Witajcie,
jest to mój pierwszy post na forum, ale postanowiłam się przełamać.
Mam 38 lat i jestem samotna...
Młodość poświęciłam na studia, kariere, szkolenia itp. Miałam przelotne związki, ale nie mogłam znaleść mężczyzny do stworzenia długotrwałej relacji. Po prostu albo nie miałam czasu, albo facet okazywał się niedojrzały itd. Być może za bardzo wciągnęłam się w wir pracy i teraz mam za swoje.
Próbuje od 2,5 roku kogoś poznać, niestety pandemia dużo namieszała. Próbowałam poznać kogoś przez portale randkowe tinder, sympatia. Byłam na kilku spotkaniach, ale byłam bardzo rozczarowana. Do tego masa napaleńców i masa zdjęć przyrodzeń. Spotkania związane z poznaniem kogoś w pracy / delegacji / wakacjach - też marne efekty.
Nie żebym miała wymagania z kosmosu. Ale jak facet pyta się mnie na pierwszym spotkaniu ile zarabiam albo widzę, że ma kamień na zębach to po prostu mnie mrozi.
Napiszcie mi proszę co mam robić.
Mieszkam w Poznaniu, może polecicie mi jakieś miejsca gdzie warto się pojawić i dać się poznać mężczyźnie?
Chciałabym po prostu nadrobić straconą młodość. Przeżyć przygodę: może być młodszy, ale żeby mu ręcę i głos nie drżały ze strachu, może być starszy, ale niech to nie będzie oblech z nieleczonymi zębami.
Gdzie chodzić? jak pokazać, że jestem zainteresowana poznaniem?