Moja dziewczyna się prostytuowała - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Moja dziewczyna się prostytuowała

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 120 ]

Temat: Moja dziewczyna się prostytuowała

Mam 26 lat i od 1,5 roku jestem w związku z 20-letnią dziewczyną. Mieszkamy ze sobą od 7 miesięcy. Do tej pory wszystko się świetnie układało. Niestety niedawno całkiem przypadkowo dowiedziałem się, że moja dziewczyna mając 18 lat kilkukrotnie umawiała się z ponad 30-letnimi mężczyznami z Tindera na spotkania sponsorowane tzn. płacili jej za seks. Początkowo kiedy jej o tym powiedziałem wszystkiemu zaprzeczyła, jednak po czasie przyznała się, że rzeczywiście przespała się z kilkoma facetami za pieniądze. Załamałem się po tej informacji, gdy okazało się, że dziewczyna, którą kocham jeszcze kilka miesięcy przed tym jak ją poznałem uprawiała prostytucję. Nadmienię, że pochodzi ona z normalnego domu, gdzie nigdy nie dochodziło do żadnych patologicznych zachowań. Od czasu kiedy dowiedziałem się, że moja dziewczyna sprzedawała się za pieniądze nie mogę przestać o tym myśleć. Ona mówi, że bardzo tego żałuje, ale mimo wszystko nie potrafię się z tym pogodzić. Bardzo ją kocham, a nawet planowałem się jej oświadczyć, ale jak już wspominałem wyżej nie mogę przestać myśleć o fakcie, że moja dziewczyna się prostytuowała. Boję się, że ta informacja zniszczy Nasz związek, albo już nigdy nie będzie on taki sam. Jak mam sobie z tym poradzić? Kocham moja dziewczynę i widzę, że ona kocha mnie, ale jakbym się nie starał nie jestem w stanie wyrzucić z głowy tego, że oddawała się za pieniądze. Przez to często chodzę zdołowany, smutny, nie mam na nic ochoty. Co może mi pomóc przezwyciężyć te myśli?
Pozdrawiam,
Jacek

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez blueangel (2023-05-20 14:51:01)

Odp: Moja dziewczyna się prostytuowała

watpie, ze bedzie jak wczesniej. do tego ja bym miala problemy z zaufaniem, bo nie dowiedziales sie tego od niej. a na domiar zlego jeszcze klamala, ze nie i wypierala sie. jak chcesz byc z kims takim to badz.kto wie, jakie jeszcze niespodzianki ukrywa.

3

Odp: Moja dziewczyna się prostytuowała

A gdyby przespała się nie za pieniądze, to też byłby problem, czy już nie?
A gdyby nie mieli ponad 30 lat?
A gdyby miała wcześniej kilka związków gdzie był seks?
A gdyby miała jednego chłopaka gdzie miała seks?

Jak widzisz to jest taki suwak tolerancji, który Ty ustawiasz.
Jak coś jest poza twoim suwakiem, to nie uratujesz związku.

4

Odp: Moja dziewczyna się prostytuowała
Gary napisał/a:

A gdyby przespała się nie za pieniądze, to też byłby problem, czy już nie?
A gdyby nie mieli ponad 30 lat?
A gdyby miała wcześniej kilka związków gdzie był seks?
A gdyby miała jednego chłopaka gdzie miała seks?

Jak widzisz to jest taki suwak tolerancji, który Ty ustawiasz.
Jak coś jest poza twoim suwakiem, to nie uratujesz związku.

Miała chłopaka na stałe. Nie był to długi związek bo tylko około 4 miesięcy z tego co mówiła i nie mam z tym problemu. Ale seks za pieniądze to co innego.

5 Ostatnio edytowany przez anetas (2023-05-20 15:29:14)

Odp: Moja dziewczyna się prostytuowała

No nie jest to materiał na żonę zdecydowanie xD zapytaj ile zarobiła i na co pieniądze poszły:) może na cele charytatywne xD a tak na poważnie ja bym podziękowała za dotychczasową znajomość)

6

Odp: Moja dziewczyna się prostytuowała

i lepiej się przebadaj smile

7 Ostatnio edytowany przez wieka (2023-05-20 15:33:53)

Odp: Moja dziewczyna się prostytuowała

Jeśli sobie nie radzisz tą wiedzą, to zastanie Ci na zawsze, więc lepiej zerwać teraz niż za parę lat.
Spotkałam się z takim przypadkiem, gdzie facetowi po latach, żona przyznała się w przypływie szczerości, że przed nim miała nie trzech, a czterech partnerów seksualnych /z tym, że w bardzo młodym wieku, bo miała 16lat/ przez co popadł w depresję i musiał korzystać z terapii... wydaje się nie do wiary, a jednak.

Dlatego nie ma znaczenia, że komuś innemu by to specjalnie nie przeszkadzało, ważne jak Ty się z tym czujesz.

Ciekawe, czy taka temperamentna, że bez seksu nie może żyć i nie miała nikogo pod ręką, to skorzystała ze sponsoringu, czy były to przesłanki czysto zarobkowe.

8

Odp: Moja dziewczyna się prostytuowała

Autorze gdzie widzisz problem?
Przecież od ciebie kasy nie woła.

A jak w związku, czy małżeństwie będzie krucho z kasą, to ona dorobi na boku.

9

Odp: Moja dziewczyna się prostytuowała

a jakim cudem sie  ogole dowiedziales?

10

Odp: Moja dziewczyna się prostytuowała
JacekZalamany napisał/a:
Gary napisał/a:

A gdyby przespała się nie za pieniądze, to też byłby problem, czy już nie?
A gdyby nie mieli ponad 30 lat?
A gdyby miała wcześniej kilka związków gdzie był seks?
A gdyby miała jednego chłopaka gdzie miała seks?

Jak widzisz to jest taki suwak tolerancji, który Ty ustawiasz.
Jak coś jest poza twoim suwakiem, to nie uratujesz związku.

Miała chłopaka na stałe. Nie był to długi związek bo tylko około 4 miesięcy z tego co mówiła i nie mam z tym problemu. Ale seks za pieniądze to co innego.

Dlatego mówię, że jest pewien suwak, na którym oznaczasz do którego punktu jesteś tolerancyjny.
Jak jej przeszłość wykracza poza twoją tolerancję, to jest koniec z wami.

Inni mają ten suwak gdzie indziej.

Np. dziewczyna ma psychoze, bo jej chłopak jest jej pierwszym, a ten chłopak miał wcześniej dziewczynę, czyli jej DNA jest na tym chłopaku

11

Odp: Moja dziewczyna się prostytuowała
blueangel napisał/a:

a jakim cudem sie  ogole dowiedziales?

Dostałem anonimowego sms'a....

12

Odp: Moja dziewczyna się prostytuowała

Takich smsów możesz dostać jeszcze wiele... I dowiedzieć się innych ciekawostek, jakie ta dziewczyna przed Tobą ukrywa. Ja bym na Twoim miejscu zakończyła tę relację, definitywnie. Nie poradzisz sobie bowiem z tym.

13

Odp: Moja dziewczyna się prostytuowała
JacekZalamany napisał/a:
blueangel napisał/a:

a jakim cudem sie  ogole dowiedziales?

Dostałem anonimowego sms'a....

Przynajmniej znalazł się ktoś życzliwy, żebyś się w bagno nie wpakował.

14

Odp: Moja dziewczyna się prostytuowała

Zostaw ją. Przebadaj się na choroby weneryczne. End of topic.

15

Odp: Moja dziewczyna się prostytuowała

Nie ty pierwszy, nie ostatni. smile

16

Odp: Moja dziewczyna się prostytuowała
Gary napisał/a:

A gdyby przespała się nie za pieniądze, to też byłby problem, czy już nie?
A gdyby nie mieli ponad 30 lat?
A gdyby miała wcześniej kilka związków gdzie był seks?
A gdyby miała jednego chłopaka gdzie miała seks?

Jak widzisz to jest taki suwak tolerancji, który Ty ustawiasz.
Jak coś jest poza twoim suwakiem, to nie uratujesz związku.


Gary, w widzisz różnicę pomiędzy prostytucją, a normalnym związkiem z seksem jako jednym ze sposobów na okazywanie swojego uczucia dla drugiej osoby? trzeba ci tłumaczyć jaka jest różnica pomiędzy związkiem opartym na szczerości, a związkiem, którego podstawy oparte są na kłamstwie?

17

Odp: Moja dziewczyna się prostytuowała
JordanT napisał/a:

Zostaw ją. Przebadaj się na choroby weneryczne. End of topic.

Amen.

