Witam wszystkich mam 29 lat żona 26 lat znamy się od 10 lat a po ślubie jesteśmy od 5 lat mamy też córkę 5 latek. Właśnie się dowiedziałem ze żona mnie zdradziła a dokładnie było to tak. Poszła na imprezę z siostrą tam bawiła się cała noc z obcym facetem którego tam poznała , po zabawie pośli w ustronne miejsce i zaczeli się całować on macał ja po tyłeczku i całował po piersiach na koniec ona zrobiła mu loda z połykiem seksu nie było. Było to 3 miesiące temu od tego czasu ani się nie kontaktowali ani nie spotykali po prostu był to jeden skok w bok. A ja dowiedziałem się o tym częściowo od jej siostry a resztę żona sama mi opowiedziała z płaczem. Twierdzi ze nie wie dlaczego to zrobiła co jej wtedy odbiło przeprasza i mówi że mnie bardzo kocha, i żebym jej nie zostawiał i dał jej jeszcze jedną szanse bo to była jej jedyna zdrada przez cały okres naszej znajomości. Ja też bardzo ją kocham ale teraz czuje się oszukany. CO MAM ZROBIĆ odpuścić sobie ten związek czy próbować to ciągnąc.
Podobne tematy
2 2012-08-26 09:17:33 Ostatnio edytowany przez pomoc (2012-08-26 09:18:20)
Wiadomo, że zdradę jest ciężko wybaczyć..
ale postaraj się. Zrobiła błąd.. Lecz macie 5 letnią córeczkę..
Niech ona Cię motywuje, wiadomo jeżeli znienawidzisz żonę po tym co zrobiła to nie ma co się oszukiwać i być nieszczęśliwym w związku. Ale ja na Twoim miejscu już bym jej trochę przykróciła.. Jak można iść bez męża na imprezę ??!!
Niech walczy o odkupienie to ona zawiniła, nie Ty. I to ona ma się starać, by Wasz związek przetrwał.
Zapewne żałuje tego, ale ja bym już jej nie pozwoliła na imprezy, czy wypady z siostrą. Siostra widać jak ją powstrzymała.
Zaufania zapewne tak szybko nie odzyskasz.
draiver26 Na pewno trudno Ci to zrozumieć, ale porozmawiajcie o tym; jestescie ze sobą długo, najprawdopodobniej jesteś/byłes dla niej pierwszym partnerem seksualnym, może ona miała jakieś fantazje, marzenia, własnie dotyczące tej sfery, ale je odpychała latami.
Jedna zdrada absolutnie nie musi przekreślać udanego związku, to jest po prostu błąd. Twoja żona tego żałuje, nie chce się rozstawać, nie chce też odejść do innego.
Myślę, że pora na szczera rozmowę.
Fantazje fantazjami.
To mogła identycznie iść z mężem na dyskotekę i to z nim zrobić, wątpię by odmówił.
To jest dla mnie ewidentna wymówka. Zapewne kocha męża ale to co zrobiła to jej nie tłumaczy.
Bo fantazje seksualne spełnia się z partnerem, robi się niespodzianki czy oboje dyskutują o tym ale to nie tłumaczy zdrady !
"Bo fantazje seksualne spełnia się z partnerem" pomoc jesteś jeszcze młodziutka , w twoim wieku też świat był dla mnie czarno-biały. Pożyjesz kilka lat, otworzysz kilka razy buzię ze zdziwienia, nabierzesz dystansu i pokory.
Ja uważam, że po prostu należy ze sobą szczerze porozmawiać o tym, czego kobiecie w związku brakuje, bo widocznie tak jest. I tyle:)
Może i masz rację młoda jestem i tego nie rozumiem.. Ale zdrada to najgorsze do czego można się dopuścić..
I tego nie rozumiem.
Jest jeszcze zabójstwo na raty- bo to w afekcie też mozna wytłumaczyć ![]()
Zdrada nie jest fajna (o ile w ogóle ten przypadek można nazwać..... zdradą. Jeśli już, to dość nietypową:) ) ale nie musi być absolutnie powodem do rozstania. Związkom zdarza się i to.
Też by nie skreślała ich małżeństwa.. Ale to ciężko będzie wybaczyć.. Ja bym nie umiała. Może z wiekiem zmienię zdanie.
Draiver Myślę że tak jak dziewczyny piszą, trzeba pogadać z żoną, co, dlaczego...
Odnośnie fantazji: czy takowe ma, a boi się je Tobie wyrazić (bo bliskiej osobie jest często najtrudniej to powiedzieć)??
Od Ciebie zależy co z tym zrobisz... Niemniej, jeśli pójdziesz w kierunku odbudowy małżeństwa, to niech ma świadomość że kolejny taki "wyskok" czy nawet wspomnienie o czymś takim spowoduje NIE ODRWACALNY "the end".
I nie mam na myśli codziennego "batożenia" jej poczuciem winy...
Czeka Cię, Was ciężka robota nad odbudową, a raczej przebudową Waszego związku.
Może być tak, że żyliście poniekąd obok siebie w małżeństwie i nie wiesz wielu rzeczy o swojej żonie, pewnie ona o Tobie także...
Powodzenia.
Oczywiście tak jak Cash pisze, że wybaczyć mozna jak najbardziej, budować nadal związek, jednak bez pobłażania, nie robić z siebie uległego, cichego papcia, który wszystko wybaczy.
No i też bez tych faktycznie wypominań na każdym kroku- bo to tylko zrujnuje. Temat najlepiej rozebrać na czynniki pierwsze, tak by nie powracał.
