netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

nieplanowana ciąża z Brytyjczykiem

272 odpowiedzi25 104 wyświetleniazałożony przez Julia UK, 04.02.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » nieplanowana ciąża z Brytyjczykiem

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 131 do 195 z 273 ]

131

Odp: nieplanowana ciąża z Brytyjczykiem
mandarynka89 napisał/a:

możesz oddać do adopcji,istnieją okna życia.Po Aborcji zniszczysz sobie psychike znam wiele Kobiet co niemogą się pozbierać po tym czynie.To żadne wytłumaczenie że masz dopiero 20 lat,kariera i studia.Myślisz że sobie nieporadzisz,przerastają cie problemy  ale czas minie i znajdziesz rozwiązanie.Bardzo dużo przypadków jest takich jak ty znam osobiście Koleżanke niemoze odżałowac że usuneła  .Nie usuwasz tylko dziecka ale również umiera cząstka ciebie.
Polecam Obejrzeć ,,Odległy Ogrom'' , ,,Aborcja wypowiedź Lekarza - straszna''

No dobrze a masz jakies dowody w tym temacie poza gronem kolezanek ktorych my nie znamy? Bo ja z kolei mam grono kolezanek ktore nie dosc ze sie pozbieraly ale jeszcze sa dziko szczeliwe z tego ze nie zmarnowaly sobie zycia na starcie big_smile
Jakies twarde dowody rzeczowe by sie przydaly... smile

132

Odp: nieplanowana ciąża z Brytyjczykiem

Dziewczyny, bardzo Was proszę o zejście z tematu aborcji samej w sobie w tym wątku. Proszę nie odbiegać od tematu głównego dyskusji. Off-topowanie i linkowanie są zabronione na forum. Jeśli wątek nadal będzie schodził w tym kierunku, zostanie zamknięty.

Moderatorka Fumiko

133

Odp: nieplanowana ciąża z Brytyjczykiem
Sadie napisał/a:
mandarynka89 napisał/a:

możesz oddać do adopcji,istnieją okna życia.Po Aborcji zniszczysz sobie psychike znam wiele Kobiet co niemogą się pozbierać po tym czynie.To żadne wytłumaczenie że masz dopiero 20 lat,kariera i studia.Myślisz że sobie nieporadzisz,przerastają cie problemy  ale czas minie i znajdziesz rozwiązanie.Bardzo dużo przypadków jest takich jak ty znam osobiście Koleżanke niemoze odżałowac że usuneła  .Nie usuwasz tylko dziecka ale również umiera cząstka ciebie.
Polecam Obejrzeć ,,Odległy Ogrom'' , ,,Aborcja wypowiedź Lekarza - straszna''

No dobrze a masz jakies dowody w tym temacie poza gronem kolezanek ktorych my nie znamy? Bo ja z kolei mam grono kolezanek ktore nie dosc ze sie pozbieraly ale jeszcze sa dziko szczeliwe z tego ze nie zmarnowaly sobie zycia na starcie big_smile
Jakies twarde dowody rzeczowe by sie przydaly... smile

Również twoich koleżanek nie znam które sie pozbierały  i są szczęśliwe big_smile Znam wiele świadectw osób nawet i tych które rzekomo sie pozbierały po jakimś czasie sumienie zawróciło po kilku latach dotarło co zrobiły smile.Moja opinia wynika nie tylko że jestem Wierząca ale i z Obserwacji,opinii samych tych Dziewcząt które tego dokonały to potwierdza jak straszny jest ten czyn i rujnujący , sądze  że spotykasz się  własnie z przypadkami odmiennymi stąd taki odmienny pogląd:D

134

Odp: nieplanowana ciąża z Brytyjczykiem

A ja juz nie wiem czy wolno nam dyskutowac czy nie? big_smile
Wydwalo mi sie ze off topa nie bylo ale najwyrazniej.... smile

mandarynka no to sie nie wypowiem big_smile

135

Odp: nieplanowana ciąża z Brytyjczykiem
Sadie napisał/a:

Kawencja wszystko fajnie ale linki ci nie dzialaja smile

Trudno, nie wiem, co sie dzieje.

W sumie wspomniany film jest z 1984 roku, a w tekscie skopiowanym przeze mnie sa tez pokazane manipulowanie slowem.

Ja cenie sobie merytoryczna dyskusje, nie znosze natomiast straszenia i krakania.
Dziecko urodzic trzeba, bo tak. I od razu po prostu po porodzie teleportuje dziewczyne do krainy wiecznej szczesliwosci. Jesli nie urodzi, w piekle smazyc sie bedzie i zelazne trzewiki nosic.

136

Odp: nieplanowana ciąża z Brytyjczykiem
Julia UK napisał/a:
rockwoman7 napisał/a:
Julia UK napisał/a:

Sadie, wysłałam email . Po prostu szukałam ikonki "priv" stad moje pytanie wink

busiu, Nie wiem czy jednoznacznie odbiera aborcje... To zalezy od przypadku i sytuacji . Aczkolwiek wiem, że On nie chciał by tej aborcji w moim-naszym  przypadku. Pisałam juz , że nie raz wypowiadał sie o Nas jako rodzinie - małzenstwie w przyszłości. A gdy Jego przyjaciel został ojcem pół roku temu to od wtedy zaczeły dość czesto padac teksty typu "... ciekawe jakie beda Nasze dzieci...." itp.
Tylko, że ja nie jestem gotowa na dziecko bo najpierw chce skonczyc studia i zrobic kariere a nie liczyc na pieniadze partnera lub panstwa !

I równiez dziwie się, że w ogóle ktos proponuje mi oddanie dziecka do adopcji . Niby jak to mam zrobic ? Chodzic z brzuchem a potem oddac i jakby nic wrócic do swoich spraw ?!  Przeciez ludzie bardziej by mnie znienawidzili za to "porzucenie" dziecka niz za aborcje w pierwszych tygodniach  sad

A gotowa byłaś na seks? wiesz, że uprawianie seksu, wiąże za sobą ryzyko ciąży, nawet zabezpieczając się a mimo, to weszłaś do łóżka. Zachowujesz się jak egoistka, ja trzymam kciuki, za to by Twoja koleżanka, wszystko powiedziała Twojemu facetowi, bo to jesteś mu winna, co więcej, może nie powinnam tego pisać, ale chciałabym, żeby Cie zostawił, może w ten sposób poszłabyś po rozum do głowy.

nie musiałaś tak ostro sad
Będę z Tobą szczera bo w koncu po to opisałam tu swój problem ...
Powiedz mi w takim razie czy Twoim zdaniem bedzie lepiej dla Niego gdy mu powiem o ciąży i ja mimo wszystko usune ? Będzie szczesliwszy ? Odpowiedz mi proszę !
Może to głupio zabrzmi ale chce go własnie uchronic od tego . Pewnie nie uwierzysz ale ja bardziej boje sie o to, że sie załamie niż , że mnie porzuci !

a nie pomyslalas ze moze sie zalamac jak sie dowie co zrobilas?

