pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat

Strony Poprzednia 1 … 117 118 119 120 121 … 129 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 7,671 do 7,735 z 8,335 ]

7,671 Ostatnio edytowany przez JohnyBravo777 (2023-01-05 03:03:06)

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
DeepAndBlue napisał/a:

To może inaczej. "Czuję zimno teraz" - prawda. Weszłam do domu. "Czuję ciepło teraz" - prawda. To co czuję teraz (jako ciąg istoty mojego bytu)  się zmienia - prawda. Prawda o tym co czuję zmienia się w czasie. Ponieważ nie ma mnie w czasie przeszłym, jestem tylko w teraźniejszości. "Czułam zimno" - prawda. Ale zwróć uwagę na czasownik w czasie przeszłym. Tylko wtedy prawda jest niezmienna jeśli jest osadzona jako punkt. Natomiast na osi czasu prawda, która się aktualnie dzieje nie jest taka sama jaka była jakiś czas temu. Życie to nie punkt. Życie to (dla uproszczenia) wymiar. Prawda o tym co jest doświadczane przez jednostkę (nazwijmy to tak) równolegle z innymi jednostkami ulega zmianom. I ta prawda jest prawdą niezmienną nawet dla kamienia smile Weźmy takie niemowlę. To niemowlę jest teraz - prawda. Ale ono nie zamiera w czasie na zawsze a zatem ta prawda będzie nieprawdziwa za kilka lat ponieważ patrząc na tą samą istotę, gdy powiesz "to jest niemowlę" to sformułowanie będzie już nieaktualne. "To jest przedszkolak" - teraz to jest prawda dla tej jednostki. Choć są inne niemowlaki. A zatem prawda o tym czym coś jest ulega zmianom w czasie. Jest a nie było lub będzie.

W momencie gdy mowisz "Czuje zimno teraz" czy "teraz to niemowle" to popelniasz logiczny przeskok i blad w rozumowaniu.
Nie czujesz teraz zimna tylko czulas zimno w danym momencie X.
Mozesz czuc je nadal w momencie Y.
Gdy w momencie Z czujesz cieplo to prawda o tym, ze czulas cieplo w momencie X i Y sie nie zmienia.

Mowisz o zmianie z czasu terazniejszego na przeszly - to tez jest blad.
W momencie gdy pojawia sie twoja obserwacja, ta obserwacja miala miejsce w przeszlosci.

Gdy patrzysz w gwiazdy, widzisz je w polozeniu i stanie, w ktorym byly (dystans / predkosc swiatla) temu (miesiace a nawet lata temu).
Gdy patrzysz na klawiature przed soba widzisz ja w stanie, w ktorym byla (40cm / predkosc swiatla) temu + czas ktory zajelo przetworzenie danych sensorycznych (pola elektromagnetycznego) przez sensory (praciki lub/i czopki w oku), przeplyw sygnalu w neuronach sensorycznych (kolejne nanosekundy) i zmiane stanu w czesci mozgu budujacej obraz klawiatury w twojej swiadomosci.

Kazde doswiadczenie jest w czasie przeszlym i "prawda" o kazdym doswiadczeniu dotyczy tylko momentu doswiadczenia; nie rozciaga sie (a co za tym idzie - nie zmienia sie) do kolejnych doswiadczen.

To jest OK, ze wiekszosc ludzi tego nie rozumie.
Ale kogos kto pisze o filozofii i tego nie rozumie nie mozna traktowac powaznie bo to absolutne podstawy filozofii. Nic nadzwyczajnego.

Te fragmenty tylko pokazuja, ze przecietny czlowiek nie ma wystarczajaco ustrukturyzowanej wiedzy aby zrozumiec jak te glupoty sa absurdalne.
Co za tym idzie tylko miesza ludziom w glowach i sprawia, ze wierza w absurdy.

Ontologia czy Epistemologia to trudne tematy dlatego trzeba zaczac od zaglebienia sie w prawdziwa filozofie - Plato, Descartes, Leibnitz, Sartre, Kant, Hume, Spinoza, Peirce, Chomsky.
Cymbalow to mozna czytac jak sie ma wystarczajaca wiedze aby rozpoznac takie glupoty jak powyzszego autora a nie absorbowac takie calkowite szambo i myslec, ze jest sie przez to madrzejszym.

Zobacz podobne tematy :

7,672

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat

A teraz niech się objawi prawda:
"Jest zimno" mówi kobieta.
"Jest ciepło" mówi mężczyzna.

Jaka jest temperatura?

7,673 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2023-01-05 03:10:49)

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
JohnyBravo777 napisał/a:

To jest OK, ze wiekszosc ludzi tego nie rozumie.
Ale kogos kto pisze o filozofii i tego nie rozumie nie mozna traktowac powaznie bo to absolutne podstawy filozofii. Nic nadzwyczajnego.

A o której filozofii dokładnie mówisz - tak z grubsza rzecz ujmując.  Starożytnej, średniowiecznej, nowożytnej czy współczesnej? Co tu należy rozumieć? Filozofia nie jest skarbnicą prawd wiecznych, lecz ciągłym poszukiwaniem.


Farmer napisał/a:

A teraz niech się objawi prawda:
"Jest zimno" mówi kobieta.
"Jest ciepło" mówi mężczyzna.

Jaka jest temperatura?


To zależy. Prawda jest względna.
Sofiści.

7,674

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
Farmer napisał/a:

A teraz niech się objawi prawda:
"Jest zimno" mówi kobieta.
"Jest ciepło" mówi mężczyzna.

Jaka jest temperatura?

Pierwsza kwestia to:
Nie jest ani cieplo ani zimno bo "cieplo" to zjawisko przepywu temperatury z obiektu o wyzszej temperaturze do nizszej.
Wiec zarowno kobieta jak i mezczyzna kiepsko sie fizyki uczyli w szkole.

