nie będę nawet sprawdzał.
Ktoś z Was to ogarnia? ![]()
bagienni_k napisał/a:No, to przynajmniej jedna kandydatka już jest zajęta..
W sumie na bocianim gnieździe są fajne widoki, zatem mogę tam zostać
Będę miała do Ciebie ptasią prywatę, tylko nie wiem czy mogę?
Też kocham wieś, zwierzęta, biologię i ten klimat przyrody. Tak, to ważne, ale znacznie, znacznie więcej...
GOSTY napisał/a:To daj trochę mięsa, bo te jakieś tryglicoryty, to bardzo głodne bestie.
Tuj, try glo, gly? Nie będę nawet sprawdzał.
Ktoś z Was to ogarnia?
Nieee, to senne mary, Koralina, znużenie Cię dopada. Może to dziwne, że wszyscy mamy ten sam sen, ale może na jednej łajbie tak już jest ![]()
GOSTY napisał/a:To daj trochę mięsa, bo te jakieś tryglicoryty, to bardzo głodne bestie.
Tuj, try glo, gly? Nie będę nawet sprawdzał.
Ktoś z Was to ogarnia?
Samolonka itp. na pewno. Try..trai...cyt, to nowa nazwa faceta? Chore!
Na tym bocianim gnieździe to mogę zostać na dłużej ![]()
GOSTY napisał/a:To daj trochę mięsa, bo te jakieś tryglicoryty, to bardzo głodne bestie.
Tuj, try glo, gly? Nie będę nawet sprawdzał.
Ktoś z Was to ogarnia?
No nie bardzo ![]()
może chodzi o triglicerydy
spadek energii życiowej i libido na to wygląda
KoralinaJones napisał/a:GOSTY napisał/a:To daj trochę mięsa, bo te jakieś tryglicoryty, to bardzo głodne bestie.
Tuj, try glo, gly? Nie będę nawet sprawdzał.
Ktoś z Was to ogarnia?
paslawek napisał/a:No nie bardzo
może chodzi o triglicerydy
spadek energii życiowej i libido na to wygląda
Lizo-dupiec, który niby nie rozumie. A odpowiedź podaje. Co za fałsz! Co za "inteligencja". Najlepiej się podlizywać do ekranu, do monitora.
Tak to Ty TUTAJ wyjdziesz na mądrego i fajnego. Co dzień o to, TUTAJ dbasz.
To jest chore!
Wyjdzie na to, że facet to jakiś Trójcytżabozjad ![]()
K__wa no takich tu określeń się używa. Zwykła DYSKRYMINACJA POLSKICH mężczyzn na WWW.NETKOBIETY.PL!!!
W ten sam sposób, DOWOLNY, mogę dojebać się do kobiety. To jest chore!
Ale przez kogo? Tylko przez te skrzywdzone na swoje własne życzenie kobiety — uprzedzone w 90%.
Oczywiście, nie mówiąc o lezbach i lewakach.
Ktoś z Was to ogarnia?
A ty jak widać, jesteś dosyć tępa, więc wracaj do Be.
A ja dbać nie będę. Wręcz przeciwnie będę wszystko robił na odwrót ![]()
Z Twoim malutkim rozumem i tak niewiele z tego zrozumiesz ![]()
A, jeszcze jedno mi teraz przyszło na myśl, jak już Be chyba zdał sobie sprawę, że zagalopował w tych statystykach, to nagle kolejny argument - kobieta, która "skrzywdziła", zdradziła czy zostawiła dla innego. Ja nie mam takich "sprawdzonych statystyk" ja Be ale niestety tak bywa, że gro osób kończących związki robi to w momencie, kiedy inna osoba pojawia w jego życiu. Można to jednak rozpatrywać z dwóch perspektyw, zarówno jako największe k*restwo, ale też jako bodzieć i danie sobie szansy na nowe, inne/lepsze życie.
Według Be taka osoba (w jego przypadku kobieta) od razu powinna zostać skreślona. Ja mam jednak nieco inne zdanie, oczywiście wiele czynników tu wchodzi w grę ale... stety lub niestety osoba odchodząca jest (według mnie) lepszym kandydaten na partnera bo ona już ma świadomość, że nie chce być w danym związku i świadomie wejdzie w kolejną relację. Z kolei osoba porzucona najpewniej będzie się otrząsała z tego jeszcze dłuższy czas, a nawet jak szybko wejdzie w kolejną relację, to raczej na zasadzie plastra.
Żeby nie było, ja byłam i po jednej i po drugiej stronie i nie ukrywam, że szczególnie jedno rozstanie czy związek mnie bardzo dużo emocjonalnie kosztowało i potrzebowałam sporo czasu by wrócić do równowagi emocjonalnej i w ogóle zacząć myśleć o nowej relacji.
Pewien polski satyryk stwierdził kiedyś, że miłość jest jak testament, nowa unieważnia poprzednią. Czytając wypowiedzi wielu mężczyzn, chociażby tutaj na forum, dochodzę do wniosku, że rozstania bolą ich nie tyle uczuciowo, co ambicjonalnie. A może to jest jakaś cecha płci? Wielu też pisze w swojej złości tak, jakby kompletnie nie zdawało sobie sobie sprawy, że wytwarzając sobie ogólnie negatywny obraz kobiet wyłącznie przez pryzmat własnych nieudanych relacji (których przecież też są częścią) robią sobie, i tylko i wyłącznie sobie, krzywdę.
Miałam po rozstaniu dokładnie tak samo, ale moje rozczarowanie i żal nie było skierowane do mężczyzn ogólnie - takie pretensje są całkowicie bezsensowne, nie mówiąc o prowadzeniu jakiejś krucjaty typu będę wyzywać, ubliżać i jechać równo po wszystkich facetach. Wszystkie moje negatywne emocje były skierowane przeciwko "rzeczywistemu sprawy", czyli we właściwym kierunku. Z całego męskiego grona na Świecie, w kontekście związków, wyłącznie o jednym wyrażam się obojętnie, nawet nie negatywnie, bo już mi przeszło. I nie zamierzam tracić ani czasu ani energii na te rozmyślania, więcej niż to potrzebne.
