pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat

Strony 1 2 3 31 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 38 z 1,141 ]

Temat: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat

witam.
Mam 36 lat i juz dosyć bycia samej.Było parę znajomości ,albo ktoś mnie odrzucal,albo ja kogos i tak mijały lata.W końcu pojawił się Ktoś, byłam pewna,ze to już To,niestety po kilku latach sie skończyło.Jak stwierdził,nie ma juz między nami iskry.Bardzo to przezylam.
Aby nie przedłużać,chciałam się wyzalic,ze mi źle,szukam ,szukam i nic.Mówi się,ze miłości się nie szuka,ale tonie prawda,bo jak się tylko siedzi i czeka to nic samo nie przyjdzie.Z drugiej strony,jak się usilnie za czymś goni,to tez się tego nie osiąga.Błędne kolo.Męcze się bardzo.
A ze juz mam swoje lata,to chyba jestem zmuszona dacsobie juz spokój.
Jak miałam 20lat w zyciu bym nie powiedziała,ze tak to się s kończy,

gg 48623644
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat

Przykro mi, że tak się potoczyło. Czy rejestrowałaś się na jakiś portalach randkowych po końcu ostatniego związku? Dlaczego aż tak Cię to męczy, boisz się zostać sama?

~ Jeżeli powiedziałeś, że czegoś nie da się zrobić, a ktoś to robi, to mu nie przeszkadzaj.

3

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat

Tak spotkałam się z ilustam mężczyznami z portali,dużo by pisać.Nie jest tak ,ze boje się być sama,bo się nie boje,tylko ja nie chce być sama.

gg 48623644

4

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat

Witaj w świecie wolnych kobiet po 35 roku życia.Wielka czarna dziura totalnej rozpaczy.
Fora randkowe - doskonałe miejsce dla takich co chcą sobie pociupciać za darmo, wspaniała okazja do podłapania choróbki wenerycznej i depresji totalnej.

"Rzeczywiście tak jak księżyc, ludzie znają mnie tylko z jednej , jesiennej strony"
"We are all in the gutter, but some of us are looking at the stars"

5

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat

I większość mężczyzn w Twoim wieku jest już zajęta, albo udaje, że nie, szukając tym samym przygody. Co nie oznacza, że nie warto próbować znaleźć partnera. Na pewno jakieś prawdopodobieństwo, że są tam ciekawi, godni uwagi mężczyźni jest.

~ Jeżeli powiedziałeś, że czegoś nie da się zrobić, a ktoś to robi, to mu nie przeszkadzaj.

6

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat

Z tego co piszesz wnioskuję że brzydka nie jesteś. Jakiś portal randkowy i żyj. 36 lat to dobry wiek, a piszesz jakbyś jutro miała umierać.

Pamiętaj, nigdy nie jedz żółtego śniegu.

7

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat

Rosanka, ja Cię tylko błagam- nie słuchaj tych zgorzkniałych frustratek, które uważają, że po 35rż nie masz szans na rynku matrymonialnym smile

8

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat

Byłam na portalach randkowych 6 lat.Gorzka lekcja życia.Trudno wyjść z normalnym widzeniem męzczyzny jako racjonalnego człowieka, który ma uczucia , wartości .Pełno ludzkiego tałatajstwa i męskiego i damskiego.Kłamców, kombinatorów pustaków.I dziwek obydwojga płci.

"Rzeczywiście tak jak księżyc, ludzie znają mnie tylko z jednej , jesiennej strony"
"We are all in the gutter, but some of us are looking at the stars"

9

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat

Byłam na portalach randkowych ponad 6lat. Poznawałam fajnych, wartościowych, wolnych facetów. Nawiązałam przyjaźnie i znajomości, które nadal trwają. Niech autorka tego wątku wybierze, która opcja bardziej jej pasuje smile

10

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat

Byłam na różnych portalach randkowych wiele lat, poznałam wielu mężczyzn, ale żadnego nadającego sie do wspólnego życia. smile Co człowiek to wersja smile

11

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat

Witam,widzę,ze mój post doczekał się odzewu...

Wczoraj się trochę rozkleilam,może dzień nie był dobry,wpadłam w jakąś dolinę.

Dziś jest ciut lepiej.Co nie znaczy,ze nie wolalabym byc z kims z kim mozna  stworzyć fajny i wartościowy związek.Mam 36 lat i chciałabym juz doprawdy mieć swoja rodzinę.