Ale poza tym:
Odczucie temperatury jest relatywne.
Jesli wsadzisz lewa reke do wody o temperaturze 1 stopnia
Prawa do wody o temperaturze 40 stopni
Po czym wlozysz obie do wody o temperaturze 20 stopni to w odczuciu twojej lewej reki woda bedzie cieplejsza niz w odczuciu prawej.

Co do kobiet i mezczyzn to kiedys Plato pisal o tym, ze cialo kobiety ma nizsza temperature ale wieksza wilgotnosc niz cialo mezczyzny.
Nie wiem na ile to prawda ale cos chyba w tym jest.

7,675

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
JohnyBravo777 napisał/a:

Mowisz o zmianie z czasu terazniejszego na przeszly - to tez jest blad.
W momencie gdy pojawia sie twoja obserwacja, ta obserwacja miala miejsce w przeszlosci.

Gdy patrzysz w gwiazdy,

Oj,przestań z tymi gwiazdami wink

Ok. Pierwszy Twój błąd logiczny - ja nie pisałam o żadnej zmianie czasu. Skup się. To Ty piszesz o zmianach czasu.

A zatem jesteś wyznawcą, że istnieje tylko przeszłość. Ja jestem wyznawcą, że istnieje tylko teraźniejszość, a wizje przyszłości i wspomnienia są również teraźniejszym odbiciem teraźniejszości dokonującej się, nie dokonanej. Przeszłość nie istnieje smile Czy to podstawy filozofii? Zależy czyjej... Masz swoich ulubieńców. Ale jak to w filozofii, ciężko o wspólny mianownik, pomimo usilnych starań, niestety, są dziury w myśleniu każdego filozofa.

7,676

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
JohnyBravo777 napisał/a:
Farmer napisał/a:

A teraz niech się objawi prawda:
"Jest zimno" mówi kobieta.
"Jest ciepło" mówi mężczyzna.

Jaka jest temperatura?

Pierwsza kwestia to:
Nie jest ani cieplo ani zimno bo "cieplo" to zjawisko przepywu temperatury z obiektu o wyzszej temperaturze do nizszej.
Wiec zarowno kobieta jak i mezczyzna kiepsko sie fizyki uczyli w szkole.

Ale poza tym:
Odczucie temperatury jest relatywne.
Jesli wsadzisz lewa reke do wody o temperaturze 1 stopnia
Prawa do wody o temperaturze 40 stopni
Po czym wlozysz obie do wody o temperaturze 20 stopni to w odczuciu twojej lewej reki woda bedzie cieplejsza niz w odczuciu prawej.

Co do kobiet i mezczyzn to kiedys Plato pisal o tym, ze cialo kobiety ma nizsza temperature ale wieksza wilgotnosc niz cialo mezczyzny.
Nie wiem na ile to prawda ale cos chyba w tym jest.


Ale co to ma wspólnego z filozofią będącą poszukiwaniem odpowiedzi na pytania fundamentalne?

7,677

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
Farmer napisał/a:

A teraz niech się objawi prawda:
"Jest zimno" mówi kobieta.
"Jest ciepło" mówi mężczyzna.

Jaka jest temperatura?

Ja powiem jaki jest czas: czas na przytulanie tongue

7,678 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2023-01-05 03:19:43)

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
DeepAndBlue napisał/a:
Farmer napisał/a:

A teraz niech się objawi prawda:
"Jest zimno" mówi kobieta.
"Jest ciepło" mówi mężczyzna.

Jaka jest temperatura?

Ja powiem jaki jest czas: czas na przytulanie tongue

Domorosłych filozofów big_smile. Kto przytuli mnie? tongue

7,679

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
KoralinaJones napisał/a:
DeepAndBlue napisał/a:
Farmer napisał/a:

A teraz niech się objawi prawda:
"Jest zimno" mówi kobieta.
"Jest ciepło" mówi mężczyzna.

Jaka jest temperatura?

Ja powiem jaki jest czas: czas na przytulanie tongue

Domorosłych filozofów big_smile. Kto przytuli mnie? tongue

No, jakiś miś na pewno smile Może Uszatek? Hop hop! Uszatku, gdzie jesteś? tongue

7,680

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
DeepAndBlue napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:
DeepAndBlue napisał/a:

Ja powiem jaki jest czas: czas na przytulanie tongue

Domorosłych filozofów big_smile. Kto przytuli mnie? tongue

No, jakiś miś na pewno smile Może Uszatek? Hop hop! Uszatku, gdzie jesteś? tongue

Miś Uszatek, co klapnięte uszko ma. Byleby tylko zbytnio nie filozofował big_smile.

7,681 Ostatnio edytowany przez DeepAndBlue (2023-01-05 03:25:52)

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
KoralinaJones napisał/a:
DeepAndBlue napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

Domorosłych filozofów big_smile. Kto przytuli mnie? tongue

No, jakiś miś na pewno smile Może Uszatek? Hop hop! Uszatku, gdzie jesteś? tongue

Miś Uszatek, co klapnięte uszko ma. Byleby tylko zbytnio nie filozofował big_smile.

Ale o gwiazdach mógłby rozprawiać? tongue

P. S. I byleby klapnięte miał tylko uszko tongue

7,682

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
DeepAndBlue napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:
DeepAndBlue napisał/a:

No, jakiś miś na pewno smile Może Uszatek? Hop hop! Uszatku, gdzie jesteś? tongue

Miś Uszatek, co klapnięte uszko ma. Byleby tylko zbytnio nie filozofował big_smile.

Ale o gwiazdach mógłby rozprawiać? tongue

P. S. I byleby klapnięte miał tylko uszko tongue

Prędzej mnie wszystko klapnie jak usłyszę pytanie "Co sądzisz o arystotelesowskiej definicji prawdy?" big_smile tongue

7,683 Ostatnio edytowany przez JohnyBravo777 (2023-01-05 11:28:52)

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat

Polecam wywiad z corka partnerki (przez 25 lat) tego czlowieka:

Radha Rajagopal Sloss: This was the dichotomy in him. I once heard a Tibetan rinpoche talk about how careful a teacher has to be in taking on students. Once you took on a student you were totally responsible and committed for life to that student. Even if the student walks away from the teacher, the teacher is still committed.

