yoghurt007 napisał/a:A dla faceta podłoga będzie tylko podłogą, a cała reszta to dorabianie sobie jakiejś durnej filozofii....
Zaczęłam już myśleć, że rozumiesz, zaczęłam rozumieć Twój punkt widzenia i tym oto postem wszystko padło
Yoghurt, w tym jednym zdaniu zawarłeś cały Twój brak gotowości na zrozumienie kobiety. Jeśli dla kobiety czysta podłoga jest jedną z najważniejszych spraw tego świata to jest i już. I jeśli mężczyzna chce tej kobiecie zrobić przyjemność to szoruje tę podłogę tak, żeby najdrobniejszy pyłek na niej nie został. Być może wtedy nie musiałby prać, ścierać kurzy, gotować, wynosić śmieci bo kobieta, widząc tę olśniewającą podłogę wszystko pozostałe zrobiłaby sama z uśmiechem na ustach w poczuciu, że jest kochana, bo jej mężczyzna wie i pamięta co jest dla niej ważne? Ale nie, przeciętny facet woli uprać, ugotować, zetrzeć kurze, pozmywać i z grubsza ogarnąć nieszczęsną podłogę. I dumny z siebie czeka na pochwały jaki to on pożyteczny a spotyka...zrzędzenie. Bo podłoga nie błyszczy, a przecież ona dla kobiety jest najważniejsza... Nigdzie nie napisałam, że autor robi za mało. W żadnym wypadku nie można tak powiedzieć. Autor, moim zdaniem, robi NIE TO CO TRZEBA!
Zapewniam, że jeśli przeciętnej kobiecie mężczyzna. którego kocha powie, że lubi kubek z niebieskim słoniem to do końca życia (jego lub kubka) będzie dostawał kawę w kubku z niebieskim słoniem. Bo taka informacja jest przez kobiecy mózg natychmiast wyłapywana i kodowana. A potem realizowana. Jeśli przeciętna kobieta powie przeciętnemu mężczyźnie, że bardzo jej przyjemnie, kiedy on podaje jej płaszcz to będzie mogła prawdopodobnie tę informację 10 razy przekazać a i tak sama sobie będzie musiała płaszcz zdejmować... Bo mężczyzna przecież wie lepiej, że dobry partner powinien pomagać w domu, żeby kobieta była zadowolona, a płaszcz to jakaś bzdura. I nie jest w stanie przyjąć do wiadomości, że wszystko, czego kobieta od niego oczekuje to właśnie to bzdurne podawanie płaszcza! Oczywiście to tylko uproszczony przykład, ale już chyba bardziej łopatologicznie wytłumaczyć się nie da.
Yoghurt, strasznie się jeżysz i negujesz nasz punkt widzenia, ale zwróć uwagę na to, kto takie teorie wypisuje. Ty na wszystko patrzysz przez pryzmat jednego związku, tu masz podobne zdanie kobiet z wielu związków. I nie są to jakieś nastolatki, ale kobiety, które jakąś tam mądrość życiową zdobyły. Często metodą prób i błędów, często poprzez bolesne doświadczenie, ale teraz, z dużym prawdopodobieństwem możemy twierdzić, że mamy na pewne sprawy dość właściwe spojrzenie.