netkobietyWszystkie działy
Samotność

Samotność- brakuje mi koleżanki. :( =(

415 odpowiedzi83 833 wyświetleniazałożony przez GORKA, 14.05.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Samotność- brakuje mi koleżanki. :( =(

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 131 do 195 z 416 ]

131 Ostatnio edytowany przez GORKA (2011-07-23 09:18:40)

Odp: Samotność- brakuje mi koleżanki. :( =(
Brave. napisał/a:

Kiedy czujesz się samotna to nawet pies z kulawą nogą nie przyjdzie.

Tak to jest. U mnie świetne towarzyskie relacje dobiegły końca kiedy zaszłam w ciążę. Okazało się, że nie jestem już potrzebna moim koleżankom, bo przecież nie zostanę po pracy na piwo, ani też nie wyjdę wieczorem do klubu. Odnosiłam wrażenie, że byłam kulą u nogi, bo trzeba było przy mnie wychodzić na zewnątrz aby zapalić papierosa i w ogóle i w ogóle. Kiedy w połowie ciąży trafiłam do szpitala z zagrożeniem ciąży tylko jeden kolega zadzwonił i zapytał jak się czuję. Po tym wszystkim nie wróciłam do pracy, dziś moje dziecko ma prawie pięć miesięcy i czasami potrzebuję wyrwać się z domu, ale ŻADNA koleżanka do tej pory się nie odezwała. Mój Mąż dużo pracuje i czasami już świra dostaję. W dodatku przeprowadziłam się na inne osiedle, gdzie nikogo nie znam. Któregoś dnia byłam zdesperowana do tego stopnia, że będąc na spacerze z dzieckiem chciałam przysiąść się do innej młodej mamy i jakoś zacząć rozmowę, ale w końcu nie zrobiłam tego. Może kiedyś się przemogę.
W każdym razie tak samo jak Wy czuję się samotna. Jestem z Wrocławia, ale mobilna wyłącznie na swoim osiedlu.

Witam cię brave.
Wiesz tak sobie myślę że może to i dobrze że nie masz już "tych" koleżanek które miałaś. Bo niby po co ci one i po co im ty??? Okazały się fałszywe i może dobrze że wyszło to już a nie musiałaś się na nich po raz kolejny zawieść-nie zawracaj sobie nimi głowy.
Piszesz że byłaś tak zdesperowana że chciałaś przysiąść się do innej mamy-szkoda że tego nie zrobiłaś. Postaraj się przemóc (jak sama piszesz),bo teraz właśnie masz fajny pretekst do tego-dziecko.
Może akurat gdzieś wokoło ciebie są równie samotne mamy które szukają towarzystwa. Wspólne ploteczki o waszych maleństwach,zakupy czy spacerki to fajny powód żeby zyskać nowe znajomości na odpowiedzniej płaszczyźnie.
Także głowa do góry i w teren-życzę ci powodzenia.

132

Odp: Samotność- brakuje mi koleżanki. :( =(

Ale mam doła.

Dotarło do mnie "na dniach" że ostatnią jaką miałam "niby koleżankę" właśnie straciłam.
Pojechała za granicę do pracy. Jej facet też był za granicą ale w innym państwie. Tak myślałam że jej nie bardzo to wyjdzie no ale...ja mówiłam ale nie chciałam żeby pomyślała że się mądrzę.

Pojechała do opieki-i wytrzymała tam jeden dzień. Nie daleko miała rodzinę to tam się zatrzymała na ok 2 tyg. Zadzwoniła do mnie czy mogę po nią przyjechać o 2 w nocy ok 200 km. Oczywiście powiedziałam że ok. Dopiero jak skończyłam z nią rozmawiać przypomniałam sobie że mam w oponie wbity gwóźdż i fakt że tak jeżdzę ale to tu nie daleko (zawsze może po mnie mąż podjechać jakby coś.) a drugie auto na warsztacie. Mniejsza z tym wymyśliłam (bo bardzo się poświęcam dla niby koleżanek-ale chcialam utrzymać  kontakt) że mogę zabrać się z naszym znajomym który jeżdzi tirem i miał tam kurs akurat itd.

Chodzi o to że wszystko ustawiłam na tą godzinę-umówiłam się z tym kolesiem że pojadę z nim i tak dalej żeby ją odebrać,on trochę poprzestawiał swoje plany a ona dzwoni jak już była w Polsce (a ja już z kolesiem po nią jechałam) żebym nie przyjeżdżała bo jej facet też zjechał z roboty i ją odbierze-myślałam że mnie szlag trafi.

Od tej pory nawet nie zadzwoniła-nie dziwię się bo to ja zawsze do niej dzwoniłam bo ustawiłam sobie do niej darmowe-właśnie zdałam sobie sprawę że tak było że to ja się prosiłam kontaktu a ona tylko jak coś potrzebowała.
Zarwałam całą noc tylko po to żeby się przejechać kupę kilometrów na darmo. A rano do pracy itd.


Za kilka miesięcy mam 30 urodziny-nie mam kogo zaprosić,nie mam koleżanek-ale z drugiej strony mieć takie jak ta moja ostatnia to po co??
No ale mimo wszystko fajnie by było gdyby ktoś pamiętał.

133

Odp: Samotność- brakuje mi koleżanki. :( =(

witajcie
Ja też czuję sie strasznie samotna, zwłaszcza po związku w którym za bardzo kochałam do tej pory pęka m serce. Próbuję się pozbierać i na prawdę nie potrafię być tak wyrachowana jacy potrafią być mężczyźni. Sorry za wrzucenie wszystkich do jednego wora ale ja już nie umiem. Mam 2 dobrych kumpli którzy pszą jak się czuję ale co z tego jak nie mogą być przy mnie. Mają swoje rodziny i swoje problemy. Mam dobrą koleżankę którą jak się uda widzę 2 razy w tygodniu ale nie mogę częściej bo ona ma faceta a ja nie chcę się narzucać i może z 4 które się spotkają od czasu do czasu i to zawsze muszę ja wychodzić z inicjatywą. Szkolne znajomości z podstawówki i liceum się skończyły na studiach się po przeprowadzały i pohajtały więc po co im taki zwykły znajomy... Kumpel pisze że powinnam wyjść do ludzi, ale z kim do chol.... jak nikt nie ma czasu jak przyjdzie co do czego. Na nowe znajomości damsko-męskie nie mam siły, muszę się podnieść psychicznie! Są jeszcze ogłoszenia w których ktoś szuka koleżanek, po czym odpisuje, podaje nr gg i cisza. Niby cały dzień się nudzą i siedzą same ale na gg cisza. Dlatego zastanawiają mnie po co są takie ogłoszenia? Jak ktoś proponuje spotkanie to idę przecież to nie związek nie znajdziemy wspólnego języka to się ne spotkamy następnym razem.... Czy jest ktoś ze górnego śląska?

