pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat

Strony Poprzednia 1 … 95 96 97 98 99 … 129 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 6,241 do 6,305 z 8,335 ]

6,241 Ostatnio edytowany przez paslawek (2022-06-01 17:41:06)

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
DeepAndBlue napisał/a:

No, gdzie Paslawku dwa pierwotniaki ze sobą. Prawy but, lewy but, powinno pasować ale gdzie zająca tygrysowi podawać. Toć to uczta na jeden raz smile

W ogóle to teraz będę się zastanawiać, gdzie jak i kiedy??? Jak??? Poproszę czerwoną pigułkę big_smile

Edit: czas na tarota dla siebie xD

Po za tym wcześniej zataiłeś informacje żeś Wodnik

co i tak wiele by nie zmieniło big_smile

Zobacz podobne tematy :

6,242 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2022-06-01 17:44:20)

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat

Koralina Masz rację, czuję się trochę jak towar na promocji smile


Co to się porobiło: z jednej strony kiełbaska na grillu, z drugiej impreza z bazuką smile - bądź tu mądry człowieku i się zdecyduj..


Najpierw jednak zjem chyba omlet z ziemniakami, jeśli pozwolicie big_smile

6,243 Ostatnio edytowany przez Roxann (2022-06-01 17:54:03)

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
KoralinaJones napisał/a:

Generalnie nie odpowiada mi wchodzenie w rolę powierniczki i terapeutki przeszłości partnera. Nie mówię że powinien wymazać tę przeszłość ze swojego życia, bo to jest niemożliwe, ale nie odpowiada mi retrospektywne uczestniczenie w byłym związku faceta.

Wydaje mi się, że przychodzi to z wiekiem, a zarazem doświadczeniem. Na pewno inaczej się podchodzi do relacji/związków w wieku póżnych nastu lat czy wczesnych 20-stu, a inaczej po 30-tce. A Ci panowie, którzy tak się bulwersują mają już swoje lata ale mentalność jakby dopiero wchodzili w dorosłe życie i opierali swoje wyobrażenie o związkach na bajkach/telenwelach brazylijskich czy opawiadaniach babć.
O ile w wieku powiedzmy +/- 18-lat takie skupienie na liczbach czy szczegółach doświdczeń intymnych może być ważne, tak ok 30-stki czy tym bardziej po, może nie tyle, że nie ważne ale nie kluczowe na tyle by je rozstrząsać. Przecież już mamy do czynienia z dorosłymi, ukształtowanymi ludźmi, którzy raczej wiedzą czego chcą, co mogą zaakceptować, a czego nie itd.
Natomiast Panwie w tym wieku bez doświadczenia lub z niewielkim nadal mimo wieku mentalnie są o ok. 10 lat młodsi. Mogą szukać wśród dziewczyn naćie/20+ ale... czasy się zmieniają, ludzie się zmieniają, więc siłą rzeczy taki 30-stolatek nie dogada raczej z kobietą 10 lat młodszą (a to raczej tam jest ten ich target dziewic), no chyba że ma zasoby wink Z drugiej strony kobiety w swoim wieku traktują z niezrozumiałą wyższością, zarzucają im desperację bo zegrar tyka i wszelkie doświadczenia związkowo-seksualne, jakie miały czelność mieć. Do tego używają niewybradnych określeń typu "przechodzona", wkurzają, że ich "młodość" miał inny, koniecznie badboy itd.
A, jeszcze jedno mi teraz przyszło na myśl, jak już Be chyba zdał sobie sprawę, że zagalopował w tych statystykach, to nagle kolejny argument - kobieta, która "skrzywdziła", zdradziła czy zostawiła dla innego. Ja nie mam takich "sprawdzonych statystyk" ja Be ale niestety tak bywa, że gro osób kończących związki robi to w momencie, kiedy inna osoba pojawia w jego życiu. Można to jednak rozpatrywać z dwóch perspektyw, zarówno jako największe k*restwo, ale też jako bodzieć i danie sobie szansy na nowe, inne/lepsze życie.
Według Be taka osoba (w jego przypadku kobieta) od razu powinna zostać skreślona. Ja mam jednak nieco inne zdanie, oczywiście wiele czynników tu wchodzi w grę ale... stety lub niestety osoba odchodząca jest (według mnie) lepszym kandydaten na partnera bo ona już ma świadomość, że nie chce być w danym związku i świadomie wejdzie w kolejną relację. Z kolei osoba porzucona najpewniej będzie się otrząsała z tego jeszcze dłuższy czas, a nawet jak szybko wejdzie w kolejną relację, to raczej na zasadzie plastra.
Żeby nie było, ja byłam i po jednej i po drugiej stronie i nie ukrywam, że szczególnie jedno rozstanie czy związek mnie bardzo dużo emocjonalnie kosztowało i potrzebowałam sporo czasu by wrócić do równowagi emocjonalnej i w ogóle zacząć myśleć o nowej relacji. Może nie zamykałam się całkowiecie na nowe znajomości ale jak zauważałam, że coś mi w 2 osobie nie pasuje, od razu kończyłam. Może też bałam zaangażowania.
Kiedy poznałam mojego obecnego partnera, od tamtej historii minało dobrych kilka lat. Temat cakowicie zamknięty. Emocji zero. Ok, jakieś sentymenty ale raczej do pewnych zdarzeń bo wiadomo, że nie skasujemy pamięci ale na zasadzie fajnie było to czy tamto przeżyć ale nie chcę do tego wracać. A tym bardziej roztrząsać wszystko przy obecnym partnerze. Dla mnie rozdział zamknięty.
Od już kilku lat jestem z moim partnerem i nie wiem co ma do tego, że kiedyś kogoś zostawiłam albo on mnie. Ma to wpływ wtedy, kiedy nie uporaliśmy się z rozstaniem, mamy potrzebę by o tym mówić, roztrząsać itd. Życie jednak toczy dalej.
Ja nawet jakiś czas temu spotkałam tamteo faceta (przez którego tak "cierpiałam") i jak kiedyś przyprawiał mnie o szybsze bicie serca, tak teraz "zwykły Kowalski" wink Zamieniliśmy kilka zdań, pozdrowiliśmy życząć wszystkeigo dobrego i tyle.
Naprawdę nie wiem jak coś co miało miejsce kilka lat temu i jest zamierzchłą przeszłością miało bezpośrodnio wpływać na mój związek. Be nie pogodził z rozstaniem dlatego sądząc po sobie uważa, że każdy ma tak jak on. No nie...

6,244

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
paslawek napisał/a:

Po za tym wcześniej zataiłeś informacje żeś Wodnik

co i tak wiele by nie zmieniło big_smile

Wstyd się przyznać xD

Ale to moja wina... Prosiłam, żeby był spokojny ale zapomniałam dodać by był wierny smile Miał lubić błotko, miał lubić survival... Spisałeś się na medal smile

https://ic.pics.livejournal.com/elizabeth_hoot/8805604/188679/188679_original.gif

6,245

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat

Rox Mnie nieco zastanawia jedna rzecz: o ile osoba, która odchodzi może znaleźć szczęście w następnym związku, to czy jednak czasami nie jest tak, że pewne powody rozpadu mogą stanowić lampkę ostrzegawczą. Ciężko w sumie się tu dowiedzieć bezpośrednio od niej, ale jeśli jakimś zbiegiem okoliczności, mmay podejrzeia, że ta osoba zdradziła, to czy wtedy nie nachodzą nas wątpliwości?
Wiaodmo, żę powód do zdrady bywa różny, ale czy nie jest tak, żę im wcześniej taki sygnał się pojawi, tym bardziej możęmy być zwyczajnie zaniepokojeni?