Dzięki za opinie i podpowiedzi chyba dam jej jeszcze szanse , a czas pokaże czy było warto, Czuje się z tym faktem bardzo kiepsko bo rozwaliła tym głupim incydentem to co budowaliśmy tyle lat, nigdy bym nie przypuszczał że akurat mi się to przytrafi. POZDRAWIAM
12 2012-08-26 12:37:53 Ostatnio edytowany przez Cash (2012-08-26 12:38:20)
Dzięki za opinie i podpowiedzi chyba dam jej jeszcze szanse , a czas pokaże czy było warto, Czuje się z tym faktem bardzo kiepsko bo rozwaliła tym głupim incydentem to co budowaliśmy tyle lat, nigdy bym nie przypuszczał że akurat mi się to przytrafi. POZDRAWIAM
Tak jak pisałem wcześniej będzie to wymagało od WAS bardzo dużo pracy, nie tylko od niej, jako sprawczyni, od Ciebie również, bo pamięć o tym zdarzeniu będzie Ci towarzyszyć do końca życia.To co Was czeka to kompletna PRZEBUDOWA tego co było... Mas mniej więcej pojęcie jakie są koszty finansowe przebudowy domu...?? Takie koszty emocjonalne Was czekają wobec przebudowy Waszego domu, jakim jest małżeństwo..
Draiver nigdy tego się nie spodziewmy, przeważnie spada to na cżłowieka jak grom...
I tak jak Catwoman napisała, nie kosztem siebie, nie zatrać się w tym i nie przegnij, bądź uważny i rozsądny...
Niemniej, skoro zdecydowałeś się napisać na tym forum i forma w jakiej piszesz, pozwala sądzić że rozsądny z Ciebie facet i myślę że dasz radę.
Powodzenia chłopaku ![]()
Dzięki za opinie i podpowiedzi chyba dam jej jeszcze szanse , a czas pokaże czy było warto, Czuje się z tym faktem bardzo kiepsko bo rozwaliła tym głupim incydentem to co budowaliśmy tyle lat, nigdy bym nie przypuszczał że akurat mi się to przytrafi. POZDRAWIAM
Chyba byłoby całkiem dobrze gdybyś ten text również jej powtórzył ![]()
Dokładnie - zaufanie. To jest coś co Ciebie czeka. To musisz odbudować. I czeka was ciężka praca.
A co do - nie było seksu. Faceci powinni pomnik wybudować pewnemu byłemu Prezydentowi USA, że robienie loda, lizanko, pieszczenie to nie jest seks. To jest seks kurnasz twarz !!!
driver26 - przede wszystkim spokojna i szczera rozmowa
Wiem zrobienie loda to też seks no ale penetracji nie było chociaż tym mogę się pocieszyć. Zastanawiam się nad odszukaniem tego kolesia i daniu mu nauczki jak myślicie dobry pomysł czy kiepski???
Wiem zrobienie loda to też seks no ale penetracji nie było chociaż tym mogę się pocieszyć. Zastanawiam się nad odszukaniem tego kolesia i daniu mu nauczki jak myślicie dobry pomysł czy kiepski???
kiepski . weź pod uwagę to, że on może dziś kompletnie niczego nie pamiętać. podejrzewam że oboje byli pod wpływem alkoholu.
twoim jedynym problemem jest sprawa z żoną.
troche mnie to smieszy że loda mu zrobiła a sama w sumie prawie nic z tego nie miała, poza poważnym zagrożeniem Waszego małżeństwa, myślałam że ludzie którzy mają dzieci są jednak mądrzejsi - szczególnie matki (nie ujmując Panom), ale takie kobiety jak Twoja żona to mnie dobijają, nie wiem co Ci radzić, ja bym czuła że mam w łożku za przeproszeniem szmatę, która raz gdzieś wyszła i już musiała zaliczyć...
Akurat obydwoje wracali autami do domu wiec alkoholu nie było on jest z miasteczka o 40km oddalonego od mojego wiem tylko jakie ma auto i to że bawi się w moim mieście na imprezie.
no na trzeźwo to już w ogóle nie widzę żadnego usprawiedliwienia
No ja też nie widzę usprawiedliwienia.Żona twierdzi ze nie wie jak mogła to zrobić co wtedy w nią wstąpiło.Teraz płacze przeprasza mówi ze strasznie żałuje i chce żebym jej wybaczył. Dla mnie to masakra jest.
Zastanawiam się nad odszukaniem tego kolesia i daniu mu nauczki jak myślicie dobry pomysł czy kiepski???
Temu facetowi ? Za co ?
Z tego co czytam, gwałtu i przymusu nie było... Małżonka zrobiła, to dobrowolnie...
Poza tym ten facet mógł pojęcia nie mieć o twoim istnieniu:) jako męza:) Ot wyrwał laskę, która sie zgodziła- on pewnie tak to widzi.
draiver26 napisał/a:Zastanawiam się nad odszukaniem tego kolesia i daniu mu nauczki jak myślicie dobry pomysł czy kiepski???
Temu facetowi ? Za co ?
Z tego co czytam, gwałtu i przymusu nie było... Małżonka zrobiła, to dobrowolnie...
Dokładnie, za co ? Co masz do niego ? skąd miał wiedzieć ze ta "pani" ma męża i dziecko w domu ?
Przecież on jej nic nie zrobił bardziej ona jemu.
żadnej zdrady nie popieram i nie toleruje , ale pół biedy jakby po alkoholu raz się z kimś przespała ale wyjść na tyły i zrobić loda obcemu gościowi ? Z połykiem ? Może niech żona sie przebada - nie żąrtuje. Sama nie miała przyjemności a zachowała się jak..
Cieżko to nazwać błędem czy wygłupem - pogadaj z żoną bo coś za tym sie grubszego kryje (charakter, fantazje , uzaleznienie) chyba że (nie obraż sie) jest naprawdę tak glupia i zrobiła to ot tak sobie.
