Moja dziewczyna się prostytuowała - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Moja dziewczyna się prostytuowała

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 66 do 120 z 120 ]

66

Odp: Moja dziewczyna się prostytuowała
JordanT napisał/a:
Szeptuch napisał/a:

E tam.
Nie uważam,żeby jakiś błąd, który nie krzywdzi drugiego człowieka, był czymś co powinno nas skreślać.
Gdybym miał do wyboru związek z prostytutką albo z rozwódką (gdzie rozpad małżeństwa nastąpił z jej winy)
To wybrał bym prostytutkę.

Bruh...

Wiesz, że po prostu można olać obie opcje i zachować jakiś kręgosłup moralny?
Zależy w jaki sposób zawiniła rozwódka. Jak zupa była za słona, to dałbym jej szansę smile

Tak jak napisałem.
Dla mnie błąd który nie był celowym szkodzeniem drugiemu człowiekowi, nie jest czymś, za co bym skreślił.
Jeżeli bym się dowiedział że kobieta z którą planuje przyszłość się prostytuowała, ale widział bym że ma to za sobą, że jest ciepła i kochająca, to zamknął bym buzię, i kochał bym ja dalej

Każdy ma jakąś przeszłość, zjebanych rodziców, swirnietych byłych, traumy, fobie i szatan raczy wiedzieć co tam jeszcze.

Ważne aby nas tym pracować, aby móc pójść dalej

Zobacz podobne tematy :

67

Odp: Moja dziewczyna się prostytuowała
madoja napisał/a:

Rozumiem ten stereotyp, ale to nie zawsze jest prawda.


Prostytutka to zawód. Kurwa to charakter.

68

Odp: Moja dziewczyna się prostytuowała
JordanT napisał/a:

Bruh...

Wiesz, że po prostu można olać obie opcje i zachować jakiś kręgosłup moralny?

Dokładnie. Trzeba mieć kręgosłup i standardy.

Ja rozumiem, że można być głupim za młodu. Bo w sumie od tego jest młodość - żeby popełniać błędy i się na nich uczyć.

69 Ostatnio edytowany przez JordanT (2023-05-30 13:28:21)

Odp: Moja dziewczyna się prostytuowała
Szeptuch napisał/a:
JordanT napisał/a:
Szeptuch napisał/a:

E tam.
Nie uważam,żeby jakiś błąd, który nie krzywdzi drugiego człowieka, był czymś co powinno nas skreślać.
Gdybym miał do wyboru związek z prostytutką albo z rozwódką (gdzie rozpad małżeństwa nastąpił z jej winy)
To wybrał bym prostytutkę.

Bruh...

Wiesz, że po prostu można olać obie opcje i zachować jakiś kręgosłup moralny?
Zależy w jaki sposób zawiniła rozwódka. Jak zupa była za słona, to dałbym jej szansę smile



Każdy ma jakąś przeszłość, zjebanych rodziców, swirnietych byłych, traumy, fobie i szatan raczy wiedzieć co tam jeszcze.

Ważne aby nas tym pracować, aby móc pójść dalej

Każda z w.w. opcji nie jest celowym, świadomym działaniem jak prostutucja.
Prostytutka wie, że robi źle. Nie ma innej opcji.

Nie wiem czy to tak dobrze, że takie zachowanie przechodzi bez konsekwencji, bo mówisz, że Ty byś taką pokochał (biorąc pod uwagę, że już jest normalna itd.).
Madoja też wspomniała, że jakieś jej koleżanki ze studiów były prostytutkami, ale po latach pofarciło im się i wyszły za mąż ukrywając swoją przeszłość.
Potem kolejne młode prostytuki zobaczą, że mogą się dawać za kasę bo są leniwe i to bez ponoszenia konsekwencji i tak się będzie kręciło. Więc też nie powiedziałbym, że prostytuka nikogo nie rani. Prostytucja szkodzi społeczeństwu, ale na większą skalę.

Zresztą zobacz sobie jak to wygląda na zachodzie:
https://www.youtube.com/watch?v=Mr5JiN4TjXU

lada chwila w Europie będzie to samo, jeśli nie zacznie się wpajać młodzieży moralności, etyki i godności.
I co najważniejsze, uczyć mężczyzn, żeby nie napędzali rynku sex workingu... Obie płcie są winne

70

Odp: Moja dziewczyna się prostytuowała
Jack Sparrow napisał/a:

Bo w sumie od tego jest młodość - żeby popełniać błędy i się na nich uczyć.

Czyny mają konsekwencje.

71

Odp: Moja dziewczyna się prostytuowała
JordanT napisał/a:

Prostytutka wie, że robi źle. Nie ma innej opcji.

O serio?

Prostytutki uważają, że robią dobrze. Praca jak praca.



Prostytucja szkodzi społeczeństwu, ale na większą skalę.

Nie szkodzi. Właśnie uzdrawia, bo panowie, co nie mieliby seksu mogą mieć seks za pieniądze.



... uczyć mężczyzn, żeby nie napędzali rynku sex workingu...

Uczcie uczcie, może będzie taniej.

72

Odp: Moja dziewczyna się prostytuowała
Gary napisał/a:
JordanT napisał/a:

Prostytutka wie, że robi źle. Nie ma innej opcji.

O serio?

Prostytutki uważają, że robią dobrze. Praca jak praca.



Prostytucja szkodzi społeczeństwu, ale na większą skalę.

Nie szkodzi. Właśnie uzdrawia, bo panowie, co nie mieliby seksu mogą mieć seks za pieniądze.



... uczyć mężczyzn, żeby nie napędzali rynku sex workingu...

Uczcie uczcie, może będzie taniej.

Gary, to jest wystarczający dowód, że jesteś trolem.

73

Odp: Moja dziewczyna się prostytuowała
JordanT napisał/a:

Gary, to jest wystarczający dowód, że jesteś trolem.

cynikiem, który przerysował sytuację

74

Odp: Moja dziewczyna się prostytuowała
Farmer napisał/a:
JordanT napisał/a:

Gary, to jest wystarczający dowód, że jesteś trolem.

cynikiem, który przerysował sytuację

Oby tak było

75

Odp: Moja dziewczyna się prostytuowała
JordanT napisał/a:
Farmer napisał/a:
JordanT napisał/a:

Gary, to jest wystarczający dowód, że jesteś trolem.

cynikiem, który przerysował sytuację

Oby tak było

Dziękuję za uwagę smile smile


https://i.postimg.cc/hjT5zZSD/go.jpg

76

Odp: Moja dziewczyna się prostytuowała

Najgorsze, że teraz ona dostała anonimową wiadomość o treści "I jak się układa z chłopakiem? Pewnie zadowolony po tym co się dowiedział". Ona twierdzi, że kolezanka która o tym wie na pewno by tego nie zrobiła. Obawiam się, że podała kiedys jakiemuś klientowi swoje dane np. instagram i teraz on ma zabawę wypisując do mnie i do niej.