137 Ostatnio edytowany przez Sadie (2013-02-07 16:21:08)

Odp: nieplanowana ciąża z Brytyjczykiem

Masz maila Kawencja big_smile

No wlasnie to "szczescie" i "branie odpowiedzialnosci" sa przez wiele osob inaczej rozumiane. smile

138

Odp: nieplanowana ciąża z Brytyjczykiem
Ona9019 napisał/a:
Julia UK napisał/a:
rockwoman7 napisał/a:

A gotowa byłaś na seks? wiesz, że uprawianie seksu, wiąże za sobą ryzyko ciąży, nawet zabezpieczając się a mimo, to weszłaś do łóżka. Zachowujesz się jak egoistka, ja trzymam kciuki, za to by Twoja koleżanka, wszystko powiedziała Twojemu facetowi, bo to jesteś mu winna, co więcej, może nie powinnam tego pisać, ale chciałabym, żeby Cie zostawił, może w ten sposób poszłabyś po rozum do głowy.

nie musiałaś tak ostro sad
Będę z Tobą szczera bo w koncu po to opisałam tu swój problem ...
Powiedz mi w takim razie czy Twoim zdaniem bedzie lepiej dla Niego gdy mu powiem o ciąży i ja mimo wszystko usune ? Będzie szczesliwszy ? Odpowiedz mi proszę !
Może to głupio zabrzmi ale chce go własnie uchronic od tego . Pewnie nie uwierzysz ale ja bardziej boje sie o to, że sie załamie niż , że mnie porzuci !

a nie pomyslalas ze moze sie zalamac jak sie dowie co zrobilas?

Masz racje, niech lepiej urodzi dziecko wbrew sobie i potem wezmie prochy na depresje poporodowa. Facet jest najwazniejszy, a jak sie zalamie, to kto dom utrzyma?

139

Odp: nieplanowana ciąża z Brytyjczykiem

Ja uwazam, ze Autorka powinna podjac decyzje, ktora jest najlepsza dla Niej, a nie nikogo innego.

Jak bym sie sugerowala w przeszlosci nastawieniami moich bylych partnerow, to bym teraz byla samotna matka dwojga dzieci, z zerem prospektow zawodowych i depresja wielkosci Tatr.

Nie probujac robic offtopa, musze odpowiedziec Mandarynce- z wlasnego doswiadczenia (a minely lata) nigdy terminacji nie zalowalam, nawet przez chwile, podobnie jak kilka kolezanek, ktore zdecydowaly sie na zabieg; znam tylko jedna kobiete, ktora zalowala, ale wcale nie jest teraz jakims wrakiem ale dumna mama corki, ktora urodzila, gdy byla na to gotowa smile

140

Odp: nieplanowana ciąża z Brytyjczykiem
jadvinia napisał/a:

Bo ja wiem jak ciężko jest być w ciąży, rodzić, wychowywać karmiąc piersią i jednocześnie studiując. Pierwsze dzieciątko urodziłam na 3 z 4 lat studiów dziennych. I teksty nawet najblizszej rodziny: No to już studiów nie skończysz, ciekawe co dasz dziecku jeść, bo z jednej nędznej wypłaty pozdychacie z głodu (to mój ojciec sad )) - nie pokrzepiały te słowa, oj nie! Ale to było moje/nasze dziecko i pokochalam je od początku. Płakałam nieraz sama, że jestem głupią nieodpowiedzialną małolatą i bawię się w dorosłość. Bywałam wściekła, bo wydawało mi się, że dziecko zabierze mi młodość. Teraz synek ma prawie 5 lat i jest super kochanym dzieckiem, starszym bratem i jak na moje oko nad wiek dojrzały. Już czyta powoli. Chodzę z nim do spa, siedzimy godzinami w jacuzzi, a mąż z młodszymi w domu smile super jest mieć takiego ktosia smile Teraz widzę jak szybko dzieci rosną smile Nie musisz decydować się od razu na 3 dzieci. Ja je kocham nad życie, one są tym co mam najcenniejszego. Mi babcia kiedyś mówiła, że jak Pan Bóg daje dzieci, to da dla dzieci. Śmiałam się z tego, ale po latach widzę, że tak własnie było u nas. Pobraliśmy się nie mając nic - ja na studiach, on też, bez pracy. Jak zaszłam w ciążę, to on miał pracę za 1000zł/miesiąc. Z czasem dostawał podwyżki, awansował, kupiliśmy samochód, potem działkę, bo mieliśmy się budować, ale nie wyszło. Teraz mieszkanie... W między czasie rodziły się kolejne dzieci. Jetsem dowodem na to, że powiedzenie babci się sprawdza smile Ja dzieci traktuję jako błogosławieństwo, są cudem, który sprawił, że nasze życie jest życiem. Jak pomyślę o minionych 6 latach, to nie wierzę, że tak wiele się wydarzyło. Ja znalazłam pracę pośród bardzo życzliwych i wspaniałych ludzi, w zeszłym roku (w 8 mies ciąży) obroniłam tytuł mgr. A mój ojciec żałuje swoich słów, przeprosił mnie za nie kilkukrotnie, a Kubuś (najstarszy) jest oczkiem w głowie dziadka smile

Wiem, że jest Ci ciężko za granicą, bo jakby nie było to obce miejsce i nieznane wody, ale wierzę, że podejmiesz właściwą decyzję smile Pisz tu albo na priv, pomogę smile

Poplakałam się po przeczytaniu tego posta ! Wiele dziewczyn wypowiadało sie podobnie o swoich nieplanowanych ciązach i tak samo sciskało za serce ale przy Twojej wypowiedzi wymiekłam !! Tyle w Tobie dobroci i serca ..brak mi słow sad Chciała bym znac Cię w realu .Tylko tyle moge napisac . Wielki szacun dla Ciebie !!

Co do obczyzny to zamierzalam tu skonczyć studia i wrocic do Polski . No ale to inny temat...