6,246

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat

Paslawek ah! Cztery dam, 2x2 smile Bida trochu, żem wydała na płaszczyk, bo u nas w Jukeju już się jesień chyba zaczęła smile

https://i.pinimg.com/736x/7b/d8/1b/7bd81b67c610b98da177125243fd6ba5.jpg

6,247

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat

Czyli Roxann jak wynika z jej wypowiedzi jest typową przedstawicielką lasek, na które ja narzekam. Mówiłem, że jak przeszłość jest zbyt rozbudowana to zawsze są tam zdrady i krzywe akcje. I ten tekst "Dlatego skreślanie kogoś bo kogoś skrzywdził i zostawił, to kompletny nonsens. "
Sorry Roxann, to jest niedojebanie mózgowe i zapatrzenie w siebie do tego stopnia że gdybyś była złodziejka to byś pisała, że w tym też nie ma nic złego, zwykła z Ciebie kanalia.

6,248

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
DeepAndBlue napisał/a:
paslawek napisał/a:

Po za tym wcześniej zataiłeś informacje żeś Wodnik

co i tak wiele by nie zmieniło big_smile

Wstyd się przyznać xD

Ale to moja wina... Prosiłam, żeby był spokojny ale zapomniałam dodać by był wierny smile Miał lubić błotko, miał lubić survival... Spisałeś się na medal smile

https://ic.pics.livejournal.com/elizabeth_hoot/8805604/188679/188679_original.gif

Uff Dzieki smile
Już się zacząłem zastanawiać sam czy jestem tak dobry w "dyskretnym" big_smile wpływaniu i oddziaływaniu,tak że nikt tego nie zauważa ,czy ludzie są tak mało przytomni smile

E tam zaraz wina kto wiedział że to taka cicha woda

Następnym razem ...... big_smile big_smile big_smile

6,249 Ostatnio edytowany przez Roxann (2022-06-01 18:47:39)

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
bagienni_k napisał/a:

Rox Mnie nieco zastanawia jedna rzecz: o ile osoba, która odchodzi może znaleźć szczęście w następnym związku, to czy jednak czasami nie jest tak, że pewne powody rozpadu mogą stanowić lampkę ostrzegawczą. Ciężko w sumie się tu dowiedzieć bezpośrednio od niej, ale jeśli jakimś zbiegiem okoliczności, mmay podejrzeia, że ta osoba zdradziła, to czy wtedy nie nachodzą nas wątpliwości?
Wiaodmo, żę powód do zdrady bywa różny, ale czy nie jest tak, żę im wcześniej taki sygnał się pojawi, tym bardziej możęmy być zwyczajnie zaniepokojeni?

Bagienni_k zdrada zdradzie też nie równa. Ja jednak pomijam jakieś skrajne przypadki. Prawda stety lub niestety jest taka, że większość zwiąków (sorry nie mam takich sprawdzinych danych co Be ale nikt poza nim ich zdaje się nie ma wink ) jednak kończy w momencie, kiedy druga osoba poznaje kogoś innego. Nawet nie musi dojść do zdrady fizycznej. Ileż odób tkwi w związkach wypalonych czy toksycznych a nawet przemocowych i nie potrafi z nich wyrwać? Perspektywna innego życia z inną osobą to bardzo duży bodzić, choć oczywiście nie zawsze trafny.
Ja osobiście uważam, że zdrada, choćby nawet emocjonalna nie jest przyczyną, a skutkiem tego co się w związku dzieje. Bynajmnie nie chcę tu zwalać winy na osoby zrdadzone czy zostawione ale zwrócić uwagę, że jakby się zaglębić to nagle okazuje, że były jakiś kryzysy itd. Jasne, że najpierw warto te kryzysy próbować przezwycięząć ale czasem po prostu szkoda sił, nerów, po prostu życia. Człowiek jednak uczy całe życie i ja (choć na pewno nie jestem dobrym przykładem, a na pewno nie wzorowym), dużo wyniosłam z moich dośwadczeń i potem by nie doprowadzać do takich skrajnych sytuacji, zaangażowania, jak tylko coś mi nie pasowało, zrywałam. Jak choćby z ostatnim facetem przed A., który przyszedł do mnie jednego wieczoru czy nocy mega wstawiony...nie chcę mówić o próbie gwałtu ale wiadomo do czego dązył i doszło do przepychanek, po których miałam straszne siniaki na dłoniach. A facet mi się bardzo podobał i może... może... gdybym była z nim dłużej, to bym przymknęla na to oko. Natomiast wtedy po kilku msc spotykania, powiedziałam stanowcze nie. I było warto bo jakieś pól roku potem poznałam A.

6,250

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat

Mnie to zawsze mierziło.
Takie podejście niektórych facetów, którzy patrzą na kobiety z obrzydzeniem, bo miała ileś tam partnerów seksualnych
Jednocześnie z duma opowiadając o swoich podbojach, i ile to lasek już nie ruchali..żałosne to.
Co mnie obchodzi przeszłość, skupiamy sie na tym co jest teraz oraz razem patrzymy w przyszłość.
W kodzie binarnym jest tylko 0 oraz 1.
0 to dziś
1 to jutro
nigdzie nie ma wczoraj.
Dziękuje ojcu szatanowi ze nie pokarał mnie głupotą
Bo gdybym zwracał uwagę na przeszłość swojej zony( wdowa, dziecko, rodzina zmarłego meża) to ominęło by mnie to szczęście które teraz przezywam.

6,251 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2022-06-01 18:54:51)

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat

Na pewno takie usilne zwracanie uwagi na przeszłość, odległą o ileś tam lat czy chowanie urazy do kogoś, jest zwykła niedojrzałością. Ileż można rozpamiętywać swoje stare niepowodzenia? Jeśli ktoś nas zranił w wieku koło 20 lat, to potem, po tych 10 czy 15 latach będziemy sobie do gardeł skakać? No, raczej nie, bo większość przypadków jest takich, że jednak urazy mijają. Wyjątkiem może być właśnie agresywność czy alkohol..
Co do wypalenia i chęci rozstania, to w sumie różnie może być. Akurat teraz na tapecie jest wątek Istotki Tam są niby jakieś zgrzytyi odmienne patrzenie na pewne sprawy, ale gdzieś w środku siedzi to pragnienie bycia razem, bo jednak się kochają..

Deep Ja to wolałem ludziki z kasztanów big_smile Bo dębów u nas raczej niewiele smile

6,252 Ostatnio edytowany przez Roxann (2022-06-01 19:06:34)

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
Szeptuch napisał/a:

Mnie to zawsze mierziło.
Takie podejście niektórych facetów, którzy patrzą na kobiety z obrzydzeniem, bo miała ileś tam partnerów seksualnych
Jednocześnie z duma opowiadając o swoich podbojach, i ile to lasek już nie ruchali..żałosne to.
Co mnie obchodzi przeszłość, skupiamy sie na tym co jest teraz oraz razem patrzymy w przyszłość.
W kodzie binarnym jest tylko 0 oraz 1.
0 to dziś
1 to jutro
nigdzie nie ma wczoraj.
Dziękuje ojcu szatanowi ze nie pokarał mnie głupotą
Bo gdybym zwracał uwagę na przeszłość swojej zony( wdowa, dziecko, rodzina zmarłego meża) to ominęło by mnie to szczęście które teraz przezywam.