77

Odp: Moja dziewczyna się prostytuowała

JordanT:

Tylko ja bimbam na resztę świata.
Równie dobrze spokojnie go może trafić szlag.
Dla mnie liczy moja rodzina i przyjaciele.
I nie, nie uważam aby prostytutki wyrządzały jakieś zło
I nie uważam żeby kara za prostytucję miała być samotność do końca życia, bo żaden mężczyzna nie powinien takiej przeszłości wybaczać.
Każdy z nas wchodząc w relacje robi bilans zysków i strat. Świadomie czy podświadomie, nie ma to żadnej różnicy.
Jeżeli jakieś facet uznał że plusy kobiety przysłaniają minusy wynikające z jej przeszłości, to to jest sprawa tylko między nimi

78

Odp: Moja dziewczyna się prostytuowała
JacekZalamany napisał/a:

Obawiam się, że podała kiedys jakiemuś klientowi swoje dane np. instagram i teraz on ma zabawę wypisując do mnie i do niej.

Temat tobą zawładnął i zniszczył postrzeganie.
Odejdź teraz zanim ją kiedyś skrzywdzisz.

79 Ostatnio edytowany przez Legat (2023-05-31 11:25:55)

Odp: Moja dziewczyna się prostytuowała
JacekZalamany napisał/a:

Najgorsze, że teraz ona dostała anonimową wiadomość o treści "I jak się układa z chłopakiem? Pewnie zadowolony po tym co się dowiedział". Ona twierdzi, że kolezanka która o tym wie na pewno by tego nie zrobiła. Obawiam się, że podała kiedys jakiemuś klientowi swoje dane np. instagram i teraz on ma zabawę wypisując do mnie i do niej.

Teraz już wiesz, dlaczego ci powiedziała o tym co robiła. Wiedziała, że to wyjdzie. Dowiedziałeś się tyle ile miałeś się dowiedzieć. Ale obawiam się, że to nie jest cała prawda.

80

Odp: Moja dziewczyna się prostytuowała
Legat napisał/a:

Teraz już wiesz, dlaczego ci powiedziała o tym co robiła. Wiedziała, że to wyjdzie. Dowiedziałeś się tyle ile miałeś się dowiedzieć. Ale obawiam się, że to nie jest cała prawda.

Ona nie powiedziała, dopiero gdy ktoś napisał anonima to dopiero wtedy się przyznała, bo wyszło.
Brak zaufania w związku, oszukiwanie.

Legat napisał/a:

Ale obawiam się, że to nie jest cała prawda.

Też się obawiam, że to dopiero początek.
Autor nie pisze o innych czerwonych flagach, a szkoda.

81

Odp: Moja dziewczyna się prostytuowała
JacekZalamany napisał/a:

Obawiam się, że podała kiedys jakiemuś klientowi swoje dane np. instagram i teraz on ma zabawę wypisując do mnie i do niej.

O takiej "zemście" opowiadają kobiety, które odtrąciły facetów. Więc jeśli twoja dziewczyna była napierana przez jakiegoś gostka, odrzuciła go, to być może wystalkował ją na FB czy insta, a teraz się mści.

82

Odp: Moja dziewczyna się prostytuowała
Szeptuch napisał/a:

JordanT:

Tylko ja bimbam na resztę świata.
Równie dobrze spokojnie go może trafić szlag.
Dla mnie liczy moja rodzina i przyjaciele.
I nie, nie uważam aby prostytutki wyrządzały jakieś zło
I nie uważam żeby kara za prostytucję miała być samotność do końca życia, bo żaden mężczyzna nie powinien takiej przeszłości wybaczać.
Każdy z nas wchodząc w relacje robi bilans zysków i strat. Świadomie czy podświadomie, nie ma to żadnej różnicy.
Jeżeli jakieś facet uznał że plusy kobiety przysłaniają minusy wynikające z jej przeszłości, to to jest sprawa tylko między nimi

Też nie uważam, że ktoś taki w KAŻDYM przypadku zasługuje na dożywotni celibat jeśli chodzi o związek, ale jakieś konsekwencje i refleksje powinny zostać wyciągnięte.
Anyway - Powodzenia smile

83

Odp: Moja dziewczyna się prostytuowała

JordanT, dlaczego uważasz, że związanie się z byłą prostytutką oznacza brak kręgosłupa moralnego? Rozumiem wątpliwości w przypadku związku z kobietą nadal uprawiającą ten zawód, bo jednak oznacza to popieranie istnienia pewnej szarej strefy, ale innego związku z moralnością tu nie widzę. Co nie oznacza oczywiście, że nie można mieć własnych preferencji i zwyczajnie nie chcieć kobiety z bogatą przeszłością seksualną. Ale nie można też podchodzić do tematu na zasadzie "Ja bym jej nie chciał, to muszę ją poniżyć, zgnoić, żeby wiedziała, że już nie zasługuje na miłość". Potrzebna jest samoświadomość i stawianie własnych granic na rozsądnych przesłankach. Nie chcesz? Okej. Nie stój więc na drodze temu, który może zechcieć.

Szeptuch, bardzo mądre słowa. Również uważam podobnie. Przeszłość partnera to sprawa między mną i nim, i tylko między mną a nim.

84

Odp: Moja dziewczyna się prostytuowała
KochającWilki napisał/a:

JordanT, dlaczego uważasz, że związanie się z byłą prostytutką oznacza brak kręgosłupa moralnego? Rozumiem wątpliwości w przypadku związku z kobietą nadal uprawiającą ten zawód, bo jednak oznacza to popieranie istnienia pewnej szarej strefy, ale innego związku z moralnością tu nie widzę. Co nie oznacza oczywiście, że nie można mieć własnych preferencji i zwyczajnie nie chcieć kobiety z bogatą przeszłością seksualną. Ale nie można też podchodzić do tematu na zasadzie "Ja bym jej nie chciał, to muszę ją poniżyć, zgnoić, żeby wiedziała, że już nie zasługuje na miłość". Potrzebna jest samoświadomość i stawianie własnych granic na rozsądnych przesłankach. Nie chcesz? Okej. Nie stój więc na drodze temu, który może zechcieć.

Szeptuch, bardzo mądre słowa. Również uważam podobnie. Przeszłość partnera to sprawa między mną i nim, i tylko między mną a nim.

Bo kobiety, które mają bogatą przeszłość seksualną lub były prostytutkami mają większe trudności w nawiązaniu stałej, monogamicznej relacji.

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC4627728/  <jedno z wielu badań na ten temat

I proszę nie kłamać na mój temat, nigdzie nie mówiłem, że taką osobę należy GNOIĆ. Ba! Nawet nawet znam osobiście jedną ex 'sex workerkę' i jako kumpela spoko z niej człowiek. Każdego człowieka darzę podstawowym szacunkiem. Nawet jeśli ta kumpela jest atrakcyjna, to nigdy bym jej nie rozważył jako potencjalną żonę, czy matkę moich dzieci. To się po prostu nie dodaje. Zbyt duże ryzyko, a na świecie jest wiele innych kobiet, które zamiast iść na łatwiznę, zachowały swoją godność i doszły do czegoś poprzez edukację i ciężką pracę.
Nikomu nie staję na drodze, żeby próbował się wiązać z ex prostytuką, ale ostrzegam (do czego mam prawo), że jest spore ryzyko niepowodzenia i straty czasu.