Co do portali randkowych, to jestem zapisana na jednym z nich,ale nie traktuje tego jako ostatniej deski ratunku.Obracam się w śród ludzi w realnym świecie,a portal traktuje jako cos dodatkowego,na zasadzie 'a nuż się uda'.Trochę juz tam siedze i wiem jaki typ mężczyzn tam przeważa.

W każdym razie jeszcze nie straciłam wiary.Tyle milionów facetów na świecie,jeśli nawet odrzucić wszystkich za młodych oraz tych za starych,żonatych,zakonników,erotomanow,naciagaczy,alkoholików,nie robów,to nie ma siły,musi zostać chociaż parę tysięcy normalnych,z których jeden byłby dla mnie?

W każdym razie tak się pocieszam,żeby nie zwariowac.Stara panna zas juz nie zostanę,bo juz nią jestem,wiec może być tylko lepiej.

Albo tez zostanę sama,co tez jest prawdopodobne.Ale to przyszlosc dopiero pokaze.

gg 48623644

12

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat

a ja się juz przestałam od niedawna martwić niesparowaniem, bardziej zależy mi na ciekawych wypełniających czas zajęciach, ludziach z którymi można spędzać czas wolny...Jak to mówią nie mam wpływu na to co ode mnie nie zależy...Godzę się z tym, że na siłę nie będę się wiażac z kimś, kto mi nie odpowiada, byle mieć kalesony w domu, bo i tak bym długo w takim związku nie została pewnie. Jeśli się ktoś "nadarzy" to fajnie, a jesli nie to na linie przecież nie zawisnę, trzeba jakoś żyć. To co ludzie sobie myslą o mnie czy jestem starą panną, czy nie to mi zwisa. Na szczęście jestem w tym wieku, że rodzina i znajomi przestali się już o moją połówkę dopytywa ć smile

13

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat

Mam w swoim otoczeniu 3 kobiety , które są  po 40 i znalazły sobie facetów:) Strasznie to budujące;)
Jedna to ciocia mojej przyjaciółki. Super babka, pewnie coś ok.50:) Od jakiegoś czasu jest zakochana, a ten pan? też świetny:) Jako,że była sama , mieszka z mamą ,która sytuację zaakceptowała i wszystko jest fajnie:)
Kolejny przykład? Siostra mojego wujka. Sama odkąd pamiętam. Mieszkająca z zaborczymi rodzicami. Miała przyjaciółkę,która zmarła na raka. Teraz związała się z jej mężem. Też ma ok . 50 lat. Nawet nie jesteście sobie w stanie wyobrazić jak ona odżyła! Kolorowe sukienki, kolczyki i uśmiech od ucha do ucha smile A wcześniej spodnie , ciemne kolory i powaga...
Trzecia to ciocia mojej współlokatorki. Cóż mogę powiedzieć, kobieta z klasą. Lat 40. Pamiętam jak moi rodzice zawsze główkowali czemu ona jest sama ? ( to ich znajoma).rodzice  mojej koleżanki specjalnie poznali ją ze swoim znajomym. Podobno nie przypadli sobie do gustu. Nie wiem jak to nabrało tempa ale teraz są małżeństwem i mają roczną córkę - Kasię:)

Mimo,że mam dopiero 22 lata , też się czasem boje ,że będę sama już na zawsze. Ale powyższe historie mnie jakoś pocieszają:)

Trzymam za wszystkie panie kciuki:*

" Sometimes you have to be your own hero..."

14 Ostatnio edytowany przez Joga (2013-07-30 22:42:08)

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat

Będę wam powtarzała do znudzenia drogie rossanka, missnowegojorku, Asterka10 poznałam mojego męża kiedy miałam 33 lata, dwa lata później urodziłam pierwsze dziecko, a po kolejnych dwóch latach drugie  smile
Nie można się poddawać! ale desperacko rzucać na pierwszego faceta też nie big_smile
Każda z nas ma swoją połówkę gdzieś zapisaną.  W dniu ślubu żartowałam, że jestem "starą panną młodą". Nie ważne kiedy ważne z kim. Dookoła jest pełno ludzi zaobrączkowanych lub w luźnych związkach ale my nie wiemy ilu z tych ludzi jest szczęśliwych, czasem nie warto skupiać się na tym co obok nas. Żyjcie swoim życiem, szukajcie swojej drogi a miłość gdzieś tam na was czeka - nie może być inaczej,tylko trzeba dać sobie i temu jedynemu szansę! smile Czasem nie dostrzegamy kogoś kto jest blisko, czasem zwracamy uwagę na to co nieistotne, czasem czepiamy się drobiazgów. Ja trzymam za was kciuki i mam nadzieję, że to pomoże smile

Sama wolność jest tylko możliwością. Ja odpowiadam za to, do czego jej użyję. Używanie wolności jest zawsze ryzykowne, m.in. dlatego, że nie mamy daru widzenia przyszłości. Ale na tym też polega przyjemność życia, że trzeba coś wybrać.