Nie ten jeden gość sie bawi na imprezie u Ciebie w mieście - puścisz gdzieś teraz żonę samą ?
troche mnie to smieszy że loda mu zrobiła a sama w sumie prawie nic z tego nie miała, .
Tam zaraz nic nie miała... może ona jest typem dawcy, który to wyczuwa potrzeby innych... i czuje potrzebę dawania ... i z tego właśnie czerpie satysfakcję ?Taka altruistka właśnie... ![]()
To własna siostra ja sypnęła? czy wspólnie postanowiły wyznać Ci prawdę?? Mieliście jakiś kryzys, coś było nie tak w małżeństwie? Nie mowie, ze to by usprawiedliwiało, tylko to bardzo dziwne, ze matka i zona jedzie na imprezę, wychodzi z obcym kolesiem, robi mu loda, do tego na trzeźwo, czyli w pełni świadomie. Potem wraca i opowiada z sistra wszystko, ze szczegółami mężowi. Gdyby się zakochała, zauroczyła, gdyby było miedzy Wami źle, to jeszcze by się to wszystko kupy trzymało, ale w tym przypadku jeden, wielki bezsens (?)
Co do wybaczenia... To Twoja decyzja. Indywidualna sprawa. Kazdy postąpiłby inaczej. Nigdy nie przewidzisz. Jedni naprawdę żałują i gdy dostana szanse, takie coś się nigdy nie powtarza.... Inni obiecają, a i tak zrobią to drugi raz. Nigdy nie wiesz. Zadaj sobie pytanie, czy jesteś w stanie takie coś wybaczyć. Jeżeli tak, to spróbuj.
Żona posprzeczała się z siostrom a ta żeby jej dopiec napisała do mnie żeby ona nie wpierdalała się w jej życie, bo ją nie obchodziło to że po imprezie poszła na spacer z jakimś frajerem. A ja to rozegrałem dalej powiedziałem żonie że kolega mi powiedział bo ten koleś się pochwalił komuś innemu a to byli wspólni znajomi i wszystko wiem dokładnie że szczegółami co zrobiła ale chce to usłyszeć od niej. I wtedy wszystko zaczęła śpiewać i się rozklejać. Kryzysu żadnego nie mieliśmy wszystko było super. A na imprezę nieraz ona sama szła nieraz ja bo ktoś córkę musiał dopilnować. Ona nawet twierdzi że już nie pamięta jak koleś miał na imię.
jak sie z tym czujesz?
co bys nie pisal i nie mowil to i tak nie bedzie tak samo,chocbys bardzo chcial wybaczyc to i tak bedzie w twoich myslach,bedziesz widzial jak ona mu obciaga,zdradzenie jej tez nic ci nie da,a skoro jej siostra wygadala sie przed toba,to myslisz ze nie wypapla tego komus innemu? jesli zalezy ci by byc z nia i wyjsc z twarza na to jest tylko jedna rada
Nie chcę Cię dołować ani nic sugerować ale sąd pewność że to jednorazowa akcja? Jakbyś jej podstępem nie wziął to by pewnie nic nie powiedziała. Może tak się zabawia na imprezach, ale to jest tylko moje subiektywne myślenie:(. Jeżeli Cię to w jakiś sposób rani to przepraszam z góry.
Cytuję Twoje słowa:
Poszła na imprezę z siostrą tam bawiła się cała noc z obcym facetem którego tam poznała , po zabawie pośli w ustronne miejsce i zaczeli się całować on macał ja po tyłeczku i całował po piersiach na koniec ona zrobiła mu loda z połykiem seksu nie było.
.......................................
A mógłbyś teraz z żoną całować się tak jak przed tym zdarzeniem?
Loda i to z połykiem ........... obcemu...... na trzeźwo!
Osz kurna, jak chciała spróbować jak to jest, to miała Ciebie, swojego, czystego, kochanego, bo napisałeś przecież, że wszystko między Wami było dobrze.
Miałabym już wątpliwości czy był to jedyny raz. ![]()
Po to tu napisałem aby każdy kto chce mi pomóc się wypowiedział, potrzebuje waszych opinij co wy byście zrobili gdyby to wam się przytrafiło. Może po prostu potrzebuje z kimś pogadać a tu jest łatwiej bo nikt mnie nie obgada za plecami. A jaką rade widzi kolega (opalony on). Czuje się z tym kiepsko trudno to opisać, to chyba jedna z tych spraw która boli najbardziej. Zrozumiał bym gdybym wracał z pracy i pił cały weekend gdybym ją bił albo miał wszystko gdzieś. Ale ja pracuje od poniedziałku do soboty w domu tylko w weekend jestem miała wszystko co chciała ubrania buty kosmetyki nawet seks był super. A ona siedzi w domu i małą się opiekuje pranie sprzątanie itp. Wiec nie rozumiem dlaczego to zrobiła ona sama nie potrafi mi tego wytłumaczyć bo twierdzi że nie wie jak mogła być taka głupia i co jej wtedy odbiło naprawdę byliśmy wzorowym małżeństwem
podobna sytuacje mial niedawno moj kuzyn tez wszyscy sie dziwili facet ktory moze miec kazda ktora zechce, a ona wywinela mu taki numer warto na wszystko spojrzec z wiekszej perspektywy tzn czemu do tego doszlo wiem ze bedziesz cierpial ale proponuje rozlake tak na miesiac szkoda mi dziecka ale jedynie jak cie nie bedzie ona zobaczy co moze stracic powiedz jej ze potrzebujesz czasu na przemyslenia w samotnosci driver pamietaj po nocy przychodzi dzien a takze to ze nigdy niczym nie wymarzesz tego ze swojej glowy.chetnie cos ci pomoge ale mam za malo danych by sie wypowiedziec
draiver26 zamiast czytać tu totalnie skrajne i subiektywne opinie, po prostu pogadaj o tym z zoną w 4 oczy.