134

Odp: Samotność- brakuje mi koleżanki. :( =(

ja  tak  powiem  ze ja nie mam  nikogo  nawet  kolezanki    z  którą  moge pogadać po  śmiać sie 
  moje    zycie  zmieniło  sie o    380  %   bo   choruje  na  serce

135

Odp: Samotność- brakuje mi koleżanki. :( =(
GORKA napisał/a:

Ale mam doła

Za kilka miesięcy mam 30 urodziny-nie mam kogo zaprosić,nie mam koleżanek-ale z drugiej strony mieć takie jak ta moja ostatnia to po co??
No ale mimo wszystko fajnie by było gdyby ktoś pamiętał.

Gorka my będziemy pamiętać, tylko napisz kiedy, będziemy z Tobą w twoje urodziny. wiem nie na żywo ale wirtualnie będziemy wink
A takie koleżanki jak ta Twoja, pewnie nie jedna z nas ma. Ja mam jak ma problem to zna mój numer telefonu, wie gdzie mieszkam, gdzie pracuje. ale jak to ja chce się spotkać to ona nigdy nie ma czasu, zawsze jest zajęta. umawiałam się z nią na początku czerwca,(z mojej inicjatywy) miała oddzwonić gdzie. nie oddzwoniła do dziś.widziałam ją przypadkowo w sklepie udała, że nie widzi.  niedługo ma urodziny, o moich nie pamiętała.
jak myślicie zadzwonić? bo na pewno nie pojadę. !:(

136

Odp: Samotność- brakuje mi koleżanki. :( =(

Górka,

od dłuższego czasu zastanawiam się skąd dokładnie jesteś, Kotlina Kłodzka, ale jaka miejscowość?;)

137

Odp: Samotność- brakuje mi koleżanki. :( =(

Brak przyjaciołki jest okropny, ja tęsknie za moja dawna bratnią duszą Anią, ale chyba za późno na przeprosiny. Zniszczyłam, to więź która nas łączyła, bo znalazłam chłopaka. Na początku mi było wszystko jedno, ale teraz bardzo mi jej brakuje. Wezmiecie mnie moze za wariatke, ale ona mi sie czasami sni, np dziś sniło mi sie, ze mi wybaczyła i się pogodiłyśmy sad ratunku

138

Odp: Samotność- brakuje mi koleżanki. :( =(
Małaczarna93 napisał/a:

Brak przyjaciołki jest okropny, ja tęsknie za moja dawna bratnią duszą Anią, ale chyba za późno na przeprosiny. Zniszczyłam, to więź która nas łączyła, bo znalazłam chłopaka. Na początku mi było wszystko jedno, ale teraz bardzo mi jej brakuje. Wezmiecie mnie moze za wariatke, ale ona mi sie czasami sni, np dziś sniło mi sie, ze mi wybaczyła i się pogodiłyśmy sad ratunku

WITAJ Małaczarna93  po stracie  przyjaciółki jest nam zle,a w szczególności kiedy rozumiałyśmy się bez słów.
Często tak jest gdy znajdziemy chłopaka przyjażń idzie na drugi plan. Myślę że jeżeli porozmawiasz z Anią, przeprosisz to zrozumie oczywiście zależy co takiego jej zrobiłaś?, bo jeżeli to tylko to że przestałyście się spotykać być przyjaciółkami to wybaczy Ci, ja bym wybaczyła. Ale do puki nie spróbujesz to się tego nie dowiesz, nie masz nic do stracenia,a możesz zyskać, a ten sen to nie żadne wariactwo, być może to znak i Ania czeka abyś się odezwała.  POWODZENIA

139

Odp: Samotność- brakuje mi koleżanki. :( =(

Z kąd jesteś ?

140

Odp: Samotność- brakuje mi koleżanki. :( =(

hej, szukam koleżanki do wspolnych spotkań, rozmowy,zakupów,spacerów,imprezy  województwo Pomorskie  !!  moje GG: 13232789
pisszcie smiało

141

Odp: Samotność- brakuje mi koleżanki. :( =(

Też nie mam już żadnej koleżanki, nigdy nie byłam duszą towarzystwa, a w przeciągu roku, czy 2 lat straciłam ważne kontakty, którym poświęcałam się bez reszty. Z różnych przyczyn: 2 dziewczyny okazały się wyjątkowo fałszywe, 3 mają facetów i nie mają na nic czasu, no i jeszcze szkoła się skończyła, to już kompletnie nie mam kontaktu z ludźmi praktycznie. Masakra. Strasznie ciężko na dłuższą metę żyć w samotności i praktycznie nie mając szans, by to zmienić.

142

Odp: Samotność- brakuje mi koleżanki. :( =(
Dorin92 napisał/a:

Też nie mam już żadnej koleżanki, nigdy nie byłam duszą towarzystwa, a w przeciągu roku, czy 2 lat straciłam ważne kontakty, którym poświęcałam się bez reszty. Z różnych przyczyn: 2 dziewczyny okazały się wyjątkowo fałszywe, 3 mają facetów i nie mają na nic czasu, no i jeszcze szkoła się skończyła, to już kompletnie nie mam kontaktu z ludźmi praktycznie. Masakra. Strasznie ciężko na dłuższą metę żyć w samotności i praktycznie nie mając szans, by to zmienić.

A z kąd jesteś DORIN92?

143

Odp: Samotność- brakuje mi koleżanki. :( =(
GORKA napisał/a:
Dorin92 napisał/a:

Też nie mam już żadnej koleżanki, nigdy nie byłam duszą towarzystwa, a w przeciągu roku, czy 2 lat straciłam ważne kontakty, którym poświęcałam się bez reszty. Z różnych przyczyn: 2 dziewczyny okazały się wyjątkowo fałszywe, 3 mają facetów i nie mają na nic czasu, no i jeszcze szkoła się skończyła, to już kompletnie nie mam kontaktu z ludźmi praktycznie. Masakra. Strasznie ciężko na dłuższą metę żyć w samotności i praktycznie nie mając szans, by to zmienić.