Macie rację, że nie warto przenosić swoich żali na wszystkich, chociaż nieraz przecież bywają tak silne emocje, żę dopiero po czasie ktoś jest w stanie ochłonąć. Natomaist wydaje mi się, że raczej większość osób, poza zranionymi uczuciami, odczuwa pewnego rodzju cios w ich "dumę czy ego(zwał jak zwał). Nawet na początku, jak ktos nas odrzuci, to pierwszy odruch jest taki, że się dziwimy, bo przecież uważamy się za takich "idealnych". Czasami się słyszy teksty tego typu "co ona/on ma w sobie czego ja nie mam?".
Jedno jest pewne: każdy ma uczucia i każdego z pewnością boli to, żę został skreślony. Natomiast obracanie się przeciwko wszystkim pozostałym przedstawicielom płci odmiennej jest zwyczajną głupotą.
Tylko ja nie wiem czy to już tępota czy po prostu tak popieprzona próba obronienia własnej dupy, że każdej z was - mimo pisania o tym 70 razy - ciągle błędnie wydaje się, że ktokolwiek opiera się tylko o JEDNĄ relacje i tylko o relacje WŁASNE. Nie, już kilka lat temu pisałem że takich przykładów z samego życia znam kilkadziesiąt i schemat jest standardowy, czyli pierdolenie jak to mężczyznom zależy tylko na seksie, jak to tylko mężczyźni zdradzają -> typiarka która tak mówi okazuje się kurwą. Tego są setki, tysiące i te które tak NIE robią to jest jakiś dosłownie ułamek całości, nawet nie 1 na 10. Te wszystkie super singielki 20+ ZAWSZE mają niedokończone sprawy, nie wiedzą czego chcą, puszczają się i zdradzają na masową skalę. A jednocześnie dalej pieprzycie o jakiejś miłości, wierności czy zdolności w ogóle do spojrzenia na COKOLWIEK innego niż własna dupa. I takie myslicielki jak Koralina czy Roxann nie potrafią zrozumieć dwóch zdań złożonych napisanych w jednym poście, a potem jeszcze mają czelność próbować komuś doradzać czy pouczać.
Dzień dobry. Ciśnienie dzisiaj mamy niskie, na rzęsach chodzę, ale muszę tu Ross coś powiedzieć.
Ross, jak już życzenia swoje ułożyłaś w głowie, to raduje mnie to bardzo, ale teraz realizacja potrzebna. Zdradzę Ci mały sekret, który może Twoją przygodę nieco doprawić
. Jeśli masz fundusze na to, to szczerze polecam wycieczkę do Hiszpanii - na wybrzeże najlepiej typu Costa Brava. Jest to kraj, który odwiedziłam całkiem niedawno i zaskoczył mnie on bardzo pozytywnie, aż tak bardzo, że przez pół roku po powrocie nie mogłam dojść do siebie i przyzwyczaić się do naszego ojczystego grajdoła. Może całą historyjkę kiedyś opowiem, bo zabawna, ale dla Ciebie teraz tylko czyste spostrzeżenia potrzebne.
Jeśli tylko poczujesz, że życie Cie dobija, atrakcyjność czujesz, że spada - jedź do Hiszpanii. Zabieraj koleżankę i wypad na przygodę! Ludzie życzliwi, cudowni, otwarci, gadatliwi, napaleni (słońcem chyba
) i chętni do interakcji z człowiekiem. Tam Cię dopieszczą konkretnie, kelnerzy będą serwować drinki z podwójną ilością alkoholu, odwozić do domu, proponować spacerki na plażę o wschodzie słońca, komplementować ze wszystkich stron i wyszukiwać Cię w tłumie. Jeśli chcesz, to nawet możesz się napatrzeć na piękną hiszpańską urodę, jak lubisz, bo tam modelowych facetów (ale nie w stylu Ken od Barbie) jest cała masa, nawet palcem nie musisz wskazywać, bo tego jest całe morze. Koniecznie trzeba wieczornego życia zakosztować, nie tylko na tańcach, ale w zwykłych mikro knajpkach (tu trzeba zapytać autochtonów, gdzie się one znajdują) gdzie życie towarzyskie kwitnie, i nawet jak nie jesteś tutejsza, to zaczniesz nią być w chwilę lub dwie. Dodatkowy bonus: Hiszpanie, jak i cała Europa mają takie powiedzenie, że: "co zdarza się w Hiszpanii, pozostaje w Hiszpanii", więc nikomu się z tego spowiadać nie musisz ![]()
Jedna tylko uwaga, trzeba być otwartym na propozycje, bo będą one płynąć zewsząd, wystarczy sięgnąć (oczywiście, jeśli nie ma tej chemii, z jakiegoś powodu, to nie ma co się zmuszać). Także Ross, zasłona z "nicości" i "zerowości" musi być wcześniej spalona na stosie. Żadnych obaw, żadnych "nie wypada", a że możesz przebierać, to i możesz wybierać, co Ci się zamarzy ![]()
Tak może przebierac, że już 813 razy sama napisała, że za bardzo nie może. Ty chyba Evergreen siedzisz z ręką w majtkach i czekasz aż rossanka zacznie się puszczac tak jak Ty. Niech zacznie i ciekawe czy tak jak Ty przyjdzie zakładać potem temat, że nikt poważny jej nie chce:d. Nie wiem jak się to zjawisko nazywa, ale babki mają tendencję do zrównywania wszystkich do siebie. Jak są katoliczki to każdy wokół musi być katolik, jak jest szmatką moralną to wszyscy wokół też muszą. Jak jest singielka to namawia wszystkie wokół by olewaly swoich facetów itd...
Ross
Jedziemy razem.