draiver, trudna decyzja przed Tobą i nikt złotej recepty na Twoje wątpliwości, tutaj nie poda. Jeżeli potrafisz i chcesz ratować małżeństwo, to żonie wybacz
Czy było warto, czas pokaże
Trudno jest, na podstawie jednego zdarzenia oceniać człowieka. Być może, kobieta ma więcej zalet, niż wad... Faktem jest, że postąpiła wyjątkowo bezmyślnie ale może warto jej wybaczyć. Tylko, Ty znasz odpowiedź... ![]()
Ja nie wiem czy rozstanie w takim wypadku to dobre wyście z sytuacji właśnie czemu dziecko ma cierpieć i patrzeć jak się tata wyprowadza, to był by dla małej cios, czułaby się opuszczona. Nie wiem może powinieneś nabrać więcej dystansu do żony, powiedz jej że nadszarpnęła Twoje zaufanie i teraz nie będzie jej go łatwo odbudować. Poza tym obserwuj jej zachowanie trochę ją sprawdzaj, czy rzeczywiście nie robi Ci podobnych numerów nadal. Jak ją kochasz to nie rezygnuj ze związku od razu po pierwszej takiej zdradzie, może to było takie głupie nie wiem co robię a w gruncie rzeczy to ona Cię bardzo kocha.
jutrzenka 31 moze masz racje zeby pochopnie sie nie rozlanczali ale o czym ma z nia mowic zaloze sie ze bedzie go zapewniac ze go kocha ale problem jest gdzie indziej a mianowicie na braku zauania i szacunku i nie bedzie juz nigdy jak dawniej
ehmm jak nie chcesz jej zostawic to sie przygotuj ze na jej widok do konca zycia bedziesz mial przed oczami obraz jak targa jakiemus frajerowi, masochista
co ja bym zrobiła gdybym dowiedziała się o takim czymś? zwymiotowała...
nic mądrego ci nie poradzę, tylko ty wiesz jak się z tym czujesz.
współczuję ci.
40 2012-08-27 15:14:44 Ostatnio edytowany przez Dunkis (2012-08-27 15:20:35)
Po to tu napisałem aby każdy kto chce mi pomóc się wypowiedział, potrzebuje waszych opinij co wy byście zrobili gdyby to wam się przytrafiło. Może po prostu potrzebuje z kimś pogadać a tu jest łatwiej bo nikt mnie nie obgada za plecami. A jaką rade widzi kolega (opalony on). Czuje się z tym kiepsko trudno to opisać, to chyba jedna z tych spraw która boli najbardziej. Zrozumiał bym gdybym wracał z pracy i pił cały weekend gdybym ją bił albo miał wszystko gdzieś. Ale ja pracuje od poniedziałku do soboty w domu tylko w weekend jestem miała wszystko co chciała ubrania buty kosmetyki nawet seks był super. A ona siedzi w domu i małą się opiekuje pranie sprzątanie itp. Wiec nie rozumiem dlaczego to zrobiła ona sama nie potrafi mi tego wytłumaczyć bo twierdzi że nie wie jak mogła być taka głupia i co jej wtedy odbiło naprawdę byliśmy wzorowym małżeństwem
Ona wie dla czego to zrobiła nie daj się oszukać. Jedyne co to wstydzi się to powiedzieć. Zdaje sobie prawdopodobnie sprawę, że powód byłby dla Ciebie kolejną raną i wyjawienie go oddaliłoby szansę na to że zechcesz nadal z nią być.
Ona wcale nie była, ani nie jest głupia, dokładnie wie co zrobiła. To że zrobiła to z tego czy innego powodu to tylko kwestia barier. Jeżeli jakieś gorące ręce ją dopadły, to było penie łatwiej ulec. Jestem facetem i tak się zastanawiam, gdybym był na jego miescu nie pozwoliłbym odjeść rozpalonej kobiecie bez dania jej satysfakcji. Z drugiej strony, skoro ona była tak napalona, że obciągneła z ... kurcze to bardzo intymna sprawa, obecmu facetowi, to była pewnie tak nagrzana, że trudno uwierzyć, że przepuściłaby taką okazję. Skoro była na tyle pewna, że nikt jej nie widział. I jeśli byli trzeźwi ... to nie powiesz chyba że rozeszli się ani bez numeru, a nie bez słowa. No wyobraź sobie go. Ma darmowe niezłe obciąganko i nie zabezpieczył sobie opcji na kolejny raz? To raczej niemożliwe.
Nie chodzi mi o to żebyś się dołował. Ale jedyna możliwość, taka która da Ci powiedzmy możliwośc wyboru to dowiedzenia się całej prawdy. Inaczej siebie i ją zadręczysz tą sytuacją, a wyobraźnia będzie Cię niszczyć na każdym kroku. Macie córke - byliście szczęśliwi - więc wydaje się że warto walczyć o związek. A jemu powinno się gębę obić ... tyle, że jeśli tak czujesz że chcesz to zrobić, to będzie znaczyło, że zależy Ci na żonie... samo obicie gęby nic nie zrobi. To nie jest problem z nim, ale z żoną. Jak to zrozumie, to dobrze.
Szczerze ??
Może i jestem młoda, ale trzeba to kochani zauważyć, że mimo iż pogodzą się i zostanie z nią np. dla dziecka, to myślicie , że on o tym zapomni ?? puści w niepamięć? Da się ??
Nie.
Będzie się starał ale za każdym razem kiedy będzie przy niej leżał to samo mu to najdzie i nie zapomni. Zdrada zbytnio boli.