15

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat

Rossanka, a w twoim bliskim otoczeniu nie ma kogoś wolnego i interesującego?

~ Jeżeli powiedziałeś, że czegoś nie da się zrobić, a ktoś to robi, to mu nie przeszkadzaj.

16 Ostatnio edytowany przez Asterka10 (2013-07-30 23:16:06)

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat

Joga, jest różnica między 33 a 43.W wieku lat 33 , nawet 36 wydawało mi się, że zdążę założyć rodzinę i urodzić drugie dziecko.
Piszesz truizmy, bo żadna z nas , ani nie zazdrości innym i często widzi, że w związkach, które zna nie byłaby szczęśliwa.Żyjemy swoim życiem, żadna z nas nie siedzi w domu i nie łka, że jest sama.To dopada człowieka czasem, w samotne noce, kiedy nie można spać, w puste weekendy, gdy wzyscy znajomi są z rodzinami.
Nie pisz tylko, że gdzieś tam czeka na nas miłość, tylko trzeba dać jej szansę.To myslenie magiczno -życzeniowe, dawno wyrosłam z bajek o kimś skroionym na moją miarę, więc wybaczam drobiazgi i nie drobiazgi, niedociągnięcia, wady.Wielu ludziom.
Patrzę wnikliwie na wszystkich znanych mi wolnych facetów i doskonale wiem, że ŻADEN  z nich nie widzi mnie jako partnerki dla siebie.Im to nawet w myślach nie postanie - jestem jakimś takim aseksualnym kimś z kim mozna pogadać, poprosić o przysługę i radę.Ale nie kobietą do związku - jestem dla nich za stara, za inteligentna, za mało atrakcyjna, za mało dyspozycyjna.Problemowa, nie taka jakby chcieli i mocno przeterminowana.
Nigdy nie byłam kobietą adorowaną, podrywaną, sądzę, że większość  facetów nawet w mysli nie postało by popatrzeć na mnie jak na kobietę.

"Rzeczywiście tak jak księżyc, ludzie znają mnie tylko z jednej , jesiennej strony"
"We are all in the gutter, but some of us are looking at the stars"

17

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
BlueBird napisał/a:

Rossanka, a w twoim bliskim otoczeniu nie ma kogoś wolnego i interesującego?

Nie bardzo.No,może jest jeden,ale zakochany w swojej juz chyba narzeczonej.Wiec nici.

gg 48623644

18

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat

Byłem na różnych portalach randkowych wiele lat. Poznałem miłe i ciekawe kobiety w różnym wieku. Sam jestem fajnym, wartościowym facetem.
Cóż - nie jestem sam, ale byłem.
Co człowiek to opinia wink

Raz się żyje, więc przestań patrzeć, na to co powiedzą inni tylko :
Rób to co uważasz za stosowne !

19 Ostatnio edytowany przez Kyntia (2013-07-31 01:28:25)

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat

Każdy w swoim wieku tak się czuje,nie ważne czy ma lat nascie czy dziesci.

Ludzie dzielą się na: tych chorych psychicznie i tych jeszcze nie zbadanych.

20

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
Asterka10 napisał/a:

Witaj w świecie wolnych kobiet po 35 roku życia.Wielka czarna dziura totalnej rozpaczy.
Fora randkowe - doskonałe miejsce dla takich co chcą sobie pociupciać za darmo, wspaniała okazja do podłapania choróbki wenerycznej i depresji totalnej.

Niby dlaczego? Ja tam spotkałam męża,ojca dzieci moich.

Ludzie dzielą się na: tych chorych psychicznie i tych jeszcze nie zbadanych.

21

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat

Remi, fajnych wartościowych kobiet jest na pęczki.Sama parę na randkach poznałam smile.A jestem w 100% heteroseksualna.I mężczyźni mogą w nich wybierać, przebierać i zawsze jest szansa , że trafi się młodsza, ładniejsza, mieszkająca bliżej, niezależna , bez obciązeń.Im wyżej wiekowo tym większy problem , a to wymagania niewspółmierne do tego co można dać, a to nałogi jakieś, rozbite małżeństwa, traumy, alimenty.
I procentowo kobiet w stosunku do mężczyzn o wiele, wiele więcej.
Dla osoby takiej jak ja która szukała ciepła, zrozumienia, akceptacji taką jaka jestem - totalna pomyłka.Targowisko próżności, bezpłatna agencja towarzyska i casting.

