48 lat i ciąża - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » CIĄŻA I PORÓD » 48 lat i ciąża

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 46 ]

1 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2020-08-07 06:12:25)

Temat: 48 lat i ciąża

Może nie dla wszystkich będzie to niesamowita historia ale ja strasznie przeżywam te dni.
Mam 48 lat dorosłe dzieci i właśnie dowiedziałam się że jestem w ciąży (tzw. wpadka). Mąż jeszcze nie wie. Czekam aż wróci z delegacji. W mojej głowie strach i panika.
Zdaje sobie sprawę że to nie czas na rodzenie dzieci. Raczej powinnam przygotowywać się do roli babci a nie mamy.
Pewnie w krótkim czasie wizyta u ginekologa i badania.
Ale jak przekazać informację dzieciom. A i jeszcze nie znam reakcji męża - w sobotę przyjeżdża czeka go moc emocji.
Mam bardzo wiele myśli naraz w głowie i jeszcze raz się powtórzę wielki strach i niepokój i panika.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: 48 lat i ciąża
PYZA1 napisał/a:

......... w krótkim czasie wizyta u ginekologa i badania......

skąd wiesz, że to ciąża ? a może to menopauza ?

3

Odp: 48 lat i ciąża
evada napisał/a:
PYZA1 napisał/a:

......... w krótkim czasie wizyta u ginekologa i badania......

skąd wiesz, że to ciąża ? a może to menopauza ?

Podejrzewam, że zrobiła test. Kobieta w takim wieku raczej by się nie martwiła niepotwierdzoną ciążą.

———————

Autorko!
Ciąża w tym wieku na pewno jest sporym zaskoczeniem, ale jeśli jesteś gotowa urodzić i wychować dziecko, to ja nie widzę problemu.
Zacznij łykać suplementy dla kobiet w ciąży, zrób wszystkie potrzebne badania, również te prenatalne. Mąż jakoś to przyjmie do wiadomości, może będzie zaskoczony, ale jeśli kocha Ciebie i Waszą rodzinę, to będzie ok.
Reakcją dzieci bym się nie martwiła, pomarudzą trochę, a potem będą rozpieszczać najmłodszego w rodzinie smile

Życzę dużo zdrówka!

4

Odp: 48 lat i ciąża

Skąd wiem. Dwukrotnie zrobiony test w odstępie dwóch dni.
Kwas foliowy już łykam.
Wizyta u ginekologa umówiona.
Później rozmowa z dziećmi.

5

Odp: 48 lat i ciąża
PYZA1 napisał/a:

Skąd wiem. Dwukrotnie zrobiony test w odstępie dwóch dni.
Kwas foliowy już łykam.
Wizyta u ginekologa umówiona.
Później rozmowa z dziećmi.

Będzie dobrze! Musisz tylko zadbać o zdrowie i robić regularnie badania.

6

Odp: 48 lat i ciąża

Autorko, ostatnio spotkałam na placu zabaw kobietę w wieku 50 lat z 5 letnim synem. Mówiła że jest ciężko, męczy się szybciej i czasami ciężko jej nadążyć za synkiem. Na początku dużo płakała ze strachu o jutro. Mimo wszystko była bardzo szczęśliwa. Opowiadała że ma więcej czasu dla synka, niż kiedyś dla jego rodzeństwa. Mówiła że przez dojrzałość inaczej patrzy na pewne sprawy i gdyby nie kondycja to byłoby idealnie. Patrząc na tą kobietę nigdy bym nie powiedziała że ma tyle lat, wyglądała na góra 40. Powiedziała że dzięki późnemu macierzyństwu bardzo odmłodniała i faktycznie, wyglądała tak promiennie i świeżo że sama jej zazdrościłam.
Dasz sobie radę, o męża się nie martw po tylu wspólnych latach będzie Cię wspierał.
Dzieci pewnie będą w szoku ale przyzwyczają się do nowej sytuacji.
Teraz myśl o sobie i dzidziusiu. Dasz sobie radę, tylko musisz w to uwierzyć.
Pozdrawiam

7

Odp: 48 lat i ciąża

Przypomnę fakt sprzed kilku lat gdy polska aktorka urodziła w wieku 60 lat.
Samotna matka powiła bliźniaki. I zadowolona, szczęśliwa, dała radę mimo wielu problemów.
Ty jesteś sporo młodsza, masz oparcie w rodzinie.
Dbaj o siebie, będzie dobrze.