I ma się męczyć ?? Oczywiście można spróbować ale jak człowiek ma się męczyć to dziękuję bardzo..
Ja na jego miejscu kazałabym porobić wszystkie badania bo nie wiadomo jakim gównem mogła się zarazić.
A tym bardziej , że nie ma usprawiedliwienia, bo nie była pijana. Dla mnie obciągnięcie komuś to jest zdrada!
Szczerze ??
Może i jestem młoda, ale trzeba to kochani zauważyć, że mimo iż pogodzą się i zostanie z nią np. dla dziecka, to myślicie , że on o tym zapomni ?? puści w niepamięć? Da się ??
Nie.
Będzie się starał ale za każdym razem kiedy będzie przy niej leżał to samo mu to najdzie i nie zapomni. Zdrada zbytnio boli.
I ma się męczyć ?? Oczywiście można spróbować ale jak człowiek ma się męczyć to dziękuję bardzo..
Ja na jego miejscu kazałabym porobić wszystkie badania bo nie wiadomo jakim gównem mogła się zarazić.
A tym bardziej , że nie ma usprawiedliwienia, bo nie była pijana. Dla mnie obciągnięcie komuś to jest zdrada!
Zapomni? Nigdy! Ale da się z tym zyć i można wybaczyć. To nie męczarnia, to miłośc decyduje czy ból uda się pokonać. A spróbować warto. Badania - koniecznie, cholera wie jak długo gość nie mył się i co wciągneła.
driver26..myśle,ze Twoja żona zdradziła cię z pelną świadomoscia swojego czynu. Macie długi staż,ona jest młoda, pewnie jestes jej pierwszym... i jak do tamtej pory ostatnim. Była ciekawa jak to jest z innym.Wydaje mi się,ze ona to zaplanowała,że właśnie " skok w bok" na imprezce pozowli jej sprawdzić,nikt się nie dowie.... Była trzeźwa,to wiele tłumaczy. Być może była penetrcaja,ale finisz w ustach. Tego ci juz nie powie... bo "lodzik" mniej "boli" jako zdrada...takie mniejsze zło.
Wybacz driver, ale nie bądź takie ciepłe kluchy. Dla mnie osobiście to jeszcze większe poniżenie by było u własnej kobiety, gdyby zrobiła loda z połykiem niż penetracje. Pomyśl, ty zajmujesz się dzieckiem, a ona zabawia się z obcym facetem i robi mu dobrze jedną z bardziej wyuzdanych form seksu, a w dodatku o niczym byś nie wiedział gdyby nie pokłóciła się z siostrą, czyli nie masz pewności czy nie zdradziła cię więcej razy, a że żałuje to każda tak mówi, a potem dalej robi swoje.
Moja rada jest taka, wnieś pozew o rozwód koniecznie z jej winy i walcz o opiekę nad dzieckiem. Jak będzie twoja córka starsza, to wytłumaczysz jej ze szczegółami co wyrabiała jest mamusia i dlaczego się rozstaliście, niech wie do czego doprowadza zdrada i może nie pójdzie w ślady swojej matki.
45 2012-08-28 12:04:36 Ostatnio edytowany przez sam22 (2012-08-28 12:09:19)
draiver26 -- nie jestem w twojej skórze, ale daj żonci szansę; złapał ją popęd, uderzyła adrenalina, może jeszcze coś wypiła no i zrobiła loda; to wcale nie znaczy, że Cię nie kocha; może jesteś zazdrosny, więc niech Tobie zrobi z tysiąc razy loda i to dobrze, perfekt, tak jak lubisz -- niech się nauczy, bo to wcale nie takie proste
Nie bądź zazdrosny. Nie jesteś gorszy niż ten facet, ona nawet tak pewnie nie myśli, nie porównuje was. Wtedy pewnie była tylko ona, szumiało jej w głowie i penis, ale nie było drugiego człowieka -- sam czysty seks. W sumie szkoda, że to wyszło na jaw, bo gdyby nie wyszło, to ona by sobie w głowie poukładała i bylibyście dalej szczęśliwi.
"zaczeli się całować on macał ja po tyłeczku i całował po piersiach na koniec ona zrobiła mu loda z połykiem" - sam piszesz "całował po piersiach" - co wiem od tego kobieta robi się wilgotna i wątpię w to, aby mu nie dała. Moja żona jak ją tak popieszczę to sama się już dobiera aby jej wł..yć. Żona ma 27lat, a ja 29.
"Być może była penetracja, ale finisz w ustach." - też tak myślę.
Moja kolejność wydarzeń:
1. Całowali się.
2. Masażyk tyłeczka i MOŻE krocza.
3. Całowanie piersi i drażnienie sutków.
4. Twoja żona napalona wypięła się i penetracja.
5. Gość nie chciał kończyć w jej kobiecości to wsadził w jej usta z połykiem.
Ja bym się dowiedział od niej jak ją całował po piersiach i czy sutki też? I jak by mówiła, że mu obciągnęła i tyle to coś tu brakuje pomiędzy całowaniem piersi i lodzikiem.
Moja wie jak mnie zdradzi nie ma zmiłuj się i rozwód i walczyć o opiekę nad dziećmi [ mam 2 chłopaków, 5lat i 4lata].
Jestem bardzo ciekawy jak potoczą się sprawy.
P.S.
Ale jak mówiła prawdę i mu nie dała kobiecości [ co wątpię ] to bym próbował naprawić małżeństwo, ale to ona musiała pokazać jak jej zależy.
Trzymaj się.