"Rzeczywiście tak jak księżyc, ludzie znają mnie tylko z jednej , jesiennej strony"
"We are all in the gutter, but some of us are looking at the stars"

22

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat

To kogo się poznaje jest często kwestią tego czego się szuka. Skoro szukam osoby wrażliwej i z zasadami - takowe mnie interesują, jeśli seksu - takowe od seksu. A czy kobiety mają inaczej?

Raz się żyje, więc przestań patrzeć, na to co powiedzą inni tylko :
Rób to co uważasz za stosowne !

23

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat

Nie rozśmieszaj mnie.Weź pod uwagę, że spora grupa udaje i podszywa się pod kogoś kim nie jest.Przypuszczam, że 80% mężczyzn poda się nawet za św. Mikołaja byle sobie wyrwać laskę do seksu.
Zapominasz Remi, że to polowanie i gonienie króliczka jest najlepsze, a nie tak od razu kawa na ławę.
Im trudniej kobietę zdobyć tym bardziej smakuje - sama byłam przerażona tą szczeniacką zabawą mężczyzn.
Mało kto szuka tam stałego związku, większość rozrywki, dreszczyku emocji i seksu, który nie będzie kosztował.

"Rzeczywiście tak jak księżyc, ludzie znają mnie tylko z jednej , jesiennej strony"
"We are all in the gutter, but some of us are looking at the stars"
Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat

Rzadko się wypowiadam ale tu muszę - jestem samotny bo w trakcie rozwodu tzn mieszkam już sam, wszystko ustalone i czekam tylko na ostatnią rozprawę. Łatwo to sie pisze ale po 20 latach małżeństwa i 2 dzieci to był emocjonalny horror. Teraz walczę aby nie ulec wegetacji i alkoholowi. Emocje już opadły i analizuję na zimno. Dochodzę do wniosku że praktycznie wszystkie otaczające mnie kobiety także z mojej rodziny wchodzą w związki tylko dla stabilności finansowej swojej i swoich dzieci. Obecnie ważny jest też seks i dobra zabawa. Uczucie jest zdecydowanie na trzecim miejscu.  Z kolei mężczyźni chcą seksu (stąd wygląd kobiety odgrywa pierwszoplanową rolę) i mieć ugotowane i posprzątane, chętnie też zapylą inne kobiety ale nie chcą zmiany rodziny. Z punktu widzenia 0,5mln lat rozwoju gatunku taki podział ról jest zasadny i zrozumiały. Po co zatem się na niego zżymać przez połowę tego forum?
Wszelkie odstępstwa od niego źle się czują na tym świecie trudno im się znaleźć i dopasować. Portale randkowe nie zdały egzaminu choć w nich upatruję w przyszłości rozwiązania problemu. W tej sytuacji próbuję sie pozbierać i sam wyjść do ludzi żeby kogoś znaleźć - skoro jestem facetem nikt za mnie tego nie zrobi.

25

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat

Ja tez mam dobre doswiadczenia z roznymi forami. Na takim gadu gadu miedzynarodowym (IRC to sie zwalo) poznalam swojego eks meza (majac lat 33), pozniej po rozwodzie tez troszke czatowalam i poznalam super faceta, z ktorym spotykalam sie jakis czas i choc rozstalismy sie, nadal jestesmy w kontakcie przyjacielskim. A obecnego partnera (juz nie internetowo) spotkalam na swej drodze po 40-tce.
Cuda sie w naturze jednak zdarzaja tylko nie poddawaj sie. Nie ma czegos takiego jak best before date dla poznania kogos wartosciowego.

Ten najwiecej mowi o przeszlosci, kto nie ma planow na przyszlosc

26

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
Piotr Introwertyk napisał/a:

Z kolei mężczyźni chcą seksu (stąd wygląd kobiety odgrywa pierwszoplanową rolę) i mieć ugotowane i posprzątane, chętnie też zapylą inne kobiety ale nie chcą zmiany rodziny. Z punktu widzenia 0,5mln lat rozwoju gatunku taki podział ról jest zasadny i zrozumiały. Po co zatem się na niego zżymać przez połowę tego forum?

