Ja - Tą drugą..Czy taki układ ma sens? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ZWIĄZEK NA ODLEGŁOŚĆ, MIŁOŚĆ PRZEZ INTERNET » Ja - Tą drugą..Czy taki układ ma sens?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 14 ]

Temat: Ja - Tą drugą..Czy taki układ ma sens?

Zajrzałam tu ponieważ w moim życiu pojawił się "ostry zakręt"... Około pół roku temu po zakończeniu 6-letniego związku zarejestrowałam się na jednym z portali randkowych i tam poznałam mężczyznę w którym (może to wyda wam się śmieszne i głupie) zakochałam się od pierwszego wejrzenia...Bardzo przystojny, inteligentny, zadbany, czuły...po prostu mój ideał. W sumie to on mnie tam znalazł pierwszy i napisał wiadomość. Aż się zdziwiłam, że taki mężczyzna szuka kobiety na portalu randkowym, przez internet. Pisał że tęskini, a gdy pytałam dlaczego tak tęskni to odpowiadał, że czuje że jestem jego przenzaczeniem i wierzy w to że jestem tą kobietą, z którą chce spędzić życie.Dzieliło nas 400km.Mieliśmy się spotkać kilkanaście razy, ale zawsze coś stawało na przeszkodzie. Ale u mnie albo u niego. Pisaliśmy ze sobą, dzwoniliśmy do siebie przez około dwa miesiące, aż nagle z dnia na dzień kontakt telefoniczny się urwał. Próbowałam dzwonić, ale w słuchawce ciągle odzywał się automatycznu komunikat "nie ma takiego numeru.." Czułam się oszukana...Postanowiłam skontaktować się z nim drogą meilową i udało się, tyle że on nawet nie próbował mi niczego wyjaśniać i tłumaczyć. Nawet nie odpowiadał na zadane przeze mnie pytania, a wręcz przeciwnie odpowiadał na nie pytaniami typu "co u Ciebie?, jak minał dzień?..."  Trwało to przez długie trzy tygodnie, aż postanowiłam to zakończyć i nie zadręczać się więcej, nie tracić czasu. Napisałam mu meila że od dziś nie będziemy mieli ze sobą kontaktu i że nie zamierzam się dłużej zastanawiać o co w tym wszystkim chodzi. Nie odpisał.
Po dwóch może trzech dniach dostałam smsa od nieznanego numeru o treści " mój kotek psotek"... od razu wiedziałam że to on. Ogromnie się ucieszyłam, i tylko dla formalności zapytałam czy to on. Znów pisaliśmy, dzwoniliśmy do siebie. Wszystko było jak wcześniej, aż pewnego dnia dostałam smsa od niego w którym napisał że chce abym przeniosła się do Wrocławia bo chce mieć mnie przy sobie, chce być ze mną szczęśliwy. Odpisałam że takiej decyzji nie można podjąć z dnia na dzień ponieważ jest ona za poważna, a nawet jeśli ma dojść do czegoś takiego to musze wiedzieć co ona do mnie czuje i na czym stoję. Tu gdzie mieszkam mam prace, rodzine, znajomych, studia i tysiące zaczętych spraw i nie da się tak tego wszystkiego nagle zostawić. Wtedy dostałam wiadomość, która zwaliła mnie z nóg...napisał że jest pewny swojego uczucia do mnie i że nigdy wcześniej nie czuł czegoś takiego do innej kobiety, chce bym była bliżej niego abyśmy mogli się w tym upewnić i poznać...ale....póki co nie mógłby być ze mną cały czas bo...mieszka z kobietą której nie kocha ale łączą ich poważne finansowe inwestycje, w które włożył wielkie pieniądze ale wszystko zapisane jest na nią i gdyby ona się teraz dowiedziała, że on kogoś ma to on stracił by po złości wszystko, cały swój dorobek życia. Bał się że wystraszyłabym się tego i nie chciała go znać gdyby mi to powiedział, ale postanowił zaryzykować bo źle się z tym czuł. To było dla mnie jak przysłowiowy "policzek". Byłam oszukiwana przez tak długi czas...Poczułam się jak naiwna gówniara, która dała się nabrać na to wszystko. Nie odpisywałam mu przez reszte dnia. Wydzwaniał i pisał ale wyłączyłam telefon. Nie chciałam dopuszczać do siebie tych myśli. Później na spokojnie wszystko zaczęło ukladać sie w jedną całość kawałek po kawałku. Postanowiłam po prostu jak najwięcej sie dowiedzieć i wiedziałam że teraz jeśli mu zależy bedzie musiał odpowiedzieć na moje nie wygodne pytania. Dlaczego tak naprawdę sie wtedy przestał odzywać itd. Odpowiadał jak na spowiedzi, a ja mając mętlik w głowie sama już nie wiedziałam czy mam mu wierzyć. Doszłam więc do wniosku że czas się spotkać. Spotkaliśmy się w końcu....wszystko sobie wyjaśniliśmy, choć przyznam że słuchając go, patrząc na niego miałam mieszane uczucia. Zapewniał mnie że chce od niej odejść zaraz po tym jak odzyska swoje pieniądze, by być ze mną. Ale to wszystko może jeszcze troche potrwać. Niesyety nie wiemy ile. Spędziliśmy ze sobą wspaniałe dwa dni. Przez dwa dni czułam się jak księżniczka noszona na rękach. Nie chce używać tu wielkich słów, ale jestem pewna uczucia do niego i czułam że on też. Ale nie mam żadnej pewności że on od niej odejdzie. On wie że jestem ładną, atrakcyjną młodą kobietą (mam 23 lata on 30) i mogę mieć mężczyznę takiego jakiego będę chciała, bez problemów i patowych sytuacji, a przede wszystkim na wyłączność...Z jednej strony myśle że gdyby chciał sie tylko zabawić  to znalazł by sobie kobiete na miejscu i nie próbował za wszelką cenę ściągnąć mnie z odległości 400km.  Pomóżcie kobietki, podpowiedzcie co zrobić...jak rozwiązać całą tą zawiłą sytuację? Czy to ma sens? Nie chce budować swojego szczęścia na czyimś nieszczęściu, ale zakochałam się w nim i po tym spotkaniu wiem że jest to odwzajemnione. Pomóżcie, może któras z Was znalazła sie w podobnej sytuacji.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Ja - Tą drugą..Czy taki układ ma sens?

