Asterka10 napisał/a:Czy Wam się już w głowach poprzewracało?
Niewykluczone - wszak mamy mistrza, przy którym nic innego, tylko trenować 
Asterka10 napisał/a:Anhedonio dałaś piękny popis TOTALNEGO BRAKU POCZUCIA HUMORU I RÓWNIE TOTALNEGO NEGATYWNEGO NASTAWIENIA. Jeśli już tak jasnej przekomarzanki nie bierzesz za żart to bardzo źle z Twoim poczuciem humoru.
Dziękuję za oklaski.
Nie ma to jak szkolne teksty do topornych i opornych uczniów... skąd my znamy te belferskie gadki, mające poniżyć knąbrnego ucznia?
Cóż - powtórzę - przyłóż łaskawie TAKĄ samą miarkę do innych jak do siebie...
Nie będę mieć "poprawnego politycznie" nastawienia na czyjeś życzenie - MA BYĆ MI przykro, że śmiem mieć własne zdanie?
Asterka10 napisał/a:Nie widzicie, że agrasja premawia z każdego Waszego postu?
Przyganiał kocioł garnkowi 
Jakąż to GENIALNĄ radę dałaś biednej natali po wyśmianiu propozycji Mussaki?
Nikt ŻADNEJ nie odnotował?
Asterka10 napisał/a:Drogie Dziewczynki, zacznijcie od siebie, od wyciszenia swoich emocji .Będę pisać tam gdzie mi się podoba i to co mi się podoba.A jeśli Wam się nie podoba nasza kafejka to możecie jej przecież nie czytać.
...jednocześnie dając innym PRAWO DO TAKIEGO samego zachowania? czy ONO zarezerwowane -dla wybrańców i "lepsiejszych"?
Asterka10 napisał/a:Nie da się pojechać na kogoś z kafejki brzydkich,
Pewnie się da, tylko PO CO?
INNI nie mają takiego parcia na awanturkę...
Asterka10 napisał/a:Opamiętajcie się , bo się Wam aureolka obsuwa.
Asterka10 napisał/a:I właśnie udowodniłyście , ze trawa jest fioletowa.Brawo!!!!
W zasadzie... jak miał przyjechać generał to "koty" w wojsku malowały trawę na zielono... Ty gienerał? 
Tak rossanko - dziewczyny zadającej pytanie z tematu już tu nie ma. Pytanie ZOSTAŁO.
Odpowiedzi padło multum... Rad "gdzie" poznać też niemało. Może to komuś coś da, że podsunie mu się jakiś nowy pomysł (studiowanie na "męskiej" uczelni, najlepiej jakiejś wojskowej - "to je to"
jak dla mnie ).
Tyle, że trudno dyskutować jeżeli jakiś chochlik plącze się pod nogami, czepia się skraju odzienia i zagłusza wszystkich wkoło: NIE, nie i nie.
PS. Rossanko, po przeczytaniu twego wpisu na moim wątku powiem tylko: szczerze podziwiam 