18

Odp: Moja dziewczyna się prostytuowała

Każdy ma inną opinię i doświadczenia... co innego związki, szczerość, tą sytuację można odebrać na kilka sposobów. Seks podejście na luzie, kasa cholernie ważna. Nie ważne z kim byle szmal i dobry seks był. Nie przyznała się zwykły wstyd, ale skoro biedy i patologii nie miała, osobiście to już sygnał ostrzegawczy.

Żeby nie było, nie jestem typem dziewica musi być tongue  ale szczerość tak. Sam ma kilka związków (żadnych przygód, ale łóżku na 2 spotkaniu też było, czy pierwszym po znajomości online).
Tylko jeśli ktoś ma lekkie podejście, nie panuję nad sobą lub kasa jest na pierwszym miejscu często gęsto nie rokuję to dobrze. (są wyjątki, jak ktoś lubi hazard).

19

Odp: Moja dziewczyna się prostytuowała

Mówią, że kurwa to nie zawód, tylko charakter. Nie byłabym z facetem, który się prostytuował, ale niektórzy faceci biorą za żony nawet aktorki porno, więc cóż. Sam zdecyduj.

20

Odp: Moja dziewczyna się prostytuowała

Dla mnie to czerwona flaga i tak jak to już było napisane: badania na choroby weneryczne i krzyżyk na drogę.

Ale muszę być tu uczciwym - znam wiele kobiet, które w wieku 15-20lat były utrzymankami/galeriankami/miały przygody spod hasła płatnego seksu. Dlaczego? Trudno powiedzieć. Zrobiły to, bo mogły. Bo szukały dreszczyku emocji. Bo miały wysokie ego i w swoich małych rozumkach uważały, że to one rządzą w takiej relacji, bo dobrze się poseksiła i jeszcze zarobiła. Znam też takie, które zaliczały facetów dla sportu, a potem twierdziły, ze były tylko w jednym poważnym związku pomijając milczeniem, że przez cały czas gziła się na boku z każdym, kto jej postawił piwo i powiedział, że ma ładne oczy. Trudno powiedzieć, co gorsze, ale niektóre z nich zmądrzały w okolicy 30stki, ustatkowały się i doceniają co mają (czasem męża, czasem dziecko, a wybrane szczęściary - oba).

Czy wasz związek ma przyszłość? Nie wiem. Bo najgorsze jest w tym jest nie to, co robiła, ale to, że kłamie o swojej przeszłości. Nigdy nie będziesz wiedział czy i kiedy będzie używać seksu instrumentalnie będąc z tobą i gwarantuję ci, że prędzej czy później, jak ona nie będzie chciała czegoś w seksie z tobą zrobić, to pomyślisz, albo wręcz powiesz to głośno: "OK, a za ile?". Fajna perspektywa na zdrowe pożycie....

Pozostaje sprawa tego smsa z uczciwym donosem. To jest...dziwne. Jeszcze zrozumiałbym, jakbyś dostał maila z linkami/zdjęciami czy coś, bo jednak maila często-gęsto gdzie podajemy w internecie. Ale sms? Raczej swojego numeru nie podaje się publicznie, a musiał to być ktoś, kto spełnia jednocześnie dwa warunki: zna przeszłość twojej dziewczyny (a pewnie sam się tym nie chwaliła wszędzie) i ma dostęp do twojego numeru. Kto zna jednocześnie i ciebie i twoją partnerkę z tamtego okresu? Zapewne na palcach jednej ręki można policzyć takie osoby. A komu może zależeć na poinformowaniu ciebie? Jakikolwiek twój rzeczywisty przyjaciel/kolega, który nie miałby w tym interesu, to powiedziałby ci to wprost, że zna twoją byłą, że się ruchała za pieniądze. Jakaś zazdrosna koleżanka, która chciałaby się jej pozbyć, żeby związać się z tobą? A może jednak to nie taka przeszłość, tylko faktycznie dalej to robi i dostałeś po prostu info od jakiegoś jej klienta?

21

Odp: Moja dziewczyna się prostytuowała
Jack Sparrow napisał/a:

Dla mnie to czerwona flaga i tak jak to już było napisane: badania na choroby weneryczne i krzyżyk na drogę.

Ale muszę być tu uczciwym - znam wiele kobiet, które w wieku 15-20lat były utrzymankami/galeriankami/miały przygody spod hasła płatnego seksu. Dlaczego? Trudno powiedzieć. Zrobiły to, bo mogły. Bo szukały dreszczyku emocji. Bo miały wysokie ego i w swoich małych rozumkach uważały, że to one rządzą w takiej relacji, bo dobrze się poseksiła i jeszcze zarobiła. Znam też takie, które zaliczały facetów dla sportu, a potem twierdziły, ze były tylko w jednym poważnym związku pomijając milczeniem, że przez cały czas gziła się na boku z każdym, kto jej postawił piwo i powiedział, że ma ładne oczy. Trudno powiedzieć, co gorsze, ale niektóre z nich zmądrzały w okolicy 30stki, ustatkowały się i doceniają co mają (czasem męża, czasem dziecko, a wybrane szczęściary - oba).

Czy wasz związek ma przyszłość? Nie wiem. Bo najgorsze jest w tym jest nie to, co robiła, ale to, że kłamie o swojej przeszłości. Nigdy nie będziesz wiedział czy i kiedy będzie używać seksu instrumentalnie będąc z tobą i gwarantuję ci, że prędzej czy później, jak ona nie będzie chciała czegoś w seksie z tobą zrobić, to pomyślisz, albo wręcz powiesz to głośno: "OK, a za ile?". Fajna perspektywa na zdrowe pożycie....

Pozostaje sprawa tego smsa z uczciwym donosem. To jest...dziwne. Jeszcze zrozumiałbym, jakbyś dostał maila z linkami/zdjęciami czy coś, bo jednak maila często-gęsto gdzie podajemy w internecie. Ale sms? Raczej swojego numeru nie podaje się publicznie, a musiał to być ktoś, kto spełnia jednocześnie dwa warunki: zna przeszłość twojej dziewczyny (a pewnie sam się tym nie chwaliła wszędzie) i ma dostęp do twojego numeru. Kto zna jednocześnie i ciebie i twoją partnerkę z tamtego okresu? Zapewne na palcach jednej ręki można policzyć takie osoby. A komu może zależeć na poinformowaniu ciebie? Jakikolwiek twój rzeczywisty przyjaciel/kolega, który nie miałby w tym interesu, to powiedziałby ci to wprost, że zna twoją byłą, że się ruchała za pieniądze. Jakaś zazdrosna koleżanka, która chciałaby się jej pozbyć, żeby związać się z tobą? A może jednak to nie taka przeszłość, tylko faktycznie dalej to robi i dostałeś po prostu info od jakiegoś jej klienta?


sms dziwna sprawa... wspólni znajomi, ktoś kto miał niedawny kontakt, kilka czerwonych flag. Może jestem głupi uczciwość jest ważna nawet do byłych związków czemu ktoś sam, jak seks jest waży, jakie podejście.

np: moja jedna była próbowała za kasę i nie potrafiła (kiepska realnie sytuacja), inna gwałt w młodości i po tym miała satysfakcję z ostrego i dominującego seksu. Nigdy u mnie nie było tabu na temat związków i seksu, jedna co rok zmieniała faceta. Takie dziwne donosy, trzymanie tajemnic...

22

Odp: Moja dziewczyna się prostytuowała
Kasssja napisał/a:

Mówią, że kurwa to nie zawód, tylko charakter. Nie byłabym z facetem, który się prostytuował, ale niektórzy faceci biorą za żony nawet aktorki porno, więc cóż. Sam zdecyduj.

aktorki z aktorami smile niech siedzą w swojej branży

23

Odp: Moja dziewczyna się prostytuowała
Jack Sparrow napisał/a:

Dla mnie to czerwona flaga i tak jak to już było napisane: badania na choroby weneryczne i krzyżyk na drogę.

Ale muszę być tu uczciwym - znam wiele kobiet, które w wieku 15-20lat były utrzymankami/galeriankami/miały przygody spod hasła płatnego seksu. Dlaczego? Trudno powiedzieć. Zrobiły to, bo mogły. Bo szukały dreszczyku emocji. Bo miały wysokie ego i w swoich małych rozumkach uważały, że to one rządzą w takiej relacji, bo dobrze się poseksiła i jeszcze zarobiła. Znam też takie, które zaliczały facetów dla sportu, a potem twierdziły, ze były tylko w jednym poważnym związku pomijając milczeniem, że przez cały czas gziła się na boku z każdym, kto jej postawił piwo i powiedział, że ma ładne oczy. Trudno powiedzieć, co gorsze, ale niektóre z nich zmądrzały w okolicy 30stki, ustatkowały się i doceniają co mają (czasem męża, czasem dziecko, a wybrane szczęściary - oba).

