pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat

Strony Poprzednia 1 … 100 101 102 103 104 … 129 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 6,566 do 6,630 z 8,335 ]

6,566

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
bagienni_k napisał/a:
Evergreen napisał/a:

Jak będziesz potrzebował listy na swoje potrzeby, bo damę chcesz uwieść, to wal na priv wink

Zapisane, zapamiętane i (będzie)NIEzapomniane big_smile

Damo smile

smile Oj Bagiennik, Bagiennik.... Lubie Cię i z chęcią pomogę Ci uwieść jakieś "damy", a z resztą chyba sam sobie nieźle radzisz. Rozumiem, że się dokształcasz, bo chcesz mieć nie tylko tort, ale i wisienkę wink

Zobacz podobne tematy :

6,567

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
rossanka napisał/a:
Evergreen napisał/a:
rossanka napisał/a:

Nie z osobami w kolejce w sklepie, nie z ciociami czy koleżankami czy pasażerami w autobusie  albo robotnikami, którzy układają kostkę na osiedlu.

Ej, no dobra bo mi się cofnęło. Chociaż koleżanki to chyba jakieś buziaki i przytulanki też w grę nie wchodzą? Ja Ci powiem, że no może jesteśmy inne pod względem huci, o której wspomina Deep, ale pewien rodzaj dotyku nawet osoby nieznanej wzbudza JAKIEŚ emocje pozytywne - nie chodzi o to, że czujesz i wskakujesz od razu do łóżka, bo to daleka droga.... ok historyjka znowu: przypuśćmy, że jestem w klubie i są 2 przypadki: A. koleś zbliża się do mnie od tyłu i łapie mnie za talię i próbuje ze mną tańczyć, czuję całe jego ciało z tyłu (pominę szczegóły) B. podczas moich wygibasów na parkiecie koleś staje na sekundę przede mną, kładzie rękę na ramieniu, potem przesuwa do mojej dłoni, chwyta ją delikatnie i przez ten czas cały czas odchodzi, puszcza rękę i znika w tłumie. Którą historię wybierzesz jako bardziej erotyczną?

rossanka napisał/a:

Kiedy zakończyłam? Chyba z  5 lat temu?

Ross, a może pójdziesz się gdzieś wyspowiadać, ale tak wszystko z tych rejonów seksualno, emocjonalno, związkowych?

Byłam i terapeuty, wszystko opowiedziałam. Dowiedziałam się, że są osobę skłonne do uścisków, buziaczków, kontaktów fizycznych typu buziak z koleżanką na powitanie i są osoby, jak ja, które tego nie lubią i obie opcje są w porządku.

Codo punktu A: pytanie czy go znam. Jak to obcy facet to czuje obrzydzenie. Jak to znajomy facet, którego lubie ale tylko jak kolegę to też obrzydzilo by mnie to.
Jeśliby tak zrobił facet, do którego czuję i sympatie i pozadanie- to chybabym żywcem tam spłonęła.:D

Punkt B:  taka sama odpowiedź jak w punkcie A.

Hmmmm.... a inne dziewczęta co wybierają?

6,568

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
DeepAndBlue napisał/a:

Odnoszę tylko takie wrażenie, więc się nie kieruj jak co, że więcej umysłu niż faktycznego pożądania u Ciebie, Rossanko. Umysł do pożądania oczywiście potrafi dodać swoje, dlatego Twoja rubaszna rzecz jaką jest pożądanie siedzi w ciemnej piwnicy a wypuszczasz ją tylko jak coś na poziomie intelektualnym zagra, robisz taki malutki korytarzyk, a reszta bestii siedzi tam w piwnicy posłusznie i zgodnie z zasadami, zakute w kajdany. Ale to nie znaczy, że bestii tam nie ma. Oczywiście tak tylko sobie dywaguje.

Myślę, że nieźle prawisz Deep. Ładnie to ujęłaś. Myślę, że to może mieć związek z wychowaniem/złym doświadczeniem itp.

6,569

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
DeepAndBlue napisał/a:

Odnoszę tylko takie wrażenie, więc się nie kieruj jak co, że więcej umysłu niż faktycznego pożądania u Ciebie, Rossanko. Umysł do pożądania oczywiście potrafi dodać swoje, dlatego Twoja rubaszna rzecz jaką jest pożądanie siedzi w ciemnej piwnicy a wypuszczasz ją tylko jak coś na poziomie intelektualnym zagra, robisz taki malutki korytarzyk, a reszta bestii siedzi tam w piwnicy posłusznie i zgodnie z zasadami, zakute w kajdany. Ale to nie znaczy, że bestii tam nie ma. Oczywiście tak tylko sobie dywaguje.

Na pewno nie pójdę do łóżka z kimś z kim nie chce, na dodatek bo ktoś uważa, że powinnam. Mowy nie ma co to to nie.

6,570

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat

Uuuu... Nie wiem. Obie historyjki mnie nagrzały na swój sposób xD To może tak, najpierw pierwsza a potem druga i na nudę nie ma co narzekać tongue

6,571

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
DeepAndBlue napisał/a:

Uuuu... Nie wiem. Obie historyjki mnie nagrzały na swój sposób xD To może tak, najpierw pierwsza a potem druga i na nudę nie ma co narzekać tongue

No fajnie smile, to zobaczymy jutro jak się inne dziewczyny wypowiedzą i zrobimy sobie taką ankietkę big_smile, A na końcu powiem co myślałam ja wink. Ross oczywiście nie znasz tych kolesi i nawet nie wiesz za bardzo jak wyglądają, nie zamieniłaś z nimi słowa ani nic kompletnie. Są z Tobą na parkiecie, łączy was tylko ta czysta fizyczność.

6,572

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat

Ale mi w ogóle o zmuszanie się nie chodzi smile Nic a nic... Ani grama. Może bardziej o otworzenie się na doświadczenia i nie z kimś wskazanym przez innych... Brrr...

6,573

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
Evergreen napisał/a:
DeepAndBlue napisał/a:

Uuuu... Nie wiem. Obie historyjki mnie nagrzały na swój sposób xD To może tak, najpierw pierwsza a potem druga i na nudę nie ma co narzekać tongue

No fajnie smile, to zobaczymy jutro jak się inne dziewczyny wypowiedzą i zrobimy sobie taką ankietkę big_smile, A na końcu powiem co myślałam ja wink. Ross oczywiście nie znasz tych kolesi i nawet nie wiesz za bardzo jak wyglądają, nie zamieniłaś z nimi słowa ani nic kompletnie. Są z Tobą na parkiecie, łączy was tylko ta czysta fizyczność.