85

Odp: Moja dziewczyna się prostytuowała

JordanT, bo posiadanie bogatej przeszłości seksualnej niezależnie od płci najczęściej wiąże się z jakimiś nieprzepracowanymi problemami z przeszłości. Prawda jest taka, że nikt z nas nie wchodzi w dorosłość z białą kartą i zupełnie inaczej będzie funkcjonować osoba z dobrego domu pełnego kochającej się rodziny, a zupełnie inaczej ktoś, kto dorastał w przemocowym środowisku i sam był ofiarą przemocy. Niestety nie mamy wpływu na to, gdzie się urodzimy i człowiek, który wyciągnął ze swojej przeszłości lekcję, odrobił ją i powrócił na prostą, może być wierniejszym partnerem niż ktoś, kto nigdy nie musiał pracować nad sobą (przy czym podkreślam tutaj słowo "może"). Znam niestety przypadki małżeństw, w których ludzie byli dla siebie pierwszymi partnerami seksualnymi, a już kilka lat po ślubie nie ma co z tych relacji zbierać, bo weszło myślenie, jakby to było z kimś innym, lepszym - i niestety za myśleniem poszły zdrady, kochanki, oziębłość seksualna i obojętność wobec własnych dzieci. Nie chodzi mi tutaj o to, by Cię przekonywać, że powinieneś zmienić swoje preferencje, ale o to, by pokazać Ci, że w relacjach opartych na emocjach nie ma sytuacji zero-jedynkowych.

I bez obrazy, ale jak porzuca Cię małżonek z ogromnymi długami do spłacenia i masz przy tym gromadkę dzieci do wykarmienia, w tym jedno wymagające całodobowej opieki, to nie myślisz sobie "Proponują mi pracę za najniższą krajową, więc pójdę. Moje dzieci nadal będą głodne i zaniedbane, nadal nie będę mieć na leki dla nich, ale przynajmniej zachowam godność i randomowi mężczyźni na forum internetowym będą lepiej o mnie myśleli", tylko myślisz o tym, jak zapewnić swojej rodzinie przetrwanie. Owszem, zawsze można takiej kobiecie powiedzieć "Nie rozumiem, przecież mogłaś po prostu w tamtej chwili znaleźć sobie bardzo dobrze płatną pracę, poszłaś po prostu na łatwiznę", ale wszyscy wiemy, że to jest pieprzenie. Zanim więc ocenisz kobietę, która po wielu dniach prób rozwiązania problemu w inny sposób stanęła pod ścianą i poszła pracować do agencji towarzyskiej, odpowiedz sobie na pytanie, jak sam jej jako mężczyzna pomogłeś. Jeżeli nie zrobiłeś dla niej nic - zamilcz.

86

Odp: Moja dziewczyna się prostytuowała
KochającWilki napisał/a:

I bez obrazy, ale jak porzuca Cię małżonek z ogromnymi długami do spłacenia i masz przy tym gromadkę dzieci do wykarmienia, w tym jedno wymagające całodobowej opieki, to nie myślisz sobie "Proponują mi pracę za najniższą krajową, więc pójdę. Moje dzieci nadal będą głodne i zaniedbane, nadal nie będę mieć na leki dla nich, ale przynajmniej zachowam godność i randomowi mężczyźni na forum internetowym będą lepiej o mnie myśleli", tylko myślisz o tym, jak zapewnić swojej rodzinie przetrwanie. Owszem, zawsze można takiej kobiecie powiedzieć "Nie rozumiem, przecież mogłaś po prostu w tamtej chwili znaleźć sobie bardzo dobrze płatną pracę, poszłaś po prostu na łatwiznę", ale wszyscy wiemy, że to jest pieprzenie. Zanim więc ocenisz kobietę, która po wielu dniach prób rozwiązania problemu w inny sposób stanęła pod ścianą i poszła pracować do agencji towarzyskiej, odpowiedz sobie na pytanie, jak sam jej jako mężczyzna pomogłeś. Jeżeli nie zrobiłeś dla niej nic - zamilcz.

Można mieć wyrozumiałość jakby to była Brazylia czy USA albo inny kraj tego typu, gdzie człowiek jest praktycznie zostawiony sam sobie. W Polsce mamy tak ogromny socjal i tak ogromne mechanizmy pomocowe, ze to naprawdę trzeba się postarać, żeby wylądować na ulicy i się sprzedawać. Nawet w takim przypadku jak opisany można ogłosić upadłość konsumencką (a wraz z nią umorzenie długu), jest MOPS, jest Caritas, jest ZUS, jest PFRON są unijne programy socjalno-pomocowe, są mieszkania komunalne czy wręcz socjalne (wtedy wszelkie koszty jak czynsz i media ponosi państwo), są domy samotnej matki, są fundacje i stowarzyszenia, darmowe porady prawne i wiele, wiele więcej. Kilkanaście lat temu miałem przez chwilę zawodowy kontakt z tym wszystkim. Średnio obeznana osoba w tych wszystkich socjalach "zarabiała" na systemie ok średniej krajowej. Oczywiście wliczając w to pomoc materialną (np darmowe posiłki, paczki z ubraniami i tak dalej).

Freeganie i dumpser diverzy żyją na niezłym poziomie, a ani nie kradną, ani się nie prostytuują.

87 Ostatnio edytowany przez KochającWilki (2023-06-04 11:19:08)

Odp: Moja dziewczyna się prostytuowała

Jack Sparrow, ja znam temat od niezadowowej strony i to nie jest tak, że wystarczy w takiej sytuacji zgłosić się do odpowiedniej instytucji i cyk - umorzony dług małżonka (bez jego wiedzy), mieszkanko, średnia krajowa i darmowa całodobowa opieka na chore dziecko. O miejsce w domu samotnej matki również trzeba się ubiegać i spełniać określone warunki.

Mam wrażenie, że Tobie wydaje się, że takiej kobiecie łatwo jest podjąć decyzję o sprzedawaniu się. "No mogłabym pójść do uczciwej pracy czy przejść się do instytucji pomocowych po to darmowe mieszkanie i natychmiastowe umorzenie długu, ale mi się nie chce, wolę dawać dupy i ryzykować, że wszyscy się dowiedzą i do końca życia będą wieszać na mnie i moich dzieciach psy. Jestem taka mądra i zaradna!". Kobiety mają poczucie godności i wstydu, i żadnej normalnej kobiety nie kręci uprawianie seksu z facetami, którzy ją odrzucają i powodują u niej odruch wymiotny. Taka decyzja jest ostatecznością i efektem odbijania się od innych sposobów rozwiązania problemu czy totalnego braku wsparcia ze strony rodziny. Taka kobieta woli prostytuować się przez x lat, spłacić dług i zacząć nowe życie, może nawet otworzyć własny biznes (bo już będzie miała za co zainwestować w siebie i co włożyć w rozwój tej firmy), niż nieustannie drżeć ze strachu na myśl o przyszłości swojej i dzieci. I w sumie to smutne, że internetowych mędrców w spodniach oburza to, że kobieta uprawia z kimś seks za pieniądze, a kompletnie nie wzrusza ich to, dlaczego zaczęła to robić.