Dokładnie ale to mogą stwiedzić tylko osoby dojrzałe i inteligentne, które coś też same przeżyły. Te "nasze" chłopaki tak się cietrzewią bo nie mają doświadczenia, z tym komleksy albo nie pogodzili z odejściem tej "jedynej".
Ty, jak kojarzę, związałeś z wdową z dziciem będąc znacznie wyżej w statusie materialnym. Według nich jesteś zapewne frajer, a Ty najpewniej masz fajne życie z kochającą kobietą u boku i synem, którego zaadoptowałeś czy też przysposobiłeś.
Oni nie rozumieją, że to co było to past time, liczy tu i teraz. Przecież Ty jesteś ze swoją kobietą na co dzień, wiesz jaka jest, podobnie ja ze swoim mężem. Natomiat nie sądzę byś wypytywał o szczegóły życia małżeńskiego swojej obecnej partnerki. Mylę się? Jest czas na "żałobę" w przenośnym czy nawet w Twom przypadku realnym znaczeniu ale życie toczy dalej.
Ja każdego ze swoich ex szanuję, na pewno nie mam negatywnych uczuć. Nawet jak wspomniałam, ostatnio, no jakiś czas temu, spotakałam tego w ktróym byłam chyba najbardziej zakochana jeśli chodzi o ex, to.. zero emocji, no może lekka sympatia ale na zasadzie, że no znam gościa i coś jednak też fajnego z nim przeżyłam ale nic poza tym. Coś nas kiedyś łączyło i tyle. Ja mam ten tetam zamknięty od dawna.

6,253

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat

Deep . Sunąc źrenicami swemi po tym miłością tekstem utkanym stwierdzam, iż gdyby Archanioł Gabriel stanął na mym progu i zażądał: "Wyboru dokonaj, Niewiasto!", to bym dokonała go już dziś i na zawsze. I byłabyś to Ty Deep , we własnej osobie i niebiańskim jestestwie. Chylę czoła przed historią Twą tragiczną, a łzy me wzruszenia spływają po falującej mej piersi big_smile

Ale do konkretów:

DeepAndBlue napisał/a:

Chodzi o to Evergreen , że my Bagiennika o zdanie nie pytamy, bo by się namyślał dwa stulecia a tyle czasu nie mamy tongue
A, że zbój i opowiada jaki to on niewinny, że sobie tylko z boku stoi to Ty nie wierz w to, ale sama sprawdź smile

Po 1. to nie byłam świadoma jego członkostwa na okręcie, nie brałam więc jego zdania pod uwagę
Po 2. Wiem, że zbój, sprawdziłam. Naprawiać bez opłaty nie będę (z zawodu "mechanikiem", to już byłam i się mi znudziło) i uczyć też nie (bo za stary) tongue

DeepAndBlue napisał/a:

Historia naszej znajomości zaczęła się na łajbie Rossanki. Napisałam u niej anons, że szukam niegroźnego dziwaka. Jeśli Rossanki wkurzonej nie widziałaś to zajrzyj do tamtego tematu a zobaczysz smile

Chcę to bardzo, bardzo ujrzeć!!! smile Nie wiem jeszcze gdzie, ale dokonam szperanda.

DeepAndBlue napisał/a:

Uratowała nas Koralina przygarniając na jej statek o takiej samej nazwie, który już kaprawym okiem oblukałaś. I jeśli szukasz siostry Koraliny to Dzierlatka zaginiona tymczasem (ah, po co ją słałam po gałązkę), malutka świergotka, ptaszyna  miała sobie Bagienników dwóch. A że niedostatek facetów a właśnie zrobiłam sobie perfumy o zapachu gnijących w błocie liści i nie ma dla kogo założyć, to pytam czy odstąpi jednego, a ta szlachetna istota oddała od razu.

Czekałam więc na dostawę, w międzyczasie buszowałam w temacie FwB, gdzie zaczepił mnie jakiś podejrzany typ... Odwróciłam się a on z bazuką stoi wycelowaną w moją głowę. "O, nie! Jak śmiesz! Odłóż!" - wołam! I zaczęła się kłótnia, on że nie, ja że tak, on że nie, ja że tak! Patrzę na nick- toć to kurier musiał przybyć! I sam się odpakował a miałam na insta relację z unboxingu zrobić. Masz ci los!  I dalej mu mówię, że tak, on że może tak ale nie, ja mu, że może nie ale tak! On... Wyciągam białą flagę, dość. Idziemy się noskami pocierać.
Myślę sobie, ha! Ucieknie w podskokach. Sam się zwróci do nadawcy... A on "no dobra, noski". Ja zdezorientowana... Co robić? Odpakowany, używany to już zwrócić nie mogę. Dzierlatka zniknęła. Nie odpowiada na zawołania. Co teraz?

A dobra, trzeba być optymistą. Jest dziwak? Jest. Niegroźny? Tak. To o co mi chodzi? Biere. Ale off topu narobili my u tej przyjaciółki od benefitów, więc bye bye, bo ludzie patrzą, co za bezwstydnicy. Będzie co wart to mnie znajdzie, nie? I pewnego dnia przylazł na łajbę Koraliny. Znalazł mnie łapserdak smile I tu zazwyczaj kończą się bajki, wszyscy wiemy dlaczego xD Horoskop jest okrutny.

No nic. Takie życie smile Nadal jestem optymistką smile Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło a ja z przeznaczeniem się nie boksuję smile Ba! Mnie się przyśnił taki jeden kolega z pracy, aktor, z burzą loków na głowie co pocałował mnie bez pytania i obudziłam się zadowolona, wiedząc dobrze co sen chciał przekazać: "stara, słuchaj no, horoskop nie kłamie, kolega aktor nie tylko jest strzelcem ale i koniem!". I to prawda. Podobnie jak Rossanka z żalem, bo prawie idealny... no ale seks musi być! wink

Przyjemnego sezonu na grilla życzę! tongue

Historyja mocna, dech odbiera, niestety. Ileś ty się dziewczyno nacierpiała przez tego Niewdzięcznika.... a niech go kruki i wrony podziobią za to, a niech ma! ... lub czegoś, nie ma! Nic więcej nie mogę wykrztusić z siebie.

P.S. Łzy wzruszenia ze śmiechem się przeplatały podczas odczytu, tak naprawdę smile. Ale serio mówię, masz mój głos Deep , jak się nie uda tu czy tam, do do mnie zapraszam wink Na chatę!

6,254

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat

Pisz, Deep, pisz jak najwięcej!

6,255

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
bagienni_k napisał/a:

Co do wypalenia i chęci rozstania, to w sumie różnie może być. Akurat teraz na tapecie jest wątek Istotki Tam są niby jakieś zgrzytyi odmienne patrzenie na pewne sprawy, ale gdzieś w środku siedzi to pragnienie bycia razem, bo jednak się kochają.

Kojarzę wątek, choć w nim nie udzielam ale tak to przykład kryzysu bez zdrady w tle (choć to różnie bywa). No niestety gdyby teraz w życiu kogoś poawiła 3 osoba, to ...

