Poznanych przez portale znam co najmniej kilka par: obecnie małżeńskich ![]()
Podobne tematy
No i widzisz Cat, pomimo Twoich chęci nic z tego nie wyszło.
![]()
Z czego?
Z tego by zebrać ludzi stąd i przenieść rozmowy na priv. ![]()
A to już w Waszym interesie leży ![]()
a kto powiedział, że jest bezapelacyjnie przeciw?;)
Nikt ale nikt też nie zaakceptował a propozycja już była rzucona.
Jedynie Tomek wyraził chęci jak na razie.
Cierpliwości.
Ja tam przecież nikogo nie popędzam a jedynie odpowiadam. ![]()
Z zaciekawieniem przeczytałem cały wątek.
Bardzo mi się podoba, to co robisz, to znaczy, że masz cele i systematycznie je realizujesz. Poczucie własnej wartości jak myślę, uchroni Cię przed związaniem się z byle kim. Ja jestem w podobnej sytuacji, choć kilka lat później. Ale czy mi z tym bardzo źle? Nie. Oczywiście, brakuje wieczorami tej drugiej osoby, którą można przytulić, przy której można zasnąć, do której się co dzień wraca. Ale to nie znaczy, że mój świat się zawalił. Na co dzień mam co robić, robię szkolenia, czytam, o kondycję też zadbam. Zajęcie się zawsze znajdzie, dzięki temu czas mija a ja nie myślę i nie ubolewam nad swoim losem. Wręcz przeciwnie, biorę go we własne ręce.
Zapewne Twoja zaradność kiedyś zaowocuje. Ale bycie samą [nie mylić z samotną
] Cię również uczy życia. Czasem będziesz zdana tylko na siebie, nie będzie przy Tobie drugiej osoby [bo na przykład wyjechała pracować za granicą przez kilka miesięcy], wtedy lekcja którą Ci dało życie przyjdzie z pomocą, wyjdziesz z wszelkich opresji. Każda porażka Cię wzmacnia, dzięki nim stajesz się silniejsza, a życie nas przecież nie rozpieszcza.
Faceci właśnie chcą być z kobietami, które mają swoje pasje, są zaradne, mają swoje zainteresowania. Dlaczego? Bo z takimi kobietami można tworzyć wartościowy związek. Ja nie widzę większego sensu bycia z kimś, kogo nic nie interesuje, tylko by nie być samemu. Co taka osoba wniesie do związku? Nie wiele, jeśli cokolwiek.
Ale też nie powinnaś popadać w skrajność, tj. zakładać, że Tobie już się nikt nie trafi, wszyscy wartościowi faceci są zajęci. Nadejdzie i Twój czas. Spokojnie. Przykład - jak się goni kotka, to ten ucieka, ale jak staniesz w miejscu, to sam przyjdzie ? nie oznacza to, że masz czekać aż ktoś zapuka do drzwi. Mi zdarzało się poznawać kogoś w najmniej oczekiwanym momencie. Wytrwałości. Jeszcze trochę ;-)
Martinez- już drugi raz jestem pozytywnie zaskoczona po przeczytaniu Twojego komentarza. Zgodzę się z Tobą, że jeśli człowiek ma wiele pasji i zajęć, jest świadomy tego, że jego życie i bez TEJ drugiej osoby jest wartościowe. Szkoda tylko, że nie zawsze jest z kim dzielić radości z sukcesów i pod koniec wyczerpującego dnia porozmawiać i podzielić się wspólnie wrażeniami. Wiem, że praca zaowocuje w przyszłości, nie brakuje mi wiary we własne możliwości. Chciałam tylko podzielić się własnymi odczuciami, bo czasem czekanie jest podobne do nadziei na deszcz w czasie suszy;)
Ciesze się. Ale też dziękuję
Kojarzyłem, że odpowiedziałaś na temat przeze mnie założony, pomyślałem, że się zrewanżuję:)