141

Odp: nieplanowana ciąża z Brytyjczykiem

Kobra, przyjaciółka nie tyle jest przeciwniczką aborcji co przeciwniczką ukrywania ciązy przed partnerem
Jest gotowa mu powiedziec po Jego powrocie -jesli oczywiście Ja tego nie zrobię

142

Odp: nieplanowana ciąża z Brytyjczykiem
Julia UK napisał/a:

Kobra, przyjaciółka nie tyle jest przeciwniczką aborcji co przeciwniczką ukrywania ciązy przed partnerem
Jest gotowa mu powiedziec po Jego powrocie -jesli oczywiście Ja tego nie zrobię

A od kiedy Twoja przyjaciolka ma sie prawo wtracac w Twoje zycie? Ona wszystkie rozumy pozjadala, tak? Ja bym na Twoim miejscu wyraznie jej powiedziala, gdzie sobie moze takie interwencje schowac... Twoja ciaza to wylacznie Twoja prywatna sprawa.

143

Odp: nieplanowana ciąża z Brytyjczykiem

Skoro prywatna, to nie powinna dzielić się tym z koleżanka, bo widocznie Ona ma odmienne zdanie niż Ty i dla niej ciąża Autorki to tez sprawa jej faceta. Wiem, ze już po fakcie, ale skoro Autorka obciążyła swoja przyjaciółkę ta wiedza, to pretensje do siebie...

144

Odp: nieplanowana ciąża z Brytyjczykiem

Moze nie przewidziala reakcji przyjaciolki?

Ale czy nie uwazasz, ze w sumie niewazne ze wie i jakie ma poglady, nie powinna sie wtracac? To przeciez nie przyjaciolki zwiazek.

145

Odp: nieplanowana ciąża z Brytyjczykiem

Ale to Autorka "wtrąciła" ja sama w swoje sprawy. Kazdy jest inny i nie wszyscy w takiej sytuacji pogłaszczą po główce i powiedzą "Twoja Sprawa".  Gdybym ja chciała usunąć ciąże i uważałabym, ze to tylko moja sprawa, mój wybór to zabrałabym do grobu ten fakt i nikogo bym tym nie obciążała. Bo to dla niektórych jest to obciążenie.

146

Odp: nieplanowana ciąża z Brytyjczykiem
adlernewman napisał/a:
Julia UK napisał/a:

Kobra, przyjaciółka nie tyle jest przeciwniczką aborcji co przeciwniczką ukrywania ciązy przed partnerem
Jest gotowa mu powiedziec po Jego powrocie -jesli oczywiście Ja tego nie zrobię

A od kiedy Twoja przyjaciolka ma sie prawo wtracac w Twoje zycie? Ona wszystkie rozumy pozjadala, tak? Ja bym na Twoim miejscu wyraznie jej powiedziala, gdzie sobie moze takie interwencje schowac... Twoja ciaza to wylacznie Twoja prywatna sprawa.

myslisz, że nie dawalam Jej wyraznie do zrozumienia by sie nie wtracala ? Ale co ja moge zrobić ?
Żebym przewidziala Jej reakcje to bym trzymała język za zebami .Wiadomo, że mądry Polak po szkodzie sad

Kobra,  Skąd mogłam wiedziec ?? Ty na moim miejscu nie powiedziała byś swojej przyjaciółce, że Ci sie okres spoznia ? Bo od tego sie zaczęło... Pamietam , że gdy powiedziałam Jej , że chyba jestem w ciąży to Ona sama byla w szoku i pierwsze co powiedziała "to niemożliwe -przeciez sie zabezpieczasz..." Gdy moje przypuszczenia sie sprawdziły to nawet juz klamać nie było sensu , że "to fałszywy alarm" bo widac było na kilometr , że jestem zalamana .

147

Odp: nieplanowana ciąża z Brytyjczykiem
Sadie napisał/a:

A ja juz nie wiem czy wolno nam dyskutowac czy nie? big_smile
Wydwalo mi sie ze off topa nie bylo ale najwyrazniej.... smile

mandarynka no to sie nie wypowiem big_smile

A o co wlasnie chodzilo moderatorowi ?

148

Odp: nieplanowana ciąża z Brytyjczykiem
Julia UK napisał/a:
Sadie napisał/a:

A ja juz nie wiem czy wolno nam dyskutowac czy nie? big_smile
Wydwalo mi sie ze off topa nie bylo ale najwyrazniej.... smile

mandarynka no to sie nie wypowiem big_smile

A o co wlasnie chodzilo moderatorowi ?

Ach, bo sie watek z dylematu osobistego zmienial na  "za i przeciw" terminacji.

149

Odp: nieplanowana ciąża z Brytyjczykiem
Sadie napisał/a:
loveaellie napisał/a:

Sadie, zapraszam do wszystkich moich watkow smile wole, zeby ludzie komentowali je szczerze, nawet jesli mialoby to byc niemile, czy ostre. Az mnie trzesie jak czytam ttuaj niektore wypowiedzi. To nie jest JEJ decyzja. Julia jest w ZWIAZKU. Partner ma po pierwsze pelne prawo do tego, zeby dowiedziec sie o ciazy. Zreszta sama autorka nie chce mu tego powiedziec bo po prostu sie BOI, co tez nie raz juz podkreslala. Co to w ogole za argument?
=  Jest niedojrzala. = Mam prawo nazywac ja gówniara. Bo wlasnie tak o niej mysle. Poznala sobie starszego Anglika, zachcialo jej sie byc dorosla, rozlozyla nogi.. a teraz nagle tchórzy i nie chce brac odpowiedzialnosci za swoje czyny.

Busiu, nie mowie ze donoszenie ciazy to KARA za seks. Tylko wlasnie odpowiedzialnosc, wypicie piwa, ktorego sie nawazylo.

Naprawde nie wierze wlasnym oczom, ile kobiet tutaj pozytywnie wypowiada sie o aborcji. Jestem tylko pewna, ze zadna z Was nie jest Matka, bo zadna Matka tak by sie nie zachowala. Sadie, jestes pewnie kobieta sukcesu, dla ktorej wazniejsze jest cialo i brak rozstepow, niz potomstwo. Mam racje?

Nie chce nikogo obrazac i przepraszam jesli to robie, ale naprawde ten watek zaczyna budzic we mnie smutek, agresje i zwatpienie. Nie wierze w to, co tu czytam.

