witam
Moja historia jest dosc zagmatwana...od jakiegos czasu nie układało mi się z chlopakiem,w nasz zwiazek wkradła się rutyna,zaczęłam podejrzewac,że moj facet mnie zdradza...rozpoczełam długi proces by sie o tym przekonac..stworzylam fikcyjny profil na portalu spolecznosciowym i mając juz 180znajomych z naszgo miasta by uwiarygodnic,nazwe profilu zmienilam na dane wymyslonej przeze mnie dziewczyny,zapisalam sie do szkół ... moj chlopak po zaproszeniu przez tą wymyslona przeze mnie dziewczyne zapytal skąd sie znamy,więc wymyslilam historie i uwierzyła...mial wtedy jeszcze zdjecia ze mną,wiec jako ta dziewczyna zapytałam o dziewczyne ze zdjęć i co on jej w tedt odpisał???!!że "z ta dziewczyna to nieaktualne i ze jest wolny" dodam,ze dodane przeze mnie zdjecie fikcyjnej dziewczyny to nie zła laska..napisał jeszcze"że pora je usunąć bo ktos może pomysleć,ze jest zajęty"..pogadalismy jeszcze trochę, z tym,ze przeszliśmy na komunikator,az w koncu zaproponował spotkanie przy kawie..zadzwoniłam do Niego jako Ja,zapytałam co z naszymi zdjeciami i powiedział,że doda je jak na to zasłuże bo ostatnio nic tylko się kłócimy... co robic,pojsc na spotkanie z Nim,z tym,ze on nie bedzie myslał,że ona to ja?? i co mu powiedziec?;( jestem załamana..jestesmy razem 1,5roku,czasem bywało gorzej ale przeciez gdyby to inna do niego pisala,jesli tak bywalo wczesniej;( co mu powiedziec.
Przyznaje,że też spotykałam się z chlopakami bedąc z nim ale to byli moi koledzy,on o tym wiedział!!
Help