A z kąd jesteś DORIN92?

Z malutkiego miasteczka z małopolski, więcej nie chcę zdradzać na forum. smile

144

Odp: Samotność- brakuje mi koleżanki. :( =(

Witajcie

zawsze jak pojawia się jakiś wątek odnośnie poszukiwania bratniej duszy..nie wiem dlaczego umiera śmiercią naturalną sad
niby tak wiele osób szuka kogoś bliskiego a jednak..w większosci sytuacjach nie podejmują kontaktu ,lub bardzo szybko go kończą...

nie wiem dlaczego tak jest..

ja jestem z Krakowa:)

145

Odp: Samotność- brakuje mi koleżanki. :( =(
Doris2727 napisał/a:

zawsze jak pojawia się jakiś wątek odnośnie poszukiwania bratniej duszy..nie wiem dlaczego umiera śmiercią naturalną sad
niby tak wiele osób szuka kogoś bliskiego a jednak..w większosci sytuacjach nie podejmują kontaktu ,lub bardzo szybko go kończą...

Dlaczego umiera śmiercią naturalną? Przecież od czasu do czasu pojawiają się tutaj posty. smile A kto wie, być może osoby, które wcześniej tutaj pisały teraz rozmawiają ze sobą na priv'ie. smile

146

Odp: Samotność- brakuje mi koleżanki. :( =(
Doris2727 napisał/a:

Witajcie

zawsze jak pojawia się jakiś wątek odnośnie poszukiwania bratniej duszy..nie wiem dlaczego umiera śmiercią naturalną sad
niby tak wiele osób szuka kogoś bliskiego a jednak..w większosci sytuacjach nie podejmują kontaktu ,lub bardzo szybko go kończą...

nie wiem dlaczego tak jest..

ja jestem z Krakowa:)

Doris zgodzę się z tobą w 100%-tach. Bardzo zależy mi żeby kogoś poznać i cały czas szukam,szukam ale widzę że to bardzo ciężkie. Niby jest nas tyle a jak przyjdzie co do czego to nie można nawiązać z nikim jakiegoś poważnego kontaktu.

Ja jestem z Kotliny Kłodzkiej i odkąd jestem na tym forum (a jestem dość długo) nikogo jescze z mojej okolicy nie spotkałam.
Powoli tracę nadzieję ale i też chęci. Dziwni są ludzie...

147

Odp: Samotność- brakuje mi koleżanki. :( =(
Dorin92 napisał/a:
GORKA napisał/a:
Dorin92 napisał/a:

Też nie mam już żadnej koleżanki, nigdy nie byłam duszą towarzystwa, a w przeciągu roku, czy 2 lat straciłam ważne kontakty, którym poświęcałam się bez reszty. Z różnych przyczyn: 2 dziewczyny okazały się wyjątkowo fałszywe, 3 mają facetów i nie mają na nic czasu, no i jeszcze szkoła się skończyła, to już kompletnie nie mam kontaktu z ludźmi praktycznie. Masakra. Strasznie ciężko na dłuższą metę żyć w samotności i praktycznie nie mając szans, by to zmienić.

A z kąd jesteś DORIN92?

Z malutkiego miasteczka z małopolski, więcej nie chcę zdradzać na forum. smile

Ok tyle wystarczy.

148

Odp: Samotność- brakuje mi koleżanki. :( =(

Ja z trudem się zaprzyjaźniam, jestem chyba za mało ... nie wiem... kobieca. Nie potrafię się odnaleźć w gronie dziewczyn gadających o niczym. Mam dwie przyjaciółki bardzo bardzo daleko. Wiodę mało towarzyskie życie, mam własną małą firmę  i pracuję w domu więc znajomości w pracy brak, z imprez już wyrosłam, za to mam dzieci ... ale trochę ciężko z nimi jeszcze pogadać.
Wiecie co jest ciekawe, każda z Was tutaj pragnie prawdziwej przyjaźni, ja też. Przyjaźni szczerej, otwartej bez obłudy i wbijania noża w plecy. Jest nas tak dużo, to dlaczego tak ciężko znaleźć przyjaciółkę. Kogoś z kim można normalnie porozmawiać, kto cię wysłucha bez oceniania.

149

Odp: Samotność- brakuje mi koleżanki. :( =(
louve14 napisał/a:

No jest beznadziejnie. U mnie w miejscowosci nie mam juz przyjaciół. Nie mam sie z kim spotykać, chce mi sie płakać, ze tak sie na wszystkich zawiodłam i wciąż czuje jakbym sie narzucala proponujac cos ludziom zajętym swoim waznym zyciem. Kolejny samotny weekend, przed komputerem, tv, albo na samotnym spacerze. Czuję że marnuję sobie życie, młodość i nie wiem co na to zaradzic.

Ja czuję dokładnie to samo jestem świezo po rozstaniu ;( aż nie chce mi się żyć sad

150

Odp: Samotność- brakuje mi koleżanki. :( =(

Jezeli czujecie sie samotne mozecie zawsze napisac do mnie biedroneczkanj@interia.pl postaram sie wam pomoc , pocieszyc i rozsmieszyc , a czasami razem poplaczemy jak te babeczki o wielkim serduchu!!!!

151

Odp: Samotność- brakuje mi koleżanki. :( =(
piselli1 napisał/a:

Ja przeprowadziłam się na Śląsk i zostawiłam bliskich daleko.... Co prawda mam tutaj męża i dzieci ale..... brakuje mi koleżanek, przyjaciółek...