A co ja to ma wspolnego ze mna? Co ma sytuacja Juli wspolnego z wyznawanymi przeze mnie wartosciami i tym co w zyciu robie i osiagam? I co jest dla mnie wazne? Ilez razy jeszcze powiem ze ja autorki do niczego nei zmuszam ani niczego nie kaze robic. Usunie to usunie, zdecyduje sie urodzic to urodzi.
Ja po prostu odmawiam oceniania kogos na podstawie takiej decyzji, odmawiam nazwania jej gowniara bo sama w tym wieku nie pozjadalam wszystkich rozumow, odmawiam nazwania jej nieodpowiedzialna bo sama nie jestem czysta jak lza.
Bo nie pojmuje aborcji jako morderstwa, uwazam ze to decyzja kobiety i tylko i wylacznie kobiety. Nie ma we mnie calej tej romantycznosci nt dzieci. Sa to fajnie nie ma ich to rownie dobrze.

Jestem redaktorem dzialu milosc i zajmuje sie merytoryka tego dzialu i jakim takim w nim porzadkiem. Ale nie sprzedalam swoich pogladow za moja funkcje i nie zamierzam tego robic. Forum jest dla ludzi o roznych pogladach na zycie, dla kazdego kto ma jakis problem niezaleznie od tego jakie wartosci wyznaje i w co wierzy. W gronie redaktorow sa wierzacy i praktykujacy katolicy, ateisci i osoby innych wyznan. Wspolpracujemy razem, probujemy pomagac ludziom w ich problemach. Idea tego forum jest pomoc obojetnie kim osoba potrzebujaca jest. Nie widzialam nigdzie zeby idea tego forum bylo posiadanie przez redaktorow okreslonych pogladow. smile

Zgadzam sie !!
I żeby było jasno , to ani przez chwile nie poczułam sie do niczego zmuszana przez Sadie .
Jako jedna z nielicznych nie krytykowała mnie .I za to Jej dziękuję bardzo !
Aczkolwiek nie mam żalu do żadnej z Was .Każda wygłoszona przez Was opinia -nawet krytyka pomaga w podjęciu decyzji !!

150 Ostatnio edytowany przez loveaellie (2013-02-07 23:17:11)

Odp: nieplanowana ciąża z Brytyjczykiem

No to skoro pomaga - podjelas w koncu decyzje? Bo mysle, ze z kazdym dniem zwlekania bedzie ci coraz trudniej.

Zapraszam autorke do watku http://www.netkobiety.pl/t47764.html
Moze to Ci doda otuchy.

151

Odp: nieplanowana ciąża z Brytyjczykiem

trudno to nazwac decyzja gdy sie nie ma wyjścia .Tzn. mam wyjscie bo mogę "olac" przyjaciółkę i robic swoje ale zrozumiałam , że nie ma to sensu. Przeciez nie mam szansy na potajemną aborcje . Dlatego lepiej juz jak sie dowie ode mnie a potem powiem mu, że chcę usunąc ...

152

Odp: nieplanowana ciąża z Brytyjczykiem

Julka- też byłam w UK i też mam koleżanki z Londynu, które byly w związkach z obcokrajowcami... Jedna z brytyjczykiem, inna z Turasem... mniejsza o to... To jak Twoj facet zareagowałby na wieść o ciąży też możesz sprawdzić... możesz porozmawiac z nim, co by było gdyby? smile

A dziecko? nie przeszkadzałoby Ci w niczym, ja też mam maleństwo. Moja córcia nazywa się Amelia i aktualnie ma 7 miesiecy... zaczełam roczną szkołe policealna, urodzilam zaraz po egzaminach. zaraz po macierzynskim wrocilam do pracy, teraz zaczynam znowu szkole o kierunku elektroardiologa smile
I co, idzie pogodzić prace w tygodniu, szkole w weekend+ wychowywanie dziecka 24h na dobe? Idzie smile

i co najwazniejsze: Amelia jest najwiekszym cudem jakie mnie spotkało! Życie Ci z całego serca, aby Ci się ułożylo, ale proszę, przemyśl wszystkie za i przeciw odnośnie całej sprawy... Powodzenia, jakby coś, możesz do mnie pisać, postaram się pomóc smile :*

153

Odp: nieplanowana ciąża z Brytyjczykiem

Ona9019
Gratuluje bobasa smile Amelia to sliczne imie smile A zyjesz z ojcem dziecka ?
Zobaczymy jak zareaguje ... jestem ciekawa a zarazem przerazona ! Moze ta wiadomość równiez go przerazi , że sam bedzie chciał aborcji !? I mi powie, że nie jest gotowy lub chętny na dziecko ...? A ja Go zle "odczytałam" i wyjdzie tak, że mój temat na forum nie miał w ogóle sensu ..?!
Wiele pytan znów..

154 Ostatnio edytowany przez Ona9019 (2013-02-08 12:22:29)

Odp: nieplanowana ciąża z Brytyjczykiem

No i po co się zadręczasz? Nie ma sensu- po prostu porozmawiajcie, a jeśli okaże się, że bardzo się ucieszy i jednocześnie ta radość przeleje na Ciebie? smile

Tak, jesteśmy małżeństwem, a zaszłam  w ciąże po 8 miesiącach związku z moim P. i wiesz co? nie żaluję nic. on się cieszy, ja jestem najszczęsliwszą matką na świecie smile
Tak tak, wiem, każda matka tak mówi smile ale wracając do Ciebie to... spokojnie- jakąś alternatywę masz. sama wiesz.... ale nie skreślaj nic na samym początku... Bierz wszystkie opcje pod uwagę... Z tego co wywnioskowałam po postach- to on też powoli dojrzał do swojego wieku i być może do przyszłej roli jaka go czeka? Czy myślałaś już nad rozmową z Nim? chyba jednak powinien wiedzieć? Wkońcu ma taki sam wkład w tą sytuację smile Dasz znać jak sprawy się toczą? smile

I nie myśl za dużo, bo ześwirujesz tongue Weź to na spokojnie- wkońcu co ma być to i tak będzie, prawda?

155

Odp: nieplanowana ciąża z Brytyjczykiem

porozmawiamy -czekam tylko na jego powrót . Staram sie nie zwariować tylko tak sobie  myslę, że jesli On powiedzmy nie zechce teraz tego dziecka to ja nie potrzebnie sie zadręczałam przez ostatni miesiąc ! Rozumiesz ? Nie ważne ..było -minęło

My jestesmy troszke dłużej w zwiazku , niz Wy kiedy zaszłas w ciąże smile Dobrze, że Wam sie układa .Powodzenia !!
Ps.Dam znac co i jak wink Jak nie tu to może na emaila ?

156

Odp: nieplanowana ciąża z Brytyjczykiem

Jasne- mój mail to: IzaK1990@gmail.com

Czekam z niecierpliwoscia smile   a morał z Twojego posta jest taki, że jednak warto rozmawiac tak? wink
Powodzenia!