Jaka ankieta? big_smile

6,574 Ostatnio edytowany przez DeepAndBlue (2022-06-03 00:42:16)

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat

Koralina, tu:

"Przypuśćmy, że jestem w klubie i są 2 przypadki:

A. koleś zbliża się do mnie od tyłu i łapie mnie za talię i próbuje ze mną tańczyć, czuję całe jego ciało z tyłu (pominę szczegóły)

B. podczas moich wygibasów na parkiecie koleś staje na sekundę przede mną, kładzie rękę na ramieniu, potem przesuwa do mojej dłoni, chwyta ją delikatnie i przez ten czas cały czas odchodzi, puszcza rękę i znika w tłumie.

Którą historię wybierzesz jako bardziej erotyczną?"

Edit: popieprzyłam kolejność w swojej odpowiedzi, więc od nowa. Najpierw druga i potem trzecia, czwarta, piąta... i potem pierwsza. O!

6,575

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
DeepAndBlue napisał/a:

Koralina, tu:

"Przypuśćmy, że jestem w klubie i są 2 przypadki:

A. koleś zbliża się do mnie od tyłu i łapie mnie za talię i próbuje ze mną tańczyć, czuję całe jego ciało z tyłu (pominę szczegóły)

B. podczas moich wygibasów na parkiecie koleś staje na sekundę przede mną, kładzie rękę na ramieniu, potem przesuwa do mojej dłoni, chwyta ją delikatnie i przez ten czas cały czas odchodzi, puszcza rękę i znika w tłumie.

Którą historię wybierzesz jako bardziej erotyczną?"

Edit: popieprzyłam kolejność w swojej odpowiedzi, więc od nowa. Najpierw druga i potem trzecia, czwarta, piąta... i potem pierwsza. O!

B! smile

6,576

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
DeepAndBlue napisał/a:

Koralina, tu:

"Przypuśćmy, że jestem w klubie i są 2 przypadki:

A. koleś zbliża się do mnie od tyłu i łapie mnie za talię i próbuje ze mną tańczyć, czuję całe jego ciało z tyłu (pominę szczegóły)

B. podczas moich wygibasów na parkiecie koleś staje na sekundę przede mną, kładzie rękę na ramieniu, potem przesuwa do mojej dłoni, chwyta ją delikatnie i przez ten czas cały czas odchodzi, puszcza rękę i znika w tłumie.

Którą historię wybierzesz jako bardziej erotyczną?"

Do tego momentu wszystko rozumiem big_smile

DeepAndBlue napisał/a:

Edit: popieprzyłam kolejność w swojej odpowiedzi, więc od nowa. Najpierw druga i potem trzecia, czwarta, piąta... i potem pierwsza. O!

Od tego nie rozumiem nic big_smile

6,577

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
DeepAndBlue napisał/a:

Koralina, tu:

"Przypuśćmy, że jestem w klubie i są 2 przypadki:

A. koleś zbliża się do mnie od tyłu i łapie mnie za talię i próbuje ze mną tańczyć, czuję całe jego ciało z tyłu (pominę szczegóły)

B. podczas moich wygibasów na parkiecie koleś staje na sekundę przede mną, kładzie rękę na ramieniu, potem przesuwa do mojej dłoni, chwyta ją delikatnie i przez ten czas cały czas odchodzi, puszcza rękę i znika w tłumie.

Którą historię wybierzesz jako bardziej erotyczną?"

Edit: popieprzyłam kolejność w swojej odpowiedzi, więc od nowa. Najpierw druga i potem trzecia, czwarta, piąta... i potem pierwsza. O!

Odpowiedź BA, do diaska wyszedł Ci BAgiennik HA! big_smile - nie no żarcik, ale ładnie się układa smile tylko wersja AB... eeee no nie mam odniesienia. No to kasujemy odniesienia w odpowiedziach.

6,578

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
paslawek napisał/a:
DeepAndBlue napisał/a:

Koralina, tu:

"Przypuśćmy, że jestem w klubie i są 2 przypadki:

A. koleś zbliża się do mnie od tyłu i łapie mnie za talię i próbuje ze mną tańczyć, czuję całe jego ciało z tyłu (pominę szczegóły)

B. podczas moich wygibasów na parkiecie koleś staje na sekundę przede mną, kładzie rękę na ramieniu, potem przesuwa do mojej dłoni, chwyta ją delikatnie i przez ten czas cały czas odchodzi, puszcza rękę i znika w tłumie.

Którą historię wybierzesz jako bardziej erotyczną?"

Edit: popieprzyłam kolejność w swojej odpowiedzi, więc od nowa. Najpierw druga i potem trzecia, czwarta, piąta... i potem pierwsza. O!

B! smile

Panna Pasławka wybrała czyste B. big_smile

6,579

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat

Sama się w tym zagmatwałam, a tylko dwie możliwości tongue Niby B... Ale co dalej? Co dalej? Bo jak zniknął i tyle go widzieli to zaledwie gra wstępna wink a resztę sobie dośpiewaj. No to nie... Kontynuacja musi być tongue

6,580 Ostatnio edytowany przez Evergreen (2022-06-03 00:55:26)

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
DeepAndBlue napisał/a:

Sama się w tym zagmatwałam, a tylko dwie możliwości tongue Niby B... Ale co dalej? Co dalej? Bo jak zniknął i tyle go widzieli to zaledwie gra wstępna wink a resztę sobie dośpiewaj. No to nie... Kontynuacja musi być tongue

Tik tak tik tak tik tak.... Ja jestem Pan Tiktak, ten zegar to mój znak big_smile

Opcje: A, B, AB, BA

EDIT: STOP, jeszcze mamy zero, null, nico, nada - to wybrała na razie Ross

6,581

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat

https://memegenerator.net/img/instances/43206435/baa-baa-baa-just-bayin-.jpg

6,582 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2022-06-03 00:53:24)

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
DeepAndBlue napisał/a:

Sama się w tym zagmatwałam, a tylko dwie możliwości tongue Niby B... Ale co dalej? Co dalej? Bo jak zniknął i tyle go widzieli to zaledwie gra wstępna wink a resztę sobie dośpiewaj. No to nie... Kontynuacja musi być tongue

Dlaczego B.? tongue W klubie bardziej realna jest A.  B. to taka klubowa telenowela wenezuelska tongue Podszedł, pogłaskał i odszedł tongue    Dopiszcie jeszcze że zniknął we mgle. Wiecie, takiej jaką czasem na parkiet puszczali big_smile

6,583 Ostatnio edytowany przez DeepAndBlue (2022-06-03 00:56:21)

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat

Bo jakiś aperitif by się przydał tongue

Edit: może przeniesiemy się do działu "debiuty literackie" smile

6,584

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
Evergreen napisał/a:
paslawek napisał/a:
DeepAndBlue napisał/a:

Koralina, tu:

"Przypuśćmy, że jestem w klubie i są 2 przypadki:

A. koleś zbliża się do mnie od tyłu i łapie mnie za talię i próbuje ze mną tańczyć, czuję całe jego ciało z tyłu (pominę szczegóły)

B. podczas moich wygibasów na parkiecie koleś staje na sekundę przede mną, kładzie rękę na ramieniu, potem przesuwa do mojej dłoni, chwyta ją delikatnie i przez ten czas cały czas odchodzi, puszcza rękę i znika w tłumie.