Skoro mozesz miec kazdego,to po co rejestrowalas sie na portalu randkowym? (I tak z innej beczki,wyjasnij mi,skad sie beirzetaka pewnosc siebie sad).

Co do sytuacji,to.. bylabym ostrozna. Za duzo slodkich slowek jak na taki stopien znajomosci. Bardzo mozliwe,ze 'polecial' jedynie na twoj wyglad. Ja na twoim meisjcu chyba staralabym sie poczekac (nie rzucac domu,pracy,przyjaciol) dopoki nie zalatwi wszystkiego z inna kobieta wink

Screw gravity.

3

Odp: Ja - Tą drugą..Czy taki układ ma sens?

Droga Paulino, rozstałam się z mężczyzną po 6 latach i zarejestrowałam się na tym portalu tak dla zabicia czasu i myśli o tym przez co przeszłam wcześniej. Wszystko wtedy oscylowało dla mnie między pracą a domem, zero wyjść ze znajomymi i w ogóle. Dlatego też postanowiłam znaleźć odskocznie od dołka na tym portalu randkowym. Może to tak pysznie zabrzmiało z tym że mogę mieć takiego mężczyznę jakiego tylko zechcę, ale znam swoją wartość i myślę że każda kobieta powinna swoją wartość znać. Pewności siebie można się nauczyć...ja się jej nauczyłam bo wiele w życiu przeszłam choć jestem jeszcze młoda. Pozdrawiam

4

Odp: Ja - Tą drugą..Czy taki układ ma sens?