6,256

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
Roxann napisał/a:
Szeptuch napisał/a:

Mnie to zawsze mierziło.
Takie podejście niektórych facetów, którzy patrzą na kobiety z obrzydzeniem, bo miała ileś tam partnerów seksualnych
Jednocześnie z duma opowiadając o swoich podbojach, i ile to lasek już nie ruchali..żałosne to.
Co mnie obchodzi przeszłość, skupiamy sie na tym co jest teraz oraz razem patrzymy w przyszłość.
W kodzie binarnym jest tylko 0 oraz 1.
0 to dziś
1 to jutro
nigdzie nie ma wczoraj.
Dziękuje ojcu szatanowi ze nie pokarał mnie głupotą
Bo gdybym zwracał uwagę na przeszłość swojej zony( wdowa, dziecko, rodzina zmarłego meża) to ominęło by mnie to szczęście które teraz przezywam.

Dokładnie ale to mogą stwiedzić tylko osoby dojrzałe i inteligentne, które coś też same przeżyły. Te "nasze" chłopaki tak się cietrzewią bo nie mają doświadczenia, z tym komleksy albo nie pogodzili z odejściem tej "jedynej".
Ty, jak kojarzę, związałeś z wdową z dziciem będąc znacznie wyżej w statusie materialnym. Według nich jesteś zapewne frajer, a Ty najpewniej masz fajne życie z kochającą kobietą u boku i synem, którego zaadoptowałeś czy też przysposobiłeś.
Oni nie rozumieją, że to co było to past time, liczy tu i teraz. Przecież Ty jesteś ze swoją kobietą na co dzień, wiesz jaka jest, podobnie ja ze swoim mężem. Natomiat nie sądzę byś wypytywał o szczegóły życia małżeńskiego swojej obecnej partnerki. Mylę się? Jest czas na "żałobę" w przenośnym czy nawet w Twom przypadku realnym znaczeniu ale życie toczy dalej.
Ja każdego ze swoich ex szanuję, na pewno nie mam negatywnych uczuć. Nawet jak wspomniałam, ostatnio, no jakiś czas temu, spotakałam tego w ktróym byłam chyba najbardziej zakochana, jeśli chodzi o ex, to.. zero emocji, no może lekka sympatia ale na zasadzie, że no znam gościa i coś jednak też fajnego z nim przeżyłam ale nic poza tym. Coś nas kiedyś łączyło i tyle. Ja mam ten tetam zamknięty od dawna.

Nie, nigdy mi do głowy nie przyszło wypytywać żonę o jej poprzednie małżeństwo.
Oczywiście takie podstawowe informacje to wiem, ze pobrali się gdy mieli 19 lat, bo zaliczyli wpadkę itp,takie ogólne informacje.
Ale co do życia uczuciowego/emocji/pragnień czy marzeń jakie mieli to nigdy nie pytałem. Uważam ze to była ich sprawa.
Ale tez nie wymazaliśmy go z naszego życia, jest ich wspólne zdjęcie w naszym salonie, chodzimy na jego grób 1 listopada.
Uważam jego rodziców za zięciów i mowie im "mamo i "tato" tak samo jak rodzicom zony.
Pomimo tego ze to był mój wybór,nikt mi pistoletu do głowy nie przyłożył to tak, masz racje słowo frajer padało często, choć bankomat chyba częściej.
Ale Ci którzy mnie tak nazywali to albo są samotni i zawsze byli albo tkwią w toksycznych relacjach.
Ja jestem szczęśliwy, i gdybym mógł cofnąć czas to podjął bym taka samo decyzje

6,257 Ostatnio edytowany przez Roxann (2022-06-01 19:26:17)

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
Szeptuch napisał/a:

Ale Ci którzy mnie tak nazywali to albo są samotni i zawsze byli albo tkwią w toksycznych relacjach.
Ja jestem szczęśliwy, i gdybym mógł cofnąć czas to podjął bym taka samo decyzje

Dokładnie, mi też zarzucją, że to czy tamto. Njlepsze teorie, że po 30-stce desperacja i brałam co popadnie. A u mnie było wręcz przeciwnie. Jak nie pasowało, od razu nara. Jak poznałam mojego obecnego partnera to od razu coś zaskoczyło. Też bym wolała gdyby nie miał dzieci itd. ale... to super człowiek z którym świetnie dogaduję na każdej płaszczyźnie. Wtedy te (jego) dzieci nie są "problemem" tylko częścią rodziny.

6,258

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
Roxann napisał/a:
Szeptuch napisał/a:

Ale Ci którzy mnie tak nazywali to albo są samotni i zawsze byli albo tkwią w toksycznych relacjach.
Ja jestem szczęśliwy, i gdybym mógł cofnąć czas to podjął bym taka samo decyzje

Dokładnie, mi też zarzucją, że to czy tamto. Njlepsze teorie, że po 30-stce desperacja i brałam co popadnie. A u mnie było wręcz przeciwnie. Jak nie pasowało, od razu nara. Jak poznałam mojego obecnego partnera to od razu coś zaskoczyło. Też bym wolała gdyby nie miał dzieci itd. ale... to super człowiek z którym świetnie dogaduję na każdej płaszczyźnie. Wtedy te (jego) dzieci nie są "problemem" tylko częścią rodziny.

A co sprawiło, że tak się dogadujesz? Niech zgadnę... big_smile

6,259

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
Roxann napisał/a:
Szeptuch napisał/a:

Ale Ci którzy mnie tak nazywali to albo są samotni i zawsze byli albo tkwią w toksycznych relacjach.
Ja jestem szczęśliwy, i gdybym mógł cofnąć czas to podjął bym taka samo decyzje

Dokładnie, mi też zarzucją, że to czy tamto. Njlepsze teorie, że po 30-stce desperacja i brałam co popadnie. A u mnie było wręcz przeciwnie. Jak nie pasowało, od razu nara. Jak poznałam mojego obecnego partnera to od razu coś zaskoczyło. Też bym wolała gdyby nie miał dzieci itd. ale... to super człowiek z którym świetnie dogaduję na każdej płaszczyźnie. Wtedy te (jego) dzieci nie są "problemem" tylko częścią rodziny.

Mi akurat dziecko kompletnie nie przeszkadzało.
chciałem mieć swoje ale widocznie szatan tak chciał ze zona ich więcej już nie może mieć.
Potem zacząłem doceniać pewne kwestie.
To jest mój syn, przysposobiłem go i tak o nim myślę,
Wiec mam dziecko a ominął mnie ten najgorszy okres, w sensie niemowlęctwo, ominęły mnie pieluchy i nieprzespane noce, strach czy urodzi się zdrowe itp.
Od razu mogłem sie z nim bawić, zabierać na wycieczki czy na gofry. (miał 5 lat gdy poznałem jego mamę, teraz ma 11)
We wszystkim można znalesc plusy, trzeba tylko zmienić myślenie.
A twoje dzieci ile maja lat?
Myślę ze jak zaangażujesz się w budowanie z nimi relacji tak na 100% to miłość do nich tez sie pojawi oraz ich miłość do ciebie.

6,260 Ostatnio edytowany przez GOSTY (2022-06-01 19:55:09)

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
Szeptuch napisał/a:

Mnie to zawsze mierziło.
Takie podejście niektórych facetów, którzy patrzą na kobiety z obrzydzeniem, bo miała ileś tam partnerów seksualnych

Nie każdy z NICH ruchał. To po pierwsze. Po drugie, to z tego powodu z NICH szydzą. Nie dostrzegasz dyskryminacji?