Którą historię wybierzesz jako bardziej erotyczną?"

Edit: popieprzyłam kolejność w swojej odpowiedzi, więc od nowa. Najpierw druga i potem trzecia, czwarta, piąta... i potem pierwsza. O!

B! smile

Panna Pasławka wybrała czyste B. big_smile

To zniknięcie w tłumie to nie koniec po prostu to początek ryzyk fizyk jak zwykle
Sytuacja A mogła by być zbyt oczywista
nie bardzo w moim stylu (kiedyś tam)
chodzi o dużą pewność tego że nie dostanie się po gębie,zdarzało się ale rzadziej 
kwestia wyczucia i mowy ciała .
Sytuacja B bardziej erotyczna
Sytuacja A bardziej seksualno "sensualna"ale mniej bezpieczna doświadczenie i duża  pewność potrzebna
to oczywiście subiektywne i nie jedynie słuszne z punktu widzenia Panny faceta smile

6,585

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
DeepAndBlue napisał/a:

https://memegenerator.net/img/instances/43206435/baa-baa-baa-just-bayin-.jpg

big_smile big_smile big_smile No się uśmiałam, a miałam iść spać już big_smile

6,586

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
paslawek napisał/a:
Evergreen napisał/a:
paslawek napisał/a:

B! smile

Panna Pasławka wybrała czyste B. big_smile

To zniknięcie w tłumie to nie koniec po prostu to początek ryzyk fizyk jak zwykle
Sytuacja A mogła by być zbyt oczywista
nie bardzo w moim stylu (kiedyś tam)
chodzi o dużą pewność tego że nie dostanie się po gębie,zdarzało się ale rzadziej 
kwestia wyczucia i mowy ciała .
Sytuacja B bardziej erotyczna
Sytuacja A bardziej seksualno "sensualna"ale mniej bezpieczna doświadczenie i duża  pewność potrzebna
to oczywiście subiektywne i nie jedynie słuszne z punktu widzenia Panny faceta smile

Pięknie wyjaśniony mechanizm Panno Pasławko, buziak dla tego mędrca :*

6,587 Ostatnio edytowany przez paslawek (2022-06-03 00:58:57)

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
KoralinaJones napisał/a:
DeepAndBlue napisał/a:

Sama się w tym zagmatwałam, a tylko dwie możliwości tongue Niby B... Ale co dalej? Co dalej? Bo jak zniknął i tyle go widzieli to zaledwie gra wstępna wink a resztę sobie dośpiewaj. No to nie... Kontynuacja musi być tongue

Dlaczego B.? tongue W klubie bardziej realna jest A.  B. to taka klubowa telenowela wenezuelska tongue Podszedł, pogłaskał i odszedł tongue    Dopiszcie jeszcze że zniknął we mgle. Wiecie, takiej jaką czasem na parkiet puszczali big_smile

Przestań a kto znika we mgle i "na zawsze "bez sensu
zniknięcie to taki myk tylko
zawsze się wracało smile jak bumerang

6,588

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat

Ah, jo. Czas spać smile Też się uśmiałam tu dzisiaj big_smile Dobrej wszystkim!

6,589 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2022-06-03 01:00:47)

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
paslawek napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:
DeepAndBlue napisał/a:

Sama się w tym zagmatwałam, a tylko dwie możliwości tongue Niby B... Ale co dalej? Co dalej? Bo jak zniknął i tyle go widzieli to zaledwie gra wstępna wink a resztę sobie dośpiewaj. No to nie... Kontynuacja musi być tongue

Dlaczego B.? tongue W klubie bardziej realna jest A.  B. to taka klubowa telenowela wenezuelska tongue Podszedł, pogłaskał i odszedł tongue    Dopiszcie jeszcze że zniknął we mgle. Wiecie, takiej jaką czasem na parkiet puszczali big_smile

Przestań a kto znika we mgle i "na zawsze "bez sensu
zniknięcie to taki myk tylko
zawsze się wracało smile jak bumerang

W klubie? big_smile
W klubach to szybka i krótka piłka tongue Zmienicie okoliczności tongue

6,590

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
DeepAndBlue napisał/a:

Ah, jo. Czas spać smile Też się uśmiałam tu dzisiaj big_smile Dobrej wszystkim!

To poczekamy na Koralinę, Adelę, może Rox. A tymczasem śnijcie o tych, a może innych przeźroczach z życia wziętych wink

6,591

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
KoralinaJones napisał/a:
paslawek napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

Dlaczego B.? tongue W klubie bardziej realna jest A.  B. to taka klubowa telenowela wenezuelska tongue Podszedł, pogłaskał i odszedł tongue    Dopiszcie jeszcze że zniknął we mgle. Wiecie, takiej jaką czasem na parkiet puszczali big_smile

Przestań a kto znika we mgle i "na zawsze "bez sensu
zniknięcie to taki myk tylko
zawsze się wracało smile jak bumerang

W klubie? big_smile
W klubach to szybka i krótka piłka tongue Zmienicie okoliczności tongue

Ale nie bojkotuj tylko odpowiadaj tongue

6,592 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2022-06-03 01:02:56)

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat

Idę spać. I śnić o Psychologu tongue (udaje że tego nie czyta big_smile )

6,593

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
Evergreen napisał/a:

Ale nie bojkotuj tylko odpowiadaj tongue

A.
Nie mam w zwyczaju gonić za facetami we mgle tongue

6,594

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
KoralinaJones napisał/a:
paslawek napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

Dlaczego B.? tongue W klubie bardziej realna jest A.  B. to taka klubowa telenowela wenezuelska tongue Podszedł, pogłaskał i odszedł tongue    Dopiszcie jeszcze że zniknął we mgle. Wiecie, takiej jaką czasem na parkiet puszczali big_smile

Przestań a kto znika we mgle i "na zawsze "bez sensu
zniknięcie to taki myk tylko
zawsze się wracało smile jak bumerang

W klubie? big_smile
W klubach to szybka i krótka piłka tongue Zmienicie okoliczności tongue

A co to przeszkadza ? smile
obserwacja uczestnicząca, rozpoznanie otoczenia etc wszystko błyskawicznie i intuicyjnie bez kombinacji za dużych
przecież to zniknięcie to nie za daleko i nie na długo smile
pogłaskać i odejść na dwie godziny ? to zbyt romantyczne

a sukces - 100% pewniaków to nie ma co dobrze mieć na uwadze

6,595

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
KoralinaJones napisał/a:
Evergreen napisał/a:

Ale nie bojkotuj tylko odpowiadaj tongue

A.
Nie mam w zwyczaju gonić za facetami we mgle tongue

Za jakimiś tam facetami może i nie
ale za Tym to
akurat chyba odwrotnie
nawet w malinach i we mgle byś go znalazła udając, że to przypadek
wysyłając go tam przedtem smile

6,596 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2022-06-03 01:16:22)

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
paslawek napisał/a:

A co to przeszkadza ? smile
obserwacja uczestnicząca, rozpoznanie otoczenia etc wszystko błyskawicznie i intuicyjnie bez kombinacji za dużych
przecież to zniknięcie to nie za daleko i nie na długo smile
pogłaskać i odejść na dwie godziny ? to zbyt romantyczne

a sukces - 100% pewniaków to nie ma co dobrze mieć na uwadze

Nie wiem, nie jestem na bieżąco, możliwe, że coś się w klubach zmieniało od czasu kiedy w nich bywałam tongue

Pkt. B. to mi bardziej pasuje do jakiegoś rautu, koncertu... do czegoś bardziej wyszukanego i subtelnego tongue

6,597

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
KoralinaJones napisał/a:
paslawek napisał/a:

A co to przeszkadza ? smile
obserwacja uczestnicząca, rozpoznanie otoczenia etc wszystko błyskawicznie i intuicyjnie bez kombinacji za dużych
przecież to zniknięcie to nie za daleko i nie na długo smile
pogłaskać i odejść na dwie godziny ? to zbyt romantyczne

a sukces - 100% pewniaków to nie ma co dobrze mieć na uwadze

Nie wiem, nie jestem na bieżąco, możliwe, że coś się w klubach zmieniało od czasu kiedy w nich bywałam tongue

Pkt. B. to mi bardziej pasuje do jakiegoś rautu, koncertu... do czegoś bardziej wyszukanego i subtelnego tongue

Tłum i łomot w klubie  to wcale nie jest najlepsze miejsce było tylko dobre oczywiście jak dla mnie
ja wolałem właśnie koncerty a w klubach to różne są imprezy

6,598

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
rossanka napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:
rossanka napisał/a:

Nie ma czegoś takiego z mojej strony.
Ale wiem, że mężczyźni są do tego zdolni. W agencjach towarzyskich nie muszą czuć ani sympatii, ani czegokolwiek, nawet imienia pani nie muszą znać. Pożądanie 5 minut i następny.

A wiesz że są też agencje dla Pań? Na tej samej zasadzie.

Juz widzę jak tam walą drzwiami i oknami.

Mnóstwo kobiet korzysta z agencji towarzyskich o czym na forum pisali faceci z nich korzystający oraz nawet użytkowniczka jedna była, która regularnie odwiedzała burdel i też mówiła, że mnóstwo kobiet tam łazi. Faceci to świnie przecież...

Co do libido rossanki jak chcecie znać prawdę to musicie cisnąć temat od początku, bo teraz coś kręci;)

6,599 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2022-06-03 07:55:24)

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
DeepAndBlue napisał/a:

Uuuu... Nie wiem. Obie historyjki mnie nagrzały na swój sposób xD To może tak, najpierw pierwsza a potem druga i na nudę nie ma co narzekać tongue

big_smile
Następnym razem jak mi będzie zimno, to sobie odwrócę role płci w tej scence i będzie od razu lepiej wink

Ever Jak już braknie mi pomysłu, to wiem, gdzie się zgłosić smile Poza tym wiadomo, że wisienki smakują najlepiej z całości smile


Zastanawiające to jest, naprawdę... Próbuję sobie wyobrazić schemat, jaki prowadzi do reakcji, jakiej Ross by doznała.. Bo szczerze mówiąc, to takiego typowego "obrzydzenia" musiałbym dostawać za każdym razem, kiedy w tłumie jakaś obca osoba wchodzi ze mną w kontakt, choćby w autobusie, kiedy się przeciska do wyjścia i ociera się o mnie. Wydaje mi się, że większość osób, jeśli nie będzie czuć żadnych pozytywnych emocji, to przynajmniej nie poczuje nic, ot zwykła neutralność, na zasadzie "ani mnie to ziębi ani parzy". Natomiast w żadnym wypadku obrzydzenie: do kogoś, kto (powiedzmy, żę tak zwykle jest) wygląda schludnie, ładnie pachnie i jako osoba płci przeciwnej jest blisko. Taki kontakt spontaniczny, żadne tam obmacywanie na siłę czy nękanie. Po prostu jedna z wielu sytuacji, jakie się zdarzają między ludźmi tańczącymi, z których spora grupa albo się już potem drugi raz nie zobaczy albo kontakty będą się opierać właśnie na takiej zabawie.
Poza tym to dla mnie niebywałe, że sam fakt, żę się kogoś nie zna(albo bardzo słabo zna) już decyduje o tym, że czujemy do niej.jego prawie obrzydzenie, choćby był/była (obiektywnie)nie wiadomo jak pociągający/a.
A kluby czy inne tego typu imprezy mają to do siebie, że często najpierw ludzie ze sobą tańczą a potem w ogóle się ze sobą zapoznają, przedstawiają się, itp.
Po prostu fizyczną atrakcyjność odbieramy czysto atawistycznie, pewne zachowania innych wyzwalają z kolei w nas określone reakcje i bardzo często my nie mamy na to wpływu. To są podstawy relacji międzyosobniczych, opisanych przez etologię czy socjobiologię. Nic na to nie poradzimy... smile

6,600

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
bagienni_k napisał/a:

Zastanawiające to jest, naprawdę... Próbuję sobie wyobrazić schemat, jaki prowadzi do reakcji, jakiej Ross by doznała.. Bo szczerze mówiąc, to takiego typowego "obrzydzenia" musiałbym dostawać za każdym razem, kiedy w tłumie jakaś obca osoba wchodzi ze mną w kontakt, choćby w autobusie, kiedy się przeciska do wyjścia i ociera się o mnie. Wydaje mi się, że większość osób, jeśli nie będzie czuć żadnych pozytywnych emocji, to przynajmniej nie poczuje nic, ot zwykła neutralność, na zasadzie "ani mnie to ziębi ani parzy". Natomiast w żadnym wypadku obrzydzenie: do kogoś, kto (powiedzmy, żę tak zwykle jest) wygląda schludnie, ładnie pachnie i jako osoba płci przeciwnej jest blisko.

A ja rozumiem Rossankę bo przekraczanie mojej prywatnej przestrzeni przez nieznajomych, nawet jak ktoś tylko stoi za blisko, wywołuje we mnie złość.