Tylko ja nie wiem czy to już tępota czy po prostu tak popieprzona próba obronienia własnej dupy, że każdej z was - mimo pisania o tym 70 razy - ciągle błędnie wydaje się, że ktokolwiek opiera się tylko o JEDNĄ relacje i tylko o relacje WŁASNE. Nie, już kilka lat temu pisałem że takich przykładów z samego życia znam kilkadziesiąt i schemat jest standardowy, czyli pierdolenie jak to mężczyznom zależy tylko na seksie, jak to tylko mężczyźni zdradzają -> typiarka która tak mówi okazuje się kurwą. Tego są setki, tysiące i te które tak NIE robią to jest jakiś dosłownie ułamek całości, nawet nie 1 na 10. Te wszystkie super singielki 20+ ZAWSZE mają niedokończone sprawy, nie wiedzą czego chcą, puszczają się i zdradzają na masową skalę. A jednocześnie dalej pieprzycie o jakiejś miłości, wierności czy zdolności w ogóle do spojrzenia na COKOLWIEK innego niż własna dupa. I takie myslicielki jak Koralina czy Roxann nie potrafią zrozumieć dwóch zdań złożonych napisanych w jednym poście, a potem jeszcze mają czelność próbować komuś doradzać czy pouczać.
To fantastycznie, że masz tak szeroką wiedzę, zrozum jednak w końcu, że nie wszyscy wyciągają ze swoich relacji i związków ogólnikowe i pochopne wnioski, i nie wszyscy jadą potem w życiu na schematach na ich podstawie utworzonych, więc przestań wbijać nam do głowy młotkiem, że każdy, kto nie generalizuje, ten się po prostu na życiu nie zna, bo jest dokładnie odwrotnie.
Tylko ja nie wiem czy to już tępota czy po prostu tak popieprzona próba obronienia własnej dupy, że każdej z was - mimo pisania o tym 70 razy - ciągle błędnie wydaje się, że ktokolwiek opiera się tylko o JEDNĄ relacje i tylko o relacje WŁASNE. Nie, już kilka lat temu pisałem że takich przykładów z samego życia znam kilkadziesiąt i schemat jest standardowy, czyli pierdolenie jak to mężczyznom zależy tylko na seksie, jak to tylko mężczyźni zdradzają -> typiarka która tak mówi okazuje się kurwą. Tego są setki, tysiące i te które tak NIE robią to jest jakiś dosłownie ułamek całości, nawet nie 1 na 10. Te wszystkie super singielki 20+ ZAWSZE mają niedokończone sprawy, nie wiedzą czego chcą, puszczają się i zdradzają na masową skalę. A jednocześnie dalej pieprzycie o jakiejś miłości, wierności czy zdolności w ogóle do spojrzenia na COKOLWIEK innego niż własna dupa. I takie myslicielki jak Koralina czy Roxann nie potrafią zrozumieć dwóch zdań złożonych napisanych w jednym poście, a potem jeszcze mają czelność próbować komuś doradzać czy pouczać.
Jak ktoś pisze bzdury, tak jak Ty i bierze statystyki nie wiem skąd i jeszcze je uważa za POTWIERDZONE, to sorry. O czym i z kim mamy rozmawiać? Z Tobą?
Ja tam nie zamierzam Cię do niczego przekonywać, możesz sobie dalej uważać, że miałam kilkudziesięciu facetów (w sumie to ciekawie brzmi
), że tylko Twoja racja jest jedyna, prawdziwa i obowiązująca tylko tym sam sobie szkodzisz bo jeśli te Twoje spostrzeżenia i statystyki powstają na podobnej zasadzie czyli bo tak Ci się wydaje, to się nie dziwię, że masz taki obraz otaczającego Cię świata i stosunek do kobiet.
Dobra, bezpowrotnie trafiasz do wora z ludźmi pokroju GOSTY - coraz bardziej czuję to podobieństwo między wami. Zastanawiałaś się kiedyś nad kondycją swojego umysłu? To nie jest normalne by nie potrafić totalnie zrozumieć tego co ktoś pisze w prostej wypowiedzi. Aż mnie zamurowało...
Edit: Pisałem do Koraliny.
Edit: Roxann a w jakim celu z 10 raz piszesz do mnie o swojej przeszłości seksualnej? Podałem przedział i czy ich było nastu czy kilkudziesięciu nie ma żadnej różnicy, bo i tak jesteś klasykiem daddy issues i innych borderek, które masowo szukają ochrony i akceptacji u sporo starszych facetów mających im ojcowac
nic to nie zmienia, kręgosłup moralny Ci nie wyrośnie...
Koralina, to już od każdego zależy czy ten młotek się przebije i czy głowa nasiąknie tymi farmazonami..
Ale o Was to jestem raczej spokojny
Hiszpania kraj piękny, mogę potwierdzić
Wprawdzie zwracałem uwagę na inne obiekty, niż te, o których myśli EverGreen, ale jednak cudowna przygoda. Trochę tylko za ciepło
Ludzie życzliwi, smaczna kuchnia i atmosfera dobrej zabawy.
Nie ma tej polaczkowatej gnuśności czy narzekania. Po prostu cieszą się życiem ![]()
edit: Na pytanie " CO w ogóle obchodzi kogoś życie i związki(w tym ilość partnerów) innych osób?", niektórzy nie będa chyba w stanie do końca życia odpowiedzieć...
Edit: Roxann a w jakim celu z 10 raz piszesz do mnie o swojej przeszłości seksualnej? Podałem przedział i czy ich było nastu czy kilkudziesięciu nie ma żadnej różnicy, bo i tak jesteś klasykiem daddy issues i innych borderek, które masowo szukają ochrony i akceptacji u sporo starszych facetów mających im ojcowac
nic to nie zmienia, kręgosłup moralny Ci nie wyrośnie...
Jak dla Ciebie mogę mieć i kilkuset, wiesz gdzie mam Twoją opinię na mój temat? No właśnie tam.
Ale to pokazuje z jaką swobodą oceniasz innych i przypisujesz im rzeczy, które mają się nijak do rzeczywistości. Stąd nie dziwi mnie, że masz takie, a nie inne poglądy. Z taką skłonnością do przesady, wyolbrzymiania czy też wymyślania rzeczy, które powtarzasz w kółko, nie dziwię się, że sam w końcu wierzysz w to co mówisz/piszesz i nie przyjmujesz do wiadomości, że to są tylko i wyłącznie Twoje subiektywne odczucia.