Wspolczuje Ci bo musisz czuc sie strasznie. Teraz to ona powinna walczyc o wasze malzenstwo, nie Ty. Ona powinna udowodnic ze jej zalezy i ze zaluje tego co zrobila. Daj sobie troche czasu na to zeby emocje opadly. Malzenstwo warto i trzeba ratowac, ale to powinno byc teraz na Twoich zasadach. Kazdemu moze zdarzyc sie popelnic jakas glupote dlatego warto wybaczac ale pod warunkiem, ze w przyszlosci bedzie lepiej. Moze ta zdrada ja czegos nauczyla?
Witaj jak świat długi i szeroki zony zdradzają mężowie zdradzają i tego nie zmieni ani czas ani ilość mądrych rad.Jeśli potrafimy Kochać to potrafimy też przebaczać mój mąż zdradził mnie dwa razy i myślałam że świat się zatrzymał a ja umarłam za życia,ale zajrzałam w przeszłość dlaczego się w nim zakochałam,jak potrafiliśmy razem milczeć i rozumieć się bez słów,ile było tych nie powtarzalnych chwil tylko z nim.To serce i wspomnienia pozwalają znaleść wybaczenie wiem rozum mówi inaczej jest żal ale czy warto????Zostawić to wszystko?????Nie chce być człowiekiem dobra rada bo i ja nawaliłam ostatnio i jesteśmy na rozdrożu,ale jak tylko pomyślę że miała bym się więcej nie budzić obok niego i nie móc zjeść z nim zwykłego obiadu serce pęka;[ Dlatego nie pytaj co masz zrobić bo jeśli kochasz poprostu nie zamykaj tego rozdziału i daj wam szanse.Pozdrawiam
Nie rozumiem ludzi ,ktorzy mowia "widocznie czegos brakowalo"
Kazda zona ,jak kazdy maz w stalym dlugoletnim zwiazku ma tyle samo powodow do zdrady ,jednak nie kazdy korzysta z pierwszej lepszej okazji.Para przytrafiaja sie rozne rzeczy i ludzi roziwazuja problemy ,pra naprzod .Mimo zranien ,jednak zwiazek ulega zmianie po takich wydarzeniach i nigdy nie jest tak samo jak przed.Bo zdrada niszczy pioerwotne uczucie i pierwotne zaufanie dlatego zwiazek "po"jest trudniejszy ,czasami jest pelniejszy ,ale to ciezka praca obydwu stron.
Praca nad soba powinien zaczac zdradzajacy i zlokalizowac swoje uczucia by moc cos naprawic .
Ale jak mówiła prawdę i mu nie dała kobiecości [ co wątpię ] to bym próbował naprawić małżeństwo, ale to ona musiała pokazać jak jej zależy. Trzymaj się.
Uooo rany! Jakby to miało jakieś znaczenie, czy dała czy nie dała. To nie ma znaczenia. Zdrada może już była gdy razem tańczyli i się na siebie pchali i im się to podobało? A może to nie zdrada? Jak zrobiła loda a nie dała cipki, to nie zdrada i ratować związek, a jak dała cipkę to zdrada?
Bez sensu takie stopniowanie! Poszła za popędem, miała chwilę słabości i już chcą ją kamieniować. Moim zdaniem seks był czysto fizyczny, dalej kocha swojego męża czy chłopaka i trzeba dać z tym spokój. Po tym lodzie a przed tym jak mąż się dowiedział było ok? Czuliście się dobrze w swoim towarzystwie? Dalej chcecie iść razem przez życie? Kto wie czy po tym wypadku życie nie będzie bardziej stabilne.
I tak najgorsza zdrada jest zaangazowanie emocjonalne ,a Twoja zona faktycznie dala upust andrenalinie .
Czy to pierwszy ,czy ostatni raz tego niewiesz .....................
Nie dala jednak swojego numeru czy maila ,wiec moze faktycznie warto sporbowac?
...
Uooo rany! Jakby to miało jakieś znaczenie, czy dała czy nie dała. To nie ma znaczenia. Zdrada może już była gdy razem tańczyli i się na siebie pchali i im się to podobało? A może to nie zdrada? Jak zrobiła loda a nie dała cipki, to nie zdrada i ratować związek, a jak dała cipkę to zdrada? ...
Ja nigdzie nie podałem że zdrada jest jak dała do cipki, a zrobienie loda to nie zdrada. U mnie nawet jak całowała się z innym to już zdrada, a nie obmacywanie i całowanie piersi. A przy tańcu jak się pchali na siebie i obcierali się o siebie to swego rodzaju zdrada, ale nie wtedy jak ktoś pchnął jednego na drugą osobę bo tam jakiś Heniek ledwo na nogach się trzyma i wpadł na nich.
"Bo zdrada niszczy pioerwotne uczucie i pierwotne zaufanie dlatego zwiazek "po"jest trudniejszy ,czasami jest pelniejszy ,ale to ciezka praca obydwu stron.
Praca nad soba powinien zaczac zdradzajacy i zlokalizowac swoje uczucia by moc coś naprawić ." - też jestem tego zdania.
I tak najgorsza zdrada jest zaangazowanie emocjonalne ,a Twoja zona faktycznie dala upust andrenalinie .
Czy to pierwszy ,czy ostatni raz tego niewiesz .....................
Brawo Pati! Właśnie! Co innego mieć kochanka, a co innego wpaść w popęd.
54 2012-08-29 06:25:51 Ostatnio edytowany przez arco29 (2012-08-29 06:29:24)
"Co innego mieć kochanka, a co innego wpaść w popęd." - ale tylko jeden wyskok.
driver26 - ja dałbym jej szansę, ale na twardych zasadach, jeszcze raz taki numer i rozwód. I nie puszczaj kobiety już na imprezy samej bez ciebie.