" Kto dzieckiem w kolebce łeb urwał ...lalce "

8 Ostatnio edytowany przez Matylda18 (2020-08-07 10:50:22)

Odp: 48 lat i ciąża

A jak się z tym czujesz tak ogólnie? Cieszysz się? Jak relacje z mężem? Co porabiasz na codzień? Ja mam dwoje małych dzieci i zawsze sobie mówię że dobrze ze jestem względnie młoda bo później chyba bym nie ogarnęła hehe. Z drugiej strony często słyszę opinie że z wiekiem człowiek podchodzi do macierzyństwa z większym spokojem i dystansem. Masz już dzieci wiesz z czym to się je. Jest różnie. Ważne byś miała wsparcie i pomoc ze strony męża bo czeka was mocne zawirowanie ale jakie szczęśliwe :-))

Kobieta ma taką magiczną moc, że zawsze się dostosuje :-). Dbaj o siebie myśl pozytywnie. Ile byś nie miała lat jesteś kobietą i masz prawo do bycia mamą smile

9

Odp: 48 lat i ciąża

Moje samopoczucie chyba coraz lepsze pomału oswajam się z myślą że będziemy mieć maleństwo. Oby tylko wszystko było w porządku z dzidziusiem. Tylko cały czas kołatają się wątpliwość i myśli czy będzie zdrowe.
Ogólnie nadal jestem osobą aktywną zawodowo i dużo udzielam się społecznie.
Ale czekam na męża. Sama jestem ciekawa jego reakcji.
Z mężem dobrze nam się układa i generalnie po usamodzielnieniu sie  dzieci przechodziliśmy drugą młodość - wyjazdy we dwoje itp. (I to jest chyba efekt chociaż się pilnowaliśmy).
Pomału zaczynam nawet myśleć że natura wie co robi.
Szczerze musiałam się gdzieś wygadać i dlatego tu napisałam ale raczej spodziewałam się hejtu a tu dobre i miłe słowa które podnoszą mnie na duchu.

10

Odp: 48 lat i ciąża

No to super, nie widzę tu żadnych ale.. Szczęśliwi, zaradni ludzie. Jeśli będziesz o siebie odpowiednio dbała, a nie wątpię że tak będzie to wszystko powinno być dobrze. Badania prenatalne będziesz miała za darmo, jednak ja bym poszukała prywatnie gabinetu z dobrym sprzętem, a co najważniejsze lekarzem.

11

Odp: 48 lat i ciąża

Parę lat temu moja mama wymyśliła, że chciałaby jeszcze zajść w ciążę (ma teraz 52 lata). Nie podobał mi się wtedy ten pomysł, ponieważ ze zdrowiem u niej słabo, z finansami też nie za fajnie, a do tego była w nowym związku od krótkiego czasu.

Jednak teraz, gdyby mi oznajmiła, że zaliczyła wpadkę (choć to niemożliwe, bo już menopauza), to chyba bym się ucieszyła.

12

Odp: 48 lat i ciąża
Cyngli napisał/a:

Parę lat temu moja mama wymyśliła, że chciałaby jeszcze zajść w ciążę (ma teraz 52 lata). Nie podobał mi się wtedy ten pomysł, ponieważ ze zdrowiem u niej słabo, z finansami też nie za fajnie, a do tego była w nowym związku od krótkiego czasu.

Jednak teraz, gdyby mi oznajmiła, że zaliczyła wpadkę (choć to niemożliwe, bo już menopauza), to chyba bym się ucieszyła.



Dokładnie. Taki mały pyrtek na pewno by ucieszyl starsze rodzeństwo. Sama bym rozpieszczała, mimo że mam swoje dzieci. :-))

13

Odp: 48 lat i ciąża

Nie przejmuj się zbytnio zdrowiem maleństwa, bo nic to nie da a tobie stres nie pomaga. Tak jak napisałaś natura wie co robi. Ma wszystkie badania prenatalne powinnaś dostać skierowania i wybierzesz sobie gdzie je robić. Dbaj o siebie i dużo odpoczywaj. Oczywiście jak najszybciej na L4. Potrzebujesz więcej odpoczynku niż 20 latka, żeby z czasem nie czuć zbyt dużego zmęczenia i bólu kręgosłupa. Oczywiście porządnie dopytaj o witaminy ciążowe i łykaj wapno. Jak dzidziuś się rozwija to dużo go potrzebuje a jak nie jest dostarczany w diecie to wypłukuje się z kości mamy.

14

Odp: 48 lat i ciąża
PYZA1 napisał/a:

Moje samopoczucie chyba coraz lepsze pomału oswajam się z myślą że będziemy mieć maleństwo. Oby tylko wszystko było w porządku z dzidziusiem. Tylko cały czas kołatają się wątpliwość i myśli czy będzie zdrowe.
Ogólnie nadal jestem osobą aktywną zawodowo i dużo udzielam się społecznie.
Ale czekam na męża. Sama jestem ciekawa jego reakcji.
Z mężem dobrze nam się układa i generalnie po usamodzielnieniu sie  dzieci przechodziliśmy drugą młodość - wyjazdy we dwoje itp. (I to jest chyba efekt chociaż się pilnowaliśmy).
Pomału zaczynam nawet myśleć że natura wie co robi.
Szczerze musiałam się gdzieś wygadać i dlatego tu napisałam ale raczej spodziewałam się hejtu a tu dobre i miłe słowa które podnoszą mnie na duchu.