To my knowledge, Krishna never established that sort of relationship with anyone. He was more like a stock advisor. “These are good stocks. They may go down, but I think they are good. Buy at your own risk.” He never wanted responsibility. He took responsibility for no one and for nothing. That sets him apart from other teachers, but it does not absolve him from the problem of lying and hypocrisy.

The people who tended to get hurt were the ones closest to him.

https://tricycle.org/magazine/the-shado … shnamurti/

Oczywiscie, ze klamal i byl hipokryta.
Latwo udawac nauczyciela swiata, ktory zyje w udawanej skromnosci i celibacie dopoki twoja corka nie opisze kim byles i jak zyles w rzeczywistosci.

Pawslawek - jak spojrzysz glebiej to zobaczysz jak bardzo ten czlowiek byl uzalezniony i wplyw uzaleznienia na jego dzialania.

7,684

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
DeepAndBlue napisał/a:
Farmer napisał/a:

A teraz niech się objawi prawda:
"Jest zimno" mówi kobieta.
"Jest ciepło" mówi mężczyzna.

Jaka jest temperatura?

Ja powiem jaki jest czas: czas na przytulanie tongue

Czas w sekundach ?

7,685 Ostatnio edytowany przez paslawek (2023-01-05 12:18:15)

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
JohnyBravo777 napisał/a:

Pawslawek - jak spojrzysz glebiej to zobaczysz jak bardzo ten czlowiek byl uzalezniony i wplyw uzaleznienia na jego dzialania.


Założyłeś sobie wiele rzeczy których nie ma we mnie i co sygnalizowałem Tobie,co na swój sposób jest przezabawne tak jak uczepianie się słowa prawda
dalej udowadniasz mi coś czego nie ma i co nie istnieje
a przypomnę że napisałem Ci że nie jestem fanatykiem JK - lubią go i cenię nie będąc wcale jego wyznawcą
Naprawdę nie ma sensu walczyć o moją duszę Johnny, nadgorliwie ratujesz mnie przed niebezpieczeństwem którego nie ma smile
czytałem też inne rzeczy
np drugiego hindusa filozofa  nazwisku Krishnamurti UG jednego z krytyków J.K więc możesz spać spokojnie
pomijam swoją skromną osobę i jakiś tam mój krytycyzm sceptycyzm to znaczy właściwie nie pomijam.

P.S A żartować to mogę z tego co chce big_smile i jak mi się podoba i jak chce .

7,686 Ostatnio edytowany przez JohnyBravo777 (2023-01-05 13:10:41)

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat

Nie robie tego tylko dla Ciebie (czy Rity).

Ta dyskusja dotyka wielu problemow spolecznych:
Confidence artystow, wyboru przekonan na podstawie spokoju ktory nam daja (krotkoterminowo) zamiast ich wewnetrznego cogency i precyzji oraz powszechny brak fundamentow w wiedzy.

I ta dyskusja oraz reakcje Twoje oraz innych byly dla mnie pomocne. Dziekuje.
Wciaz sie ucze na bazie rozmowy i refleksji detali w jaki sposob ludzie buduja swoje przekonania i jak te z kolei ksztaltuja mozliwosci interakcji z nimi.

paslawek napisał/a:

P.S A żartować to mogę z tego co chce big_smile i jak mi się podoba i jak chce .

Oczywiscie, ze mozesz smile
Tak samo ja moge to poddawac krytyce.

7,687

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
JohnyBravo777 napisał/a:

Nie robie tego tylko dla Ciebie (czy Rity).

Ta dyskusja dotyka wielu problemow spolecznych:
Confidence artystow, wyboru przekonan na podstawie spokoju ktory nam daja (krotkoterminowo) zamiast ich wewnetrznego cogency i precyzji oraz powszechny brak fundamentow w wiedzy.

I ta dyskusja oraz reakcje Twoje oraz innych byly dla mnie pomocne. Dziekuje.
Wciaz sie ucze na bazie rozmowy i refleksji detali w jaki sposob ludzie buduja swoje przekonania i jak te z kolei ksztaltuja mozliwosci interakcji z nimi.

paslawek napisał/a:

P.S A żartować to mogę z tego co chce big_smile i jak mi się podoba i jak chce .

Oczywiscie, ze mozesz smile
Tak samo ja moge to poddawac krytyce.

Spoko smile nie być problem kwestia pewnie dostrojenia się
forum i ten sposób komunikowania się ma swoje wady jakby same w sobie no i słynna semantyka jest wszechobecna

7,688 Ostatnio edytowany przez JohnyBravo777 (2023-01-05 23:16:45)

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
R_ita2 napisał/a:

... Naukowcy? Wątpliwe moralnie osoby, które nagną wszystkie zasady aby udowodnić swoje racje...
... Ten świat to jedno wielkie oszustwo dlatego zadziwia mnie Twój brak dystansu i krytycyzmu czasem do badań naukowych które np. przytaczasz...

Nauka to nie eksperymenty, ksiazki i badania naukowe. To tylko zewnetrzna warstwa.
Jak czlowiek szuka badania potrzeby argumentu (powszechne na tym forum) to nie ma nic wspolnego z nauka.
Na wiekszosc badan ktore potwierdzaja teze A znajdzie sie badanie, ktore potwierdza teze A' (przeciwna).

Nauka to konkretny sposob dochodzenia do prawdy, ktory ma swoje aksjomaty i heurystyki.
Podstawowym aksjomatem nauki jest fakt, ze istnieje jedna, obiektywna, niezmienna prawda.
Bez tego aksjomatu cala nauka byla by bez sensu i to jest cos na czego temat zgodni sa wszyscy naukowcy.

