W żadnej pracy sobie nie radzę - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STRES, LĘK, NERWICA, DEPRESJA » W żadnej pracy sobie nie radzę

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 8 ]

Temat: W żadnej pracy sobie nie radzę

Hej, zacznę od tego że zazwyczaj dobrze radzilam sobie w życiu, jednak nie byłam odporna na stres. Pierwsza pracę znalazłam na studiach i byłam przeszczesliwa. Spokojna praca w sklepie, radzilam sobie świetnie jako sprzedawca, lubiłam swoją pracę i kontskt z ludźmi.
Na studia poszłam z rachunkowości. Po licencjacie uznałam że to już najwyższa pora ruszyć do przodu i znaleźć coś w zawodzie. Tak oto wyladowalam w wielkiej korporacji, pracując w języku którego jednak tak dobrze nie znałam. Stres, mierniki efektywności, praca której nie rozumiałam i która nie rozwijała, wieczne nadgodziny... podupadłam na zdrowiu. Zaczęłam wpadać w depresję, nic mnie nie cieszylo, nie chciało mi się żyć. Odeszlam po kilku miesiącach.
Zrobiłam sobie małe wakacje,chciałam dojść do siebie. Wmawialam sobie,że to najgorsze co mnie spotkało i gorzej być już przecież nie może. Że nie trafię znowu W takie samo miejsce. Że tym razem będę szczęśliwa.
Poszłam do biura rachunkowego jako asystent. Okazało się, że tu wcale dużo lepiej nie jest. Nikt mnie nie chce szkolić, nikt mi nic nie pokazuje. Po prostu daje prace do zrobienia i mam to wykonać. Dostaje teczki z miliardem faktur wymieszanych i baw się. Podczas gdy nawet nikt mi programu dokładnie nie wyjaśnił. Gdy pytam jak coś zrobić często rozkładają ręce. Albo tłumaczą od niechęci, niewyraźnie, niedokładnie, ewentualnie mówią że potem. Gdy o coś proszę to również wzdychaja zanim do mnie podejda. Ciągle dziwnie uśmiechają się między sobą.
W takich chwilach jedyne o czym pragnę to wyjść to toalety i poplakac się. Nie sądziłam że jestem aż tak słaba. Jedyna osoba, która życzliwie do mnie podchodzi jest w innym pokoju i nie mam możliwości chodzić do niej z pytaniami co chwilę.
Staram się być asertywna ale w tej pracy czuje się jak debil. Jakby oni chcieli,żebym już wszystko umiała. Na początku "losowali" na kogo przypadnie to nieszczęście żeby pierwsze zadanie mi wyjaśnić. Nie żartuję.
Nie wiem co mam o tym myśleć, nie wiem co robić. Nie mogę odejść znowu,nie tak szyvko. Pracuje dopiero miesiąc. Mam wrażenie, że już wszędzie i zawsze będzie tak samo. Że nigdzie nie trafię na dobrych ludzi, że może to ja jestem aż taka idiotka że nic nie potrafię pojąć. Kiedyś myślałam że dam sobie radę wszędzie. Dobrze się uczyłam, jestem towarzyska, uśmiechnięta, łatwo wchodzę w interakcję z ludźmi. Teraz czuje że znowu dopada mnie to samo co kiedyś i że nigdzie nie znajdę sobie już miejsca.

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez R_ita2 (2022-09-07 19:54:39)

Odp: W żadnej pracy sobie nie radzę

Miałam na studiach praktyki w biurze rachunkowym. To bardzo specyficzna działka księgowości bo musisz być od "wszystkiego" tak naprawdę, orientować się w różnych branżach, wyjątkach dla branż. Pamiętam, że też średnio sobie radziłam. Bez przeszkolenia systemu czy podstawowej wiedzy nt. księgowań będzie Tobie bardzo ciężko się odnaleźć. Nie myślałaś by poszukać pracy w wewnętrznym dziale księgowości gdzie mogłabyś się wyspecjalizować np. w takiej działalności produkcyjnej lub usługowej na księgach rachunkowych a nie lecieć na PKPiRkach dla przeróżnej maści działalności gdzie masz mydło i powidło? Tak jest o wiele prościej. Mi studia średnio co dały i i tak je rzuciłam : D ale zrobiłam I stopień certyfikacji zawodu księgowego w stowarzyszeniu Księgowych w Polsce i jak pracując w sekretariacie wspomagałam księgowość (księgowałam koszty na czwórkach albo robiłam wyciągi bankowe) to wiele wiedzy mi z tego certyfikatu się przydało.

PS wszystkie moje koleżanki narzekały na biura rachunkowe, nie tylko na charakter pracy ale też klientów, każda aspirowała do wewnętrznych działów.

Nie jest miarą zdrowia być dobrze przystosowanym do głęboko chorego społeczeństwa- Jiddu Krishnamurti

3

Odp: W żadnej pracy sobie nie radzę

Dziękuję za odpowiedź. Tak, dopiero w trakcie pracy uświadomiłam sobie że w biurze rachunkowym jest dużo ciężej. Mamy pełno spółek i ciężko mi jest nadążyć za czymkolwiek tak naprawdę. Żałuję wyboru, faktycznie lepiej bym się czuła na wyspecjalizowanym stanowisku ale wówczas myślałam, że w biurze nauczę się więcej. Że zobaczę czy mnie to w ogóle interesuje, czy to jest w ogóle dla mnie. Że znajdę swoją działkę. Nie mogę odejść z tej pracy znowu tak szybko,bo więcej w lustro nie spojrze. Poza tym zniszczy mi to kompletnie cv...