88

Odp: Moja dziewczyna się prostytuowała

Mam wrażenie, że Tobie wydaje się, że takiej kobiecie łatwo jest podjąć decyzję o sprzedawaniu się.

Bo jest. Zamiast skorzystać z profesjonalnej pomocy, to idzie na łatwiznę.

I piszę to z perspektywy rodziny ultra biednej. Moje dzieciństwo to komunalna ruina, która nawet nie miała kibla, centralnego ogrzewania czy ciepłej wody - jedynie małą termę mającą z 5l max. Był za to wychodek na podwórzu i westfalka w kuchni, która służyła do gotowania i ogrzewania.

I w sumie to smutne, że internetowych mędrców w spodniach oburza to, że kobieta uprawia z kimś seks za pieniądze, a kompletnie nie wzrusza ich to, dlaczego zaczęła to robić.

O ile nie jest ona produktem handlu ludźmi i współczesnego niewolnictwa (a to wciąż ma miejsce i to w dużej skali) to jest to jej wybór. A w tym wypadku jebią mnie motywy, bo jedyne co ma znaczenie, to efekt końcowy. Nie da się tworzyć związku kiedy jedna osoba traktuje seks instrumentalnie dla osiągnięcia własnej korzyści, a dla drugiej jest sposobem na okazanie miłości, czułości i bliskości. Taka osoba ZAWSZE będzie miała wątpliwość czy wzajemność w tym wypadku będzie szczera. Masz to nawet w linkowanym tu badaniu: "Most women (78%) reported that, overall, sex work affected their personal romantic relationships in predominantly negative ways, mainly relating to issues stemming from lying, trust, guilt and jealousy.
(...)
All of the women reported tensions associated with working in the sex industry and having a private sexual relationship including issues of jealousy, resentment, disapproval and disrespect from partners due to the nature of their work. A recent study by Bilardi et al. [25] based in Melbourne, Australia, examined female sex workers’ job satisfaction but also briefly noted that women working in the sex industry reported problems in their personal relationships which stemmed from their work. Most participants reported that sex work interfered with their romantic relationships adversely due to issues of jealousy, guilt and safe sex practices. Seventy-five percent of women stated that the job made it too difficult to sustain a relationship and 80% reported that sex work interfered with romantic relationships
(...)
In a further study by Rossler et al. [33], examining the mental health of women in the sex industry in Switzerland, women stated relationships commonly failed because their partners could not separate out sex at work with sex at home even though the women themselves could. "

Już więcej szacunku mam do puszczalskich ciź, co łykają kutasy na kilometry, ale przynajmniej nie próbują tego racjonalizować i wybielać.

89

Odp: Moja dziewczyna się prostytuowała

Ale to nie jest historia o Tobie, Twoim dzieciństwie i tym, że wyrosłeś na ludzi, mieszkając w przeszłości w jedenaścioro w jeziorze, tylko przypadek dorosłego, który został praktycznie z niczym i musi szybko skombinować bardzo dużą ilość pieniędzy. Dwie zupełnie różne sytuacje, bez absolutnie żadnych punktów wspólnych.

Co do drugiej części Twojej wypowiedzi, to o ile wiem, masz żonę, więc zdolność byłych prostytutek do budowania stałych relacji nie powinna raczej Cię obchodzić.

90

Odp: Moja dziewczyna się prostytuowała

To nie są dwie osobne sytuacje, bo nawet ultra przekichana sytuacja nie jest usprawiedliwieniem prostytucji w kraju z tak rozbudowanym socjalem jak Polska. Przykład z mojego życia, mojej rodziny pokazuje, że można wybrać inaczej. Wyjście na ekonomiczną prostą zajęło mojej mamie wiele lat. Ale udało jej się WYPRACOWAĆ sukces uczciwą pracą. A nie dawaniem dupy za pieniądze.

91

Odp: Moja dziewczyna się prostytuowała

To może napisz, co zrobiła Twoja mama, żeby spłacić ekspresowo rozrastający się dług z odsetkami na kilka milionów złotych i co zrobiła, że natychmiastowo otrzymała darmową 24/7 opiekę na chore dziecko, żeby mogła pójść do pracy na kilka etatów. Wszyscy chętnie posłuchamy.

92

Odp: Moja dziewczyna się prostytuowała

Nie pierdol. Każdy wie, że matki z dzieckiem mają szczególną opiekę w Polsce. Nie musisz się z niczym śpieszyć, bo nie da się takiej wyeksmitować nawet jak nie płaci i ma wielomilionowe długi. A internet jest pełen poradników dla samotnych mam o dodatkach, świadczeniach, zapomogach, ośrodkach pomocowych.

Takie dwa przykłady pierwsze z brzegu.

> https://serwisy.gazetaprawna.pl/emerytu … olska.html

> https://pravna.pl/lp-upadlosc-konsumenc … sumenckiej

Jak pisałem - nawet dumpster diverzy i freeganie mają więcej godności.

93

Odp: Moja dziewczyna się prostytuowała

Czyli nie odpowiesz na moje pytanie. Niby człowiek wiedział, a jednak trochę się łudził. wink

94

Odp: Moja dziewczyna się prostytuowała
KochającWilki napisał/a:

To może napisz, co zrobiła Twoja mama, żeby spłacić ekspresowo rozrastający się dług z odsetkami na kilka milionów złotych i co zrobiła, że natychmiastowo otrzymała darmową 24/7 opiekę na chore dziecko, żeby mogła pójść do pracy na kilka etatów. Wszyscy chętnie posłuchamy.

Nie spłaci się długu kilkumilionowego jeśli się nie ma bardzo wysokich dochodów (i nie piszę tu o dochodach prostytutki), dlatego twój przykład jest nierealny.
Pomoc jest, trudno ją dostać, ale jest.
Prostytucja to decyzja, która później w życiu niesie konsekwencje.

95

Odp: Moja dziewczyna się prostytuowała

Przecież napisałem to wyraźnie: spięła poślady i pracowała jak głupia. Ale robiła to uczciwie. Tu nic więcej nie trzeba, bo mamy państwo mega opiekuńcze z absurdalnym socjalem.

Kobiety z dzieckiem w ogóle nie ma opcji eksmitować. Jest nienaruszalna. Musi najpierw pod opieką sądu dostać lokal zastępczy spełniający określone wymagania. Możesz się zżymać jak chcesz - kobieta samotnie wychowująca dziecko to święta, nienaruszalna krowa. Prostytucja w takiej sytuacji to zwykłe pójście na łatwiznę.