Jednak czytając te Twoje wypociny, które powtarzasz już chyba setny raz, nawet ktoś o przeciętnej inteligencji czyli znacznie niższej niż większość użytkowników forum, jak sądzę, jest w stanie zweryfikować to na podstawie własnych doświadczeń i spostrzeżeń, a nie bezrefleksyjnie przyjmować za prawdę objawioną. Także Twoja krucjata nic tu nie da, sorry ![]()
Spoko Roxann czyli mówisz że nie było kilkunastu facetów, z którymi uprawiałas czynności seksualne? Nie ma to znaczenia, ale skoro tak niby bardzo chybilem to rozumiem, że możesz podać konkretną liczbę/cyfrę? Pamiętam, że Twoich związków trochę było a pomiędzy nimi coś tam wpadało i zdawalas się sugerować (tłumaczenie każdej babki, bardzo dojrzałe) jakoby "oni się nie liczą". No to jak tam? Bo że się liczy zawsze 3 to wiemy;))) dawaj cwaniaro obal to. Ale nie... az takiego tupetu nie masz by nakłamać wprost:)
Spoko Roxann czyli mówisz że nie było kilkunastu facetów, z którymi uprawiałas czynności seksualne? Nie ma to znaczenia, ale skoro tak niby bardzo chybilem to rozumiem, że możesz podać konkretną liczbę/cyfrę? Pamiętam, że Twoich związków trochę było a pomiędzy nimi coś tam wpadało i zdawalas się sugerować (tłumaczenie każdej babki, bardzo dojrzałe) jakoby "oni się nie liczą". No to jak tam? Bo że się liczy zawsze 3 to wiemy;))) dawaj cwaniaro obal to. Ale nie... az takiego tupetu nie masz by nakłamać wprost:)
Ale przecież Ty masz podobno sprawdzone informacje. ![]()
Poza tym tak jak wcześniej mówiłam, dla Ciebie mogę mieć i kilkuset, a co tam! Mieści się to w Twoim błędzie statystycznym czy musisz teraz korygować swoje profesorskie statystyki?
Hiszpania kraj piękny, mogę potwierdzić
Wprawdzie zwracałem uwagę na inne obiekty, niż te, o których myśli EverGreen, ale jednak cudowna przygoda. Trochę tylko za ciepło
Ludzie życzliwi, smaczna kuchnia i atmosfera dobrej zabawy.
Nie ma tej polaczkowatej gnuśności czy narzekania. Po prostu cieszą się życiem
"Nie no nie róbcie z nas pederastów..."
Nie dlatego tam pojechałam, żeby z ludźmi "poprzebywać" - zdwiedzić pojechałam
, a że się bonus niespodziewany trafił, który to dla Ross jest jak znalazł (i Adeli widzę też pasi
), to tym fragmentem przygody się podzieliłam, aby w tej przygodzie też coś odnalazła. Zauważyłam po powrocie, że ludzie co byli w Hiszpanii, znajdują jakiś wspólny język szybciej. Jak tylko mówię, że byłam, to zaczynamy się z tą drugą osobą przekrzykiwać "o tak to prawda, i jeszcze to i to!" "no dokładnie!", a na końcu jest takie błogie "ooooochhhh" i umysł wpada w jakiś dziwny błogostan. Troszkę jeździłam po świecie i tylko po Hiszpanii miałam taki mocny reset mózgu, po powrocie gwarantuje doła, ale później taki punkt odniesienia, że zawsze można do Hiszpanii pojechać i poczuć się jak w "domu" ![]()
Mnie pasi, bo lubię otwartych wesołych ludzi.
W takich okolicznościach doładowuje sobie baterie.
I chociaż nie mam aż takiego planu jak Ross- zawsze jest miło być dopieszczona, nawet adoracją.
Dobra, bezpowrotnie trafiasz do wora z ludźmi pokroju GOSTY - coraz bardziej czuję to podobieństwo między wami. Zastanawiałaś się kiedyś nad kondycją swojego umysłu? To nie jest normalne by nie potrafić totalnie zrozumieć tego co ktoś pisze w prostej wypowiedzi. Aż mnie zamurowało...
Edit: Pisałem do Koraliny.
Koralina nie podziela Twojej filozofii życiowej. I jeżeli jeszcze nie widzisz różnicy, to naprawdę nie ja biegam po całym forum w każdym możliwym poście dyskredytując na wszelkie możliwe sposoby płeć przeciwną z powodu złamanego serca, czy tam czego innego.
W przeciwieństwie do Ciebie wykazuję w tym względzie emocjonalną stabilność. To Ty się tu miotasz, szamoczesz i nie możesz dojść do siebie po tym jak Cię raptem jedna dziewczyna rzuciła kilka lat temu. Wielkie mi halo.
I w odróżnieniu od Twojej protektorki tutaj, ja nie będę usprawiedliwiała Twojego grubiaństwa Twoja rzekomą głęboko skrywaną wrażliwością.
Mnie pasi, bo lubię otwartych wesołych ludzi.
W takich okolicznościach doładowuje sobie baterie.
I chociaż nie mam aż takiego planu jak Ross- zawsze jest miło być dopieszczona, nawet adoracją.
No to Hiszpania dla Ciebie Adela została stworzona
Doładujesz baterie, nabierzesz dystansu i nadzieję w gatunek ludzki odzyskasz (no może nie w Polaków niestety
). Hiszpanie czują ciałem, żyją chwilą, mają zero barier i z niczym nie ma problemu, carpe diem i do przodu
ooooochhhhh ![]()
Drogie przyjaciółki, zauważcie, że kobieta tyle inwestować nie musi. I nie mowa tu o "kawie".
Czasami nic nie robi i kobieta jest w związku. Często nawet starać się nie musi.
Dla mnie to chore. To nie żadne uogólnienia. Tylko fakty...
Chociaż widzimy tego tu efekty... z drugiej strony. Nawet na tym forum!
Mnie tam już przestało zależeć. Kiedyś może... jak byłem młodszy i "zakochany"...
Krótko mówiąc, dziś lepiej być kobietą. Czas na zmianę płci ![]()
Czasami nic nie robi i kobieta jest w związku. Często nawet starać się nie musi.
Tak, to wina kobiet, że się faceci za nimi uganiają ![]()
To mea culpa, mea maxima culpa ![]()
Kolejny. Był już taki, który wypominał kobietom makijaż...
Jakiś wysyp piwniczaków
GOSTY napisał/a:Czasami nic nie robi i kobieta jest w związku. Często nawet starać się nie musi.