Szeptuch napisał/a:

Nie, nigdy mi do głowy nie przyszło wypytywać żonę o jej poprzednie małżeństwo.

Nie ma to żadnego znaczenia. Tym bardziej że się podlizujesz do ekranu, nawet nie wiesz w sumie do kogo?

Może do alfonsa? Może do dziwki? Nigdy nie wiadomo.

Do kogo tak się podlizujesz? Powiedz mi?

Po co? Jesteś może nawet gorszy od tych, których tu sam krytykujesz. big_smile

A może jednak czas wsadzić badyl w tę dziuplę tzn. w to mrowsko?

6,261 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2022-06-01 20:22:10)

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat

Rox Na dobrą sprawę, to takie podejście, gdzie zwraca się tak bardzo uwagę na przeszłość, nie jest właściwe jedynie obecnym tu Kolegom(czy Koledze). Był jeszcze jeden taki zawodnik, Marcel chyba? Ten to miał teorie.. Ale przecież także kobiety myślą w ten sposób: przecież na Twoim miejscu, to 9/10 Pań pewnie odrzuciałaby od razu takiego kandydata, jak Twój partner. Bo z tyłu głowy zawsze zostaje to, co było..Wg nich oczywiście..Gdzieś ludzie szukają na siłę tych czerwonych flag albo zwyczajnie za szybko wyciągają wnioski..


Deep i Evergreen Chyba się na dobre zakumplowały, bo zaczynają mówić szyfrem big_smile Odleciały w inny wymiar wink

6,262 Ostatnio edytowany przez Roxann (2022-06-01 19:50:32)

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
GOSTY napisał/a:

A co sprawiło, że tak się dogadujesz? Niech zgadnę... big_smile

Nie zgadniesz, inteligencja, sposób bycia, podejście do życia itd.
Dla Was liczy tylko iość partnerów, a jak może zuważyłeś mi najpierw be przypisał kilkudziesięciu, potem nagle do 12. WTF?
A dla mnie liczy inteligencja, podejście do życia itd.
Wiem, nie ogarniasz, no sorry.

6,263 Ostatnio edytowany przez GOSTY (2022-06-01 19:54:04)

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
Roxann napisał/a:
GOSTY napisał/a:

A co sprawiło, że tak się dogadujesz? Niech zgadnę... big_smile

Nie zgadniesz, inteligencja, sposób bycia, podejście do życia itd.
Dla Was liczy tylko iość partnerów, a jak może zuważyłeś mi najpierw be przypisał kilkudziesięciu, potem nagle do 12. WTF?
A dla mnie liczy inteligencja, podejście do życia itd.
Wiem, nie ogarniasz, no sorry.

To gratuluję podejścia. Chociaż mówiłem nie o sobie, tylko akurat o innych tu obecnych.

6,264

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat

To jest właśnie podejście do życia, Roxann.

6,265 Ostatnio edytowany przez Roxann (2022-06-01 20:00:42)

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
Be. napisał/a:

To jest właśnie podejście do życia, Roxann.

Oczywiście.

Edit: choć nie wiem czy o tym samym mówimy bo poziom inteligencji na pewno nas różni więć biorę na poprawkę, że po prostu nie rozumiesz, tego co piszę. Sorry wink

6,266 Ostatnio edytowany przez GOSTY (2022-06-01 20:03:59)

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
Be. napisał/a:

Edit: choć nie wiem czy o tym samym mówimy bo poziom inteligencji na pewno nas różni więć biorę na poprawkę, że po prostu nie rozumiesz, tego co piszę. Sorry wink

Trzeba je najpierw spełnić, mój drogi ulubieńcu. big_smile

A Ty Roxan, naucz się pisać po polsku, jak Polak big_smile

6,267

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
GOSTY napisał/a:
Be. napisał/a:

Edit: choć nie wiem czy o tym samym mówimy bo poziom inteligencji na pewno nas różni więć biorę na poprawkę, że po prostu nie rozumiesz, tego co piszę. Sorry wink

Trzeba je najpierw spełnić, mój drogi ulubieńcu. big_smile

A Ty Roxan, naucz się pisać po polsku, jak Polak big_smile

Ja władam kilkoma językami więc może coś gdzieś ale staram poprawić jak widzę jakiś "byk", choć czsem tel płata figle.
Znam polski, nie bój się.

6,268 Ostatnio edytowany przez Evergreen (2022-06-01 20:31:27)

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
bagienni_k napisał/a:

Deep i Evergreen Chyba się na dobre zakumplowały, bo zaczynają mówić szyfrem big_smile Odleciały w innym wymiar wink

A niech stracę i odpowiem. Takim językiem rozmawiałam regularnie tylko z jedną osobą w życiu i tylko dla niej był on zarezerwowany, ale Deep przypomniała mi o tej tradycji swym obszernym z serca płynącym postem. Dlatego więc wzruszenie mnie dopadło i postanowiłam, że dam jej trochę tego zakosztować. Taka historia.

6,269

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat

Heehe, każdy zasługuje na inny szyfr smile No można i tak smile

6,270

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
bagienni_k napisał/a:

Heehe, każdy zasługuje na inny szyfr smile No można i tak smile

To szyfr ? ja tam wszystko skumałem
przetłumaczyć Ci ? smile

6,271 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2022-06-01 21:01:34)

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat

Może lepiej nie, bo jeszcze będę musiał swoje życie zmieniać i wszystko się obróci o 360 stopni.. smile A tego wolałbym uniknąć smile

6,272

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat

Jak zwykle - nie narzucam się smile z pomocą

6,273

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
bagienni_k napisał/a:

Może lepiej nie, bo jeszcze będę musiał swoje życie zmieniać i wszystko się obróci o 360 stopni..:) A tego wolałbym uniknąć smile

Bagiennik, tak gwoli logiki, to 360 stopni to tyle samo co zero big_smile No musiałam tongue Ale hola hola, może to jakieś podwójne denko było, a ja nie skumałam, hmmmm...

6,274 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2022-06-01 21:03:13)

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat

pasławku

Pewnie smile

W razie czego zgłoszę się do Ciebie, jak do eksperta i szkoleniowca, boś w końcu "Cichociemny" - szkolisz oddziały dywersyjne, więc przydadza się Twoje zdolności smile

edit: Evergreen Gwoli ścisłości, 360 stopni to PEŁNY zwrot, więc w życiu to raczej rewolucja zachodzi..A ja nie mam powodu, żeby wzniecać rewolucję big_smile

6,275 Ostatnio edytowany przez Evergreen (2022-06-01 21:06:21)

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
bagienni_k napisał/a:

pasławku

Pewnie smile

W razie czego zgłoszę się do Ciebie, jak do eksperta i szkoleniowca, boś w końcu "Cichociemny" - szkolisz oddziały dywersyjne, więc przydadza się Twoje zdolności smile

edit: Evergreen Gwoli ścisłości, 360 stopni to PEŁNY zwrot, więc w życiu to raczej rewolucja zachodzi..A ja nie mam powodu, żeby wzniecać rewolucję big_smile

Pełny, zatem stoisz twarzą w tą samo dokładnie stronę, a nie w przeciwną do obecnej tongue tongue tongue I co teraz???

