Wybacz kobieto, ale bełkoczesz jakieś bzdury totalne, psychopierdy objawione.Kupy się to nie trzyma.Człowiek potrzebuje w życiu innych ludzi.Samotna kobieta , bez jakiejś pasji wielkiej, misji czy innego zajęcia ląduje w końcu na marginesie życia.W wieku 40 lat , ba nawet 35 zostają jej samotne wieczory przy TV lub komputerze.Świat się toczy obok.Ludzie mają dzieci, facetów i szukają jako towarzystwa podobnych sobie.Dla kobiety, która nie ma dzieci kupki i zupki , ciuszki, szkoły i przedszkola są nudą .Jak nie ma chłopa u boku to nikt ja nawet na głupiego grilla na działce nie zaprosi.tylko na imieniny u cioci będzie chodzi
Dziekuje za taki jakby to powiedziec odwaznie agresywny komentarz. Szkoda tylko, ze musisz posuwac sie do tej agresywnosci by byc uslyszana!
A swoja droga to ja gdybym byla na miejscu tej osoby, ktora szuka tutaj pocieszenia, to na pewno bardzo bym sie "fajnie" czula gdybym zrozumialala sens twojej wypowiedzi! Mysle,ze twoja wizja zycia jest bardzo okrojona i pozwalasz sobie na rektyfikacje refleksji inncy jakbys byla pewna, ze wszyscy sa kopia twojego rozumowania na temat samotnosci.
"Facet" tak jak piszesz, nie jest przedmiotem, ktory sie kupuje i nie musi wcale stanowic mostu do piekniejszego " zyjacego " zycia!!!
Pasja nie jest darem, ale sie ja zdobywa szukajac w zyciu swojej sciezki, Kazdy z nas kiedys stanie na marginesie zycia!
Mozna grilowac, bawic sie z innymi, ale sa rowniez inne zajecia by nie czuc sie samotnie!!!
Wszystko staje sie relatywne w zaleznosci od stanu danej osoby i jej historii!
Natomiast okrojenie typu : panika, juz musi byc ten facet, w stytuacji gdy go nie ma, jest po prostu dolewaniem plynu latwopalnego do pozaru!!!