Tak, to wina kobiet, że się faceci za nimi uganiają
To mea culpa, mea maxima culpa
Kolejny. Był już taki, który wypominał kobietom makijaż...
Jak ktoś to tu powiedział. Błędne wychowanie. Trzeba wychować tak, aby nie uganiać się za nimi. Myślę, że to kwestia kilku pokoleń.
KoralinaJones napisał/a:GOSTY napisał/a:Czasami nic nie robi i kobieta jest w związku. Często nawet starać się nie musi.
Tak, to wina kobiet, że się faceci za nimi uganiają
To mea culpa, mea maxima culpa
Kolejny. Był już taki, który wypominał kobietom makijaż...
Jak ktoś to tu powiedział. Błędne wychowanie. Trzeba wychować tak, aby nie uganiać się za nimi. Myślę, że to kwestia kilku pokoleń.
Natura i tak zrobi swoje ![]()
Ale jeśli chcesz, to możesz oczywiście próbować zawracać kijem Wisłę...
GOSTY napisał/a:KoralinaJones napisał/a:Tak, to wina kobiet, że się faceci za nimi uganiają
To mea culpa, mea maxima culpa
Kolejny. Był już taki, który wypominał kobietom makijaż...
Jak ktoś to tu powiedział. Błędne wychowanie. Trzeba wychować tak, aby nie uganiać się za nimi. Myślę, że to kwestia kilku pokoleń.
Natura i tak zrobi swoje
Ale jeśli chcesz, to możesz oczywiście próbować zawracać kijem Wisłę...
Natura płata figle co dzień. Nie można tłumaczyć się naturą, bo to nas odróżnia od zwierząt.
Zmiany nastąpią. To jest nieuniknione. Niestety, dziś facet na tym bardzo cierpi.
OMG, czy tak ciężko dostrzec człowieka w człowieku? Straszne to wszystko.
Natura płata figle co dzień. Nie można tłumaczyć się naturą, bo to nas odróżnia od zwierząt.
Zmiany nastąpią. To jest nieuniknione. Niestety, dziś facet na tym bardzo cierpi.
Boże, czy tak ciężko dostrzec człowieka w człowieku? Straszne to wszystko.
Owszem, płata. Takie figle piszą nawet systematycznie na tym forum
Natomiast jeśli o mnie chodzi to akurat próby wzbudzania we mnie litości oraz winy osiągają efekt odwrotnie proporcjonalny do zmierzonego
GOSTY napisał/a:Natura płata figle co dzień. Nie można tłumaczyć się naturą, bo to nas odróżnia od zwierząt.
Zmiany nastąpią. To jest nieuniknione. Niestety, dziś facet na tym bardzo cierpi.
Boże, czy tak ciężko dostrzec człowieka w człowieku? Straszne to wszystko.
Owszem, płata. Takie figle piszą nawet systematycznie na tym forum
Natomiast jeśli o mnie chodzi to akurat próby wzbudzania we mnie litości oraz winy osiągają efekt odwrotnie proporcjonalny do zmierzonego
Jaki piwniczek? Ja mieszkam w szałasie ze słomy. W lesie. O czym Ty gadasz ![]()
OK, czyli jesteś zwykłą wyrachowaną materialistką, jak to powiedziałaś bezlitosną na ludzką krzywdę.
Po prostu jesteś okropnym człowiekiem. Dlaczego miałbym nawet kawę ci postawić, kupić te perfumy za 1,500.
Jesteś bezwartościowa. Co najwyżej mogę użyć i zostawić. Po to żyjesz.
"Nie no nie róbcie z nas pederastów..."
Nie dlatego tam pojechałam, żeby z ludźmi "poprzebywać" - zdwiedzić pojechałam
, a że się bonus niespodziewany trafił, który to dla Ross jest jak znalazł (i Adeli widzę też pasi
), to tym fragmentem przygody się podzieliłam, aby w tej przygodzie też coś odnalazła. Zauważyłam po powrocie, że ludzie co byli w Hiszpanii, znajdują jakiś wspólny język szybciej. Jak tylko mówię, że byłam, to zaczynamy się z tą drugą osobą przekrzykiwać "o tak to prawda, i jeszcze to i to!" "no dokładnie!", a na końcu jest takie błogie "ooooochhhh" i umysł wpada w jakiś dziwny błogostan. Troszkę jeździłam po świecie i tylko po Hiszpanii miałam taki mocny reset mózgu, po powrocie gwarantuje doła, ale później taki punkt odniesienia, że zawsze można do Hiszpanii pojechać i poczuć się jak w "domu"
Hehe, każdy ma swój zakątek na tej Ziemi, do którego pewnie chętnie wróci..Ogólnie południe, słońce i pozytywna energia potrafią zdziałać cuda. Porównywanie pod tym względem Hiszpanów i Polaków to jak zderzenie dwóch różnych światów..
Chociaż wydaje mi się, że w każdym zakątku świata można coś pozytywnego znaleźć..Ja mam trochę "spaczoną" wizję atrakcyjności danego miejsca, bo przez branżę zawodową widzę najpierw to a potem całą resztę ![]()
Serio, Ghosty?
Zapewne takie kobiety istnieją, i masz pecha bo akurat wszytkie w Twoim otoczeniu.
( To ironia,jakby co).
Idź już bredzić gdzie indziej. Tam gdzie znajdziesz podobnych sobie, nie będziesz musiał musiał się złościć na puszczalskie nimfomanki.
(Miałam ignorować, ale nóż kurna)
Drogie przyjaciółki, zauważcie, że kobieta tyle inwestować nie musi. I nie mowa tu o "kawie".
Czasami nic nie robi i kobieta jest w związku. Często nawet starać się nie musi.
Dla mnie to chore. To nie żadne uogólnienia. Tylko fakty...
Ah, te Wasze fakty wzięte z kosmosu.
Jak ktoś nic nie robi, nie stara, to nie jest w żadnym związku.
Co do inwestowania, to nawet nie masz pojęcia ile kosztuje i wysiłku i pieniędzy to by dobrze wyglądać (być atrakcyjną). I nie mam tu na myśli jakichś operacji ale zwyczajne, codzienne dbanie o siebie.
