Samotnosc po 40 - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Samotnosc po 40

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 32 ]

1

Temat: Samotnosc po 40

Hej witam wszystkich serdecznie:)).Trafiłam na forum gdyż przygnala mnie tutaj samotnośc.Trudno mi ja zaakceptować dlatego może uzyskam jakieś porady jak to zrobić?Czasami tak jest że niektóre z nas są dla facetów nieatrakcyjne i wg mnie to moja kategoria ,od czasów młodości pomimo że kobiety,znajomi mężczyźni(zajęci) mówią że jestem naprawdę ładna, zgrabną,miła babką ,bez nałogów i z zainteresowaniami.Natomiast nie wiem dlaczego nawet jak byłam młoda nikt mnie na kawę/spacery/kino nie zapraszał ,nikt do mnie nie puszczał oczka itp itd. Przerobiłam już paru psychologów bo to dla mnie ciężki temat i zwyczajnie brakuje mi kogoś w życiu do wspólnego zjedzenia śniadania,wyboru koloru farby ,seksu, czułości itp itd. Są dni kiedy sobie radzę z tym lepiej ale jak na urlopie wokół same pary i nie mam z kim pójść do restauracyjki wieczorem czy polazic po danrj miejscowości to zwyczajnie jest przykro(zdarzało się płakać w poduszkę na urlopie).Wyczerpuje to totalnie i przyszłam prosić o poradę jak akceptujecie to że jesteście same i że będziecie same? Dziękuję z góry za odpowiedzi

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Samotnosc po 40

Ja się pogodziłam ze status quo, bo nie mam innego wyjścia. Co nie znaczy, że nie odczuwam samotności.
Na to nie ma uniwersalnej recepty.

3

Odp: Samotnosc po 40
Maja75 napisał/a:

Hej witam wszystkich serdecznie:)).Trafiłam na forum gdyż przygnala mnie tutaj samotnośc.Trudno mi ja zaakceptować dlatego może uzyskam jakieś porady jak to zrobić?Czasami tak jest że niektóre z nas są dla facetów nieatrakcyjne i wg mnie to moja kategoria ,od czasów młodości pomimo że kobiety,znajomi mężczyźni(zajęci) mówią że jestem naprawdę ładna, zgrabną,miła babką ,bez nałogów i z zainteresowaniami.Natomiast nie wiem dlaczego nawet jak byłam młoda nikt mnie na kawę/spacery/kino nie zapraszał ,nikt do mnie nie puszczał oczka itp itd. Przerobiłam już paru psychologów bo to dla mnie ciężki temat i zwyczajnie brakuje mi kogoś w życiu do wspólnego zjedzenia śniadania,wyboru koloru farby ,seksu, czułości itp itd. Są dni kiedy sobie radzę z tym lepiej ale jak na urlopie wokół same pary i nie mam z kim pójść do restauracyjki wieczorem czy polazic po danrj miejscowości to zwyczajnie jest przykro(zdarzało się płakać w poduszkę na urlopie).Wyczerpuje to totalnie i przyszłam prosić o poradę jak akceptujecie to że jesteście same i że będziecie same? Dziękuję z góry za odpowiedzi

Raaany, aż dreszcze mnie przeszły od Twojego posta. A nie próbujesz Ty kogoś zaprosić na kawę/spacery/kino? Gdzieś koło Ciebie kręcą się chyba jacyś faceci?

... pełnym gazem wjadę w bramy piekieł ...
Odp: Samotnosc po 40

Może to Cię pocieszy, ale jest wiele samotnych kobiet po 40.

5

Odp: Samotnosc po 40

Poczytaj bardzo aktywny wątek "poczucie zmarnowanego życia"- może dlatego Twój nie ma dużego odzewu.

6

Odp: Samotnosc po 40

....ale ja nie mam poczucia zmarnowanego życia bo wiem ile osiągnęłam i jestem generalnie zadowolona natomiast brakuje mi tego kogoś w życiu i to tej żaby nie mam jak połknąć/ugryźć ...

7 Ostatnio edytowany przez foggy (2018-11-24 08:01:51)

Odp: Samotnosc po 40
Maja75 napisał/a:

Hej witam wszystkich serdecznie:)).....pomimo że kobiety,znajomi mężczyźni(zajęci) mówią że jestem naprawdę ładna, zgrabną,miła babką ,bez nałogów i z zainteresowaniami.Natomiast nie wiem dlaczego nawet jak byłam młoda nikt mnie na kawę/spacery/kino nie zapraszał ,nikt do mnie nie puszczał oczka itp itd....