Heurystykami sa przede wszystkim:
- Spojnosc z obecnym cialem nauki - Jesli twoja idea nie jest spojna z jakas czescia obecnej nauki to aby byla wzieta pod uwage powinna dowodzic bledu w tej tamtej czesci. Im mniej spojna jest twoja idea z obecnym cialem nauki tym mniej powaznie jest traktowana.
- Precyzja - Im bardziej precyzyjna idea, tym latwiej jest ja odrzucic a dzieki temu tym latwiej jest ja zaakceptowac jesli tlumaczy jakies zjawisko w sposob wyczerpujacy oraz precyzyjny a mimo to nie mozna znalezc powodow do jej odrzucenia.
- Prostota - najprostsze wytlumaczenie, ktore spelnia 2 powyzsze warunki jest tym, ktore otrzymuje priorytet.

Kontynuujac, ja szanuje cala mase filozofow i naukowcow niezaleznie czy sie z nimi zgadzam.
Najwazniejsza jest dla mnie precyzja mysli i wyczerpujaca analiza.
Nie potrafie wytlumaczyc teraz jakie sa dokladne cechy powyzszych charakterystyk ale wystarczy, ze przeczytasz jakakolwiek ksiazke autorow, ktorych wspominalem wyzej a stanie sie jasne.

No i analizujac jakakolwiek ksiazke czy badanie odnosze je do istniejacego w mojej glowie zestawu przekonan ktore sa wynikiem logicznych rozwazan a nie tylko mieszanki emocji i doswiadczenia.
Perice pisal o tym, ze w glowie mamy miks przekonan, do ktorych doszlismy metoda logicznej analizy i tych, ktore sa calkowicie przypadkowe.
Wazne jest aby potrafic je odroznic a odroznic mozna je po precyzji argumentow, ktore sa z nimi powiazane.
Peirce pisal o tym, ze o ile precyzyjne przekonania na bazie logicznych, precyzyjnych argumentow sa pomocne, o tyle brak precyzji jest szalenie szkodliwy bo im jest ich wiecej tym nam sie wydaje, ze rozumiemy nasze doswiadczenia.
A im wiecej nam sie wydaje, ze rozumiemy, tym wiekszymi ignorantami opornymi na zmiane przekonan sie stajemy.
Zwyczajnie jesli nasze argumenty za przekonaniami sa generyczne to mozemy nimi wytlumaczyc kazda sytuacje.
Ale rzadko kiedy mozemy cos precyzyjnie przewidziec bo znowu... nasze przekonania sa zbyt generyczne aby przewidywac.

Ogolnie jedna z bardzo pomocnych dla mnie heurystyk jest radykalizm.
Cokolwiek co jest radykalne jest bledne.
Wydaje sie, ze to ironicznie radykalna heurystyka, ale to nic innego niz zdrowy rozsadek - bowiem kazdy zgadzi sie, ze prawda lezy po srodku, diabel tkwi w szczegolach i najwazniejszy jest balans.
A radykalne idee zaprzeczaja powyzszemu, zatem zaprzeczaja zdrowemu rozsadkowi.

Problem polega na tym, ze ludzie, ktorzy sa zestresowani szukaja prostych rozwiazan / idei.
A proste idee sa radykalne.
To jeden z glownych powodow, dla ktorych ludzie tacy jak Krishna staja sie slawni.

Paslawek uzyskal lepszy efekt swojego zartu wyszukujac najgorsze zdjecie Deppa bo uzyskal najsilniejszy kontrast.
Ale czy ten efekt prowadzi do slusznych wnioskow skoro zostal celowo podkolorowany? Oczywiscie, ze nie.

Tak samo z ksiazkami - im idee w ksiazce sa smielsze, bardziej jaskrawe i radykalne tym ksiazka jest latwiejsza i wydaje sie przydatniejsza dla przecietnego, zestresowanego czlowieka.
Aby przedstawic jaskrawe idee podczas gdy swiat jest zlozony z odcieni szarosci autor musi radosnie odciac sie od rzeczywistosci stosujac retoryke zamiast podejscia naukowego.
Ale taka ksiazka nie rozni sie niczym od serialu na Netflixie jesli chodzi o brak podstaw w oczekiwaniu, ze to co jest w niej napisane ma zwiazek z prawda.

7,689 Ostatnio edytowany przez JohnyBravo777 (2023-01-05 23:33:48)

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat

Ogolnie pedagogika jest bardzo przydatna nauka zwlaszcza dla samego siebie.
Polecam: https://teachtogether.tech/en/index.html

Znajdziesz tam duzo praktycznych rozwiazan jak polepszyc swoja nauke i organizacje wiedzy np. poprzez concept mapy.
https://teachtogether.tech/en/figures/seasons.svg

Budowanie wlasnej concept mapy jest - moim zdaniem - jednym z najlepszych sposobow na organizacje wiedzy.
Ogolnie, myslenie w precyzyjnie zdefiniowanych konceptach i polaczeniach miedzy nimi jest nie tylko podstawa nauki ale podstawa do powaznego, spokojnego i utrzymywalnego samorozwoju.

7,690

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
Farmer napisał/a:

@Rossanka: To jak, ilu facetom dałaś się przemiziać przez ten czas? smile


Już druga osoba zadała to samo pytanie dla Rossanka.
Niestety nasza Księżniczka woli nie odpowiadać to nie jest raczej w dobrym smaku podczas prowadzenia interakcji społecznych z innymi ludźmi.

Hańba.

7,691

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
Rumunski_Zolnierz napisał/a:
Farmer napisał/a:

@Rossanka: To jak, ilu facetom dałaś się przemiziać przez ten czas? smile


Już druga osoba zadała to samo pytanie dla Rossanka.
Niestety nasza Księżniczka woli nie odpowiadać to nie jest raczej w dobrym smaku podczas prowadzenia interakcji społecznych z innymi ludźmi.

Hańba.

Mnie na przykład to nie interesuje ilu całowała Rossanaka facetów, mało tego uważam że Rossanka to bardzo fajna osoba,
żałuj że jej nie poznasz frajerze 
powinieneś dostać klapsa albo pachem na gołą dupę za takie teksty

7,692

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
Rumunski_Zolnierz napisał/a:
Farmer napisał/a:

@Rossanka: To jak, ilu facetom dałaś się przemiziać przez ten czas? smile


Już druga osoba zadała to samo pytanie dla Rossanka.
Niestety nasza Księżniczka woli nie odpowiadać to nie jest raczej w dobrym smaku podczas prowadzenia interakcji społecznych z innymi ludźmi.