Też się z Tobą zgodzę. Dobrze mieć z kim dzielić swoje radości i smutki. Ale Ty już wykonałaś pierwszy krok, piszesz tutaj, dzielisz się swoimi przemyśleniami, nie dusisz ich w sobie. A to wiele daje. Choćby samo napisanie sprawia nam ulgę. Sama widzisz, założyłaś temat w sobotę(?), a już dostałaś wiele odpowiedzi, wsparcie od pozostałych forumowiczek/ów. Tu są ludzie zupełnie obcy, nie wiesz kto jest po drugiej stronie, a jednak poświęcają swój czas, czytają, doradzają i pocieszają. Więcej wiary, trafisz jeszcze na swojego. W najmniej oczekiwanym momencie. Najwyraźniej ten moment jeszcze nie nadszedł, ale nie wiemy co przyniesie jutro :-)
Ja naprawdę proponuję byście sobie: Użytkownicy tego oto wątku, do którego absolutnie nic nie mam- założyli grupę dyskusyjną na GG ![]()
79 2013-03-11 22:30:32 Ostatnio edytowany przez użytkowniczka (2013-03-11 22:31:05)
Martinez: nawet nie wiesz jak długo zastanawiałam się czy napisać tu, na forum co mi w duszy gra:) ale stwierdziłam, że w końcu muszą pęknąć wszystkie te negatywne emocje i dobrze- bo gdzieś trzeba wylać wszystkie żale (sorki, że padło na Was:P). A tak na serio to raz na jakiś czas trzeba przejśc swoje wewnętrzne katharsis aby mieć siły na nowe wyzwania i przygody:)
Catwoman: weźmiemy sugestię pod uwagę;)
80 2013-03-11 23:09:15 Ostatnio edytowany przez Tomek87 (2013-03-11 23:10:38)
Tomek a widywałeś na tej sympatii jakieś interesujące Cię dziewczyny? Może Twój problem w tym że nikt do Ciebie nie napisał tkwi w tym, że to Ty powinieneś do kogoś napisać?
Pisałem pisałem, nie raz, zaczepiałem jak nie mogłem napisac na inne sposoby i nic, a jak kogoś poznałęm, spotkałem sie pare razy to było ze fajny ze mnie gosc ale ona mnie traktuje jak przyjaciela/kolegę
- wybaczcie ze tak sie wpycham w wątek ![]()
Nikt ale nikt też nie zaakceptował a propozycja już była rzucona.
Jedynie Tomek wyraził chęci jak na razie.
ja tam chetnie kogoś poznam nawet by sie wygadać z problemow i poczuć ulgę na jakiś czas i w ogóle wyrazić swoje myśli. Jak ktoś chce to bardzo chetnie, nie widze problemu by sobie pogawędzić czasem ![]()
Hmm ... to może za słabo 'działałeś'? Nie żeby z łapskami na nią lecieć czy coś ale może po prostu za słabo pokazywałeś, że chciałbyś czegoś więcej, że liczysz na coś? A poza tym przecież mogłeś pozostać z nią / nimi na takiej relacji i np: poznać jej koleżanki itd, no nie?
Tomek, jak chcesz to trzeba działać, samo się nie zrobi. ![]()
Hmm ... to może za słabo 'działałeś'? Nie żeby z łapskami na nią lecieć czy coś ale może po prostu za słabo pokazywałeś, że chciałbyś czegoś więcej, że liczysz na coś? A poza tym przecież mogłeś pozostać z nią / nimi na takiej relacji i np: poznać jej koleżanki itd, no nie?
![]()
Tomek, jak chcesz to trzeba działać, samo się nie zrobi.
Ja już sam nie wiem jak to pokazywać ze czegoś chcę. na prawdę mamj uż taki mętlik w głowie, że nie wiem jak to zrobic i moze przez to ciągle koncze jako kolega... Moze ty mi wytlumaczysz? Jakby co to zapraszam na gadulca. moj numer to 1313383, chętnie poslucham(poczytam) jak to robic. Moze ja czegos nie wiem?....
Powiem tak...miłość rodziców jak najbardziej jest ok...ale jeśli chodzi o tę od drugiej osoby...myślę, że nie jestem jedyna, która tego nie potrzebuje
lepiej dla każdego by się do mnie nie zbliżał
nie rozumiem co ludzie mają z tą chorą potrzebą miłości
jest jak ogień, zostawia nam tylko popiół
ale jeśli chodzi o tę od drugiej osoby...myślę, że nie jestem jedyna, która tego nie potrzebuje
Akurat nie potrzebujesz.