Piotrze, bo to denerwujące totalnie i instrumentalne.I przy takim podejściu męskim , aż proszą się co niektórzy o bycie traktowanym jak skarbonka, dostarczyciel rozrywki i ewentualnie seksu.
Gatunek homo podobnie sapiens ewaluował, więc czas zacząć myśleć.Najlepiej logicznie i realnie.Zawsze powtarzam - piękna kobieta to kobieta droga w utrzymaniu.Silna kobieta , to partner na życie w biedzie i bogactwie, w doli i niedoli.
Muss, Kochana ja właśnie osiągam termin przydatności do spożycia.Za rok , dwa będę nie do wytrzymania jeśli chodzi o opinie o męzczyznach.Zupełnie co innego przechodzić z jednego związku do drugiego, przeżywać coś fajnego (przynajmniej na początku znajomości), a co innego kisić się w samotności jak zapomniany ogórek kiszony.I totalnie nie istnieć na rynku matrymonialno-związkowym.

"Rzeczywiście tak jak księżyc, ludzie znają mnie tylko z jednej , jesiennej strony"
"We are all in the gutter, but some of us are looking at the stars"

27 Ostatnio edytowany przez Mussuka (2013-07-31 11:30:06)

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
Asterka10 napisał/a:

Piotrze, bo to denerwujące totalnie i instrumentalne.I przy takim podejściu męskim , aż proszą się co niektórzy o bycie traktowanym jak skarbonka, dostarczyciel rozrywki i ewentualnie seksu.

Ale niestety tak jest - brutalne prawo dzungli. Niby jestesmy istotami myslacymi ale natura instynktow nas nie pozbawila. I tak jak mezczyzna jakims osmym zmyslem bedzie szukal w partnerce samicy do zrodzenia jego potomstwa - mlodej, zdrowej, z ladna cera, duzym biustem i szerokimi biodrami (wieszaki w modzie wylansowali geje), tak ona bedzie szukala silnego (majetnego, zaradnego) samca do primo - zrobienia tego potomstwa, secundo do wykarmienia jej i mlodych. W tym wzgledzie daleko od szympansow nie odskoczylismy:). Tyle, ze szympansice na liftingi nie biegaja;)

Asterka10 napisał/a:

Gatunek homo podobnie sapiens ewaluował, więc czas zacząć myśleć.Najlepiej logicznie i realnie.Zawsze powtarzam - piękna kobieta to kobieta droga w utrzymaniu.Silna kobieta , to partner na życie w biedzie i bogactwie, w doli i niedoli.

A moze byc i piekna i silna? A do tego jeszcze madra? Sa i takie przypadki, nie kazda ladna to z automatu puste sito i woskowana barbie. Niestety w dzisiejszym swiecie i wyscigu szczorow od kobiet wymaga sie tez prezencji sluzbowej, nie tylko do lapania mezow:). Dlatego dzisiejsze 40-tki, te czynne zawodowo, czesciej wygladaja na 30-stki i tak proporcjonalnie idziemy z wiekiem dalej. Tylko starsze juz panie, te z ery Gierkowskiej, zdazyly sie zasiedziec i zapomniec o sobie. Reszta biega po silowniach, fitnessach, kosmetyczkach, salonach mody - bo inaczej wypadnie z obiegu na rynku pracy. Ale to, ze sa atrakcyjne i zadbane nie czyni z nich kobiet glupich. Duzo pieknych kobiet potrafi tez same na siebie zarobic, nie musza byc utrzymywane. I tych kobiet tez nikt nie chce, sa za silne dla wielu mieczakow i za wymagajace. Gdzies juz o tym pisalam, na innym watku moze.

Asterka10 napisał/a:

Muss, Kochana ja właśnie osiągam termin przydatności do spożycia.Za rok , dwa będę nie do wytrzymania jeśli chodzi o opinie o męzczyznach.Zupełnie co innego przechodzić z jednego związku do drugiego, przeżywać coś fajnego (przynajmniej na początku znajomości), a co innego kisić się w samotności jak zapomniany ogórek kiszony.I totalnie nie istnieć na rynku matrymonialno-związkowym.

Zgadzam sie, ze nie jest to mile ale ja tylko chcialam pokazac autorce watku, ze mozna i na tych forach na kogos fajnego trafic.