Hańba.

Problem w tym, że tego Farmer nie napisał.

Paslawek  - to było ciekawe doświadczenie skonfrontowac się głosowo. smile

7,693

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat

Napisałem smile
ha, ha, ha
Mam nadzieję, że nie masz mi tego za złe.

"mało tego uważam że Rossanka to bardzo fajna osoba"
chyba każdy tak uważa, nieco "trudna", ale fajna

7,694

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
Farmer napisał/a:

Napisałem smile
ha, ha, ha
Mam nadzieję, że nie masz mi tego za złe.

"mało tego uważam że Rossanka to bardzo fajna osoba"
chyba każdy tak uważa, nieco "trudna", ale fajna

To mi Gdzies umknęło.
Czemu tak napisałeś?

7,695

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat

Post 7,676 z 5 stycznia.
Napisałem, by sprowokować Ciebie do interakcji.
W żadnym wypadku nie miało to Ciebie obrazić/urazić, czy dotknąć.

Farmer napisał/a:

"mało tego uważam że Rossanka to bardzo fajna osoba"
chyba każdy tak uważa, nieco "trudna", ale fajna

smile

7,696

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
Farmer napisał/a:

Post 7,676 z 5 stycznia.
Napisałem, by sprowokować Ciebie do interakcji.
W żadnym wypadku nie miało to Ciebie obrazić/urazić, czy dotknąć.

Farmer napisał/a:

"mało tego uważam że Rossanka to bardzo fajna osoba"
chyba każdy tak uważa, nieco "trudna", ale fajna

smile


Takie posty mnie nie prowokują, sprawiają, że się wycofuje.

Za drugibpost, dziękuję za komplement smile

7,697

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
rossanka napisał/a:

sprawiają, że się wycofuje.

tak samo robisz w życiu ...

7,698

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
Farmer napisał/a:
rossanka napisał/a:

sprawiają, że się wycofuje.

tak samo robisz w życiu ...

To akurat jest zdrowe: ktoś jest mily- podtrzymuje z nim kontakt.
Ktoś jest niemily- wycofuje się

7,699

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat

Raczej uciekasz przed problemami i konfrontacją.

7,700

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
Farmer napisał/a:

Raczej uciekasz przed problemami i konfrontacją.

Przykładowo ktoś mi pisze cis niemiłego w stylu: ilu facetom dałaś się przelizac ( czy cokolwiek w tym stylu napisze), po co się mam konfrontować w takiej sytuacji?

7,701

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat

Dla zasady smile
Lady Loka nie ma z tym problemów, podobnie jak większość kobiet, które tutaj piszą.

Pomyśl, co mogłabyś odpowiedzieć/napisać na taką zaczepkę.

Uprawiałaś kiedyś sporty walki?

7,702

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
Farmer napisał/a:

Dla zasady smile
Lady Loka nie ma z tym problemów, podobnie jak większość kobiet, które tutaj piszą.

Pomyśl, co mogłabyś odpowiedzieć/napisać na taką zaczepkę.

Uprawiałaś kiedyś sporty walki?

W życiu. Nie lubię brutalnych sportów.

O tym co Ty piszesz - sek w tym, że to nie jest zaczepka.
Zaczepka to by była, jakby ktoś napisal: Hej rossanka, jak randki w ostatnim czasie, poznałaś jakiegoś interesującego mężczyznę?
Tekst: ilu dałaś się przelizac, to nie zaczepka, tylko buractwo.
Szkoda mi czasu na takie rozmowy i tłumaczenie się niewiadomo komu.

7,703

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat

Ej odwalcie się od Ross
Farmer, ale wiesz, że dyskusja czy walka akurat Z TYM użytkownikiem jest bezsensowna?

7,704

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
rossanka napisał/a:

Paslawek  - to było ciekawe doświadczenie skonfrontowac się głosowo. smile

Tak smile
Ale nie będę im wszystkim opowiadał,
niech ich skręca z zazdrości smile

7,705 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2023-01-09 19:17:28)

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
Farmer napisał/a:

Raczej uciekasz przed problemami i konfrontacją.

W tym przypadku unika się dawania pożywki chłopakowi, który chyba w ten sposób chciałby sobie o przemizianiu trochę także poczytać tongue.

7,706

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat

W sportach walki nie chodzi o brutalność, a o współzawodnictwo i radzenie sobie z drugą osobą.
Zastanawiam się, czy taki dłuższy trening by Ciebie nie odblokował.
Jakbyś tak się wyszalała i porządnie dołożyła jakiemuś facetowi.
Byłoby zabawnie jakby delikatna rossanka rozwaliłaby komuś nos smile

Z buractwem też trzeba umieć sobie radzić.

Jeśli uważasz, że buractwem jest pytanie:  ilu dałaś się przelizać, to może odpowiesz: ilu przelizałaś? smile

I pamiętaj jedno. Mężczyźni inaczej się komunikują niż kobiety.
To powie kobieta: Hej rossanka, jak randki w ostatnim czasie, poznałaś jakiegoś interesującego mężczyznę?
To powie mężczyzna:  Hej rossanka, (tu wstaw jakieś buractwo) ..............................

7,707

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
Farmer napisał/a:

To powie mężczyzna:  Hej rossanka, (tu wstaw jakieś buractwo) ..............................

Jeżeli już to owszem czasem tak się faceci komunikują,ale miedzy sobą i między raczej w miarę znanymi kumplami.

7,708

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
Farmer napisał/a:

To powie kobieta: Hej rossanka, jak randki w ostatnim czasie, poznałaś jakiegoś interesującego mężczyznę?
To powie mężczyzna:  Hej rossanka, (tu wstaw jakieś buractwo) ..............................

To jest buractwo high level i wtedy faktycznie należałoby zastosować jakieś elementy sztuki łamania nosa.