Moja znajoma ma 43 lata.
Wreszcie po wielu latach poszukiwań znalazła konkretnego partnera i starają się o dziecko od kilku miesięcy.
Coraz więcej kobiet pierwszą ciążę zaczyna po 40-ce.

Wiele lat temu moja kuzynka przypadkowo zaszła w ciążę po 45 roku życia. Miała dorosłe dzieci i wnuki.
Ogromnie się wstydziła tej ciąży, że co dzieci powiedzą, że oni jeszcze w "tym''  wieku uprawiają seks.
Do ostatniego momentu zwlekała z przekazaniem dzieciom tej nowiny.
Złapana w sklepie z ubrankami dla dzieci kłamała, że kupuje dla dziecka córki sąsiadki na prezent.
Zupełnie niepotrzebnie się przejmowała bo dzieci bez zgorszenia przyjęły do wiadomości, że będą miały rodzeństwo.

" Kto dzieckiem w kolebce łeb urwał ...lalce "

15

Odp: 48 lat i ciąża

U mnie dzieci też się chyba dopiero dowiedzą jak dobrze wszystko się ułoży dopiero za połową ciąży jak się okaże że będzie wszystko ok.
Bo chyba tak trzeba sobie wmawiać.
Narazie straszny ból piersi i cały dzień mdłości czego przy wvześniejsxych ciążach nie było.
We wtorek ginekolog i L4.
Tak jak piszecie trzeba o siebie mocno zadbać.
Jak wy mnie tu podnosicie na duchu.
Dziękuję.

16

Odp: 48 lat i ciąża

W moim rodzinnym mieście po sąsiedzku mieszkało małżeństwo posiadające niemal w tym samym wieku wnuka i... syna. Początkowo informacja o ciąży była dla nich wielkim szokiem, ale choć syn ma dziś 22 lata i żyje właściwie na własny rachunek, to całymi latami ta pani powtarzała, że dzięki temu, że jest, ich dom nigdy nie stał się cichy i pusty, pomimo że starsze dzieci już z niego powyjeżdżały.

Spróbuj, Pyzo, skupić się na pozytywnych stronach tej sytuacji, a tych niewątpliwie jest całkiem sporo. Jeśli Twoje dzieci są mądre i rozsądne, a nie mam najmniejszych podstaw, by to kwestionować, na pewno podejdą do tej zaskakującej nowiny ze zrozumieniem, a potem będą Ci wsparciem. Pewnie też maluszek stanie się ich oczkiem w głowie wink.

Jeśli zaś chodzi o Twoje obawy o zdrowie potomka, to Ty rób swoje, czyli o siebie po prostu dbaj. Ogromnym wsparciem jest Ci medycyna, która stoi dziś na wysokim poziomie, dzięki czemu wiele badań i ewentualnych interwencji można przeprowadzić już w okresie prenatalnym. Ufam jednak, i tego z całego serca życzę, że na żadnym etapie ciąży nie będzie to potrzebne, a brzdąc urodzi się jako okaz zdrowia.

Jak czujesz, w jaki sposób mąż przyjmie wiadomość? Jesteś spokojna czy w głębi duszy jednak masz jakieś obawy?

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)

17 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2020-08-08 08:25:55)

Odp: 48 lat i ciąża
Olinka napisał/a:

W moim rodzinnym mieście po sąsiedzku mieszkało małżeństwo posiadające niemal w tym samym wieku wnuka i... syna. Początkowo informacja o ciąży była dla nich wielkim szokiem, ale choć syn ma dziś 22 lata i żyje właściwie na własny rachunek, to całymi latami ta pani powtarzała, że dzięki temu, że jest, ich dom nigdy nie stał się cichy i pusty, pomimo że starsze dzieci już z niego powyjeżdżały.

Spróbuj, Pyzo, skupić się na pozytywnych stronach tej sytuacji, a tych niewątpliwie jest całkiem sporo. Jeśli Twoje dzieci są mądre i rozsądne, a nie mam najmniejszych podstaw, by to kwestionować, na pewno podejdą do tej zaskakującej nowiny ze zrozumieniem, a potem będą Ci wsparciem. Pewnie też maluszek stanie się ich oczkiem w głowie wink.

Jeśli zaś chodzi o Twoje obawy o zdrowie potomka, to Ty rób swoje, czyli o siebie po prostu dbaj. Ogromnym wsparciem jest Ci medycyna, która stoi dziś na wysokim poziomie, dzięki czemu wiele badań i ewentualnych interwencji można przeprowadzić już w okresie prenatalnym. Ufam jednak, i tego z całego serca życzę, że na żadnym etapie ciąży nie będzie to potrzebne, a brzdąc urodzi się jako okaz zdrowia.

