Mąż uzależniony od masturbacji - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Mąż uzależniony od masturbacji

Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 38 z 89 ]

Temat: Mąż uzależniony od masturbacji

Witajcie, mam nie mały problem. Jestem pewna, że mój mąż uzależnił się od masturbacji. Jesteśmy od 15lat razem i zawsze mieliśmy super sex, nawet po kilka razy dziennie. Jednak od ok. roku wszystko zaczęło się psuć, a od kilku miesięcy jest już tragedia. Chociaż ma normalną i częstą erekcję, nie może we mnie dojść. Najpierw podejrzewałam go o zdradę. Ale dowodów nie znalazłam. Zresztą czuję jego miłość do mnie. Potem myślałam, że ze mną coś nie tak. Że jestem za luźna lub coś. Ale w łóżku robimy różne rzeczy, a stosunek zawsze kończy się tym, że po długim czasie musi skończyć ręką. Nawet po seksie analnym, a ten jest u nas od niedawna, więc nie ma mowy, żeby mu tam było za luźno. I tak wpadł mi w ręce jego telefon, a w historii zauważyłam, że kilkakrotnie w ciągu dnia wchodzi na porno strony i sex kamerki. Więc zaczęłam go obserwować. Wstaje wcześniej i przed pracą robi sobie dobrze. W pracy podczas przerwy też wchodzi na porno, więc domyślam się, że działa w wc. Po przyjsciu z pracy zamyka się w łazience. Zawsze myślałam, że bierze prysznic, ale po co mu tel? No właśnie po to. Wieczorem jest zbliżenie ze mną, ale nie kończy lub kończy ręką. A gdy tylko myśli, że zasnełam, wymyka się z tel. do łazienki. Gdy chciałam z nim porozmawiać, twierdzi, że chyba lepiej niż miałby mnie zdradzać. Ale boję się jak długo wystarczy mu ręką. W necie czytałam, że kolejnym krokiem, często jest korzystanie z usług prostytutek lub zaburzenia psychiczne. Najlepiej gdyby zrobił sobie odwyk, ale on o tym nie chce słyszeć. A ja zaczynam się załamywać. Płaczę w poduszkę, gdy on wychodzi. Zaczynam brzydzić się jego dotyku. Przestaję czuć się kobietą i mam do siebie wyrzuty, po nie dokończonym seksie. Nie wiem co robić. Może macie jakieś doświadczenia z tym, jakieś rady, prawopodobne scenariusze?

Reklama
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Mąż uzależniony od masturbacji

Problemem twojego męża jest pornografia, a nie masturbacja. Wpisz w google "your brain on porn".

3

Odp: Mąż uzależniony od masturbacji
mala8606 napisał/a:

Witajcie, mam nie mały problem. Jestem pewna, że mój mąż uzależnił się od masturbacji. Jesteśmy od 15lat razem i zawsze mieliśmy super sex, nawet po kilka razy dziennie. Jednak od ok. roku wszystko zaczęło się psuć, a od kilku miesięcy jest już tragedia. Chociaż ma normalną i częstą erekcję, nie może we mnie dojść. Najpierw podejrzewałam go o zdradę. Ale dowodów nie znalazłam. Zresztą czuję jego miłość do mnie. Potem myślałam, że ze mną coś nie tak. Że jestem za luźna lub coś. Ale w łóżku robimy różne rzeczy, a stosunek zawsze kończy się tym, że po długim czasie musi skończyć ręką.

I teraz odpowiedz na pytanie bardzo, bardzo szczerze --- na czym polega twój ból, że on musi skończyć ręką? Jaki masz z tym problem? Masz z nim orgazmy? Możesz się sama przy nim dotykać? O co kaman?


Nawet po seksie analnym, a ten jest u nas od niedawna, więc nie ma mowy, żeby mu tam było za luźno.

Za luźno, za luźno... zostawiam bez komentarza.



I tak wpadł mi w ręce jego telefon, a w historii zauważyłam, że kilkakrotnie w ciągu dnia wchodzi na porno strony i sex kamerki. Więc zaczęłam go obserwować. Wstaje wcześniej i przed pracą robi sobie dobrze. W pracy podczas przerwy też wchodzi na porno, więc domyślam się, że działa w wc. Po przyjsciu z pracy zamyka się w łazience. Zawsze myślałam, że bierze prysznic, ale po co mu tel? No właśnie po to. Wieczorem jest zbliżenie ze mną, ale nie kończy lub kończy ręką. A gdy tylko myśli, że zasnełam, wymyka się z tel. do łazienki.

Domyślam, się że odkrył porno niedawno? Wg mnie znudzi mu się.



Gdy chciałam z nim porozmawiać, twierdzi, że chyba lepiej niż miałby mnie zdradzać. Ale boję się jak długo wystarczy mu ręką.

Eeee... daj mu spokój. Wracamy do początkowego pytania -- co Cię boli?



W necie czytałam, że kolejnym krokiem, często jest korzystanie z usług prostytutek lub zaburzenia psychiczne.

Ja korzystam z prostytutek, ale porno jakoś mnie nie bawi.


Najlepiej gdyby zrobił sobie odwyk, ale on o tym nie chce słyszeć.

Słusznie. Niech się broni przed agresją żony.



A ja zaczynam się załamywać. Płaczę w poduszkę, gdy on wychodzi. Zaczynam brzydzić się jego dotyku. Przestaję czuć się kobietą i mam do siebie wyrzuty, po nie dokończonym seksie. Nie wiem co robić. Może macie jakieś doświadczenia z tym, jakieś rady, prawopodobne scenariusze?

Co znaczy "nie dokończony seks"? Nie masz orgazmu? Czy może on nie ma orgazmu?
Oglądałaś pornole w ogóle? Widziałaś co to jest? Masz z tymi filmikami jakiś problem?

Wydaje mi się, że jak ludzie są dorośli i stabilni to mają do porno neutralny stosunek.

Nie wszystkie żyją z tymi, których kochają. Szczęśliwe, które kochają tych, z którymi żyją. Niektóre kochają dwóch. Mniejszą zdradą jest chwila seksu z nieznajomym niż wiele lat życia razem bez miłości. Życie jest czasami kolorowe, ale w większości szare i właśnie w tych odcieniach szarości powinniśmy odnajdować szczęście.
Reklama
Odp: Mąż uzależniony od masturbacji

Gary...no comments.

Niestety, zmartwie Cie. Twoj maz jest uzalezniony od pornografii. Czy jest  osobą wycofaną z relacji z ludzmi, stojacy z boku, obojetny na Twoje problemy?

Jesli dorosly facet ma kobiete, a robi
sobie dobrze sam w pracy, przed i po to nie jest to normalne.

Niestety znam przypadek z autopsji, zaczelo sie podobnie, niewinnie od porno i masturbacji, potem byl już tylko gorzej. To jest rownia pochyla w dol. Wlasnie jestem w trakcie rozwodu.