Trzymam za Wasz związek, bo 10lat znajomości i 5lat małżeństwa to szkoda psuć.
ma być z laską która robi loda z połykiem bo ma dziecko?! Co wy wszyscy na głowę upadliscie? Powiem tak- zdradziła Cię raz , zrobi to ponownie. Prawda stara jak świat. Pomysł jak Twoje życie teraz będzie wyglądało, caluj ją z tą świadomością co zrobiła. " nie wiedziała jak to się stało" śmiechu warte.... Powodzenia chłopie ![]()
No właśnie, łatwo jest osądzić, nie ma pewności,czy zrobiła to tylko raz, i czy nie zrobi ponownie, ale jak ją kochasz to spróbuj. Wybaczenie przyjdzie z czasem, może nie warto przekreślać wspólnego życia. Postaw się też w jej sytuacji, gdyby to tobie się zdarzyło ją zdradzić, pewnie teraz napiszesz, że Ty byś tego nigdy nie zrobił, nie wiesz tego na pewno, życie jest długie, ludziom się zdarza błędy popełniać. Zapewne też chciałbyś żeby Ci wybaczyła. Nie chodzi tu o to , że zdradzajmy na prawo i lewo, a później sobie wybaczmy, najlepiej być wiernym i nie mięć później czego żałować i wybaczać. Natomiast skoro to był jeden głupi skok w bok i ona szczerze tego żałuje i bije się teraz w piersi to warto wybaczyć.
ma być z laską która robi loda z połykiem bo ma dziecko?! Co wy wszyscy na głowę upadliscie? Powiem tak- zdradziła Cię raz , zrobi to ponownie. Prawda stara jak świat. Pomysł jak Twoje życie teraz będzie wyglądało, caluj ją z tą świadomością co zrobiła. " nie wiedziała jak to się stało" śmiechu warte.... Powodzenia chłopie
nie sztuka jest potępić, ale sztuką jest wybaczyć. Ale zgodzę się z tobą całowanie jej z świadomością co zrobiła to trochę w nie smak. Ale minie po kilku miesiącach.
Najlepiej niech się przebada na różne choróbstwa. I twarde zasady, następnym razem jak zrobi walizy za próg. Każdemu może się przydarzyć chwila zauroczenie, słabości, dopiero po się oczy otwierają i się wtedy myśli co ja narobiłem/ narobiłam.
Ciężka sprawa... Ja chyba nie umiałbym tego wybaczyć,poza tym nie masz pewności czy była to jednorazowa akcja. Myślę,że zabiła ją rutyna i te 10 lat spędzone razem,szuka odmiany,to był impuls. Nie umiałbym być z kimś takim,nawet jeżeli teraz żałuje. To nie jest czarno biało,ale zależy od Ciebie i Twojego charakteru. Jeśli odpuścisz i wybaczysz- kiedyś możesz tego żałować
draiver, sam wiesz co zrobić w tej sytuacji, czy jesteś w stanie wybaczyć żonie, czy jest tego warta, i czy masz na to wystarczająco dużo siły. Różnie ludzie reagują na tego typu sytuacje, jedna osoba jest w stanie wybaczyć wiele a inna nie wybaczy jakiejkolwiek zdrady. My Ci tu możemy pisać i doradzać, ale to jest Twoje małżeństwo i sam musisz zadecydowć.
60 2012-08-29 20:47:45 Ostatnio edytowany przez pati31 (2012-08-29 20:50:36)
Poprostu przygladaj sie zonie!Postaw twarde warunki,jesli zawiedzie kolejny raz to KONIEC!.
kAZDY zasluguje na 1 szanse,zwlaszcza gdzie nie bylo uczuc ,i zdrad emocjonalnych.
Jednak uwazam ze zdrada zawsze niszczy to co bylo delikatne i pierwotne ,a zycie po zdradzie z ta swiadomoscia do fajnych nie nalezy.
Wiec to musi byc bardzoooooooo przemyslana decyzja.
Wsluchaj sie w siebie i dzialaj.
Zaufaj swojej intuicji i zyj .
Co za różnica czy zrobiła loda z połykiem czy bez...czy całował piersi czy sutki...jakie to ma znaczenie... zdrada jest zdradą...(i żadnej nigdy nie popieram i nie usprawiedliwiam)... albo kocha ją i chce spróbować albo nie chce... krótka piłka...
Małżeństwo z 5letnim stażem warto spróbować utrzymać. Próbować zawsze trzeba, i dla dziecka i dla siebie, aby potem nie żałować za szybkiej decyzji. Sam musisz zdecydować draiver. Może żona przez tą całą rutynę...dziecko dom, gotowanie, sprzątanie, no i Ty tylko w weekendy w domu... nie wytrzymała w końcu i poddała się chwili... to głupie ale mogła "skusić" się na spróbowanie czegoś "innego"... to był jej wielki błąd i teraz musi zawalczyć o odzyskanie Twojego zaufania i miłości. Jeśli jej się uda, a Ty dasz radę wybaczyć to super, jeśli nie...to zawsze zdążysz odejść...jednak spróbować zawsze warto. Takie jest moje zdanie...
draiver26, napisz jak to się skończyło. Jesteście razem ? Było więcej zdrad? Jakieś Nowe fakty
Co za różnica czy zrobiła loda z połykiem czy bez...czy całował piersi czy sutki...jakie to ma znaczenie... zdrada jest zdradą...(i żadnej nigdy nie popieram i nie usprawiedliwiam)... albo kocha ją i chce spróbować albo nie chce... krótka piłka...
Małżeństwo z 5letnim stażem warto spróbować utrzymać. Próbować zawsze trzeba, i dla dziecka i dla siebie, aby potem nie żałować za szybkiej decyzji. Sam musisz zdecydować draiver. Może żona przez tą całą rutynę...dziecko dom, gotowanie, sprzątanie, no i Ty tylko w weekendy w domu... nie wytrzymała w końcu i poddała się chwili... to głupie ale mogła "skusić" się na spróbowanie czegoś "innego"... to był jej wielki błąd i teraz musi zawalczyć o odzyskanie Twojego zaufania i miłości. Jeśli jej się uda, a Ty dasz radę wybaczyć to super, jeśli nie...to zawsze zdążysz odejść...jednak spróbować zawsze warto. Takie jest moje zdanie...