Witaj smile Mam identyczną sytuację. Przeprowadzka na Śląsk, mąż, dziecko, ale wszyscy znajomi zostali daleko sad

152

Odp: Samotność- brakuje mi koleżanki. :( =(

Ja też wyjechałam z małej mieściny do dużego miasta, ale jeszcze przed wyjazdem potraciłam koleżanki, bo do tego doprowadził mój (już teraz ś.p.) mąż. Rozwiedliśmy się, a ja z dziećmi wyjechałam z tej pipidówki bez perspektyw na dalsze życie. Tu znalazłam pracę i miłość, ale uważam, że nawet jeśli się ma partnera, który bardzo kocha, to jednak nie to samo, co przyjaciółka od serca. Można z nim porozmawiać o wszystkim, ale są sprawy, które jednak zrozumie tylko kobieta. Ja niestety tego szczęścia nie miałam i nie mam. Owszem koleżanki były i teraz też niby są, ale niestety nie ufam im i mam podstawy, bo wychodzę z założenia, że jeśli taka "koleżanka" obsmarowuje inne swoje koleżanki do mnie, po czym tamtym ładnie "świeci oczy", raczej nie jest godna zaufania. Nie lubię tego ;/ Zawsze marzyłam o przyjaciółce, takiej z prawdziwego zdarzenia, ale albo takich nie ma, albo ja nie umiem zaufać i otworzyć się przed taką. Obstawiam to pierwsze, choć może nie było mi dane spotkać taką osobę. Chyba ta sytuacja zadecydowała o tym, że znalazłam się na tym forum. Jeśli jest ktoś, kto również lubi pogadać o wszystkim i o niczym, kto chce się wygadać i potrzebuje "ucha" ,ktoś, kto ma już swój mały życiowy bagaż, to zapraszam. Piszcie na mojego E-maila.

153

Odp: Samotność- brakuje mi koleżanki. :( =(

Dziekuje za szybka odpowiedz kobietki.Ja dzisiaj mam fajny chumorek jak chcecie mozecie do
Mnie napisac moj email biedroneczkanj@interia.pl

154

Odp: Samotność- brakuje mi koleżanki. :( =(

Mi też brakuje bratniej duszy. Nie mam komu się wyżalić hmm Mam koleżanki, ale każda zajęta swoimi sprawami. Jedna w Wawie mieszka, ma narzeczonego, druga mężatka i nie ma czasu a trzecia z którą kiedyś miałam dobry kontakt (znamy się od 4 klasy podstawówki), jest zaręczona, nie ma dla mnie czasu i poznała 1,5 roku temu jakąś nową koleżankę o której mówi przyjaciółka. My się znamy tak długo i nigdy tak o mnie nie mówiła. Nie mam też faceta więc lipa... smile Nie ma z kim pogadać bo każdy zajęty heh

P.S- Może któraś z Was jest z Ciechanowa lub okolic? tongue

155

Odp: Samotność- brakuje mi koleżanki. :( =(

hej ja jestem z poznania i tez brakuje mi kumpeli. czy ktos jest w podobnej sytuacji i z poznania?

156

Odp: Samotność- brakuje mi koleżanki. :( =(

Czesc dziewczyny jezeli jestescie samotne mozecie do mnie napisac emaila : biedroneczkanj@ interia.pl     .Ja z checia poznam was Dorota

157

Odp: Samotność- brakuje mi koleżanki. :( =(

Napisz do mnie ;D !

158

Odp: Samotność- brakuje mi koleżanki. :( =(

Czesc,tez  szukam koleżanki z którą mogłabym pogadać,isc na zakupy albo drinka.Może to głupie ale brakuje mi przyjaciółki,bo facet i siostra to nie to samo.Jestem z okolic katowic

159

Odp: Samotność- brakuje mi koleżanki. :( =(
samotna w tłumie napisał/a:

hej ja jestem z poznania i tez brakuje mi kumpeli. czy ktos jest w podobnej sytuacji i z poznania?

ja jestem z poznania smile też nie mam z kim pogadać, jakoś kontaktów dużo, ale żadnego konkretnego. mam problemy w pracy i problemy w związku, a nie mam z kim pogadać.

160

Odp: Samotność- brakuje mi koleżanki. :( =(

Czuje się podobnie od kiedy skończyłam szkołę średnią, niby się nie chciało chodzić, ale przynajmniej można się było do kogoś odezwać. Aktualnie jestem bez pracy i jest mi ciężko sama ze sobą. Mam chłopaka, ale to nie jest to samo, potrzebuje porozmawiać z kimś, wyjść z domu. Kiedyś miałam wielu znajomych, a teraz wszyscy zajęci swoimi sprawami. Nie chce się już narzucać i ciągle słyszeć "dziś nie dam rady.." Nie muszę spotykać się przecież codziennie ze znajomymi, ale potrzebuje mieć świadomość, że mam do kogo zadzwonić.. ostatnio to nawet boję się sięgać po telefon, bo nie chce się znów rozczarować...

161

Odp: Samotność- brakuje mi koleżanki. :( =(
kaaamilas napisał/a:

Czuje się podobnie od kiedy skończyłam szkołę średnią, niby się nie chciało chodzić, ale przynajmniej można się było do kogoś odezwać. Aktualnie jestem bez pracy i jest mi ciężko sama ze sobą. Mam chłopaka, ale to nie jest to samo, potrzebuje porozmawiać z kimś, wyjść z domu. Kiedyś miałam wielu znajomych, a teraz wszyscy zajęci swoimi sprawami. Nie chce się już narzucać i ciągle słyszeć "dziś nie dam rady.." Nie muszę spotykać się przecież codziennie ze znajomymi, ale potrzebuje mieć świadomość, że mam do kogo zadzwonić.. ostatnio to nawet boję się sięgać po telefon, bo nie chce się znów rozczarować...

Witaj kaamilas a z kąd jeste?

162

Odp: Samotność- brakuje mi koleżanki. :( =(

Ja jeszcze niedawno miałam bardzo dobre koleżanki,można nawet powiedziec ze przyjaciółki ale niestety nasze drogi sie rozeszły spotykamy sie czasami ale to nie to samo co wspolne mieszkanie tak jak kiedys.
Dziś studiuje i trafiła mi sie taka wspołlokatorka ze szkoda słow:zero inteligencji,bałaganiara to mało powiedziane straszny brudas.Wszystko ja musze za nia robic bo nawet palcem nie kiwnie.Nie mam do nie zaufania a czasami potrzebuje z kimś porozmawiac.CHwilami jest mi bardzo cieżko ale wole przemilczec niz wygadac sie a na drugi dzien ma o mnie wszystko wiedziec,połowa osiedla.

163

Odp: Samotność- brakuje mi koleżanki. :( =(

Hej,
przeczytałam cały temat. Doskonale rozumiem problemy z brakiem przyjaciółki. Ja niby mam jedną, ale w innej miejscowości, a tu gdzie mieszkam, to tak średnio. Mieszkam w Krakowie. Chętnie spotkałabym się na kawę czy piwo, czasem wyszła z kimś połazić, czasem na zakupy, czasem na jakąś imprezę. Jak już jest się po studiach to jakoś tak ciężko kogoś poznać. Wszyscy zapracowani, ustatkowani, nie mają czasu, siły i chęci. To przykre, bo mam dopiero 25 lat, a nie 100 i w dodatku tak mi się ułożyło życie, że potrzebuję nowych znajomych.