Jak czujesz, w jaki sposób mąż przyjmie wiadomość? Jesteś spokojna czy w głębi duszy jednak masz jakieś obawy?

Raczej spodziewam się obaw i pytań co my teraz zrobimy i co ludzie powiedzą. Mąż jest ode mnie o 6 lat starszy więc ma już 54 lata. Mieszkamy na wsi  i mamy już czwórkę dorosłych usamodzielnionych  dzieci (najmłodszy 22 lata). A obawy to ja sama mam. Jeszcze za krótki czas żeby się oswoić z tą myślą i cieszyć tak bardzo jak dawniej. Chociaż serce się cieszy a głowa to wypiera bo się denerwuje. We mnie osobiście cały czas strach o zdrowie maleństwa. Jak już podzielę się informacją z mężem i przegadamy tą sytuację może trochę wewnętrznego spokoju we mnie zawita.
Dziś wieczorek rozmowa - sama się denerwuję jak przekazać tak ważną informację.

18

Odp: 48 lat i ciąża

Przypuszczam, że Twoje spojrzenie na sytuację może zmienić się pod wpływem reakcji i nastawienia męża. Może w Tobie albo zasiać optymizm, albo niepokój. Jeśli jednak cokolwiek nie pójdzie po Twojej myśli, co zawsze należy brać pod uwagę, warto, abyś pamiętała, że ta informacja może go zaskoczyć, będzie musiał się z nią chwilę oswoić i dopiero wtedy pojawią się naturalne dla niego emocje.

Jeśli jednak kochacie się, wspieracie, ogólnie tworzycie dobry związek, to po prostu musi być dobrze! smile

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)

19

Odp: 48 lat i ciąża

Autorko, co u Ciebie? Wczoraj napisałaś że wieczorem czeka Cię rozmowa. Mam nadzieję że mąż skakał z radości.

20

Odp: 48 lat i ciąża

Nie była to radość jak dwadzieścia kilka lat temu. Trawi informację. Chodzi po domu i dość często powtarza jak to możliwe i kiedy. Ale nie dziwię się ja miałam już kilka dni na oswojenie się z tą informacją. Pierwsza jego reakcja to że żartuję a jak powiedziałam że nie po krótkiej chwili pytanie co ja na to i jak to widzę. Daję mu czas na oswojenie się z wiadomością.  Pół nocy nie przespane i dyskusja z miłymi przerywnikami. Na razie mam mdłości i  strasznie reaguję na zapachy (czego we wcześniejszych ciążach nie miałam) i to cały dzień i w tym mnie wspiera i cały czas dopytuje czy już mi lepiej.
Nawet nieśmiało zaczyna się pytać jak byśmy się zorganizowali i jak powiemy starszym dzieciom.
Ale najpiękniejsze w tym wszystkim było to że po pierwszych emocjach położył rękę na moim brzuchu i powiedział że damy jakoś radę co by się nie działo. Ale tak czy inaczej decyzja że póki co dbam o siebie i robię wszystkie badania a ewentualnie będziemy się martwić po badaniach prenetalnych.
Rodzinie i dzieciom przyznamy się jak najpóźniej się da a że nie jestem szczupła to powinno być po mnie dość późno widać.
Szkoda tylko że druga połowa znowu jutro jedzie i tylko zostaje rozmowa przez telefon. A we wtorek ginekolog i kolejny strach przed wizytą.
Ale wątpliwości cały czas są ale teraz nie jestem z tym sama.

21

Odp: 48 lat i ciąża

Napewno świetnie sobie poradzicie. Nie dziwię się że jesteście w szoku, wizyty u lekarza nie ma się co bać, będzie dobrze. Tylko wypytaj dokładnie o witaminy. Mi lekarz mimo dobrych wyników i odpowiedniej diety kazał brać też wapno. Przy porodzie też lekarka pytała czy brałam wapno. Podobno kiedyś trafiła do nich kobieta z takimi brakami wapna że przy porodzie złamała miednicę, więc lepiej dmuchać na zimne. I niech od razu da L4, niektórzy lekarze mówią że od 3 miesiąca, ale należy się od początku. No i najważniejsze, nie stresuj się. Tak miało być i teraz to już trzeba się cieszyć. Ale gdybyś miała jakiekolwiek wątpliwości to zawsze możesz porozmawiać z ginekologiem, albo poprosić o psychologa. Oczywiście od twojej ostatniej ciąży dużo się pozmieniało więc u lekarza pytaj o wszystko co przyjdzie Ci do głowy, warto podpytać o badania i syrop na mdłości.

22

Odp: 48 lat i ciąża
Monika123000 napisał/a:

I niech od razu da L4, niektórzy lekarze mówią że od 3 miesiąca, ale należy się od początku.