5

Odp: Mąż uzależniony od masturbacji

Taki mam problem, że mu ze mną jest źle w łóżku, bo nie może osiągnąć orgazmu. To chyba nie jest normalne, gdy szczytuje tylko przy pomocy swojej ręki. Porno zna od dawna, czasami razem oglądaliśmy, nie raz się onanizował. Normalna sprawa.Ale.nie wpływało to na nasz seks. Dwu czy trzy krotne walenie konia w ciągu dnia, mając u boku jeszcze nie starą i dość atrakcyjną żonę, nie jest normalne. Gary korzystaj z jakich usług chcesz, ale dla mnie jego skok w bok byłby końcem naszego małżeństwa. I wydaje mi się, że masz problem z czytaniem ze zrozumieniem. Nie chodzi tu o sam fakt oglądania porno, ale o częstotliwość i wpływ na nasze zbliżenia.

Reklama

6

Odp: Mąż uzależniony od masturbacji
mala8606 napisał/a:

Taki mam problem, że mu ze mną jest źle w łóżku, bo nie może osiągnąć orgazmu. To chyba nie jest normalne, gdy szczytuje tylko przy pomocy swojej ręki.

Niektórzy tak mają. Pewnie bierze się to z mocnych bodźców w masturbacji... Inni za szybko dochodzą, a inni tracą erekcję. Różni są mężczyźni i różne kobiety. Mam nadzieję, że może swobodnie przy Tobie zrobić sobie ręką dobrze. Najlepiej mu w tym pomóż pieszcząc odpowiednio. Są panowie, co lubią zrobić sobie dobrze patrząc na kobietę, na twarz, piersi, brzuch, górkę łonową.


Porno zna od dawna, czasami razem oglądaliśmy, nie raz się onanizował. Normalna sprawa.

O! To dobrze. smile


Ale.nie wpływało to na nasz seks. Dwu czy trzy krotne walenie konia w ciągu dnia, mając u boku jeszcze nie starą i dość atrakcyjną żonę, nie jest normalne.

No to w tym momencie pasuję... Może to jest jak alkoholizm.


Nie chodzi tu o sam fakt oglądania porno, ale o częstotliwość i wpływ na nasze zbliżenia.

To nie wiem. Sorki za zawracanie głowy. Wybacz.

Nie wszystkie żyją z tymi, których kochają. Szczęśliwe, które kochają tych, z którymi żyją. Niektóre kochają dwóch. Mniejszą zdradą jest chwila seksu z nieznajomym niż wiele lat życia razem bez miłości. Życie jest czasami kolorowe, ale w większości szare i właśnie w tych odcieniach szarości powinniśmy odnajdować szczęście.

7

Odp: Mąż uzależniony od masturbacji
KubelZimnejWody napisał/a:

Gary...no comments.

Niestety, zmartwie Cie. Twoj maz jest uzalezniony od pornografii. Czy jest  osobą wycofaną z relacji z ludzmi, stojacy z boku, obojetny na Twoje problemy?

Jesli dorosly facet ma kobiete, a robi
sobie dobrze sam w pracy, przed i po to nie jest to normalne.

Niestety znam przypadek z autopsji, zaczelo sie podobnie, niewinnie od porno i masturbacji, potem byl już tylko gorzej. To jest rownia pochyla w dol. Wlasnie jestem w trakcie rozwodu.

Mój mąż jest duszą towarzystwa, zawsze w centrum uwagi i z normalnymi kontaktami ze znajomymi. W codziennych sprawach jest ok, ale sprawy łóżkowe często powodują kłótnie. Nie zawsze potrafię powstrzymać się przed komentarzami, że lepiej mu samemu. A on zawsze wybucha wtedy agresją. Obraża się i cisza przez kilka dni. Kiedyś godziliśmy się numerkiem, teraz z tym gorzej. Nawet gdy dojdzie do zbliżenia, to że nie kończy ze mną, dobija mnie od nowa. Udaję, że nic się nie dzieje, ale to bardzo boli. Najważniejszy facet mojego życia, a nie ma ze mną spełnienia. Obawiam się takiego samego końca.

Odp: Mąż uzależniony od masturbacji

Mala, zaczelo sie od ogladania filmow, czestej masturbacji. Filmy w komórce, przesiadywanie na Internecie, pochowane filmy. Potem zywcem sceny zaczely byc przenoszone do lozka, M podczas seksu byl nieobecny i obcy, a mnie traktował jak aktorkę porno.  Poszukiwanie coraz mocniejszych wrazen, uzywanie sily podczas seksu, przemoc seksualna, seks analny sila i ogólnie stosunki, nawet gdy mowilam nie. Bol fizyczny i psychiczny. Czulam sie jak szmata. Milion rozmow, próśb zeby poszedl na terapie. Wycofal sie z relacji, z ludzmi. Nie interesowaly go moje i nasze problemy. Uciekal w porno. Jak stracil prace, to zamiast szukac siedzial na porno, jak zaszlam w ciaze wolal zebym usunela....i wiele innych Pornografia zniszczyla go. Nie interesowal sie dziecmi, mną...tyle ile musiał..minimum wysilku. Stal sie nerwowy i wulgarny... wieczne krzyki i wyzwiska do dzieci, jakby mu przeszkadzaly. A na zewnatrz cichy i wycofany, gral ofiarę. Dalam milion szans, doszlam do momentu,  gdy wyjezdzie w celu ratowania nalzenstwa siła wszedl od tyłu, tydzien krwawilam...powiedzialam DOSC.
Pornografia zniszczyla jemu i mi zycie, on nie chce rozwodu i prosi o kolejna szanse. Niestety za bardzo mnie skrzywdzil, to jest straszne uzaleznienie i malo kto z tego wychodzi. Nie wierze juz w cuda.

9

Odp: Mąż uzależniony od masturbacji

Niektórzy tak mają. Pewnie bierze się to z mocnych bodźców w masturbacji... Inni za szybko dochodzą, a inni tracą erekcję. Różni są mężczyźni i różne kobiety. Mam nadzieję, że może swobodnie przy Tobie zrobić sobie ręką dobrze. Najlepiej mu w tym pomóż pieszcząc odpowiednio. Są panowie, co lubią zrobić sobie dobrze patrząc na kobietę, na twarz, piersi, brzuch, górkę łonową.

Gary, właśnie o to chodzi. Gdyby on nie mógł we mnie dojść z jakiegoś powodu, ale kończyło by się to ze mną, to jakoś bym to przeżyła. Tylko, że ja mu nie wystarczam, wręcz nie jestem potrzebna. A nawet po wspólnym seksie, gdy dojedzie tą ręką, idzie sobie poprawić. Obawiam się, że kolejnym krokiem będzie koniec naszego wspólnego seksu. Tylko co po tym? Ręką  przy porno czy poszuka mocniejszych wrażeń? Doczytałam w necie, że przy tak częstej masturbacji, członek przyzwyczaja się do siły nacisku, szybkości itp, że mężczyzna nie jest już wstanie dojść w kobiecie. I obawiam się, że u nas już do tego doszło.

10

Odp: Mąż uzależniony od masturbacji
mala8606 napisał/a:

W codziennych sprawach jest ok, ale sprawy łóżkowe często powodują kłótnie. Nie zawsze potrafię powstrzymać się przed komentarzami, że lepiej mu samemu. A on zawsze wybucha wtedy agresją. Obraża się i cisza przez kilka dni.