Ja na twoim miejscu bym uważała. Jakoś nie pasuje mi takie typ człowieka. Znika, telefon nie odpowiada. Poza tym powinien ci powiedzieć o tej kobiecie zaraz na samym początku, a nie po jakimś czasie. Z resztą stiwerdzenie nie wieadomo ile załatwianie tych finansowych spraw potrwa jest jak pisane patykiem po piasku. Jak dla mnie to on tam ma najnormalniejszy dom, żonę i po prostu szukał odskoczni. A czmeu 400km od domu, żeby przypadkiem się nie wydało. Z resztą bardzo mozliwe, że zadecydował o tym Twój wygląd, jak stwierdziła paulina. Niestety jets to brutalne.
Nie chcę cie tu dołować i na siłę przekonywać żebyś wiała, ale myślę, że powinnaś byc bardzo ostrożna. racjonalnie i chłodno spojrzeć na to wszystko. W czułych słowkach i obietnicach oni są naprawdę bardzo dobrzy, ale gdy pojawia się szara rzeczywistość przestanie być tak różowo. Uważaj bo możesz sie sparzyć.

bo najsilniejsza jest miłość nieodwzajemniona...

http://chomikchomik.blog.onet.pl/

5

Odp: Ja - Tą drugą..Czy taki układ ma sens?

Przepraszam ze napisze to tak w prost, ale moim zdaniem on sobie po prostu znalazł kochanke. On ma dom, zone i milion powodów dla których nie moze sie z nia rozstac. Ja na Twoim miejscu była bym bardziej ostrozna z lokowaniem swoich uczuc w zajetym facecie o którym w sumie wiesz tyle, ile sam Ci powiedział. Może ja jestem zbyt scpetyczna ale takie sytuacje żadko sie koncza heppy end'em.

6

Odp: Ja - Tą drugą..Czy taki układ ma sens?

uciekaj póki jeszce masz czas! on ma zone i skoro juz o tym wiesz uciekaj! on jej nie zostawi... a Ty będziesz jedynie cierpieć

" Bo  Miłość boli" powiedział zając ściskając jeża...

7

Odp: Ja - Tą drugą..Czy taki układ ma sens?

chomej, Noemi zgadzam się z Wami.
Trochę przypomina mi to moją sytuację. Jestem ciekawa jakby zareagował gdybyś się zgodziła na jego układ, że przyjedziesz, zamieszkacie razem, itd. Bo mój spietrał i uciekł, później próbował wracać, znowu gadał takie bzdury, po czym znowu się zgodziłam a on znowu nawiał (na szczęście to było dawno smile ) Wtedy też myślałam tak jak Ty. Jesteś zakochana i trudno jest Ci ocenić sytuację, trudno będzie Ci czytać te wszystkie posty tutaj, bo w głębi serca chcesz potwierdzenia, że będziecie razem. Jeśli zgodzisz się na jego układ możesz się rozczarować. Też byłam kochanką, która nie wiedziała o tym, chciałam normalnego związku, miałam marzenia, ale on tylko mnie wykorzystał i robiłby to dalej gdybym nie powiedziała "dosyć". Mam nadzieję, że podejmiesz dobrą decyzję.

Miłość jako nasionko leśne z wiatrem szybko leci, ale gdy drzewem w sercu wyrośnie to chyba tylko razem z sercem wyrwać można.

8

Odp: Ja - Tą drugą..Czy taki układ ma sens?

Ja miałam bardzo podobną sytuację.6 lat temu poznałam przez internet faceta, dużo pisalismy dzwonilismy i wkońcu się spotkaliśmy.Zauroczył mnie i namawiał abym się przeprowadziła do miasta w którym mieszka.Wraz z koleżanka pewnego dnia podjełysmy decyzję i wyprowadziłysmy się z naszego małego miasteczka do miasta w którym był on.Było super choć czar prysł, dowiedziałam się że ma kobiete już od 4 lat,próbowałam o nim zapomnieć i wtedy poznałam swojego przyszłego męża.Ogólnie wyjazd i ta cała przeprowadzka dobrze mi zrobiła, tu poznałam męża, mam dom i prace.Ale teraz po 5 latach znajomość z tym facetem powróciła,zaczepił mnie na NK zadzwonił, pisał i wkońcu się spotkaliśmy.Było miło, rozmawialiśmy co u nas itp.On ma teraz żonę a ja męża i następne spotkanie to był  już namietny sex.Mamy romans i jest mi z tym dobrze smile

9

Odp: Ja - Tą drugą..Czy taki układ ma sens?