Jeśli któraś z Was miałaby ochotę spotkać się w Krakowie w przyszłym tygodniu, to niech śmiało śle mejla! Ucieszę się i na pewno spotkam! smile

164

Odp: Samotność- brakuje mi koleżanki. :( =(

witam w klubie.też nie mam żadnej koleżanki takiej na dobre i złe.owszem w pracy są tam jakieś
ale są fałszywe niestety.Niby słuchają rozmawiają a jak przyjdzie co do czego to za plecami cię
obgadają. Smutne to jest:(

165

Odp: Samotność- brakuje mi koleżanki. :( =(

Też niestety nie mam jakiejś takiej osoby, którą mogłabym nazwać prawdziwym przyjacielem. U mnie jest to zwykle..przejściowe. Szkoła podstawowa, gimnazjum, technikum, teraz studia..na każdym z tych etapów miałam koleżanki, które były zawsze...póki etap się nie skończył. Jestem osobą raczej otwartą, lubianą, trochę szaloną i nigdy nie miałam zbytnich problemów ze znalezieniem ludzi podobnych do mnie, którzy przy mnie zostawali.. Jednak boję się,że w końcu zostanę całkiem sama. Studia się skończą, świetni ludzie znikną.. Zauważyłam to dopiero teraz. Nie mam stałych znajomych, którzy są zawsze. Nie mam. Sylwestra, z racji że nowo poznani ludzie mają swoich znajomych w innych miastach (skąd przyjechali), prawdopodobnie spędzę sama.
A co najgorsze, wszystko to tłumaczę sobie tym,że jestem gruba. Tak jakbym chciała usprawiedliwić zachowanie tych ludzi swoim okropnym wyglądem. To moja wina. Sama już czasem nie wiem co wygaduję.. Tak czy owak, chciałabym mieć kogoś, chociażby jedną osobę która mnie nie opuści. Mimo lecących lat gdzieś tam będzie.. więc doskonale rozumiem te Wasze pragnienia. Pozdrawiam smile

166

Odp: Samotność- brakuje mi koleżanki. :( =(

w tych czasach, chyba nie ma prawdziwej przyjazni, bezinteresownej, szczerej...jeśli ktoś taką zaznał to niech ją pielęgnuje, bo naprawdę jest to coś dziś rzadko spotykanego.....moja historia jest podobna do LuckyChucky miałam różne koleżanki, w zależności od etapu, byłam powierniczką ich sekretów, porażek, sukcesów itp, ale zawsze czułam się bardzo samotna, niestety ja nie mogłam na nich polegać w ten sam sposób i tak jest do dziś, nie wiem co to prawdziwa przyjazń, bo nigdy jej nie zaznałam...w przyszłym roku kończe studia, i sytuacja się zapewne powtórzy, na domiar złego jestem nieśmiałą osobą, ciężko mi jest zawierać nowe znajomości, nie umiem się otworzyć na nowych ludzi, a oni tego nie potrafią czasem zrozumieć...także wiem co czujecie

167

Odp: Samotność- brakuje mi koleżanki. :( =(

Też jestem dość nieśmiała. Bałam się nawet iść na te studia, z obawą że nie znajdę sobie nikogo z kim będę tam spędzała czas. Poszłam chyba tylko dlatego,że strasznie chciałam ten kierunek i że miałam tam jedną znaną mi osobę. Było raźniej na początku.
Może po prostu niektórym to pisane? Nie wiem. Natomiast też myślę,że po studiach zostanę sama jak ten palec... boję się tego, bo z kimś zaufanym u boku łatwiej przechodzić przez życie.
Agata, zacznie się praca i na pewno znów kogoś zapoznasz smile Przeczytałam Twoje wypowiedzi i mamy podobną sytuację, jak sama zauważyłaś. Trzeba się z tym pogodzić. Jest wielu takich ludzi, na pewno trafisz na osobę podobną do Ciebie, z którą znajomość nie uleci z czasem trwania danego etapu życia. I na pewno tego Ci życzę smile

168

Odp: Samotność- brakuje mi koleżanki. :( =(

?wszystkim samotnym i nie tylko Wesolych i Radosnych Swiat??

169

Odp: Samotność- brakuje mi koleżanki. :( =(

Święta, święta- już po świętach smile Niemniej jednak- dziękuję smile

170

Odp: Samotność- brakuje mi koleżanki. :( =(

Kiedy bedziesz na stronce?

171

Odp: Samotność- brakuje mi koleżanki. :( =(

też się bałam iść na studia, ale z drugiej strony wiedziałam, miałam nadzieję, i nadal mam że moje życie się zmieni....LuckyChucky również pozwoliłam sobie śledzić Twoje wpisy i zauważyłam, że mamy wiele wspólnego, choćby nasze kompleksy dotyczące wyglądu, piszesz, że masz problemy z nadwagą, ja nie mam...teraz nie mam, wręcz poszło to w drugą stronę, ale wiem co czujesz, bo też ją miałam jeszcze 3-4 lata temu....ale uwierz mi, że kwestia wagi nie ma tu nic do znaczenia, problemy które siedzą wewnątrz nas nie schodzą z nas wraz z traconymi kilogramami, powiem Ci więcej pogłębiają się, strasznie pogłębiają się, wiem to po sobie....nagle tą niezauważalną, dziewczynę dostrzegają ludzi, ale jak można się domyśleć nie bezinteresownie... świat jest podły....także doceń siebie, pokochaj swoje ciało, jeśli nie będziesz w stanie, to po prostu małymi kroczkami zrób coś z tym, zacznij działać smile

172

Odp: Samotność- brakuje mi koleżanki. :( =(

Oj nie będę w stanie.. co rok to nowe postanowienie big_smile Kolejny to samo,ale co taam.. może się w końcu uda smile
Do tego dążę,tak czy owak.
Ja nie mogę powiedzieć o głębokości tych uczuć w różnych stanach, bo zawsze było tak samo. Ja się nie zmieniłam fizycznie.
Może będę miała szansę się przekonać jak jest..
I jak z tymi studiami? Zmieniło się coś w Twoim życiu?