157

Odp: nieplanowana ciąża z Brytyjczykiem

Daj znac tu! Przeciez wszyscy czekaja big_smile

158

Odp: nieplanowana ciąża z Brytyjczykiem

tak jest
czekamy

159

Odp: nieplanowana ciąża z Brytyjczykiem
loveaellie napisał/a:

No to skoro pomaga - podjelas w koncu decyzje? Bo mysle, ze z kazdym dniem zwlekania bedzie ci coraz trudniej.

Zapraszam autorke do watku http://www.netkobiety.pl/t47764.html
Moze to Ci doda otuchy.

zajrzałam na ten wątek ale zamiast dodać otuchy -bardziej przeraził wink Jeszcze 4 dni i ja poznam Jego reakcje hmm

160

Odp: nieplanowana ciąża z Brytyjczykiem

trzymam kciuki za ciebie

161

Odp: nieplanowana ciąża z Brytyjczykiem

No i jak tam Julka? smile

162

Odp: nieplanowana ciąża z Brytyjczykiem
Ona9019 napisał/a:

No i jak tam Julka? smile

Żyję wink Nic nowego u mnie . Czytam sobie Greya tongue I usycham z tęsknoty sad
Jutro chłopak wraca -mam taka nadzieje ... Odezwe sie . Pozdrawiam

163

Odp: nieplanowana ciąża z Brytyjczykiem

Będzie dobrze wink ja również czekam

164

Odp: nieplanowana ciąża z Brytyjczykiem

CZEKAMY!

165

Odp: nieplanowana ciąża z Brytyjczykiem

Oj trzyma nas Julia w niepewnosci smile

166

Odp: nieplanowana ciąża z Brytyjczykiem

No Julka no smile
Dajże znać co zadecydowaliście smile

167

Odp: nieplanowana ciąża z Brytyjczykiem
Ona9019 napisał/a:

No Julka no smile
Dajże znać co zadecydowaliście smile

Nie godzi sie bym usunęła . Do tego przyznałam mu sie , że wiem o ciązy juz ponad 5 tygodni i nieciekawie było po Jego powrocie hmm eh...
Ale na wiesc o ciazy ucieszył sie . Tylko, że to nie była czysta radość ale zmieszana z szokiem i gniewem .
Od dwóch dni mam straszne bóle- brzucha i jajnika . To tak silny i nagły ból, że az mnie paralizuje . Trwa tak od minuty do nawet 5 minut. Podczas pierwszego "ataku" bolu myslałam , że to poronienie.  Najgorsze jest to , że zaczyna sie tak niespodziewanie i mnie scina z nóg . Na szczescie te kilka razy co mnie bolało to byłam w domu . Gdyby zaczal sie na ulicy to bym chyba wyłożyła sie na chodniku .
Z tego powodu bylismy dzisiaj u lekarza  i zrobił mi usg .Okazało sie , że prawy jajnik mam okropnie powiekszony a w nim pecherzyki . Lekarz bedzie go obserwował ... Według usg jestem w 8tyg. i 6 dni ciazy .

168 Ostatnio edytowany przez mandarynka89 (2013-02-14 19:05:47)

Odp: nieplanowana ciąża z Brytyjczykiem

Dobrze,że postanowiłaś urodzić dzieciaczka.Mam nadzieje,że dopisze ci zdrówko i  dotrwasz do końca

Pozdrawiam

169

Odp: nieplanowana ciąża z Brytyjczykiem

mandarynka
To nie ja postanowiłam hmm Nie potrafie tylko zranić swojego faceta i mimo Jego sprzeciwu usunąc ciąze . Zalezy mi na nim ....
Widzisz , juz zaczeły sie problemy ciązowe sad Boje sie jutro wyjść z domu przez ten nagły ból/skurcz .
Tutaj lekarze nie ingerują w tak wczesna ciąże i mam siedziec i czekac az przejdzie ..lub po prostu poronie... selekcja naturalna ..
W Pl o ile mi wiadomo to podtrzymuja ciąze od pocz\atku gdy zajdzie taka potrzeba !?
Dziekuję .Pozdrawiam równiez smile

170 Ostatnio edytowany przez Ona9019 (2013-02-15 09:37:59)

Odp: nieplanowana ciąża z Brytyjczykiem

kurcze Julka..
Cieszę się, że rozmawiałaś z partnerem smile troszke mu się nie dziwie że się gniewał... z tego co pamietam to w UK nie interesują się tak początkowymi etapami ciąży, prawda? a masz jakieś plamienia?
Jak się w ogóle czujesz po rozmowie z partnerem? Lepiej troszkę, żę już ukrywać nie musisz?

Tak, tutaj bół, plamienia lub inne niebezpieczne objawy od razu się bierze pod uwagę. Bardzo Ci kibicuję wiesz?  smile

Sciskam Cię mocno :*

171

Odp: nieplanowana ciąża z Brytyjczykiem

Ona
nie mam żadnych plamien . Ale boje sie kolejnego ataku bólu i przez to zostałam dzisiaj w domu . I siedze jak na szpilce sad 
Na pewno czuje ogromna ulge . Ale to nie była miła rozmowa . Wkurzył sie na mnie bardzo-tak bardzo, że nie wybierał w słowach . A po tylu dniach rozłąki nie było miło Go takiego widziec i słyszeć hmm Powiedział , że siła mnie nie zmusi do niczego ale jesli zdecydowała bym sie usunąc to nie chce mnie znac . Trochę ostro zareagował  no ale miał prawo

172

Odp: nieplanowana ciąża z Brytyjczykiem

aż tak zareagował? a Twoje tłumaczenia nic pomogły?
teraz jest już lepiej?

173

Odp: nieplanowana ciąża z Brytyjczykiem
Julia UK napisał/a:

Ona
nie mam żadnych plamien . Ale boje sie kolejnego ataku bólu i przez to zostałam dzisiaj w domu . I siedze jak na szpilce sad 
Na pewno czuje ogromna ulge . Ale to nie była miła rozmowa . Wkurzył sie na mnie bardzo-tak bardzo, że nie wybierał w słowach . A po tylu dniach rozłąki nie było miło Go takiego widziec i słyszeć hmm Powiedział , że siła mnie nie zmusi do niczego ale jesli zdecydowała bym sie usunąc to nie chce mnie znac . Trochę ostro zareagował  no ale miał prawo

W sumie to ja sie nie dziwie, że tak zareagował!
Skoro poważnie myśli o Tobie i chce mieć dzieci w przyszłości to mysl, ze jego ukochana chce ich wspólne dziecko mówiąc kolokwialnie spuścić w klozecie, spowodowała taką a nie inną reakcję.