6,276

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
bagienni_k napisał/a:

edit: Evergreen Gwoli ścisłości, 360 stopni to PEŁNY zwrot, więc w życiu to raczej rewolucja zachodzi..A ja nie mam powodu, żeby wzniecać rewolucję big_smile

Ej,no nie, 360 stopni to zataczasz koło, co by nie powiedzieć, że kręcisz się w kółko tongue
Też mi rewolucja tongue

6,277

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat

Ale Wy macie te swoje tłumaczenia..Normalnie wygrzebią coś z niczego.. smile Ok, niech będzie 180 zamiast 360 tongue

Clou jest takie, że nie chcę schodzić z obranej drogi, jesli NAPRAWDĘ nie będzie potrzeby smile

6,278

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat

Dobrze, już dobrze big_smile

6,279

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
Roxann napisał/a:

Natomiast Panwie w tym wieku bez doświadczenia lub z niewielkim nadal mimo wieku mentalnie są o ok. 10 lat młodsi. Mogą szukać wśród dziewczyn naćie/20+ ale... czasy się zmieniają, ludzie się zmieniają, więc siłą rzeczy taki 30-stolatek nie dogada raczej z kobietą 10 lat młodszą (a to raczej tam jest ten ich target dziewic), no chyba że ma zasoby wink Z drugiej strony kobiety w swoim wieku traktują z niezrozumiałą wyższością, zarzucają im desperację bo zegrar tyka i wszelkie doświadczenia związkowo-seksualne, jakie miały czelność mieć. Do tego używają niewybradnych określeń typu "przechodzona", wkurzają, że ich "młodość" miał inny, koniecznie badboy itd.
A, jeszcze jedno mi teraz przyszło na myśl, jak już Be chyba zdał sobie sprawę, że zagalopował w tych statystykach, to nagle kolejny argument - kobieta, która "skrzywdziła", zdradziła czy zostawiła dla innego. Ja nie mam takich "sprawdzonych statystyk" ja Be ale niestety tak bywa, że gro osób kończących związki robi to w momencie, kiedy inna osoba pojawia w jego życiu. Można to jednak rozpatrywać z dwóch perspektyw, zarówno jako największe k*restwo, ale też jako bodzieć i danie sobie szansy na nowe, inne/lepsze życie. Według Be taka osoba (w jego przypadku kobieta) od razu powinna zostać skreślona.

Ja tego Roxann tutaj, na tym forum, kompletnie nie rozumiem. Nie spotkałam się z tym zjawiskiem nigdzie indziej, może jeszcze za mało ludzi zaczepiam. Tutaj jednak to jest plaga. A ile to agresji niepotrzebnej wyzwala i po co? Jaki jest tego cel? Bo jeśli misji zbawienia świata przed złem (czytaj wolnością wyboru) to z całą pewnością tacy osobnicy nie mogą liczyć na pozytywny odzew takim zachowaniem. A może bardziej chodzi o to, że są jeszcze emocjonalnymi dziećmi i proszą o uwagę i rekrutują kogo się da z ich rodzaju, aby zemścić się na każdej, która w ich mniemaniu utożsamia tą jedną, z ich życia, o którą im właśnie chodzi. Czy to jest ich matka czy pierwsza i jedyna dziewczyna.

Roxann napisał/a:

Ja mam jednak nieco inne zdanie, oczywiście wiele czynników tu wchodzi w grę ale... stety lub niestety osoba odchodząca jest (według mnie) lepszym kandydaten na partnera bo ona już ma świadomość, że nie chce być w danym związku i świadomie wejdzie w kolejną relację. Z kolei osoba porzucona najpewniej będzie się otrząsała z tego jeszcze dłuższy czas, a nawet jak szybko wejdzie w kolejną relację, to raczej na zasadzie plastra.
Żeby nie było, ja byłam i po jednej i po drugiej stronie i nie ukrywam, że szczególnie jedno rozstanie czy związek mnie bardzo dużo emocjonalnie kosztowało i potrzebowałam sporo czasu by wrócić do równowagi emocjonalnej i w ogóle zacząć myśleć o nowej relacji. Może nie zamykałam się całkowiecie na nowe znajomości ale jak zauważałam, że coś mi w 2 osobie nie pasuje, od razu kończyłam. Może też bałam zaangażowania.

Tutaj, to chyba powiedziałabym, że zależy. Mam kilka takich historii, kiedy mąż odchodzi od żony, bo znalazł sobie kochankę i zaskakująco: żona, ta jakby porzucona dochodzi do siebie w pół roku/rok, a ten zdradzający mąż jeszcze po 3-4 latach cały czas się na niej mści, wciąga w to kochanki itd. Z czego to wynika? Cechy wspólne: te żony odkryły zdradę, a nie mąż im o tym powiedział, mężowie ci cały czas chcą wiedzieć co się u tych małżonek dzieje w życiu, śledzą je, wypytują dzieci itd. Żaden z nich nie "ułożył" sobie życia, wchodzą z jednej panny w drugą, zdradzają kochanki, z którymi byli w związku podczas wychodzenia z małżeństwa. Burdel na kółkach normalnie. I jedna zaskakująca też rzecz: każdy z nich odpowiada, że on "to nie chciał z tą żoną być (mimo, że udawali w małżeństwie, że wszystko gra, tylko ta bezczelna żona postanowiła go sprawdzić), ale dlaczego ta żona o niego nie walczyła?! smile Paradoks. Zależy zatem od sytuacji, zależy od człowieka. Jednak poznając jego historię i sposób o niej opowiadania, możemy wywnioskować, czy ta osoba jest wolna czy nie, w swoim umyśle. Zatem jestem za tym, aby o takie sprawy pytać i słuchać bardzo uważnie, zanim podejmie się poważniejsze decyzje, co do wejścia w związek z kimkolwiek. No chyba, że ktoś jest wolny te 4-5 lat to mniejsze szanse, aby jeszcze o kimkolwiek pamiętał, chociaż to też możliwe.

6,280

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
bagienni_k napisał/a:

Ale Wy macie te swoje tłumaczenia..Normalnie wygrzebią coś z niczego.. smile Ok, niech będzie 180 zamiast 360 tongue

Clou jest takie, że nie chcę schodzić z obranej drogi, jesli NAPRAWDĘ nie będzie potrzeby smile

No ale nie gniewusiaj się Baguś, przecież nic takiego się nie stało big_smile Pomyliło się troszkę i już tongue Widzę jednak, że furtkę zmian zostawiasz... jestem zaskoczona.

6,281

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
bagienni_k napisał/a:

Koralina Masz rację, czuję się trochę jak towar na promocji smile

Do kiedy trwa promocja? big_smile

6,282

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
Evergreen napisał/a:
bagienni_k napisał/a:

Ale Wy macie te swoje tłumaczenia..Normalnie wygrzebią coś z niczego.. smile Ok, niech będzie 180 zamiast 360 tongue

Clou jest takie, że nie chcę schodzić z obranej drogi, jesli nie będzie potrzeby smile

No ale nie gniewusiaj się Baguś, przecież nic takiego się nie stało big_smile Pomyliło się troszkę i już tongue Widzę jednak, że furtkę zmian zostawiasz... jestem zaskoczona.