Potrzebujesz, tylko się sparzyłaś na związkach międzyludzkich i sama siebie przekonujesz, że to nie dla Ciebie, niepotrzebne, nie chcesz. Boisz się, więc tak jest wygodniej.
Takaja87, ja mialem konto na sympatii z 4ry lata i nikt nie napisał
poza tym tak to jest w przypadku kobiet. Piszą do was nieciekawi goscie. To normalne. Moze tutaj kogoś poznasz?
Tomek, bo to Ty sam tez powinieneś zagadać jesli podoba Ci sie dziewczyna, a nie czekać. ja osobiscie nie zagaduje do nikogo. bardziej to faceci, więc wiesz Ty takim czekaniem nie miales za wiele szansy poznać kogos ![]()
ogólnie myslę, że da sie kogos poznać przez takie portale, mojej kolezanki siostra właśnie wziela ślub z kolesiem poznanym przez jeden z portali
więc są szanse, tylko wiadomo, cierpliwości ![]()
no nie wiem jakoś jestem pozytywnie nastawiona i czuje że milość przyjedzie na wiosne
:D obym sie nie zawiodła he he ![]()
Sparzyłam się to mało powiedziane...panicznie się boję dotyku, więc o związku w pełnym znaczeniu nie ma mowy.
87 2013-03-12 22:50:32 Ostatnio edytowany przez Ciemnooki (2013-03-12 22:50:50)
Hmm ... mam dziwne wrażenie, przeczucie że równie szybko 'emocje' związane z tym że w jednej chwili wpadło tu parę podobnie myślących osób opadną tak samo jak i wzrosły. Trochę szkoda. ![]()
Wiecie co ja wstałam z dołem ![]()
ostatnio coraz częściej mi zaczyna przeszkadzać ze jestem sama
zaraz wiosna zaczna sie wyjazdy, grile, itp a ja bedę sama. Wracam z tej zasranej pracy i siedze sama ;/ a tak bardzo chciałabym pójść do chlopaka. Chcialabym po prostu kochac i być bardzo kochana. Wiem, ze dla każdego (chyba) jest ktoś przeznaczony i kogoś znajdę sobie, ale jest ciezko znaleźć kogos normalnego ![]()
od samego rana takie poczucie podle echhh ;/
takaja87 ale DZIŚ nie trwa wiecznie ![]()
90 2013-03-13 14:16:09 Ostatnio edytowany przez Tomek87 (2013-03-13 14:18:57)
takaja87 to odezwij sie do mnie na gadulca, to pogadamy. nie zastapie ci chlopaka, ale zawsze mozemy sie poznać, pogadac, coś czuje, ze mozesz miec podobne poglądy do moich odnosnie związków ![]()
Jakby co, to moj numer 1313383 ![]()
Nie tylko Ty sie z takim dołem budzisz, ja też i zasypiam też z dołem mimo ze w dzien jest ok...
91 2013-03-13 14:25:45 Ostatnio edytowany przez adam_K (2013-03-13 14:28:48)
Przeczytałem cały wątek.
Nie załamujta się ludzie, weźta się w garść, poumawiajta się na gg, czy tam gdzie indziej, jak wam zasugerowała nasza kocia redaktor, podsumowując: koko dżambo i do przodu;).
I pijemy dzisiaj zdrowie samotnych, wolnych, mężatek, żonatych, rozwiedzionych, w związkach partnerskich, planujących randki etc. Nieważne czym, ważne z kim (do lustra też można):)
92 2013-03-13 14:29:22 Ostatnio edytowany przez Catwoman (2013-03-13 14:29:50)
I zdrowie samotnych, wolnych, mężatek, żonatych, rozwiedzionych, w związkach partnerskich etc.
A zdrowie! I warto zaznaczyć, że życie ma właśnie takowe etapy- no, jeśli nie kończy się rozwodem to jest dobrze
Ale taka kolej rzeczy! Jest się samemu, potem z kimś, potem czasem znowu samemu, by poznać znowu kogoś, pewnego dnia che się być z kimś....(zwykle kolejnym) już do końca naszych dni, jeśli on chce tego samego to kończy się ślubowaniem w obecności świadków..... ZYCIE ![]()
Przeczytałem cały wątek.