W mojej głowie musi się dużo zadziać zanim pojawi się na tyle silne pożądanie abym chciała z kimś iść do łóżka.

6,601 Ostatnio edytowany przez bagienni_k (2022-06-03 08:32:38)

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat

Jest jednak różnica między niechęcią, złością, dyskomfortem a obrzydzeniem. Zresztą w różnych sytuacjach życiowych może to być inaczej odbierane. Jak ktoś ma taką awersję do tłumu czy ścisku to powinien unikać określonych miejsc czy sytuacji. Czasami trzeba się liczyć z tym, że ta granica będzie przekraczana, ale przecież to nie oznacza od razu złych zamiarów.
Mogę się mylić, ale jeśli ktoś czuje taką awersję przed kontaktem z obcymi osobami płci przeciwnej, to pewne miejsca w ogóle nie nadają się do odwiedzin. Nie mam zamiaru nikogo urazić, ale nieco abstrakcyjnie to wygląda, kiedy weźmie się pod uwagę, że choćby w takich miejscach, jak kluby, zanim dwie osoby w ogóle się poznają( do łóżka to daleka droga!), to dochodzi między nimi do kontaktu, choćby w tańcu. Zatem mam zrezygnować z tańca(który siłą rzeczy związany jest z bliskością), bo kogoś zupełnie nie znam? Czyli muszę poznać kogoś(lepiej) w innych okolicznościach, siedząc z nim i rozmawiając, zanim będzie okazja do zaznania nawet takiej bliskości, do jakiej dochodzi w tańcu?

6,602

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
M!ri napisał/a:

W mojej głowie musi się dużo zadziać zanim pojawi się .

Ale czy wariant  A,B AB,BA  ? smile

6,603 Ostatnio edytowany przez GOSTY (2022-06-03 09:23:11)

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
paslawek napisał/a:

Tłum i łomot w klubie  to wcale nie jest najlepsze miejsce było tylko dobre oczywiście jak dla mnie
ja wolałem właśnie koncerty a w klubach to różne są imprezy

Co ty nie powiesz? Bardzo interesujące big_smile

Powiem ci, że średnio mnie to interesuje. big_smile

Bo jakie to w sumie ma znaczenie? I kogo to właściwie obchodzi?

Nudny jesteś. smile

6,604

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
paslawek napisał/a:
M!ri napisał/a:

W mojej głowie musi się dużo zadziać zanim pojawi się .

Ale czy wariant  A,B AB,BA  ? smile

Żadna? Nie ma mowy aby ktoś obcy i znienacka mnie dotknął. Opcja A ryzykuje uszczerbkiem na zdrowiu big_smile

6,605

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat

Opcja A  fajny dreszczyk i dużo emocji smile B raczej nie ,bo pomyślała bym że jest niezdecydowany albo się rozmyślił i zwiał. Ja muszę mieć jasno zakomunikowane,że jest zainteresowany.Pewnie to  przez bark pewności siebie.Raczej pierwsza bym nic nie zrobiła i nie ganiała za nim,bo jeszcze by się okazało,że źle coś odebrałam.Wolę nie ryzykować. wink

6,606

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat

Czyli śmiałe przekraczanie granic działa.

6,607 Ostatnio edytowany przez Roxann (2022-06-03 09:48:35)

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat

Myślę, że opcja A całkiem często ma miejsce i może to niekoniecznie wypływać z jakiegoś braku kultury czy nachalności ale specyfiki miejsca. Ja akurat jestem z takiego rocznika, że bardzo dokładnie pamiętam ten przełom, kiedy na dyskotekach faceci prosili kobiety do tańca i w zasadzie wszyscy tańczyli w parach, tzw. "kółka" były sporadyczne. To miało swój urok bo jednak taki taniec w parze daje więcej swobody, a na wolnych to wiadomo można było się bardziej z kimś zbliżyć czy przytulić, oczywiście jeśli mieliśmy na to ochotę. Potem, z upływem lat, na lub zaraz po studiach właściwie nikt lub mało kto tańczył w parach, a nawet jeśli próbował, to nie miało to nic wspólnego z tańcem towarzyskim tylko takim pokracznym zaczepianiem z jednej czy z drugiej strony by nawiązać kontakt. Wielu facetów wprost mówiło, że "kiedyś było lepiej" bo owszem można było dostać odmowę ale każdy wiedział co ma robić i jak. Obecnie jak jakiś facet chce poznać kobietę w klubie to albo musi czatować przy np. barze albo doprowadzić do "przypadkowego" wpadnięcia na siebie albo uskuteczniać te kocie ruchy na parkiecie. Prawdę mówiąc takie podchodzenie od tyłu czy od przodu wygląda z boku mega komicznie. Tylko co innego Ci faceci mają robić? Stać i patrzeć jak laski tańczą?
Przyznam szczerze, że nie pamiętam kiedy ostatni raz byłam w klubie ale podejrzewam, że od tamtego czasu niewiele zmieniło, bo zarówno opcja A, jak i B jest mi znana.

6,608

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat

Co do ankiety, to jeśli jest to zupełnie obcy mężczyzna, odpada A i B. Nie życzę sobie być dotykana przez obcych kolesi, co to niby ma być? Kogoś może mnie dotknąć jak ja na to mu pozwolę. Czyli jedynie mężczyzna ktory: jest moim partnerem, albo czuję do niego dużą sympatie I pociąg dlfizyczny, a heszcze nue na rozwiniętej miłości. Kolega? Mogę podać reje ba przywitanie, ale już żadnych buziaczków, bo po co.

6,609

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
rossanka napisał/a:

Co do ankiety, to jeśli jest to zupełnie obcy mężczyzna, odpada A i B. Nie życzę sobie być dotykana przez obcych kolesi, co to niby ma być? Kogoś może mnie dotknąć jak ja na to mu pozwolę. Czyli jedynie mężczyzna ktory: jest moim partnerem, albo czuję do niego dużą sympatie I pociąg dlfizyczny, a heszcze nue na rozwiniętej miłości. Kolega? Mogę podać reje ba przywitanie, ale już żadnych buziaczków, bo po co.

Rossanka nigdy nie tańczyłaś z facetem choćby w parze?

6,610

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat

Ty to teraz tak zacząłem się zastanawiać. To jak ma się ta chemia narodzić bez dotyku? Bardzo szybko szufladkowalas mężczyzn z którymi się spotykalas i jak nie było dotyku to nie było chemii. A jednocześnie nie chcesz na to pozwolić. Ross Ty po prostu ufortyfikowalas się do tego stopnia, że nikt nigdy się przez to nie przebije.