96

Odp: Moja dziewczyna się prostytuowała

Owszem, jest nierealny. Dlatego nie można dziwić się, że w podobnej sytuacji kobiety łapią się drastycznych rozwiązań. Sam też piszesz, że trudno jest dostać pomoc, a w takiej sytuacji kobieta potrzebuje pomocy natychmiast, a nie za pół roku, jak jakiś urzędnik łaskawie potwierdzi, że się jej jednak należy. Popatrz, na jakim poziomie mamy opiekę wytchnieniową w Polsce, a dopiero potem praw kocopoły o tym, że kobieta w takiej sytuacji jest w stanie się wykaraskać z problemów, wystarczy jedynie chcieć.

I tak, decyzja o prostytucji niesie ze sobą konsekwencje, nikt nie postawił w tym wątku innej tezy. Ale każda kochająca matka będzie wolała te konsekwencje ponieść niż tłumaczyć dzieciom, że nie dostaną dziś znowu nic do jedzenia, bo nadal czeka na decyzję pani z MOPS-u.

97 Ostatnio edytowany przez Farmer (2023-06-04 13:52:41)

Odp: Moja dziewczyna się prostytuowała
KochającWilki napisał/a:

I tak, decyzja o prostytucji niesie ze sobą konsekwencje, nikt nie postawił w tym wątku innej tezy. Ale każda kochająca matka będzie wolała te konsekwencje ponieść niż tłumaczyć dzieciom, że nie dostaną dziś znowu nic do jedzenia, bo nadal czeka na decyzję pani z MOPS-u.

tu zdrowo odleciałeś i naprawdę nie znasz programów pomocowych

a przypominam, że w opisywanym przypadku nie było trudnej sytuacji

98

Odp: Moja dziewczyna się prostytuowała

Farmer, pamiętaj, że skuteczność i sposób działania tych programów zależy w dużym stopniu od miejsca. Byłoby super, gdyby kobieta niemająca co do garnka włożyć mogła w dowolnym momencie dostać paczkę żywnościową, ale świat nie jest idealny i osobiście znam kobiety, które musiały żebrać artykuły spożywcze po sąsiadach, by ugotować dzieciom obiad.

99

Odp: Moja dziewczyna się prostytuowała
KochającWilki napisał/a:

Owszem, jest nierealny. Dlatego nie można dziwić się, że w podobnej sytuacji kobiety łapią się drastycznych rozwiązań. Sam też piszesz, że trudno jest dostać pomoc, a w takiej sytuacji kobieta potrzebuje pomocy natychmiast, a nie za pół roku, jak jakiś urzędnik łaskawie potwierdzi, że się jej jednak należy. Popatrz, na jakim poziomie mamy opiekę wytchnieniową w Polsce, a dopiero potem praw kocopoły o tym, że kobieta w takiej sytuacji jest w stanie się wykaraskać z problemów, wystarczy jedynie chcieć.

I tak, decyzja o prostytucji niesie ze sobą konsekwencje, nikt nie postawił w tym wątku innej tezy. Ale każda kochająca matka będzie wolała te konsekwencje ponieść niż tłumaczyć dzieciom, że nie dostaną dziś znowu nic do jedzenia, bo nadal czeka na decyzję pani z MOPS-u.

Odleciałaś po maxie. Po pierwsze to jest kompletnie nie realne. Nawet jakby mąż zaginął to ni chu chu do takiego dołka nie docierasz z dnia na dzień. Po drugie nie żyjemy w próżni. Każdy ma rodzinę czy znajomych. Jak mi przy pożarze ewakuowali blok i przez kilkanaście dni jedyne co z żoną mieliśmy to piżamy i laczki, w których wylecieliśmy, to i tak bez problemu przeżyliśmy prawie 2 tygodnie i nikt nie dorabiał pod latarnią. Sęk w tym, ze kreujesz sytuację noża na gardle. A w naszym systemie prawnym taka sytuacja jest zwyczajnie niemożliwa, bo samotna matka jest szczególnie chroniona. Nie da się jej eksmitować, nie da się jej odciąć mediów (nikomu się nie da - to jest przestępstwo karalne do 3 lat). Jedyne co ma, to ewentualnie narastający dług. A i to jest mocno umowne właśnie przez fakt wspominanej i linkowanej tutaj przeze mnie upadłości konsumenckiej. W prostych sprawach (niepracująca kobieta, brak majątku, dzieci na utrzymaniu) to 30dni na decyzję. W trudniejszych oczywiście więcej, nawet i kilka miesięcy. Ale to nie jest tak, że dług narasta. Jesteś pod sądową opieką.

Wystarczy pójść na kasę w biedrze. Albo do żabki. Niemal na każdym większym osiedlu są grupy wsparcia, gdzie matki naprzemiennie opiekują się swoimi dziećmi, aby pozostałe mogły pracować.

Tak się np zorganizowały Ukrainki na moim osiedlu, których mężowie zostali w kraju.

100

Odp: Moja dziewczyna się prostytuowała
KochającWilki napisał/a:

JordanT, bo posiadanie bogatej przeszłości seksualnej niezależnie od płci najczęściej wiąże się z jakimiś nieprzepracowanymi problemami z przeszłości. Prawda jest taka, że nikt z nas nie wchodzi w dorosłość z białą kartą i zupełnie inaczej będzie funkcjonować osoba z dobrego domu pełnego kochającej się rodziny, a zupełnie inaczej ktoś, kto dorastał w przemocowym środowisku i sam był ofiarą przemocy. Niestety nie mamy wpływu na to, gdzie się urodzimy i człowiek, który wyciągnął ze swojej przeszłości lekcję, odrobił ją i powrócił na prostą, może być wierniejszym partnerem niż ktoś, kto nigdy nie musiał pracować nad sobą (przy czym podkreślam tutaj słowo "może"). Znam niestety przypadki małżeństw, w których ludzie byli dla siebie pierwszymi partnerami seksualnymi, a już kilka lat po ślubie nie ma co z tych relacji zbierać, bo weszło myślenie, jakby to było z kimś innym, lepszym - i niestety za myśleniem poszły zdrady, kochanki, oziębłość seksualna i obojętność wobec własnych dzieci. Nie chodzi mi tutaj o to, by Cię przekonywać, że powinieneś zmienić swoje preferencje, ale o to, by pokazać Ci, że w relacjach opartych na emocjach nie ma sytuacji zero-jedynkowych.

I bez obrazy, ale jak porzuca Cię małżonek z ogromnymi długami do spłacenia i masz przy tym gromadkę dzieci do wykarmienia, w tym jedno wymagające całodobowej opieki, to nie myślisz sobie "Proponują mi pracę za najniższą krajową, więc pójdę. Moje dzieci nadal będą głodne i zaniedbane, nadal nie będę mieć na leki dla nich, ale przynajmniej zachowam godność i randomowi mężczyźni na forum internetowym będą lepiej o mnie myśleli", tylko myślisz o tym, jak zapewnić swojej rodzinie przetrwanie. Owszem, zawsze można takiej kobiecie powiedzieć "Nie rozumiem, przecież mogłaś po prostu w tamtej chwili znaleźć sobie bardzo dobrze płatną pracę, poszłaś po prostu na łatwiznę", ale wszyscy wiemy, że to jest pieprzenie. Zanim więc ocenisz kobietę, która po wielu dniach prób rozwiązania problemu w inny sposób stanęła pod ścianą i poszła pracować do agencji towarzyskiej, odpowiedz sobie na pytanie, jak sam jej jako mężczyzna pomogłeś. Jeżeli nie zrobiłeś dla niej nic - zamilcz.