Nie załamujta się ludzie, weźta się w garść, poumawiajta się na gg, czy tam gdzie indziej, jak wam zasugerowała nasza kocia redaktor, podsumowując: koko dżambo i do przodu;).I pijemy dzisiaj zdrowie samotnych, wolnych, mężatek, żonatych, rozwiedzionych, w związkach partnerskich, planujących randki etc. Nieważne czym, ważne z kim (do lustra też można):)
hehe dobre. Nie nie ja sie nie zalamuje. ja tylko dziś akurat wstałam z dolem, taki dzień jakiś. Tak to żadko narzekam na samotność. raz sie ma faceta raz sie nie ma a lepiej byc samej niz pchać sie w jakiś patologiczny związek, albo udawać że sie kocha czy coś w stylu.
teraz muszę sie mega pozytywnie nastawić i czekać na milosc
wypije moze w sobote, albo piatek.
za siebie samą i reszte samotnego świata ![]()
Witam wszystkich
Użytkowniczko! Nawet nie wiesz jak bardzo jesteśmy do siebie podobne, wiek też się zgadza
Różnią nas jednak zainteresowania i to, że ja niecały rok temu zakończyłam swój związek, o którym zresztą pisałam w jakimś innym temacie. Może zabrzmi to dziwnie, ale cieszę się, że nie tylko ja mam takie problemy ze znalezieniem odpowiedniego mężczyzny, byłam przekonana, że ze mną jest coś "nie tak"
Już czasami nie mam siły na nic, moje życie wypełnia uczelnia i praca jednak potrafię znaleźć czas dla przyjaciółek więc jeżeli poznałabym wartościowego faceta to i dla niego przeorganizowałabym swoje życie ![]()
Pozdrawiam Cię serdecznie!
Hmm ... mam dziwne wrażenie, przeczucie że równie szybko 'emocje' związane z tym że w jednej chwili wpadło tu parę podobnie myślących osób opadną tak samo jak i wzrosły. Trochę szkoda.
Ciemnooki! Jeśli o mnie chodzi to oczywiście będę tu zaglądać, jednak tak jak pisałam-życie w biegu z kalendarzem, mam dnie wypełnione po brzegi różnymi zajęciami i czasu brak by spokojnie usiąść z lampką wina przed komputerem;)
Takaja i LadyAga: polecam intensywnie rozwijać swoje zainteresowania i organizować sobie czas, to pozwala zapomnieć o dolinie i wzmacnia osobowość, Tomek Tobie też to polecam!!!! Podejmujcie nowe wyzwania, wpadajcie na szalone pomysły, rozwijajcie siebie! Nawet jak tak jak ja nie znajdziecie nikogo tak szybko, to chociaż dzięki temu nie spadnie Wasze poczucie własnej wartości i nie będziecie doszukiwać się własnych wad;). Ja owszem jestem smutna, jest mi ciężko,napisałam post, żeby "wypłakać się w klawiaturę" , czuję się samotna w tłumie ludzi-ale i tak to nie wpływa na moją samoocenę:) Tomek- wnioskując z tego co piszesz powinieneś pracować, aby wzmocnić poczucie własnej wartości!
Ciemnooki! Jeśli o mnie chodzi to oczywiście będę tu zaglądać, jednak tak jak pisałam-życie w biegu z kalendarzem, mam dnie wypełnione po brzegi różnymi zajęciami i czasu brak by spokojnie usiąść z lampką wina przed komputerem;)
Najlepiej półsłodkiego lub słodkiego, czerwonego.
Heh, ja akurat zazwyczaj może nie jestem jakoś wielce wielce zaganiany ale w tygodniu to tak średnio z czasem. Teraz tak tylko ostatnio się złożyło że mam całe dnie wolne ale i to niedługo się skończy. ![]()
użytkowniczko ja organizuje sobie czas o to chodzi. po pracy fitness 2-3 razy w tygodniu, rzadko ale czasem spotkania ze znajomymi.
ciagle coś robioę zeby nie siedzieć w domu.