Wiesz... nie czuję się abym mógł pomóc w uzależnieniu od porno... ale tutaj mogę powiedzieć, że seks to jest bardzo, bardzo delikatna sprawa. I jeśli to rodzi kłótnie to raczej seks się od tego nie poprawi -- i to nie są moje słowa, ale kogoś tutaj na forum.

Jeśli on zastepuje orgazm z Tobą orgazem z telefonem to faktycznie niedobrze. Jeśli on ma orgazm z Tobą nawet jak sam musi dokończyć ręcznie RAZEM Z TOBĄ, to nie jest źle wg mnie.

Chyba macie dobry kontakt, rozmawiacie o tym, ale lepiej niech to nie idzie w agresję, żale, wypominki, pretensje, ograniczanie -- lepiej na spokojnie rozmawiać. Byle niczego nie zepsuć, bo łatwo zepsuć, ale potem trudno naprawić.




mala8606 napisał/a:

Gary, właśnie o to chodzi. Gdyby on nie mógł we mnie dojść z jakiegoś powodu, ale kończyło by się to ze mną, to jakoś bym to przeżyła.

Ok. Mówimy teraz tak samo.



Tylko, że ja mu nie wystarczam, wręcz nie jestem potrzebna. A nawet po wspólnym seksie, gdy dojedzie tą ręką, idzie sobie poprawić.

Dla mnie to trochę dziwne. Ale może nie rozumiem, podobnie jak nie rozumiem pociągu do alkoholu. Pewnie nie rozumiem tego tak samo jak i Ty. sad



... przy tak częstej masturbacji, członek przyzwyczaja się do siły nacisku, szybkości itp, że mężczyzna nie jest już wstanie dojść w kobiecie...

Jak młodzi chłopcy tak robią, bo nie maja dziewczyn to zgodzę się z tą teorią.
W przypadku twojego męża raczej bym powiedział, że on nie ma głodu na seks, bo ciągle się masturbuje, więc ze względu na nadmiar bodźców i wyczerpanie fizyczne trudno mu mieć orgazm.
Do tego dochodzą wasze tarcia na tle seksu... no i robi się trudno.

Nie wszystkie żyją z tymi, których kochają. Szczęśliwe, które kochają tych, z którymi żyją. Niektóre kochają dwóch. Mniejszą zdradą jest chwila seksu z nieznajomym niż wiele lat życia razem bez miłości. Życie jest czasami kolorowe, ale w większości szare i właśnie w tych odcieniach szarości powinniśmy odnajdować szczęście.

11

Odp: Mąż uzależniony od masturbacji
KubelZimnejWody napisał/a:

Mala, zaczelo sie od ogladania filmow, czestej masturbacji. Filmy w komórce, przesiadywanie na Internecie, pochowane filmy. Potem zywcem sceny zaczely byc przenoszone do lozka, M podczas seksu byl nieobecny i obcy, a mnie traktował jak aktorkę porno.  Poszukiwanie coraz mocniejszych wrazen, uzywanie sily podczas seksu, przemoc seksualna, seks analny sila i ogólnie stosunki, nawet gdy mowilam nie. Bol fizyczny i psychiczny. Czulam sie jak szmata. Milion rozmow, próśb zeby poszedl na terapie. Wycofal sie z relacji, z ludzmi. Nie interesowaly go moje i nasze problemy. Uciekal w porno. Jak stracil prace, to zamiast szukac siedzial na porno, jak zaszlam w ciaze wolal zebym usunela....i wiele innych Pornografia zniszczyla go. Nie interesowal sie dziecmi, mną...tyle ile musiał..minimum wysilku. Stal sie nerwowy i wulgarny... wieczne krzyki i wyzwiska do dzieci, jakby mu przeszkadzaly. A na zewnatrz cichy i wycofany, gral ofiarę. Dalam milion szans, doszlam do momentu,  gdy wyjezdzie w celu ratowania nalzenstwa siła wszedl od tyłu, tydzien krwawilam...powiedzialam DOSC.
Pornografia zniszczyla jemu i mi zycie, on nie chce rozwodu i prosi o kolejna szanse. Niestety za bardzo mnie skrzywdzil, to jest straszne uzaleznienie i malo kto z tego wychodzi. Nie wierze juz w cuda.

Kurczę, nie zdawałam sobie sprawy, z tego jak to wpłynęło na nasze życie. Ale część z tego co opisujesz, na miejsce i u nas. Podczas seksu mam wrażenie, że on tylko patrzy i siee rusza. Nie ma pocałunków jak kiedyś, miziania się, łaszenia, dotykania. Tylko penetracja, a jego wzrok ciagle skierowany w krocze. Lub tak jak dzisiaj, w lustro, gdy wziął mnie siła w łazience. Mimo, że nie chciałam. Potem mówił, że podobało mu się jak mówiłam, że nie, zer boli...
Od jakiegoś czasu tak u nas jest. Przyciska mnie i wchodzi. Potem mowi, że "przecież wiem, że chciałaś."  Boże, to już jest ten etap?! Co robić??? Kończyć związek, mimo, że poza seksem wszystko ok, czy czekać, aż stanie się coś złego?!!! K...wa!!!!

12 Ostatnio edytowany przez Ferreus somnus (2018-10-27 22:52:54)

Odp: Mąż uzależniony od masturbacji
mala8606 napisał/a:

Taki mam problem, że mu ze mną jest źle w łóżku, bo nie może osiągnąć orgazmu. To chyba nie jest normalne, gdy szczytuje tylko przy pomocy swojej ręki. Porno zna od dawna, czasami razem oglądaliśmy, nie raz się onanizował. Normalna sprawa.Ale.nie wpływało to na nasz seks. Dwu czy trzy krotne walenie konia w ciągu dnia, mając u boku jeszcze nie starą i dość atrakcyjną żonę, nie jest normalne. Gary korzystaj z jakich usług chcesz, ale dla mnie jego skok w bok byłby końcem naszego małżeństwa. I wydaje mi się, że masz problem z czytaniem ze zrozumieniem. Nie chodzi tu o sam fakt oglądania porno, ale o częstotliwość i wpływ na nasze zbliżenia.

To skończ go rękę lub ustami. Skoro uwarunkował się na swoją łapę to czemu miałabyś nie dać rady uwarunkować go na swoje wargi albo Twoją rękę. Zrobisz mu zajebistą laskę, (ale tylko po satysfakcjonującym Ciebie stosunku) i nie będzie chował się w łazience.