Czy wasz związek ma przyszłość? Nie wiem. Bo najgorsze jest w tym jest nie to, co robiła, ale to, że kłamie o swojej przeszłości. Nigdy nie będziesz wiedział czy i kiedy będzie używać seksu instrumentalnie będąc z tobą i gwarantuję ci, że prędzej czy później, jak ona nie będzie chciała czegoś w seksie z tobą zrobić, to pomyślisz, albo wręcz powiesz to głośno: "OK, a za ile?". Fajna perspektywa na zdrowe pożycie....

Pozostaje sprawa tego smsa z uczciwym donosem. To jest...dziwne. Jeszcze zrozumiałbym, jakbyś dostał maila z linkami/zdjęciami czy coś, bo jednak maila często-gęsto gdzie podajemy w internecie. Ale sms? Raczej swojego numeru nie podaje się publicznie, a musiał to być ktoś, kto spełnia jednocześnie dwa warunki: zna przeszłość twojej dziewczyny (a pewnie sam się tym nie chwaliła wszędzie) i ma dostęp do twojego numeru. Kto zna jednocześnie i ciebie i twoją partnerkę z tamtego okresu? Zapewne na palcach jednej ręki można policzyć takie osoby. A komu może zależeć na poinformowaniu ciebie? Jakikolwiek twój rzeczywisty przyjaciel/kolega, który nie miałby w tym interesu, to powiedziałby ci to wprost, że zna twoją byłą, że się ruchała za pieniądze. Jakaś zazdrosna koleżanka, która chciałaby się jej pozbyć, żeby związać się z tobą? A może jednak to nie taka przeszłość, tylko faktycznie dalej to robi i dostałeś po prostu info od jakiegoś jej klienta?

Ona twierdzi, że bardzo tego żałuje i że to błąd młodości, że działała pod wpływem koleżanek, które też to robiły. Mówiąc to mnie przytulała i płakała. Twierdzi, że marzy o normalnym życiu. Naprawdę chce jej wierzyć.
Co do smsa to podejrzewam jej najlepsza "przyjaciółkę", która do dnia dzisiejszego bawi się w spotkania sponsorowane. Moja partnerka twierdzi, że wie o tym tylko ona i mama mojej dziewczyny, bo się jej przyznała. W ogóle po tym wszystkim chodziła też do psychologa, bo sama nie potrafiła sobie z tym poradzić. Miała wyrzuty sumienia.

24

Odp: Moja dziewczyna się prostytuowała
JacekZalamany napisał/a:

[
Co do smsa to podejrzewam jej najlepsza "przyjaciółkę", która do dnia dzisiejszego bawi się w spotkania sponsorowane. .

Po co podejrzewać, pokaż dziewczynie numer, z którego przyszedł sms.
Widać, że jej teraz nie rzucisz, ale będzie cię to gryzło i wyłaziło przy każdym seksie, aż cię w końcu zeżre i jebniesz znajomością. Chciałbyś mieć dzieci z byłą prostytutką?

25

Odp: Moja dziewczyna się prostytuowała

To jest do wybaczenia, tylko pytanie czy Ty sobie z tą wiedzą poradzisz... To już sam musisz wiedzieć, póki co widać, że nie.
A czy to się zmieni... wielka niewiadoma.

26

Odp: Moja dziewczyna się prostytuowała
Jack Sparrow napisał/a:

Gary, w widzisz różnicę pomiędzy prostytucją, a normalnym związkiem z seksem jako jednym ze sposobów na okazywanie swojego uczucia dla drugiej osoby?

vs

Jack Sparrow napisał/a:

Ale muszę być tu uczciwym - znam wiele kobiet, które w wieku 15-20lat były utrzymankami/galeriankami/miały przygody spod hasła płatnego seksu. Dlaczego? Trudno powiedzieć. Zrobiły to, bo mogły. Bo szukały dreszczyku emocji. Bo miały wysokie ego i w swoich małych rozumkach uważały, że to one rządzą w takiej relacji, bo dobrze się poseksiła i jeszcze zarobiła. Znam też takie, które zaliczały facetów dla sportu, a potem twierdziły, ze były tylko w jednym poważnym związku pomijając milczeniem, że przez cały czas gziła się na boku z każdym, xxxxxxxxxxxx .....ale niektóre z nich zmądrzały w okolicy 30stki, ustatkowały się i doceniają co mają (czasem męża, czasem dziecko, a wybrane szczęściary - oba).

Lepiej jak jesteś "uczciwym".




Czy wasz związek ma przyszłość? Nie wiem. Bo najgorsze jest w tym jest nie to, co robiła, ale to, że kłamie o swojej przeszłości.

A Ty co byś robił? Każdemu chłopakowi poznanemu od razu mówiłbyś "Hej! Mam na imię Ania. Trzy razy poszłam za kasę. Dalej chcesz być e zmną? "



Nigdy nie będziesz wiedział czy i kiedy będzie używać seksu instrumentalnie będąc z tobą

Nie masz pojęcia o czym mówisz.




i gwarantuję ci, że prędzej czy później, jak ona nie będzie chciała czegoś w seksie z tobą zrobić, to pomyślisz, albo wręcz powiesz to głośno: "OK, a za ile?". Fajna perspektywa na zdrowe pożycie....

Hehe... brzmi jak fantazje gimnazjalisty smile




Jakikolwiek twój rzeczywisty przyjaciel/kolega, który nie miałby w tym interesu, to powiedziałby ci to wprost, że zna twoją byłą, że się ruchała za pieniądze.

O kurczę... i jednocześnie nie byłoby wiadome, że on sam uprawiał seks za pieniądze? Chyba tylko w bajkach dla dzieci.

27

Odp: Moja dziewczyna się prostytuowała
wieka napisał/a:

To jest do wybaczenia, tylko pytanie czy Ty sobie z tą wiedzą poradzisz... To już sam musisz wiedzieć, póki co widać, że nie.
A czy to się zmieni... wielka niewiadoma.

100% racji... całe sto procent.

28

Odp: Moja dziewczyna się prostytuowała
JacekZalamany napisał/a:

Ona twierdzi, że bardzo tego żałuje i że to błąd młodości, że działała pod wpływem koleżanek, które też to robiły. Mówiąc to mnie przytulała i płakała. Twierdzi, że marzy o normalnym życiu. Naprawdę chce jej wierzyć.

A co ma twierdzić?
Że jej się podobało? Że kasa była niezła i się nie narobiła? Że się "wyszalała"?
To chciałbyś usłyszeć?

JacekZalamany napisał/a:

Co do smsa to podejrzewam jej najlepsza "przyjaciółkę", która do dnia dzisiejszego bawi się w spotkania sponsorowane. Moja partnerka twierdzi, że wie o tym tylko ona i mama mojej dziewczyny, bo się jej przyznała. W ogóle po tym wszystkim chodziła też do psychologa, bo sama nie potrafiła sobie z tym poradzić. Miała wyrzuty sumienia.

Ta "przyjaciółka" wyświadczyła tobie przysługę, bo może byś się dowiedział o tym fakcie po ślubie.
Gdyby dziewczyna była wobec ciebie uczciwa, to powiedziałaby wcześniej, bo przecież byłeś już na etapie oświadczyn.

Powiedziała mamie, czy mama dowiedziała się tak jak ty? Tego się nie dowiesz.

Podejrzewam, że jest tam drugie i trzeci dno.

Nie piszę, by ją od razu skreślać, ale planowanie czegoś poważnego jest obarczone dużym ryzykiem i powinno być odłożone w czasie.

29

Odp: Moja dziewczyna się prostytuowała

Całe życie jest obarczone ryzykiem...wiec nic bym autorowi nie sugerowała.
W każdym razie życie teraz i w przyszłości jest ważniejsze niż przeszłość, z tym, że musi być zaufanie i tylko to powinno zaważyć na relacji.

Ktoś może pomyśleć, że sugeruje się swoją przeszłością, a jest wręcz odwrotnie big_smile
Nie należy mierzyć swoją miarą...

30

Odp: Moja dziewczyna się prostytuowała

Wstydzi się, ma z tym problem psycholog teraz bardziej zależy czy ktoś znowu jej sieczki z głowy nie zrobi (koleżanki) w innych tematach. Skoro przerabia, żałuję myślę że warto zaryzykować z lekkim dystansem (daruj sobie ślub po roku czy dwóch tym bardziej dziecko). Każdy związek to ryzyko, nie ważne jaki partner, partnerka.