7,709

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
DeepAndBlue napisał/a:

A zatem prawda .

https://scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net/v/t1.18169-9/12239986_184073415267165_1223546311880321683_n.jpg?_nc_cat=100&ccb=1-7&_nc_sid=730e14&_nc_ohc=gPZUvtbTZTgAX-IEQuN&_nc_ht=scontent-waw1-1.xx&oh=00_AfDxrZZ5dsT4lgUvhUwxeiN6fEEKRXsym_JTioabJlxSSw&oe=63E3C2D5

7,710

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
rossanka napisał/a:
M!ri napisał/a:
rossanka napisał/a:

[...]

[...]         Jeżeli nie jesteś szczęśliwa to wciąż coś robisz źle.

Jestem nawet bardzo szczęśliwa obecnie big_smile
Mimo kłopotów.
Ale w związku zawsze chciałam być i nadal chce.

Z ulgą znalazłem ten tekst.

To zdecydowanie rodzi nadzieję: trudno dawać szczęście jeśli się go w sobie nie ma, nawet takiego subiektywnego odczucia.

Jak się spotykają dwa deficyty to efekt jest przerażający dla obu stron.

Rossanka, czytałaś Antoniego Kępińskiego?

7,711

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
Animus napisał/a:
rossanka napisał/a:
M!ri napisał/a:

[...]         Jeżeli nie jesteś szczęśliwa to wciąż coś robisz źle.

Jestem nawet bardzo szczęśliwa obecnie big_smile
Mimo kłopotów.
Ale w związku zawsze chciałam być i nadal chce.

Z ulgą znalazłem ten tekst.

To zdecydowanie rodzi nadzieję: trudno dawać szczęście jeśli się go w sobie nie ma, nawet takiego subiektywnego odczucia.

Jak się spotykają dwa deficyty to efekt jest przerażający dla obu stron.

Rossanka, czytałaś Antoniego Kępińskiego?

Nie jestem deficytem. Chociaż przyznaje, jak sięgam pamięcią byłam nim jako nastolatka i jako młoda kobieta tag do 30 spokojnie. Pewnie dlatego też mój związek nie zskonczyl się wcześniej.
Przez internet niebezpiecznie diagnozować.

Nie, nie czytałam.

Już od dawna sobie żyje i nie pracuje nad sobą ani się nie udoskonalam wewnętrznie, nie przechodzę terapii i tak dalej.

7,712

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
Farmer napisał/a:

W sportach walki nie chodzi o brutalność, a o współzawodnictwo i radzenie sobie z drugą osobą.
Zastanawiam się, czy taki dłuższy trening by Ciebie nie odblokował.
Jakbyś tak się wyszalała i porządnie dołożyła jakiemuś facetowi.
Byłoby zabawnie jakby delikatna rossanka rozwaliłaby komuś nos smile

Z buractwem też trzeba umieć sobie radzić.

Jeśli uważasz, że buractwem jest pytanie:  ilu dałaś się przelizać, to może odpowiesz: ilu przelizałaś? smile

I pamiętaj jedno. Mężczyźni inaczej się komunikują niż kobiety.
To powie kobieta: Hej rossanka, jak randki w ostatnim czasie, poznałaś jakiegoś interesującego mężczyznę?
To powie mężczyzna:  Hej rossanka, (tu wstaw jakieś buractwo) ..............................

To między sobą mężczyźni tak mówią. W stosunku do kobiet nie. Chyba, że któryś jest chamem, ale na takich to się nie reaguje bo szkoda czasu.

7,713

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
Farmer napisał/a:

W sportach walki nie chodzi o brutalność, a o współzawodnictwo i radzenie sobie z drugą osobą.
Zastanawiam się, czy taki dłuższy trening by Ciebie nie odblokował.
Jakbyś tak się wyszalała i porządnie dołożyła jakiemuś facetowi.
Byłoby zabawnie jakby delikatna rossanka rozwaliłaby komuś nos smile

.

Jakiemu facetowi? Chyba niewyrosnietemu 12 latkowi. Przeciętny 15 latek jest wyzszy ode mnie i silniejszy fizycznie.

7,714

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
rossanka napisał/a:

Nie jestem deficytem.

Właśnie dlatego napisałem, że z ulgą znalazłem ten tekst.

rossanka napisał/a:

Chociaż przyznaje, jak sięgam pamięcią byłam nim jako nastolatka i jako młoda kobieta tag do 30 spokojnie. Pewnie dlatego też mój związek nie zskonczyl się wcześniej.

No właśnie: byłaś i nie jesteś. stąd doznałem ulgi.

rossanka napisał/a:

  Przez internet niebezpiecznie diagnozować.

Ależ Ty siebie masz realnie i na miejscu, więc samopoznanie i diagnozowanie nie wymaga robienia czegokolwiek przez Internet. Antoniego Kępińskiego nie ma już wśród żywych, więc nie korzysta z Internetu/

rossanka napisał/a:

           Nie, nie czytałam.

U Kępińskiego znalazłem interesujący opis, jak działa "oścień neurotyczny" w relacjach interpersonalnych. Dlatego zapytałem.

rossanka napisał/a:

  Już od dawna sobie żyje i nie pracuje nad sobą ani się nie udoskonalam wewnętrznie, nie przechodzę terapii i tak dalej.

Rozumiem. Podejście mi obce, ale szanuję wolną decyzję.

7,715

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
Animus napisał/a:
rossanka napisał/a:

Nie jestem deficytem.

Właśnie dlatego napisałem, że z ulgą znalazłem ten tekst.

rossanka napisał/a:

Chociaż przyznaje, jak sięgam pamięcią byłam nim jako nastolatka i jako młoda kobieta tag do 30 spokojnie. Pewnie dlatego też mój związek nie zskonczyl się wcześniej.

No właśnie: byłaś i nie jesteś. stąd doznałem ulgi.

rossanka napisał/a:

  Przez internet niebezpiecznie diagnozować.