13

Odp: Mąż uzależniony od masturbacji
Ferreus somnus napisał/a:
mala8606 napisał/a:

Taki mam problem, że mu ze mną jest źle w łóżku, bo nie może osiągnąć orgazmu. To chyba nie jest normalne, gdy szczytuje tylko przy pomocy swojej ręki. Porno zna od dawna, czasami razem oglądaliśmy, nie raz się onanizował. Normalna sprawa.Ale.nie wpływało to na nasz seks. Dwu czy trzy krotne walenie konia w ciągu dnia, mając u boku jeszcze nie starą i dość atrakcyjną żonę, nie jest normalne. Gary korzystaj z jakich usług chcesz, ale dla mnie jego skok w bok byłby końcem naszego małżeństwa. I wydaje mi się, że masz problem z czytaniem ze zrozumieniem. Nie chodzi tu o sam fakt oglądania porno, ale o częstotliwość i wpływ na nasze zbliżenia.

To skończ go rękę lub ustami. Skoro uwarunkował się na swoją łapę to czemu miałabyś nie dać rady uwarunkować go na swoje wargi albo Twoją rękę. Zrobisz mu zajebistą laskę, (ale tylko po satysfakcjonującym Ciebie stosunku) i nie będzie chował się w łazience.

Kurczę, normalnie i do tej pory tak było. Nie jestem pruderyjna i tak jak napisałam, seks był super. A odkąd jest problem, a jest, mimo zbliżenia i nawet dokończenia ręką na mnie, idzie się zadowolić przy porno. Boję się, że efekt będzie taki, że przestaniemy się bzykać, lub tak jak KubelZimnejWody napisała, cały zwiazek się spierdzieli. Już zdarza mi się myśleć, że po co mam się męczyć, jak i tak skończy sam. Tylko, że ja też mam swoje potrzeby i wątpię, aby mi samozabawa wystarczyła.

14 Ostatnio edytowany przez mala8606 (2018-10-27 23:23:10)

Odp: Mąż uzależniony od masturbacji

Chyba jutro czeka mnie trudna rozmowa, chociaż po słowach KubelZimnejWody, obawiam się, czy jest jakakolwiek szansa dla nas. Głupia, liczyłam w głębi duszy na rady żon uzależnionych facetów, jak naprawić zmiany, które zaszły. Ale dzięki Wam przejrzałam na oczy. Zreszta jak przeczytałam swoje słowa, to inaczej spojrzałam na sprawę. Chciałabym, żeby poszedł na terapię, a nawet byśmy poszli razem, ale wiem, że on się na to nigdy nie zgodzi. A nie uwierzę w jego obietnice, gdyby takowe czynił. Wiem jedno, tej nocy już nie zasnę.  Dzięki za komentarze :-) swoją drogą, to mój pierwszy post na jakimkolwiek forum. Nie zdawałam sobie sprawy, ile taka konwersacja daje :-)

15

Odp: Mąż uzależniony od masturbacji

Bardzo ciężki przypadek, współczuję, też mam wrażenie, że jeśli nie podejmiesz kategorycznych kroków, a on nie trafi na terapię to ciężko będzie wyjść z tej sytuacji.

16

Odp: Mąż uzależniony od masturbacji

Terapia to jest coś, co pomoże tylko wtedy, jeśli mąż sam będzie chciał na nią pójść.
Zagrożenie odejściem, jeśli nie pójdzie na terapię - bardzo zły krok.
Zapewnienie, że go kochasz i chcesz mu pomóc, oraz będziesz go wspierać, jeśli podejmie terapię - ok.

Wcale się nie boję, że mnie podepczą. Podeptana trawa staje się ścieżką. Błaga Dimitrowa

17

Odp: Mąż uzależniony od masturbacji

Przede wszystkim on sam musi chciec, ani prośba, ani groźba nie zmusisz. Poczytaj artykuły, blogi na ten temat. W swoim przypadki rozmawialam z psychoterapeuta. Czasem latwiej wyleczyc alkoholika, niz to. Uzaleznienie od porno robi zmiany w mozgu, jest to latwy zastrzyk dopaminy,  nie trzeba sie starac, kobieta jest traktowana przedmiotowo a nie jak wrazliwa, myslaca potrzebująca ciepla istota. Macie dzieci?

18

Odp: Mąż uzależniony od masturbacji

Idac krok dalej napisze Ci jeszcze z wlasnego doswiadczenia, z reguly kończy sie to poszukiwaniem wrazen ( przygodny seks), wybuchami agresji, zobojetnieniem na problemy bliskich i bardzo często impotencją w zaawansowanym stadium. Wszystko przeszlam. Walczylam o malzenstwo ( mamy dwoje dzieci), teraz juz walcze o ich zdrowie psychiczne i spokoj. Nie łudze się w żadne zmiany. Poczytaj blog nadopaminie, obejrzyj film " wstyd", idź porozmawiac z seksuologiem.

19

Odp: Mąż uzależniony od masturbacji

Mamy dzieci i dlatego każda decyzja jest taka trudna. Cudowny ojciec, dobry mąż, tylko ten seks :-( rozmawialiśmy dzisiaj. Spokojnie, bez obwiniania, zakazów, żądań. Obawiam się, że aż za spokojnie. Kiwał tylko głową z lekkim uśmiechem. Tłumaczyłam, że wydaje mi się, że może mieć z tym problem. Że boję się o przyszłość. Przedstawiłam kolejne etapy takiego uzależnienia. Dałam mu linki, żeby sam poczytał i sam stwierdził, czy to jeszcze zwykła masturbacja, jak u każdego mężczyzny. Wspomniałam, że kiedyś być może bedzie musiał to robić w pracy, i po jego wyrazie twarzy, już wiem, że nie jest mu to obce. Teraz wydaje się zamyślony. Być może trawi moje słowa, a może poczuł się urażony. Ja wiem, że sama sobie nie poradzę. Znalazłam ośrodek w moim mieście. Jutro będę się kontaktować. Jego do terapii nie zmuszę, ale sama mogę pójść jako współuzależniona. Może ktoś mi powie jak reagować, co robić, by walczyć o naszą rodzinę. A jak się już nie da, to czego się wystrzegać i kiedy bezwzględnie zakończyć, zanim przekroczona zostanie TA granica. I tylko mam wyrzuty, że dopiero teraz to zauważyłam. Ale tak hak pisałam, wcześniej szukałam problemu w sobie.

20

Odp: Mąż uzależniony od masturbacji

Gdy kobieta ma problem to obgada go ze wszystkimi koleżankami gdy facet ma problem to idzie w miejsce odosobnienia i sam go rozwiązuje. Twój facet ma problem i chce go rozwiązać przez masturbację. Nie wiem co to ale jakoś na to mu masturbacja pomaga. Coś go stresuje i to bardzo . Jest sfrustrowany i stąd agresja . Twoje pretensje o sex twój niepokój to kolejny stres a stres on rozładowuje masturbacją. To że nie może dojść przy Tobie to kolejny powód do masturbacji i tak samo napędzająca się spirala zdarzeń postępuje.
Tak czy inaczej sama widzisz schemat on idzie gdzieś w miejsce odosobnienia jest sam z telefonem i se robi dobrze. Możesz to jakoś przerwać. Czemu musi iść do łazienki czemu jak już uprawiacie seks to nie może włączyć tego porno i dojść przy Tobie? Czemu się godzisz na to aby on się wymykał ? Próbowałaś powiedzieć hej mężu ciekawa jestem co Cie tak kręci pokaż mi i rób to przy mnie.