31

Odp: Moja dziewczyna się prostytuowała
dfx755 napisał/a:

Każdy związek to ryzyko, nie ważne jaki partner, partnerka.

Ale skala ryzyka jest inna

32 Ostatnio edytowany przez Johnny.B (2023-05-24 14:08:36)

Odp: Moja dziewczyna się prostytuowała
JacekZalamany napisał/a:
Jack Sparrow napisał/a:

Dla mnie to czerwona flaga i tak jak to już było napisane: badania na choroby weneryczne i krzyżyk na drogę.

Ale muszę być tu uczciwym - znam wiele kobiet, które w wieku 15-20lat były utrzymankami/galeriankami/miały przygody spod hasła płatnego seksu. Dlaczego? Trudno powiedzieć. Zrobiły to, bo mogły. Bo szukały dreszczyku emocji. Bo miały wysokie ego i w swoich małych rozumkach uważały, że to one rządzą w takiej relacji, bo dobrze się poseksiła i jeszcze zarobiła. Znam też takie, które zaliczały facetów dla sportu, a potem twierdziły, ze były tylko w jednym poważnym związku pomijając milczeniem, że przez cały czas gziła się na boku z każdym, kto jej postawił piwo i powiedział, że ma ładne oczy. Trudno powiedzieć, co gorsze, ale niektóre z nich zmądrzały w okolicy 30stki, ustatkowały się i doceniają co mają (czasem męża, czasem dziecko, a wybrane szczęściary - oba).

Czy wasz związek ma przyszłość? Nie wiem. Bo najgorsze jest w tym jest nie to, co robiła, ale to, że kłamie o swojej przeszłości. Nigdy nie będziesz wiedział czy i kiedy będzie używać seksu instrumentalnie będąc z tobą i gwarantuję ci, że prędzej czy później, jak ona nie będzie chciała czegoś w seksie z tobą zrobić, to pomyślisz, albo wręcz powiesz to głośno: "OK, a za ile?". Fajna perspektywa na zdrowe pożycie....

Pozostaje sprawa tego smsa z uczciwym donosem. To jest...dziwne. Jeszcze zrozumiałbym, jakbyś dostał maila z linkami/zdjęciami czy coś, bo jednak maila często-gęsto gdzie podajemy w internecie. Ale sms? Raczej swojego numeru nie podaje się publicznie, a musiał to być ktoś, kto spełnia jednocześnie dwa warunki: zna przeszłość twojej dziewczyny (a pewnie sam się tym nie chwaliła wszędzie) i ma dostęp do twojego numeru. Kto zna jednocześnie i ciebie i twoją partnerkę z tamtego okresu? Zapewne na palcach jednej ręki można policzyć takie osoby. A komu może zależeć na poinformowaniu ciebie? Jakikolwiek twój rzeczywisty przyjaciel/kolega, który nie miałby w tym interesu, to powiedziałby ci to wprost, że zna twoją byłą, że się ruchała za pieniądze. Jakaś zazdrosna koleżanka, która chciałaby się jej pozbyć, żeby związać się z tobą? A może jednak to nie taka przeszłość, tylko faktycznie dalej to robi i dostałeś po prostu info od jakiegoś jej klienta?

Ona twierdzi, że bardzo tego żałuje i że to błąd młodości, że działała pod wpływem koleżanek, które też to robiły. Mówiąc to mnie przytulała i płakała. Twierdzi, że marzy o normalnym życiu. Naprawdę chce jej wierzyć.
Co do smsa to podejrzewam jej najlepsza "przyjaciółkę", która do dnia dzisiejszego bawi się w spotkania sponsorowane. Moja partnerka twierdzi, że wie o tym tylko ona i mama mojej dziewczyny, bo się jej przyznała. W ogóle po tym wszystkim chodziła też do psychologa, bo sama nie potrafiła sobie z tym poradzić. Miała wyrzuty sumienia.

Ja jestem po 30stce i powiem Ci, że jak miałem lat 20 też tak było. Zostaw ją i tyle. Takich dziewczyn jest pełno łatwa kasa i tyle. Z drugiej strony samotni faceci mogą sobie ulżyć. PS... czytam twój temat i powiem Ci laska Cię ściemnia te płaczę itp to wałek. Też to przerabiałem i teraz jestem kawalerem. Panny, które mi obiecały miłość i wsparcie ciągną druta teraz innym. Odejdź od niej nie myśl dlaczego to robiła tylko się ulotnij. Sam zaraz będziesz po 30stce i możesz się z takimi laskami spotkać jeśli masz $$$.

33

Odp: Moja dziewczyna się prostytuowała
anetas napisał/a:

No nie jest to materiał na żonę zdecydowanie

Rozumiem ten stereotyp, ale to nie zawsze jest prawda.

Mam koleżankę, z którą studiowałam i ona na tych studiach puszczała się za kasę. Co ciekawe, poza swoją "pracą" nie puszczała się.
Niedługo po studiach poznała obecnego męża.
Jakoś na początku związku oglądali film, gdzie prostytutka porzuca swój zawód i wychodzi za mąż. Koleżanka od niechcenia spytała swojego faceta "a ty chciałbyś wiedzieć?", a on odpowiedział że nie, bo przeszłość to przeszłość i taka wiedza nie byłaby mu potrzebna.

Teraz koleżanka jest już po 40-tce, wciąż są razem, mają dzieci, on nigdy się nie dowiedział.
I wiem na pewno - nigdy go nie zdradziła.

Pamiętacie film "Malena" z Moniką Bellucci? Pamiętam jak każdy, kto obejrzał ten film mówił "Boże, jaka biedna! Rozumiem ją dlaczego została prostytutką". Założyłam wtedy na jakimś forum temat, dlaczego wszyscy po filmie wykazują się takim zrozumieniem, natomiast tak naprawdę stygmatyzują prostytutki. Oczywiście były same głosy hipokrytów, ze oni nigdy nie krytykowali prostytutek, zawsze je rozumieli itd.
Bzdury. Prostytutki są znienawidzone.

Było jeszcze parę moich koleżanek na studiach, które chociaż raz zrobiły to za kasę.
Na tinderze mnóstwo facetów proponuje albo od razu, albo po dłuższym czasie gadania pieniądze, a część kobiet się zgadza.
Słowem: robiło to więcej kobiet niż myślicie. I jestem pewna że ich mężowie o tym nie wiedzą.

Jestem tez pewna, że gdyby faceci z taką łatwością mogli zarobić pieniądze na seksie, a kobiety wręcz same by im pchały banknoty, to faceci ruchaliby aż by furczało. Po prostu nie mają takich możliwości, im w ogóle trudno zdobyć seks, a co dopiero taki za który ktoś im zapłaci. I to tez jest cegiełka dokładająca nienawiść wobec prostytutek.

34

Odp: Moja dziewczyna się prostytuowała
madoja napisał/a:
anetas napisał/a:

No nie jest to materiał na żonę zdecydowanie

Rozumiem ten stereotyp, ale to nie zawsze jest prawda.

Mam koleżankę, z którą studiowałam i ona na tych studiach puszczała się za kasę. Co ciekawe, poza swoją "pracą" nie puszczała się.
Niedługo po studiach poznała obecnego męża.
Jakoś na początku związku oglądali film, gdzie prostytutka porzuca swój zawód i wychodzi za mąż. Koleżanka od niechcenia spytała swojego faceta "a ty chciałbyś wiedzieć?", a on odpowiedział że nie, bo przeszłość to przeszłość i taka wiedza nie byłaby mu potrzebna.

Teraz koleżanka jest już po 40-tce, wciąż są razem, mają dzieci, on nigdy się nie dowiedział.
I wiem na pewno - nigdy go nie zdradziła.

Pamiętacie film "Malena" z Moniką Bellucci? Pamiętam jak każdy, kto obejrzał ten film mówił "Boże, jaka biedna! Rozumiem ją dlaczego została prostytutką". Założyłam wtedy na jakimś forum temat, dlaczego wszyscy po filmie wykazują się takim zrozumieniem, natomiast tak naprawdę stygmatyzują prostytutki. Oczywiście były same głosy hipokrytów, ze oni nigdy nie krytykowali prostytutek, zawsze je rozumieli itd.
Bzdury. Prostytutki są znienawidzone.

Było jeszcze parę moich koleżanek na studiach, które chociaż raz zrobiły to za kasę.
Na tinderze mnóstwo facetów proponuje albo od razu, albo po dłuższym czasie gadania pieniądze, a część kobiet się zgadza.
Słowem: robiło to więcej kobiet niż myślicie. I jestem pewna że ich mężowie o tym nie wiedzą.