6,611

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
bagienni_k napisał/a:

Jest jednak różnica między niechęcią, złością, dyskomfortem a obrzydzeniem. Zresztą w różnych sytuacjach życiowych może to być inaczej odbierane. Jak ktoś ma taką awersję do tłumu czy ścisku to powinien unikać określonych miejsc czy sytuacji. Czasami trzeba się liczyć z tym, że ta granica będzie przekraczana, ale przecież to nie oznacza od razu złych zamiarów.
Mogę się mylić, ale jeśli ktoś czuje taką awersję przed kontaktem z obcymi osobami płci przeciwnej, to pewne miejsca w ogóle nie nadają się do odwiedzin. Nie mam zamiaru nikogo urazić, ale nieco abstrakcyjnie to wygląda, kiedy weźmie się pod uwagę, że choćby w takich miejscach, jak kluby, zanim dwie osoby w ogóle się poznają( do łóżka to daleka droga!), to dochodzi między nimi do kontaktu, choćby w tańcu. Zatem mam zrezygnować z tańca(który siłą rzeczy związany jest z bliskością), bo kogoś zupełnie nie znam? Czyli muszę poznać kogoś(lepiej) w innych okolicznościach, siedząc z nim i rozmawiając, zanim będzie okazja do zaznania nawet takiej bliskości, do jakiej dochodzi w tańcu?

Bagiennik jest taniec i taniec rozumiesz.
Co innego jak tańczysz z obcym facetem, trzymacie się za ręce, nawet Cię obejmie w talii- ale nadal to tylko taniec i to czujesz. A co innego gdy również tańczysz z obcym facetem, i czujesz, że cię maca i nie chodzi od razu o to, że lapie Cię za tylek- to jest nibytakie niewinne z boku, ale Ty czujesz co się świeci, i masz od razu agresję, bo zupełnie obcy facet dąży do kontaktu fizycznego, a Ty nie chcesz , to może być nawet niewinne trzymanie za rękę, ale to inne trzymanie za rękę niż wtedy, gdy ktoś w tańcu Cię trzyma, np tańczysz z wujkiem albo bratankiem na weselu, też Cię muszą dotknąć, ale to tylko taniec i to czujesz. A nie ze ktoś obcy zaraz z dotykiem mi wylatuje. Co to niby ma być?

6,612

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat

Ja nie bardzo rozumiem, jak dotyk mężczyzny, którego aparycja, fizyczność jest dla mnie atrakcyjna, miałaby mnie odrzucać, to przecież jest wtedy wprost przeciwnie.

6,613

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
Be. napisał/a:

Ty to teraz tak zacząłem się zastanawiać. To jak ma się ta chemia narodzić bez dotyku? Bardzo szybko szufladkowalas mężczyzn z którymi się spotykalas i jak nie było dotyku to nie było chemii. A jednocześnie nie chcesz na to pozwolić. Ross Ty po prostu ufortyfikowalas się do tego stopnia, że nikt nigdy się przez to nie przebije.

Nie. Z obcym odpada. Muszę go trochę poznać. Ale niektórych nawet po rozmowie, czy oaru nie chciałam nawet poznawać dalej. Tak jak z koleżankami, z jedną się umowie do kawiarni pogadać a z inną nie trzymam kontaktu i nie, że się pokłóciłyśmy, tylko, że nam nie po drodze.
Czasami jednak zdarza się, że chce trzymać kontakt przyjacielski z mężczyzną, bez podtekstów ale to nie wychodzi.
Takie kontakty nam że znajomymi z pracy, klubu, osiedla, sklepu i to nue znaczy, że zaraz z tymi 20 mężczyznami mam iść do lozka, bo nam się miło rozmawia .

6,614

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
KoralinaJones napisał/a:

Ja nie bardzo rozumiem, jak dotyk mężczyzny, którego aparycja, fizyczność jest dla mnie atrakcyjna, miałaby mnie odrzucać, to przecież jest wtedy wprost przeciwnie.

Rozmawiamy o obcych mężczyznach. Których poznałaś 10 min wcześniej. Może optycznie Ci się podobają ale to tylko tyle. To obcy faceci. Jak dać się obejmować facetowi poznanemu przed chwilą?

6,615

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat

No tak, ja Cię popieram bo Twoje podejście to jest miła odmiana od tego co prezentuje ogół kobiet. Tylko Ross Ty musisz sobie zdac sprawę, że kobiety nie mają nigdy problemu ze znalezieniem partnera w żadnym wieku, może 65+. No a Twoja samotność trwa długo. Zmierzam do tego, że skoro metoda X nie działa to trzeba ją zmienić. A Ty chyba tkwisz w jednym.

6,616 Ostatnio edytowany przez GOSTY (2022-06-03 10:00:58)

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
KoralinaJones napisał/a:

Ja nie bardzo rozumiem, jak

Wszystko się zgadza big_smile Aby rozumieć, trzeba mieć rozum.

Nawet werbalnie to potwierdzasz tu. Trochę nieświadomie, ale jednak...

6,617

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
rossanka napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

Ja nie bardzo rozumiem, jak dotyk mężczyzny, którego aparycja, fizyczność jest dla mnie atrakcyjna, miałaby mnie odrzucać, to przecież jest wtedy wprost przeciwnie.

Rozmawiamy o obcych mężczyznach. Których poznałaś 10 min wcześniej. Może optycznie Ci się podobają ale to tylko tyle. To obcy faceci. Jak dać się obejmować facetowi poznanemu przed chwilą?

To zależy od okoliczności... np. nocna zabawa w klubach czyni bawiących się (nie mówię że wszystkich) bardziej śmiałymi, skraca dystans i zmniejsza opór, jeśli obiekt jest atrakcyjny. Obejmowanie się nie jest niczym niestosownym. Nie jestem niedotykana. Ale tak jak mówię wszystko zależy od okoliczności.