Ta przemoc wobec Ciebie to że Cie wziął wbrew twojej woli to jest złe. Nie powinno to mieć miejsca jak nic z tym nie zrobisz to będzie tylko gorzej. Jak to rozwiązać? niestety nie wiem.

21

Odp: Mąż uzależniony od masturbacji

Mala, pójście do ośrodka i rozmowa ze specjalista to dobry krok. Idz nawet sama, opowiedz i porozmawiaj.  Spokojna i rzeczowa rozmowa jest tez dobrym krokiem, o ile problem nie jest wypierany, a Tobie nie jest wpierane poczucie winy. Ze to wszystko przez Ciebie.

22

Odp: Mąż uzależniony od masturbacji

Jesteście małżeństwem, macie dzieci, jest o co walczyć, więc próbuj ratować to, choćby po to, żebyś za jakiś czas mogła sobie powiedzieć, że masz czyste sumienie.
Byłam 4 lata w związku z mężczyzną uzależnionym od porno. Jak napisała KubelZimejWody wody, to jest równia pochyła, uzależnienie faceta ciągnie kobietę w dół, niszczy. Pierwsza rzecz to facet musi zrozumieć, że ma problem, przyznać się do tego samemu przed sobą, a tutaj niestety często kruche męskie ego nie pozwala. Dwa facet musi chcieć z tym skończyć, wybrać Ciebie. Bez tych warunków nie uda się. Jak ktoś wyżej, polecam dla męża blog nadopaminie.

23

Odp: Mąż uzależniony od masturbacji

Przepraszam ,Twój mąż to idiota. Nic złego nie zrobiłaś. Mało przydatna odpowiedź ale taka przyszła mi do głowy.

24

Odp: Mąż uzależniony od masturbacji
olaola1 napisał/a:

Byłam 4 lata w związku z mężczyuzależnionym od porno. Jak napisała KubelZimejWody wody, to jest równia pochyła, uzależnienie faceta ciągnie kobietę w dół, niszczy.

Jak to się u Was skończyło? Daliście radę przez to przejść? Nie ukrywam, że ja nie widzę szans. Jeszcze wczoraj myślałam ,że przecież się kochamy, to damy radę. Choćby już bez seksu( co dla mnie byłoby dużą stratą). A dziś już znowu mam mega doła. Mąż olał nasza rozmowę. Nic nie zrozumiał. Wczoraj spędziliśmy cały dzień razem. Tylko przez ok. dwie h pomagałam się dziecku uczyć do sprawdzianu. On w tym czasie był z młodszym. Dzisiaj sprawdzam, bo taką miałam nadzieję, że jeden dzień wytrzymał. A on obejrzał w tym czasie, zajmując się młodszym dzieckiem 32 pornosy!!! Nie uwierzę, że tylko oglądał. I teraz to już całkiem opadam z sił. Mam prerensje, że sprawdziłam mu historię, trzeci raz w naszym 15letni związku. Ale to nie alkohol, nie wyczuję, choć mogę się domyślać, czy znowu się zabawiał. Ja oczywiście nie ruszana... jeszcze trochę zacznę brać z niego przykład :\ Mam doła i łapie się na tym, że myślę, jak to wszystko zakończyć, jak podzielić. Co z mieszkaniem, autem, dziećmi... chciałabym zasnąć i obudzić się jak już bedzie po wszystkim.

25

Odp: Mąż uzależniony od masturbacji
Esmefalda1 napisał/a:

Przepraszam ,Twój mąż to idiota. Nic złego nie zrobiłaś. Mało przydatna odpowiedź ale taka przyszła mi do głowy.

Dziękuję, a komentarz bardzo przydatny. Od tylu miesięcy się obwiniałam i dopiero trzy dni temu, gdy dowiedziałam się, że takie uzależnienie istnieje, spojrzałam inaczej na siebie. Teraz wiem, że nigdy nie dorownam aktorkom porno. Zresztą nie zdziwilabym się, gdyby z taką też nie mógł skończyć.

26

Odp: Mąż uzależniony od masturbacji
KubelZimnejWody napisał/a:

Mala, pójście do ośrodka i rozmowa ze specjalista to dobry krok. Idz nawet sama, opowiedz i porozmawiaj.  Spokojna i rzeczowa rozmowa jest tez dobrym krokiem, o ile problem nie jest wypierany, a Tobie nie jest wpierane poczucie winy. Ze to wszystko przez Ciebie.

Wszystko się wali... z terapią nawet dla mnie, nie będzie tak łatwo. Nie ma miejsc i nie wiadomo kiedy będą. Prywatnie wizyty sa drogie i nie mogę sobie na nie pozwolić. Tym bardziej, gdy zakończymy związek, a to jest niemal pewne. Bo to moj mąż nas utrzymuje. Z rozmowy też nic jednak nie wyszło. Olał sprawę na całej lini. Ja prawie na niego patrzeć nie mogę, denerwuje mnie jego głos, zapach, wszystko. Czuję się oszukiwana i zdradzana. I boli, że choć bym nie wiem, co zrobiła, on woli sam. Odstawiłam się wczoraj, nowe pazurki, make up mocniejszy niż zawsze, wszystko extra. Cały dzień razem, a on nic do mnie. Dziś już wiem, że wykorzystał jedyną okazję w ciągu dnia, będąc wtedy z dzieckiem.

27

Odp: Mąż uzależniony od masturbacji

Mala8606, nie pisz proszę postów pod postem.
Jest to niezgodne z naszym regulaminem.
Zawsze kiedy chcesz coś dodać do swojej wypowiedzi, użyj proszę funkcji "edytuj".
Dziękuję/ Moderator IsaBella77

The past cannot be changed,
forgotten, edited, or erased.
It can only be accepted.

28

Odp: Mąż uzależniony od masturbacji

Jesli Ci zalezy to walcz, zrob wszystko tak jak ja, zebys nigdy nie miala pretensji do siebie i mogla spojrzec dzieciom w twarz. Rozwód to traumatyczne przezycie, do dzis bije sie z myslami, mam wyrzuty...a moze moglam cos wiecej. Idz choc na jedna wizyte do terapeuty, poczytaj fachowa litereature, sa wywiady m in z Lwem Starowiczem....Ale jesli on sam nie bedzie chcial sie zmienic, sila nie zmienisz. Ale Ty chociaz przestaniesz sie obwiniać ze nie jestes wystarczająca, ze cos z Toba nie tak. Zycze duzo sil

Ps. Poszukaj na netkobiety watku " Bezsilność,uzaleznienie od porno, bulimia, brak pracy - co dalej ..." ...znam zakonczenie

29 Ostatnio edytowany przez Gary (2018-10-29 16:25:22)

Odp: Mąż uzależniony od masturbacji
mala8606 napisał/a:

Mąż olał nasza rozmowę. Nic nie zrozumiał.

On zrozumiał. Ale z faktu, że Ty z nim porozmawiałaś nie wynika, że on się zmieni. On podjął inną decyzję i będzie sie mastrubować. Musi tylko to robić tak, aby Ciebie tym nie drażnić. Z jego punktu widzenia żona się wkurzyła i prowadzi ostrzał zupełnie niepotrzebnie.