Karolina0022 uciekaj gdzie pieprz rosnie i to jak najszybciej, dopoki to jeszcze tylko zauroczenie. Koles na pewno ma zone i byc moze dziecko. W zwiazku zrobilo sie nudno, wiec szuka przygod a Ty za jakis czas bedziesz tylko ofiara, uwierz mi!!!!!!Cos oprocz pieniedzy musi go z ta kobieta laczyc, inaczej mieszkal by sam. Nie musisz przeciez mieszkac ze swoim partnerem od biznesu:)) najwyrazniej ma wobec niej jakies zobowiazania. Narazie bedzie mamil Cie obietnicami ale jak tylko sie zaangazujesz bedzie sie z tego wykrecal.
Zapomnij o nim!!!!!!!!!!!!!!A jak mu zalezy to Cie znajdzie jak juz bedzie mial uregulowane swoje sprawy!
Nie wdawaj sie w romans-po pierwsze nie znasz tej kobiety, wiec pomysl,ze mozesz ja tylko skrzywdzic ale jeszcze bardziej skrzywdzisz siebie. Wez sobie moja rade do serca, naprawde!
Pozdrawiam!

The Game of Life is Hard to Play...

10 Ostatnio edytowany przez zjawiskowe_oczy21 (2010-04-12 19:43:48)

Odp: Ja - Tą drugą..Czy taki układ ma sens?

Karolinko przeczytalam twoje wypowiedzi i uwazam, ze ty nie jestes zakochana w tym facecie tylko zauroczona.
Po prostu on ci sie wydal idealem--> jakis czas temu przezylas zawod milosny i ten facet doskonale wiedzial co taka kobieta jak ty chce uslyszec od mezczyzny.
No ja uwazam ze ten koles jest za slodki zeby byl prawdziwy.
Powiedzmy sobie szczerze masz 23 lata jestes mloda i atrakcyjna dziewczyna a zarazem smakowitym kaskiem dla faceta 30 letniego.
Karolinko milosc przychodzi z czasem, skad on mogl wiedziec nie znajac ciebie osobiscie, twierdzic ze jestes jego przeznaczeniem--> przeciez to sa tanie teksty, ktore maja na celu to zeby mloda naiwna laska sie podjarala.
ja tez mialam kiedys podbna sytuacje , tez moj ex obiecywal mi zlote gory, mowil ze jestem jego przeznaczeniem, ze sie ze mna ozeni tylko jak to obiecywal to ja nie wiedzialam ze jest zonaty i wcale nie mial zamiaru sie rozwiesc z zona, tylko te teksty byly po to aby dobrac sie szybciej do mojego tylka.
Tak samo jest tutaj koles slodzi ci aby zauroczyc ciebie, zebys oszalala na jego punkcie a potem byla na kazde jego skinienie.
Zobacz jakie na poczatku skladal ci obietnice, jak sie toba interesowal przez 2 miesiace a nagle zniknal z twojego zycia--> telefon nie odpowiadal, dopiero jak zlapalas z nim znowu kontakt nawet nie raczyl ci wyjasnic czemu zamilknal?? tylko zadawal ogolnikowe pytania: co u ciebie??--> i jak mozna wierzyc takiemu czlowiekowi w to co mowil.
Ja sie tobie dziwie jak moglas odnowic ta znajomosc, facet ciebie olal i nawet nie byl fair wobec ciebie aby ci to wyjasnic, to swiadczy o tym ze nie traktuje ciebie powaznie a jego slowa to mozna sobie obetrzec o... juz nie dokoncze:(
A jezeli chodzi o przeprowadzke do Wrocławia--> to wniosek moze byc taki, chce miec kochanke na kazde skinienie.
jestes bardzo atrakcyjna, mloda, koles wyczuwa ze jesz mu z reki i juz powoli obkrecil cie wokol palca, ma na ciebie ochote i chce cie po prostu wykorzystac, mieszkasz 400 km od niego, chcialby sie zabawic z toba, a ze jest zonaty , zonie nie wkreci kitu ze delegacja no to chce cie sprowadzic blizej. Po prostu bardzo mu sie spodobalas ale to nie znaczy ze on chce byc z toba. On narazie leci ale na twoje mlode cialo--> to jest bardziej prawdopodobne.
Zobacz Karolinko ale od razu ci mowi ze z toba nie zamieszka bo mieszka z inna kobieta:

,,póki co nie mógłby być ze mną cały czas bo...mieszka z kobietą której nie kocha ale łączą ich poważne finansowe inwestycje" --> przeciez to jest sciema, juz tutaj ktos ci o tym pisal ze nie ma sie obowiazku mieszkac z partnerem biznesowym--> najprawdopodobniej to jest jego zona wobec ktorej ma zobowiazania, nie znasz jego sytuacji majatkowej, moze jest tak ze zona jest bogata i jest wlascicielka firmy nie wiadomo--> ale fakt jest jeden nie chce sie tej kobiecie narazic bo moze za duzo stracic i nie bedzie ryzykowal dla ciebie.
Czyli wniosek jest jeden szuka kochanki, wiesz pomoze ci wynajac jakies mieszkanie kolo wroclawia i bedziesz robila przykro mi to mowic ale za : POGOTOWIE SEXUALNE, bedzie wpadal do ciebie w ciagu tygodnia po pracy na 2-3 godzinki. Na noc nigdy oczywiscie u ciebie nie zostanie, w weekend tez sie pewnie nie pojawi no bo bedzie sie bal narazic tej swojej kobiecie z ktora mieszka.
Wiec karolinko nie pakuj sie w to bo bedziesz rozczarowana, twoj ideal rozplynie sie we mgle , bedziesz sie czula samotnaw obcym miescie, bedziesz zdala od przyjaciol , rodziny.
No on teraz jest idealny bo chce zrobic na tobie jak najlepsze wrazenie. Ale on sie maskuje, naprawde stac ciebie na lepszego faceta , przede wszystkim kawalera ktory ma unormowana sytuacje, nie ma zadnych zobowiazan.
Przeanalizuj kochana na spokojnie wszystko i zobaczysz ze dojdziesz do podbnych wnioskow.
Ten facet bedzie cie zbywal obietnicami, co z tego ze teraz nosi cie na rekach jak nie bedziesz z nim bo on ma inna kobiete u ktorej nie chce sie narazic.
Nie trac czasu na faceta z ktorym i tak nie bedziesz. Przypomnij sobie to jak zniknal bez slowa i nawet nie probowal ci tego wyjasniac. Ale to jest twoje zycie , zebys tylko pozniej nie zalowala.

11

Odp: Ja - Tą drugą..Czy taki układ ma sens?

Nie marnuj sobie zycia , bo ten zwiazek nie ma szans, bo taka sytuacja bedzie trwala w nieskonczonosc a nie masz pewnosci czy to co on mowi jest wogle prawdą.To moze byc jedna wielka SCIEMA.nIE MASZ WOGLE MOZLIWOSCI sprawdzenia czy mowi Tobie prawde.Dzieli Was 400 km, wiec moze lawirowac Toba jak chce.Nie pakuj sie w to bo bedziesz tylko plakac lub zyc w ciaglej niepewnosci.Mysle ze nie milosc tylko zauroczenia.Milosc jest wtedy gdy spedzacie ze soba czas, smiejecie sie i pokonujecie razewm troski zycia , bo tylko wtedy mozesz stwierdzic czy to jest ten na ktorego czekalas calez zycie...Przemysl to bardzo powaznie czy najbardziej na tym wszystkim nie ucierpisz Ty.....pozdrowionka .

12

Odp: Ja - Tą drugą..Czy taki układ ma sens?