Jestem tez pewna, że gdyby faceci z taką łatwością mogli zarobić pieniądze na seksie, a kobiety wręcz same by im pchały banknoty, to faceci ruchaliby aż by furczało. Po prostu nie mają takich możliwości, im w ogóle trudno zdobyć seks, a co dopiero taki za który ktoś im zapłaci. I to tez jest cegiełka dokładająca nienawiść wobec prostytutek.

Bo kobieta ma być jak żona Cezara...facet jak chodzi do prostytutki to spoko, a tu jak zwykle popyt nakręca podaż, czyli de facto, to odpowiedzialność leży po stronie facetów.

My nie potrafimy wejść w skórę prostytutki czy geja, niektórzy wręcz ich nienawidzą, a przynajmniej powinno to im być obojętne.
A nie ma jak to oceniać innych tongue

A tak naprawdę, to chyba powinno im się współczuć...

35

Odp: Moja dziewczyna się prostytuowała

To już drugie forum, na którym zamieszczasz ten wątek. Gdybym była złośliwa, napisałabym, że chodzi Ci nie o porady, a o wsadzenie kija w mrowisko i wywołanie odpowiedzi kobiet typu "Jej ciało - jej sprawa", którymi mógłbyś karmić swoje ego nakazujące postrzegać kobiety w określony sposób, a cała historia jest zmyślona. Nie zapytam, czy mam rację. Sam sobie odpowiedz w duchu.

Postanowiłam jednak napisać, bo może pomoże to innemu mężczyźnie w podobnej sytuacji. Przede wszystkim warto znać siebie i wiedzieć, co u partnera jest się w stanie zaakceptować, a co nie (i wiedzieć, dlaczego się tego nie akceptuje). Jeżeli paranie się prostytucją czy korzystanie z usług prostytutek w przeszłości jest poza zbiorem cech, które jesteśmy w stanie przyjąć, to dla dobra własnego i drugiej osoby powinniśmy taką relację odpuścić, bo i my będziemy się męczyć, i ona będzie się zadręczała i czuła nieakceptowana. Nie oceniałabym tu żadnej ze stron i nie szła w narrację typu "Gdybyś kochał, to byś zaakceptował", bo każdy z nas ma inny próg akceptacji i lepiej na tym etapie relacji w zgodzie ze sobą podjąć trudną decyzję, niż się męczyć i wypalać w imię ideałów. Oboje jesteście jeszcze bardzo młodzi i możecie znaleźć sobie partnerów spełniających Wasze oczekiwania.

Dziwi i smuci mnie natomiast to, z jaką łatwością przychodzi nam oceniać innych. Życie nauczyło mnie jednego - milczenia, jeżeli nie nie przeszłam w czyichś butach ani jednego kroku. Dziewczyna zrobiła głupotę, była młoda i naiwna (przecież ona w wieku 18 lat chodziła jeszcze do szkoły!), zapewne pod wpływem prostytuującej się znajomej - czasu nie cofnie. Wielu młodych popełnia błędy, czasami takie, z których skutkami musi się zmagać do końca życia. Można nie chcieć takiej osoby do związku, ale rzucanie haseł typu "kto wie, jakie jeszcze niespodzianki ukrywa" czy "to nie jest materiał na żonę" jedynie dowodzi, że jako społeczeństwo nadal wolimy, żeby partner raczej zamiatał przeszłość pod dywan niż otwarcie o niej mówił. Szczerość w związku jest zawsze mieczem obosiecznym. Może się okazać, że druga osoba nie zaakceptuje prawdy o nas, ale zawsze lepiej w prawdzie pogodzić się z odrzuceniem niż budować iluzję zgodnej relacji na kłamstwie. Tutaj dziewczyna skłamała, ale to kłamstwo w moim mniemaniu jest właśnie efektem życia w społeczeństwie, które najchętniej piętnowałoby takie kobiety i wystawiało publicznie na pośmiewisko, żeby każdy mógł sobie na nie napluć. Różnie reagujemy w panice przed utratą czegoś, co zbudowaliśmy - nie usprawiedliwiam, nie rozgrzeszam, ale staram się zrozumieć. Najważniejsze, że dziewczyna żałuje i uznaje to za swój błąd, choć bardzo martwi mnie to, że nadal utrzymuje kontakty z prostytuującą się znajomą, która może mieć na nią zły wpływ.

Sama też niejednokrotnie zastanawiałam się nad tym, co byłabym w stanie u partnera zaakceptować i uświadomiłam sobie, że im jestem starsza i bardziej doświadczona, tym bardziej dociera do mnie, że człowiek nie jest kamieniem, a plastyczną masą. Może popełniać błędy, zbłądzić, podejmować pod wpływem cierpienia czy poczucia bezradności nieodpowiednie decyzje. Nie można iść przez życie, nigdy się chociaż nie potykając. Niektórzy upadają i długo tkwią na ziemi, ale najważniejsze to wstać, postarać się jak najlepiej otrzepać i iść dalej. Przepracowywać to, co doprowadziła do upadku, i zastanowić się, co robić, żeby nie upaść znowu. Czasami osoba, która wiele przeżyła i wyciągnęła z tego odpowiednią naukę, jest lepszym materiałem na partnera niż ktoś, kto zawsze miał w życiu z górki i w razie problemów spadał na cztery łapy. Warto więc zastanowić się, czy niechęć do przeszłości partnera ma racjonalne dla nas samych przesłanki, czy jest raczej odbiciem naszych kompleksów i uprzedzeń.

Dlatego uważam, że na pytanie "zostać z nią w związku czy ją zostawić" mężczyzna musi w takiej sytuacji odpowiedzieć sobie sam.

36

Odp: Moja dziewczyna się prostytuowała

Użyj rozsądku. Chcesz mieć żonę, ta kobieta którą opisujesz nie nadaje się do tego. Najlepiej pozbędziesz się tych myśli, jak pozbędziesz się niedoszłej prostytutki ze swojego życia, i znajdziesz sobie normalną kobietę, która nie ma skłonności do uprawiania seksu za pieniądze.

Zastanawia mnie sens wypowiedzi powyższej pani. Wychodzi pani z założenia, że przecież każdemu można dać szanse, że każdy popełnia błąd, ale myślę, że jeszcze za słabo pani rozumie świat i ludzi, patrzy pani przez różowe okulary, bo nie każdy ma capability do uczenia się na błędach. Z mojej perspektywy jest to rzadka umiejętność wśród ludzi. Dlatego według mnie takie pierdzimąkowate bredzenie, że w każdym człwieku jest drugie dno w którym znajduje się dobro, można wyrzucić do kosza, lepiej ludzi dzielić na dobrych i złych na podstawie tego co widzimy na wierzchu, nie ma obowiązku wnikania konkretnie w naturę każdego człowieka, nikt nam za to nie płaci, nie ma obowiązku być terapeutą wobec każdego co popełnił błąd. Wracamy na ziemię i uczymy się dobierać ludzi do swojej codzienności takich, którzy przyniosą nam coś dobrego, i w zamian odwdzięczymy się tym samym, a nie takich, co będą nas ciągnąć w dół, przynosić wstyd i odrazę. Pierdolić kobiety co brały kasę za seks. Oto jest moje przesłanie.

A najbardziej śmiać mi się chce z Madoji, i jej bajek o prostytutkach które brały kasę za seks, a ostatecznie skończyły w szczęśliwych rodzinach. Co za szczęśliwe zakończenie. Gdzie tak jest? Bo coś mi się wydaje że tylko w twojej głowie.

37 Ostatnio edytowany przez madoja (2023-05-27 19:27:22)

Odp: Moja dziewczyna się prostytuowała
Paliwoda napisał/a:

A najbardziej śmiać mi się chce z Madoji, i jej bajek o prostytutkach które brały kasę za seks, a ostatecznie skończyły w szczęśliwych rodzinach. Co za szczęśliwe zakończenie. Gdzie tak jest? Bo coś mi się wydaje że tylko w twojej głowie.


Mhm. To jak Twoim zdaniem kończą zazwyczaj dziewczyny które na studiach miewały sponsorów?
Wszystkie jako ćpunki umierające gdzieś w ciemnej bramie na AIDS?

Myślę ze to właśnie Ty używasz za dużo fantazji, może obejrzałeś za dużo filmów.

Jest ogólnie wg mnie dość komiczne że to faceci pałają największą nienawiścią wobec prostytutek, a nie inne kobiety. Faceci! Czyli ci, bez których ten biznes by nie istniał.