Dzisiaj sprawdzam, bo taką miałam nadzieję, że jeden dzień wytrzymał. A on obejrzał w tym czasie, zajmując się młodszym dzieckiem 32 pornosy!!! Nie uwierzę, że tylko oglądał. I teraz to już całkiem opadam z sił. Mam prerensje, że sprawdziłam mu historię, trzeci raz w naszym 15letni związku.

32 pornosy włączył, pewnie oglądał urywki które mu się podobają, potem sobie zrobił dobrze. Mogło to trwać 5 min, a może pół godziny.

Gorsze jest to sprawdzanie jego telefonu, przy czym nie chodzi o sprawdzanie, ale to jak Ty teraz żyjesz. Jak się denerwujesz, jak bardzo Ci zależy aby on tego nie robił, jak prowadzisz powazne rozmowy, jak chcesz wyegzekwować, jak masz nadzieję i ta nadzieja upada.

Fajnie, że mu wytłumaczyłaś wszystko, ale nie tędy droga do kontrolowania. Kontrolą powinno być to, czy on chce z Tobą mieć seks, czy jest zaangażowany w rodzinę.



Ale to nie alkohol, nie wyczuję, choć mogę się domyślać, czy znowu się zabawiał. Ja oczywiście nie ruszana... jeszcze trochę zacznę brać z niego przykład :\

Dobrze -- spróbuj wziąć z niego przykład. Zobacz na te pornole. One nie są znowu takie fajne... po prostu seks robiony tak aby na ekranie dobrze wyglądało, taki show.... jak Taniec z Gwiazdami w TV, tylko że uprawiają seks.



Mam doła i łapie się na tym, że myślę, jak to wszystko zakończyć, jak podzielić. Co z mieszkaniem, autem, dziećmi... chciałabym zasnąć i obudzić się jak już bedzie po wszystkim.

No dobrze... a nie sądzisz, że rozwód to powinno być tylko taka formalność, co przypieczętowuje brak wspólnego życia? Zabiegasz o męża, robisz pazury, makijaż... drażni Cię, że nie zwraca na Ciebie uwagi. Wg mnie nie jesteś gotowa na rozwód, bo Ci na nim zależy. Może poczytasz więcej jak koleżanka wyżej sugerowała, a dopiero potem o rozwodzie pomyślisz?


Ja prawie na niego patrzeć nie mogę, denerwuje mnie jego głos, zapach, wszystko. Czuję się oszukiwana i zdradzana. I boli, że choć bym nie wiem, co zrobiła, on woli sam. Odstawiłam się wczoraj, nowe pazurki, make up mocniejszy niż zawsze, wszystko extra. Cały dzień razem, a on nic do mnie.

Czyli konkurujesz z kobietami na ekranie? Raczej nie dasz rady zmieniając siebie odciągnąć go od pornoli. Dbaj o siebie, ale to nie sposób aby go zmienić.

Szczerze się dziwię, że mężowie w taki ciąg pornograficzny wpadają... Dlaczego? Może właśnie Starowicz na to odpowie? Blogi "na dopaminie", tedx o pornografii.


Może kobiety lepiej Ci radzą co zrobić, bo przez to przechodziły. Z mojej perspektywy zadziałałbym tak:   odsuwasz się od męża, dbasz o siebie, skupiasz się na sobie i dzieciach tak jakby go nie było. On ma swoje pornole i się przy ich masturbuje. Za miesiąc, dwa, trzy zobaczysz co się dzieje. Jak dalej będzie w tych pornolach się spełniał, to wtedy odsuwasz się jeszcze bardziej i dążysz do rozstania... lub związek otwarty -- jedno i drugie to strata męża. Bo była rozmowa z mężem, on nie chce się naprawić.

Nie wszystkie żyją z tymi, których kochają. Szczęśliwe, które kochają tych, z którymi żyją. Niektóre kochają dwóch. Mniejszą zdradą jest chwila seksu z nieznajomym niż wiele lat życia razem bez miłości. Życie jest czasami kolorowe, ale w większości szare i właśnie w tych odcieniach szarości powinniśmy odnajdować szczęście.

30

Odp: Mąż uzależniony od masturbacji

Mala8606, jeśli jesteś osobą wierzącą, wpisz sobie w wyszukiwarkę "Nowenna Pompejańska świadectwa" i poczytaj.

31 Ostatnio edytowany przez olaola1 (2018-10-29 20:34:57)

Odp: Mąż uzależniony od masturbacji

Jak to się u Was skończyło? Daliście radę przez to przejść?

Skończyło się rozstaniem z tego powodu. Współczuję Ci, mam nadzieję, że u Ciebie ten problem ma mniejszy kaliber. W moim przypadku pornografia w jego życiu była od dobrych kilkunastu lat, dzień w dzień, myślę, że spowodowało mu to jakieś zmiany w mózgu i seks w realu nie robił na nim wrażenia w porównaniu z tym wirtualnym. Ciężko jest mi zrozumieć, że można woleć własną rękę i monitor od własnej kobiety.

Gary piszesz

Zobacz na te pornole. One nie są znowu takie fajne... po prostu seks robiony tak aby na ekranie dobrze wyglądało, taki show.... jak Taniec z Gwiazdami w TV, tylko że uprawiają seks.

to tak jakby alkoholikowi tłumaczyć, że wódka jest niedobra smile

U nas np. po bardzo poważnej rozmowie, że czuję się nieatrakcyjna, że dla kobiety jest ważne w związku emocjonalne bezpieczeństwo.. itd mój luby następnego dnia zamiast pracować, na ręcznym spędził prawie cały dzień, 6 - 7 godz. na pewno. A ze mną mógł się nie kochać wcale.
I próbowałam różne opcje, najpierw kilka miesięcy, gdzie w ogóle nie wspominałam o seksie, za to byłam, miła, kochana, czuła, zabawna, itd. i cóż On miał świetny związek, a seksu jak nie było, tak nie było.
Później wyraźnie dawałam do zrozumienia o co mi chodzi i też nic to nie zmieniało.

Moim zdaniem facet musi uświadomić sobie, że ma problem, chcieć go rozwiązać i w całej tej sytuacji wybrać Ciebie i małżeństwo.


Jestem kilka miesięcy po rozstaniu i mogę powiedzieć, że teraz jestem na etapie podnoszenia swojej kobiecości z podłogi, bo kiedy się rozstawaliśmy tam właśnie ona była.

32

Odp: Mąż uzależniony od masturbacji
olaola1 napisał/a:

Gary piszesz

Zobacz na te pornole. One nie są znowu takie fajne... po prostu seks robiony tak aby na ekranie dobrze wyglądało, taki show.... jak Taniec z Gwiazdami w TV, tylko że uprawiają seks.

to tak jakby alkoholikowi tłumaczyć, że wódka jest niedobra smile

Ale zobacz do kogo te słowa kierowałem. Kto ma zobaczyć pornole?