W tym przypadku z racji wieku zapewne to L4 będzie, ale tylko zaznaczę, że zdrowa ciąża chorobą nie jest i jeżeli warunki pracy jej nie zagrażają, to nie, nie należy się L4 z samego faktu, że się jest w ciąży.

Tkwimy w wyobrażeniu, że w ciąży trzeba koniecznie siedzieć cały czas na L4 bo się należy, a potem są problemy, bo pracodawcy albo nie chcą zatrudniać młodych kobiet, albo nie chcą im dać umowy na czas nieokreślony, właśnie przez to, że kobieta zachodzi w ciążę i znika na 1-2 lata zupełnie.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

23 Ostatnio edytowany przez IsaBella77 (2020-08-09 22:26:46)

Odp: 48 lat i ciąża

Na pewo tak zrobię. Nawet zaczęła się tworzyć lista do lekarza.
A o L4 sama poproszę tym bardziej że dojeżdżam prawie 40 km i jest nawet więcej niż stresująca.

też uważam że zdrowa ciąża to nie choroba tylko trzeba się nią cieszyć jak tylko można.
mi jeszcze trochę do tej radości brakuje ale mam nadzieję że dość szybko do tego dojrzejemy.

24

Odp: 48 lat i ciąża

To jest naturalne, że mąż trawi informację, w końcu to jest/będzie rewolucja w Waszym życiu. Z tym trzeba się oswoić. Ja sama, kiedy zorientowałam się, że jestem w ciąży, a nie był to dla mnie najlepszy moment, najpierw nie umiałam w to uwierzyć, potem wpadłam w lekką panikę, gdzieś po drodze poleciały nawet jakieś łzy, stopniowo jednak oswajałam się z sytuacją i w końcu zaczęłam się nią cieszyć, a kiedy już maluch pojawił się na świecie, byłam najszczęśliwszą mamą pod słońcem.

Wydaje się jednak, że reakcja męża jest bardzo pozytywna (słowa "damy jakoś radę, co by się nie działo" brzmią pięknie) i tylko musicie teraz przestawić swoje myślenie z "boimy się" na "cieszymy się". Tych 40 tygodni od poczęcia do porodu jest między innymi również po to wink.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)

25

Odp: 48 lat i ciąża

Marek Konrad pokazal, ze na bycie ojcem nigdy nie jest za pozno. Jak bedzie syn to bedzie trudniej, ale najwyżej ojciec nauczy sie grania w szachy bo z piłką nożną z synem może byc trudniej gdy jest się juz seniorem.

26

Odp: 48 lat i ciąża
foggy napisał/a:

Marek Konrad pokazal, ze na bycie ojcem nigdy nie jest za pozno. Jak bedzie syn to bedzie trudniej, ale najwyżej ojciec nauczy sie grania w szachy bo z piłką nożną z synem może byc trudniej gdy jest się juz seniorem.

Moze syn nie bedzie lubil pilki.

'To go back, you must go through yourself, and that way no man can show another.'

27

Odp: 48 lat i ciąża

Wogóle boję się tej pierwszej ciążowej wizyty że okaże się na dzień dobry że coś jest nie tak a jeszcze nie oswoiliśmy się do końca z tą myślą że zostaniemy kolejny raz rodzicami.
A ginekolog chyba padnie bo właśnie miałam iść po wynik cytologi i dopiero co miałam robione badania czy jeszcze mogę zaciążyć. Ironia losu.

28

Odp: 48 lat i ciąża

Odnośnie ciąży i L4. Oczywiście że ciąża to nie choroba, ale nie musi być komplikacji żeby L4 się należało. Ja ciąże znosiłam dobrze i pracowałam do samego porodu. Jeszcze pod koniec 8 miesiąca pomagałam mężowi na hali przy autach. Jednak później skróciła mi się szyjka i lekarz kazał leżeć. Co prawda nie leżałam tylko zostałam w biurze, ale to była końcówka ciąży (36 tydzień) więc nawet w razie porodu byłoby dobrze. No i 23 grudnia byłam jeszcze w pracy, a 24 o 12 mieliśmy już dzidziusia. Tydzień przed terminem ale wszystko było ok.
Jednak znajoma męczyła się okropnie, ciągle wymioty do 30 tygodnia, do tego opuchnięte nogi i okropny ból krzyża. A ciąża książkowa, tylko dolegliwości bardziej czuła.