38 Ostatnio edytowany przez assassin (2023-05-27 20:08:22)

Odp: Moja dziewczyna się prostytuowała
madoja napisał/a:
anetas napisał/a:

No nie jest to materiał na żonę zdecydowanie

Rozumiem ten stereotyp, ale to nie zawsze jest prawda.

Mam koleżankę, z którą studiowałam i ona na tych studiach puszczała się za kasę. Co ciekawe, poza swoją "pracą" nie puszczała się.
Niedługo po studiach poznała obecnego męża.
Jakoś na początku związku oglądali film, gdzie prostytutka porzuca swój zawód i wychodzi za mąż. Koleżanka od niechcenia spytała swojego faceta "a ty chciałbyś wiedzieć?", a on odpowiedział że nie, bo przeszłość to przeszłość i taka wiedza nie byłaby mu potrzebna.

Teraz koleżanka jest już po 40-tce, wciąż są razem, mają dzieci, on nigdy się nie dowiedział.
I wiem na pewno - nigdy go nie zdradziła.

Pamiętacie film "Malena" z Moniką Bellucci? Pamiętam jak każdy, kto obejrzał ten film mówił "Boże, jaka biedna! Rozumiem ją dlaczego została prostytutką". Założyłam wtedy na jakimś forum temat, dlaczego wszyscy po filmie wykazują się takim zrozumieniem, natomiast tak naprawdę stygmatyzują prostytutki. Oczywiście były same głosy hipokrytów, ze oni nigdy nie krytykowali prostytutek, zawsze je rozumieli itd.
Bzdury. Prostytutki są znienawidzone.

Było jeszcze parę moich koleżanek na studiach, które chociaż raz zrobiły to za kasę.
Na tinderze mnóstwo facetów proponuje albo od razu, albo po dłuższym czasie gadania pieniądze, a część kobiet się zgadza.
Słowem: robiło to więcej kobiet niż myślicie. I jestem pewna że ich mężowie o tym nie wiedzą.

Jestem tez pewna, że gdyby faceci z taką łatwością mogli zarobić pieniądze na seksie, a kobiety wręcz same by im pchały banknoty, to faceci ruchaliby aż by furczało. Po prostu nie mają takich możliwości, im w ogóle trudno zdobyć seks, a co dopiero taki za który ktoś im zapłaci. I to tez jest cegiełka dokładająca nienawiść wobec prostytutek.

Pieprzysz głupoty. Jeśli to nie jest powód do wstydu, to czemu jedna z drugą kryją się z takimi rzeczami?? Czy mając tą wiedzę wcześniej facet zwiazalby się z kimś takim...? Być może, jakiś chłopina z problemami lub coś w ten deseń.
Edit. Sponsoring to też prostytucja także tego, brawo dziewczyny, braaawo!!!!!

39

Odp: Moja dziewczyna się prostytuowała
madoja napisał/a:
Paliwoda napisał/a:

A najbardziej śmiać mi się chce z Madoji, i jej bajek o prostytutkach które brały kasę za seks, a ostatecznie skończyły w szczęśliwych rodzinach. Co za szczęśliwe zakończenie. Gdzie tak jest? Bo coś mi się wydaje że tylko w twojej głowie.


Mhm. To jak Twoim zdaniem kończą zazwyczaj dziewczyny które na studiach miewały sponsorów?
Wszystkie jako ćpunki umierające gdzieś w ciemnej bramie na AIDS?

Myślę ze to właśnie Ty używasz za dużo fantazji, może obejrzałeś za dużo filmów.

Jest ogólnie wg mnie dość komiczne że to faceci pałają największą nienawiścią wobec prostytutek, a nie inne kobiety. Faceci! Czyli ci, bez których ten biznes by nie istniał.

Nie wiem jak kończą te prostytutki, ale na pewno już dożywotnio muszą obawiać się odkrycia tej karty swojej historii. Zupełnie jak np. osoba wychodząca z więzienia, też musi się obawiać potępienia społecznego jak ktoś się dowie, że kiedyś za coś siedziała. Na pewno nie jest to coś komfortowego.

I jak dla mnie to nie jest "nienawiść", to jest "niechęć", żaden normalny mężczyzna nie będzie chcieć takiej kobiety, podobnie jak kobieta nie chce mężczyzny brzydkiego i życiowo nieporadnego.

40 Ostatnio edytowany przez KochającWilki (2023-05-27 20:27:44)

Odp: Moja dziewczyna się prostytuowała

Paliwoda, mam wrażenie, że odpowiadasz na tezy, których nie postawił nikt poza Tobą.

assassin, chodzeniem na prostytutki też się żaden mężczyzna nie chwali, a przecież biznes się kręci i skądś te kobiety klientów mają, czyż nie? Wcale nie trzeba również być mężczyzną z problemami, żeby zaakceptować trudną przeszłość partnerki. Mam wrażenie, że tu na forum panuje jakiś stereotypowy obraz prostytutki jako ostatniej patologii bez szkoły i jakichkolwiek kwalifikacji, która woli sprzedawać się mężczyznom zamiast uczciwie pracować na życie. Nikt nie pomyśli, że prostytutką może być jego pracująca normalnie na etacie znajoma z pracy, która w ten sposób sobie dorabia, bo np. została z dużym długiem i chce go jak najszybciej spłacić. Jak zwykle łatwo się oceniać, gdy samemu nie jest się postawionym pod ścianą.

41 Ostatnio edytowany przez Salomonka (2023-05-27 20:39:09)

Odp: Moja dziewczyna się prostytuowała
KochającWilki napisał/a:

Paliwoda, mam wrażenie, że odpowiadasz na tezy, których nie postawił nikt poza Tobą.

assassin, chodzeniem na prostytutki też się żaden mężczyzna nie chwali, a przecież biznes się kręci i skądś te kobiety klientów mają, czyż nie? Wcale nie trzeba również być mężczyzną z problemami, żeby zaakceptować trudną przeszłość partnerki. Mam wrażenie, że tu na forum panuje jakiś stereotypowy obraz prostytutki jako ostatniej patologii bez szkoły i jakichkolwiek kwalifikacji, która woli sprzedawać się mężczyznom zamiast uczciwie pracować na życie. Nikt nie pomyśli, że prostytutką może być jego pracująca normalnie na etacie znajoma z pracy, która w ten sposób sobie dorabia, bo np. została z dużym długiem i chce go jak najszybciej spłacić. Jak zwykle łatwo się oceniać, gdy samemu nie jest się postawionym pod ścianą.

Dług można spłacić nie prostytuując się, wiele osób długi spłaca po prostu pracując, czasem nawet ponad siły.
Ja oczywiście rozumiem, że kobieta czasem jest postawiona pod ścianą i nie widzi innego wyjścia, rozumiem, ale nie gloryfikujmy  takiego wyboru.
Sama znam kobietę, która poznała faceta z długami. Facet tak tonął w długach, że  nie widząc innego rozwiązania babka zaczęła pracować w tym zawodzie, a gdy dług facet spłacił, to oświadczył że z kobietą która ma taką przeszłość on jako ten wzór cnót związać się nie może i ją zostawił smile

Moim zdaniem gdy kobieta wybiera taką ścieżkę, to świadczy tylko o jej głupocie, cokolwiek pod tym pojęciem będzie rozumiane.

42

Odp: Moja dziewczyna się prostytuowała

Salomonka, nikt takiego wyboru nie gloryfikuje. Chodziło mi jedynie o podkreślenie, że może on być dokonywany częściej, niż nam się wydaje.

Co do podanego przez Ciebie przykładu, to ja tu od początku widziałabym problem z facetem. Wydaje mi się, że żaden kochający swoją partnerkę mężczyzna nie mógłby znieść myśli, że sprzedaje ona ciało, by spłacić jego długi. Raczej sam robiłby wszystko, by nie musiała posuwać się do takich rozwiązań.

43 Ostatnio edytowany przez assassin (2023-05-27 20:57:42)

Odp: Moja dziewczyna się prostytuowała
Salomonka napisał/a:
KochającWilki napisał/a:

Paliwoda, mam wrażenie, że odpowiadasz na tezy, których nie postawił nikt poza Tobą.

assassin, chodzeniem na prostytutki też się żaden mężczyzna nie chwali, a przecież biznes się kręci i skądś te kobiety klientów mają, czyż nie? Wcale nie trzeba również być mężczyzną z problemami, żeby zaakceptować trudną przeszłość partnerki. Mam wrażenie, że tu na forum panuje jakiś stereotypowy obraz prostytutki jako ostatniej patologii bez szkoły i jakichkolwiek kwalifikacji, która woli sprzedawać się mężczyznom zamiast uczciwie pracować na życie. Nikt nie pomyśli, że prostytutką może być jego pracująca normalnie na etacie znajoma z pracy, która w ten sposób sobie dorabia, bo np. została z dużym długiem i chce go jak najszybciej spłacić. Jak zwykle łatwo się oceniać, gdy samemu nie jest się postawionym pod ścianą.