Co do tego wieku, nie zgadzam sie:) sama zapisalam sie do miedzynarodowego Zrzeszenia Pum i poczytalabys sobie w jakim wieku panie wyrywaja jeszcze calkiem mlodych facetow:) Ty to dopiero jestes w przedsionku:))

Ten najwiecej mowi o przeszlosci, kto nie ma planow na przyszlosc

28

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat

Przecież to normalne, ze na portalach randkowych są ludzie szukający miłości jak i seksu...więc trafić można różnie...ja osobiście znalazłam tam obecnego męża,jesteśmy już razem 7 lat i mamy 3,5-letniego synka , więc skoro ja dobrze trafiłam to może tak też trafić każdy...wartościowi ludzie też tam bywają... tylko fakt faktem, że jeśli ktoś ma odpychającą naturę w sobie to zrazi wartościowe osoby...wszystko zawsze tkwi w naszym wnętrzu smile

29

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat

Autorce nikt nie radzi forów Muss, tylko RANDKI.
Jak na jakiś gadulcach, można spotkać fajnego człowieka, to wybacz, ale moim prywatnym zdaniem randki to dno i pornografia.
Co do wieku - ja chcę coś jeszcze w życiu przeżyć, kiedy jestem w miarę zdrowa, mam libido i chęci.Tłumienie owego libido sprawia, że go niedługo nie będzie, a wraz z nim zniknie potrzeba posiadania faceta.Do rozmów mam przyjaciółki.Ja nie chcę faceta do przykrywania pledzikiem i chodzenia na zajęcia dla seniorów.Ja chchcę faceta teraz jak się do czego jeszce przyda.

"Rzeczywiście tak jak księżyc, ludzie znają mnie tylko z jednej , jesiennej strony"
"We are all in the gutter, but some of us are looking at the stars"

30

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
neeli napisał/a:

Przecież to normalne, ze na portalach randkowych są ludzie szukający miłości jak i seksu...więc trafić można różnie...ja osobiście znalazłam tam obecnego męża,jesteśmy już razem 7 lat i mamy 3,5-letniego synka , więc skoro ja dobrze trafiłam to może tak też trafić każdy...wartościowi ludzie też tam bywają... tylko fakt faktem, że jeśli ktoś ma odpychającą naturę w sobie to zrazi wartościowe osoby...wszystko zawsze tkwi w naszym wnętrzu smile

Dzejsas , kobieto poznałaś faceta przez 30.Młodego 20-30 latka, który ma otwarty umysł i chęci.A nie dziada po przejściach , z ugruntowanymi nawykami, problemami, alimentami i paskudną opinią o kobietach ugruntowaną przez żonę i 50 kochanek.

"Rzeczywiście tak jak księżyc, ludzie znają mnie tylko z jednej , jesiennej strony"
"We are all in the gutter, but some of us are looking at the stars"

31

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
Asterka10 napisał/a:

Autorce nikt nie radzi forów Muss, tylko RANDKI.
Jak na jakiś gadulcach, można spotkać fajnego człowieka, to wybacz, ale moim prywatnym zdaniem randki to dno i pornografia.

Fora to fora, beda i randkowe i do pogadania i na kazdym z nich znajda sie tani podrywacze nog znad ziemii oraz tlenionych tipsow. Trzeba ziarno od plew odzdzielic i z plewami nie gadac.
Ja tego fajnego goscia, co sie z nim prowadzalam po rozstaniu z mezem poznalam na bardzo typowej randkowce, pelnej gosci w roznym wieku ale szukajacych przygod na dlugo i krotko. Ale cos w jego odpowiedzi mnie uderzylo i zaryzykowalam, wierz mi, ze warto bylo. Madry, czuly i cholernie seksowny facet - niestety nie calkiem dla mnie:) z kilkoma wczesniej, zanim poznalam meza tez sie spotkalam i byli przerozni, od niesmialych studencikow po bufoniastych poldupkow. Ale co mnie to szkodzilo, podszlam, kawe wypilam, podziekowalam i koniec zabawy. Az sie trafil ten wlasciwy.

Asterka10 napisał/a:

Co do wieku - ja chcę coś jeszcze w życiu przeżyć, kiedy jestem w miarę zdrowa, mam libido i chęci.Tłumienie owego libido sprawia, że go niedługo nie będzie, a wraz z nim zniknie potrzeba posiadania faceta.Do rozmów mam przyjaciółki.Ja nie chcę faceta do przykrywania pledzikiem i chodzenia na zajęcia dla seniorów.Ja chchcę faceta teraz jak się do czego jeszce przyda.