To jest raczej niemozliwe, faceci miłym, ładnym i zgrabnym babkom zawsze okazują zainteresowanie. Albo ci znajomi nie są szczerzy z Tobą lub/i nie chcą Ci sprawic  przykrości i mówią to co mówią albo mieszkasz na pustyni.
No i dlaczego dopiero teraz ten problem podniosłaś? Co robiłaś w zyciu gdy miałas 19-26-31 albo 35 lat?
Wtedy byłoby łatwiej. Prokrastynacja i wyuczona bezradność?

8

Odp: Samotnosc po 40

W podanym przecież Ciebie przedziale wiekowym uczyłam się na bardzo trudnych studiach smile .Nie okazują zainteresowania jak jesteś nieśmiała osobą smile  Ok przyjmując że znajomi mogą być nieobiektywni to facet który widzi mnie i rozmawia ze mną pierwszy raz i pyta "dlaczego nie masz męża"? że zdziwieniem to jest jednak jakiś wyznacznik prawda?.Tylko że niepotrzebne jest rozkminianie "dlaczego coś się nie wydarzyło" bo to przeszłosc jest a żyjemy w chwili obecnej  i na niej się skupiamy smile

9

Odp: Samotnosc po 40

Moze najłatwiej bedzie skorzystac z portali randkowych. Pomimo ich minusów są najprostszym sposobem na poznanie 'osobników';
w tym wieku 'towar' troche juz przebrany ale o tym juz morze postów napisano,
nie probując nic nie zyskasz.
To tak jak z jazda na rowerze, najpierw trzeba sie sporo razy przewrocic zanim nauczy sie jezdzic.
Mając 40 lat nauczyłem sie jezdzic na rolkach, łatwo nie było, samego hamowania uczyłem sie ponad miesiac.

10

Odp: Samotnosc po 40
foggy napisał/a:


Mając 40 lat nauczyłem sie jezdzic na rolkach, łatwo nie było, samego hamowania uczyłem sie ponad miesiac.

Gratuluję! Ja też smile

11 Ostatnio edytowany przez ErJt (2018-11-24 11:16:25)

Odp: Samotnosc po 40

A co powiecie na fakt że ja wybrałam życie w samotności bo tak mi jest wygodniej?Kilka związków mnie rozczarowało i odechciało mi się kolejnych.
Nie czuje się samotna,mam wielu przyjaciół 15 letnia córkę i nie wiem co będzie musiało się stać żebym chciała znów zaryzykować.Chyba tylko piorun z nieba może coś tylko zmienić tongue

Mało tego.Często po rozstaniu odczuwam ulgę a nawet radość,szczęście więc może ja nie potrafię być jednak w związku?a może miłość jest nie dla mnie? w sumie to jest mi doskonale wszystko jedno big_smile

....życie to taki dziwny prezent. Na początku się je przecenia: sądzi się, że dostało się życie wieczne. Potem się go nie docenia, uważa się, że jest do chrzanu, za krótkie, chciałoby się niemal je odrzucić. W końcu kojarzy się, że to nie był prezent, ale jedynie pożyczka. I próbuje się na nie zasłużyć....

12 Ostatnio edytowany przez ananasowa (2018-11-24 12:42:40)

Odp: Samotnosc po 40

niestety, ale w tym wieku nic samo sie nie zrobi. chcesz miec faceta?musisz zaczac go szukac

13

Odp: Samotnosc po 40
ErJt napisał/a:

A co powiecie na fakt że ja wybrałam życie w samotności bo tak mi jest wygodniej?Kilka związków mnie rozczarowało i odechciało mi się kolejnych.
Nie czuje się samotna,mam wielu przyjaciół 15 letnia córkę i nie wiem co będzie musiało się stać żebym chciała znów zaryzykować.Chyba tylko piorun z nieba może coś tylko zmienić tongue

Mało tego.Często po rozstaniu odczuwam ulgę a nawet radość,szczęście więc może ja nie potrafię być jednak w związku?a może miłość jest nie dla mnie? w sumie to jest mi doskonale wszystko jedno big_smile

Jestes w zupelnie innej syt.niz autorka. Masz dziecko, a oni wiele w zyciu zmienia. Co by sie musialo stac? Jak dziecko opusci gniazdo to wtedy po jakims czasie to zweryfikujesz...;)

14

Odp: Samotnosc po 40
ananasowa napisał/a:
Maja75 napisał/a:

Ok przyjmując że znajomi mogą być nieobiektywni to facet który widzi mnie i rozmawia ze mną pierwszy raz i pyta "dlaczego nie masz męża"? że zdziwieniem to jest jednak jakiś wyznacznik prawda?