OK, czyli jesteś zwykłą wyrachowaną materialistką, jak to powiedziałaś bezlitosną na ludzką krzywdę.
![]()
Po prostu jesteś okropnym człowiekiem. Dlaczego miałbym nawet kawę ci postawić, kupić te perfumy za 1,500.
Jesteś bezwartościowa. Co najwyżej mogę użyć i zostawić. Po to żyjesz.
No popatrz
A jednak to za mną łazisz po całym forum jak wierny pies ![]()
GOSTY napisał/a:OK, czyli jesteś zwykłą wyrachowaną materialistką, jak to powiedziałaś bezlitosną na ludzką krzywdę.
![]()
Po prostu jesteś okropnym człowiekiem. Dlaczego miałbym nawet kawę ci postawić, kupić te perfumy za 1,500.
Jesteś bezwartościowa. Co najwyżej mogę użyć i zostawić. Po to żyjesz.
No popatrz
A jednak to za mną łazisz po całym forum jak wierny pies
Bo wszędzie Cię pełno. Ty tu "rządzisz" ![]()
Serio, Ghosty?
Zapewne takie kobiety istnieją, i masz pecha bo akurat wszytkie w Twoim otoczeniu.
Powiedziałbym, że większość na tym forum. W życiu bywają normalniejsze. ![]()
GOSTY napisał/a:Co do inwestowania, to nawet nie masz pojęcia ile kosztuje i wysiłku i pieniędzy to by dobrze wyglądać (być atrakcyjną). I nie mam tu na myśli jakichś operacji ale zwyczajne, codzienne dbanie o siebie.
Tu masz troszkę racji. Ale... można kupić taniej. Jeden kosmetyk za kilka stów, to dla mnie oszustwo i naiwność kobiet. Bogacze to jakieś 2 procent w Polsce — pewnie dzięki tym kobietom
Na świecie pewnie też...
Bo wszędzie Cię pełno. Ty tu "rządzisz"
Nikt Ci nie każe przebywać w moim towarzystwie. Ani nie zmuszam, ani tym bardziej nie zachęcam.
Koralina w końcu zeszla na odpowiedni dla siebie pułap i znalazła adoratora ze swojej półki. Już czuję te rozmowy, ta głębia... proponuję zacząć dyskusję od takiej rozterki: "czy bycie mizantropem może być sposobem na życie" na podstawie dzieł Emila Ciorana i pozostałych rumuńskich myślicieli z tej epoki
. Dogadacie się na pewno...
GOSTY napisał/a:Bo wszędzie Cię pełno. Ty tu "rządzisz"
Nikt Ci nie każe przebywać w moim towarzystwie. Ani nie zmuszam, ani tym bardziej nie zachęcam.
Jesteś tu. Jesteśmy. Też nie zmuszam
Chcesz, to jesteś.
Mówię. Nie to żebym Cię nie lubił. Ale mówię...
Wyganiać też nie będę. Chociaż mnie już próbowano...
Koralina w końcu zeszla na odpowiedni dla siebie pułap i znalazła adoratora ze swojej półki. Już czuję te rozmowy, ta głębia... proponuję zacząć dyskusję od takiej rozterki: "czy bycie mizantropem może być sposobem na życie" na podstawie dzieł Emila Ciorana i pozostałych rumuńskich myślicieli z tej epoki
. Dogadacie się na pewno...
Dziękuję za miłe słowa, mój ty przyjacielu. Widać, że jesteś bardzo miły i "kochasz ludzi".
Jak ci nie pasuje, to po co tu jesteś? Wyganiasz innych? To idź na swoje forum.
Absolutny troll post niemający nic wspólnego z rzeczywistością. Jakbyś czytać nie potrafił. ![]()
Tu masz rację. Ale... można kupić taniej. Jeden kosmetyk za kilka stów to dla mnie oszustwo i naiwność kobiet.
Tia, tylko dlaczego zwykło się mówić, że nie ma kobiet brzydkich, tylko zaniedbane czy też niedoinwestowane. Przecież nie tylko o cenę kosmetyków chodzi.
Tylko faceci tacy jak Ty nie chcą tego sobie uświadomić bo zaraz się okaże, że kobiety bardzo dużo inwestują i starają znacznie więcej niż faceci. Dla mnie osobiście dbanie o siebie to też pośrednio dbanie o relację (mam na myśli nie tylko wygląd ale i rozwój osobisty). Chyba każdy woli mieć zadbanego, inteligentnego partnera czy partnerkę. Na tym forum wielokrotnie była o tym mowa, że facetom, niektórym oczywiście nie chce się o siebie zadbać, a potem narzekają, że kobiety są atrakcyjniejsze bo się malują i łatwiej im utrzymać dobrą figurę!
Już chyba klasyczny przykład jednego z Panów, który nie widział problemu w tym, że miał braki w uzębieniu i to na przedzie. A najlepsze, że tacy faceci na kobiety o przeciętnej urodzie nawet nie spojrzą bo dla nich to akt desperacji!
Koralina w końcu zeszla na odpowiedni dla siebie pułap i znalazła adoratora ze swojej półki. Już czuję te rozmowy, ta głębia... proponuję zacząć dyskusję od takiej rozterki: "czy bycie mizantropem może być sposobem na życie" na podstawie dzieł Emila Ciorana i pozostałych rumuńskich myślicieli z tej epoki
. Dogadacie się na pewno...
Z kimkolwiek się dogadam, na jakimkolwiek poziomie, to i tak nigdy nie będzie Twoja sprawa, więc po co sobie to cały czas robisz, i wciąż zawracasz tym głowę?
Nie każda kobieta o siebie musi niesamowicie dbać. Te co poświęcają na to nie wiadomo ile to zwykle brzydkie karyny, które uprawiają budowlankę na swojej twarzy. Zacznij normalnie się odżywiać, stosuj krem na noc i idź na siłownię...3 najlepsze laski jakie znam (wiek około 2x 30 i raz 50) zapytane kiedyś tam o takie sprawy wymieniły same podstawy...może Roxann jesteś brudasem albo za bardzo się tuningujesz, ale no nie dziwi mnie to, bo pasuje to do całości obrazu. Żeby takie podstawy wymagały takiego wysiłku...no to sorry ja jako facet jestem bardziej zadbany na to wychodzi.