Ależ Ty siebie masz realnie i na miejscu, więc samopoznanie i diagnozowanie nie wymaga robienia czegokolwiek przez Internet. Antoniego Kępińskiego nie ma już wśród żywych, więc nie korzysta z Internetu/

rossanka napisał/a:

           Nie, nie czytałam.

U Kępińskiego znalazłem interesujący opis, jak działa "oścień neurotyczny" w relacjach interpersonalnych. Dlatego zapytałem.

rossanka napisał/a:

  Już od dawna sobie żyje i nie pracuje nad sobą ani się nie udoskonalam wewnętrznie, nie przechodzę terapii i tak dalej.

Rozumiem. Podejście mi obce, ale szanuję wolną decyzję.

Wiedziałam.
W znaczeniu , że już przeszłam dawno czytanie mądrych pozycji, filmiki na Yt , terapię, psychologów, wszystko aby pracować nad sobą. Ale uważam też, że co za dużo to nie zdrowo , w którymś momencie trzeba po prostu żyć.

AI tak człowiek zawsze costam będzie zmieniał w miarę upływu czasu, to nieuniknione.
Jakos średnio to widzę, gdy osoby 5, 10 , 15, 20 lat chodzą na terapię, bez przerwy na jakieś szkolenia doskonalące, pracują nad tym tamtym, analizują wszystko co się dzieje-to taka troche ślepa uliczka.

7,716

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
rossanka napisał/a:

Wiedziałam.
W znaczeniu , że już przeszłam dawno czytanie mądrych pozycji, filmiki na Yt , terapię, psychologów, wszystko aby pracować nad sobą. Ale uważam też, że co za dużo to nie zdrowo , w którymś momencie trzeba po prostu żyć.

AI tak człowiek zawsze costam będzie zmieniał w miarę upływu czasu, to nieuniknione.
Jakos średnio to widzę, gdy osoby 5, 10 , 15, 20 lat chodzą na terapię, bez przerwy na jakieś szkolenia doskonalące, pracują nad tym tamtym, analizują wszystko co się dzieje-to taka troche ślepa uliczka.

Też bym chętnie wiedział, co Ty wiedziałaś.

Cnotą cnót jest umiar.

Książki, terapie i szkolenia dostarczają nam tylko pewnego materiału do refleksji. Absolutnie nie jestem za uzależnieniami, także od tego typu zdarzeń.

To nie może zastąpić życia, które jest źródłem radości, pod warunkiem, że to źródło w sobie odkryjemy.

Nie wszystkie życiowe ślepe uliczki mają znaki informujące o tym, że są ślepe. Tyle, że każda uliczka staje się ślepa dla kogoś, kto zamyka oczy z lęku lub ze znudzenia. Nie wszystkie materiały na YT, szkolenia i terapie mają znaki ostrzegawcze o tym, że są drogami jednokierunkowymi. Tak wiele jest marnych koncepcji, które z dobrym skutkiem finansowym dla prowadzących są eksploatowane.

Ponieważ lubię podejście TAO, więc dla mnie droga jest metaforą życia.

7,717

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
rossanka napisał/a:

witam.
Mam 36 lat i juz dosyć bycia samej.Było parę znajomości ,albo ktoś mnie odrzucal,albo ja kogos i tak mijały lata.W końcu pojawił się Ktoś, byłam pewna,ze to już To,niestety po kilku latach sie skończyło.Jak stwierdził,nie ma juz między nami iskry.Bardzo to przezylam.
Aby nie przedłużać,chciałam się wyzalic,ze mi źle,szukam ,szukam i nic.Mówi się,ze miłości się nie szuka,ale tonie prawda,bo jak się tylko siedzi i czeka to nic samo nie przyjdzie.Z drugiej strony,jak się usilnie za czymś goni,to tez się tego nie osiąga.Błędne kolo.Męcze się bardzo.
A ze juz mam swoje lata,to chyba jestem zmuszona dacsobie juz spokój.
Jak miałam 20lat w zyciu bym nie powiedziała,ze tak to się s kończy,

Gdzie jest autorka tematu w 2023? mineło troche lat od tego oryginalnego postu... jak się od tamtego czasu sprawy potoczyły?

7,718

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
AleksB napisał/a:

Gdzie jest autorka tematu w 2023? mineło troche lat od tego oryginalnego postu... jak się od tamtego czasu sprawy potoczyły?

xD Poczytaj sobie temat, starczy kilka ostatnich stron.

7,719

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
AleksB napisał/a:

Gdzie jest autorka tematu w 2023? mineło troche lat od tego oryginalnego postu... jak się od tamtego czasu sprawy potoczyły?

Wątek ciągle żyje, wystarczy poczytać.

7,720

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
AleksB napisał/a:

Gdzie jest autorka tematu w 2023? mineło troche lat od tego oryginalnego postu... jak się od tamtego czasu sprawy potoczyły?

Też własnie odkryłam ten wątek i zachwyciłam się, że Rossanka prowadzi go od 10 lat. Co za przedziwny, nietypowy rodzaj pamiętnika. Nie dość, że ma tu właśne przemyślenia i podsumowania różnych etapów z tylu lat, to jeszcze komentarze przypadkowych (lub nie) osób. Przejrzałam kilka ostatnich stron i wydaje mi się, że autorka teraz jest sama, ale pewnie przez te strony przewinęło się parę związków. Mam nadzieję, ze w żaden nie wchodziła z entuzjazmem Kaszpira ;P

7,721

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
paslawek napisał/a:

uważam że Rossanka to bardzo fajna osoba,
żałuj że jej nie poznasz


W życiu nie chciałbym jej poznać, ostatnia rzecz, którą pragnę na tym świecie to utrzymywać jakikolwiek kontakt prywatny z Netkobietami.


paslawek napisał/a:

frajerze


Oho, dziadziuś ,,na strzała" się odpalił lol


Rossanka Czyli nie chcesz powiedzieć ilu facetom się oddałaś w 2022r? Szanuję decyzję.