Przykro mi, ale nie to nie jest zaden wyznacznik!!! Wyznacznikiem jest kolejka chetnych do twojej osoby. Pisze to calkiem powaznie!! I nie obrazaj sie.
Problemem jest rowniez deficyt wolnych i konkretnych mezczyzn w danym wieku.

15

Odp: Samotnosc po 40
ErJt napisał/a:

A co powiecie na fakt że ja wybrałam życie w samotności bo tak mi jest wygodniej...Chyba tylko piorun z nieba może coś tylko zmienić tongue
... w sumie to jest mi doskonale wszystko jedno big_smile

O pioruny z nieba wcale nie jest trudno. W mijające lato jeden taki walnął w czereśnie na moim ogrodzie rozpłatując pięń.

16

Odp: Samotnosc po 40

Och ja się nie obrażam smile) o kolejkę byloby trudno bo to niewielka miejscowość wink Wiesz jak tak obserwuję to te niesmiale choc ciepłe i fajne babki są same w zyciu-znam kilka które nie były przebojowe,pewne siebie i są samotne .

17

Odp: Samotnosc po 40
rampampam napisał/a:
foggy napisał/a:


Mając 40 lat nauczyłem sie jezdzic na rolkach, łatwo nie było, samego hamowania uczyłem sie ponad miesiac.

Gratuluję! Ja też smile


Gratuluję Panowie big_smile

18

Odp: Samotnosc po 40
Maja75 napisał/a:
rampampam napisał/a:
foggy napisał/a:


Mając 40 lat nauczyłem sie jezdzic na rolkach, łatwo nie było, samego hamowania uczyłem sie ponad miesiac.

Gratuluję! Ja też smile


Gratuluję Panowie big_smile

Ale ja jestem kobietą wink

19

Odp: Samotnosc po 40

Przepraszam

20

Odp: Samotnosc po 40

Ja tam CIę Maja rozumiem, mam podobnie, jak pasuje szukasz przyjaciółki do pogadania to pisz, chętnie pogadam smile

GG  67189492

21

Odp: Samotnosc po 40

"samotność w tłumie" - syndrom wielkiego miasta, niby mamy swoje miejsce i jesteśmy świetnie naoliwionym kółeczkiem w maszynie kapitalizmu i konsumpcji, czas przecieka przez palce. I gdy się budzimy . zostajemy sami ze sobą bo stworzyliśmy bezpieczny świat wybudowany wokół nas. Jedyna recepta to wyjście z tej bańki , strefy komfortu i rozpocząć przygodę ... poprzez jakiś kurs związany z naszym hobby, lub jak nie mamy popróbować . W książce Przepływ - Jak poprawić jakość życia ,autora Mihaly Csikszentmihalyi  wskazuje próby jako jedną z dróg ,teoria psychologi optymalnego doświadczenia.
hasło do wujka google jest na TED stronie jego wystąpienie mihaly_csikszentmihalyi_on_flow
A wtedy inne zmiany przyjdą, lawinowo a samotność zostanie daleko za Tobą. Powstaną znajomości , przyjaźnie a może i coś więcej. Powodzenia

Życie pasją chroni  umysł i serce,super gdy pasaj i praca to to samo
[tu był nieregulaminowy link - usunięte przez moderację]

22

Odp: Samotnosc po 40
NeoFoto70 napisał/a:

"samotność w tłumie" - syndrom wielkiego miasta, niby mamy swoje miejsce i jesteśmy świetnie naoliwionym kółeczkiem w maszynie kapitalizmu i konsumpcji, czas przecieka przez palce. I gdy się budzimy . zostajemy sami ze sobą bo stworzyliśmy bezpieczny świat wybudowany wokół nas. Jedyna recepta to wyjście z tej bańki , strefy komfortu i rozpocząć przygodę ... poprzez jakiś kurs związany z naszym hobby, lub jak nie mamy popróbować . W książce Przepływ - Jak poprawić jakość życia ,autora Mihaly Csikszentmihalyi  wskazuje próby jako jedną z dróg ,teoria psychologi optymalnego doświadczenia.
hasło do wujka google jest na TED stronie jego wystąpienie mihaly_csikszentmihalyi_on_flow
A wtedy inne zmiany przyjdą, lawinowo a samotność zostanie daleko za Tobą. Powstaną znajomości , przyjaźnie a może i coś więcej. Powodzenia

Ja zapisałam się na angielski i żadne zmiany się nie posypały.

23 Ostatnio edytowany przez NeoFoto70 (2018-12-06 14:14:04)

Odp: Samotnosc po 40
missnowegojorku napisał/a:

Ja zapisałam się na angielski i żadne zmiany się nie posypały.

Czyli zrobiłaś pierwszy krok, gdzie możesz wykorzystać tą wiedzę ,może podróż do NY jak masz w nicku ?
Jaki cel przyświecał Ci poza zajęciem czasu przyświecał?  masz następny krok  ? ... wyznacz nowy cel na bazie tego  ... możliwości jest wiele aby zgłębiać język , wyjazdy językowe itp..

Życie pasją chroni  umysł i serce,super gdy pasaj i praca to to samo
[tu był nieregulaminowy link - usunięte przez moderację]

24

Odp: Samotnosc po 40

Niestety często się spotyka kobiety ,którym młodość upłynęła na kształceniu się np wśród lekarzy a potem trudno im znaleźć faceta który by im dorównał poziomem i nadawał się do związku . Ale nigdy nie jest za późno ,trzeba tylko naprawdę być zdeterminowanym i nie poddawać się po porażkach .Musisz zacząć szukać,rozglądać się wokół i odważyć się na wysyłanie sygnałów do facetów. Jest dużo portali i biur matrymonialnych np dla ludzi tj którzy osiągnęli sukces zawodowy ..,zapisz się na tenis ,siłownię,możesz pójść na imprezy organizowane dla singli w dużych miastach ,są też wyjazdy specjalne dla singli itd .Zadbaj o wygląd, stylizacje itd ,umawiaj się na randki i podchodz na luzie do tych spotkań.Gwarantuje że jak aktywnie będziesz szukała i to w ciaģu roku na pewno się zakochasz

25

Odp: Samotnosc po 40
Editta napisał/a:

Niestety często się spotyka kobiety ,którym młodość upłynęła na kształceniu się np wśród lekarzy a potem trudno im znaleźć faceta który by im dorównał poziomem i nadawał się do związku .......

Powyższe było mocno tendencyjne. Kobiety stanowią 57% studiujących osób wiec różnica względem mężczyzn nie jest wielka. Dodatkowo panie w wiekszym % studiują kierunki "miękkie" : socjologie, psychologie, kierunki humanistyczne często na mocno prowincjonalnych uczelniach które owszem zapewniają dyplom licencjata/magistra ale nie wypływają na skokowy rozwój inteligencji - a przynajmniej w takim stopniu aby pani magister kulturoznawstwa nie mogła stworzyć udanego związku z technikiem telekominikacji czy technikiem chłodnictwa i klimatyzacji. Wspomniani studenci medycyny stanowia 4% ogólu studiujących i zapwniam Cie, że każda pani lekarz jest w stanie znaleść odpowiadającego jej poziomem pana inżyniera lub pana prawnika.

26

Odp: Samotnosc po 40

Oczywiście że każdy może znaleźć partnera lub stworzyć udany związek z osobą z niższym wyksz itd na szczęście nie ma reguły . Znam takie kobiety które odniosły sukces zawodowy i wysokie mają oczekiwania wobec partnera ,a trafiają im się jak mówiły faceci których w skrócie muszą utrzymywać jak chcą zachować dotychczasowy poziom życia czyli np muszą płacić za wyjazdy wakacyjne , inne przyjemności ,ubierac itd.Znam przypadek gdzie kobieta przygarneła takiego ,ktory małymi krokami wyłudzał od niej kase na spłate swoich długow .Co innego jak zakłada się rodzinę w młodym wieku ,a co innego później gdy facet ma swoją przeszłość np płaci alimenty itd.Oczywiscie pieniądze szczęścia nie dają ...