173

Odp: Samotność- brakuje mi koleżanki. :( =(

Szanuj swoich rozmówców. Nie atakuj ich personalnie!

moderatorka apoteoza

174

Odp: Samotność- brakuje mi koleżanki. :( =(

czy coś się zmieniło ? może trochę, jestem z natury typem obserwatorki, widzę jak ludzie się zachowują, jak radzą sobie w różnych sytuacjach i gdy mnie spotykają podobne, staram się w jakiś sposób wzorować, małymi kroczkami radzić sobie jakoś, czasem lepiej, czasem gorzej wiadomo...stałam się trochę śmielsza, przestałam aż tak martwić się opinią innych, ale nadal te problemy siedzą we mnie. na studiach wzmacnia się psychika człowieka, dużo stresu i trzeba sobie jakoś radzić....najśmieszniejsze jest to, ze ludzie biorą mnie za osobę pewną siebie.

175

Odp: Samotność- brakuje mi koleżanki. :( =(

Jestem tu wlasnie z tego powodu.Kochane kolezanki filizanki macie we mnie przyjaciolke-serdecznie witam:-)

176

Odp: Samotność- brakuje mi koleżanki. :( =(

U mnie jest dokładnie tak samo. Momentami nie wiem czy się śmiać z tego czy płakać..
Ludzie widzą w Tobie osobę pewną, śmiałą i otwartą a nie wiedzą nawet,że w środku zamknęła się zupełnie inna osobowość.
Dwie twarze w jednym ciele. Ja to już nawet czasami nie wiem, która jest która.. tak dobrze odgrywam tę rolę. Ech.
Ja na studiach trafiłam na wariatów ( w pozytywnym tego słowa znaczeniu oczywiście), dobrze się z nimi czuję...ale też z drugiej strony wydaje mi się,że jeśli pokazałabym im,że wcale nie jestem taka pozytywna,uśmiechnięta i pewna siebie, nie byłabym już w ich oczach taka fajna..;/

177

Odp: Samotność- brakuje mi koleżanki. :( =(
Guarana16182537 napisał/a:

Jestem tu wlasnie z tego powodu.Kochane kolezanki filizanki macie we mnie przyjaciolke-serdecznie witam:-)

Witam Ciebie również smile Jeśli chcesz możesz opowiedzieć nam coś o sobie, na dobry początek smile

178

Odp: Samotność- brakuje mi koleżanki. :( =(
Guarana16182537 napisał/a:

Jestem tu wlasnie z tego powodu.Kochane kolezanki filizanki macie we mnie przyjaciolke-serdecznie witam:-)

witam kochana serdecznie...możesz na nas liczyć smile ponawiam propozycje LuckyChucky napisz coś o sobie ?

179

Odp: Samotność- brakuje mi koleżanki. :( =(

Hej!Jestem tu bo bo pewnego dnia bylo mi tak smutno ze nie do zniesienia i w tej desperacji znalazlam was.Mam 37 lat,mieszkam w malej miejscowosci ale w przepieknych okolicach,Nie jestem z nikim ale akurat tym sie specjalnie nie przermuje.Bardziej brakuje mi dobrych znajomych..przyjaciol.Moi porozjezdzali sie po swiecie za praca i tam juz zostali,niektorzy poumierali a reszta w Polsce ciezko charuja ledwo wiazac koniec z koncem nie majac na nic czasu.Ja akurat go mam bo choruje i jestem na rencie wiec tu jestem.

180

Odp: Samotność- brakuje mi koleżanki. :( =(

Jestem tu tez po to bo moze ktos z was potrzebuje bratniej duszy niewazne ile ma lat.

181

Odp: Samotność- brakuje mi koleżanki. :( =(

Cześć Wam. Mam na imię magda. I też nie mam prawdziwej koleżanki. Mam jedną która jest fałszywa niestety. Chciałabym poznać kogoś kto będzie mnie pocieszał z kim będę mogła się pośmiać... Chce by była ona osoba której można naprawdę zaufać. I która nie wyśmieje mnie za moimi plecami. Ale jeśli ona będzie potrzebowała pomocy rady czy po prostu będzie chciała pogadać to z checia się zgodze. Jeśli jest taka osoba to proszę by odpisała mi na moje wyznanie.

182 Ostatnio edytowany przez perełka5555 (2012-01-02 12:19:26)

Odp: Samotność- brakuje mi koleżanki. :( =(

np

183

Odp: Samotność- brakuje mi koleżanki. :( =(

Guarana16182537
Witam więc Ciebie tutaj wink Chyba trafiłam tu w taki sam sposób. Poniekąd wiem co czujesz. Właśnie wtedy, kiedy jesteśmy zdani na siebie, jesteśmy sami..potrzebujemy ludzi u swego boku. I właśnie wtedy odczuwa się najbardziej ich brak.
Jeżeli możesz to wychodź czasem na jakieś spacery. Może jakieś zwierzątko? Ja wiem,że to brzmi trochę głupio.. ale ja tak zrobiłam. Mam już swoją kotkę od kilku lat i nigdy tego nie żałowałam. Najukochańsze stworzenie na świecie.. przynajmniej ona jest ze mną zawsze:) !

184

Odp: Samotność- brakuje mi koleżanki. :( =(
LuckyChucky napisał/a:

Guarana16182537
Witam więc Ciebie tutaj wink Chyba trafiłam tu w taki sam sposób. Poniekąd wiem co czujesz. Właśnie wtedy, kiedy jesteśmy zdani na siebie, jesteśmy sami..potrzebujemy ludzi u swego boku. I właśnie wtedy odczuwa się najbardziej ich brak.
Jeżeli możesz to wychodź czasem na jakieś spacery. Może jakieś zwierzątko? Ja wiem,że to brzmi trochę głupio.. ale ja tak zrobiłam. Mam już swoją kotkę od kilku lat i nigdy tego nie żałowałam. Najukochańsze stworzenie na świecie.. przynajmniej ona jest ze mną zawsze:) !

Hej:-) alez dawno nie patrzylam tutaj..masz racje,zwierzeta to cudowni przyjaciele, mam dwa kotki ale tez lubie ludzi i choc wielu z nich ran,i to wierze ze nie wszyscy tacy sa.Widze ze mnostwo ludzi jest bardzo osamotnionych, bo coraz mniej milosci na tym swiecie,brak czasu,gonitwa za pieniedzmi i roznymi pierdolami, a coraz mniej liczy sie czlowiek.Jesli masz jakis problem czy smuteczek to pisz,jesli chcesz podzielic sie radoscia lub usmiechem pisz, a postaram sie byc z toba.