7,722 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2023-01-11 00:35:49)

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
Rumunski_Zolnierz napisał/a:
paslawek napisał/a:

uważam że Rossanka to bardzo fajna osoba,
żałuj że jej nie poznasz


W życiu nie chciałbym jej poznać, ostatnia rzecz, którą pragnę na tym świecie to utrzymywać jakikolwiek kontakt prywatny z Netkobietami.

Nie obawiaj się tego i śpij spokojnie big_smile.

7,723

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Czyli nie chcesz powiedzieć ilu facetom się oddałaś w 2022r?

A jak myślisz?

Może kiedyś jeszcze zmądrzejesz.

7,724 Ostatnio edytowany przez paslawek (2023-01-11 01:35:56)

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Oho, dziadziuś ,,na strzała" się odpalił lol


Szanuję decyzję.

No dobre i to smile

"dziadziuś" - mistrzu ciętej riposty jesteś dudku smile

7,725

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
KoralinaJones napisał/a:
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

[...]

W życiu nie chciałbym jej poznać, ostatnia rzecz, którą pragnę na tym świecie to utrzymywać jakikolwiek kontakt prywatny z Netkobietami.

Nie obawiaj się tego i śpij spokojnie big_smile.

Oto pragnienie kogoś,, kto przecież nie może mieć pewności, że nie ma "jakiekolwiek kontaktu prywatnego" z jakąś Netkobietą, o której nie wie, że tu na forum pisze.

KarolinaJones, dlatego niech sobie śpi spokojnie. "Cisza na morzu, bałwan śpi..."

7,726

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
Rumunski_Zolnierz napisał/a:
paslawek napisał/a:

uważam że Rossanka to bardzo fajna osoba,
żałuj że jej nie poznasz


W życiu nie chciałbym jej poznać, ostatnia rzecz, którą pragnę na tym świecie to utrzymywać jakikolwiek kontakt prywatny z Netkobietami.


paslawek napisał/a:

frajerze


Oho, dziadziuś ,,na strzała" się odpalił lol


Rossanka Czyli nie chcesz powiedzieć ilu facetom się oddałaś w 2022r? Szanuję decyzję.

Oczywiście, przecież nie będe opowiadała obcym ludziom w internecie ilu facetom oddałam sie w 2022 roku, co to za pomysly?

7,727

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
rossanka napisał/a:

przecież nie będe opowiadała obcym ludziom w internecie ilu facetom oddałam sie w 2022 roku, co to za pomysly?


Pisałaś wcześniej w tym temacie, że w 2022 roku (lato) planujesz romanse i dzikie schadzki z facetami.
A teraz nagle robisz z siebie Świętą dziewicę, która nie chce uchylić rąbka tajemnicy.

Chcę wiedzieć czy jesteś łatwa czy też nie.

7,728

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
Rumunski_Zolnierz napisał/a:
rossanka napisał/a:

przecież nie będe opowiadała obcym ludziom w internecie ilu facetom oddałam sie w 2022 roku, co to za pomysly?


Pisałaś wcześniej w tym temacie, że w 2022 roku (lato) planujesz romanse i dzikie schadzki z facetami.
A teraz nagle robisz z siebie Świętą dziewicę, która nie chce uchylić rąbka tajemnicy.

Chcę wiedzieć czy jesteś łatwa czy też nie.

Ta wiedza jest Ci akurat zbędna.

7,729

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat

Rossanka ten temat został utworzony ok. 9,5 roku temu.

Po co go ciągniesz jeżeli kompletnie nic się nie zmieniło w Twoim życiu (jeżeli chodzi o związki)?

W jakim celu to wszystko? 130 stron pisania bez efektów.

Przyznaj się, że tu bardziej chodzi o zrobienie z tego tematu jakiejś kafejki niż realne rozwiązanie problemu.

7,730

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat

Rossanka jakie emocje by Tobą targały jakby podszedł do Ciebie agresywny i napakowany czarnoskóry mężczyzna, który chciałby Ciebie poderwać?

7,731

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
Rumunski_Zolnierz napisał/a:

Rossanka jakie emocje by Tobą targały jakby podszedł do Ciebie agresywny i napakowany czarnoskóry mężczyzna, który chciałby Ciebie poderwać?

Co to za pytanie? Nie trudno przewidzieć: CZARNE EMOCJE.

7,732

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat

Co miałabym z tego, że facet byłby w stosunku do mnie agresywny, bo nie rozumiem? Miałabym być zadowolona, że mi złamał nos czy zebra, czy wyzywał od najgorszych, czy rzucał o ścianę, albo bił piescia po glowie-co bym z tego miała oprócz wizyty na policji i w szpitalu?

7,733 Ostatnio edytowany przez Farmer (2023-01-18 11:29:26)

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat

Nie agresywny w stosunku do ciebie.
Kobiety nazywają to "pewny siebie", gdy napakowany seba patrzy spode łba z zamiarem pobicia każdego faceta, który spojrzy na jego "niunię".

7,734 Ostatnio edytowany przez rossanka (2023-01-18 11:34:18)

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
Farmer napisał/a:

Nie agresywny w stosunku do ciebie.
Kobiety nazywają to "pewny siebie", gdy napakowany seba patrzy spode łba z zamiarem pobicia każdego faceta, który spojrzy na jego "niunię".

To chyba w przedziale wiekowym 15-20. Potem się z tego wyrasta. Wtedy chłopcy lubią imponowac. Po 40 chlopcy są już mądrzejsi a i dziewczętom byle co nie zaimponuje.

7,735

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
rossanka napisał/a:

Co miałabym z tego, że facet byłby w stosunku do mnie agresywny, bo nie rozumiem? Miałabym być zadowolona, że mi złamał nos czy zebra, czy wyzywał od najgorszych, czy rzucał o ścianę, albo bił piescia po glowie-co bym z tego miała oprócz wizyty na policji i w szpitalu?

I tak 10 lat, od 2013 odpowiadasz na takie zaczepki na forum... Co z tego masz?

Posty [ 7,671 do 7,735 z 8,335 ]

Strony Poprzednia 1 … 117 118 119 120 121 … 129 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024