174

Odp: nieplanowana ciąża z Brytyjczykiem

To bardzo wczesna ciaza. Jezeli sama jej nie chcesz, absolutnie nie powinnas sie sugerowac zdaniem partnera. To bedzie Twoje dziecko, z calymi tego konsekwencjami. Zwiazek dzis jest, jutro go nie ma. Przychowek na cale zycie.

175

Odp: nieplanowana ciąża z Brytyjczykiem
adlernewman napisał/a:

To bardzo wczesna ciaza. Jezeli sama jej nie chcesz, absolutnie nie powinnas sie sugerowac zdaniem partnera. To bedzie Twoje dziecko, z calymi tego konsekwencjami. Zwiazek dzis jest, jutro go nie ma. Przychowek na cale zycie.

To nie jest tylko jej dziecko...sama sobie go nie zrobiła...to nie seksmisja!
Teraz tylko pozostaje autorce modlić sie o poronienie...wtedy problem sam sie rozwiąże!

176

Odp: nieplanowana ciąża z Brytyjczykiem
adlernewman napisał/a:

To bardzo wczesna ciaza. Jezeli sama jej nie chcesz, absolutnie nie powinnas sie sugerowac zdaniem partnera. To bedzie Twoje dziecko, z calymi tego konsekwencjami. Zwiazek dzis jest, jutro go nie ma. Przychowek na cale zycie.

Boszze sad to samo i ja głosno powiedziałam o związku, że "dzis jestesmy razem a jutro możemy nie być.." Identyczne słowa ! I pożałowałam tych słów od razu . Obraził sie za to

177

Odp: nieplanowana ciąża z Brytyjczykiem
Ona9019 napisał/a:

aż tak zareagował? a Twoje tłumaczenia nic pomogły?
teraz jest już lepiej?

Nic a nic nie pomogły tłumaczenia się. Lepiej nie jest ale troche sie wystraszył i zmiękł  gdy zaczęłam mieć te bóle

178

Odp: nieplanowana ciąża z Brytyjczykiem
Julia UK napisał/a:
adlernewman napisał/a:

To bardzo wczesna ciaza. Jezeli sama jej nie chcesz, absolutnie nie powinnas sie sugerowac zdaniem partnera. To bedzie Twoje dziecko, z calymi tego konsekwencjami. Zwiazek dzis jest, jutro go nie ma. Przychowek na cale zycie.

Boszze sad to samo i ja głosno powiedziałam o związku, że "dzis jestesmy razem a jutro możemy nie być.." Identyczne słowa ! I pożałowałam tych słów od razu . Obraził sie za to

Jedyny dojrzały w tym związku...
Nigdy nie masz gwarancji, nawet w małżeństwie, czy związek przetrwa czy nie....

179

Odp: nieplanowana ciąża z Brytyjczykiem

Julio, co jest wazne, to reszta Twojego zycia. Odradzam (jezeli tylko moge) decyzje oparte na "obrazaniu sie" partnera. Usiadz sama, pomysl, zastanow sie. Nie daj sie szantazowac.

180

Odp: nieplanowana ciąża z Brytyjczykiem

Julak to nie jest tylko Twoje dziecko. Tak jak już wspominano, sama go nie zrobiłaś...

Decydować sama możesz przykładowo jaką fryzurę chcesz mieć na głowie- tak to jest Twoja sprawa.
teraz najważniejsze jest, żebyś przetrzymała ten czas. widzę, że partner myśli o was poważnie.

Tak jak monia wspomniała- nikogo nie możesz być pewna, czy to polak, czy obcokrajowiec...

181

Odp: nieplanowana ciąża z Brytyjczykiem

Julia, zgadzam się z Monią. TO NIE JEST TYLKO TWOJE DZIECKO! To dziecko ma ojca! Ojca, który, z tego co piszesz, już teraz je kocha i chce je! Znałam dwóch facetów, którzy swego czasu byli w sytuacji Twojego chłopaka. Z tym, że dziewczyna - i jedna, i druga egoistycznie uparła się i żadne dziecko się nie narodziło. Z jednym drogi mi się rozeszły, więc nie wiem jak teraz żyje, wiem tylko, że z tamtą dziewczyną rozstał się i nie chce mieć nawet z nią kontaktu, ona też jakoś po tym wszystkim nie potrafiła sobie ułożyć życia, a nawet jak próbowała, to roniła dziecko za dzieckiem i kolejne dwa związki się rozpadły, bo psychicznie ona tego nie ogarniała. Z drugim panem utrzymuję sporadyczny kontakt (bardziej z jego żoną, ale nie ważne) - z tamtą panią rozstał się przez wiele lat jeszcze nie mogąc ochłonąć z bólu i rozczarowania, potem poznał swoją obecną żonę, teraz oczekują trzeciego dziecka i są naprawdę szcześliwi, on jest czułym i mądrym ojcem, fantastycznym mężem. Co dzieje się z tamtą panią nie wiem.

I jedna i druga decyzja przyniesie dla Was obojga nieodwracalne konsekwencje. Śledzę Twój wątek od początku. Pisałaś, że Twój partner jest odpowiedzialny i godny zaufania, że widzisz przy nim swoją przyszłość a w tej przyszłości i dzieci. Może i nie ułożyło się tak, jak sobie chcielibyście zaplanować, ale czasem dziecko samo wie lepiej kiedy się pojawić wink Może tak jest w Waszej sytuacji? Skoro na dziś, tu i teraz, chcesz mieć z tym panem rodzinę, to może warto zaakceptować, że to już się stało? Już jesteście rodziną. To małe bijące w Tobie serduszko jest też jego serduszkiem. Zanim podejmiesz jakąkolwiek decyzje, miej świadomość, że będziesz musiała ją unieść. A teraz musisz już troszczyć się nie tylko o siebie, ale i o swojego partnera i o Wasze dziecko. Zrób to co będzie najlepsze - z dzisiejszej perspektywy na najbliższe lata.