6,618

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
Roxann napisał/a:

Myślę, że opcja A całkiem często ma miejsce i może to niekoniecznie wypływać z jakiegoś braku kultury czy nachalności ale specyfiki miejsca. Ja akurat jestem z takiego rocznika, że bardzo dokładnie pamiętam ten przełom, kiedy na dyskotekach faceci prosili kobiety do tańca i w zasadzie wszyscy tańczyli w parach, tzw. "kółka" były sporadyczne. To miało swój urok bo jednak taki taniec w parze daje więcej swobody, a na wolnych to wiadomo można było się bardziej z kimś zbliżyć czy przytulić, oczywiście jeśli mieliśmy na to ochotę. Potem, z upływem lat, na lub zaraz po studiach właściwie nikt lub mało kto tańczył w parach, a nawet jeśli próbował, to nie miało to nic wspólnego z tańcem towarzyskim tylko takim pokracznym zaczepianiem z jednej czy z drugiej strony by nawiązać kontakt. Wielu facetów wprost mówiło, że "kiedyś było lepiej" bo owszem można było dostać odmowę ale każdy wiedział co ma robić i jak. Obecnie jak jakiś facet chce poznać kobietę w klubie to albo musi czatować przy np. barze albo doprowadzić do "przypadkowego" wpadnięcia na siebie albo uskuteczniać te kocie ruchy na parkiecie. Prawdę mówiąc takie podchodzenie od tyłu czy od przodu wygląda z boku mega komicznie. Tylko co innego Ci faceci mają robić? Stać i patrzeć jak laski tańczą?
Przyznam szczerze, że nie pamiętam kiedy ostatni raz byłam w klubie ale podejrzewam, że od tamtego czasu niewiele zmieniło, bo zarówno opcja A, jak i B jest mi znana.

smile Rox, zapachniało starą tańcbudą big_smile Dokładnie wiem o co Ci chodzi. Pamiętam smile. Teraz na parkiecie znajdziesz może dwie, trzy pary które tańczą z zaproszenia, reszta solo lub tymczasowo z tym czy tamtym bliżej. Z tym poznawaniem w klubie - to teraz raczej poza parkietem: przy stolikach, jak się idzie wywietrzyć, przy barze, przy toalecie, przy szatni itp. We wszystkich tych miejscach właśnie byłam zagadywana, a na parkiecie takie właśnie bezoralne zaczepki.
Są też takie opcje, że najpierw tańce i zbliżenia parkietowe, a potem chwilę później znajdziemy się poza parkietem, w tych wymienionych miejscach. I nikt się nie przejmuje czy to wygląda śmiesznie czy nie jak facet zbliża się do dziewczyny podczas tańców, bo to norma. I na parkiecie wszyscy się tam jakoś gibają przecież, nikt nie stoi, chyba, że poza parkietem.
Ale Rox, nie odpowiedziałaś: A, B, AB, BA - co jest bardziej dla Ciebie erotycznym i pozytywnym doznaniem? smile

6,619 Ostatnio edytowany przez GOSTY (2022-06-03 10:08:26)

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
KoralinaJones napisał/a:
rossanka napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

Ja nie bardzo rozumiem, jak dotyk mężczyzny, którego aparycja, fizyczność jest dla mnie atrakcyjna, miałaby mnie odrzucać, to przecież jest wtedy wprost przeciwnie.

Rozmawiamy o obcych mężczyznach. Których poznałaś 10 min wcześniej. Może optycznie Ci się podobają ale to tylko tyle. To obcy faceci. Jak dać się obejmować facetowi poznanemu przed chwilą?

To zależy od okoliczności... np. nocna zabawa w klubach czyni bawiących się (nie mówię że wszystkich) bardziej śmiałymi, skraca dystans i zmniejsza opór, jeśli obiekt jest atrakcyjny. Obejmowanie się nie jest niczym niestosownym. Nie jestem niedotykana. Ale tak jak mówię wszystko zależy od okoliczności.

Co Ty nie powiesz? Poważnie? Teraz czas odkryć Amerykę. Czekam na to.

Może tam się spotkamy. big_smile

6,620

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
Roxann napisał/a:
rossanka napisał/a:

Co do ankiety, to jeśli jest to zupełnie obcy mężczyzna, odpada A i B. Nie życzę sobie być dotykana przez obcych kolesi, co to niby ma być? Kogoś może mnie dotknąć jak ja na to mu pozwolę. Czyli jedynie mężczyzna ktory: jest moim partnerem, albo czuję do niego dużą sympatie I pociąg dlfizyczny, a heszcze nue na rozwiniętej miłości. Kolega? Mogę podać reje ba przywitanie, ale już żadnych buziaczków, bo po co.

Rossanka nigdy nie tańczyłaś z facetem choćby w parze?

Tańczyłam. A co?

6,621

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
KoralinaJones napisał/a:

Ja nie bardzo rozumiem, jak dotyk mężczyzny, którego aparycja, fizyczność jest dla mnie atrakcyjna, miałaby mnie odrzucać, to przecież jest wtedy wprost przeciwnie.

Widocznie jednak kobiety to nie jeden stały monolit i szara masa, która zawsze reaguje tak samo na dotyk,wygląd obcego nieznanego faceta.

6,622 Ostatnio edytowany przez KoralinaJones (2022-06-03 10:10:42)

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
rossanka napisał/a:
Roxann napisał/a:
rossanka napisał/a:

Co do ankiety, to jeśli jest to zupełnie obcy mężczyzna, odpada A i B. Nie życzę sobie być dotykana przez obcych kolesi, co to niby ma być? Kogoś może mnie dotknąć jak ja na to mu pozwolę. Czyli jedynie mężczyzna ktory: jest moim partnerem, albo czuję do niego dużą sympatie I pociąg dlfizyczny, a heszcze nue na rozwiniętej miłości. Kolega? Mogę podać reje ba przywitanie, ale już żadnych buziaczków, bo po co.

Rossanka nigdy nie tańczyłaś z facetem choćby w parze?

Tańczyłam. A co?

To że przecież obejmował Cię, dotykał, obcy całkowicie mężczyzna... Czyli...? Przecież taniec jest czasem śmiałym i bardzo bliskim kontaktem fizycznym.

6,623 Ostatnio edytowany przez GOSTY (2022-06-03 10:12:15)

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
paslawek napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

Ja nie bardzo rozumiem, jak dotyk mężczyzny, którego aparycja, fizyczność jest dla mnie atrakcyjna, miałaby mnie odrzucać, to przecież jest wtedy wprost przeciwnie.

Widocznie jednak kobiety to nie jeden stały monolit i szara masa, która zawsze reaguje tak samo na dotyk,wygląd obcego nieznanego faceta.

Hahaha... jak ty dotrwałeś z takim podejściem do kobiet. Chłopie...

Jakbym był kobietą, to dostałbyś w twarz. big_smile

Bardzo prymitywne. Myślałem, żeś mądrzejszy.

6,624

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
paslawek napisał/a:
KoralinaJones napisał/a:

Ja nie bardzo rozumiem, jak dotyk mężczyzny, którego aparycja, fizyczność jest dla mnie atrakcyjna, miałaby mnie odrzucać, to przecież jest wtedy wprost przeciwnie.

Widocznie jednak kobiety to nie jeden stały monolit i szara masa, która zawsze reaguje tak samo na dotyk,wygląd obcego nieznanego faceta.

paslawku no nie jest to monolit, niemniej jednak nie miałeś tak, że kiedy ktoś Ci się podoba, to Ty sam chciałbyś go dotykać ? tongue

6,625

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
KoralinaJones napisał/a:

Ja nie bardzo rozumiem, jak dotyk mężczyzny, którego aparycja, fizyczność jest dla mnie atrakcyjna, miałaby mnie odrzucać, to przecież jest wtedy wprost przeciwnie.