Wkurza mnie tylko jedna rzecz potwornie. nie jestem z chlopakiem juz 3 m-ce ale caly czas jest jakiś kontakt. blisko mieszkamy, więc sie czasem widujemy, albo spotkam kogos znajomego i gadamy to zawsze coś powiem o ex, albo jego kolega przyjdzie do mnie do pracy bo był blisko to zaszedl pogadać. Ciągle gdzies on jest ;/ i niby nie mam uczić i o nim nir mysle, i jak sie nie widzimy to wcale nie mysle o nim. ale jednak ciagle gdzies tu jest i krąży, jak nie on sam to znajomi jego i tak mi się przypomina.
mam jakis mega metlik w glowie od rana ten dzień sie zapowiadał fatalnie ;/
99 2013-03-13 17:41:11 Ostatnio edytowany przez użytkowniczka (2013-03-13 17:41:54)
Takaja: rozumiem, my kobiety tak mamy, że budzimy się i już czujemy, że to nie nasz dzień;)
Ciemnooki: koniecznie słodkie! najlepiej Carlo Rossi;)
Hehe, ja akurat podczas ostatnich świąt miałem okazję próbować właśnie CR, półsłodkiego lub słodkiego. O dziwo zasmakowało mi bo szczerze mówiąc spodziewałem się czegoś gorszego i tego, że będzie przereklamowane ( hype swego czasu na nie był i do tej pory w sumie poniekąd jeszcze jest ).
a bo to jeszcze zależy jakie CR:) ja zakochałam się we fioletowym, sweet red ![]()
A tego to już niestety nie pamiętam, wiedziałem że trzeba było zostawić butelkę. ![]()
Tomek- wnioskując z tego co piszesz powinieneś pracować, aby wzmocnić poczucie własnej wartości!
No moje poczucie własnej wartości spadło ostatnimi czasy. Samoocena leży na dnie i nie czuje sie z tym zbyt dobrze. Czas nad tym popracować
Dzięki, że o tym wspominasz ![]()
a zatem do roboty! może zapisz się na kurs tańca towarzyskiego? albo zacznij odwiedzać siłownię? nauka gotowania? jakiś sport? może coś twórczego? malujesz? piszesz? .......możesz odkryć wiele talentów lub po prostu mieć fun z tego co robisz, poświęć sobie czas, włóż tyle energii w pracę nad sobą ile wkładasz w troskę o brak miłości, a staniesz się pewnym siebie facetem, a kobiety właśnie takich lubią;)
Wracam na siłownie. Rysuję ale rzadko
Zapisał bym się chetnie na kurs tańca towarzyskiego ale nie mam na razie pieniędzy na to. Może w przyszłości się wybiorę, ale nie ukrywam, że chciałbym się nauczyć tańczyć ![]()
Użytkowniczka, i bardzo dobrze zrobiłaś zakładając wątek. Mimo napiętego kalendarza znajdujesz czas, i coś mi się wydaję, że Ci to pomaga. Myślę też ? i wydaje mi się, że reszta uczestników tego wątku się zgodzi, że nie masz za co przepraszać, bo nikt nas nie zmusza do wypowiadania się.
A tak z ciekawości, o której zaczyna i o której kończy się Twój dzień? Ty w ogóle masz czas na spanie? ![]()
Jest jedno wino, którego smaku nie zapomnę. Tishbi Muscat. Słodkie. Ale smakiem żadne później pite mu nie dorównało. Natrafiłem na nie chyba w 2003. Później szukałem wielokrotnie, ale nie znalazłem. Jest jakiś jeden importer w Polsce, oferował mi skrzynkę. Jeśli trafisz na nie, proszę daj mi koniecznie znać proszę
Oczywiście skosztuj sama.
Co dziś miałaś za zajęcia, jak minął dzień?