Koralinko może smoczka Ci kupić? Już dobrze...nie musisz wszytskiego rozumieć ![]()
Nie każda kobieta o siebie musi niesamowicie dbać. Te co poświęcają na to nie wiadomo ile to zwykle brzydkie karyny, które uprawiają budowlankę na swojej twarzy. Zacznij normalnie się odżywiać, stosuj krem na noc i idź na siłownię...3 najlepsze laski jakie znam (wiek około 2x 30 i raz 50) zapytane kiedyś tam o takie sprawy wymieniły same podstawy...może Roxann jesteś brudasem albo za bardzo się tuningujesz, ale no nie dziwi mnie to, bo pasuje to do całości obrazu. Żeby takie podstawy wymagały takiego wysiłku...no to sorry ja jako facet jestem bardziej zadbany na to wychodzi.
Koralinko może smoczka Ci kupić? Już dobrze...nie musisz wszytskiego rozumieć
Ależ ja od dawna twierdzę, że w zupełności wystarczy, że Ty rozumiesz wszystko, czemu więc wciąż i wciąż masz do mnie ten sam problem? ![]()
Jesteś wrażliwy, ale to ukryte. Jesteś inteligentny, ale to też ukryte, bo w Twojej głowie jest teraz prawdziwy sztorm. Jesteś doświadczony życiowo, znasz na pamięć wszelkie statystyki, nie ma takich mechanizmów życiowych o których byś nie wiedział, o których nie mógłbyś poczuć. Nie zaprzeczysz chyba?
Naprawdę żałuję że nie jesteś mój pesel. Imponują mi mężczyźni mądrzejsi ode mnie. Naprawdę.
Be. napisał/a:Nie każda kobieta o siebie musi niesamowicie dbać. Te co poświęcają na to nie wiadomo ile to zwykle brzydkie karyny, które uprawiają budowlankę na swojej twarzy. Zacznij normalnie się odżywiać, stosuj krem na noc i idź na siłownię...3 najlepsze laski jakie znam (wiek około 2x 30 i raz 50) zapytane kiedyś tam o takie sprawy wymieniły same podstawy...może Roxann jesteś brudasem albo za bardzo się tuningujesz, ale no nie dziwi mnie to, bo pasuje to do całości obrazu. Żeby takie podstawy wymagały takiego wysiłku...no to sorry ja jako facet jestem bardziej zadbany na to wychodzi.
Koralinko może smoczka Ci kupić? Już dobrze...nie musisz wszytskiego rozumieć
Jesteś wrażliwy, ale to ukryte. Jesteś inteligentny, ale to też ukryte, bo w Twojej głowie jest teraz prawdziwy sztorm. Jesteś doświadczony życiowo, znasz na pamięć wszelkie statystyki, nie ma takich mechanizmów życiowych o których byś nie wiedział, o których nie mógłbyś poczuć. Naprawdę żałuję że nie jesteś mój pesel.
Jestem Twoim sumieniem. Księdzem. Czekam na resztę spowiedzi, grzesznico jedna. ![]()
no to sorry ja jako facet jestem bardziej zadbany na to wychodzi.
Zadbanie nie dotyczy tylko sfery fizycznej ale też intelektualnej i szeroko pojętej kultury bycia i życia, a z tym u Ciebie na bakier.
Jakoś też nie wydaje mi się byś był wyględny bo inaczej czas by Ci zajmowały randki, a nie wylewanie frustracji na forum.
Poza tym ktoś wspomniał, że to babcia dała Ci 11/10.
Tak się mi skojarzyło:
https://img30.dmty.pl//uploads/202010/1 … vq_600.jpg
Sorry, nie mogłam się powstrzymać ![]()
Jestem Twoim sumieniem. Księdzem. Czekam na resztę spowiedzi, grzesznico jedna.
Ja idę prosto do piekła
Taki mam zamiar bezpośredni ![]()
GOSTY napisał/a:Jestem Twoim sumieniem. Księdzem. Czekam na resztę spowiedzi, grzesznico jedna.
Ja idę prosto do piekła
Taki mam zamiar bezpośredni
Jest przerwa wakacyjna w piekle
Wiem to z wiarygodnego źródła ![]()
Trza poczekać
Be. napisał/a:no to sorry ja jako facet jestem bardziej zadbany na to wychodzi.
Zadbanie nie dotyczy tylko sfery fizycznej ale też intelektualnej i szeroko pojętej kultury bycia i życia, a z tym u Ciebie na bakier.
Jakoś też nie wydaje mi się byś był wyględny bo inaczej czas by Ci zajmowały randki, a nie wylewanie frustracji na forum.
Poza tym ktoś wspomniał, że to babcia dała Ci 11/10.
Tak się mi skojarzyło:
https://img30.dmty.pl//uploads/202010/1 … vq_600.jpg
Sorry, nie mogłam się powstrzymać
Ja jeszcze do niedawna miałem Cię za niezbyt fajna, ale jako tako rozgarnięta. Tak, przejechałem się na babach ileś razy, widziałem w chuj syfu i 500x pisałem o tym, że mam dość. Ale czas zajmowałyby mi randki, bo jestem takim matołkiem jak Roxann i postanowiłem polecieć w hipokryzję. Ty ogarniasz w ogóle co za bzdury piszesz? Dla mnie spotkanie się z 2 laskami powoduje zwykle dołek i zniechęcenie na kilka miesięcy i tak było też tym razem, bo zwykle są to totalne odpady, które nie bez powodu są same, bo wcześniej własnej zdążyły kogoś skrzywdzić itd. Dno...
Co do tego 11/10 to ja już nie wierzę, że kobiety są tak samo inteligentne jak faceci jak czytam Koraline i Roxann. Lepiej dbajcie o te swoje ciała serio...bo tyle pozostało...
