Paulinko, co słychać??
Podobne tematy
Czesc Paulinkax3 ![]()
Pisalam tu wczesniej,zajrzalam dzis ,przeczytalam komentarze innych i pomyslalam jak vinnga i Dorin92 "szkoda pradu".
Po chwili stwierdzilam,ze jednak napisze.
Dziewczyny maja racje. To chory uklad, bo nie wiem czy mozna go nazwac zwiazkiem.
Usprawiedliwiasz go wciaz i usprawiedliwiasz,ale widac jak na dloni,ze facet robi z Toba co chce,a Ty go pokornie sluchasz.Nie wychodzisz na koncert,zeby sie nie martwil.On sie nie martwi dziewczyno,tylko chce Cie kontrolowac , bo jest zaborczy .Naprawde tego nie widzisz?
Tkwisz w patologicznych,toksycznych relacjach i najwyrazniej Ci to odpowiada.
Nie widzisz tego,bo nie patrzysz na siebie z boku. Nie sluchasz nikogo, a dziewczyny naprawde maja racje.
Nie wiem,czy to kwestia wieku,jestescie jeszcze mlodzi i niedojrzali, czy czego innego.
Opowiem Ci krotka historie,byc moze juz o niej wspominalam,ale chyba nie.
Moja dobra kolezanka byla w identycznej sytuacji. Na maxa zaborczy chlopak,wszystkiego zabranial,kontrolowal,zazdrosny,z niskim poczuciem wlasnej wartosci. Ona go ciagle usprawiedliwiala,ze to jej wina itd..Czyli schematyczna dziewczyna,ktora pozwala sobie na glowe wejsc.Ogolnie rzecz biorac -patologiczny 'zwiazek'.
Oczywiscie znajomi tlumaczyli i tlumaczyli.Trwalo to poltora roku.
W koncu sie ocknela,nie wiem jakim cudem ale nagle przejrzala na oczy i przyznala nam racje.
Zerwala z nim i dopiero teraz odzyla.
Ja mysle,ze do Ciebie i tak nie dotrze,to co Ci tu piszemy.Ty sama musisz sie przekonac,sama musisz sie przejechac,zeby zrozumiec pewne sprawy.
Ja wiem jedno i jestem tego w 100% pewna. Kiedys przyznasz nam racje i bedziesz zalowala,ze dalas sie tak traktowac.
Obys tylko w miare szybko sie ocknela i nie pozwolila zmarnowac sobie zycia na wlasne zyczenie.
Ja mysle,ze do Ciebie i tak nie dotrze,to co Ci tu piszemy.Ty sama musisz sie przekonac,sama musisz sie przejechac,zeby zrozumiec pewne sprawy.
Ja wiem jedno i jestem tego w 100% pewna. Kiedys przyznasz nam racje i bedziesz zalowala,ze dalas sie tak traktowac.
Obys tylko w miare szybko sie ocknela i nie pozwolila zmarnowac sobie zycia na wlasne zyczenie.
Właśnie o to chodzi.
Na początku myślałam jeszcze, że nie będę Tobie pisać "zostaw go, to zaborczy dupek", ponieważ nie chcesz takich rad.
Ale im więcej pisałaś, Paulinko x3, tym bardziej zaczęłam się przychylać do wypowiedzi w powyższym stylu.
Posłuchaj, kochana, chociaż chwilkę.
Facet marnuje Ci życie. Powolutku zabiera Ci koleżanki, prywatne przyjemności jak np. koncert, o którym marzyłaś. O kolegach nie możesz zapewne nawet wspomnieć. Sam z pewnością nie jest święty, jest takie powiedzenie, że mierzy się człowieka swoją miarą. Niestety odnoszę wrażenie, że tak właśnie jest w tym wypadku.
Napisz, co u Ciebie. Wszyscy jesteśmy ciekawi
.
Pozdrawiam i mam nadzieję, że się nie gniewasz.
Wie ktoś co słychać u autorki watku? Zaniepokoilo mnie jej milczenie