Ale Ty mówisz o mniejszości. Ponad 80% prostytutek zostało nimi bo to łatwa kasa i wcale nie były w takim potrzasku jaki opisujesz.
Na to też były ankiety i prowadzone badania, sama socjologia. Idź sobie dalej w zaparte, ale logiczne jest, że nikomu nie polecisz używanego samochodu, o który się nie dbało.
I ja wiem, że na świecie dzieją się niestworzone rzeczy. Na pewno znajdzie się kilka kobiet, które mają nawet trudniejszą sytuację życiową i może prostytucja je uratowała. To jest już 'last resort'. Nie mi takie życie oceniać. Ja mówię o większości młodych kobiet, które idą na łatwiznę. Autora postu już tu nie ma, ale ciekawi mnie czy jego dziewczyna była w tak ciężkiej sytuacji życiowej, że musiała się prostytuować.

101

Odp: Moja dziewczyna się prostytuowała
JordanT napisał/a:

Autora postu już tu nie ma, ale ciekawi mnie czy jego dziewczyna była w tak ciężkiej sytuacji życiowej, że musiała się prostytuować.

Z wpisów wynika, że nie była.

102

Odp: Moja dziewczyna się prostytuowała

Etam ...

Macie problemy big_smile

To że była dziwką ma też plusy. Zapewne każdy rodzaj sexu ma opanowany do perfekcji , a robienie lodzika to zapewne obcykane już pełny profesjonalizm big_smile
Wiadomo klient płaci, klient wymaga smile
Więc zapewne swojego chłopaka obsłuży tak że hoho big_smile

Doświadczenie w tej dziedzinie ma już spore. Zawsze później zamiast do normalnej pracy może podzwonić po klientach i dorabiać big_smile

PS. Oczywiście taki żarcik big_smile
Ale serio dziwię się że ktoś chce wiązać przyszłośc z dziwką (byłą ???).

To tak jakby kobieta zapytała czy warto interesować sie byłym kryminalistą , albo kimś kto jest alkoholikiem, czy przemocowcem.

Po cholerę się w to ładować jak są normalne kobiety i mężczyźni. A patologię zostawmy patologii ...

103

Odp: Moja dziewczyna się prostytuowała
anetas napisał/a:

No nie jest to materiał na żonę zdecydowanie xD zapytaj ile zarobiła i na co pieniądze poszły:) może na cele charytatywne xD a tak na poważnie ja bym podziękowała za dotychczasową znajomość)

Dokładnie tak, celna uwaga, lepiej nie dało się tego ująć słowami smile

104

Odp: Moja dziewczyna się prostytuowała
Farmer napisał/a:
JordanT napisał/a:

Autora postu już tu nie ma, ale ciekawi mnie czy jego dziewczyna była w tak ciężkiej sytuacji życiowej, że musiała się prostytuować.

Z wpisów wynika, że nie była.

Nie była w ciężkiej sytuacji życiowej. Jej ojciec pracuje za granicą i co jakiś czas przyjezdza do Polski na 2-3 tygodnie, a mama w budżetówce w Urzędzie Miasta. Normalna rodzina.

105 Ostatnio edytowany przez KochającWilki (2023-06-05 17:48:57)

Odp: Moja dziewczyna się prostytuowała

JordanT, poproszę zatem o link do tych badań. Swoją drogą, uprawianie seksu z kimś, na kogo normalnie nawet byś nie spojrzał i kto obrzydza Cię swoim sposobem bycia (bo np. przychodzi do Ciebie z obrączką na palcu), nie jest "łatwą kasą".
Porównania kobiety do używanego samochodu nawet nie skomentuję.

Kaszpir007, wielu byłych kryminalistów czy alkoholików wychodzi na prostą, układa sobie życie i zakłada rodziny. Obejrzyj sobie program "Ocaleni". Pokazuje, że niejeden były narkoman, alkoholik czy przestępca po przepracowaniu problemów jest lepszym mężem i ojcem niż osoba bez przeszłości. Dlatego wierzę, że była prostytutka też może się zmienić.

106

Odp: Moja dziewczyna się prostytuowała
KochającWilki napisał/a:

JordanT, poproszę zatem o link do tych badań. Swoją drogą, uprawianie seksu z kimś, na kogo normalnie nawet byś nie spojrzał i kto obrzydza Cię swoim sposobem bycia (bo np. przychodzi do Ciebie z obrączką na palcu), nie jest "łatwą kasą".
Porównania kobiety do używanego samochodu nawet nie skomentuję.

Kaszpir007, wielu byłych kryminalistów czy alkoholików wychodzi na prostą, układa sobie życie i zakłada rodziny. Obejrzyj sobie program "Ocaleni". Pokazuje, że niejeden były narkoman, alkoholik czy przestępca po przepracowaniu problemów jest lepszym mężem i ojcem niż osoba bez przeszłości. Dlatego wierzę, że była prostytutka też może się zmienić.

Wiki, przede wszystkim doprecyzuj jak ta dyskusja ma pomóc autorowi tematu?
Moim zarzutem w tej sprawie jest fakt (po ostatnim poście Jacka), że jego dziewczyna dobrowolnie została prostytutką. Jak to ma się do twojego opowiadania o kobietach zmuszonych do sprzedawania swojego ciała?

Po drugie, myślę, że znajdzie się spora część prostytutek, którym obrączka na palcu mężczyzny nie zrobi żadnej różnicy. Ba, one czasami sądzą, że ratują małżeństwa XD

'They also see themselves as helping men save their marriages by supplying something they cannot get at home, or helping them chase away loneliness when they are on business trips.'

https://www.mentalhelp.net/blogs/why-do … o-to-them/

Po trzecie, na tym forum możesz zauważyć, że są też kobiety, które nie są prostytutkami, tylko mają zwyczajny romans z żonatymi mężczyznami. Chyba nikt ich nie zmusza do tego? wink

Tutaj też sobie poczytaj trochę
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC8649730/

Ach, no i jak możesz zauważyć, nie jestem w temacie binarny, tak jak pisałem wcześniej różne są przypadki. Moje wypowiedzi nie mają tonu 'Wiki, co Ty pierdolisz za farmazony, lepiej idź do kuchni' big_smile No nie, po części się z Tobą zgadzam, ale nie zbaczajmy z tematu. Od pierwszego tutaj postu piszę w interesie Jacka - autora tematu.
Więc mając teraz świadomość ogółu i szczegółu sytuacji - jeśli nadal chcesz go przekonywać, że ten związek jest dla niego i że świadomość o tym, że jego dziewczyna się sprzedawała w ogóle nie przyćmi mu miłości - proszę bardzo. Wiesz, ona teraz pewnie cierpi i pokutuje mentalnie za swoje uczynki, ale pozostaje jeszcze on. Jak sobie z tym poradzi. Mózg po takiej nowinie się zmienia. Już nie patrzymy tak samo na taką osobę. Gdybym był na miejscu autora, to wolałbym usłyszeć to od swojej dziewczyny. Wtedy faktycznie to była spowiedź i dowód, że się tego żałuje.