27

Odp: Samotnosc po 40
Editta napisał/a:

Oczywiście że każdy może znaleźć partnera lub stworzyć udany związek z osobą z niższym wyksz itd na szczęście nie ma reguły . Znam takie kobiety które odniosły sukces zawodowy i wysokie mają oczekiwania wobec partnera ,a trafiają im się jak mówiły faceci których w skrócie muszą utrzymywać jak chcą zachować dotychczasowy poziom życia czyli np muszą płacić za wyjazdy wakacyjne , inne przyjemności ,ubierac itd.Znam przypadek gdzie kobieta przygarneła takiego ,ktory małymi krokami wyłudzał od niej kase na spłate swoich długow .Co innego jak zakłada się rodzinę w młodym wieku ,a co innego później gdy facet ma swoją przeszłość np płaci alimenty itd.Oczywiscie pieniądze szczęścia nie dają ...

Ale masz jakis uraz do facetow? Bo wszystkie przytoczone przykłady są według schematu "ona super, on byle jaki".
W zamierzchłych latach 90-tych skończyłem z niezłą oceną jednolite dzienne studia 5 letnie a moją żoną została kobieta która ledwo skończyła kiepskie technikum. Gdy ją poznawałem to ona miała pełno długów i pozyczek ratalnych a odsetki w tamtych czasach były 22-25% rocznie wiec oferta była dla desperatów. Mieszkała z rodzicami w zadłużonym mieszkaniu gdzie na czynsz brakowało co miesiąc, na alkohol i papierosy zawsze starczało a awantury z wyzwiskami były co 2 tygodnie. Nasze pierwsze randki były powiązane z wizytą u dentysty bo dziewczyna/kobieta od 10 lat u dentysty nie była i co drugi ząb był do leczenia.
Mogłem przejść obojętnie i poszukać bardziej odpowiedniej osoby, ale już po krótkiej znajomości wiedziałem, że ta kobieta to "diament który leżał w błocie". Z perspektywy lat - opłaciło sie, diament dalej błyszczy.

28

Odp: Samotnosc po 40
Editta napisał/a:

Oczywiście że każdy może znaleźć partnera lub stworzyć udany związek z osobą z niższym wyksz itd na szczęście nie ma reguły . Znam takie kobiety które odniosły sukces zawodowy i wysokie mają oczekiwania wobec partnera ,a trafiają im się jak mówiły faceci których w skrócie muszą utrzymywać jak chcą zachować dotychczasowy poziom życia czyli np muszą płacić za wyjazdy wakacyjne , inne przyjemności ,ubierac itd.Znam przypadek gdzie kobieta przygarneła takiego ,ktory małymi krokami wyłudzał od niej kase na spłate swoich długow .Co innego jak zakłada się rodzinę w młodym wieku ,a co innego później gdy facet ma swoją przeszłość np płaci alimenty itd.Oczywiscie pieniądze szczęścia nie dają ...

Bez przesady.. I bez urazy  z tą inteligencją i wykształceniem lekarzy smile raczej Wiedzę się tam zdobywa niż wykształcenie
Poza tym studia to nie zakład zamknięty.  I kończy się je chyba grubo przed 40...

Ja podlewam czystą wodą
Ziarno które będzie kwiatem
I uważam na zaklęcia
Każde słowo ma swój zapach

29

Odp: Samotnosc po 40
Maja75 napisał/a:

Hej witam wszystkich serdecznie:)).Trafiłam na forum gdyż przygnala mnie tutaj samotnośc.Trudno mi ja zaakceptować dlatego może uzyskam jakieś porady jak to zrobić?Czasami tak jest że niektóre z nas są dla facetów nieatrakcyjne i wg mnie to moja kategoria ,od czasów młodości pomimo że kobiety,znajomi mężczyźni(zajęci) mówią że jestem naprawdę ładna, zgrabną,miła babką ,bez nałogów i z zainteresowaniami.Natomiast nie wiem dlaczego nawet jak byłam młoda nikt mnie na kawę/spacery/kino nie zapraszał ,nikt do mnie nie puszczał oczka itp itd. Przerobiłam już paru psychologów bo to dla mnie ciężki temat i zwyczajnie brakuje mi kogoś w życiu do wspólnego zjedzenia śniadania,wyboru koloru farby ,seksu, czułości itp itd. Są dni kiedy sobie radzę z tym lepiej ale jak na urlopie wokół same pary i nie mam z kim pójść do restauracyjki wieczorem czy polazic po danrj miejscowości to zwyczajnie jest przykro(zdarzało się płakać w poduszkę na urlopie).Wyczerpuje to totalnie i przyszłam prosić o poradę jak akceptujecie to że jesteście same i że będziecie same? Dziękuję z góry za odpowiedzi