185

Odp: Samotność- brakuje mi koleżanki. :( =(

hej, mój problem to chyba brak dzieci, jestem po 30-tce i nie mam wspólnego języka z dziewczynami mniej więcej w moim wieku, bo to już z reguły matki, mężatki itp, mam fajne przyjaciółki młodsze ode mnie o dobre 9 lat, ale daleko, niezbyt często możemy się spotkać i pogadać, brakuje mi takiej z która można wyskoczyć do kina, czy wyjechać gdzieś na weekend, gdy akurat mój mąż jest gdzieś w delegacji albo mam akurat ciche dni. Mieszkam w centralnej Polsce niedaleko ŁODZI:) jeśli jest jakaś zainteresowana dziewczyna taka forma koleżeństwa niech da znać:):)

186

Odp: Samotność- brakuje mi koleżanki. :( =(

hej, a ja szukam koleżanek z Kielc i do tańca i do różańca smile takich które chętnie pójdą na kawe, do kina, na spacer, na plotki, na impreze, za wspólne zakupy smile moje gg: 8192332 smile

187

Odp: Samotność- brakuje mi koleżanki. :( =(

Hej smile

szukam koleżanek z Tychów, Katowic smile jest tutaj ktos może z tych okolic smile

188

Odp: Samotność- brakuje mi koleżanki. :( =(

hej
ja mieszkam w Katowicach smile to mój nr gadu 4599904, jakbyś miała ochotę popisać

189

Odp: Samotność- brakuje mi koleżanki. :( =(

hej dziewczyny smile jeśli któraś z was jest z Olsztyna lub z okolic chętnie wybiorę się na piwko, a potem stylowe rozwalanie bałwana wink Lubię głupie pomysły , przecież trzeba korzystać z życia smile Jaki macie pomysł na spędzenie zajefajnego wieczoru z kumpelą ? smile

190

Odp: Samotność- brakuje mi koleżanki. :( =(

Cześc ! smile
Jestem nowa na forum. Jestem w podobnej sytuacji jak WY,   po 12 latach znajomości ze swoja przyjaciółką , wszystko sie rozpadło...choć niektórzy twierdzą, że najwidoczniej to bylo tylko iluzja...

zmierzam do tego, ze przynajmniej tutaj mozemy sie sobie wygadac smile a kto wie, zawsze jest nadzieje , że znajomośc wniesie rzeczywiscie cos nowego. Pozdrawiam smile

191

Odp: Samotność- brakuje mi koleżanki. :( =(

cześć,
również mam potrzebne poznania kogos wartego mojego zaufania, zaangazowania i poswiecenia. wiem ze w dzisiejszych czasach trudno o prawdziwa przyjazn lecz ciagle mam nadzieje. niestety, jak do tej pory, ta nadzieja mnie gubila. kazda znojomosc, ktora sie poglębiala byla falszywym znakiem, a raczej ludzie okazywali sie falszywi. nie wiem czy komus bedzie chcialo sie to czytac, ale mam wielka potrzebe sie "wygadania", a w tym wypadku wypisania. moja historia zaczela sie w szkole podstawowej. dzis juz jestem pelnoletnia dziewczyna, i od tamtej pory ze szkoly do szkoly, z klasy do klasy ide razem z moja przyjaciolka. a raczej kumpela, poprostu kumpela. nie wiem tak nprawde jak nazwac nasza znajomosc. ona nigdy nie doceniala tego co dla niej robilam. jest zimna, bez uczuciowa, momentami chamska. nie zważa na moje uczucia, wszystkich ma za nic.strasznie mnie tym rani, poniewaz wydawalo mi sie ze po tylu latach, tylu wydarzeniach, bedzie mnie traktowala lepiej. dzis siedze i rozmyslam ciagle o tej sytuacji. mam faceta, ale chyba jak każda z was wie, ze facet to facet, ze nic nie zastapi plotek przy kawie, czy zakupow na spontanie. takiego wsparcia zawsze i wszedzie, bez wzgledu na to co sie wydarzy.moze wydaje sie wam jakas desperatka, no ale jednak wyczekuje tego momentu az poczuje ta przyjzn, ze jest poprostu odwzajemniona. bo dotychczas moje kolezanki okazaly sie kims innym, a ja tylko łudziłam sie..  pozdrawiam.Kinga

192

Odp: Samotność- brakuje mi koleżanki. :( =(

Kinga smile
mówisz tak szczerze... widać że dużo dajesz i oczekujesz choć trochę w zamian. Przyjaźnie szkolne istnieją. Zależy to od ludzi. Miałam koleżankę od... zawsze, która  pod koniec ogólniaka tak jak większość w klasie przyczepiła się do najlepszej, najbardziej kasiastej itp. dziewczyny. Z biegiem czasu rozwijamy się  i dlatego wiem , że jak by chciała nasza przyjaźń by przetrwała. Zerwała kontakt ze wszystkimi. Małe miasto takie jak moje ok 20 tys ma to do siebie że wszyscy uciekają stąd znajomości ciężko utrzymywać. trzeba szukać nowych.
pozdrawiam

193

Odp: Samotność- brakuje mi koleżanki. :( =(

Witam w klubie ja tez sie tak czuje..jestem za granica z chłoapkiem mieszkamy razem ale tutaj nie dosc ze jeszcze nie umie jezyka (ucze sie) to tez nikogo takiego nie znam z kim mogłabym pogadac przy kawie czy cos jedyna osoba to przyjaciółka nie wiem czy do konca moge nazwac ja przyjaciółka ale jest mi bliska... mieszka w Polsce i jedyne przez co ze soba gadamy to GG ale to nie to samo;(

194

Odp: Samotność- brakuje mi koleżanki. :( =(

szukać przyjaciół nie bede:) poprostu bede zyla wlasnym rytmem. moze kiedys nadarzy sie taka sytuacja, nadejdzie ten moment ze zrozumiem ze wlasnie ta dziewczyna, jest warta mojej szczerosci i przyjazni. ze ktos wyznaje te same wartosci - przyjazn. tak na prawde, bedzie co ma byc. wink