Niejasno sie wyrazilam - te pumy to sa starsze partnerki z mlodszymi partnerami. Wiec one nikogo pledzikami nie przykrywaja tylko raczej daja sie przykrywac;) Zapraszam Cie na mojego FB, sama zobaczysz te wpisy.
Ja to libido rozumiem, moze niezle doskwierac, zwlaszcza po 40. ale skoro nie masz stalego partnera na dzien dzisiejszy, to nie myslalas, zeby jakos doraznie je rozladowac? Nie zeby to mialo zastapic potrzebe uczuc i czulosci ale na chwile obecna moznaby przynajmniej to zalatwic, rozladowac napiecie seksualne a potem myslec o tych mniej przyziemnych wartosciach u partnera. Ja gdybym miala tak zestresowane libido to pewnie skorzystalabym natychmiast z jakiejs oferty biur podrozy i je tam zaspokoila - nie w tym biurze, na wyjezdzie:). Ale wiem, ze u Ciebie to nie wchodzi w rachube, a szkoda. Nawet taka dorazna kuracja seksualna moze poczynic cuda w psychice kobiety.

Ten najwiecej mowi o przeszlosci, kto nie ma planow na przyszlosc

32

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat

Muss, kurczę jestem rasistka.Żaden gorący habibi nie wchodzi w rachubę - dla mnie to zwykła prostytucja.I moje i tak wątlutkie poczucie atrakcyjności sięgnełoby dna.
Ja się i tak pozbierać po ostatnim romansiku nie mogę - to co usłyszałam nie rokuje mi jakoś nadziei.
Taki niezobowiązujący seks to tragedia jesli o mnie chodzi.Śliczna i pociągająca nie jestem i jakby tu powiedzieć
delikatnie - jakość oferowanego seksu z jaką mogę sie spotkać może być żenująca.I o jakim kolwiek spuszczeniu ciśnienia nie można mówić.Tą sferę życia , mam na równi pozaburzaną co  poczucie atrakcyjności.
Nie potrafię faceta traktować instrumentalnie.No nie potrafię....Po za tym mam wirusowe zapalenie wątroby i ja jestem dla kogoś zagrożeniem i ktoś dla mnie.mimo prezerwatyw bo ona tylko zmiejsza możliwość zakażenia, a nie chroni całkowicie....Facet , któy łatwo zdejmuje majtki to zapewne krynica wszelkich potencjalnych zakażeń...

"Rzeczywiście tak jak księżyc, ludzie znają mnie tylko z jednej , jesiennej strony"
"We are all in the gutter, but some of us are looking at the stars"

33

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat

Nie, no ja na zadne habibi tez nie reflektuje, nawet bez zagrozenia zakazeniem:) Nie moj typ ci sniadzi panowie. Natomiast na takich wyjado-rozjazdach mozna poznac kogos do towarzystwa i tygodniowej przygody w swoim gronie, rowniez turyste.

No dobra, ale nie o strone techniczna tu chodzi, skoro i tak mialabys opory to nawet z jego najswiezszym swiadectwem szczepienia na wszystko co mozliwe i tak bys sie nie przemogla.

Skoro nie instrumentalnie to pozostaje romantyka, ale Ty romantyke wykluczasz, bo zwyczajnie nie wierzysz w swoje mozliwosci ani w przyzwoitosc facetow. Troche to jak labirynt bez wyjscia:(

Ja tez zawsze obstawialam romantyzm i uczucia ale jak przez dluzszy czas nie bylo szans na romantyke to sobie wowczas pare ognistych przygod zaliczylam - czysto instrumentalnie, nie majac zadnych planow na przyszlosc i w nosie majac konwenanse i religie. Przyznam, ze mi to troche pary upuscilo;) Boze, dobrze, ze mama tego nie czyta:))

Ten najwiecej mowi o przeszlosci, kto nie ma planow na przyszlosc

34

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat

36 lat to dopiero początek mlodosci

35

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
Mussuka napisał/a:

Nie, no ja na zadne habibi tez nie reflektuje, nawet bez zagrozenia zakazeniem:) Nie moj typ ci sniadzi panowie. Natomiast na takich wyjado-rozjazdach mozna poznac kogos do towarzystwa i tygodniowej przygody w swoim gronie, rowniez turyste.

No dobra, ale nie o strone techniczna tu chodzi, skoro i tak mialabys opory to nawet z jego najswiezszym swiadectwem szczepienia na wszystko co mozliwe i tak bys sie nie przemogla.

Ostatnio sie przemogłam.I strona techniczna była do bani.Jak sobie wspomnę to mi się ryczeć chce.Dawno nie byłam tak upokorzona.

