netkobietyWszystkie działy
Związek na odległość, miłość przez internet

Internetowe zauroczenie- proszę o radę

12 odpowiedzi4 347 wyświetleńzałożony przez Orcha, 27.12.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ZWIĄZEK NA ODLEGŁOŚĆ, MIŁOŚĆ PRZEZ INTERNET » Internetowe zauroczenie- proszę o radę

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 13 ]

1

Temat: Internetowe zauroczenie- proszę o radę

Hej.

Pewnie moja historia niewiele różni się od innych, które się tu znajdują, ale zależy mi na obiektywnej i konkretnej radzie. Otóż tak: Od dwóch lat mam internetowy kontakt z pewnym chłopakiem. Poznaliśmy się na jakimś forum i zaczęliśmy ze sobą pisać. Mamy podobne poczucie humoru i poglądy toteż można powiedzieć, że się zaprzyjaźniliśmy. Nie myśleliśmy o spotkaniu, bo mieszkamy bardzo daleko od siebie, a poza tym mamy obowiązki związane z pracą i studiami. Po jakimś czasie lekko się w nim zauroczyłam i nie wiedząc co robić, napisałam mu, że chyba musimy zakończyć znajomość, bo zaczyna mi na nim zależeć (tak, wiem, kobieca logika lvl expert). On odparł, że nie chce się teraz angażować w związek, bo niedawno zerwał z dziewczyną i żebym się nie wygłupiała z tym zrywaniem kontaktu, bo świetna ze mnie dziewczyna. Trochę sobie popłakałam, ale myślę, dobra, trudno, w końcu fajny z niego kumpel. No i tak mijał sobie czas, mogliśmy pisać codziennie 24h na dobę przez miesiąc, potem nie odzywać się do siebie przez trzy tygodnie, a następnie znów zarywać noce nie mogąc oderwać się od klawiatury. Najczęściej to on rozpoczynał rozmowę po dłuższym okresie milczenia, bo ja po „koszu” od niego otrzymanym byłam uczuciowo obojętna, tyle tylko, że go lubiłam.

Od jakichś dwóch miesięcy coś się chyba zmieniło. Piszemy praktycznie codziennie, dwuznaczne uwagi (które dla naszych rozmów są na porządku dziennym- mamy specyficzne poczucie humoru) wezbrały na sile, on zaczął mówić do mnie per skarbie i kochanie, oraz oczywiście „w żartach” wyznać mi miłość. Dwa razy mimochodem zaprosił mnie do siebie, wspomniał też że za kilka miesięcy będzie w kraju (bo mieszka za granicą) i na moje (oczywiście też żartobliwe) zaproszenie do mojego miasta odpowiedział „całkiem możliwe”. Poza tym żadnej inicjatywy z autentycznym wyznawaniem mi uczuć. No i przechodząc do meritum- nie wiem już co jest prawdą, a co żartem. Nie chcę pytać go wprost czy coś do mnie czuje, bo znów zaczęło mi zależeć i nie chciałabym kolejny raz się sparzyć. I uprzedzając ewentualne obawy- wiem, że mimo tego, że jestem pewna jego autentyczności i wiele razy wymienialiśmy się zdjęciami oraz rozmawialiśmy kilka razy przez telefon, to nigdy nic nie wiadomo. Nie zamierzam też jechać do niego, ani też nie uważam, że się zakochałam. On nigdy niczego ode mnie nie chciał, to po prostu to świetny przyjaciel, dogadujemy się, zwierzamy się sobie, doradzamy i jeśli miałoby wyjść z tego coś więcej, to czemu nie. Tylko nie wiem jak on to odbiera, czy to nie tylko moja nadinterpretacja. Po czym poznać jego uczucia? Zależy mi na nim, nie chcę być jedynie znajomą z Internetu. Resztki mojej dumy i godności nie pozwolą już na kolejne wyznania ani przejęcie inicjatywy, więc czy warto czekać, czy po prostu to zakończyć?

2

Odp: Internetowe zauroczenie- proszę o radę

Spotkaj się co Ci szkodzi? Może będzie fajnie może nie, czasami na pierwszym spotkaniu takich "miłości" jest kicha a na drugim już zajebiście, opatentowane na internetowych miłościach, nic nie tracisz ;]

3

Odp: Internetowe zauroczenie- proszę o radę

Nie wiadomo czy w ogóle do spotkania dojdzie, niczego mi nie obiecywał, a ja nie chcę wypraszać u niego zapewnień. Chce tylko w jakiś sposób sprawdzić czy mu zależy, tylko nie wiem jak.

4

Odp: Internetowe zauroczenie- proszę o radę

Uważam, że powinnaś się z nim spotkać, tak po prostu, bez jakichś nadinterpretacji jego zachowania w Waszych dotychczasowych kontaktach.
Skoro sam Ci wcześniej napisał, że nie chce związku, bo odchorowuje poprzedni, to może jest już po okresie "rekonwalescencji"? Moim zdaniem najprawdopodobniej tak, ale skoro był zraniony, to teraz jest ostrożny. Działa "pół żartem, pół serio", bo to jest bezpieczniejsze niż deklaracje. Póki co nie znacie się osobiście, a rzeczywistość może równie dobrze zafascynować na maksa co i na maksa rozczarować :-)
Lubicie się i na tym poziomie na razie pozostań, nie od razu Kraków zbudowano ;-)

5

Odp: Internetowe zauroczenie- proszę o radę

Możliwe, że jest tak jak mówisz, bardzo bym chciała, tyle tylko, że jak wspomniałam wcześniej- nie wiadomo, czy on przyjedzie, bo niczego mi nie obiecywał. Wspomniał, że "być może". Szczytem mojego szaleństwa było wyznanie mu uczuć, ale nie wystarczy go by pojechać do obcej osoby i do obcego kraju. Chcę tylko wiedzieć jak sprawdzić, czy rzeczywiście chce czegoś więcej, czy niepotrzebnie robię sobie nadzieje.