182

Odp: nieplanowana ciąża z Brytyjczykiem

Przeczytałam cały wątek - bardzo ciekawy. Julio - trzymam kciuki, za Ciebie. Próbowałam sobie przypomnieć siebie - w Twoim wieku. Muszę przyznać, że ciąża napawała mnie wtedy ogromnym lękiem.
Jako rasowy antymoher uprawiałam seks przedmałżeński, chodziłam co pół roku do ginekologa, brałam tabletki antykoncepcyjne najnowszej na tamte czasy generacji, robiłam wszelkie konieczne badania. Zarówno wtedy - jak i teraz NIE MA 100% metody antykoncepcji (wyłączam szklankę wody zamiast seksu). Dlatego uśmiałam się setnie przy "nie uważałaś?!". Na czy na co miałaby uważać? Konkrety poproszę - szczególnie od panów - oni jako posiadacze instrumentu - powinni wiedzieć NAJLEPIEJ jak uprawiać seks aby mieć 100% pewności, że partnerka nie zajdzie w ciążę. Czekam na konkrety, które obiecuję udźwignąć jako specjalista od rozrodu.

Zapomniał wół jak cielęciem był - bardzo wątpię, że tak całkiem wszyscy z wypowiadających się, seks uprawiali swój pierwszy - dopiero w małżeństwie.

To, że Autorka ma wątpliwości - świadczy właśnie o jej dojrzałości. Nie jest bezrefleksyjną masą, naczyniem pana czy co tam jeszcze. Z tego co przeczytałam - jest młodą kobietą, na obczyźnie, zakochaną w swoim partnerze, której "pokrzyżowały się" plany. Gdyby była egoistką - nie targałby nią aż takie wątpliwości. Tak ja to widzę.

Kiedy byłam w jej wieku - miałam identyczne wątpliwości - na szczęście dla mnie Boginii (ta od dzieci, kobiet i feministek) uchroniła mnie przed takimi decyzjami - jak ma do podjęcia Julia. Jednak z perspektywy czasu muszę powiedzieć, że głosiłam wówczas identyczny pogląd - aborcja. Bo to kobieta jest w ciąży, ona nosi, rodzi, karmi piersią i tak naprawdę jest przy dziecku 24/7 przez pierwsze miesiące życia. Wiem Z DOŚWIADCZENIA, bo mam trójkę małych dzieci. I ani katecheta ani ksiądz proboszcz i wszystkie oazy nie pomagają. Szczególnie przy szytym kroczu, stwardnialych piersiach i bolesnych sutkach. Często jest krzyk - i bynajmniej nie niemy, a czasem i przekleństwo się wyrwie.

Porównywanie z Autorką par, które dzieci mieć nie mogą - jest bez sensu. Ani ona temu winna, ani im nie przybędzie, że ona urodzi. Lepiej niech sie każdy zastanowi nad tym ile jedzenia marnuje, albo wody - a w Afryce dzieci cierpią. REALNIE. Z niedożywienia i braku wody. Jak wzbudzać poczucie winy - to na całego pierdyknąć.

Julio - trzymam za Ciebie kciuki. Dzieci to nic strasznego, chociaż ja czasem na swoje mówię "potwory", "trutnie" albo "szkodniki". Wszystko z miłością. Caly czas je kocham, choć czasami dają czadu. Przy pierwszym dziecku byłam bardzo zagubiona, pomógł mi mój mąż - ogarnąć samą siebie. Partner jest bardzo ważny. Niestety często zdarzają się niedojrzali, nawet ci najbardziej święci - nie dźwigają tematu. Twoj partner wydaje się być fajnym facetem. Dla niego to też NOWE. Chyba doceniłabym to, że nie uciekł z krzykiem, albo nie zastosował klasyka "to moje? Jesteś pewna?" jak wielu solennych przeciwników aborcji stosuje. Zezłościł się, ze go oklamywałaś - sama byś się wkurzyła. Pokazal, że ma "jaja".
Myślę, że gdy opadnie bitewny kurz - będziecie fajna rodziną.

Trzymam za Was kciuki.

183

Odp: nieplanowana ciąża z Brytyjczykiem

A ja sie zastanawiam czy madrym jest urodzenie dziecka w zwiazku w ktorym partner "sie obraza" na jakiekolwiek obiekcje. Julia jest bardzo mloda. Ma lata przed soba mienia dzieci.

184

Odp: nieplanowana ciąża z Brytyjczykiem

Myślę, że kierowanie się "obrażaniem" jest jakąś totalną bzdurą. "Obrażanie sie" jest efektem emocji; ty okłamałaś, ja się obrażam. Nie zaufałaś mi, czym sobie na to zasłużyłem? Nic dziwnego że go trzepnęło. Miał się poklepać piętami po tyłku z radości?

Wszystko zależy. Okazało się, ze koleżansia WIEDZIALA, a glówny zainteresowany NIE. Miał prawo się wkurzyć? Miał.
Julia czekala z decyzją o powiedzeniu mu kilka tygodni. Miala prawo? Oczywiście ze miała, przecież to jej brzuch, ciało, ciąża. Nie są małzeństwem, są bardzo mlodzi, chciałą sobie dać czas do zastanowienia i miała do tego pełne prawo.

Tym sposobem wszyscy mają rację i każdy ma prawo oczekiwać od drugiej strony przeprosin.

Opieranie poważnych decyzji na popierdółkach związanych z komunikacją - jest błędem, ale komunikacja sama w sobie - jest ważna. I ważny jest efekt tej komunikacji - na spokojnie. Przedyskutowany - dlatego pisalam o bitewnym kurzu.

Ja urodziłam trójke dzieci w zwiazku gdzie obrażam się i ja i mój mąż. Często. Czasem jedno coś chlapnie, czasem drugie, mimo że mamy już swoje lata. Najważniejsze to nie "galopować".

185

Odp: nieplanowana ciąża z Brytyjczykiem

Facet sie nie obraził a z tego co doczytałam to po prostu wkurzył!
Co innego gdy zachodzi się w ciąże z przypadkowym partnerem, z którym sie nie wiązało jakies przyszłości, który o dziecku nie chce słyszeć.....to wtedy rozumiem, ze aborcja jest jakims wyjściem.
Ale tu, kiedy jest poważny dobrze rokujący partner, i traktuje poważnie swoją partnerkę, sa razem planuja jakąs przyszłość...i tylko dlatego, że dziecko pojawiło sie nie w porę....?

Jesteś młoda, odchowasz troche dziecko i dalej możesz realizowac swioje życiowe plany...w końcu bycie matką nie zamyka drzwi do kariery, czy realizowania marzeń!

Takie jest moje zdanie!