Ludzie i ludziska, skąd w ogóle jesteście? Czym się zajmujecie na co dzień, zawodowo i poza zawodowo? ![]()
Jeszcze nie założyliście tego kółka dyskusyjnego na gg? ![]()
Cat, jakoś się jak widać nie możemy zebrać w jednym czasie i miejscu. ![]()
Z mojego doświadczenia powiem Ci, że życie bez miłości nie jest wcale takie złe. Mam 25 lat. Skończyłam dobre studia, jedne, drugie, stypendium za granicą. Mam mnóstwo znajomych, często wychodzimy gdzieś razem do kina, teatru czy po prostu na piwo. Mam oparcie w naprawdę świetnych rodzicach. Ale całe życie brakowało mi miłości, bliskości mężczyzny. Często zdarzało mi się uronić łzę w samotności z tego powodu, że jestem sama, że mimo iż czuję się kochana przez najbliższych to brak mi tej "męskiej miłości". Jakiś rok temu to się zmieniło. Poznałam fantastycznego faceta, uwierzyłam, że mój los się odmienił. Cóż mimo wieku dość naiwnie podeszłam do tej znajomości. Ja się zakochałam, on mnie wykorzystał. Może wszystko potoczyłoby się inaczej gdybym miała trochę więcej cierpliwości, a ja chciałam wszystkie te "stracone lata bez mężczyzny" nadrobić w miesiąc... Niby mądra, a głupia jednak. Teraz znów jestem sama i będąc całkowicie szczerą to wolałabym nadal od czasu do czasu uronić jedną łezkę tak jak kiedyś, a nie wylewać morze łez i cierpieć z powodu odrzucenia.
Mam nadzieję, że moja historia będzie dla Ciebie taką trochę przestrogą
Ciesz się kochana z tego co masz, że masz czas dla siebie, swoje pasje. Miłość na pewno kiedyś przyjdzie. Wiem, że by się chciało już, teraz, ale na prawdę nie warto nic przyspieszać, nic na siłę... ![]()
Na pewno nic na siłę, ale nie istnieje tylko: toksyczny związek bądź samotność. Istnieje też udany związek ![]()
Użytkowniczka, czy ta cisza oznacza, że może przez ostatnie kilka dni wiele się u Ciebie zmieniło? ![]()
Jeśli tak, to mam nadzieje, że pozytywnie!
Witajcie! No niestety cisza związana jest raczej z tym, że skończyły mi się "wolniejsze dni" i musiałam dokończyć rozpoczęte projekty. Właśnie trwa festiwal teatralny przy którym pracuję i uwierzcie mi - jest co robić;) Od kilki dni chodzę półprzytomna i nie mam czasu nawet na wypicie kawy ze spokojem. Martinez: muszę w takim razie znaleźć gdzieś to wino, skoro je rekomendujesz:) Tomek: a co u Ciebie? lepszy nastrój? zacząłeś już pracę nad sobą?;)
Hello. Ja za to kończę swoje wolne i od jutra wracam do pracy. Trzeba się będzie przestawić na mniej leniuchowaty tryb życia. ![]()
No właśnie i to jest ten ból- jak już przychodzi odprężenie to ciężko wrócić z powrotem do pracy:( a ja już myślę sobie "byle do świąt"; chociaż nawet w święta, mimo, że nigdzie nie będę musiała biegać i jeździć, to i tak muszę skończyć kilka prac na studia i powinnam zaplanować kolejne działania, które zacznę realizować tuż po świętach czyli póki co nici z wypoczynku:(
116 2013-03-24 20:26:48 Ostatnio edytowany przez Ciemnooki (2013-03-24 20:27:00)
Ale za to po studiach będziesz miała tytuł, będziesz piękna i bogata, to jest perspektywa. ![]()
ha ha oby;) a piękna będę jeśli uda się jakoś zlikwidować objawy zmęczenia na mojej twarzy;)
Taki problem to nie problem jak to mawiają w moich stronach. ![]()
Kochani! Z racji tego, że lada moment będziemy zajadać się jajkami;) chciałabym życzyć wszystkim forumowiczom 3 moim zdaniem najważniejszych rzeczy: zdrowia, miłości i radości. Cała reszta się nie liczy; oby te Święta przebiegły Wam w spokojnej i miłej atmosferze. Choć jeśli o mnie chodzi to w tym roku moje święta będą wyglądać dość nerwowo i stresująco, to mam nadzieję, że odnajdziemy wszyscy razem w sobie siłę, aby stawić czoła wszystkim zmartwieniom. A jak u Was wygląda ten przed-wielkanocny okres? Pieczecie mazurki? Wyjeżdżacie gdzieś? Może chowacie się w domu z książką i gorącą herbatą?:)