107

Odp: Moja dziewczyna się prostytuowała

JordanT, na temat przypadku autora wypowiedziałam się w pierwszym swoim poście w temacie. Jeżeli nie pamiętasz moich słów, to przeczytaj go jeszcze raz.

I ja poprosiłam o zacytowanie badań, z których wynika, że 80% prostytutek sprzedaje się dla szybkich pieniędzy. Do zacytowanej wypowiedzi nie mam przekonania, bo zawiera ona błąd logiczny. Nie może być mowy o ratowaniu małżeństwa w taki sposób, bo wraz z przestąpieniem progu mieszkania prostytutki czy agencji towarzyskiej to małżeństwo już nie istnieje, tylko druga strona jeszcze o tym nie wie.

108

Odp: Moja dziewczyna się prostytuowała
KochającWilki napisał/a:

Kaszpir007, wielu byłych kryminalistów czy alkoholików wychodzi na prostą, układa sobie życie i zakłada rodziny. Obejrzyj sobie program "Ocaleni". Pokazuje, że niejeden były narkoman, alkoholik czy przestępca po przepracowaniu problemów jest lepszym mężem i ojcem niż osoba bez przeszłości. Dlatego wierzę, że była prostytutka też może się zmienić.

Znowu się uśmiałem widząc jak swoje zdanie na temat całej społeczności kryminalistów i alkoholików opierasz na sensacyjnych opowieściach jakie można obejrzeć w programach telewizyjnych których zadaniem jest przynosić zyski generując oglądalność, a nie edukować ludzi jak wygląda rzeczywistość. Kobieto, mniej telewizji, więcej analizowania samemu w głowie realnych faktów. Doprawdy, nawet sobie sprawy nie zdajesz, jak osobie inteligentnej, chce się z ciebie śmiać.

109

Odp: Moja dziewczyna się prostytuowała
KochającWilki napisał/a:

JordanT, na temat przypadku autora wypowiedziałam się w pierwszym swoim poście w temacie. Jeżeli nie pamiętasz moich słów, to przeczytaj go jeszcze raz.

I ja poprosiłam o zacytowanie badań, z których wynika, że 80% prostytutek sprzedaje się dla szybkich pieniędzy. Do zacytowanej wypowiedzi nie mam przekonania, bo zawiera ona błąd logiczny. Nie może być mowy o ratowaniu małżeństwa w taki sposób, bo wraz z przestąpieniem progu mieszkania prostytutki czy agencji towarzyskiej to małżeństwo już nie istnieje, tylko druga strona jeszcze o tym nie wie.

Tak jest jedynie w twojej romantycznej definicji małżeństwa. Technicznie rzecz biorąc jest to prawda do tego stopnia, że jeszcze w XX wieku istniały WOJSKOWE BURDELE. 100% czyste i zdrowe prostytutki z pełną opieką medyczną. smile

110

Odp: Moja dziewczyna się prostytuowała
KochającWilki napisał/a:

JordanT, na temat przypadku autora wypowiedziałam się w pierwszym swoim poście w temacie. Jeżeli nie pamiętasz moich słów, to przeczytaj go jeszcze raz.

I ja poprosiłam o zacytowanie badań, z których wynika, że 80% prostytutek sprzedaje się dla szybkich pieniędzy. Do zacytowanej wypowiedzi nie mam przekonania, bo zawiera ona błąd logiczny. Nie może być mowy o ratowaniu małżeństwa w taki sposób, bo wraz z przestąpieniem progu mieszkania prostytutki czy agencji towarzyskiej to małżeństwo już nie istnieje, tylko druga strona jeszcze o tym nie wie.

Wiki, co Ty nowa na planecie ziemia? Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Dla prostytutki brak rozwodu (bo facet sobie ulżył i już żony nie musi o to męczyć) = ratowanie małżeństwa. No nie bawmy się teraz w przedszkole, nie będę Ci wszystkiego teraz interpretować. Come on.

“Money is cited by 85% of the prostitutes,” says Kofod. “Some have to pay for housing, food and day care for their children, others must pay for their drug abuse, while others want an extra week’s holiday abroad.”

https://sciencenordic.com/anthropology- … te/1429294

Oczywiście odpiszesz, że to w ogóle nie dowodzi tezy przeze mnie postawionej, że prostytucja to w większości przypadków łatwiejszy sposób na pieniądze niż edukacja i moralna praca.
I co jest złego w moim porównaniu kobiety do samochodu? smile Gdzie tutaj jakaś obraza majestatu? O alkoholiku można powiedzieć to samo. Widzę trigger na triggerze, nie bądź płatkiem śniegu.

111 Ostatnio edytowany przez Jack Sparrow (2023-06-05 19:13:51)

Odp: Moja dziewczyna się prostytuowała

JordanT

Porównanie do używanego samochodu byłoby ok, gdyby miał cofnięty licznik wink . Nie bez przyczyny hymenoplastyka (odtworzenie błony dziewiczej) to jeden z popularniejszych zabiegów. smile

-edit- z resztą....jest przecież cała gałąź ginekologii estetycznej, która tak naprawdę tylko w niewielkim ułamku ma podłoże medyczne (rekonstrukcje po operacjach, wypadkach itp). A przecież robi się i odtworzenia błony dziewiczej, i rewitalizacje pochwy, i plastykę łechtaczk, i powiększenie punktu G i jeszcze sporo, sporo więcej.

112

Odp: Moja dziewczyna się prostytuowała
JacekZalamany napisał/a:

Najgorsze, że teraz ona dostała anonimową wiadomość o treści "I jak się układa z chłopakiem? Pewnie zadowolony po tym co się dowiedział". Ona twierdzi, że kolezanka która o tym wie na pewno by tego nie zrobiła. Obawiam się, że podała kiedys jakiemuś klientowi swoje dane np. instagram i teraz on ma zabawę wypisując do mnie i do niej.

Jacek, a co u Ciebie? Jak obecnie wygląda wasza relacja z dziewczyną? Co zamierzasz?

113

Odp: Moja dziewczyna się prostytuowała

Paliwoda, przykro mi, że dla Ciebie dowód w postaci świadectwa życia konkretnej osoby z konkretnym imieniem i nazwiskiem (plus często jest to osoba znana i rozpoznawalna publicznie) to za mało, jeżeli nie pasuje do Twojej tezy. Niektórzy bohaterowie programu byli znani ze swojej zmiany życia jeszcze zanim ten program w ogóle powstał (losy niektórych z nich sama śledziłam od lat), więc nie zostali sztucznie wykreowani na jego potrzeby.

JordanT, zamieszczone przez Ciebie cytaty nie potwierdzają Twojej tezy. A porównanie do samochodu jest o tyle nietrafione, że człowiek to nie rzecz. Więcej chyba nie trzeba tłumaczyć.