186

Odp: nieplanowana ciąża z Brytyjczykiem

Alder, ma, albo nie ma. Tego nie wie nikt. Bo choć chcielibysmy inaczej, to biologia rządzi nami, a nie na odwrót. To co ma na pewno - to fajnego, odpowiedzialnego partnera (sama tak o nim pisze, więc czemu mamy jej nie wierzyc?), który chce mieć z nią rodzinę. I choć, to nie tak jak zaplanowali - to on chce tu i teraz. Ma też w sobie ich wspólne dziecko, z tego co pisze trochę owoc przypadku, ale i owoc miłości i zaufania. Ma też swoje plany i ambicje, które pojawienie się dziecka może nieco opóźnić, może utrudnić nieco realizację (choć też niekoniecznie), ale na pewno nie przekreślić. To autorka na dziś ma. Na tej bazie może mieć fajną rodzinę - wcześniej niż planowała, ale życie rzadko dostosowuje się do naszych planów, dobrego ojca dla swojego dziecka (a może i dzieci w przyszłości), a dla siebie dobrego partnera. Może też mieć życie z wyrzutami sumienia i żalem za utratę człowieka, który ją kochał. Może też mieć cokolwiek innego, bo niezależnie od decyzji wiele spraw może potoczyć się inaczej niż teraz zaplanuje. Teraz najważniejsze aby mądze podjęła taką decyzję, która dla wszystkich zainteresowanych będzie najlepsza. Bo tu nie idzie o bolącego zęba, żeby dotyczyło to tylko jej i jej ciała i zdrowia. Ja wierzę, że podejmie decyzję, z której będzie zadowolona.

187

Odp: nieplanowana ciąża z Brytyjczykiem

OK, obrazanie obrazaniem, ale ja mysle, ze bardzo niewskazane jest decydowanie sie na zatrzymanie dziecka tylko ze wzgledu na to co partner mysli, albo, ze jak sie zdecyduje na terminacje, to facet mnie zostawi. Nieodwracalne decyzje nie powinny byc podejmowane z takich powodow.

188

Odp: nieplanowana ciąża z Brytyjczykiem

Ja też uważam, że to kobieta podejmuje wszystkie decyzje o swoim ciele i swoich dzieciach. Partner nie ma tutaj nic do gadania -- ewentualnie może przedstawić argumenty, które kobieta w decyzji może wziąć pod uwagę gdy tak zechce.

189 Ostatnio edytowany przez moniaCo (2013-02-15 11:37:11)

Odp: nieplanowana ciąża z Brytyjczykiem
adlernewman napisał/a:

OK, obrazanie obrazaniem, ale ja mysle, ze bardzo niewskazane jest decydowanie sie na zatrzymanie dziecka tylko ze wzgledu na to co partner mysli, albo, ze jak sie zdecyduje na terminacje, to facet mnie zostawi. Nieodwracalne decyzje nie powinny byc podejmowane z takich powodow.

I tu się kłaniają poglądy na życie...decydując się na związek, seks, trzeba sie liczyć z tym, ze zdarzy sie nam zostać rodzicem..
I chyba sie rozmawia o takich ważnych sprawach na początku..że jakby się zdarzyło (choć sie zabezpieczamy) to.....

No chyba że się jest w układzie frends with benefits...to juz inna bajka...każdy decyduje o sobie...........

190

Odp: nieplanowana ciąża z Brytyjczykiem
ban napisał/a:

Ja też uważam, że to kobieta podejmuje wszystkie decyzje o swoim ciele i swoich dzieciach. Partner nie ma tutaj nic do gadania -- ewentualnie może przedstawić argumenty, które kobieta w decyzji może wziąć pod uwagę gdy tak zechce.

Czyli znów seksmisja?
Owszem jej ciało, ale dziecko już nie tylko jej!

191

Odp: nieplanowana ciąża z Brytyjczykiem
ban napisał/a:

Ja też uważam, że to kobieta podejmuje wszystkie decyzje o swoim ciele i swoich dzieciach. Partner nie ma tutaj nic do gadania -- ewentualnie może przedstawić argumenty, które kobieta w decyzji może wziąć pod uwagę gdy tak zechce.

Dokładnie takie samo stanowisko zajmują partnerzy dzieciobójczyń. Ciąża i poród jest sprawą kobiety. Podobnie jak to co z tym dzieckiem postanowi zrobić - niezależnie czy przed, czy po jego narodzinach. Zupełnie jakby ciąża była owocem nowiu czy pływów oceanicznych, a mężczyzna ani nie był potrzebny do zapłodnienia, ani to dziecko nie byłoby w żaden sposób z nim związane.

192

Odp: nieplanowana ciąża z Brytyjczykiem

Nocnalampko, prosze nie wchodzic na dialog o "dzieciobojczyniach". Jestes przeciw aborcji, Twoja sprawa, ale nijak sie to ma do tematu.

193

Odp: nieplanowana ciąża z Brytyjczykiem

Powiem tak..ja tez zasłam w ciąże w złym momencie mojego zycia...byłam bez pracy, mielismy długi, a tu nagle się okazało, że jestem w ciązy...
Rozsądek kazałby usunąć, bo z jednej pensji niewysokiej czy damy radę?

Daliśmy!!
I mam cudowną córkę, bo nawet nie przeszło mi przez myśl, żeby usunąć ciąże, choć lęk o przyszłość spędzał nam sen z powiek!!

194

Odp: nieplanowana ciąża z Brytyjczykiem
moniaCo napisał/a:

Powiem tak..ja tez zasłam w ciąże w złym momencie mojego zycia...byłam bez pracy, mielismy długi, a tu nagle się okazało, że jestem w ciązy...
Rozsądek kazałby usunąć, bo z jednej pensji niewysokiej czy damy radę?

Daliśmy!!
I mam cudowną córkę, bo nawet nie przeszło mi przez myśl, żeby usunąć ciąże, choć lęk o przyszłość spędzał nam sen z powiek!!

To byla Twoja decyzja. Nie wszyscy ludzie musza byc takiego samego zdania.

195

Odp: nieplanowana ciąża z Brytyjczykiem
adlernewman napisał/a:
moniaCo napisał/a:

Powiem tak..ja tez zasłam w ciąże w złym momencie mojego zycia...byłam bez pracy, mielismy długi, a tu nagle się okazało, że jestem w ciązy...
Rozsądek kazałby usunąć, bo z jednej pensji niewysokiej czy damy radę?

Daliśmy!!
I mam cudowną córkę, bo nawet nie przeszło mi przez myśl, żeby usunąć ciąże, choć lęk o przyszłość spędzał nam sen z powiek!!

To byla Twoja decyzja. Nie wszyscy ludzie musza byc takiego samego zdania.

Oczywiście, że nie muszą..
Niektórzy idą na łatwiznę w życiu i tyle...

Posty [ 131 do 195 z 273 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » nieplanowana ciąża z Brytyjczykiem

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026