hehe;) mój też jest odemnie młodszy o 3 lata;) zawsze miałam starszych ale tak wyszło. tylko że mój ma 20 lat i jak go poznałam to miał skaczona zawodówke, prawko, swoje auto, prace i zawsze ona płaci za wszytko;) troche inna sytuacja bo moj jest dorosły na swoj wiek. ale powiem ci tak jesli on chodzi do zawodowki to nie dlugo ja skaczy i pojdzie do pracy;) i wszytko sie zmieni. poczekaj
Podobne tematy
Joanno on się nie zmieni, gdyby chciał poszedł by do pracy dorywczej, dla młodych silnych facetów zawsze się znajdzie praca, a on ? nawet jej nie szuka, jemu pasuje tak jak Jest, tzw on odpoczywa a Jego panna robi wszystko by starczyło kasy na Nią i na Niego, sory ale dla mnie chory układ.
pozdrawiam.
Wiesz co nie pamietam nazwy , ale poszukaj na google
Powiem Wam,że stoję w martwym punkcie...tzn doszliśmy do pewnego porozumienia. Mój ukochany bedzie w wakacje pracował i będzie oszczędzał na nasze spotkania. Nie umiałam przeżyć bez niego jednego dnia. Taka już jestem zakochana ;]
W sumie to zawsze jakiś kompromis;)
jakby chciał znalazłby kase. Ja tez mam niby związek z młodszym o rok i też ma 18 lat. nie jest łatwo mi za to ze strony psychicznej bo nieraz rzeczy oczywiste dla mnie dla niego nie są. Ale tak to by ten twój sie starał i pewnie będzie jak będzie miał już możliwość otrzymania pracy
Syn mojego znajomego, teraz juz wprawdzie student, dorywczo pracowal od 15 roku zycia. Najpierw prace sezonowe u rolnikow, na budowie, potem ulotki, firma przeprowadzkowa, magazyn firmy kurierskiej, stal na zmywaku... Wiele roznych rzeczy robil, ale od paru lat nie poprosil rodzicow nawet o szczoteczke do zebow, ze nie wspomne o przyjemnosciach, randkach czy wyjazdach wakacyjnych. Teraz mlody ma bodaj 20 lat i za wlasne pieniadze z oszczednosci zrobil generalny remont mieszkania po dziadkach w ktorym mieszka - taki z wymiana instalacji i ryciem scian. Czyli jak sie chce to mozna.
my mieszkamy w małych miastach...nie mamy zbytnio gdzie dorwać dorywczej pracy niestety...