114

Odp: Moja dziewczyna się prostytuowała
KochającWilki napisał/a:

Paliwoda, przykro mi, że dla Ciebie dowód w postaci świadectwa życia konkretnej osoby z konkretnym imieniem i nazwiskiem (plus często jest to osoba znana i rozpoznawalna publicznie) to za mało, jeżeli nie pasuje do Twojej tezy. Niektórzy bohaterowie programu byli znani ze swojej zmiany życia jeszcze zanim ten program w ogóle powstał (losy niektórych z nich sama śledziłam od lat), więc nie zostali sztucznie wykreowani na jego potrzeby.

Bo statystyki są takie, ze 70% osób wraca do dawnego życia w przeciągu max 2 lat. Ok 40% przestępców wraca do pierdla w ciągu 5 lat. Przy czym na dawną drogę wraca dużo, dużo więcej. Po prostu są mądrzejsi i nie dają się złapać lub jedynie za wykroczenia.

Biorąc pod uwagę powyższe, jest duża szansa, że dziewczyna autora tego wątku prędzej czy później do swojej pracy wróci. smile

115

Odp: Moja dziewczyna się prostytuowała
Jack Sparrow napisał/a:

Biorąc pod uwagę powyższe, jest duża szansa, że dziewczyna autora tego wątku prędzej czy później do swojej pracy wróci. smile

IMO promiskuityzm to jedno, wg mnie możliwe, że laska ma nauczkę na całe życie. Ja się bardziej obawiam, że Jacek po prostu po takiej nowinie totalnie straci zaufanie do 20latki. Gdybym ja był na jego miejscu, to ilekroć laska by się do mnie dobierała, miałbym automatycznie przed oczami jak się oddaje tym facetom za kasę. Nie chcę też jakoś nadmiernie dramatyzować, ale to realne zagrożenia hmm

116

Odp: Moja dziewczyna się prostytuowała

Nauczkę może mieś ktoś, kto się czegoś nauczył. W tym wypadku tego nie widzę.

117

Odp: Moja dziewczyna się prostytuowała
JacekZalamany napisał/a:

Mam 26 lat i od 1,5 roku jestem w związku z 20-letnią dziewczyną. Mieszkamy ze sobą od 7 miesięcy. Do tej pory wszystko się świetnie układało. Niestety niedawno całkiem przypadkowo dowiedziałem się, że moja dziewczyna mając 18 lat kilkukrotnie umawiała się z ponad 30-letnimi mężczyznami z Tindera na spotkania sponsorowane tzn. płacili jej za seks. Początkowo kiedy jej o tym powiedziałem wszystkiemu zaprzeczyła, jednak po czasie przyznała się, że rzeczywiście przespała się z kilkoma facetami za pieniądze. Załamałem się po tej informacji, gdy okazało się, że dziewczyna, którą kocham jeszcze kilka miesięcy przed tym jak ją poznałem uprawiała prostytucję. Nadmienię, że pochodzi ona z normalnego domu, gdzie nigdy nie dochodziło do żadnych patologicznych zachowań. Od czasu kiedy dowiedziałem się, że moja dziewczyna sprzedawała się za pieniądze nie mogę przestać o tym myśleć. Ona mówi, że bardzo tego żałuje, ale mimo wszystko nie potrafię się z tym pogodzić. Bardzo ją kocham, a nawet planowałem się jej oświadczyć, ale jak już wspominałem wyżej nie mogę przestać myśleć o fakcie, że moja dziewczyna się prostytuowała. Boję się, że ta informacja zniszczy Nasz związek, albo już nigdy nie będzie on taki sam. Jak mam sobie z tym poradzić? Kocham moja dziewczynę i widzę, że ona kocha mnie, ale jakbym się nie starał nie jestem w stanie wyrzucić z głowy tego, że oddawała się za pieniądze. Przez to często chodzę zdołowany, smutny, nie mam na nic ochoty. Co może mi pomóc przezwyciężyć te myśli?
Pozdrawiam,
Jacek

Istotne pytanie jak poznaliście szybko poszło?, byłeś zadowolony.
Odpowiedż dlaczego ją sam wybrałeś.

118

Odp: Moja dziewczyna się prostytuowała
JacekZalamany napisał/a:

Mam 26 lat i od 1,5 roku jestem w związku z 20-letnią dziewczyną. Mieszkamy ze sobą od 7 miesięcy. Do tej pory wszystko się świetnie układało. Niestety niedawno całkiem przypadkowo dowiedziałem się, że moja dziewczyna mając 18 lat kilkukrotnie umawiała się z ponad 30-letnimi mężczyznami z Tindera na spotkania sponsorowane tzn. płacili jej za seks. Początkowo kiedy jej o tym powiedziałem wszystkiemu zaprzeczyła, jednak po czasie przyznała się, że rzeczywiście przespała się z kilkoma facetami za pieniądze. Załamałem się po tej informacji, gdy okazało się, że dziewczyna, którą kocham jeszcze kilka miesięcy przed tym jak ją poznałem uprawiała prostytucję. Nadmienię, że pochodzi ona z normalnego domu, gdzie nigdy nie dochodziło do żadnych patologicznych zachowań. Od czasu kiedy dowiedziałem się, że moja dziewczyna sprzedawała się za pieniądze nie mogę przestać o tym myśleć. Ona mówi, że bardzo tego żałuje, ale mimo wszystko nie potrafię się z tym pogodzić. Bardzo ją kocham, a nawet planowałem się jej oświadczyć, ale jak już wspominałem wyżej nie mogę przestać myśleć o fakcie, że moja dziewczyna się prostytuowała. Boję się, że ta informacja zniszczy Nasz związek, albo już nigdy nie będzie on taki sam. Jak mam sobie z tym poradzić? Kocham moja dziewczynę i widzę, że ona kocha mnie, ale jakbym się nie starał nie jestem w stanie wyrzucić z głowy tego, że oddawała się za pieniądze. Przez to często chodzę zdołowany, smutny, nie mam na nic ochoty. Co może mi pomóc przezwyciężyć te myśli?
Pozdrawiam,
Jacek

Hej kazdy kiedys robil glupie rzeczy, jezeli chce sie zmienic i byc w trwalym zwiazku to duzy plus. Tylko niech wykona obowiazkowo badania.

119 Ostatnio edytowany przez Darcy (2023-06-09 17:09:35)

Odp: Moja dziewczyna się prostytuowała

Mężczyzna powinien być z nią wybrał.
Są gusta i guściki każdemu podoba się co innego.
Załóżmy, że tych pań w ogóle nie było, więc nie miał szansy poznać tej pani.

120

Odp: Moja dziewczyna się prostytuowała

Chyba bym uciekła gdzie pieprz rośnie i nie pakowała się w tą relację.
No są jakieś granice. A seks za pieniądze, to podchodzi pod patologię.

Posty [ 66 do 120 z 120 ]

Strony Poprzednia 1 2

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Moja dziewczyna się prostytuowała

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024