Dług można spłacić nie prostytuując się, wiele osób długi spłaca po prostu pracując, czasem nawet ponad siły.
Ja oczywiście rozumiem, że kobieta czasem jest postawiona pod ścianą i nie widzi innego wyjścia, rozumiem, ale nie gloryfikujmy  takiego wyboru.
Sama znam kobietę, która poznała faceta z długami. Facet tak tonął w długach, że  nie widząc innego rozwiązania babka zaczęła pracować w tym zawodzie, a gdy dług facet spłacił, to oświadczył że z kobietą która ma taką przeszłość on jako ten wzór cnót związać się nie może i ją zostawił smile

Moim zdaniem gdy kobieta wybiera taką ścieżkę, to świadczy tylko o jej głupocie, cokolwiek pod tym pojęciem będzie rozumiane.

O to to. Pracując.

44

Odp: Moja dziewczyna się prostytuowała

99% powodów prostytucji, to chęć pójścia w życiu na łatwiznę. A te 1% przypadków faktycznie przyznaję, są ciekawe, powinno się takim osobom pomagać przez instytucje społeczne żeby nie musiały się poniżać, i też myślę że przypadki takich osób nadają się na to żeby je zekranizować. Ludzie lubią to oglądać. Szkoda tylko że potem pojawiają się takie osoby jak Madoja czy KochającaWilki myślące, że jest to cały obraz tego zjawiska, podczas gdy to nieprawda. Ostatnio widziałem materiał o prostytucji, że to zawsze zaczyna się od pozytywnych wrażeń, a jak się dalej kobieta w to wkręca, to nie może się od tego odkręcić, bo to działa jak narkotyki. I tak jak ćpun ma skrzywiony mózg od ćpania, podobnie prostytuująca się kobieta jest psychicznie skrzywiona, lepiej trzymać ją na dystans.

45

Odp: Moja dziewczyna się prostytuowała

Paliwoda, po raz kolejny poprosiłabym o wypowiadanie się na temat naszych postów, a nie własnych interpretacji.

Jaki materiał o prostytucji widziałeś i jakie badania naukowe potwierdzają podane przez Ciebie procenty?

46

Odp: Moja dziewczyna się prostytuowała
Paliwoda napisał/a:

99% powodów prostytucji, to chęć pójścia w życiu na łatwiznę. A te 1% przypadków faktycznie przyznaję, są ciekawe, powinno się takim osobom pomagać przez instytucje społeczne żeby nie musiały się poniżać, i też myślę że przypadki takich osób nadają się na to żeby je zekranizować. Ludzie lubią to oglądać. Szkoda tylko że potem pojawiają się takie osoby jak Madoja czy KochającaWilki myślące, że jest to cały obraz tego zjawiska, podczas gdy to nieprawda. Ostatnio widziałem materiał o prostytucji, że to zawsze zaczyna się od pozytywnych wrażeń, a jak się dalej kobieta w to wkręca, to nie może się od tego odkręcić, bo to działa jak narkotyki. I tak jak ćpun ma skrzywiony mózg od ćpania, podobnie prostytuująca się kobieta jest psychicznie skrzywiona, lepiej trzymać ją na dystans.

Chyba trochę przeginasz w drugą stronę. Jakie pozytywne wrażenia z oddawania się obleśnym facetom? Przecież kiedy oni płacą to wymagają. Moim  zdaniem to są ciężko zarobione pieniądze dla tych kobiet. Porównywać je do ćpunek to wielkie nadużycie i w wielu wypadkach po prostu błąd.

47

Odp: Moja dziewczyna się prostytuowała
Salomonka napisał/a:

Porównywać je do ćpunek to wielkie nadużycie i w wielu wypadkach po prostu błąd.

W wielu przypadkach pieniądze z prostytucji idą na narkotyki.

48 Ostatnio edytowany przez Paliwoda (2023-05-27 22:13:07)

Odp: Moja dziewczyna się prostytuowała

https://www.youtube.com/watch?v=mPNlQzu … S%C5%82owa

I ja nie potrzebuję żadnych badań naukowych, bo na mocy poznanych przesłanek, oceniłem to na oko. Za to wy też w drugą stronę nie macie badań zaprzeczających moim kalkulacjom, i dopóki ich mieć nie będziecie, proszę mi ich nie podważać.

49

Odp: Moja dziewczyna się prostytuowała
Farmer napisał/a:
Salomonka napisał/a:

Porównywać je do ćpunek to wielkie nadużycie i w wielu wypadkach po prostu błąd.

W wielu przypadkach pieniądze z prostytucji idą na narkotyki.

...idą też np. na utrzymanie dzieci na które faceci nie płacą alimentów. Ciekawe, jak "na oko" oceni je taki Paliwoda smile

50

Odp: Moja dziewczyna się prostytuowała

Panie Paliwoda, to nie działa w ten sposób. Nie możesz rzucić sobie w przestrzeń dowolną tezą i twierdzić, że dopóki ktoś nie udowodni Ci, że się mylisz, to jest ona prawdziwa. To na Tobie ciąży obowiązek dostarczenia dowodów, skoro rzucasz danymi procentowymi, szczególnie jeśli zalinkowany przez Ciebie materiał dostarcza zupełnie innych informacji.

51

Odp: Moja dziewczyna się prostytuowała

Jeżeli pani widzi coś kompletnie odwrotnego w zapodanym materiale wideo, to proszę pani, zastanawia mnie, czy pani ma ludzi za idiotów i celowo próbuje nami manipulować? No coś mi się nie wydaje żeby tam było "zupełnie" coś innego.

Miałem jeszcze zapodać inny materiał osoby, która wcieliła się na tinderze w sponsora, oferowała pieniądze za seks, i wierzcie mi bądź nie, było mnóstwo dziewczyn, które wyrażały podniecenie odbycia stosunku seksualnego za pieniądze. Tak dosłownie to mówiły - że podnieca ich wizja zeszmacenia się za pieniądze. Niestetyy ten materiał został usunięty z youtube, bo pewnie którejś z tych dziewczyn nie podobało się że na nim jest, nietrudno zrozumieć dlaczego.

I jestem w 99% przekonany, że dziewczyna autora to taka, co w pewnym momencie życia pomyślała, że fajnie byłoby zrobić to z kimś za pieniądze, no niestety nie przewidziała konsekwencji tej beznadziejnej zabawy.

52

Odp: Moja dziewczyna się prostytuowała

Paliwoda, w materiale zostały przytoczone badania, które przeczą Twojej tezie, w dodatku z podanymi danymi procentowymi. Więcej nie powiem, sam odrób swoją lekcję.

A na Tinderze (i innych portalach randkowych z mniej lub bardziej erotycznym wydźwiękiem) siedzi sporo dziewczyn nastawionych na sponsoring. Wiadomo to nie od dziś i nie trzeba było żadnego eksperymentu, żeby to wiedzieć. Te dziewczyny są przedstawicielkami bardzo wąskiej grupy kobiet i wnioskowanie na ich przykładzie na temat ogółu jest błędem.

53

Odp: Moja dziewczyna się prostytuowała

No i po co pani tak na siłę chce walczyć o dobre imię prostytutek? Ja chcę żeby niedoświadczeni ludzie nie zawierali beznadziejnych związków, a co jest pani celem? Została w materiale przytoczona liczba która jak najbardziej potwierdza moje przemyślenia, a dzisiaj moim zdaniem jest jeszcze większa, ze względu na wszechobecny internet który daje ogromne możliwości dyskrecji, a kiedyś przecież trzeba było iść z tym na ulicę.

A tak poza tym myślałem że jesteśmy na forum dyskusyjnym a nie w instytucie naukowym, nie ma tutaj obowiązku być ultra dokładnym, jak najbardziej można oceniać zjawiska na oko. Jeżeli pani wydaje się że rozkład procentów kobiet, tych które są prostytutkami z własnego wyboru, i tych które się nimi stały nie z własnej winy jest inny, to proszę śmiało nie wstydzić się i powiedzieć od siebie jak jest.