Ja myślę, że jej nie pasuje rola, jaką ma w domu. Z Tobą. Szuka wrażeń, emocji, adrenaliny, których od Ciebie nie dostaje. Zabiegasz o nią? Komplementujesz? Jaki jest Wasz seks? Najprawdopodobniej jej to nie pasuje, nie wystarcza. Wina jest po obu stronach. Ty ją zaniedbujesz a ona od środka umiera jako kobieta.
Zrobiła wieeeelki błąd i wszyscy możemy się domyślać, jak ona sama się z tym czuje. Myślę, że fatalnie. Ale co się stał, to się nie odstanie.
Rozmowa i ustalenie czy między Wami coś jeszcze jest. Dziecko będzie szczęśliwe mając szczęśliwych rodziców. Nie ważne czy będą razem czy nie.
Witaj jak świat długi i szeroki zony zdradzają mężowie zdradzają i tego nie zmieni ani czas ani ilość mądrych rad.Jeśli potrafimy Kochać to potrafimy też przebaczać mój mąż zdradził mnie dwa razy i myślałam że świat się zatrzymał a ja umarłam za życia,ale zajrzałam w przeszłość dlaczego się w nim zakochałam,jak potrafiliśmy razem milczeć i rozumieć się bez słów,ile było tych nie powtarzalnych chwil tylko z nim.To serce i wspomnienia pozwalają znaleść wybaczenie wiem rozum mówi inaczej jest żal ale czy warto????Zostawić to wszystko?????Nie chce być człowiekiem dobra rada bo i ja nawaliłam ostatnio i jesteśmy na rozdrożu,ale jak tylko pomyślę że miała bym się więcej nie budzić obok niego i nie móc zjeść z nim zwykłego obiadu serce pęka;[ Dlatego nie pytaj co masz zrobić bo jeśli kochasz poprostu nie zamykaj tego rozdziału i daj wam szanse.Pozdrawiam
To co napisalas jest wspaniale i smutne zarazem...poniewaz piszemy o czlowieku. Czyli umiemy dostrzec wpaniale chwile, umiemy je docenic, umiemy przezyc, itp. Jednoczesnie sami postepujemy jak zwykle gnoje, dla wlasnej przyjemnosc ale raniac druga osobe. To uogolnienie i to zel uogolenie. Bo nie mozemy wymagac od kogos zeby byl kims innym. A wiec jaki jest czlowiek? Otoz mowia o tym statystyki. Te dotyczace wiernosci sa ciekawe. Otoz podam kilka z nich, np. wg. Starowicza regularne! (regularne oznacze nie jednorazowe i czeto z ta sama osoba) prowadzi 30% kobiet i 40% mezczyzn bedacych w zwiazkach (a wiec glownie mezatek, mezow) pewnie czesto miedzy soba, 9/10 mezczyzn zdradza choc raz (czesc nie chce tego powtarzac), ale rowniez 21% kobiet wychodzi za maz glownie z milosci (to sie zmienilo ostatnio na korzysc milosci) oraz 10-20% kobiet ma dziecko z innym mezczyzna ale ich maz mysli ze to jego dziecko. Sa to liczby na pewno szokujace ale prawdziwe. Prawda ta boli, sie od niej ucieka bo poznanie osoby wiernej dzis graniczy z cudem. A to jeszcze stare czasy, a ida nowe, facebookowe gdzie nawiazanie wiezi emocjonalnej z kobieta przez portal jest o wiele, wiele latwiejsze niz kiedys.
Z drugiej strony 70% kobiet i 60% mezczyzn w zwiazkach regularnie nie zdradza, az 80% dzieci to dzieci swoich ojcow, ktorzy je wychowuja i mysla ze to sa ich biologiczne dzieci (bo sa) ale nadal ponad polowa kobiet wychodzi za maz z innych powod niz milosc.
Musimy wiec zrozumiec to czym jest czlowiek. To malpolud, posiadajacy cialo, mozg i swiadomosc. Ktory moze sie kierowac roznymi pobudkami, bodzcami, ktory moze kontrolowac swoje postepowanie, moze tego nie robic. Ale przewaznie postepuje swiadomie i jesli cos robi to dlatego ze chce. Skoro wiec sami lubimy sie pieprzyc (przewaznie) a za nic mamy zasady zwiazane z ucziwoscia, tolerujemy falsz i oblude, ktora nas dzisiaj otacza, to czemu komus zarzucamy takie postepowanie? Bo nas zranil. Fakt, ale zeby tego nie zrobil to trzeba sie odciac od tego swiata w taki sposob, zeby wybrac i postepowac wg. swoich kryteriow bez wzgledu na to co sie dzieje wokol.
I trzeba tez kontrolowac pewne rzeczy. Jesli maz zgadza sie na zabawe zony pod jego nieobecnosc gdzies w lokalu, czy z alkoholem (chocby wyjazd integracyjny) to potem nie powinien sie dziwic skutkom tego. To nie oznacza ze ponosi wine, ale na pewno sa to skutki krotkowzrocznosci.
Czytam tak co mu piszecie...ok zdania sa zróżnicowane. Kazdy z Was ma dobre "za"swoja opinią.
Jednak mysle, ze Autor podjął decyzję. ..zostanie z żoną. Bardziej mam wrażenie, że sie nas pyta -jak sobie z tym
poradzić. .. jak przez to przejść
Autorze...spójrz co mam napisane w stopce..