Ja jeszcze do niedawna miałem Cię za niezbyt fajna, ale jako tako rozgarnięta. Tak, przejechałem się na babach ileś razy, widziałem w chuj syfu i 500x pisałem o tym, że mam dość. Ale czas zajmowałyby mi randki, bo jestem takim matołkiem jak Roxann i postanowiłem polecieć w hipokryzję. Ty ogarniasz w ogóle co za bzdury piszesz? Dla mnie spotkanie się z 2 laskami powoduje zwykle dołek i zniechęcenie na kilka miesięcy i tak było też tym razem, bo zwykle są to totalne odpady, które nie bez powodu są same, bo wcześniej własnej zdążyły kogoś skrzywdzić itd. Dno...
Co do tego 11/10 to ja już nie wierzę, że kobiety są tak samo inteligentne jak faceci jak czytam Koraline i Roxann. Lepiej dbajcie o te swoje ciała serio...bo tyle pozostało...
Teraz to już popadasz w histerię...
Idź do dobrego psychiatry, bo sobie z życiem zwyczajnie nie radzisz.
Ja jeszcze do niedawna miałem Cię za niezbyt fajna, ale jako tako rozgarnięta. Tak, przejechałem się na babach ileś razy, widziałem w chuj syfu i 500x pisałem o tym, że mam dość. Ale czas zajmowałyby mi randki, bo jestem takim matołkiem jak Roxann i postanowiłem polecieć w hipokryzję. Ty ogarniasz w ogóle co za bzdury piszesz? Dla mnie spotkanie się z 2 laskami powoduje zwykle dołek i zniechęcenie na kilka miesięcy i tak było też tym razem, bo zwykle są to totalne odpady, które nie bez powodu są same, bo wcześniej własnej zdążyły kogoś skrzywdzić itd. Dno...
Co do tego 11/10 to ja już nie wierzę, że kobiety są tak samo inteligentne jak faceci jak czytam Koraline i Roxann. Lepiej dbajcie o te swoje ciała serio...bo tyle pozostało...
Ja z kolei od początku nie uważałam Cię ani za fajnego ani za rozgarniętego, za to nawiedzonego, zakompleksionego frustrata.
Nie uważasz, że to Twój sposób bycia i rewelacje jakie głosisz to powód dlaczego kobieta Cię zostawiła, a randki nie wychodzą?
Ja wiem, że najłatwiej zwalić wszystko na innych ale czasem warto spojrzeć w lustro.
GOSTY napisał/a:Jestem Twoim sumieniem. Księdzem. Czekam na resztę spowiedzi, grzesznico jedna.
Ja idę prosto do piekła
Taki mam zamiar bezpośredni
Tak, czuć to ciepło. Ten ogień wali na odległość. ![]()
Chociaż na Marsie znacznie cieplej. ![]()
Chociaż na Marsie znacznie cieplej.
To pa, pa. Udanej podróży ![]()
GOSTY napisał/a:Chociaż na Marsie znacznie cieplej.
To pa, pa. Udanej podróży
Jakiej podróży? Ja tam już jestem. Teraz, w tej chwili ![]()
Jakiś foch, dziewczynko ![]()
Ja wiem, że najłatwiej zwalić wszystko na innych ale czasem warto spojrzeć w lustro.
Ten młodzieniec to w ogóle najlepiej i na pierwszym miejscu dobrze by zrobił jakby odpierdolił się od siebie samego,to lustro to też zmyłka i coś jakieś nie za bardzo przejrzyste
dopierdalanie wszystkim w koło przez co i sobie też, to nie jest najlepszy sposób na koncentracje zajmowanie się sobą
ciągłe rozdrażnianie egocentryzmu na dwa trzy sposoby to takie zapętlenie z którego trudno wyjść jeżeli się zakorzeni w głowie.
Evergreen napisał/a:"Nie no nie róbcie z nas pederastów..."
Nie dlatego tam pojechałam, żeby z ludźmi "poprzebywać" - zdwiedzić pojechałam
, a że się bonus niespodziewany trafił, który to dla Ross jest jak znalazł (i Adeli widzę też pasi
), to tym fragmentem przygody się podzieliłam, aby w tej przygodzie też coś odnalazła. Zauważyłam po powrocie, że ludzie co byli w Hiszpanii, znajdują jakiś wspólny język szybciej. Jak tylko mówię, że byłam, to zaczynamy się z tą drugą osobą przekrzykiwać "o tak to prawda, i jeszcze to i to!" "no dokładnie!", a na końcu jest takie błogie "ooooochhhh" i umysł wpada w jakiś dziwny błogostan. Troszkę jeździłam po świecie i tylko po Hiszpanii miałam taki mocny reset mózgu, po powrocie gwarantuje doła, ale później taki punkt odniesienia, że zawsze można do Hiszpanii pojechać i poczuć się jak w "domu"
Hehe, każdy ma swój zakątek na tej Ziemi, do którego pewnie chętnie wróci..Ogólnie południe, słońce i pozytywna energia potrafią zdziałać cuda. Porównywanie pod tym względem Hiszpanów i Polaków to jak zderzenie dwóch różnych światów..
Chociaż wydaje mi się, że w każdym zakątku świata można coś pozytywnego znaleźć..Ja mam trochę "spaczoną" wizję atrakcyjności danego miejsca, bo przez branżę zawodową widzę najpierw to a potem całą resztę
Czyli doceniasz to co masz bagienni_k , to się akurat u Ciebie wyczuwa ![]()
Zanim Hiszpania, to była u mnie sentymentalna Toskania. Włochy też są fajne i też życzliwe. Akurat nie zwiedzałam ich tak zupełnie samodzielnie, żeby poznać lepiej i osobiście ludzi, którzy tam żyją, ale Toskania zrobiła nam mnie również wrażenie, bardziej nostalgiczne i płynne, nie energetyczne i ogniste jak Hiszpania. Nawet był taki plan w tym roku, aby do tej Toskanii pojechać ze znajomą rodziną, samochodami, trasa przez Wenecję i w kierunku pięknej Florencji, i gdzieś na zadrzewionych wzgórzach w kamiennym starym domku, osadzić się na 2 tygodnie i zwiedzać jeszcze raz wszystko co tam piękne dookoła. Ale rodzinka się wykruszyła, a ja sama w taką trasę raczej jechać nie zamierzam, bo to duże ryzyko jednak
Nie to, że odpuszczam, będziemy kombinować dalej.
Strony Poprzednia 1 … 96 97 98 99 100 … 129 Następna
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2024