Prawie 4 lata nam to zajęło mała kropla drąży skałę jeszcze z 4 i "NAPRAWDĘ będzie potrzeba"
a potrzeba jak to potrzeba jest matką wynalazków smile

6,283 Ostatnio edytowany przez GOSTY (2022-06-01 22:07:30)

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
bagienni_k napisał/a:

Ale Wy macie te swoje tłumaczenia..

Wstyd i tyle. Najłatwiej to karmić się innymi jak "troll". Na czyimś niepowodzeniu, cierpieniu itd. Najlepiej samemu w ciepłym pokoju po trzydziestce. Zero odpowiedzialności, ryzyka itd. Kobiety to kochają. Najlepiej to siedzieć na forum dla kobiet i się "mądrować".

6,284

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
paslawek napisał/a:
Evergreen napisał/a:
bagienni_k napisał/a:

Ale Wy macie te swoje tłumaczenia..Normalnie wygrzebią coś z niczego.. smile Ok, niech będzie 180 zamiast 360 tongue

Clou jest takie, że nie chcę schodzić z obranej drogi, jesli nie będzie potrzeby smile

No ale nie gniewusiaj się Baguś, przecież nic takiego się nie stało big_smile Pomyliło się troszkę i już tongue Widzę jednak, że furtkę zmian zostawiasz... jestem zaskoczona.

Prawie 4 lata nam to zajęło mała kropla drąży skałę jeszcze z 4 i "NAPRAWDĘ będzie potrzeba"
a potrzeba jak to potrzeba jest matką wynalazków smile

A może trzeba było zerwać tamę i spuścić wodospad prosto na głowę, jako ten kubeł wody tylko większy smile

6,285

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat

Powiedzmy, że promocja jest bezterminowa, dla wybranych big_smile

Furtka otwarta, ale w pewnych, ograniczonych zakresach smile Hmm, muszę przestać zaskakiwać, bo to niebezpieczna przynęta...

6,286

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
bagienni_k napisał/a:

Powiedzmy, że promocja jest bezterminowa, dla wybranych big_smile

Furtka otwarta, ale w pewnych, ograniczonych zakresach smile Hmm, muszę przestać zaskakiwać, bo to niebezpieczna przynęta...

Szybko się uczy, skubaniec :] Trzeba przejść na szyfry.

6,287

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
Evergreen napisał/a:
paslawek napisał/a:
Evergreen napisał/a:

No ale nie gniewusiaj się Baguś, przecież nic takiego się nie stało big_smile Pomyliło się troszkę i już tongue Widzę jednak, że furtkę zmian zostawiasz... jestem zaskoczona.

Prawie 4 lata nam to zajęło mała kropla drąży skałę jeszcze z 4 i "NAPRAWDĘ będzie potrzeba"
a potrzeba jak to potrzeba jest matką wynalazków smile

A może trzeba było zerwać tamę i spuścić wodospad prosto na głowę, jako ten kubeł wody tylko większy smile

Sprawdzone - nie zadziałało smile

6,288 Ostatnio edytowany przez GOSTY (2022-06-01 22:09:48)

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
bagienni_k napisał/a:

Wstyd i tyle. Najłatwiej to karmić się innymi jak "troll". Na czyimś niepowodzeniu, cierpieniu itd. Najlepiej samemu w ciepłym pokoju po trzydziestce. Zero odpowiedzialności, ryzyka itd. Kobiety to kochają. Najlepiej to siedzieć na forum dla kobiet i się "mądrować".

bagienni_k napisał/a:

Powiedzmy, że promocja jest bezterminowa, dla wybranych big_smile

Furtka otwarta, ale w pewnych, ograniczonych zakresach smile Hmm, muszę przestać zaskakiwać, bo to niebezpieczna przynęta...

Sorry, ale mnie to zaczyna po prostu śmieszyć. big_smile Bez urazy.

6,289

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
GOSTY napisał/a:
bagienni_k napisał/a:

Powiedzmy, że promocja jest bezterminowa, dla wybranych big_smile

Furtka otwarta, ale w pewnych, ograniczonych zakresach smile Hmm, muszę przestać zaskakiwać, bo to niebezpieczna przynęta...

Sorry, ale mnie to zaczyna po prostu śmieszyć. big_smile Bez urazy.

Śmiech to zdrowie GOSTY, to chyba dobrze, że możesz go zakosztować naszym kosztem, nie? smile Za free, taka promocja.

6,290 Ostatnio edytowany przez GOSTY (2022-06-01 22:17:49)

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
Evergreen napisał/a:
GOSTY napisał/a:
bagienni_k napisał/a:

Powiedzmy, że promocja jest bezterminowa, dla wybranych big_smile

Furtka otwarta, ale w pewnych, ograniczonych zakresach smile Hmm, muszę przestać zaskakiwać, bo to niebezpieczna przynęta...

Sorry, ale mnie to zaczyna po prostu śmieszyć. big_smile Bez urazy.

Śmiech to zdrowie GOSTY, to chyba dobrze, że możesz go zakosztować naszym kosztem, nie? smile Za free, taka promocja.

Sęk w tym, że jakoś mi nie do śmiechu. Ten gościu to jakoś tu podstawiony jest. Tak, żeby manipulować opinią gości. Wystarczy porównać innych (podobnych tu), co z nich robią — miazgę!

Stąd moje podejrzenia...

Ale nieważne... bo moja opinia i TAK się tu nie liczy. Więc ignorujcie TO TU. smile

Serdecznie pozdrawiam. big_smile

6,291

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
paslawek napisał/a:
Evergreen napisał/a:
paslawek napisał/a:

Prawie 4 lata nam to zajęło mała kropla drąży skałę jeszcze z 4 i "NAPRAWDĘ będzie potrzeba"
a potrzeba jak to potrzeba jest matką wynalazków smile

A może trzeba było zerwać tamę i spuścić wodospad prosto na głowę, jako ten kubeł wody tylko większy smile

Sprawdzone - nie zadziałało smile

Ciężki przypadek... no ale kto, jak kto, Ty sobie nie poradzisz?! Główkuj, bo ja jeszcze nie zapoznana w tematach tak dogłębnie jak Wy tutaj.

OCH NIE!!! Znowu terroryzujemy wątek Ross, znowu będę mieć kaca... buuuuu
Może ja już pójdę następnym razem na tą łajbę bezimienną... wybacz mi Ross sad Dobrej nocy.

6,292 Ostatnio edytowany przez GOSTY (2022-06-01 22:26:18)

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
Evergreen napisał/a:
paslawek napisał/a:
Evergreen napisał/a:

A może trzeba było zerwać tamę i spuścić wodospad prosto na głowę, jako ten kubeł wody tylko większy smile

Sprawdzone - nie zadziałało smile

Ciężki przypadek... no ale kto, jak kto, Ty sobie nie poradzisz?! Główkuj, bo ja jeszcze nie zapoznana w tematach tak dogłębnie jak Wy tutaj.

OCH NIE!!! Znowu terroryzujemy wątek Ross, znowu będę mieć kaca... buuuuu
Może ja już pójdę następnym razem na tą łajbę bezimienną... wybacz mi Ross sad Dobrej nocy.

Noo... faktycznie... najlepiej jak pójdziesz sobie spać. To zrobi Ci LEPIEJ smile

6,293 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2022-06-01 22:22:21)

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat

Taa, zacznijcie szyfreć rozmawiać, to będzie większe wyzwanie.. big_smile


Evergreen Jak już wejdziesz na łajbę, to zostaniesz kapitanem od ręki smile

Albo załóż konkurenycjny wątek, zobaczymy, gdzie będzie więcej załogi..