4

Odp: W żadnej pracy sobie nie radzę

Teraz częsta zmiana pracy nie dyskwalifikuje, niestety od zawsze trzeba sobie samemu radzić, szukać rozwiązań, ale jak zjada Cię stres poszukaj pracy w mniejszej firmie lub nawet w sklepie i kontynuuj 2 stopień studiów, może w innym kierunku.

5 Ostatnio edytowany przez R_ita2 (2022-09-07 20:39:44)

Odp: W żadnej pracy sobie nie radzę
Anaisse napisał/a:

Dziękuję za odpowiedź. Tak, dopiero w trakcie pracy uświadomiłam sobie że w biurze rachunkowym jest dużo ciężej. Mamy pełno spółek i ciężko mi jest nadążyć za czymkolwiek tak naprawdę. Żałuję wyboru, faktycznie lepiej bym się czuła na wyspecjalizowanym stanowisku ale wówczas myślałam, że w biurze nauczę się więcej. Że zobaczę czy mnie to w ogóle interesuje, czy to jest w ogóle dla mnie. Że znajdę swoją działkę. Nie mogę odejść z tej pracy znowu tak szybko,bo więcej w lustro nie spojrze. Poza tym zniszczy mi to kompletnie cv...

Bo paradoksalnie w biurze nauczysz się więcej : P ale jakim kosztem. Poza tym nie warto niszczyć zdrowia psychicznego dla pozycji w CV. Przekonałaś się, że to nie dla Ciebie i to jest ok. Teraz zmiany pracy to częsta sprawa. Poza tym miesięcznego doświadczenia w ogóle nie musisz umieszczać w CV albo po prostu na kolejnej rozmowie o pracę mówić prawdę na temat miejsca, do którego trafiłaś, ewentualnie lakonicznie odpowiedzieć, że nie odpowiadał Tobie charakter pracy i miejsca i tyle. Z tego da się wybrnąć. W branży wszyscy wiedzą co za miejscami są biura rachunkowe i jak tam się pracuje : D  Tak sobie myślę, że jak masz pierwszy stopień studiów z rachunkowości to chyba możesz od razu przystąpić do II stopnia certyfikacji zawodu. Może to pozwoliłoby Tobie poczuć się pewniej i celować w wewnętrzne działy? Wtedy już faktycznie śmigasz po planach kont i wiesz jak dekretować i inne takie więc wew. dział jak znalazł. A może całkowicie zmiana ścieżki zawodowej?

PS Jeszcze mi się przypomniało, że ochoczo też poszłam na praktyki do budżetówki : D Ale jak mi dali paragrafy budżetowe i zaczęli tłumaczyć jak funkcjonuje taka rachunkowość budżetowa powiązana z urzędem miasta to zrezygnowałam. No nie czułam księgowości jednak.

Nie jest miarą zdrowia być dobrze przystosowanym do głęboko chorego społeczeństwa- Jiddu Krishnamurti
Odp: W żadnej pracy sobie nie radzę

Wybrałaś sobie chyba jedną z najgorszych branży w Polsce.

Nie znam księgowej, która nie robiłaby nadgodzin, do tego każda z nich przynosi co drugi dzień pracę do domu.
Dodaj sobie do tego jeszcze ciągle zmieniające się przepisy.

Trzeba mieć naprawdę silną psychikę żeby wykonywać ten zawód.

Aczkolwiek ta praca ma jeden plus, da się ją zrobić.

Wyobraź sobie, że o 06:00 na magazyn przychodzi 20 pracowników i się okazuje, że dostawa z towarem jednak nie przyjedzie.
Ludzie przyszli do pracy, trzeba im zapłacić, maszyny stoją bez ruchu, brak nowych komponentów, więc przychód wynosi 0 PLN a koszty np kilka tysięcy.
I cyk, opierdol od managera smile

To jest dopiero stresująca praca a nie, że masz papiery pomieszane w teczce.

Co do częstego zmieniania pracy - nie przejmuj się tym.
Obecnie mamy najniższe bezrobocie w historii. Ja szukałem pracownika do biura przez... Pół roku big_smile
Nie musisz mieć w CV wpisanej każdej pracy.

Znałem kiedyś gościa, który zmieniał robotę średnio co pół roku
Powód?
Za każdym razem proponowano mu większe pieniądze.

Jakby się bał, że sobie popsuje CV częstą zmianą pracy to do tej pory siedziałby w pierwszej firmie za jakieś śmieszne 5000 na rękę.

Poszerz horyzonty.

7

Odp: W żadnej pracy sobie nie radzę

Zdecydowanie szukaj innej pracy.
Za dużo czasu spędzamy pracując i jeżeli to nas przygniata, to sami niszczymy sobie życie, bo to wpływa na cały nasz dzień, tydzień, miesiąc, rok...

Ja nigdy nie miał "ambicji" zawodowych, nie uważałem, że znalezienie tak zwanego "prestiżowego" zawodu sprawi, że będę lepszym lub wartościowszym człowiekiem.
Lubię pracę w małych zespołach i najważniejsza jest dla mnie atmosfera - jak to się zgadza + oczywiście w jakimś stopniu kasa, to nie czuję potrzeby "awansu" wna drabinie zawodowej smile

Także poszukaj czegoś w czym znowu będziesz czuła się dobrze (być może chodzi o ludzi a nie o to co dokładnie robisz w pracy).

8

Odp: W żadnej pracy sobie nie radzę

Zmień pracę. Trafisz po prostu w takie miejsca, gdzie już jest wymagana duża wiedza i doświadczenie, a ciebie nawet dobrze nie przeszkolili.
Poszukaj czegoś małego, gdzie będziesz maiła czas się nauczyć w spokoju.

Życie ...

Posty [ 8 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STRES, LĘK, NERWICA, DEPRESJA » W żadnej pracy sobie nie radzę

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2021