Tak jak w temacie. Mam 25 lat i nie radzę sobie ze strachem. Paraliżuje mnie lęk przed samotnością - od zawsze przerażała mnie myśl o życiu w pojedynkę. Nie umiem żyć sama. Strach zaczyna mnie przerastać. W środku nocy budzą mnie koszmary, chociaż zdarza się, że zrywam się i bez nich, z nieuzasadnioną paniką. Mieszkam w małej miejscowości, w bardzo dużym domu z rodzicami w podeszłym wieku. Nie wyobrażam sobie jak będzie wyglądało moje życie, gdy ich się braknie.
Nie mam życiowego partnera. A wszystkie próby zawiązania głębszej znajomości kończą się fiaskiem.
Nie wiem, co mogę dla siebie zrobić, aby poradzić sobie z tymi męczącymi myślami.
Podobne tematy
Akita, pomyśl o jakiejś terapii, nie można szukać sobie partnera tylko dlatego że boisz się potwornie samotności. Jeśli takiego byś znalazła to byłoby jeszcze gorzej bo uzaleznilabys się od niego.Jesteś bardzo młoda powinnaś znaleźć jakąś grupę wsparcia i powalczyć o swoje szczęście,życzę powodzenia...
Witaj. Na pewno ten Twój lęk jest czymś spowodowany. Boisz się bardzo tego jak będzie, jak rodziców zabraknie. Oznacza to, że nie czujesz się samodzielna tak do końca. Jeżeli wszystkie Twoje próby zapoznania jakiegoś faceta źle się kończą, warto zastanowić się nad tym, co łączy te wszystkie sytuacje i jakie można wyciągnąć z tego wnioski. Też trzeba zauważyć, że życie nie kręci się jedynie wokół płci przeciwnej, są też znajomi, przyjaciele, zainteresowania nasze. Czy to posiadasz? Czy też masz z tym problem?