hmm... Też byłam w podobnej sytuacji i też uczylam sama siebie, jak się pogodzić z tym status quo, jak go polubić, jak nie "jączyć" i w miarę zadowoloną być. W sumie nawet długo nieźle mi szło... Aż podczas pewnego samotnego rejsu żagłowką(....) On też był sam (...)  okazal mi pomoc i (....)

I teraz mamy więksżą, wspólna żagłowkę smile

Najważniejsze, to pogodzić się z tym co jest. Polubić siebie taką, jaką jesteś... Poczuj się piękna, bo jestes piękna i drzemie w tobie wiele możliwosci. Tylko nie rozpaczaj i nie truj o samotności. Wykorzystaj ten czas najlepiej jak umiesz, bo to wielki dar od losu:) 
Napisałaś:

"przyszłam prosić o poradę jak akceptujecie to że jesteście same i że będziecie same? Dziękuję z góry za odpowiedzi"

Żaden człowiek nie zna swojej przyszlosci.

30 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2018-12-18 16:51:11)

Odp: Samotnosc po 40

Salomonko, fajna i bliska mi wypowiedź. Buszuję sobie z rana po forum i taki oto cytat z Osho znalazłam:  "Dawaj dlatego, że masz, a nie dlatego, że spodziewasz się czegoś w zamian. Wszyscy handlarze kończą w piekle."
Więc te wszystkie kursy, szkolenia, pasje - zdadzą się psu na budę, jeśli nie są z potrzeby serca, bezinteresowne.
Trzeba po prostu znaleźć w tym samotnym życiu coś, co cieszy, a ludzie prędzej czy później się znajdą. Wystarczy się ich nie bać. Siebie wzbogacać, swoje wnętrze umeblować, bo z pustego i Salomon(ka big_smile ) nie naleje.

Budowałem na piasku/ I zawaliło się./ Budowałem na skale/ I zawaliło się./ Teraz budując, zacznę/ Od dymu z komina. (Leopold Staff)

31 Ostatnio edytowany przez Piegowata'76 (2018-12-18 16:49:52)

Odp: Samotnosc po 40
Piegowata'76 napisał/a:

Trzeba po prostu znaleźć w tym samotnym życiu coś...

A co ja wygaduję? smile
Trzeba w każdym życiu znajdować treść i sens. Wtedy cokolwiek nas spotka - damy radę.

Budowałem na piasku/ I zawaliło się./ Budowałem na skale/ I zawaliło się./ Teraz budując, zacznę/ Od dymu z komina. (Leopold Staff)

32

Odp: Samotnosc po 40
missnowegojorku napisał/a:
NeoFoto70 napisał/a:

"samotność w tłumie" - syndrom wielkiego miasta, niby mamy swoje miejsce i jesteśmy świetnie naoliwionym kółeczkiem w maszynie kapitalizmu i konsumpcji, czas przecieka przez palce. I gdy się budzimy . zostajemy sami ze sobą bo stworzyliśmy bezpieczny świat wybudowany wokół nas. Jedyna recepta to wyjście z tej bańki , strefy komfortu i rozpocząć przygodę ... poprzez jakiś kurs związany z naszym hobby, lub jak nie mamy popróbować . W książce Przepływ - Jak poprawić jakość życia ,autora Mihaly Csikszentmihalyi  wskazuje próby jako jedną z dróg ,teoria psychologi optymalnego doświadczenia.
hasło do wujka google jest na TED stronie jego wystąpienie mihaly_csikszentmihalyi_on_flow
A wtedy inne zmiany przyjdą, lawinowo a samotność zostanie daleko za Tobą. Powstaną znajomości , przyjaźnie a może i coś więcej. Powodzenia

Ja zapisałam się na angielski i żadne zmiany się nie posypały.

Ja uczestniczyłam w różnych kursach i też nic...

Posty [ 32 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Samotnosc po 40

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018