29

Odp: 48 lat i ciąża

Witaj autorko,
Pisałaś że masz dzisiaj wizytę u ginekologa. Mam nadzieję że lekarz rozwiał Twoje wszystkie wątpliwości i obawy. Jeżeli będziesz chciała to informuj nas co u Ciebie i jak się czujesz. Pozdrawiam

30

Odp: 48 lat i ciąża

Pierwsza jak ja to mówię wizyta ciążowa u ginekologa za mną. Nie było tak źle.
Trochę spokoju zasiał we mnie. Nawet się pochwalił że już takie ciąże prowadził i że muszę dać sobie czas na poukładanie w głowie sytuacji w jakiej się znaleźliśmy (normalnie gadał jak psycholog). Mnie też pochwalił że tak szybko (biorąc pod uwagę zagrożenie wiekiem) się zgłosiłam. Bo muszę wam powiedzieć że bardzo szybko zaczęłam podejrzewać że to może być ciąża (jeszcze przed planowaną miesiączką, a już jej brak i test potwierdził ten fakt).
Skierowania na badania póki co podstawowe i leki dla mnie i  dla maleństwa.
Za dwa tygodnie kolejna wizyta i mamy się już umówić na pobyt w szpitalu.
Pozdrawiam.
Dziękuję za miłe słowa i wsparcie. Nawet nie wiecie jak to pomaga.
Oczywiście jeżeli nikomu nie będzie to przeszkadzać będziecie razem ze mną całą ciążę przechodzić.

31

Odp: 48 lat i ciąża
PYZA1 napisał/a:

Oczywiście jeżeli nikomu nie będzie to przeszkadzać będziecie razem ze mną całą ciążę przechodzić.

Jeśli o mnie chodzi, to będzie mi bardzo miło, jeśli zechcesz się z nami tym wszystkim, co teraz będzie Twoją codziennością, dzielić. Jestem tylko nieznacznie od Ciebie młodsza, w podobnej życiowej sytuacji, bo z mężem u boku i dorosłym już dzieckiem, dlatego łatwo mi się z Tobą utożsamić. Prawdę mówiąc doskonale rozumiem Twoje wątpliwości i lęki, niemniej to już się stało, teraz trzeba wziąć byka za rogi i szukać w tej nowej dla Was sytuacji jak najwięcej pozytywów.
Razem na pewno dacie sobie świetnie radę, razem w ogóle zawsze jest łatwiej smile.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)

32

Odp: 48 lat i ciąża

Znam wiele kobiet, które urodziły po 50 r.ż i dzieci zdrowe, a matki szczęśliwe. Z medycznego punktu widzenia nie stresowałabym się na przyszłość, duży odsetek ciąż po 40 r.ż kończy się szczęśliwym finałem. Nie zapominaj o kwasie foliowym i żelazie. Życzę Cię mnóstwo radości i przede wszystkim spokoju, który  bardzo Ci się przyda.

33

Odp: 48 lat i ciąża

Cieszę się że ginekolog Cię trochę uspokoił. Teraz będziesz miała czas odpocząć i oswoić się z sytuacją. Warto sobie teraz pozwolić na małe przyjemności typu domowe spa albo fryzjer, świetnie sprawdza się masażer do stóp, ten co wlewa się wodę. Taki zwykły kosztuje około 100 zł ale świetnie relaksuje, a w późniejszym etapie ciąży pomaga przy bólu i opuchnieciu nóg.
Ja oczywiście bardzo chętnie będę czytała co u Ciebie słychać i jak się czujesz. Kibicuję wam z całego serca i życzę dużo zdrowia i spokoju

34

Odp: 48 lat i ciąża

Trzymam kciuki! Nie przejmuj się reakcją innych. Najważniejsze jest to, że ty i mąż jesteście szczęśliwi.

gdykochamy

35

Odp: 48 lat i ciąża

Dziękuję. po długich rozmowach i przemyśleniach wytłumaczyliśmy sobie że trzeba się cieszyć bo życie to radość i lepsza ciąża nawet mając tyle lat niż np.nowotwór.
zaczynamy się oswajać z myślą i pomału wkrada się radość.

GabrielaKlym napisał/a:

Trzymam kciuki! Nie przejmuj się reakcją innych. Najważniejsze jest to, że ty i mąż jesteście szczęśliwi.

36

Odp: 48 lat i ciąża
PYZA1 napisał/a:

Dziękuję. po długich rozmowach i przemyśleniach wytłumaczyliśmy sobie że trzeba się cieszyć bo życie to radość i lepsza ciąża nawet mając tyle lat niż np.nowotwór.
zaczynamy się oswajać z myślą i pomału wkrada się radość.

I bardzo dobrze, super że się wspieracie i oswajacie się z nową sytuacją.
A fakt że się martwicie i potrzebujecie troche czasu do pełni szczęścia, świadczy tylko o waszej dojrzałości.
Nie trudno się cieszyć, nie myśląc o przyszłości. Wy podchodzicie do tego z rozsądkiem i to jest piękne. Będziecie wspaniałymi rodzicami.

37

Odp: 48 lat i ciąża
foggy napisał/a:

Marek Konrad pokazal, ze na bycie ojcem nigdy nie jest za pozno. Jak bedzie syn to bedzie trudniej, ale najwyżej ojciec nauczy sie grania w szachy bo z piłką nożną z synem może byc trudniej gdy jest się juz seniorem.