195

Odp: Samotność- brakuje mi koleżanki. :( =(

Witam, ja także postanowiłam się wypowiedzieć w tym temacie. Nie wiem czy tak naprawdę przyjaźń między kobietami, taka dozgonna istnieje. Może tylko między takimi które się bardzo tego chcą i poświecają się, akceptując wszystkie wady.. Ale do rzeczy- od kliku dni myślę o tym, czego dowiedziałam się od mojej koleżanki- przyjaciółki. Znamy się od 9 lat, poznałyśmy się na studiach, przez połowę ich czasu mieszkałyśmy razem. Wiedziałyśmy o sobie wszystko, mimo że ja jestem ekstrawertykiem, ona introwertykiem. Dosłownie- wszystkie emocje wylewałyśmy do siebie. Byłyśmy samotne, do bólu. Ona dość skryta, nieufna, spokojna, ale z wysokim poczuciem własnej wartości, dobrze wychowana itd.. Pod koniec studiów ludzie masowo zaczęli się zaręczać, pobierać, układać sobie życie.. A my dalej stałyśmy w miejscu. Zaczęło się więc gadanie, zwierzenia-zawsze będziemy same, boimy się, czeka nas okropne życie, jak to jest możliwe w ogole kogos poznać, zatrzymać przy sobie faceta.. Emocjonalnie się obnażałyśmy i trwało to dość długo. Myślę że tak jakoś weszło nam to w krew i nie widziałyśmy innej rady na naszą samotność, jak siedzenie i godzinami rozważanie jakie to biedne jesteśmy. To było chore. Po studiach długo jeszcze przeżywałyśmy to, opisywałyśmy w mailach nasze odczucia, tą przykrość kiedy wszyscy kogoś mają a my musimy sobie radzić w życiu same. Mieszkamy daleko od siebie, po studiach raz byłyśmy na wspólnych wakacjach a następnie z miesiąca na miesiąc kontakt istniał ale czułam że coś się zmienia. Wiadomo że niemądre byłoby pisanie o samotności wciąż i wciąż. Ja zaczęłam żyć swoim życiem, nie przejmować się itd., myślałam że to jakos się ułoży. Ostatnie wiadomości mojej kumpeli ograniczały się to zdawkowych informacji że u niej ok., że praca praca itd.. Czułam że cos jest nie tak, że takie puste maile prowadzą do końca naszej znajmości.. Ostatnio w odpowiedzi na mojego maila koleżanka napisała, że się zaręczyła. Pokrótce czyli w 4 zdaniach napisała co, gdzie oraz imię wybranka i zakonczyla maila? Ale ubaw. Od kilku dni zastanawiam się jak można ukrywać taki ważny fakt w swoim życiu. Nie poznała go w jednym miesiącu a w następnym się zaręczyła. To musiało trwać. Kurcze, byłam w tak ogromnym szoku, że naprawdę nie wiedziałam czy się śmiać czy płakać. Nie mogę sobie wydarować, ze wiedząc iż jestem osobą wrażliwą, otwartą, że zawsze jej wszystko o sobie mówiłam, czy było źle czy dobrze nigdy nic nie ukrywałam, nawet w mailach pisałam jej o moim życiu, o jakichś tam kłopotkach ? ona nie potrafiła mnie poinformować, że takie u niej zmiany. Na ile ją znam, bardzo dobrze wiem że to dla niej ogromne szczęście, zwycięstwo, bo po tylu samotnych latach, tylu przemyśleniach i dołkach ma kogoś z kim jest szczęśliwa. Jak mogla się tym wcześniej ze mna nie podzielić. Nie rozumiem, uważam to za dziecinadę. Nie wiem czy to chęć tzw.?niezapeszania? czy po prostu to że jest to osoba fałszywa. Wyobrażam sobie że ona tam gdzieś setki km ode mnie myśli sobie, że zrobiła dobrze, nie widzi problemu, powiedziala wtedy kiedy chciała. Może i Wam wyda się błahym problemem.. ale mną to wstrząsnęło. Może dlatego że ja dalej jestem samotna, nawet nikogo nie widać na horyzoncie. Dla mnie to jednak inna sprawa, bo jakoś muszę żyć, jeszcze mam cień nadziei że kogoś spotkam. Mam przyjaciółki i koleżanki- inne niż tamta, bardziej zwariowane, szczere itd. Jest ok., ale musiałam to opisać, gdyż niesamowicie mnie zszkowała. W temacie facetów byłyśmy do siebie bardzo podobne,a  tu nagle ona staje się niedostępna, ?gra w innej drużynie?, spotkała tego jedynego i niedługo zapewnie będzie żoną. I teraz rozmyślam, kto to ten jej narzeczony, jak wygląda, co z weselem.. Chciałabym się cieszyć i uczestniczyć w tym wydarzeniu, ale jeśli zostanę zaproszona nie pojadę ponieważ będzie to dla mnie taki sam fałsz jak z jej strony- będę fałszywa w radości, życzeniach i zachwytach, bo wciąż pozostanie mi niesmak w związku z tym jak bardzo czuje się oszukana, nabita w butelke.. eh, mogłabym o tym pisać długo
Teraz słówko do Ciebie ? moja Finko. Jestem prawie pewna, że nigdy tego wpisu na tym forum nie przeczytasz. Ja Ci linku nie podeślę, :)a Ty zapewne nie wejdziesz w ten temat, bo i po co..  już przestałaś być samotna, unikasz tego typu forum.. Bardzo szybko zapomniałaś jakie rozmowy prowadziłyśmy i naszą zasadę- w razie czego nic nie ukrywać, bo najbardziej boli fałsz, domyślanie się czy najbliższa kumpla kogoś ma czy nie.. Spotkałaś kogoś- pisz, mów wprost.. Zaręczyłaś się, a ja nawet nie wiedziałam że kogoś masz. Takie zachowanie było niedojrzałe, dziwne, wręcz głupie. Uważałam Cie za mądrą kobietę, nie wiem czemu nie chciałaś pisnąć słówka o takim wielkim wydarzeniu. Eh, smutne, rozczarowujące,  szokujące.. Naprawdę. Ręce opadają..Pozdrawiam Ciebie mimo wszystko. A może kiedyś to przeczytasz? i domyślisz się, że Ty, to Ty.

Posty [ 131 do 195 z 416 ]

Strony Poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Samotność- brakuje mi koleżanki. :( =(

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026