netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Nie nadaję się do związku-nie chcę zmarnować życia jakiejś dziewczyny

70 odpowiedzi21 745 wyświetleńzałożony przez obserwator stojący z boku, 01.01.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Nie nadaję się do związku-nie chcę zmarnować życia jakiejś dziewczyny

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 71 z 71 ]

66

Odp: Nie nadaję się do związku-nie chcę zmarnować życia jakiejś dziewczyny

Za kobietę nie trzeba się "zabierać", ale za własna ciamciowatość to już jak najbardziej!

Kobieta wyraźnie dała Ci do zrozumienia, że Cię lubi, że odpowiada jej Twoje towarzystwo, pewnie też, że jej się podobasz. Ona się wysilała, na rzęsach stawała, żebyś zauważył, a Ty ani me- ani be, bo wmówiłeś sobie, że jesteś do niczego hmm No to w końcu jej wysiadło, bo ileż można z siebie debilkę robić.

Facet, weź się za swoją samoocenę, bo z tym u Ciebie niesamowicie kiepsko. To nie małomówność czyni Cię outsiderem, ale ta ciągła panika, co inni o Tobie pomyślą, że zauważą, że skrytykują... Polecam jakiegoś dobrego psychologa.

67

Odp: Nie nadaję się do związku-nie chcę zmarnować życia jakiejś dziewczyny

Moim zdaniem powinieneś się przełamać. Może to jeszcze nic straconego? Poślij jej kwiaty, może pokaż, że Ci zależy.

68

Odp: Nie nadaję się do związku-nie chcę zmarnować życia jakiejś dziewczyny

Kurcze, miałes pierwszy związek w swoim zyciu i Ci nie poszło. To jest całkiem normalne, ludziom się czasem nie układa szczególnie jak nie mają doświadczenia w byciu z drugą osobą. Uszy do góry i daj sobie szansę i naucz się  przeszlych doświadczeń a nie wpadaj w czarną deprechę.

69

Odp: Nie nadaję się do związku-nie chcę zmarnować życia jakiejś dziewczyny

Też mi się wydaje, że Autor powinien spróbować znowu. Nawet z ta samą dziewczyną, bo ona mu w sumie kosza nie dała, tylko on sobie ubzdurał, że nie chce go więcej widzieć. Może telefon, zapytanie o samopoczucie, zaproszenie na kawę?

70

Odp: Nie nadaję się do związku-nie chcę zmarnować życia jakiejś dziewczyny

Wiem że zawaliłem i rozumiem, że ona mnie już przekreśliła, bo jak napisała Beyondblackie: ile można czekać na jakiś mój konkretny ruch? Oficjalnie kosza mi nie nadała albo nie wie jak dać, ale to nie był związek, bo prawdziwy związek to okazywanie sobie uczuć, a ja nie pokazałem jej że mi naprawdę zależy.

Ona jednak nie chce mnie więcej widzieć i nie ubzdurałem sobie tego, bo jak wytłumaczyć fakt, że w jest w ten weekend w moim mieście i nie chce się w ogóle spotkać? Wiem, że dla innych ma czas, a dla mnie nie, nawet godziny. Przyjechała w piątek i wiem że poszła do kina, tylko dlaczego nawet o tym mi nie wspomniała? Właśnie w piątek z nią rozmawiałem chwilę przez telefon, zapytałem czy spotka się ze mną , to odparła że sobotę też ma zajętą. Dziś rano, czyli w niedzielę napisałem do niej smsa, żebyśmy poszli na puchar lodów kiedy jeszcze jest na uczelni (dziś wieczorem wraca do domu) i żeby mi dała jakoś znać czy się ze mną wybierze. Wiem, jednak że nawet się nie odezwie i nie da żadnego znaku.

W tamtym tygodniu powiedziałem jej, że mam dwa bilety na jej i mój ulubiony kabaret i ją zapraszam. Powiedziała, że musi jednak odmówić choć zapytam o to jeszcze raz w przyszłym tygodniu. Tę odmowę tłumaczy tym, że wtedy nie będzie jej u mnie w mieście i że kiepsko u niej z kasą teraz. Zaproponowałem, że po nią przyjadę i ją odwiozę (80 km w jedną stronę), ale chcę żeby ze mną poszła. Jednak odmówiła.

Sami widzicie, ona naprawdę nie chce mnie już więcej widzieć. Nie wie tylko jak mi powiedzieć abym dał jej święty spokój i więcej nie pytał o spotkania, bo i tak się nie umówi.
Planuję przeprowadzić z nią jeszcze poważną rozmowę, niestety telefoniczną, właśnie w przyszłym tygodniu i powiedzieć jej o wszystkim. O tym dlaczego nie okazywałem jej uczuć, o tym że nigdy nie byłem w poważnym związku i dlatego jestem taki nieobyty itd. Teraz to mi i tak wszystko jedno, bo ją już straciłem bezpowrotnie.

niecierpliwa ---> Z tymi kwiatami to już myślałem wcześniej. Do tego jeszcze dorzucę kosz grejpfrutów i mlecznej czekolady, bo to uwielbia wink...i list w którym podziękuję za wszystko smile

71

Odp: Nie nadaję się do związku-nie chcę zmarnować życia jakiejś dziewczyny

Czekaj - znaczy dziewczyna zaprasza Cię do domu, a Ty dajesz nogę?
To już nie jest ciapowatość, to jest duży nietakt graniczący z chamstwem.
Jak byś jej powiedział: "jesteś brzydka i nie działasz na mnie".
Bardzo nieładnie - nie masz szacunku dla kobiet.

Posty [ 66 do 71 z 71 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Nie nadaję się do związku-nie chcę zmarnować życia jakiejś dziewczyny

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026