Co to znaczy, że nigdy nie jest za późno ? To jest myślenie, bez poczucia odpowiedzialności - ""Pyknę" sobie dzieciaka z młodą żonką. Co mi tam ? I tak ona się będzie nim zajmować. Za parę lat dojdę jej jeszcze ja do opieki, bo niestety z naturą nie wygrasz i będzie pełnia szczęścia. A że dziecko "trochę" wcześniej zostanie półsierotą ? Oj tam, oj tam."

"Z gówna bata nie ukręci"  NieGall Anonim

38

Odp: 48 lat i ciąża
Misinx napisał/a:
foggy napisał/a:

Marek Konrad pokazal, ze na bycie ojcem nigdy nie jest za pozno. Jak bedzie syn to bedzie trudniej, ale najwyżej ojciec nauczy sie grania w szachy bo z piłką nożną z synem może byc trudniej gdy jest się juz seniorem.

Co to znaczy, że nigdy nie jest za późno ? To jest myślenie, bez poczucia odpowiedzialności - ""Pyknę" sobie dzieciaka z młodą żonką. Co mi tam ? I tak ona się będzie nim zajmować. Za parę lat dojdę jej jeszcze ja do opieki, bo niestety z naturą nie wygrasz i będzie pełnia szczęścia. A że dziecko "trochę" wcześniej zostanie półsierotą ? Oj tam, oj tam."

Z tym się zgodzę, dlatego napisałam że autorka i jej mąż podchodzą do tematu bardzo dojrzale. Oczywiście, że jak dzidziuś już ma się pojawić, to nie polecam aborcji. Ale partnerzy muszą wiedzieć na co się piszą, dlatego autorka z mężem nie ucieszyła się od razu. Mają pewne obawy, ale są to jeszcze ludzie młodzi. Nie popieram ciąży w wieku 60+ ze względu na zdrowie i obowiązki. Jednak mając te 10 czy 15 lat więcej na wychowanie nie ma się co martwić, niektórzy mają młodych rodziców, a zostają sierotami w wieku 6 lat.
Dlatego zamiast się kłócić i spierać o ludzi starszych, wspierajmy autorkę i skupmy się na "naszym" dzidziusiu.

Autorko, teraz pytanie do Ciebie.
Jak z mdłościami i Twoim samopoczuciem? Jeżeli mdłości się utrzymują, to lepiej to kontrolować bo powinniście być najedzeni i szczęśliwi.

39

Odp: 48 lat i ciąża
Monika123000 napisał/a:
Misinx napisał/a:
foggy napisał/a:

Marek Konrad pokazal, ze na bycie ojcem nigdy nie jest za pozno. Jak bedzie syn to bedzie trudniej, ale najwyżej ojciec nauczy sie grania w szachy bo z piłką nożną z synem może byc trudniej gdy jest się juz seniorem.

Co to znaczy, że nigdy nie jest za późno ? To jest myślenie, bez poczucia odpowiedzialności - ""Pyknę" sobie dzieciaka z młodą żonką. Co mi tam ? I tak ona się będzie nim zajmować. Za parę lat dojdę jej jeszcze ja do opieki, bo niestety z naturą nie wygrasz i będzie pełnia szczęścia. A że dziecko "trochę" wcześniej zostanie półsierotą ? Oj tam, oj tam."

Z tym się zgodzę, dlatego napisałam że autorka i jej mąż podchodzą do tematu bardzo dojrzale. Oczywiście, że jak dzidziuś już ma się pojawić, to nie polecam aborcji. Ale partnerzy muszą wiedzieć na co się piszą, dlatego autorka z mężem nie ucieszyła się od razu. Mają pewne obawy, ale są to jeszcze ludzie młodzi. Nie popieram ciąży w wieku 60+ ze względu na zdrowie i obowiązki. Jednak mając te 10 czy 15 lat więcej na wychowanie nie ma się co martwić, niektórzy mają młodych rodziców, a zostają sierotami w wieku 6 lat.
Dlatego zamiast się kłócić i spierać o ludzi starszych, wspierajmy autorkę i skupmy się na "naszym" dzidziusiu.

Autorko, teraz pytanie do Ciebie.
Jak z mdłościami i Twoim samopoczuciem? Jeżeli mdłości się utrzymują, to lepiej to kontrolować bo powinniście być najedzeni i szczęśliwi.

Nie komentowałem absolutnie sytuacji autorki, bo jest całkiem inna. Chodziło mi o tatusiów typu pan Kondrat, Strasburger itp.

"Z gówna bata nie ukręci"  NieGall Anonim

40

Odp: 48 lat i ciąża
Monika123000 napisał/a:

Autorko, teraz pytanie do Ciebie.
Jak z mdłościami i Twoim samopoczuciem? Jeżeli mdłości się utrzymują, to lepiej to kontrolować bo powinniście być najedzeni i szczęśliwi.