6,294

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
bagienni_k napisał/a:

Taa, zacznijcie szyfreć rozmawiać, to będzie większe wyzwanie.. big_smile


Evergreen Jak już wejdziesz na łajbę, to zostaniesz kapitanem od ręki smile

Albo załóż konkurenycjny wątek, zobaczymy, gdzie będzie więcej załogi..

Kapitanem jest Koralina słyszałam, nawigatorem Deep, reszta nie wiem. A Ty i Pasławek jakie macie stanowiska? Wiesz, nie chce wchodzić Wam w paradę i wywalać ze stołków tongue

6,295 Ostatnio edytowany przez GOSTY (2022-06-01 22:30:02)

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
Evergreen napisał/a:
bagienni_k napisał/a:

Taa, zacznijcie szyfreć rozmawiać, to będzie większe wyzwanie.. big_smile


Evergreen Jak już wejdziesz na łajbę, to zostaniesz kapitanem od ręki smile

Albo załóż konkurenycjny wątek, zobaczymy, gdzie będzie więcej załogi..

Kapitanem jest Koralina słyszałam, nawigatorem Deep, reszta nie wiem. A Ty i Pasławek jakie macie stanowiska? Wiesz, nie chce wchodzić Wam w paradę i wywalać ze stołków tongue

Koralina? Hahaha... to ja jestem Bogiem tutaj w takim razie. To już taka platformiana Olinka więcej sobą prezentuje. Sorry... za porównanie!

Ale co tam... tutaj to można przecież, gnoją facetów za byle co...

6,296

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat

Aleście nallepali postów:o
A nie było mnie jedno popołudnie, dopiero wróciłam.
Jakieś dziwne głosy tu są.
Co do mnie, to zamierzam być przechodzona do oporu. Skoro 30 ki są przechodzone i zdesperowane, to zdecydowanie muszę nadrobić ten czas.
Wakacje idą, będzie się działo. Czas zakończyć ten wątek z przytupem. big_smile

6,297 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2022-06-01 22:31:38)

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat

W sumie wolę już wojska lądowe, ale jeśli trzeba to wystarczy mi stopień mata smile

Chyba, że awansuję, ale to już raczej zależy od kapitana.. smile Jak już chcesz kogoś wywalać, to się nie krępuj smile Jak już wyleci za burtę, to po nim..

edit: chyba nauki Evergreeen przyniosły skutek : powodzenia Ross! smile

6,298 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2022-06-01 22:30:39)

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
GOSTY napisał/a:

Koralina? Hahaha... to ja jestem Bogiem tutaj w takim razie. To już taka platformiana Olinka więcej sobą prezentuje. Sorry... za porównanie!

Dopisz jeszcze, że taka Olinka równa poziomem do Ciebie, i już będziemy wiedzieli jaki to poziom big_smile


Wybacz Olinka

6,299

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
Evergreen napisał/a:
bagienni_k napisał/a:

Taa, zacznijcie szyfreć rozmawiać, to będzie większe wyzwanie.. big_smile


Evergreen Jak już wejdziesz na łajbę, to zostaniesz kapitanem od ręki smile

Albo załóż konkurenycjny wątek, zobaczymy, gdzie będzie więcej załogi..

Kapitanem jest Koralina słyszałam, nawigatorem Deep, reszta nie wiem. A Ty i Pasławek jakie macie stanowiska? Wiesz, nie chce wchodzić Wam w paradę i wywalać ze stołków tongue

Najgorszemu wrogowi nie życzę takiej niesubordynowanej załogi big_smile

6,300

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
Evergreen napisał/a:
bagienni_k napisał/a:

Taa, zacznijcie szyfreć rozmawiać, to będzie większe wyzwanie.. big_smile


Evergreen Jak już wejdziesz na łajbę, to zostaniesz kapitanem od ręki smile

Albo załóż konkurenycjny wątek, zobaczymy, gdzie będzie więcej załogi..

Kapitanem jest Koralina słyszałam, nawigatorem Deep, reszta nie wiem. A Ty i Pasławek jakie macie stanowiska? Wiesz, nie chce wchodzić Wam w paradę i wywalać ze stołków tongue

Nawigator DAB mianowała mnie bossmanem,
Bagiennik jest na bocianim gnieździe,
ale jest sporo etatów do obsadzenia także spoko.
ochmistrz,kuchmistrz,kapelan(uciekł),kwatermistrz,mechanik etc lista jest dłuuuuga.

6,301 Ostatnio edytowany przez GOSTY (2022-06-01 22:35:06)

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
KoralinaJones napisał/a:
GOSTY napisał/a:

Koralina? Hahaha... to ja jestem Bogiem tutaj w takim razie. To już taka platformiana Olinka więcej sobą prezentuje. Sorry... za porównanie!

Dopisz jeszcze, że taka Olinka równa poziomem do Ciebie, i już będziemy wiedzieli jaki to poziom big_smile


Wybacz Olinka

Nie to żebym Cię nie lubił czy coś, ale Ty tylko tu trollujesz. Więc innego zdania mieć nie mogę. Sorry... bez urazy czy coś!

6,302 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2022-06-01 22:36:17)

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
GOSTY napisał/a:

Nie to żebym Cię nie lubił czy coś, ale Ty tylko tu trollujesz. Więc innego zdania mieć nie mogę. Sorry... bez urazy czy coś!

A co, nie wolno? Trolluję, bo mogę. big_smile

6,303 Ostatnio edytowany przez GOSTY (2022-06-01 22:38:01)

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
KoralinaJones napisał/a:
GOSTY napisał/a:

Nie to żebym Cię nie lubił czy coś, ale Ty tylko tu trollujesz. Więc innego zdania mieć nie mogę. Sorry... bez urazy czy coś!

A co, nie wolno? Trolluję, bo mogę.

Oj Ty biedna... chciałbym Ci jakoś pomóc, ale bez pieniędzy. Masz swoje, zarabiasz... tu chodzi o stan umysłu, nie o pieniądze, biedna nie jesteś itd.

6,304 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2022-06-01 22:39:11)

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
GOSTY napisał/a:

Oj Ty biedna... chciałbym Ci jakoś pomóc, ale bez pieniędzy. Masz swoje, zarabiasz... tu chodzi o stan umysłu, nie o pieniądze, biedna nie jesteś itd.

O matko ! Następny big_smile  Tylko proszę, nie pisz do mnie na maila tongue Nie oferuj ani siebie ani swojej pomocy big_smile

6,305 Ostatnio edytowany przez GOSTY (2022-06-01 22:40:24)

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
KoralinaJones napisał/a:
GOSTY napisał/a:

Oj Ty biedna... chciałbym Ci jakoś pomóc, ale bez pieniędzy. Masz swoje, zarabiasz... tu chodzi o stan umysłu, nie o pieniądze, biedna nie jesteś itd.

O matko ! Następny big_smile  Tylko proszę, nie pisz do mnie na maila big_smile

W życiu! Jesteś taka urocza, że wiesz... sama słodycz... więc na pewno napiszę! Jeszcze dziś albo jutro.

Posty [ 6,241 do 6,305 z 8,335 ]

Strony Poprzednia 1 … 95 96 97 98 99 … 129 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024