Kochane kobietki...
dawno nie pisałam, ale chyba przyszedł czas abym podziękowała wam za wszystkie rady - super rady.
Moja "przygoda" bo tak to teraz mogę nazwać skończyła się jakieś 3 tygodnie temu. Co prawda nie przeprowadziłam się do Wrocławia....NA SZCZĘŚCIE !!! ale mimo wszystko chciałam sprawdzić jak rozwinie się dalej ta historia. Co będzie gdy wejdę  w to dalej. Postanowiłam to ciągnąć. Miałyście racje, to było zauroczenie i o żadnej miłości nie było tu mowy. Spotykaliśmy się, wszystko było super. Obserwowałam jego każdy ruch. Wiecie jak to my kobiety dojrzymy każdy szczegół. Pojechaliśmy na 3 dni na Słowację. Spędziliśmy super czas...no prawie super...Zaczęłam chyba zadawać mu za wiele niewygodnych dla niego pytań i zaczęły się problemy. Chciałam aby zaczął się określać. Wszystko doskonale wymyśliłam. Przyparty do muru zaczął panikować. Zupełnie się tego nie spodziewał. Jak siedziałam cicho to wszystko było dobrze, ale jak zaczęłam się odzywać to wychodziłam na bardzo niedobrą kobietę w jego oczach. Zaczął mówić że jestem jakaś inna, że mam w sobie tyle nienawiści i jadu że aż go przerażam....He he he  Super.
Ale to nie koniec.
Gdy emocje już opadły i sytuacja się troszkę uspokoiła znów tupnęłam nóżką i znów mu wszystko popsułam. Co za pech....
Nie odzywaliśmy się do siebie chyba tydzień. Może to Wam się wyda głupie ale znalazłam jego brata na portalu NK, zresztą prawie jego całą rodzinę tam znalazłam. Jaki ten świat jest mały... można by powiedzieć. Założyłam sobie inne konto wpisując wiek zbliżony do wieku tego kłamcy i wstawiłam zdjęcia mojej najstarszej siostry (oczywiście o wszystkim wiedziała) Napisałam do niego i tak wszystko zaczęło być dla mnie jasne i coraz jaśniejsze.  Aby wszystko poszło zgodnie z planem musiałam uknuć nie lada intrygę. Zapytałam się chłopaka na początku czy przypadkiem nie jest jego bratem bo ja jestem jego koleżanką ze szkoły podstawowej i z ciekawości chciałbym się dowiedzieć co u niego. Czy założył już rodzinę itd.
Hmmmm....Odpowiedział że tak, że jest jego bratem, a on tzn ten mega kłamca mieszka w Krakowie (jego wersja to Wrocław) i tam ma swoją firmę...., a  i taki drobny szczególik -  mieszka z żoną!!!!
Zamarłam jak to czytałam, ale zrobiłam to na własne życzenie i musiałam to dzielnie znieść. Poczułam jakby ktoś mi wyrwał serce. Oszukana i poniżona...
Jego brat podał mi nazwę jego firmy. Wyszukałam ją w internecie i decyzja była natychmiastowa. JADĘ TAM !!!
Następnego dnia wykupiłam bilet na godzinę 22.45 do Krakowa. Dzwonił do mnie wracając a pracy. Powiedziałam mu że idę na seans na 22 do kina i bede poza zasięgiem. Jechałam całą noc ale wiedziałam że muszę. Na miejscu byłam na 6 rano. Byłam zmęczona. Całą noc nie spałam bo w głowie obmyślałam plan. Szukałam odpowiednich słów które mu wykrzyczę prosto w twarz!!!

Szczerze gdy wysiadłam z autokaru to nie wiem czemu ale cała moja odwaga gdzieś zniknęła i nawet przez chwilę chciałam znów do niego wsiąść i wracać do domu. Jedynie moja duma mi na to nie pozwoliła. Wzięłam taksówkę, i po 20min byłam pod jego biurem.

Czekałam do 8. Zaczęli schodzić się pracownicy  i w końcu pojawił się sam kłamca.


Jego mina - bezcenna

Nie wypowiedział słowa.
Po chwili wylała się ze mnie cała ta żółć, żal, złość i nienawiść. Nie panowałam nad słowami. Jedyne co pamiętam to to, że powiedziałam mu na koniec że go zniszczę.  Nie czułam już nic.

Stał jak zamurowany.

Drogę powrotną przespałam. Gdy w domu włączyłam telefon miałam zapchaną skrzynkę i nawet tego nie czytała i nie odsłuchiwałam wiadomości. Wyrzuciłam kartę, zmieniłam numer telefonu, gg, skype.
Zaczęłam wszystko od nowa. Nie powiem bo płakałam i bardzo to przeżywałam ale teraz wiem że musiałam to wszystko przejść. Zakochałam się w nim ale teraz czuje do niego tylko nienawiść. Miłość nie ma.


Bardzo Wam dziękuję smile

13

Odp: Ja - Tą drugą..Czy taki układ ma sens?

Historia jak z jakiejś książki, niesamowite..

A tak z czystej ciekawości - miał dzieci?

Start(28.06): 166cm || 77kg
I  Faza: 75kg      (-2,0 kg)
II Faza: 66,0kg    (-9,0 kg)

Posty [ 14 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ZWIĄZEK NA ODLEGŁOŚĆ, MIŁOŚĆ PRZEZ INTERNET » Ja - Tą drugą..Czy taki układ ma sens?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018