Na mdłości doktorek coś przepisał i troszkę lepiej.ale zorientowałam się że pepsi mi najbardziej pomaga chociaż wiem że nie powinnam pić pomagam sobie popijając łyczka co jakiś czas i chociaż nie wymiotuję.
Dbamy o siebie odżywiamy się i odpoczywamy.
Nadal dużo z mężem rozmawiamy  i te rozmowy zaczynają wyglądać inaczej niż na początku.
Jak pisałam wcześniej pomalutku wkrada się szczęście i radość z dzidziusia.
Myślę też że ta pełna radość będzie po badaniach prenetalnych
Pozdrawiam i dziękuję za wsparcie i miłe słowa

41

Odp: 48 lat i ciąża
PYZA1 napisał/a:

Na mdłości doktorek coś przepisał i troszkę lepiej.ale zorientowałam się że pepsi mi najbardziej pomaga chociaż wiem że nie powinnam pić pomagam sobie popijając łyczka co jakiś czas i chociaż nie wymiotuję.
Dbamy o siebie odżywiamy się i odpoczywamy.
Nadal dużo z mężem rozmawiamy  i te rozmowy zaczynają wyglądać inaczej niż na początku.
Jak pisałam wcześniej pomalutku wkrada się szczęście i radość z dzidziusia.
Myślę też że ta pełna radość będzie po badaniach prenetalnych
Pozdrawiam i dziękuję za wsparcie i miłe słowa

Co do pepsi to też nie jest tak że nie powinnaś. Pepsi tak jak cola pomaga przy problemach żołądkowych. Jak najbardziej w małych ilościach możesz ją pić i nie zaszkodzi. Mi lekarz mówił że dużo bardziej szkodzą potrawy z głębokiego tłuszczu, ale też nie ma co popadać w paranoje. Tak naprawdę to można jeść wszystko i pić wszystko prócz alkoholu, tylko trzeba uważać z ilościami. Podobno organizm matki wie czego potrzebuje i dlatego przychodzą czasami dziwne smaki. Super, że dobrze się czujecie, to odpoczywajcie dalej i pisz czasami co tam u was.
Pozdrawiam

42

Odp: 48 lat i ciąża

Serdeczne gratulacje i wysyłam wsparcie! Obecnie moja mama jest w takim wieku i teraz czeka na pierwszego wnuka, ale szczerze mówiąc nie wiem, jak ja bym zareagowała - pewnie po czasie wszyscy byśmy się z tą myślą oswoili. Nigdy nie jest za późno na szczęście, a jeśli się udało, to widocznie jakiś cel w tym był smile Takze jeszcze raz dużo zdrowia dla Was dwójki i dla męża, bo on tez będzie odpowiedzialny służyć pomocą smile Dużo miłości i wypoczynku!

43

Odp: 48 lat i ciąża

Ja też gratuluję Tobie autorko i mężowi. Wysyłam ci dużo wsparcia. Jak będziesz oczywiście chciała, pisz jak sobie radzisz, jak się czujesz, jak przechodzisz swoją ciążę, jak wyglądały badania, które wykonujesz, jak dzieciaki zareagowały. To wszystko to jest bardzo wartościowa wiedza, która może się niejedną, niejednego wesprzeć.

Odp: 48 lat i ciąża

Kochana Autorko co u ciebie? Pozdrawiam big_smile

Jedyna rzecz, którą facet powinien zmienić w kobiecie, którą naprawdę kocha, to nazwisko.

45

Odp: 48 lat i ciąża
Dangerous Lioness napisał/a:

Kochana Autorko co u ciebie? Pozdrawiam big_smile

Przywitał nas ósmy tydzień ciąży i widzieliśmy już naszą fasolkę. Pierwsze badania ktore robiłam są ok. Czekamy na prenetalne. Po otrzymaniu wyników postanowiliśmy z mężem podzielić się informacją ze starszymi dziećmi. Chyba już się oswoiliśmy z mężem z naszym nowym dzidziusiem i się cieszymy choć nadal jest obawa o zdrowie ale czas szybko leci i zrobimy badania i mam nadzieje że tylko spokój zagości u nas.

46 Ostatnio edytowany przez Dangerous Lioness (2020-09-01 20:14:55)

Odp: 48 lat i ciąża

Bardzo się ciesze waszym szczęściem. Ja jutro jadę na prenatalne ale te połówkowe big_smile 22tydz. Moja fasolka już kopie, ale mój partner jeszcze nie wie czy chce znać płeć smile Mi to jest bez różnicy moge wiedzieć ale nie muszę. On jeszcze nie podjął decyzji tongue

Jedyna rzecz, którą facet powinien zmienić w kobiecie, którą naprawdę kocha, to nazwisko.

Posty [ 46 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » CIĄŻA I PORÓD » 48 lat i ciąża

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018