U nas np. po bardzo poważnej rozmowie, że czuję się nieatrakcyjna, że dla kobiety jest ważne w związku emocjonalne bezpieczeństwo.. itd mój luby następnego dnia zamiast pracować, na ręcznym spędził prawie cały dzień, 6 - 7 godz. na pewno. A ze mną mógł się nie kochać wcale.

Szkoda, że kobiecych łez tyle musi płynąć, aby tylko sobie udowodnić, że poważne rozmowy nic nie dają. Szkoda że tak wiele osób poleca poważne rozmowy na rozwiązywanie delikatnych problemów.



I próbowałam różne opcje, najpierw kilka miesięcy, gdzie w ogóle nie wspominałam o seksie, za to byłam, miła, kochana, czuła, zabawna, itd. i cóż On miał świetny związek, a seksu jak nie było, tak nie było.

To jest bardzo dobra taktyka.



Później wyraźnie dawałam do zrozumienia o co mi chodzi i też nic to nie zmieniało.

To też jest świetna taktyka.


Te taktyki doprowadziły do rozpadku, bo jemu nie zależało... Ale należało je wykonać. Nie poważne rozmowy, tylko takie właśnie działanie.



Moim zdaniem facet musi uświadomić sobie, że ma problem, chcieć go rozwiązać i w całej tej sytuacji wybrać Ciebie i małżeństwo.

Dokładnie tak.



Jestem kilka miesięcy po rozstaniu i mogę powiedzieć, że teraz jestem na etapie podnoszenia swojej kobiecości z podłogi, bo kiedy się rozstawaliśmy tam właśnie ona była.

Jak nie ma seksu w małżeństwie, a kobieta chce seksu, to nie jest jej wina że tego seksu nie ma.

Nie wszystkie żyją z tymi, których kochają. Szczęśliwe, które kochają tych, z którymi żyją. Niektóre kochają dwóch. Mniejszą zdradą jest chwila seksu z nieznajomym niż wiele lat życia razem bez miłości. Życie jest czasami kolorowe, ale w większości szare i właśnie w tych odcieniach szarości powinniśmy odnajdować szczęście.

33 Ostatnio edytowany przez mala8606 (2018-10-31 22:38:13)

Odp: Mąż uzależniony od masturbacji

Narazie jesteśmy na etapie wegetacji. Tzn. ja wiem, że on to zrobił, bo widzę po jego zachowaniu. On wie, że ja wiem, ale nic nie mówi.Świadomość tego, co się dowiedziałam,mnie blokuje. Nie mam już ochoty, jego dotyk mnie drażni. Kurczę, teraz ja będę miała problemy ze sobą!  Poczytałam trochę, a nawet sporo. ,,Na dopaminie" też. Stąd moja rezygnacja z walki o związek. Z tego się chyba nie da wyjść. Już nigdy nie będzie tak jak było. Ja nie składam jeszcze papierów rozwodowych, ale zwrócę uwagę na to, co się z nim będzie działo. Gdyby miało to wyglądać tak jak teraz, to mogłabym to może i zaakceptować. Bez seksu też się chyba da żyć. Ale obawiam się kolejnych etapów uzależnienia. Dzięki temu, co się dowiedziałam od Was i w necie na polecanych stronach, wiem na co zwrócić uwagę, czego się spodziewać. I mam nadzieję, że zbiorę do tego czasu tyle siły, by zakończyć to jednym cięciem, gdy zbliżymy się do granicy. Rady na temat dbania o siebie, a jego olewania, brzmią całkiem rozsądnie. Narazie jednak nie mam na to siły. Może jak się trochę z tym oswoję, to z nich skorzystam. Dzięki Wam wszystkim.

34

Odp: Mąż uzależniony od masturbacji

Dobrze, że nie działasz pod wpływem chwili i emocji. Daj sobie czas i dojrzej do decyzji. Według mnie jednak każdego dnia będzie Ci coraz gorzej - nie przesuwaj granicy swojej wytrzymałości w nieskończoność bo skończysz z depresją i będzie problem...

35

Odp: Mąż uzależniony od masturbacji

" Bez seksu też się chyba da żyć."
Powiedziałabym, że mocno ryzykowne stwierdzenie smile.

Mała 8606 daj znać za jakiś czas jak Wam się potoczyło.  Może u Twojego męża to nie jest aż tak poważne i za jakiś czas sam dojdzie do wniosku, że przegina. Trzymam kciuki.

36

Odp: Mąż uzależniony od masturbacji

Włączę się na chwilę do dyskusji i dorzucę swoje trzy grosze, jakby "z doświadczenia" wink

Pierwsza sprawa

mala8606 napisał/a:

Teraz wiem, że nigdy nie dorownam aktorkom porno.

Wybacz moje niedyskretne pytanie, ale czy mogłabyś rozwinąć swoją odpowiedź, bo ciekawi mnie, co chciałaś przez to powiedzieć. Wcześniej pisałaś, że jesteś dosyć bezpruderyjna. smile

Druga sprawa, vel. meritum.

Z bardzobardzowieloletniego doświadczenia nieposiadania partnerki mogę stwierdzić, co następuje:

1. Z masturbacji można zrezygnować.

Można bez większego problemu, tak, jak z każdego nałogu. Teorie naukowe mnie nie interesują. Jestem dowodem w przypadku masturbacji - będąc w jedynym w życiu związku (całe raptem kilka miesięcy), widząc, że nie daję rady, z dnia na dzień odstawiłem filmy, zacząłem ćwiczyć, lepiej się odżywiać, dobrze nawadniać, więcej przebywać na powietrzu. Nie było od razu normalnie, ale powoli wracało do normy.

Przy tym apetyt seksualny non-stop, w pracy przez osiem godzin nieraz myślałem tylko o jednym. big_smile

To oczywiście wymaga pewnej dozy siły woli, przynajmniej przez pierwszy miesiąc-dwa. Potem, jak pod ręką jest chętna partnerka, którą nie boli głowa i nie ma nic przeciwko kilku podejściom dziennie, to filmy nie są potrzebne.
Po prostu.

U mnie się skończyło z przyczyn niedopasowania charakterologicznego. I łóżkowego trochę w sumie też, ale innego rodzaju.

Jeżeli chodzi, tak na marginesie, o alkohol i papierosy, to znam ludzi, którzy rzucali wieloletni, regularny nałóg w podobny sposób, no, może z max. 1-2 miesięcznym "wygaszaniem".

2. Masturbacja ma bardzo silne działanie uspokajające i redukujące stres.

Może tutaj jest pies pogrzebany ? Może od jakiegoś czasu coś się zmieniło u twojego męża - w pracy, w rodzinie, w zdrowiu, ba, nawet w postrzeganiu ciebie, czy waszej rodziny, co wywołuje o niego silny stres. Na tyle silny, że jedyną skuteczną, znaną mu metodą radzenia sobie, jest właśnie masturbacja.

Gnothi Seauthon - Znaj Siebie

37

Odp: Mąż uzależniony od masturbacji
sosenek napisał/a:

Dobrze, że nie działasz pod wpływem chwili i emocji. Daj sobie czas i dojrzej do decyzji. Według mnie jednak każdego dnia będzie Ci coraz gorzej - nie przesuwaj granicy swojej wytrzymałości w nieskończoność bo skończysz z depresją i będzie problem...