54

Odp: Moja dziewczyna się prostytuowała

Zakładając ten wątek miałem nadzieję, że wypowiedzą się osoby, które znalazły się w podobnej sytuacji co ja. Podpowiedzą jak poradziły sobie z tym emocjonalnie. Zamiast tego dowiedziałem się, że to wszystko to moja wina, bo nie potrafię poradzić sobie z faktem, że moja dziewczyna sprzedawała swoje ciało za pieniądze.  Ja doskonale rozumiem, że robiła to zanim się poznaliśmy, itd, ale mimo wszystko boli mnie fakt, że osoba, która kocham mogła robić takie rzeczy. Umówiliśmy się z partnerką, że jeżeli sam nie zdołam sobie z tym poradzić to pójdziemy na terapię dla par do psychoterapeuty. Nie chcę rezygnować z tego związku, bo jestem z nią szczęśliwy, ale jak już wspomniałem wyżej ciężko mi się z tym pogodzić.

55 Ostatnio edytowany przez Paliwoda (2023-05-28 21:53:09)

Odp: Moja dziewczyna się prostytuowała

Ten ból to przemawiający przez ciebie głos rozsądu, jednocześnie pytasz, jak mógłbyś go rozdeptać. Nie chcesz zrezygnować z przyjemności jakie daje ci tamta osoba, ryzykujesz poważną chorobą umysłową, odklejeniem się od rzeczywistości.

56

Odp: Moja dziewczyna się prostytuowała

JacekZalamany, ja raczej widziałam porady zachęcające do zerwania relacji, więc nie wiem, skąd ten wniosek. Świetnie, że zdecydowaliście się na terapię, może pozwoli Wam ona przepracować ważne sprawy. Powodzenia!

57

Odp: Moja dziewczyna się prostytuowała
JacekZalamany napisał/a:

Zakładając ten wątek miałem nadzieję, że wypowiedzą się osoby, które znalazły się w podobnej sytuacji co ja. Podpowiedzą jak poradziły sobie z tym emocjonalnie. Zamiast tego dowiedziałem się, że to wszystko to moja wina, bo nie potrafię poradzić sobie z faktem, że moja dziewczyna sprzedawała swoje ciało za pieniądze.  Ja doskonale rozumiem, że robiła to zanim się poznaliśmy, itd, ale mimo wszystko boli mnie fakt, że osoba, która kocham mogła robić takie rzeczy. Umówiliśmy się z partnerką, że jeżeli sam nie zdołam sobie z tym poradzić to pójdziemy na terapię dla par do psychoterapeuty. Nie chcę rezygnować z tego związku, bo jestem z nią szczęśliwy, ale jak już wspomniałem wyżej ciężko mi się z tym pogodzić.

Niby gdzie to jest napisane..? Większość wypowiadających się sugeruje ewakuację przeciez.

58

Odp: Moja dziewczyna się prostytuowała
JacekZalamany napisał/a:

Zamiast tego dowiedziałem się, że to wszystko to moja wina, bo nie potrafię poradzić sobie z faktem, że moja dziewczyna sprzedawała swoje ciało za pieniądze.

UCIEKAJ!!!

59

Odp: Moja dziewczyna się prostytuowała
madoja napisał/a:
anetas napisał/a:

No nie jest to materiał na żonę zdecydowanie

Rozumiem ten stereotyp, ale to nie zawsze jest prawda.

Mam koleżankę, z którą studiowałam i ona na tych studiach puszczała się za kasę. Co ciekawe, poza swoją "pracą" nie puszczała się.
Niedługo po studiach poznała obecnego męża.
Jakoś na początku związku oglądali film, gdzie prostytutka porzuca swój zawód i wychodzi za mąż. Koleżanka od niechcenia spytała swojego faceta "a ty chciałbyś wiedzieć?", a on odpowiedział że nie, bo przeszłość to przeszłość i taka wiedza nie byłaby mu potrzebna.

Teraz koleżanka jest już po 40-tce, wciąż są razem, mają dzieci, on nigdy się nie dowiedział.
I wiem na pewno - nigdy go nie zdradziła.

Pamiętacie film "Malena" z Moniką Bellucci? Pamiętam jak każdy, kto obejrzał ten film mówił "Boże, jaka biedna! Rozumiem ją dlaczego została prostytutką". Założyłam wtedy na jakimś forum temat, dlaczego wszyscy po filmie wykazują się takim zrozumieniem, natomiast tak naprawdę stygmatyzują prostytutki. Oczywiście były same głosy hipokrytów, ze oni nigdy nie krytykowali prostytutek, zawsze je rozumieli itd.
Bzdury. Prostytutki są znienawidzone.

Było jeszcze parę moich koleżanek na studiach, które chociaż raz zrobiły to za kasę.
Na tinderze mnóstwo facetów proponuje albo od razu, albo po dłuższym czasie gadania pieniądze, a część kobiet się zgadza.
Słowem: robiło to więcej kobiet niż myślicie. I jestem pewna że ich mężowie o tym nie wiedzą.

Jestem tez pewna, że gdyby faceci z taką łatwością mogli zarobić pieniądze na seksie, a kobiety wręcz same by im pchały banknoty, to faceci ruchaliby aż by furczało. Po prostu nie mają takich możliwości, im w ogóle trudno zdobyć seks, a co dopiero taki za który ktoś im zapłaci. I to tez jest cegiełka dokładająca nienawiść wobec prostytutek.


hmm każdy ma prawo wyboru oraz każdemu należy się szczerość, sorry każdy ma inne wartości. Mnie zawsze interesowało czemu komuś nie wyszło w związkach, jakie podejście ma do seksu. (jest dla mnie ważny, ale nie traktuje go jak towar smile

60

Odp: Moja dziewczyna się prostytuowała

Mówi się "Co było, a nie jest, nie pisze się w rejestr", ale taka przeszłość jednak może mieć wpływ na związek. Zastanów się, czy lepiej będzie Ci z nią zerwać, czy nadal z nią być. Z tego, co piszesz - kochasz ją. Jeśli zdecydujesz się jej nie zostawić, to będziesz musiał pogodzić się z faktem, że ona kiedyś była prostytutką.

61

Odp: Moja dziewczyna się prostytuowała

Kurestwa w żadnej formie nie należy pochwalać ani tolerować.

Wybrała taką ścieżkę i choć może tego żałować, tak musi wypić piwo jakie sobie naważyła.

62

Odp: Moja dziewczyna się prostytuowała

E tam.
Nie uważam,żeby jakiś błąd, który nie krzywdzi drugiego człowieka, był czymś co powinno nas skreślać.
Gdybym miał do wyboru związek z prostytutką albo z rozwódką (gdzie rozpad małżeństwa nastąpił z jej winy)
To wybrał bym prostytutkę.

63

Odp: Moja dziewczyna się prostytuowała

Jak jeszcze przyjmuje to daj numer.

64

Odp: Moja dziewczyna się prostytuowała
Szeptuch napisał/a:

E tam.
Nie uważam,żeby jakiś błąd, który nie krzywdzi drugiego człowieka, był czymś co powinno nas skreślać.
Gdybym miał do wyboru związek z prostytutką albo z rozwódką (gdzie rozpad małżeństwa nastąpił z jej winy)
To wybrał bym prostytutkę.

Bruh...

Wiesz, że po prostu można olać obie opcje i zachować jakiś kręgosłup moralny?
Zależy w jaki sposób zawiniła rozwódka. Jak zupa była za słona, to dałbym jej szansę smile

65

Odp: Moja dziewczyna się prostytuowała
Gary napisał/a:

A Ty co byś robił? Każdemu chłopakowi poznanemu od razu mówiłbyś "Hej! Mam na imię Ania. Trzy razy poszłam za kasę. Dalej chcesz być e zmną? "

Ja się nie ruchałem za pieniądze, a moja żona wie o mojej przeszłości - nieudanym narzeczeństwie czy przygodach pomiędzy związkami. Nie da się budować związku na kłamstwie, bo prędzej czy później to wychodzi. Czasem po roku, czasem po 20. Ale wychodzi zawsze.


Nie masz pojęcia o czym mówisz.

Pewnie.


Hehe... brzmi jak fantazje gimnazjalisty smile

Problemy w sypialni zdarzają się często. Wątpliwości w takiej sytuacji są naturalne.


O kurczę... i jednocześnie nie byłoby wiadome, że on sam uprawiał seks za pieniądze? Chyba tylko w bajkach dla dzieci.

Eeee....was? Ja doskonale wiem który z moich kolegów chodzi na dziwki. Nie mają z tym problemu i nie trzymają tego w tajemnicy przede mną.

Posty [ 1 do 65 z 120 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Moja dziewczyna się prostytuowała

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024