Co te uczucia robią z ludźmi, piszę jak 13-latka wpatrzona w plakat idola, ale bardzo mi na tym zależy.

6

Odp: Internetowe zauroczenie- proszę o radę

No tak - co te uczucia robią z ludźmi ;-)
Spokojnie Orcha, zacznij z nim tak jak on z Tobą - z przymrużeniem oka ;-)
Z przymrużeniem oka umawiaj się z nim na spotkanie, z przymrużeniem oka wyznawaj uczucia, z przymrużeniem oka wdawaj się nawet w poważne dyskusje. Dobry żart jeszcze nikomu nie zaszkodził a pomógł :-)
A co dalej...czas pokaże, nic na siłę. Przesadne zaangażowanie z Twojej strony może go tylko wypłoszyć..a wygląda na to, ze on nie chce być spłoszony :-)
Przyjedzie, tak coś sobie myślę, że przyjedzie... :-)
Trzymam kciuki :-)

7

Odp: Internetowe zauroczenie- proszę o radę

Tak też robię, żart jest przewodnim wątkiem naszej relacji wink Dziękuję za rady, trochę się uspokoiłam. Może mojej cierpliwości starczy jeszcze na trochę czasu, jeśli z jego strony nic nie wyniknie to trudno, zerwę kontakt. Dziękuję jeszcze raz i wszystkiego dobrego smile

8

Odp: Internetowe zauroczenie- proszę o radę

Zrobił się dla mnie niemiły i nie odpisuje od razu na moje wiadomości, tak jak robił to zwykle. A jak już odpisuje, to zdawkowo... Nie wydaje się być na mnie zły czy obrażony, bo nie ma na co, więc chyba mu już nie zależy, jak myślicie? Może ten okres, w którym zaczął okazywać mi zainteresowanie to jednak moja nadinterpretcja? :c i niczego między nami nie ma? Może przestać mu odpisywać przez pare dni?

9

Odp: Internetowe zauroczenie- proszę o radę

Teraz jest swiateczny okres.
Moze zona przyjechala do niego ? Albo dziewczyna go kontroluje ?

10

Odp: Internetowe zauroczenie- proszę o radę

Tu kłania się problem z tym, jak utrzymujemy zbyt długo kontakt z drugą osobą, jedynie wirtualnie. I już tak naprawdę nie wiemy co jest prawdą, a co żartem, tak jak sama napisałaś. Ja znam to uczucie pisania z drugą osobą non stop, również utrzymywałam podobny kontakt, ale z kolegą, którego poznałam jeszcze będąc w podstawówce. Mieszkaliśmy w innych miastach, ale tak się polubiliśmy, że wymienialiśmy między sobą bardzo dużo maili i smsów. Czasem się spotykaliśmy, ale głównie kontakt przez maile. I w ten sposób utrzymywaliśmy kontakt do studiów:) Później nasze drogi się rozeszły, każde poszło w swoją stronę. Ale było to trochę co innego, ponieważ znaliśmy się też na żywo.

W Twoim przypadku jest trochę co innego, tak mi się wydaje. Jak ja poznawałam mężczyzn na MD, to na spotkanie umawiałam się, z odpowiednimi mężczyznami, po jakimś miesiącu, może i szybciej. I w ten sposób nie doszłam do takich problemów, jakie masz teraz. Wydaje mi się, że rozwiązaniem Twoich problemów jest umówienie się w końcu na spotkanie z tym chłopakiem. Spotkacie się na żywo, pogadacie, w ten sposób łatwiej będzie Wam zrozumieć, czego tak naprawdę chcecie.

11

Odp: Internetowe zauroczenie- proszę o radę

Hehe... nie zakochalam sie w nim, ale czy jemu na mnie zalezy?...

A co za roznica, skoro sie w nim NIE zakochalas? Albo oszukujesz sama siebie, albo ta informacja jest ci potrzenna by podniesc sobie samoocene.

12

Odp: Internetowe zauroczenie- proszę o radę

Orcha
nie widziałaś tego człowieka ani razu na żywo. Być może widziałaś tylko jego zdjęcie. Nie masz pojęcia, kto siedzi po drugiej stronie monitora, ten facet mógł Ci pocisnąć dowolny kit. Naprawdę, trudno, żeby w takiej sytuacji zrodziło się coś głębszego niż zwykłe zauroczenie.
Wątpię, żeby z jego strony "coś było", tym bardziej, że wspominałaś, że zrobił się niemiły.
Moim zdaniem, szkoda Twojego czasu. Radzę Ci dużo luzu i dystansu smile Będzie okazja, to się spotkajcie.
Z mojego własnego doświadczenia - przez Internet to 99% ludzi wydaje się fajnych smile Przebudzenie bywa bolesne.

13

Odp: Internetowe zauroczenie- proszę o radę

Zawsze możesz się spotkać i zobaczyć... Ale także radzę nabrać dystansu i luzu do takich znajomości..To tak jakby robić sobie nadzieję na coś więcej z każdym kolega ze szkoły gdzie udało się porozmawiać chwile...

Posty [ 13 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ZWIĄZEK NA ODLEGŁOŚĆ, MIŁOŚĆ PRZEZ INTERNET » Internetowe zauroczenie- proszę o radę

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026