Sosenek, zgadzam się z tym co napisałaś, ale trudno działać bez emocji po kolejnym dowodzie, że mąż preferuje oglądać obce kobiety niż własną żonę. Każda kobieta, która kocha męża będzie podświadomie działać w desperacji i przesuwać granicę swojej tolerancji i wytrzymałości. Będą dni kiedy nic nie znajdzie i będzie nadzieja na lepsze jutro. A potem nastąpi dzień "załamki" że znowu to zrobił. I wieczne sprawdzanie, kontrolowanie w nadziei, że pewnie wyolbrzymiamy i że to tylko sporadyczne zachowanie; wszystko to działa destruktywnie na naszą psychikę. Znam to bo też to w tej chwili przerabiam.

38

Odp: Mąż uzależniony od masturbacji
mala8606 napisał/a:

Narazie jesteśmy na etapie wegetacji. Tzn. ja wiem, że on to zrobił, bo widzę po jego zachowaniu. On wie, że ja wiem, ale nic nie mówi.Świadomość tego, co się dowiedziałam,mnie blokuje. Nie mam już ochoty, jego dotyk mnie drażni. Kurczę, teraz ja będę miała problemy ze sobą!  Poczytałam trochę, a nawet sporo. ,,Na dopaminie" też. Stąd moja rezygnacja z walki o związek. Z tego się chyba nie da wyjść. Już nigdy nie będzie tak jak było. Ja nie składam jeszcze papierów rozwodowych, ale zwrócę uwagę na to, co się z nim będzie działo. Gdyby miało to wyglądać tak jak teraz, to mogłabym to może i zaakceptować. Bez seksu też się chyba da żyć. Ale obawiam się kolejnych etapów uzależnienia. Dzięki temu, co się dowiedziałam od Was i w necie na polecanych stronach, wiem na co zwrócić uwagę, czego się spodziewać. I mam nadzieję, że zbiorę do tego czasu tyle siły, by zakończyć to jednym cięciem, gdy zbliżymy się do granicy. Rady na temat dbania o siebie, a jego olewania, brzmią całkiem rozsądnie. Narazie jednak nie mam na to siły. Może jak się trochę z tym oswoję, to z nich skorzystam. Dzięki Wam wszystkim.

Witaj mala8606
Nie zdawałam sobie sprawy jest nas aż tak wiele. Mam podobny problem (troszkę więcej o mojej historii na wątku "czy to zdrada?).
Tak jak Ty chwytam się wszystkiego jak tonący brzytwy. U nas z mężem akurat nie ma (jeszcze) problemu z seksem. Piszę z seksem, bo tego raczej nie brakuje, inna sprawa z życiem intymnym, wisi na włosku, przestałam czuć miłość podczas seksu, kochamy się a ja mam przed oczami jego filmy (choć filmy aż tak bardzo nie bolą, z tym bym sobie poradziła o czym go poinformowałam podczas jednej z naszych szczerych rozmów. Kamerki są dla mnie nie do strawienia, kiedy to obca kobieta rozkłada nogi przed kamerką i wkłada sobie cokolwiek, a podejrzewam że takie tez ogląda. Sama myśl o tym, że on się podnieca widokiem kobiety powoduje u mnie odruch wymiotny i poczucie zdrady. Tego nie zaakceptuję. Tym bardziej boli że on się wypiera.
Do tej pory udzielam się na ww forum "czy to zdrada", bo szukałam odpowiedzi na to że być może ze mną jest  coś nie tak. Zacofana, zazdrosna o porniole? Próbowałam wszystkiego, myślałam że z mężem się zrozumieliśmy i robi to tylko raz na jakiś czas. Poszłam do psychoterapeuty bo nie dawałam sobie rady i chciałam nauczyć się "tolerancji". Wyszłam mu na przeciw, poszłam na kompromis, zgodziłam się na filmy pod warunkiem że będzie to dodatkiem do NASZEGO życia intymnego a nie JEGO. Nagraliśmy kilka filmików na telefon. Bzykaliśmy się jak króliczki kilka razy w tygodniu, było fajnie. Kilka dni potem filmiki wykasował z telefonu, dwa dni bez seksu (zadowalał tylko mnie oralnie) i na trzeci dzień...bum zrobił to. Wieczorem przystawił się do mnie, pokochaliśmy się, zapytałam czy to robił bez wyrzutów czy oskarżania (bo wiem jaka ilość spermy z niego wypływa po dwóch dniach) strzelił focha. Próbowałam całkiem na luzie podejść do tematu, żeby mi zaufał, żeby mówił o tym otwarcie. On się obruszył i obraził. Na drugi dzień już pogodzeni, wszystko miło fajnie, okazuje się że znów był w swoim świecie a wieczorem nie chciał się kochać bo "był zmęczony".
Jestem na etapie rezygnacji, przestaje mi zależeć na nim. Nie wiem co robić. Odczekać i sprawdzać jak często to robi i patrzeć jak i czy zmieniają się nasze relacje w łóżku? Postawić warunek? Nie wiem czy to już uzależnienie ale podejrzewam, że tak.
Tłumaczył że czasem w ten sposób:
- rozładowuje emocje - są inne sposoby (bieganie, rozmowa z żoną, siłownia)
- otarte prącie (blizny po stulejce z dzieciństwa) - ręka mu nie przeszkadza oczywiście
- czasem ja jestem niedostępna (kłótnia, dzieci, mam focha) - hej ludzie się kłócą i nie zawsze mają czas i możliwości na spełnianie wszystkich swoich i partnera zachcianek, a to wcale nie oznacza że każda taka sytuacja ma prowokować faceta do trzepania sobie!
Poza tym mówił że żadna laska z filmików czy kalendarzy nie zastąpi mu mnie - to dlaczego tam wraca w każdej dogodnej chwili??
Mówił że w naszym pożyciu zawiało nudą i byłoby fajnie czasem założyć fajną bieliznę. Tu się z nim zgodziłam. Już miałam lecieć do sklepu coś ładnego kupić (no bo przecież trzeba podlewać zwiędły kwiatek! Po chwili do mnie doszło: przecież żadna z tych aktorek na pornusach (tych co on ogląda) nie ma na sobie nic oprócz zwykłych stringów czy podkoszulka!
Wszystkie starania i warunki spełnione...a on dalej tam wchodzi. Mało tego, wypiera się i nie przyznaje.
Jestem na etapie rozpoznawania czy mąż jest uzależniony.
Myślę o separacji, jest ciężko, tak jak u Ciebie: są dzieci, wspólny kredyt i jako mąż i ojciec jest bez zarzutów. Będę się martwić potem. Życzę Ci wytrwałości i żebyś się w tym wszystkim nie zagubiła. Patrz na swoje szczęście bo szczęśliwa matka to szczęśliwe dzieci. smile

Posty [ 1 do 38 z 89 ]

Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Mąż uzależniony od masturbacji

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018