Mam dokładnie to samo odczucie..Jeśli oczywiście masz na myśli obcych..Nawet jeśli co najwyżęj nasz jego imię..Natomiast zadziwia mnie podejście Ross, bo w takim razie cała masa ludzi nie chodziłaby do klubów ani w ogóle nie dażyła do kontaktu na tego typu imprezach. I nie mówię o nachalnym obłabywaniu, ale właśnie takim jak opisała to Evegreen. Tam nie widać nieczystych intencji, ale po prostu takie gesty wyrażają odczucia związane akurat z takim miejscem. W klubie inaczej jest to odbierane niż na ulicy. Poza tym, Ever nawet wskazała wyraźnie, jaki chakrater ma ten kontakt, bardziej delikatny niż nachalny.
Zresztą kwestia "poznania" innej osoby tez jest względna, natomaist całe mnóstwo ludzi w takich sytuacjach ma ze sobą bliski kontakt zanim w ogóle zaczną ze sobą rozmawiać. Tak się ludzie poznają i zacieśniają znajomości.

Ross wykazuje strasznie wąskie granice między jednym a drugim, więc siłą rzeczy może się obawiać z góry, że zostaną onbe przekroczone.

6,626 Ostatnio edytowany przez Be. (2022-06-03 10:21:31)

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat

I tak właśnie ten temat od zawsze wyglądał. Sensowne wypowiedzi, sugestie czy pytania związane z tematem giną, bo Ross woli odpisywać na offtop - bo jeszcze czasem ktoś znajdzie rozwiązanie i nie będzie mogła się pławić w swojej samotności. Dlatego w jej życiu NIGDY nic się nie zmieni.

6,627

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
M!ri napisał/a:
paslawek napisał/a:
M!ri napisał/a:

W mojej głowie musi się dużo zadziać zanim pojawi się .

Ale czy wariant  A,B AB,BA  ? smile

Żadna? Nie ma mowy aby ktoś obcy i znienacka mnie dotknął. Opcja A ryzykuje uszczerbkiem na zdrowiu big_smile

M!ri myślę, że powinnaś dołączyć do naszej dyskusji w sprawie Rossanki. Odpowiedź żadna również jest w opcjach odpowiedzi.

No proszę, głupia ankietka, a tyle ciekawostek się można dowiedzieć o ludziach i wychodzą różne kwiatki smile

6,628

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
KoralinaJones napisał/a:
rossanka napisał/a:
Roxann napisał/a:

Rossanka nigdy nie tańczyłaś z facetem choćby w parze?

Tańczyłam. A co?

To że przecież obejmował Cię, dotykał, obcy całkowicie mężczyzna... Czyli...?

To tylko taniec. Nic nie czułam bo to byli obcy faceci.
A jak czułam, że coś się swieci to brało mnie obrzydzenie. Nie chodzi już nawet o fizyczność, tylko o psychikę. Bo musiałam się zgadzać np na bardziej śmiały dotyk w tańcu, bo nie wypada odmiwic, bo przecież nic się nie dzieje, bo przecież nie rzucą się na mnie na środku parkietu w tłumie ludzi tylko niewinnie tańczy. Wiecie o co chodzi
Ja chyba nie lubię być przymuszana. Z własnej woli dam się dotknąć wszędzie i na różne sposoby, sama też będę go dotykać i zrobię wszystko. Tylko właśnie, jak już tu magluje przez 100 stron, nue mogę tego zrobić, bo druga strona nie jest zainteresowana. Pozostają więc mi ci mężczyźni, którymi nie jestem zainteresowana, ale muszę im dać szansę, a w tedy narasta we mnie złość i obrzydzenie, bo tak naprawdę nie chce kontaktu. I fizycznego, a czasem nawet psychicznego, ewentualnie mogę się chętnie kolegować.
Jasne?

6,629

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat

A w jaki sposób stwierdzasz, że druga strona "jest zainteresowana"? Jakie dla Ciebie jest to zachowanie mężczyzny?

6,630

Odp: pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat
Evergreen napisał/a:

smile Rox, zapachniało starą tańcbudą big_smile Dokładnie wiem o co Ci chodzi. Pamiętam smile. Teraz na parkiecie znajdziesz może dwie, trzy pary które tańczą z zaproszenia, reszta solo lub tymczasowo z tym czy tamtym bliżej. Z tym poznawaniem w klubie - to teraz raczej poza parkietem: przy stolikach, jak się idzie wywietrzyć, przy barze, przy toalecie, przy szatni itp. We wszystkich tych miejscach właśnie byłam zagadywana, a na parkiecie takie właśnie bezoralne zaczepki.
Są też takie opcje, że najpierw tańce i zbliżenia parkietowe, a potem chwilę później znajdziemy się poza parkietem, w tych wymienionych miejscach. I nikt się nie przejmuje czy to wygląda śmiesznie czy nie jak facet zbliża się do dziewczyny podczas tańców, bo to norma. I na parkiecie wszyscy się tam jakoś gibają przecież, nikt nie stoi, chyba, że poza parkietem.

To mamy podobne doświadczenia czy też spostrzeżenia wink

Evergreen napisał/a:

Ale Rox, nie odpowiedziałaś: A, B, AB, BA - co jest bardziej dla Ciebie erotycznym i pozytywnym doznaniem? smile

Ja akurat bardzo lubię tańczyć i wolę jak do mnie facet podchodzi zdecydowanie a nie się czai za plecami itd. Jak jeszcze chodziłam do klubów to najbardziej erotycznym czy też pozytywnym doznaniem było takie, kiedy będąc na parkiecie (czy ogólnie na sali), wypatrzyłam sobie jakiegoś faceta, wiadomo wymiana spojrzeń itd. wink potem on niby przypadkiem dołączał do mojego kółka ale nie, że od razu za mną i jakieś macanki ale najczęściej na przeciwko, tak mijało czasem 1-2 czasem więcej piosenek i po takich kilku siłą rzeczy wink kontaktach wzrokowych przy wolnej lub choćby wolniejszej podchodził do mnie i po prostu trochę "starym zwyczajem" prosił do tańca i od razu zaczynał się rozmowa, jak się bawię, skąd jestem itd. Potem po takich 1-2 tańcach najczęściej szliśmy sobie odpocząć i na spokojnie pogadać gdzieś do stolika czy na zewnątrz. Najczęściej kończyło się czy też toczyło się tak, że z tym facetem bawiłam się już do końca dyskoteki.

Posty [ 6,566 do 6,630 z 8,335 ]

Strony Poprzednia 1 … 100 101 102 103 104 … 129 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » pozbawcie mnie zludzen, mam 36 lat

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024