Skoro nie instrumentalnie to pozostaje romantyka, ale Ty romantyke wykluczasz, bo zwyczajnie nie wierzysz w swoje mozliwosci ani w przyzwoitosc facetow. Troche to jak labirynt bez wyjscia:(

Ja tez zawsze obstawialam romantyzm i uczucia ale jak przez dluzszy czas nie bylo szans na romantyke to sobie wowczas pare ognistych przygod zaliczylam - czysto instrumentalnie, nie majac zadnych planow na przyszlosc i w nosie majac konwenanse i religie. Przyznam, ze mi to troche pary upuscilo;) Boze, dobrze, ze mama tego nie czyta:))

Muss, Ty wychodzisz z jednego błędnego założenia - że ktoś się mną zainteresuje nawet w ten sposób.A tak nie jest.Jak już wielokrotnie napisałam jestem przeźroczysta .Cały czas patrzysz przez pryzmat kobiety, która z zinteresowaniem płci przeciwnej nie ma problemu.Mnie mają jako kobietę gdzieś i chyba musiałabym faceta prosić by się ze mną przespał.I mocno wątpię czy by się zgodził.
O, matko...napisałam to .Wcale nie było łatwo, ale może wreszcie uświadomi rangę problemu.

"Rzeczywiście tak jak księżyc, ludzie znają mnie tylko z jednej , jesiennej strony"
"We are all in the gutter, but some of us are looking at the stars"

36 Ostatnio edytowany przez Joga (2013-07-31 15:43:45)

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
Asterka10 napisał/a:

Muss, Ty wychodzisz z jednego błędnego założenia - że ktoś się mną zainteresuje nawet w ten sposób.A tak nie jest.Jak już wielokrotnie napisałam jestem przeźroczysta .Cały czas patrzysz przez pryzmat kobiety, która z zinteresowaniem płci przeciwnej nie ma problemu.Mnie mają jako kobietę gdzieś i chyba musiałabym faceta prosić by się ze mną przespał.I mocno wątpię czy by się zgodził.
O, matko...napisałam to .Wcale nie było łatwo, ale może wreszcie uświadomi rangę problemu.

Asterka za cholerę nie rozumiem dlaczego czujesz, że faceci cię nie widzą? Nosisz burkę czy jak?
Nie ma kobiet nieatrakcyjnych bo ilu facetów tyle gustów, jeden lubi duży biust inny mały tyłek no nie ma tak samo. Chyba umówię się z tobą na grilla bo mnie zaintrygowałaś a przy okazji podrzucę cię do sąsiada, akurat jest kawalerem big_smile

Sama wolność jest tylko możliwością. Ja odpowiadam za to, do czego jej użyję. Używanie wolności jest zawsze ryzykowne, m.in. dlatego, że nie mamy daru widzenia przyszłości. Ale na tym też polega przyjemność życia, że trzeba coś wybrać.

37

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat

Asterka, Ty już jesteś nie do wytrzymania jeśli chodzi o twoje opinie nt mężczyzn  smile
Nie lubisz facetów, boisz się ich, gardzisz nimi- możesz zaprzeczać, ale to widać. Poza tym nie lubisz też siebie, masz mierne poczucie wartości, być może właśnie takie cechy przyciągały do Ciebie dupków ??
Nie zmienisz NIC w swoich relacjach z facetami, dopóki nie zmienisz swoich poglądów na ich temat. Wiem, napiszesz, że to Twoje doświadczenia spowodowały Twoje podejście. Tego co było nie zmienisz, ale może warto zmienić PODEJŚCIE ?? Niczego nie stracisz, skoro nie masz ani wiary, ani krzty nadziei.

38

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat

Na ile randek zostałaś zaproszona?Na ile kaw?Ilu facetów obejrzało się za Tobą na ulicy?
Ile dyskotek przetańczyłaś - będąc choć parę raz poproszona do tańca?
U mnie jest  bilans tego wynosi 0.Przez 27 lat absolutne ZERO.
Nie wiem, co jeszcze powinnam napisać by dotarło  - owszem gusta są rózne, ale ja się PO PROSTU nie podobam.Gdybyś się bliżej przyjżała populacji kobiet to masa jest takich osób jak ja, które nigdy z nikim nie były.Albo były tylko dzięki szczęśliwemu przypadkowi.
Mężczyźni to wzrokowcy - tak na prawdę interesuje ich ograniczona pula kobiet.Reszta musi nadrabiać sprytem, urokiem, kokieterią i manipulacją.Musi skutecznie wmówić facetowi, że warto

"Rzeczywiście tak jak księżyc, ludzie znają mnie tylko z jednej , jesiennej strony"
"We are all in the gutter, but some of us are looking at the stars"

Posty [ 1 do 38 z 1,141 ]

Strony 1 2 3 31 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018